Reklamy

GMO – genetycznie modyfikowana śmierć! Natychmiastowy zakaz GMO – artykuł przeglądowy, proszę o rozpowszechnianie!

Żywność GMO w Polsce

Przez całą poprzednią kadencję Sejmu nie udało się uchwalić ustawy o GMO. Społeczny opór przeciwko legalizacji upraw modyfikowanych genetycznie był zbyt silny. Teraz mamy nowy Sejm i przepychanek o GMO ciąg dalszy.

Żadne przepisy prawne nie regulują upraw GMO w Polsce. W poprzedniej kadencji Sejmu nie powiodła się próba przyjęcia Ustawy o GMO, która zezwalała na te uprawy i regulowała ich zasady. Nieoczekiwanie, pod koniec kadencji próbowano „rzutem na taśmę” przepchnąć inną ustawę – o nasiennictwie, która była tak skonstruowana, że oznaczała zgodę na uprawy odmian GMO. W sierpniu 2011 ustawę tę zawetował prezydent Komorowski.

Ustawa o nasiennictwie wraca jak bumerang

Przepisy dotyczące upraw GMO w Polsce

Ustawa o nasiennictwie była drugą zawetowaną przez Komorowskiego od początku jego prezydentury. Zawierała ona przepis dotyczący możliwości rejestracji odmian GMO, który wywołał wiele kontrowersji i społeczny sprzeciw. Komorowski zapowiedział, że przedłoży Sejmowi własny projekt ustawy przywracający dotychczasowe przepisy dotyczące nasion GMO na ściśle określony czas. 27 grudnia ogłoszono, że nowy projekt ustawy o nasiennictwie trafi w styczniu do Sejmu. Jaki będzie jej kształt w odniesieniu do GMO? Tego nie wiemy. Miejmy nadzieję, że prezydent pamiętał o ramowym stanowisku rządu RP z 2008 r., które brzmi: „Polska dąży do tego, aby być krajem wolnym od GMO w zakresie rolnictwa”

Organizacje rolnicze i pozarządowe przeciw GMO

28 grudnia, w ramach ogólnopolskiej akcji, koordynowanej przez Koalicję POLSKA WOLNA OD GMO wysłany został APEL do prezydenta, premiera, ministra rolnictwa oraz ministra środowiska w sprawie wprowadzenia zakazów obrotu, rejestracji i upraw odmian roślin genetycznie modyfikowanych: kukurydzy MON810 oraz ziemniaka Amflora. Pod apelem podpisało się blisko 18 tys. osób, podpisów wciąż przybywa.

W uzasadnieniu apelu czytamy: Niemcy zakazały upraw GMO, ponieważ „nie zbadane są konsekwencje długofalowego spożywania GMO przez ludzi”. Austria zakazała upraw GMO, ponieważ „nie da się zachować różnorodności biologicznej jeśli wprowadzi się do przyrody rośliny GMO”. Francja zakazała upraw GMO, ponieważ „rośliny GMO krzyżują się zanieczyszczając ekologiczne uprawy”. Włochy zakazały upraw GMO, ponieważ „proces uwolnienia organizmów GMO do przyrody jest nieodwracalny”.

Lobbing korporacji biotechnologicznych

Rolnicy kontra „rolnicy”

Niestety, w mediach największą siłę przebicia mają organizacje, których celem jest promowanie GMO, a rolnictwo mają tylko w nazwie. Przykładowo, „Koalicja na Rzecz Nowoczesnego Rolnictwa” to stowarzyszenie, które działa poprzez Niezależną Agencję Prasową, a ta z kolei – wbrew swojej nazwie – nie jest żadną niezależną agencją prasową, tylko firmą PR (Public Relations). Niezależna Agencja Prasowa jest właścicielem domeny gbepolska.pl należącej do międzynarodowego zrzeszenia największych firm z branży biotechnologicznej, czyli firm produkujących i sprzedających GMO. I tak poprzez komunikaty prasowe tych organizacji trafia do społeczeństwa fałszywy przekaz, że „rolnicy są za GMO”, a w rzeczywistości są to działania PR-owskie przemysłu biotechnologicznego.

Przykładowo, na portalu Farmer.pl czytamy, że „organizacje rolnicze wysłały pismo do poseł Parlamentu Europejskiego Jolanty Hibner z prośbą o uzyskanie od nowego Rządu RP jasnego stanowiska w sprawie organizmów genetycznie zmodyfikowanych”. Organizacje uprzejmie pouczają: „Polski Rząd powinien kierować się zasadą przestrzegania prawa Unii Europejskiej, tymczasem obowiązujące zakazy wprowadzone w ustawie o paszach oraz w ustawie o nasiennictwie są niezgodne prawem unijnym”.

Propagowanie GMO i konflikty interesów

Pod pismem podpisali się – a jakże, znani propagatorzy GMO: Krajowy Związek Plantatorów Buraka Cukrowego, Polski Związek Producentów Kukurydzy, Polski Związek Producentów Roślin Zbożowych, Stowarzyszenie „Koalicja Na Rzecz Nowoczesnego Rolnictwa”.

Te same organizacje zaapelowały o zajęcie oficjalnego stanowiska przez Polską Akademię Nauk w sprawie organizmów genetycznie zmodyfikowanych (GMO) oraz ich zastosowania w rolnictwie.

Apel o etykę w nauce

Do prezesa Polskiej Akademii Nauk zaapelowali jednak także przedstawiciele środowiska naukowego. Sygnatariusze tego listu zwracają uwagę, że w debacie wokół GMO ujawniają się postawy dalekie od etycznie poprawnej postawy naukowej. Co więcej, polski rząd korzysta z rad ekspertów, którzy pozostają w ewidentnym konflikcie interesów, będąc przedstawicielami organizacji finansowanych przez firmy produkujące nasiona GMO.

Naukowcy uważają, że kwestia genetycznie zmodyfikowanych upraw w Polsce powinna jak najszybciej zostać uregulowana prawnie: „Apelujemy o etyczne i metodologicznie poprawne podejście do problemu oceny zagrożeń ze strony GMO. Zacznijmy od moratorium na uwalnianie GMO do środowiska, aby mieć czas na przeprowadzenie rzetelnych, niezależnych i wystarczająco wszechstronnych badań. Ich wyniki powinny zostać poddane pod szeroką dyskusję naukową i debatę publiczną. Dopiero na tej podstawie można będzie podjąć świadome i najbardziej korzystne dla Polski decyzje odnośnie upraw GMO.”

Uczciwa debata o żywności modyfikowanej genetycznie

Naukowcy zaapelowali także do prezydenta Komorowskiego, aby zainicjował i patronował debacie nad GMO. Uczciwej debacie nie zdominowanej przez lobbystów GMO.

Naukowcy napisali m.in.: „Jako obywatele i naukowcy wyznający zasadę przezorności oraz przywiązani do zasad demokratycznego państwa prawa uważamy, że społeczeństwo powinno usłyszeć odpowiedzi na następujące pytania:
1. Rząd RP deklaruje, że będzie dążył do tego, aby Polska była krajem wolnym od GMO w zakresie rolnictwa. Przykład innych krajów UE pokazuje, że jeżeli tylko jest wola polityczna – to istnieją możliwości prawne, aby zakazać uprawy odmian genetycznie modyfikowanych. Dlaczego polski rząd dotychczas z tej możliwości nie skorzystał?
2. Czy właściwym jest, aby polski rząd korzystał z rad ekspertów zrzeszonych np. w Radzie Gospodarki Żywnościowej, którzy pozostają w ewidentnym konflikcie interesów, będąc przedstawicielami organizacji finansowanych przez firmy produkujące nasiona GMO?
3. Prace nad przepisami dotyczącymi GMO powinny być objęte ochroną „tarczy antykorupcyjnej”, zważywszy na złą sławę, jaką cieszą się na świecie firmy z patentami na modyfikowane nasiona. Czy taka ochrona była stosowana w pracach Sejmu poprzedniej kadencji? Czy obecne prace nad przepisami dotyczącymi GMO będą objęte „tarczą antykorupcyjną”?

Redaktor Rotkiewicz z Polityki skorumpowany

Jednak i bez pomocy prezydenta, debata już się toczy. Niestety, często przybiera ona karykaturalne kształty. Przykładem jest działalność red. Rotkiewicza z Polityki, który najwyraźniej zarzucił dziennikarski obiektywizm na rzecz źle pojętego aktywizmu i publikuje „demaskatorskie” artykuły o każdym, kto nie jest piewcą GMO. Jak to jest odbierane, najlepiej świadczą komentarze wiernych czytelników Polityki: „Czytałam artykuł (ej tam artykuł, raczej płatne wypociny) Polityki. Żal, bo kiedyś to był obiektywny i prestiżowy periodyk.” Lub: „Wspomnianą publikację w najnowszym numerze „Polityki” na temat GMO czytałem z zainteresowaniem, ale również ze wzrastającym zdziwieniem, ponieważ wydała mi się ona odbiegać od na ogół obiektywnego tonu łamów
tego tygodnika.”

Zakazy upraw GMO w krajach UE:

Kłamstwa mediów o GMO i nierzetelność dziennikarzy

Najtrafniej rzecz skomentowała prezes IFOAM EU Dorota Metera: Nie polecam internetowego wydania artykułu red. Rotkiewicza, a w świątecznym wydaniu papierowym nierzetelnych informacji jest jeszcze więcej. Jeśli czytelnik szuka prawdziwych i obiektywnych informacji o GMO, to nie znajdzie ich w dziale „Nauka” tygodnika „Polityka”, a zwłaszcza w artykule „Fałszywi prorocy” w podwójnym, świątecznym wydaniu. Dziennikarz, stojący po „tej” stronie barykady w wojnie o kasę koncernów biotechnologicznych, obrzuca błotem naukowców z „tamtej” strony, którzy prowadzą niezależne – od koncernów biotechnologicznych – badania naukowe. Nazywa „cwaniaczkiem”, 80-letniego Percy Schmeisera, laureata nagrody Right Livelihood Award, zwanej Alternatywną Nagrodą Nobla, byłego burmistrza i byłego posła do parlamentu prowincji Saskatchewan, cenionego propagatora wiedzy o skutkach zanieczyszczeń tradycyjnego rolnictwa przez rozprzestrzeniające się GMO. Wydawałoby się, że nie za „cwaniactwo” dostał nagrody i nie dlatego kręcono o nim filmy. Ale „nasz” dzielny dziennikarz napisze na zawołanie „jak było naprawdę”!

Nie jest to też pierwszy przypadek, że w artykule promującym GMO pomija się milczeniem fakt, że 9 (z 27) krajów członkowskich UE (w tym Austria, Francja, Grecja, Luksemburg, Niemcy, Węgry, a także Irlandia, Włochy) opierając się na nie-fałszywych argumentach zabroniło uprawy roślin modyfikowanych genetycznie. A może należy ostrzec rządy tych krajów przed „fałszywymi” naukowcami, których autorytety w każdej chwili może na zawołanie obalić wszystkowiedzący polski dziennikarz!

A jeśli „obiecująca technologia” (pytanie – kto komu i co obiecał???) jest warta debaty, to debata na łamach „Polityki” nie powinna być monologiem zwolenników koncernów biotechnologicznych. Czekamy zatem na zaproszenie do tej debaty. Oby była „spokojna i racjonalna” z obydwu stron.”

„Postawił rolny minister Marek i Bogu świeczkę i diabłu ogarek”

Podczas unijnej prezydencji mieliśmy niepowtarzalną okazję, aby zabiegać o taką zmianę przepisów europejskich, która pozwoli krajom członkowskim samodzielnie decydować o uprawach GMO. W portalu Farmer.pl czytamy, że dla prezydencji węgierskiej priorytetową kwestią w obszarze polityki rolnej była dyskusja dotycząca GMO: kontynuowano debatę na temat rozporządzenia umożliwiającego państwom UE ograniczenia lub zakazania uprawy GMO na swoim terytorium. W czerwcu 2011 r. Węgry przekazały dalsze działania w tej sprawie prezydencji polskiej.

Europa i Polska wolna od GMO

Pytanie, co zdziałała Polska? Najwyraźniej niewiele… A tak pięknie się zapowiadało: podczas dożynek na Jasnej Górze minister Sawicki obiecywał unijną debatę na temat „Europy wolnej od GMO”. Wykazał się nawet nieoczekiwanym radykalizmem, mówiąc o Europie wolnej nie tylko od upraw, ale także od pasz i importowanej żywności GMO!

Najwyraźniej jednak te deklaracje to była tylko kiełbasa wyborcza rzucona rolnikom w nadziei na ich głosy w październikowych wyborach. Europoseł Janusz Wojciechowski skomentował ten epizod niezwykle trafnie: „Że też Matka Boska nie zeszła z Obrazu, żeby przegnać hipokrytę…”

Życzenia na Nowy Rok

Protesty przeciwko żywności GMO

Tak więc wygląda sytuacja w dniu dzisiejszym: organizacje konsumenckie i zrzeszenia tradycyjnych rolników protestują przeciwko legalizacji GMO. Lobby GMO i jego agendy też nie próżnują. Naukowcy apelują o rzetelność i etykę, szczególnie tam, gdzie autorytet naukowy bywa wykorzystywany w imię partykularnych interesów. Rząd zaś udaje, że chce Polski wolnej od GMO, ale nic w tym zakresie nie robi.

Pod względem prawnym na początku 2012 roku wróciliśmy do punktu wyjścia: Polska nie ma Ustawy o GMO, która regulowałaby komercyjne uprawy tych roślin, a zawetowana Ustawa o nasiennictwie wraca do sejmu w kształcie, którego jeszcze nie znamy.

Czego wypadałoby sobie życzyć na nowy 2012 rok? Może tego, żeby stanowienie prawa o GMO pozostawało pod kontrolą tarczy antykorupcyjnej, żeby politycy poważnie traktowali wyborców i swoje obietnice, a naukowcy i dziennikarze pamiętali o etyce zawodowej? Ech, pomarzyć troszeczkę…

źródło artykułu

———————————–

Promuj ten artykuł na portalach społecznościowych – wtedy więcej ludzi pozna prawdę! W tym celu klikaj na poniższe ikonki:

Reklamy

Ekstremalnie niebezpieczny narkotyk niszczy młodych Rosjan. Ponad 100.000 uzależnionych „żywych trupów”

Ostrzeżenie: materiał zawiera drastyczne treści, czytasz na własną odpowiedzialność. Tylko dla osób powyżej 21 roku życia! Jeśli masz mocne nerwy – czytaj dalej.

———————————————————

Na europejskim rynku pojawił się śmiertelnie niebezpieczny narkotyk, przy którym nawet heroina czy „kompot”, czyli specyfiki kojarzone z najczarniejszą stroną narkomanii, to ostra i ryzykowna, ale jednak uleczalna „zabawa”. Natomiast nowy narkotyk to po prostu gnijąca śmierć od pierwszej dawki!

Szczególnie śmiertelne żniwo dezomorfina – bo o niej mowa – zbiera w Rosji. Policja wpadła niedawno na trop mieszkania w Ufie, w którym znajdowała się prowizoryczna wytwórnia tego narkotyku. Stamtąd pochodziła większość działek, w które zaopatrywali się okoliczni narkomani.

Dezomorfina zwana w Rosji pieszczotliwie „krokodylem” to narkotyk z tej samej rodziny, co inne opiaty: heroina, morfina czy kodeina. Jej produkcja jest niezwykle prosta – wykorzystuje się powszechnie dostępne w aptece lekarstwa, na zakup których nie potrzeba w Rosji recepty ani wielkich pieniędzy. Po kilku reakcjach chemicznych narkotyk jest już gotowy.
„Heroina dla ubogich” ma działanie podobne do heroiny, czyli wywołuje euforyczną senność i błogostan. Jednak w przeciwieństwie do i tak niebezpiecznej heroiny, szprycująca się „krokodylem” osoba nie jest w stanie przeżyć nawet tych 7-8 lat, jakie średnio żyją osoby silnie uzależnione od heroiny. Dezomorfina wykańcza w rok, góra dwa. Czasami zabija nawet pojedyncza dawka. Lekarze przypuszczają, że tylko jednokrotna doza tego narkotyku zabiera cały rok życia.

Jednak najbardziej koszmarną kwestią jest sposób, w jaki dezomorfina zabija uzależnionych – zaczynają oni, w dosłownym znaczeniu, gnić niczym trędowaci. Ciało pokrywa się sinymi planami, tworzą się rany, skóra odchodzi od mięsa. W najbardziej ekstremalnych przypadkach ciało… odchodzi od kości. W Internecie krąży film, na którym młody człowiek (który oczywiście na młodego nie wygląda) przychodzi do lekarza z nogą owiniętą reklamówką. Na pytanie, dlaczego trzyma nogę owiniętą folią, pokazuje, że w przeciwnym razie mięśnie całej łydki swobodnie zwisają, odsłaniając kości na niemal całym odcinku od kolana do stopy. „Krokodyl” go poszarpał.

Dezomorfina jest poważnym problem nie tylko ze względu na tragiczne skutki jej zażywania – przede wszystkim jest wyjątkowo łatwo dostępna. Nie trzeba znać dilera, czy kogoś, kto ma znajomych w narkotykowym półświatku. Nie trzeba też płacić słonych pieniędzy, jakie bądź co bądź kosztują „tradycyjne” opiaty – „krokodyl” jest ponad 10 razy tańszy. Szacuje się, że uzależnionych od dezomorfiny jest w Rosji 100 000 osób. Przyjmuje się, że coraz większe żniwo zbiera także na Ukrainie. Pozostaje pytanie, kiedy ta trucizna dotrze do Polski? Żywimy nadzieję, że nasze służby szybko będą w stanie rozpoznać zagrożenie i stanowczo mu się przeciwstawić.

———————————————————–
Mój komentarz: po prostu brak słów. Nie tylko krokodyl zbiera tam śmiertelne żniwo, bowiem jest on łączony z inhalantami (benzyna, kleje, rozpuszczalniki itp) a także z denaturatem. Warto dodać, że jeszcze 10 lat temu spożycie alkoholu w Rosji wynosiło 7 litrów czystego spirytusu na osobę. Dziś jest to.. 18 litrów czystego spirytusu, czyli około 40 litrów wódki na osobę! Normę wyrabiają różnego rodzaju chlory i ćpuny, którzy zaczynają już w młodym wieku od wąchania benzyny i rozpuszczalników wszelkiej maści, potem – przerzucając się na alkohol, by skończyć na braniu krokodylu i piciu denaturatu.

Rosjanie rządzą – są chyba największymi hardkorowcami na Ziemi, oczywiście w tym negatywnym sensie. 100.000 uzależnionych to około 500.000 eksperymentatorów, którzy ten syf biorą epizodycznie. Pytam się, po co oni to robią? Nie mogą poprzestać na piciu denaturatu czy wąchaniu butaprenu? W porównaniu do krokodyla jawi się to jako niewinna zabawa raczej. Poza tym: czy nie lepiej, zamiast brać krokodyl, produkowany z innych, aptecznych narkotyków – brać właśnie te ogólnodostępne dragi z apteki, jak ćpuny w Polsce i innych „cywilizowanych” krajach?

Warto przypomnieć, z czego się robi krokodyl – z lekarstw aptecznych, czystego sodu (żrące), czerwonego fosforu (ekstremalnie żrące), benzyny i innych trucizn. Wstrzykując to sobie młodzi Rosjanie podają sobie cała gamę niezbadanych często substancji chemicznych, produktów odpadowych, gdyż krokodyl nie jest z niczego oczyszczany. Jest to po prostu trucizna zawierająca różnego rodzaju reagenty, pozostałości po reakcji, zanieczyszczenia, odpady itp. Podejrzewam, że gdyby to było produkowane w sterylnych laboratoriach na drodze np elektrolizy, to nie czyniłoby to większych szkód niż „tradycyjna” heroina.

Nie zamieściłem tutaj filmików przedstawiających skutki zażywania krokodylu, gdyż są ona ekstremalnie drastyczne, i nie pasują do tematów poruszanych tu na blogu. Nie polecam ich oglądać. na jednym z filmików pokazana jest amputacja gnijącej stopy, na żywca, bez znieczulenia. Inne przedstawiają gnijące kończyny i odpadające ciało od kości. Skóra schodzi wtedy całymi płatami.

Rosja, sytuacja w Rosji w przededniu roku 2012.

– Moskwa: liczba mieszkancow ponad 12 milionow z czego tylko ok. 3,7mln to Rosjanie
– liczba muzulmanow w Rosji: 20mln, w ciagu ostatnich 15 lat przyrost o 40%
– w Moskwie zyje wiecej Azerbejdzancow niz w ich wlasnej stolicy Baku i wiecej Tatarow niz w Kazaniu
– do roku 2015 liczba muzulmanow w rosyjskiej armii przekroczy poziom 50%
– rocznie w RF przeprowadza sie ok 8mln zabiegow aborcyjnych, z czego 1,5% to ciaze b. pozne
– smiertelnosc wsrod rosyjskich mezczyzn 4-krotnie przewyzsza smiertelnosc wsrod kobiet
– wg ros. CBOP-u, 60% rdzennych Rosjan nie posiada dzieci i nie planuje ich miec
– w ciagu ost. 10 lat, na dalekim wschodzie liczba populacji rosyjskiej zmniejszyla sie o 40%, na polnocy kraju o 60%; z terenow Syberii zniknelo 11tys. wsi i 290 miast i miasteczek
– 10 lat temu srednie spozycie spirytusu na statystyczna glowe mieszkanca wynosilo 7 litrow/rok, obecnie 18 litrow (liczba wieksza niz 8l/rok oznacza powazna patologie i degradacje narodu)
– z powodu pijanstwa w Rosji corocznie umiera ponad 40tys. osob – 3-krotnie wiecej niz w calej wojnie afganskiej
– w ciagu ost. 10 lat 8-krotnie zwiekszyla sie liczba narkomanow wsrod doroslych, 18x wsrod nastolatkow, 24,3x wsrod dzieci
– narkobiznes w Rosji corocznie obraca kwotą 500-800 mld dolarow (30% tej kwoty trafia do urzednikow w formie lapowek), na szczycie piramidy siedza syjonistyczni bosowie a sprzedaza trudnia sie najczesciej Azerbejdzanie, Tadżyki, Cyganie, Turkmeni, Czeczeni i Gruzini

Kapsaicyna – lek na raka i zawały serca

Pozwolę sobie skopiować jeden z komentarzy, który się pojawił na tym blogu. Nie wiem czy jest to prawda, ale warto by to zweryfikować.

Leczenie raka!!! – KAPSYCYNA

Wiadomości poniższe są PRAWDZIWE. Pragnę, by te informacje dotarły do szerokich kręgów ludzi. Moje starania w tym kierunku traktuję jako wojnę z firmami farmaceutycznymi, a niestety nikt z Was nie jest w stanie podać ani jednego powodu dlaczego firmy te miałyby chcieć wyleczyć nas z jakiejkolwiek choroby.
Nie będę się rozpisywał na temat firm farmaceutycznych, ale każdy zdrowo myślący człowiek sam stwierdzi, że firmy te uprawiają nic innego jak tylko biznes, który bez chorych nie istniał by.
Jeśli w Twoim ciele rozwinął się nowotwór, możesz go usunąć, stosując podaną metodę, praktycznie sprawdzoną na mojej żonie. Od chwili, gdy stwierdzono u niej nadzwyczaj złośliwego guza mózgu bałem się każdego dnia. Lekarze i w ogóle medycyna jest bezsilna wobec tego nowotworu, a właściwie była bezsilna. Nie jestem przesadnie religijny, ale modląc się poprosiłem Boga o takie pokierowanie moim postępowaniem, bym nie błądził.
Powtarzam, nie prosiłem GO o uzdrowienie mojej żony, lecz o to, by skierował mnie na ścieżkę prowadzącą do uzdrowienia mojej żony. Wierzę, że to ON tę myśl mi podsunął. Po powrocie do domu rozpocząłem poszukiwania w internecie, zresztą robiłem to przedtem setki razy, ale tego dnia znalazłem prawie natychmiast informację o tym, że kilkanaście miesięcy temu uczeni z uniwersytetu w Nottingham (Anglia) przeprowadzili badania nad kapsaicyną podawaną wewnętrznie. Dotychczas stosowano ją zewnętrznie jako plastry przeciwbólowe w reumatyzmie i artretyzmie. Podając kapsaicynę wewnętrznie zwierzętom doświadczalnym zauważyli, że chore na nowotwory – zdrowiały.
Otóż okazało się, że kapsaicyna, dostawszy się do organizmu poszukuje komórek rakowych i znalazłszy je, zabija mitochondria, które są odpowiedzialne za podział i rozrost komórek. Kapsaicyna nie atakuje zdrowych, normalnych komórek. Informacja była prawdziwie rewolucyjna, ale ja nie mogłem czekać, bo od odkrycia do produkcji leku mogły minąć całe lata, a być może lek nigdy nie zostałby wyprodukowany, bo koncerny farmaceutyczne nie są zainteresowane wyprodukowaniem specyfiku całkowicie leczącego organizm. Skąd czerpaliby zyski, gdyby wyleczyli ludzi z najgroźniejszej choroby?!
Postanowiłem wyprodukować lek sposobem domowym, dawkując go żonie. Wyniki przeszły najśmielsze oczekiwania. Po czterech miesiącach, przeprowadziliśmy w klinice rutynowe sprawdzenie stanu choroby. Ku ogromnemu zaskoczeniu prowadzącego żonę profesora okazało się, że nie ma w jej organizmie ani jednej aktywnej komórki nowotworowej.
Miesiąc temu w dzienniku telewizyjnym usłyszałem informację, że Amerykanie wyprodukowali lek o nazwie kapsaicyna. Pokazano fiolkę i kapsułki oraz poinformowano o cenie. Fiolka ze 100 kapsułkami kosztuje 20 tysięcy dolarów, ale nie można jej nabyć w aptekach, ponieważ leczenie odbywa się w klinice, a więc koszty rosną o dodatkowe 20 tysięcy… Na tym polega biznes farmaceutyczno-medyczny!
Bardzo ucieszyła mnie ta informacja, ponieważ potwierdziła słuszność obranej przeze mnie drogi. To tyle wstępu, teraz trochę informacji o kapsaicynie. Kapsaicyna znajduje się wyłącznie w ostrych paprykach. To ona nadaje im ostrość. Im ostrzejsza, tym więcej kapsaicyny. Najostrzejszą jest ,,habanero”, ale w Polsce jest trudno dostępna. Ja użyłem papryki ,,chili”. Związek wytrąca się z papryk, gdy je zalewamy jakimś szlachetnym olejem i odstawimy do zmacerowania w ciemnym i chłodnym miejscu (najlepiej w lodówce) na 7 do 10 dni, codziennie kilka razy wstrząsając zawartość słoika. Po tym czasie zlać płyn do butelki i spożywać. Papryczek nie wyrzucać. Można je wykorzystać, dodając do surówek, co znakomicie poprawia ich smak.
Nie należy się obawiać ujemnego wpływu ostrości papryki na przewód pokarmowy. Mitem jest opinia, że ostrość szkodzi. Wprost przeciwnie, kapsaicyna (w jez.pol.: kapsycyna) doskonale reguluje cały układ wewnętrzny, a dla osób otyłych ma wpływ wprost cudowny, bo przy okazji nie pozwala się rozwijać tłuszczom, więc na stałe przywraca normalne proporcje sylwetki.
Przepis:
Wziąć 1,5 kilograma ostrej papryki, umyć i pokroić (koniecznie w rękawiczkach), na możliwie najdrobniejsze cząstki, razem z gniazdami nasiennymi, bo połowa kapsycyny znajduje się właśnie w nich. (Po tej czynności należy kilkakrotnie umyć ręce; nie dotknąć oka lub miejsc wrażliwych!!).

Zalać w słoiku 1,5 litrem oleju szlachetnego, najlepiej oliwy z oliwek extra vergin, albo lnianego, może też być olej z pestek winogron. Odstawić w chłodne i zaciemnione (lodówka) miejsce na 7 do 10 dni, codziennie kilkakrotnie wstrząsając.

Zlać płyn do butelki, używać 5 razy dziennie, przed/na początku każdego posiłku, po 1 łyżeczce do herbaty. Popijać mlekiem (kefirem) dla złagodzenia ostrości. Tylko mleko ma właściwości łagodzące. Można zjeść małą kromeczkę chleba ok. 4×4 centymetry grubo posmarowaną masłem. Spożywanie kapsaicyny nie daje żadnych skutków ubocznych, ponieważ składniki są naturalnymi produktami spożywczymi. Życzę szybkiego wyzdrowienia.

PS.
Kapsaicyna niszczy każdy rodzaj nowotworu, bez względu na to, jaką część ciała zaatakował. Przepis podaję bezpłatnie, ponieważ tak przysiągłem swojemu Bogu. Moją satysfakcją i radością jest niesienie pomocy innym. Serdecznie pozdrawiam.
Może to naiwne, ale bardzo wierzę w tę „substancję”, mam nadzieję, że będzie nawet skuteczniejsza (w zapobieganiu, powstrzymywaniu rozwoju i zanikaniu raka) niż „Olej Lorenza”.
Zrobiłem już dwa słoiczki i mam składniki jeszcze na dwa kolejne. Chcę mieć zawsze w lodówce jeden aby każdy kto będzie chciał spróbować mógł się do mnie zgłosić i zacząć kurację od razu. Pomogę też zdobyć składniki jeśli ktoś z jakiegoś powodu miałby z tym problem. Liczy się każda chwila.
Najważniejsze jest jednak przede wszystkim tradycyjne leczenie sposobami naturalnymi, oszczędzającymi i regenerującymi organizm i to ono powinno być postawione na pierwszym miejscu.”
Kolejny raz piszę: stosuje się chili suszone „Birds eye” lub „habanero” a zalewa olejem lnianym, tłoczonym na zimno, nierektyfikowanym czyli nieoczyszczanym choć można też z pestek winogron.
Płyn nie może być mętny. To jest już ostrzeżenie, że coś jest nie tak.
Pozdrawiam

————————————————-

Ze swojej strony potwierdzam – kapsaicyna ma działanie przeciwrakowe, umiarkowane, jak i silne działanie przeciwzawałowe. Jeden lekarz stosował pieprz kajeński, który także zawiera kapsaicynę. Podawał on dwie – trzy łyżeczki pieprzu kajeńskiego tym pacjentom, u których podejrzewał świeży zawał serca lub stan przedzawałowy. Podczas jego kilkuletniej pracy na karetce pogotowia, nie stracił ani jednego pacjenta z powodu zawału serca.

Czy na pewno bezpieczna szczepionka?

Radny Marek Kawa złożył interpelację, jak pisze na swoim bloguw sprawie trochę  celowo marginalizowanej, z racji  swej być może specyfiki tj. obszaru medyczno-farmceutycznego, gdzie mimo wysokiej specyfikacji zawodowej równie dochodzi do wielu nadużyć. Kiedy w USA dyskutuje się nie tylo naukowo nad efektywnością i skutkami ubocznymi różnych obecnie stosowanych wariantów szczepionki HPV , u nas jak zwykle cisza.” Pyta w interpelacji czy nasze dzieci muszą stać się „królikami doświadczalnymi” i to jeszcze za nasze pieniądze? Może ktoś będze miał odwagę rozpocząć  niewygodną dyskusję?

Opole, 16.12. 2011 roku

 

 Interpelacja

„Program profilaktyki zakażeń wirusem brodawczaka ludzkiego (tzw. HPV)” był realizowany zarówno w bieżącym roku jako zadanie bieżące (zapisany w projekcie koszt opiewa na sumę 480 tys. zł), jak i w przyszłym roku 2012 wyasygnowano w budżecie miasta Opola 300 tys. zł. Z projektu budżetu wynika, iż jest to jedyny kompleksowy program profilaktyki zdrowotnej przeznaczony na konkretne schorzenie, a realizowany w perspektywie kilkuletniej. Ze statystyki medycznej przedstawionej w uzasadnieniu druku uchwały projektu nr 335 wynika, iż w Opolu liczba zgonów i zachorowań na raka szyjki macicy jest raczej stała, a średnia roczna na przestrzeni lat 2003-2007 wynosi około 17 zachorowań i około 9 zgonów opolanek rocznie w kontekście liczby na przykład 159 zgonów opolanek z powodu chorób nowotworowych w 2008 r. Nie dodaje się jednak w uzasadnieniu projektu, iż w etiologii raka szyjki macicy, jedną z przyczyn może być, ale nie zawsze nim jest, przez lata nie leczony wirus HPV, którego szczepienie i tak nie wyklucza, a dodatkowo może odwlec u kobiet decyzję regularnych badań cytologicznych, które w profilaktyce tej choroby są najlepszym i najbardziej skutecznym wskazaniem. Również przedstawiana w uzasadnieniu Projektu statystyka medyczna jest zbyt subiektywna, gdyż nie wskazuje m.in. na to, iż rak szyjki macicy jako przyczyna zgonów wśród kobiet w Opolu stanowił choćby w 2008 roku 5% zgonów z powodu nowotworów, co plasuje ten wskaźnik na przedostatnim miejscu śmiertelnych nowotworów u kobiet w Opolu. Dlaczego w takim razie proporcjonalnej kwoty nie przeznacza się na profilaktykę tych nowotworów, które najbardziej dziesiątkują populację kobiet w Opolu (np. rak piersi powoduje około 22% zgonów nowotworowych kobiet czy 10% rak jelita grubego) .

Proszę też o ustosunkowanie się do jednego z zakładanych etapów realizacji projektu, który ma się odbywać w szkołach podstawowych tj: „Podczas realizacji Programu w każdej szkole podstawowej będą prowadzone spotkania edukacyjne z dziewczętami z rocznika kwalifikującego się do udziału w Programie. […] dziewczęta będą angażowane do zadawania pytań oraz brania udziału w dyskusji. […] Podczas spotkań organizowanych dla nich na terenie szkół podstawowych lekarze specjaliści w dziedzinie ginekologii i położnictwa udzielą im dodatkowych informacji o wirusie HIV” (s. 9/15 treści uzasadnienia Projektu). W mojej opinii nauczyciela i rodzica, szkoła podstawowa nie jest najtrafniejszym miejscem „uświadamiania” de facto wciąż dzieci „w dziedzinie ginekologii i położnictwa” i angażowania ich do dyskusji w tej mierze, jak zakładają organizatorzy.

W związku z tym, iż rośnie liczba samorządów w Polsce, które po przeznaczeniu zbyt dużych dotacji na tzw. program profilaktycznych szczepień HPV wśród dziewczynek rezygnuje z powziętych programów jak na przykład: Grodzisk Wielkopolski czy Gdynia, z racji choćby pojawiających się nowych kontrowersji medycznych, finansowych jak i etycznych związanych z tą szczepionką, chciałbym również zapytać w odniesieniu do opolskiej wersji Projektu:

  1. Czy będzie prowadzony rejestr medyczny dziewczynek poddanych szczepieniu w ramach powyższego Projektu w Opolu?
  2. Czy producent Merck przewiduje jakiekolwiek długoletnie medyczne skutki uboczne choćby zakładanej przez Projekt szczepionki SILGARD?
  3. Jaka jest zakładana efektywność wspomnianej powyżej szczepionki (tj. ile wirusów podejrzewanych o wywoływanie raka szyjki macicy ta szczepionka niweluje?)
  4. Jaki jest całkowity koszt jednej szczepionki po etapowym wszczepieniu dla jednej dziewczynki?
  5. Jaki podmiot lub podmioty będą bezpośrednio realizować tę „szkolną” fazę projektu spotkań z dziećmi w opolskich szkołach podstawowych?
  6. Czy w przypadku zakładanego Projektu i już obecnie realizowanego miał miejsce jakikolwiek lobbing firm farmaceutycznych związanych z szczepieniami typu HPV na terenie jednostek podległych Urzędowi Miasta Opola?

Z poważaniem,

Autor: dr Marek Kawa, Radny Miasta Opola. źródło: jw + źródło

Polska wersja słynnego i wciąż kontrowejsyjnego wykadu Dr. Joel Wallach. Zdrowie, minerały, witaminy, jak żyć długo, ukrywane fakty o zdrowiu

Dr Joel Wallach jest uznanym autorytetem w Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej, w 1991 roku był wytypowany do Nagrody Nobla. To co przeczytacie Państwo w tym wykładzie może zupełnie odmienić Wasze poglądy na temat współczesnej medycyny i w ten sposób radykalnie wpłynąć na Wasz los i przyszłość Waszych bliskich.
Bardzo mi miło, że mogę spotkać się z Państwem.
Wychowałem się na farmie na zachodzie hrabstwa St. Louis. W latach 50-tych moja rodzina zajmowała się hodowlą bydła. Jeżeli znacie się Państwo na hodowli bydła, to na pewno wiecie, że w tej dziedzinie jedyną drogą do osiągnięcia korzyści finansowych jest własna pasza. Mieliliśmy kukurydzę, bób i siano, dodając dużą ilość witamin i minerałów. Tak przygotowywaliśmy paszę dla krów, a po 6 miesiącach można było wystawiać krowy na sprzedaż.
Niestety, my sami nie przyjmowaliśmy żadnych witamin i minerałów, a przecież byliśmy młodzi i chcieliśmy żyć w dobrym zdrowiu sto lat i więcej. Zastanawiając się nad tym, zapytałem ojca: „Tato powiedz, dlaczego dla nas nie robisz tego, co dla tych krów?”. I wtedy ojciec przekazał mi mądrą myśl. Powiedział: „Nieprawda, chłopcze! Powinieneś cenić to, że codziennie jesz świeże produkty z farmy. Mam nadzieję, że to rozumiesz.” Później dostałem się na studia rolnicze i otrzymawszy stopień naukowy zostałem specjalistą od hodowli bydła, upraw rolnych i gleboznawstwa. Potem pojechałem na 2 lata do Afryki.
Tam udało mi się zrealizować swoje chłopięce marzenia, bo pracowałem z Maurice Parkinsonem. Wszystkim znana jest jego książka. To wielki człowiek. Po 2 latach dostałem propozycję pracy w ogrodzie zoologicznym w St. Louis. Państwowy Instytut Zdrowia przeznaczył 78 mln dolarów na badania zwierząt, które umarły śmiercią naturalną. Potrzebny był weterynarz. Zgodziłem się. Przyjechałem i przeprowadzałem sekcje zwłok zwierząt, które zmarły nie tylko w tym ZOO, ale i w Chicago, Brookworld, New York itd. Do moich obowiązków należało także badanie osobników szczególnie wrażliwych na zanieczyszczenia środowiska. Należy dodać, że w latach 60-tych nikt nie miał pojęcia o zagrożeniach ekologicznych.
W ten sposób ustalając przyczyny śmierci ludzi i zwierząt (przeprowadziłem ponad 1.700 sekcji zwłok), stwierdzam, że każde zwierzę i człowiek umiera z powodu niepełnowartościowego pożywienia, tzn. z powodu deficytu składników odżywczych w organizmie. Rezultaty analiz biochemicznych, dokonanych z naukową precyzją wykazały, że naturalna śmierć jest następstwem nieprawidłowego odżywiania. Byłem tym przerażony.
Napisałem 75 artykułów i prac naukowych, 8 podręczników, publikowałem w 170 gazetach i czasopismach, występowałem w telewizji i gdzie tylko było to możliwe. Niestety w latach 60-tych sprawy żywienia mało kogo poruszały. Co miałem robić? Wróciłem do nauki, by zostać lekarzem. Pomagała mi w tym wiedza o żywieniu, którą zdobyłem w szkole rolniczej. I co ciekawe, to zaprocentowało. Spędziłem 15 lat w Dortmundzie, gdzie praktykowałem. Dzisiaj chcę podzielić się z Państwem swoją wiedzą i wynikami 20 lat pracy.
Jeżeli Państwo zaakceptujecie chociażby 10% z tego, co mówię, to unikniecie problemów, zaoszczędzicie pieniądze i przedłużycie swoje życie. Jednak bez wysiłku z Waszej strony osiągnięcie tego rezultatu nie jest możliwe. A teraz to, co najważniejsze: Potencjał genetyczny umożliwia człowiekowi przeżycie od 120 do 140 lat. Obecnie przedstawiciele tylko 5-ciu narodów w Zachodnich Chinach i w Tybecie dożywają wieku 140 lat. Ludzi tych opisał James Hilton w książce „Utracony horyzont”. Zgodnie z danymi, najstarszym człowiekiem był lekarz Li z Chin, urodzony w Tybecie. Kiedy miał 150 lat, otrzymał od rządu cesarskiego Chin certyfikat potwierdzający, że rzeczywiście urodził się on w 1677 roku.

Drugi certyfikat otrzymał w wieku dwustu lat. Z dokumentów wynika, że umarł w wieku 256 lat. W 1993 roku w „New York Times” i „London Times” opisano jego śmierć. Możliwe, że miał tylko 200 lat, a nie 256. We wschodnim Pakistanie żyła grupa ludzi, których nazywano „bogaczami”. Słynęli oni z długowieczności. Żyli 120 – 140 lat. W byłym Związku Radzieckim Gruzini pija kwaśne przetwory mleczne i żyją 120 lat. Ormianie, Abchazi, Azerbejdżanie dożywają w dobrym zdrowiu około 120 lat. W 1973 roku w styczniowym numerze „National Geographic” zamieszczono artykuł o ludziach, którzy przeżyli 100 lat i więcej. Te ciekawe materiały zilustrowane były pięknymi zdjęciami, z których słynie to czasopismo.
Z wielu fotografii zapamiętałem trzy. Na pierwszym była kobieta w wieku 136 lat. Siedziała w fotelu i paliła cygaro. Opowiadając o swoim życiu, nie skrywała, że piła wódkę i lubiła rozrywki. Nie leżała przykuta do łóżka w domu starców, ale cudownie się bawiła. Przy swoich 136 latach rozkoszowała się pełnią życia! Na drugim zdjęciu były dwie pary małżeńskie. Świętowały 100-ną i 115-tą rocznicę ślubu. Na trzecim zdjęciu widoczny był mężczyzna, który zbierał herbatę w górach Armenii, słuchając radia. Zgodnie z metryką (data urodzenia, chrztu, wpisy dzieci) miał 167 lat i w tym czasie był najstarszym człowiekiem na planecie.
Na zachodniej półkuli słyną z długowieczności Indianie z Plemienia Wilków, mieszkańcy Ekwadoru i Peru żyjący w Andach. Ludzie dożywają tam wieku 120 lat. Amerykanka Margaret Peech ze stanu Virginia wpisana została do księgi Guinnessa jako najstarsza Amerykanka. Umarła w wieku 115 lat z powodu… Niepełnowartościowego sposobu odżywiania. Kobieta zmarła w związku z komplikacjami powypadkowymi. Jak Państwo myślicie, co było rzeczywistą przyczyną zgonu? Margaret Peech miała deficyt wapnia w organizmie. Nie miała zaburzeń krążenia, raka, cukrzycy, a jednak umarła w trzy tygodnie po wypadku z powodu braku wapnia. Ciekawe, że przed śmiercią miała ochotę na coś słodkiego. Jeżeli macie ochotę na czekoladę i słodycze, to najczęściej jest to spowodowane brakiem chromu i wanadu.

W listopadzie 1993 r. w stanie Arizona przeprowadzono ciekawy eksperyment. Trzy małżeństwa spędziły w izolacji 3 lata, spożywając zdrową żywność, którą wyprodukowali sami, oddychając czystym powietrzem i pijąc czystą wodę. Gerontolodzy z uniwersytetu w Los Angeles badali ich po zakończeniu eksperymentu. Wszystkie dane, badania krwi i innych ważnych dla życia wskaźników były wprowadzone do komputera, który wydal prognozę, że jeżeli będą oni nadal prowadzić taki tryb życia, to mogą osiągnąć wiek 165 lat. Potwierdza to tezę, że życie do 140 lat jest możliwe. Tak więc jest o co walczyć. A teraz przystąpmy do wykładu.
Średnia długość życia przeciętnych Amerykanów wynosi 75 lat, więc jeżeli chcecie Państwo dożyć 120 – 140 lat, musicie uwzględnić dwie podstawowe rzeczy.
Po pierwsze: nie należy wchodzić na pola minowe, tzn. unikać bezmyślnego narażania się na niebezpieczeństwa.
Oczywiście, jeżeli gracie w rosyjską ruletkę, palicie, pijecie, przebiegacie przez autostradę, to z pewnością nie dożyjecie 120 lat. To brzmi może zabawnie, ale wyobraźcie sobie, że tysiące ludzi rocznie umiera właśnie z tego powodu. Chcę, byście zdawali sobie sprawę, że w każdej sytuacji trzeba bronić się i zabezpieczać. Inaczej mówiąc, jeżeli jest możliwość zapobieżenia chorobie, szczególnie nieuleczalnej, to trzeba oczywiście tę możliwość wykorzystać.
Po drugie: musisz robić wyłącznie to, co jest korzystne dla zdrowia.
Człowiek potrzebuje do życia 90 dodatków żywnościowych: 60 minerałów, 16 witamin, 12 podstawowych aminokwasów, białek i trzy podstawowe kwasy tłuszczowe, inaczej rozwiną się choroby spowodowane ich niedoborem. Dzisiaj pisze się o tym w gazetach, mówi w radiu i telewizji, wszyscy interesują się zdrowiem, długowiecznością, jogą, dodatkami: lekarze ciągle o tym dyskutują, bo jest to modne. Nie myślcie, że to lekarze proszą dziennikarzy, by pisali o tym – takie informacje powodują, że gazety lepiej się sprzedają.
Mój ulubiony artykuł pojawił się w czasopiśmie „Times” (06.04.1992.) i jeżeli Państwo jeszcze go nie przeczytali, to polecam wypożyczenie go w bibliotece. W tym artykule, naświetlającym problem ze wszystkich stron, mówi się, że witaminy są w stanie zwalczyć raka, choroby układu krążenia, zahamować procesy starzenia się. W treści tego artykułu jest tylko jedna negatywna wypowiedź lekarza, któremu autor zadaje pytanie: „Co myśli Pan o witaminach i minerałach jako dodatkach do pożywienia?”. I oto mu odpowiada lekarz: „Spożywanie witamin nie przynosi korzyści”. Wiktor Hubin, prof. medycyny szkoły Montsinan w New Yorku sądzi, że „witaminy jako dodatki podnoszą tylko wartość naszego moczu”. Jeżeli przetłumaczyć te słowa na ludzki język, znaczy to, że „siusiamy dolarami”, a więc na próżno tracimy pieniądze! Skoro pisze o tym poczytne czasopismo, to musi coś w tym być.

Oto, co chcę Wam powiedzieć po przeprowadzeniu 1750 sekcji zwłok, w tym 1450 sekcji zwierząt i 300 ludzi. Uważam, że nie inwestując w witaminy i minerały, inwestujemy w dobrobyt lekarzy. Jestem absolutnie przekonany, że właśnie my mamy swój udział we wzbogacaniu się lekarzy. W okresie między 1776 rokiem a drugą wojną światową Ameryka wydała ok. 8,5 mln dolarów na ochronę zdrowia i badania naukowe z dziedziny ochrony zdrowia. Wydajemy 1,2 tryliona dolarów rocznie, a to wciąż za mało, każdy chce by medycyna była bezpłatna.
Powiem Wam, że gdybyśmy stosowali w hodowli zwierząt nasz system medyczny, to kotlet kosztowałby 275 dolarów za 0,5 kg. Natomiast, jeżeli wykorzystać wiedzę uzyskaną w trakcie hodowli zwierząt, to ubezpieczenie 5-cio osobowej rodziny wyniesie 10 dolarów miesięcznie. Możecie dokonać wyboru. Jestem przekonany, że na ile my umożliwiamy bogacenie się lekarzom, poprzez ubezpieczenia i państwowe substytuty, to oni także są nam coś winni. Powinni przynajmniej udostępniać nam informacje o rezultatach najnowszych badań medycznych. Czy ktoś z Państwa uzyskał od swojego lekarza podobne informacje? Nie? Ciekawe, dlaczego, prawda? Ponieważ posiadam taką wiedzę i doświadczenie, chciałbym się nimi z Państwem podzielić.

1. Wrzody żołądka.
Czy słyszeliście o tym, że przyczyną wrzodów żołądka jest stres? Już 50 lat temu w weterynarii wiedzieliśmy, że wrzody u świń wywołane są bakteriami. Nie mogliśmy sobie pozwolić na drogie operacje żołądka. A nawet gdybyśmy mogli, to kotlet schabowy kosztowałby 275 dolarów za 0,5 kg. Odkryliśmy, że istnieje minerał zwany bizmutem, który zapobiega, a wręcz leczy wrzody żołądka bez interwencji chirurgicznej. Postępując w ten sposób, tzn. lecząc przy pomocy bizmutu, minerałów i tetracykliny, koszty leczenia wynosiły około 5-ciu dolarów na osobnika.
Państwowy Instytut Zdrowia dopiero w 1994 roku ogłosił, że wrzody żołądka wywołane przez bakterie i stres są uleczalne.
W takich przypadkach badacze mówią: „wyniki budzą nadzieje i mogą okazać się korzystne”. Obecnie instytuty państwowe używają słowa „wyleczyć” bez aluzji. Stwierdzają po prostu wyleczenie przy pomocy minerałów, bizmutu i tetracykliny. Ci, którzy nie wiedzą, co to jest bizmut, mogą zajrzeć do sklepu spożywczego i kupić za dwa dolary butelkę z różowym płynem pod nazwą „Peptobizm”. Macie do wyboru: albo wyleczyć się za 5 dolarów, albo pozwolić się pokroić. A więc kontynuując, deficyt cyny w organizmie powszechnie przejawia się w postaci łysiny u mężczyzn. U wielu z Was występuje niedobór cyny i jeśli go nie uzupełnimy, nastąpi głuchota.
Kobiety powinny bardzo cenić bor. Pomaga on utrzymać na właściwym poziomie wapń w tkance kostnej i uniknąć w ten sposób osteoporozy. Bor pomaga w produkcji estrogenów, u mężczyzn zaś – w produkcji testosteronu. Brak boru w organizmie powoduje u kobiet zwiększenie dolegliwości w okresie menopauzy. U mężczyzn zaś, co gorsza, brak testosteronu powoduje impotencję. Pierwszą oznaką niedoboru cynku w organizmie jest utrata węchu i smaku. Jeżeli nie smakuje Wam jedzenie, które przygotowała żona, skarżycie się na brak apetytu, chociaż ona twierdzi, że cały dzień spędziła w kuchni gotując smaczny obiad, to znaczy, że brakuje Wam cynku. W trakcie eksperymentu na zwierzętach laboratoryjnych okazało się, że dla przedłużenia ich życia, niezbędnych jest około 7 minerałów.
Pamiętajcie, że nam potrzebne jest 90 składników spożywczych: 60 minerałów, 16 witamin, 16 aminokwasów i trzy podstawowe kwasy tłuszczowe. Mamy szczęście, że rośliny są w stanie wyprodukować niezbędne aminokwasy, witaminy i kwasy tłuszczowe. Musicie Państwo spożywać we właściwych proporcjach 15 – 20 komponentów roślinnych dziennie, by organizm otrzymywał 90 niezbędnych elementów. Teoretycznie jest to możliwe, ale większość Amerykanów tego nie robi. Przeciętny Amerykanin uważa, że jeżeli zjadł trochę ziemniaków w postaci chipsów, to zaspokoił zapotrzebowanie na warzywa. Do tego należy podejść prawidłowo. I chociaż teoretycznie jest to możliwe, praktycznie mało kto z nas otrzymuje potrzebną ilość witamin, aminokwasów, i kwasów tłuszczowych. I dlatego, jeżeli cenicie swoje życie tak jak ja, to musicie zatroszczyć się o właściwe odżywianie.

2. Straszna choroba – rak.
W październiku 1933 roku w Państwowym Instytucie Onkologii Bostońskiej Akademii Medycznej po przeprowadzeniu badań chorych na raka ogłoszono, że znaleziono dietę przeciwnowotworową. Badania testujące przeprowadzono w Chinach z tej prostej przyczyny, że w chińskiej prowincji Xi-yan zarejestrowano najwyższy poziom zachorowań na raka. W ciągu pięciu lat poddano badaniu 29 000 osób. Dawano im witaminy i minerały w dawkach dwukrotnie przewyższających normy rekomendowane dla Amerykanów.
Jeżeli rekomendowana dawka witaminy C wynosiła 60 mg. to chorzy otrzymywali 120 mg. Allan Poll (dwukrotny laureat nagrody Nobla) twierdził: „Jeżeli chcecie zapobiec chorobom nowotworowym przy pomocy witaminy C, to musicie dawkować ją w ilości 10.000 mg dziennie”. Oto rezultat: Lekarze, którzy prowadzili z nim zażarte spory, znajdują się już „na tamtym świecie”, a Allan Poll żyje i serdecznie pozdrawia. Ma 94 lata, pracuje 14 godzin dziennie, siedem dni w tygodniu, mieszka na rancho w Kalifornii i wykłada na Uniwersytecie Kalifornijskim w San Francisco.
Do Was należy wybór! Czy słuchać rad nieżyjących lekarzy, czy zgodzić się ze zdaniem doktora Polla?
Zwyczajnie, więc można przyjmować dawkę witaminy C dwukrotnie przewyższającą normy, witaminę A w dawce przewyższającej normy (i nic złego się nie stanie), poza tym cynk, ryboflawinę, molibden itp. Pewna grupa jest wyjątkowo potrzebna. W jej skład wchodzą trzy komponenty: witamina E, beta-karoten, minerał selenu. Wszystkie trzy należy przyjmować w dawce dwukrotnie większej od dziennej normy; jeżeli pokryjecie połowę zapotrzebowania, to już będzie dobrze. W grupie pacjentów otrzymujących witaminę E, beta-karoten, oraz minerał selenu w ciągu pięciu lat, umieralność we wszystkich przypadkach zmniejszyła się o 9%. Natomiast śmiertelnie chorzy na raka, którzy przyjmowali te trzy komponenty, w 13 przypadkach na 100 przeżyli. W najcięższych przypadkach raka żołądka i przewodu pokarmowego (odnotowanych w prowincji Xi-yan) 21 procent osób przeżyło, tj. 21 ze 100. Lekarze powinni informować o takich przypadkach. To, że nie chcą brać na siebie odpowiedzialności, nie powinno im przeszkadzać w przekazaniu informacji, żebyście mogli sami dokonać wyboru.
Następny problem związany z minerałami polega na tym, że brak jest ich w glebie i roślinach. Przygotowaliśmy dla Państwa kopię dokumentu 2.64 opracowanego przez Senat Stanów Zjednoczonych na 74 sesji Kongresu.
Mowa w nim o tym, że ilość minerałów w glebie naszych farm jest bardzo niska, i dlatego zboża, warzywa i owoce nie posiadają właściwego składu mineralnego. Ludzie spożywający te produkty automatycznie zapadają na choroby związane z brakiem minerałów. Jedyne wyjście z tej sytuacji to spożywanie suplementów. Stwierdza to dokument Stanów Zjednoczonych z 1936 r. Czy obecnie sytuacja wygląda lepiej? Na pewno nie!
W związku z tym, że farmerzy użyźniają glebę sodem, fosforem i potasem w rożnych związkach i proporcjach, sytuacja pogorszyła się. Jeżeli farmer dodaje tylko 3 minerały, a zabiera 60, to ta sytuacja przypomina konto w banku, kiedy wpłaca się 3$ a pobiera 60$ – to prowadzi do bankructwa. Muszę wam powiedzieć, że nasze zdrowie też jest na krawędzi katastrofy.
W glebie nie ma wystarczającej ilości minerałów i my – wszyscy razem i każdy z osobna – ponosimy odpowiedzialność za własne zdrowie i świadome spożywanie biologicznie aktywnych dodatków. Często spotykam się z pytaniami: „Co robili ludzie, że żyli długo tysiące lat temu, gdy nie znano sztucznych nawozów? Co może pan powiedzieć o Egipcjanach, Hindusach, Chińczykach?” Odpowiadam: mieszkali oni na brzegach wielkich rzek: Nilu, Gangesu, Jangcy, które każdego roku wylewały i nawadniały wszystko dookoła.
Za każdym razem podczas powodzi woda przynosiła iły i górski piasek na odległość tysięcy mil. Ludzie dziękowali bogom za powódź, my zaś modlimy się, by jej nie było! Powódź natomiast wzbogacała glebę w iły i minerały, wpływając także na jakość zbóż. Król Filip, ojciec Aleksandra Wielkiego, ożenił się z 12-sto letnią dziewczynką, królową Egiptu, Kleopatrą. Daleko jej było do sylwetki Jennifer Lopez w drogocennych strojach. Była „płaska jak deska” i pozbawiona seksapilu. Dlaczego więc ożenił się z nią? Bo miała najlepsze pola zbożowe.
Wiadomo, że nie było lepszych niż w Egipcie pól uprawnych, a Aleksander Wielki ze swoją gigantyczną armią miał zamiar podbić cały świat. Do 20 godzinnego marszu, walki i zwycięstw niezbędny był „cudowny chleb”. Rzymianie wiedzieli, że Egipt to najlepsze miejsce na uprawę zboża. Dorobek kulturalny narodów, ich wspaniała sztuka i technika powstały na tego typu „glebie”. Wysoki potencjał umysłowy tych narodów bierze się stąd, że żywność, którą spożywali była bogata w minerały.
A teraz opowiem o kilku minerałach, żebyście mieli Państwo odpowiednie o nich wyobrażenie (dotyczy to każdego minerału). Na przykład znany wszystkim wapń.
Brak wapnia powoduje około 147 rozmaitych zachorowań. Często występują konwulsje (tężyczka). Wtedy jedna strona twarzy wykrzywia się. To nie paraliż, to po prostu porażenie nerwu twarzowego. Ta choroba wywołana jest brakiem wapnia w organizmie.
Osteoporoza – to choroba, która zajmuje 10 miejsce, jeżeli chodzi o śmiertelność wśród dorosłych. Leczenie jest bardzo kosztowne. Operacja zmiany szyjki biodra lub stawu miednicowego kosztuje 35.000 dolarów. Dobrze, jeżeli maja Państwo ubezpieczenie! Margaret Peech z Redford w stanie Virginia umarła, jeśli pamiętacie, w wieku 115-tu lat z powodu komplikacji powypadkowych. Zwierzęta, o ile wiem, osteoporozy nie miewają.
W profilaktyce próchnicy, paradontozy czy zapalenia dziąseł dentyści zalecają mycie zębów po każdym posiłku oraz stosowanie fluoru. Jako weterynarz miałem do czynienia z tysiącami zwierząt: szczurów, królików, owiec, itd. Żadne nie cierpiało na zapalenie dziąseł ani nie miało próchnicy, chociaż nie myły zębów i nie używały fluoru. Czasem miały nieświeży oddech, ale zawsze zdrowe zęby i dziąsła. Powody są takie same, jak w poprzednim przypadku: zwierzęta nie cierpią na brak wapnia.
Nadciśnienie tętnicze – pierwsze, co zaleci lekarz, to dieta bezsolna. Wszyscy o tym wiedzą, bo długi czas wbijano nam to do głowy. Ale przypomnijmy sobie krowy: farmer zawsze do paszy dla bydła dodaje trochę soli, bo boi się wysokich wydatków na weterynarza. My nie musimy wierzyć w szkodliwość soli i w to, że jej ilość w chlebie i sałacie jest wystarczająca. Lekarz, który dożył 58-miu lat zaleca: „Nie spożywajcie soli i masła”, choć ci, co dożyli 120 lat używali sól i masło.
Dokonajcie wyboru. W mojej grupie kontrolnej 5000 ludzi z nadciśnieniem tętniczym dwukrotnie zwiększyłem dawkę wapnia i po paru tygodniach przestałem eksperymentować, bo u 85% ludzi ciśnienie powróciło do normy. W czasie wizyty prowadzący lekarz zapytał: „Pan ma prawidłowe ciśnienie, co Pan stosował?” – „Uczestniczyłem w eksperymencie i dostawałem podwójną dawkę wapnia” odpowiadał pacjent.
Konwulsje – budzicie się w nocy i nie możecie ruszyć nogą. Każdy to przeżył. Powód – brak wapnia w organizmie.
Syndrom przedmiesiączkowy – to fizyczno-emocjonalny stan, często połączony z histerią. W Kalifornijskim Instytucie San Diego zalecono podwoić dawkę dzienną wapnia i w 85% symptomy emocjonalne i fizyczne zniknęły.
Bóle w krzyżu – 85% Amerykanów cierpi na bóle w krzyżu, niezależnie od tego czy pracują na komputerze, czy rozładowują ciężarówki. To wielka tragedia Amerykanów. A przyczyną jest osteoporoza kręgów. Niezależnie, czy występują problemy z dyskami, czy też nie. Przyczyną tych objawów jest deficyt wapnia i miedzi.
Na zakończenie chcę Wam powiedzieć o cukrzycy. Z tym problemem każdy się zetknął. To trzecia w kolejności przyczyna śmierci dorosłych w Stanach Zjednoczonych. Choroba ta powoduje komplikacje, powoduje skutki uboczne: ślepotę, zaburzenia pracy nerek, zaburzenia krążenia. Jeżeli macie cukrzycę, to średnia długość Waszego życia jest niższa niż u tego, kto jej nie ma. Już w 1957 roku weterynarze wiedzieli, że cukrzycę można wyleczyć przy pomocy minerałów. Dane te były publikowane w oficjalnym czasopiśmie medycznym: Cukrzycy można zapobiec i leczyć przy pomocy chromu i wanadu. Insulinę, zgodnie z danymi Uniwersytetu Vancouver i Szkoły Medycznej British Coloomb można wręcz zastąpić wanadem i chromem.
Oczywiście nie od razu można insulinę odstawić. U wielu ludzi trwa to od czterech do sześciu miesięcy, tzn. jest to proces stopniowy, podczas którego trzeba przyjmować adekwatną ilość chromu i wanadu. Na własne oczy widziałem, jak to działa u setek pacjentów. Byłoby bardzo dobrze, gdyby udało mi się przekonać Państwa do przyjmowania minerałów samemu, nie licząc na to, że będą one dostarczone do organizmu wraz z pożywieniem.
Istnieją trzy typy minerałów, na które należy koniecznie zwrócić uwagę:

1. Minerały metaliczne – to te, które wydobywane są ze złóż kamiennych. Organizm przyswaja je tylko w 8-12%. A w wieku 25-40 lat przyswajalność obniża się do 3-5%.
To bardzo niedobrze. Często przyjmujecie Calcium lactogluconicum, będące zwykłym, metalicznym minerałem. Wielu ludzi przyjmuje po dwie tabletki 1000 mg dziennie i mówi: „Doktorze brałem po 2000 mg wapnia dziennie, ale to nie pomogło, a czuję się jeszcze gorzej”. Pytam wtedy: „A jaki wapń Pan przyjmował?” – „Calcium lactogluconicum”. – „Na tym polega Pana błąd, dlatego, że tylko 250 mg jest wapniem metalicznym. Biorąc pod uwagę, że przyswaja Pan tylko 10% z 250 mg, czyli 25 mg, to dwie tabletki dają nie 2000 mg a 50 mg. Wychodzi na to, że niezbędna ilość wapnia dziennie to 90 tabletek, po 30 podczas każdego posiłku. I nie należy zapominać o pozostałych 59-ciu minerałach!”

2. W latach 60-tych w rolnictwie zaczęto stosować metaliczne minerały z proteinami i aminokwasami otaczającymi metaliczny atom. W takiej formie ich absorpcja zwiększa się do 40%, dlatego zaczęto tę ideę stosować również w przemyśle spożywczym.

3. Trzecia forma to minerały koloidalne. Charakteryzują się one najwyższym stopniem absorpcji. A przecież to nas najbardziej interesuje. Minerały koloidalne przyswajalne są w 98%, tj. aż w 20-krotnie większych dawkach niż minerały metaliczne. Minerały koloidalne występują tylko w płynie i to w bardzo małych cząsteczkach. Są 7.000 razy mniejsze niż krwinki czerwone – erytrocyty. Każda jednostka jest naładowana ujemnie, wnętrze jelit natomiast – dodatnio. W ten sposób powstaje pole elektromagnetyczne, które koncentruje te minerały dookoła ścianek jelita i wszystko to razem daje efekt przyswajalności 98%.
Rośliny odgrywają bardzo ważną rolę w wytwarzaniu minerałów koloidalnych. W swoich komórkach przetwarzają minerały metaliczne w koloidalne. Spożywając rośliny gromadzimy i wykorzystujemy je w swoim organizmie. Z uwagi na to, że gleba nie posiada wystarczającej ilości minerałów, rośliny nie posiadają wystarczającej ilości minerałów koloidalnych. Ludzie długowieczni, którzy dożyli 120-140 lat, mają wiele wspólnego. Są to mieszkańcy wysokogórskich wiosek (8.000-14.000 stóp n.p.m.). W tym klimacie opady wynoszą poniżej 2-óch cali rocznie, są to więc regiony bardzo suche. Jak myślicie, skąd ludzie mają wodę do picia i zraszania roślin? – Z topniejących górskich lodowców. Woda, która wycieka z lodowców nie jest tak czysta i przezroczysta jak np. oligoceńska. Ma ona biało-żółtawy lub biało-błękitny kolor i zawiera od 60 do 72 minerałów.

W Titicaca i w Tybecie nazywają ją „lodowym mlekiem”. Ludzie nie tylko piją tę wodę, przyswajając 8-12% minerałów, ale co najważniejsze, co roku zraszają tą wodą ziemię, od zbioru do zbioru, pokolenie za pokoleniem, od tysięcy lat. Nie cierpią oni na cukrzycę, osteoporozę, nowotwory, kataraktę, choroby układu krążenia, nadciśnienie, jaskrę, nie występują wady wrodzone u dzieci, nie ma przestępczości, narkotyków, nałogów, lekarzy… i żyją 120-140 lat w dobrym zdrowiu. Jednak my żyjemy w regionach skażonych odpadami przemysłowymi, spalinami naszych samochodów, szkodliwym polem elektromagnetycznym wytwarzanym przez wszystkie urządzenia od sieci energetycznej poczynając, przez mikrofalówki, żelazka i komputery, a na telefonach komórkowych kończąc. Nie mamy dostępu do naprawdę zdrowej i ekologicznej żywności. Jedyną alternatywą jest przyjmowanie „biologicznie aktywnych dodatków do żywności”.
Jeden dzień bez minerałów skraca życie o kilka godzin, a nawet o kilka dni.
Pomyślcie o tym i bądźcie zdrowi

Groźna szczepionka przeciw HPV, czyli medyczna rosyjska ruletka

Szczepionka HPV: podsumowanie wiedzy teraz w jednym tekście

Tajemnicze zgony i zachorowania po podaniu szczepionki HPV. Jest ich coraz więcej! Lekarze i naukowcy ostrzegają. Wszystko, co trzeba wiedzieć przed szczepieniem. Wiedza ochrania, ignorancja naraża.

„Chronię życie przed rakiem szyjki macicy” – czy na pewno? Ja uważam, że lepiej chronić życie przed chciwością polityków i korporacji farmaceutycznych. Wymyślmy w końcu szczepionkę na niemoralność i chciwość i zaszczepmy ich!

Tekst jest bardzo długi, to lektura na dłuższy czas. Jednak warto go przeczytać. Tekst ujawnia szokujące naciski lobbystów farmaceutycznych na rządy, instytucje, zastraszanie świadków itp. Wykryto niebezpieczne zanieczyszczenia biologiczne w szczepionce HPV. Nikt nigdy nie aplikował żywego i agresywnego wirusa HPV do układu krwionośnego, i nikt nie wie, jakie to może mieć skutki! Naturalnym siedziskiem wirusa HPV są tylko narządy rodne – nie przedostaje się on do krwi. Obecność wirusa HPV jest wskaźnikiem nowotworu i innych procesów, ich oznaczeniem, a nie przyczyną. Korupcja w komitecie rozdającym nagrody Nobla odnośnie HPV – sprawę badała prokuratura. Te i inne informacje w tym tekście.

 

1. Tytułem wstępu, czyli prolog.

Planowałem ostatnio napisać tekst na temat kalendarza szczepień obowiązkowych tak, aby uchwycić te wątki, których dotąd nie poruszaliśmy. Jednym z tych wątków była właśnie szczepionka przeciwko wirusom brodawczaka (HPV), który to wirus jest podejrzewany o wywoływanie raka szyjki macicy. I właśnie w oparciu o ten pojedynczy wątek postanowiłem napisać ten tekst. Dlaczego? Bardzo zaskoczyła mnie ilość materiałów na temat szczepionki przeciwko HPV, które wyszukałem w internecie. Materiały te mówią o licznych aferach, niedociągnięciach, manipulacjach i wielu innych przejawach złej woli wielu ludzi, którzy uczestniczyli w powstaniu, wyprodukowaniu, a następnie promowaniu tej szczepionki. Ta sprawa nosi znamiona międzynarodowej afery kryminalnej, która sięga najwyższych instytucji powołanych rzekomo do dbania o dobro nasze i o dobro nauki. W sprawę zamieszany jest nawet komitet noblowski i agenda rządowa USA (FDA). Tymczasem w przyszłości szczepieniem obejmie się dalsze tysiące Polek. To dlatego postanowiłem, że napiszę tekst poświęcony w całości temu zagadnieniu. Inne sprawy mogą poczekać. A więc zaczynamy.

2. Bulwersująca sprawa szczepionki na HPV.

Jest to szczepienie przeciwko wirusom mogącym wywołać raka szyjki macicy. Szczepionka ma nazwę handlową ‘Gardasil’ (w Polsce prawdopodobnie ma nazwę ‘Silgard’ jest produkowana przez korporację Merck) .Sprawa bulwersuje tym bardziej, że tym preparatem szczepiono kilkadziesiąt tysięcy dziewczynek w Polsce (dane z 2009 roku) i planowane są kolejne, ‘obowiązkowe’ szczepienia.
Po pierwsze: szczepionka w tym wypadku jest niepotrzebna, ponieważ regularna diagnostyka cytologiczna i odpowiednia profilaktyka pomagają zwalczać tą chorobę w 100% przypadków. Jak? Jeśli wykonuje się badania regularnie, to można odpowiednio wcześnie usunąć powstające w macicy twory, które mogły by w przyszłości zmienić się w komórki rakowe. Choroba ta to długi i powolny proces, trzeba lat, aby zmiany w macicy przekształciły się w komórki stricte rakowe. Co więcej, mitem jest fakt, iż choroba ta jest często występującą wśród naszej populacji. W Polsce na raka szyjki macicy umiera rocznie około 2000kobiet, głównie z powodu tego, iż regularne badania w tym kierunku robi zaledwie 15% populacji. Gorzką ironią losu jest to, iż często wystarczy jedno badanie na dwa, trzy lata, gdyż proces nowotworzenia się zmian jest długotrwały, jak wspomniałem powyżej. W dodatku szczepionka ta nie jest szczepionką stricte na raka. Szczepionka ta jest wycelowana w cztery rodzaje wirusów HPV, które są podejrzewane o wywoływanie raka szyjki macicy. O wywoływanie tej choroby jest zaś podejrzewana aż setka wirusów. Tymczasem nie każdy kto jest zarażony HPV automatycznie choruje na raka szyjki macicy. Prawda jest taka, że tylko niewielki odsetek kobiet zarażonych wirusem choruje na raka. Co więcej ? najczęściej zdarzają się takie zachorowania, gdy kobieta w ogóle nie jest zarażona wirusem HPV, a pomimo tego choruje. Ale to nie wszystkie kontrowersje. Okazuje się bowiem, że wielu naukowców neguje możliwość wywoływania raka szyjki macicy przez wirusa HPV…

Nicholas Regush napisał w ‘Vaccine Madness (‘Szaleństwo szczepień’): ‘Jednak w roku 1992 pojawiła się wątpliwość w sprawie dominującej i coraz bardziej umacniającej się teorii, że przyczyną raka szyjki macicy jest HPV. Wątpliwość tę zgłosił Peter Duesberg i Jody Schwartz, biolodzy molekularni z Uniwersytetu Kalifornijskiego w Berkeley.
Przedstawię wam teraz opinię wirusolog, prof. Anna Goździcka-Józefiak, kierownik Zakładu Wirusologii Molekularnej Collegium Biologicum Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu. Twierdzi ona, iż szczepienia na HPV są bezzasadnym marnowaniem publicznych pieniędzy i nie chronią przed rakiem – źródło – link (pani profesor nie mówi całej prawdy o szczepionkach ale warto przeczytać)

 

3. Po co więc ten cały cyrk związany ze szczepionkami?

Mówicie państwo, że to się w głowie nie mieści? Tak, to prawda,coraz częściej słyszę te słowa, ale ja też miałem podobne myśli, gdy po raz pierwszy w życiu poznałem ponurą prawdę o szczepionkach i ogólnie o systemie opieki zdrowotnej. Oczywiście,najlepszym wyjściem byłoby, zamiast kosztownych i nie do końca bezpiecznych szczepień (a o tym za chwilę), wprowadzać kompleksowe programy profilaktyki i ochrony dla kobiet. Takie programy z powodzeniem funkcjonują już na zachodzie, i np w Finlandii na raka szyjki macicy umiera tylko kilkanaście kobiet rocznie w skali całego kraju. Tylko kłopot jest w jednym: jeśli nie wiadomo o co chodzi,to chodzi o pieniądze. To oczywiste, że długofalowe programy profilaktyki są bardzo kosztowne. Dla lokalnego polityka, w Polsce często powiązanego z szarym, szemranym biznesem, lokalnymi sitwami i układami, po prostu lepiej jest zainwestować jednorazowo pewną sumę w szczepionki, niż fundować kolejny, bardzo kosztowny program profilaktyki. Są liczne plusy takiej decyzji dla takiego lokalnego polityka. Po pierwsze, pressing ze strony firm farmaceutycznych i środowisk lekarskich, związany także ze sporymi gratyfikacjami finansowymi. Nie łudźmy się, że jest inaczej, w końcu Polska lokalna stoi układami, sitwami, kopertami i korupcją. Szczepienia odbywają się w szkołach bądź przychodniach i są darmowe, ale za szczepionki i tak płacą podatnicy. Takie szumne i prowadzone z wielkim rozgłosem akcje szczepień dodatkowo pomagają lokalnemu politykowi ugłaskać elektorat. I kółko się zamyka, a programów profilaktyki i realnego wykrywania choroby dalej nie ma. System po drodze zatracił możliwość rzeczywistej pomocy chorym i stał się samonapędzającą się machiną.

Warto tutaj dodać, że szczepione w ostatnich latach dziewczynki wejdą w okres ujawniania się choroby za 20 – 30 lat. Powinny być prowadzone specjalne rejestry zaszczepionych osób aby móc w przyszłości ocenić skuteczność szczepionki. Niestety, ale nic takiego nie ma miejsca! Zaszczepione osoby nie są nigdzie rejestrowane. źródło – link.
Prywatnie dodam, że to znakomity sposób, aby firma produkująca szczepionki uniknęła odpowiedzialności za ewentualne długofalowe skutki uboczne, o ile takie skutki wystąpią w przyszłości. A jest się czego obawiać, bo oskarżenia wysnuwane przez przeciwników tej szczepionki są poważne. Ale o tym w dalszej części tekstu.
Zadziwia tutaj postawa mediów, które zamiast rzetelnie informować nas o zagrożeniach i możliwości zaradzenia im, sieją propagandę w rytm melodii granej przez wielkie koncerny. Media najczęściej pomijają oczywisty dla lekarzy fakt, że diagnostyka cytologiczna połączona z kolposkopią daje prawie że 100% zabezpieczenie. Są to badania nieinwazyjne, pozbawione skutków ubocznych.
Polecam artykuł na ten temat sygnowany przez prof Alicję Zobel – link

 

4. A co ze skutkami ubocznymi szczepionki?

Okres badań szczepionek, ich działań niepożądanych trwa 3,czasami 4 lata, a w niektórych wypadkach jest wydłużony nawet do 10 lat. Tymczasem szczepionka na HPV została dopuszczona po znacznie krótszym okresie badań niż 3 lata. Nie dziwi to was? Długofalowe skutki uboczne szczepionki wciąż pozostają nieznane. Do dziś poznane skutki uboczne to, poza skutkami typowymi dla szczepionek, także: paraliż, porażenie nerwu twarzowego, zespół Guillaina – Barra i napady padaczki. Polecam tekst o kulisach wprowadzaniu podejrzanych szczepionek na rynek w USA i Kanadzie. Okazuje się, że rynek ten jest wart około jednego miliarda dolarów i dzięki skutecznemu lobbingowi został przejęty w całości przez korporację Merck – źródło

Poza tym AbbyLippman, profesor epidemiologii na Uniwersytecie McGilla i jego koledzy, przeprowadzili przegląd aktualnej literatury na temat szczepionki przeciwko HPV i okazało się, iż:
-nie jest jasne na jak długo szczepionka będzie efektywna;
-albo czy iniekcja przypominająca będzie potrzebna w późniejszych latach;
-jest też brak danych, na temat efektywności szczepionki HPV jeżeli została podana w tym samym czasie z inną szczepionką.
Źródło

Podsumowując: widać, że ktoś kręci niezły biznes na sprzedawaniu złudnej nadziei. Zresztą radny z miasta Poznania przeprosił oficjalnie rodziców za to, że im takową dano.
W USA zanotowano około30 nagłych przypadków śmiertelnych tuż po zażyciu tej szczepionki. Warto tutaj zaznaczyć, że są to informacje oficjalne.Zaś polityka tego systemu jest taka, iż tylko 1% do 10% przypadków zgonów / powikłań jest oficjalnie odnotowywanych jako bezpośredni skutek szczepienia. A co z pozostałymi 90 – 99% zgonów i powikłań?To proste: nie są one oficjalnie kojarzone ze szczepieniem,częściowo po to, aby zamaskować prawdę. Nieświadomym niczego rodzicom nie mówi się, że choroba czy śmierć ich dziecka mogły mieć związek ze szczepieniem. Tak właśnie działa ten system,gdzie statystyki są zaniżane nawet o 99%. to szokujące stwierdzenie, ale potwierdzają te tezy wybitni eksperci, tacy jak prof Majewska, pracownik Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie. Polecam ripostę prof Majewskiej na oszczerczy list wystosowany przez tzw ‘niezależnych ekspertów’ z państwowego zakładu higieny – kliknij tutaj
Właśnie tam pani Majewska stwierdza, iż statystyki szkodliwości szczepionek są celowo zaniżane nawet o 99%.

Według organizacji Sojusz na rzecz Ochrony Badań Człowieka (Alliance for Human Research Protection, w skrócie AHRP) szczepionka na HPV Gardasil nie jest wcale szczepionką bezpieczną. Aby uzyskać wszelkie kryteria związane z bezpieczeństwem, dopuszczono się sprytnej manipulacji. Otóż amerykański Urząd ds. Żywności i Leków (FDA) zezwolił korporacji Merck na używanie bardziej reaktywnego placebo zawierającego.. aluminium. To placebo z dodatkiem aluminium
jest używane po to, aby sztucznie zwiększyć pozory bezpieczeństwa eksperymentalnego leku lub szczepionki w próbach klinicznych. W taki oto sposób nie do końca bezpieczna szczepionka uzyskała wszelkie zezwolenia, ponieważ podano bardziej reaktywną (i tym samym: bardziej szkodliwą) formę placebo. Link do źródła tych informacji po angielsku.  Tak się proszę państwa kręci lody na służbie zdrowia.

Pamiętacie może słynne zdanie posłanki Sawickiej, oskarżanej o korupcję? Mówiła ona, że na służbie zdrowia będą kręcone lody. I są kręcone – oto bowiem do obowiązkowych szczepień Gardasilem przymierza się polskie Ministerstwo Zdrowia. Planuje się, że szczepienia obejmą dziewczęta w wieku 12 i 13 lat. Koszt zaszczepienia jednego rocznika (trzynastolatek) wyniesie bagatela 297 milionów złotych. Warto podkreślić, iż owe 297 milionów złotych to koszt w skali jednego roku. W ciągu dziesięciu lat daje to niebagatelną kwotę ~3 miliardów złotych. Szczepionkę podaje się w 3 dawkach. Koszt jednej dawki to około 260 dolarów.

 

5. Ciąg dalszy skutków ubocznych – najpoważniejsze zarzuty.

Po wprowadzeniu szczepionki na rynek raportowano o następujących skutkach ubocznych: nudności,zawroty głowy, halucynacje, paraliż. Poza tym firma Merck przyznaje, że dużo osób ma słabe toniczno-kloniczne szarpnięcia i omdlenia. Podczas szczepień zaleca się uwagę by w czasie omdleń nie doszło u pacjentów do obrażeń ciała. Aby zapobiec upadkowi i urazom fizycznym wszystkich odbiorców szczepionki powinni oni być w pozycji siedzącej lub leżącej i jeszcze pozostać tak przez następne 15 minut po szczepieniu. Ale to nie wszystko, gdyż oprócz słabych ‘szarpnięć’ toniczno klonicznych, szczepionym osobom grożą także napady padaczki. Z czego to wynika? Dr. Andrew Moulden twierdzi, że szczepionki, w tym szczepionka na HPV powodują uszkodzenia neurologiczne.
Na podstawie teorii Dr. Mouldena szczepionki mocno wpływają na większą zachorowalność na różne choroby i obrażenia mózgu.

Proteiny zawarte w Gardasil zostały wytworzone w procesie tzw. Rekombinowanej Technologii DNA. Zostały one wyprodukowane na drożdżach do których to wprowadzono dodatkowo jeden gen (DNA) poprzez co umożliwiona została produkcja Proteiny (Białka) L1.
Ostatnio podano do publicznej wiadomości, ze cząstki DNA używane w technice genetycznej, mając kontakt (np. poprzez iniekcje) z innymi komórkami organizmu niekontrolowanie niszczą jądra komórkowe. Link do źródła w języku niemieckim

Inne badania opublikowano w miesięczniku New Scientist z marca 1998 roku.
Otóż opublikowano badania naukowe, które pokazują, że DNA produkowane techniką genetyczna atakuje komórki jajeczek u kobiet i plemniki u mężczyzn poprzez co będą cierpiały dzieci zaszczepionych osób. Nieprawidłowości genetyczne będą więc przenoszone na przyszłe pokolenia Polaków.

Sprawa adjuwantów,czyli tzw dodatków do szczepionki. Otóż wiele szczepionek zawiera tzw adjuwanty, czyli składniki pomocnicze, które są oskarżane o powodowanie działań niepożądanych na ludzki organizm. Szczepionka przeciw HPV Gardasil zawiera dwa potencjalnie szkodliwe adjuwanty,czyli aluminium w postaci depot, które bardzo trudno usunąć z organizmu, jak i działający jak sterylant polysorbate 80. Polysorbate 80 to popularny dodatek spożywczy. Jednak wielu badaczy jest zdania, iż podawany z pominięciem układu pokarmowego (czyli wstrzykiwany) powoduje szkody w ludzkim organizmie.

 

6. Pikantne okoliczności sprawy – to warto wiedzieć.

Weźmiemy teraz pod uwagę zupełnie inne wątki, związane jednak zarówno z producentem szczepionki przeciw HPV (korporacja Merck, preparat Gardasil), jak i z okolicznościami jej powstawania.

a) Jako pierwszy wątek przedstawię wam skandal, do jakiego doszło w związku z przyznaniem nagrody nobla w 2008 roku.Nagrodę ta przyznano za wykazanie, że wirus brodawczaka (HPV)wywołuje raka szyjki macicy. Umożliwiło to stworzenie szczepionki przeciwko HPV i rozkręcenie kampanii promocyjnej tej szczepionki na olbrzymia skalę. Problem polega na tym, że koncern farmaceutyczny Astra Zeneca, który finansuje komisję noblowską (sic!) ma udziały w dwóch innych firmach produkujących tą szczepionkę, czyli właśnie Merck (Gardasil) i Glaxo Smith Kline.
Mało tego. Szef komitetu wyznaczającego kandydatów do medycznego Nobla jeszcze w 2006 roku, czyli dwa lata przed omawianymi wydarzeniami, był sowicie opłacanym konsultantem koncernu Astra Zeneca. Zaś jeden z członków jury tego komitetu do dziś zasiada w radzie nadzorczej tej korporacji.
Te fakty wywołały prawdziwą burzę.Szwedzka prokuratura wszczęła oficjalne śledztwo już w 2008 roku.Zresztą nie jest to pierwsze śledztwo, które prowadzi prokuratura przeciwko komitetowi noblowskiemu. Podobną sensację wywołały podróże członków tego komitetu do Chin sponsorowane przez to państwo, jak i fakt przyjmowania przez tych ludzi drogich prezentów od chińskich decydentów, spragnionych nagrody Nobla dla któregoś z chińskich zespołów naukowych. Źródło to artykuł w gazecie Rzeczpospolita – kliknij tutaj
(na marginesie dodamy, że artykuł ten, choć sygnowany przez poważną gazetę jaką jest Rzeczpospolita, zawiera oczywiste kłamstwo, na które was uczulam. Otóż szczepionka przeciw HPV nie jest ‘szczepionką przeciwrakową’, co próbuje nam sugerować ten artykuł. Takich szczepionek nie ma i prawdopodobnie nigdy nie będzie – jest to szczepionka przeciwwirusowa).

b) mroczna tajemnica korporacji Merck – Czyli wielka afera leku Vioxx. Lek Vioxx, produkowany od 1999 roku był sprzedawany w ponad 80 krajach świata jako lek na artretyzm i reumatyzm. Lek ten miał być przełomem i pomimo wysokiej ceny szybko zdobywał kolejne rynki i kolejnych klientów. Pierwsze niepokojące doniesienia na temat leku Vioxx zaczęły się pojawiać już w roku 2000. jednak zarówno władze koncernu Merck, jak i agenda rządowa USA od spraw leków i żywności (FDA) zataiły sprawę. FDA zamiast chronić obywateli (do tego została przecież powołana) zajęła się zatajaniem niepokojących raportów na temat leku Vioxx i tym samym ochroną interesów korporacji Merck. Tzw. ‘niezależni eksperci’ jeszcze długo przekonywali, że stosowanie tego leku jest w pełni bezpieczne i nie niesie ze sobą praktycznie żadnego większego ryzyka. Nie jest to pierwszy raz, gdy instytucje i eksperci powołani dla ochrony zdrowia i interesów nas, zwykłych ludzi, zamiast nas chronić ? chronią interesy wielkich koncernów.
Jednak ta sielanka nie mogła trwać zbyt długo. Fakty były przerażające, gdyż tylko w USA i Wielkiej Brytanii lek ten zabił łącznie 70.000 ludzi. To są oficjalne, szacunkowe dane, ale jaki jest rzeczywisty rozmiar ludzkich tragedii dokonanych przez Vioxx? Tego się prawdopodobnie nigdy nie dowiemy. Korporacja produkująca lek Vioxx musiała zakończyć produkcję tego leku i wypłacić gigantyczne odszkodowania w łącznej wysokości 4.85 miliarda dolarów. W Polsce tylko nieliczne ofiary praktyk tego koncernu doczekały sprawiedliwości. Była to jedna z największych afer związanych z przemysłem farmaceutycznym w skali całej kuli ziemskiej.
Jaki błąd w badaniach klinicznych popełniono, że taki lek w ogóle został dopuszczony do obrotu? Co poszło nie tak?Warto się zastanowić nad tymi kwestiami, zwłaszcza w kontekście tych faktów na temat badań klinicznych szczepionki przeciw HPV,które opisywałem powyżej, w punkcie czwartym. Czyżby historia z masowymi i niespodziewanymi skutkami ubocznymi miała się powtórzyć,tym razem pod postacią tej szczepionki? Czy tej firmie można zaufać?
źródło: portalwiedzy.onet.pl/4868,582,1256403,1,czasopisma.html

 

7. Epilog.

Współczesna kobieta dba o swoje zdrowie, korzysta z dobrodziejstw medycyny.Badania cytologiczne, badania piersi to baza. Magazyny są pełne treści o profilaktyce. Matka prowadzi córkę. Gdy ona dba o zdrowie, czynić to będzie jej dziecko. Dramatem jest gdy wykorzystuje się kobiecą dbałość o zdrowie w celu poprawienia kondycji finansowej koncernów.
Zastanówmy się czasami, gdzie jest granica. Dobrodziejstwa mogą się okazać tylko rzekomymi dobrodziejstwami. Jeżeli chcemy skorzystać z szczepionek (jeżeli już!), przeczytajmy jak najwięcej, by później nie żałować decyzji. By dobro nie przeinaczyło się w zło, za które będziemy płacić wysoką cenę. Być kobietą to na pewno cudowna sprawa, być kobieta zdrowa – najpiękniejszą. Bądźmy silni naszą wiedzą i doświadczeniem. To nasza broń przeciwko pułapkom tego świata, których jak widać nie brakuje. Tworzone są za to coraz to nowe..
Co możemy zrobić? Kampania szczepień ruszyła pełną parą. Drukujcie te i inne materiały na temat szczepionki na HPV i pokazujcie je dyrektorom szkół do jakich uczęszczają wasze dzieci, czy ich wychowawcom. Niech wiedzą i będą świadomi zagrożeń. Posiadam ten tekst w formie gotowego dokumentu do wydruku. Rozmawiajcie o tym z innymi rodzicami, z waszymi rodzinami, znajomymi, sąsiadami, uświadamiajcie innych. Bo problem istnieje.
Prawda jest taka, iż jeśli my nie zadbamy o nasze zdrowie, to nie zrobi tego nikt inny. Najważniejsze jest jedno: według nowego, uchwalonego całkiem niedawno prawa mamy prawo odmówić szczepienia siebie bądź naszego dziecka. Owszem, szczepienia dalej są tzw ‘obowiązkowe’, ale nie są już przewidziane za nie żadne kary. Wasze dziecko zostanie jedynie odnotowane w statystykach.

 

8. Nowe fakty na temat szkodliwości szczepionki HPV, podsumowanie tekstu, niemoralne praktyki rządu Holandii.

-Na początek przypomnę swój tekst na temat szkodliwości szczepionki na raka szyjki macicy (wirus HPV). Właśnie teraz ruszyła wielka kampania szczepień naszych dzieci w wieku szkolnym. Wielka, także pod względem kosztów jakie ponosi nasz budżet. Koszt jednej dawki często przekracza tysiąc złotych.

Podstawowe tezy tekstu to:
-sprawa tej szczepionki nosi znamiona międzynarodowej afery kryminalnej
-nie wiadomo w ogóle,czy wirus HPV w ogóle wywołuje raka szyjki macicy. Dane medyczne są rozbieżne. Owszem, odkrycie wirusa HPV i fakt rzekomego wywoływania raka przez ten wirus zostało uhonorowane medyczną nagrodą Nobla,jednak wszystko wskazuje na to, iż komitet noblowski uległ korupcji.
-zaś według oficjalnych danych, które powinien podać wam każdy lekarz, wirus HPV powoduje niewielki odsetek przypadków raka szyjki macicy. Po co się więc szczepić nieskuteczną szczepionką?
-specjaliści są zgodni, że wykonywanie badań profilaktycznych u lekarza daje prawie całkowitą ochronę przed tego typu rakiem
-produkt ten testowano w okresie znacznie krótszym niż trzy lata. Standardowa długość trwania testów to4, czasami 10 lat. Skutki uboczne szczepionki na HPV: paraliż,porażenie nerwu twarzowego, zespół Guillaina – Barra i napady padaczki, przypadki śmiertelne.

-Nowe informacje na ten temat,których wcześniej nie publikowałem:
W Holandii tamtejszy rząd posunął się do wysoce niemoralnych zagrań w promowaniu szczepionki p. HPV. Zacznijmy od tego, że w Holandii rak szyjki macicy zabija rocznie.. kilkadziesiąt osób. Tamten kraj ma dużą świadomość społeczną w sprawie zdrowia i rozwiniętą profilaktykę. Na początku 2009 roku rząd tamtego kraju postanowił zaszczepić wszystkie nastolatki tym produktem. Oczywiście, światli obywatele wzięli sprawy w swoje ręce i natychmiast ruszyła kampania informacyjna na temat skutków ubocznych tej szczepionki.Pomimo szeroko zakrojonej (i kosztownej) kampanii medialnej jak i powszechnego nacisku, odsetek korzystających z tego wątpliwego dobrodziejstwa medycyny był niewielki. Rząd Holandii posunął się jednak dalej. Obiecał tym nastolatkom, które się szczepiły, że będą brały udział w losowaniu drogich elektronicznych zabawek (iPod). 10% holenderskich lekarzy odmówiło wykonania szczepień,jak myślicie, dlaczego? Przecież oficjalnie przedstawia się nam szczepionki prawie że jako ósmy cud świata, pozbawiony wszelkich działań ubocznych! Większość z tych lekarzy, która odmówiła uczestnictwa w tych praktykach, została wyrzucona z pracy. Części z nich zabroniono dożywotnio wykonywania zawodu lekarza. Potem pomysłowy rząd wpadł na pomysł, aby szczepić… chłopców, gdyż oni też mogą być nosicielem wirusa. źródło: newworldorder.com.pl/artykul.php?tytul=Kolejne%20informacje%20na%20temat%20szkodliwo%C5%9Bci%20szczepie%C5%84&id=1287

To ujawnia, jak bardzo nieczyste ręce ma ten system i jak wiele złej woli jest wśród tych, którzy zostali powołani aby nas chronić. Gdyby w szczepieniach chodziło tylko o zdrowie, to żaden rząd nie naciskał by aż tak bardzo i nie posuwałby się do tak perfidnych zagrań. Cała nadzieja w was, w tych, którzy przejrzeli na oczy i zdają sobie sprawę, że coś tu nie gra. Możemy i musimy odegrać podobną rolę, jak obywatele Holandii podczas w/w antykampani.

 

9. Gwałtowny wzrost zgonów poszczepiennych po wprowadzeniu szczepionek HPV i na grypę.

Tekst ten wraz z wykresami otrzymałem pośrednio emailem:
(…) Zalaczam 2 wykresy z amerykanskiej bazy danych VAERS o zgloszonych zgonach poszczepiennych w USA (ktore prawdopodobnie wynosza tylko ok. 10% wszystkich zgonow poszczepiennych). Wykresy porownuja okres lat 2000 – 2003 z okresem 2007 – 2010. Daje sie zauwazyc dramatyczny wzrost zgonów wśród dziewcząt 6 – 17 lat i kobiet 18 – 29 lat po wprowadzeniu szczepionek przeciw wirusowi HPV, oraz wśród osób starszych, ktore glownie dostaja szczepionki przeciwgrypowe. Naprawde jest o co walczyc. Pozdrawiam, Dorota Majewska

„środowiska medyczne (a mam do nich pośredni dostęp więc wiem) tworzą jakąś totalną „przeciw – akcję”, mianowicie wszędzie, gdzie się da, usiłują wcisnąć nieświadomym rodzicom, terapeutom, nauczycielom, że nieszczepienie jest skrajnie nieodpowiedzialne i powinno być karane, a rodzice którzy nie chcą szczepić – tu cytat „pochodzą z pewnością z niższych grup społecznych, bo jak inaczej wytłumaczyć tą ciemnotę” (!!!)
Do „niższych grup społecznych” chyba się nie zaliczam, nie mieszkam w rynsztoku i nie jestem upośledzona społecznie ani mentalnie (nie obrażając nikogo). Tymczasem gdy tylko ośmielam się publicznie krytykować szczepionki w obecności jakiegoś „autorytetu medycznego” , czuję, jakby oni mieli przykaz wyśmiać, zdyskredytować i odepchnąć jak tylko się da wszelkie przeciwne opinie. Od razu czują popłoch i natychmiast wytaczają najcięższe działa informujące o prozdrowotnej roli szczepionek. A na mnie reagują ogromną niechęcią, że ośmielam się podważać ich prawdy. Uwierz mi, wiele razy już byłam w takiej sytuacji, że musiałam bronić swoich racji i tłumaczyć, ze mam dziecko chore „dzięki” szczepionkom. A ostatnio na fb, właśnie w komentarzu pod inicjatywą o podpisaniu wyżej wymienionego przez ciebie listu kilka panienek ostro się oburzyło jak ja w ogóle mogę insynuować, że moje dziecko jest ofiarą szczepień. I czy mam „opinię lekarską z diagnozą autyzm poszczepienny, bo one bardzo wątpią”

 

10. Tekst podsumowujący rolę bakterii i wirusów. Nowe informacje o szczepionce HPV, przedruk z innego źródła.

„Twarze zmarłych młodych dziewczyn, zaszczepionych podobno PRZECIW wirusowi HPV (human papilloma, czyli brodawczaka ludzkiego), których foto znajduje się na stronie (po Polsku: prawa o Gardasilu – Truth About Gardasil), widzę za każdym razem, kiedy słyszę uporczywe nawoływania do szczepień tychże.

Miało być o HPV.
Muszę zacząć od krótkiego przypomnienia, o czym pisałam w cyklu wcześniej, ponieważ mam nadzieję utrwalić w Czytelnikach pojęcie silnego, samoregulującego systemu immunologicznego.
Pamiętają Państwo jeszcze, jak ksiądz Kneipp poradził sobie z gruźlicą BEZ antybiotyków i chemii? A przecież w mniemaniu współczesnej medycyny jest to niemożliwe – tuberculosa to antybiotyki i już!

Pamiętają Państwo, jak dr Pettenkofer efektami swojej działalności obalił teorie Kocha, jak wypił szklaneczkę z zarazkami cholery i… miał tylko lekką biegunkę? Nie rozchorował się, nie umarł. A według Kocha – musiał się cholerze poddać! Wiedzą Państwo co? To dobrze, że Koch prowadził badania (mniej dobrze, że w TAKI sposób) – mamy pogląd na powstanie wielu zabawnych teorii, ale te teorie są dlatego zabawne, że z badań Kocha wysnuto (on sam też to uczynił) kompletnie błędne wnioski. Całkiem niezabawne jest zaś, że na takich podstawach rodzi się cierpienie milionów już ludzi i zwierząt.
Pamiętają Państwo zapewne, że nie przy wszystkich chorobach Pasteur odkrył bakterie i że to, co nie pasowało mu na bakterie, nazwał wirusami, co wykorzystał P. Ehrlich – jeden z ojców chemioterapii – mówiąc o „chemicznym celowaniu w wirusy i bakterie”. Cel  – pal. Ehrlich raczył nie zauważyć faktu strzelania do przyjaciół, ale jego kariera niewątpliwie nabrała tempa.

Mówiłam sporo o bakteriach, o tym, że bez odpowiedniego podłoża są – ot, są po prostu, że tylko, kiedy ciało zostało do tego przygotowane (słabość, przemoczenie, nerwy, ciągły strach, złe odżywianie, zranienie), sprowadzane są w dane miejsca do wywołania zapalenia, są więc zapalnymi strukturami immunologicznymi pomocnymi przy spaleniu chorych, nadszarpniętych, słabych komórek. Bakteriom WOLNO to zrobić, kiedy system na to pozwala. One są częścią układu odpornościowego i tak samo, jak reszta struktur immunologicznych, mają jeden cel: zachowanie autonomii i integralności indywiduum. Przedstawiałam to w schemacie: uszkodzenie – mechanizm naprawczy – POTEM tzw. ”zarazek” – zapalenie. Czy one przypadkiem nie aktywują też systemu obronnego?
Zapobieganie pracy systemu naprawczego przez uniemożliwienie zapalenia, to nic innego, jak SABOTAż na własnych strukturach immunologicznych. Co mają do tego wirusy?

Wirusy – w skrócie – genetyczna transza informacyjna, można rzec – mobilne geny. Wspominałam dra Lankę, który bardzo trafnie określił je m.in. jako „stworzone do tego, by ciało w ciągu paru godzin przystosowało się do genetycznie do gwałtownych zmian w otoczeniu” – a więc zmian wytrącających ciało ze stanu równowagi. Z ich pomocą organizm może kierować specjalnym programem symptomowym i reagować w nowej sytuacji.
Z ich pomocą (wirusów) organizm przekazuje strategicznie ważne informacje do innych komórek ciała.
Z ich pomocą jest w stanie sterować wysokokompleksowym procesem jako konceptem całościowym.
To,w jaki sposób wirusy przekazują informacje i jakie są tego wyniki, to cała wirologistyka.
W całej tej wirusowej histerii nie mówi się ani o pozytywnych stronach wirusów ani o podziale ich o ról, o tym, że mogą egzystować spokojnie i NICZEGO złego nie spowodować całe życie, że mogą również odpowiadać za np. dobry nastrój  co coraz częściej się przebąkuje – mówi się prawie (pomijając nieliczne wyjątki) wyłącznie o nich jako o „żołnierzach wroga”.

Lekarz, uzdrowiciel, naturoterapeuta, wreszcie sam pacjent, którzy powinni PROWADZIC proces zapalny pomagając wzmocnić ciało, zwykle zwalczają tenże proces. Tak, rozumiem niektóre metody w przypadkach nagłych, ale nagłe to ledwie parę procent, z których dodatkowo też wiele dałoby się leczyć środkami naturalnymi – gdyby były w apteczce.

Czy w tym obrazie dziwi, że „wyleczony” człowiek choruje ponownie… i ponownie.. i ponownie..?
Według Chińczyków „doskonały lekarz to ten, który zapobiega, zwyczajny – to ten, który potrafi wyleczyć, ten zaś, który chrobę tylko leczy  – to żaden lekarz”.
Mówiłam o podstawowym błędzie wakcynologii – pojmowaniu zarazków jako źródła choroby, który to, odsłoniony, podważa całą szczepionkową filozofię.
Mikroby są symbiontami – medycyna to wie, więc dlaczego wakcynologia, dlaczego farmakologia.

Idea szczepień rozwinęła się z terapeutycznego działania nozody – pojęcia używanego w homeopatii (z gr.nosos – choroba, homeopatycznie przygotowany środek terapeutyczny, wytwarzany też z organizmów chorych. Autorstwo pojęcia w aktualnym ujęciu przypisuje się Constantinowi Heringowi, 1830): z limfy, z pęcherza z krowiej ospy powstał pierwszy materiał.. brzmi rozsądnie? ALE szczepi się zdrowych, nieprawdaż?

Sztuczna infekcja zdrowego człowieka obcymi produktami choroby w osłabionej formie miałaby wzmocnić obronę przeciwko chorobie???

No dobrze, powiedzmy, że chociaż częściowo ktoś miałby tu rację, ALE w interesie informatycznej zasady samoutrzymania organizmu jest, że wspomniana w rodziale 11. o homeopatii „śruba” przemiany materii reaguje bardzo wrażliwie na wszystko, co z zewnątrz – to system szlabanów przemiany materii.

Każdy materiał obcy musi być możliwie dokładnie dopasowany, aby przez nie przejść. Zasada nozody pomaga tylko wtedy, kiedy nozoda (lub to, co chce się włączyć do równowartościowego obiegu), spełnia ten warunek.
Tak pojęcie choroby, jak i nozody w terminologii medycyny szkolnej nie jest tym samym, co w homeopatii. Proszę zwrócić uwagę, że diagnoza przy szczepieniach jest kompletnie pomijana – po prostu „się szczepi”. Czy dlatego, że infekuje się zdrowych ludzi i powiedzenie tego głośno byłoby nietaktem?
Szczepionki są standaryzowane i dla standaryzowanych pacjentów – ba – dla całych populacji.
Ale najgorsze, że parenteralna aplikacja szczepionek jest obejściem naturalnych dróg trawienia – omija śrubę przemiany materii.

Tymczasem zachowanie kolejności MUSI być respektowane dla wsparcia informatywnej kompatybilności.
Wszystko, co pobrane, MUSI zmierzać naturalną drogą – i biorący organizm z jednej strony i lek lub pożywienie z drugiej muszą zawierać informację ustaloną EWOLUCYJNIE, więc przez naturę, dla właściwej przemiany.
Wszystkie pożywienie i leki MUSZą być pobrane i transportowane przez organy resorbcji do tego stworzone – jeżeli oczywiście nie są uszkodzone lub całkiem wyłączone z funkcji.
Lekceważenie systemu zapór przemiany materii jest jądrem problematyki szczepień, prowadzącym do sztucznych chorób (np. BSE).
Zakłócenie a nawet uszkodzenie informatywnej kompatybilności pierwszego stopnia prowadzi do tego, że trawiący organizm nie otrzymuje potrzebnej do przerobienia informacji, co powoduje dalsze blokady.

Ale szczepionka, to uszkodzenie informatycznej kompatybilności drugiego rodzaju – to obejście szlabanów – ona przechodzi OBOK miejsc kontrolnych wprost do miejsc, które NIE są przygotowane na niesprawdzone w organizmie substancje. Na skutek tego „śruba” traci nić informacyjną i chwieje się wraz z całym systemem immunologicznym.

Pierwszy szlaban – bariera skóry – jest w medycynie koszmarnie lekceważony. A przecież medycyna szkolna zna jego funkcję i permanentnie ją olewa. Przerywając pracowicie tkaną sieć instancji kontrolnych nadgryzamy system obronny.
Zapobieganie chorobom tzw. wirusowym, bakteryjnym, przez szczepienia zdrowych nie ma nic wspólnego z medycyną ratunkową, w której użycie igły i przerwanie bariery ochronnej organizmu jest „od biedy” uzasadnione.
Samo założenie działań ubocznych przy stosowaniu szczepionek wygląda mocno nieetycznie. Przecież mają tylko CHRONIC!

Medycyna szkolna wyszukała sobie metody sprzeczne z poglądami Hipokratesa, którego ciągle niesie na sztandarach.
Każda choroba ma sens. Choroba kończy się, kiedy jej sens jest wypełniony.
Dzieci, którym pozwolono przechorować dziecięce choroby, otrzymują świetną tarczę odpornościową do wejścia w dorosłość. Choroby dziecięce to nieodłączna część procesu osobistego dojrzewania. Medycyna szkolna to dojrzewanie dusi.
Zapobieganie jest, było i pozostanie indywidualnym celem – jest proste do osiągnięcia higieną i metodami naturalnymi.

Dlaczego dysleksję, hiperaktywność i in. zalicza się do „zaburzeń rozwoju”?
Dlaczego jednocześnie nie mówi się oficjalnie NIC o tym, że od 1992 roku trwa w kołach naukowych ogromny spór dotyczący uznania wirusów HPV jako powodu raka szyjki macicy?
Dlaczego nie mówiło się o zorganizowanym w marcu (03.03.2009) proteście studentów medycyny na Harvardzie, proteście przeciwko wpływowi przemysłu farmaceutycznego na  szkołę?

Do internetu i niektórych gazet, dzięki odwadze dziennikarzy i naukowców przeciekły informacje o efektach szczepionek na HPV, o działaniach ubocznych.
Do dziś medycyna kochająca podobno „twarde dowody” nie wykazała żadnego związku między przyczyną raka szyjki macicy a wirusami HP. Proszę zapytać na National Cancer Institut w USA – przyznają to oficjalnie.
ALE przyznają też, że przyjmowanie pigułek antykoncepcyjnych, ilość porodów,za burzenia genetyczne, palenie czy NABYTA słabość immunologiczna są czynnikami odgrywającymi dużą rolę w tegoż raka powstawaniu.
Jedną z podstawowych zasad medycyny szkolnej jest „ratowanie”, więc i „przedłużanie życia” – w razie ryzyka zwycięża oczywiście zasada przedłużenia życia nad zdrowiem (!) – wybór tzw. mniejszego ryzyka. Jak to się ma do zgonów po szczepieniach?

www.abc.net.au/news.schoolgirls,14,dies after Cervarix cervical cancer vaccine injection (news.com.au)
I nie był to przypadek z „truth about Gardasil”!
Oficjalne dane podają rocznie 446.000 przypadków raka szyjki macicy, z czego 232.000 kobiet miałoby przez to umrzeć.
80% podanych przypadków pochodzi z krajów trzeciego świata.
W Niemczech rocznie 8.000 przypadków, z czego 80 % SPONTANICZNIE (a więc BEZ interwencji służby zdrowia ) wyleczonych.
ALE: 50% tego typu raka  występuje u kobiet, które się regularnie badają. (Arzte Woche 24.02.2002)

Szczepionki na HPV? Istnieje ok. 118 opisanych podtypów wirusa HPV! NIEKTóRE z nich mogą pomóc – i owszem – w pewnych okolicznościach wywołać stany przedrakowe szyjki macicy, z których może – ale nie musi – rozwinąć się rak.
W ponad 90 – a niektórzy podają nawet, że w 98% zaburzenia z udziałem HPV przebiegają łagodnie i bezobjawowo, nie przekształcając się w formy destrukcyjne.
13 miesięcy po udzieleniu licencji szczepionce na HPV w Stanach FDA zostało dosłownie zasypane „katalogami horroru”  (Judicial Watch) – raportami dotyczącymi komplikacji poszczepiennych.
Prof D. M.Harper, m.in. dyrektorka Gynecologic Prevention Research Group, Norris Cotton Cancer Center, Dartmouth Medical School w New Hampshire, niekwestionowany autorytet (!) w badaniach nad HPV, powiedziała:

„podanie tej (HPV) szczepionki jedenastolatkom to wielki, publiczny, zdrowotny eksperyment”. W tym samym centrum można się dowiedzieć, że „wirus HPV nie prowadzi do dysplazji (zaburzenia rozrostu nabłonka, stanu przedrakowego) i że to „odżywczy status pacjenta odgrywa rolę w karcynogenezie” (powstawaniu nowotworu).
Mówiłam o zaburzeniach w systemie immunologicznym powodowanym przez przerwanie naturalnej drogi przemiany np. obcymi substancjami. Materiał szczepionkowy (HPV) jest wytwarzany drogą genetycznej technologii – wirusy hodowane są w bakteriach lub drożdżach, wprowadzone m.in. do komórek insektów. Adjuvantem jest m.in., znany już, aluminium.

NIKT nie jest w stanie powiedzieć, jakie działanie na ludzi zaszczepionych ani na ich dzieci i przyszłe pokolenia będzie miał materiał obcy genowo.” źródło naturalhealthconsult.wordpress.com

Warto także dodać:
-niezależne badania wskazują, że wirus HPV jest jedynie wskaźnikiem zachodzących w organizmie zmian (zapalnych, rakowych), a nie czynnikiem wywołującym te zmiany!
-samo przyznanie nagrody nobla za odkrycie, iż wirus HPV jakoby wywołuje raka, jest osnute mroczną tajemnicą korupcji na najwyższych szczeblach i skandalu. Korupcja ta dosięgła prawdopodobnie nawet sam komitet noblowski!
-niezależni badacze przyznają, iż ingerencja w tak wrażliwy układ jak układ odpornościowy nie powinna mieć miejsca. Cała idea szczepień jest po prostu błędna!
-mając na uwadze powyższe – nawet szczepionki bez szkodliwych dodatków chemicznych i biologicznych są czymś szkodliwym, ponieważ wprowadza się do ustroju zmodyfikowane genetycznie obce białka i materiały genetyczne, z pominięciem wszelkich barier ochronnych – skórnej, żołądka itp.
-wirus w szczepionkach HPV jest produkowany kontrowersyjną metodą genową – manipulacji genetycznych.
-wpływ koncernów farmaceutycznych, banków, i innych wpływowych organizacji na uczelnie, instytuty badawcze i akademickie jest ogromny. Już u podstaw tworzą one sieć quasi mafijnych powiązań, nakazując tuszowanie pewnych faktów, ich przemilczanie. Tworzą one system wzajemnych powiązań i finansowych zależności. Kto nie godzi się na taki model, ten ma zrujnowaną karierę naukową, nie ma funduszy na badania, grozi to też skrajnym ostracyzmem zawodowym. Stąd się właśnie bierze tuszowanie działań niepożądanych szczepionek na tak wielką skalę, według słynnej maksymy: „Wy macie rację, ale my mamy karabiny i złoto”.

 

11. Rekombinowany, agresywny wirus w szczepionce HPV.

Amerykańscy badacze odkryli, że wszystkie z 13 zbadanych próbek szczepionek HPV (Gardasil/Silgard) , zakupionych w różnych krajach , w tym w Polsce, zawierają rekombinowany DNA wirusa HPV. Znaleziono  to DNA także we krwi nastolatki, która zastała zaszczepiona ta szczepionką w dwa lata po szczepieniu (po którym dziewczynka ta zachorowała na młodzieńcze przewlekłe zapalenie stawów).

Obecność DNA  wirusa  HPV we krwi osoby zaszczepionej jest  zjawiskiem niespotykanym w naturze  i nie towarzyszy naturalnym infekcjom tym wirusem, którego obecnośc normalnie ogranicza się do komórek nabłonka.  Natomiast szczepionkowe DNA  może się przedostawać ze krwi do wszystkich innych komórek i może wbudowywac się do DNA gospodarza z nieznanymi skutkami. Może się np. replikować i powodowac mutacje, raka, choroby autoimmunologiczne itp. Nie znane są jego dalekosiężne wpływy na organizm.   Narodowy Instytut Zdrowia USA (NIH) na podstawie badań uważa obce DNA za  hazard biologiczny, z którym trzeba się obchodzić bardzo ostrożnie.  Doskonale wie o tym Merck, który nie przyznaje się, że  jego szczepionki zawierają  DNA HPV, a firmowe ulotki wręcz kłamia, że  go  nie zawierają.
To może w pewnym stopniu tłumaczyć doniesienia z VAERS dotyczące  tych szczepionek:  380 przypadków  patologicznych  cytologii,  137  dysplazji, 41 przypadków raka szyjki macicy  w dodatku do 102 zgonów i 760 przypadków trwałego okaleczenia po tych szczepionkach.  (Realne liczby tych przypadków  są prawdopodobnie od 10 razy do 100 razy większe).
Bezpieczeństwo tych szczepionek nie zostało zbadane, a milczące ofiary tych szczepień dowodzą, jak bardzo są one groźne . źródło: http://www.ageofautism.com/2011/09/lab-finds-hpv-dna-in-blood-of-gardasil-recipient-2-years-post-vaccination.html#more

Bill Gates jak i jego fundacja walczą z WHO i całą ludzkością o utrzymanie rtęci w szczepionkach dla niemowląt.  To pokazuje prawdziwe mroczne motywacje działania tej fundacji.  A dzis w TVN prof. Brydak znów lamentowała, ze Polacy nie szczepia sie masowo przeciw grypie, a szczególnie nie szczepia swoich dzieci, czym bardzo uszczuplają zyski karteli szczepionkowych.  Nie wspomniała naturalnie ani słowem, że badania pokazuja, iz szczepionki „przeciw” grypie wyłacznie szkodza niemowletom i starszym dzieciom, masowo wysyłając je do szpitali.  Niepokojące w jej wypowiedzi było też to, ze zapowiedziała wzmozone naciski lobbystów producentów szczepionek na polityków, zeby nakłonic ich do nasilenia szczepionkowego terroru w Polsce.  Podobnie sprawy wygladaja w USA, gdzie politycy sa masowo przekupywanie przez kartele farmaceutyczne, żeby uchwalac ustawy zezwalajace na taki terror. źródło: http://therefusers.com/refusers-newsroom/bill-gates-funded-charity-fights-to-keep-mercury-in-vaccines/

Szanowni Panstwo,

Wyglada, ze solidarnosc oraz presja rodzicow na MZ i Sanepid  przyniosly pozytywny skutek.  Mozecie sobie pogratulowac zwyciestwa.  Juz nie mozna bedzie  terroryzowac w Polsce rodzicow za wybor nieszczepienia ich dzieci.  Nie mozna jednak spoczywac na laurach, bo jak wiemy z doswiadczen innych narodow, producenci szczepionek stale wymyslaja nowe formy nacisków na rodziców i politykow, zeby zwiekszyc sprzedaz szczepionek (ten biznes przynosi im dziesiatki miliradow $ rocznie). Np. w Kalifornii producenci szczepionek  przekupuja legislatorow, zeby ustalili prawa, ktore de facto zniosa prawa rodzicielskie. Chodzi o to, zeby to nie rodzice, ale niedojrzałe 10-12 latki, ktore nie rozumieja zagrozen dla ich zycia i zdrowia ze strony szczepien, same decydowaly w szkole pod nieobecnosc rodzicow o tym, czy dac sie zaszczepic.  To jest grozne zjawisko, ktore moze zawitac i to Polski, wiec trzeba dzieci uswiadamiac i ostrzegac.

Pozdrawiam, Prof. Dorota Majewska

„Wczoraj (13.07.2011) w tvp Info o godz. 22:45 w wiadomościach wystąpił rzecznik GIS z informacja, że jeszcze za tej kadencji sejmu będzie zostanie zmieniona ustawa i szczepienia nie będą obowiązkowe. Stwierdził również, że obowiązek szczepień test anachroniczny i Sanepid nie będzie karał za odmowę szczepień, lecz będą uświadamiać rodziców jakim dobrodziejstwem są szczepienia.

Informacja o szczepieniach od 28 minuty – link:  tvp.info/info-dziennik/wideo/13072011-2245/4753640   ”

 

12. Kolejne mroczne tajemnice korporacji Merck i koncernów farmaceutycznych:

Jeden z najwybitniejszych naukowców w historii przemysłu szczepionkowego firmy Merck, wziął udział w nagranym wywiadzie, w którym otwarcie przyznaje, że szczepionki aplikowane Amerykanom były zanieczyszczone wirusami białaczki i raka. W odpowiedzi na to, jego koledzy (których głosy także się zarejestrowały) wybuchają śmiechem i wydają się myśleć, że to zabawne. Następnie sugerują, że dlatego, że te szczepionki najpierw testowano w Rosji, aby pomogły Ameryce wygrać Olimpiadę, bo rosyjscy sportowcy będą „obładowani nowotworami”. (Tak, wiedzieli, że te szczepionki powodują raka!)

To nie jest jakaś teoria spiskowa, są to słowa najlepszego naukowca z Merck, który prawdopodobnie nie miał pojęcia, że jego nagranie [1] będzie szeroko recenzowane w internecie (ten nawet nie istniał kiedy go nagrywano). Prawdopodobnie myślał, że to na zawsze pozostanie tajemnicą. Kiedy zapytany, dlaczego nie ujawnił tego prasie, odpowiedział: „Oczywiście, że nie robi się tego, to sprawa naukowa w środowisku naukowym”.
Inaczej mówiąc, naukowcy od szczepionek przykrywają naukowców od szczepionek. Trzymają swoje brudne sekrety we własnym kręgu milczenia i nie ujawniają prawdy o skażeniu swoich szczepionek.

TRANSKRYPCJA WYWIADU [2]
DR LEN HOROVITZ: Wysłuchajmy teraz głosu wybitnego światowego eksperta w dziedzinie szczepionek, dr Maurice Hillemana, szefa działu szczepionek w Merck Pharmaceutical Co. na temat problemu jaki miał z importowanymi małpami. On najlepiej wyjaśni pochodzenie AIDS, a tego co usłyszycie, nie wolno było ujawnić.

DR MAURICE HILLEMAN: I uważam, że szczepionki powinno się rozpatrywać jako technologię niskich cen XX wieku.

NARRATOR: 50 lat temu, kiedy Hilleman był w szkole średniej w Miles City, Montana, miał nadzieję, że będzie mógł zdobyć kwalifikacje jako stażysta w zarządzaniu sklepem JC Penney. Zamiast tego stał się pionierem większej ilości przełomowych badań nad szczepionkami i ich rozwojem, niż ktokolwiek w historii amerykańskiej medycyny. Wśród odkryć dokonanych przez niego w Merck, są szczepionki przeciwko śwince, różyczce i odrze…

DR EDWARD SHORTER: Proszę powiedzieć jak pan odkrył SV40 [3] i szczepionkę przeciwko śwince?

DR MAURICE HILLEMAN: To było w Merck. Zamierzałem odkrywać szczepionki. W tamtych dniach mieliśmy dzikie wirusy. Pamiętacie wirusy w nerkach dzikich małp itd.? I w końcu po 6 miesiącach poddałem się i powiedziałem, że nie można odkrywać szczepionek z tych cholernych małp, skończyliśmy, i jeśli mogę coś zrobić, to zwolnić się, nie zamierzam tego próbować. Więc poszedłem do Billa Manna z waszyngtońskiego ZOO i powiedziałem mu: „mam problem i nie wiem co z nim zrobić”. Bill Mann to naprawdę mądry facet. Powiedziałem, że te wstrętne małpy zakażają się przechowywane na lotniskach w tranzycie, przy załadunku, rozładunku. Powiedział bardzo jasno, nie przejmuj się, przywieź małpy z zachodniej Afryki i przywieź afrykańską zieloną [4], przywieź ja do Madrytu, tam ją wyładuj, tam nie ma żadnego innego ruchu zwierząt, przywieź je do Filadelfii i odbierz je. Albo przywieź je do Nowego Jorku i odbierz je, prosto z samolotu. Więc przywieźliśmy afrykańskie zielone i nie wiedziałem o tym, że za jednym zamachem importowaliśmy wirusa wywołującego AIDS.

GŁOSY W TLE: (śmiech) …To ty wprowadziłeś wirusa wywołującego AIDS do kraju? Teraz już wiemy! (śmiech) Taka jest prawdziwa historia! (śmiech) Czego nie zrobiłby Merck, żeby odkryć szczepionkę! (śmiech)

DR MAURICE HILLEMAN: Więc co on zrobił, przywiózł, tzn. przywieźliśmy te małpy, ja tylko te miałem i to było rozwiązaniem, gdyż te małpy nie miały dzikich wirusów, ale my…

DR EDWARD SHORTER: Chwileczkę, dlaczego zielone nie miały dzikich wirusów, skoro przyszły z Afryki?

DR MAURICE HILLEMAN: Bo one nie były, nie były, nie były zainfekowane w tej grupie wszystkimi innymi 40 wirusami…

DR EDWARD SHORTER: Ale oni mieli te przywiezione z dżungli?

DR MAURICE HILLEMAN: Tak, mieli je, ale było ich stosunkowo mało… Tak, mieli je, ale było ich stosunkowo niewiele, i mamy gang, który wie, że nastąpi epidemiczna transmisja infekcji w ograniczonej przestrzeni. Więc przybyły zielone i teraz mamy zapasy, i myślimy jak ich się pozbyć, a teraz odkrywam nowe wirusy. Więc powiedziałem Judasz. I otrzymałem zaproszenie od Fundacji Sister Kinney, sprzeciwiającej się kiedy chodziło o żywy wirus…

DR EDWARD SHORTER: Ach, racja…

DR MAURICE HILLEMAN: Tak, i wskoczyli do zespołu i poprosili mnie bym wygłosił wykład w tej Fundacji, i zobaczyłem, że było to spotkanie międzynarodowe, i o czym miałem mówić? Wiem co powiem, powiem o wykrywaniu niewykrywalnych wirusów.

DR ALBERT SABIN: Byli tam tacy, którzy nie chcieli szczepionki z żywym wirusem… (niezrozumiałe) …skupiali się na wysiłkach, żeby coraz więcej ludzi stosowało szczepionki z martwym wirusem, podczas gdy popierali badania na żywych wirusach.

DR MAURICE HILLEMAN: Więc teraz mam coś (śmiech) co przyciągnie uwagę. Myślałem, że ten cholerny SV 40, tzn. ten cholerny czynnik wakuolizacyjny, który mamy, wybiorę właśnie ten, on musi znaleźć się w szczepionkach, musi być w szczepionkach Sabina [5], więc szybko go zbadałem (śmiech) i upewniłem się, że było go wystarczająco dużo.

DR EDWARD SHORTER: Niech mnie diabli…

DR MAURICE HILLEMAN: I teraz…

DR EDWARD SHORTER: Więc zabrałeś zapasy szczepionek Sabina z półek w Merck?

DR MAURICE HILLEMAN: .Tak, wyprodukowano je tutaj, w Merck…

DR EDWARD SHORTER: Czy wtedy robiłeś je dla Sabina?

DR MAURICE HILLEMAN: Tak, zrobiono je zanim tu przyszedłem…

DR EDWARD SHORTER: Tak, ale wtedy Sabiin jeszcze prowadził wielkie badania w terenie…

DR MAURICE HILLEMAN: Uh huh…

DR EDWARD SHORTER: OK.

DR MAURICE HILLEMAN: …w Rosji itd. Więc idę i mówię o wykrywaniu niewykrywalnych wirusach, i mówię Albertowi [Sabin], mówię: Albert, wiesz, że ty i ja jesteśmy dobrymi przyjaciółmi, ale idę tam, a tobie nie będzie się to podobało. Zamierzam mówić o wirusie, który jest w twojej szczepionce. Pozbędziesz się tego wirusa, nie martw się, pozbędziesz się go… ale, hmm, więc oczywiście Albert bardzo się zdenerwował…

DR EDWARD SHORTER: Co powiedział?

DR MAURICE HILLEMAN: Cóż, powiedział tyle, że jest to kolejne zaciemnianie, które rozstroi szczepionkę. Powiedziałem, wiesz, że masz absolutną rację, ale mamy nową erę tutaj, mamy nową erę wykrywania i istotne jest, żeby pozbyć się tych wirusów.

DR EDWARD SHORTER: Dlaczego nazywał to zaciemnianiem, skoro był to wirus skażający szczepionkę?

DR MAURICE HILLEMAN: Zresztą w tych szczepionkach jest około 40 różnych wirusów, które dezaktywowały i…

DR EDWARD SHORTER: Ale ty nie dezaktywowałeś tych jego…?

DR MAURICE HILLEMAN: Nie, racja, ale szczepionka przeciwko żółtej febrze zawierała w sobie wirus białaczki, i wiesz, że było to w czasach bardzo niedojrzałej nauki. Więc poszedłem do niego na rozmowę i powiedziałem, cóż, dlaczego to cię niepokoi? „Powiem ci, że w kościach czuję, że ten wirus jest inny, nie wiem dlaczego ci to mówię, ale… (niezrozumiałe) …uważam, że ten wirus wywoła jakieś długotrwałe skutki”. Powiedział, co? A ja powiedziałem „nowotwór”. (śmiech) Powiedziałem, Albert, prawdopodobnie myślisz, że jestem wariatem, ale mam to przeczucie. W międzyczasie zaaplikowaliśmy ten wirus małpom i chomikom. Więc mieliśmy to spotkanie, i to było jego tematem, i krążył żart, że „wygramy olimpiadę, bo Rosjanie będą obładowani guzami”. (śmiech) To tam testowano tę szczepionkę, to tam… I to naprawdę zniszczyło spotkanie i taki był temat. Zresztą…

 

13. Atak szczepionkowego estabiliszmentu na niezależnego badacza.

Szczepionkowy establiszment zaatakowal  i pozbawił możliwosci pracy amerykańskiego patologa, dra Sin Hang Lee, ktory wykrył rakotwórcze DNA wirusa HPV w szczepionkach Gardasil (Silgard) – co tłumaczy pojawianie się stanów nowotworowych u zaszczepionych dziewcząt.   Jak widać, producenci szczepionek robią wszystko, żeby nie dopuścić do tego by społeczeństwo poznało prawdę o szczepionkach i ich składzie.  Dr. Lee pozwał do sądu dyrekcję szpitala, która bez uzasadnienia  pozbawiła go pracy. Powtarza się historia dra Wakefielda;  podobnie zaatakowani zostali Geierowie i wielu innych niezależnych badaczy, którzy ujawnili prawdę o szczepieniach.  To przypomina czasy inkwizycji,  stalinizmu czy nazizmu, kiedy niewygodna dla establiszmentu prawda byla anatemą.

http://www.ageofautism.com/2011/10/dr-sin-hang-lee-a-case-study-in-ethics-dont-pay.html#comments
pozdrawiam, prof. Dorota Majewska

Mój komentarz: warto zwrócić uwagę na to, że estabiliszment (kartel) medyczno – szczepionkowy powiązany jest z systemem „służby zdrowia”, z politykami, mediami itp. Nie jest żadną tajemnicą, że kartel medyczno – szczepionkowy sowicie opłaca swoich ekspertów, często występujących w mediach, a także polityków. Faktem oficjalnym jest że „eksperci” i „naukowcy” korumpowani przez przemysł farmaceutyczno – szczepionkowy fałszują na wszelkie możliwe sposoby wyniki badań nad bezpieczeństwem szczepionek, zatajają dane, nieprzychylne im wyniki itp itd. Zostało to udowodnione wiele razy, gdy przyłapano ich na tych procederach. Aby zwiększyć „bezpieczeństwo” w badaniach nad szczepionkami albo w ogóle nie ma grupy porównawczej z placebo, albo stosuje się tzw „aktywne placebo”, tak samo szkodliwe jak dodatki do szczepionek. Skorumpowani politycy i eksperci występują w mediach, zachęcając do szczepień. Wszystkie argumenty przeciw zbijają kodem – „teoria spiskowa”. Jest to kod medialny, który wywołuje tzw „odruch psa Pawłowa” czyli przeciętny zjadacz czipsów od razu neguje argumenty przeciw szczepieniom – przecież telewizja nie może kłamać, no nie? (ironia).

A tu mamy przykład jak lokalne władze zadecydowały za publiczne pieniądze  szczepić dziewczęta szczepionkami HPV, ktore wywołuja raka szyjki macicy i powodują masę tragicznych powikłań, a nawet zgonów. To wiemy na pewno z danych zebranych dotychczas w amerykańskiej bazie danych VAERAS, a nie ma absolutnie zadnych dowodów, ze te szczepionki chronią przed rakiem,  Ponadto wiemy, ze te szczepionki zawierają w  sobie rekombinowane DNA, które oprócz chorób nowotworowych moze wywolywac choroby neurologiczne, immunologiczne, endokrynologiczne  etc

Mój komentarz: pisałem o tym w 2009 roku. Właśnie rusza wielka kampania szczepień na HPV. Ilu ludzi umrze lub zostanie okaleczonych, w Polsce, z tego powodu? Kampanie szczepień na HPV są horrendalnie drogie, ponieważ koszt jednej dawki to około 1000 złotych. Kampania wymaga, by podano trzy dawki. W tekście zawartym na tym blogu pod kategorią „afera szczepionkowa” o tytule: „groźna szczepionka na HPV” podałem oficjalne oświadczenie poznańskiego radnego, który przeprosił rodziców za złudną nadzieję. Ponieważ ów radny dotarł do informacji, że szczepionka na HPV nie daje praktycznie żadnej ochrony, co akurat jest prawdą – szczepionka ta nie chroni przed rakiem.
Witam Państwa,

Warto zajrzeć na załaczoną stronę, żeby zobaczyć wyniki pierwszego  w świecie badania porównującego zdrowie dzieci szczepionych i nieszczepionych.   Jest to  badanie sondażowe,  przeprowadzone przez niemieckich badaczy z funduszy społecznych.    Wyniki są przerażające i pokazują, ze dzieci szczepione wielokrotnie częściej chorują na wszystkie chroniczne choroby niż te nieszczepione.  Np. dzieci szczepione 64 razy częściej były zakażone wirusem herpesa niż nieszczepione. Dzieci szczepione prawie 8 razy częsciej chorowały na astmę, 7 razy częściej na epilepsje, 17 razy częściej cierpiały na choroby tarczycy,  4 razy częściej cierpiały na ADHD,  2 razy częsciej miały alergie, etc.
Przerażajace jest to, że od kilkudziesieciu lat rodzice są zmuszani do szczepienia swych dzieci, a nikt do tej pory nie zrobił tego typu badań, które by wykazały , że są one bezpieczne i nie mają dalekosiężnych negatywnych skutków zdrowotnych.   Co więcej, w przeszłości wszelkie próby przeprowadzenia takich badań były torpedowane przez establiszment szczepionkowy i rządy.  Dziś co do tego nie ma wątpliwosci,  że szczepienia są niebezpieczne i okaleczają dzieci na całe życie, a wiele z nich nawet zabijają.

journal.livingfood.us/2011/10/09/new-study-vaccinated-children-have-2-to-5-times-more-diseases-and-disorders-than-unvaccinated-children/

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Jeśli rozumiesz, że publikowanie, zdobywanie i weryfikowanie informacji to pewna praca i koszta, a ujawnianie ukrywanej wiedzy to konkretne ryzyko – możesz wspomóc finansowo mnie i to, co robię.
I tym samym, dołożyć pewną małą cegiełkę światłości w tym tonącym w mroku głupoty świecie!
W poniższym linku napisałem, jak można to zrobić. Dzięki! :)

http://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

14. Chcesz wiedzieć więcej? Przeczytaj także:

-Nowe fakty, uzyskane na mocy porozumienia Wolnego Dostępu do Informacji:

http://kefir2010.wordpress.com/2012/12/22/szczepionka-hpv-nowe-fakty/

-Czy szczepionka na HPV będzie kolejną wielką aferą farmaceutyczną? Szykuje się pozew zbiorowy:

http://kefir2010.wordpress.com/2012/08/24/szczepienie-przeciw-hpv-silgard-gardasil-mroczne-tajemnice-korporacji/

-Strona internetowa poświęcona w całości badaniu prawdy o szczepionce HPV:

http://szczepieniahpv.wordpress.com/spis-tresci/

Linkujcie ten artykuł na portalach społecznościowych, klikając poniższe ikonki – wtedy prawdę pozna więcej osób: 🙂