Reklamy

Tag: antysystem

ŚWIATOWE PRZEMIANY: ZAGŁADA CZY PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI?!

Wielu ludzi zauważa, że trwają właśnie wielkie zmiany na świecie. Stary, liberalny porządek świata jest właśnie rozmontowywany. Na jego miejsce pojawia się nowy światowy porządek – bardziej prawicowy, bardziej męski, skupiony bardziej na gospodarce niż na ideach. Dla części ludzi te zmiany są przerażające. Świat, który znali, chwieje się w posadach i upada. Stare ramy narracyjne i stare mapy rzeczywistości już zupełnie tej rzeczywistości nie odpowiadają.

Eksperci są bezradni i nawet wirtuozi nie są w stanie zahamować postępujących zmian. Często czytam felietony analizujące upadek systemu na Krytyce Politycznej, Polityce, czy w Newsweeku. Oni nie potrafią się nadziwić i zrozumieć, dlaczego stare recepty już nie działają. Ciągle opłakują „stare dobre czasy”. Oni byli bardzo przekonani o „Końcu Historii” wg Fukuyamy, a tu się okazuje, że historia właśnie przyspiesza. Czytaj dalej „ŚWIATOWE PRZEMIANY: ZAGŁADA CZY PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI?!”

Reklamy

SYSTEM NISZCZY TWOJĄ INDYWIDUALNOŚĆ I OGŁUPIA SPOŁECZEŃSTWO!

System i antysystemowcy: odwieczny konflikt interesów

Postawa antysystemowa staje się coraz bardziej popularna. Coraz więcej z nas dostrzega, że proponowane dotychczas rozwiązania nie tylko nas zawodzą, ale często w ogóle nie działają. Żyjemy w czasach spektakularnego upadku dotychczasowych uregulowań prawnych, społecznych, politycznych, ekonomicznych i każdych innych. Możliwe że często czujesz się zagubiony, być może czasami i przerażony. Wielu z nas, być może Ty także, doświadcza dotkliwego poczucia braku sensu istnienia siebie i świata. Wszystko się zmienia i nic nie jest wiadome. Dlatego wielu z nas zaciska wrogo pięści i krzyczy: „Jebać system! My im pokażemy!” I najczęściej nie pokazujemy „im”, bo zamiast pokazywać „im”, to tak naprawdę atakujemy takich samych biedaków jak my sami, tylko wierzących w inną ideologiczną czy religijną bajkę.

Jak żyć, panie premierze? Jak więc z tą antysystemowością jest? Jak uwolnić się od systemu? Czy jest w ogóle sens? A jeśli jest, to od których jego składowych warto się uwolnić, a od których nie? W tym artykule proponuję Ci spojrzenie na te zagadnienia z innej strony. Przedstawiam Ci pięć poziomów świadomości. Różnią się one odbiorem zarówno systemu, jak i odbiorem samego siebie.

O systemie, postawie antysystemowej, czy też jebaniu systemu pisałem trochę w poprzednich artykułach:
System wkrótce upadnie bo wyczerpał się zupełnie (02.01.2018)
Mamy w sobie potężną siłę i możemy jej użyć przeciwko elitom i systemowi! (01.01.2018)
Czemu głupsi są szczęśliwsi? Wiedza daje wolność, ale unieszczęśliwia (16.12.2017)
Jak w skuteczny i luzacki sposób jebać system? Lista najlepszych sposobów (20.07.2017)
Chcesz przekazać dziecku bezcenną wiedzę o systemie? Tę naukę zapamięta na całe życie! (13.05.2017)

1. Sługa społeczeństwa, niewolnik systemu

Do tego poziomu jesteśmy przygotowywani (rodzina, szkoła, kościół) i z niego wszyscy się wywodzimy. Jest to inaczej „poziom dziecięcy” wg Hellingera. Służysz społeczeństwu jako niewolnik systemu. Wybierasz sobie niszę (ideologię, religię, rolę społeczną) i za dobrą monetę bierzesz to, co w danej epoce historycznej uchodzi za prawdę. Dzieje się to wg słynnej maksymy: możesz myśleć to co chcesz, pod warunkiem, że zgadza się to z tym, co myśli większość.

Albo jesteś użyteczny społecznie, albo wypadasz z gry. Ci, którzy przez millenia wypadali z gry (Od Jezusa, przez stosy z czarownicami, po „dzieci z dworca ZOO”) są skutecznym straszakiem. Więc jakikolwiek bunt nie wchodzi w grę. Twoim przeznaczeniem na tym poziomie jest służyć systemowi i być przez niego powoli pochłoniętym (przetrawionym). Czyli oddać mu całą swoją indywidualność, tożsamość, osobowość, a potem także: czas, pieniądze i inne zasoby.

Kobieta szykuje szynkę do pieczenia, posypuje przyprawami po czym obkraja brzegi szynki formując prostokąt i wkłada do brytfanny.
Zdziwiony mąż pyta: po co tak robisz?
-Tak się robi. Moja matka tak robiła.
Mąż dzwoni do teściowej
Mamo jak pieczesz szynkę?
-Normalnie, przyprawiam odkrajam boki, formuję prostokąt, wkładam do brytfanny i piekę.
-Ale dlaczego obkrajasz boki.
-Tak się robi. Moja mama tak robiła.
Mąż dzwoni więc do babci i opowiada o tej szynce pytając…
Babcia starowinka rzecze: wnusiu ja żem obkrajała, bo miałam tylko jedną wąską foremkę..

2. Buntownik z wyboru, antysystemowiec

Sprawa wiadoma. Nie służysz społeczeństwu i żyjesz poza nim. Chcesz zbawiać świat, przebudzać ludzkość, nawracać na wiarę, i tak dalej. Walczysz z systemem, światem, społeczeństwem, ignorancją, głupotą i tak dalej. A tak naprawdę to walczysz sam ze sobą i z „widmami” kreowanymi przez swój własny umysł. Twoim przeznaczeniem na tym poziomie jest być przez system pokonanym, pożartym a następnie wyplutym, by służyć za straszak osobom z poziomu 1.

Jednak ta postawa jest paradoksalnie bardzo ważna w zachodzących na świecie zmianach. To wszelcy „buntownicy z wyboru” ciągnęli świat do przodu, wnosili innowacje i usprawnienia do systemu. I najczęściej to oni płacili za to wysoką cenę. Zaś po ich marnym końcu, cała reszta ludzi z poziomu 1 po prostu wzruszała ramionami, korzystając z tych usprawnień i wynalazków. To trochę tak, jak dzieła wielkiego malarza osiągają dziś zawrotne ceny, podczas gdy on sam żył i umarł w biedzie.

Cytat: „Warunki życia kształtują nie tylko określone czyny, lecz i charakter myśli człowieka. Jeśli masz wrogie nastawienie do świata, to on będzie Ci odpowiadał tym samym. Jeśli wciąż wyrażasz niezadowolenie, to będziesz miał ku temu coraz więcej powodów. Jeśli w Twoim stosunku do rzeczywistości przeważa pesymizm, to świat będzie się odwracać do Ciebie, pokazując swą najgorszą stronę. I odwrotnie. Stosunek pozytywny będzie w naturalny sposób zmieniać Twe życie na lepsze. Człowiek otrzymuje to, co wybiera. Taka jest rzeczywistość, niezależnie od tego, czy nam się to podoba czy nie.”

3. Luzak. System mu aż tak nie wadzi

Możliwe że masz już sporą wiedzę. Możliwe że dawno masz za sobą poziom numer 2. Żyjesz sobie spokojnie w społeczeństwie, ale jednocześnie nie służysz mu jako niewolnik. Przestrzegasz prawa, zasad ruchu drogowego, płacisz podatki. Przestrzegasz mądrze norm społecznych. Mądrze na tyle, by nie zniszczyły one Twojej unikalnej indywidualności, i na tyle, by nie wchodzić w niepotrzebne kolizje i konflikty z „normikami” z poziomu 1. To taka bezkolizyjność, ale tylko z pozoru.

Bo jest to balansowanie na linie, gdyż albo normiki, albo buntownicy będą chcieli przeciągnąć Cię w kierunku swojego ekstremum. Osobom z poziomu 1 może wydać się to egoistyczne, bo: „Taki mundry to każdy by chciał być, dlaczego tylko my się mamy zaharowywać”. Buntownikom z poziomu 2 taka postawa może wydawać się obłudna, a czasami wręcz zdradziecka lub szatańska. Twoim przeznaczeniem na tym poziomie jest balansowanie na tej społecznej linie, pilnowanie, by metaforycznie „nie rzucać pereł między wieprze”. Chcesz dawać wiedzę tylko wybranym i gotowym.

Cytat: „Nie było takiej rzeczy, z której nie potrafiłaby się śmiać, nie było dla niej nic świętego. I to właśnie przejęliśmy od zwariowanej Chris Habib: Śmiejcie się, dzieciaki. W końcu wszystko jest jednym wielkim żartem.”
~Ken Wibler

4. Wiedzący. Wie czym system jest, a czym nie jest

Wiesz wszystko to, co Luzak z poziomu 3. Ale jednocześnie zdajesz sobie sprawę, że normy społeczne, prawne i każde inne, choć pełne są sprzeczności, dulszczyzny i niesprawiedliwości, to są unikalne i potrzebne, by chronić ład cywilizacyjny. Co by było, gdyby nie one? Dodatkowo dobrze wtedy wiesz, że ład cywilizacyjny, na którego straży stoją te całe „dulskie” normy, jest bardzo delikatny i kruchy. Historia (III Rzesza, ZSRR, polski Stan Wojenny) i współczesność (Somalia, Afganistan itp) zna wiele tego przykładów.

Przecież to ten ład cywilizacyjny, to te normy społeczne, jakie by one „złe i niedobre” nie były, zapewniają nam jako taki rozwój i jako taką ochronę przez totalną anarchią i rzeziami na ulicach. Wiesz, że to, co jest dobre dla jednostki, nie zawsze jest dobre dla całości, czyli dla systemu, i odwrotnie. Mądry człowiek zdaje sobie sprawę z tego, że wolność jednostki i stabilność systemu, choć czasami sprzeczne i wykluczające się, to powinny być zachowywane obok siebie. Na każde z nich powinno być miejsce.

Ostatecznie to, co najcenniejsze – Twoją unikalną tożsamość, poznałeś także dzięki systemowi. To system, dzięki któremu nie żyjesz w buszu lub w jaskini umożliwił Ci edukację, poznanie różnych nurtów filozofii, duchowości, czy choćby różnych książek, filmów i muzyki. Lubię czasami opowiadać anegdotę o tym, że prawdziwy antysystemowiec z poziomu 2 żyje pod namiotem w środku syberyjskiej tajgi. I zgodnie z doktryną ekologizmu i antysystemowości, umiera sepsę po wielodniowych męczarniach, rozwijającą się po banalnej infekcji. Bo prawdziwy antysystemowiec i radykalny zwolennik życia w stylu „bio” antybiotyków nie tyka. Twoje przeznaczenie na poziomie 4 to dalsze wyluzowanie, dalsze poznanie wiedzy i w związku z tym, wyzbycie się wiary.

Cytat: „Nie sposób przecenić roli konserwatywnych religii w dziejach. Jej zasięg można porównać do oddziaływania dymienicy morowej czy dziwactw Hitlera. Religia zawsze pełniła rolę stabilizującą. Taka jest jej funkcja w mechanice ewolucji, w dialektyce funkcji mózgowych. Aktywność umysłu przypomina monolog kokainisty. Nie sposób za nim nadążyć. Przeciętny człowiek czuje się w tym wszystkim zagubiony. Dlatego plemienni moraliści [politycy, kapłani, ekonomiści, eksperci itp] usiłują dostarczyć mu trochę spokoju i stabilności [ideologie, religie itp] spowalniając tę aktywność.

Co ciekawe, przeciętny człowiek posiada największą ciekawość i otwartość wobec świata przed przyjęciem roli rodzicielskiej. Po reprodukcji coraz mniej jest miejsca dla rozważań typowych dla umysłu, a z racji sankcji, jakie każda społeczność nakłada na heretyckie tworzenie nowych idei, praktycznie nikt o nich nie myśli. (…) Być może homoseksualiści nie są wcale największymi twórcami innowacji kulturowych, jak chcieliby widzieć to organizatorzy Gay Pride, jednak ich udział w kulturowych zmianach jest nieproporcjonalnie większy niż pozostałych grup społecznych. Dlaczego? Ponieważ nie mają narzuconych ról rodzicielskich.”
~Robert Anton Wilson

5. Widzący to, co nieskończone – najtrudniejszy poziom

Chcąc odnaleźć sens życia, chcąc poznać odpowiedzi na odwieczne pytania nurtujące ludzkość, zagłębiając się w tajniki filozofii, odrzucając to, co oficjalnie i społecznie narzucane, dochodzisz do wniosków, których praktycznie nie ma nigdzie. Nawet na stronach mieniących się filozoficznymi, alternatywnymi, niezależnymi. Dochodzisz też do wniosku, że żadna ziemska doktryna alternatywna i systemowa, nie da Ci dostatecznej pewności i nie da Ci prawdy. Wyzbywasz się tego, co nazywa się wiarą, a więc także tego, co wiąże się z.. Nadzieją i z Miłością. Podobno esencją człowieczeństwa, jego składową, obok oczywiście rozumu i wiedzy.. Jak wiele złudzeń, często pięknych jesteś w stanie się pobyć? Jak wiele skrupułów chcesz się wyzbyć, by osiągnąć..

No właśnie, co osiągnąć? Czyż nie goniłeś cały czas za widmem? Czyż nie poznałeś tych wszystkich filozofii, doktryn, map rzeczywistości, by ostatecznie stwierdzić, że tak naprawdę nie wiesz nic? Że jako ludzkość wiemy tak mało? Że nasz system, nasza nauka, medycyna, filozofia, polityka, życie społeczne, są tak niedoskonałe? Czy jesteś gotów pójść dalej? Czy jesteś gotów poświęcić dosłownie wszystko, co wiesz, i dosłownie wszystko, co dotąd uznałeś za prawdę?

Ten poziom to ostateczne granice ludzkiego poznania, ostateczne zaprzestanie poszukiwań, i ostateczne pogodzenie i przyjęcie wielkiej tajemnicy życia. Nazwałem to „uderzeniem w ścianę” i opisywałem w wielu poprzednich artykułach. W końcu nic nie jest takie, jakie się być wydaje. Być może życie i śmierć w tym wymiarze są na niby, ale przeżyć warto je tak, jak by były naprawdę. A jeśli nie będą nas uskrzydlać wiara, nadzieja i miłość, często tak wyklinane, to co? Umysł tego nie zrobi, bo nie jest w stanie, bo „operuje” on na zupełnie innej płaszczyźnie.

-Czujecie się zagubieni, odcięci, samotni. Ale tak nie jest. Nasze poszukiwania doprowadziły nas do wniosku, że tylko kontakt z innymi sprawia, że samotność jest do zniesienia. 
-A co teraz?
-Teraz wrócisz do domu.
-Ale ja mam tak wiele pytań.. Czy kiedyś tu jeszcze wrócimy?
-To dopiero pierwszy krok. W swoim czasie wykonacie następne. 
-Inni też powinni zobaczyć to, co ja!
-Tak się dzieje od miliardów lat. Cierpliwości.”
~Film SF „Kontakt” z 1997

O swoich dotychczasowych dylematach i wnioskach związanych z systemem, indywidualnością i „uderzeniem w ścianę” pisałem w tych artykułach – zapraszam Cię do ciekawej lektury:

Tajemnicze poziomy świadomości. Na którym Ty jesteś? (06.05.2018)
Oszustwo wysokich wibracji, iluzja otwierania serca, czyli paranoje duchowości new age (18.04.2018)
Czy opętanie istnieje?! Religie i doktryny duchowe Cię okłamują! (12.04.2018)
Sekrety duchowości: czy religie i nauka ukrywają to, co jest po śmierci? (11.04.2018)
Czy życie po śmierci istnieje?! Żadna doktryna duchowa nie da Ci odpowiedzi! (06.04.2018)
Nauka i duchowość oparte są o teorie i hipotezy, mało jest w niej rzeczy pewnych (02.04.2018)
Oświecenie którego pragniesz jest procesem destrukcyjnym i rozczarowującym! (23.02.2018)
Oświecenie którego pragniesz może Cię bardzo rozczarować! (01.04.2018)

Autor: Jarek Kefir ©

WAŻNA INFORMACJA: Facebook znacznie ogranicza docieranie do Czytelników. Niedługo będą istniały tylko te media, do których płyną pieniądze. Media mainstreamowe mają abonamenty i prenumeraty. Media niezależne takie jak moja strona mogą liczyć tylko na dobrą wolę Czytelników.

Moim celem jest podnoszenie świadomości, także Twojej. Lubię inspirować Czytelników do samodzielnego i twórczego myślenia jak i do wyluzowania. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja wychodzi od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane przez elity.

Dalsza działalność mojej strony i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia finansowego Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem. Dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów jest niepewny jak nigdy wcześniej i zależy także od Ciebie.

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji [KLIKNIJ TUTAJ]”

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca [KLIKNIJ TUTAJ]”

    

WEDŁUG PRAWA MIĘDZYNARODOWEGO JESTEŚ NIEWOLNIKIEM PAŃSTWA I BANKÓW! WIESZ O TYM?!

Czy wiesz, że do dziś obowiązuje tzw. „prawo morskie” czyli tajny kodeks, podług którego działają wszystkie korporacje, banki i państwa na Ziemi?! I to włącznie z Iranem, Koreą Północną a nawet tworami takimi jak państwo islamskie (ISIS)?!

Prawo morskie nie jest żadną ustawą ani żadną konwencją. Jednak określa ono funkcjonowanie tworów, które zarządzają ludźmi, ziemią, zasobami naturalnymi, pieniędzmi czy danymi. Te twory to oczywiście wspomniane wyżej banki, korporacje czy państwa, ale także np giełdy.

W tym artykule prezentuję kilka wybranych zagadnień z dziedziny prawa morskiego, linki do ciekawych materiałów na ten temat i ciekawą audycję video.

Wg prawa morskiego jesteśmy niewolnikami państwa i ekonomii. Poniżej kilka jego założeń, reszta w poniższym filmie video:

-Świat jest podzielony na państwa-korporacje. Każde państwo, każda firma, organizacja, urząd, każde formalne małżeństwo i w końcu każdy człowiek ma wg tego prawa status „korporacji„. Korporacja-matka to „Corporation of London”;

-Wszyscy ludzie-korporacje żyjący na terenie danego państwa są oficjalnymi niewolnikami swojego państwa-korporacji. Dowód osobisty czy paszport to inaczej informacja o tym, jakiego państwa jest własnością dany człowiek;

-Funkcjonariusze państwa-korporacji (policja, wojsko, lekarze, urzędnicy, politycy, prawnicy itp itd) są objęci specjalnym immunitetem. W świetle prawa morskiego są oni zupełnie bezkarni, jednak dla zachowania pozorów trzeba czasami kogoś ukarać symboliczną karą. Lub większą karą, ale wyłącznie wtedy, gdy naruszenie było rażące i przedostało się do opinii publicznej;

-Małżeństwo jest stworzeniem oddzielnej „osobo-korporacji” w celu zabezpieczenia bytu materialnego dla rodziny i dzieci. Od momentu zawarcia małżeństwa państwo ma dowolne prawo do wtrącania się w Wasz związek, szczególnie w sprawy wychowania i bytu dzieci. Od tej pory związkiem i dziećmi zarządza państwo-korporacja, ponieważ jest to własność państwa;

Pożyczka bankowa jest przekrętem i jednocześnie jest niewolnictwem w stosunku do banku-korporacji. Podpisując umowę na dowolną pożyczkę (czy to 500 zł czy to miliard złotych) dajesz prawo kolejnemu podmiotowi, czyli bankowi, do dowolnego rozporządzania Twoimi oszczędnościami, mieszkaniem i życiem.

Materiały na ten temat są dostępne także w linkach poniżej:
Największy przekręt prawny wszech czasów! Staliśmy się niewolnikami korporacji o nazwie III RP [część 1]
Największy przekręt prawny wszech czasów! Staliśmy się niewolnikami korporacji o nazwie III RP [część 2]
Największy przekręt prawny wszech czasów! Staliśmy się niewolnikami korporacji o nazwie III RP [część 3]

Mamy taki system na jaki się godzimy

Jakkolwiek by na to nie patrzeć, te wszystkie regulacje są potrzebne, by zachować homeostazę systemu. Prawdziwe są opinie, że jest to system drapieżny i wyzyskujący, w którym 90% bogactw planety należy do garstki miliarderów-psychopatów. Jednak sam system jest potrzebny, by trzymać w ryzach „planetę małp”, na jakiej żyjemy. Bez systemu przy obecnej mentalności ludzi trwałaby regularna krwawa jatka, 24 godziny na dobę. No niestety, ale wszystko jest kwestią mentalności.

Elity, politycy i liderzy są odwzorowaniem mentalności narodu, są jego moralną wizytówką. Mentalność Polaków zaczęła się zmieniać około 2010, 2015 roku, więc zmieniła się elita. Zamiast poprzedniej elity PO, która wyzyskiwała i drenowała kraj jak tylko się da, dobijając do 1000 udokumentowanych afer, mamy obecny rząd PiS który wreszcie zaczął dbać o społeczeństwo i gospodarkę. Naród zmądrzał, zmieniła się jego mentalność, powiedzieliśmy „dość”, i to się zmaterializowało w polityce. Na tej samej zasadzie ekonomia, prawo pracy, realia płacowe, zabezpieczenia socjalne, dobrobyt – zależą od mentalności narodu.

Nic nie wydarzy się bez zgody, czy to człowieka, czy narodu. Bo te same zasady dotyczą zarówno jednostki, jak i zbiorowości. Trudno w to uwierzyć, ale prawo nieingerencji i prawo wolnej woli są zachowywane. Jeśli człowiek czy naród godzi się na biedę, wyzysk i cierpienie, to to dostaje. Dlatego tak ważna jest kwestia poprawy naszej mentalności. Byśmy przestali być niewolnikami ekonomii, polityki czy doktryn. „Należy nam się” – te słowa na zawsze warto zapamiętać. Przypowiastki o prawach wolnego rynku lub te biblijne o uchu igielnym są po to, by niewolnicy pracujący za 2000 zł zezwalali elitom na gromadzenie bilionów dolarów.

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:

Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

A teraz zapowiadane nagranie video o prawie morskim i systemie ekonomicznym:

Video pochodzi z portalu Porozmawiajmy.tv. Po więcej informacji odsyłam Cię do poniższego linku:
Zrozum kim jesteś i zacznij ujarzmiać matrixa prawno-bankowego!

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

CZY NAPRAWDĘ JESTEŚ WOLNYM CZŁOWIEKIEM?! „ELITY DAŁY CI JEDYNIE ILUZJĘ WOLNOŚCI”

Wolność.. Kocham i rozumiem, wolności.. Oddać nie umiem!” To słowa słynnej piosenki z okresu powstania „Solidarności”. Wolność jest na ustach wszystkich ludzi, na sztandarach każdej partii politycznej, każdej ideologii a nawet religii. Wolność.. Tyle się o niej mówi. Ale czy faktycznie jesteś wolny? Dwa materiały, które Ci przedstawię w tym artykule, mogą dosłownie wstrząsnąć Twoim postrzeganiem tego tematu. Przecież największe zniewolenie to to, którego nie tylko nie dostrzegamy, ale wręcz ochoczo akceptujemy.

I o to chodziło dzisiejszym elitom, byśmy nie tylko nie dostrzegali naszego zniewolenia, ale wręcz zaczęli je wychwalać, wyznając niewolnicze doktryny. Pierwsze dwa okresy zniewolenia to czasy starożytnego Egiptu, gdzie niewolników traktowano brutalnie. W czasach Cesarstwa Rzymskiego dano niewolnikom więcej swobody a nawet rozrywek, dzięki czemu stali się bardziej produktywni. Kolejnym skokiem ewolucyjnym było chrześcijaństwo i związane z nim niewolnictwo agrarne, zwane feudalizmem.

Potem, w erze przemysłowej, były testowane dwa modele niewolnicze. Pierwszy to nieludzka praca w XIX wiecznych fabrykach po 16 godzin dziennie. Drugi z nich to nazizm, komunizm, maoizm, archipelag gułag, obozy koncentracyjne, praca przymusowa. To się nie sprawdziło. Niewolnik współczesny nie pracuje od 10 roku życia w kopalni przez 16 godzin dziennie. Nie spadają na jego miasto bomby, nie ma gestapowca który karabinem zmusza do pracy w obozie, i nie wyfrunie on przez komin tegoż obozu.

Ale rdzeń systemu, choć ewoluował, stając się bardziej „znośnym”, to tak naprawdę się nie zmienił. Niewolnik współczesny pracuje za 1500 złotych netto, musi większość pensji oddawać na rachunki, a za resztę kupuje sobie kiepskiej jakości żarcie. Jedyną jego rozrywką jest kilka piw wieczorem, przy telewizorze. I tak żyje miliony Polaków, nazywając to „dorosłością”, „odpowiedzialnością”, lub też „życiem realnym w społeczeństwie.”

Kiedyś wymyśliłem taki chamski dowcip, zwany przez niektórych sucharem:

-Profile 30-latków na Facebooku takie są. Jest styczeń 2018 roku. Ostatni wpis jest z listopada 2017. Kolejny wpis z kwietnia tegoż roku. Następny już z marca, ale.. 2014 roku.
-Bo oni mają prawdziwe życie, Ty chory pojebie!
-Lol, wakacje, auto i mieszkanie na kredyt i pracę od 8 rano do 20 wieczorem by utrzymać rodzinę nazywasz prawdziwym życiem?

Cytat: „Ludziom się wydaje, że: „zawsze tak było i na zawsze tak będzie”, że świat jest tak naprawdę piękny a jeśli my go takim nie widzimy – to coś nie tak jest z nami. Powstały nawet swego rodzaju trendy w stylu ”pozytywnego myślenia”, ale na ogół adresatami takich trendów są ludzie których widzenie życia i świata jest zawężone do dobrego jedzenia, kariery, sukcesu czy wydania na świat potomstwa, ładnego wyglądu i korzystania z uroków życia. Nie mają oni za wielkiego pojęcia i korzeniach zorganizowanej religii, (…) współpracujących z nią polityków, tego, co siedzi w trzewiach świata, jaka jest prawda o pieniądzu i handlu, o tradycjach. Nigdy nie byli na wojnie, w obozie dla uchodźców, nie potrafią pojąć że miliony pracują w pocie czoła nie na siebie ale na miliardy bilionerów. A na ”uciechę” dostają technozabawki, sztucznie produkowaną, tanią, śmieciową rozrywkę i śmieciowe jedzenie. A ich jedynym zadaniem jest harować jak woły, rozmnażać się jak króliki, żreć jak świnie, bo to napędza ten diabelski psychokombinat.”
~Miranda Moon

Bardzo ważne jest to, byśmy zrozumieli, że nie ma nic stałego. Wszystko się zmienia, wszystko ewoluuje, wszystko płynie. Umarł król, niech żyje król. Do wora o nazwie „normy społeczne i prawne” można wrzucić każdą, nawet najbardziej absurdalną i zbrodniczą rzecz. Historia wiele razy to pokazała i dzisiejsze (neo)liberalne szaleństwo wcale od tej zasady nie odbiega. Znam mechanizmy tworzenia ideologii i przewrotów politycznych, dlatego jestem cynikiem i trochę makiawelistą. Ale ja przynajmniej mówię Ci o tym otwarcie. Zaś psychotechnicy i inżynierowie emocji codziennie wpływający na Twoje wybory – nie. I jeszcze przyoblekają swoje interesowne widzimisię w nie znoszącą sprzeciwu otoczkę norm społecznych, konwenansów, tabu i naukowości.

Normy społeczne, aktualne zasady ekonomii i aktualny „naukowy konsensus” nie odpowiadają obiektywnym prawom przyrody ani nie są stworzone dla zwykłych ludzi, ale dla interesu nielicznych. Ostatnio zaczęło mi być bardzo żal ludzi, którzy dramatyzują i płaczą nad upadającym systemem. Który znali z dzieciństwa i młodości, i który choć nieludzki, był dla nich stabilny i bezpieczny. Gromadzą oni się na marszach KOD, czy protestują krzycząc, by sądy były wolne, podczas gdy zwykli ludzie chcą by były szybkie i sprawiedliwe. Inni z nich gromadzą się przed teatrem wszczynając awantury, bo na spektaklu występował nagi Jezus i naga Maria Magdalena, co uraża ich uczucia religijne. System który znali chwieje się w posadach i upada, co wywołuje w nich ogromny, egzystencjalny lęk.

Zapraszam teraz na cytat z książki „Powstający Prometeusz” Roberta Antona Wilsona, traktujący o współczesnym niewolnictwie:

Cytat: „Toffler posługuje się modelem trzech fal, stanowiących swego rodzaju skoki kwantowe w historii ludzkości. Wg tego modelu pierwsza fala przetaczała się przez tysiąclecia, zanim przekształciła olbrzymią część ludzkości ze wspólnot plemiennych (prostych stad zbieracko-łowieckich) w wielkie cywilizacje agrarno-feudalne. Jednak już druga fala przetoczyła się znacznie szybciej, ponieważ zaledwie w ciągu kilku stuleci przekształciła prawie całą ludzkość z wiejskiej gospodarki rolniczo-feudalnej w miejską gospodarkę przemysłowo-rynkową. Według Tofflera, w ciągu następnych kilku dekad będziemy obcować z fenomenem trzeciej fali, związanej z „eksplozją informacji, gospodarką postindustrialną itd.

Każda fala przetacza się dziesięciokrotnie szybciej od swej poprzedniczki, a na dodatek obejmuje swoim zasięgiem większą niż poprzednio część populacji, przekształcając samo nasze rozumienie natury ludzkiej i społeczeństwa. (…) Podczas pierwszej fali członkowie wspólnot plemiennych przekształcili się w panów i niewolników. Doprowadziło to do powstania skomplikowanych struktur społecznych. (…) Z kolei druga fala przyczyniła się do wytworzenia indust-realności. (…) Obecnie zaczęła się trzecia fala. (…) Transformacja ta bez wątpienia przyjmie wymiar totalny. Stworzy całkowicie nowego mężczyznę, nową kobietę, nowe dziecko, nowego siebie, nowe społeczeństwo. Nową koncepcją pracy, energii, rzeczywistości itp.

W 2003 roku przeciętny człowiek z 1983 roku będzie się wydawał równie archaiczny, jak chłop feudalny. Samo rozumienie pracy, ról społecznych i tego co jest istotą człowieczeństwa, pod wpływem nowych związków społecznych zmieni się równie radykalnie, jak kiedyś alchemia ustępując miejsce chemii. (…) Industrializm, czyli druga fala, wytworzył równie wiele „dobrostanu”, jak i „złostanu”. Większość dobrostanu zagarnęły elity. Tym niemniej jak nie jest to w smak socjalistom, (…) była to faza konieczna. Kilku samców alfa zawsze lepiej zadba o siebie, niż jakakolwiek większość o interes grupowy. (…)

Zawsze gdy dochodzi do nadmiernej akumulacji dóbr, które dostają się w ręce elitarnej mniejszości, pojawia się tendencja do ich wywłaszczenia i równomiernej dystrybucji. Występowanie tego schematu zauważono nawet u pawianów, gdzie każdy samiec alfa, który nadmiernie obnosi się ze swoim dobrobytem, zostaje pobity przez grupę młodzieńców i zmuszony do uchodźctwa. Wiemy z historii, że ani kapitalistyczna, ani socjalistyczna indust-realność nie zaspokoiły pragnień wolności. Nie przyczyniły się do współistnienia swobód obywatelskich i społecznej sprawiedliwości, wolności i likwidacji biedy, stałego rozwoju i poczucia bezpieczeństwa. (…)

Trzecia fala przyczyni się do narodzin systemu nie mającego nic wspólnego z kapitalizmem czy socjalizmem, nie będącego też żadną formą pośrednią. Nowe realia staną się punktem wyjście do powstania nowej gospodarki, podobnie jak feudalizm przyczynił się do rozwoju systemu gospodarczego nieznanego wspólnocie plemiennej, a industrializm stworzył gospodarkę kapitalistyczną i socjalistyczną które były nie do przewidzenia w epoce feudalizmu.”
~Robert Anton Wilson, link do księgarni gdzie można kupić tę książkę: http://sklep.okultura.pl/robert-anton-wilson-powstajacy-prometeusz.html

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:

Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

A teraz film video z polskimi napisami – „Historia Twojego zniewolenia – prawdziwy Matrix”:

Źródło filmu: Kanał „Angreee” na YouTube [LINK TUTAJ]

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

MAMY W SOBIE POTĘŻNĄ SIŁĘ I MOŻEMY JEJ UŻYĆ PRZECIWKO ELITOM I SYSTEMOWI!

Koncepcje są potężniejsze niż karabiny. Nie pozwolilibyśmy mieć naszym wrogom karabinów. Dlaczego zatem mamy pozwalać im mieć koncepcje?” Kto zgadnie, skąd ten cytat?

Idee są nie tylko potężniejsze niż karabiny, a nawet potężniejsze niż głowice nuklearne. Infekują system, zarażają go, doprowadzają do stadium choroby i niewydolności. Niektóre złe idee mają działać niczym wirusy, pobudzając układ immunologiczny społeczeństw do obrony, np do obrony.. fizycznych granic państw. Inne idee działają w sposób pozytywny, pomagając ludziom żyć na luzie, być spokojniejszymi, bardziej pogodzonymi ze światem. Pozwalają im być wolnomyślicielami i nonkonformistami, żyć po swojemu. Jednak jakkolwiek słodko nie wyglądałaby taka idea, jest ona niczym kanister benzyny, podpalająca system. Bo elementy systemu które są stare, niewydolne i przynoszące niesprawiedliwość zawsze się silnie bronią przed upadkiem. A ludzie jak i siły wszechświata i tak je obalą. Ale taki proces jest bardzo chaotyczny, często wręcz dramatyczny.

Elity popełniły dwa błędy. Pierwszy błąd polegał na tym, że „niedozwolone”, a więc obarczone sankcjami prawnymi są tylko poglądy skrajnie prawicowe. Drugi błąd, który de facto nie jest błędem, a ewolucyjnym przeskokiem ludzkości, to powszechny, nie występujący nigdy wcześniej dostęp do informacji. Jak wyglądał dostęp do informacji np 200 lat temu? Dotyczył tylko wąskiej elity. To dla tej wąskiej grupki była filozofia, poezja, muzyka i inna twórczość. Więc oni mieli monopol na informację i ta informacja była adresowana tylko do nich. Dziś setki tysięcy książek zalegają na półkach, a miliony są w księgarniach. Wiedza całej ludzkości, w tym ta ukrywana przez tysiące lat, jest dostępna.

To samo z wszelką twórczością. Dawniej garsteczka mentalnych tetryków zachwycała się w swoich dżentelmeńskich klubach, że tworzą sobie nową epokę, np Pozytywizm. Jako cynik dodam, że bardzo przypominają oni dzisiejszych polskich inteligencików z fajką czytających Mrożka, zszokowanych że ich bezpieczny świat „Solidarności” runął w 2015 roku. Dziś każdy ma dostęp do świata poezji, literatury, filmu, idei. Co drugi pisze wiersze, choćby te na murach, hehe. Zespołów muzycznych w samej Polsce są tysiące.

Twórczość bardzo różnie rozumiana nie jest już domeną garstki tworzącej dla jeszcze mniejszej garstki, czyli dla elit. Ale jest domeną milionów. Ma to jeszcze jeden aspekt. Coraz więcej ludzi dostrzega, że na świecie jest 3000 religii a nie jedna jedynie słuszna (obecnie ateizm, a na drugim miejscu trzy monoteizmy). Zauważają też, że jest setki jeśli nie tysiące ideologii, a nie tylko jedynie słuszna (obecnie jedynie słuszny jest lewicowy liberalizm, który rości sobie nawet absurdalne prawo bycia naukowym, a na drugim miejscu wykastrowana chadecja).

System „kontrolowanej kloaki” i szok przyszłości

Sam doświadczyłem takiego mini „szoku przyszłości”. Gdy chodziłem do czteroletniego wówczas liceum (2000 – 2004 rok), to praktycznie nikt nie interesował się polityką. Świadomość polityki i idei była niemal zerowa nawet u osiemnastolatków w garniturach, przemycających spirytus rektyfikowany na studniówkę. Potem przyszedł rok 2007, słynna kampania socjotechniczna Platformy Obywatelskiej, przygotowana we wzorowy sposób przez psychotechników i inżynierów ludzkich emocji. Nagle każdy stał się albo POwcem, albo PiSowcem. Ideologie i polityczne wojenki zawitały nawet do gimnazjów. Dziś ma miejsce kolejny, bardziej pozytywny skok ewolucyjny w tym zakresie. Nagle ponad 60% wyborców deklaruje, że na pewno weźmie udział w wyborach. Nagle zaczęliśmy dostrzegać, że na in vitro i prawach gejów nie da się robić dalej polityki, że nasz kraj stał się dziadowską montownią dla Niemiec i krajów zachodu.

Ludzkość bez względu na epokę zna dwie formy organizacji porządku cywilizacyjnego. Pierwszy z nich to niewyobrażalna anarchia, w tym wojna, obozy, mordy, rzezie i wszystko co się z tym kojarzy. Drugi z nich to minimum minimum w postaci „kontrolowanej i spokojnej kloaki”. Dawniej było to niewolnictwo feudalne (agrarne), potem niewolnictwo przemysłowe (słynne XIX-wieczne fabryki z pracą po 16 godzin na dobę). Dalszą ewolucją tego modelu „kontrolowanej i spokojnej kloaki” jest dzisiejszy neoliberalny kapitalizm, z dodatkowym kneblem w postaci lewicowego szaleństwa.

W systemie tym jest ta sama zasada, że elita (dziś miliarderzy, korporacje, banki) ma ogromną większość zasobów. A dół społecznej piramidy albo bieduje, albo w pocie czoła zaharowuje się i zagryza o ochłapy w stylu: „Mam na imię Janusz Cebulak, mam 35 lat, pracuję , zarabiam 4500, mam mieszkanie i auto na kredyt, głosuję na Nowoczesną i jestem kimś, a nie to co te PiSowskie cebulaki.” Więc prawdą jest pewne porzekadło, że: „Będzie tak samo, tylko że więcej.” Są dalej te same zasady, ale jest więcej dóbr, więcej informacji i mimo tego, co napisałem powyżej – dól społecznej piramidy ma trochę więcej wolności i trochę więcej bogactw.

Bogactwo i silne ego są podstawą duchowości

Dlatego ja stawiam przede wszystkim na pieniądze i na siłę. Mówię, że wyrażanie się w materii, dbałość o nią, a więc także o pieniądz, świat, to podstawa dojrzałej duchowości. Choć przecież rozhisteryzowane ezo-dzieci uważają dokładnie inaczej. Pieniądze i szerzej, wyrażanie się w materii to podstawa duchowości. Tak samo podstawą duchowości jest silne i przepracowane ego. Bez pieniędzy mamy to, co w Polsce – czyli wegetację i szarpanie się z życiem. Bez silnego ego człowiek jest słabeuszem, który czasami odlatuje od ziemi w medytację czy jogę i czyni z tego credo życia. Ja też lubię medytację. Ale to „bujanie w obłokach” jest jednym z miliardów przejawów życia, a nie jego celem, jak mówią rzekomo „uduchowieni”. Zadaniem ego jest stawianie granic. Organizm, który nie stawia granic, ginie, lub wiedzie złe życie. Naród, który nie stawia granic, też ginie, zostając podbity przez inny.

Pieniądze, ego i stawianie granic archetypowo i symbolicznie oznaczają „to co męskie”, pierwiastek męski. W ostatnich dekadach siła pierwiastka męskiego osłabła. Przejawia się to w licznych szkołach duchowych stawiających transe, medytacje i wieczne „uduchowanie się i bujanie w obłokach” za jedyny cel. Przejawia się to także w nienawiści do patriotyzmu. Przejawia się to też bardziej fizycznie, w postaci otwartych granic dla silnych narodowości z silnym ego, które podbijają słabe narody. Podstawowym zadaniem duchowości dojrzałej jest powrót do pieniądza, powrót do ukochanej materii i powrót do ego, które jest naszą niepowtarzalną odrębnością i bez którego nie przeżyłbyś tu nawet sekundy. Nienawiść do ego, chęć jego pokonywania, wyrzekania się go, to bardzo zakamuflowana nienawiść do samego siebie, połączona z brakiem sił i brakiem umiejętności stawiania granic.

Duchowość dojrzała a ezo-duchowość niewolnika

Wielu magów, satanistów czy wtajemniczonych śmieje się w kułak z doktryn niewolników, jakie są obecne w nurcie new age. Ego może być silne i słabe. Może być przepracowane (pozytywne) i nieprzepracowane (negatywne). Ludzie z silnym i negatywnym ego mają dużo pieniędzy i władzy, lub chociaż uwielbienie w grupie znajomych i u płci przeciwnej, jak i inne ułatwienia w życiu. Dominuje oczywiście ego słabe i nieprzepracowane. To samo dotyczy pieniądza. Pieniądz jest narzędziem i nie należy obwiniać go o całe zło świata. Ponieważ przypomina to zachowanie dziecka, które po uderzeniu się w kant drzwi, kopie je „za karę”, nie zauważając tego, że samo było nieuważne i tych drzwi nie zauważyło.

Bez wzrostu zamożności społeczeństw i bez zredukowania przerażającego lęku o byt, nie będzie wzrostu uduchowienia i nie będzie globalnej świadomości. Bo człowiek na pierwszym miejscu zajmuje się potrzebami niższymi, takimi jak przeżycie. Bez silnego ego człowiek będzie ciągłą ofiarą w różnych miejscach i relacjach. Natomiast bez przepracowanego ego człowiek będzie albo katem (kapitalista, psychopata, „słodki drań”), albo tzw. „ofiarą która staje się katem” (przemoc psychiczna w związkach, „oddawanie” nienawiści wynikającej z dawnego skrzywdzenia nowemu partnerowi).

Szokując wnioski, do jakich doszedłem po upadku mojego dotychczasowego postrzegania duchowości, opisałem w poniższych artykułach. Świadomość tej wiedzy jest w Polsce niemal zerowa, bo wciąż w ezoteryce obowiązuje magiczno-dziecięcy model postrzegania:
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Kłamstwo religii które ma wpływ także na Twoje życie. „Czy na pewno Bóg rzekł?”
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale.. NIE wraca!
Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie przegap tego, co ważne!

Doktryna jest mapą rzeczywistości a nie całą rzeczywistością

Mówię też ludziom, że każda ideologia, religia czy doktryna ekonomiczna nie odpowiada prawdzie, a małemu wycinkowi prawdy. Każda doktryna, religia itp. ma bardzo interesujący, acz szokujący moduł – otóż usprawiedliwia bogactwo elity i biedę ludu. Jest to tak charakterystyczne dla praktycznie każdej religii i ideologii istniejącej od początku świata, że odkrycie tego było dla mnie niemałym szokiem. Dopóki będziemy uważać, że nie zasługujemy na wszelkie dobro, że: „to moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina„, dopóty będziemy wyzyskiwani, manipulowani, i będziemy dostawać ochłapy. XIX wieczni robotnicy w pewnym momencie przebudzili się ze snu. Wtedy miały miejsce całe serie krwawych buntów przeciwko nieludzkim warunkom pracy.

Więc doszło do konsensusu w postaci dzisiejszego 8-godzinnego dnia pracy. Przed nami kolejne przebudzenie w tym aspekcie. To Ci XIX wieczni robotnicy byli ludźmi przebudzonymi i uduchowionymi, bo realizowali ewolucyjny zamysł ludzkości i planety na tamte czasy. Oni byli prawdziwie uduchowieni, bo walczyli o zmianę świata, redukcję zła i obniżenie poziomu niesprawiedliwości. Jeden ówczesny robotnik brutalnie mordujący ówczesnego właściciela fabryki, robił więcej dla świata i tym samym był bardziej uduchowiony, niż cały „wagon pierdolonych medytujących tybetańskich mnichów” z tego słynnego, internetowego porzekadła.

Naszym kłopotem jest spolegliwość wobec władzy i uległość wobec autorytetu, ujawniona i opisana np przez Stanleya Milgrama czy Philipa Zimbardo. Oczywiście ich eksperymenty psychologiczne zostały od razu odrzucone i mocno skrytykowane przez zwolenników „rządowych i korporacyjnych wersji oficjalnych”, zwących się „zwolennikami nauki”, „racjonalistami” czy też „sceptykami”. Popatrz tylko na to – zaledwie 100 strażników uzbrojonych w słabe karabiny Mauser trzymało za mordę 200.000 ludzi w niemieckim obozie Auschwitz. To samo, ale w innej formie jest dziś: brygadzista-psychopata gnębi i mobbinguje 200-osobową załogę fabryki. Dlaczego tych 200 ludzi, z czego przynajmniej setka to przysłowiowy „kawał chłopa”, nie potrafi się postawić? Mamy ogromne trudności z podniesieniem buntu przeciwko władzy. A jeśli już to robimy, to w ostateczności, czyli w sytuacji takiej jak teraz. Gdy wąska elita gromadzi biliony dolarów, a dół zaczyna wręcz przymierać głodem.

Naszym wrogiem nie są ludzie o odmiennych poglądach ale elity mające biliony dolarów

Cytat: „Elity ekonomiczne nie przepadają za przesadnie niezależnymi młodymi ludźmi. Uświadomiły to sobie już w latach 60. Lepiej jest mieć młodych ludzi pod kontrolą. A czy może być lepszy sposób kontroli niż kredyt, który trzeba spłacać?
~ Noam Chomsky

Naszym wrogiem są elity zabierające 99% i nie uczestniczące w kosztach funkcjonowania państwa. Jednym z elementów tzw. planu Balcerowicza było wprowadzenie stałego kursu dolara w stosunku do złotego, w relacji 1 dolar to 9500 starych złotych. Stały kurs utrzymywano przez prawie półtora roku również na mocy porozumienia z MFW. Potem zmieniono to na sztywny kurs w wysokości 1 euro = około 4 złote, i trwa to do dziś. Jest to tak skrajne tabu, że nikt o tym nie mówi, łącznie z obecnym rządem, który jest jaki jest, ale po 27 latach wziął się za naprawianie kraju. To jest przyczyna tego, że ceny mamy takie jak na zachodzie, zaś ze względu na wartość złotówki płace mamy jak na wschodzie. Pisałem o tym szerzej w poniższym artykule:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest szokująca bo to manipulacja elit!

Następne pokolenia będą miały zupełnie inny system przekonań. I będą robiły rzeczy, o których już mojemu pokoleniu 30-latków, które powoli tetryczeje, nawet się nie śniło. Nikt nie będzie im mówił, że to ich „wielka, wielka wina”. Nie będą wychowywać się w powszechnym lęku czy demonizowaniu seksu i innych przyjemności. Nie będą hołdować filozofii „pokornego cielęcia”. Nie będą uważać, że bieda i „nie wychylanie się” są dobre. Już dzisiejsze pokolenie 15-30 zadaje pytania, które były ścisłym tabu i które przyprawiają elitę o zawrót głowy. Na tym polega ewolucja ludzkości, która mimo wszystko postępuje. Nasz kłopot polega na użyciu tej siły. Na zaprzestaniu zginania karku. Na zmianie myślenia na takie, w którym zasługujemy od tego pięknego świata na wszystko, co najlepsze.

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

„NIE MASZ PRAWA KRYTYKOWAĆ NASZEGO SYSTEMU!” CZY ABY NA PEWNO?

 

elity polityczne

Jebać system.. Ale niby jak?

Mówi się, że ludzie, którzy krytykują obecny system, nie przedstawiają żadnej działającej alternatywy. Że skoro takiej alternatywy nie mają, to nie mają też prawa krytykować obecnego systemu. Czy takie stwierdzenie jest prawdą? Przyjrzyjmy się temu bliżej..

Ten artykuł jest luźno powiązany z dwoma innymi moimi artykułami, które też polecam:
Jak w skuteczny i luzacki sposób jebać system? Lista najlepszych sposobów
Małżeństwo: dopełnienie miłości czy pułapka systemu?! Prawda jest bardzo niewygodna!

Gdyby „poważani i szanowani obywatele” mieli rację w swoim pojmowaniu świata, to mielibyśmy raj na Ziemi. No, nie za bardzo to, co mamy na świecie, przypomina raj. Co mamy w zamian? Wojny, ludobójstwa, biedę, wyzysk. W Polsce niby jest pokój, ale czy na pewno? Spójrz na statystyki przestępstw – kilka milionów rocznie. Na Zachodzie jest ich proporcjonalnie więcej. To są de facto realia wojny.

No ale oni nie mają racji. Racji nie mieli rodzice, dziadkowie, nauczyciele, politycy, księża, artyści, lekarze, naukowcy.. Nikt jej nie miał, ale każdy chronił swoich interesów. Dano nam wiedzę, która nie jest prawdziwa. Która nie działa, i która zamiast chronić, wpędza w kłopoty. Uczono nas świata, który nie istnieje od przynajmniej kilkudziesięciu lat. Ale wymagać wymagają od nas wszystkiego, czego tylko można wymagać w 2017 roku. Dlatego warto wyluzować. System nie jest wart tego, byś złożył na ołtarzu jego interesów swoje młode życie.

Oni nie mieli racji

Dlaczego ośmielamy się krytykować system? To proste: bo nie działa i czyni ludzi nieszczęśliwymi. Zauważ, że każdy bez wyjątku „coś” tam ma do tego systemu. Jeden woła: „jebać policję, jebać psy, HWDP”. Innemu nie podoba się, że nie sprowadzamy tu miliona imigrantów. I przy okazji mówi coś o jakimś tam trybunale konstytucyjnym, podczas gdy większość Polaków ma na to wyjebane i puka się w czoło. Inny z kolei wkurza się, że te nieroby nie chcą pracować za 1000 zł i musi im płacić 1500, i jeszcze biorą 500+.

Podczas gdy on przez to wszystko nie kupił w tym roku Mercedesa, a kupuje nowego regularnie co dwa lata. Inni z kolei kontestują system w sposób filozoficzny, tak jak ja. I dobrze, że to się dzieje. Niezadowolenie z obecnego stanu rzeczy, z systemu, jest fundamentalnym motorem rozwoju. To, że ludzie dyskutują i plotkują między sobą, i że w milionach komentarzy, artykułów, wpisów, notek narzekają – przyczynia się do pokazania, co jest ze światem nie tak.

A jeśli już wiemy co jest nie tak, to można to powoli zacząć zmieniać. W przeciwnym wypadku dalej siedzielibyśmy w jaskiniach. Przecież to takie „bio”, „eko” i zgodne z tradycyjnymi wartościami, z naturą, prawda? Jaskiniowiec to uosobienie bytu i konserwatystów, i bezrefleksyjnych zwolenników poddania się naturze.

Równowaga między jebaniem systemu a korzystaniem z niego

Trzeba znaleźć równowagę pomiędzy dostosowaniem się do cywilizacji i korzystaniem z niej, do czego mamy prawo, a olewaniem jej. Warto wyrobić sobie olewający dystans. Nikt Ci nic nie wmówi. Nikt Ci nie narzuci żadnych zobowiązań, obowiązków.. Chyba że sam chcesz. Nikt Ci nie powie, co masz robić, a czego nie. Nikt nie storpeduje Cię poczuciem winy, że jesteś coś winien rodzinie, społeczeństwu, państwu, narodowi. Bo nie jesteś im nic winien. Więc bierzesz od cywilizacji, od systemu to, na co masz ochotę, i co jednocześnie udźwigniesz czy finansowo, czy emocjonalnie. Jesteś wolny i zasługujesz na wszystko to, co najlepsze.

Czy jesteś komukolwiek coś winien? Dużo ludzi będzie Ci tak mówić. Najczęściej nie będą oni mieli racji. „Winien” jesteś cokolwiek tym ludziom, którzy Ci pomagali i Cię nie dołowali. To bardzo proste. Czy jesteś coś winien rodzinie, narodowi, państwu? Odpowiedz sobie na poniższe pytania:

-Czy przekazano Ci rzetelną wiedzę z dziedziny Twojego zawodu, medycyny, innych gałęzi nauki?

-Czy przekazano Ci wiedzę o relacjach, emocjach, psychologii, seksualności, rodzicielstwie?

-Czy umożliwiono Ci bycie szczęśliwym, spokojnym i spełnionym człowiekiem?

-Czy pokazano i nauczono Cię myśleć samodzielnie i krytycznie?

-Czy zarabiasz godnie, nie lękając się o przyszłość? Czy masz oszczędności, własnościowe mieszkanie, samochód? Gdzie jedziesz w tym roku na wakacje?

-Czy nauczono Cię zaradności, ogarnięcia życiowego, przedsiębiorczości, żyłki biznesowej?

-Czy w dzieciństwie (wiek do 4, 5, 6 lat) zaprogramowano Ci w psychice pozytywne wzorce, umożliwiające wspaniały start w dorosłe życie?

-Czy żyjesz w normalnym kraju?

Nie jesteś nikomu nic winien

Jeśli na jedno lub więcej pytań odpowiedź brzmi: NIE, to znaczy, że nie jesteś nikomu nic winien. Poza osobami, które pomogły Ci wstać z kolan, które Cię wspierały, które przekazywały Ci wiedzę. To bardzo prosta, życiowa prawda. Wręcz łopatologiczna. Tymczasem całe życie wmawiają nam, że jesteśmy wszystkim wszystko winni. I że powinniśmy przestać zupełnie myśleć o sobie, a realizować żądania i oczekiwania innych. A tymczasem kto rządzi, kto zarabia miliardy, kto odnosi sukces? W wielu przypadkach właśnie Ci, którzy robią odwrotnie, popadając w drugą skrajność. Czyli psychopatycznie myślą o sobie i swoim interesie.

Nie zalecam jednak popadania w nienawiść wobec struktury, którą nazywamy „systemem”. System jest potrzebny, chroni nas, zapewnia rozwój, tę minimalną stabilizację. Hamuje on dzikie i barbarzyńskie instynkty motłochu. Dzięki niemu żyjemy, doświadczamy, uczymy się. To dzięki systemowi możemy dumnie napisać, że.. jebiemy system. Choć to nie jest prawda. Jebie system ten, kto wyprowadzi się na środek pustyni, a i wtedy też nie do końca. System to konstrukcja, która ma jakoś tę planetę małp ogarnąć, która ma jakiś tam minimalny rozwój zapewnić.

System to armia stosująca brutalna i bestialską przemoc, która ochroni Cię od brutalnej przemocy Rosjanina czy islamisty. Choć sam możesz teraz na te moje słowa tupać gniewnie nóżką, i zaklinać się na wszystkie świętości czy też demoniczności, jakim to anarchistą, pacyfistą i empatą jesteś. Byś Ty mógł medytować czy leżeć na łące patrząc w niebo, ktoś inny musi torturować, okaleczać i mordować ludzi złych. Też mam w sercu ideały lepszego świata – pacyfizmu, anarchizmu itp. Ale sorry, świat realny tak nie działa. Dlatego póki co mówię: „Deus Vult!”

System jest więc potrzebny

System to policja, sądy i więzienia, które pomimo ich olbrzymich wad, uniemożliwiają chłopcom w dresach zrobienie z naszego kraju drugiej Somalii. Czy też drugiej Kolumbii z tamtejszymi rządami gangów. Od tego mamy przecież obecny rząd PiS (także pełen oszołomstwa i niezliczonych wad), by system sądowniczy zreformował – taki był ich program wyborczy. System to technologia, książki i internet, dzięki którym poznajesz wiedzę.

System to centrale logistyczne i transportowe i ich pracownicy, których pewnie nazwałbyś „nieświadomymi”. A którzy dostarczają Ci Twoje książki o duchowości czy eko-zakupy. System to medycyna farmaceutyczna i medycyna naturalna, która dzięki dostępowi do informacji (technologia, internet) wraca do łask. Więc nie musisz już umierać na byle wyrostek jak to było jeszcze 200 lat temu, i nie musisz być skazany wyłącznie na farmaceutyczne tabletki, jak to było jeszcze w latach 90-tych XX wieku.

System to nasz świat, i my też jesteśmy jego częścią. Na nas i na nasze poglądy także jest miejsce. Dodatkowo, system działa na rzecz tych, którzy znają zasady jego działania i wiedzą, jak nagiąć ten z pozoru nieugięty monolit do własnych korzyści. A tej wiedzy, choć jest dostępna, nauczyć się jest bardzo trudno. Ci, którzy zaczęli, uczą się de facto całe życie.

Warto też wiedzieć, że celem i natury, i ludzkości, i systemu, jest postęp i udoskonalanie wszystkich istniejących form. Za 50 lat następne pokolenia będą z odrazą patrzeć na to, co jest elementem naszej codzienności. Na umowy śmieciowe, bezpłatne nadgodziny, niskie pensje i na szereg innych rzeczy, które uważamy za absolutnie normalne, ludzie przyszłości będą patrzeć tak, jak my dziś patrzymy np na Holocaust. Normy społeczne, wydawałoby się tak stałe, tak potężne, tak naburmuszone i dumne, tak „tysiącletnie”, też się zmieniają.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

JAK W SKUTECZNY I LUZACKI SPOSÓB JEBAĆ SYSTEM? LISTA NAJLEPSZYCH SPOSOBÓW!

 

system

System chce wciągnąć Cię w sieć matrixa i zniewolić

Wielu ludzi zadaje sobie to pytanie. I wielu popada w coraz większą apatię, czytając kolejne i kolejne teorie. Często coraz bardziej dziwaczne i śmieszne teorie. Często na te teorie nie ma żadnych, absolutnie żadnych dowodów. Zadaj sobie pytanie: co Ci daje czytanie kolejnej strasznej teorii? Co Ci daje czytanie o kolejnych strasznych wydarzeniach, które miały wydarzyć się wiele lat temu, ale ciągle nie chcą nadejść? Tylko ciągle słyszymy nowe daty?

Może czas po prostu.. Dorosnąć?

Postawa antysystemowa jest teraz modna. Nietrudno się temu dziwić. Pokolenie ’68 które obecnie rządzi (przynajmniej w Europie i Ameryce) zgotowało nam, młodym, piekło. Miał być pokój, miłość, muzyka. Są wojny i sponsorowanie ugrupowań terrorystycznych, np państwa islamskiego. Są rządy korporacji nie płacących podatków, są coraz niższe pensje. System stworzony nam przez rodziców i dziadków jest niewydolny.

Celem ludzkości jest postęp i reformowanie systemu, a nie uleganie mu

Są to procesy, które trwają od zawsze. Każde pokolenie chce wnieść coś nowego do świata i każde zauważa, że to, co wnieśli przodkowie, wymaga reformy. Teraz jednak jest to szczególnie nasilone. Systemy wartości poprzednich pokoleń stały się niewydolne jak nigdy dotąd i upadają z hukiem. Dzieje się tak, ponieważ nastąpił postęp technologiczny i naukowy. A wraz z nim zmienia się także mentalność, ku większej empatii i większemu humanitaryzmowi. Postęp odbywa się dziś szybciej, bo żyjemy w czasach przełomowych. Dawne, barbarzyńskie wzorce, zgodne z pierwotnym wzorcem natury, zderzają się z pragnieniem lepszego i spokojniejszego świata.

Mamy niespotykany nigdy wcześniej dostęp do informacji. Nie tylko chodzi o słowo pisane (czasopisma, gazety, książki), ale przede wszystkim internet. W internecie jest dostępna wiedza z każdej możliwej dziedziny życia, z każdej epoki historycznej, wszystkich narodów i kultur. W tym wiedza bardzo niewygodna dla władz. Czyli dotycząca afer i przekrętów, oszustwa religii i ideologii. Ale także wiedza o psychologii, PR, socjotechnice, NLP, cybernetyce, ezoteryce, okultyzmie, itp. Nie istnieje coś takiego jak wolne media, jeśli chodzi o gazety i telewizje.

Bo kapitał jednak ma narodowość. A gazeta czy telewizja realizuje wolę swojego właściciela, sponsora czy też wpływowych, międzynarodowych think-tanków. Owszem, możesz sobie wybrać gazetę czy telewizję. W jednej z nich mówią Ci więc, że to dobrze że zarabiasz 1500 zł i że mamy wykazać miłosierdzie wobec islamistów. Więc rzygać Ci się chce na takie brednie. W drugiej nawijają Ci o kościele i o jakichś miesięcznicach smoleńskich. Tego już za wiele – rzygasz, autentycznie rzygasz. W internecie tego nie ma. Możesz wybrać sobie dowolną wiedzę, dowolne medium. Ba! Możesz anonimowo powiedzieć, że system nie działa. Że system jest więzieniem. Że porządek polityczny nie ma sensu. I oni tego bardzo się boją. Zobaczcie na poniższy cytat:

„Ta grupa staje się zupełnie odizolowana od społecznego przekazu zawartego i transmitowanego przez masowe środki komunikacji społecznej (prasa, radio i telewizja). Oni korzystając z szerokopasmowego internetu zbudowali na bazie nowego zjawiska, czyli internetowego przekazu na żywo, strukturę całkowicie odbiegającą od norm społecznych, zwłaszcza w formie językowej, pełnej wulgaryzmów i łamania wszelkiego tabu, które do niedawna funkcjonowało wyłącznie w ukrytej przestrzeni środowisk przestępczych czy patologicznych. W zupełnie zanarchizowanej przestrzeni starają się budować swój kodeks postępowania, który jest sprzeczny z dotychczas przyjętymi normami społecznymi”
(Autor: Paweł Zastrzeżyński, w liście otwartym dla Premier Beaty Szydło, w Telewizji Republika)

system

Mamy bronić waszej demokracji, waszego systemu? Wolne żarty..

Powyższa myśl jest autorstwa dziennikarza stowarzyszonego ze środowiskiem PiS. Nie jest moim celem krytyka tej partii. Warto zauważyć, że podobne lęki, ale tysiąckrotnie większe, ma opozycja. Stracili oni władzę w 2015 roku, ale nadal silne jest ich lobby. Są oni „drugą władzą”, która okopała się w trybunale konstytucyjnym, w sądzie najwyższym, w sądach, urzędach, uniwersytetach, w policji, armii, służbach, mafiach, w kościele.. Jest to przestępcza hydra, która powoli jest wycinana przez ekipę, która jakichś tam zmian chce. Stąd ich ogromny lęk. Olaboga, system Wam się wali? Obudziliście się dopiero teraz? Czego my, młodzi, mamy bronić? Śmieciówek, najniższej krajowej, i szeregu innych Waszych regulacji, które sprawiły, że ten kraj stał się „grobem dla żywych”?

Ale wracając do meritum. Mnóstwo ludzi walcząc z systemem, zapłaciło najwyższą cenę – cenę życia. Dlaczego? Gdyż walczyli z nim na jego zasadach. Przykład to np Prezydent Kennedy, zamordowany przez ludzi związanych z amerykańską Rezerwą Federalną. Nasz przykład to Andrzej Lepper, zamordowany przez poprzednią ekipę rządzącą, czy Jolanta Brzeska, zamordowana przez warszawską mafię kamieniczników skupujących roszczenia reprywatyzacyjne.

Według mnie tego typu działalność nie uderza bezpośrednio w rdzeń systemu, ale jest działanie na jego powierzchni. A gdy działasz na jego powierzchni, to zaraz włączają się mechanizmy zabezpieczające tegoż systemu. Wiadomo – bankierzy, partie polityczne, koterie wewnątrz spec służb, mafie – bronią się i bronią swoich zysków. Ja proponuję Ci więc coś innego. Odpuszczenie walki na powierzchni systemu. I zastosowanie strategii konia trojańskiego, która uderzy w sam jego rdzeń. Jest to walka bez walki, bunt bez buntu, opór bez oporu. Na luzie. Nie warto walczyć z systemem, nie warto iść z tą przysłowiową szabelką na czołg. Ale warto odciąć go od bateryjek zasilających, ratując jak najwięcej ludzi.

Przede wszystkim warto pamiętać, że system jest oparty na ludzkiej nieświadomości jak i na cierpieniu. Człowiek szczęśliwy ma po prostu wyjebane i nie pójdzie na wojnę, nie będzie kupował coraz to nowych gadżetów, nie będzie chciał brać kredytów, nie będzie chciał chodzić do kościoła, brać ślubów, płodzić dzieci. Człowiek szczęśliwy jest dla systemu bezużyteczny. Człowiek szczęśliwy często wykazuje postawę: „jebać Wasz PKB, Wasz przyrost naturalny i Wasz system, pierdolę to wszystko i jadę w Bieszczady”. Przynajmniej metaforycznie. Nieszczęście ludzi jest jest motorem napędowym systemu. I szczęście jednostki bardzo często kłóci się ze bytem systemu jako takiego.

matrix

Więc jak skutecznie i na luzie jebać system? Jak walczyć z nim, nie walcząc? Wystarczy promować poniższe postawy:

1. Masz prawo do szczęścia, bogactwa, miłości, seksu. Odrzuć filozofie biedy, mentalność ofiary i konserwatyzm obyczajowy. Te filozofie mają trzymać motłoch za mordę, mają jako tako spajać system. Pytanie, czy są one korzystne dla Ciebie? Kwestie mentalności ofiary jak i jej przezwyciężenia, poruszałem w tym felietonie: Czy wiesz czym jest prawdziwa duchowość? To może Cię rozczarować, ale.. [LINK]
Jak i w kolejnym: Dumnie odrzuć mentalność ofiary. Zasługujesz na to co najlepsze! [LINK]

2Możesz żyć swoim życiem, mieć hobby, realizować swój pomysł na życie. Nie musisz się słuchać i spełniać żądań rodziny, społeczeństwa, systemu. System ma za zadanie pochwycić Cię w sieć, przejąć cały Twój czas i zasoby, w tym finansowe, jak i zniszczyć Twój plan na życie. A więc Twoje hobby, pasje, wolność. Od tej pory masz pracować tylko na rzecz systemu.

Typowy obrazek to ślub, dzieci, kredyt hipoteczny, chłop wychodzący do pracy przed 6 rano i wracający po 20. Konstrukcja systemu kapitalistycznego wybitnie to wspiera. Także natura zaprojektowała to tak, by ten człowieczyna najlepsze lata życia wykorzystał na użeranie się z rachunkami, kredytami i dziećmi. A potem wiek 40 czy 50 lat, i organizm wrak. Potem 70, 80 lat, i na przysłowiowy szrot. Ponoć kiedyś żyliśmy 1000 lat, a teraz życie jest zwyczajnie za krótkie. Szerzej opisałem to w tym felietonie: Co by było, gdyby ludzie nadal żyli 1000 lat tak jak przed wiekami? [LINK]

Ogólnie, ten świat nie jest wart tego, byś budował system na swojej krwawicy. Jeśli naprawdę chcesz mieć dzieci, to potrzebujesz do tego pancernej psychiki (lata terapii) i równie potężnych zarobków. Przykro mi, ale matematyka nie kłamie. Dwa plus dwa zawsze jest cztery. To, że powiesz sobie: „a, jakoś to będzie”, nie sprawi, że wynik będzie nagle wynosił pięć. I prawdą jest fakt, że większość ludzi, gdyby wiedziała czym tak naprawdę jest ten system i jakie poświęcenia ich czekają, nigdy by się tego nie podjęła.

Och, gdyby każdy był taki „mundry”.. To kto by szedł na wojnę za ropę, ups, przepraszam, za demokrację? Kto by konsumował aż do przesady i nakręcał PKB? Kto by zarzynał się w pracy robiąc karierę i nakręcając gospodarkę? Kto by robił dzieci? Szerzej pętlę przechwytu systemu opisałem w tym felietonie: Niezwykłe przesłanie które pomoże Ci zrozumieć ukrywaną naturę społeczeństwa i świata [LINK]

swiadomosc i duchowosc

3. Nie musisz się słuchać autorytetów. Na każdy podany przez Ciebie autorytet, mogę podać inny autorytet, którego zdanie jest przeciwne. Ba! Powiem więcej. Mogę poszukać, pod wpływem jakiej iluzji jest Twój autorytet i kto go sponsoruje. Liberałowie, konserwatyści, katolicy, racjonaliści, PiS, PO, koncern farmaceutyczny.. Jak myślisz, komu sprzedał się i przed kim klęczy Twój ukochany autorytet?

4. Możesz myśleć samodzielnie. Nie musisz ulegać myśleniu stadnemu. Nie musisz padać na kolana przed politykiem, ideologiem, kapłanem, „ekspertem” i nie musisz się ich słuchać. Ideologie i religie nie są Ci potrzebne do myślenia. Są to twory wymyślone przed dekadami, przed wiekami, czasami przed tysiącami lat. Nie tylko są kłamliwe i nie tylko przedstawiają bardzo wąską i jednostronną część rzeczywistości.

Ale zupełnie nie odpowiadają już mentalności i wyzwaniom stojącym przed człowiekiem XXI wieku. Za ideologiami najczęściej stoi jakiś siwy dziad z brodą, w dodatku z 18 czy 19 wieku, więc dawno nie żyjący. Po co Ci to, człowieku? Celnie podsumowałem to w dwóch felietonach: Podział lewica vs prawica jest nieaktualny. Polityka ma służyć ludzkości a nie ideologiom i grupom interesu! [LINK]
Jak i w tym: Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityk [ LINK]

5. Niech świat płonie, nie musisz go ratować i się przejmować. Czasami trzeba wrzucić na luz. Czasami trzeba otworzyć se piwko, zajarać se lolo, usiąść wygodnie, i wpierdalając pop corn patrzeć, jak świat płonie. Niech ludzie robią te wszystkie głupie i destrukcyjne rzeczy. Niech błądzą, niech będą głupi, niech będą ignorantami. Niech mówią sobie co chcą, niech nie zgadzają się z Tobą.

Po co Ci udowadniać, namawiać, przekonywać? Pomóc można osobie, która szczerze chce zmiany. Osobie, która choć siedzi na dnie, to jednak coś robi, szuka, chce pójść wyżej. Jeśli ktoś nie chce przebadać swojego organizmu, nie chce witamin, suplementów, ziół, czy nie chce iść do lekarza po leki czy hormony, jeśli nie ma innego wyjścia.. Jeśli ktoś nie chce pracować nad sobą, iść na terapię, poznawać wiedzy, poszerzać horyzontów.. To po co takiej osobie pomagać? Ona sama Cię wyczerpie z energii i ściągnie na dno, w którym de facto lubi przebywać.

Może ta osoba potrzebuje tego dna, tego upodlenia, tych skrajnych emocji, by spotkać się ze swoimi cieniami i demonami, i by potem samemu się wydostać z dna? Nie zalecam jednak bierności, ignorancji, przyzwalania na zło. O nie! Równie często trzeba podjąć aktywność i wtrącać się, pomagać, wspierać. Trudności są z rozróżnieniem, kiedy odpuścić, a kiedy się zaangażować w pomoc. Tego uczymy się całe życie.

walka z systemem

6. Liczy się Twoje szczęście, pod warunkiem, że nie krzywdzisz innych istot. Jest to postawa hedonistyczna. Polega ona na poszukiwaniu sytuacji i czynności dających szczęście i spełnienie. Jak i unikanie przykrości. Hedonizm oznacza też branie na siebie tych obowiązków, zobowiązań, które autentycznie chcesz i wiesz, że je udźwigniesz. Hedonizm nie jest egoizmem.

Hedonizm zakłada empatię i nie krzywdzenie innych istot. Zaś egoizm to dążenie po trupach do celu, ze szkodą dla innych. Tak naprawdę to każda istota żyjąca jest hedonistą, począwszy od wirusów, skończywszy na człowieku. Bo każda istota żywa dba o swój interes. Nawet prymitywny wirus ma mechanizmy unikania złych bodźców. Zaś człowiek może odmówić sobie seksu, żyć w celibacie.

Może też samobiczować się w imię konserwatyzmu, w imię religii czy w imię rodzicielskich poświęceń aż do granic masochizmu. Ale nawet te czynności robi dla siebie, w swoim interesie. Na przykład po to, by poczuć się szanowanym i poważanym obywatelem, wzorowym katolikiem, czy dobrym rodzicem. Kwestie hedonizmu, egoizmu i altruizmu poruszałem w tym felietonie: Czy jesteś coś winien systemowi? Czy musisz żyć tak jak inni każą? [LINK]
Jak i w tym: Chcesz być zdrowym całe życie? Odwieczna zagadka nieśmiertelności i wiecznej młodości [LINK]

7. Nie musisz zadowalać się ochłapami rzuconymi Polakom po 1989 roku. Nie musisz łykać liberalnych bredni, że to wolny rynek, że to prawa ekonomii, że musimy zarabiać mało i pracować ciężko. Jako dziecko wszechświata, którego prawem jest kwadryliardowa obfitość we wszelkich formach, zasługujesz na wszystko co najlepsze. Nie daj sobie wmówić, że liczy się ciężka praca i poświęcanie dla innych.

Nie daj sobie wmówić, że pieniądz to niska wibracja, że pieniądz to zło, że Bóg nie lubi bogactwa i ludzi bogatych. To wszystko są filozofie stworzone przez elity, dla ofiar tych elit – czyli owiec. Kontestuj, dopominaj się głośno o swoje. O kwestii oszustwa transformacji 1989, o ciepłej wodzie w kranie i kryzysie politycznym w Polsce, pisałem w tym felietonie: Szokujący list otwarty do Kaczyńskiego, Petru i Schetyny! Czyli zakazana prawda o polityce [LINK]

system

Ogólnie, warto po prostu wyluzować i pozwolić życiu by biegło swoim rytmem. Nie zawrócisz Wisły kijem. Przekazując te powyższe idee dalej, najsilniej walczysz z systemem, jednocześnie w ogóle z nim nie walcząc. Zamiast walczyć np z mafią kamieniczników i narażać się na odwet, uderzasz na luzie w sam rdzeń systemu, w samo jego serce. I omijasz przy tym jego mechanizmy zabezpieczające.

Pytanie tylko, czy śmierć Kannedy’ego, Leppera czy Brzeskiej poszły na marne? Absolutnie NIE! To też było w pewnym sensie potrzebne i też „musiało się stać”. Po to, by uwrażliwić ludzi na krzywdę i niesprawiedliwość, i obudzić miliony. Na tym także polega ewolucja naszej mentalności jak i cywilizacji. Tylko czy właśnie Ty musisz iść tą ścieżką? A może warto wrzucić na luz?

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/