Kategoria: Zdrowie i choroby

JAK NIE ZWARIOWAĆ W ŚWIECIE OGROMNYCH PRZEKRĘTÓW I TEORII SPISKOWYCH?!


Ma miejsce ogromny wzrost świadomości. Ciągła ewolucja i udoskonalanie są nadrzędnym celem natury jak i człowieka. Choć świat wydaje chwiać się w posadach, to wszystko jest na dobrej drodze. Stare struktury systemu dezaktualizują się, „gniją od środka”, a potem rozpadają, będąc zastępowane innymi, nowszymi i bardziej wydajnymi. Często musimy przepracować jakąś bolesną lekcję, zanim coś sobie uświadomimy.

Od wspólnoty jaskiniowej, dzięki monoteistyczny religiom przeszliśmy do stworzenia cywilizowanego społeczeństwa przemysłowego. W XX wieku dostaliśmy srogą lekcję związaną z krwawymi dyktatorami, z obłędnymi doktrynami, i z wiernością władzy i ślepym posłuszeństwem wobec autorytetów. Ideologie spowodowały niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi. Do dziś nie podnieśliśmy się do końca po drugiej wojnie światowej.

W książce, filmie i w serialu o tytułach: „Opowieść podręcznej” jest pokazany szokujący przykład dystopii – piekła na Ziemi. W wyniku zanieczyszczenia środowiska i zagłady biosfery dramatycznie maleje płodność i przyrost naturalny. Konserwatywna ortodoksja staje się jedynym prawem, przy czym przybiera ona postać która jest nie do wyobrażenia nawet dla najbardziej zatwardziałych dzisiejszych konserwatystów. W tym apokaliptycznym świecie kobiety nie mają żadnych praw i są zmuszane do zachodzenia w ciążę z „komendantami”. Tutaj link do opisu serialu [LINK], a tutaj możecie kupić książkę w formie papierowej i elektronicznej [Tania Księgarnia PL – LINK]

Po II wojnie światowej powstało wiele takich dzieł, także w nowym gatunku SF (Science Fiction – fantastyka naukowa). Przepowiednie George Orwella były dość skromnym dziełem z tej długiej i bogatej serii. Z tymi książkami czy filmami jest tylko jeden problem. Ludzie uważają, że są one ostrzeżeniem przed tym, co może nadejść. Nie do końca jest to prawdą. Ponieważ są one ostrzeżeniem przed tym, co już było, i co może znowu nadejść. Jest to ostrzeżenie przed pewnym błędem, jaki popełniają społeczeństwa – właśnie błędem uległości i posłuszeństwa wobec autorytetu.

Echa ideologii i walk pomiędzy nimi pobrzmiewają do dziś. Czyż dzisiejsi lewicowcy nie uniknęli dawnych, mrożących krew w żyłach błędów? Zgoda, jesteśmy bardziej cywilizowani, nie ma już obozów, walk, spadających bomb.. Ale czyż mechanizm fanatyzmu i niszczenia przeciwników nie pozostał? Ludzkość dostała nauczkę, że do worka o nazwie: „aktualne normy społeczne i prawne” można włożyć każdą, nawet najbardziej idiotyczna i zbrodnicza rzecz. A potem można zrobić z tego ideologię, następnie – zrobić z tego prawo, by pod koniec mordować miliony czyniąc ludziom piekło na Ziemi. Dostaliśmy w spadku ufność autorytetom i liderom, co zostało boleśnie wykorzystane. Gdyż obłędni ideolodzy i tyrani korzystali z naszej naiwności, dobrotliwości i głupoty.

Obecnie ze ślepej ufności wobec autorytetów powoli, acz nieubłaganie popadamy w drugi biegun. Bo ludzkość tak już ma, że lubi miotać się między skrajnościami, w taki sposób się rozwijając. Obecnie popadamy w biegun ciągle narastającej nieufności, podejrzliwości czy wręcz spiskowej paranoi. Obok słusznych i niezwykle potrzebnych demaskacji przekrętów w medycynie, nauce, polityce, w ekonomii, u banków i korporacji, pojawiają się teorie spiskowe, które przyprawiają o zawrót głowy. Wiele teorii określanych jako „spiskowe” to rzeczywiście albo dzieło fantazji, albo produkt chorego psychicznie umysłu.

Wiele tych teorii przez dziesięciolecia rośnie i rośnie coraz bardziej. Pojawiają się rzekome nowe „dowody”, które żadnymi twardymi dowodami jednak nie są. Pojawia się coraz więcej autorów i wyznawców. Teorie te z biegiem dziesięcioleci robią się tak potężne, że zaczynają żyć własnym życiem i stają się „memami kulturowymi” a z czasem także pop-kulturowymi. Tak się stało z UFO, choć do dziś nie ma ani jednego dowodu na to, że są to statki pozaziemskie pilotowane przez pozaziemskich pilotów. Za to są dowody że UFO może być czymś w rodzaju „zbiorowej histerii”, wytworem naszej ogólnoludzkiego, zbiorowego umysłu, który Carl Gustav Jung nazwał „nieświadomością zbiorową”. Pisałem o tym tutaj [LINK].

Badając teorie spiskowe domagaj się realnych dowodów. Ulotka opisująca skutki uboczne lekarstw to dowód realny. Tak samo lista składników szczepionek, które są toksyczne, i badania nad nimi. Oczywiście z jednoczesnym zastrzeżeniem, że teraz pieniądz dyktuje wynik badań. Istnieją też dowody na to, że ekonomia jest jedną wielką manipulacją. Jednak czy są realne dowody na istnienie zjawiska chemtrails? Chmury z samolotów pasażerskich wkurzały ludzi, bo zasnuwały niebo, i przed wieloma laty ktoś wymyślił teorię, że to są samoloty wojskowe. I że rozpylają one na niebie toksyczne odpady, które potem spadają na ziemię i nas trują.

Jednak na tę teorię nie ma żadnych realnych dowodów. I tu mnóstwo Czytelników może się oburzyć i powiedzieć, że jak mogę tak pisać. Ale czym byłby tu realny dowód? Realnym dowodem byłaby tutaj ekspedycja w kierunku takich samolotowych chmur, pobranie z nich próbek, rzetelne przebadanie i podanie ich składu chemicznego. Zrób takie ćwiczenie – znajdź w necie skład chemiczny chemtrails i jakie laboratorium zbadało próbkę. Nie znajdziesz czegoś takiego. Za to mnóstwo jest rzekomych „dowodów”, które okazały się nieprawdziwe. Bo zamiast zdjęć przedstawiających pojemniki ze złowrogimi truciznami rozpylanymi na niebie, w necie umieszczano zdjęcia z poczciwymi zbiornikami na wodę, które są w każdym samolocie. I podpisywano je, że są to zdjęcia złowrogich trucizn chemtrails.

Wielką popularnością cieszy się medycyna naturalna. Bo ta medycyna klasyczna, tabletkowa, zawiodła, i wie to każdy chory na „trudną”, czyli cywilizacyjną chorobę – np Hashimoto. Z drugiej strony, ta medycyna naturalna także nie jest doskonała i także zawodzi w leczeniu tych trudnych chorób. Które, wg opinii niektórych, są tak naprawdę „chorobami duszy”, czyli powstają na skutek zranień, traum, zablokowanych i wypartych emocji i uczuć, niezrealizowania swojego przeznaczenia. Jest też tyle interpretacji w tej medycynie naturalnej. Że witamina C tylko lewoskrętna. Ale nie, zaraz ktoś powie, że witamina C to tylko lewoskrętna, ale tylko z owoców, bo syntetyczna szkodliwa. Pomijam już fakt, że w sprzedaży jest wyłącznie lewoskrętna forma witaminy C, i że jako pasjonat chemii naprawdę nie wiem, czym niby różni się kwas L-askorbinowy syntetyczny od tego z owoców.

Medycyna naturalna może pomóc w wielu chorobach, np poprzez zmianę diety, zioła, witaminy. Branie witaminy D3 razem z K2 (prawie) nikomu nie zaszkodzi, a większość tego potrzebuje, bo 90% Polaków ma w zimie niedobory. Magnez też można sobie brać, a jak się jest lekko nerwowym, to jakieś ziółka nie zaszkodzą. Medycyna naturalna może pomóc uniknąć nam „terapii”, które nie tylko nie pomagają, ale wręcz szkodzą. Przykład to szczepienia i statyny. Ale w wielu chorobach ta medycyna naturalna też nie zadziała.

Osoby chore na te trudne cywilizacyjne choroby, muszą sobie radzić na różne, nie tylko naturalne sposoby, łącznie z braniem hormonów czy syntetycznych lekarstw od farmacji. Łatwo się mówi o tym, że witamina C leczy wszystko, łącznie z rakiem, gdy jest się młodym, pięknym i zdrowym. Trudniej gdy masz rzeczywisty problem, którego żaden lekarz ani naturapeuta nie umie rozwikłać. Zdrowie człowieka doskonale oddaje stan tego, jak wiele na świecie jest obszarów nieświadomości. Ciągle poznajemy naszą wiedzę o świecie, redukując tę nieświadomość na rzecz świadomości. A na to składa się też poszerzanie wiedzy o zdrowiu, i przy okazji walka z mitami i korupcją w medycynie czy farmacji.

W medycynie naturalnej i dietetyce panuje istny „szał szkodliwości”. Wszystko jest szkodliwe, wszystko jest zatrute, toksyczne. Wszędzie straszą nas nagłówki o toksyczności jaj, mleka, warzyw, owoców, kawy, dosłownie wszystkiego. Aż można zadyszki od tego dostać. Normalnie wszystko szkodzi! Czy mamy więc owijać się w dywan i zacząć powoli czołgać w stronę cmentarza? Przecież nawet.. tlen jest toksyczny! Proces oddychania tlenowego powoduje ekstremalne obciążenie dla organizmu, m.in. przez powstawanie toksycznych wolnych rodników! To trochę tak, jak z korozją na blachach samochodów. Tam też jest udział tlenu. Więc mamy zaprzestać oddychać i.. umrzeć?! No i życie jest niebezpieczne samo w sobie, z racji swej natury. Więc jak tu żyć?!

Spokojnie.. Tak, niektóre rzeczy trują obiektywnie, i to trują tak, że wręcz zabijają organizm. Ale czym sobie „zasłużyły” np poczciwe jajka? Mimo wszystko ta „paranoja szkodliwości” to bardzo pozytywne zjawisko. To dobrze, że pisze się o szkodliwości różnych rzeczy, to dobrze że pojawia się coś, czego nie było. Czyli pojawia się społeczny nacisk i kontrola korporacji, banków, rządów, producentów żywności i lekarstw. Dziś normą nawet w marketach są produkty eko i bio. I ja z tego korzystam, kupując obok kilku produktów eko, także wiele tych tradycyjnych.

Jednak kiedyś w marketach nie było ani jednego takiego produktu, bo nie było tego społecznego nacisku. Zrozum: jeśli społeczeństwo daje przyzwolenie, to będzie wyzyskiwane (drapieżny kapitalizm), oszukiwane (demagodzy lewicy i prawicy), i trute (przez farmację i koncerny spożywcze). To bardzo dobrze, że niezależni autorzy, często w bardzo przerysowanej czy wręcz „wariackiej” formie alarmują o wielu przykładach zła, niesprawiedliwości, cierpienia. Bez tych wszystkich skrajności które czasami śmieszą, czasami szokują, a czasami przedstawiają smutną prawdę, nie będzie możliwy dalszy postęp.

Jest naturalną, ewolucyjną koleją rzeczy, że społeczeństwo zaczęło obcować z najbardziej szalonymi, spiskowymi i oszołomskimi doktrynami. Spowodowało to nienotowane nigdy w historii nasilenie atmosfery wzajemnej podejrzliwości i nieufności. Zaufanie mas wobec dotychczasowych autorytetów i liderów zostało nadszarpnięte jak nigdy wcześniej i zdewastowane.  Liderzy ludzkości, korzystając z prawa „niepodważalności”, dyktując obowiązujące normy społeczne i stojąc na straży ich przestrzegania, zawiedli, doprowadzając ludzkość do beznadziei i rozpaczy, a planetę na skraj przepaści.

System musi przejść reformę, tak, jak zmieniło się wiele systemów przed nim. Ostatecznie to ewolucja i rozwój są jednymi z najważniejszych praw wszechświata. Natura to mądry i samoświadomy organizm, który dąży do coraz szerszego poznania i do coraz lepszego funkcjonowania. Choć obecny świat chwieje się w posadach i wielu ludzi lęka się o jego przyszłość, to wszystko i tak się naprostuje, bo wszystko jest i tak na dobrej drodze.

Człowiek zawsze jest częścią bardziej złożonych systemów. W kolejności: rodziny, rodu (w tym przodkowie i krewni), narodu, cywilizacji, ludzkości. Cała ludzkość jest częścią systemu większego, czyli żywej biosfery planety, a ta zaś – częścią wszechświata. Życie jest jak mgnienie skrzydeł motyla. Dotychczas ład moralny i porządek społeczny zapewniały wielkie światowe religie i pomniejsze doktryny. Ale one upadły. W tym życiu i w tych czasach mamy możliwość poszerzenia naszej wiedzy i jej aktualizacji. Mamy niepowtarzalną szansę zgłębienia tajemnicy wszechświata, w tym dostrzeżenia tego, co było dotychczas znane tylko Wielkim Wtajemniczonym, którzy przez tysiąclecia strzegli i przekazywali światło wiedzy.

Ten artykuł jest kontynuacją poprzedniego artykułu na ten temat, w którym podejmowałem zbliżoną tematykę:
Trwa szaleństwo idei i doktryn ale ludzkość wkrótce się z niego przebudzi!

Tematykę teorii spiskowych podejmowałem także w moim cyklu artykułów „Illuminaci i Ty”:

Czy tajemniczy „agenci ewolucji” zakulisowo wpływają na losy Ziemi?
Kim naprawdę są Illuminaci? Jaka rzeczywista konspiracja kryje się za tą tajną organizacją?!
Illuminata ujawnia szokujące fakty o tajnym stowarzyszeniu rządzącym światem!
Czego nie wiesz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!
Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

CZY TECHNIKA JEST ZŁA A NATURA DOBRA?! TO NIE JEST TAKIE PROSTE!


Temat technologii i nauki budzi ogromne kontrowersje u Czytelników mediów niezależnych. A tam, gdzie kontrowersje i zakazane tematy, tam wkraczam ja, by Ci je demaskować. Wszyscy znamy zakłamanie wielu dziedzin nauki, które przyjęły narzucony przez elity liberalny konsensus, tracąc zaufanie społeczne. Wiemy o korupcji i zakłamaniu w medycynie, fałszowaniu badań, toksycznych lekach. Wiemy o katastrofalnym działaniu przemysłu na przyrodę. Z drugiej strony, technologia umożliwiła nam zdobywanie wiedzy i poszerzanie świadomości. To dzięki technice większość z nas w ogóle żyje. Bo dawniej, gdy czasy były bardziej „bio” i „eko”, 40% dzieci ginęło przed 18 rokiem życia, bo nie było antybiotyków, operacji chirurgicznych czy odpowiedniej higieny.

Zawsze tam, gdzie jest dobra infrastruktura, dobry poziom techniki i większa zamożność społeczeństwa, tam następują też pozytywne zmiany. Takie jak większe ucywilizowanie norm społecznych, poluzowanie obyczajów, większa tolerancja i empatia. Także większe uduchowienie i większa świadomość są nierozerwalnie związane z technologią i zamożnością. Tej zależności nie chcą widzieć radykalni zwolennicy powrotu do natury, często związani z różnymi nurtami new age. Często też są oni zwolennikami medycyny naturalnej w jej najbardziej radykalnej formie. Tych radykalnych ludzi nazywam: „eko-gajanami”.

Eko-gajanie nie postulują jednak uwolnienia nowoczesnych technologii by zastąpić w ten sposób przestarzałe technologie szkodzące przyrodzie. Bo skażenie środowiska jest dramatyczne, wymieranie biosfery jest faktem, a zmiany klimatyczne przybierają już katastrofalne rozmiary. I to jest fakt, dlatego potrzebujemy nowych, czystych technologii, harmonii przyrody i techniki. Ale oni postulują niemal całkowity powrót do pierwotności. Na przykład wyrażają oni nadzieję, że słońce wygeneruje silny rozbłysk CME który zniszczy urządzenia elektryczne na całej Ziemi i cywilizacja wróci do wczesnego XIX wieku, i zacznie się wspaniale, pierwotnie rozwijać.

Niedobór technologii powoduje barbarzyństwo?

To już według mnie jest totalną bzdurą, gdyż wszelcy uduchowieni powinni dziękować, że choć na króciutką chwilkę (od 1945 roku i potem silniej od 1989 roku) nasza cywilizacja odeszła od okrutnych, barbarzyńskich wzorców. Wzorców tak bardzo „eko” – bo popatrzmy logicznie, ludzie z epoki jaskiniowej, choć nie dożywali nawet 30 roku życia, byli w 100% eko i bio.

Islam, Afryka, Azja, to tereny, gdzie bardzo brakuje technologii, stąd ciągle są kultywowane stare, barbarzyńskie tradycje i praktyki. To nie chrześcijaństwo ani nie amerykańskie krzewienie demokracji pokona barbarzyński islam. Islam zostanie pokonany przez technologię, w tym przez coraz większy dostęp do informacji. Informacja jest cudem. Kiedyś by poznać tajniki wiedzy o duchowości, trzeba było albo doznać spontanicznej illuminacji jako jakiś mnich czy czarownica, albo być członkiem tajnej organizacji strzegącej przez te ciemne wieki arkana wiedzy dla przyszłych pokoleń.

Dziś w smartfonie, urządzeniu tak krytykowanym i znienawidzonym w środowisku niezależnych mediów, masz wszystko. A raczej możesz mieć wszystko, bo tylko od człowieka zależy, czy wykorzysta to urządzenie w dobry sposób, czy zły. Sam mam w pamięci swojego telefonu kilkanaście wartościowych książek w formie e-book. Czytuję je w wolnej chwili, np podczas jazdy pociągiem. Afrykanin czy muzułmanin może dzięki informacji zdobyć świadomość, że można inaczej, że wcale nie trzeba żyć tak surowo i tradycyjnie.

Realia natury i słabe ludzkie ciała

Realia natury, jakaś wymiana barterowa już były, we wspólnotach jaskiniowych czy w późniejszych wspólnotach plemiennych. Nie ma do tego powrotu, bo celem natury nie jest cofanie się, ale ciągła ewolucja. Globalna świadomość, do której powoli i z ogromnym trudem dążymy, nie będzie przypominać ludzi odzianych tylko w listek figowy, mieszkających w szałasach. Ale będzie przypominać kosmiczne miasteczko, z jednoczesnym miejscem dla natury. Z podróżami na księżyc, z rakietami, superszybkimi pociągami, z sztuczną inteligencją i robotyką.

Bronią zwierząt są kły, szpony, zębiska, rogi, silne łapy czy kończyny, kopyta, żądła z jadem itp itd. Ludzkie organizmy ich nie mają, ludzkie ciała są ekstremalnie wręcz delikatne. Zwierzę przetrwa 20-stopniowy mróz, bo ma sierść i zapas tłuszczu. Dla człowieka bez domu, bez ogrzewania i bez odzienia, całego nagiego, a więc człowieka w 100% eko, oznaczałoby to śmierć w ciągu góra godziny z wychłodzenia. Potrzebujemy technologii, by przeżyć. Technologii w postaci: odzienia, ogrzewania, dachu nad głową.

Ludzie nie mają też kłów, ogromnych zębisk czy odpowiednich kończyn, by chwytać a następnie pożerać pożywienie. Nie mamy „broni” typowo zwierzęcych. Naszą bronią umożliwiającą przeżycie jest umysł, i w dużo mniejszym zakresie – dwunożny, wyprostowany chód i bardzo zręczne, choć też delikatne dłonie. A umysł ma tworzyć technologię. Już pierwszy małpolud z gatunku Homo Sapiens te 200.000 lat temu, gdy zaczynał się eon antropocenu, wziął do ręki patyk i zaczął go używać. Był on pierwszym „technologiem-naukowcem”. Wynalezienie ognia, koła czy odzienia ze skóry niedźwiedzia też było technologią, w jej ówczesnym przejawieniu.

Natura nie nadąża więc człowiek musi działać

Poza tym natura nie nadąża za nami, my chcielibyśmy żyć już w lepszym świecie, podczas gdy wciąż mamy stare, zwierzęce instynkty, popędy i pożądliwości. Musimy więc tworzyć przedłużenie i uzupełnienie tej natury, a więc technologię i wiedzę. Poprzez wiedzę z dziedziny psychologii czy ezoteryki często „omijamy” lub „kreatywnie wykorzystujemy” programy natury. Antykoncepcja była ogromnym przełomem w tej dziedzinie, bo umożliwiła cieszenie się bliskością i seksem bez skazania na ciążę.

Ludzkie ciało jest słabe, podatne na choroby, niedobory, urazy. Natura nie zapewnia możliwości „życia pełnią”. Natura zapewnia póki co ten pierwotny, bazowy program walki o byt i prawa silniejszego, czyli prawa pięści. Gdzie słabszy ginie, gdzie jedno życie zjada drugie życie, gdzie silniejszy odbiera zasoby słabszemu i gdzie silniejszy zdobywa większość samic. Ten program umożliwiał rozwój świata zwierzęcego. Przez całe millenia ludzkość też działała wg tego prawa pięści, z niewielkimi odchyleniami w kierunku empatii. Ale ten program w świecie ludzi się wyczerpał.

Naszym celem jest ewolucja w kierunku coraz większego ucywilizowania i coraz większej wzajemnej empatii. Mamy poszerzać wiedzę i czynić nieświadome świadomym. Natura to w większości nieświadomość, która przejawia się właśnie w postaci prawa pięści. To my, ludzie, jesteśmy iskierkami świadomości, mającymi za zadanie rozświetlać mroki tego, co nieświadome. My jesteśmy koroną stworzenia, pomostem pomiędzy świadomością globalną a światem zwierzęcym. By nieświadome czynić świadomym, potrzeba wiedzy, technologii i serca.

Gdyby nie technologia i rozwój cywilizacyjny, to:

-zamiast medytować, musiałbyś orać rękoma i konnym pługiem pole a potem widłami przerzucać gnój. Zamiast gotować wegetariańskie posiłki, cieszyłbyś się, że udało Ci się zjeść kromę chleba ze smalcem i cebulą, a potem popić szklaną bimbru. Duchowość kojarzyłaby Ci się wyłącznie z kościołem katolickim albo inną równie systemową religią;

-zamiast mieć prawo do pracy jako kobieta i korzystania z antykoncepcji, musiałabyś wyjść za mąż za tego, kogo wskazaliby Ci rodzice i rodzić po 15 dzieci. Nie mogłabyś pracować, tylko byłabyś zdana na łaskę i niełaskę męża. Większość Twoich dzieci umierałaby przed ukończeniem 12 roku życia. Dopiero większe standardy higieny i profilaktyki, zsyntetyzowanie antybiotyków, polepszenie warunków życia, umożliwiły eradykowanie chorób zakaźnych. Każda byle ranka, byle zatrucie jakimś leśnym ziołem, źle przyrządzonymi grzybami, źle przyrządzonym mięsem, każde przeziębienie, byłoby potencjalnym śmiertelnym zagrożeniem dla Twojego zdrowia. Już nie mówiąc o wyrostku czy poważniejszej chorobie, która niemal zawsze oznaczałaby zgon.

-każdy, nawet najmniejszy Twój sprzeciw wobec sąsiedzkiej omerty, byłby surowo i okrutnie karany. Teraz, teoretycznie, masz możliwość podjęcia pracy, wynajęcia mieszkania i fizycznej ucieczki przed swoimi katami. Dotyczy to szczególnie kobiet i ludzi wchodzących w dorosłość;

-zamiast czytać ezoteryczne portale na których są odniesienia do osiągnięć nowoczesności i pochwała ludzkiej seksualności, czytałabyś co wieczór biblię. Ręcznie pisaną, innej książki nie byłoby w Twoim domu. Większość stosunków seksualnych kończyłaby się ciążą, z tej przyczyny, że środków antykoncepcyjnych by nie było.

To nie technika jest zła, a człowiek

To nie technika jest zła lub dobra, ale ludzie. Technologia jest tylko narzędziem i uwypukla ludzką naturę, pokazuje ją jak w lustrze. Technologia jest takim samym lustrem pokazującym ludzką naturę i jej braki, jak lustrem jest np nasz partner. Można powiedzieć, że technologia pokazuje prawdę o ludzkości. Prawdę dość smutną. Zły lub dobry może być tylko i wyłącznie człowiek i jego czyny. To nie technologia, nie smartfony, nie pieniądze są dobre lub złe, ale człowiek. Tak trudno nam to przyjąć do wiadomości. Bo tak wygodnie jest być „dzieckiem w dorosłym ciele” i mieć co lub kogo obwiniać.

Ja jestem dobrej myśli co do rozwoju czystych i nowoczesnych technologii, i uratowania przyrody, którą doprowadziliśmy do dramatycznego stanu. Nie boję się nowoczesnej techniki, robotyzacji czy sztucznej inteligencji. Debile będą debilami. Debile będą niewolnikami. Debile będą ginąć. Bez względu na to, czy Ci debile mają jedynie pług i konika, czy futurystyczny, telepatyczny smartfon z własną samoświadomością. Debil jest debilem, jest zombie, jest zmanipulowanym głupkiem bez względu na epokę.

Biosfera, natura, świadomość globalna, umysł zbiorowy, bóg, kronika akaszy (to jedno i to samo tylko nadajemy temu różne nazwy) ma swoją olbrzymią mądrość. Przetrwała kataklizmy historyczne i geologiczne o niewyobrażalnym rozmiarze. A teraz wpływa na ludzkość po to, by była coraz mądrzejsza, coraz bardziej świadoma i coraz bardziej ucywilizowana, także pod kątem relacji i norm społecznych. Wpływa na twórców, artystów, aktywistów, polityków, liderów i na wielu najzwyklejszych w świecie ludzi. W końcu oni też dopominają się zmian i też zaczynają pewne sprawy dostrzegać.

O technologii i kontrowersjach z nią związanych pisałem w poniższych felietonach – zapraszam:
Czy smartfony doprowadzą do epidemii zombie?! Niepokojące doniesienia naukowców
Dlaczego dawniej było fajniej i lepiej? Dzisiejsze czasy to jakaś porażka!
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Czy czeka nas szok przyszłości?! Te wyzwania i zagrożenia mogą doprowadzić do zagłady ludzkości!
Technologia jest błogosławieństwem, nie demonizujmy jej!

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

DONALD TRUMP MÓWI O SZKODLIWOŚCI SZCZEPIEŃ I DEMASKUJE KONCERNY FARMACEUTYCZNE! [VIDEO]


Donald Trump od 2016 roku jest prezydentem USA. Dał się poznać jako ten, który zerwał z dotychczasową liberalną polityką. Zamierza on dokonać korekty agresywnego, neoliberalnego kursu gospodarczego, który powoduje dramatyczne ubożenie społeczeństw. To za jego czasów USA powoli przestaje dozbrajać ugrupowania terrorystyczne pustoszące Irak i Syrię.

USA będzie chciało wycofać się militarnie z Bliskiego Wschodu i gospodarczo z Chin, przenosząc chociaż część produkcji do siebie. Kładzie on też nacisk na patriotyzm, dumę z bycia Amerykaninem. Jest to wszystko bardzo trudne, bo (neo)liberalny know-how jest wciąż bardzo silny na świecie. To potężny rząd cieni, okupujący sądownictwo, uniwersytety, media, przemysł celebrycki, administrację i inne obszary.

A także okupujący akademicką naukę, która też przyjęła liberalną dogmatykę, tracąc przez to wiarygodność i zaufanie społeczne. Liberałowie (Obama-Clinton, Komisja Europejska, Platforma Obywatelska) starają się zatrzymać globalne przemiany w każdy możliwy sposób.

Wojna Trumpa z koncernami farmaceutycznymi i szczepieniami

Trump, Kaczyński, Orban, Sebastian Kurz, Le Pen czy AFD w Niemczech to wyraz szerszej, globalnej tendencji, która jest nie do zatrzymania. Jeśli Cię to szokuje, to przeczytaj poniższe artykuły. W nich wyjaśniałem, dlaczego tak się dzieje:
Przeraża Cię Orban, Kaczyński, Trump? Oto prawdziwa i ukrywana przyczyna tych zjawisk!
Orban, PiS, Trump: jaka jest prawdziwa przyczyna tych zjawisk? Co ukrywają i cenzurują media?!

Donald Trump wiele razy wypowiedział się krytycznie odnośnie szczepionek. Rozpoczął też wojnę z koncernami, choć oczywiście są to na razie działania na małą skalę i niemrawe. W amerykańskim „deep state” wciąż trwają walki frakcji, i wciąż 90% tego co się tam dzieje, nie jest ujawniane opinii publicznej. Poniżej dwa tweety Donalda Trumpa z portalu Twitter krytykujące szczepienia:

Poniżej opinia Prof. Marii Doroty Majewskiej o działaniach Donalda Trumpa odnośnie koncernów farmaceutycznych i szkodliwości szczepień:

Cytat: „Wraz z wyborem Donalda Trumpa na prezydenta USA nastaje nowa era w polityce, cywilizacji i medycynie – co zauważyło wielu światowych polityków. Trump jest jedynym w świecie prezydentem, który przeciwstawił się globalnemu establiszmentowi, który w ciągu paru dekad antyspołecznej, neoliberalnej, mafijno-kapitalistycznej, prowojennej polityki doprowadził USA a także Europę do ekonomicznej i cywilizacyjnej zapaści oraz do niespotykanego biologicznego wyniszczenia społeczeństwa (tyczy to szczególnie USA i Polski). Już dwie generacje młodych Amerykanów są poważnie zdegenerowane i chronicznie chore począwszy od pierwszych tygodni życia. Są to ofiary toksycznych, ludobójczych i bezużytecznych szczepień, które pod przymusem lub wręcz terrorem politycy oraz medyczni urzędnicy wmuszają dzieciom od pierwszych godzin życia.

Jeśli obecna, w zawrotnym tempie nasilająca się epidemia autyzmu w USA nie zostanie zatrzymana, szacuje się, że za 20 lat ok. 80% chłopców będzie chorych na autyzm. I to oznacza koniec znanej nam cywilizacji. Już dziś w USA brakuje normalnych mężczyzn do wykonywania zawodów elektryków, hydraulików, mechaników, pilotów, techników, żołnierzy oraz innych typowo męskich profesji. Wybór Trumpa na prezydenta USA ma kardynalne znaczenie dla ratowania młodych generacji, bowiem jest to jedyny polityk, który otwarcie mówi, że chce zastopować epidemię autyzmu. Będąc ojcem okaleczonego szczepieniami, autystycznego syna, Trump doskonale rozumie, jak wielkim zagrożeniem dla rozwoju dzieci są współczesne toksyczne szczepionki i przeładowane programy szczepień.

Jeszcze przed oficjalnym zaprzysiężeniem na prezydenta, Trump powołał „Vaccine Safety Panel”, na czele którego będzie stał Robert Kennedy Jr, znany prawnik ochrony środowiska, syn zamordowanego przed laty senatora Roberta Kennedyego. Zadaniem tej grupy będzie zbadanie bezpieczeństwa szczepień oraz ujawnienie korupcji, fałszowania wyników badań oraz mengelowskich eksperymentów i oszustw szczepiennych na wielką skalę, jakie miały miejsce w CDC, których ofiarami są miliony trwale okaleczonych lub zabitych dzieci. Kilkudziesięciu uczciwych naukowców z CDC ujawniło te przestępstwa. Ma to kluczowe znaczenie dla radykalnej zmiany programu szczepień i ratowania młodych pokoleń.

Jak można było oczekiwać, winni szczepiennych zbrodni (kartele farmaceutyczne, urzędnicy medyczni, politycy, lekarze, dziennikarze) natychmiast zaatakowali Trumpa za powołanie tego panelu. Jak diabeł święconej wody boją się oni ujawnienia prawdy, że szczepienia są groźne i nieskuteczne w ochronie przed chorobami. Boją się przeprowadzenia rzetelnego, niezależnego kontrolowanego badania, które porówna zdrowie dzieci szczepionych i nieszczepionych, bo przecież, gdyby byli pewni, że szczepienia są bezpieczne, sami prosiliby o takie badania. Wcześniej korporacyjni fanatycy szczepień blokowali wszelkie badania tego typu i publikacje w pismach naukowych oraz mediach. Jeśli Trumpowi uda się zatrzymać obecną epidemię autyzmu, z całą pewnością zostanie uznany za jednego z najwybitniejszych prezydentów USA, który uratował naród od biologicznej zagłady.”
Autor: Prof. Maria Dorota Majewska

Donald Trump to nie tylko Prezydent USA

Donald Trump to także amerykański przedsiębiorca, miliarder, znany jako właściciel nieruchomości w USA, kierownik i założyciel Trump Organization. Prowadził również bardzo popularny w USA show — The Apprentice. Jest posiadaczem jednych z najbardziej prestiżowych nieruchomości w Chicago i Nowym Jorku: hoteli, biurowców, kasyn i apartamentowców.

Z ramienia stworzonej przez siebie Trump Organization zarządza ponad 100 firmami. Posiada liczne hotele, restauracje oraz kasyna na całym świecie. Ponadto wśród zarządzanych przez niego nieruchomości znajduje się Trump University, prywatny uniwersytet o charakterze ekonomicznym. Znajduje się na liście najbogatszych ludzi na świecie magazynu Forbes.

Poniżej zaś nagranie video – wywiad z Donaldem Trumpem na temat szkodliwości szczepień z telewizji Fox News.

Co ciekawe, jest to dawny wywiad, pochodzi on z 2013 roku. Więc niechęć Donalda Trumpa do szczepień i koncernów farmaceutycznych jest zjawiskiem stałym, występuje od dawna. Najpierw stenogram z tego nagrania, a potem samo nagranie:

X: …..tymczasem, Donaldzie, mamy Dzień Świadomości Autyzmu. W ostatnim tygodniu wyszły na jaw fakty, mówiące, że znacząco wzrosła liczba osób, u których rozpoznano autyzm. Myślałeś o tym?

Donald Trump: Przez lata byłem z tym mocno powiązany, mam świetnych przyjaciół, Boba i Suzanne Wright. Bob w przeszłości był przewodniczącym NBC, jak pamiętasz, naprawdę poświęcili swoje życie walce z autyzmem. W ich rodzinie miało miejsce poważne wydarzenie, to fantastyczni ludzie. Pomagałem im przez lata, prowadziliśmy zbiórki pieniędzy w Mar-A-Lago i innych miejscach, zaznajomiłem się z tematem. Mam teorię, to teoria, która ma swoich zwolenników, mówię o szczepionkach. Nigdy czegoś takiego nie mieliśmy, to jest teraz epidemia, rozrosło się mocno przez ostatnie 10 lat, rozrosło się przez ostatnie 2 lata.

Kiedy przynosisz niemowlę, które waży 5 kilogramów, do gabinetu lekarza, a oni wpompowują w nie wiele szczepionek równocześnie. Nie jestem przeciwko szczepionkom, ale myślę, że gdy dodamy do siebie te wszystkie szczepionki, dwa miesiące później dziecko różni się znacząco, wiele różnych rzeczy się dzieje. Znam takie przypadki, znam przypadek dwuletniego dziecka, które poszło na szczepienie, dziecko było zdrowe. Miesiąc później jego rodzic stawał na rękach, nie wiedział co się dzieje, dziecko po prostu zwariowało.

Y: Większość lekarzy się z tym nie zgadza, badania potwierdzają, że nie ma to związku, przypuszczano, że to rtęć ze szczepionek, której nie używali od lat, a jednak liczba zachorowań na autyzm jest najwyższa w ostatnim czasie. Może przyczyna leży w środowisku..

Donald Trump: To kontrowersyjne co powiem, ale nie obchodzi mnie to, widziałem ludzi, którzy mieli zupełnie zdrowe dziecko, poszli na szczepienie i miesiąc później dziecko nie było już zdrowe.

A teraz zapowiadany wywiad z Donaldem Trumpem o szkodliwości szczepień:

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

NADCHODZĄ NOWE PRZYMUSOWE SZCZEPIENIA! UKRYWANA PRAWDA WYCHODZI NA JAW!


O szkodliwości i zasadności szczepień mówi się coraz więcej. Świadomość zdrowotna Polaków, choć wciąż jest na niskim poziomie, rośnie. Krytycy szczepień mówią o ich nieskuteczności, braku dowodów na to, że to one spowodowały eradykację chorób, a nie np większa higiena. Przypominają o tym, że do ich produkcji używa się wielu toksycznych substancji, które są potem wstrzykiwane ludziom. Podają przykłady na mrożące krew w żyłach przykłady skutków ubocznych szczepień.

Co mówią zwolennicy szczepień? Po pierwsze, powołują się na badania najczęściej sponsorowane przez korporacje. Po drugie, używają masę socjotechnicznych „argumentów” o pseudonauce i teoriach spiskowych. Dla zwolenników wszelkich rządowych i korporacyjnych „wersji oficjalnych” wszystko to, co jest sprzeczne z interesami rządów i korporacji, jest pseudonauką, oszołomstwem lub teorią spiskową. Po trzecie, ich odpowiedzią jest brutalny przymus administracyjny, czyli obowiązkowe, a de facto przymusowe szczepienia.

Rząd PiS pracuje obecnie nad nowym prawem odnośnie szczepień. Obecnie trwają ożywione konsultacje społeczne. Minister zdrowia Konstanty Radziwiłł jest „na pasku farmacji” i ma być odsunięty od tego stanowiska po rekonstrukcji rządu. Premier Morawiecki, desygnowany nieoficjalnie na następcę Jarosława Kaczyńskiego w PiS, dokona rekonstrukcji rządu niebawem. Konstanty Radziwiłł promuje przymus szczepień i włączanie do kalendarza szczepień przymusowych nowych szczepionek. W tym owianej bardzo zła sławą szczepionki na HPV.

Polska jest jednym z najważniejszych bastionów farmacji. Nie tylko chodzi o wciąż żywą wiarę w nieomylność „pana boga doktora”. Ale także o to, że kupujemy miliony opakować wszelkich aspiryn, a z taśm produkcyjnych w polskich firmach farmaceutycznych schodzą dziesiątki milionów środków uspokajających rocznie. Jesteśmy narodem lekomanów wierzących w religię o nazwie „medycyna akademicka”. Ten klimat sprawił, że farmacja i jej przedstawiciele są bardzo agresywni.

Przykład to jawny lobbing szczepionkowy w popularnych polskich telenowelach takich jak „Barwy Szczęścia”, oglądanych przez miliony gospodyń domowych. Kilkadziesiąt minut reklamy w czasie bądź co bądź fabuły filmu to niewyobrażalny koszt milionów złotych. Kolejny przykład to pozbawienie znanego demaskatora, Jerzego Jaśkowskiego, tytułu doktora za jego demaskacje. Inny szokujący przykład to prześladowania popularnych demaskatorów (Jerzy Zięba, czy dr Czerniak).

Zastraszani i niszczeni są także naturapeuci którzy rzetelnie wykonują swoją pracę, lecząc ludzi. Metody jakie wobec nich się stosuje czasami ocierają się o gangsterkę czy wręcz terroryzm. Ta kwestia jest stosunkowo słabo znana ludziom zainteresowanym medycyną naturalną. Nie mogę też pisać o wszystkim, ale po tym, co się dowiedziałem, nie uwierzę w ani jedno słowo blogera, autora czy you-tubera popierającego rządowo-korporacyjne „wersje oficjalne”. Niejeden nauturapeuta został zastraszony i zniszczony przez przestępcze działania ludzi wynajętych przez koncerny farmaceutyczne. O tym się praktycznie nie mówi w demaskatorskich filmach, nie pisze o tym artykułów. A szkoda.

Poniższe nagranie video, które Ci polecam odbywa się w studiu NTV, gdzie Janusz Zagórski rozmawia z dr Hubertem Czerniakiem, lek. Arkadiuszem Uznańskim, farmaceutą Januszem Nawolskim i Adamem Kołaczkiem, autorem filmu „Plaga II – choroby nakazane prawem”.

Film pochodzi z kanału You Tube „Niezależna Telewizja” [LINK TUTAJ]

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

ALKOHOL TO NARKOTYK KTÓRY CIĘ POWOLI ZABIJA A RZĄDY UKRYWAJĄ JEGO SZKODLIWOŚĆ!


W świadomości społecznej alkohol istnieje jako całkowicie bezpieczny środek. Pity jest niemal przy każdej uroczystości. Ba, miliony Polaków po przyjściu z pracy siada przed telewizorem i do nocy pije te sześć piw. A potem idzie spać i nazajutrz jak nigdy nic idzie do roboty. Jest nawet taka anegdota: „Jak Amerykanin wypije 6 piw, to znaczy że jest alkoholikiem. Jak Polak wypije 6 piw, to znaczy że jutro musi iść do roboty, więc musi się hamować z ilością.

Alkohol towarzyszy nam wszędzie: radosnym chwilom ze znajomymi, spotkaniom na lunch na mieście, romantycznym chwilom we dwoje, spotkaniom przy rodzinnym stole, czy po prostu oglądaniu telenoweli lub meczu po pracy. i wielu innym. Jest to używka nie tylko akceptowalna społecznie, ale wręcz promowana, traktowana niemal jak oddychanie tlenem czy picie wody. To osoba niepijąca jest uważana niemal za odszczepieńca czy wręcz nienormalnego.

Dlaczego nie umiemy bawić się bez alkoholu?

Ja widzę to jednak inaczej. Tylko na to popatrzcie. Mamy tabuny ekstrawertyków, radosnych ludzi na parkiecie klubowym, odurzonych alkoholem i innymi wspomagaczami. Mamy tam odważnie tańczące dziewczyny i podrywających je facetów. Wśród takich ludzi funkcjonuje wręcz anegdota: „Tak, można się bawić bez alkoholu. Ale równie dobrze można podróżować bez samochodu, autobusu czy pociągu, jednak to zajebiście pomaga.” Ale czy to samo mogliby robić na trzeźwo? Większość z nich nie, lub nie byliby tacy śmiali.

Dlaczego nie umiemy radośnie pląsać w tańcu, radować się, bawić, szaleć, podrywać dziewczyn na trzeźwo? Dlaczego potrzebujemy środka, który de facto ogłupia mózg, by to robić? Dlaczego trzeźwość wydaje się stanem nie do zniesienia na dłuższą metę? Czy to nie jest samo w sobie kalectwem? Ludzkość od zarania dziejów szuka jakichś „uspokajaczy”, „zamulaczy”, „znieczulaczy” i wszelkich innych form zabicie nieznośnej trzeźwości, która jest bolesna, jak przewlekły ból.

O tym ważnym zagadnieniu „zabijania czasu”, które jest tak naprawdę „zabijaniem” nieznośnej trzeźwości, pisałem w poniższym artykule:
Czemu głupcy są szczęśliwsi? „Wiedza daje wolność ale unieszczęśliwia”

Normy społeczne i wymówka: „bo pijany byłem”

Istnieje jeszcze jedna, niezwykle ważna kwestia. Otóż normy społeczne są skrajnie konserwatywne. Są tak zaprojektowane, by zagłuszać i kontrolować ludzka seksualność. Jest to pozostałość z czasów, gdy nie znano antykoncepcji i aborcji, i seks zawsze oznaczał zajście w ciążę. Więc te normy takie musiały być, i ich liczne pozostałości (relikty, artefakty) wciąż dobrze się trzymają. Jednak te normy są po prostu nieludzkie. Gdyby rygorystycznie przestrzegać ich wszystkich, to ludzie zostaliby doprowadzeni do czegoś na kształt psychozy. Popatrzcie na tych, którzy na serio, ekstremalnie wierzą w doktrynę katolicką.

No i złośliwcy i cynicy tacy jak ja mówią, że gdyby ludzie byli tacy porządni, świętoszkowaci i konserwatywni, jak się przechwalają publicznie, to 90% dzieci by się nie narodziło. Więc potrzebna jest taka wymówka, taka „dziura w systemie”, o której wszyscy nieoficjalnie wiedzą, ale tak naprawdę nikt nie chce jej załatać. Więc wszelkie wyskoki po pijaku są traktowane łagodniej. Nie tylko te seksualne. Ale wiadomo, przecież to są dobrzy, młodzi ludzie, ta młodzież to kwiat przyszłości naszego kraju, ale popili sobie troszkę i im palma odbiła. Przecież to się zdarza, a kto bez grzechu, ten niech pierwszy rzuci.. butelką. I to wszystko udowadnia, w jak wielkie społecznej paranoi żyjemy.

O tym, dlaczego potrzebujemy uzależniaczy, dlaczego państwo jest największym dilerem, i dlaczego walka z narkotykami i mafią jest celowo nieskuteczna, pisałem w poniższym felietonie:
Dlaczego walka z narkotykami i mafią jest nieskuteczna? Bo tak chcą elity i rządy!

Wymienię kilka skrajnie niepopularnych faktów o alkoholu, uzależnieniu i jego szkodliwości:

Alkohol negatywnie oddziałuje na każdy organ i układ ciała. Szczególnie silnie uszkadza on: mózg, wątrobę, serce. Ale to oczywiście nie wszystko, bo alkohol (etanol) ma właściwości denaturujące, czyli niszczące, rozrywające białka. A białka są budulcem każdej komórki w ciele. Alkohol zwiększa podatność na wiele forma raka, nie tylko raka wątroby, ale na przykład raka piersi. Zaburza on delikatną równowagę hormonalną, szczególnie dotyczy to hormonów płciowych. Piwo, które dodatkowo zawiera roślinne fito-estrogeny, czyli hormony kobiece, jeszcze bardziej nasila ten proces. Alkohol zmniejsza stężenie kreatyny, która chroni komórki mózgowe, jak i redukuje zawartość choliny, czyli składnika błon komórek nerwowych. Zmiany te są odwracalne po kilku dniach od upicia się, jednak do czasu. W miarę kontynuowania nałogu zdolność mózgu do regeneracji zanika. Badacze zauważyli też kurczenie się mózgu, czyli zmniejszanie jego objętości, nawet przy małym lub umiarkowanym spożywaniu alkoholu. Alkohol wypłukuje szereg witamin, w szczególności witamin C, B1 i innych z grupy B. Osłabia on układ odpornościowy.

-Alkohol niszczy także psychikę i to w niewyobrażalny sposób. A za destrukcją psychiki idzie destrukcja życia rodzinnego. Picie alkoholu przez jedną osobę może zniszczyć psychikę i życia kilku osób z jego rodziny. Większość mojego pokolenia jest DDA (dorosłe dzieci alkoholików) lub DDD i ma pokiereszowaną psychikę. Jest to dużo szerszy problem, bowiem jako ludzkość wychowujemy dzieci najgorzej jak tylko się da. Psychika dziecka jest plastyczna w wieku do 6 lat. To, co zaprogramuje rodzic zdeterminuje to, czy dziecko pierwsze dorosłe kroki skieruje na giełdę by zarabiać gruby hajs (lub alternatywnie zarabiać gruby hajs na hobby), czy skieruje je do psychiatry a potem do obozu koncentracyjnego zwanego „przedsiębiorstwem”, by pracować na etat za 1200 zł. To niezwykle ważne zagadnienie opisywałem w poniższym felietonie:
Ekstremalne tabu: czy alkoholicy i psychopaci powinni mieć zakaz posiadania dzieci?

Bezpieczna dla zdrowia dawka alkoholu nie istnieje

-Nie istnieje coś takiego jak „bezpieczna dawka alkoholu„. Słowianie i inne ludy północy nie mają specjalnego enzymu, który mają narodu południowe. Ten enzym to dehydrogenaza alkoholowa i rozkłada on alkohol. Bezpieczna dawka alkoholu dla Słowian wynosi: zero. To dlatego mądrzy i przede wszystkim dbający o swoje narody włodarze państw skandynawskich wprowadzili drastyczne restrykcje i bardzo wysokie ceny alkoholu.

-Nie istnieje coś takiego jak „kulturalne picie alkoholu„. Lampka wina, spotkanie w zacnym gronie, muzyka klasyczna? Nie, nie i jeszcze raz nie. To jedna wielka, społeczna bzdura. Po pierwsze, najczęściej to kulturalne picie kończy się na czwartej butelce wódki. Różni się od picia „niekulturalnego” tym, że odurzeni do nieprzytomności biesiadnicy idą spać, i nie ma mordobicia, wandalizmu, kradzieży, wypadku samochodowego czy zabójstwa. Po drugie, alkohol pije się nie „do towarzystwa”, nie dla „smaku piwa”, ani innej społecznie popularnej, ale kłamliwej wymówki. Alkohol jest narkotykiem (tak, tak) i pije się go tylko i wyłącznie po to by: zmienić swój nastrój, odurzyć się, uspokoić itp. Równie dobrze można by podać sobie dożylnie heroinę pomieszaną z kokainą (speedball) i wmawiać gościom zgromadzonym przy stole, że to „do towarzystwa”. Po trzecie, do towarzystwa i z kulturką to się pije herbatę, soczek, wodę, kefir, ziółka.

Alkohol to narkotyk twardy

Alkohol to narkotyk, i to nie byle jaki. Alkohol spełnia każdy, absolutnie każdy punkt encyklopedycznej, a więc naukowej definicji narkotyku twardego. Typowi „Janusze” i ich żony, typowe „Grażyny”, są przerażeni, gdy w pokoju nastolatka znajdą nieszkodliwą fizycznie marihuanę. Ale sami często codziennie zażywają środek, któremu bliżej do heroiny, kokainy czy amfetaminy, niż do poczciwej marihuany. A teraz fakty naukowe. Narkotyk twardy uzależnia fizycznie i psychicznie (alkohol także). Narkotyk twardy trudno jest rzucić, chory często wraca pomimo detoksów (alkohol także). Narkotyk twardy powoduje wielonarządowe uszkodzenia, dewastuje psychikę, a jego dłuższe zażywanie powoduje potworną degenerację i przedwczesną śmierć (alkohol także).

-Ludzi pijanych traktuje się ulgowo. Pijany był więc zdradził, to się nie powtórzy. Otóż powtórzy na pewno. Pijany był, to babę uderzył, ale chłopak się ogarnie, przemówimy mu do rozsądku i to się nie powtórzy. Otóż powtórzy się na pewno, jak zawsze kilka razy w miesiącu. Pijani wandale lub winni rozbojów dostają mniejsze wyroki. Pobity pijak, odurzony alkoholem, ma pierwszeństwo na SOR (Szpitalny Oddział Ratunkowy), podczas gdy inni pacjenci, często obolali i przerażeni, muszą czekać na pomoc. Sam byłem naocznym świadkiem takiej sytuacji i cynicznie zażartowałem wtedy, że byle pijak ma więcej przywilejów, niż prezydent RP.

-Większość alkoholików to dobrze funkcjonujący w społeczeństwie alkoholicy weekendowi. Powinniśmy mieć tę świadomość, że nie można utożsamiać terminu „alkoholizm” tylko i wyłącznie z krańcowym stadium tej choroby. Ona zaczyna się dużo, dużo wcześniej, już wtedy, gdy kilkuletnie dziecko obserwuje w domu wypaczone schematy, w tym schematy picia alkoholu, samo jeszcze nie pijąc! Wszak od kogo ja słyszałem to słynne zdanie w latach 90-tych: „do obiadu, lampka wina, lub jedno piwko, z pełną kulturką„? Ano właśnie od tych, którzy sami teraz mają bardzo poważne problemy z alkoholem.

Alkohol: tajny, rządowy program kontroli umysłów?

Czy ten szokujący, powyższy nagłówek to tylko przesada? A może to kolejna głupia teoria spiskowa? Sam nie wiem, ale chciałbym Wam przedstawić kilka faktów. Otóż nie jest prawdą, że dawniej chłopi, robotnicy czy rzemieślnicy chodzili non stop pijani, bez względu na porę roku, a z dekady na dekadę ilość spożywanego alkoholu spada. Jeszcze przed II wojną światową Polacy, Rosjanie i wiele innych narodów piło 10 lub nawet 20 razy mniej alkoholu, niż obecnie! Film, który wkleiłem – „Co powinieneś wiedzieć o alkoholu i papierosach” demaskuje to. To inżynierowie społeczni ze stajni Stalina a potem innych przywódców ZSRR obniżali ceny alkoholu i promowali jego częstsze i częstsze picie. Spożycie tego narkotyku wzrosło aż do niewyobrażalnych przed wojną rozmiarów. Celem tego było z jednej strony ogłupienie i uspokojenie zapału społeczeństwa, a z drugiej – danie ludowi jakiejś rozrywki. A tych rozrywek bardzo brakowało w szarych demoludach.

A czy dziś jest inaczej? Typowy obrazek dotyczący chyba większości Polaków, to chłop pracujący osiem godzin, plus dwie czy trzy nadgodziny, oczywiście darmowe. W domu jest przed godziną 19. Potem odgrzewany obiad, dziennik w TV, jakiś film, serial lub mecz i spać. A po drodze oczywiście sześć piw. Dlaczego? Po pierwsze, bo innych rozrywek przy polskich zarobkach brak. Po drugie, bo przy pracy na pełen etat, plus 2 godziny nadgodzin, plus 2 godziny dojazdu łącznie w obie strony, czasu nie ma. Po trzecie, gdyby nawet czas był, to w głowie nie ma zbyt wiele na inne rozrywki. Czytanie? Panie, czytałem Pana Tadeusza w szkole, i wiem jaka to mordęga! Po czwarte po wykańczającej pracy w obozie koncentracyjnym, ups, przepraszam, w przedsiębiorstwie zarządzanym przez właściciela niewolników, ups, przepraszam, przez Janusza biznesu, sił na inne rozrywki nie ma.

Podczas gdy elity mają nie tyle miliardy, co wręcz biliony dolarów, Tobie ich służący, czyli Balcerowicz, powiedział że praca za 1200 zł jest czymś normalnym. Podczas gdy oni na lunch lecą prywatnym odrzutowcem do Paryża, Ty siedzisz w pracy 10 godzin. Podczas gdy oni żyją normalnie i cieszą się życiem, Ty żyjesz w realiach „kapitalistycznego Auschwitz”. Powoli nasz kraj przestaje być takim kapitalistycznym obozem koncentracyjnym. Także na świecie widać bunt i tendencje do zauważania tego, o czym teraz piszę. O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

Alkohol: czy ma miejsce makiaweliczny spisek?! Przeczytaj to!

To jeszcze bardziej szokujący śródtytuł, ale sam przyjrzyj się tej teorii. Pół litra wódki kosztuje około 20 złotych. Tanie, ale markowe piwo kosztuje 1,99 zł za butelkę. Piwo marki „Tesco” kosztuje około złotówki za butelkę. Ile kosztowała półlitrowa butelka wódki dwie dekady temu i nawet wcześniej? Tu Cię bardzo zaskoczę. Też kosztowała około 20 złotych! Ba! W osiedlowym spożywczaku ktoś przede mną kupował flaszkę najgorszej wódki, bodaj Stargardzkiej, w cenie.. 17 zł za pół litra. To nie jest pomyłka, bo koleś długie minuty odliczał drobniaki, komentował i zastanawiał się, czy te 17 zł na pewno ma.

Ceny alkoholu są identyczne jak 20 lat temu, pomimo dość dużej inflacji i pomimo wzrostu wielu innych kosztów, szczególnie po wejściu do Unii Europejskiej w 2004 roku. Przecież każdy producent, wraz z inflacją, podwyższa ceny swoje produktu, bo inaczej nie tylko by na nim nie zarobił, ale by zbankrutował. Ceny różnych produktów w ciągu 20 lat wzrosły dwu-, trzy-, czterokrotnie a nawet więcej. Masło kosztowało dawno temu 1,5 zł, a obecnie, po inflacji i przekrętach producentów i hurtowników, kosztuje nawet 13 złotych za zwykłą, dużą osełkę. Za to alkohol etylowy od wielu dekad kosztuje tyle samo. Przecież na logikę półlitrowa butelka wódki powinna dziś kosztować 50 zł, 60 zł a nawet 100 zł. Dlaczego tak się dzieje?

Co powiesz więc na tę teorię? Czy ma tu miejsce jakiś makiaweliczny wręcz spisek rządów i producentów? Ludzie pijący nie tylko mają jakieś zajęcie. Nie tylko ogranicza to ich ból istnienia, więc nie pójdą na sejm i na barykady. Ale ludzie pijący, nawet okazjonalnie, są bardziej podatni na manipulację i zwyczajnie bardziej ociężali, spolegliwi wobec władzy. Ważne jest też to, że alkohol etylowy jest niewyobrażalnie tani w Polsce. Porcja narkotyku (alkoholu) wywołująca głębokie odurzenie, czyli dwa jabole typu dzban leśny, to koszt poniżej 15 złotych.

Zapraszam teraz na ciekawe filmu o alkoholizmie, alkoholu i jego szkodliwości:

Poniższy film o alkoholu powstał przy finansowym wsparciu Federalnej Agencji ds. Prasy i Mass-mediów. Kto ma interes w tym, by zakazać wyświetlania tego filmu w telewizji? Przez pierwsze 3 miesiące 2009 roku w oddziałach położniczych Rosji przyszło na świat 394.300 dzieci. Ponad 3.000 z nich umarło. Wady serca ujawniły się u jednego na 200 noworodków. U jednego na 1000 lekarze stwierdzają wyraźnie widoczne zmiany mutacyjne:

Poniższy film video opowiada o tym, jak rozpito Rosję od 1964 roku. Jeszcze do 1964 roku Rosjanie wcale nie byli takimi pijakami, jakimi są dziś. Pijaństwo w Rosji wprowadzono po to, by kontrolować ludzi, bo człowiekiem pijącym, nawet raz na miesiąc, dużo łatwiej manipulować. Organizm nawet po wypiciu jednego „niewinnego” piwa dochodzi do siebie około 40 dni. Po tylu dniach wraca pełnia kreatywności, twórczości, siły myślenia, inteligencji.

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

EKSTREMALNE TABU: CZY ALKOHOLICY I PSYCHOPACI POWINNI MIEĆ ZAKAZ POSIADANIA DZIECI?!


Będąc autorem Jarek-Kefir.org wziąłem na siebie momentami niewdzięczną rolę. Motto mojej twórczości brzmi: „Przeczytasz tu słowa od których włos jeży się na głowie”. Burzę rozmaite iluzje społeczne, wykrzyczam ludziom ich dulszczyznę, hipokryzję, zakłamanie, ukrywanie rozmaitych grzechów i zbrodni. Po czym pokazuję temu purytańskiemu społeczeństwu gołą dupę i mówię, że tam mam Waszą demokrację, Wasze państwo prawa i normy społeczne.

Ale nie tylko. Bardzo interesuje mnie burzenie tych tabu, w które wierzy gros środowiska wolnomyślicielskiego i alternatywnego. Dlatego za ten artykuł wielu ludzi gotowych byłoby mnie spalić na stosie, by potem pójść do swoich sielskich, purytańskich domostw, przyłożyć żonie i dzieciakom, otworzyć piwo i spokojnie oglądać M jak Miłość. W tym wpisie zacznę trochę inaczej, od małej „przepowiedni”.

Na początku wyobraź sobie następującą sytuację. Rok 2077. Po socjal justice wariors, Unii Europejskiej i innych szaleństwach naszych czasów nie został nawet ślad. Normy społeczne naszych potomków są zupełnie inne, i odpowiadają wyzwaniom ich czasów. Są już dawno po przejściu „szoku przyszłości”, który lada moment czeka nas samych, tu w świecie realnym. Czyli po czwartej rewolucji przemysłowej. Ona trwa już teraz, w naszych obecnych czasach, choć aktualnie postępuje stosunkowo powoli. Związana jest z automatyzacją i robotyzacją produkcji i innych dziedzin, jak i z informatyką, w szczególności rozwojem sztucznej inteligencji.

Ale przenieśmy się w naszych rozważaniach do czasów naszych potomków, do tego roku 2077. Robotyzacja sprawiła, że życie stało się proste, ale ogromna większość ludzi straciła pracę. Rządy zreformowały więc ekonomię, wyzerowały wynoszący dziś biliony dolarów dług światowy. Wprowadzono mechanizmy przeciwdziałające „nowotworowemu” przyrostowi pieniądza, jaki mamy dziś, i wprowadzono tzw bezwarunkowy dochód podstawowy. Każdy obywatel dostawał co miesiąc całkiem sporą sumkę, która miała zapewnić nie tylko podstawowe potrzeby, ale także umożliwić choćby pójście do kina czy wyjazd nad morze.

Miało to rozmaite skutki społeczne, które stały się kanwą epokowych dzieł literackich i filmowych, opisujących „szok przyszłości” w wykonaniu naszych wnuków. Pozytywnym skutkiem było radykalne zmniejszenie ilości wszelkich przestępstw. Ludzie stali się zwyczajnie bardziej łagodni i cywilizowani, bo nie było tego odwiecznego lęku o przetrwanie, który to lęk jest najbardziej niszczącym na Ziemi. Tajemnicą poliszynela ukrywaną przez każdego polityka jest to, że lekarstwem na przemoc, przestępczość, choroby psychiczne i wiele innych uciążliwych problemów, są po prostu większe zarobki. Ale jest to blokowane, ponieważ grupa miliarderów, bankierów, biznesmenów, finansistów (0,1% społeczeństwa) odbiera społeczeństwu 99% lub więcej zasobów i owoców ich pracy.

Po wprowadzeniu dochodu bezwarunkowego wielu ludzi zaczęło inwestować w swoje hobby, pasje, talenty. Wielu poszło na upragnione uczelnie, i zostało np ekspertami czy choćby fachowcami od sztucznej inteligencji, informatyki czy robotyki. Jeśli ktoś miał dodatkowe źródło dochodu poza bezwarunkowym dochodem podstawowym, to cieszył się prestiżem. Dla mnóstwa ludzi praca nie była już „znienawidzoną harówą”, ale czymś, co bardzo chcieli mieć i o co dbali. Oznaczała nie tylko dodatkowy, potężny zastrzyk gotówki, ale i społeczny prestiż. Zaspokajała także ich głęboką potrzebę „społecznej przydatności”, czynienia czegoś dla dobra ogółu.

O tych zagadnieniach „szoku przyszłości„, rozwoju technologii i bezwarunkowego dochodu podstawowego, pisałem też w poniższych artykułach – zapraszam:
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Znaleziono szokujący sposób na reanimację systemu ekonomicznego planety

Jednak bezwarunkowy dochód podstawowy miał też swoją bardzo mroczną stronę. Otóż nieco ponad połowa społeczeństwa nie chciała się edukować, rozwijać czy uprawiać ciekawych hobby za otrzymywane pieniądze. Im wystarczyła pełna micha i zaleganie przed telewizorem. Ba! żeby tylko. Wypełniali cały czas wolny ogromnymi ilościami alkoholu i innych narkotyków. Mieli oni ciągły głód emocji, więc popełniali przestępstwa, szczególnie w domowych zaciszach, tłukąc żony i dzieci.

Stało się to dramatycznym problemem społecznym, i to jeszcze bardziej dramatycznym, niż dziś, niż teraz, w świecie realnym. Jak to możliwe, w świecie robotów i sztucznej inteligencji, zapytasz? Odpowiem Ci. Dziś ta niekumata, prosta i agresywna większość społeczeństwa ma ZAJĘCIE w postaci ciężkiej pracy na magazynie, w kopalni, przy maszynie. Praca ta zajmuje minimum 8 godzin, a często 10 i więcej godzin na dobę. Plus godzinę do dwóch godzin dojazdów tramwajami i autobusami w obie strony. Więc przy dobrych wiatrach taka osoba spędza minimum 9 godzin poza domem, w miejscach które odbierają siły fizyczne i energię psychiczną na czynienie różnych złych, przemocowych i głupich rzeczy.

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

Wyobraź sobie teraz, co się stanie, jak robotyzacja pozbawi tych nieokrzesanych ludzi pracy. Zyskają oni nie tylko ogrom czasu wolnego, ale także dużo sił i zapału do „robienia czegoś”. Dotychczas musieli „coś robić” w pracy, która w dodatku dostarczała im niezbędnych emocji. Kij z tym, że 90% tych emocji było negatywnych. Ale podświadomość takich prostych i agresywnych, czyli niedojrzałych ludzi, potrzebuje i wręcz celowo poszukuje negatywnych emocji. W tym tych emocji najbrutalniejszych i najbardziej traumatycznych. Dalej: oprócz mnóstwa czasu i sił, dostają oni także dość dużo kasy.

Te trzy czynniki sprawiają, że tym ludziom zaczyna szajba odpierdalać. Mając kasę za darmo, wypełniają większość czasu wolnego na oglądaniu TV i piciu olbrzymiej ilości alkoholu. Wielu z nich zaczyna także próbować innych niż alkohol narkotyków. Ale to nie zaspokajało ich potrzeby silnych emocji, jak i nie zapełniało całej, ogromnej luki w czasie. Więc grupowali się oni w luźne, zanarchizowane grupy, i popełniali różnego rodzaju przestępstwa. Z tym jednak szybko się uporano. Robotyzacja sił policyjnych, uzbrojone, małe drony patrolujące i inne technologie, o jakich możemy tylko pomarzyć były codziennością.

Mając na myśli hasło: „robotyzacja sił policyjnych” od razu włącza nam się wyobrażenie z.. wczesnych lat 80-tych XX wieku, czyli sprzed 30 lat. To wyobrażenie to oczywiście filmowy RoboCop, mało mobilny kolos ważący 2 tony czy Bóg jeden wie ile. Tymczasem to nie będzie tak wyglądać. Wyobraźcie sobie maleńkie, latające drony uzbrojone w kamery, łączność internetową z bazą, pistolet na tradycyjne kule, ogłuszające działo dźwiękowe LRAD i paralizator elektryczny. Ale to nie wszystko. Wyobraźcie sobie śledztwo trwające kilka godzin, dni, lub najwyżej kilka tygodni. Wyobraźcie sobie wyrok wydany przez sztuczną inteligencję, a później wsparty i zweryfikowany przez kumatych, oddanych społeczeństwu sędziów, i to wszystko w ciągu np 40 minut.

Obecnie, w naszych czasach system prawno-sądowy jest tak skonstruowany, by chronić oprawców i maksymalnie utrudniać dostęp do sprawiedliwości dla ofiar. Przykład znany wielu, to spór korporacja kontra zwykły człowiek. Korporacja ma miliony na prawników, a zwykły człowiek nie. Lub spór pracodawca który nie wypłacił pensji, kontra pracownik. Janusz biznesu jakich wiele „we firmach”, ma pieniądze i czas by latami się sądzić o głupie 1500 zł dla kilkunastu pracowników. Pracownik po pierwsze nie ma pieniędzy na prawnika, a po drugie nie ma ani sił, ani czasu ani ochoty sądzić się o dwie czy trzy wypłaty. Bo już pracuje gdzie indziej, u innego Janusza biznesu, który nie tylko szarpie nerwy, ale np nie puści w czasie pracy na rozprawę.

Jednak są inne argumenty przemawiające za tym, że system prawno-sądowy został od początku do końca tak zaprojektowany, by chronić oprawców i utrudniać życie ofiarom. Otóż przez rozwlekłość postępowań i inne czynniki, 90% lub więcej przypadków przemocy nie jest nawet zgłaszana. Nie chodzi tylko o postępowania trwające latami, o niskie wyroki i pobłażliwość sądów, czy np o wspólne pomieszkiwanie kata z ofiarami pomimo dawno zasądzonego wyroku. Na wiele przestępstw, szczególnie związanych z przemocą psychiczną, w ogóle nie jest zgłaszane.

Mobbing w pracy, przemoc domowa, i szczególnie niszczenie psychiki dzieciom, które jest szczególnie chronione nazywane „wychowaniem”. To są setki tysięcy lub więcej przestępstw w ciągu zaledwie doby. Nie ma ani świadomości społecznej, że tak nie powinno być, ani odpowiednich regulacji prawnych. Zgłaszane są szczególnie ciężkie przypadki przemocy psychicznej, ale często nawet pomimo ewidentnych dowodów sprawca jest puszczany bez wyroku lub z wyrokiem w zawiasach. I oczywiście dalej uczy dziecko, które krzywdził, lub dalej jest szefem w firmie, lub dalej mieszka z rodziną, wobec której stosował przemoc.

Ale znowu wróćmy teraz do naszego utopijnego świata przyszłości, do roku 2077. Sprawą ogromnej społecznej wagi stała się przemoc domowa, która osiągnęła rozmiar prawdziwej hekatomby. Ze strony oburzonej, normalnej części społeczeństwa miał miejsce coraz większy nacisk na rządzących by coś z tym zrobić, i coraz większa nagonka na pijaków i innych przemocowców. W tym świecie przyszłości przecież istną furorę robiła psychologia, filozofia i wszelkie inne nauki służące samodoskonaleniu. Tak nie może przecież być!

Stopniowo ludzie wykazujący postawę „obudzić się, nachlać się, nażreć i iść spać” stali się coraz bardziej prześladowani i spychani na margines. Stworzono nową ideologię „Abstynentyzmu”, która stała się nową normą społeczną. Przetoczyła się mini-rewolucja, której rządzący celowo ulegli. Alkoholicy i narkomani stali się oficjalnymi wyrzutkami, a ich prześladowania zostały usankcjonowano prawnie. Nie były to byle jakie prześladowania. Ideolodzy abstynentyzmu zaproponowali karanie alkoholików śmiercią poprzez ukrzyżowanie. Argumentowali, że taki los spotkał tego, kto w starożytności zamieniał wodę w wino, rozpijając ówczesne narody, rozbijając ich ład społeczny i spiskując przeciwko legalnej władzy.

Abstynentyzm w jego najbardziej radykalnej formie stał się normą społeczną i prawną. Każdy akceptował praktyki publicznego krzyżowania alkoholików notorycznie stosujących przemoc. Towarzyszył temu specyficzny okultystyczny rytuał, podczas którego sędzia dokonujący krzyżowania wypowiadał słowa: „Krew z krwi, kość z kości, wracasz niegodny pijaku do ziemi poprzez krzyż, poprzez panteon bólu, poprzez chrzest łez i cierpienia. Twoja dusza rozpada się a jej dobre aspekty zasilą świadomość zbiorową naszej społeczności. Amen.” A wszystko było nagrywane z super wypasionych smartfonów i dronów wyposażonych w sztuczną inteligencję.

Myślisz, że to głupie i absolutnie niemożliwe do zaistnienia? „-Kefir, Ty spiskowy oszołomie, nasze normy są trwałe i jedynie słuszne, a wielka rzesza, ups, przepraszam, Unia Europejska, będzie trwać 1000 lat! I jeden dzień dłużej!” No ale niestety, tak nie jest, drodzy Czytelnicy. Otóż normy społeczne są skrajnie plastyczne i skrajnie relatywne. One same w sobie, nawet bez nagłych przemian i rewolucji, podlegają nieustannej, ale stopniowej ewolucji, z dekady na dekadę. Choć oczywiście purytańscy wyznawcy aktualnych norm społecznych uważają, że będą one trwały po wsze czasy, bez żadnych zmian. Że będą trwały niczym 1000-letnia III rzesza, która też miała swoje świętości, swoje tabu, swoje normy społeczne i prawne.

Normy społeczne można modyfikować w absolutnie dowolny, nawet najbardziej ekstremalny i najbardziej krańcowy sposób. To, co dziś trudno sobie nawet wyobrazić, jutro może być całkowicie nienaruszalną świętością, za którą mogą grozić nawet tortury. Można tam włożyć największą i najbardziej zbrodniczą bzdurę. A potem można zrobić z tego otoczkę ideologiczno-polityczną, użyć imperatywu siły (aparat prawny, państwowy) i z marszu zyska się miliony fanatycznych wyznawców. Historia wiele razy dawała nam srogie lekcje, że tak może się stać, z punktem kulminacyjnym w latach 1914 – 1946. Jednak celem natury i ludzkich zbiorowości jest ewolucja, udoskonalanie. Wierzę, że choć obecnie zbliżamy się do końca liberalnej demokracji, to idee i rządy które będziemy tworzyć po upadku idei pokolenia ’68, będą stopniowo coraz lepsze. Bądź co bądź, powrotu do średniowiecza nie będzie.

Cytat: „Przygotowanie danego delikwenta do tunelu rzeczywistości metodystów należy bowiem do jak najbardziej naturalnych funkcji umysłu, narzucającą strukturę ideologiczną metodystów na miliardy napotkanych informacji w toku życia. To samo można powiedzieć o chińskim maoiście, irańskim muzułmaninie, nowojorskiej feministce czy hedoniście z Marin County – wszyscy oni posiadają prawdziwe, równie dowolne i równie skomplikowane tunele rzeczywistości. Ale także równie absurdalne, jeśli przygląda się im osoba z zewnątrz.

Większość problemów współczesnego świata bierze się z tego, że wspomniane tu tunele rzeczywistości przestały funkcjonować w izolacji. Jeszcze przed stoma laty, a w niektórych rejonach nawet dwadzieścia lat temu, ludzie mogli wieść spokojne życie w kokonie swojego lokalnego tunelu rzeczywistości. Jednak obecnie stale zderzamy się z osobami zamieszkującymi odmienne tunele rzeczywistości. wywołuje to wrogość u mało inteligentnych osobników, liczne spekulacje metafizyczne i dylematy etyczne u osób wykształconych, a także powszechną dezorientację – nazywaną potocznie kryzysem wartości„.
~Robert Anton Wilson

Te ważne kwestie oszustwa ideologii, religii, doktryn, dogmatów, poruszałem w poniższych artykułach. Zdemaskowałem tam wiedzę tajemną elit o tych tworach. Jak i to, co naprawdę myślą o nich politycy i liderzy. Pamiętaj, że wyborów dokonujesz Ty sam. Nie musisz być owcą, czyli wyznawcą jak i ofiarą. Możesz myśleć samodzielnie. Nie musi myśleć za Ciebie doktryna. Wolność myślenia to jedna z ostatnich wolności, jaka została nam na Ziemi. Poniżej linki do tych artykułów:
Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie! By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i religie
Podział lewica vs prawica jest nieaktualny. Polityka ma służyć ludzkości a nie ideologiom i grupom interesu!
Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Polskie piekiełko, czyli paranoja polityczno-ideologiczna chłodnym okiem cynika

Jako cywilizacja nie uciekniemy przed dylematem, czy dalej pozwolić byle debilowi płodzić dzieci, a potem się nad nimi znęcać i na całe życie niszczyć psychikę. Nie ma możliwości ucieczki od tego ekstremalnie kontrowersyjnego tematu. Prędzej czy później na naszej drodze ewolucyjnej pojawi się publiczna dyskusja o tym zagadnieniu. Obecnie wychowujemy dzieci najgorzej, jak tylko się da. Wychodzą z tego całe legiony nieszczęśliwych, poranionych ludzi z depresja. Albo odwrotnie: wychodzą z tego całe armie nieszczęśliwych, agresywnych ludzi raniących innych i stosujących przemoc.

Dlatego moja ocena wszystkich ziemskich rodziców i osób chcących mieć dzieci jest bardzo, ale to bardzo surowa. Nawet bardziej surowa, niż moja ocena hitlerowców, banderowców czy czerwonych khmerów. Bo to było dawno i ofiarom tych dawnych zbrodni już nie pomożemy. Ale współcześni rodzice poprzez wszczepiane złych wzorców produkują nowych hitlerowców, nowych banderowców, nowych czerwonych khmerów. A najczęściej po prostu produkują przyszłych pacjentów szpitali psychiatrycznych lub przyszłych kryminalistów i zwyrodnialców.

Wyobraź sobie taką oto sytuację. Masz kupiony bilet na samolot. Podstawiają nowiutkiego Boeinga – ogromną maszynę z najbardziej wypasioną elektroniką. Ale okazuje się, że dwóch pilotów mających dowieźć Cię na miejsce zachorowało. Zaś obsługa lotniska podaje w komunikacie, że za sterami zasiądzie lotniskowy… ogrodnik, który nie tylko nigdy nie prowadził samolotu, ale nie ma nawet prawa jazdy na samochód. Kolejny durny przykład autorstwa Kefira? Spójrz na to inaczej..

By prowadzić samochód, trzeba przejść kurs i zdać dwa skomplikowane egzaminy. By pilotować samolot typu Boeing, trzeba przejść rygorystyczne testy sprawnościowe i psychologiczne, trzeba ukończyć wyższą szkołę pilotów i zdać egzaminy. Co jest jednak ważniejszym zadaniem, niż prowadzenie auta czy pilotowanie samolotu? Rodzicielstwo to najważniejsze wyzwanie naszego człowieczego bytu. Jednak nie ma żadnego „prawa jazdy” na posiadanie dzieci. Wystarczy do tego penis, pochwa i najczęściej trochę alkoholu. Mało tego.

W szkole jesteśmy uczeni o rozmnażaniu pantofelka, ale nie o rozmnażaniu człowieka. Nikt nie uczy nas o emocjach i radzeniu sobie z nimi. Nie uczy się nas budowania pozytywnych relacji. Nie przekazuje się ideałów empatii i wzajemnej tolerancji. Nie przygotowuje się nas do roli rodzica. To jest tak kuriozalne że aż szokujące, zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że nikt tego absurdu nie zauważa. To powinno być naszym pierwszym cywilizacyjnym krokiem naprzód w tematach, które poruszam w tym artykule.

A co zrobić z tymi wszystkimi psychopatami, alkoholikami, przemocowcami? Po pierwsze, chronić ofiary, a nie przestępców. Typowy obraz to ofiara, która jest nachodzona lub wręcz zmuszona mieszkać z oprawcą, pomimo wyroku lub wręcz kilku wyroków. Nie są to „dziury w systemie”, bo politycy go tworzący to mądrzy, choć psychopatyczni ludzie. Jest to celowa konfiguracja całego systemu od jego podstaw tak, aby cierpienia było jak najwięcej. Do 2015 roku po prostu brakowało woli politycznej, by to zmieniać. Nawet dziś banda oszołomów podnosi hasło „wolne sądy”, podczas gdy zwykli Polacy chcą, by były one nie wolne, ale szybkie i sprawiedliwe.

Jak to wszystko ze sobą pogodzić? Co zrobić z ludźmi, którzy pomimo stosowania przemocy i alkoholizmu, i tak będą chcieli się rozmnażać? Wysterylizować? Ale wg jakich kryteriów to robić, by nie krzywdzić tych, którym jeden lub dwa razy noga się powinęła, ale ogólnie są w porządku? Albo ich ukrzyżować, jak w powyższym, futurologicznym opisie? Albo zmusić do stosowania antykoncepcji? Ale jakiej, jak obecne metody są skrajnie zawodne? I jak ich zmusić? Jakie mechanizmy ku temu wprowadzić?

To są dylematy, które są obecnie nie do rozwiązania. Ewentualne ich rozwiązywanie spowoduje powstanie nieprawidłowości i wypaczeń, których dziś nie sposób sobie nawet wyobrazić. Na Boga, to jest przecież eugenika! Znając ludzką naturę, może to doprowadzić do takiego totalitaryzmu i zła, które odciśnie się na wiele pokoleń. Warto też dodać, że większość, o ile nie ogromna większość dzisiejszych rodzin wypełnia definicję rodziny patologicznej. Patologia bowiem to nie tylko lejący się alkohol, bieda i mordobicia.

Rodzina patologiczna wypuszcza w świat poranionego dorosłego, który pierwsze kroki kieruje do gabinetu psychiatry. Rodzina patologiczna wypuszcza w świat kryminalistę, złoczyńcę czy zwyczajnego łajdaka, jakich pełno np w korporacjach czy urzędach. Rodzina patologiczna zaszczepia wzorce cierpiętnictwa, nie bycia godnym wszelkiego dobra, obrzydza bogactwo i seks. Rodzina patologiczna, zamiast rozwijać pasję dziecka, by w przyszłości zarabiało na niej naprawdę gruby hajs, mówi, że praca na etat przez 10 godzin dziennie jest najwyższą wartością.

Biorąc pod uwagę te argumenty, ile rodzin jest rodzinami patologicznymi? Może.. wszystkie? Gdyby ograniczyć ludziom i rodzinom patologicznym rozmnażanie, to ile procent dzieci by się nie narodziło? Połowę? 75%? 90%? A może.. 100%? Koniec końców, wszyscy tworzymy „małpie” społeczeństwo, które jest głęboko chore psychicznie. Pomimo postępu technologii, rozwój naszej emocjonalności ma ogromne opóźnienie wielkości jednego eonu – czyli te 200.000 lat antropocenu. Bowiem nasze emocje i relacje dalej powtarzają stricte zwierzęcy, jaskiniowy wzorzec oparty o kulcie siły.

Dopiero nasze pokolenie zauważa, że jest coś takiego jak emocje, jak psychika, podświadomość, jak psychologia. To my zmagamy się z nerwicami, depresjami. Mówimy o przemocy psychicznej i fizycznej w związkach i w rodzinach. Zastanawiamy się jak wychowywać te dzieci lepiej, mówimy, że obecne niewolnicze warunki pracy i płacy nie są dobre. Podczas gdy typowy argument pokolenia naszych rodziców to: „Dawniej to w każdym pokoju było po jednej rodzinie, na kupie, co rok był prorok, a rano się piło szklanę bimbru i szło do pracy, i jakoś to wszystko się kręciło.”

O bardzo ważnych zagadnieniach odnośnie trwającego właśnie przebudzenia ludzkości poczytasz też w poniższych wpisach – serdecznie zapraszam:
Czy głupcy są szczęśliwsi? „Wiedza daje wolność ale unieszczęśliwia”
Nadzieja na lepszy świat: empatia czy kult siły? Którą drogą pójdzie ludzkość?
Kontrowersyjny sposób na poszerzenie świadomości. Odważysz się?
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Alan Watts i niezwykła przypowieść o skarbie, który tracisz dzień w dzień
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

%d blogerów lubi to: