Tag: argumenty

500 PLUS: rozdawnictwo, temat zastęczy czy dziejowa konieczność?!

Co sądzisz o 500 plus, również na pierwsze dziecko?

W Polsce nie słabną dyskusje o zasiłku w wysokości 500 złotych, który ma być dawany również na pierwsze dziecko. Co sądzisz o 500 plus? W debacie publicznej dominują cztery dyskursy:

  1. To się Polakom należało, rząd Szydło i potem Morawieckiego to pierwsze polskie rządy, które robią coś dla ludzi. Poprzednie ekipy dbały tylko o to, by nie drażnić kościoła z jednej strony i genderowców z drugiej strony, by był spokojny klimat do przekrętów, biznesów i kręcenia lodów. Ten rząd z tym zerwał i przekierował strumień gotówki z międzynarodowej mafii (finansjery) w kierunku zwykłych ludzi.
    .
  2. To dziejowa konieczność. Już wkrótce w wyniku automatyzacji i robotyzacji zniknie 90% stanowisk pracy na świecie. Rządy państw dobrze robią, że powoli wprowadzają różne programy przypominające ideę „Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego.” Poza tym skierowanie strumienia pieniędzy w stronę ludzi pobudzi skostniałe od neoliberalnej ortodoksji gospodarki. W wyniku tej rynkowej ortodoksji zbyt duża część kapitału jest w rękach najbogatszych, co coraz bardziej dławi gospodarki. Jednak rząd powinien wprowadzić 500 plus a nawet więcej dla wszystkich obywateli kraju bez wyjątku. Tak, by strumień pieniędzy trafiał nie tylko do rodzin.
    .
  3. 500 plus to rozdawnictwo. Utrzymuje się w ten sposób patologię i nierobów, którzy mają postawę roszczeniową. Dobrobyt bierze się z pracy, a człowiek jest kowalem swojego losu. Jeśli ktoś zarabia 1500 zł i narzeka, to jest to tylko jego wina. Dobrze tak nierobowi. Ja pracuję w na infolinii w „700-1500” w mordorze, i na wszystko zarobiłem sam. Dlaczego mamy utrzymać tę roszczeniową hołotę? Jak oni śmią żądać 500 plus i wyższych pensji?! Mamy im płacić tyle ile w Anglii? To niech se tam jadą!
    .
  4. Rząd nie ma swoich pieniędzy. Nawet gdy daje komuś 500 złotych, to robi to tylko z publicznych środków. Zarówno 500 plus jak i patologie rządów PO-PSL są złe. Powinno się maksymalnie obniżyć podatki, sprywatyzować praktycznie wszystko i zredukować funkcje państwa do minimum minimum. Kapitalistyczne prawo dżungli przy zachowanej swobodzie podatkowej byłoby najlepsze. Los jednostki jest tylko w jej rękach i nikogo poza nią nie powinien obchodzić. Przecież już tak jest, że to rekin skubie leszcza, a nie na odwrót.

Czytaj dalej „500 PLUS: rozdawnictwo, temat zastęczy czy dziejowa konieczność?!”

WAŻNE: JAK ROZMAWIAĆ O TOKSYCZNOŚCI SZCZEPIEŃ?!

Ważne: jak rozmawiać o toksyczności szczepień?!

szczepienia dzieci (5)W życiu każdego młodego rodzica przychodzi taki czas, że zostanie przez kogoś zapytany o szczepienia. Czy to przez rodzica innego dziecka z przedszkola, czy to przez lekarza, rodzinę, znajomych, itp itd. Poniżej więc macie kilka porad.

Ja z kolei proponuję nieco inną zasadę: „nic nie widziałem, nic nie słyszałem, nic nie wiem„. Pamiętacie początek pierwszej części filmu Matrix? Jedna z pierwszych lekcji dla Wybrańca (Neo), była taka, że bezwzględny, bezlitosny i morderczy agent matrixa może być dosłownie w każdym.

W filmie tym biuściasta blondynka, ciepła i miła, czule uśmiechająca się do Neo – w mniej niż sekundę czasu zmienia się w bezwzględnego agenta, który celuje z potężnej spluwy prosto w jego głowę. Oczywiście, to tylko filmowa metafora, nieco nawet przesadzona.

Jednak nie wiesz, czy rozmówca z którym rozmawiasz, nie jest aby fanatycznym zwolennikiem oficjalnej nauki, szczepień, ze znajomościami w lokalnym sanepidzie. Nie wiesz np jak zareaguje rodzic innego dziecka, przerażony i wystraszony telewizyjną propagandą.

Jedna z najważniejszych i najcenniejszych życiowych lekcji, jest to, że im mniej o Tobie ludzie wiedzą, tym lepiej. Pamiętaj że każda, nawet z pozoru najbardziej błaha informacja o Tobie może być wykorzystana. Gdzieś, kiedyś – nie wiesz gdzie i nie wiesz kiedy – ale może zostać wykorzystana.

Niestety, ale żyjemy w paranoicznym, chorym świecie, który to świat ezoterycy nazywają „piekłem„, „więzieniem bez ścian„. Świat ten powoli się rozpada, toczy się ku przepaści siłą bezwładu. A wraz z nim upadają wszystkie istniejące systemy, zbankrutowane moralnie ideologie, religie i doktryny, dawno zdezaktualizowane wzorce. Trzeba więc przestrzegać pewnych zasad bezpieczeństwa.

Jednak im więcej tych zasad bezpieczeństwa tym mniej.. życia, doświadczania i interakcji. A o ironio, właśnie o to chodzi – o życie, doświadczanie i interakcje, pomimo tego, że świat w którym żyjemy wydaje się nam pozbawionym sensu miejscem zesłania. Wybór należy do Was, wybierzcie mądrze.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „WAŻNE: JAK ROZMAWIAĆ O TOKSYCZNOŚCI SZCZEPIEŃ?!”

Koncerny uczą pielęgniarki, jak manipulować rodzicami i wymuszać na nich szczepienia dzieci

Szczepienia dzieci: specjalne szkolenia zawodowe dla pielęgniarek, lekarzy i położnych

Komentarz Jarek Kefir: przeczytajcie podkreślenie tekstu – to podpowiedź, jak chamsko i w typowo trollowski sposób walczyć z koncernami farmaceutycznymi i cebulactwem polskich lekarzy.

Ja już się zabieram do wytężonej pracy. Gdy walczysz z ludźmi skorumpowanymi, pozbawionymi empatii i ludzkich uczyć wyższych – racjonalistami, skorumpowanymi lekarzami – wtedy liczy się skutek, a mniej – sama metoda. Oni są moralności pozbawieni. I tak też będą traktowani.

Każdy, kto ma w sobie żyłkę trolla, znajomość psychologii i dobre pióro – niech też się zabiera do roboty. Tutaj, w internetach, wszyscy jesteśmy trochę trollami*  😉

* Nie dotyczy Janusza Korwina Mikke. On to robi na poważnie..

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Szkolenia zawodowe dla pielęgniarek i lekarzy o szczepieniach, czyli nowa porcja propagandy od firm farmaceutycznych

Cyt. „Koncern farmaceutyczny GSK zorganizował w Kaliszu spotkanie dla pielęgniarek i położnych, by nauczyć je rozmów z rodzicami na temat szczepień. Sprawdziliśmy jak wygląda takie szkolenie.

Piątek, godzina 18, kaliski hotel Europa. W sali konferencyjnej na IV piętrze ma odbyć się spotkanie pod tytułem ,,Świadomie o szczepieniach – odpowiedzialny dialog z rodzicami’’. W roli gwiazdy wystąpił doktor Ernest Kuchar z Wrocławia. Na sali kilkadziesiąt, może 40, może 50, pielęgniarek i położnych z regionu. Wykład jest interesujący, doktor Kuchar to świetny mówca, sypie anegdotami z rękawa, nie unika ostrych porównań, często odwołuje się do własnych przeżyć, własnego życia prywatnego i zawodowego. Po kilkudziesięciu minutach pielęgniarki reagują dokładnie tak, jak zaplanował mówca  – chórem powtarzają to, co lekarz chce usłyszeć. To efekt niemal perfekcyjnego przygotowania, bo trzeba przyznać, że zamiast nachalnej propagandy są wyraźne sugestie z elementami technik manipulacyjnych. Wszystko to jednak jest podane w miłej, lekkiej i przyjemnej formie. Skojarzenie z opisywanymi na łamach ,,Życia Kalisza’’ przypadkami sprzedaży bezpośredniej nasuwa się samo – tutaj również producent, który ma interes w sprzedaży swoich produktów, zadbał o gwiazdę wieczoru.

Po pierwsze: nie myśleć
– Człowiek podejmuje wiele emocjonalnych decyzji – mówił dr. Kuchar i na tę okoliczność przepytał przedstawicielki służby zdrowia, która pali papierosy, a która gra w totolotka. – Musicie wiedzieć, że ryzyko wygrania w totolotka dużych sum pieniędzy jest 15 razy mniejsze niż to, że zginiecie w wypadku samochodowym. Mimo to wielu ludzi wysyła kupon lotto. Współczesne społeczeństwo jest nieufne. Kiedyś lekarz czy pielęgniarka to była wyrocznia. Dzisiaj, dzięki Internetowi, wszyscy mają dostęp do informacji. Przeciętny człowiek na szczepieniach się nie zna, szuka więc informacji na ten temat w Internecie, ale nie jest w stanie odróżnić tego, co powiedziała jedna pani drugiej pani, od informacji rzetelnej.
Jako dowód doktor przywołał sytuację studentów, którym zaprezentowano prezerwatywy dwóch różnych producentów. Z badań wynikało, że te wyprodukowane przez producenta A są dużo lepsze od tych wyprodukowanych przez firmę B. Te dane były znane studentom, jednak mimo to większość z nich sięgnęła po prezerwatywy producenta B, ponieważ wcześniej zapoznali się z historią jednego ze swoich kolegów, który emocjonalnie opisał dramatyczny moment, gdy podczas stosunku jego prezerwatywa pękła. Opowieść była emocjonalna i podobnie rzecz dzieje się z nami – jeśli usłyszymy o tragedii opowiedzianej emocjonalnie, inaczej patrzymy na zagadnienie.
– W społeczeństwie istnieje ogromna niechęć do ryzyka. Ludzie panicznie boją się wszystkiego, chociaż z drugiej strony lekceważą choroby, których nie widzą, a więc w tym przypadku ocena ryzyka jest zaburzona. Badania naukowe pokazują [tutaj na sporych rozmiarów ekranie pojawia się slajd przedstawiający krokodyla nilowego – dop. JB], że jesteśmy potomkami ludzi, którzy zachowali się właściwie w sytuacji zagrożenia. Jesteśmy potomkami tych ludzi, którzy nie myśleli zbyt wiele, tylko uciekali przed krokodylem. Musimy nie myśleć. Nasze myślenie jest efektem ewolucji. Jeśli przed wiekami kobieta słyszała szelest w trawie, uciekała, a nie zastanawiała się, czy szelest powoduje wiatr, czy też dzikie zwierzę. To był tzw. błąd fałszywie dodatni w ocenie ryzyka, który pozwalał przeżyć, bo szelest mógł spowodować wiatr, ale mógł też spowodować jakiś dziki zwierz. Ludzie, którzy przeżyli, charakteryzowali się tym, że jeśli nie wiedzieli o co chodzi, to ich naturalną reakcją była ochrona potomstwa. Inna sprawa, że życie pokazuje, że ci durniejsi mają więcej dzieci – mówił doktor i tym stwierdzeniem wywołał salwy śmiechu. Uczestniczące w spotkaniu pielęgniarki wyraźnie więc poddały się terrorowi autorytetu medycznego i nie zauważyły, że przywołany właśnie mechanizm działa w przypadku rodziców, którzy nie szczepią swoich pociech, obawiając się o ich zdrowie.

Więcej w Życiu Kalisza: http://www.zyciekalisza.pl/?str=116&id=165042