Reklamy

Kategoria: Watykan i jego tajemnice

FILM SEKIELSKIEGO „TYLKO NIE MÓW NIKOMU” I POMINIĘTE W NIM KWESTIE

Film Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” nie ujawnia całej prawdy o pedofilii!

Film „Tylko nie mów nikomu” Tomasza Sekielskiego (popiera liberalną i kapitalistyczną wizję świata) o pedofilii w kościele katolickim wywołał ogromny szok wśród polskiego społeczeństwa. Płyną powszechne głosu oburzenia w stronę kościoła i księży.

Dziś obrażanie kościoła katolickiego i szerzej, wszystkiego co związane z tradycją, patriotyzmem, narodowościami europejskimi, rasą białą, męskością (ale tylko białych mężczyzn! Muzułmańskich gwałcicieli rozgrzeszamy i wypuszczamy bez wyroków!) jest na topie. I jest legalne. Całej reszty nie tylko nie wolno obrażać, ale nawet merytorycznie krytykować.

To Orwell wg dzisiejszej liberalnej lewicy, która powoli schodzi ze sceny, i przez swoje szaleństwa i wybryki jest usuwana z kolejnych parlamentów i rządów. Film Tomasza Sekielskiego „Tylko nie mów nikomu” możesz zobaczyć poniżej: Czytaj dalej „FILM SEKIELSKIEGO „TYLKO NIE MÓW NIKOMU” I POMINIĘTE W NIM KWESTIE”

Reklamy

MROCZNE TAJEMNICE WATYKANU: OKULTYZM I NWO [+18]

Mroczne tajemnice Watykanu: sekrety architektury

Czy Watykan to kopia miasta Azteków w Teotihuacan? Przedstawiony obraz to widok z lotu ptaka Świątyni Słońca w Teotihuacan w Meksyku i dziedzińca katedry św. Piotra w Watykanie.

Teotihuacan to rozległy meksykański kompleks archeologiczny na północny wschód od Mexico City, którego najsłynniejsze budowle to Piramida Słońca i Piramida Księżyca. Nazwa starożytnej osady Teotihuacan tłumaczona z języka Azteków to „miasto, w którym ludzie stają się bogami.”

Poniżej: na górze miasto Azteków, na dole Watykan. Uderzające podobieństwo, prawda? 😉 Czytaj dalej „MROCZNE TAJEMNICE WATYKANU: OKULTYZM I NWO [+18]”

TAJEMNICE WATYKANU: JAN PAWEŁ I ZAMORDOWANY?!

Tajemnice Watykanu: zagadkowa śmierć papieża Jana Pawła I

Watykan bez wątpienia skrywa wiele tajemnic. Oprócz niejasnej sytuacji związanej z Bankiem Watykańskim i infiltracją masonerii, krążą wręcz legendy o truciu niewygodnych papieży. Krążą także legendy o tym, co znajduje się w podziemiach Watykanu, mających rozciągać się pod dużo większym obszarem niż sam Watykan. Mają tam być niezliczone ilości złota, diamentów i innych kosztowności, zbieranych od różnych władców na przestrzeni wieków.

W podziemiach Watykanu mają się też znajdować najróżniejsze dokumenty historyczne, wojenne i państwowe. Kapłani na przestrzeni wieków umieli pisać i czytać, w przeciwieństwie do pospólstwa, mieszczaństwa i wielu szlachciców. Byli oni skrybami i historykami, jak i „ukrytą ręką” watykańskiej władzy nad Europą. Przez wieki dostarczali wielu depesz, notatek i dokumentów, które dziś mają być właśnie w podziemiach Watykanu. Mają one zawierać prawdziwą wersję historii, która po tylu wiekach może być zniekształcona.

>> Przeczytaj też:
Tajemnice Watykanu. Kościół katolicki a rozbiory Polski
Tajemnice Watykanu: „zasługi” kościoła katolickiego

.

Poniżej: muzyka w stylu „rzymskim” 😉

Czytaj dalej „TAJEMNICE WATYKANU: JAN PAWEŁ I ZAMORDOWANY?!”

POŻAR NOTRE DAME: NOWE WSTRZĄSAJĄCE FAKTY! [VIDEO]

Nowe szokujące doniesienia o pożarze Katedry Notre Dame!

.

Każda chwila przynosi nowe ustalenia i doniesienia o tajemniczym pożarze katedry Notre Dame w Paryżu. Zastanawiających jest kilka faktów. Po pierwsze, w dniu 17 marca 2019 roku, czyli miesiąc temu, płonął drugi największy kościół katolicki we Francji. Spłonęło już wiele kościołów w tym kraju, aż 10 w ciągu tych dwóch miesięcy. Czy celem jest światowa wojna religijna?! Wiadomo, plan trzech wojen światowych masona Alberta Pike, plus plan Kalergi zakładający celową islamizację Europy i zagładę kultury europejskiej.

Co ciekawe, dokładnie w tym samym czasie, co pożar katedry Notre Dame, płonął słynny meczet Al Aksa w Jerozolimie. Jest to zastanawiające, że w tym samym czasie płonęły święte miejsca kultury chrześcijaństwa i islamu. Oba istnieją od wielu wieków, i oba są jednymi z najważniejszych centrów i symboli chrześcijańskich. W dodatku dochodzi do tego niedawny zamach terrorystyczny w mieście o znamiennej nazwie ChristChurch (pol. kościół Chrystusa) w Nowej Zelandii, gdzie biały mężczyzna zamordował z zimną krwią kilkadziesiąt muzułmanów.

No i wiadomo, nasilająca się islamizacja Zachodu Europy, i nasilająca się agresja milionów muzułmanów w stosunku do Europejczyków. Tego w mediach nie powiedzą, że jednego dnia tylko we Francji było tysiące „pojedynczych zamachów.” Lakoniczne i zdawkowe informacje pojawiają się tylko, gdy dojdzie do strzelaniny z użyciem broni, w której zginał jeden lub kilku ludzi. A to ułamek całości.

Video i zdjęcia z pożaru meczetu Al Aksa, w tym samym czasie, co pożar Notre Dame:

Czytaj dalej „POŻAR NOTRE DAME: NOWE WSTRZĄSAJĄCE FAKTY! [VIDEO]”

Żyjemy w świecie który przestaje sprawiać nawet pozory dobra

Sprawianie pozorów i inne iluzje świata

Tytuł artykułu to aktualnie moje ulubione powiedzonko. Pozory.. Czymże życie byłoby bez nich? Pozory, że w życiu społecznym chodzi o coś więcej, niż materializm, tzw. „status” czy wyścig szczurów. Że większość ludzi ma w sobie wyższe wartości.

Pozory, że świat wygląda tak, jak nam się go przedstawia.

Także pozory, że rządy i elity o nas dbają, że mamy wolność słowa. Że korporacje wspierane przez nieskorumpowaną naukę produkują bezpieczne i dobrej jakości produkty, które są następnie weryfikowane na wolnym rynku, w ramach demokratycznego państwa prawa. Że liberalna demokracja wcale nie oznacza rządów ponadnarodowej oligarchii, ale jest najszczęśliwszym z ustrojów i przynosi tylko dobro.

Największym pozorem, jaki oni sprawiają jest to, że są wszechpotężni. A nie są, bo kamuflują i tajniaczą się jak szczury po kanałach, bojąc sę tego, że zostaną rozszarpani przez wściekłych ludzi, gdyby prawda wyszła na jaw. Największym pozorem jest też to, że wobec ich systemu nie ma żadnej alternatywy. A jest.

Ich przeraża jawność, więc jeszcze zachowują pozory, choć stworzony przez nich świat coraz bardziej ujawnia swoje materialistyczne, więzienne i szatańskie oblicze. Ci, którzy naprawdę rządzą, nienawidzą jawności, w związku z czym ośmieszają tych, którzy demaskują społeczeństwu ich działania. Choć nie mogą działać bezpośrednio, to zrobili dużo, by te pozory zachować.

Mimo tego teraz, dzięki temu, że ludzie mają dostęp do informacji i wiedzy, i zaczynają kumać, elity są zmuszone do bardziej jawnego działania. Więc ich świat powoli przestaje sprawiać pozory. Powoli odkrywają swoje prawdziwe oblicza.

Totalitarne – cenzura w mediach i w internecie. Wyzyskujące – dokręcanie nam ekonomicznej śruby. Ukrywające prawdziwy ster władzy – bo światem rządzi kilkaset korporacji nawzajem powiązanych kapitałem, nad którymi pieczę sprawuje zaledwie 150 najbogatszych ludzi. Materialistyczne – bo teraz liczy się już tylko to, co materialne (wygląd, wykształcenie, zarobki, status). Czytaj dalej „Żyjemy w świecie który przestaje sprawiać nawet pozory dobra”

Upadek systemowy kapitalistycznej mitologii III RP

Upadek systemowy kapitalistycznej mitologii III RP

III RPWklejam dziś ciekawy wpis odnośnie trzech głównych mitów założycielskich bananowej republiki kolonialnej o żartobliwej nazwie „III Rzeczpospolita”. Poprawna nazwa naszego państwa to natomiast Rzeczypospolita.

Ostatni kolaps systemu wyborczego i ogólnie, systemu demokratycznego w Polsce, spowodował, że już formalnie stoczyliśmy się w odmęty państwa w stylu białoruskim / rosyjskim. Europejska organizacja monitorowania wolności mediów wpisała Polskę na listę krajów łamiących wolność prasy i mediów. Stało się to po aresztowaniu i wytoczeniu procesów dziennikarzom z PAP i TV Republika. Pełnili oni swoje obowiązki służbowe w okupowanej siedzibie PKW. Dziennikarzy z TVN którzy też tam byli, nie aresztowano, pomimo tego, że również nie zamierzali opuścić tego miejsca na polecenie policji.

Ważny jest tutaj mit papieża Karola Wojtyły z Wadowic, czyli ekstremalnie konserwatywnego środowiska krakowskiego. Nie tylko spowodował on całkowite zatrzymanie reformowania zmurszałych struktur kościelnych. Nie tylko chronił on w skali globalnej księży pedofilów, przez co żartobliwe i chamskie filmiki o nim produkowane przez trolli uważam za słuszne i trafne. Spowodował on także ugruntowanie bardzo silnej pozycji kościoła, i mafijnej ośmiornicy Opus Dei na dekady. Proces oswabadzania się z tych wielowiekowych więzów dopiero się rozpoczął. Pomimo tego, że większość Polaków tkwi w duchowym marazmie racjonalistycznego ateizmu (materializmu), wciąż uważają oni, że do kościoła należy chodzić na cztery okoliczności. Czyli: boże narodzenie, chrzciny, śluby, pogrzeby. A to napędza kościelnej ośmiornicy kasę, władzę i znaczące wpływy polityczne.

W poniższym artykule wymienia się także kolaps systemu gospodarczego naszego państwa. Które z prężnego kraju przemysłowego, zostało zdegradowane do roli republiki bananowej, w której nic się nie opłaca, a produkuje się jedynie jakieś części do telefonów, śrubki czy nakrętki. I byle tylko na eksport – bowiem kurs złotówki do euro i dolara jest celowo zaniżany przez NBP, by nasz bantustan był rajem dla eksporterów, i piekłem dla Ludzi Pracy. Ze względu na zaniżane wynagrodzenia, bo słaba waluta to niskie wynagrodzenia.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

____________________________________________________________

Mitologia polityczna III RP

Cytuję: „Zgódźmy się, że mitologia to zbiór przyjmowanych z nabożeństwem opowieści o wielkich ludziach, wielkich misjach, wielkich dokonaniach, gdzie wszystko jest umownie przerośnięte i urzekająco-powalające, a całość jest przyjmowana bezkrytycznie, bo stanowi założycielską i integracyjną podbudowę kultury i społeczeństwa.

Polska mitologia nie jest zwarta, bo jest polityczna. Składa się z trzech mega-mitów:

1. Mit solidarnościowy. Ten mega-mit odwołuje się do ciągu wydarzeń historycznych (Poznań, Gdańsk, Ursus-Radom), których zwieńczeniem stał się MKS z Lechem Wałęsą na czele, a potem Niezależny, Samorządny Związek Zawodowy „Solidarność”. Ruch społeczno-polityczny na skalę nieznaną światu, który zdołał wstrzelić się w globalne tąpnięcia i spowodował drgania, burzące najpierw Mur Berliński, a potem Związek Radziecki. Jeśli nie obalił doszczętnie, to poważnie przebudował paradygmaty ustroju kapitalizmu państwowego, a przede wszystkim dał prostym, szeregowym ludziom poczucie realnego sprawstwa politycznego, czyli podmiotowości politycznej.

2. Mit transformacyjny. Ten mega-mit odwołuje się do pakietu gospodarczych (przede wszystkim) i politycznych przeistoczeń ustrojowych, dla których bezpośrednim pretekstem była hiper-inflacja i załamanie budżetowe, a głębszą praprzyczyną negacja roli kamaryl partyjno-nomenklaturowo-gospodarczych, które odsunięto od zarządzania gospodarką rozbijając struktury, na czele których owe kamaryle urządziły sobie bizantyńskie gniazda. To spowodowało oczyszczenie wielkich przestrzeni gospodarczych, w które masowo wniknęła spontaniczna przedsiębiorczość, imająca się wszystkiego co zyskowne, a także zewsząd się pojawiający kapitał, najczęściej pochodzący z Europy, Rosji, Ameryki i służb specjalnych.

3. Mit papieski. Ten mega-mit oparty jest na osobie Karola Wojtyły, człowieka środowisk krakowskich (Kraków w Polsce ma pozycję szczególną), ucznia Prymasa Stefana Wyszyńskiego, wszechstronnego „człowieka renesansu”, który w stosunkowo młodym wieku dostąpił niezwykłych awansów w hierarchii kościelnej. Jan Paweł II negował totalitaryzm i globalny blok polityczny zwany „demoludem” (kraje demokracji ludowej), a komunistyczne zawołania stawiające ludzi pracy w roli historycznego suwerena przeredagowywał do postaci katechizmu, rozwijając katolicką wrażliwość społeczną w kierunku Człowieka i Wspólnoty, począwszy od encykliki „Laborem exercens”, wołania o „ducha Tej Ziemi”, wezwania „nie lękajcie się!”.

Każdy z tych mega-mitów obrodził licznymi mitami pomocniczymi (Solidarność: nobel i prezydentura dla Wałęsy, 99%-wy Senat, Transformacja: prywatyzacja nade wszystko i dekomunizacja, Papież: podróże misyjne, zamach na życie, a potem cierpienie pod koniec życia).

Wszystkie te trzy mity w jakiś magiczny sposób objęto wspólnym słowem DEMOKRACJA i w tej postaci „wyniesiono na piedestały”.

Nosicielem misji narodowych i narodowego dziedzictwa oraz redaktorem etosów jest inteligencja. Pojęcie to – odnoszące się do warstwy społecznej – obejmuje ludzi, którzy otarli się o proces akademicki, mają w sobie poczucie misji społecznej i instynkt przewodzenia „stadu”: nauczyciele, naukowcy i uczeni, duchowieństwo, kadra oficerska, wysocy urzędnicy, dziennikarze, społecznicy, prawnicy, lekarze, inżynierowie, artyści, itd., itp. Polska inteligencja ma walny wkład w zdefiniowaniu i fabularyzacji tych trzech mega-mitów: najważniejsze okazało się tu ugruntowanie „bezkrytyczności” wobec ich głównego przesłania.
Zastanawiające, że mit emancypacji klasy pracującej i samorządności robotniczej oraz powszechnego dostatku – tak łatwo został zmarginalizowany, mimo spazmów w postaci choćby wielkiego zwycięstwa „kanclerza” Millera.

Jako się rzekło wyżej – mitologia stanowi założycielską i integracyjną podbudowę kultury i społeczeństwa. Minęło ćwierćwiecze. Solidarność jest zaledwie jedną z trzech w miarę równorzędnych central związkowych, te zaś zarządzają pragnieniami coraz mniej licznych „pracobiorców”: o masowości, sięgającej 10 milionów gorących zwolenników, nie ma co mówić, a pozycja polityczna i położenie ekonomiczne „podopiecznych” związków zawodowych radykalnie pogorszyło się nie tylko wobec stanu z roku 1990, ale też z lat 70-tych.

Transformacja jest dziś oczywistym ciągiem porażek gospodarczych, sprowadzających Polskę do roli prowincji i kolonii: konsumpcyjne gadgety i blichtr estetyczny z coraz większym trudem pucują powszechniejąca świadomość wielkiego oszustwa transformacyjnego. Papiestwo Jana Pawła II odeszło wraz z nim, a my pozostaliśmy z hierarchią kościelną rozbitą na kilka „kościołów”, niczym w „Monachomachii” łakomą na transformacyjne beneficja idące w miliardy, gotową dokonywać przestępstw na szkodę Państwa i maluczkich, często nieobyczajną i arogancką oraz pogardliwą wobec „owieczek”, czynnie interweniującą w proces legislacyjny.

A jednak – mimo tak wielkich rys na mega-mitach – inteligencja w znakomitej większości kurczowo trzyma się ich, ułatwiając sobie to zadanie licznymi rytuałami, ceremonializmem, celebracjami, „świeckimi obrzędami”.

Na moje wyczucie – Polska jest dziś w takim stanie świadomości zbiorowej, w jakim była po roku 1976 („warcholstwo” ursusko-radomskie): Państwo widziane jest jako to, które zawiodło w misji niesienia powszechnego dostatku i zajęło się własnym, osobnym dobrobytem, flibustierstwo „lewackie” i „kibolskie” niemal kropka-w-kropkę jest opluwane przez mainstream medialny jako „element antysocjalistyczny” (dziś: wichrzyciele rujnujący integralność Państwa). Politycy porzucają masowo elektorat zarówno „w poziomie” (zmieniając barwy polityczne w nieoczekiwanych zgoła kierunkach) jak też „w pionie” (bardziej im zależy na wsparciu liderów partyjnych niż na oddolnej legitymizacji). Podziały ideowe (przy ogólnej przewadze pragmatyzmu nad ideowością) wracają w utarte za PRL tory: Masy przeciw Państwu wołają o sprawiedliwość i gospodarność, Państwo przeciw Masom wystawia argument o konieczności budowania silnego państwa.

Za największe wyznaczniki upadku polskiej trój-mitologii politycznej uważam:

1. Masową emigrację z Polski za chlebem i ku normalności.
2. Bezeceństwa Komisji Majątkowej.
3. Schyłek legendy Jerzego Owsiaka, symbolu przedsiębiorczości społecznikowskiej (link).
4. Upadek Samoobrony „zwieńczony” śmiercią przywódcy.
5. Utratę kontroli Państwa nad bankami-finansami-ubezpieczeniami.
6. Ucieczkę establishmentu na „saksy”, głównie do UE.
7. Pacyfikowanie przez media ruchów typu „indignados” (oburzeni, zmieleni, niepokonani).
8. Degenerację wymiaru sprawiedliwości do roli „państwa w państwie”.
9. Ustrojową defraudację funduszy budżetowych: edukacja, ochrona zdrowia, ochrona wykluczonych, infrastruktura krytyczna.
10. Skorumpowanie związków zawodowych, ich klientelizm wobec kamaryl „państwowych”.
11. Niespotykane, ale cynicznie spreparowane zadłużenie Ludności i Państwa, mające symptomy powszechnego bankructwa.
12. Postępująca niezdolność konstytucyjna Państwa do przeprowadzenia wiarygodnych głosowań politycznych (a co dopiero poważnych wyborów).
13. Wyparcie Przedsiębiorczości przez Rwactwo Dojutrkowe.
14. Kosztowne finansowo i wizerunkowo awantury wojenne (Irak, Afganistan) i plugawe praktyki (ośrodki tortur).
15. Wydarzenie znane jako Katastrofa 2010, „wieńcząca” łańcuch równie bezsensownych katastrof.

Gdzież w tych kilkunastu punktach jest miejsce na oddolną solidarność przeciw sobiepaństwu Państwa? Gdzież jest miejsce na swobodną, wyzwoloną od monopoli i nomenklaturowości przedsiębiorczość gospodarczą, artystyczną, intelektualną, społecznikowską? Gdzież jest miejsce na społeczną naukę katolicką?

Przypomnę coś, o czym pamiętam i pamiętam: Polskie Inwestycje Rozwojowe, sztandarowy projekt rządowy, obliczony – w moim przekonaniu – jako „wpisowe” (ostatni wysiłek składkowy) polskiego establishmentu do globalnych, a przynajmniej kontynentalnych gier. Na szczęście – chyba zdycha ten projekt, po kompromitacji niedouczonego narcyza prezesującego powołanej spółce akcyjnej. Afera FOZZ – to porównywalny przekręt.

Doprawdy, ciężko jest myśleć o tym, że przez 25 lat zrobiono tak wiele, by powrócić do punktu wyjścia..

Autor: Jan Herman
Źródło: Przegląd Socjalistyczny
Za: Wolne Media

Szokujący wywiad z masonem wysokiego stopnia o objawieniach w Medjugorie!

wielki architekt bog

Szokująca prawda o objawieniach w Medjugorie! Podaj dalej!

Ten wywiad z masonem wysokiego stopnia o Medjugorie, a właściwie monolog, został przetłumaczony niedawno, dzięki pomocy czytelników. Nawet nie pytajcie, skąd go mam..

Poniżej treść wywiadu:

Cytat: „Drogi młodzieńcze, nie obawiaj się aż tak ostatecznego upadku Rzymu.
To już było wiadome, gdyż to musi się wypełnić, by nastało Nowe, i kto wie – być może lepsze?

Mamy pewien plan, który skrupulatnie i z pełną dyscypliny powagą realizujemy. Obecnie centralnym punktem naszych planów zajmują objawienia w małym Bośniackim miasteczku, Medjugorie.

Wpadliśmy bowiem na pomysł, by wykorzystać zabobonną, maryjną duchowość ociemniałych katolików jako ostateczną i cudowną broń zwycięstwa, w walce przeciwko nim samym..

Rezultaty tego eksperymentu przeszły nasze najśmielsze oczekiwania, bowiem Medjugorie okazało się globalnym wunderwaffe wycelowanym swoją potężną, rażącą lufą w samo serce Watykanu.

Oszczędzę Ci wywodów na temat elektronicznej kontroli umysłów i jak dokonaliśmy niemal realnego urzeczywistnienia wizji i znaków w Medjugorie.

Jednak musisz wiedzieć, iż nasza organizacja ma przewagę nad resztą świata: bowiem my jesteśmy nad wyraz cierpliwi, działamy skrupulatnie, dyskretnie a nasi bracia odznaczają się niezwykła pokorą ducha i dyscypliną czynu. Zauważyłeś, młody człowieku, jak bardzo tego brakuje ludziom na całym świecie?

Nam tych cnót ciała, umysłu i ducha nie brak, i dlatego skrupulatnie, dzień po dniu, realizujemy nasze tajne dyrektywy, na każdym kontynencie, na każdej szerokości geograficznej, w każdej większej organizacji, w każdym kraju.

Wierni nam bracia są nawet w tych organizacjach, które mają nas zwalczać, które mają być nędzną namiastką opozycji dla ociemniałych społeczeństw. I na tym polega nasza siła, i na tym polega nasza moc! To my tworzymy ruch „stop illuminati, anty NWO”. My, w naszej niewysłowionej potędze, pozwoliliśmy na to.

Musisz wiedzieć, że tak naprawdę nie ma jednego tajnego planu, którym się kierujemy, bowiem sami ten plan ujawniliśmy przed laty! Ty znasz ten plan, ja go znam.. Wiedza na wszystkie zagadnienia świata jest dostępna wszędzie, kto chce, ten znajdzie..

Dla nie zorientowanych, przedstawię w skrócie tajniki naszego planu..

Najpierw ośmieszymy i upokorzymy kościół rzymski, wejdziemy w jego struktury od środka i napełnimy je nieprawością, zgnilizną i utratą wszelkiego obyczaju.. Będziemy szerzyć materializm, herezję i odstępstwo, a wśród mas ludzkich – także hedonizm i ateizm. A gdy to się wreszcie dopełni, ostatecznie zniszczymy kościół rzymski, rozdepczemy go jak karalucha, tak, jak depcze się obślizgłe robactwo na podłodze..

Dużą rolę w tym pięknym i wzniosłym procesie kreacji, będą odgrywały właśnie takie objawienia, jak Medjugorie. W czasach wielkiego przejścia będą one liczne niczym piasek na pustyni, a żeby dopełnić dzieła goryczy, zwiążemy katolików z tymi objawieniami poprzez emocje – puste i płytkie w swojej istocie.

Bowiem od wieków prorocy i mędrcy najsilniej oddziaływali na prostaczków poprzez strach, i przedstawienie jednoczesnej wizji kary lub nagrody, w zależności od uczynków. A my, znając najskrytsze tajniki budowy ludzkiego psyche, wykorzystamy to bezlitośnie.

Już słychać wycie wielkiej nierządnicy z Rzymu, i wkrótce nasz Pamiętliwy Rycerz, spadkobierca Dawnego Tajemnego Zakonu, potraktuje ją ogniem i żelazem, ścinając jej głowy srebrzystym mieczem, pogrążając miasto odwiecznego nierządu pod ognistym grzybem..

To będzie sądny dzień dla niegodziwców z Watykanu, jak i dla całej planety. Miasto odwiecznego nierządu i odwiecznego odstępstwa od Boskiej Nauki zostanie ukarane przez sprawiedliwego, ale okrutnego sędziego.

Póki co, nasza organizacja skupia się na Medjugorie. Te fałszywe i nikczemne w swej wymowie pseudo-objawienia, były przez dekady popierane i wzmagane przez nasze siły, by ostatecznie spowodować wielki rozłam w cywilizacji rzymskiej.

Gdy nasz plan odnośnie Medjugorie się dopełni – wydamy watykańczyków na pastwę pogardy, na pożarcie przez niezmierzony tłum miliarda oszukanych chrześcijan. Schizma powoli się dzieje, obserwujcie uważnie Medjugorie, bowiem teraz tam skupiają się wysiłki spadkobierców Tajemnego Zakonu”

Koniec wywiadu / monologu. No i co o tym sądzicie?!