Dyskusja o zdrowiu

Dyskusja o zdrowiu psychicznym i fizycznym

Dziś ważną kwestią jest to, by umieć rozróżniać, które informacje na temat zdrowia, medycyny, leczenia – są prawdziwe, a które nie.

Zdrowie to coś, co jest nasze, co zależy tylko od nas. Czasy wszystkowiedzących autorytetów – minęły. Teraz mamy czasy autorytetów, które można wynająć za pieniądze – i robią to firmy farmaceutyczne, spożywcze, rządy.

Zdrowie jest podstawową „ideą”, która zyskuje coraz bardziej na znaczeniu, w miejsce klasycznych, politycznych ideologii.

Zapraszam do dyskusji! 😉

zdrowie i uroda

54 myśli nt. „Dyskusja o zdrowiu

          • Ja pamiętam tylko czasy, kiedy POLOWAŁAM za papierem toaletowym, mydłem, czy pastą do zębów. Czy to też klasyfikuje mnie do roli „drapieżnika”?
            Zastanów się nad odpowiedzią, bo możesz -niechcący -popsuć mi wieczór :-))))

            Lubię

            • Stan Twojej psychiki zależy tylko od Ciebie. Błędem jest przekonanie, że jak ktoś w necie napisze coś nie tak, albo coś powie nie tak, to należy się tym smucić i to wina tej osoby. Wina leży po stronie tego, kto te negatywne emocje przyjmuje, tj daje im dostęp.
              Ja negatywne emocje blokuje 😉

              Liked by 1 osoba

                • jezdze samochodem dosc dużo i jak kazdego kierowce szlak mnie trafia często. ale wystarczy iż zdam sobie sprawe iż samochodem przedemna jedzie inny człowiek, który…. albo nie czuje się pewnie w samochodzie, albo nigdzie się nie spieszy i chce dojechac bezpiecznie do domu, albo się spieszy, albo jest zły bo go zwolnili, szef wylał… etc… on też chce dojechac do celu. też ma rodzine i swoje problemy. ludzie bardzo czesto irytują siebie nazwajem nieswiadomie. a jesłi robią to świadomie to wykazują się totalna głupotą bo jak w przypadku jazdy samochodem… chamstwo i brak wyobraźni to najszybsza droga do wypadku. irytuje cie głupota ludzi… popatrz na siebie jak czesto popełniasz błedy… świadomie lub nie.
                  jak tak zebrać to wszystko do kupy i zauważyć iż ludzie otaczający nas… sa tacy jak my. tez chca tego samego co my. przeżyc to zycie w zdrowiu i szcześciu…to jakoś tak mi przechodzi. zawsze staram się poznać przyczyne… zrozumieć dlaczego tak a nie inaczej. dopiero kiedy wszystko zawodzi łapie mnie…. bardzo negatywne emocje. spróbuj może i tobie pomoże.
                  to juest tylko przykład. jesłi ciś cie nastawia negatywnie to zapytaj sam siebie co cię irytuje i dlaczego. jesłi wyjasnisz ze sobą co i dlaczego wzbudza w tobie negatywne emocje będziesz w tanie zrobić krok drógi. czyli znaleźć najleprze na to rozwiązanie.
                  u mnie działa. 🙂

                  Lubię

                  • Zgadzam się z tym całkowicie. Łatwo się irytujemy i to z byle jakiego powodu. Jak nas ktoś denerwuje to najlepiej spróbować zrozumieć postępowanie tej osoby. Negatywne nastawienie do innych prowadzi nas do różnych problemów. A uśmiech do osoby, która nas irytuje likwiduje złe emocje i sami lepiej się czujemy.

                    Lubię

          • Piękno to piękno, to słodycz i łagodność, pięknem można sie zachwycać, media 21 wieku chyba panu to piękno nieco spaczyły, ta kobieta w czerwieni jest bardziej wulgarna niż piękna. Pozdrawiam, ciekawy portal

            Lubię

  1. Doniesiono właśnie o kolejnym ważnym odkryciu, tym razem odnoszącym się do języka programowania zakodowanym w ludzkim DNA.

    To odkrycie jest jedynie potwierdzeniem, że wiemy iż NIC nie wiemy i nie należy tego łączyć ze słynną maksymą „Wiem, że nic nie wiem”.

    Może teraz naukowcy zrozumieją, że ludzki organizm nie jest przystosowany do metabolizowania syntetyków, tak jak samochód na ropę nie zadziała gdy bak wypełnimy benzyną.

    Żywię jednak nadzieję, że naukowcom nigdy nie uda się odkodować wszystkiego, co w sobie zawiera DNA, dla naszego –jako gatunku -wspólnego dobra.

    „Odkryto drugi język programowania zaszyty w ludzkim DNA

    Zespół naukowców pod przewodnictwem dr Johna Stamatoyannopoulosa z University of Washington poinformował o odkryciu drugiego kodu ukrytego w ludzkim DNA. Ten drugi kod zawiera informacje, które mogą zmienić sposób, w jaki naukowcy odczytują instrukcje zawarte w DNA i jak interpretują mutacje wpływające na zdrowie i powstawanie chorób.

    Środowiska naukowe oczekują, że nowe odkrycie pomoże w lepszym diagnozowaniu chorób, a także w opracowywaniu nowych kuracji. Odkrycia dokonano w ramach pracy projektu ENCODE, którego celem było dokładne zbadanie tego, jakie elementy DNA są istotne dla przechowywania informacji na temat funkcji biologicznych zaprogramowanych w ludzkim genomie.

    Od czasu, gdy po raz pierwszy odszyfrowano kod DNA sądzono, że jest on odpowiedzialny jedynie za kodowanie informacji na temat białek. Teraz jednak okazało się, że w genomie jest zaszyty drugi język. Jeden z nich rzeczywiście opisuje tworzenie białek, a drugi instruuje komórki jak kontrolować geny. Jedne z języków jest napisany nad drugim i dlatego tak długo nikt tego nie odkrył.

    To zadziwiające odkrycie jest kolejnym dowodem na to, że DNA jest niezwykle potężnym „urządzeniem” do przechowywania informacji, z którego bardzo chętnie i umiejętnie korzysta natura. Jego podobieństwo do nowoczesnych języków programowania w informatyce jest zdumiewająca.

    Fakt, że kod genetyczny może jednocześnie zapisać dwa rodzaje informacji oznacza też, że wiele zmian w DNA na tym poziomie zapisu danych może tez prowadzić do powstawania chorób poprzez zaburzenia kontroli genetycznej nad komórkami.

    http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/odkryto-drugi-jezyk-programowania-zaszyty-w-ludzkim-dna

    Lubię

    • ” DNA… Jego podobieństwo do nowoczesnych języków programowania w informatyce jest zdumiewająca.”
      Śmiem twierdzić ze to języki programowania są prymitywne i nieudolnie próbują naśladować DNA w mniejszym lub większym stopniu.

      Lubię

  2. Prawdziwa historia o reinkarnacji – ten tekst powinien przeczytać każdy z Was!
    Nasza audycja z serii „ARCHIWUM” w TOK FM wzbudziła ogromne zainteresowanie słuchaczy! Dotyczyła przypadków dzieci, które pamiętają swoje wcześniejsze wcielenie. Trudno się dziwić, że w naszym kraju takie sprawy budzą emocje, ale może to znak, żeby takich tekstów ukazywało się więcej na naszych stronach. W audycji była mowa o przypadku dziewczynki Santi Dewi. Nie było szans, żeby jej skrót przedstawić na antenie, więc czynimy to teraz. Historia SANTI DEWI – z archiwum Fundacji NAUTILUS Ta historia jest uważana za jeden z najbardziej udowodnionych przypadków reinkarnacji w dziejach ziemi. Sprawą interesował się Mahatma Gandhi. Jego zdaniem był to jeden z wielu, za to stuprocentowo dowiedziony i nie pozostawiający cienia wątpliwości fakt powtórnych narodzin. Poznajmy go. Tę niezwykłą historię poznaliśmy dzięki Szwedowi, Stur Linnerstrandowi, który zainteresował się przypadkiem Santi Dewi, kiedy przebywał w Indiach. Była to historia z początku XX wieku, dlatego trudno było dotrzeć do dokumentów i świadków. Linestrand przez kilkadziesiąt lat przyjeżdżał do Indii i dzięki temu udało mu się zgromadzić materiał świadczący o prawdziwości niesłychanie rzadkiego zjawiska: pamięci o wcześniejszym wcieleniu. Warto dodać, że w latach trzydziestych ub. wieku historia Santi Dewi była znana w Europie Zachodniej, nie mówiąc o Indiach. Zacznijmy od początku. Jest 11-sty grudnia 1926 roku, kolonialne Indie. W małym szpitalu w Delhi młoda kobieta, Prem Pjari, rodzi dziewczynkę. Już wcześniej razem ze swoim mężem ustalili, że nadadzą dziecku imię Santi Dewi. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że jej dziecko będzie wyjątkowe…. Lekarze zapamiętali, że tuż po urodzeniu dziewczynka nie płakała jak inne dzieci, ale uważnie rozglądała się wokół. Nikt jednak nie zwrócił na to uwagi. Kiedy Santi Dewi miała dwa lata, zaczęła wypowiadać słowa w dziwnym dialekcie. Jej akcent był podobny do tego, w jakim mówią ludzie w mieście Mahura. Rodzice byli tym zaskoczeni, ale uznali, że jest to jeszcze jedno dziecięce dziwactwo. Dziewczynka była małomówna, wręcz nieufna. Przełom nastąpił wtedy, kiedy ukończyła cztery lata. Wtedy ku przerażeniu rodziców powiedziała, że jest żoną bramina z miejscowości Mutra, która zmarła i teraz, jako Santi Dewi ponownie przyszła na świat. Dziewczynka opisywała dokładnie dom, w którym mieszkała, swojego męża i rodzinę. Pamiętała nawet, jaki był jej adres w Mutrze. Prosiła, że chce jechać do swojego prawdziwego domu i zobaczyć syna. Według jej słów zmarła przy jego narodzeniu. Rodzice byli wstrząśnięci tym, co mówi ich córka. Santi Dewi wyrażała się w sposób, w jaki mówią dorosłe kobiety. Mówiła wyraźnie: to nie jest mój prawdziwy dom. Jestem mężatką, a mój mąż mieszka w Mutrze. Pamiętała wszystko, numer ulicy i domu, nawet imię męża. Czteroletnia dziewczynka powtarzała zapłakanym rodzicom, że tak naprawdę nazywa się Ludżi Dewi, i mieszkała ze swoim mężem w żółtym domu przy ulicy Chaubych w Mutrze. Podawała przy okazji setki, jeśli nie tysiące szczegółów: jak wygląda pobliska świątynia, jaki jest rozkład pokoi w jej prawdziwym mieszkaniu. Santi Dewi wiedziała o wiele za dużo, jak na czteroletnie dziecko. Rodzice myśleli, że jej to przejdzie, dziecko jednak uparcie opowiadało, że jest jedynie wcieleniem innej osoby. Przełom nastąpił wtedy, kiedy Santi Dewi skończyła 9 lat. Jej ojciec nagle zrozumiał, że miasto, o którym mówi jego córka, to Mahura. Mieszkańcy Mahury nazywali swoje miasto Mutrą. Wraz z dyrektorem szkoły, do której chodziła jego córka, postanowił szukać mężczyznę z opowieści córki. W książce adresowej był człowiek, który nazywał się dokładnie tak, mówiła Santi Dewi. Napisali do niego list Wielce Szanowny Panie! W dzielnicy Delhi jest dziewczynka, Santi Dewi, córka kupca Ranga Bahadura . Jest ona niespełna 9-letnim dzieckiem, i podaje niezwykłe informacje dotyczące Pana osoby. Twierdzi, co następuje: „w moim poprzednim wcieleniu przynależałam do kasty Chaubych, żyłam w Mutrze i miałam męża, Kedara Nata. Posiadał on sklep w pobliżu świątyni Władcy Dwaraki. Miałam na imię Ludżi Dewi, a dom, w którym mieszkałam był żółty”. Szanowny Panie, chcemy sprawdzić, czy w jej opowieści kryje się prawda. Jeżeli list Pana zainteresował, prosimy o odpowiedź Odpowiedź przyszła już po trzech tygodniach. List był następującej treści. Szanowni Panowie! Jestem wstrząśnięty treścią listu, który od Panów otrzymałem. Wszystko się zgadza, co do joty. Moja zmarła żona miała naprawdę na imię Ludżi Dewi. Posiadam także sklep niedaleko świątyni Władcy Dwaraki. Kim jest dziewczynka posiadająca te dane? W Delhi mam kuzyna, któremu zleciłem natychmiastowe skontaktowanie się z Panem. Będę wdzięczny, jeśli będę miał możliwość spotkania się z tym dzieckiem. Niech Kryszna ma nas w swojej opiece. Kuzyn, o którym wspomniał w liście Kedar Nat, natychmiast przyjechał do domu Santi Dewi. Kiedy dziewczynka spojrzała na niego, od razu rozpoznała kuzyna swojego męża. Nie tylko, że rozpoznała, ale powiedziała dokładnie, jak się nazywa, i gdzie mieszka. Pamiętała także, że kuzyn odrzucił propozycję pracy w sklepie jej męża. Można przytoczyć tylko jeden krótki fragment rozmowy. Na pytanie, ilu braci miał jej mąż, Santi Dewi odpowiedziała, że tylko jednego, który nazywał się Jet, był słaby i chorowity, skarżył się na bóle pleców. I znów informacje podawane przez dziecko zgadzały się w stu procentach. I wtedy rodzina Santi Dewi podjęła dramatyczną decyzję: postanowili doprowadzić do spotkania ich 9-letniej córki z jej byłym mężem. Dziecko opisywało szczegółowo okoliczności swojej śmierci. Umarła w szpitalu podczas porodu. Ale w jej historii było jeszcze coś więcej: pamiętała także, co się z nią działo w przerwie między wcieleniami. Chodzi w sumie o ponad rok. Ludżi Dewi zmarła podczas porodu 4 października 1925 roku, a na ziemię, już jako Santi Dewi, powróciła po roku, dwóch miesiącach i siedmiu dniach, 11 grudnia 1926 roku. Opis jej pobytu w zaświatach jest tak fascynujący, że poświęcimy mu dzisiaj więcej czasu. Ale wróćmy do 34 roku, kiedy to do rodziny dziewczynki przybywa mężczyzna, którego ona uważa za swojego męża z poprzedniego wcielenia. Kedar Nat otrzymał list od swojego kuzyna. W liście kuzyn pisze: ta dziewczynka wie o tobie wszystko, a także wie wszystko o sprawach, które wydarzyły się w Mutrze. Przyjedź sam i przekonaj się na własne oczy. Do Delhi Kedar Nat wybiera się razem ze swoją obecną żoną oraz synem z poprzedniego małżeństwa. Jeżeli informacje o ponownym wcieleniu jego nieżyjącej małżonki są prawdziwe, to właśnie ten chłopiec będzie jej synem. Do Delhi przybył późnym wieczorem. Oto zapis wydarzeń, który znajduje się w raporcie specjalnej rządowej komisji badającej ten przypadek. Kedar Nat był czterdziestoletnim mężczyzną. Na spotkanie z Santi Dewi postanowił przyjść w przebraniu. Postanowił przedstawić się jako własny kuzyn. Kiedy jednak wszedł do pokoju, dziewczynka natychmiast rozpoznała w nim swojego męża. Dokładnie pokazała, w którym miejscu ma bliznę po dawnym wypadku. Najbardziej wstrząsające było jej spotkanie z jej własnym synem. Tak długo na Ciebie czekałam – mówi szlochając – wreszcie przyszedłeś… Kedar Nat jest w szoku. Siedząca naprzeciwko niego 9-letnia dziewczynka wie o nim wszystko, zna nawet najbardziej intymne szczegóły ich wspólnego życia. W pewnym momencie pyta, czy dotrzymał obietnicy danej jej na łożu śmierci. Kedar obiecał, że już się więcej nie ożeni. Mężczyzna zaczyna płakać, prosi o wybaczenie. „Wybaczam Ci, bo Cię kocham” – odpowiada dziewczynka. Jest jeszcze sprawa pieniędzy, która jest niezwykle przekonująca. Tak, chodzi o to, że umierając Santi Dewi prosiła swojego męża, aby 150 rupii ofiarował na rzecz ich nowo narodzonego syna. Jednak Kedar Nat nie dotrzymał tej obietnicy. Santi Dewi dokładnie opisała skrytkę, gdzie jej rodzina trzymała pieniądze. O przypadku nie mogło być mowy. Sprawą zainteresował się sam Mahatma Gandi. To na jego polecenie zostaje powołana specjalna rządowa komisja, która bada ten ewidentny dowód na istnienie reinkarnacji. Oto fragment wypowiedzi Santi Dewi, który został zaprotokołowany do sprawy. W czasie porodu czułam się bardzo źle. Wszystko przez odłamek kości, który wbił mi się w stopę wiele lat wcześniej podczas pielgrzymki do Hadvardu i zaczął przemieszczać się w górę nogi. Lekarze tego nie rozpoznali, ale i ja nie byłam u żadnego specjalisty. Sprawa wyszła dopiero wtedy, kiedy operowano mnie przed porodem w szpitalu w Agrze. Wtedy powiedziano mi, że nie mam szans na urodzenie dziecka, jeżeli nie będę miała wcześniej operacji. Warto powiedzieć, że wszystkie szczegóły zgadzały się, a mówiła to przecież 9-letnia dziewczynka. Ojciec Santi Dewi jest niechętny wyjazdowi jego córki do domu jej byłego męża. Zgadza się dopiero na skutek osobistej prośby Mahatmy Gandhiego. 24 listopada 1935 roku z Delhi wyrusza grupa piętnastu szanowanych w mieście osobistości wraz z Santi Dewi. Do Mutri udaje im się dotrzeć w okolicach południa. Oto zapis wydarzeń: Tuż po wyjściu z wagonu dziewczynka podbiega do starszego mężczyzny, w którym rozpoznaje starszego brata swojego męża. Ten łapie się za głowę i mówi: mój Boże, a więc to jest prawda! W trakcie drogi do domu Santi Dewi ze szczegółami opisuje każdą ulicę i sklep. Wreszcie grupa dociera do domu. Dziewczynka opisywała budynek jako żółty, tymczasem jest on biały. Po chwili konsternacji ktoś mówi, że budynek zawsze był żółty, ale ostatnio został przemalowany. Tego Santi Dewi nie mogła wiedzieć… W domu w Mutri Santi Dewi rozpoznaje przedmioty i domowników. Zna wszystkie zakamarki, wszystkie skrytki. W pewnym momencie pokazuje miejsce, gdzie była studnia. Po studni nie ma jednak ani śladu. Ktoś odsłania jednak kamień i pokazuje się wlot studni, o której zapomnieli wszyscy domownicy. Członkowie rządowej komisji wiedzą, że oto na ich oczach rozgrywa się coś wyjątkowego. Oto dowód na reinkarnację, wędrówkę dusz, o której od tysięcy lat opowiadają mędrcy i starożytne ludy. W swoim raporcie komisja określa przypadek Santi Dewi jako „ w pełni dowiedziony przypadek reinkarnacji”. O Santi Dewi zaczynają pisać europejskie gazety. Traktują ją jednak jako „indyjską ciekawostkę”. Ta historia zawiera tysiące elementów, które mogą być traktowane jako dowody na prawdziwość przeżycia Santi Dewi Podczas zwiedzania domu w Mutri, lokator domu nagle zapytał Santi Dewi o to, gdzie znajduje się jai-zarur. W ten sposób w miejscowym żargonie nazywano łazienkę. Nikt, poza mieszkańcami miasta, nie zorientował się, o co chodzi. Miał to być rodzaj testu. Dziewczynka prawie natychmiast uśmiechnęła się i pobiegła do małych drzwi w korytarzu, gdzie była łazienka. Jeszcze przed otworzeniem tych drzwi szczegółowo opisała, co znajduje się w środku. Kolejna sprawa to rozpoznawanie osób i pamiętanie przez dziewczynkę ich imion. Oto jedna ze scen, które znalazły się w rządowym raporcie. Na ulicy Chaubych w Mahurze szedł 30-letni mężczyzna. Na jego widok Santi Dewi zaczęła radośnie podskakiwać, po czym rzuciła się mu na szyję. Zdumionym członkom komisji oświadczyła, że jest to jej brat, Nutura Nat. Ładnie wyglądasz – powiedziała do niego Santi Dewi – czy pamiętasz, jak bardzo byliśmy do siebie podobni? I jak często śmialiśmy się z tego? Mężczyzna nie mógł ukryć wzruszenia. Głośno dziękował Bogu za możliwość spotkania swojej siostry po tylu latach. Zadał dziewczynce kilka pytań dotyczących ich rodziny, ale odpowiadała na nie szybko i pewnie, wymieniała nazwiska, ulice i imiona. Kiedy 9-letnia dziewczynka udzielała odpowiedzi, zmieniała się jej twarz. Wyglądała wtedy niczym dorosła, doświadczona kobieta. Ani jedna z udzielonych przez Santi Dewi informacji dotyczących okoliczności jej poprzedniego życia nie okazała się nieścisła. Dziewczynka zachowywała się jak dorosła kobieta. Wobec męża, Kedara Nata, Santi Dewi była powściągliwa, jak przystało na strzegącą obyczajów hinduską żonę. Natomiast w stosunku do syna to niespełna dziewięcioletnie dziecko okazywało uczucia macierzyńskie. Tuliła syna do piersi i płakała, mimo, że był on prawie jej rówieśnikiem. Hinduska komisja wykluczyła, aby na dziecko ktoś wywierał presję na opowiadanie historii o poprzednim życiu, co więcej, rodzice stanowczo nakłaniali ją do wyrzucenia z pamięci wspomnień z poprzedniego życia, gdyż obawiali się o jej zdrowie. Odrzucono także możliwość zahipnotyzowania dziewczynki, gdyż i taki wariant brano pod uwagę. Znała ona tak intymne szczegóły życia swojego męża, że ten bardzo często prosił ją, aby przestała mówić, gdyż czuje się skrępowany. Sięgnijmy jeszcze raz do raportu opisującego pobyt Santi Dewi w domu swojego męża z poprzedniego wcielenia. W pewnym momencie dziewczynka sama zaczęła oprowadzać po domu komisję i rodzinę. Proszę bardzo, wchodźcie państwo. Jako mężatka tutaj spędzałam najwięcej czasu. Tutaj trzymałam moje tulsi, ozdoby, ubrania, no wszystko. A tutaj jest kuchnia… pokój sypialny. Tutaj stało moje łóźko, a teraz został po nim tylko ślad. A tu był mój ołtarzyk Kriszny, ale teraz ktoś go zabrał. Na tej ścianie wieszałam ubrania, a tutaj stały te skrzynie, które teraz są w przedpokoju. W tej szafie trzymałam moją biżuterię. O… jest tu nadal! A ten sznur pereł dostałam od Ciebie Kedar. Czyż nie jest piękny? Warto powiedzieć, że w pewnym momencie Santi Dewi podniosła jedną z desek w podłodze, pod którą był tajemny schowek na pieniądze. Zapytała, gdzie znajduje się 150 rupii, które schowała dla syna. Zawstydzony mąż odpowiedział, że musiał je wydać na inny cel, i że bardzo ją za to przeprasza. Wszystkie szczegóły zgadzały się co do joty. Santi Dewi odpowiadała tak precyzyjnie na pytania związane ze swoim życiem w domu, że uznano za bezcelowe dalsze sprawdzanie jej prawdomówności. Drodzy czytelnicy Nautilusa, najciekawsze dopiero przed wami. Przypadek reinkarnacji Santi Dewi jest o tyle ciekawy, że dokładnie pamięta ona okres pomiędzy wcieleniami. Dzięki jej opisowi możemy się dowiedzieć, co się z nami dzieje po śmierci. Kiedy komisja rządowa wróciła do Delhi, na prośbę Mahatmy Gandhiego powstał raport. Ustalono w nim, że reakcje Santi Dewi były autentyczne, zaś jej historia jest niezaprzeczalnym dowodem na istnienie reinkarnacji. Raport ten opublikowano, ale także przekazano do analizy wielu znanym naukowcom. Żaden z nich jednak nie zdołał podważyć przedstawionych w nim dowodów. I jeszcze jeden fragment tego raportu. Mówi Rang Bahadur, ojciec Santi Dewi z obecnego wcielenia: Do czwartego roku życia Santi Dewi nie mówiła praktycznie nic, jakby wstydziła się swojej wiedzy. I nagle zaczęła opowiadać, że tak naprawdę jest mężatką, ma syna i rodzinę w Mutri. Czteroletnie dziecko nagle oświadczyło, że jej rodzice nie są jej prawdziwymi rodzicami, jej dom nie jest jej prawdziwym domem i że tak naprawdę mieszka w mieście, o istnieniu którego nikt z nas wcześniej nie słyszał. W jaki sposób można nakłonić małą dziewczynkę do mówienia obcym dialektem i przekonywanie, że jest mężatką i ma syna? Kto mógłby dokonać takiego oszustwa, i po co? O historii Santi Dewi było przez chwilę głośno nawet w chrześcijańskim, zachodnim świecie, ale przyszła druga wojna światowa i natychmiast o sprawie zapomniano. My jednak ustaliliśmy, co się z nią działo później. Santi Dewi wróciła do szkoły, i wyrosła na spokojną, opanowaną kobietę. Z Kedarem Natem, swoim mężem z poprzedniego wcielenia, utrzymywała kontakt listowny, ale ich korespondencja ograniczała się do serdecznych pozdrowień. Traktowała go jak kogoś w rodzaju osobliwego krewnego. Po ukończeniu studiów powróciła do Delhi. Wtedy zresztą ku wielkiemu niezadowoleniu rodziców zdecydowała, że nigdy już nie wyjdzie za mąż. Czuję się, jak wdowa. A według niepisanego prawa wdowa nie może powtórnie wychodzić za mąż. Zresztą nadal kocham swego męża, pamięć o nim jest dla mnie święta i nikt nie potrafiłby go zastąpić. Moja decyzja jest ostateczna. Najbardziej ciekawy wydaje się jednak czas, który spędziła Santi Dewi w zaświatach. Mówiła o nim niechętnie, gdyż obawiała się, że ta wiedza nie jest dla zwykłych śmiertelników. Przełom nastąpił dopiero wtedy, kiedy szwedzki badacz Stur Lonerstrand spotkał się z Santi Dewi. Wtedy była ona już dojrzałą kobietą, i zgodziła opowiedzieć mu o świecie po śmierci fizycznego ciała. Santi Dewi uważała, że poprzez swoje doświadczenie otrzymała klucz do poznania jednej z największych tajemnic świata. Dokładnie i szczegółowo zaczęła opisywać, co działo się z nią, gdy jako Ludżi Dewi zaczęła umierać podczas porodu. Śmierć nie następuje tak szybko, jak to się ludziom wydaje. Najdłużej pozostaje zmysł powonienia. Nie chciałam umierać. Bez przerwy modliłam się do Kriszny i powtarzałam mantrę, aby pozostać na Ziemi. I był to mój wielki błąd, bo gdyby nie moje prośby, z pewnością podczas następnych narodzin nie pamiętałabym swojego wcześniejszego wcielenia. Leżałam w szpitalu i wiedziałam, że muszę umrzeć, ale wciąż kurczowo trzymałam się życia. Byłam cały czas świadoma tego, że przestaje bić moje serce. I nagle poczułam się wolna i nieskończenie pomniejszona. Czułam się, niczym punkt w przestrzeni. A jednocześnie był we mnie cały wszechświat. Otoczyły mnie istoty, które znałam i kochałam. Wszystko było jednością. Myślę, że gdyby tu, na ziemi, ludzie zrozumieli, jak bardzo jesteśmy ze sobą połączeni, to nie robiliby sobie nawzajem krzywdy. Po śmierci bowiem uświadamiamy sobie związki, których nie dostrzegaliśmy podczas życia. Wiedziałam, że jest tam źródło nieskończonego dobra, niczym centralne słońce, którego nie widziałam, ale czułam, że istnieje. Nie byłam gotowa na połączenie z tym światłem, musiałam wracać na ziemię, aby dalej się uczyć. Mój rozwój nie był dokończony, taki bowiem jest sens wędrówki dusz, taki jest sens istnienia świata. Pamiętam wstąpienie w łono mojej matki, i potworny ból narodzin. Wiem, że kiedy znowu umrę, wrócę do tego cudownego światła. Nie boję się śmierci, bo ona nie istnieje… Wielokrotnie zadawano Santi Dewi pytanie, dlaczego akurat ona pamiętała swoje wcześniejsze wcielenie. Santi Dewi zawsze odpowiadała, że podczas śmierci prosiła Boga o to, aby pozwolił jej spotkać się z mężem w tym ziemskim świecie. Prośby jej zostały wysłuchane. „popełniłam błąd, za bardzo chciałam powrotu na ziemię” – mówiła. Ale Santi Dewi powiedziała także, że w życiu nie ma przypadku. Widocznie przez jej historię istota boska chciała dać ludziom informację o prawdzie o reinkarnacji, aby obudzić ludzi ze snu i trwania w niewiedzy. Czytając relację z rozmów z Santi Dewi możemy dowiedzieć się wielu szczegółów dotyczących prawa cyklu narodzin i śmierci. Jeżeli jest tak naprawdę, to świat wygląda zupełnie inaczej, niż myślimy. A oto fragment jej wizji świata, wizji kobiety, która pamięta swój pobyt w zaświatach. Na Ziemię powraca się do tego, kogo się kocha. Ludzie jednak bardzo często nienawidzą, a jest to wielki błąd. Od nienawiści się nie ucieknie, nie można uniknąć problemu, który mamy przed sobą. Zarówno szczęście jak i nieszczęście spotykają się ponownie. Nienawiść w zasadzie nie istnieje. Jest to raczej brak miłości, pustka oczekująca wypełnienia. Najlepszym sposobem niesienia pomocy innym miłość. Człowiek powinien zrozumieć, że otaczają go miliardy istot. Życie jest w kamieniu, w ziemi, w roślinie. Jest to pewien rodzaj drzemki, półsnu. Nieświadome życie, związana energia. Kamień nie wie, co robi – może jedynie ulegać pewnym przeobrażeniom. Roślina zaczyna bardzo, bardzo mgliście pojmować. Zwierzę pojmuje bez możliwości zrozumienia związków. Człowiek rozumie, zdaje sobie sprawę ze związków i może na nie wpływać. Potrafi myśleć, zadawać pytania i udzielać na nie odpowiedzi. Wciąż jednak nie rozumie własnej jaźni, istoty swojego istnienia. Ludzie zachodu zagubili się w pogoni za pieniędzmi, za które chcą kupić szczęście i miłość. Chcą za wszystko płacić nie wiedząc, że raj noszą w sobie. Odrzucają duchowość z pogardą i obojętnością. Jest to bardzo smutne i godne ubolewania…. Od redakcji: Wśród wszystkich zjawisk niewyjaśnionych, którymi zajmujemy się na codzień, reinkarnacja zajmuje miejsce szczególne. Jesteśmy przekonani, że jest to jedna z tych nielicznych spraw, które można by udowodnić w normalnym sądzie. Od dawna myślimy zresztą o wytoczeniu procesu (podobna sprawa miała miejsce w USA), podczas którego będziemy mogli przedstawić świadków, dowody, relacje, które pokażą ludziom, że „wędrówka dusz” jest czymś równie realnym, jak wschód czy zachód słońca. I że wielkim błędem jest traktowanie reinkarnacji przez pryzmat tej czy innej wiary, negowanie bo jest „niezgodna z tym czy innym dogmatem”, napuszanie się że to jedynie wydumany pomysł jakiś wschodnich sekt itp. Takie myślenie oczywiście rozumiemy, ale prowadzi ono naprawdę donikąd. Jako ludzie poszukujący odpowiedzi na pytanie „Jaki jest cel?” musimy uwzględnić sprawę reinkarnacji na podobnej zasadzie, jak fizycy muszą brać pod uwagę istnienie „prawa powszechnego ciążenia”. Można się oczywiście się z tym prawem nie zgadzać, można krzyczeć wniebogłosy że „to prawo jest wymysłem i z punktu widzenia mojego światopoglądu go odrzucam”, ale kiedy ktoś zrzuci nam na głowę cegłówkę to – chcąc nie chcąc – zgodzimy się, że prawo ciążenia jednak istnieje. Przypadki reinkarnacji zdumiewają, porażają, zadziwiają i w zasadzie powinno się je traktować oddzielnie. Wrzucanie je do „wspólnego worka” razem z tajemnicą jeziora Loch Ness, zagadką piramid czy YETI jest profanacją. Ludzie bowiem myślą – ot, kolejna ciekawostka. Fajnie o tym posłuchać audycji, fajnie poczytać książkę, tekst na stronach NAUTILUS-a, ale… co tam, mnie to nie dotyczy. Poza tym moja wiara wyklucza to zjawisko, więc będę to traktował jako ciekawostkę. A czy jest to prawda? Kto to wie… nikt tego nie wie. Otóż nie, drodzy czytelnicy Nautilusa! To nie tak. Wyobraźcie sobie, że znaleźliście się na Tajemniczej Wyspie. Waszem celem jest ustalenie odpowiedzi na kilka pytań: Skąd się tutaj znaleźliście? Jaki jest cel Waszego pobytu tutaj? Czy ktoś tu mieszka? Czy są inne wyspy? Tak naprawdę my wszyscy jesteśmy taką grupą dzielnych podróżników, którzy przedzierając się przez dziekie chaszcze poszukujemy odpowiedzi na pytania dotyczące naszej przygody na tej wyspie. Historie o reinkarnacji są niczym list, który ktoś pozostawił na naszej drodze… warto go przeczytać uważnie! I zastanowić się, tak jak my to robimy od wielu, wielu lat. I będziemy to robić dalej, nie zatrzymamy się!

    http://www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=571

    Lubię

  3. Ale obok tej nagonki reklamowo-farmaceutycznej pojawia się też wiele głosów na temat zdrowego trybu życia (kiedyś ich też nie było).

    Myślę, że reklamy coraz słabiej na nas oddziaływają a moda na zdrowie – na szczęście coraz bardziej 🙂

    Lubię

  4. Publikowałeś Jarku niedawno tekst na temat witaminy D3 i jej niedoborow jak rownież o tym jak przemysł farmaceutyczny robi nas w konia ukrywajac fakt co do zapotrzebowania przez organizm..
    Znalazłem poniżej tekst w komentarzach na FB.

    Homeopatia PL Nie do końca sprawa wygląda tak jak jest tutaj przedstawiana. Niedobor witaminy D3 prowadzi do określonych chorób (czytaj w wikipedii) na temat ktorych nie będę się rozpisywał. NIESTETY SUPLEMENTOWANIE U NIEMOWLĄT WITAMINY D3 PROWADZI DO PRZEDWCZESNEJ KALCYFIKACJI -ZWAPNIENIA. Obserwuje się w ostatnich latach podawanie przez pediatrów dużych dawek Vit D3 co skutkuje przedwczesnym wyzynaniem zębow, wczesnym zesztywnieniem tkanki kostno – mięśniowej. Na widok 4 miesięcznego niemowlaka, ktory juz ma żąbki i sztywno siedzi, a czasem i próbuje wstawać jesteśmy zachwyceni. BŁĄD!!! Dodam jeszcze,że u tych dzieci które były mnadmiernie lub w ogóle suplementowane Vit D3 przedwczesnie zarasta ciemiączko!! Dziecko ciągle rośnie, a mózg też musi mieć miejsce do gwałtownego wzrostu ! Rośnie cisnienie śródczaszkowe i zaczynają się problemy na poziomie OUN. Pamiętamy swoje dziecinstwo i dzieci którym nigdy nie podawano Vit D3 i wyrosły na ludzi o pieknej symetrycznej budowie. Przypominam sobie zdarzenie (często podróżuję), kiedy w Indiach wziąłem na ręce 7 miesięczne niemowle… byłem zdziwiony ich miękkością tkanki, wiotkoscią ciała dokladnie takie jakie pamietam z okresów młodosci kiedy miałem możliwość opiekowania się niemowlakiem . W obecnym czasie zarówno szczepienia ochronne jak i kalcyfikacja doprowadza do zesztywnienia , spastycznego zachowania mięsni ect. Pozdrawiam i fajnie sie składa, że są takie blagi jak KEFIR Cel jest ten sam …

    Lubię

  5. Pingback: Autor: Jarek Kefir Szczepienia dzieci: idealny przykład manipulacji danymi (fałszowania badań), powielany przez portal lekarski mp.pl – Dlaczego… ??? | Dlaczego...???

        • Witam, po prostu oddajcie sprawę do sądu jeśli znacie nazwisko, przechowujcie linki z oczerniającymi wpisami i inne dane, i zgłoście to z powództwa cywilnego. Nie ma co się bać że ta osoba jest prawnikiem – podejrzewam, że to kłamstwo w celu straszenia Was.

          Lubię

      • Oczyszczanie – polecam zgłębienie informacji na temat glonu chlorella pyrenoidosa. Jarek jesli chcesz mogę dostarczyć całkiem obszerny materiał na ten temat.

        Lubię

  6. Dyskusja o zdrowiu. W moim przekonaniu prowadzi donikąd. Albo jeszcze inaczej. Jest powodem pogarszania się stanu tegoż zdrowia (fizycznego) ponieważ prowadzi do pieprzonego dyskomfortu psychicznego, czyli dalszej utraty zdrowia. I ma jakiś sens tylko dla tych, którzy z jakiegoś powodu zdrowie utracili. I obawiają się śmierci bądź fizycznie bolesnych komplikacji aktualnego stanu zdrowotnego. Cała reszta powinna o takowej dyskusji zapomnieć. I tak jak ja żyć na ile się da. Ponieważ niezależnie od wszystkiego tak czy inaczej skazana jest na te wszystkie uwarunkowania, w których zmuszona jest wegetować. Oddychać śmierdzącym powietrzem, pić skażoną wodę, spożywać trujące artykuły spożywcze i… trudno wymienić tu co tam jeszcze. Po cholerę zamartwiać się jeszcze nad faktami, których i tak nie da się zmienić?

    Lubię

    • Mieszkam od wielu lat w Niemczech.Mam problem takiego rodzaju;anonimowa osoba ,niejaka
      Anna Kijak E-Mail:kijakannapoznan@gmail.com obraza,znieslawia i oczernia na portalu internetowym rodzine znanego polskiego lekarza i jego zone.Niestety nie znamy jej adresu,a
      pozatem przypuszczamy,ze nazwisko i Mail zostalo czasowo przez kogos innego utworzone.
      Prosze odpowiedz(poniewazn zaliczam Ciebie dom ludzi swiatlych)co mozna ewentualnie
      zrobic ?
      P.s.ta osoba podaje zawod PRAWNIK,ale ja Ciebie pytam jaki to „Prawnik” bedzie pisal oszczerstwa na portalach internetowych ??
      Pozdrawiam
      Dora

      Lubię

  7. „Dziś ważną kwestią jest to, by umieć rozróżniać, które informacje na temat zdrowia, medycyny, leczenia – są prawdziwe, a które nie.”

    Wyjątkowo słuszne spostrzeżenie.

    Pora na reset w mózgu w temacie medycyna oparta na fałszerstwie z XIX wieku- oszusta Pasteura i kontynuatora medycznego kłamstwa- Kocha.
    Czy ktoś chce mnie przekonać, że w XXI wieku NIE MOŻNA udowodnić istnienia wirusa? Podczas kiedy z kosmosu można dojrzeć jaka jest płeć owsika w pewnym miejscu. A wirus hiv został powołany do życia konsensusem naukowym:

    .http://wolna-polska.pl/wiadomosci/cala-prawda-aids-cz-ii-2014-06

    „Louis Pasteur (1822-1895) stwierdził, że chorobę wywołują wszystkie mikroorganizmy, zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz organizmu, i dlatego muszą być kontrolowane przez stosowanie szczepionek. Otrzymywał ogromne środki. Poparcie tego twierdzenia było okazją do zarabiania ogromnych pieniędzy jednocześnie szkodząc ludziom. Głównym źródłem funduszy Pasteura byli paryscy Rotszyldowie, zwłaszcza Gustave Rotszyld. Intensywna propaganda masońska zrobiła Pasteura sławnym. Na łożu śmierci (dla człowieka wychowanego w katolickim kraju najważniejszy moment), 28 września 1985 roku, wycofał się ze swojej błędnej, uproszczonej teorii następującymi słowami: „Mikroby są niczym, środowisko jest wszystkim!” Masoni nic nie zrobili żeby rozpropagować tę fundamentalną prawdę.
    W dziedzinie mikrobiologii medycznej, teoria Pasteura nadal stanowi podstawę walki z bakterią penicyliną i innymi antybiotykami.
    Na początku lat 1900, wielu wybitnych naukowców i patologów nałykało się zaraźliwych bakterii cholery w desperackiej próbie zmienienia myślenia elity rządzącej ich społeczeństwem. Nie wystąpiło nic gorszego niż lekka biegunka, chociaż w organizmach naukowców wykryto aktywną bakterię. Elita nie chciała tego zauważyć, gdyż mieli żywotny interes w kontroli mikroorganizmów szczepionkami”
    30 lat temu fałszywy dogmat na którym opiera się medycyna konwencjonalna próbował obalić dr Geerd Ryke Hamer. Opracował on na podstawie analiz 22 tysięcy dokumentacji medycznych oraz rozmów z pacjentami szpitala w którym pracował. Oraz swojej choroby nowotworowej.
    Doktor Hamer wyraźnie mówi, że każdy człowiek powinien sam zrozumieć mechanizm biologiczny jakiemu podporządkowane jest życie biologiczne na Ziemi. To jest możliwe. Na traumatycznych wydarzeniach z życia mojej rodziny, mojego męża, moich przyjacióół i znajomych potwierdzam prawdziwość tych reguł. Nowa Germańska Medycyna jest oparta na embriologii, histologii i etologii.
    Każdy kto ma, miał w rodzinie przypadek udaru, zawału, nowotworu powinien to przeczytać i starać się zrozumieć.
    5 reguł biologicznych NGM http://germanska.pl/

    „ Natura nie rozumie żartów, zawsze jest prawdziwa, zawsze poważna, zawsze dokładna, zawsze ma rację.” Goethe

    Może Pan Kefir się bardzo zniesmaczy moją końcową uwagą. Na skutek zrozumienia NGM zresetował mi się po 50 latach nie tylko pogląd na zdrowie ale i światopogląd. Dostrzegłam kompatybilność NGM z Dekalogiem. Choć dr Hamer, mimo tytułu mag theol tego nie dostrzegł, zarzucając judaizmowi i chrześcijaństwu złe podejście spraw zdrowia.

    Lubię

    • Zakłamanie medycyny jest od lat 30 XX w.
      Jak doszli w końcu – co jest przyczyną wszystkich chorób.
      Ale niestety wycofali schorzenie z diagnozy.
      Dlaczego ?
      Na początku pewnie faktycznie martwili się o dobro jednostki, ale przerodziło się o dobro koncernów.

      Lubię

  8. Czemu jedzenie sprawia, że chorujemy – Robyn O’Brien – napisy PL [TED Talks]

    Co takiego jest w dzisiejszym jedzeniu, a czego nie było w przeszłości, że organizm traktuje je jako coś z czym trzeba walczyć? Czy roślina uznana przez Ministerstwo Środowiska jako pestycyd, wytwarzająca swój własny pestycyd może mieć korzystny wpływ na nasze zdrowie?

    Lubię

  9. Śladowe ilości – napisy PL

    Film dokumentalny, którego motywem przewodnim jest tiomersal, antyseptyczny konserwant oparty na rtęci, opracowany przez naukowców z firmy farmaceutycznej Eli Lilly w 1927 roku, który nie ma wpływu na skuteczność szczepionek.
    Firma Eli Lilly przeprowadziła eksperyment na ludziach, w trakcie epidemii zapalenia opon mózgowych w Indianapolis w stanie Indiana. Wybrano podgrupę 22 osób i podano im jednoprocentowy roztwór tiomersalu. Jest to dawka, która zabijała zwierzęta w laboratorium. Podano go dożylnie. Wszystkie 22 osoby zmarły. Nie zauważono toksycznego działania, jednak stwierdzono, że chorzy zmarli na zapalenie opon mózgowych oraz to, że tiomersal ma bardzo niski poziom toksyczności dla ludzi. Jest to jedyne badanie bezpieczeństwa tiomersalu, jakie przeprowadzono.
    Wbrew powszechnym przekonaniom, nadal jest podawany dzieciom i kobietom w ciąży.

    Lubię

  10. Dr Weston Price w poszukiwaniu zdrowia – napisy PL

    Prymitywne społeczeństwa były świadome zależności między tym, co jedli, a ich własną reprodukcją, więc dla kobiet w ciąży sposób żywienia był starannie zaplanowany. Kiedy zastąpiono ich naturalną dietę komercyjną żywnością, można było zaobserwować nienaturalne ukształtowanie twarzy oraz podatność na pewne choroby.

    Lubię

  11. Zydowskie „fundacje” śmierci za wasze głupie goje podatki i składki w tej globalnej demonicznej wojnie chemiczno-biologicznej „sponsorowanej” przez czarnych magów farmacji, której szefem jest sam Netanjahu ! :

    https://www.facebook.com/srogi.lusnia/media_set?set=a.1637595136512828.1073741945.100007870714060&type=3

    https://www.facebook.com/srogi.lusnia/media_set?set=a.1637595136512828.1073741945.100007870714060&type=3

    Lubię

  12. Ukończyłem tłumaczenie artykułu dr Russella Blaylocka o tym jak każda szczepionka wpływa na mózg. Jeśli kogoś interesuje temat szczepień to jest to kolejna z lektur obowiązkowych. Poniżej fragment:

    http://szczepienia.wybudzeni.com/2016/03/29/jak-szczepionka-moze-uszkodzic-twoj-mozg-dr-russell-l-blaylock/

    Szczepienia i zapalenie mózgu

    Wiele badań wykazało, że podczas szczepienia zwierzęcia, ilość cytokin zapalnych organizmu nie tylko dramatycznie się zwiększa, ale również poziom substancji zapalnych w mózgu. Mózg posiada swój własny układ immunologiczny, który jest ściśle związany z układem odpornościowym organizmu. Główne komórki odpornościowe w mózgu nazywają się komórkami mikrogleju. Normalnie, te komórki mózgowe leżą w mózgu w stanie spoczynku z licznymi rozgałęzieniami. Gdy zostaną aktywowane, mogą się poruszać i podróżować między komórkami mózgu jak ameby (tzw. mikroglej amebowaty).
    W stanie spoczynku uwalniają substancje chemiczne, które wspomagają wzrost i ochronę komórek mózgowych oraz połączenia między nimi (dendryty i synapsy). Jednak po aktywacji, wydzielają duże ilości bardzo szkodliwych związków chemicznych w tym cytokin zapalnych, chemokin, dopełniacza, wolnych rodników, produktów peroksydacji lipidów oraz dwie ekscytotoksyny – kwas glutaminowy i chinolinowy.

    W istocie te komórki odpornościowe mózgu są po to, żeby zabić najeźdźców, ponieważ układ odpornościowy organizmu wysłał komunikat alarmowy o tym, że inwazja ma miejsce. W większości przypadków infekcji, ta faza aktywacji trwa nie dłużej niż od kilku dni do dwóch tygodni w czasie których układ odpornościowy skutecznie zabija najeźdźców. Gdy zadanie jest już wykonane, układ odpornościowy zostaje wyłączony, aby umożliwić ochłonięcie i naprawę w mózgu szkód wyrządzonych przez własny układ odpornościowy.

    To co naukowcy wiedzieli to to, że w okresie aktywacji ludzie na ogół czują się źle i to czego doświadczają przypomina depresję – stan zwany „zachowaniem chorobowym”. Większość z nas doświadczyła tego podczas choroby wirusowej – rzeczy takie jak niepokój, drażliwość, potrzeba odcięcia się od ludzi, problemy ze snem, zmęczenie i trudności z myśleniem.
    Badania wykazały, że istnieją dwie fazy tego „zachowania chorobowego”; jeden to objawy grypopodobne, a drugi późniejszy to wystąpienie objawów przypominających depresję, które mogą chwilę potrwać. Badania te również wykazały, że wszystkie te objawy występują z powodu wysokiego poziomu cytokin zapalnych w mózgu, pochodzących z aktywowanych komórek mikrogleju.
    Liczne badania wykazały, że po 50 roku życia, ludzie mają przesadzone i długotrwałe „zachowania chorobowe”, dużo częstsze niż osoby młodsze. Jest to jeden z powodów przez który wiele starszych osób może mieć objawy grypy jeszcze przez kilka miesięcy po ekspozycji.

    Istnieje także inne zjawisko immunologiczne, które odgrywa ważną rolę w uszkodzeniu mózgu związanym ze szczepionkami. Naukowcy odkryli, że kiedy zaszczepisz zwierzę to komórki odpornościowe mikrogleju w mózgu włączają się częściowo (tzw. uzbrajanie) to znaczy, że są w stanie podwyższonej gotowości. Jeśli układ immunologiczny zostanie wkrótce aktywowany (dni, tygodnie lub miesiące), to komórki mikrogleju zaczną wydzielać o wiele większe ilości niszczących substancji niż normalnie. Ta nadmierna reakcja może być bardzo destrukcyjna i sprawić, że będziesz czuł się bardzo przygnębiony.
    Pobudzanie układu odpornościowego szczepionką znacznie różni się od zarażenia chorobą zakaźną w sposób naturalny. Szczepionki składają się z dwóch komponentów – środek przeciwko któremu chcesz zaszczepić – na przykład wirus odry; oraz stymulant układu odpornościowego zwany adiuwantem immunologicznym. Te adiuwanty składają się z takich elementów jak związki aluminium, glutaminianu sodu, związków lipidowych, a nawet rtęci. Ich zadaniem jest to, aby układ odpornościowy zareagował tak intensywnie, jak to możliwe i tak długo, jak to możliwe.

    Badania wykazały, że takie adiuwanty z jednej szczepionki mogą powodować nadmierną aktywację immunologiczną nawet do dwóch lat. Oznacza to, że komórki mikrogleju w mózgu pozostaną również aktywne, wypuszczając z siebie niszczące substancje chemiczne. W rzeczywistości, jedno badanie wykazało, że pojedynczy zastrzyk z substancji aktywującej układ odpornościowy może spowodować nadmierną aktywację immunologiczną mózgu przez ponad rok. Jest to bardzo destrukcyjne.

    Lubię

  13. Prawda o raku – epizod 5 – napisy PL [Zęby, toksyczne szczepionki, homeopatia i emocje]

    Co zrobić, jeśli nie masz wyboru, czy ktoś wstrzykuje ci szczepionki zawierające znane czynniki rakotwórcze, toksyczne substancje chemiczne, które mogą powodować autyzm lub obrzęk mózgu, a nawet natychmiastową śmierć? To byłby problem, prawda?

    Mike Adams: Rodzicom mówi się: „Musicie poddać swoje dzieci tej interwencji, czy ci się to podoba, czy nie. ” To naruszenie na każdym szczeblu – od praw człowieka, godności ludzkiej, praw rodzicielskich, zdrowia dzieci, nawet genetyki niektórych dzieci, które są szczególnie podatne na te składniki szczepionki. Zakrawa to na ludobójstwo, jeśli się w to zagłębić…

    Ty Bollinger: Dlaczego wnosimy do dyskusji kwestie nazistowskich Niemiec, procesy norymberskie? Powodem jest to, że to samo co działo się wtedy, ma miejsce teraz.
    Przymusowe szczepionki, które są obecnie realizowane w niektórych stanach Stanów Zjednoczonych Ameryki są ekwiwalentem eksperymentów medycznych, które miały miejsce w nazistowskich Niemczech . Wierzcie lub nie, wielu skazanych zbrodniarzy wojennych w procesach norymberskich zostało następnie wysłanych w ciągu do Stanów Zjednoczonych i zaczęli pracować w kadrze zarządzającej największych firm farmaceutycznych w Stanach Zjednoczonych. To operacja Paperclip.
    Fritz ter Meer, który został uznany za winnego niewolnictwa i masowych mordów w Auschwitz pełnił zaledwie siedem lat w więzieniu, a potem został przewodniczącym zarządu w firmie Bayer w 1956 roku. Carl Krauch, członek wykonawczy IG Farben i szef gospodarki wojskowej Hitlera został uznany winnym masowych zbrodni. Był zaledwie sześć lat w więzieniu, a potem został przewodniczącym rady dla BASF. Jest to ta sama branża szczepionek, która dziś chroni i zatrudnia nazistowskich zbrodniarzy wojennych. Sam przemysł, który wyprodukował hitlerowskie komory gazowe został nabyty przez Bayer . Czy nadal chcesz tych szczepionek? Komu ufasz w kwestii Twojego zdrowia i zdrowia swoich dzieci ?

    Jon Rappoport: Co znajduje się w strzykawce? Masz wiele różnych substancji chemicznych, z których niektóre są oczywiście rakotwórcze, takie jak formaldehyd, na przykład. Masz aluminium, które jest bardzo toksyczne. Masz inne metale ciężkie. Masz nieznane składniki w szczepionkach, zarazki, których miało tam nie być, częściowe sekwencje genetyczne składników, które zostały tam umieszczone celowo bądź nie. I to wszystko jest tam w strzykawce, te toksyczne substancje chemiczne, zarazki i cała papka. W zasadzie mówisz do matki:
    „Spójrz, to jest to, co chcemy zrobić dla twojego dziecka, ok? Mam zamiar wykorzystać tę igłę ze strzykawką wypełnioną tymi rzeczami, które omawiałem wcześniej, które po prostu wstrzyknę w ciało twojego dziecka, które tak naprawdę nie ma w ogóle żadnego systemu odpornościowego, z wyjątkiem tego pochodzącego od ciebie, matki, i to będzie dobra rzecz.”

    Desiree Rover: Co często robię, gdy rozmawiam z rodzicami to: „widzisz to piękne zielone jabłko, które tu mam? Teraz mam zamiar wprowadzić do tego formaldehyd, wodorotlenek glinu, polisorbat 80, fenoksyetanol, to, tamto, i jeszcze coś”. Czy nakarmisz dziecko tym jabłkiem?

    Dr. Robert Scott Bell: Złożyli dzieci w ofierze na ołtarzu tego kościoła farmaceutycznego
    mistycyzmu za pomocą igieł dużych firm farmaceutycznych, jak ja to nazywam. Twierdzą, że jedynym sposobem na przetrwanie dzieciństwa jest jakoś wywołać sztuczną odpowiedź przeciwciał poprzez wstrzyknięcie toksycznej trucizny, której sam byś nie umieścił w butelce dla dziecka, a jeśli bys tak zrobił, to prawdopodobnie zostałbyś oskarżony o popełnienie przestępstwa – usiłowanie zabójstwa.

    Dr. Thomas Lokensgard: Który układ jest najważniejszym, układem odpierającym atak nowotworu? Większość osób powie, że to układ odpornościowy, prawda? Większość ludzi powie, że to absolutnie układ odpornościowy. Zgodziłbym się z nimi, ale potem patrzymy na układ odpornościowy, który składa się z serii gruczołów i organów, które sprawiają, że układ odpornościowy reaguje, a te gruczoły i organy są kontrolowane przez układ nerwowy.
    Układ nerwowy kontroluje układ odpornościowy.

    Mówi się, że dentyści są jedynymi lekarzami, którzy zostawiają martwą tkankę w organizmie.
    Jeśli wypełniasz kanały korzeniowe, one staja się martwą przestrzenią, a następnie są wypełniane bakteriami beztlenowymi.

    Dr. Daniel Nuzum: W 2011, w magazynie Time pojawił się artykuł. To jest główny nurt. Zaliczył fluor czy fluorek do grona 10 najbardziej toksycznych produktów chemii gospodarczej. Fluorek zakłóca metabolizm innych kluczowych składników, których potrzebujemy do wzrostu kości.

    Dr. Edward Group: Jod jest jedyną rzeczą, którą był wielce polecał dla każdemu, gdyż odkryliśmy, że jest kluczowy w procesie utleniania.
    Dr Brownstein po przebadaniu 9000 pacjentów stwierdził, że około 965 ma niski poziom jodu. A kiedy masz niedobór jodu, rak może być jedną z konsekwencji, a także każdy jeden pacjent rakowy powinien być na minimalnej dawce 10000-20000 mikrogramów jodu dziennie.

    Dr. David Brownstein: Torbiele maja swój początek, gdy pojawia się niedobór jodu. Jeśli ten stan trwa dłużej, robią się guzowate i twarde. Jeśli trwa to jeszcze dłużej, stają się rozrostem – tkankami hiperplastycznymi, które są prekursorami raka. I mówię, że jest to następstwo niedoboru jodu. Dobra rzeczą na temat jodu jest to, że ma właściwości apoptyczne, co oznacza, że mogą powstrzymać komórkę rakową przed dalszym rozdzielaniem się, rozdzielaniem, rozdzielaniem, zanim kogoś zabije.

    Lubię

  14. Witam serdecznie
    Jestem chory na kardiomiopatię przerostową. Mam 20 lat i choroba realnie zagraża mojemu życiu. W skrócie ściana lewej komory mojego serca jest za gruba i serce ” nie ma siły” pompować krwi. Mam wszczepiony kardiowerter-defibrylator (ICD). Profesor, który mnie leczy wyklucza jakąkolwiek możliwość wyleczenia tej choroby (podłoże jest podobno genetyczne, kilka osób z rodziny również choruje), jedyne co można zrobić to przyjmowanie betablokerów i „oszczędny tryb życia”.
    I tu drodzy czytelnicy mam do Was pytanie: czy wyleczenie jest faktycznie niemożliwe ?
    Postanowiłem poszperać na ten temat. Otóż według Pana Jana Kwaśniewskiego moja choroba jest spowodowana nieprawidłowym żywieniem. „Paliwo” złożone głównie z węglowodanów (sporo prostych) nie odżywia serca odpowiednio i aby sprostać temu musi pogrubić ściankę aby wytwarzać odpowiednie enzymy. Gdyby w diecie było dużo nasyconych kwasów tłuszczowych, podobno choroba „się cofa” a powodu wysokiej jakości „paliwa”. Dieta ta nazywa się Dieta Optymalna.
    Po drugie przeczytałem Potęgę Podświadomości i Ukrytą Moc Josepha Murphy. Z tych książek jasno wynika (co wzbudza oczywiste obawy co do wiarygodności), że wylecenie jest zupełnie możliwe stosując techniki zawarte w książce.
    Chciałbym zapytać Was. Czy jest taka możliwość abym był zdrowym człowiekiem ? Według medycyny uniwersyteckiej nie. Szukam pomocy, bo mam 20 lat i chyba sami rozumiecie.

    Pozdrawiam serdecznie, Karol

    Lubię

    • Drogi Karolku!!!!!!!
      Pij bardzo duzo pokrzywy i mniszka lekarskiego / zwany mleczem/ . Mam 64 lata, pije duzo ziół, odzywiam sie mądrze i na nic nie choruje, moge ,,gory przenosic,,. Tak wyglądasz i tak się czujesz jak sie odzywiasz. Ja jestem pewna, ze naturalnie sie szybciej wyleczysz niz chemią. Zyczę ći wiele zdrowka i wytrwałosci!!!!! Ewa

      Lubię

  15. Zarazkowa teoria chorób stara się wyjaśnić to, że choroby powodowane są przez zarazki. Próbuje wyizolować i skondensować wszystko do pojedynczego łańcucha zdarzeń prowadzącego do choroby. Narażenie na patogen „A” powoduje chorobę „B” z objawami „C”, która może być leczona farmaceutycznym środkiem „D” lub można jej zapobiec szczepionką „E”.
    To może działać w probówce lub w izolowanym laboratorium pełnym mysz lub szczurów, ale w realnym świecie w którym żyjemy, nie zdaje egzaminu z identyfikowania realistycznych poziomów możliwych szkód lub dania nam lekarstwa na powszechnie występujące choroby.
    Badania przeprowadzane przez firmy farmaceutyczne nie analizują interakcji z tysiącami toksyn w środowisku.
    W poprzednim artykule omówiłem potencjał zeta oraz to dlaczego ładunek elektryczny we krwi musi być silnie ujemny, aby uniknąć zlepiania ze sobą komórek krwi. Widzieliśmy, że kiedy potencjał zeta spada w kierunku neutralnego zakresu, komórki krwi przestają się wzajemnie odpychać i rozpoczyna się sklejanie. Stwarza to sytuację, w której przepływ krwi staje się ślamazarny.
    MASS (Zespół Spektrum Niedotlenienia Mouldena) jest nowym odkryciem medycznym opracowanym przez dr Mouldena. Opisuje ono, że istnieją sytuacje w których zagęszczenie i krzepnięcie krwi nie podąża według trzech klasycznych dróg krzepnięcia opisanych w Triadzie Virchowa.
    Reakcja MASS technicznie nazywana jest nadmierną niespecyficzną hiper stymulacją układu odpornościowego. Cechuje ją niezwykle wysoki poziom krwinek białych we krwi co powoduje jej zagęszczanie i zlepianie się na poziomie naczyń włosowatych. Konsekwencją tego są mini udary, które niszczą normalne funkcjonowanie układu nerwowego oraz narządów. Pomimo tego, że obniżony potencjał zeta i MASS, oba powodują problemy z krążeniem w mikro naczyniach krwionośnych oraz mini udary, to ich mechanizmy różnią się.
    Nadmierna niespecyficzna hiper stymulacja układu immunologicznego powoduje uwolnienie do krwiobiegu dużej liczby białych krwinek. Przyczynia się to do zagęszczania i zwiększonej krzepliwości krwi, ponieważ białe krwinki są dwa razy większe od czerwonych krwinek i nie mogą przejść przez najmniejsze naczynia włosowate. Efektem tego jest to, że niektóre białe krwinki zatykają obszary graniczne w naczyniach włosowatych.
    Obecność dużej liczby białych krwinek przy wejściu do kapilara uniemożliwia czerwonych krwinkom przedostanie się przez niego. Zapychają one punkty wejścia do najmniejszych naczyń włosowatych i powodują niedokrwienie.

    Zespół Spektrum Niedotlenienia Mouldena

    Lubię

  16. Ten artykuł omawia potencjał zeta i chemie koloidalną [krwi]. Co może być interesujące szczególnie dla każdego kto zajmuje się badaniem żywej kropli krwi. Koncepty te pomogą nam zrozumieć, jak szczepionki powodują uszkodzenia i choroby.
    Lekarze nie są już dłużej uczeni na temat potencjału zeta [potencjał elektrokinetyczny] i chemii koloidalnej, ale w latach 40-tych było kilku doktorów, którzy byli badaczami w tej dziedzinie. Ta wiedza medyczna ostatecznie popadła w zapomnienie. Jednak z pomocą dr Franka Hartmana Andrew Mouldenowi udało się ją zastosować i zrozumieć dzięki niej jakie uszkodzenia powodują szczepionki.
    Istnieje około 100.000 kilometrów kapilar [naczyń włosowatych] w organizmie człowieka.
    Kiedy pojawi się zakrzep lub inny rodzaj niedrożności tętnicy lub w kapilarze, a krew przestaje poruszać się do przodu w tym miejscu. Powoduje to, że komórki i tkanki w tym obszarze, które powinny przyjmować krew bogatą w tlen zaczynają się dusić. Wszystkie komórki wymagają stałego dopływu świeżej krwi, aby pozostać przy życiu. Jeśli przerwanie dopływu krwi i w dalszej kolejności brak tlenu przedłuża się to komórki zaczynają umierać.
    Pojęciem opisującym stan braku tlenu w grupie komórek nazywamy niedokrwieniem. Gdy niedokrwienie dzieje w mózgu, nazywany to wtedy udarem. Udar jest najczęściej kojarzony z mózgiem, ale udar może zdarzyć się w każdym narządzie organizmu.
    Zawał serca to zatkanie naczyń krwionośnych, które dostarczają tlen do serca. Niedokrwienie serca jest udarem serca. Jest to poważny stan zagrażający życiu.
    Niedokrwienie w jelicie również jest udarem. Udar może przydarzyć się zarówno w dopływie krwi do jelita grubego jak i cienkiego. Udar jelita jest niedokrwieniem krezkowym.
    Historycznie dr Rudolf Virchow ma swoją zasługę w odkryciu zatoru płucnego lub zakrzepach krwi, które tworzą się w żyłach nóg i przechodzą do płuc gdzie powodują uszkodzenia. Dr Virchow zrozumiał, że przepływ krwi, krzepnięcie krwi i uszkodzenia przepływu krwi są bardzo istotne dla zrozumienia chorób.

    Jak szczepionki powodują mikrouszkodzenia układu krwionośnego – dr Andrew Moulden

    Lubię

  17. Znalazłem coś o dobroczynnym wpływie KEFIR -u . Bo kefir to nie jest zwykłe mleko. To jest mleko takie nietypowe. Nazywa się kefir, bo francuski uczony nazwiskiem Kefir był w Tybecie w XIX wieku i tam u Mongołów podpatrzył, jak oni zeskrobywali dziwny śluz ze ściany jaskini, dodawali to do mleka, które bardzo się zsiadało. Miało taki specyficzny smak. Zauważył, że po tym mleku bardzo dobrze się czuje jego przewód pokarmowy.

    6) Przyjechał do Francji – zbadał to bliżej pod mikroskopami i okazało się, że to nie śluz, ale rodzaj grzyba skalnego. Grzybki Kefira zakwaszając mleko, polują na bakterie. Ponieważ odżywiają się bakteriami gnilnymi, polując, oczyszczają mleko z wszelkich brudów. Druga sprawa – rozwijając się w tym mleku – wytwarzają mlekowy kwas chemiczny odwrotnie złożony, który tak potrafi oczyszczać nasz organizm, że nawet trupi jad rakowy usuwają.

    Jeżeli ktoś choruje na raka i pije 3 razy dziennie kefir po pełnej szklance, to ma o połowę toksyn rakowych mniej w swoim krwiobiegu. Tak bardzo ważna to substancja. A gdy grzybki Kefira wypijemy z mlekiem, to robią one w naszym żołądku, w kiszkach, to co robiły w garnku mleka – polują na wszystkie bakterie dla nas niepotrzebne – wymordują je tak dokładnie, że nie pozostanie ani jedna paskudna bakteria, która przyniosłaby nam szkodę. Dlatego w każdym domu powinien być specjalny garnek do zakwaszania kefiru.

    Lubię

  18. Witaj Jarku. Przeglądając ostatnie artykuły, natknęłam się na sformułowanie, iż samopoczucie i poziom energii życiowej ma związek z konfiguracją podświadomości. Czyli co, dieta bezglutenowa i suplementy i tak zbyt wiele nie pomogą? Czy mógłbyś rozwinąć tę myśl? Bo czytam regularnie i jeszcze nie widziałam tematu albo mi umknął. Przydałby się artykuł właśnie o tym…
    Pozdrawiam serdecznie
    Stała czytelniczka

    Lubię

  19. Witam serdecznie.

    Chciałbym poprosić o poradę dotyczącą wyboru kwasu nikotynowego.

    Znalazłem dwa produkty w internetowych sklepach.
    Pierwszy w sklepie z odczynnikami, drugi (uwaga) w sklepie dla zwierząt.

    Jak wiadomo bądź nie, w sklepach dla zwierząt można dostać produkty lepszej jakości niż te produkowane dla ludzi… stąd pytanie do Ciebie Jarek i do Państwa. Czy porównane produkty są równorzędne czy może któryś jest lepszy/gorszy?

    PS Dodam, że od ponad roku stosuje wit. C (kwas l-askrobinowy spożywczy) zakupiony właśnie w sklepie dla zwierząt. Był to najlepszy produkt jaki udało mi się wyszukać. Jestem zdrowy, więc działa. Wit. C to oczywiście nie wszystko, ale jest bardzo istotna. Jednak to pytanie dotyczy kwasu nikotynowego z którym mam mały problem.

    Proszę o odpowiedzi, życzę przyjemnego dnia 😉

    Lubię

Skomentuj artykuł:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s