Szokujące ultimatum dla elit: „Pracujecie dla dobra ludzkości albo zginiecie”

globalna-swiadomoscZapraszam do przeczytania przesłania Ole Dammegard’a które wystosował do elit politycznych rządzących światem.

Prawda jest taka, że rządy obecnej elity doprowadziły do ogromnego, globalnego kryzysu. Świat chwieje się w posadach. Wszystkie (pod)systemy które trzymały w ryzach ludzkość przez setki lub tysiące lat, teraz są straszliwie niewydolne i nieprzystające do rzeczywistości. Generuje to ogromny ból i cierpienie.

Gdy na trzeźwo przyjrzysz się poczynaniom elity, zobaczysz że robiony jest ogrom prac i działań, by pomnażać, maksymalizować cierpienie wśród ludzi i zło. Ktoś lub „coś” wydaje się tym cierpieniem i złem żywić. Komuś lub raczej „czemuś” jest to potrzebne, dlatego robi się tak wiele, by było tego jak najwięcej.

Faktem jest też to, że ludzka mentalność przeszła ogromną ewolucję. I ta ewolucja ciągle trwa i przyspiesza. Ta planeta przeżyła tysiąclecia kataklizmów większych, niż wszystkie wojny zapisane na annałach historii. Ludzkość przeszła przez najgorsze rządy, reżimy, władze, i mimo wszystko przeżyła, przetrwała, i to wzmocniona.

Tak samo w Polsce – pomimo ogromnych trudności, konserwatywnych i niedoskonałych rządów, i pogłoskach wojennych o zagranicznej interwencji – wszystko idzie ku dobremu. Program 500+ spowodował podwyższenie pensji i redukcję skrajnego ubóstwa wśród dzieci o 94%. Na planie astralnym miało to ogromne znaczenie, bo zredukowało miliardy negatywnych emocji i energii. Tym którzy krytykują ten program przypominam, że w alternatywnej linii czasowej (trzecia kadencja PO-PSL) nie mielibyśmy programu 500+ dla polskich dzieci. Mielibyśmy program 7000+ dla kilkuset tysięcy islamskich imigrantów, w tym terrorystów.

Zmiany które właśnie trwają i nadchodzą, będą ogromne. Nic nie jest w stanie ich zatrzymać, więc obecna elita robi wszystko, by je opóźnić i by mieć swój „pokarm” w postaci ludzkiego cierpienia. Po to ściąga się tu islamistów – by wzrosła przestępczość i by wywoływać w ludziach cierpienia, poczucie zagrożenia i traumy. To samo na celu ma kapitalizm neoliberalny i cyklicznie powtarzane, zaplanowane kryzysy gospodarcze. Z jednej strony, okrada się nas z 90% generowanego przez nas dochodu. I nie ważne czy zarabiasz 1500 zł na śmieciówce czy 15.000 jako kierownik. I tak 90% owoców pracy idzie do góry piramidy. Z drugiej strony, pomimo informatyzacji i robotyzacji pracy, pracujemy coraz dłużej i dłużej.

W Polsce doszło do takiego kuriozum, że społeczeństwo wymaga od Ciebie byś wybudował dom, zasadził drzewo i spłodził syna (ślub, dzieci itp). A na to nie ma ani pieniędzy, ani czasu (8 h praca + 2 h dojazdy), ani sił, ani energii, a po 30-stce takiej katorgi – ani zdrowia. Dlatego od dawna polecam Wam po prostu wylogowanie się z tego systemu i życie swoim, minimalistycznym i hedonistycznym życiem. Jednak tak, by nie krzywdzić nikogo, pomagać innym i się rozwijać – co też jest hedonizmem. Czyli żyć jednocześnie w systemie i w zgodzie z nim, ale poza jego destrukcyjnym wpływem. Jesteś częścią systemu, dzieckiem Ziemi – żyjesz i doświadczasz dzięki nim. Bierzesz od życia i od systemu to, co chcesz, i co jednocześnie uniesiesz (finansowo, emocjonalnie). A wszystko inne co każe Ci rodzina, tradycja, religia, społeczeństwo – odrzucasz.

Jednak to od nas zależy tempo światowych przemian. Przeznaczeniem ludzkości jako najwyższego gatunku na Ziemi, jako gatunku który jest mądrzejszy, sprytniejszy i wrażliwszy niż „zwierzęcy” program rządzący planetą (natura), jest wpłynięcie na tę naturę i uzdrowienie jej. Nie będzie przemiany w fizycznej i duchowej matrycy świata, póki nie będzie przemiany w nas samych. Ludzkość musi się ogarnąć sama, z zakulisową i dyskretną „pomocą„.

Ale póki co, masa krytyczna ludzkiej świadomości (tych wyżej rozwiniętych jednostek) została już osiągnięta. Widać to w Polsce, gdzie nowy rząd rozpoczyna reformę kraju. Ale znowu – nie jest to rząd idealny, bo owo dojrzenie społeczeństwa jako całości do zmian, nie jest kompletne. Mamy więc rząd który reformuje i poluzowuje system, ale ma swoje szaleństwa i wypaczenia – np kościół, Smoleńsk, konserwatyzm.

przepowiednie

Zapraszam też do wysłuchania optymistycznego wywiadu z jasnowidz Renatą Engel. Także porusza ona tę tematykę, wypowiadając się w podobnym co ja tonie. Zastanówcie się, komu zależy na tym, byście się bali ezoteryki, medytacji (że to duchowe zagrożenie), spisków, rzekomej wszechwładzy upadających już elit, czy jakiejś wydumanej III wojny światowej? Komu zależy na tym, bo kontrolować Was przez strach, przez kreowanie coraz straszniejszych (i śmieszniejszych…) teorii spiskowych? Kto ma w tym interes i na tym, pośrednio, zarabia? Odpowiedź jest ta sama co zawsze: elita, która jest za kulisami.

przepowiednie

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Zobacz jak system robi z Ciebie i z Twoich dzieci niewolników! [VIDEO]

system-edukacyjnyDużo się mówi ostatnio o systemie edukacyjnym i szkołach, które nie uczą, a ogłupiają. Nie chodzi tutaj tylko o wątpliwej jakości uczelnie prywatne szkolące zawodowych bezrobotnych, gdzie dyplom się o prostu kupuje. Ale o cały rdzeń systemu edukacyjno-wychowawczego. Ogólnie, jest on nastawiony na produkcję „owieczek boziowych„, czyli wzorowych obywateli, podatników, wiernych, żołnierzy.

Dodatkowo, traumy, kompleksy, lęki przechodzą z pokolenia na pokolenie. Jedno nieszczęśliwe, agresywne i zapijaczone pokolenie, płodzi kolejne nieszczęśliwe, agresywne i zapijaczone pokolenie. Wiek XXI pokazał, że powszechnie obowiązujące w społeczeństwie idee i prawdy, są fałszywe i zbankrutowane jak nigdy dotąd. Przyniosły one światu tylko ból i cierpienie. Doprowadziły do ogromnego, planetarnego kryzysu, który dotyka każdej dziedziny naszego życia.

Rodzice! Wychowujcie przyszłych liderów, ludzi potężnych, światłych, dumnych. Wychowujcie dzieci, które będą zmieniać świat i nim rządzić, dumni z tego, że są Polakami. Nie wychowujcie kolejnego pokolenia beczących owieczek ze zniszczoną psychiką. Od tego, jak są wychowywane dzieci – zależy los Ziemi. Ogólnie, trzeba tworzyć społeczeństwo alternatywne. Bo to które jest obecnie, jest trawione przez przewlekłą neurozę, którą ja nazywam „stanem niskoobjawowej psychozy„.

zmiana-zyciaAby włączyć się do tego społeczeństwa alternatywnego, należy uporządkować samego siebie, uspokoić się, zrezygnować ze zmieniania ludzi na siłę. Wtedy ludzie to wyczują, dawne wampirki i inni toksyczni po prostu odejdą, nieraz nagle, będziesz dla nich niewidzialny. To pierwszy krok do wolności. Jak to zrobić? Opisałem to w linku poniżej:
Szokujący sekret relacji międzyludzkich. Co ukrywa psychologia?!

Pamiętajmy jednak że to, na co tak narzekamy, spaja system, umożliwia trwanie cywilizacji, zapewnia chociaż to minimum minimum rozwoju, i zapobiega jakiejś niewyobrażalnej anarchii. Konserwatyzm, dulszczyzna, hipokryzja, cebulactwo, patriarchat, kapitalizm, monogamia, rozmnażanie, rodzina – te i inne struktury opresji i władzy są potrzebne, by trzymać tę trudną planetę w ryzach.

To, co jest dobre i rozwojowe dla nas, jednostek, nie może zostać wprowadzone jako stelaż, podstawa cywilizacji, systemu. Bo doprowadziłoby to do ogromnej katastrofy cywilizacyjnej. Ludzkość po prostu do tego nie dorosła. Większość ludzi na Ziemi to dusze dziecięce, młodziutkie. Z racji swej natury, potrzebują one złych, skrajnych, brutalnych doświadczeń. By się uczyć. Ludzkość uczy się poprzez ból, przeciwności, walkę z wrogiem, zagrożenie. Zobaczcie jak bardzo jakieś ogromne zagrożenie może scalić całe społeczności – wioski, dzielnice, miasta, a nawet narody. A gdy zagrożenie mija – wszystko wraca do tej złej „normy„.

W eksperymencie Calhouna, który wiele razy opisywałem, zapewniono badanym osobnikom myszy zupełny komfort. Czyli warunki, w których nie było tej barbarzyńskiej, zwierzęcej walki o przetrwanie. Warunki, w których zło zostało zredukowane do minimum. Co się okazało? Osobniki traciły swoje naturalne instynkty, umiejętności i siły. Doprowadziło to do straszliwej degeneracji a następnie wymarcia całej populacji, w dalszych pokoleniach. Kolejne pokolenia wychowywane bezstresowo, były niezdolne do życia, nawiązywania relacji społecznych, rozrodu.

Co najbardziej ciekawe – u tych osobników pojawiły się dokładnie te same zachowania, które są obecne u… ludzi, żyjących w sytych społeczeństwach Zachodu. Bez tego codziennego kieratu, zła, znoju – ludzkość zwyczajnie głupieje i degeneruje się. A więc muszą być i systemy trzymające świat w ryzach (te które przedstawiłem na początku) i przeciwności, zagrożenia. Zauważcie jedną ciekawą rzecz. W Europie wschodniej jest to wyzysk i bieda, a w Europie zachodniej – inwazja islamu i terroryzm. Wszędzie jakieś zagrożenia, trudności, prawda?

Eksperyment Calhouna opisałem w linku poniżej:
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Co jednak ze światową przemianą? Przede wszystkim ma ona tempo bardzo wolne, ewolucyjne. Choć obecnie jest ono tysiące razy szybsze, niż np w starożytności. Ze względu na technologię, większe uwrażliwienie i dostęp do informacji. Teoria o jakimś rewolucyjnym, skokowy wzroście świadomości, jest póki co teorią. Owszem, nie wykluczam tego, marzę o tym i czekam na to, ale jestem też realistą, takim „niewiernym Tomaszem„.

Obecne elity zamiast mądrze prowadzić i lekko przystrzygać owce, wybrały rolę nadzorców obozów i rzeźników tychże owiec. Ale i to się zmieni w ciągu najbliższych lat. Wytrwajcie jeszcze trochę. Jeśli nie będzie skokowego wzrostu świadomości i mocy na Ziemi, to generalnie stelaż systemu powinien zostać ten sam, lub podobny. Jednak przydałoby się przynajmniej o te kilka tonów obniżyć drapieżność i agresywność systemu.

Poniższe nagranie video mówi o systemie edukacyjnym który powstawał jeszcze na przełomie XIX i XX wieku. To ponad 100 lat. Podobnie wiele innych funkcjonujących systemów ma setki lub tysiące lat, i są już zupełnie zdezaktualizowane. Przykład to polityka i podział lewica kontra prawica sprzed prawie 200 lat, który już zupełnie nie przystaje do rzeczywistości XXI wieku. System edukacyjny który jest na świecie obecnie, wziął się z Prus i wojen napoleońskich.

Otóż wcześniej Prusy bardzo dbały o to, by żołnierze byli ludźmi wysoko wykształconymi. Jednak po przegranych bitwach, mądrzy żołnierze odmówili dalszych krwawych i bezsensownych walk, które na pewno zmieniłyby się w rzeź. Wtedy władcy wpadli na to, że nie potrzebują ludzi mądrych i wykształconych, ale niewolników. I tak jest w istocie. Człowiek mądry, wykształcony, świadomy – nie pójdzie na wojnę, nie weźmie kredytu by kupować korporacyjny szajs i napędzać kapitalistom PKB. Nie będzie chciał służyć systemowi, społeczeństwu, rozmnażać się, głosować – bo widzi rozpaczliwą bezsensowność takich działań. A to jest ogromnym zagrożeniem dla każdego systemu.

przebudzenieJeszcze raz powtórzę – rozwinąć możesz się Ty, ja, inni – jako jednostki. Społeczeństwo już nie. Puść uchwyt kontroli – zrezygnuj ze zmiany innych ludzi. Nie ma nic gorszego, niż chęć zmieniania innych na siłę. Co możemy zrobić? Wyluzować. W pokorze i dyscyplinie zdobywajmy wiedzę, umiejętności, kontakty, kompetencje. Codziennie poruszajmy się choćby maleńki kroczek do przodu. Porzućmy typowo polski słomiany zapał, i do celu dążmy pracą u odstaw – systematycznie, codziennie, przez lata. Nasz czas jeszcze nadejdzie.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Wiek XXI przejdzie do historii jako czas walki z tyranią kapitalizmu i korporacji

kapitalizm-i-neoliberalizmSpójrz głębiej w naturę, a dowiesz się więcej. Dowiesz się jak działa świat” – to zdanie jest moim mottem od dawna. Przy czym od razu zaznaczam, że ckliwe obrazy miłujących się zwierzątek są co najwyżej w produkcjach Disneya lub w umysłach wyznawców new age, nie znających realnego życia. Wiedza o tym, jak działa ziemska natura, nie jest kolejną tabletką uspokajającą w postaci religii takich jak katolicyzm czy new age. Jest wręcz odwrotnie: przypomina w działaniu zastrzyk z dużej dawki adrenaliny.

Jest to wiedza, która przeraża, ale która też wyzwala. Zaczyna się od najzwyklejszej w świecie książki od biologii. Gdzie są opisane mechanizmy ewolucji, doboru naturalnego, rozmnażania. Kończy się na połączeniu wszystkiego w jedną całość, czyli zaawansowanej, tajemnej wiedzy. Gdzie nie ma miejsca na łzawe i wzruszające iluzje. Nie, nie mamy sojuszników. Nie uratuje nas PiS, ani walczący z globalizmem Putin. Nie uratuje nas też matka natura – matka wyrodna, matka niesprawiedliwości i bólu. Bo to ona stanowi rdzeń, jądro systemu, stanowi naprawdę ostateczną praprzyczynę.

Praprzyczynę wszystkiego zła, wszystkiej niesprawiedliwości jaka istnieje. Każdy system i konstrukt, na jaki narzekają ludzie, jest dokładnym odwzorowaniem praw natury. Ekonomia, kapitalizm i neoliberalizm, polityka, hierarchizm, NWO (New World Order), patriarchat – i każdy inny istniejący system władzy, ucisku i represji. W bardzo dokładny sposób odwzorowują one prawa natury. Natury, gdzie wygrywa silniejszy i bezwzględniejszy. Gdzie słabszy jest gnębiony, zamęczany, zagryzany, nie dopuszczany do rozmnażania. Gdzie jedno życie zjada inne życie. Gdzie rządzi prawo silniejszego. Gdzie dobro jest karane, a zło nagradzane – bo jest wydajniejsze.

Natura ma licznych obrońców, szczególnie wśród środowisk new age, ezoterycznych, gnostyckich. Uważam, że ludzie Ci powinni choć na chwilę przystanąć, obudzić się, i zadać sobie pytanie, jakiego systemu bronią. Zamiast czytania kolejnych dziwnych teorii, powinni zrobić coś, co jest tak proste i trywialne, że aż niemożliwe. Czyli zejść do piwnicy lub biblioteczki, odkurzyć książki od biologii z podstawówki i liceum, i je przeczytać. To, co jest prawdziwe, jest jednocześnie bardzo proste i bardzo trudne. Ten, kto raz poznał prawa natury i zrozumiał, że to ona stanowi rdzeń, centrum systemu, praprzyczynę wszelkiego zła – ten jest obudzony już na zawsze.

Zdaję sobie sprawę, że to co piszę, choć tak logiczne i po chłopsku proste, jest niemożliwe do wytłumaczenia wielu ludziom. Jest to jak wołanie trzeźwego w Sylwestra. Te prawa rządzące naturą i jej podsystemami, przedstawiłem w poniższych felietonach:
Jaki jest ostateczny sekret życia? Będziesz w szoku!
„Syndrom życia w Polsce”. Bez silnych antydepresantów się nie obędzie?!
Czy człowiek i ludzkość to nieudany (?) eksperyment natury?
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: prawdziwa natura człowieka i wszechświata
Życie jest za krótkie by martwić się o głupie rzeczy. Idź w pokoju, nie krzywdź innych i czyń swoją wolę

Jednak pomimo wszystko, nie radzę popadać w rozpacz. Przeciwnie – naszym zadaniem jako najwyżej rozwiniętego gatunku na Ziemi, jest uzdrowienie chorej, „autystycznej” natury. Która premiuje zło, i której jedynym zadaniem jest przeżycie za wszelką cenę. Człowiek – to powinno brzmieć dumnie. Tym, czym nas odróżnia od zwierząt, i co sprawia, że jesteśmy wyżej, ponad naturą – jest nauka (i technologia), i sfera duchowa.

Wspólnym marzeniem i nauki, i duchowości jest życie w lepszym świecie. W którym także ten słabszy ma szansę na przeżycie. W świecie, w którym człowiek nie musi być zdany na ślepy los. Już zejście z drzew, zamieszkanie w jaskiniach, wynalezienie ognia i koła było buntem przeciw naturze. Seks też nim jest – naturze ta przyjemność nie jest potrzebna. Medytacja także omija prawa natury i pomaga uciszyć rozkrzyczany umysł. Dzięki nauce, konkretnie medycynie, ludzie nie umierają już na banalne choroby. Przez całe eony ogromna większość dzieci nie dożywała wieku 18 lat – bo tak chciała natura. To, że masz powyżej 25 lat i żyjesz, w 90% zawdzięczasz nie matce naturze, ale nauce – np antybiotykowi, lekarzowi z SOR, lub np operacji wyrostka robaczkowego.

W poniższym artykule jest mowa o systemie ekonomicznym i politycznym. I znowu: prawa drapieżnego kapitalizmu są ścisłym odwzorowaniem praw natury. Zawsze polecam Wam patrzenie całościowe, odnajdywanie w z pozoru nie powiązanych systemach cech wspólnych. Lewicowcy na swoich profilach na facebooku słusznie zauważają, że neoliberalizm, korwinizm, kapitalizm, to po prostu darwinizm społeczny. To prawa sformułowane przez Darwina funkcjonujące w tkance społeczeństwa. Ale znowu, oni także nie patrzą całościowo, nie widzą całości problemu.

Dam Wam radę – nigdy, ale to nigdy nie wierzcie tym, którzy mówią o ekonomii, o niewidzialnej ręce wolnego rynku, o podatkach rzekomo uciskających przedsiębiorców. Oni chcą władzy nad Wami – byście byli niewolnikami pracującymi za miskę ryżu. Te same bzdury powtarza się już któremuś pokoleniu pracowników. Korwin i Petru to teza i antyteza tego samego zjawiska, to dwie strony tego samego medalu.

Niewidzialna ręka wolnego rynku – przez to ze jest niewidzialna, jest sterowna, oj bardzo sterowna. A za niewidzialnymi rękami rynku stoją równie niewidzialni gracze, choćby neoliberalne lobby i think-tanki, np Heritage Foundation. Które wyszkoliły całe tabuny polityków (z lewa i prawa), dziennikarzy, ekspertów i innych gadających głów od wszystkiego. Tam gdzie Ty widzisz wolny rynek, ja widzę grubą manipulację. Uczulam Was od dawna na wszystkich którzy mówią o wolnym rynku, prawach ekonomii, (neo)liberalizmie i konieczności niskich pensji – oni chcą władzy (ekonomicznej) nad Wami. Niewidzialne ręce rynku to widzialna bieda i widzialna rozpacz ludzi.

Polecam poczytać na ten temat w innych moich artykułach:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Ten kto rządzi NBP rządzi Polską. Zobacz kto to, a zdziwisz się bardzo!
Upadek systemowy kapitalistycznej mitologii III RP
Dlaczego Polska jest pariasem Europy? Skala niewolnictwa w Polsce
Polskie piekiełko, czyli paranoja polityczno-ideologiczna chłodnym okiem cynika
„Nigdy nie wrócę do Polski”. Szokujące wyznanie emigranta
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła
Kapitalizm w Polsce, a w kraju cywilizowanym. Dlaczego jesteśmy niewolnikami?

Kapitalizm (neoliberalizm) jest systemem o strukturze piramidy. Polega on na tym, że zasoby z dołu piramidy (społeczeństwo) płyną ku coraz wyższym górom piramidy. Jest to system drenażu całej planety z wszelkich bogactw. I znowu – jest to odwzorowanie jednego z praw natury, które głosi, że bogaci się bogacą, a biedni biednieją. Jeśli ktoś ma już jakiś zasób (nie tylko chodzi o dobra materialne, ale także o umiejętności, wiedzę, seks), to jest duże prawdopodobieństwo, że będzie miał tego zasobu coraz więcej i więcej.

Tak samo wynagradzana jest praca – większość owoców pracy zgarniana jest przez „górę„. I nie ważne czy jest to sprzątaczka zarabiająca 1500 złotych, czy kierownik zarabiający 6000 złotych. Rzeczywisty dochód jaki generują te osoby dla firmy, jest znacznie, ale to znacznie większy niż te 1500 czy 6000 złotych. Jest to tak ścisłe tabu, że praktycznie nikt o tym nie mówi. Dodać należy także rabunkową gospodarkę zasobami naturalnymi przez rządy i korporacje. Biosfera planety wymiera w zastraszającym tempie. Ogólnie, jeśli to się nie zmieni, to w ciągu kilku dziesięcioleci nastąpi zagłada życia na Ziemi. Nie da się w nieskończoność generować zysków i wzrostu PKB. Zasoby nie są nieograniczone. Nie mamy planety B, na której można by budować wolny rynek, szerzyć ideały demokracji i stawiać bary Mc Donalds.

kapitalizmZapraszam do przeczytania poniższego artykułu w temacie. Nie ze wszystkim w nim się zgadzam.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

ŻYCIE JAK GRA W KRZESŁA

Wszyscy znamy doskonale popularną zabawę weselną w krzesła. Wiemy doskonale, że ostatecznym rezultatem jest jedna osoba siedząca, podczas gdy wszyscy pozostali przegrywają i kolejno odpadają z gry. Nie znajdziemy chyba lepszej analogii do obecnego świata oraz systemu w którym przyszło nam żyć. Przez całe życie wmawia się nam ten mit zaradności i to, że każdy jest kowalem własnego losu. I tak biedni są sami sobie winni bo albo są leniwi albo są po prostu nieudacznikami życiowymi i nic im się w związku z tym od życia nie należy. Czy, aby na pewno tak się rzeczy mają. Jeśli system z jednej strony jest deficytowy, a z drugiej skonstruowany tak, aby wspierać tych szybszych, lepszych i mądrzejszych to jest to faszystowski system. Jak tu być kowalem własnego losu, jeśli przez całe życie, świadome i silniejsze osoby z pełną premedytacją rzucają pod nogi kłody, kopią doły, zabierają kowadło lub też od początku dają do dyspozycji młot zrobiony z byle jakiego i najtańszego materiału.

WILKI, PASTERZE I STADA OWIEC

Chciałbym obalić kilka mitów związanych z bogactwem. Mianowicie zwykliśmy postrzegać osoby bogate jako lepsze od innych, zasługujące na szacunek i podziw. Tymczasem 10 milionów w kieszeni jednego oznacza problem innych 100 osób z zapłatą rachunków czy choćby zaspokojeniem podstawowych potrzeb życiowych. Miliardy w kieszeni jednego wiążą się z głodzeniem małego państwa. Zwykłem mawiać, że miliarderzy są albo najbardziej bezwzględnymi i nikczemnymi osobami albo też zwyczajnie głupcami nie rozumiejącymi istoty systemu. W momencie wybicia się jednostki ponad społeczeństwo pozostają dla niej dwie drogi. Pierwsza to zostać pasterzem, który wspiera i prowadzi słabszych i mniej inteligentnych od siebie ludzi. Druga to zostać wilkiem i z pełną nikczemności przebiegłością żerować na stadzie. Niestety żyjemy w świecie, w którym pasterze źle kończą, a wilki mają się świetnie. W kręgach finansowych znany jest powszechnie slogan „strzyżenia owiec”. Ludzie są jak owce, trzeba sobie znaleźć poletko i strzyc ich z pieniędzy. Systematycznie strzyże się klasę średnią, aby zbytnio nie urosła. Powodów jest kilka. Podstawowym jest to, że klasa średnia to ludzie niezależni, którzy nie potrzebują władzy, nie potrzebują pomocy, a wręcz nie chcą żeby ktoś ingerował w ich życie i mówił co robić. Kolejnym powodem jest to, że to właśnie głównie z klasy średniej wywodzą się pasterze. Są to ludzie, którzy żyją pomiędzy ludźmi, znają prawdziwy świat i niesprawiedliwości społeczne w których dorastają. Podczas gdy osoby wywodzące się z bogatych dynastii, żyją w oderwaniu od rzeczywistości, czyli w zupełnie innym środowisku. Nie mają dostępu do świata realnego, w którym nam wszystkim przyszło żyć. Dlatego też nie mają szans wykształcić w sobie cech takich jak współczucie czy empatia, a także poznać skalę ogólnej niesprawiedliwości.

W całej tej pogoni przez życie większość z nas nie ma czasu przystanąć i zdać sobie sprawy z pewnych uwarunkowań. Zostaliśmy zaprogramowani, aby pewne sprawy postrzegać tak, a nie inaczej. Wystarczy jedynie chwila refleksji, aby spostrzec, że coś tutaj jest nie tak. Jako dziecko uczy się nas, że za dobre uczynki czeka nas nagroda. W momencie gdy wkraczamy w dorosłe życie za dobry uczynek dostajemy po nosie.

WŁADZA I JEJ MONOPOL NA ŁAMANIE PRAWA

Nawet, jeśli prawo jest słuszne to jak go przestrzegać, jeśli zostało stworzone przez bandę zwyrodnialców i złodziei, którzy go nie przestrzegają, a jedyny powód jego ustanowienia to chęć uzyskania przewagi nad rzeszą posłusznych owiec.

Jak wiemy domeną władzy jest stanowienie prawa. Władza jest niczym innym jak ukrytą formą fizycznej przemocy. Inaczej mówiąc, jeśli nie zrobimy tego co nakazuje władza lub też zrobimy coś zakazanego, ktoś przyjdzie i siłą nas ukarze. Gdyby nie było przemocy, egzekwowanie przestrzegania prawa sprowadzałoby się co najwyżej do psychicznego napiętnowania i opierałoby się jedynie na wewnętrznej moralności poszczególnych osób.

„Leges sine moribus vanae” – „Prawo musi się opierać na jakiejkolwiek etycznej i moralnej zasadności”. Najlepszy przykład, idiotyczny zakaz wypieku chleba ustanowiony podczas wojny. Logiczne jest, że nikt takiego prawa nie przestrzegał ponieważ było to prawo anty moralne, nie poparte żadną logiczną podstawą istnienia. Tak samo dzisiaj, jeśli ustanowione jest antyludzkie prawo nikt nie powinien takiego prawa przestrzegać. Najprostszy przykład ukarania piekarza, który rozdawał chleb za darmo. Według prawa powinien ten chleb wyrzucić do śmieci, a ludzie powinni głodować, jeśli ich na niego nie stać. Czy wy naprawdę nie jesteście w stanie dostrzec co się na tym świecie dzieje? Pewne rzeczy, które są postrzegane za normalne są całkowicie nienormalne. Godzą w jakikolwiek zdrowy rozsądek i ludzką dobroć. To jest właśnie czysty faszyzm i antyhumanizm.

„Leges sine moribus vanae” – „Prawa bez moralności giną”. To my powinniśmy dopilnować żeby debilne i antyludzkie prawa zginęły. Jest na to prosty sposób, wszystkich karać się nie da. Zbiorowe nieposłuszeństwo to największa zmora dla establishmentu. Pamiętajcie „Lex iniusta non est lex” – „Ustawa niesprawiedliwa nie jest prawem”.

NIE KRADNIJ

Ta arcy mądra i logiczna zasada jest podstawą do tego abyśmy mogli żyć w normalnym i stabilnym świecie. Jednakże w przypadku każdej zasady istnieją wyjątki. „Nulla regula sine exceptione” – „Nie ma reguły bez wyjątku”. Oczywiście kradzież czegokolwiek osobie indywidualnej jest wysoce nieetyczna i niewłaściwa. Inaczej jednak wygląda kwestia okradania korporacji, które podstępem od wieków wywłaszczają nas z majątku wypracowanego przez nas i naszych przodków. Korporacje to bezduszne instytucje dysponujące środkami wielokrotnie przewyższającym zasoby państw, w których rządzi chłodno skalkulowana tyrania. To korporacje stoją za rządami i za tym wszystkim co się dzieje na świecie. To za sprawą realizacji ich interesów toczone są wojny i prowadzona jest zbrodnicza działalność względem całej ludzkości. To korporacje za sprawą skorumpowanych polityków kradną codziennie niezliczone miliardy. Najprostsze bieżące przykłady. Gdzie pieniądze z OFE? Czeski film. Gdzie miliardy Amber Gold? Czy ktoś wierzy, że zwykły Kowalski wykręcił taki numer bez niczyjej wiedzy i przyzwolenia? Zdołał wyprowadzić takie środki i nikt nie wie jak to się stało? Czy prywatyzacja przemysłu polskiego za grosze i późniejsze żerowanie na ludziach w związku z byciem monopolistą nie jest złodziejstwem. Całe pokolenia Polaków budowały coś co zostało zwyczajnie zagarnięte. Czy my jesteśmy idiotami? Mamy bezczynnie temu się przyglądać i bezrefleksyjnie przyjmować to co mi się mówi? Zatem okradanie korporacji jest złe i nieetyczne? Śmiem twierdzić, że nie tylko nie jest nieetyczne, ale także wskazane. To jedyny sposób na niewielkie zbalansowanie i przywrócenia równowagi.

NIE ZABIJAJ

Nie ulega wątpliwości, że zabijanie jest złe, ale czy aby na pewno zawsze złe? Przykład osoby, która odpowiada za śmierć kilku tysięcy niewinnych dzieci i za sprawą podejmowanych decyzji zamierza zabić kolejnych tysiąc. Czy zabicie takiego antyczłowieka jest złe? Czy ktokolwiek z was miałby poczucie winy z tego tytułu? Czy raczej towarzyszył by temu czynowi pewien rodzaj satysfakcji i poczucia dopełnienia sprawiedliwości. Również w kwestii odbierania życia establishment posiada monopol. Codziennie zabija się legalnie dziesiątki osób w sposób bezpośredni i oficjalny, a kolejne miliony pozbawia się zdrowia i życia w sposób pośredni za sprawą podejmowanych decyzji. Jeśli społeczeństwo w chwili całkowitej bezradności zacznie zabijać tych zwyrodnialców, którzy bezczelnie śmieją im się w twarz. Czy to będzie złe? Musimy pamiętać, że prawo i władza jest tam gdzie jest siła. Najwięcej siły ma społeczeństwo dlatego, że jest nas najwięcej. Nie potrzebujemy do tego jakiś specjalnych instytucji. Jeśli zdamy sobie z tego sprawę to my zaczniemy dyktować warunki i egzekwować przestrzeganie zasad współżycia. Nie potrzebujemy także tworzyć jakiś szwadronów egzekucyjnych. Wystarczy jednostka dysponująca wiedzą i motywacją, która zagrozi tym bezczelnym ludziom. Wystarczy powiedzieć głośno i wyraźnie „nie, jeśli to zrobisz spotka cię kara”. Dodając do tego konsekwencję, za drugim razem już nie będzie potrzeby nikogo karać. Jest taki słynny trochę abstrakcyjny i może nie na miejscu przykład włoskiego mafioza, który został oskarżony o morderstwo. W przeddzień rozprawy zginął prokurator i cała jego rodzina. Wiecie co się stało? Sprawa już nigdy nie trafiła na wokandę. Dlaczego o tym piszę, chcę uświadomić, że jeśli prawo ma być skuteczne to musi zawierać groźbę kary tak potężną, że nie będzie potrzeby tej kary wykonywać bo nikt się nawet nie odważy dokonać czynu zabronionego. Jeśli są osoby, które nas depczą tak jak deptał nas ich ojciec i dziadek i pradziadek, nie należy się spodziewać niczego innego po ich potomstwie. Albo się zmienicie albo zaczniecie szanować ludzi i inaczej wychowywać swoje dzieci albo zostaniecie wyrżnięci w pień do trzeciego pokolenia.

Wpaja się ludziom nienawiść do muzułmanów. Czy to jest ich wina, że zostali tak uwarunkowani? Za sprawą wielowiekowego ciemiężenia i ograbiania przez zachód, a w zasadzie przez tych samych ludzi, którzy ciemiężą i grabią nas. Obiektu nienawiści wypatrywałbym raczej na własnym podwórku. Muzułmanów zostawcie w spokoju, dajcie im żyć i się rozwijać, a na pewno nie będą przyjeżdżać i nas zabijać. Jak częste były zamachy terrorystyczne zanim Stany Zjednoczone Izraela rozpoczęły swoją wojnę terroru, rozpieprzając pół bliskiego wschodu? Były to sporadyczne akty przeciwko imperializmowi USA oraz faszystowskiej polityce Izraela związanej z okupowaniem terenów, które do niego nie należą i nigdy nie należały.

TY ANTYSEMITO!

Zadziwiające jak silny potrafi być ten wzorzec myślowy. Nie ma na świecie bardziej napiętnowanego rasizmu. W polskim języku samo słowo Żyd ma wymowę pejoratywną i samo jego użycie powoduje posądzenie o rasizm. Tymczasem nie ma nawet takiej rasy jak Żyd.

Zanim ktoś przyklei mi tą łatkę, pragnę powiedzieć, że jestem judeo-sceptykiem. Judeo-sceptycyzm z definicji wyraża wątpliwości co do zasadności przewodniej roli Żydów we współczesnym świecie. Wykracza trochę dalej poza judeo-realizm, który jedynie stwierdza, że Żydzi posiadają ową przewodnią rolę.

Więc tak bez względu na oddźwięk i na to jak ludzie będą na mnie patrzeć mówię: „Żydzi rządzą światem i tym samym odpowiadają za większość zła na świecie”. Nie ma już co do tego żadnej wątpliwości. Wszak na świecie rządzi pieniądz, a Żydzi posiadają większość banków, korporacji i mediów poprzez które zza kulis kontrolują większość ważnych na świecie instytucji. Za sprawą wysoko rozwiniętego kumoterstwa dzierżą stanowiska do których nie dopuszczają nie swoich. Dalej twierdzę, że trzeba im tą władzę odebrać za wszelką cenę bo inaczej nic się nie zmieni. Ryba psuje się od głowy, a ta głowa to zwyrodniała, śmierdząca, bezwstydna i obłudna pała, którą po prostu trzeba ściąć.
Podkreślam, że nie mam nic do 95% Żydów, którzy tak jak my nie mają kompletnie żadnego wpływu na politykę swoich braci i muszą dawać temu przyzwolenie w związku z naciskami i obawą przed społecznym napiętnowaniem. Moja niechęć i pretensje dotyczą 5% Żydów, którzy nie mają prawa zwać się ludźmi. To jakiś szatański pomiot, który gardzi człowieczeństwem i wyniszcza je od wieków i którego kres i koniec zbliża się wraz ze wzrostem świadomości społecznej. Dlatego też dzisiaj podejmowane są działania w celu ostatecznego rozwiązania problemu ludzi wolnomyślących, nie podlegających żadnej jurysdykcji ani autorytetom, lecz posiadających własną wolę i indywidualną ocenę sytuacji. To też funduje nam się tego jakże wygodnego dla wszystkich wroga w postaci islamistów. Jak to powiedział Adam Smith „jeśli chcesz mieć spójne społeczeństwo zapewnij mu wroga”. W ten o to sposób usiłuje się zintegrować Europę, a także stworzyć zasłonę dymną do walki ze społeczeństwem. Do walki z nami, ponieważ to my jesteśmy wewnętrznym wrogiem dla establishmentu. Wszystkie narzędzia represji zostaną prędzej czy później użyte przeciwko ludziom. I tak np. za kilka dni zapuka do mnie ABW, a wy usłyszycie w telewizji, że aresztowano terrorystę psychopatę nawołującego do okradania banków i do zabijania bogatych Żydów. Kiedy ja nikogo nie nawołuję, a jedynie stwierdzam fakt, że dla dobra ogółu ludzkości należałoby niektórych z nich wyrżnąć w pień. Nullum crimen sine poena – Każde przestępstwo powinno być ukarane. Obecny system prawny i system władzy uniemożliwia ukaranie kilku osobników za największe zbrodnie w dziejach ludzkości. Jedyne rozwiązanie to społecznie wymierzona sprawiedliwość.

Chciałem zaznaczyć, że nie namawiam nikogo do łamania prawa, ani sam tego prawa nie łamię. Wyrażam swój światopogląd i sposób myślenia, a także jedyne moim zdaniem sposoby rozwiązania problemów z którymi zmaga się ten świat. Do wyrażania swoich myśli natomiast mam pełne prawo w ramach umierającej, lecz wciąż istniejącej wolności słowa.

W mojej ocenie sytuacji dostrzegam wielką potrzebę ratowania mojej ojczyzny, która jest moim domem. Mój patriotyzm nie wykracza poza granicę mojego domostwa. Nie mam zapędów imperialnych, nie widzę potrzeby dyktowania komuś co i jak ma robić. Domagam się suwerenności dla mojego narodu jedynie w celu zapewnienia stabilnego bytu dla przyszłych pokoleń. Chcę zadbać o Polskę jako mój dom, a walka o dom i rodzinę wymaga działań „per fas net nefas”, czyli wszystkimi dozwolonymi i niedozwolonymi środkami.

Dostrzegam także bardzo silną potrzebę zniwelowania nierówności społecznych. Nie może być tak, że są ludzie, którzy w ciągu godziny zarabiają więcej niż inni w ciągu całego życia. Wszystko ma swoje granice przyzwoitości, a dzisiaj mamy do czynienia z sytuacją, w której te granice zostały rozciągnięte do granic absurdu. Przewiduję, że XXI wiek przejdzie do historii jako okres walki społeczeństwa z korpokracją. Kapitalizm i wolny rynek wyczerpuje powoli swoje możliwości konsolidacji wszystkiego. Globalizacja, która ma na celu podporządkowanie wszystkiego i wszystkich jednemu jest największym złem tego świata. Zabijając różnorodność, zabijamy perspektywy szybkiego rozwoju i lepszego jutra. Przestańmy, więc ulegać autocenzurze i obawiać się powiedzieć prawdy. Sytuacja wymaga, aby mówić o tym głośno i dosadnie. Im więcej będziemy o tym mówić tym większe przełożenie będzie to miało na świat, w którym żyjemy.

Życzę wam wszystkiego najlepszego w tym nowym roku. Mam również nadzieję, że rok 2017 będzie rokiem zmiany ludzkiej mentalności, której tak bardzo potrzebujemy.

Autor: Sync
Źródło: WolneMedia.net

Moda na brodaczy i drwali to zakamuflowana inwazja islamu?!

lumberseksualizm-drwaleWszędzie szerzy się dziwna moda na długie brody u mężczyzn. Nazwy tego zjawiska są różne – lumberseksualizm, drwaloseksualizm, moda na drwali, hipsterzy. Powszechnie uważa się, że brody dodają męskiego seksapilu i powabu. Cóż, jak to mawiała moja bratnia dusza – „Na brodach coraz więcej, w majtkach coraz mniej„. Modele pozują na tych słynnych zdjęciach z nowiutkimi siekierami, nigdy nie używanymi do ścinania drzewa. Sprawiają wrażenie, jakby za chwile mogli sobie tą siekierą zrobić krzywdę.

Ja od zawsze żartuję, że to nie jest żadna moda na drwali, ale jest to zakamuflowana opcja islamska. Takie zawoalowane działanie na podświadomość poprzez modę. Zobaczcie co napisała moja koleżanka poniżej. To nie chodzi tylko o brody! Z jakiegoś powodu światowi inżynierowie ludzkich emocji chcą „islamizować” nas także poprzez modę. Niby jak to ma działać na ludzką psychikę? Nie wiem, ale skoro oni to robią, to znaczy, że jest to skuteczne. Oni wydają setki miliardów dolarów na wszelaką propagandę, przy czym nie wydadzą ani złamanego centa na rzeczy, które nie przynoszą rezultatów.

Tez tak od razu pomyslalam. Warto jest tez zwrocic uwage, jaka moda dla kobiet jest lansowana. Jest taka fajna sieciówka Unisono, gdzie maja po prostu obłędne wzory bluzek. Jednak ostatnio pojawilo sie tam naprawde duzo modeli tunik, mozna zdecydowanie powiedziec, że na styl arabski. Są niektore śliczne, ale w sklepie powiedzialam co myslalam, że nie kupię ich tylko dlatego, bo widzę, że odgórnie jest nam wciskany pewien model wyglądu, bysmy go przyjmowali bez zastrzezen, bo bedziemy juz opatrzeni. Pracownica stanela jak wryta, ale przytaknela, że rzeczywiscie tak moze byc.”

moda-na-drwali

lumberseksualizm-drwaleNa poniższym nagraniu video, jasnowidz Krzysztof Jackowski porusza także temat tej dziwnej mody na drwala. Sami zobaczcie, że jest coś na rzeczy. To potwierdzone info.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Minister i media potwierdzają: „Izrael ma broń atomową”. Teoria spiskowa stała się faktem

stop-fake-newsCiekawą wpadkę zaliczył dziś minister obrony narodowej Pakistanu, pan Khawaja Asif. Po przeczytaniu fałszywego newsa, zagroził on Izraelowi użyciem broni atomowej. Groźbę umieścił na swoim koncie na Twitterze.

Napisał on:

Izraelski minister obrony grozi odwetem nuklearnym, zakładając udział Pakistanu w Syrii przeciwko państwu islamskiemu. Izrael zapomniał, że Pakistan jest również państwem nuklearnym

Oto screen z jego wypowiedzią:

fake-news

Link do tej wypowiedzi na portalu Twitter: https://twitter.com/KhawajaMAsif/status/812370140507545600
Link do polskiej relacji na ten temat: http://www.tvn24.pl/pakistan-minister-grozil-atakiem-na-izrael-po-falszywej-informacji,702452,s.html

Co możemy wywnioskować z tej wypowiedzi? Niezwykle ważną rzecz. Oficjalnie Izrael nigdy nie prowadził wojskowego programu nuklearnego, i nie posiada ani jednej bomby atomowej. Zresztą, próby atomowe i rozprzestrzenianie broni jądrowej zostały zakazane przez ONZ.

Tymczasem minister obrony Pakistanu oficjalnie potwierdza, że Izrael, tak jak Pakistan, jest państwem nuklearnym. Nieoficjalnie Izrael posiada około 800 głowic atomowych. Tak uważają zwolennicy teorii spiskowej o nazwie „Opcja Samsona„. Jak widzimy, teraz ta teoria stała się faktem. Została potwierdzona oficjalnie.

Broń atomową posiada kilka krajów, które oficjalnie jej nie ma – RPA, Brazylia, Korea Północna, Japonia. Zrujnowana elektrownia Fukushima Daiichi była także plutonownią, w której produkowano materiały do bomb atomowych. No ale została ona zrujnowana i przy okazji zatruła pół planety, a to dziwny zbieg okoliczności.

Ciekawe czemu nikt nie zadaje pytań o to? Czy ludzie są aż tak uśpieni? No i to kolejna kampania pod szyldem „stop fake news„. Pomijając ruską propagandę i oszołomskie teorie spiskowe.. To procentowo największym generatorem fake-news są mainstreamowe, czyli oficjalne media. Różne głupie i odjechane teorie spiskowe raczej krzywdy nie zrobią, poza wprowadzaniem niekumatego czytelnika w strach. Można się z nich co najwyżej śmiać, czytając portale tego typu.

Ale fake newsy mediów mainstreamowych są amunicją, groźną niemal tak samo jak broń jądrowa. I to nie w przenośni, ale dosłownie. Nie tylko utwierdzają one ludzi w przekonaniu, że np muszą być niewolnikami kapitalizmu i niskich płac, że takie są prawa ekonomii i nic nie można z tym zrobić. Można, bo ręka wolnego rynku, choć niewidzialna – jest bardzo, ale to bardzo sterowna. Usłużni utrwalacze tego stanu rzeczy to np Korwin i Petru – dwie strony tego samego medalu, teza i antyteza tego samego zjawiska.

Fake newsy mediów oficjalnych prowadzą do ogłupienia, uśpienia, i co najgorsze – realizacji złych i zbrodniczych planów. Np fejki medialne o broni masowego rażenia w Iraku umożliwiły obrócenie wielu krajów w ruinę (Irak, Syria, Libia, Jemen, destabilizacja Tunezji i Egiptu) i śmierć kilku milionów ludzi. Dzięki temu mamy islamską inwazję na Europę i wzrost nienawiści muzułmanów do nas.

Walka z fake newsami ogłoszona przez administrację Obamy & Clinton i główne portale społecznościowe (Facebook, Twitter) to nic innego, jak nowa forma cenzury. Nowe pokolenia, poniżej 30 roku życia, coraz częściej korzysta z internetu i wie, jak bardzo media są manipulowane. Jeszcze moje pokolenie (mam 31 lat) to te słynne lemingi, które w 2007 roku wybrały Platformę do władzy. Ale już za 5, 10 czy trochę więcej lat, telewizji nie będzie oglądał praktycznie nikt.

Film? W kilka minut w swoim Smart-TV włączysz internet i odszukasz jakiś, np z portalu takiego jak CDA.pl. Tak samo z informacjami – nikt poza starszymi rocznikami i niekumatymi nie będzie ich oglądał. Ludzie tego poprawnego politycznie gówna już nie chcą. Więc na siłę będą podejmowane próby cenzurowania internetu. Bo media oficjalne i wypowiadający się w nich politycy i eksperci, od dawna są poddani cenzurze.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Niezwykłe przesłanie dla młodych od osoby starszej

przeslanie-od-osob-starszychKażą nam żyć dla innych. Dla rodziny, państwa, ojczyzny, religii, ideologii, wartości, tradycji, systemu. Każą nam być żertwami ofiarnymi by budować PKB, wolny rynek, by system był większy i potężniejszy, by ludziom – ups, przepraszam – elitom i ich lemingom – żyło się lepiej. Pora raz na zawsze z tym skończyć. Chodzi o równowagę. Pomagasz innym ale też dbasz o siebie. No i pomagaj tylko tym którzy na to zasługują.

Chodzi bowiem o to, że żyjąc wyłącznie dla innych, tak naprawdę nie żyjesz dla nikogo. Żyjąc tylko dla innych, pracując te 12 godzin lub na dwa etaty, a potem etat w domu – nie realizujesz przeznaczenia swojej duszy. Wbrew temu co mówi doktryna new age – dusza człowieka jest trochę egoistyczna. Chce ona także tego, by człowiek realizował swoje własne powołanie. No i chce także zaznawać szczęścia, radości, pokus i grzeszków świata materialnego. Żyjąc tylko dla innych, poświęcając się – nie realizujesz tego.

Pojawia się rozgoryczenie, zgorzkniałość, stres, nerwy, obwinianie za wszystko innych, nienawiść. Poczucie przegranego życia. Poczucie że nic ciekawego, spontanicznego, szalonego, hardcorowego już Cię nie spotka. Ja jestem właśnie w tym specyficznym wieku (31 lat) i widzę to po moich gasnących rówieśnikach. Jeden kredyt, drugi, trzeci. Jeśli jakimś cudem zarabiają godne pieniądze (5% Polaków wg GUS) to i tak porażający, zwierzęcy lęk. Czy do 1 wystarczy, czy na kredyt hipoteczny wystarczy, czy dzieci będą miały jeść, czy nie wyrzucą z pracy, w której muszą spędzać minimum 12 godzin.

Po dawnych energicznych i pełnych ideałów nastolatkach czy dwudziestokilkulatkach nie został nawet ślad. Nie pożartujesz, bo wszystko denerwuje, wkurza, wywołuje ból dupy. O czym pogadać? Filozofia, metafizyka, nauka – a skąd. Oni zajmują się przecież czymś konkretnym, produktywnym, a nie bujaniem w obłokach. Czyli zajmują się umieraniem za życia. Dokładnie tak, jak robiły to poprzednie pokolenia. Jeśli żyjesz dla siebie, to będziesz szczęśliwy, i wtedy to szczęście dasz innym.

Choroba, na którą cierpi większość ludzkości jest trudna do zidentyfikowania, nieokreślona. Każdy czuje się mniej lub bardziej smutny, wyzyskiwany, przygnębiony, bez celu, w który można by przelać swój gniew lub który napełniłby ich nadzieją. Dawnymi czasy moc, przez którą jednostka czuła się uciskana, miała siedziby, symbole. Ale dzisiaj gdzie jest centrum władzy, która zubaża nasze życie? Powinniśmy chyba zaakceptować raz na zawsze, że to centrum jest w nas i że tylko wielka wewnętrzna rewolucja może coś zmienić, skoro wszystkie rewolucje przeprowadzone na zewnątrz nie zmieniły wiele.”
~Tiziano Terzani

Poniżej: zapraszam do przeczytania świadectwa osoby starszej, która całe życie zmuszona była żyć tylko dla innych, zapominając o sobie. Teraz, na jesieni życia, zaczęła spełniać swoje drobne zachcianki i przyjemności. Ma ona szansę dożyć bardzo sędziwego wieku w spokoju i harmonii. To jest ta cała tajemnica długowieczności. To jest ta tajemnica, dlaczego główny popularyzator joggingu w USA, który żył w permanentnym stresie, zmarł na zawał przed 40-stką. Zaś część ludzi pali, pije whisky, i dożywa wieku 95 lat w względnym zdrowiu, spokoju i sprawności umysłu.

Z rozmów ze starszymi ludźmi..
Czyta się dużo, co ludzie radzą młodym, gdy są na skraju życia.
Ja chyba najbardziej poruszającą opcje, jaką usłyszałam, to była ta.

Babeczka pochwaliła mi się pomalowanymi paznokciami. Ja pokazałam jej swoje. Babeczka powiedziała mi, że teraz dopiero na stare lata zaczęła sobie dogadzać.
Drogi manicure. Coś dla siebie.
Nie chodzi o kasę. Chodzi o zrobienie czegoś dla siebie.
I mówi tak, że nigdy nie umiała zrobić czegoś dla siebie. Że zawsze byli inni ważniejsi. Mąż. Dzieci. Rodzina. Zawsze ktoś.
Sama na ostatnim końcu.
Mówi do mnie, żebym zawsze pamiętała o sobie.
Żeby siebie nie zapominać.
Dogadzać sobie. Sprawiać sobie przyjemność.
Nie chodzi o wyłączne skupienie na sobie.
Chodzi raczej o równowagę.
Dbasz o innych, ale też dbaj o siebie.”
Autor: Kasia

Przeczytaj też, w temacie:
Czego ludzie żałują na łożu śmierci? Przesłanie do młodych zaganianych..

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Wiedza ukrywana: jak przyciągnąć do siebie pieniądze?

jak-przyciagnac-pieniadzeTematyka pieniędzy jest często demonizowana. Wielu ludzi postuluje jakiś radykalny powrót do natury, i przy okazji oskarża pieniądze o całe zło świata. Często takie uwielbienie natury mija, gdy taka osoba skręcając się z bólu jedzie na SOR (szpitalny oddział ratunkowy) gdzie lekarz oszczędza jej wielotygodniowego konania w męczarniach, na banalną chorobę. Nie mamuśka natura to robi, ale lekarz i produkty oświeconego ludzkiego umysłu – aparatura medyczna, lekarstwa itp. Tak samo podejście do pieniędzy weryfikuje bieda. New age i inne tego typu oderwane od życia, „cukierkowe” filozofie, sprawdzają się tylko w sytych i znudzonych społeczeństwach Zachodu.

Często powtarza się jak mantrę powiedzonko: „pieniądze szczęścia nie dają„. Jest ono tak samo „prawdziwe„, jak powiedzonko: „krowy nie dają sera„. No nie dają przecież sera, prawda? Ale mleko, z którego powstaje ser. Idiota wyleje mleko, bo nie będzie wiedzieć do czego służy. Głupiec rozda mleko, a dla siebie będzie miał ledwie szklankę. Większość ludzi po prostu wypije mleko. Człowiek mądry będzie natomiast z mleka robił ser i sprzedawał drożej w sklepie. Teraz odnieś tę moją metaforę do szczęścia i pieniędzy.

Kolejnym częstym ludzkim błędem jest demonizowanie pieniędzy, bogactwa. Jest to część dużo szerszej, destrukcyjnej tendencji, polegającej na negacji sfery fizycznej, przyziemnej, i radości z niej płynącej. Asceza, kult cierpienia i śmierci, negacja seksualności, konserwatyzm, nie lubienie pieniędzy są jej przejawem. Jest to typowe dla „starej„, „męskiej” duchowości – chrześcijaństwo, islam, buddyzm i hinduizm, a także niezwykle dziś popularny new age. No ale człowiek jest jednością i sfera Profanum w końcu upomni się o swoje.

To nie pieniądz jest problemem, ani nie fizyczność jest problemem, ale ludzkie podejście do nich. Dusza wcieliła się w ciało fizycznie nie po to, by wiecznie się uduchawiać i bujać w chmurkach, i nie po to by cierpieć i odrabiać jakieś „lekcje życiowe” czy karmiczne, jak głoszą niektórzy. A przynajmniej nie tylko po to. Ale także po to, by doświadczać całego wachlarzu przyjemności, radości i ekstazy związanej z życiem jako człowiek. Nigdy, ale to nigdy nie dajcie sobie wmówić, że cierpienie, fałszywa pokora, poczucie winy i wstydu mają sens. I nigdy nie wierzcie ludziom, którzy mówią, że bieda, asceza, konserwatyzm i jakiś powrót do realiów średniowiecza jest dobry.

Niech święte będą duchowość, miłość, seks i chuć. Niech błogosławiona będzie technologia, nauka, automatyzacja, robotyzacja, medycyna. Niech wolne i odważne będą kultura i sztuka. Niech powszechnie wyznawane będą wartości i ideały takie jak zgoda, empatia, współczucie, miłosierdzie, wrażliwość, dzielenie się, współpraca i wsparcie. Niech zagoszczą w naszym życiu bogactwo, dostatek, dobrobyt. To moje życzenie na Nowy Eon ludzkości. To co przed chwilą wymieniłem odróżnia nas od zwierząt i od natury, która tych wartości jest pozbawiona. To sprawia, że jesteśmy ludźmi, sięgającymi gwiazd – dosłownie i w przenośni. A nie małpami żyjącymi w stylu eko-organic, na drzewach.

Im bardziej pokonujesz system, społeczeństwo, i wychodzisz poza nie, tym bardziej zaczynają one Ci się podobać. W tym właśnie momencie doceniasz to, co jest tu i teraz. Wolność nie tkwi w bezmyślnym i niszczącym buncie, bo to antyteza (druga strona medalu) społecznej niewoli. Ale w tym, by po pierwsze być poza ich wpływem, a po drugie – brać z nich to, co chcesz, i na co Cię stać (np finansowo, emocjonalnie). Nikt nie może Ci niczego nakazać, i Ty nie nakazujesz nikomu niczego. Można powiedzieć, że to jest wolność. Ludzie to podświadomie wyczują, i zmienią swój stosunek do Ciebie. Wampirki niemal całkowicie znikną z Twojego życia. Dawne życzliwe osoby wrócą, i pojawią się nowe.

A teraz wymienię kilka porad z pogranicza różnych dziedzin, jak przyciągnąć do siebie pieniądz, geld, szmal. Nie musisz brać tego za pewnik.. Ale chociaż spróbuj. I pamiętaj, że materialne urzeczywistnienie może potrwać kilka miesięcy.

1. Wydając pieniądze na jakikolwiek cel, nigdy, ale to nigdy nie myśl czegoś w stylu: „cholera, tak mało mam szmalu, czemu muszę to kupować„. Postaraj się odnosić do tego przynajmniej neutralnie. Jak tylko możesz, to dziękuj i raduj się, że kupujesz sobie coś przydatnego, zajebistego, smacznego czy zdrowego. Choćby to była drobnostka.

2. Nie patrz na różne droższe produkty, dobra i usługi, jak na coś niedostępnego, „nie dla Ciebie„. Postaraj się być chociaż neutralnym względem nich. A najlepiej dziękuj w duchu, że takie cuda powstały dzięki sile i potędze ludzkiego umysłu, i że kiedyś być może sobie coś z nich kupisz.

3. Pieniądz musi być w ruchu. Jeśli gromadzisz nadmierną ilość pieniędzy, to tworzy się nadmierny potencjał. A siły natury – ślepe, nie rozróżniające dobra od zła, nie rozumiejące zawiłości człowieczego żywota – dążą do redukowania każdego nadmiernego potencjału. Popatrz na ludzi bogatych – wielu z nich to miliarderzy, którzy jedną decyzją posyłają swoich wrogów za kratki czy dwa metry pod ziemię. Ale mimo to, prawie każdy miliarder ma coś takiego, jak własna fundacja charytatywna czy dobroczynna. Lub też inwestuje pewne sumy pieniędzy w cele charytatywne. Czy robią to dlatego, bo są współczującymi empatami? A w życiu, większość z nich to psychopaci – bo to właśnie psychopaci, złoczyńcy, ludzie źli są chronieni przez siły natury, która umożliwia im sukces. Robią to po to, by zredukować nadmierny potencjał. Ty także możesz to robić – przeznaczając choćby małe sumy na cele charytatywne, które są autentycznie, szczerze dobre (tu trzeba uważać na różne fundacje). A więc cele, które wygenerują pozytywną energią, która powróci. Nie bądź też przesadnym dusigroszem. Kup czasami jakiś drobiazg, który ucieszy Ciebie. Kup czasami coś takiego dla bliskiej Ci osoby. Podziel się dobrem, także finansowym.

4. Szanuj pieniądze, tak jak robią to ludzie bogaci. Owszem, kupują oni droższe rzeczy, ale najczęściej patrzą, gdzie mogą je kupić te kilka setek taniej. Nie szastają swoimi pieniędzmi, są oszczędni, szanują je. Inaczej robi typowy lotto-milioner z tłumu, który idzie do night clubu i wydaje 100.000 dolców jednej nocy. Opisywany był przypadek Amerykanina, który wygrał niebagatelną sumę 315 milionów dolarów, i po jakimś czasie został zupełnie bez pieniędzy. Postępuj więc tak, jak ludzie bogaci. Szanuj pieniądz. Jeśli możesz – kupuj te same dobra, ale choć trochę taniej. Nie wyrzucaj pieniędzy w przysłowiowe błoto. Odróżnij zachciankę typową dla próżnego ludzkiego ego, od autentycznej potrzeby posiadania czegoś, co Ci pomoże i będzie służyć.

5. Dobra rada – podnoś każdy grosz, który zobaczysz np na chodniku. Każdy bez wyjątku, no chyba że leży on w tak niebezpiecznej lokalizacji jak przejście dla pieszych. Deklaruj zamiar: „na szczęście” i wkładaj do portfela. Staraj się ten grosz potem wydać w sklepie. Dzięki temu szanujesz wahadło (egregor) pieniądza, a wydając grosz w sklepie – wprowadzasz tę energię do ponownego obiegu. A podstawowa zasada pieniądza to być wymienianym, zamienianym, krążyć, żyć. Nieprzypadkowo od niepamiętnych czasów ludzie podnosili monetę z ziemi, chuchali w nią i mówili: „biorę ją na szczęście„. To przesąd ludowy, który ma odbicie w ezoterycznej wiedzy.

6. Nie bądź konserwatystą i katolikiem. Cechą konserwatyzmu jest blokowanie i ograniczanie radości płynących z życia w ciele fizycznym. Celem chrześcijaństwa jest z zasady to samo, plus jest tam masa skrajnie toksycznych wzorców zaszczepianych do podświadomości. M.in. fałszywie rozumiana pokora, asceza i niechęć do przyjemności, kult cierpienia, umartwiania się. I przede wszystkim – kult biedy i pogarda dla dobrobytu. Jest to więc doktryna bardzo wygodna dla rządzącej elity. Wmawia się cierpiącym i udręczonym biedakom, że ich bieda, asceza i ziemskie cierpienie podobają się Bogu (chyba raczej samemu diabłu..). I że po śmierci dostaną nagrodę w zaświatach. Jest to bardzo stara koncepcja, uniwersalna dla wielu religii. A po pierwsze, elity mają wiedzę tajemną (Occult) i z takiego podejścia się śmieją. Po drugie – od zarania dziejów każda elita wyzyskuje lud i właśnie dzięki temu opływa w bogactwa. Także dzisiejsza elita – czyli politycy, urzędnicy, biznes, kapitaliści, korporacje, lemingi.

7. Nie pragnij panicznie pieniędzy. Jedna z podstawowych zasad rządzących światem, której ludzie nie do końca rozumieją to ta, że marzenia się nie spełniają. A przynajmniej te marzenia, które są nacechowane bardzo silnym, panicznym pragnieniem. Można powiedzieć, że jest to złośliwość praw natury, istnienie jakichś praw Murphy’ego, czy że żyjemy na planecie piekła. Jeśli czegoś gorączkowo pragniesz, i panicznie boisz się, że tego nie dostaniesz – to tym bardziej oddalasz to od siebie. Działa to np w przypadku pieniędzy. Ale także w przypadku relacji damsko-męskich. Jeśli bije od Ciebie aura desperacji, to nie osiągniesz sukcesu na tym polu. Związane to jest z mentalnością niedoboru jak i z tym, że świat oddaje Ci to, co o nim myślisz. Jeśli myślisz, że pieniądz jest trudno zarobić – to tak się dzieje. Jeśli myślisz że kobiety lubią tylko samców alfa – to takie będziesz spotykał. Jeśli myślisz, że są tylko złe, „sfochane” i rozkapryszone kobiety na świecie – to takie przyciągniesz. Tymczasem świat to ogromna, wielomiliardowa obfitość. Jest w nim miejsce na wszystko. Może nieprawdą jest że pływasz w morzu obfitości. Ale zawsze masz przynajmniej jedno wyjście więcej niż myślisz. A najczęściej masz ich wiele, wiele więcej. Zrezygnowanie z mentalności niedoboru jest jednym z najtrudniejszych życiowych zadań, bo zostało nam to wpojone w dość trwały sposób w procesie wychowania. Traumy rodziców, dziadków i przodków, przeszły na nas. Na początek – nie narzekaj, nie generuj złych emocji, nie zazdrość, zrezygnuj z gorączkowych pragnień.

8. Nie generuj złych myśli i emocji w stronę pieniędzy, bogactwa. Jeśli nie lubisz pieniędzy, boisz się ich – to podświadomość będzie starała się przed nimi Ciebie „bronić„. Ona nie rozpozna intencji. Zrozumie że pieniądz jest brudny, nieczysty, zły, i że należy swojego człowieka trzymać od niego z dala.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/