Reklamy

Tag: antybiotyki

Większość antybiotyków zapisywanych na anginę jest nieskuteczna. Mogą one wręcz zaszkodzić

Choroby zakaźne i antybiotyki: angina

Cyt. ”

Wielu lekarzy przy leczeniu osób chorujących na anginę, stosuje antybiotyki. Jednak czy antybiotyk jest zawsze niezbędny? Na to pytanie odpowiedzieli lekarze z bostońskiego szpitala Brigham – jak podaje serwis Meddaily.

Twierdzą oni, że leczący wpływ antybiotyków wycelowanych w bakterię streptokoka gardła występuje u co najwyżej 10% chorych. Angina ma przyczynę wirusową, zaś antybiotyki zwyczajnie nie działają na wirusy.

Czasami antybiotyk może wręcz zaszkodzić choremu poprzez powodowanie skutków ubocznych, np biegunki czy infekcji grzybicznych. Nadużywanie antybiotyków powoduje, iż mikroby chorobotwórcze uodparniają się na ich działanie. W nadchodzących czasach spowoduje to, iż proces leczenia ludzi będzie bardziej skomplikowany.

W niektórych przypadkach lek może nawet zaszkodzić, powodując na przykład poważne działania niepożądane tj. biegunka, czy infekcje drożdżowe. Nadmierne zażywanie antybiotyków sprawia, że bakterie uodparniają się na ich działanie. W przyszłości będzie to komplikować proces leczenia ludzi.

Źródła:

http://www.meddaily.ru/article/04oct2013/angina

http://zmianynaziemi.pl/wideo/wiekszosc-antybiotykow-przepisywanych-angine-jest-bezuzyteczna-nawet-moze-zaszkodzic

Reklamy
Reklamy

Naukowcy ogłosili koniec ery antybiotyków. „One co roku zabijają 23.000 Amerykanów”

Cytuję: „
Centrum Zwalczania i Zapobiegania Chorobom (CDC – amerykańska agencja rządowa, która zajmuje się zapobieganiem, nadzorem nad zdrowiem publicznym i zwalczaniem chorób) publicznie przyznała, że nadmierne stosowanie antybiotyków spowodowało katastroficzny wzrost superbakterii, z których powodu każdego roku umiera co najmniej 23.000 Amerykanów.

Taki wniosek zawarto w najnowszym raporcie, wydanym w 2013 roku przez CDC. Dokument dokładnie opisuje przypadki i ilość zgonów spowodowanych przez superbakterie, które uzyskały odporność na antybiotyki.
Najbardziej zaskakuje jednak przyznanie, że współczesna medycyna poniosła porażkę w walce z chorobami zakaźnymi. Według ekspertów z CDC, sam pomysł wykorzystania substancji chemicznych kontroli drobnoustrojów był z góry skazany na porażkę. Natura szybciej dostosowuje się do zagrożeń chemicznych, niż firmy farmaceutyczne są w stanie stworzyć i wyprodukować nowe leki.
CDC uważa, ze era antybiotyków dobiegła końca, a jeśli już teraz nie wykażemy się ostrożnością, wkrótce możemy znaleźć się w erze poantybiotykowej. Ich opinia powinna zwrócić szczególną uwagę lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej, ponieważ już wkrótce może się okazać, ze nie będą mogli wyleczyć nawet najbardziej pospolitej infekcji”

Źródło: http://tylkomedycyna.pl/

Przemysł mięsny zużywa prawie 14 milionów ton antybiotyków rocznie

Przemysł mięsny zużywa prawie 14 milionów ton antybiotyków rocznie

Cytuję: „Często wydaje nam się, że antybiotyki to zdobycz medycyny, która pozwala nam skuteczniej zwalczać zakażenia i wirusy. To oczywiście prawda, ale specyfiki te są dużo częściej używane przy produkcji żywności a nie tylko w celu leczenia ludzi.

Branża mięsna sięga po antybiotyki z różnych powodów. Głównym celem ma być oczywiście lepsza konkurencyjność farm. Dokładne badania w tej materii przeprowadziła amerykańska organizacja pozarządowa Pew Charitable Trusts

Według danych zebranych przez specjalistów w 2011 roku hodowcy zużywali rocznie 13,6 milionów ton antybiotyków, podczas gdy cała medycyna około 3,5 miliona. Jeszcze bardziej niepokojąco wyglądają trendy wieloletnie, ponieważ o ile spożycie antybiotyków stosowanych do leczenia chorych od dekady jest na stałym poziomie to użycie ich w produkcji mięsa rośnie lawinowo. Obecnie cztery piąte wszelkich antybiotyków produkowanych przez przemysł farmaceutyczny jest stosowana w rolnictwie.

Jak można przeczytać w raporcie, w 2011 roku produkcja mięsa wzrosła o 0,2 procenta rok do roku, co przekłada się w dwuprocentowy wzrost ilości używanych antybiotyków w analogicznym okresie czasu. Oznacza to wyraźny związek między wzrostem produkcji i intensywnym faszerowaniem antybiotykami zwierząt hodowlanych.

Nie ma też nic dziwnego w tym, że nadużywanie antybiotyków powoduje do powstawania superbakterii i wirusów, które są trudne do opanowania. Raport podaje przykład salmonelli na indykach, która stała się w 78% przypadków była odporna na przynajmniej jeden rodzaj antybiotyku a ponad połowa na trzy antybiotyki. Zidentyfikowano również odporność na tetracyklinę stosowaną przy hodowli drobiu.

Niektórzy specjaliści przestrzegają, ze nadmierne używanie antybiotyków może prowadzić do wytworzenia się „apokaliptycznego scenariusza”. Zarazki odporne na antybiotyki stanowią, bowiem poważne zagrożenie dla ludzkości. Jak można było niedawno przeczytać w prasie brytyjskiej w ciągu 20 lat może dojść do sytuacji, gdy większość antybiotyków przestanie działać. To może nawet prowadzić do problemów porównywalnych ze skutkami dużego zamachu terrorystycznego lub pandemii wirusowej. Nawet niegroźna infekcja może się wtedy stać śmiertelnym zagrożeniem a wszystko przez nadużywanie antybiotyków.

Źródła:

http://www.guardian.co.uk/society/2013/jan/23/antibiotic-resistant-diseases-apocalyptic-threat

http://www.motherjones.com/tom-philpott/2013/02/meat-industry-still-gorging-antibiotics#13606813783761&action=collapse_widget&id=4818779

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/przemysl-miesny-zuzywa-80-wszystkich-antybiotykow

Cyt. „Mam znajomych którzy prowadzą różne fermy, m.in. kurczaków i indyków. W kurczakach cykl produkcyjny to około 6 tygodni – to oznacza że kurczak którego kupujemy w sklepie, ważący ok. 1,5 kg. ma 6 tygodni od wyklucia.

Kurczak chowany na wiejskim podwórku żywiony pszenicą i naturalną karmą w wieku 6 tygodni jest wielkości pięści. Te przyrosty masy kurcząt na fermach wynikają z paszy: szpikowane są paszami wysokobiałkowymi naszpikowanymi sterydami. Te sterydy powodują u ptaków wilczy apetyt, ale rozwalają im układ odpornościowy.

Więc aby nie chorowały wali się im końskie dawki antybiotyków które na zasadzie osłonowej nie dopuszczają do infekcji stada. Te antybiotyki rozwalają im wątroby, tak że po upływie 6 tygodni te kurczaki i tak nie miałyby szans na normalny rozwój. A my potem to jemy..”