Reklamy

Tag: absurdy

SKARBÓWKA KAŻE NISZCZYĆ POLSKIE FIRMY I OMIJAĆ KORPORACJE!

Polskie absurdy: urzędy skarbowe niszczą polskie firmy a oszczędzają korporacje i przestępców!

Na jaw wyciekła naprawę szokująca instrukcja kieleckiej skarbówki. Zaleca ona zostawić w spokoju spekulantów VATowskich. Każe natomiast wykazywać urzędnikom wyjątkową gorliwość jeśli chodzi o niszczenie uczciwych polskich firm. Instrukcję tę zamieszczam w tym artykule.

Nie jest to żadna nowość. Od lat ’90 skarbówka regularnie niszczy polskie firmy. Za to omija firmy „krewnych i znajomych królika” czyli różne firemki związane z ludźmi PO i PSL, różne firmy-słupy i inne podejrzane inicjatywy ludzi byłego WSI. Szczególną ochronę mają zagraniczne korporacje. Zachodnie koncerny nie tylko nie płacą ani grosza podatków w Polsce. Nie tylko drenują nasz rynek z kapitału i wprowadzają „śmieciowe” warunki pracy dla zatrudnionych tam Polaków. Ale zachodnie koncerny są bardzo łagodnie kontrolowane przez skarbówki, sanepidy, inspekcje pracy, BHPowców, straże pożarne i inne instytucje kontrolne. Za to te same instytucje kontrolne z wyjątkową agresywnością kontrolują i często niszczą polskie firmy.

Skarbówka od lat ’90 wytrwale niszczy polskie firmy

W latach ’90 powszechne było sponsorowanie skarbówki i innych służb przez zachodnie koncerny, by niszczyły polską konkurencję. Przykładowo: w tamtych czasach polska firma prężnie działała na rynku wartym miliard dolarów rocznie. Ale jakaś zachodnia korporacja chciała przejąć ten rynek. Więc skorumpowała urzędników polskiej skarbówki, by tę polską firmę zniszczyła. Legendarnym przykładem takiej firmy jest Optimus. Ale sprawa Optimusa to ledwie wierzchółek góry lodowej. Liberalna lewica ze stajni KLD, AWS, UW, SLD, PO-PSL to forpoczta zachodnich koncernów mająca na sumieniu tysiące polskich firm i miliony zniszczonych żyć. Liberalna lewica z całego świata ściśle współpracuje z bankierami, spekulantami finansowymi, miliarderami i korporacjami. Liberalna lewica umożliwia im bogacenie się ponad miarę, przyczyniając się do ogromnej biedy i frustracji, zarówno na Zachodzie, jak i w Europie Środkowej. Stworzyli oni gigantyczny „odkurzacz ekonomiczny” który transferuje kapitał od biednych do bogatych.

Spowodowało to wielką nienawiść do wszystkiego, co liberalne i związane z „elitami„. Przy tym poziomie frustracji w społeczeństwach Zachodu i Europy Środkowej, na poważnie trzeba brać pod uwagę możliwość, że w przyszłości dojdzie do anty-liberalnego „dżihadu”. Liberalny system doszedł do kresu. Przyszłość nie należy do inteligencji i popleczników wielkiego kapitału, ale do radykałów z lewa i prawa. Nikogo już chyba nie pociąga etos inteligencika znany z lat ’90 czy ’00. Teraz idzie etos barbarzyński pod postacią radykalnej lewicy i prawicy! Związane jest to także z illuminacją czy też z emancypacją klas niższych. Dotychczas to liberalna klasa średnia była wg cybernetyki „aktywną mniejszością”, która tłumnie chodziła na wybory, wybierając liberałów, np PO. Ale teraz na wybory zaczynają chodzić Ci, którzy przez dekady byli bierni i wyczerpani polskimi realiami.

Urzędnicza klasa średnia i mafie VAT

W nagrodę liberałowie nagradzali klasę średnią tworząc setki tysięcy zbędnych i szkodliwych dla gospodarki stanowisk urzędniczych. Ironią jest to, że informatyzacja i automatyzacja omija urzędy i pracującą tam bizantyjską klasę średnią, choć to właśnie tam nowoczesne technologie powinny wkroczyć jako pierwsze. Powód jest oczywisty: liberałowie dbają tak o swoich wyborców. No i gdyby zlikwidowano np 500.000 pasożytniczych, urzędniczych miejsc pracy, to liberalny rząd narażałby się na bunt i agresję. Klasa średnia jest z natury najbardziej agresywna i roszczeniowa w swoich żądaniach, i najbardziej skora do „pójścia na barykady”. I tego władza się boi.

Poza tym, czy naprawę wierzycie w to, że te setki miliardów euro wytransferowanych przez mafie VATowskie jest w rękach polskich cwaniaczków? Czy naprawdę wierzycie, że to te polskie cwaniaczki były mózgami całej operacji, a nie jedynie nędznymi, lokalnymi podwykonawcami pracującymi dla międzynarodowej finansjery? Te polskie cwaniaczki mają co najwyżej willę pod Warszawą, Ferrari lub ten słynny zegarek za 80 tysięcy. Tylko niektórzy Polacy wyprowadzili po kilka miliardów do tzw Ameryki Kokosowej. Cała reszta tych pieniędzy jest już dawno na Wall Street, lub zasila bardzo kreatywne mechanizmy ekonomiczne w amerykańskim FED, Europejskim Banku Centralnym czy też Banku Centralnym Japonii.

Polecam też artykuły: dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i trwa wieczne „nie da się”?!
Czemu zarabiamy 4x mniej niż na Zachodzie przy takich samych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Niszczą nas niskimi zarobkami i wysokimi cenami. To sabotaż a nie prawa ekonomii!
Dlaczego trwa wyzysk i bieda? Spojrzenie gnostyckie na prastary temat
Liberalne elity realizowały program ekonomicznego ludobójstwa w Polsce!

Wstęp: Jarek Kefir

A teraz przedstawiam Ci szokującą instrukcję kieleckiej skarbówki.

Wpis pochodzi z profilu „Białe kołnierzyki” który śledzi przestępczość gospodarczą [LINK TUTAJ]. Polecam polubić ten profil, czytać go i komentować. Zaś strona www „Białe kołnierzyki” znajduje się TUTAJ.

Cytat: „Przedwczoraj do sieci „wyciekły” fragmenty instrukcji Dyrektora Izby Skarbowej do podległych urzędników w sprawie uszczelniania systemu podatkowego, głównie pod kątem nieprawidłowości w VAT. Czy jest to w 100% autentyczny dokument, tego niestety póki co nie wiem – założyłem jednak, że owe wytyczne są prawdziwe.

Urzędnik KAS, który zdecydował się na ujawnienie tego dokumentu (foto), alarmuje, że państwo idzie w kierunku ścigania firm dysponujących majątkiem, a odpuszcza „słupom” i spółkom kontrolowanym przez przestępców, którzy zdołali już wyprowadzić nielegalnie zdobyty majątek do tzw. Ameryki Kokosowej. Powodem tego „odpuszczenia” ma być fakt, że i tak nic nie da się ściągnąć z takich „lewych” podmiotów, więc lepiej przerzucić siły na normalnych przedsiębiorców, np. nieświadomie wplątanych w karuzelę VAT, i to właśnie ich docisnąć (w celu zabrania im pieniędzy, rzecz jasna). W ogóle zagadnienie, czy ścigać „słupy”, czy ich nie ścigać, jest bardzo ciekawe, więc postanowiłem poprosić o komentarz eksperta, który przez wiele lat w szeregach pewnych służb zajmował się zwalczaniem zorganizowanej przestępczości ekonomicznej, do tego na wysokim szczeblu. Poniżej odpowiedź, jaką uzyskałem.

Temat nie jest nowy. Taka jest pragmatyka od początku funkcjonowania Krajowej Administracji Skarbowej, a nawet w ostatnim okresie funkcjonowania Urzędów Kontroli Skarbowej. Generalnie organy podatkowe działają w oparciu o statystyczne rozliczanie efektów ich pracy. W tej chwili istnieje model rozliczania za efekty polegający na porównaniu wysokości zabezpieczonych środków na poczet zaległości podatkowej danego podatnika, a wysokością stwierdzonych zobowiązań w ostatecznej decyzji. Tak więc im wyższe stwierdzone przez organy podatkowe uszczuplenie podatku, tym wyższy powinien być odzysk należności, aby zachować właściwe statystyczne parametry.

Oczywiście, efekty mogą być takie, że podatnik (np. spółka z o.o.), który np. dokonał wielomilionowego wyłudzenia VAT-u nie jest objęty zbyt energicznym działaniem urzędu celno – skarbowego w sytuacji, gdzie udaje się ustalić tylko „słupa” nie dysponującego żadnym majątkiem. Takie są realia. Z jednej strony na pewno bulwersujące jest zaniechanie rozliczenia za bardzo poważne uszczuplenia podatku w sytuacji braku realnych możliwości uzyskania jakichkolwiek środków i koncentrowanie sił oraz środków na mniejszych sprawach, ale rokujących na realne zabezpieczenie należności Skarbu Państwa, z drugiej strony zakładając, że głównym celem organów skarbowych jest zabezpieczenie interesów Skarbu Państwa, to takie działanie ma pewne racjonalne uzasadnienie, ale oczywiście nie do końca.

Nie można zaakceptować sytuacji, że idzie się na łatwiznę, a znaczna część szarej strefy pozostaje poza faktycznym działaniem organów państwa. Temat jest w istocie głębszy, gdyż dotyka zagadnień związanych z zakresem obowiązków poszczególnych podmiotów związanych ze zwalczaniem przestępczości podatkowej. Nie do końca spójne pozostają działania Krajowej Administracji Skarbowej z Policją (głównie CBŚP) czy ABW. Policja dużą wagę kładzie na ustalenie i likwidację wszystkich osób zamieszanych w proceder, a przy okazji niejako dokonywanie zabezpieczeń majątkowych, więc obszar działania jest pełniejszy, przy czym samej Policji brak jest wszystkich niezbędnych narzędzi, które wymagane są do skutecznej walki z przestępczością podatkową, jakimi dysponuje KAS. Natomiast Krajowa Administracja Skarbowa niezbyt chętnie angażuje się we współpracę, jeżeli nie widzi stosunkowo szybkiej możliwości zajęcia środków finansowych.

W polskich realiach brakuje jednego silnego podmiotu, zajmującego się przestępczością podatkową, gdyż działania poszczególnych służb na dzień dzisiejszy są mocno rozproszone i słabo skoordynowane. Były nawet w niedalekiej przeszłości przymiarki chociażby w samej Policji, o czym nawet publicznie mówił aktualny Komendant Główny Policji, do scalenia tych działań w ramach dużej i silnej komórki, zajmującej się zwalczaniem szeroko rozumianej przestępczości gospodarczej, ale temat odłożono na półkę. Zyskałby na tym nie tylko Skarb Państwa, ale przede wszystkim przedsiębiorcy, którzy ponoszą straty w efekcie popełnianych różnego rodzaju przestępstw gospodarczych na ich szkodę. Na dzień dzisiejszy sprawy dotyczące przestępczości gospodarczej są najczęściej umarzanymi postępowaniami. Cierpią na tym również wpływy do Skarbu Państwa z tytułu podatku dochodowego, VAT-u, miejsca pracy itd. Temat rzeka.

A poniżej screen z instrukcjami kieleckiej skarbówki:

Najnowsze demaskatorskie artykuły o ekonomii są dostępne poniżej:
Rządzący doprowadziliświat do ruiny. Posprzątajmy to!
Banki i korporacje niszczą nas wszystkich! Czemu jest to ukrywane?
W Niemczech taniej niż w Polsce! Dlaczego oni nam to robią?!

O upadku kapitalizmu i liberalnej demokracji pisałem poniżej:
-„Trwają ogromne zmiany na Ziemi, nadchodzi zmierzch liberalnej demokracji
-„Upadkowi liberalnej demokracji towarzyszy ogromny szok przyszłości”
Upadek kapitalizmu: w tym systemie jesteśmy tylko „zasobem ludzkim” który trzeba kontrolować!
Co będzie jeśli upadnie światowa ekonomia?!

jarek kefir

1. By zwiększyć zasięg moich wpisów, możesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy
Reklamy

RODO CZYLI INTERNETOWA TYRANIA: ELITY NIE CHCĄ WZROSTU ŚWIADOMOŚCI!

GDPR czyli RODO: o co w tym naprawdę chodzi?!

Nie cichną słowa oburzenia po unijnej dyrektywie ws. ochrony danych osobowych, czyli GDPR, a po polsku RODO. Oburzenia nie kryją firmy i korporacje, media, właściciele stron internetowych. Ale to nie wszystko, bo RODO dotyka nie tylko drobnych, lokalnych biznesmenów mających swoją maleńką stronę internetową. Ale także zwykłych internautów, szczególnie tych, którzy są autorami.

RODO to także szereg innych problemów. Narzeka szczególnie służba zdrowia. Zewsząd dochodzą mnie słuchy o dantejskich scenach w przychodniach czy na szpitalnych korytarzach. Znajomi mówili mi: „No, Jaro, spróbuj w epoce RODO zapisać się do przychodni.” Nie wierzyłem w te słowa, dopóki sam nie zasięgnąłem informacji. Pogłoski o tym, że lekarz na szpitalnym korytarzu nie może wołać do pacjenta po imieniu i nazwisku, to ledwie wierzchołek góry lodowej. Medycy, urzędnicy i inne grupy społeczne pracujące na co dzień z ludźmi mają spore problemy przez RODO.

Pojawiły się liczne szantaże związane z RODO. Szantażyści wysyłają do firm i firemek maile, że zgłoszą do UODO (następca GIODO – Generalnego Inspektoratu Ochrony Danych Osobowych) to, że firmy nie mają wystarczającej dokumentacji. Proponują firmom okup w wielkości wielu tysięcy złotych i zakup tej dokumentacji. Czytaj dalej „RODO CZYLI INTERNETOWA TYRANIA: ELITY NIE CHCĄ WZROSTU ŚWIADOMOŚCI!”

O CO NAPRAWDĘ CHODZI W RODO?! TEGO NIE WIESZ CHOĆ POWINIENEŚ!

Czy RODO naprawdę ma sens? Cała prawda o RODO..

Nowe prawo unijne „RODO”, czyli o rzekomej ochronie danych hehe osobowych, spowodowało istne trzęsienie ziemi, a zaraz potem tsunami tak zwanego „bólu dupy” w internecie. Trzęsienie ziemi, bo tylko dla polskich firm i polskiej gospodarki są to koszty rzędu kilku miliardów dolarów. A za niedostosowanie się do nowego, absurdalnego i do niczego niepotrzebnego prawa grozi kara wielkości 20 milionów euro. Tsunami bólu dupy, bo skrzynki emailowe są zapychane setkami, jeśli nie tysiącami bzdurnych maili, których i tak nikt nie przeczyta. Ale to nie wszystko, bowiem teraz wchodząc na stronę nawet małej firmy, trzeba klikać dwa przyciski z unijnymi bzdurami: cookies (ciasteczka) i rodo.

Do tego dochodzi bolesna świadomość tego, że o żadną ochronę danych osobowych nie chodzi. Chodzi wyłącznie o ochronę niemieckich, francuskich, holenderskich i tym podobnych korporacji i ich zysków. Nikt Twoich danych osobowych chronił nie będzie. Ba! O Ciebie i Twoją pomyślność nie zadba żaden polityk, kapłan, ekspert, a wręcz przeciwnie, bo korzystając z Twojej ignorancji, mogą Ci to wszystko i jeszcze więcej odebrać. Co nieraz zresztą robili i robią. I być może zrobili to tym razem, przy okazji RODO. Czy w unijnym „liberalnym raju” przyszłości, który na szczęście nie nastąpi bo struktury systemowe się rozsypują, przed stosunkiem seksualnym jak i przed wymienieniem się wizytówkami trzeba będzie wołać sztab prawników dla każdej ze stron i podpisywać specjalne, wielostronicowe umowy?

Zanim rykniesz śmiechem i powiesz, że jestem nienormalny, najarany ziołami lub że sobie „kręcę bekę”, to wiedz, że odpowiedź na te pytania już teraz brzmi: „tak”. W lewicowej stolicy islamskich gwałtów, w Szwecji, od 1 lipca 2018 roku (!) wchodzi prawo, zgodnie z którym dwie osoby przed seksem będą musiały podpisać zgodę. Dotyczyć to będzie także małżeństw. W przeciwnym wypadku mężczyzna będzie mógł zostać oskarżony o gwałt. Oczywiście, dotyczy to tylko białych mężczyzn, bo w „liberalnych rajach” muzułmanom wolno więcej, i tylko mężczyzna dyskryminuje i gwałci, kobieta już nie. Co do drugiego pytania – tak, bo już mamy RODO. Więc wymienienie się wizytówkami bez 20-osobowego sztabu prawników i bez wycięcia 10 hektarów lasu pod papier na umowę, będzie groziło pozwem i 20 milionami euro kary. Bardzo charakterystycznym zjawiskiem jest to, że upadający system staje się coraz bardziej smieszny, coraz bardziej absurdalny i coraz bardziej brutalny. Tak było zawsze i tak jest dziś. Czytaj dalej „O CO NAPRAWDĘ CHODZI W RODO?! TEGO NIE WIESZ CHOĆ POWINIENEŚ!”

NOWA POLITYKA CENZORSKA FACEBOOKA! ZNIKNĄ NIEZALEŻNE MEDIA?!

Facebook jest portalem społecznościowym bez którego większość z nas nie wyobraża sobie życia. Jedni zaglądają tam codziennie, inni raz w tygodni. Jedni patrzą tylko na wpisy wąskiej garstki znajomych, a inni poszukują ciekawostek ze świata swojego hobby, lub cennych informacji czy wiedzy. Korzystamy z tego portalu w najróżniejszy sposób. Nawet gdy zdecydowanie odżegnujemy się od antykultury „smartfonowych zombie”, to i tak facebook jest jakąś tam częścią naszego życia.

Nie będę tutaj rozwodził się nad tym, czy facebook to dno i 5 metrów mułu, czy raczej można tam znaleźć ciekawe rzeczy, perełki. Powtórzę jednak to, że to nie facebook, to nie technologia, to nie smartfony są złe. Złe lub dobre mogą być czyny i wybory ludzi. Facebook jest „narzędziem”. To, jak korzystasz z narzędzia, zależy tylko od Ciebie. Jeśli jesteś głupi, pijany czy nie przeczytałeś instrukcji obsługi, to wieloma narzędziami możesz zrobić sobie krzywdę. To samo dotyczy facebooka, na którym jest wszystko, cała wiedza ludzkości, cała rozrywka ludzkości, wszystkie idee, doktryny, gatunki muzyki..

Od wielu lat facebook jest monopolistą na rynku portali społecznościowych. W Polsce wyparł Naszą Klasę już w 2009 roku. Wydawać by się mogło, że jego pozycji nic już nie zagraża. Że teraz rzekomy „reptilianin” 😉 Zuckerberg będzie tworzył olbrzymią, globalną bazę danych, potem zainwestuje w inteligentną robotykę i dokona podboju planety.. Przerażony? Rozśmieszony? Uff, tak jednak nie będzie. Chciałbym poruszyć te kwestie, przez które facebook może wkrótce stracić pozycję monopolisty a potem zupełnie zniknąć.

1. W każdej chwili i właściwie bez powodu możesz stracić fan page (np firmowy fan page), grupę dyskusyjna czy profil. Jest to „mentalność nauczycielki w szkole”, facebook chce wejść w rolę surowego wychowawcy, który będzie dyktował co jest poprawne, a co nie. Takie podejście mogło być dobre na początku internetu w 2000 roku, ale teraz budzi instynktowy opór. Z tego powodu facebook nie jest miejscem stabilnym ani bezpiecznym, np do prowadzenia interesów. A interesy i biznes najbardziej lubią spokój, w tym także ten „święty” spokój.

To z tego powodu partia oligarchów i biznesmenów, czyli Platforma Obywatelska, nie zrobiła nic by ucywilizować prawo aborcyjne. Odnośnie facebooka, po co firma ma płacić np 10.000 zł za zasięg, jak fan page po zgromadzeniu np 100.000 polubień zostanie skasowany przez automatyczny mechanizm, bo jakaś grupa ludzi zaczęła masowo zgłaszać wpisy? Na facebooku blokuje i banuje automatyczny mechanizm, a nie człowiek. Rodzi to ogromne komplikacje i problemy.

2. Lewicowa cenzura. Świat odchodzi od lewicowego liberalizmu jako ideologii przewodniej i w związku z tym od kilku lat towarzyszy nam niesłychany „szok przyszłości”. Jednak ten ośrodek władzy jest nadal potężny, ma wymiar globalny i wykracza daleko poza politykę. Jest silny w sądach, mediach, bankach, korporacjach. Lewicowi liberałowie popierają oprawców ludzkości – czyli banki, korporacje, finansjerę, przemysł zbrojeniowy.

Facebook także ma liberalną doktrynę przewodnią i wszystko co nie jest skrajnie lewicowe może zablokować. To automatycznie marginalizuje wielu ludzi, w zasadzie większość społeczeństwa. Bo sprawy gender, feminizmu, gejów czy SJW obchodzą mniejszość ludzi. Mnóstwo ludzi jest przez to blokowanych lub trwale usuwanych z tego serwisu, co dodatkowo nakręca spiralę niechęci i ogranicza klientelę. Firmy też mają spore problemy, bo muszą uważać i lawirować, czy aby dana treść nie spodoba się „ideologii wybranej”.

3. Facebook już trzeci raz z kolei tnie zasięg dla administratorów fan page’ów. Przykładowo: mój fan page na facebooku ma 34.000 polubień i nazywa się „Jarek Kefir Bez Cenzury”. Jednak gdy publikuję tam wpis, to nie dociera on do wszystkich 34.000 ludzi którzy moją stronę polubili. Po pierwsze, nie każdy siedzi przed komputerem codziennie i nie każdy ma czas na wnikliwe przeglądanie swojej tablicy. Po drugie, zautomatyzowany mechanizm facebooka o nazwie „edge rank” steruje tym, czy dana treść pojawi się na profilu danej osoby, czy nie. Posługuje się on różnymi kryteriami, w tym zainteresowaniami takiej osoby, jej aktywnością itp.

Jednak edge rank celowo ogranicza widoczność wpisów z fan page. Wpis źle zrobiony, np z kiepskim obrazkiem lub bez obrazka, może u mnie dotrzeć do 1000 ludzi. To mało, jak na 34.000 polubień. Jednak wpis zrobiony dobrze, z chwytliwym tytułem i wywołującym emocje obrazkiem, dociera od 20.000 do 40.000 ludzi. Czasami udaje mi się wygenerować jeszcze większy, click-baitowy ruch i dotrzeć np do 100.000 czy 200.000 osób. To są jednak incydenty. Większość wpisów dociera do znacznie mniejszej ilości ludzi niż mam w polubieniach i dotyczy to praktycznie każdego istniejącego fan page.

  1. Ale to nie wszystko. Na początku stycznia 2018 roku facebook jeszcze bardziej obciął zasięg właścicielom wszelkich fan page’ów. Oficjalny pretekst to udoskonalanie algorytmu w celu walki z fake newsami (czyli walki z wszystkim co nie jest skrajnie lewicowe) i zmiana polityki treści. Teraz na tablicach ludzi ma pojawiać się więcej treści typu: „O patrzcie, ale się najebałem i wsadziłem se petardę w dupę, lol”, czy treści typu: „A mój Brajanek zrobił zdrową kupkę!”. Czyli ma się pojawiać więcej treści typowo „ludzkich”, „emocjonalnych”, czy „społecznych”, a mniej newsów i informacji. Straci na tym i CNN, i TVN i media niezależne.

Oczywiście, media takie jak CNN, TVN czy Gazeta Wyborcza stracą niewiele, bo mają swoją infrastrukturę. Najbardziej oberwą oczywiście media niezależne. Kto jeszcze na tym straci? Straci dość spora grupa ludzi, którzy na serio interesują się informacjami, newsami, wiedzą. Nikt nie wie jak liczna jest to grupa. Ale ludzie Ci mieli polubione fan pagi które codziennie dostarczały im informacji, newsów czy cennej wiedzy. Tak, takie treści na „tym złym facebooku” także są. Ba! Jest ich tam bardzo dużo.

Tacy ludzie często są symetrystami, czyli nie kierują się żadną doktryną polityczną. Część z nich należy do szeroko rozumianego nurtu new age. I oni bardzo często są „ćpunami informacyjnymi”, łaknącymi różnych wiadomości. Tacy ludzie ucierpią najbardziej, gdy zamiast ich ulubionych newsów o ekonomii, geopolityce czy duchowości, będą widzieć na facebooku wpisy koleżanki sprzed lat, że jej Brajanek zrobił zdrową kupkę.

Facebook chce sądzić świat, ale to świat osądzi facebooka

5. Ogólna polityka facebooka zakłada, że w przyszłości zasięg fan page’ów ma być.. zerowy. Żeby dotrzeć do swoich fanów, to trzeba będzie facebookowi zapłacić. Jest to draństwo w wykonaniu globalnej korporacji, która pozwala sobie na zbyt wiele. Przykładowo, na You Tube można zarabiać na reklamach, bo korporacja ta (czyli Google) dzieli się w ten sposób zyskiem z ludźmi. A facebook nie dość że emituje ogromne ilości reklam nie dzieląc się zyskiem z użytkownikami, to jeszcze zamierza dalej przykręcać śrubę.

Facebook jest typowym „psychopatycznym monopolistą-kapitalistą” który myśli że już ostatecznie przejął rynek i że wolno mu absolutnie wszystko. Ta chamska wręcz pewność stała się credo Zuckerberga i jego koncernu. I właśnie to go zgubi. To jest ciągle ta sama lekcja, którą przerabia ludzkość, i ciągle jest to lekcja nie odrobiona. Od kilku wieków ona się przewija, a symbolem tej lekcji jest francuska hrabina, która na rozpaczliwe wołania ludu, że nie mają chleba, kazała jeść ciastka. Lekcja ta dotyczy różnych reżimów, ale może dotyczyć też państw demokratycznych, które za bardzo przesadzą z wyzyskiwaniem obywateli, jak Polski po 2015 roku. Ta lekcja równie dobrze może dotyczyć korporacji. Tutaj ruch może być po naszej, polskiej i węgierskiej stronie.

Polska zaczyna mieć coraz większe nadwyżki budżetowe, i to właśnie w Polsce i Europie środkowej i wschodniej jest najwięcej zdolnych informatyków. Nadejście coraz większych represji i jawnych szaleństw ze strony facebooka jest tylko kwestią czasu. Wtedy odpływ ludzi zwiększy się jeszcze bardziej, nienawiść do cenzora Zuckerberga wzrośnie, prawdopodobnie wybuchnie jakiś międzynarodowy skandal a potem będzie debata publiczna o tym. I właśnie wtedy rząd powinien zainwestować w rozwój swojego facebooka. Sama usługa FB nie musi być dostępna na terytorium Polski. Wystarczy nacisnąć kilka guzików w NASK i dostęp do facebooka będzie na terenie całego kraju zablokowany.

Autor: Jarek Kefir

.

jarek kefir
Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Już co 4 mieszkaniec UE żyje w nędzy

25 procent obywateli Wspólnoty Europejskiej jest biednych!

bieda w Polsce i Europie

Organizacja Eurostat zamieściła dane z poprzedniego roku (2012) na temat nędzy w krajach Unii Europejskiej. Z danych tych wynika, iż już 24,8% obywateli UE żyje w nędzy, jest zagrożonych biedą lub społecznym wykluczeniem. Oznacza to, że ta niekorzystna sytuacja dotyczy aż 124,5 miliona ludzi w UE.

W roku 2008 zrobiono analogiczne badanie, którego wynik był zgoła inny. Gdyż wtedy „tylko” 23,7% obywateli Wspólnoty żyło w nędzy.

Państwa z najliczniejszym odsetkiem biednych ludzi to: Bułgaria (49% obywateli), Rumunia (42% obywateli) Łotwa (37% obywateli) jak i Grecja (35% obywateli).

Najmniejszy odsetek osób zagrożonych nędzą jest w Czechach i Holandii – „tylko” około 15% mieszkańców.

Nasz kraj – III RP – uplasował się na środku tej listy z liczbą 27,2% obywateli żyjących w nędzy.

W tych badaniach za „biedną” uznano rodzinę, która osiąga dochód wielkości 60% średniej dla danego państwa, a więc są to wielkości różne dla różnego kraju i nie oddają rzeczywistego poziomu nędzy, biedy, wykluczenia. Bowiem inne oblicze ma nędza w Holandii, a inne w Bułgarii..

Źródło: dw.de

Źródło polskie: http://polskiepiekielko.pl/

A jaka jest Twoja opinia?