Reklamy

Tag: alkohol

OTO POLSKA: wszystko drożeje ale wódka i psychotropy tanieją!

Wszystko drożeje: paliwa, żywność, opłaty, podatki.. Ale chwila!

Chciałbym, byś zwrócił uwagę na kolejny aspekt tego, jak działa ten świat.

Ceny rosną – paliwa, żywności i wszystkiego. Opłaty, rachunki pochłaniają coraz większą część domowego bużetu. Wszyscy na to non stop narzekamy, nie znając jednocześnie wszystkich przyczyn, bo przedstawia się nam zamglony obraz sytuacji. Wiadomo.

ALE! Są dwa wyjątki:

  1. Cena 0,5 litra wódki jest ta sama od roku 1995 (20 złotych do dziś, czasami gorsze wódki są nawet po 17 – 18 złotych za 0,5 l). Piwo wręcz staniało. Dobre piwo, np marki Perła, kupisz w cenie 3,0 zł, czasami i za 4,0 zł. Jednak „piwo marki piwo” w plastikowej butelce, produkowane najgorszymi metodami, kosztuje czasami 2 złote za litr.
    .
  2. Ceny leków antydepresyjnych i uspokajających maleją.

I to pomimo tego, że od 1995 roku, czyli roku denominacji, niektóre opłaty czy ceny wzrosły nieraz dwudziestokrotnie. Można powiedzieć, że przecież to efekt inflacji. Rosną w takim razie nasze pensje. Więc rosną także ceny benzyny, opłat, żarcia, podatków.

Tak by powiedział tak zwany „ekonomista”, czyli de facto inżynier społeczny realizujący (neo)liberalną agendę ekonomiczną. Jednak to nie wyjaśnia dwóch istotnych kwestii..

Wymienię je poniżej: Czytaj dalej „OTO POLSKA: wszystko drożeje ale wódka i psychotropy tanieją!”

Reklamy

Niesamowite sposoby na upał! Może paść rekord temperatury w Polsce

Nadchodzą potężne upały. Niesamowite sposoby na upał! Może paść rekord temperatury w Polsce

sposoby na upały w PolsceWiem, że globalne ocieplenie jest częściową manipulacją, dzięki której wiadome rządy i koncerny bogacą się ponad miarę. W tę manipulację, usypiającą naszą czujność, wdała się, a jakże, akademicka, oficjalna nauka. Ale trzeba przyznać jedno: trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków roślin i zwierząt. Klimat na Ziemi został być może nieodwracalnie zaburzony. Tylko to nie jest tak proste jak chcieliby zwolennicy ideologii globalnego ocieplenia, i nie zależy to tylko od CO2.

W jednych miejscach będzie znacznie goręcej, inne miejsca natomiast notują spadki temperatur. Antarktyda i półkula południowa, zamarza. W Europie jest goręcej, wiosna, jesień i zima de facto przestały istnieć i zmieniły się w takie „ch** wie co„. Lato – raz jest pogoda październikowa, by za chwilę były tropikalne upały. Czekamy na potwierdzenie ze stacji meteorologicznych z Iranu. Tam, na pustyni, było 72 stopnie w cieniu. Byłoby to powicie absolutnego rekordu z 2003 z Arabii Saudyjskiej.

Więcej jest nagłych zmian aury. Więcej jest zjawisk gwałtownych, wręcz katastrofalnych. Jednego dnia możemy się spodziewać zaledwie 12 stopni w dzień i ciągłych opadów deszczu, zaś za 2 czy 3 dni może być plus 36 stopni w cieniu. Mogą zdarzać się często niszczące burze (derecho) burzące niektóre domy do fundamentów, jak to było niedawno w Kujawsko-Pomorskim. Mogą być także coraz częstsze tornada. Już teraz mówi się o „nowej alei tornad„, która przebiega przez środek Polski – od Wrocławia, po Wielkopolskę, Łódzkie, Mazowsze i Podlasie.

W tym artykule przedstawię kilka ważnych faktów odnośnie upału, w tym sposobów na ten upał:

-pij dużo wody. Ilość wody powinna wynosić nawet 4 litry na dobę i powyżej. Z samym oddechem tracimy 1 litr wody na dobę podczas upałów. A co dopiero z potem czy moczem. Wodę pijemy po jednym łyku na jakiś czas, nie od razu, bo wtedy organizm szybko wydali. Uzupełniamy też elektrolity – magnez, potas, sód. Idealna do tego jest sól różowa, zwana też „himalajską„. Zawiera ona aż 85 minerałów, w tym właśnie potas i sód w odpowiedniej proporcji. Robimy to wg przepisu: na pół litra przegotowanej lub źródlanej (nie mineralnej!) wody, dajemy pół małej, płaskiej łyżeczki soli himalajskiej. Mieszamy aż do rozpuszczenia się soli. Pijemy te pół litra wody pojedynczymi łykami, przez 30 minut do godziny. Można pić tak 2 – 3 razy na dobę. Osoby chore na nerki, serce, inne choroby przewlekłe, biorące leki – powinny najpierw skonsultować powyższy przepis z lekarzem.

-nie pić napojów typu cola, i innych gazowanych słodzonych. Nie tylko pozbawiają one nas witamin i elektrolitów. Ale także zawierają syntetyczne kwasy fosforowe, które blokują przyswajanie cennych składników odżywczych na około dobę. Poza tym, wzmagają pragnienie i zapotrzebowanie na wodę, zamiast je gasić. Dają skutek odwrotny do zamierzonego. Zawierają też ogromne ilości cukru, a podczas upałów jest to dodatkowe obciążenie dla organizmu.

-nie pić wody mineralnej. Bo zawiera ona zbyt dużą ilość minerałów – szczególnie chodzi tutaj o wapń, którego nasza dieta ma najczęściej nadmiar. Tak jak pisałem powyżej – pić wodę źródlaną lub przegotowaną z kranu. Ważne by zwracać uwagę na to, by łączna mineralizacja wody nie przekraczała 200 mg minerałów na litr.

-to samo dotyczy alkoholu. Jest on nie tylko niezwykle silną trucizną (de facto narkotykiem) i ma na swoim koncie miliony ofiar. Ale także odwadnia i to dużo szybciej niż napoje z kofeiną. Aby organizm zmetabolizował (unieszkodliwił) jedną cząsteczkę alkoholu, potrzebuje dwóch cząsteczek wody. Kac to po prostu objawy odwodnienia i zatrucia, połączane z silnym deficytem witamin z grupy B, szczególnie B1. Co do kofeiny: polecam ją zdecydowanie ograniczyć, szczególnie podczas upałów. Ale nie tylko, bo ogromna ilość ludzi pije po prostu za dużo kawy czy energy drinków i nabawia się potem różnych chorób.

Pisałem o tym w artykule:
„Kofeina zabija nas na raty! „Byliśmy okłamywani przez lata” (link tutaj).

-nie pij chłodnej wody z lodówki dużymi łykami i porcjami. Po pierwsze, ryzykujesz anginę i przeziębienie, które w lecie są wyjątkowo dotkliwe. Po drugie – jest to szokiem dla organizmu, szczególnie żołądka. To samo dotyczy lodów, których lepiej po prostu.. nie jeść. Możesz brać chłodne prysznice, są bardzo zdrowe. Podnoszą poziom testosteronu i dobroczynnego hormonu wzrostu. Tylko pamiętaj by stopniowo obniżać temperaturę wody, bo organizm może dostać szoku termicznego. To samo dotyczy zresztą wchodzenia do zbiorników wodnych, szczególnie do zimnego jak zawsze Bałtyku.

-jak schłodzić mieszkanie, dom? Spróbuj od rana zasuwać okna zasłonami, roletami itp, by nie dochodziło słońce. Korzystać wtedy można z oświetlenia elektrycznego. Kup sobie wentylator. Następnie napełnij trzy butelki wody wodą z kranu. Wrzuć je na kilka godzin do zamrażarki, by woda zamarzła. Następnie, gdy woda będzie już zamarznięta na maxa – uruchom wentylator, i ustaw butelki z zamarzniętą wodą tuż przed nim, np na krześle. Można również wieszać na karniszach prześcieradła zamoczone uprzednio w lodowatej wodzie. Tylko to trzeba powtarzać wiele razy.

-jak szybko schłodzić napoje? Nie wkładaj napojów gazowanych, w tym piwa, do zamrażarki, bo mogą one.. wybuchnąć ze względu na zawartość CO2. Lepiej zastosować inny sposób. Otóż zakręconą butelkę z napojem okrywasz szczelnie zmoczoną w zimnej wodzie szmatką bądź papierowym ręcznikiem. I taką mokrą, owiniętą butelkę wkładasz do lodówki. Wtedy napój schłodzi się dużo szybciej.

-na plaży noś koniecznie czapkę z daszkiem. To podstawa wakacyjnego BHP. Bez niej istnieje niebezpieczeństwo udaru cieplnego / słonecznego. Nie stosuj kremów z filtrem, tych syntetycznych, bo są one bardzo szkodliwe dla skóry, i całego organizmu. Jeśli już musisz „smażyć” się na plaży dłuższy czas – używaj zamienników naturalnych. Takich jak: olej kokosowy, oliwa z oliwek, olej z pestek winogron.

O szkodliwości kremów z filtrem do opalania i o tym, w jak bardzo podstępny sposób niszczą one skórę i blokują powstawanie witaminy D, pisałem w artykułach poniżej: Czytaj dalej „Niesamowite sposoby na upał! Może paść rekord temperatury w Polsce”

Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące”

Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące”

alkohol jest szkodliwyPora powoli zerwać z wieloma mitami dotyczącymi picia alkoholu. W świadomości społecznej środek ten uznawany jest za bezpieczny i akceptowalny. W rzeczywistości jest on rujnującą zdrowie neurotoksyną, a gdyby trzymać się ściśle definicji – to jest też narkotykiem twardym.

Alkohol różni się od innych twardych narkotyków takich jak kokaina czy heroina tym, że zabija inaczej i nieco wolniej. Jednak już nawet najmniejsza dawka tej trucizny powoduje uszkodzenia mózgu, co potwierdziły niedawne badania z użyciem rezonansu magnetycznego.

Alkohol negatywnie oddziałuje na każdy organ, układ ciała. Szczególnie silnie uszkadza on: mózg, wątrobę, serce. Ponadto w wielu krajach, szczególnie w krajach słowiańskich, panuje tzw. „kult picia„. Narkomanom zażywającym tę truciznę (alkohol) wolno więcej, mają ogromne przyzwolenie społeczne na robienie chorych, czasami wręcz zbrodniczych rzeczy. Ulgowo ich traktuje prawo.

alkohol szkodliwośćGdy narkoman zatruty alkoholem wjeżdża na izbę przyjęć SOR, to ma pierwszeństwo w obsłudze medycznej. Reszta pacjentów musi łaskawie czekać aż zajmą się odurzonym alkoholem narkomanem. Narkomanów alkoholowych nie leczy się nawet po wieloletnim używaniu tej substancji. Narkotyk ten należy w Polsce do jednych z najtańszych na świecie – bowiem piwo można kupić już za 2 złote, a wódkę za 20 złotych.

Narkomani alkoholowi mają więc więcej przywilejów i ulg niż sam prezydent Rzeczypospolitej. Dziś raczej abstynent musi się długo tłumaczyć, znosić namawianie, prośby, złośliwe docinki, czy wręcz towarzyską stygmatyzację. Jest to o wiele szerszy problem. Bowiem nie potrafimy się bawić, cieszyć, radować, tańczyć – na trzeźwo

Potrzeba do tego ludziom jakiejś szkodliwej neurotoksyny, która poprzez fizyczne uszkodzenie mózgu, choć na chwilę uciszy ten straszliwy ból istnienia. Bo po to ludzie piją – bo trzeźwość jest straszna, jest nie do zniesienia, jest ciągłym cierpieniem. Zastanówcie się choć chwilę – dlaczego tak jest?

Przeczytaj także o alkoholu etylowym, innych narkotykach i nałogach:
Alkohol i inne narkotyki to poziom rynsztoka. Popieram całkowitą abstynencję i prohibicję!
Alkohol to najbardziej niebezpieczny narkotyk na Ziemi! „Nie istnieje bezpieczna dawka”
Szokujące fakty o alkoholu. „Organizm gnije na żywca” [+18]
Rocznie 3,3 miliona ludzi umiera od alkoholu, co 10 sekund jedna osoba. 10 do 12 milionów Polaków jest nałogowymi alkoholikami
Alkoholizm to problem nawet 11 milionów Polaków. Spojrzenie wg nauki Huny
Ibogaina to ratunek dla uzależnionych! W tym dla palaczy i alkoholików
Ukrywane fakty o alkoholu. „Skutki społeczne są przerażające”
80% Polaków się narkotyzuje, 12% jest uzależnionych (alkohol etylowy)
Alkohol a sfera emocji. 12 milionów Polaków jest alkoholikami, większość weekendowymi
Alkohol i Alkoholizm: wpływ na dziecko. Skandalizujący film dokumentalny

alkoholizmalkoholWstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „Alkohol potwornie niszczy organizm. „Nowe badania są szokujące””

Alkohol jest narkotykiem twardym o bardzo silnym działaniu. „Nie istnieje bezpieczna dawka”

Alkohol jest narkotykiem twardym o bardzo silnym działaniu. „Nie istnieje bezpieczna dawka”

alkohol etylowy szkodliwoscPrzedstawiam dziś film video o tym, jak rozpito Rosję od 1964 roku. Jeszcze do 1964 roku Rosjanie wcale nie byli takimi pijakami, jakimi są dziś. Pijaństwo w Rosji wprowadzono po to, by kontrolować ludzi, bo człowiekiem pijącym, nawet raz na miesiąc, dużo łatwiej manipulować. Organizm nawet po wypiciu jednego „niewinnego” piwa dochodzi do siebie około 40 dni. Po tylu dniach wraca pełnia kreatywności, twórczości, siły myślenia, inteligencji.

Alkohol wprowadzono także po to, by w ten sposób pozyskać środki do budżetu. Tajemnicą poliszynela jest to, że to instytucja państwa jest największą mafią i największym narkotykowym dilerem. Państwu zależy na obywatelach chorowitych, ciągle odurzonych, o obniżonej inteligencji, którym łatwo manipulować.

Warto zwrócić uwagę na jeden ważny aspekt sprawy. Wszędzie gdzie jest krytyka alkoholu etylowego, zaraz pojawia się argument: „No Jarek, weź się opanuj, dwa piwka czy kieliszek winka do obiadu, z pełną kulturką, to nic złego!„. Tylko że po pierwsze, z doświadczenia wiem, że na dwóch piwkach się nie kończy, najczęściej niestety kończy się na dwunastu. Czasami na dwudziestu. Ten kto używa bzdurnego argumentu o „kulturalnym piciu” albo ma celowo złą wolę, albo ma ukryte wyrzuty sumienia, albo nigdy w życiu nie był na pierwszej lepszej imprezie, gdzie ludzie narkotyzują się alkoholem.

Argument o „kulturalnym piciu” zresztą został wymyślony przez radziecką propagandę mającą zmusić Rosjan do picia alkoholu. Pamiętajmy że zawsze zaczyna się od owego „kulturalnego picia”. Gimnazjalista „kulturalnie” sobie wypije 3, 4 piwa na imprezie co kilka miesięcy. Często kończy się to na upijaniu się do nieprzytomności w okresie liceum i studiów. Potem apetyt rośnie w miarę jedzenia – zgodnie z teorią eskalacji lansowaną np w Monarze. Najpierw jest alkohol. Następnymi narkotykami są marihuana, amfetamina, extasy. Czasami kończy się jeszcze gorzej, na kokainie bądź heroinie.

Poniższy film video pokazuje skutki pijaństwa pod kątem historii carskiej Rosji, a potem związku radzieckiego i Rosji współczesnej. Dziś w 41 państwach świata panuje prohibicja. W 80 krajach zaś trzeźwość jest powszechną normą społeczną, a na pijanego patrzy się tam jak na wariata. Można? Można. Wszystko jest kwestią norm społecznych, trendów w mediach i programu w psychice, a te można bardzo plastycznie i kreatywnie zmieniać. U nas to upośledzenie, polegające na tym, że przyjemność czerpiemy tylko z pobudzania neuronów (alkohol, narkotyki, seks) traktuje się jako coś oczywistego, nawet atrakcyjnego. Osoby mające poważny problem alkoholowy (w Polsce na go 10 do 12 milionów ludzi) przedstawia się jako towarzyskie, otwarte, lepsze. Pora z tą zgubną propagandą skończyć.

To są tak naprawdę miałcy i nudni jak flaki z olejem ludzie, którzy na trzeźwo za żadne skarby takimi „kozakami” nie potrafią być. Znamienne są słowa jednego z europejskich „artystów”, który mówił: „Gdy ja i oni jesteśmy pijani i naćpani, to wtedy ci ludzie wydają mi się najlepszymi kumplami na świecie. Ale na trzeźwo bym ich nie zniósł, i prędzej czy później bym ich zajebał gołymi rękoma„.

Autor powyższego tekstu: Jarek Kefir
Zapraszam do obejrzenia poniższego filmu.

 

Alkohol – „Historia jednego kłamstwa” PL HD:
http://www.dailymotion.com/video/x279exg_historia-jednego-klamstwa-pl-hd_lifestyle

Przeczytaj także o alkoholu etylowym, innych narkotykach i nałogach:
Alkohol i inne narkotyki to poziom rynsztoka. Popieram całkowitą abstynencję i prohibicję!
Alkohol to najbardziej niebezpieczny narkotyk na Ziemi! „Nie istnieje bezpieczna dawka”
Szokujące fakty o alkoholu. „Organizm gnije na żywca” [+18]
Rocznie 3,3 miliona ludzi umiera od alkoholu, co 10 sekund jedna osoba. 10 do 12 milionów Polaków jest nałogowymi alkoholikami
Alkoholizm to problem nawet 11 milionów Polaków. Spojrzenie wg nauki Huny
Ibogaina to ratunek dla uzależnionych! W tym dla palaczy i alkoholików
Ukrywane fakty o alkoholu. „Skutki społeczne są przerażające”
80% Polaków się narkotyzuje, 12% jest uzależnionych (alkohol etylowy)
Alkohol a sfera emocji. 12 milionów Polaków jest alkoholikami, większość weekendowymi
Alkohol i Alkoholizm: wpływ na dziecko. Skandalizujący film dokumentalny

alkohol szkodliwosc alkoholizm w Polsce alkohol i alkoholizm

Alkohol to najbardziej niebezpieczny narkotyk na Ziemi! „Nie istnieje bezpieczna dawka”

Alkohol to najbardziej niebezpieczny narkotyk na Ziemi! „Nie istnieje bezpieczna dawka”

alkohol cytatyWklejam szokującą w swej wymowie prelekcję o tym, jak alkohol uszkadza wszystkie organy ciała. Alkohol jest trucizną uniwersalną. Nie tylko uszkadza każdy organ i układ ciała. Niszczy on także Twoją rodzinę, Twoją psychikę i paradoksalnie, Twoje relacje z ludźmi. Bowiem są one pijacko wykrzywione, i nic poza odurzaniem się do nieprzytomności Was nie łączy.

A teraz rozprawimy się z mitem, jakim karmili nas najpierw pijący rodzice, a później – pijący znajomi. Otóż ten mit to: „tylko lampeczka wina do obiadu, z pełną kulturką„. Zacznijmy od faktów naukowych, potem przejdę do obserwacji z życia wziętych. Otóż, nie istnieje minimalna bezpieczna dawka alkoholu. Słowianie i inne ludy północy nie mają specjalnego enzymu, który mają narodu południowe. Ten enzym to dehydrogenaza alkoholowa i rozkłada on alkohol. Bezpieczna dawka alkoholu dla Słowian wynosi: zero. To dlatego mądrzy i przede wszystkim dbający o swoje narody włodarze państw skandynawskich wprowadzili drastyczne restrykcje i bardzo wysokie ceny alkoholu.

alkoholizm w PolsceU Słowian jest przeciwnie, bo tu alkoholizm i radosne upijanie się do nieprzytomności jest wręcz promowane, a ten, kto temu alkoholowemu terrorowi się przeciwstawia, jest traktowany z ostracyzmem. Od jakiegoś czasu moi Czytelnicy wiedzą, że światowe elity od dawna prowadzą program ludobójstwa Słowian. Alkohol i planowane rozpijanie naszych społeczeństw po II wojnie światowej to właśnie element tego eugenicznego, ludobójczego planu. Zauważcie kolejną ciekawą rzecz. To kraje słowiańskie mają w kalendarzu szczepień najwięcej szczepionek, i w przeciwieństwie do krajów skandynawskich, są one przymusowe. Także w krajach słowiańskich, stosuje się szczepionki dawno wycofane z Zachodu, ze względu na udowodnioną szkodliwość.

I teraz kolejna część mojego wywodu. Otóż nie istnieje coś takiego jak „kulturalne picie lampki wina do obiadu”. Z prostej przyczyny – alkohol etylowy zażywa się po to, by się nim odurzyć, czyli znarkotyzować. „Z kulturką, do obiadu” to się pije szklankę kefiru, soku, czy wody. Poza tym dobrze wiemy z obserwacji, że na jednej lampce wina się nie kończy. No i kolejny fakt: co to za picie z kulturką, skoro nawet po małej ilości alkoholu, człowiek w wyniku uszkodzenia mózgu zwyczajnie głupieje? Nie, nie jest to żaden wpływ alkoholu na receptory GABA (jest to skutek uboczny), ale wynik uszkodzenia neuronów w mózgu. Jest to udowodnione na filmie, gdzie zaproszony profesor opowiada o tym, jak wygląda mózg na sekcji zwłok osoby „pijącej niewiele”.

alkohol patologieZostaliśmy potwornie oszukani przez media, społeczeństwo, marketingowców, rodzinę, znajomych. To zbiorowa hipnoza, to jakiś pijacki koszmar z kilkoma sennymi, niekoniecznie trzeźwymi godzinami za dnia. Cała ta planeta jest bez przerwy odurzona – bo żeby usunąć ten narkotyk z organizmu, trzeba 12 do 40 dni (różne są wersje). Co należy zrobić? Według mnie, powinniśmy najpierw pójść śladem skandynawskim, czyli wprowadzić drastyczne ograniczenia i podwyżki cen jeśli chodzi o tę substancję odurzającą. Rozważyć trzeba zupełny zakaz reklamy na portalach gdzie przesiaduje młodzież – demotywatory, wykop, kwejk itp. Obecnie alkohol i narkotyzowanie się nim są tam nachalnie promowane. W dalszej kolejności – zupełna prohibicja i kryminalizacja obrotu i produkcji tą substancją.

Przeczytaj także o alkoholu etylowym, innych narkotykach i nałogach:
Szokujące fakty o alkoholu. „Organizm gnije na żywca” [+18]
Rocznie 3,3 miliona ludzi umiera od alkoholu, co 10 sekund jedna osoba. 10 do 12 milionów Polaków jest nałogowymi alkoholikami
Alkoholizm to problem nawet 11 milionów Polaków. Spojrzenie wg nauki Huny
Ibogaina to ratunek dla uzależnionych! W tym dla palaczy i alkoholików
Ukrywane fakty o alkoholu. „Skutki społeczne są przerażające”
80% Polaków się narkotyzuje, 12% jest uzależnionych (alkohol etylowy)
Alkohol a sfera emocji. 12 milionów Polaków jest alkoholikami, większość weekendowymi
Alkohol i Alkoholizm: wpływ na dziecko. Skandalizujący film dokumentalny

A teraz zapowiadany film o alkoholu – drastyczne treści (+18):

Autor tekstu: Jarek Kefir

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym poznać tę prawdę.

 

Szokujące fakty o alkoholu. „Organizm gnije na żywca” [+18]

Szokujące fakty o alkoholu. „Organizm gnije na żywca” [+18]

alkoholizm w PolsceBardzo obrazowy, szokujący wpis i film o alkoholu etylowym. Jest to jedna z najstarszych znanych człowiekowi trucizn. Oprócz bycia trucizną najstarszą, jest też jedną z najbardziej toksycznych trucizn jakie zna nasza planeta. Oczywiście nie dorównuje w bezpośredni sposób substancjom takim jak cyjanek czy radioaktywny pluton. Czyni jedne z największych spustoszeń, z tego powodu, że na upijanie się, aż do krańcowej formy degeneracji i upodlenia, istnieje całkowite społeczne przyzwolenie.

Jak zwykle mamy tutaj specyficzne odwrócenie wartości, o 180 stopni. A tam gdzie zwyczajowo dostrzegamy drugie dno, okazuje się być trzecie, czwarte i nawet dziesiąte dno. Bowiem jak zwykle to, co jest uważane przez społeczeństwo za „poprawne”, przynosi ogrom cierpienia, upodlenia, degeneracji i zła. Artyści zażywający raz na pół roku grzybki są w powszechnym odbiorze „straconymi ćpunami”. Zaś pan Mietek spod bramy nr 6, który jest w krańcowej formie alkoholowego wykończenia i katuje rodzinę, jest postrzegany jako „nie lubiący wylewać za kołnierz, ale jednak szanowany ojciec rodziny”.

Społeczna hipokryzja jest tutaj jednym z przejawów powszechnego na tej planecie „odwrócenia wartości”. Tam, gdzie naprawdę trzeba reagować – nie tylko się nie reaguje, ale wręcz przyzwala i promuje degenerację. Alkohol etylowy jest substancją, której nawet najmniejsza ilość oddziałuje negatywnie na wszystkie narządy, tkanki i organy ciała. Chyba nie istnieje na Ziemi drugi taki narkotyk, który by miał takie szerokie degenerujące działanie, nie licząc ekstremów takich jak rosyjski krokodyl. Nawet heroina nie dawałaby takich rezultatów, gdyby była sprzedawana legalnie i bez zanieczyszczeń.

Kolejna kwestia, jaką trzeba poruszyć, to fakt, że ten świat jest permanentnie pijany. Pod wpływem alkoholu powstają dzieła sztuki, muzyka, pod wpływem alkoholu przeżywa się dobre chwile – imprezy, spotkania towarzyskie, seks. Pod wpływem alkoholu podejmowane są ważne polityczne i biznesowe decyzje.. Wszystko sprowadza się do alkoholu. Kilka sennych, i tak nie zawsze trzeźwych godzin za dnia pracy, kontra wieczorne i popołudniowe piwko, dwa, trzy.. Kontra co weekendowe upijanie się, nieraz w przysłowiowego trupa.

Alkohol etylowy, gdyby trzymać się oficjalnej definicji – jest narkotykiem twardym. Uzależnia nie tylko psychicznie, ale także bardzo silnie fizycznie. Jego nadużywanie powoduje potworną degenerację fizyczną i moralną. Nałóg alkoholowy jest na całe życie. Co do nałogu.. Gdyby trzymać się sztywno kolejnej definicji – terminu „alkoholizm” – to przecież zdecydowana większość choćby polskich studentów należałoby uznać za nałogowych alkoholików i w trybie pilnym leczyć. Tak się jednak nie dzieje, z kilku powodów.

Powód pierwszy to ten, że państwo na tym narkotyku – alkoholu etylowym – zarabia ogromne pieniądze. Państwo inaczej stoi w roli zarówno największej narkotykowej mafii, jak i największego narkotykowego dilera – trzeba to przyznać uczciwie. Powód drugi – w/w przyzwolenie społeczne. Powód trzeci – my, ludzie, po prostu nie potrafimy bawić się, radować się, cieszyć, na trzeźwo. To jedna z najbardziej ponurych prawd o współczesnej cywilizacji, obok tej, że na ogół małżeństwo, dzieci i rodzina szczęścia nie dają. Pozbawiono nas w większości możliwości swobodnej ekspresji na trzeźwo. Nawet te ekstrawertyczne tuzy towarzystwa muszą się odurzyć tą lub inną substancją, by radośnie pląsać w tańcu czy śmiać się. Uwzględniając ten czynnik, dorośli ludzie są na niższym stopniu rozwoju niż dzieci – gdyż dzieci umieją i bawić się i radować na trzeźwo, jak i potrafią cieszyć się z niczego, z samego faktu istnienia.

Pisałem o tym w poniższym felietonie:
I upadłem, niczym Lucyfer..

Alkohol etylowy to także zniszczone rodziny, dzieci ze spaczoną psychiką, syndrom Dorosłych Dzieci Alkoholików. Obecnie większość z nas, pokolenia ’70 – ’90, ma część lub wszystkie symptomy DDA. Jest to niestety ponura rzeczywistość krajów słowiańskich, które zostały rozpite celowo w drugiej połowie XX wieku. Bo jeszcze przed II wojną światową ludzie tak dużo nie pili.. Ale to już zupełnie inny temat. Zapamiętajmy jedynie, że alkohol etylowy jest takim samym czynnikiem depopulacji (lub nawet większym..) jak szczepionki, szkodliwa żywność czy lekarstwa nie leczące przyczyn chorób, ale uciszające na chwilę objawy.

Większość alkoholików to dobrze funkcjonujący w społeczeństwie alkoholicy weekendowi. Powinniśmy mieć tę świadomość, że nie można utożsamiać terminu „alkoholizm” tylko i wyłącznie z krańcowym stadium tej choroby. Ona zaczyna się dużo, dużo wcześniej, już wtedy, gdy kilkuletnie dziecko obserwuje w domu wypaczone schematy, w tym schematy picia alkoholu, samo jeszcze nie pijąc! Wszak od kogo ja słyszałem to słynne zdanie w latach 90-tych: „do obiadu, lampka wina, lub jedno piwko, z pełną kulturką„? Ano właśnie od tych, którzy sami teraz mają bardzo poważne problemy z alkoholem. I to prawie że ostatnie zdanie tego felietonu zdanie niech rozwiewa Wam, Czytelnicy, wszelkie wątpliwości..

Poczytaj inne ciekawe artykuły o alkoholu etylowym:
Alkohol, narkotyki, seks. Życie oparte tylko na emocjach to niewolnictwo
Rocznie 3,3 miliona ludzi umiera od alkoholu, co 10 sekund jedna osoba. 10 do 12 milionów Polaków jest nałogowymi alkoholikami
Alkohol a sfera emocji. 12 milionów Polaków jest alkoholikami, większość weekendowymi
80% Polaków się narkotyzuje, 12% jest uzależnionych (alkohol etylowy)
Ukrywane fakty o alkoholu. „Skutki społeczne są przerażające”
Ibogaina to ratunek dla uzależnionych! W tym dla palaczy i alkoholików

Podsumował: Jarek Kefir
Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym poznać tę prawdę.

 

Alkoholizm to problem nawet 11 milionów Polaków. Spojrzenie wg nauki Huny

Alkoholizm to problem nawet 11 milionów Polaków. Spojrzenie wg nauki Huny

alkoholizmAlkoholizm jest bez wątpienia jednym z bardziej bagatelizowanych problemów cywilizacyjnych w Polsce, ale też na świecie. Utarło się złudne przekonanie, że alkohol etylowy jest „tylko napojem” który ma nas rozweselać przy okazji spotkań rodzinnych i towarzyskich. Tymczasem, choć trudno w to niektórym uwierzyć, alkohol etylowy jest twardym narkotykiem (jeśli trzymać się naukowej definicji), tak, jak heroina, kokaina i inne.

Co takiego sprawia, że jedne narkotyki twarde są wręcz promowane (reklamy w TV, kultura, powszechne pobłażanie), a inne są zakazywane?

-dochody z podatków (akcyza itp) tu komentować nie trzeba. Do tego dochodzi oczywiście ustawodawstwo, propaganda medialna, itp;

-nieuchronność. Alkohol nie daje od razu efektów w postaci uszkodzenia wątroby, ale wyniszcza wszystkie narządy ciała po latach i to w taki sposób, że trudno to jednoznacznie udowodnić. Natomiast media utrwaliły wizerunek heroinisty – wraka człowieka, czy wizerunek wykończonego amfetaminą narkomana, który ma wieńcówkę już po roku brania tego środka. Poza tym alkohol czyni spustoszenia niezauważalne – bo w psychice dzieci i partnerów alkoholików. A takie subtelności państwa nie obchodzą, obywatel ma być „bateryjką” zasilającą swoją pracą kapitalistów, struktury religijne i państwowe, nikogo jego szczęście nie obchodzi;

-strach przed nieznanym. Człowieka który co tydzień upija się w trupa (znaczny odsetek dorosłych Polaków) i nawet nie zdaje sobie sprawy z problemu alkoholowego, społeczeństwo nazywa: „towarzyskim, fajnym, w porządku”. Zaś człowieka który raz na pół roku weźmie coś w stylu LSD czy 5-meo-amt (psychodeliki) by odbyć fascynującą „podróż”, społeczeństwo nazwie zdegenerowanym, wciągającym syntetyki narkomanem;

-tradycja. Wyobrażasz sobie rodzinne przyjęcie bez alkoholu, ale za to np z marihuaną, czy innymi ziołami / środkami? Wiadomo, że stan psychiki ogromnej większości ludzi jest taki, że aby uruchomić swój naturalny potencjał radości i rozrywki, potrzebują jakiegoś narkotyku. Czy to alkoholu, czy marihuany, czy czegoś innego. Władcy od tysiącleci dobrze to wiedzą. Nawet w państwach islamskich, gdzie alkohol jest surowo zabroniony, zawsze legalne były choćby khat (pobudzająca katynina) i marihuana. W naszym kręgu kulturowym i klimatycznym padło akurat na alkohol, bo najłatwiej go uzyskać (z owoców).

Nie byłym sobą, gdybym nie powtórzył pewnych istotnych faktów na temat alkoholizmu i alkoholu etylowego:

-alkohol jest usuwany po około 3 tygodniach. Negatywne oddziaływanie na mózg, twórczość, potencjał intelektualny, nawet maleńkiej ilości alkoholu, utrzymuje się nawet do miesiąca czasu. Powinni o tym pamiętać nie tylko Ci, którzy żyją z tworzenia, ale także: inżynierowie, ludzie mający społecznie odpowiedzialną pracę (lekarze, ratownicy medyczni, maszyniści, policjanci itp).

-alkohol powoduje, że ciało człowieka gnije na żywca. Zrób eksperyment. Wlej do mleka 3,2% lub najlepiej śmietanki, szklankę wódki. Zobacz sam co się stanie. Podobny proces, choć na inną skalę, zachodzi w ludzkim organizmie. Alkohol uszkadza struktury białek, ścinając je.

-narzekamy na tragiczny stan polskiej edukacji, ale czym on jest spowodowany? M.in. alkoholem etylowym. Wielu polskich nastolatków uczonych jest kultury co-weekendowego picia, często już od 13, 14, 15 roku życia. Taki tryb życia prowadzi się często aż do końca studiów, bo przecież panuje przekonanie, że „młodość musi się wyszumieć”. Efektem tego jest to, że duża część, jeśli nie większość, polskich studentów, po ukończeniu studiów jest uzależniona od alkoholu. Co prawda jest to tylko alkoholizm weekendowy, ale kwestią czasu jest eskalacja nałogu. Pewne na 100% jest natomiast zaszczepienie błędnych wzorców i spaczenie psychiki u dzieci takich alkoholików.

-co do dobrych stron alkoholu – picie minimalnych ilości tego narkotyku raz na miesiąc, dwa, trzy, powoduje wydłużenie telomerów w DNA co opóźnia procesy degeneracji organizmu. Picie minimalnych ilości alkoholu raz na kilka miesięcy powoduje też oczyszczenie krwi. Jak zwykle musimy więc wybierać: albo krystaliczność procesu myślowego i dyscyplina ducha, albo godzenie się na czasowe osłabienie funkcji umysłowych w zamian za zdrowsze ciało. Tak jak w wielu innych sferach życia musimy wybierać non stop i balansować po cienkiej, czerwonej, niestabilnej linie, tak samo niemożliwa jest stabilizacja w kwestii zdrowia.

Wiadomo powszechnie, że dwa środki – alkohol etylowy i mięso, negatywnie wpływają na umysł, psychikę i duchowość człowieka (mięso – hormony strachu które wydzielają się podczas zabijania zwierzęcia). Jednak ja znam osoby, które autentycznie miały zbyt małą ilość żelaza pomimo dobrego zbilansowania diety wegetariańskiej, i musiały włączyć do menu ryby i drób. Cóż, taka natura tej planety – planety wiecznego chaosu, niestabilności, cierpienia, piekła. Stabilizacja tu, na tej planecie, jest jedną z wielu fikcji, iluzji.

Pisałem o tym w artykule na temat „wartości rdzeniowych”, które utrzymują architekturę matrixa w należytym stanie:
Zmieńmy system: niech upadną lustra tego świata

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!


Alkohol, alkoholizm i huna

Cytuję: „W Polsce alkoholizm jest problemem narodowym. To wynika jak twierdzą niektórzy z braku kultury picia.

Huna służy rozwiązywaniu problemów, więc alkoholizm powinien interesować ludzi żyjących w Polsce, nauczycieli i terapeutów huny bardzo mocno.

Dlaczego alkohol może stać się przyczyną poważnych problemów nie potrzeba pisać. Ponad 8% wypadków samochodowych w 2013 roku spowodowali nietrzeźwi. Pod wpływem alkoholu tracimy samokontrolę.

Zdaje się, że problem alkoholizmu był większy niegdyś, niż teraz, ale nadal ma on miejsce.
Jeśli ktoś z rodziców albo bliskiej rodziny ma problem alkoholowy, warto uważniej przyjrzeć się sobie, ponieważ jego wzorzec może działać w naszej podświadomości całkowicie poza naszą wiedzą.
Z czego wynika alkoholizm? Huna sprowadza wszystko to prostego zjawiska stresu. Przyczyną nadużywania alkoholu jest nagromadzone napięcie.

Dlatego osobom pijącym nałogowo pomóc mogą ćwiczenia pogłębionej relaksacji.

Gdy jesteśmy pijani świadomość przestaje stać na straży podświadomości, czyli zbiornikowi nawyków, emocji, myśli, który płynie z głębi naszej osobowości i wówczas wychodzą na jaw rzeczy, które powinny pozostać ukryte i przekształcone we wnętrzu.

Za to, co robimy pod mocnym wpływem alkoholu moralnie nie odpowiadamy, skoro nie mamy wtedy wyboru i znajdujemy się we władzy emocji, myśli, żądzy, odpowiadamy natomiast za to, że piliśmy, gdzie, kiedy, z kim i jak piliśmy. I oczywiście ponosimy odpowiedzialność prawną.

Nie odpowiadasz za to, co robiłeś pod wpływem alkoholu, ale ponosisz ją za to, że to w ogóle robiłeś.
Zdarza się, że wystarczy raz się zapomnieć, by natworzyć bardzo poważnych konsekwencji. To o jeden raz za dużo.

Jak mądrze podejść do picia alkoholu? Ktoś powie, że najlepiej w ogóle go nie pić. Jeśli chodzi o hunę, to nigdzie nie znalazłem nauki, że picie alkoholu jest czymś niewłaściwym. Chodzi raczej o to sądzę, by robić to właściwie. Czyli przede wszystkim nie upijać się. Upijanie się oznacza osłabienie pierwszej zasady huny, czyli Świadomości (IKE), a wraz z nią słabną pozostałe (jak Wolność, Skupienie, Wytrwałość, Miłość, Pewność, Elastyczność).

Przede wszystkim dbajmy o to, by nie tracić świadomości, żeby nie upijać się do momentu, że ją tracimy lub kiedy nie jest ona na tyle silna, by zapewnić nam kontrolę nad działaniami, emocjami i myślami.

Ważny jest wybór rodzaju alkoholu. Wódka, whiskey itd to alkohole mocne, czyli ich wpływ na osłabienie świadomości będzie szybszy i większy – czasami „film urywa się” błyskawicznie, nie wiadomo kiedy.

To jest niewłaściwe. Jeżeli możemy unikajmy mocnych alkoholi lub pijmy je bardzo rzadko, w odpowiednim środowisku, przy właściwej okazji, najlepiej uzupełniając jedzeniem (co zwiększa czas wchłaniania alkoholu przez organizm). Nigdy nie pijmy jednego kieliszka za drugim. Zróbmy dłuższą przerwę. Pamiętajmy: to nie jest woda.

Dobrze jest pić wino, ponieważ wpływa pozytywnie na trawienie, oczywiście nie to z dolnej półki.
Istotne jest również w jakim spożywamy alkohol towarzystwie, czy nas angażuje, czy może tłumi, czy wymusza na nas zachowanie przytomności i świadomości, czy raczej zamyka nas w sobie i obniża czujność, dominuje nas i „zagaduje”.

Powinieneś czuć się dobrze z ludźmi, z którymi pijesz, co wzmacnia świadomość i poczucie radości, błogości, dobre samopoczucie. Tym samym obniża stres i zmienia reakcje twojego organizmu na alkohol.

Dzisiaj trudno o dobre piwo (a nie będę robił reklamy), niemniej można je jeszcze znaleźć. Kto poszuka, ten odszuka.

Alkohol nie jest zły, przez wieki ratował ludzkie życie. Czym byłaby medycyna bez alkoholu? Ma działanie przeciwbólowe, oczyszcza krew itd.

Czy należy pić alkohol? To pytanie każdy powinien sądzę zadać sam sobie, odpowiedź zależy sądzę od osobistych preferencji. Natomiast zasady właściwego spożywania alkoholu, kiedy zdecydujemy się to robić, powinny być stosowane metodycznie, surowo i restrykcyjnie, jak przy eksperymencie naukowym z dziedziny chemii, czyli jednym magicznym słowem świadomie.”

Autor: Paweł Krawat

Data publikacji: 26 maja 2014

Źródło: http://zyjswiadomie.edu.pl/blog/2014/05/26/alkohol-huna/#sthash.vV8wTwJE.dpuf