Kategoria: Socjotechnika i zombie

CZEKA NAS SZOK PRZYSZŁOŚCI?! TE WYZWANIA I ZAGROŻENIA MOGĄ SPOWODOWAĆ ZAGŁADĘ LUDZKOŚCI!

Bez wątpienia żyjemy w przełomowych czasach. To, co stare i zdezaktualizowane, rozpada się na naszych oczach. Stare systemy polityczne, ekonomiczne, społeczne, moralne, religijne, ideologiczne i każde inne, nie odpowiadają już na wyzwania XXI wieku. Widać to gołym okiem. Nie są one w stanie zapewnić bezpieczeństwa, dobrobytu, zrównoważonego rozwoju.

W tym artykule chciałbym przedstawić Ci te kierunki rozwoju i te bolączki ludzkości, które obecnie są niemal zupełnie niedostrzegane i pomijane w debacie publicznej. Jak myślisz, skąd ta cenzura? Dlaczego o tych palących problemach w ogóle się nie mówi? A koncentruje się na miesięcznicach smoleńskich lub marszach KODu?

Zaczynamy.

1. Pokonanie mentalności ofiary

Jest to obecnie najważniejszy kierunek ewolucyjny i najważniejsza lekcja dla ludzkości. Przez całe eony byliśmy podzieleni na oprawców i na podporządkowane ofiary. Te zależności widać w relacjach, w polityce, w ekonomii i na wielu innych płaszczyznach. Dziś oprawcą jest wilk w owczej skórze, który niszczy pośrednio, a nie bezpośrednio. Na przykład: ksiądz, polityk, bankier, pracodawca. Tak często chronimy oprawców. Usprawiedliwiamy ich różnymi ideami, doktrynami, religiami. Jak już kiedyś pisałem, każda religia i każda ideologia polityczna ma wbudowane moduły usprawiedliwiania działań oprawców. Chodzi także o usprawiedliwianie sytuacji, w której elita opływa w dostatki i bogactwa, a lud bieduje.

Chrześcijaństwo które mówi, że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne, niż bogaty dostanie się do nieba. New age, buddyzm czy hinduizm usprawiedliwiający biedę złą karmą i innymi tego typu bzdurami. Lewica, która ma bogaty etos pracy i głosi, że prawdziwy człowiek lewicy to człowiek ciężkiej pracy. A etos pracy to jednocześnie etos.. mało płatnej pracy. Prawica i jej przekonywanie ludzi, że tak działa wolny rynek, że to są prawa ekonomii, że jest kryzys.. Spójrz tylko na to. To wszystko jest tym samym. Wszyscy mówią Ci, że elita ma być bogata, a Ty masz się godzić na biedę. Jest to oczywiście kolejny element mentalności ofiary. Jeśli mamy w umyśle tak destrukcyjne przekonania związane z biedą, albo z tym, że pieniądz to zło – to potem to manifestuje się w przestrzeni fizycznej. Właśnie jako pensje w wysokości 1500 zł.

Dalej: 99,9% przypadków przemocy psychicznej i emocjonalnej nie jest karana, a ofiary siedzą cicho. Nie mamy praktycznie w ogóle mechanizmów do zapobiegania jej, a karanie jej jest marginalne. Nie uczy się nas w szkole o psychologii i o relacjach. System edukacji to albo mentalny 19 wiek (w Polsce), albo lewacko-liberalne koszmarki (UE). Nie uczy się nas asertywności, ale bierności i uległości. Systemowi są potrzebne jednostki podporządkowane. Z drugiej strony.. gdyby karać każdy przypadek przemocy psychicznej, to czy uchowałby się choć jeden człowiek nie ukarany grzywną lub więzieniem? Wszak kto bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem..

2. Psychologia i naprawa naszych relacji międzyludzkich

Rozwinęliśmy technikę do granic. Niedługo nie będzie już czego rozwijać i czego odkrywać. Poza kolejnymi mikroskopijnymi bozonami w LHC / CERN, i poza kolejnymi, setnymi już modyfikacjami starego silnika spalinowego. Co da nam setna już modyfikacja silnika Ferrari o dodatkową blaszkę, o dodatkowy mikroprocesor, dodatkowy układ? Skoro po pierwsze, większość na to nie stać, a po drugie, często ludzie których stać, mają martwe serca i źle traktują innych? Kiedy ostatnio był wielki skok techniczny na miarę pierwszego załogowego lotu samolotem czy odkrycia energii atomu? Był bardzo dawno temu i kolejny może już nie nadejść. Pamiętajmy jednak, że rozwój techniki, nauki, medycyny, łączy się bezpośrednio z większą empatią i ucywilizowaniem, z polepszaniem naszej mentalności. To nieprawda, że technologia zdemoralizowała ludzkość, a pieniądze są złe. Mimo wszystko nasza cywilizacja jest wyżej, niż kamieniujący za cudzołóstwo dzikusy.

Rozwinęliśmy technikę, jednak nasze emocje i relacje zostawiliśmy w epoce jaskiniowej. Szarpiemy się, zwalczamy, zabijamy, nienawidzimy, wkurwiamy. Ranimy się w związkach, niszczymy nasze dzieci zaszczepiając im skrajnie toksyczne programy do podświadomości. Niszczymy naszych małżonków zamiast ich wspierać, bo niby nas zawiedli. Erich Fromm mawiał, że technicznie jesteśmy w epoce atomowej, zaś mentalnie w epoce kamienia łupanego. Bardzo ważną lekcją dla ludzkości jest teraz naprawa i ucywilizowanie naszych relacji i emocji, bo zachowujemy się jak małpy z brzytwą. Tylko że to już nie jest brzytwa, ale technologia mogąca spowodować zagładę życia na Ziemi. Dlatego teraz pora na relacje i emocje. Stąd mamy rozkwit różnych form psychologii, coachingów (hehe), ezoteryki (hehe). Stąd też różne błędy i wypaczenia związane z tymi dziedzinami.

3. Musimy ponownie nauczyć się szanować nasze Ojczyzny i naszą cywilizację

Nasza cywilizacja to cywilizacja Euro-Amerykańska. Inaczej: cywilizacja Białego Człowieka, cywilizacja łacińska, cywilizacja judeo-chrześcijańsko-grecko-rzymska. Na całej Ziemi jest teraz skręt w prawo, ku poznaniu własnej tożsamości, ku dumie. Nie mamy innego kawałka ziemi niż ten nasz biedny kraj. Jeśli wyrzekniemy się go, to nikt nas nie przyjmie. Dojrzałość, w tym ta duchowa, to także dbanie o sferę materii, a więc dbanie o swój kraj. Kazano nam wyrzekać się nawet tego zdrowego patriotyzmu na rzecz globalizmu, pacyfizmu, globalnej świadomości. Obrzydzano patriotyzm jako niemodny, zdezaktualizowany. Tymczasem to nie tak. Możemy rozprawiać o pięknych ideałach, o pacyfizmie, o tolerancji, o globalnej świadomości.. Też mam te ideały w sercu. One są osiągnięciem właśnie naszej cywilizacji.

Naprawdę chciałbym żyć w świecie bez wojen, gdzie wszyscy ludzie by się szanowali, tolerowali i nie krzywdzili. Jednak świat tak nie działa. Globalna świadomość nie funkcjonuje. Idea globalnej wioski tym bardziej nie funkcjonuje, mamy za to grabież naszego kraju przez zagraniczne banki i koncerny. Te wysokie i humanistyczne wartości to tylko 50% całości. W chwili kryzysu każdy chwyta na miecz, tudzież oliwi Sten’a, i trzyma się „ze swoimi”. To jest właśnie drugie 50% całości, drugi biegun, który przez te dekady był marginalizowany. Potrzebujemy równowagi pomiędzy tymi dwiema nawzajem wyniszczającymi się skrajnościami, czyli liberalizmem i konserwatyzmem. Ludzkość tego nie potrafi. W roku 1968 (rewolucja obyczajowa) wahadło historii wychyliło się ku lewej, liberalnej stronie.

Po dekadach rozwoju ludzkości w tym kierunku, ale też ogromnych wypaczeń i prześladowań (poprawność polityczna, niszczenie mężczyzn i ludzi Białych itp itd), mamy znowu wychylenie wahadła w prawo. Widać to w polityce (Trump, Putin, Orban, Kaczyński, Le Pen, inwazja islamu). Te globalne procesy w postaci wychylenia wahadła raz w lewo, raz w prawo, są cykliczne, i ich celem jest nieustający rozwój ludzkości. Ten podział sięga dużo głębiej niż nam się wydaje. Otóż patrząc pod kątem archetypów psychologicznych, lewica i liberalizm to pierwiastek żeński, zaś tradycja i konserwatyzm to pierwiastek męski.

Po rewolucji roku 1968 ogromny nacisk kładziono na wyzwolenie kobiet (feminizm). Było to bardzo potrzebne, bo siła i samodzielność potrzebna jest wszystkim ludziom na Ziemi. Ale popełniono duże błędy. Elity wykorzystały ten trend i nasze oświecone, humanistyczne wartości przeciwko nam. Mamy więc inwazję islamu, który otwarcie mówi, że chce zniszczyć nasze wartości i cofnąć nas do średniowiecza. Zamiast uczyć kobiety zaradności i samodzielności, wiele energii skierowano w walkę z mężczyznami i ich niszczenie. Stąd tak pilna potrzeba osiągnięcia złotego środka.

4. Myślenie praktyczne zamiast emocjonalnego szaleństwa ideologii

Rodzisz się w Polsce lub w innym kraju. Jesteś wychowywany, edukowany. Gdy dorastasz, skłania się Ciebie do tego, byś.. wybrał sobie pasterza i był posłuszną owieczką. Więc wybierasz pomiędzy pasterzami katolickimi, ateistycznymi, prawicowymi, lewicowymi i innymi. Potem grupujemy się w różne grupy, partie, organizacje, frakcje, i walczymy ze sobą. Mniejsza już, czy racja jest po lewej, czy po prawej stronie. Ale powiedz szczerze.. Czy ta walka różnych frakcji, głównie tych politycznych, dała pozytywny rezultat? Czy ludziom żyje się dostatnio? Czy czujemy się bezpiecznie? Czy zarabiamy godnie? Czy jesteśmy spokojni o przyszłość? Czy panuje pokój i równowaga między ekologią a przemysłem?

Na wszystkie te pytania odpowiedź brzmi: nie. Zadam więc kolejne pytania.. Czy elity się bogacą naszym kosztem? Czy korporacje i banki, pomimo „kryzysu” zarabiają kolejne biliony dolarów? Czy ograniczane są nasze swobody obywatelskie? Czy dalej funkcjonujemy jako społeczeństwo owiec, poddanych? Na wszystkie te pytania odpowiedź brzmi: tak. I lewa i prawa strona sceny politycznej ma swoje szaleństwa, którymi terroryzuje ludzi. Każda strona ma swoje błędy i wypaczenia. Obecnie w Polsce mówi się o zjawisku „Symetryzmu”. Symetryści mają jednakowo nie lubić i PO-Nowoczesnej, i PiSu.

Jednak wielu z nich na ten PiS głosuje, często z nieukrywanym obrzydzeniem. Ponieważ wiedzą, że po pierwsze, ktoś rządzić musi, nie da się powiedzieć: „wszyscy won”. Po drugie, tylko ta partia zapewni chociaż te minimalne zmiany i ten minimalny postęp. Bo układ proniemiecki (PO, Nowoczesna, PSL, Razem, SLD) nie robił nic. Oni trzymali sztamę nawet z kościołem. Przecież żaden z tych złotoustych liberałów nie zliberalizował najgorszego w Europie prawa aborcyjnego. Dopiero rząd PiS w 2016 roku uprościł pewne procedury prawne dla związków pozamałżeńskich, które w jakimś stopniu ułatwiły życie parom homoseksualnym. Poprzednia, proniemiecka ekipa wyznawała hasło: „pieniądz i kręcenie lodów lubi ciszę”, dlatego żyli w zgodzie nawet z kościołem.

Symetryści chcą po prostu sprawnego zarządzania państwem, a nie ideologicznych szaleństw. Chcą dobrobytu, życia w normalnym kraju. Chcą, by Polska była tak bogata jak Francja czy Niemcy. Nie chcą być szokowani obrazkami z marszów KODu czy miesięcznic smoleńskich. Czy naprawdę żądamy tak dużo? Symetryści są pokoleniem, które nie kupuje już bajeczki o problemach okresu transformacji. Które widzi, że PO budowało najdroższe autostrady w Europie, dopuszczało by zaprzyjaźnione mafie VATowskie wyprowadziły z budżetu 250 miliardów, i kręciły różne inne lody na potęgę. I to jest problem dla dotychczasowych elit. Obecnie, mówiąc językiem marketingu, otwiera się rynek. To czas zasiewów nowych doktryn i idei. Doktryna „chcemy żyć w normalnym i bogatym kraju” – czemu nie? Kiedyś to się nazywało po prostu „samodzielnym myśleniem”, czy też „jebaniem systemu”. Dziś to się nazywa „Symetryzmem„.

5. Lepsze chronienie ofiar przestępstw i skuteczna walka z mafiami, zamiast jej udawania

Obecnie państwa udają, że walczą z przestępcami i grupami mafijnymi. Gdyby naprawdę chciano ograniczyć wpływy mafii, to spec służby wsparte siłami armii uporałyby się z tym w ciągu dwóch, trzech miesięcy. A następnie zalegalizowano i wprowadzono by monopol państwa na usługi, które od zarania dziejów są ludzkości niezbędne i których nie uda się wyplenić. Czyli: narkotyki, prostytucja, hazard. Jeśli to jest nielegalne i jeśli państwo nie trzyma na tym twardego monopolu, to zawsze usługi te zapewni mafia. Takiej woli politycznej by dokonać tych zmian jednak nie ma.

Wielu ludzi narzeka też na to, że wyroki są śmiesznie niskie, a wielu przestępców unika kary. Kolejna i kolejna ekipa polityczna i wciąż to samo – żadnych reform skorumpowanego sądownictwa i dziurawego prawa. Państwo jako (bio)maszyna kieruje się pewną logiką, która nie jest znana przeciętnemu zjadaczowi chleba. Otóż wg tej logiki, nie można zbyt gorliwie karać za uciążliwe przestępstwa. Takie jak pobicia, gwałty, kradzieże. Bo ludzka natura jest jaka jest. I jak by skazywać za to na długoletnie kary więzienia.. To kto by pracował na budowach, w magazynach, w sklepach itp? Miliony ludzi zamiast pracować i napędzać im gospodarkę, siedziałoby w więzieniach. A tak taki dresiarz dostaje wyrok w zawiasach albo idzie na dwa lata do paki, i za te dwa lata znowu pracuje.

Od dawna mówi się o rozpoznawaniu przestępców po twarzy. Stare ludowe powiedzenie mówi: „źle mu z oczu patrzy”. Według jednej z ezoterycznych zasad, mentalność i emocjonalność człowieka odwzorowuje się na jego twarzy. Wystarczy spojrzeć na częstych bywalców zakładów karnych, przesiadujących wieczorami przed blokami czy przed sklepami typu Żabka. Mają oni bardzo specyficzne rysy twarzy. Nawet średnio rozgarnięty człowiek o tym wie i potrafi te rysy rozpoznać choćby z odległości kilometra i nawet po zbudzeniu o 3 w nocy. I nie potrzebuje do tego zaawansowanej sztucznej inteligencji. Tak samo specyficzne rysy mają „mentalnie wykastrowani” faceci noszący rurki.

Obecnie technologie rozpoznawania charakteru człowieka po twarzy są rozwijane. Używa się do tego zaawansowanej sztucznej inteligencji i komputerów o ogromnej mocy obliczeniowej. Jednak już od lat 90 budzi to ogromny sprzeciw i ból dupy. Każde nowe odkrycie naukowe na ten temat wywołuje olbrzymi sprzeciw. Dlaczego? Bo chroni się w ten sposób sprawców. Bo nie chce się dać ofiarom narzędzi do walki z oprawcami. Oficjalny dyskurs broni się przed tym odkryciem, bo to zrewolucjonizowałoby relacje społeczne i wymusiłoby ochronę ludzi. Tak samo jest z aparatami znanymi jako „wykrywacze kłamstw„. Obecnie stosuje się przestarzałe i zawodne aparaty, które nie mogą być dowodem w sprawie, i służą właściwie nie wiadomo czemu.

Tymczasem eksperymenty z użyciem tzw funkcyjnego rezonansu magnetycznego (fMRI) dały zdumiewające rezultaty w wykrywaniu kłamstw. Podczas kłamania, w mózgu człowieka „włącza się” specyficzne miejsce odpowiadające za moralność. Można to dostrzec dzięki skanowaniu mózgu przez fMRI. Dzięki temu jest to w 99,9% skuteczny wykrywacz kłamstw. Jednak ta kontrowersyjna technologia do dziś nie jest używana, z tych samych powodów. Pora zrozumieć, że system prawny od początku do końca jest tak stworzony, by maksymalnie chronić sprawców (i pospolitych bandziorów, i mafie, i polityków, i wielkie korporacje). I po to, by maksymalnie utrudniać dostęp do sprawiedliwości ofiarom. System prawny nie bierze pod uwagę jednego czynnika – moralnego. Stąd mówi się, że Temida jest ślepa.

6. Nie każdy nadaje się na rodzica

Robert Anton Wilson, słynny autor odkrywający arkana tajemnej wiedzy, pisał, że naprawdę niewielu naszych przodków było idealnymi damami czy dżentelmenami. Większość z nich nie była nawet ssakami, a przypominała aligatory lub inne dzikie bestie. Zmagamy się obecnie z naszym zwierzęcym dziedzictwem. Wielu ludzi nie nadaje się na.. ludzi. Tylko spójrz jak wyglądają ich relacje i emocje. Jak oni traktują innych. I tym samym, większość ludzi nie nadaje się na rodziców. Co z takiego dziecka potem wyrasta? Często albo sfrustrowany nieszczęśnik, który pierwsze kroki w dorosłym życiu kieruje do psychiatry, albo cham i drań który niszczy innych.

Aby prowadzić samochód, trzeba przejść gruntowne szkolenie i zdać egzaminy. Aby pilotować samolot, trzeba spełnić szereg wymogów i skończyć kilkuletnią szkołę. Zaś aby zostać rodzicem, wystarczy pochwa i penis. Wielkim błędem jest to, że rodzicem może zostać każdy, nawet największa ameba umysłowa. Które potem zniszczy dziecku psychikę. Większość rodzin to takie miniaturowe „obozy koncentracyjne”. Obecnie 25% Polaków leczy się psychiatrycznie. Drugie tyle potrzebuje pomocy psychiatry, ale póki co się nie leczy. Psychotropy to hity sprzedaży każdej apteki.

Skąd to się bierze? I z toksycznych wzorców przekazywanych w rodzinach, i z czynników środowiskowych. Takich jak głodowe polskie pensje czy kapitalistyczny wyścig szczurów. Trzeba będzie wprowadzić dwa kontrowersyjne posunięcia. Pierwsze – nauka ludzi o tym, jak być rodzicem, jak zakładać satysfakcjonujące relacje, jak obchodzić się z emocjami. Nikt tego obecnie nie uczy, a są to najważniejsze zagadnienia, jakie tylko istnieją.

Po drugie, trzeba będzie jakoś ograniczyć rozmnażanie tym osobom, które się do tego kompletnie nie nadają. Np psychopatom, ludziom z borderline, kryminalistom. Pytanie tylko, jakimi środkami to zrobić. Nie wiem. Z drugiej strony, daje to pole do olbrzymich, niemal ludobójczych nadużyć. Aż strach o tym myśleć. No i jeszcze jedna kwestia.. Co się stanie z siłą populacji po wyeliminowaniu z rozmnażania zdrowych fizycznie i silnych, samczych osobników?

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Szokujący list otwarty do Kaczyńskiego, Petru i Schetyny! Czyli zakazana prawda o polityce

O co tak naprawdę chodzi w zadymach politycznych? Elity nigdy nie ujawnią Ci tej wiedzy. Ale ja to zrobię!

PiS rzutem na taśmę wprowadził trzy nowe ustawy. Największe kontrowersje środowisk opozycyjnych budzi projekt oczyszczenia sądów z różnych klik i koterii prawniczych. Często wywodzących się jeszcze z poprzedniej epoki. Patologie w sądach są zauważalne nawet dla przeciętnego zjadacza chleba. Wymiar sprawiedliwości ma krytycznie niskie zaufanie społeczne. Korupcja, nadgorliwe karanie za marihuanę czy obronę konieczną, współpraca z aferzystami i mafią – to sprawia, że wymiar sprawiedliwości jest bardziej kartelem przestępczym.

Dziś, dnia 16 lipca 2017 roku, mają miejsce liczne protesty środowisk opozycji w całej Polsce. Szczególnie w Warszawie. Bóli dupy i pretensji nie ma końca. Niszczą demokrację, chcą nam odebrać to, co wywalczyliśmy! Czyli naszą ciepła wodę w kranie, na którą i tak nas nie stać! Olaboga! Średnia wieku na marszach KOD i Obywateli RP to ponad 40 lat. Młodych ludzi tam po prostu nie ma. Większość głosuje na PiS czy Kukiz ’15. Nawet Ci o lewicowych poglądach głosują na Razem, albo popierają Ikonowicza czy ideę anarchizmu. I są tak samo wkurwieni jak Ci pierwsi.

Ja postaram się wyjaśnić te kwestie, które są pomijane przez obie strony konfliktu. Prawda jest jak zwykle pośrodku, dlatego jest ona tak niewygodna dla różnych ideowych czy religijnych wyznawców. Fakty są takie, że pokolenie telewizji już odchodzi. Teraz do gry wchodzi długo marginalizowane pokolenie internetu. Pokolenie stracone. Pozbawione młodości, szansy na godne życie, pozbawione nadziei. Które musi emigrować za chlebem, bo w kraju zarobi co najwyżej 2000 złotych na rękę.

Ciepła woda w kranie wystarczy Ci do szczęścia? Naprawdę?!

Pokolenie telewizji, a więc pokolenie starsze, ma swoje lęki i traumy. Pamiętają oni komunę i jak z nią walczyli. Pamiętają kartki na żywność, stan wojenny jak i niedobory wszystkiego. Mają więc zupełnie inne spojrzenie na świat. Na początku lat 90-tych XX wieku jakiś Janusz Cebulak powiedział, że: „Szczęście jest wtedy gdy rano jesz spokojnie śniadanie i gdy jest ciepła woda w kranie”. Potem tę wypowiedź podrasowano na syntezatorze i puszczano w ówczesnej TV pierdyliardy razy. Po to, by tak destrukcyjną mentalność utrwalić.

I istotnie tak jest. Starsze pokolenia boją się, że trwające wielkie zmiany odbiorą im tę ciepłą wodę w kranie, i że w sklepach znowu będzie tylko ten ocet. Im pasuje to, co jest. Cieszą się z tego, że jest to minimum minimum. I nie rozumieją młodych, którzy chcą czegoś więcej. Nie rozumieją, że umowy śmieciowe i najniższa krajowa to nie jest ich marzenie. Że ta ciepła woda w kranie im nie wystarcza. Jest to zupełnie inna mentalność. Nie biorą oni pod uwagę tego, że teraz są podobne niedobory, tylko opakowane w kapitalizm.

Co z tego, że w sklepach wszystko jest, jak ludzi na to nie stać? No i mieszkania są tak samo niedostępne, jak za komuny. I tak samo jak za komuny, jedyną nadzieją jest emigracja. Starsze pokolenie ma także podświadomy gniew na pokolenie młodsze. Przecież oni się wykrwawili podczas stanu wojennego. Od ust sobie odejmowali, by dziatwę, czyli nas, wychować. Przecież oni „tymi rencami” zbudowali nową Polskę. A potem Balcerowicz im obiecał, że ich dziatki „skończą stydyja”, będą pracować „we firmie” i będą mieli złote góry. I będzie American Dream. I będzie kraina mlekiem i miodem płynąca. A tymczasem to niewdzięczne nasze pokolenie siedzi non stop na śmieciówkach i bieduje.

Polacy mają inne problemy niż Trybunały czy sądy

Fakty są takie, że Polacy mają trochę inne problemy niż trybunały konstytucyjne, sądy najwyższe, uchodźcy itp. Tylko pogarda i cynizm względem zwykłego człowieka nie pozwalają opozycji ich dostrzec. Już o najdroższych autostradach w Europie, mafiach VATowskich i reprywatyzacji nie mówiąc „Pokolenie ciepłej wody w kranie” wymiera. My, młodzi, chcemy od życia coś więcej. Ciepła woda w kranie i głaskanie po główce przez niemiecką gazetę nie wystarcza. Nie kupujemy już bredni liberałów, że to wolny rynek, że to prawa ekonomii i nic nie można zrobić. Że wydajność pracy jest niska, że to przez braki kwalifikacji. Lub że to problemy okresu transformacji, a bogactwo kraju buduje się długo. Nie z nami te numery, Bruner. Otóż można coś zmienić, wystarczy chcieć. I wystarczy nie kraść i nie oddawać kraju na pastwę zagranicznych koncernów.

Obecnie obserwujemy zmierzch wielu doktryn, które legły u podstaw świata kilka dekad temu. Neoliberalizm, multi-kulti, i kilka innych.. Popełniono ogromne błędy, prześladowano i niszczono ludzi za inność w imię.. tolerancji i postępu, o ironio. Wykazywano arogancję wobec coraz bardziej biedniejących społeczeństw. Więc teraz mają PiS, Trumpa, Orbana. Na własna życzenie. Trend ten będzie się nasilał. Jest to tzw „Wahadło Władzy” (Pendulum of Power). Dekady błędów lewicy (prześladowania) i gardzenia tym, którym nie udało się być rekinem biznesu, spowodowały społeczny bunt.

Mamy konserwatywną korektę systemu, przy czym owi konserwatyści w końcu pochylili się nad zwykłym człowiekiem. Oni nie mówią, że jest kryzys, że tak działa wolny rynek, że to neoliberalizm, że trzeba ciąć koszta. Ważny jest dystans. Te ideologie nie są wykładnią jedynie słusznej prawdy, a wręcz ograniczonym pojmowaniem nieskończoności i ogromu świata. Są to procesy dojrzewania, rozwoju i ewolucji naszej cywilizacji, ku coraz wyższym wartościom. Za kilka dekad będzie znowu lewicowa korekta systemu. Ale już z mniejszą ilością błędów i przeprowadzona w lepszy sposób.

Błędy liberałów i lewicy urodziły te „konserwatywne potwory”

Pamiętajmy przecież, że rządy liberałów i lewactwa miały też swoje dobre strony. Inaczej patrzymy na świat. Zwiększyła się nasza wrażliwość i tolerancja. Wykazujemy większe zrozumienie wobec praw kobiet czy mniejszości. Jest większe przyzwolenie na to, by ludzie żyli po swojemu. By nie byli niepokojeni i by inni nie wpierdalali się w ich życie. Negatywy tego to: niszczenie i zaprzeczanie naszemu historycznemu dziedzictwu. Prześladowanie większości. Elity wykorzystały naiwne i dobrotliwe europejskie poczciwiny do cynicznego i morderczego planu – ściągnięcia tu islamistów. Bycie Białym Człowiekiem stało się powoli hańbą. Tak samo jak bycie mężczyzną.

To wszystko spowodowało wygięcie wahadła władzy w drugą, konserwatywną stronę. Będą teraz rządzić konserwatyści, ale ich rządy będą na innym, wyższym poziomie, niż rządy dawnych konserwatystów. Absolutnie nie ma powrotu do konserwatyzmu lat 80 czy 90 XX wieku. Za kilka dekad, po III wojnie światowej z islamem, scenariusz znowu się powtórzy. Bo konserwatyści też będą popełniali błędy. Też dobre idee będą wypaczane. Więc znowu będzie lewicowo-liberalna korekta systemu. Ale będzie ona na wyższym poziomie, niż ta rodem z UE. Nie popełnimy już tych błędów, które popełnił Obama, Merkel czy Juncker.

Ale wróćmy do meritum. Obecnie do władzy dochodzi biegun konserwatywny. A więc ze skrajności w skrajność. Rozpaczliwie brakuje nam zdrowego środka. Ideologie polityczne mają to do siebie, że oferują bardzo zawężone spojrzenie na świat, które jest bardzo jednostronne. To tak, jak by chcieć patrzeć na świat tylko jednym okiem. Ideologie popadają w skrajności. A powiedzcie mi, czy nie może być tak, że jakaś partia połączy dobre pomysły obu stron politycznego sporu?

Młodzi chcą się bogacić i żyć w normalnym kraju!

My, młodzi, coraz częściej chcemy po prostu żyć w normalnym kraju. W którym nikt nie wpieprza się w nasze życie, że mieszkamy razem bez ślubu. W którym pigułka dzień po czy aborcja są legalne. W którym prawa słabszych są szanowane. Ale z drugiej strony, chcemy by armia była silna, chcemy być dumni z tego, że jesteśmy Białymi Ludźmi, Polakami. Chcemy obronić się przed islamem. Nie potrzebujemy ich tu – każdy naród ma przecież swój kawałek ziemi. Jeśli jeden naród jest słabo rozwinięty i swoją ojczyznę zdewastował, to dlaczego mamy dopuszczać do tego, by dewastował naszą?

Fanatyzm ideologiczny jest ten sam. Te same podstawy i mechanizmy psychologiczne. U prawicy i u lewicy. U katolików i u ateistów. Taką samą zależnością jest też fakt, że każda władza prześladuje „innowierców”. I prawdą jest też to, że każda ideologia, każda doktryna i każda religia ma swoją własną „poprawność polityczną„. Czyli zbiór dogmatów i „jedynie słusznych prawd”, których nie wolno krytykować, wyśmiewać czy podawać wątpliwość. Dawniej mogłeś spłonąć na stosie za krytykę kościoła. Dziś możesz pójść do więzienia za krytykę islamu lub wklejenie chamskiego filmiku o papieżu. Nihil novi sub Sole, czyli nie ma nic nowego pod Słońcem.

Te ważne kwestie oszustwa ideologii, religii, doktryn, dogmatów, poruszałem w poniższych artykułach. Zdemaskowałem tam wiedzę tajemną elit o tych tworach. Jak i to, co naprawdę myślą o nich politycy i liderzy. Pamiętaj, że wyborów dokonujesz Ty sam. Nie musisz być owcą, czyli wyznawcą jak i ofiarą. Możesz myśleć samodzielnie. Nie musi myśleć za Ciebie doktryna. Wolność myślenia to jedna z ostatnich wolności, jaka została nam na Ziemi. Poniżej linki do tych artykułów:
Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie! By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i religie
Podział lewica vs prawica jest nieaktualny. Polityka ma służyć ludzkości a nie ideologiom i grupom interesu!
Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Polskie piekiełko, czyli paranoja polityczno-ideologiczna chłodnym okiem cynika

Ludzkość budzi się z poziomu ofiary i z kultywowania biedy

Obecnie ludzkość budzi się z poziomu ofiary. Z trwających tysiąclecia zależności kat-ofiara. Jest to okres bardzo burzliwy. Umysł szaleje i stara się poszukać winnego. Jest to etap walki wielu frakcji ze sobą. Jest to też etap powstawania coraz to nowych „prawd” i wersji tych „prawd”. Jak i coraz to nowych teorii spiskowych. Fakty są jednak takie, że narody i ludzkość mają to, na co się godzą. Jeśli są oni ofiarami, wyznawcami, owieczkami boziowymi, pokornymi cielątkami.. To cóż, zawsze znajdzie się jakiś wilk, który korzystając z ideologii, ogłupi ich, zwiedzie, wyzyska a potem pożre. To bardzo prosta zależność – jaki naród, taka elita. Elita i liderzy zawsze są lustrzanym odwzorowaniem cech i mentalności narodu. Choć często jest to odwzorowanie w krzywym zwierciadle, ale to już inna kwestia.

„Masz siedzieć cicho, dźwigać swój krzyż, akceptować swoją biedę jak i bogactwo elity. Bo bóg Cię w ten sposób doświadcza, sprawdza Twoją wiarę i pójdziesz potem do raju„. -Tak głoszą monoteizmy, np chrześcijaństwo. Lub druga wersja: „Taka jest Twoja karma z tego i poprzednich żyć, takie wydarzenia wybrałeś sobie przed wcieleniem, to są Twoje lekcje„. -To z kolei głoszą religie wschodu i wypaczenie doktryn ezoterycznych, czyli new age. New age uważa też pieniądz za „niską wibrację”, za zło. Jest też trzecia wersja – że takie są prawa ekonomii, że tak działa wolny rynek, że to kapitalizm. Te trzy wersje są skrajnie toksyczne i tak samo kłamliwe. Wyślijcie ludzi głoszących te przekonania do samego diabła – są przecież jego sługami.

Ja chciałbym powiedzieć Ci coś innego. Prawdę zakazaną, prawdę niepopularną, opluwaną. Opluwaną i przez natchnionych wyznawców new age, i przez korwinowców, czy platformianych lemingów. Gdy ktoś mówi Ci, że to niewidzialna ręka wolnego rynku, że tak działa ekonomia, że nic się nie da z tym zrobić, że sam jesteś sobie winny, że jesteś niezaradny i do tego roszczeniowy.. To nie wierz mu. Oni kłamią i chcą, byś był niewolnikiem pracującym za miskę ryżu. Ja powiem Ci, że zasługujesz na bogactwo, na szczęście, na wszystko co dobre.. I na jeszcze więcej.

Nie daj sobie wmówić filozofii ofiary i filozofii biedy. Czy to katolickiej z tym uchem igielnym, czy to politycznej głoszonej przez Balcerowicza, Petru, Tuska, Korwina. Pora upomnieć się o swoje i stwierdzić, że to system jest niewydolny i system nas okrada i doi. Ideologiczne, wolnorynkowe pacynki mają za zadanie wmówienie Ci, że to jest Twoją winą – i nic poza tym. Tymczasem to nie Twoja wina. Nie jesteś obciążony żadnym grzechem pierworodnym, nie jesteś nic winien systemowi. To on jest winny Tobie. Nie słuchaj innych, jak masz żyć. Przebudź się i wyrwij systemowi to, co Twoje, co zostało Ci odebrane.

Cytat: „Człowiek jest zły z natury. Gdyby tak nie było, gdybyśmy byli z gruntu uczciwi, tobyśmy się w każdym sporze starali tylko o to, aby dojść do prawdy, nie bacząc na to, czy zgadza się ona z naszym pierwotnie wygłoszonym zdaniem, czy też ze zdaniem przeciwnika; byłoby rzeczą obojętną albo przynajmniej całkiem drugorzędną. Ale tak jak się rzeczy mają, jest to sprawa główna, wrodzona zaś próżność, tak szczególnie drażliwa na punkcie zdolności umysłowych, nie chce dopuścić do tego, aby nasze pierwotne twierdzenie okazało się fałszywe, a twierdzenie przeciwnika słuszne. Wydawałoby się wobec tego, że każdy powinien by po prostu starać się nie wysuwać innych twierdzeń jak tylko słuszne i w tym celu najpierw myśleć, a potem dopiero mówić. U większości ludzi jednak do wrodzonej próżności dołącza się jeszcze gadatliwość i wrodzona nieuczciwość. Ludzie gadają, zanim pomyślą; jeżeli zaś potem widzą, że twierdzenie ich było błędne i że nie mają racji, to pragną jednak, aby się chociaż wydawało, jak gdyby było na odwrót. Dążenie do prawdy, które bywa chyba na ogół jedynym bodźcem podczas wysuwania pozornie słusznego twierdzenia, zostaje teraz całkowicie usunięte przez próżność; co słuszne, ma się wydawać niesłusznym i odwrotnie (…) Człowiekowi o nic bardziej nie chodzi niż o zaspokojenie swej próżności i żadna rana nie jest tak bolesna jak ta, która zadana jest miłości własnej (to stąd pochodzą takie frazesy jak „Honor cenniejszy niż życie.”
~Arthur Schopenhauer

Cytat: „Inną dużą zmianą w sprawach międzynarodowych jest fakt, że po raz pierwszy w historii ludzkości, gatunek ludzki jest świadomy politycznie. To zupełnie nowa rzeczywistość. Nie było tak przez większą część historii ludzkości, aż do ostatnich stu lat. A przez ostatnie sto lat cały świat stał się politycznie świadomy. I gdzie byś się nie udał, polityka to kwestia społecznego zaangażowania, a większość ludzi generalnie wie, co się dzieje na świecie. I jest świadoma niesprawiedliwości, nierówności, braku szacunku, wyzysku. Ludzkość jest teraz politycznie świadoma i uważna. (…) Czyni to sytuację jeszcze trudniejszą dla każdego światowego mocarstwa.”
~Zbigniew Brzeziński

Jaka będzie więc przyszłość Polski i Ziemi?

Te przemiany będą dalej trwały. Zbyt długo z nimi zwlekano. Po trybunale konstytucyjnym, mafii VATowskiej, dzikiej reprywatyzacji, sądach, pora na media. A potem na różne grupy nacisku zakamuflowane jako NGO – organizacje pozarządowe . Nie kocham PiSu, nie jestem konserwatystą ani katolikiem. Nie znam ani jednego młodego, który by pałał „miłością” do Kaczyńskiego, ale znam mnóstwo, którzy na nich głosowali. Nie pora żałować róż, gdy płoną lasy.

Cóż. To proces zmian, które dotąd były hamowane. Mniejsza jakie ręce tych zmian dokonają. Mam w głowie ideały wolności, tolerancji, równouprawnienia, braterstwa.. Ale wiem tez, że świat do końca tak nie działa. Jestem też dumny z naszego polskiego dziedzictwa. Jestem dumny, że jestem mężczyzną, Polakiem, że mam Biały Kolor Skóry. Uważam, że mamy prawo do tej dumy i obrony tego, co nasze. Że mamy prawo żyć w normalnym kraju. że zasługujemy na dobrobyt i bogactwo, wbrew temu co przez tysiąclecia nam wmawiano.

Liberałowie na całym świecie popełnili te same dwa grzechy – pogardy wobec zwykłego człowieka jak i okradania społeczeństw. Afery PO, ośmiorniczki, Amber Gold, najdroższe autostrady w Europie.. To samo, tylko w nieco innej formie, było w innych krajach rządzonych przez lewicowych liberałów. Naszym celem jest rozwój, ewolucja, udoskonalanie, a nie ciągłe zadowalanie się ochłapami rzuconymi po ’89. Sam PiS będzie musiał spasować z różnymi oszołomskimi pomysłami, bo to naszymi głosami wygrał wybory. Inaczej wyląduje na śmietniku historii. Kto się zgadza?

Póki co, to tylko te „konserwatywne oszołomy” pochyliły się nad losem biednego człowieka. Konserwatyści są jacy są, no jaki jest koń, to każdy widzi. Ale oni przynajmniej coś robią. My jesteśmy młodzi. I jesteśmy wkurwieni, bardzo wkurwieni. I wcale PiSu nie kochamy – on jest tylko narzędziem do zapoczątkowania przemian, które lewicowi liberałowie hamowali. No i mamy to, co mamy – konserwatywną korektę systemu. I to się będzie nasilać.

Polecam też artykuły o tym, jakie naprawdę są przyczyny polskiej biedy. Chodzi o tajne manipulacje dokonane na początku lat 90-tych przez Balcerowicza i NBP:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Zobacz szokującą przepowiednię Illuminatów! Czy ONI chcą Ci coś przekazać?!

Szokujące przesłania i przepowiednie Illuminati są dosłownie wszędzie! 😮

Czy tajne stowarzyszenie Illuminati poprzez sekretną siatkę artystów, muzyków, filmowców, chce kolejny raz nam coś przekazać?! Materiał który Ci przedstawię jest po prostu szokujący. Sam zresztą ocenisz, czy tak jest w rzeczywistości, o ile masz otwarty umysł i odwagę, by się z nim zapoznać..

Według jednej z teorii, Illuminati to tajne stowarzyszenie, które rządzi światem. To organizacja-matka wszystkich lóż masońskich świata. Wiedza i potęga Illuminati jest po prostu olbrzymia. Illuminaci zawsze zapowiadają swoje posunięcia, gdyż wynika to z ich etyki. Zapowiedzi są umieszczane w teledyskach, filmach, treściach piosenek, w kreskówkach, w grach komputerowych, w komiksach..

Plany Illuminati mają przekazywać ludziom ich agenci. Czyli muzycy, pisarze, filmowcy, autorzy, blogerzy, i różni inni twórcy. Illuminaci chcą, by społeczeństwa świata były poinformowane o ich posunięciach. W ten sposób ma to „ściągać” z nich odpowiedzialność. Być może uważają oni, że przecież poinformowali oni oficjalnie ludzkość, więc ludzie mogli temu zapobiec. Ale nie chcieli, bo ludzie są przecież ignorantami i nic nie wiedzą. Tę logikę dobrze obrazuje poniższy cytat:

Cytat: „To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać.

Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bydło, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy.”
~Jan van Helsing (wywiad z Illuminatą)

Tajne plany Illuminati ujawnione!

Tak jest w istocie. Wiedza jest teraz dostępna wszędzie. Oni sami udostępnili ją światu. Od wiedzy z każdej możliwej dziedziny dzieli Cię kilka kliknięć myszką. Możesz oglądać w internecie durne seriale czy przeglądać śmieszne obrazki. Możesz też zdobywać wiedzę z różnych dziedzin życia. Ja robię i jedno, i drugie. Większość ludzi robi tylko to pierwsze. Fakty są takie, że wiedza wszystkich dziedzin, wszystkich epok, narodów i kultur, stoi przed Tobą otworem. Ty i tylko Ty decydujesz z jaką wiedzą się zapoznajesz i jak tę wiedzę wykorzystujesz.

Nikt nie stoi nad Tobą z pistoletem i nie zabrania Ci odkrywać wiedzy tajemnej. Czy jakiejkolwiek innej. Prawdą jest, że nas okłamują, manipulują nami, okradają nas i jebią nas w dupę na wszelkie inne sposoby. Ale ja zadam Ci inne pytanie, które możesz uznać za niewygodne.. Ile Ty sam przyswoiłeś wiedzy z dziedziny psychologii, socjotechniki, psychomanipulacji, NLP? Czy rozpracowałeś swoje ideologiczne, polityczne i religijne iluzje, czy dalej podążasz za jakimś pasterzem?

Wróćmy do meritum. Chodzi o plakat reklamujący festiwal „Animator 2017”. Jest to Międzynarodowy Festiwal Filmów Animowanych. Odbywa się on w dniach 7 – 13 lipca 2017 w Poznaniu. Na tym plakacie jest przedstawione morze, które za chwilę może przewrócić łódź przeładowaną ludźmi. Czyżby chodziło o uchodźców? Nad łodzią latają trzy helikoptery wojskowe. Jest tam sześć czerwonych kropek. Czyżby kropki lasera celowniczego z karabinu? No i ta tajemnicza liczba sześć..

Nie mniej tajemniczy jest napis: „Brothers and Sisters prepare”, czyli: „Bracia i siostry przygotowują się”. Ale na co? Czy Illuminaci planują zrealizować kolejny tajny plan? Czy może chodzi o przygotowywanie się islamistów? Którzy jako uchodźcy przedostają się do Europy? I tym samym, wywołają trzecią wojnę światową? Ponoć tajny plan Illuminati stworzony przez znanego Masona, Alberta Pike’a, zakłada wywołanie trzech wojen światowych. Trzecia wojna światowa ma dotyczyć chrześcijaństwa i islamu, które mają się wzajemnie wyniszczyć. Potem, w chaosie odbudowy świata ze zgliszczy, doktryna Illuminati, czyli doktryna samego Lucyfera, ma zostać wystawiona na widok publiczny, stając się nową religią.

Plakat tego festiwalu, zawierający być może przepowiednię samych Illuminatów, wklejam poniżej. Kliknij na nią, aby ją powiększyć:

Źródło grafiki i strona główna festiwalu: http://www.animator-festival.com/

Moje poprzednie wpisy o Illumminatach rzucające nowe światło na tę tajną organizację, są w linkach poniżej. Zapraszam do ich przeczytania, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś:
Czego nie wiesz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Illuminaci rządzą światem a artyści widzą więcej?

Uff.. 😉 xD

A może prawda jest nieco inna? Może artyści wszystkich epok i kultur po prostu widzą, czują i wiedzą więcej? I może w tak zakamuflowany sposób chcą nam coś ważnego przekazać? Czymś nas zainteresować? Rozwinąć nas? Przebudzić? Otworzyć oczy? Wiadomo, że artyści Ci korzystają z pewnego tajnego kodu.. A jest to język archetypów i symboli. Są one tożsame z elementami naszej psychiki jak i naszej kultury, społeczeństwa.

Ten tajny kod ma wpłynąć na naszą podświadomość i skłonić nas do zatrzymania się, refleksji, dostrzeżenia tego, co naprawdę ważne.. Najpiękniejsze, najbardziej szokujące dzieła (filmowe, literackie i inne, z Biblią na czele) powstały właśnie w oparciu o ten kod. A język archetypów i symboli jest językiem uniwersalnym, ponadczasowym i przedwiecznym. Żadna organizacja ani nawet żaden artysta nie ma na niego monopolu. To nasze wspólne dziedzictwo ludzkości.

Tradycyjne ludowe przekazy, legendy, bajki, baśnie obfitują w ten kod, o czym wspominają autorzy profilu Baśnie dla dorosłych dzieci (LINK).

Poniżej polecam linki do artykułów, w których ujawniam tajemne przesłania w filmach, książkach i serialach:
Niesamowity film o sytuacji na Ziemi i wielkiej przemianie [+18] Ponoć nakręcili go Illuminaci
„Dziwne” przesłania książek, filmów i teledysków demaskują ukrywaną prawdę o świecie
Zobacz tajemniczą przepowiednię illuminatów na najbliższe czasy!
Kraina Grzybów to filmy które fascynują i przerażają. Czy zrozumiesz ich fenomen?

Ile teorii spiskowych czytałeś? Ile końców świata przeżyłeś?

Przypomnij sobie tak na spokojnie, ile razy już słyszałeś tego typu przepowiednie czy zajawki? Ile razy to wszystko było aż do zerzygania wałkowane? Zapewne wiele razy, hehe. A ten świat jak na złość trwa i nie chce się skończyć. Jak na złość ludzkość się mimo wszystko rozwija. Mimo olbrzymich trudności (np tych islamistów) nasza mentalność się poprawia, ewoluuje. Bo to jest celem natury, w tym celem duchowości – ewolucja wszelkich form i ich doskonalenie.

Dlaczego tak wielu ludzi jest zafiksowanych na punkcie tych strasznych i często śmiesznych teorii? Czyżby życie było dla nich takim koszmarem, że podświadomie chcą zagłady naszej planety? Czy mają tak dość, że mówią sobie w duchu: „A niech to wszystko pierdolnie”?

Teorie spiskowe skupione wokół NWO i Illuminatów są obecnie elementem współczesnego folkloru. Jedni je wyśmiewają i mówią, że żadne spiski nie istnieją i że rządy o nas dbają, a korporacje sprzedają produkty najwyższej jakości. Inni natomiast są zapalonymi i zawziętymi zwolennikami spisków. Tropią te teorie jedna za druga, każda straszniejsza i jednocześnie śmieszniejsza od poprzedniej.

Ja dodam tylko tyle, że ludzka natura jest niezmienna od eonów czasu. Jest to natura zła, pełna przemocy, ignorancji, głupoty, sprzeczności i autodestrukcji. Te same namiętności, pożądliwości, żądze i słabości były i w czasach jaskiniowych, i w czasach podbojów Rzymskich. Były one obecne podczas II wojny światowej, są obecne i teraz. Poznaj jednego człowieka, to poznasz wszystkich. Umysł króla niczym nie różni się od umysłu poddanego, jedynie treścią, jakich obie te osoby używają do wypełnienia tegoż umysłu. Ego, umysł, i związane z nimi problemy, są więc takie same.

A jeśli Ziemią rządzą..

Przeczytaj listę tego, co zamierzają wprowadzić Illuminati podczas NWO. Oczywiście, nie mam na myśli różnych dupnych teorii z czipami itp. Okazuje się, że dosłownie wszystko co jest w planie NWO, tak naprawdę od dawien dawna już funkcjonuje. Od kiedy? Od zarania dziejów. Od początku istnienia świata. Te same zło, ten sam wyzysk, ta sama niesprawiedliwość i ta sama bieda. Te same pożądliwości i słabości. A wynika to z tego, co pisałem powyżej – z ludzkiej natury, która jest naturą złą.

A jeśli prawda o Illuminati jest.. jeszcze bardziej szokująca? Jeśli nie ma żadnych Illuminati, a co najwyżej różne i konkurujące ze sobą loże masońskie? Których nawet w Polsce jest od zajebania? Loża P4 dla PiS i Kukiz ’15, i Wielki Wschód Polski dla PO / Nowoczesna? Podobnie przecież walczą ze sobą spec-służby, nawet tego samego kraju. Przykład to patrioci z FBI i góry US Army, i słudzy bankierów z CIA. W Polsce – wciąż silne środowiska byłego WSI i nowe, lojalne wobec PiS służby.

Co jeśli Ziemią rządzą najczęściej „przypadkowi szaleńcy”, czasami kontrolowani przez najróżniejsze mniej lub bardziej tajne, ale małe organizacje? Szaleńcy żądni terytoriów, ropy i innych bogactw sąsiadów? Spośród których Kim Dzong Un wcale nie jest najbardziej okrutnym i szalonym? Co jeśli w każdym dniu Ziemia stoi na skraju nuklearnej zagłady? Bo nie ma żadnego spójnego planu, bo nikt nie trzyma steru na tym statku widmo? Który płynie targany wichrami nieznanego morza, gdzieś donikąd?

Więc boisz się Illuminatów?

Lęk przed Illuminati można rozpatrywać trojako. To jungowski cień, lęk przed wzięciem steru we własne ręce, i projekcja. Cień to potencjał, który jest zanegowany, niechciany lub nieuświadomiony. Objawia się wtedy w negatywie. Prosty przykład: negatyw to agresja i przemoc, zaś pozytyw to asertywność, siła i zdolność do obrony. Jaka siła, jaki potencjał drzemie w Tobie, że lękasz się jej i dokonujesz jej podświadomej projekcji na Illuminatów? A patrząc szerzej, podobnej projekcji dokonujemy na szatana, demony, heretyków, ateistów, lewaków, prawicowców, faszystów, homoseksualistów, kosmitów, reptilian, rząd USA, Rosji itp.

Illuminati to także archetyp „surowego ojca”. Który jest zły, nakazuje, zakazuje, ale mimo wszystko trzyma ster. I mimo wszystko, ma dla swoich dzieci jakiś plan. Jak wiemy, ludzie to istoty dziecięcego ducha. Większość ludzi nie dorasta, tylko z dziecięcymi umysłami wkracza w podobno dorosłe życie. Będąc dorosłymi ludźmi, często dokonujemy dziecięcych projekcji na otoczenie, na innych, na świat i na Boga. W wieku dorosłym rolę „rodziców” pełnią ideologie, religie, politycy, liderzy i społeczne przekonania. Rolę „złego ojca” pełni albo ten konserwatywno-patriarchalny dziadek, który patrzy z nieba, jak kochasz się bez ślubu. Tudzież rolę złego ojca pełnią Illuminaci i wszelcy inni „Oni”.

Cytat: „Religią Iluminatów jest najbardziej rozwinięta formą gnostycyzmu i zwana jest Iluminacją (alternatywnie Iluminizmem). Poświęcona dążeniu do oświecenia ma wielu odpowiedników w religiach wschodu – hinduizmie, buddyzmie i taoizmie. Odrzuca abrahamiczne religie wiary: judaizm, chrześcijaństwo i islam uznając je za dzieła „Demiurga”. Czyli niższego, okrutnego i szalonego bóstwa, które oszukuje samo siebie nazywając siebie Prawdziwym Bogiem, a które zadało nieskończoną ilość cierpień ludzkości. Esencją iluminizmu, sekretnej religii iluminatów, jest fakt, że każda ludzka istota może dosłownie stać się Bogiem.”
~Adam Weischaupt, The Illuminati Manifesto

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!

Prawdziwa wolność od matrixa, systemu?

Żyjesz w świecie, w którym nie dzieje się najlepiej. Na pewno zastanawiałeś się, dlaczego tak jest, prawda? Trwają wojny, jest wyzysk, leki nie leczą przyczyn chorób, żywność jest szkodliwa, elity się bogacą a my biedniejemy. Ciągle trwają walki polityków, religii, ideologii. Każdy uważa, że ma rację. Każdy jest o niej przeświadczony. Ja ten felieton zacznę trochę od dupy strony. Chciałbym Ci kolejny raz powiedzieć, jak na to wszystko patrzy lider, jak ślepy wyznawca, a jak człowiek mądry.

Wyobraź sobie korytarz, który prowadzi do sali wykładowej. Wszyscy studenci muszą go pokonać, aby wejść do sali i zaczerpnąć wody życia ze źródła wiedzy. Jednak każdy student inaczej widzi ten sam przecież korytarz. Na sali mądry wykładowca prosi studentów, by przypomnieli sobie drogę do sali, i wypisali jak najwięcej szczegółów, jakie zobaczyli na korytarzu. Najwięcej szczegółów zauważył jeden student. Było ich 18.

Inni studenci zauważyli np 3, 9 czy 15 szczegółów. Potem spisano je wszystkie na tablicy. Czy student, który zauważył 18 szczegółów, zauważył wszystkie? Właśnie że nie. Tych szczegółów zauważonych przez wszystkich studentów, na czele z nim, było o wiele więcej niż 18. Każdy student widział w tym samym korytarzu coś innego. Inaczej go postrzegał. Na co innego zwrócił uwagę, lub jej nie zwrócił. Każdy miał więc inną mapę tego korytarza. De facto każdy student szedł przez.. inny korytarz, choć on przecież jest jednocześnie jeden i ten sam.

Jeden student zauważył, że kafelki na podłodze układają się w fajny wzorek. Z kolei inny student, który kończył wcześniej szkołę zawodową, zauważył coś zgoła przeciwnego. Jaki partacz i za jaką łapówkę odwalił taką fuszerkę? Przecież gdyby u niego tak ktoś ułożył kafelki, to dostałby w mordę i zostałby zawieziony na komisariat celem kontroli trzeźwości. Z kolei jaki „krewny i znajomy królika” układał to po pijaku, wie tylko rektor, dziekan i kochanka dziekana. Więc tego szczegółu dotyczącego korytarza studenci nigdy nie poznają.

Jakie jeszcze szczegóły można dostrzec na korytarzu? Czy jest ich sto, dziesięć tysięcy, czy milion? A może nieskończenie wiele? Przecież mikroskop, czyli.. wszystkowidzące oko, a na pewno lepsze „oko” niż ludzkie, może zobaczyć szczegóły korytarza niedostępne dla przeciętnego zjadacza chleba. Szczegóły, które czasami przerażają zwykłych Kowalskich.. Np bakterie, wirusy, grzyby, i fakt, że na zwykłej podłodze jest ich tak wiele! A rozmaita inna aparatura naukowa, np badająca skład powietrza?

Każdy ma inną mapę rzeczywistości

Który student miał więc jedynie słuszne postrzeganie korytarza? Czy postrzeganie jednego studenta jest lepsze niż innego? Czy rację ma tylko mądrala, który zauważył najwięcej, czyli 18 szczegółów? W takim razie dlaczego nie zauważył tych szczegółów, które zauważyli inni? I dlaczego nie zauważył on, że jakiś partacz i pijak źle ułożył kafelki na podłodze, tylko napisał, że kafelki układają się w fajny wzorek? A co z pozostałymi szczegółami, których nie zauważył nikt? W tym tymi niezauważalnymi dla przeciętnego zjadacza chleba?

Korytarz i to, jaki jest, to inaczej obiektywna prawda o świecie. Korytarz po prostu sobie stoi, i na chuj drążyć temat. Stoi niewzruszenie, tak po prostu, nie zważając na dziesiątki tysięcy studentów przechodzących przez niego przez dekady. I tylko co kilka lat rektor z Platformy Obywatelskiej robi przetarg, bierze kopertówkę za którą kupuje Mercedesa, i go remontuje. Z kolei szczegóły, jakie zauważyli różni studenci, to iluzja umysłów. Umysł nie ma takiej mocy obliczeniowej by zauważyć te setki, tysiące a nawet miliony szczegółów wędrując przez korytarz życia. Tworzy więc ideologie i religie.

Ale to idzie dalej. Iluzja postrzegania, czyli ograniczoność postrzegania, tworzy także inne byty myślowe. M.in. szkoły i doktryny w psychologii. Różne interpretacje tych samych faktów w nauce. Szczególnie szokujące jest to w medycynie, farmacji czy dietetyce. Doktryny o tym, jak powinniśmy żyć, pracować, co powinniśmy dać społeczeństwu. Przekonania jak powinny wyglądać relacje, związki, seksualność. I dalej: różne teorie duchowe czy ezoteryczne. Gdy wchodzisz na wyższy poziom postrzegania, to zauważasz jak wiele z nich przestaje Cię dotyczyć. Bo są iluzją, która nadaje się w zasadzie tylko do kosza, i działa tylko na tych, którzy na to pozwalają.

Trwa upadek wartości, upadek systemu

Obecnie trwa upadek wartości. Spoiwa łączące społeczeństwa przez trudne i ciężkie tysiąclecia, upadły z hukiem. Z prostej przyczyny – były oparte na wyzysku, niesprawiedliwości, przemocy, przymusie, ukrywaniu. Patrząc jeszcze głębiej, były one oparte po prostu o program kata i ofiary. Obecnie ludzkość się budzi z tego programu. Upadają więc tradycyjne wartości. Które nie są żadnymi pięknymi i ponadczasowymi wartościami, ale po prostu służyły temu, by trzymać motłoch za mordę. Nie wierzysz? Wejdź na pierwszy lepszy portal z memami, gdzie roi się od żartów, często gorzkich. Ich cechą przewodnią jest przesłanie: „to nie tak jak nam mówiono, to nie działa.”

Tworzą się więc różne teorie spiskowe, szerzy się paranoja i nieufność. I poniekąd jest to naturalna reakcja na wyzysk i zbrodnie, jakich dopuszczają się elity wszystkich państw świata. Jednak nie są to jakieś zawoalowane, makiaweliczne spiski. Taka jest po prostu zła strona ludzkiej natury. Zysk po trupach. Żądza władzy. Chęć dyktowania innym, jak mają myśleć. To, że w USA sto tysięcy ludzi rocznie umiera od lekarstw, to nie jest teoria spiskowa, ale fakt. Taka jest polityka koncernów farmaceutycznych, którym nie zależy na trwałym wyleczeniu pacjenta. Bo straciłyby zyski. I bardzo prosto jest to pojąć.

Nie trzeba więc wierzyć propagandzistom farmaceutycznym z TV, w garniakach o wartości pięciu przeciętnych pensji. I z drugiej strony, nie trzeba tu tworzyć nie wiadomo jakich teorii spiskowych. Prawdę jak zwykle cechuje prostota, to nasze umysły komplikują. Ważne przy wielu teoriach politycznych, spiskowych czy ezoterycznych, są ŹRÓDŁA. Nawiedzeni przeciwnicy wszystkich teorii spiskowych, nazywający się „sceptykami” lub „racjonalistami”, często z cynicznym uśmiechem pytają: „A źródełko tych rewelacji to gdzie?”

Pytaj o źródła teorii spiskowych i o dowody na nie

Pomijam zupełnie fakt, że część z tych prowadzących pro-farmaceutyczne blogaski racjonalistów, bierze grube koperty od wiadomo kogo. Ale oni mają, niestety, rację, pytając o źródła. Ty też zawsze doszukuj się źródeł i autorów, szczególnie w przypadku dziwacznych, przerażających i śmiesznych teorii. Pytaj też o DOWODY – badania, wiarygodne zdjęcia, wiarygodne nagrania video. Dobrze sprawdza się tu, o ironio, zasada Brzytwy Ockhama. Także w świecie duchowym sprawdza się ona znakomicie, ale to temat na zupełnie inny felieton.

Jakie są dowody na istnienie chemtrails? Pytam poważnie. Masz takie? Czy ktokolwiek przeprowadził kosztującą miliony dolarów ekspedycję, pobrał próbki tych chmur i je zbadał? Jakie są wyniki tych badań? Podaj je, to przeanalizuję, w końcu zdawałem chemię na maturze. Naprawdę bardzo mnie to ciekawi, a nóż te chemtrails istnieją? Chciałbym to po prostu zweryfikować. Ale niech zgadnę.. Nie ma takich badań. Nikt ich nie przeprowadził. Powstają tylko coraz to nowe teorie, jedna bardziej przerażająca od drugiej. Jedna bardziej śmieszna i lolcontentowa od drugiej.

To samo dotyczy HAARP, Bluem Beam czy UFO. Te dwa pierwsze w ogóle pomijam, bo zwyczajnie szkoda miejsca.. Ale weźmy np fenomen UFO. Miliony ludzi je widziało. To jest fakt i nie da się już go negować czy przypisywać halucynacjom, tudzież niedojebaniu mózgowemu. Ale widziałem naprawdę niewiele zdjęć dobrej jakości. „Ej, ziom, patrz, UFO zapierdala! Schowaj ten wypasiony smartfon za 4 tysiaki i leć do piwnicy po zdezelowany aparat dziadka! Musimy podzielić się z tym światem, bo rządy to ukrywają a media milczą!” Tak to mniej więcej wygląda. Póki UFOle nie wylądują przed siedzibą ONZ, nie ogłoszą swego istnienia wszystkim Ziemianom, póty nie uwierzę.

A na pewno nie uwierzę oszołomom piszącym o tym na blogaskach. Teraz bliska jest mi teoria, że manifestacje UFO to archetyp z głębin jungowskiej nieświadomości zbiorowej. Twór ludzkich umysłów. Ani nie zwykła schizofrenia niewarta uwagi światłego racjonalisty, ani nie jakieś super-tajne „cuś” którym trzeba się namiętnie interesować. Wg tej teorii, manifestacje UFO to projekcje tego samego archetypu, co dawne manifestacje Matki Boskiej, demonów, aniołów, leśnych wróżek, elfów, skrzatów itp itd. Więc jest to i realne, i nierealne.

Illuminati, czyli odwieczny spisek elit?

Tak samo jest z tajnym stowarzyszeniem ILLUMINATI.. Budzą grozę ale i fascynację. Drwiny i bekę, ale też podziw i trwogę. Nie istnieją, ale jednak istnieją.. Nie istnieją, ponieważ jest to kolejny archetyp z głębin jungowskiej nieświadomości zbiorowej. Jest to więc wyraz zbiorowych lęków, neuroz i traum, jakie toczą rodzaj ludzi. Jest to wyparta lub nieuświadomiona część umysłu, którą taki niedojrzały umysł „widzi” jako złowrogich illuminatów. Jest to typowa psychologiczna „projekcja” dokonywana przez umysł dziecięcy, zamknięty często w dorosłym już ciele. Istnieją – bo zawsze byli ludzie którzy czuli, widzieli i wiedzieli więcej. Czasami chcieli oni pchnąć świat do przodu. I bywa, że padali oni ofiarą Reich’owskiego „syndromu krzyżowania mesjasza”. Byli truci (Sokrates), krzyżowani, zapędzani do katakumb, paleni na stosach, skazywani na wygnanie czy więzienie, prześladowani. Tak, jestem Illuminatą.. Ale Ty też nim jesteś! I co Ty na to?

Robert Anton Wilson, amerykański pisarz, futurolog i psycholog, napisał fenomenalną książkę „Kosmiczny spust, czyli tajemnica Illuminatów„. Przed laty miał on tylko zbadać fenomen teorii spiskowych. Jednak doprowadziło go to do niepokojących, ale i fascynujących odkryć. Okazuje się bowiem, że fenomen paranoi spiskowej dotyczącej tajnego stowarzyszenia Illuminati nie jest czymś nowym. Nie jest to nawet wymysł spec-służb działających pod przykrywką żelaznej kurtyny. Nie jest to nawet twór zeszłego, XX stulecia. Te teorie spiskowe istnieją od około 1790 roku. Zaś różne szokujące teorie spiskowe powstawały w USA po śmierci Kennedy’ego, tak samo jak dzisiaj.

Illuminati czyli archetyp surowego boga lub surowego ojca

Illuminati to milenijna paranoja, stała psychoza rodzaju ludzkiego. Każde pokolenie dokłada nową cegiełkę teorii spiskowych. Rozwija się to niczym w samo nakręcającej się spirali, niczym w boskiej proporcji. Czy jest to zjawisko złe? Na pewno nie. Nikt kto myśli samodzielnie nie kwestionuje, że istnieją tajne układy polityczne. Że rządzą nami psychole żadni gotówki, władzy i krwi. Że ma miejsce wyzysk, niesprawiedliwość, ucisk. Że koncerny chcą sprzedać jak najwięcej produktów, a nie leczyć. Że żarcie i środowisko jest skażone. Że ludzie nie myślą samodzielnie, są ignorantami, a elity to wykorzystują.

Lęk przed Illuminati można rozpatrywać trojako. To jungowski cień, lęk przed wzięciem steru we własne ręce, jak i projekcja. Cień to potencjał, który jest zanegowany, niechciany lub nieuświadomiony. Objawia się wtedy w negatywie. Prosty przykład: negatyw to agresja i przemoc, zaś pozytyw to asertywność, siła i zdolność do obrony. Jaka siła, jaki potencjał drzemie w Tobie, że lękasz się jej i dokonujesz jej podświadomej projekcji na Illuminatów? A patrząc szerzej, podobnej projekcji dokonujemy na szatana, demony, heretyków, ateistów, lewaków, prawicowców, faszystów, homoseksualistów, kosmitów, reptilian, rząd USA, Rosji itp.

Robert Anton Wilson pisał, że przerażeni wyznawcy spisków pukają przed tą brama illuminacji, niezdolni póki co do jej przekroczenia. Dokonują projekcji tego lęku, mówiąc o tym, że za bramą czyha „wujek samo zło”. Czyli okultyzm, demony, szatan, zwiedzenie, Illuminaci, sataniści, kosmici, reptilianie, spiski, lewacy, faszyści.. I wszystko inne, co tylko ludzki umysł, pełen lęków i ograniczeń, jest w stanie wygenerować. A ta lista, wraz z poszerzaniem ludzkiej, globalnej percepcji, ciągle się wydłuża.

Poniżej wklejam cytat z książki samego Roberta Antona Wilsona o teoriach spiskowych i Illuminatach:

Cytat: „Od tego czasu sceptyk wytworzył w sobie zwyczaj kupowania jednego lub dwóch miesięczników należących do grup politycznych i religijnych, którymi pogardza, by dowiadywać się jakiego rodzaju sygnały projektują jego nawykowe mapy rzeczywistości. Jest to kształcący zwyczaj. Tę samą praktykę doradzał wybitny XX-wieczny mistyk Aleister Crowley, i wybitny racjonalista Bertrand Russel. Znakomicie pomaga ona poznać sposób działania naszego metaprogramisty, czyli, innymi słowy, osła mułły Nasrudina. Tymczasem, Thornley odkrył, że jeden z pomocników Garrisona, Alan Chapman z Texasu wierzy, że zabójstwo Kennedy’ego było dziełem Illuminatów. Rzecz jasna, uważałem się wtedy za eksperta w tej dziedzinie, co tylko pogłębiło moje przekonanie, że Garrison jest paranoikiem albo demagogiem, albo nimi oba naraz. Nie istnieli przecież żadni Illuminaci. Był to tylko prawicowy wymysł, jeszcze jedna z mitologii o protokołach mędrców syjonu.

Prasa undergroundowa, choć ślepo wierzyła w objawienia Garrisona, podatna była również na wszelkie inne teorie spiskowe. Im były one dziwniejsze, tym lepiej się sprzedawały. W tym czasie większość dyskordian trudniła się pisaniem dla tego obiegu. Postanowiliśmy zatem szerzyć idee dyskordian, przede wszystkim zaś jego anarchistyczne, pacyfistyczne techniki przekształcania naszego zmechanicyzonowanego społeczeństwa. (…) Poza tym, rozpisywaliśmy się na temat odwiecznej wojny Stowarzyszenia Dyskordian ze złowieszczymi Illuminatami. Oskarżaliśmy wszystkich o bycie Illuminatami: Nixxona, Johnsona, Williama Buckley’a Jr., najeźdźców z Marsa, samych siebie. Nikogo nie oszczędzaliśmy. Nie chodziło nam o zwykłe żarty. Była to część partyzantki ontologicznej. Osobiście uważałem, że jeżeli lewica też pragnie żyć w tunelu ostrej paranoi, to ma do tego absolutne prawo. (…) Miałem też nadzieję, że w obliczu takiej obfitości, niektórzy mniej łatwowierni ludzie przejrzą cała tę grę paranoi i wybiorą sobie sympatyczniejszą mapę rzeczywistości, oferującą szerze możliwości.”
Autor: Robert Anton Wilson

Celem natury jest ewolucja i udoskonalanie, a nie tradycja i zastój!

Każda struktura ma swój czas życia. Narodziny, świeżość, agresywna ekspansja. Potem ulega napompowaniu, przerostowi i po prostu pęka, zapada się, ulega implozji. To odwieczny cykl narodzin, życia, starości a potem śmierci. Dotyczy to wszystkiego. Organizmów żywych, potężnych państw, rzekomo tysiącletnich imperiów, dumnych ideologii, jedynie słusznych religii, odwiecznych tradycji, nie znoszących sprzeciwu norm społecznych. I wszystkich innych rzeczy które miały trwać „po wsze czasy i jeden dzień dłużej”, a odeszły ze sceny historii pośród niesmaku, rozczarowania lub obrzydzenia. A czasami odeszły powodując przedtem niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi.

Nie ma nic stałego, tysiącletniego ani niezmiennego, choć tak chcielibyśmy, by wiele struktur takimi było. A tymczasem one rozsypują się w proch, na naszych oczach. Często patrzymy na ten dziejący się teraz proces bezradnie, podnosząc lament o upadku wartości, z lękiem spoglądając w przyszłość. A potomni będą na nie pluć i nimi gardzić. Praca w korporacji, przy taśmie, na akord, za najniższą krajową, na 4 brygady, po 10 godzin dziennie, będzie dla naszych dumnych i mądrzejszych potomków tym, czym dziś jest dla nas niewolnictwo lub Holocaust. Naszym celem jest ewolucja, a ona dzieje się poprzez zastępowanie starych struktur systemu nowymi, lepszymi.

Gdyby trzymać się stale tego, co każe tradycja czy matka natura, to nie tylko nie miałbyś penicyliny, antykoncepcji czy internetu. Pierwsi znani historii wywrotowcy, anarchiści, dekadenci, rewolucjoniści, heretycy, hardkorowcy byli tymi, którzy zeszli z drzew i wynaleźli ogień i koło. Dziś zostaliby oni uznani za „niedostosowanych społecznie”, za burzycieli zastanego porządku, za oszołomów. Patrz na zachodzące na Ziemi procesy przemiany nie jako walczący ze wszystkimi i szarpiący się z życiem uczestnik gry, ale jako jej obserwator. Obserwuj piękno jak i grozę tego procesu. Miej świadomość, że nie raz i nie dwa będą miały miejsce konserwatywne a potem liberalne korekty systemu.

Wahadło władzy wychyla się raz ku lewej, raz ku prawej..

Pendulum of Power – zasada wahadła władzy, wyjaśnia takie zjawiska jak Kaczyński, Orban, Trump. Dekady błędów lewicy – politycznej poprawności, prześladowań za.. inność, ściągania islamistów, a także cynizmu i okrucieństwa względem biedniejszych, spowodowały wychylenie wahadła w drugą stronę. Mamy konserwatywną korektę systemu, przy czym owi konserwatyści w końcu pochylili się nad zwykłym człowiekiem. Oni nie mówią, że jest kryzys, że tak działa wolny rynek, że to neoliberalizm, że trzeba ciąć koszta. Ważny jest dystans. Te ideologie nie są wykładnią jedynie słusznej prawdy, a są ograniczonym pojmowaniem nieskończoności i ogromu świata. Są to procesy dojrzewania, rozwoju i ewolucji naszej cywilizacji, ku coraz wyższym wartościom. Za jakiś czas, po wojnie światowej z islamem, będzie znowu lewicowa korekta systemu. Ale już z mniejszą ilością błędów i przeprowadzona w lepszy sposób.

Także duchowe a potem materialistyczne jego korekty będą miały miejsce. Jest to zasada wahadła władzy – wygięcie wahadła w lewo, powoduje potem kontrakcję, czyli wygięcie w prawo. Dekady feminizmu i jego okrutnych nieraz wypaczeń, spowodowały kontrakcję. W postaci różnych samczych guru czy uwodzicieli. Mężczyźni też chcą mieć własną emancypację. Nie chcą być bankomatami i robotami pracującymi na trzy etaty, tak jak kobiety nie chcą być zmywarkami i seks-zabawkami. Ale czy to oznacza, że emancypacja kobiet czy mężczyzn jest zawsze zła i nigdy nie powinna mieć miejsca?

Ewolucja systemu ku zgrozie elit?

To wszystko dzieje się to na coraz wyższym, głębszym i szerszym poziomie rozumowania. A tło tego wszystkiego – partie polityczne, doktryny, normy społeczne, debata publiczna – są próbą uchwycenia rwącej rzeki życia jednym, małym wiadrem. I przede wszystkim miej świadomość, że jest to tylko wciąż zmieniające się tło. Nie jest ono celem samym w sobie. Celem jest zmienność życia i fakt, że dąży ono do ewolucji i udoskonalania. Dostaliśmy dar w postaci nauki, medycyny, antykoncepcji, lepszych norm społecznych, większej mądrości, głębszego rozumowania, pełniejszej wrażliwości.

Pomimo tego, że nasza cywilizacja jest na naprawdę niskim poziomie, i właśnie depcze nam po nogach islam, który chce zahamować ewolucję, za zgodą elit.. Ten rozwój trwa. Mamy przecież demokrację, która też jest darem i zamysłem ewolucyjnym planety. Możemy dzięki niej zmienić dosłownie wszystko. Ale jako istoty dziecięcego ducha, nie umiemy w pełni z tego daru korzystać. Dopiero się uczymy tego. Ostatnio głośno było o dymisji prezydent Korei Południowej. Była ona kierowana przez lokalną organizację ezoteryczno-masońską. Organizację małą i jedną z tysięcy, tak jak wszystkie inne.

Jednak wystarczyło to, by wywołać ogromną lawinę teorii spiskowych w Korei Południowej, a potem w całej Azji. Również mówi się tam o potężnych Illuminatach. Taka lawina nastąpiła w USA po śmierci Kennedy’ego, i w Polsce po świńskiej grypie w 2009 roku i po śmierci prezydenta Kaczyńskiego w roku 2010. Tego typu teorie są przegięciem, są też dziecinną projekcją. Wypaczają i ośmieszają one sprawy naprawdę ważne, takie jak przestępstwa, zbrodnie i wyzysk, dokonywane przez elity. Ale i te wszystkie spiskowe lawiny są potrzebne. Ludzie w wymiarze indywidualnym, jak i cała cywilizacja, zmierza się w ten sposób ze swoimi demonami, cieniami i dojrzewa.

Wyluzuj, ciesz się życiem i weź od systemu to, co chcesz..

Ty możesz po prostu wyluzować. Co Ci da czytanie tysięcznego już artykułu, że jakiś gówniany lek czy podejrzana szczepionka spowodowały tyle i tyle zgonów? One będą produkowane jeszcze długo i jeszcze długo będą gównianej jakości. Choć i tu jest postęp, ewolucja. Bo różne lekarstwa np z lat 50-tych XX wieku były silniejsze, szkodliwsze i przy tym mniej skuteczne, niż te dzisiejsze.

Życie trzeba po prostu przeżyć. Możesz przeżyć je tak, jak chcesz. Nie musisz się nikogo słuchać. Nie musisz spełniać żądań społeczeństwa, rodziców czy dziadków. Nie musisz wierzyć mediom, rządom czy korporacjom. Ale z drugiej strony, nie musisz ani czytać ani bać się coraz bardziej pokręconych teorii spiskowych. Także tych, które czasami i ja zamieszczam na mojej stronie. Cóż, na to jest zapotrzebowanie. Mam nadzieję, że bardziej myślący czytelnicy mi to wybaczą. 😉 Możesz, a nawet powinieneś wiedzieć o tym, że manipulują i jebią nas w dupę na każdym kroku. Ale czy musisz od razu uczestniczyć w tej spiskowej paranoi i bać się nomen omen.. własnego cienia? Który to cień często widzisz, a raczej projektujesz w postaci tych teorii spiskowych?

Przeczytaj także inne artykuły w temacie:
Czego nie wiesz o planach elit i o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy Twoje poglądy o elitach i teoriach spiskowych, jak i duchowość są błędne? Większość ezoteryki nadaje się do kosza!
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie! By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i religie

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Co jest w końcu prawdą?! Szokujące pułapki duchowości, o których być może nie wiesz..

 

czym jest duchowosc

Co jest prawdą w duchowości? Pułapki umysłu, pułapki doktryn i postrzegania

Od razu mówię, że ani Twoje poglądy, ani Twoja duchowość NIE SĄ błędne. Są po prostu inne niż moje. Są także inne niż wszystkich ludzi. Bo nie ma na Ziemi nawet dwóch ludzi, którzy mieliby identyczne poglądy we wszystkim. Mamy 8 miliardów ludzi. Mamy więc 8 miliardów ideologii, 8 miliardów religii i 8 miliardów sposobów postrzegania świata. Każdy jest inny i niepowtarzalny. chciałbym Ci uświadomić, jakie pułapki tkwią w tych sposobach widzenia świata. Jak i powiedzieć, dlaczego większość teorii ezoterycznych nadaje się do wyjebania do kubła na śmieci.

Przemierzyłem mentalnie bezkresy świata w poszukiwaniu tego, czego się boisz. Szukałem demonów, diabłów, szatanów w takich i innych miejscach, w takich i innych doktrynach, w takich i innych teoriach. Nie znalazłem ich tam. Ale znalazłem ich w sercach i umysłach ludzi owładniętych nienawiścią, strachem, rywalizacją, podziałami. Czyli także u siebie. U mnie odzywały się wyjątkowo mocno, ale były tylko projekcją. Są to projekcje naiwnego, wystraszonego umysłu dziecka, zamkniętego najczęściej w dorosłym już ciele.

Kreując śmieszne i straszne teorie spiskowe, nie mające potwierdzenia w twardych faktach, tak naprawdę patrzysz w głąb samego siebie. Nie kwestionuję istnienia spisków, podstępów, świństw i zła, samych w sobie. Ani nie kwestionuję tego, że ludzka natura jest drapieżna. Często to przecież opisuję. Ale tego typu teorie często są odbiciem Twojego umysłu i jego leków, odbite w krzywym zwierciadle nieświadomości zbiorowej (globalnej). Widząc te wszystkie straszne i nieprawdopodobne rzeczy, widzisz tak naprawdę samego siebie i swoje projekcje. Swoje lęki, traumy, wyparte części siebie, którym nadajesz formę.

tajemnice psychologii

Życie jest zbyt krótkie i zbyt kruche by zabijać się o swoją „prawdę”

Życie jest takie krótkie i mimo wszystko jest darem. A młodość jeszcze krótsza. Ludzie o tym zapominają. Rzucają się sobie do gardeł w imię ideologicznych i religijnych haseł, zamiast rozliczyć elity, które te doktryny wymyślają, podtrzymują i zarabiają na tym. Czy można żyć tak po prostu, bez tych wszystkich poglądów i opinii? Albo chociaż bez konieczności udowadniania swojej racji i uważania jej za najważniejszą? Życie jest takie krótkie, ulotne i kruche. A my tak bardzo lubimy zaprzątać sobie głowy czymś, co w głębszym rozrachunku nie ma znaczenia. Odrzucamy i obrażamy innych przez to, co w głębszym rozrachunku nie ma znaczenia. Czyli przez poglądy, opinie, doktryny.

Mistrz Arthur Schopenhauer słusznie pisał:

Cytat: „Człowiek jest zły z natury. Gdyby tak nie było, gdybyśmy byli z gruntu uczciwi, tobyśmy się w każdym sporze starali tylko o to, aby dojść do prawdy, nie bacząc na to, czy zgadza się ona z naszym pierwotnie wygłoszonym zdaniem, czy też ze zdaniem przeciwnika; byłoby rzeczą obojętną albo przynajmniej całkiem drugorzędną. Ale tak jak się rzeczy mają, jest to sprawa główna, wrodzona zaś próżność, tak szczególnie drażliwa na punkcie zdolności umysłowych, nie chce dopuścić do tego, aby nasze pierwotne twierdzenie okazało się fałszywe, a twierdzenie przeciwnika słuszne.

Wydawałoby się wobec tego, że każdy powinien by po prostu starać się nie wysuwać innych twierdzeń jak tylko słuszne i w tym celu najpierw myśleć, a potem dopiero mówić. U większości ludzi jednak do wrodzonej próżności dołącza się jeszcze gadatliwość i wrodzona nieuczciwość. Ludzie gadają, zanim pomyślą; jeżeli zaś potem widzą, że twierdzenie ich było błędne i że nie mają racji, to pragną jednak, aby się chociaż wydawało, jak gdyby było na odwrót. Dążenie do prawdy, które bywa chyba na ogół jedynym bodźcem podczas wysuwania pozornie słusznego twierdzenia, zostaje teraz całkowicie usunięte przez próżność; co słuszne, ma się wydawać niesłusznym i odwrotnie (…) Człowiekowi o nic bardziej nie chodzi niż o zaspokojenie swej próżności i żadna rana nie jest tak bolesna jak ta, która zadana jest miłości własnej (to stąd pochodzą takie frazesy jak „Honor cenniejszy niż życie.”

Ale potem równie przytomnie zauważył to, co wklejam poniżej. I to też jest prawdą:

Cytat: „Ludzie mają prawo być głupimi. (…) Łatwo powiedzieć, że w trakcie sporu winno się dążyć tylko i wyłącznie do tego, aby prawdę wydobyć na jaw, tyle że właśnie nie wiadomo, gdzie też ona jest, i dlatego argumenty przeciwnika i własne sprowadzić mogą na manowce.”

olac system

Ideologie, doktryny i poglądy przeciwko prawdzie duchowej i każdej innej

Poglądy, doktryny, ideologie, schematy to nie tylko projekcje naszych własnych cech. Ale także są próbą pojęcia nieskończonej mnogości świata przez bardzo wąski pryzmat. To tak, jakby patrzeć przez okno mieszkania na niebo, i jakby myśleć, że wie się o tym „niebie” wszystko. O całym jego bezkresie, o chmurach, słońcach, deszczu, śniegu, o wszystkich galaktykach, gwiazdach, planetach. Głupie, nie? A nasze poglądy na temat „nieba” zależą właśnie od tego, przez jakie „okno” patrzymy. Oczywiście piszę teraz metaforycznie. Zależy to od tego, w jakim kraju to okno jest ustawione. Czy jak duże ono jest, a najczęściej jest naprawdę maleńkie. I którą stronę świata – północ, południe, wschód, zachód, widzisz przez to okno. Całe nasze poglądy są tak niedoskonałe i tak wąskie. Nie jesteśmy w stanie pojąć nieskończonej mnogości świata. Więc pojmujemy i opisujemy tylko jego wycinek.

Najczęściej bardzo mały wycinek i najczęściej uważamy ten swój wycinek za jedyny prawdziwy obraz bezkresnego nieba. Rzadko kiedy dopuszczamy myśl, że to tylko wycinek. Rzadko wiemy, że każdy ma w domu inne okno i widzi przez nie nieco inny obszar nieba. I że każdy w dodatku inaczej używa swoich oczu i mózgu. No i wyznając swoje doktryny, nie odróżniamy twardego faktu od subiektywnej, a więc miekkiej interpretacji faktu. Dlaczego? Ze względu na ograniczenia umysłu. Dany fakt, dany wycinek prawdy, automatycznie łączy się z kolejnymi i kolejnymi faktami i wycinkami prawdy. I patrząc jeszcze szerzej – łączy się ze wszystkim. Z całą nieskończoną mnogością. Z tym metaforycznym bezkresem nieba. Dlatego dla umysłu wygodniej patrzeć na dany wycinek prawdy w oddzieleniu od całej reszty. Np będąc ślepym na zdanie drugiej strony. A patrząc na ten wycinek prawdy, automatycznie tworzymy subiektywną i mocno zawężoną interpretację całej prawdy.

Cytat: „Kiedy przyjrzymy się bliżej czynnościom, jakie każdy z nas wykonuje w swoim życiu, szybko okaże się, że każdy z nas ograniczony jest w swoim życiu tylko do kilku opcji. Gdzie są alternatywy, kiedy wszystko opiera się o system monetarny? Gdzie są alternatywy dla edukacji, rządu czy prawa? Wszystko zostało ustalone zanim przyszliśmy na ten świat. Po pewnym czasie stajemy się aktorami na scenie, kiedy na naszych rodziców przychodzi odpowiednia pora aby z tej sceny zejść. Mamy system szkolnictwa, który zabiera nam często kilkanaście lat życia, zdobywamy kwalifikacje zawodowe, szukamy pracy, zarabiamy i gromadzimy iluzoryczne pieniądze, kupujemy samochód, który reklamowany jest w TV, wynajmujemy mieszkanie lub kupujemy własne (na kredyt).

Płacimy rachunki i spłacamy kredyty, oglądamy dużo telewizji i każdy z nas ma swoje ulubione programy. Urządzamy mieszkanie, kupując przedmioty mogące je wypełnić, w końcu bierzemy udział w wyborach głosując na prawicę lub lewicę, śledzimy telewizyjne i prasowe wiadomości, a później umieramy. Tak po prostu umieramy. Nie ma nawet co myśleć o możliwości zadawania pytań, czasie na zastanowienie i odpowiedź na pytanie “co ja tu właściwie robię?”. Wszystko toczy się tym samym ustalonym rytmem, a my jesteśmy niczym tryby w maszynie tego systemu.”
Autor: Truthism.com (RESZTA artykułu poruszającego prawdę duchową i ezoteryczną, dostępna tutaj)

globalna swiadomosc (3)

Więzienie cywilizacji, więzienie bez ścian, a odwieczna duchowa prawda

Wyobraź sobie chwilę. Więzienie bez ścian, więzienie umysłów.. żyjesz więc dla siebie, czy dla innych? Starasz się myśleć samodzielnie, czy oddajesz władzę nad swoim myśleniem politykom, ideologom, ekonomistom, kapłanom? Załóżmy że spełniłeś wszelkie oczekiwania innych. Żona, dzieci, dom i auto na kredyt. Wychodzisz do pracy przed 6 rano. Wracasz do domu po godz. 20. Na seks i inne przyjemności nie ma po prostu siły. I czasu. Na hobby i pasje też nie. Żona staje się coraz bardziej obojętna. Dzieci albo Cię nie poznają, albo zaczynają Cię nienawidzić. Masz wszystko, ale tak naprawdę nie masz nic. I te kredyty. I ten dławiący, podskórny lęk, czy wystarczy na raty. A co jak wyrzucą z pracy? Wiesz więc, że musisz się tej pracy trzymać nawet jeśli warunki są fatalne.

To jest „sukces po polsku”, a tak naprawdę więzienie cywilizacji. Więzienie bez ścian, więzienie umysłów. Miliony Polaków wpadło w tę pułapkę. Masz 18 lat lub więcej, i jeszcze nie wpadłeś? Obserwuj uważnie swoich rówieśników. Nie bądź dla ludzi katem, jakimś pierdolonym konserwatywnym bigotem, który surowo osądza wszystkich. Tylko nie osądza siebie, bo samemu to wolno, gdy nikt nie patrzy, nie? Inaczej: nie bądź sędzią i katem dla ludzi, bo wtedy nie dowiesz się niczego. Słuchaj uważnie i współczująco, nie oceniaj, nie potępiaj, to ludzie będą Ci się w sekrecie zwierzać. Poznasz wiele historii złamanych żyć, tak jak ja poznałem. To życie jest dla Ciebie, a nie po to, byś zadowalał wszystkich wokół.

Prawa fizyki można wykorzystać, ale nigdy złamać. Żadnemu naukowcowi nie przyszłoby do głowy łamanie praw fizyki, matematyki, biologii itp. Naukowiec chciałby raczej poznać te prawa, których jeszcze nie zna, i wykorzystać je dla dobra swojego i innych. Tak samo jest z prawami matrixa, systemu. By dotrzeć do źródła, trzeba iść pod prąd. Ale w pewnym momencie zauważasz, że to nie działa. Działało długo, ale teraz już nie. Że nie da się cały czas iść pod prąd. Że im wyżej rzeki, tym prąd coraz bardziej urwisty, nieprzewidywalny i zdradliwy. Bo gdy patrzysz się w otchłań, to ona zaczyna się patrzeć w Ciebie.

psychologia

Nie da się ciągle iść pod prąd. Nie tak poznaje się prawdę

Odkrywasz, że można płynąć z prądem, ale niekoniecznie w mętnym i śmierdzącym nurcie, jak większość. Ale w takim nurcie, który my wybieramy. Masz umiejętność obserwacji, współczującego słuchania innych, i tym samym, uczenia się na ich błędach. Płyniesz więc z prądem, i to nawet z tym głównym prądem, jak masz akurat ochotę. Ale unikasz tych pułapek, które są sprytnie zastawione na drodze różnych prądów. To jest prawdziwa duchowość – zejście na Ziemię i wyrażanie siebie w materii. Nie da się cały czas walczyć z systemem i nienawidzić go. Przecież to w nim żyjemy, dzięki niemu mamy jako taką stabilizację. Nie mamy anarchii, wojen, chaosu powodowanego przez gangi i grupy paramilitarne.

Mamy też ten wciąż niewielki i pełen błędów postęp. Nie musisz już pracować 16 godzin w fabryce lub w polu od świtu do zmierzchu, bo poprzednie generacje ludzi to wywalczyły. Nie umierasz w wieku 40 lat, żyjąc przecież bio i eko, jak przez poprzednie tysiąclecia. Bo mamy medycynę, i tę alternatywną i tę oficjalną. Nikt Cię nie zmusza jak jeszcze 200 lat temu do ślubu w wieku 16 lat i płodzenia dwunastu dzieci. A tak było drzewiej, tak było w rzekomo starych dobrych czasach. Które wcale nie były dobre, bo to kolejna iluzja czy też paranoja umysłu. Postęp zawsze przynosi coś dobrego i złego.

Umożliwia nam bezpieczniejsze i bardziej cywilizowane życie. Ale wydziera wartości wyznawane przez poprzednie pokolenia. Bo wszystkie systemy spajające społeczeństwa, trzymające je tak naprawdę za mordę, zostały skompromitowane i upadły. Postęp jednak niesie także wypaczenia, takie jak szaleństwa lewactwa, jak gnojenie ludzi za poglądy, jak islamska inwazja. I to budzi sprzeciw, stąd teraz mamy lekką, konserwatywną korektę systemu (Trump, Orban, Kaczor i potem następni). Tak samo było przecież z wynalezieniem ognia i koła. Umożliwiły skok cywilizacyjny, ale jednocześnie ogień (pożary, wojny) i koło (wypadki) zabiły wielu ludzi. Ale nikt nie chce teraz odchodzić od siły ognia i potęgi koła, prawda? I to nie ogień czy koło są winne, ale człowiek, który je źle używa.

system (2)

Szokująca prawda o systemie jest inna niż się  wydaje

No i to dzięki systemowi się wyrażamy i realizujemy. Duch realizuje się w materii i dla naszych poglądów też jest miejsce. Mamy prawo do naszych poglądów i ich wyrażania, mamy prawo do swojego miejsca na Ziemi. Cała walka, szamotanina i pretensje o niezrozumieniu i nietolerancji, są często naszą wewnętrzną walką i projekcją. Prawem i materii, i ducha, jest ewolucja i udoskonalanie. Nie tylko jeśli chodzi o geny. Ewolucji podlega przede wszystkim mentalność, duchowość, nauka, technika, medycyna, i postrzeganie wszystkiego. Postrzeganie staje się coraz pełniejsze, szersze i głębsze. Staje się ono coraz bardziej łagodne i cywilizowane. Te metaforyczne okienka na niebo o których mówiłem powyżej, są coraz większe i widać przez nie więcej.

Trwa to powoli, ale sukcesywnie się to udaje. Wcześniej trwało to całe „eony”, a teraz coraz krócej, przez dekady i lata. Możemy w tym uczestniczyć i to przyspieszać. Ale ważne jest to, byśmy przy tym nie nienawidzili systemu i nie walczyli z nim na ślepo. Ale byśmy się dobrze bawili, byśmy się radowali, że przekazujemy wiedzę, inspirację i dobre słowo innym. Prawem natury jest nieświadomość. A więc także ślepota i głuchota na nasze dylematy i dramaty. Jej cechą jest brak sprawiedliwości i brak świadomości. Przypomina ona dwuletnie dziecko, które wzięło w ręce kotka zbyt mocno, przez co zwierzaka zabolało. Ale czy to dziecko jest złe i niesprawiedliwe? Jest po prostu nieświadome.

Ewolucja następuje więc i na polu genetyki, i na polu mentalności. I to jednocześnie. Tworzy ona coraz doskonalsze i coraz bardziej świadome formy życia. Pierwszymi formami życia były skały, minerały, które niby jakąś szczątkową świadomość mają. Kolejnymi były bakterie i wirusy, o równie niskiej świadomości. Potem całe królestwo zwierząt. Przekazy różnych kultur i niektóre tradycje ezoteryczne mówią, że ryby jako ostatnie formy życia mają bardzo niską świadomość. To dlatego symbolem chrześcijaństwa jak i Cesarstwa Rzymskiego (dziś Watykan, USA, Niemcy, Anglia itp) jest ryba. Jest ona symbolem nieświadomości, braku przebudzenia.

globalna swiadomosc 1

Jesteśmy „oczami” i „uszami” ślepej i głuchej natury

Potem życie wyewoluowało z morza na ląd, co było milowym krokiem. Były płazy, gady, a potem ssaki. No i w końcu ludzie. I teraz: to my, ludzie, jesteśmy „oczami” jak i „uszami” głuchej i ślepej natury. To my jesteśmy świadomością i sprawiedliwością pośród nieświadomości i „niesprawiedliwości” natury. A przynajmniej mamy zobowiązanie, by nimi, by nią być. Długa jeszcze droga do tego, dlatego mamy tę ewolucję. Zmierza ona w stronę świadomości globalnej, opisywanej przez ezoteryków, czyli kolejnego wielkiego skoku ewolucyjnego.

Jednak tu zaczynają się schody i problemy. A konkretnie schody w dół, ku mrocznej kapliczce  psychiki ezoteryków, tworzących różne takie teorie. Większość teorii ezoterycznych to fikcja, projekcja, więzienie umysłów. Być może zauważyłeś, że jedna teoria zaprzecza drugiej. Że każda teoria ezoteryczna obejmuje jakiś tam wycinek prawdy. Że każdy „ezoteryk” głosi co innego i swojego postrzegania broni. Bywa, że z wielką agresją, ogłaszając się przy tym nieomylnym magiem. Mamy więc tutaj dokładnie to samo, co przy doktrynach politycznych, ekonomicznych, naukowych i religijnych. Ten sam schemat. To samo więzienie umysłów. Te same projekcje i odbicia lustrzane umysłów tych ezoteryków.

Jako cywilizacja jesteśmy na naprawdę niskim poziomie. Ledwo wyszliśmy z tysiącletnich mroków barbarzyństwa. Ledwo wywalczyliśmy trochę swobód, tolerancji, trochę cywilizowanych wartości, a już islam depcze nam po piętach. Systemy niewolnicze spajające społeczeństwa w poprzednich wiekach legły w gruzach, o czym pisałem powyżej. Mamy obecnie trudny i pełen wypaczeń okres przejściowy. To, co stare zostało skompromitowane, już nie da się tego zamieść pod dywan, jak robiono to dawniej. Ale tego, co nowe, jeszcze nie widać w pełni. I te nowe wartości także są wypaczane. Często zamieniają się one w swoje przeciwieństwo, np tolerancję dla barbarzyńców. Czy w zamykanie w więzieniach tych, którzy nie chcą być tolerancyjni i postępowi tak, jak surowo rozkazują fanatycy „postępu”.

antysystem

Rozterki szukających duchowej prawdy

Przeżywamy te same rozterki, co dekadenccy i wywrotowi myśliciele sprzed wieku, czy sprzed dwóch wieków. Ba! Nawet te same, co myśliciele sprzed tysiącleci. Ślady naszych myśli można znaleźć w przekazach Sokratesa, Platona, Aureliusza, Owidiusza. Można je znaleźć w mitologiach różnych kultur. Np w mitologii hebrajskiej (Stary Testament, Nowy Testament, Kabała, Talmud, Zohar). Dawni myśliciele kończyli często tragicznie, np Sokrates czy Jezus. Przez wieki jednostki niosące postęp były krzyżowane, palone na stosach, kamieniowane, czy skazywane na wygnanie i śmierć głodową.

Obecnie tego w naszym kręgu cywilizacyjnym nie ma. Gdzieś tam groźnie pohukują że jesteśmy satanistami, ateistami, heretykami, oszołomami, zwolennikami spiskowej teorii dziejów. Że krytykujemy tradycyjny, stary porządek świata. Że nasze poglądy są wywrotowe i antyspołeczne. Że kto nam poda tę szklankę wody. Ale najczęściej dzieje się to na naszą własną „prośbę”. Uważaj komu dajesz zakazane jabłko wiedzy. Większość ludzi nie strawi go, tylko dostanie niestrawności i Cię nim obrzyga. A potem powie, że dałeś im zatrute, szatańskie jabłko, i da Ci w mordę.

Potrzeba dwóch lat by nauczyć się mówić, i 50 by nauczyć się milczeć. A raczej by nauczyć się, kiedy możesz mówić głośno, kiedy cicho, a kiedy po prostu milczeć, śmiejąc przy tym się szyderczo. Mi to zajęło 30 lat. Wielu ludziom może zająć to 20 lat lub mniej. Bo teraz mamy niesamowity dostęp do wiedzy całej planety. Przykładowo: w TV możesz oglądać i debilne programy, i wartościowe filmy dokumentalne. Robię i jedno i drugie. W internecie możesz oglądać głupawe filmiki czy czytać chamskie dowcipy. Ale możesz też obcować z wiedzą całej planety, wszystkich dziedzin, epok i kultur. Ja też robię i jedno i drugie.

przyszlosc ziemi i cywilizacji technicznej

Całość tego wszystkiego skupia się w wyluzowaniu i wyższym poziomie wyjebania. Z jednoczesną akceptacją tego, co istnieje, w tym systemu. I w sięganiu po to, na co masz ochotę, i unikaniu tego, na co ochoty nie masz.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Czego nie wiesz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!

illuminaci

Illuminati: największy spisek i najbardziej ukrywana tajemnica świata?

Czy wiesz kim są Illuminati, czy też Illuminaci? Tajne, okultystyczne stowarzyszenie rządzące światem, organizacja-matka wszystkich lóż masońskich? Grupa cynicznych bankierów, polityków i biznesmenów? Spadkobiercy chrześcijańskich gnostyków (pierwszych chrześcijan) którzy opiekują się prastarą wiedzą, mającą źródła w Egipcie, a może i w Atlantydzie? Grupa ludzi o potężnej mocy, czuwająca nad rozwojem planety i nad trudnymi lekcjami, których doświadcza ludzkość? Czy Ci, którzy przebudzili się z drętwego snu dualnej codzienności, i zszokowani tym, co zastali, chcą obudzić następnych?

Nie dowiesz się tego z tego, ani z żadnego innego artykułu czy publikacji. Nikt nie znakonspiracji założycielskiej” czy też „konspiracji wewnątrz konspiracji”, jaka legła u podstaw tej potężnej organizacji. Chciałbym jednak rzucić nowe światło na ten temat i napisać to, czego nie ma na innych alternatywnych stronach.

illuminaci

Moje poprzednie wpisy o Illumminatach rzucające nieco inne światło na tę tajną organizację, są w linkach poniżej. Zapraszam do ich przeczytania, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś:
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Robert Anton Wilson, amerykański pisarz, futurolog i psycholog, napisał fenomenalną książkę „Kosmiczny spust, czyli tajemnica Illuminatów„. Przed laty miał on zbadać tylko fenomen teorii spiskowych. Jednak doprowadziło go to do niepokojących, ale i fascynujących odkryć. Okazuje się bowiem, że fenomen paranoi spiskowej dotyczącej tajnego stowarzyszenia Illuminati nie jest czymś nowym. Nie jest to nawet wymysł spec-służb działających pod przykrywką żelaznej kurtyny. Nie jest to nawet twór zeszłego, XX stulecia. Zakon Illuminatów pod wodzą Adama Weischaupta został rozwiązany, lub jak kto woli – zakonspirowany głębiej w 1785 roku.

Poniżej wymienię rozwój teorii spiskowych na temat tajnego stowarzyszenia Illuminati, wg Roberta Antona Wilsona:

1. Koło 1790 roku pojawiła się pierwsza spiskowa histeria dotycząca Illuminati. Fanatyczni federaliści z północy USA (Nowa Anglia) ubzdurali sobie, że Thomas Jefferson i jego Partia Demokratyczno-Republikańska to filia europejskich Illuminatów. Federaliści byli zwolennikami centralnych rządów silnej ręki, byli konserwatystami, co ma pewne znaczenie w istnieniu tego fenomenu (o tym za chwilę);

2. Koło roku 1840 miała miejsce kolejna histeria związana z teoriami spiskowymi o Illuminatach, za sprawą konserwatywnej Partii Antymasońskiej. Członkowie tej partii wierzyli, że Illuminaci kontrolują masonerię jak i rząd federalny. Illuminatów przedstawiano raz jako demokratów, a innym razem jako radykalnych anarchistów, będących spadkobiercami lewackiej rewolucji francuskiej;

illuminati (2)

3. Początek wieku XX i dalsze dekady przyniosły rozkwit tego zjawiska. Teorie są różne – Illuminaci to Żydzi, a tak naprawdę najeźdźcy z planety Wulkan. Illuminaci mają być także rezultatem spisku jezuitów. Jezuici mieli bowiem przeniknąć szeregi organizacji wolnomularskich i przejąć władzę nad światem. Inna teoria mówi, że zarówno jezuici, Opus Dei jak i Illuminaci i masoni, służą Cesarzowi Rzymskiemu. Czyli po reformie Konstantyna każdorazowemu papieżowi. Inne teorie głoszą, że Illuminaci to sataniści, czarni magowie, telepaci itp. Lub że Illuminaci to naziści, choć u podwalin nazizmu stoją zupełnie inne, naprawdę złowrogie organizacje. Takie jak Thule, Czarne Słońce czy Lebensborn. Świat islamu także ma swoich „Illuminatów” ze swoimi własnymi celami – czyli organizację Donmeh. W przypadku Chin odpowiednikiem Illuminati ma być organizacja Hong, założona jeszcze w starożytności. O tym na portalach rzekomo niezależnych nie przeczytasz;

4. W latach 70-tych XX wieku za szerzenie teorii spiskowych dotyczących tajnego stowarzyszenia Illiminati wzięła się radykalna, paramilitarna prawica. W ich wydaniu, Illuminati odpowiadają za komunizm, za ekspansję tęczowego lewactwa, i za działania międzynarodowej finansjery. Jest to retoryka skrajnie konserwatywna, militarystyczna, nacechowana antysemityzmem. Przypomnę, że w USA są to lata 70-te XX wieku, lub jeszcze wcześniejsze. W Polsce ten trend wszedł z kilkudziesięcioletnim opóźnieniem. Cóż, Polacy zawsze mieli problem z progresem i postępem. Na szczęście nie jesteśmy opóźnieni tysiąc lat, jak islam czy Afryka, czy 200 lat, jak obszary postradzieckie;

illuminaci kim sa

5. W latach 90-tych XX wieku, przed erą internetu, modne były książki Danikena. W moim domu z czasów dzieciństwa czytała je mama i czasami o tym z nami rozmawiała. Wszyscy wtedy oglądaliśmy z wypiekami na oczach serial „Z Archiwum X”. Rozmawialiśmy o nim na przerwach w szkole. Wielu z nas kupowało w kioskach czasopismo „Faktor X”. Dziesiątki numerów tego dwutygodnika w ciekawy sposób opowiadało o SF, nauce, technice, UFO, teoriach spiskowych i innych zagadkach. Był to zupełnie inny klimat niż teraz. zmieniło się to po 2009 roku, czyli w czasie epidemii świńskiej grypy i kontrowersji jakie powstały wokół niej. Teorie spiskowe na szeroka skalę zostały rozpropagowane przez tzw. „Grupę 666”, czyli Piotra Beina, Marka Podleckiego i innych autorów.

Piotr Bein z Kanady pracował nad projektami luźno związanymi ze Zrównoważonym Rozwojem (jedna z Agend Organizacji Narodów Zjednoczonych). Jego podejście jest nacechowane skrajnym, patologicznym poziomem antysemityzmu. Marek Podlecki jest dziennikarzem, filmowcem. Współtworzył film dla tajnego stowarzyszenia Opus Dei, był związany z różnymi telewizjami. Wspólną ich cechą był chrześcijański i konserwatywny radykalizm, pomieszany ze spiskowym antyglobalizmem. I maszyna ruszyła, idee poszły w szeroki świat. Pojawiali się nowi autorzy. Dołączały kolejne nurty, np New Age, turbo-słowianie i wiele innych.

Tak czy owak, jest to trend który powstał kilka dziesięcioleci temu za oceanem. Obecnie teorie spiskowe dotyczące Illuminati są elementem popkultury. Od pewnego czasu o teoriach spiskowych na potęgę piszą zachodnie brukowce, bulwarówki czy inne faktoidy. W Polsce póki co „Fakt” czy „SuperExpress” unikają tego typu tematyki. Wiecie, Platforma Obywatelska, Nowoczesna, korpo-lemingi i debata gówno-publiczna. Etos solidarnościowego inteligenta smażącego cebulę i czytającego Tygodnik Powszechny wciąż żywy. Choć jest to tylko kwestia czasu, kiedy sępy łaknące kasy zwęszą na tym gruby geld.

illuminaci

Illuminaci tacy jak ja, tacy jak ty, tacy jak my

Illuminati to milenijna paranoja, stała psychoza rodzaju ludzkiego. Każde pokolenie dokłada nową cegiełkę teorii spiskowych. Rozwija się to niczym w samo nakręcającej się spirali, niczym w boskiej proporcji. Czy jest to zjawisko złe? Na pewno nie. Nikt kto myśli samodzielnie nie kwestionuje, że istnieją tajne układy polityczne. Że rządzą nami psychole żadni gotówki, władzy i krwi. Że ma miejsce wyzysk, niesprawiedliwość, ucisk. Że koncerny chcą sprzedać jak najwięcej produktów, a nie leczyć. Że żarcie i środowisko jest skażone. Że ludzie nie myślą samodzielnie, są ignorantami, a elity to wykorzystują.

Jebią nas w dupę na każdej okazji – w kościele, w szkole, na wiecu partyjnym, na sali sądowej, podczas podpisywania umowy kredytowej czy o pracę, podczas oglądania reklamy. Żyjemy w systemie niewolniczym. zaś ludzie, którzy spojrzeli w Nietzsche’ańską otchłań, wiedzą, że świat jest dystopią – piekłem. Że wszystko funkcjonuje tu nie tak jak trzeba. Że wszystkie wartości są odwrócone dokładnie o 180 stopni. Prawda przedstawiana jest jako fałsz. Zło przedstawiane jest jako dobro. Istoty zamieszkujące ten łez padół muszą o wszystko walczyć, szarpać się z życiem, cierpieć, znosić niedobory i braki wszystkiego.

No i to jest fakt. Stale o tych tematach piszę. Tylko czy na pewno odpowiada za to tajne stowarzyszenie Illuminati o niemal omnipotentnej, globalnej sile? Istnieje nieco inna teoria na ten temat. Illuminati to psychologiczny archetyp surowego ojca, czy też surowego boga. W ezoteryzmie i symbolice bóg i ojciec są często pojęciami tożsamymi, zamiennymi. Illuminati są więc „ojcem” surowym i wyrodnym, ale mimo wszystko opiekującym się swoim stworzeniem. I mimo wszystko, mającym dla niego jakiś plan. I mimo wszystko „ojciec” ten robi, to czego stworzenie boi się zabobonnie, aż do granic przerażenia. Czyli trzyma ster – globalny ster. A owo stworzenie, jako istoty dziecięcego lub nastoletniego ducha, nie nawykło dojrzewać i tego steru trzymać.

illuminaci

A jeśli Illuminati nie rządzą światem?

A jeśli prawda o Illuminati jest.. jeszcze bardziej szokująca? Jeśli nie ma żadnych Illuminati, a co najwyżej różne i konkurujące ze sobą loże masońskie? Których nawet w Polsce jest od zajebania? Loża P4 dla PiS i Kukiz ’15, i Wielki Wschód Polski dla PO / Nowoczesna? Podobnie przecież walczą ze sobą spec-służby, nawet tego samego kraju. Przykład to patrioci z FBI i góry US Army, i słudzy bankierów z CIA. W Polsce – wciąż silne środowiska byłego WSI i nowe, lojalne wobec PiS służby.

Co jeśli Ziemią rządzą najczęściej „przypadkowi szaleńcy”, czasami kontrolowani przez najróżniejsze mniej lub bardziej tajne, ale małe organizacje? Szaleńcy żądni terytoriów, ropy i innych bogactw sąsiadów? Spośród których Kim Dzong Un wcale nie jest najbardziej okrutnym i szalonym? Co jeśli w każdym dniu Ziemia stoi na skraju nuklearnej zagłady? Bo nie ma żadnego spójnego planu, bo nikt nie trzyma steru na tym statku widmo? Który płynie targany wichrami nieznanego morza, gdzieś donikąd?

Lęk przed Illuminati można rozpatrywać trojako. To jungowski cień, lęk przed wzięciem steru we własne ręce, i projekcja. Cień to potencjał, który jest zanegowany, niechciany lub nieuświadomiony. Objawia się wtedy w negatywie. Prosty przykład: negatyw to agresja i przemoc, zaś pozytyw to asertywność, siła i zdolność do obrony. Jaka siła, jaki potencjał drzemie w Tobie, że lękasz się jej i dokonujesz jej podświadomej projekcji na Illuminatów? A patrząc szerzej, podobnej projekcji dokonujemy na szatana, demony, heretyków, ateistów, lewaków, prawicowców, faszystów, homoseksualistów, kosmitów, reptilian, rząd USA, Rosji itp.

illuminaci (2)

Kim naprawdę są Illuminaci?

Czym jest więc Illuminacja, kim są Illuminaci? Illuminatus to po łacińsku „oświecony”. Możliwe, że illuminacja to stan wewnętrznej harmonii i spokoju. Który otwiera drogę do tych mocy podświadomości, które są ukryte (Occultus = ukryty, tajemny). I nieznane wyżej wspominanym ludziom dziecięcego czy nastoletniego ducha. Jest to więc.. wzięcie steru we własne ręce. Steru własnego życia. Przy czym nie chodzi o pracę 8 godzin na dobę nawet za te legendarne 5000 złotych netto. Ale o potężne narzędzie kreowania rzeczywistości.

Robert Anton Wilson pisał, że przerażeni wyznawcy spisków pukają przed tą brama illuminacji, niezdolni póki co do jej przekroczenia. Dokonują projekcji tego lęku, mówiąc o tym, że za bramą czyha „wujek samo zło”. Czyli okultyzm, demony, szatan, zwiedzenie, Illuminaci, sataniści, kosmici, reptilianie, spiski, lewacy, faszyści.. I wszystko inne, co tylko ludzki umysł, pełen lęków i ograniczeń, jest w stanie wygenerować. A ta lista, wraz z poszerzaniem ludzkiej, globalnej percepcji, ciągle się wydłuża.

Zastanawiam się, czy pisać takie rzeczy na swojej stronie? Wielu czytelników tego nie zrozumie, wielu wyzwie mnie od najgorszych i przestanie czytać. Powinienem więc pisać o tym, na co jest rynkowe zapotrzebowanie? Niczym te wymienione wyżej brukowce i inne gazetoidy z Zachodu, które rzuciły się na tematykę spiskową jak głodne hieny podczas żeru? Czyli o tej nieszczęsnej piramidzie na jednodolarówce? O sensacjach i spiskach? Czy jest sens zasilać cywilizacyjne lęki i zbiorowe neurozy istot młodego ducha?

Cytat: „Gnostycyzm czyli dążenie do wiedzy zamiast spotkania z Bogiem to problem ludzi od samego początku. Tacy Adam i Ewa byli bogami w rajskim Edenie, ale dali się zwieść, że dopiero poznanie dobra i zła uczyni ich podobnymi do Boga, no i poznali dobro i zło – wstyd, rozczarowanie, hańba, odrzucenie, utrata pozycji i wypędzenie na ziemię gdzie na żarcie i dach nad głową trzeba zapracować pracą. A przy tym zjawiska np. pogodowe wcale tego nie ułatwiają. No i macie swoją gnozę biedne ludziska.”
~Jacek

Tak czy owak moje próby pojęcia świata za pomocą rozumu zawiodły. Wszak jedna kropla miłości znaczy więcej, niż ocean rozumu 😉 Będę próbował dalej.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Potężna islamska inwazja na Europę [+18] Koniec państwa islamskiego to dopiero.. początek!

Czego o uchodźcach, islamizacji i islamie Ci nie chciano powiedzieć, a szkoda..

Trwa szturm na Rakkę, syryjskie miasto będące obecnie stolicą państwa islamskiego (ISIS). Dzieją się tam straszne rzeczy. Miasto jest oblężone z trzech stron – od północy, wschodu i zachodu. Na południu barierą jest rzeka Eufrat i dwie przeprawy mostowe przez nią. Rakkę szturmują siły kurdyjskie, na które składają się różne formacje militarne. W oddziałach kurdyjskich walczy tysiące kobiet, które same, dobrowolnie zgłosiły się by walczyć z państwem islamskim.

Kurdowie wspierani są przez koalicję pod wodzą USA. Koalicja prowadzi potężne bombardowania Rakki, używając m.in. bomb z białym fosforem. Jest to broń zakazana przez Konwencje Genewskie. Takich samych bomb używały siły rosyjskie podczas szturmu Aleppo. Warto wspomnieć, że wojna w Syrii jest wojną pośrednią – proxy war. Ścierają się tu interesy trzech potęg świata islamu. Sunnickiej Turcji, Sunnickiej (wahabickiej) Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników, i szyickiego Iranu.

Jest to także konflikt pomiędzy szyitami (Iran, rząd Iraku popierany przez 60% obywateli, Syria, Liban i organizacja Hezbollah, Huti w Jemenie gdzie też trwa wojna) a sunnitami (cała reszta). W konflikt wmieszały się także potęgi światowe – Rosja i USA. Pewną rolę w konflikcie zaczynają odgrywać także Chiny. Stawia to pod znakiem zapytania zasadność pomocy tzw. „uchodźcom”. Przecież to nie jest nasz konflikt. I nie jest to też konflikt „spontaniczny”, bo państwo islamskie i inne organizacje terrorystyczne, a jest ich wiele, zostały przez kogoś założone, zasponsorowane i uzbrojone.

Jak pokonać państwo islamskie? To proste: przestać je finansować i dozbrajać!

Kto to zrobił? Oczywiście USA, niektóre kraje zachodu UE, Turcja, Rosja, Arabia, Iran. Jak więc rozwiązać ten węzeł gordyjski? Niech te kraje przestaną finansować i dozbrajać takie ugrupowania, to terroryzmu nie będzie. Na tym komuś zależy, na islamskiej inwazji na Europę też. Przecież tam jest chuj, dupa i kamieni kupa. Bida aż piszczy. Pustynia, tudzież busz w Afryce. A oni „skądś” mają miliardy dolarów TYGODNIOWO na wojnę. Tyle kosztuje wojna w Syrii, która trwa już szósty rok. Nawet uzbrojenie partyzantów w krajach Afryki to koszty rzędu miliardów dolarów. Skąd oni mają na to pieniądze, jak tam jest głód? Z kolei pod koniec lat 90-tych ktoś policzył, że Polsce starczy pieniędzy na… 2 tygodnie wojny. A oni się biją między sobą po 20 i więcej lat. Np wojny domowe w Zairze i Sudanie, gdzie bieda jest stokroć większa niż w tej Syrii.

Większość sił decyzyjnych w ISIS, jak i prawie wszystkie najbardziej „bitne” oddziały, to wcale nie arabowie ani nawet Syryjczycy. Ale Czeczeni i Uzbecy, a więc ludzie z obszarów postradzieckich. Mówi się także o rosyjskiej konspiracji w tworzeniu państwa islamskiego. Więc nie jest to takie jednostronne, że ten twór powstał tylko z inicjatywy USA, Turcji i Arabii Saudyjskiej. Prawdy pewnie nie poznamy jeszcze długo.. Pytanie więc, z jakiej racji mamy pomagać tzw uchodźcom? Nie chodzi mi nawet o ich przyjmowanie do Polski i dawanie im tysięcy euro na życie. Ale chodzi o to, że rząd PiS postuluje pomaganie im na miejscu, i wysyła niewielkie kwoty w tym celu (rzędu milionów złotych), by do reszty nie podpaść eurokratom. Ja bym nie dał ani grosza na to.

Trzeba przypomnieć także fakt, że to nikt inny jak potwór i psychopata Zbigniew Brzeziński, doradca prezydentów USA, wpadł na pewien upiorny pomysł. Ten pomysł to odnowienie zapomnianej i nieco podupadłej w XX wieku idei islamskiego dżihadu, by wykorzystać ją przeciwko ZSRR i Chinom. To USA stworzyły afgańskich Talibów i inne organizacje. Ale nie tylko. Niektórym kręgom decyzyjnym nie pasowała stabilizacja i rozwój, jaki miał miejsce po 1946 roku. Więc podburzyli do granic świat islamu. Stworzyli Talibów, palestyńską Intifadę. Potem ściągnęli do Europy miliony islamistów. Dalsze miliony przybyły do Europy pod przykrywką „kryzysu uchodźców„, także wywołanego przez te gremia. Celem jest wojna cywilizacji, ale nie tylko. Bo ta konspiracja wydaje się mieć już nie tyle drugie, co trzecie a może nawet czwarte dno. O którym nie przeczytasz na praktycznie żadnym niezależnym portalu. O tym w dalszej części artykułu.

Co po zdobyciu Rakki i upadku państwa islamskiego? Czy to na pewno koniec?!

Ważne jest pytanie, co dalej, po zdobyciu Rakki. Miasto jest zaminowane, jest ono bronione zaciekle.. Zgoda. Z tym, że islamiści są dziwnie spokojni. A miasteczka wokół Rakki oddali niemal bez walki. Oni dobrze wiedzą, że dni państwa islamskiego w Syrii i Iraku są policzone. I dobrze wiedzą, że będą potrzebni swoim tajemniczym mocodawcom gdzie indziej, przy innych zadaniach. Mówi się, że islamiści przeniosą się jako „uchodźcy” do Europy. Niedawno brytyjski wywiad opublikował dane, wg których na terenie Wielkiej Brytanii już teraz działa 23.000 (tak, dwadzieścia trzy tysiące!) dżihadystów.

Islamska zawierucha rozkręca się na Filipinach, gdzie lokalny oddział ISIS (Abu Sayaf) zdobył miasto Marawi. Także na Synaju w Egipcie, gdzie trwają walki, mają miejsce liczne „incydenty” (modne słowo..) a granica ze Strefą Gazy została wzmocniona. ISIS (grupa Khorosan) coraz śmielej operuje także w Afganistanie, gdzie zdobyło słynny zespół bunkrów w Tora Bora. Na światło dzienne wyszły także informacje, że państwo islamskie będzie próbowało zdestabilizować sytuację w Azji Środkowej. Jest to stosunkowo spokojny jak na islam region, obejmujący postradzieckie kraje: Kazachstan, Turkmenistan, Tadżykistan, Uzbekistan, Kirgistan. Tuż obok znajdują się właśnie Afganistan, Pakistan i Iran (na południu), jak i chińska, islamska prowincja Urumczi, gdzie też nie jest spokojnie (na wschodzie).

Ciekawi mnie, jaki będzie dalszy los Iraku i Syrii. Zginęło tam nawet kilka milionów ludzi. Jest to wojna typowa dla realiów II Wojny światowej. A więc jest to wojna totalna, gdzie straty są olbrzymie. W islamistach jest ogromny ładunek fanatyzmu. Często są gotowi bić się do ostatniej kropli krwi. Są to realia niespotykane nigdzie wcześniej, nawet w czasie tej II Wojny światowej. Realia te opisuje oddział „Archer – Gniew Eufratu” składający się z najlepiej wyszkolonych komandosów z kilku krajów, w tym kilku Polaków. Szczerze polecam przeczytać cały ich profil – jest to bezcenna skarbnica wiedzy o tamtejszych realiach i niuansach. Wspierajmy ich dobrą myślą i słowem.

Nie wiadomo do końca, kto stoi za grupą Archer. Prowadzi ona „misje niemożliwe”, wspomagając i szkoląc oddziały kurdyjskie. Oficjalnie jest to grupa ochotników, którzy w poczuciu obywatelskiej misji pojechali wspomagać walkę z islamistami. Nawet jeśli stoi za nimi kilka rządów krajów NATO, to nikt tego nie przyzna. Przecież wojsk lądowych w Syrii nie ma. Ale wracając do spraw Syrii: USA chce stworzyć federację kurdyjską z terenów irackiego i syryjskiego Kurdystanu. Na południu Syrii stacjonują siły koalicji, która szkoli dżihadystów z Wolnej Armii Syrii. Armia syryjska, wspomagana przez sojuszników i przez Rosję, notuje ogromne triumfy nad ISIS i innymi islamistami, odbijając kolejne terytoria. Armie Syrii, Iraku i ich sojuszników, nie walczą z Kurdami, ale to się może zmienić.

Kurdowie będą mieli utrudnione tworzenie własnego, suwerennego państwa. Nie tylko dlatego, że oprócz Syrii i Iraku, sprzeciw wyrażą Iran i Turcja. Ale także na to, że we wspólnocie międzynarodowej panuje specyficzny dogmat podług którego nie wolno tworzyć nowych państw. Sudan Południowy i Kosowo są wyjątkami, poza tym tam interesy miały USA (Kosowo) i niemieckie i francuskie koncerny (Sudan Południowy). Przykładowo w Somalii, na północy i wschodzie, istnieją od około 20 lat niezależne państwa – Somaliland i Puntland. Przywódcy tych państw są uznawani np przez Afrykę, Bliski Wschód, niektóre kraje UE.. Ale niepodległości ogłosić nie mogą. Tak samo iracki Kurdystan – od dawna jest państwem de facto, choć nie de iure niepodległym.

Demiurg, złowrogi władca świata, twórca judaizmu, chrześcijaństwa i islamu, teraz stawia na islam

Wielu czytelników niezależnych czy wręcz alternatywnych mediów zastanawia się, o co tak naprawdę chodzi z inwazją islamu na Europę. Czy to tylko zaczadzenie głupich europejskich elit równie głupią lewacką ideologią? Która nie jest tak naprawdę lewicą, ale jej wykoślawioną, neoliberalną wersją? Na pewno nie. Jest to argument tak idiotyczny że szkoda go komentować, choć chętnie jest przytaczany przez środowiska prawicowe. I nie dziwota, w końcu środowiska te nie grzeszą zbytnim ogarnięciem. Otóż drodzy czytelnicy, ludzie zarządzający połową kontynentu, rozporządzający trylionami euro, nie są głupi. Zapamiętajcie tę ważną zasadę życiową na zawsze.

Są zachłanni, psychopatyczni, planują ludobójstwo, nowy Holocaust, może III wojnę światową.. Ale na pewno nie są głupi. Nie są też zaczadzeni ideologią, jakąkolwiek. Ideologie i religie to pasze dla motłochu, to narzędzie władzy, kontroli i szerzenia podziałów w ręku elity. O tym, czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie, i jak naprawdę elity traktują ideologie i doktryny, pisałem tutaj (LINK) jak i tutaj (LINK). Bardziej w kontekście religii i o tym, jakie destrukcyjne programy zawierają, pisałem tutaj (LINK).

Mnóstwo ludzi zastanawia się także, dlaczego islamiści są pod tak wielką ochroną prawną. Ich przestępstwa są tuszowane i nie nagłaśniane. Pal licho że zamachy są nazywane „incydentami”, a tożsamość islamistów się ukrywa do ostatniej chwili. Tu chodzi o miliony rozbojów, kradzieży, gwałtów i zabójstw rocznie w skali kraju. O miliony więcej po przybyciu tzw. „uchodźców”. Często policja rezygnuje z szukania sprawcy. Często sąd wypuszcza sprawcę bez wyroku lub z bardzo niskim, śmiesznym wyrokiem. Często ofiary są zastraszane, oskarżane o rasizm, przekroczenie granic obrony koniecznej, zmuszane do milczenia i nie kontaktowania się z mediami.

Więc dlaczego islamiści są pod specjalną  ochroną?!

Pytasz, dlaczego tak się dzieje? Dlatego, bo organy ścigania dostały takie rozkazy – ochrony islamistów za wszelką cenę. Zresztą, podobnie jest z innymi, prymitywnymi ludami, np cyganami w Polsce. Gdy na oddział położniczy przyjeżdża Polka w wieku np 14 lat, to jest wzywana policja, wchodzi prokurator i wyjaśnia jak to się stało, że małoletnia poniżej 15 roku życia zaszła w ciążę. W przypadku cyganów tego nie ma. I wiele innych zagadkowych niuansów tego typu. Za komuny cyganie mogli bez przeszkód wyjeżdżać za granicę i przywozić różne towary. Niedawno sędzia, wbrew jakiejkolwiek logice, wypuścił cygana, szefa szajki okradającej emerytów metodą „na wnuczka”.

Pytasz, dlaczego prymitywne ludy są.. chronione? Islamiści, afrykanie, cyganie itp, to to ludzie, których nazywam „ludami Ziemi”. Oni realizują najlepiej bazowy program planety – program natury. Są konserwatywni, rozmnażają się bardzo chętnie, są podporządkowani kapłanom, elicie, łatwo się nimi manipuluje, niczego nie kwestionują. Wystarczy im religia, zrobienie 10 dzieci i podstawowa konsumpcja – chleb, woda i bimber. I przede wszystkim – są bardzo wydajnymi „bateryjkami” generującymi energię cierpienia. A wg niektórych teorii, komuś, albo czemuś, bardzo zależy na tej energii cierpienia. By na Ziemi było jak najgorzej.

Demiurg to bóg, a raczej system / program, zarządzający Ziemią. Objawiał się on jako marduk, jahve, allah, bóg ojciec. Inne nazwy i inne sposoby postrzegania tego samego tworu (demiurga) to: matrix, matka natura, prawa natury, nieświadomość zbiorowa, świadomość globalna, świadomość zbiorowa, umysł kolektywny. Twór ten jest zaprogramowany na najniższym poziomie, czyli survivalu, czyli na prawie silniejszego. To ten cały konserwatyzm, rozmnażanie, walka, szarpanie się z życiem, nieświadomość, ignorancja, cierpienie.

Europejczycy stali się za mądrzy, więc sprowadza się islamistów, którymi łatwiej rządzić?

Europejczycy już nie są tak wydajni w realizacji tego programu. Wycwaniliśmy się, o! Dzieci komu nie ma robić, tylko by se chcieli podróżować, kupować książki, chodzić na koncerty! Kariery nie chcą robić i nie chcą pracować po 14 godzin za 2000 złotych, tylko o 16:00 wychodzą z pracy! Z zegarkiem w ręku, no panie no! Gdzie to pokolenie yuppies oddające całe życie prywaciarzowi i umierające na zawał przed czterdziestką?! O tempora, o mores! Luksusów im się zachciewa, a robić na nas, na elity, nie ma komu!

Więc demiurg, kimkolwiek lub czymkolwiek jest, a tego nie wiedzą nawet illuminaci, kieruje do Europy ludy barbarzyńskie. Możliwe że taki jest plan, że mamy odpracować swoje lekcje życiowe. I odejść z tej planety na bardziej rozwinięte światy (w przyszłych wcieleniach). Zaś tę planetę zostawić barbarzyńcom. Spójrzcie co robi papieżak Franciszek i hierarchowie kościoła. Przecież oni jawnie popierają islamizację i inwazję na nasz kontynent. A dlaczego? Bo to każe im ich bezpośredni szef – demiurg, założyciel chrześcijaństwa, który teraz postawił wszystkie karty na islam.

Wiem że to brzmi dziwnie. Ale nie sposób tutaj unikać teorii spiskowych. W zasadzie tylko one tłumaczą to wręcz paranoidalne zachowanie europejskich elit. Jednak czy jest to tylko plan nowego porządku świata (NWO), realizowany i finansowany np przez George Sorosa? Tak głoszą krzykliwe i histeryczne portale z różnymi, najczęściej śmiesznymi teoriami spiskowymi. A może jest to coś znacznie większego i głębszego, i aby to wytłumaczyć, trzeba sięgnąć po sam rdzeń tajemnej wiedzy? Fakty są takie, że nie jest możliwe wytłumaczenie tego przy pomocy standardowych interpretacji. Nawet tych wziętych z wielu mediów niezależnych czy alternatywnych.

My tu gadu gadu, a islamska Fatima ma po 10 dzieci..

Spójrzmy na to inaczej. My tu filozoficzne gadu gadu.. A życie chce się jebać, rozmnażać, płodzić, walczyć, zagryzać, zjadać, rywalizować.. To żywioł barbarzyński, to emocje a nie rozum, to popędliwość a nie spokój, to żądze a nie szczęście, to walka a nie współpraca, to zwierzęcość a nie humanitaryzm. Jeden z komentatorów mawiał: „To są filozofie dobre dla 50-latków. Młodość musi się naruchać, narobić dzieci, nachlać, naćpać, nabić po mordach.” To jest właśnie żywa esencja życia, to jest chaos, zmienność, to jest sól Ziemi, tej Ziemi. Która jest taka niedoskonała, która jest tak głucha na skargi i płacz swojego stworzenia, gdzie o wszystko i ze wszystkimi trzeba szarpać się i walczyć.

Młodość musi SPAĆ, inaczej system by nie funkcjonował. Pomyśl co by było, gdyby każdy był taki „mundry” i „oświecony” hehe jak my. Gdyby każdy nie chciał robić dzieci, napędzać konsumpcji, nakręcać PKB, zarzynać się dla systemu. Tylko żyć własnym życiem, tylko wyjechać w te Bieszczady czy gdziekolwiek. Kilka miesięcy i cywilizacja upada! I witaj anarchio! Niech żyje więc ludzka nieświadomość, niech będzie ona, o ironio, o paradoksie, błogosławiona!

Też mamy prawo do życia i do obrony swoich krajów!

To oczywiście tylko jedna z interpretacji. Bowiem prawdą jest też to, że ludzkość, a więc jej świadomość zbiorowa (ten nieszczęsny demiurg) też ewoluuje, też uczy się, też podlega reformom i przemianom. Dzieje się to dzięki nam, tym, którzy marzą o bardziej cywilizowanych wartościach, o spokojniejszym i łagodniejszym świecie. To także odwieczny zakład, gra w kości pomiędzy dwiema niezbędnymi siłami. Czyli siłami konserwatyzmu (tradycja, zastój, brak zmian) i siłami postępu (nowoczesność, reformy, przemiany). Która z tych sił wygra? I czy muszą one walczyć ze sobą? A może lepiej, na poziomie indywidualnym i narodowym, uwypuklić pozytywy kojarzone z tymi dwiema siłami, rozjaśniając ich negatywy?

Prawdą jest także to, że i my pochodzimy z tej Ziemi. I my też jesteśmy solą tej Ziemi, inaczej byśmy po prostu nie mogli żyć. A jednak żyjemy i możemy doświadczać, głosić swoje idee i mieć wpływ na świat. Nie wypierajmy się tego świata, pomimo jego niedoskonałości i drapieżności. Bo i my mamy na nim swoje miejsce, swoją przystań. Innego świata póki co nie mamy. O tym, że istnieje reinkarnacja, wiemy. O tym, że z każdym wcieleniem przepracowujemy kolejne lekcje, i wspinamy się na coraz wyższy poziom, też wiemy. Jest na to ogrom dowodów. Nie wiemy póki co, czy istnieją inne, lepsze i mniej agresywne światy.

Kapitał ma narodowość. To była bolesna lekcja dla Polaków. Na tej samej zasadzie tak samo ważne są rzeczy takie jak kraj, cywilizacja, Rasa. W chwili kryzysowej każdy patrzy na swoje i ciągnie do swoich. Innej Ojczyzny, innej Rasy, innej cywilizacji i szerzej – innej planety po prostu NIE MAMY. Dokąd udamy się gdy wybije godzina „W”, a stanie się to już niebawem? To wspólne dziedzictwo nas wszystkich, bez wyjątku. A nie tylko tych „prawych”. To pole naszego materialnego i duchowego doświadczania. Pomimo ich wad i niedoskonałości, pomimo tego całego cebulactwa, ograniczenia, toporności.. Co zrobimy, gdy tego zabraknie? A może zabraknąć, tak jak ma to miejsce od dawna w Somalii czy Afganistanie. Gdzie państwa nie ma, gdzie tego całego nieszczęsnego systemu też nie ma. Za to jest totalna anarchia i wojna.

Boski akt kreacji ma dwie strony: dobrą i złą

Każda sfera życia, każda ludzka kreacja może przejawiać się dwojako. W pozytywie jak i w negatywie. W pozytywie przejawia się wtedy, gdy człowiek zaczyna osiągać lub już osiągnął dojrzałość i wolność od lęków. W negatywie odwrotnie – gdy człowiek jest niedojrzały (a 90% ludzi taka jest) i jest pełen lęków. Europejczycy z Zachodu bazgrzący kredą po zamachu lub tatuujący sobie pszczoły, to ludzie słabi, pozbawieni mocy, nie mający trzeźwego osądu twardych realiów, niezdolni do obrony. Urodzone ofiary. Islamiści to ludzie pozbawieni wrażliwości, empatii, zdrowej tolerancji. Urodzeni zabójcy. Ani to ani to nie jest dobre.

A najgorsze było zmieszanie kultur wyznających odmienne wizje świata. Doprowadzi to do hybrydowej wojny domowej w Europie Zachodniej, i do nowego Holocaustu. Przedsmak tej zawieruchy już teraz widzimy. W imię ideologii, a więc mrzonki, popełniono wielki błąd. Historia pokazała, że różne utopie zmieniały się w piekło na Ziemi, i przynosiły niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi. Tak było z nazizmem i komunizmem, i tak jest teraz, z doktryną przewodnią Unii Europejskiej. Chodzi o balans pomiędzy empatią i wartościami człowieka XXI wieku, a siłą i prawem do obrony. I przede wszystkim – żyjemy tu, na Ziemi, z jej zagrożeniami i ograniczeniami, a nie w pięknym, choć iluzorycznym świecie mrzonek.

Powoli jako ludzkość dojrzewamy do tego, że pragniemy po prostu normalności, dobrobytu i spokoju, a nie ideologicznych mrzonek z lewa czy prawa. Jest to kolejna wielka praca nad mentalnością, która powinna być przez nas podjęta. Niewidzialną ręką wolnego rynku nie nakarmisz się. Marsz KODu czy marsz niepodległości nie zastąpi Ci wakacji choćby nad polskim morzem. Prawda o Smoleńsku czy przyjęcie uchodźców nie da Ci szczęścia. Tego wszystkim nam życzę, czyli uporania się z wewnętrznymi demonami. Które to demony, bardzo często, za pomocą różnych doktryn, projektujemy na innych, nie wiedząc, że one są po prostu nieprzepracowaną i nieuświadomioną częścią.. nas samych.

Czego najbardziej boi się elita?

Prawdą jest także to, że skoro nie ma tego co napisałem powyżej.. Czyli normalności, dobrobytu, spokoju, to urządza się igrzyska (państwa pompują miliardy dolarów w sport – bezinteresownie?!) jak i karmi się motłoch ideologiami. I walką między nimi. Zdradzę Ci teraz największą tajemnicę elit.. A tak naprawdę to żadnej tajemnicy nie ma. Wpisz w Google Grafika słowo: „bogactwo” lub „luksus”. Pooglądaj te obrazki. Wiesz czego najbardziej boi się elita? Że ludzkość zapragnie tak żyć. Że zacznie zadawać pytania – dlaczego mamy pracować tak długo i tak ciężko za takie grosze, a Wy opływacie w dostatki za siedzenie na dupie?

Dlatego religie monoteistyczne zawsze kultywują etos biedy i pracy, jak i pogardę wobec bogactwa. Dziś, w dobie upadku religii, tę samą rolę pełni neoliberalizm, czyli ideologia niewidzialnej ręki wolnego rynku. Ma ona za zadanie wmawianie ludziom, że nie starali się, że to ich wina, że nie pracują wydajnie, że mogli się uczyć. I usprawiedliwiać, że mniej niż 1% ludzkości zagarnia 99% zasobów, a my mamy zadowolić się groszami. To samo czyni new age z przeświadczeniem, że pieniądz to niska wibracja, zła energia.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

%d blogerów lubi to: