Reklamy

TEN ODWIECZNY SEKRET TO PRZYCZYNA TWOJEGO ZNIEWOLENIA!

Zniewolona ludzkość w matni władzy

Popatrz na poniższy obrazek:

.

Jesteś w stanie wymyślić gorsze zdanie? Zdanie wymyślone przeze mnie ma nomen omen 33 słowa i jest na powyższym obrazku. Spróbuj wymyśleć zdanie wielokrotnie złożone, ale z logicznym i stylistycznym sensem, złożone z 30 słów. Tak, by mną wstrząsnęło jeszcze bardziej, niż to, co jest powyżej.

Challenge accepted? 😉

Czytaj dalej „TEN ODWIECZNY SEKRET TO PRZYCZYNA TWOJEGO ZNIEWOLENIA!”

Reklamy
Reklamy

POWSTANIE WARSZAWSKIE: PIĘKNE i WZRUSZAJĄCE OBCHODY

75 rocznica Powstania Warszawskiego

Popatrz na poniższe zdjęcie. To obchody 75 rocznicy Powstania Warszawskiego. Robi wrażenie, prawda? Jeszcze nigdy nie było tam tak wielu osób:

Czy Powstanie Warszawskie było potrzebne?

Wiele mówi się o zasadności Powstania Warszawskiego i o ofiarach cywilnych. Środowiska liberalnych elit mówią, że nie było ono w ogóle potrzebne, a celebrowanie tej rocznicy to nie tylko „martyrologia”, ale też coś niedzisiejszego. Lub wręcz że to faszyzm.

W mojej opinii jest to dylemat etyczny niemożliwy do rozstrzygnięcia. Jednak jest pewne „ale”, skrzętnie pomijane przez media.

Powstańcy warszawscy mieli do wyboru: zginąć w walce, lub zginąć w obozie koncentracyjnym KL Warschau. Niemcy mordowali tam mnóstwo Polaków i w 1944 roku jeszcze bardziej nasilili eksterminację. To biała karta naszej historii, która jest praktycznie zapomniana. To temat tabu pomijany w dyskusjach o zasadności Powstania Warszawskiego.

<strong>

DWA FATALNE BŁĘDY EZOTERYKI I NEW AGE!

Meandry ezoteryki. Oświecenie czy przebudzenie?

Pierwszy błąd ezoteryki – ślepa akceptacja świata

Jeden z duchowych guru powiedział, że w życiu nie chodzi o to, by czekać na spokojną pogodę. W życiu chodzi o to, by nauczyć się tańczyć w deszczu.

To z pozoru jest prawdą, ale jest tu bardzo istotny błąd. Zastanówmy się, co nam spada na głowę i czy zawsze jest to deszcz? Użyję tu metafor. A może źli ludzie często sypią na nasze głowy kwaśne deszcze, piasek, cegły, kamienie, bomby? Może nie zawsze trzeba się uczyć tańczyć pośród tego, co spada nam na głowy? Może trzeba zorientować się, że to nie zawsze deszcz, w którym można tańczyć, złapać tego złoczyńcę co rzuca w nas cegłami, i bardzo srogo go ukarać? A przy okazji, uwrażliwić na to zło innych, by zapobiegać mu w przyszłości?

Drugi błąd ezoteryki – chęć podlegania jakimś „duchowym prawom” zamiast chęci prawdziwego uwolnienia się.

Horoskopy, numerologia, transerfing rzeczywistości, prawa karmy, diagnostyka karmy Łazariewa, DEIR Wereszczagina, praca z czakrami i energiami, praktyki magiczne i okultystyczne.. Dla każdego coś tam się znajdzie. Czytaj dalej „DWA FATALNE BŁĘDY EZOTERYKI I NEW AGE!”

Przepis na szczęśliwe małżeństwo? Kłóć się, rzucaj talerzami, ale bez przesady!

Wiesz jakie związki i małżeństwa są najtrwalsze?

Z życia wzięte..

Przykład pierwszy.

Na zewnątrz wszystko jest ładnie i pięknie, och ach i tak dalej. Masz tu talerzyk i piwko, kochanie, a co było w biurze, skarbie?

Kobieta i rzadziej mężczyzna popada w pewien mechanizm. Nie chce powiedzieć tego, co ją boli partnerowi. Bo po pierwsze, tak została wychowana przez rodziców, bo dziewczynka musi być grzeczna i ułożona. Więc nie chce ryzykować kłótnią, lub tym że partner uzna ją za „nienormalną”.

Po drugie, kobieta uważa, że jej mężczyzna się domyśli. Bo przecież ona zawsze się domyśla, więc jej facet też powinien to umieć. A ten logiczno-numeryczny mężczyzna jak na złość nie chce się domyślić. Więc to musi być jego wina. Ciekawy mechanizm jest taki, że kobieta sfrustrowana tłumieniem negatywnych emocji w towarzystwie koleżanek potrafi nieźle obsmarować swojego faceta. Napięcie czasowo znika ale partner jak sie nie domyślał, tak się nie domyśla. Więc frustracja narasta tak czy owak.

I w pewnym momencie ten wulkan emocji wybucha. Jest kłótnia, jednak rzadko kobieta mówi wprost, co ją boli. Są potem ciche dni. I ten nieszczęsny chłopaczyna nie ma zielonego pojęcia o co chodzi. Przecież było tak dobrze. Ona ma nic się nie skarżyła. Nic wprost nie mówiła. Nie sygnalizowała żadnych problemów. Więc pewnie jest jakąś wariatką. Lub to ten cholerny, legendarny foch. Albo to ta słynna kobieca logika.

I po miesiącach lub latach nagle jedna ze stron, która już nie wytrzymuje kumulowanego napięcia, wymięka zupełnie. I odchodzi. Jest wielki szok i niedowierzanie. Czytaj dalej „Przepis na szczęśliwe małżeństwo? Kłóć się, rzucaj talerzami, ale bez przesady!”

Owoce już są, żniwa w czerwcu, straty w rolnictwie do 90%. Żarty się skończyły!

Dotychczas myśleliśmy, że zmiany klimatu, dewastacja środowiska i kataklizmy pogodowe są daleko od naszego kraju. Jednak w tym wpisie udowodnię, że żarty się skończyły. W tym roku jeszcze tak nie narzekamy. Ceny warzyw szybują w górę w zastraszającym tempie, susza trwa od półtorej roku, wiele miast i gmin przez długie okresy nie miało wody, w innych miastach były wahania w ciśnieniu wody, a z kranów leciała brudna, brązowa ciecz.

Popatrz proszę na poniższe zdjęcia:







Zmiany klimatu postępują także w Polsce

Te zdjęcia były wykonane 30 lipca w Lesie Arkońskim w Szczecinie. W innych rejonach Polski jest jeszcze gorzej. Poniżej bardzo skrótowo przedstawię garść informacji:

-Jarzębina, symbol jesieni, owocuje już około połowy lipca.

-Śliwki i inne owoce albo zostały zebrane przez rolników, albo opadły i zgniły.

-Noteć, Wisła i wiele innych rzek albo odsłaniają całe dno, zachowując jedynie wąskie strumyczki wody, albo wyschły zupełnie na odległości dziesiątek kilometrów.

Straty w rolnictwie osiągają wręcz „biblijne” rozmiary i wynoszą 40% – 90%. W niektórych rejonach Wielkopolski tysiące hektarów zbóż musiało zostać maszynowo zrównane z ziemią, bo ziarno nie nadawało się nawet na paszę dla zwierząt gospodarskich. Teraz widnieją na nich tabliczki: „Tu było 100 hektarów rzepaku”, bo tego wymaga rządowy program odszkodowań dla rolników.

-Żniwa zostały zakończone już w czerwcu, choć pora żniw, śliwek, jarzębiny to wrzesień. Przyroda się do czegoś bardzo spieszy, ale do czego?

-Do domostw wlatuje bardzo mało owadów – pszczół, os, szerszeni, much, meszek, a komarów praktycznie nie ma.

-Wiele dębów nie zawiązało żołędzi z powodu suszy, inne drzewa, np brzozy, wysychają.


.

Przechodzisz obok jarzębiny i śliwek i podziwiasz piękno owoców. Może widziałeś na wsi żniwa w czerwcu. Wkurzają Cię do czerwoności ceny warzyw i owoców i ich kiepska jakość.

Tak, nie zauważasz tego, bo póki co, jeszcze to nie jest aż tak widoczne. Ale to się dzieje już teraz. „Apokalipsa” trwa, ale możliwe, że boleśnie odczujemy to dopiero w przyszłym roku.

„Innego końca świata nie będzie.”

Troska o umierającą na naszych oczach przyrodę nie jest i nie powinna być osią sporu pomiędzy lewicą i prawicą. To powinność nas wszystkich, bo bez wspólnego domu – planety Ziemi – nie przetrwamy. To ostatni gwizdek. Ostatnia szansa i zarazem ostatnie ostrzeżenie.

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir
Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:
Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna
Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

NIEZWYKŁA MUZYKA PODYKTOWANA PRZEZ BOGA

Czy ta muzyka ma w sobie boski pierwiastek?

W wielu artykułach pokazywałem Ci różne rodzaje muzyki elektronicznej. Ciężkie, apokaliptyczne techno, którego bas dosłownie wgniata w glebę. Formy łagodne, takie jak Enigma czy Vangelis. „Kosmiczne” kawałki zespołu Asura, czy w końcu żołniersko-militarystyczne utwory zespołów takich jak Triarii, Legionarii, Area Bombardment, Arditi, Imperat.

Tym razem chciałbym Ci pokazać muzykę z gatunku rocka progresywnego, która tak chwyta za serce (niektóre kawałki, wiadomo), że wielu ludzi płacze podczas ich słuchania, zaś inni mówią, że ta muzyka została podyktowana przez samego Boga.

Zespół Marillion – Misplaced Childhood Part 6 – opowiada o utraconym dzieciństwie będącym rajem, i ponownym, alchemiczno-mistycznym odnalezieniu wewnętrznego dziecka w sobie. Szczególnie podoba mi się fragment od 04:00 minuty: Czytaj dalej „NIEZWYKŁA MUZYKA PODYKTOWANA PRZEZ BOGA”

NIE TOLERUJĘ LAKTOZY i OSKARŻYLI MNIE O KROWO-FOBIĘ!

Tolerancja i nietolerancja w debacie publicznej

Najpierw popatrz na poniższy obrazek, który na pierwszy rzut oka wygląda okej, ale zawiera bardzo istotny błąd:

.

A więc tak.. Wiecie co mi się przytrafiło? 😉

Rok 2044. Otóż zrobiłem badania na nietolerancje pokarmowe. Wiecie, różnie to z tymi ludzkimi interfejsami bywa. One zapewniają pewne ciekawe funkcje, ale generalnie ta ludzka forma mnie ogranicza.

Wyszło w wynikach badań, że nie mogę pić mleka, tak po prostu. Wiadomo, ścisła dieta i inne zalecenia lekarskie.

Jednak to wcale nie oznaczało spokoju, a wręcz przeciwnie. Zaczęła się moja istna gehenna, która Wam opiszę.

Otóż napisałem na Facebooku, że nie toleruję laktozy i nie lubię mleka. Co się wtedy stało? Facebook zablokował mi konto za nietolerancje i szerzenie mowy nienawiści. Na 7 dni.

Krowy oskarżyły mnie o gatunkizm, antykrowityzm i mlekofobię. Powiedziały, że moje zachowanie jest nie do zaakceptowania w debacie publicznej w ramach demokratycznego, liberalnego państwa prawa. Zastanawiały się czy podać mnie o to do sądu.

Ale to nie wszystko. Niektóre krowy zaczęły atakować prozdrowotne restauracje w których mogłem zjeść posiłek bez mleka. Domagali się też „opcji mlecznej” w naszych skromnych knajpach. Czytaj dalej „NIE TOLERUJĘ LAKTOZY i OSKARŻYLI MNIE O KROWO-FOBIĘ!”