Kategoria: Religia jako władza

O TYM JAK ELITY ZROBIŁY Z CIEBIE NIEWOLNIKA KORZYSTAJĄC Z BIERNOŚCI I NIEWIEDZY!

O tym, jak zostaliśmy zniewoleni przez instytucję państwa.. Tajemnicze „prawo morskie” jest alternatywnym prawem obowiązującym wszystkie podmioty na Ziemi. Łącznie z Iranami, Koreami Północnymi, Wenezuelami i wszystkim, co istnieje. No, może poza państwem islamskim, talibami, czy al-kaidą, ale i to jest wątpliwe. Choć prawo morskie jest stosowane przez państwa, urzędy, sądy, korporacje, banki, to jest praktycznie zupełnie nieznane przeciętnemu zjadaczowi chleba. W mediach mówi się o Kodeksie Cywilnym, Kodeksie Karnym, ale nigdy o tym, co stanowi sam rdzeń, podstawę, czyli o prawie morskim.

O prawie morskim możesz przeczytać także w poniższych, ważnych artykułach:
Zbrodnicze „prawo morskie” ustanowione przez elity rządzi Ziemią
Prawo jest totalną fikcją, a sędziowie i prawnicy to kartel przestępczy
BARDZO WAŻNE: zrozum kim jesteś i uwolnij się od systemu!
Gdzie mieści się stolica NWO? Będziesz zaskoczony!

Czy wiesz, że każde państwo jest korporacją? Pod względem prawnym państwo, firma, fundacja, organizacja, partia polityczna, a nawet rodzina czy osoba fizyczna mają STATUS KORPORACJI.

Czy wiesz, że akt urodzenia jest jednocześnie aktem podporządkowania osoby fizycznej korporacji państwowej?

Czy wiesz, że dowód osobisty jest aktem własności korporacji państwowej nad Tobą? Jest tym samym, czym był tatuaż z numerem w dawnych niemieckich obozach koncentracyjnych.

Czy wiesz, że wg prawa morskiego spłacanie kredytu zaciągniętego w banku i tak nie jest konieczne? Ponieważ bank pożycza pieniądze, których nie posiada, tworząc je z powietrza (pusty pieniądz) i napędzając inflację?

Czy wiesz, że akt małżeństwa jest aktem utworzenia tworu prawnego o statusie korporacji, zwanego powszechnie „rodziną”, i całkowitym podporządkowaniem jej korporacji państwowej? O tym, dlaczego zabezpieczenie (stabilizator systemowy) w postaci małżeństwa jest ważny, pisałem w poniższym artykule:
Małżeństwo: zwieńczenie miłości czy pułapka systemu?! Prawda jest bardzo niewygodna!

Czy wiesz, że po zakończeniu II wojny światowej nie został podpisany traktat pokojowy z Niemcami i aliantami? Zostało podpisane zawieszenie broni (waffenruhe), które obowiązuje do dziś. Do dziś de iure trwa II wojna światowa. I do dziś de iure obowiązują granice państwowe z 31 sierpnia 1939 roku. Ma to ogromne znaczenie polityczne dzisiaj, ponieważ Unia Europejska jest bezpośrednim sukcesorem i kontynuatorem nazistowskiej III rzeszy niemieckiej.

Po kapitulacji Wehrmachtu 8-go maja 1945, nie nastąpiła kapitulacja III Rzeszy. Jedyna kapitulacja, jaka formalnie miała miejsce, to kapitulacja armii, czyli Wehrmachtu. Traktatu pokojowego nie chcieli alianci zachodni. Tylko ZSRR miał przygotowany traktat pokojowy z III Rzeszą. Lecz nie mógł on wejść w życie bez zachodnich aliantów. Obecnie III Rzesza istnieje formalnie nadal, choć de facto używana jest nazwa „Unia Europejska”. I jest formalnie w stanie wojny (zawieszenia broni) z 46 państwami.

O zagadnieniach Unii Europejskiej jako IV rzeszy i braku traktatu pokojowego po II wojnie światowej pisałem w poniższych artykułach:
Niemcy wygrały II wojnę światową, żyjemy w IV rzeszy niemieckiej (część 2)
Unia Europejska to twór nazistów?! IV rzesza?! Pojawiły się oficjalne dowody!

Poniżej wklejam nieco histeryczno-spiskowe nagranie video o nazwie: „PL napisy Santos Bonacci Common Law – Corporate Law Gregory Skwarek interview 2017”, które opowiada o prawie morskim, tajnych knowaniach Watykanu i klanie Rotszchildów i Rockefellerów:

Ja proponuję tutaj nieco inne spojrzenie.. Czy naprawdę myślisz, że ten kawałek plastiku w Twoim portfelu tak bardzo kontroluje i ogranicza Twoje życie? Fakty są takie, że jesteś WOLNY, a przynajmniej możesz być. Inna wariancja tego pytania adresowana jest do ludzi zafiksowanych na punkcie teorii ezoterycznych i new age. Otóż wyobraź sobie, że przyjaciel prosi Cię, byś poszedł z nim na cmentarz, bo ma trudną rocznicę śmierci bliskiej osoby. Będziesz mu towarzyszył i wspierał go, czy raczej przestraszysz się tych teorii, że na cmentarzach same negatywne energie, no i ten kościół katolicki?

Siła jest tam, gdzie głowa, słabość też. Wolność i zniewolenie też są tam, gdzie głowa. To stany umysłu. Prawdziwe zniewolenie nie kryje się w kawałku plastiku zwanym dowodem osobistym, w akcie urodzenia czy w czymkolwiek takim. Prawdziwe zniewolenie narzucamy zazwyczaj sobie sami.

Jakiej ideologii, religii czy partii politycznej służysz? Jaki lider rozkazuje Ci, jak masz myśleć, co i kogo masz lubić, i co i kogo masz nie lubić? Wiem, że możesz głosować na „tych wariatów” w wyborach, wybierając mniejsze zło. Ja też tak robię, ponieważ losy mojej Ojczyzny są bliskie mojemu sercu. No i ktoś rządzić musi. Ale czy jesteś krytyczny wobec złych czynów partii, na którą głosowałeś? Dostrzegasz jej wady czy ewidentne szaleństwa, czy raczej jesteś zaślepionym i bezkrytycznym wyznawcą?

Czy stawiasz swoje poglądy, przekonania, „jedynie słuszne prawdy” ponad przyjaźnie i dobre relacje z bliskimi Ci ludźmi? Czy jesteś gotów przymknąć oko na ich ideologiczne wybryki, które Ci się nie podobają, pod warunkiem, że nie dzieje Ci się krzywda? Czy masz przyjaźnie z katolami i ateuszami, z lewakami i prawakami, czy raczej odrzucasz drugiego człowieka, bo w czymś się z Tobą nie zgadza?

Potężnym czynnikiem kontrolnym jest strach. Czy lękasz się katastrof, wojen, politycznych spisków? Czy z przerażeniem czytasz coraz to bardziej przerażające (i śmieszniejsze) teorie spiskowe? Czy lękasz się, co powie partner, rodzina, społeczeństwo? Co ludzie powiedzą? Co z Twoją psychiką (tam też siedzi lęk – np nerwicowy, przed chorobami, toksynami, szkodliwym żarciem)? Co z Twoimi relacjami? Są oparte na wzajemnej tolerancji, czy raczej na starych wzorcach posiadania, przynależności i strachu?

Jakimi treściami „karmisz” swój umysł? Wcale nie chodzi mi tutaj o tendencję do „gardzenia motłochem”. Ja sam oglądam przecież „Świat wg Kiepskich”, a czasami nawet „Trudne Sprawy”. Ale czy zdobywasz wiedzę z dziedzin najważniejszych, z których wiedzy nie przekazali Ci rodzice, nauczyciele, kapłani, media, politycy, eksperci? Bo albo jej nie mieli, albo celowo, w swoim interesie, przedstawili Ci wiedzę fałszywą? Te dziedziny to: psychologia, psychomanipulacja, socjotechnika, NLP, wiedza ezoteryczna. Zupełnie czym innym jest wiedza o własnej psychice – trzeba się w nią zanurzyć jak w Nietzsche’ańską otchłań, a to bardzo boli. Czy czytasz też wartościowe książki, oglądasz rozwijające filmy, np dokumentalne, popularnonaukowe, SF?

To są prawdziwe przestrzenie i zniewolenia, i wolności. Zawsze Ty podejmujesz decyzję. Czytając ten artykuł, korzystasz z urządzenia, które w ciągu kilkudziesięciu sekund może wyszukać Ci całą wiedzę naszej planety. Wszystkich nauk, dziedzin, epok, kultur. Mimo dużych trudności, świat jest na dobrej drodze, a przebudzenie ludzkości ma miejsce. Zaczynamy dostrzegać, że „fetysz PKB”, mówienie o tolerancji i wolnym rynku już nie wystarczą. Przestajemy głosować na „prezydentów bankierów” czy „partie bogatych”. Alternatywna wiedza zdobywa coraz szerszy zakres. Przestajemy wierzyć w oficjalne wersje rzeczywistości. Zaczynamy uważać, że mamy prawo do szczęścia, radości, bogactwa. Że nie musimy godzić się na bycie ofiarami. Świat jest po naszej stronie i warto to wiedzieć.

A teraz zapraszam Cię do przeczytania artykułów o samym przebudzeniu ludzkości. Proponuję zupełnie inne spojrzenie na ten temat. Niestety, ale świadomość tych zagadnień jest niemal zerowa, nawet wśród zainteresowanych tematem:
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Strefa tabu: który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?
Przebudzenie ludzkości trwa! Nie chcemy być już ogłupiani przez mainstream!
Dlaczego media Cię okłamują? Bo realizują żądania właścicieli i sponsorów!
23 września był kolejny koniec świata. Dlaczego ludzie lubią bajki? Pora dorosnąć!
Kontrowersje duchowości: masz w sobie potężną siłę, która może zmienić świat!

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

KOMANDOS WALCZĄCY Z ISLAMISTAMI: „WKRÓTCE EUROPA ZAPŁONIE, ALE POLSKA PRZETRWA!”

Ukrywana prawda o państwie islamskim (ISIS) i wojnie w Syrii i Iraku. To III wojna światowa!

Zapraszam na szokującą relację polskiego żołnierza walczącego z państwem islamskim w Syrii. Mówi on, że islamski kalifat w Syrii i Iraku (ISIS) był marzeniem milionów islamistów. Z czego kilkaset tysięcy walczy tam na miejscu. Państwo islamskie jest obecnie w fazie schyłkowej. Wypierane jest z coraz to nowych lokalizacji. Jego terytorium kurczy się coraz szybciej.

Szef ISIS już latem 2017 roku powiedział, by dżihadyści z Europy nie przybywali do Syrii, tylko realizowali wolę allaha w Europie. Faktem jest to, że szefostwo ISIS jest dziwnie spokojne. Byli ewakuowani helikopterami z coraz to nowych terenów, które były okrążane przez wojska kurdyjskie i / lub syryjskie. Oni na pewno będą potrzebni swoim mocodawcom w innych misjach, w innych rejonach świata. Na pewno w Europie.

Dalsza ekspansja dżihadu i państwa islamskiego (ISIS)

Ale prawdopodobne są jeszcze dotąd spokojne islamskie kraje takie jak Algieria, Maroko, Mauretania, Tunezja. Prawdopodobna jest także intensyfikacja działań w Afganistanie, gdzie sponsorowani przez Rosjan talibowie zdobywają kolejne terytoria. Możliwa jest także destabilizacja „miękkiego podbrzusza Rosji”, czyli spokojnych, postradzieckich krajów takich jak Kazachstan, Uzbekistan, Turkmenistan, Tadżykistan.

Islamiści z ISIS, rozgoryczeni upadkiem państwa islamskiego, będą się mścić. Dotychczasowa stolica kalifatu (Rakka) od dawna jest odcięta od świata przez Kurdów, a potężne bombardowania USA i Kurdów zmieniły to miasto w dymiące zgliszcza. Lada moment Rakka padnie. Elitarne syryjskie jednostki Tiger Forces szturmują nową stolicę państwa islamskiego, czyli Al Mayadin. Irak wykurzył islamistów z gęsto zaludnionej enklawy Al-Hawijah, i obecnie szykuje się do szturmu na pustynne pozycje ISIS przy granicy z Syrią. Poniżej zamieszczam dwie mapki. pierwsza to kalifat ISIS w chwili największej świetności, a druga – to „ogryzek” jaki został państwu islamskiemu dziś:

Obszar państwa islamskiego (ISIS) w lipcu 2015 roku:

Obszar państwa islamskiego (ISIS) na dzień 11 października 2017:

Znaczenie kolorów na tych mapkach przedstawiających wojnę w Syrii i Iraku, i walkę z państwem islamskim (ISIS):

-jasny czerwony – prawowity rząd Syrii i jego sojusznicy;
-ciemniejszy różowy – rząd Iraku współpracujący z Syrią, Iranem, libańskim Hezbollahem i formacjami z Afganistanu i Pakistanu;
-kolor żółty – autonomia kurdyjska w Iraku, i tereny opanowane przez Kurdów w Syrii (przez ich formacje militarne takie jak: SDF, YPG, YPJ, PKK, Peszmergów i inne);
-kolor zielony – ugrupowania dżihadystyczne (terrorystyczne) przedstawiane przez media jako „umiarkowane”, co jest bzdurą, wspierane przez USA i UE;
-kolor ciemnozielony – tereny pod kontrolą Turcji i pomniejszych ugrupowań terrorystycznych. Niedawno armia Turcji weszła do muhafaz (regionów) Ildib i Aleppo, w tych częściach, gdzie były kontrolowane przez terrorystów.

Obecnie sytuacja wojenna w Syrii / Iraku / ISIS

Sojusz kurdyjski ma ciche zawieszenie broni z syryjskim rządem, przejmując od ISIS kolejne terytoria. Choć trwa wyścig, kto pierwszy opanuje pola naftowe znajdujące się na resztkach terytoriów państwa islamskiego. USA silnie wspiera Kurdów. Wysyła tam cotygodniowe konwoje i dostawy broni i sprzętu, warte miliardy dolarów. W syryjskiej części Kurdystanu USA ma już kilkanaście de facto nielegalnych baz i buduje nowe. Irak, Syria, Turcja i Iran sprzeciwiają się połączeniu irackiej i syryjskiej części Kurdystanu w niepodległe państwo;

Państwo islamskie rozpoczęło nową ofensywę w muhafazie Idlib, gdzie bastion mają dżihadyści z FSA i z jeszcze radykalniejszej formacji terrorystycznej, czyli HTS. ISIS płaci ogromne pieniądze terrorystom z HTS, którzy tłumnie przechodzą pod ich dowództwo. Oprócz tego małe grupy bojowników ISIS atakują mniejsze miasta na syryjskiej pustyni, na tyłach frontu. Ich przenikanie umożliwia enklawa na południu Syrii pod kontrolą tzw „umiarkowanych bojowników”. Tajemnicą poliszynela jest to, że w tej enklawie mają swoje punkty również dżihadyści z państwa islamskiego. Sprawę komplikuje fakt, że USA ma tam jedną bazę wojskową, i bombarduje wojska syryjskie, które chcą wyzwolić ten region;

ISIS na Synaju, w Palestynie i na Filipinach

Inne rejony ekspansji ISIS to półwysep Synaj w Egipcie i silna infiltracja w Palestynie. Proszę pamiętać, że w Palestynie póki co rządzi w miarę stabilny rząd (tak, to Hamas i Fatah, ale zapewnia stabilność i nie bombarduje Izraela). Co by było, gdyby ten spokojny palestyński rząd został obalony przez zbrojną interwencję ISIS? Również w Afganistanie państwo islamskie zdobywa kolejne przyczółki, rywalizując z dozbrajanymi przez Rosję i odnoszącymi coraz większe sukcesy Talibami.

Inne rejony działalności ISIS to Filipiny, gdzie zdobyto dość duże miasto Marawi i kilka enklaw w dżungli. Również w upadłej Somalii działa komórka państwa islamskiego, zwana Al-Shabab. W Libii, gdzie są dwa konkurencyjne rządy kontrolujące niewielką część kraju, działają rozproszone komórki państwa islamskiego. Nigeryjskie ugrupowanie boko haram, które opanowało północną część Nigerii, kawałek Nigru, Kamerunu i Czadu, ogłosiło lojalność wobec kalifa ISIS. Szefostwo państwa islamskiego deklarowało destabilizację regionów takich jak zachodni Maghreb (właśnie Algieria i inne kraje) i postradzieckich krajów islamskich.

Europa celem państwa islamskiego (ISIS)

Europa jest oczywiście na głównym celowniku wszystkich dżihadystów. Żołnierz którego opinię wklejam poniżej, mówi, że do końca października do Europy przybędą dziesiątki tysięcy islamistycznych uciekinierów z Syrii i Iraku. Niedawno wyszło na jaw, że ponad 90% uchodźców zdążających do Niemiec w ogóle nie była szczegółowo sprawdzana.

Faktem jest to, że ugrupowania terrorystyczne w Syrii i Iraku nie powstały „ot tak”, z luźnych zrzeszeń niepiśmiennych pastuszków kóz. A tak stara się nam wmówić medialna propaganda. Przecież tam jest pustynia, chuj, dupa i kamieni kupa. Na wielkich obszarach Syrii nie da się uprawiać nawet sucholubnych roślin, są one bezludne. Jest tam bieda aż piszczy, a mimo to ugrupowania terrorystyczne mają MILIARDY DOLARÓW TYGODNIOWO na wojnę. Która trwa już siódmy rok (od 2011 roku). Ktoś pod koniec lat 90-tych policzył, że nawet gdyby uruchomić wszystkie rezerwy budżetowe i wprowadzić drastyczne oszczędności, to Polskę stać na.. DWA TYGODNIE wojny.

A oni mają najnowocześniejszy sprzęt (słynne, błyszczące, prosto z salonu Toyoty islamistów z ISIS) warto miliardy dolarów tygodniowo, na niekończącą się wojnę. A tło tej wojny jest dwojakie. Jest to wojna między szyitami (Iran, Irak, Syria, Libański Hezbollah, Huti w Jemenie) z sunnitami, czyli sojusznikami USA (Arabia Saudyjska, Kuwejt, Bahrajn, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Jordania). No i jest to tzw „proxy war”, czyli wojna pośrednia pomiędzy Rosją i USA. Więc sponsorzy wydające setki miliardów na tę wojnę są. Po 11 września 2001 roku (ataki na WTC) USA wskrzesiły islamski radykalizm, i rozpieprzyły jedną piątą kuli ziemskiej (Bliski Wschód). I co oczywiste, zrealizowały przy tym masę swoich interesów.

Poniżej mapka z dwiema koncepcjami gazociągów w Syrii, sprzed wybuchu wojny domowej. Jeden gazociąg proponowała Rosja (z Iranu), a drugi – USA (z Kuwejtu):

Prawdziwe przyczyny wojny w Syrii, o których milczą media. Są one cztery:

wojna z szyitami i sunnitami o „bozię”;
-wojna pośrednia USA z Rosją. Inne lokalizacje takich proxy-war to Ukraina, obie Koree (z udziałem Chin), Jemen, Gruzja, Afganistan, Libia, Wenezuela);
-rywalizacja o to, kto pierwszy wybuduje gazociąg przez Syrię do Europy;
-rywalizacja o to, kto przejmie Bliski Wschód. Coraz bardziej górą jest Rosja. Turcja jest już de facto poza NATO i działa jak wróg NATO. Kupuje od Rosji bardzo zaawansowane systemy obrony rakietowej i masę innej broni. Ostatnio miało miejsce spotkanie Putina i króla Arabii Saudyjskiej, która też chce kupić zaawansowane systemu od Rosji. A zasada jest jedna.. Tak zaawansowane i drogie systemu kupuje się od tego mocarstwa, z którym zamierza się ściśle współpracować.

III wojna światowa już trwa. I to od lat

Ta wojna z pewnością zostanie nazwana przez potomnych „III wojną światową„. Czasy się zmieniły. Ludzka mentalność, pomimo dalszego tkwienia we wzorcach barbarzyńskich, też się nieco ucywilizowała. Zmienił się też charakter sił zbrojnych, zmieniły się środki rażenia. Atak np 10 milionów żołnierzy Rosji na Europę, w starym, radzieckim stylu, doprowadziłby do zapaści światowy system ekonomiczny, niszcząc także gospodarkę Rosji. Tak samo atak USA i UE na Rosję. Wojna światowa nie będzie już przypominać „wojny totalnej”, znanej z lat 1914 – 1946.

Obecnie mówi się, że lud Syrii walczy o wolność, prawa człowieka, demokrację i inne euro-gówna. Że jest uciskany przez tyrana Assada, którego rząd de facto był świecki, lewicowy, zapewniał tolerancję dla różnych religii i w miarę stabilne trzymanie tych Arabów za buzie. Czy ktokolwiek rozumny w te oświadczenia jeszcze wierzy? Nie, nie jest to nasza wojna i nie tam powinniśmy kierować gotówkę i empatię. Pomimo tego polscy komandosi i tak walczą i szkolą oddziały kurdyjskie w walce z islamistami. Kuriozum jest przyjmowanie młodych, testosteronowych byczków, dziwnie uwielbianych przez feministki (Freud się kłania, hehe). Niech odpowiedzialność wezmą kraje, które sfinansowały i uzbroiły państwo islamskie (czyli USA, Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Turcja i monarchie arabskie).

A teraz zapraszam na oświadczenie żołnierza walczącego z ISIS w Syrii:

Cytuję: „Staram się unikać wiadomości docierających z Europy, bo z oczywistych względów mam dość nerwów na co dzień, ale zwykle gdy dochodzi do jakiegoś ataku, moja skrzynka zapełnia się wiadomościami od Was zawierającymi linki do tych informacji. Niestety czasami nie mogę się oprzeć.

Tak było i tym razem gdy dowiedziałem się o zbiorowym gwałcie dokonanym przez Afrykańczyków na Polce w obecności jego partnera, który wcześniej został przez nich pobity. I to w uważanej za bardzo bezpieczna miejscowości Rimini we Włoszech do której co roku udaje się dziesiątki tysięcy osób.

W piątek doszło do aż trzech ataków terrorystycznych w rożnych miastach Europy. Jednego dnia. Parę dni wcześniej Barcelona.

Oczywiście, następnego dnia w Barcelonie przeszła manifestacja „lewicy”, domagająca się przyjmowania jeszcze większej liczby uchodźców! Nawet nie mam słów, żeby opisać zbydlęcenie i zdemoralizowanie tych liberalnych debili, wiec się wstrzymam, bo jak bym zaczął to bym nie skończył. Łatwo odłożyć latte i iść pajacować na ulice, gdy nie ma się bladego pojęcia skąd cześć tych uchodźców ogólne bierze.
Zapraszam wszystkich aktywistów do mnie na front w Raqqa, żeby sobie pooglądali kogo miedzy innymi tak żywiołowo zapraszają do swoich domów. Morderców, gwałcicieli, pedofilów, najgorszych z najgorszych „ludzi”. Zasłaniających się dziećmi i kobietami i zmuszających ich do zamachów samobójczych. Chorych psychicznie ekstremistów, których JEDYNYM CELEM w życiu jest Was wszystkich pozabijać. Ci wszyscy manifestujący maja krew na rekach do pary z zidiociałymi politykami.

W tym samym czasie w Danii wystartował program „Przytul Dżihadystę” mający na celu zadbanie o wracających z Syrii i Iraku terrorystów.
Kurwa. Sorry, ale gdybym spotkał kiedyś człowieka odpowiedzialnego za tą akcję społeczną, to bym go na noszach wysłał do szpitala. Pieniądze na odszkodowanie mam odłożone.

(…) społeczeństwa Europejskie nie są bez winy. Owszem, to rządy dopuściły się pośrednio tych zbrodni. Ale gdzie byli wtedy obywatele? Już dawno ulice Paryża, Brukseli i Berlina powinny być zapełnione wkurwionymi ludźmi, obrzucającymi budynki rządowe koktajlami Mołotowa. Za to piekło, które im zgotowali. A tu nic. No skoro nie ma reakcji to jest i będzie tylko gorzej. To Wam obiecuję. Wiem, ilu terrorystom udaje się zbiec przed sprawiedliwością w Syrii. Wiem jak banalnie prosto jest się w cywilnych ciuchach wydostać z oblężonego przez nas miasta. I wiem jak z palcem w nosie ci terroryści transportują się następnie do Europy.

Myślicie, że kupią domek z ogródkiem w południowej Francji i będą sobie korzystać z życia na wolności? Nie. Są zmotywowani do zabijania bardziej niż kiedykolwiek, bo ich wielkie marzenie, wielki sen o Państwie Islamskim, o Kalifacie właśnie dobiega końca. Będą się mścili. Ale nie na mnie i nie na wojsku. Bo nas się boja, a to są tchórze. Będą się mścili na was, bo wiedzą, że się nie obronicie, wiedzą, że dziecko czy kobieta ich nie powstrzyma. Wybierają łatwe, cywilne cele.

A przybędzie ich do końca października tysiące. Politycy Wam tego nie powiedzą, ale ja mam swoje źródła, które mówią, że nie da się nic zrobić, by powstrzymać ich napływ. Nic. Nie ma żadnej rzetelnej weryfikacji. Do Anglii przybywają 25-latkowie z brodami do pasa z paszportami 15 latków. I co im zrobicie? Nic. Przyjmuje się ich. Tak to wygląda. Zresztą założę się, że codziennie macie takie informacje docierające z internetu.

Waszym zadaniem jest nigdy, przenigdy nie dopuścić oszołomów zachęcających do przyjmowania niezweryfikowanych uchodźców do Polski. Nie będą nazywał po imieniu, ale wiecie o kogo chodzi. Tyle możecie zrobić. Nie należę do ludzi gołosłownych. Nie jestem jakimś rasistą, islamofobem czy faszystą. Walczę z Arabami przeciwko Arabom, wyrywam muzułmanka ludność cywilną ze szponów islamskiego terroru. Ci ludzie ich nienawidzą dużo bardziej niż Wy. Oni zniszczyli dla nich wszystko. Nie krzyczę ‚zdelegalizować islam’ czy ‚zabić wszystkich Muzułmanów’. Bo wiem, ze większość z tych ludzi jest dobra i wartościowa. Niejednokrotnie lokalni sunnici dokarmiali nas podczas bitwy o Tabqa, gdy to dniami byliśmy odcięci od wody i pożywienia. Walczymy tu nie tylko za Was, ale też za nich.

Ten dość emocjonalny tekst nie jest napisany przez jakiegoś pełnego nienawiści faszystę, który mędrkuje sobie w internecie miedzy drugim, a trzecim browarem. Po prostu dla mnie liczą się czyny, nie słowa. Ja i inni postanowiliśmy dopaść tych drani na ich ziemi, zanim uda im się dotrzeć do Europy i terroryzować nasze społeczeństwa. Robimy co możemy. Naprawdę. Ale nie wszystkich uda nam się wysłać do piachu.
Pilnujcie się kochani. Z rozsądkiem wybierajcie lokalizacje swoich wypoczynków. I gotujcie się, bo po wyzwoleniu Raqqa, Europa będzie płonąć żywym ogniem”. Nie wolno nam być głuchym na ostrzeżenia Polaków walczących z bronią w ręku z państwem islamskim, ludzi, którzy na co dzień spotykają się z bestialstwem islamistów.
(Jan Bodakowski)

Źródło tego listu – Archer – Grupa Zadaniowa „Gniew Eufratu”. Zachęcam do polubienia ich profilu na Facebooku:

Zapraszam Cię do przeczytania innych artykułów z mojej strony o wojnie w Syrii, ISIS, wojskowości itp:
Potężna islamska inwazja na Europę [+18] Koniec państwa islamskiego to dopiero.. początek!
Porady na wypadek wojny, zamieszek, kataklizmu. Mogą uratować Ci życie!

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

PRZEBUDZENIE LUDZKOŚCI: TO POCZĄTEK TRUDNEJ DROGI OD KTÓREJ ZALEŻY NASZE PRZETRWANIE!

Niemal od maleńkości towarzyszy nam przekonanie, że Bóg lub jakaś enigmatyczna siła („karma wraca”) nagradza za dobre uczynki, a karze za złe. Ba, to przekonanie towarzyszy ludzkości od jej samego początku. Jest to przekonanie wbudowane tak głęboko, że praktycznie nikt go nie neguje. A co jeśli nie jest ono prawdziwe? Pisałem wiele razy, że jako ludzkość mamy jeden problem.

Otóż dorastamy fizycznie, budujemy cywilizację, Mc Donaldsy, szerzymy demokrację za pomocą samolotów F-16, mamy bomby atomowe.. Ale mentalnie i szczególnie emocjonalnie wciąż jesteśmy na poziomie dziecka. Większość ludzi to inaczej mentalne dzieci w dorosłych ciałach. Przyczyniają się do tego przekonania, lęki i traumy rodziców, które są przenoszone w procesie wychowawczym na nas i nie pozwalają nam dorosnąć.

Naturalne jest też to, że ową dziecięcą, a więc lękowo-służalczą perspektywę, przenosimy na postrzeganie duchowości i Boga. Uważamy, że wszystko zależy od jakichś praw (karma, numerologia, grzech pierworodny), i że różne złe byty nas atakują (kuszący do złego szatan, złe demony, negatywne energie). Nie możemy, a raczej nie chcemy zobaczyć naszego udziału, a więc naszej odpowiedzialności za to wszystko. Więc zwalamy winę i odpowiedzialność na „rodzica” (Bóg mnie takim stworzył, szatan mnie kusi, to karma i plan wyższej jaźni na życie).

Te niezwykle ważne zagadnienia, a więc perspektywę zewnętrzną (niedojrzałą) i wewnętrzną (dojrzałą) poruszałem w poniższym artykule. Zapraszam:
Strefa tabu: który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?

Nagroda w niebie czy kara w piekle? A co jeśli..

Każdy dobry czy zły czyn jest przejawem kreacji – przejawem wolnej woli człowieka. Żaden, absolutnie żaden dobry ani zły czyn nie jest ani karany ani nagradzany po śmierci. Bóg, kimkolwiek jest, dał nam daleko idącą wolną wole. To my jesteśmy oczami i uszami Boga. I to my, na Ziemi, mamy karać, sądzić, a także torturować i zabijać oprawców i katów. Nikt za nas tego nie zrobi. Przeświadczenie, że po śmierci jest kara lub nagroda za cokolwiek, jest naiwnym myśleniem „dziecka w dorosłym ciele”. Ponieważ dziecko za dobre sprawowanie dostawało lizaka, a za złe – klapsa.

A tu wchodzisz w dorosłe życie i okazuje się, że świat tak nie działa. Że dobrzy i empatyczni mają często ciężkie życie, a niegodziwcom, skorumpowanym politykom, psychopatycznym biznesmenom, bankierom towarzyszy pasmo sukcesów. Wypadałoby dorosnąć i zaprzestać podświadomej projekcji cech mamy i taty na Boga. Bóg, a więc wszechświat zajmuje się „kreacja przestrzeni”. I dla niego mało ważne jest, czy tą kreacją będzie wynalezienie leku na raka, ratującego miliony, czy będzie nią ludobójstwo 6 miliardów ludzi. To od nas i tylko od nas zależy, jaka ta kreacja będzie, i czy wytworzymy mechanizmy zapobiegające złu i karzące oprawców.

Póki co te mechanizmy są na naprawdę minimalnym poziomie wykształcenia. To nawet nie jest minimum minimum, ciągle tkwimy w wielowiekowej mentalności ofiary. Popatrz tylko na nasze relacje, na mobbing w pracy, na podkładanie świń, na wszechobecną przemoc.. Kara za zło lub nagroda za dobro jest tylko i wyłącznie na Ziemi. Zauważcie – każda religia (i monoteizmy, i new age) powiela ten sam schemat. Każe nam cierpieć i biedować na Ziemi, za życia, mówiąc, że to podoba się Bogu. I że ci źli, opływający w dostatki bogacze, przedstawiciele elit, zostaną ukarani po śmierci. A te dobre, pokorne owieczki boziowe klepiące biedę, zostaną nagrodzone. Bo ich bieda i cierpienie rzekomo podoba się bogu..

Bóg nie potrzebuje Twoich wyrzeczeń, Twojego posłuszeństwa i cierpienia

Co to za „Bóg”, który każe swoim dzieciom cierpieć i czerpie z tego sadystyczną przyjemność? Może to sam.. Diabeł? 😉 Naprawdę trudno o bardziej zdehumanizowaną i nieludzką doktrynę, niż taka mentalność ofiary i cierpiętnictwa. A mimo to miliardy ludzi codziennie się w tym utwierdzają. Miliardy chrześcijan, żydów, muzułmanów, buddystów, hinduistów, ezoteryków, new age’owców.. Nie, nie ma żadnego dobrotliwego „ojczulka” w niebiosach, który zaopiekuje się swoimi dziećmi. Bóg wymaga od nas, byśmy byli jego partnerami, a więc kreatorami, a nie dziećmi. I wymaga od nas, byśmy sami rozwiązali swoje problemy. Bo mamy je na własne życzenie – właśnie przez naszą mentalność ofiary, a patrząc szerzej, przez nieświadomość. Mamy zmieniać ten świat, mamy się bronić i czynić nieświadome świadomym.

To trochę straszne, szczególnie dla dziecka w dorosłym ciele. Nie ma tego dobrego dziadka z brodą w niebie, który patrzy, jak kochasz się z kobietą bez ślubu i zapisuje to w swoim niebiańskim notesiku. Nie ma na kogo zrzucić odpowiedzialności za wszelkie zło. Nie ma gdzie iść po karę, ale też nie ma gdzie iść po nagrodę. Wszystko zależy od nas – i w wymiarze pojedynczej jednostki, i w wymiarze narodu, i w wymiarze całej ludzkości. No nikt dzidzi nie przytuli i nie powie, że ten łobuz z piaskownicy, sypiący na głowę piasek, dostanie lanie. Zgroza!

Sojusz tronu i ołtarza w praktyce

Wiele sprowadza się do destrukcyjnego mechanizmu religii (w tym ezoteryki, new age). Polega on na czekaniu, aż sprawiedliwość, a więc konsekwencje czyichś złych czynów, wymierzy np Bóg czy karma. Rzesze ludzi, przez eony czasu pokornie znosiło swoją biedę i niedolę, i służyło elicie. W zamian za pokorne bycie ofiarą elity, która bogaciła się dzięki nim, dostawali od kapłana swojej religii obietnicę. Że dobra bozia ukarze tych sytych pasibrzuchów, a swoim udręczonym owieczkom da miejsce w niebie. Oczywiście, dopiero po śmierci.

Dzisiejszym wariantem tego mitu są słowa politycznych ideologów: „Tak działa wolny rynek, taka jest ekonomia, jest kryzys, to koszta transformacji roku 1989”. Inny wariant to popularne w doktrynie new age obrzydzanie pieniądza jako „niskiej wibracji”. Wszak to Napoleon Bonaparte powiedział, że religia jest tym, co powstrzymuje motłoch od wymierzania sprawiedliwości bogatym.

Użyję tutaj pewnego porównania.. Kiedyś, dawno temu, na jednej z ulic w moim mieście często dochodziło do wypadków. I to nie byle jakich – takich budzących grozę. W których pieszy po potrąceniu przez samochód przelatywał aż kilka metrów i umierał na miejscu. Bo droga, prosta i szeroka, umożliwiała rozwinięcie bardzo wysokiej prędkości. Po którymś tam wypadku, gdy zginęła matka dwójki dzieci, ludzie się oburzyli. Zaczęli wysyłać listy i w inny sposób nękać władze. Były też organizowane niewielkie demonstracje uliczne. Władze postanowiły zbudować rondo, co znacznie ukróciło szaleńcze zapędy kierowców i zmniejszyło liczbę tragicznych wypadków.

Ludzkość budzi się z poziomu ofiary

Dlaczego na tej drodze kierowcy rozwijali prędkość nawet 160 km/h, a ludzie ginęli? Ponieważ mogli. Bo droga była prosta i szeroka, bo nie była aż tak uczęszczana, bo w ogóle nie było na niej świateł ani rond zwalniających prędkość. Ale tragiczne wydarzenia spowodowały, że mieszkańcy dzielnicy się „przebudzili” i wymusili na władzach zmiany. Można to symbolicznie odnieść do całości życia. Człowiek dopuści się najlepszych i najgorszych czynów, tylko dlatego, że może. Nie istnieje inny powód. Dopuści się zła, jeśli nie będzie tych metaforycznych „rond” czy „świateł”.

Czyli takich norm społecznych, prawnych, karnych i innych, które mają za zadanie powstrzymywać zło, karać oprawców i chronić ofiary. My takie normy zaczynamy dopiero wypracowywać. Jesteśmy na samym początku tej drogi wychodzenia z tysiącleci barbarzyństwa. Nasze mechanizmy obrony przed mobbingiem, stalkingiem, przemocą, znęcaniem psychicznym, psychomanipulacją, dopiero raczkują. 99% lub więcej przypadków mobbingu czy przemocy psychicznej nie jest ani zgłaszana ani karana.

Ludzkość obecnie budzi się z poziomu ofiary. To wielkie przebudzenie wcale nie dotyczy tylko jakichś wydumanych, duchowych teorii z serii new age. Przejawia się ono w codziennym życiu. W polityce, gdzie coraz mniejszą ilość głosów zdobywają „partie bogatych”, czyli liberałowie. W ekonomii, gdzie nie kupujemy już głodnych kawałków o kryzysie, o tym że taka jest ekonomia i że nic nie da się zrobić. W relacjach i emocjach, gdzie triumfy świeci psychologia i zaczynamy mówić o przemocy, nękaniu, toksycznych związkach itp. W medycynie, gdzie ludzie zauważają wszechobecną korupcję, farmaceutyczne układy i fakt, że wielu chorób medycyna klasyczna nie umie i często celowo nie chce wyleczyć.

O tych niezwykłych wyzwaniach dnia codziennego pisałem w tym poniższym artykule – szczerze polecam:
Czeka nas szok przyszłości?! Te wyzwania i zagrożenia mogą spowodować zagładę ludzkości!

Mamy takich polityków, jakich wybierzemy. Takie elity, jaka jest nasza mentalność. Taką gospodarkę i taki rynek pracy, jakie jest nasze postrzeganie materii (a więc pieniądza i seksu). Mamy takie relacje, jaka jest nasza świadomość. Ludzie traktują nas tak, jak na to zezwalamy. Tak, to trochę straszne dla wielu ludzi.. 😉 Gdyby rządził tym ten siwy dziadek z nieba lub zawsze wracająca karma, to byłoby przynajmniej na kogo zrzucić winę. A tu nie ma – wszystko zależy od nas.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

STREFA TABU: KTÓRY SPOSÓB MYŚLENIA WYBIERASZ? PODDAŃCZY CZY SAMODZIELNY?!

 

6358988640375492661837689526_shotsofawe--0056--the-imaginary-foundation--large.thumb

Obraz Boga bardzo często jest podświadomą projekcją obrazu rodziców. I bardzo często jest to projekcja bardzo niedojrzała, nacechowana lękiem i służalczością. Stąd te surowe, monoteistyczne „bozie”. I stąd taka mnogość ezoterycznych teorii, które kontynuują dokładnie te same wzorce, co stare, poczciwe monoteizmy (niedojrzałość, służalczość, lęk, mentalność ofiary). W tym artykule przedstawię Ci dwa diametralnie różne modele myślenia i postrzegania Boga, duchowości i swojej psychiki.

Być może już wiesz, że choć sam rdzeń duchowości jest jeden, to jest on bardzo różnie postrzegany i interpretowany. Przykładowo różne nazwy tego samego zjawiska, archetypu, w różnych religiach pogańskich: Lucyfer, Prometeusz, Światowid. Psychologia zaś postrzega Lucyfera jako archetyp idealistycznego, ale mocno niedojrzałego buntownika, chcącego zmienić świat. Istota najwyższa też ma różne nazwy: pan Bóg, jahve, allah, demiurg, architekt.

Perspektywa zewnętrzna i wewnętrzna

No i często te same zjawiska są postrzegane bardzo różnie, w zależności od stopnia rozwoju człowieka, danej religii lub cywilizacji. Dla chrześcijan Lucyfer jest budzącym grozę antagonistą, adwersarzem. Dla wielu ezoteryków jest on czy to sojusznikiem, czy to jakimś tam „pomocnikiem ludzkości”. Dla ludzi interesujących się psychologią głębi i jej modyfikacjami, Lucyfer to po prostu archetyp. Czyli część świadomości człowieka, jak i część (nie)świadomości zbiorowej całej planety. Bo różne zjawiska duchowe znajdują odwzorowanie i w pojedynczym człowieku (w ego, podświadomości, ID, świadomości itp) i w zbiorowości (globalna świadomość i przeważająca globalna nieświadomość).

Są dwie perspektywy duchowe: zewnętrzna (dziecięca, niedojrzała) i wewnętrzna (dorosła, dojrzała). Kłopot ludzkości polega na tym, że większość z nas dorasta tylko fizycznie, zaś mentalnie już nie. Jesteśmy dziećmi w dorosłych ciałach. Widać to w naszych relacjach i emocjach. Fochy, nieumiejętność porozumienia się, testowanie granic drugiej osoby, mobbing, agresja, przemoc – są tego przejawem. Szczególny wymiar osiągnęło to w związkach. Cały internet śmieje się z różnego rodzaju męskich czy żeńskich „przywar” wychodzących wtedy na wierzch. Tak samo postrzegamy też duchowość i Boga. Z perspektywy zlęknionego i ubezwłasnowolnionego dziecka.

Perspektywa zewnętrzną, najczęściej występującą, cechuje:

-Muszę wybrać sobie ideologię, religię lub inną doktrynę, i jej podlegać. Muszę więc myśleć tak, jak rozkazuje mi jej lider.

-Moim życiem steruje: wola boża, dopust boży, Bóg testujący moją wiarę, grzech pierworodny, plan wyższej jaźni na życie, prawo karmy, zaszłości z poprzednich żyć, numerologia, astrologia, kalendarz majów, telegonia, przewodnicy duchowi i szereg innych tego typu praw;

-Jestem narażony na: nękania demoniczne, na podszepty szatana, na poddawanie mojej wiary próbie przez Boga, na klątwy, wampirowanie, ataki energetyczne, złe oko, złe byty, negatywne energie i wibracje, działanie egregorów i samego demiurga;

-Muszę „zasłużyć” sobie na miłość Boga. Muszę więc: modlić się, pościć, chodzić do świątyni, do spowiedzi itp. Lub: muszę stale medytować, oczyszczać swój astral lub aurę, chodzić na warsztaty, podwyższać wibracje, nie jeść mięsa, nie pić alkoholu, nie używać wulgaryzmów itp. Muszę też myśleć wyłącznie pozytywnie, nie mogę czytać portali informacyjnych bo tam same złe newsy i wibracje;

-Ziemią rządzi: szatan który zbuntował się przeciwko Bogu, czy też złowrogi demiurg / matrix we współpracy z Illuminatami, kosmitami i innymi wszechpotężnymi istotami.

Chemik-laborant kontra narkoman-degenerat

Uff 😉 Chyba nic nie przeoczyłem. Och, biedny ten człowieczyna, nic nie może, na nic nie ma wpływu, i wszystko jest przeciwko niemu. No i ten człowieczyna wszystko musi: musi myśleć i zachowywać się jak każe społeczeństwo, rodzina czy wszechwładne prawa duchowe. Pozostało tylko owinąć się w dywan i zacząć czołgać w stronę cmentarza. Na szczęście nie jest aż tak źle. Ba, często jest zupełnie inaczej.

Nie musisz wybierać sobie doktryny, która będzie Ci nakazywać, jak masz myśleć. Możesz „wybierać” sobie poszczególne poglądy z różnych doktryn i jak chemik-laborant łączyć je ze sobą. Porównanie do chemika jest tu trafne. Chemik może mieć kilka tysięcy różnych substancji w laboratorium i nie musi ograniczać się do jednej. Po prostu sobie wybiera. Przeciwnością jest postawa narkomana-degenerata, który jest ślepo zapatrzony w jedną substancję i uzależniony od niej. Wolność poglądów i myślenia to jedna z ostatnich wolności, jakie zostały na Ziemi. Komu zatem oddajesz ten jeden z ostatnich bastionów?

Te ważne kwestie poruszałem w poniższych artykułach – zapraszam:
Kim są Symetryści? Sekrety najbardziej tajemniczej grupy społecznej
Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie. By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i doktryny!

Ty sterujesz swoim życiem

Twoim życiem sterujesz Ty sam. Wybierasz i ponosisz konsekwencje tych wyborów, ale nie ma to nic wspólnego z prawem karmy czy z ideą planu wyższej jaźni na życie. No chyba, że bardzo, ale to bardzo chcesz, by jakiś system rządził Twoim życiem. Wtedy tak będzie, bo dałeś temu zezwolenie. Tak samo, jak dajesz złotoustemu politykowi w garniturze za kilka pensji prawo do rządzenia Twoim umysłem. Te dwie idee – prawo karmy i plan wyższej jaźni na życie – są jednymi z najbardziej destrukcyjnych. Ludzie, którzy już z tej pułapki wyszli, nazywają to „duchowym sado-maso”.

Wielki jest przecież lęk, jaką to okropność komuś zrobiłeś w starożytnym Egipcie. Czy też co ta cholerna wyższa jaźń sobie wymyśliła. Bo zobacz: możesz się rozwijać duchowo, robić karierę, naprawiać swoje życie.. Ale co, jeśli ta cholerna wyższa jaźń sobie ubzdurała, że masz zdychać przez miesiące na jakąś straszną chorobę, wyrzygując swoje gnijące powoli flaki? Tak, tego typu lęk jest wśród ludzi wyznających te teorie. Bo wyższa jaźń ma być jak dziecko, które wkłada palce do kontaktu i zdobywa doświadczenia. A co z Tobą samym? Twoje plany, marzenia, uczucia, emocje, obawy, radości się nie liczą? Tylko jakiś poryty plan wyższej jaźni?

Jeszcze raz powtarzam: dziecko (także dziecko w dorosłym ciele) musi być ubezwłasnowolnione i zarządzane. Więc jest ubezwłasnowolnione przez ideologię, religię, lub te wszystkie „prawa duchowe„, które pełnią symboliczną rolę „rodzica”. I rzeczywiście, takie „dziecko” może mieć wrażenie, że te prawa działają, nie wiedząc, że za to ma drugie dno. Że to nie jest coś „zewnętrznego”. Ale że to jego własny program psychiki, lęk, kompleks, trauma, czy coś, co neguje i wypiera. I to coś domaga się zauważenia i przepracowania. Siła jest tam, gdzie głowa. Słabość też tam jest.

O prawie karmy i innych tego typu pułapkach szerzej pisałem w poniższych felietonach – polecam:
Czy prawo karmy działa? Zaskoczę Cię, ale.. Czyli to, co jest pomijane
TABU duchowości: czy bratnie dusze i związki karmiczne istnieją? A jeśli to szkodliwe brednie?!
Czy wiesz czym naprawdę jest przebudzenie? Niestety ale system bardzo zafałszował to pojęcie!

Na tej zasadzie działają też demony, klątwy, złe energie, złe oko, złe byty, i różne inne nazwy programów psychiki. Dzieci w dorosłych ciałach lubią zwalać winę na coś „zewnętrznego”, np na jakieś demony, złe energie itp. Jest to cecha perspektywy zewnętrznej – że życiem zarządza coś zewnętrznego i to coś zewnętrznego jest wszystkiemu „winne”. I człowiek, który bardzo w te teorie wierzy, który boi się wampiryzmu energetycznego, klątw itp – jak na złość przyciąga coraz więcej wampirów, złych magów, złych energii. Właśnie w ten sposób coś wewnętrznego domaga się zauważenia i przepracowania.

Ale duchowe „dziecko” zwala winę na demony, byty, kosmitów, i coraz to nowe rzeczy. Oczywiście, byłbym głupcem, gdybym mówił, że czegoś takiego jak klątwa zupełnie nie ma. To działa, bo sam widziałem tego skutki. Ale działa tylko u ludzi mających perspektywę zewnętrzną. Klątwa czy też demon potrzebuje „punktu zaczepienia”, backdoora w psychice. Zaś pakt z jakimś demonem zawierany przez satanistów, to po prostu pakt z jakąś częścią ich własnej psychiki. Wtedy rośnie ona w siłę, co ma skutki pozytywne (na początku) a potem destrukcyjne, gdy ta część psychiki rozrasta się ponad miarę.

Czy zasługujesz na miłość Boga?

Dalej: czy musisz zasłużyć na miłość Boga? Architekta? Wszechświata? Czy musisz modlić się, chodzić do kościoła, do spowiedzi, i przestrzegać tych wszystkich surowych nakazów i zakazów? Które nie tylko są nie do spełnienia, ale także znacząco ograniczają zwykłą, codzienną radość życia? Albo inaczej: czy musisz stale medytować, uduchawiać się, podwyższać wibrację? Nie, nie musisz. To może, ale wcale nie musi być narzędzie do tego, byś się zmienił na lepsze. Jednak dużo więcej zależy tu od Ciebie, a nie od tego narzędzia.

No i to narzędzie może być używane w odwrotnym celu. Bywa i tak, że najwięcej lęków, nienawiści, oskarżeń o bycie po złej stronie, doświadczysz od tych, którzy uważają, że „ostatecznie się przebudzili„. Do tego dochodzą różne wojny i wojenki pomiędzy nimi, demaskacje, podpierdalanie jednych przez drugich, podkładanie świń itp. Zresztą, granica między czymś takim a.. psychozą jest cieńsza niż myślisz. To też jedna z cech perspektywy zewnętrznej – dychotomia, rozszczepienie, psychoza.

Wielu z takich ludzi ubzdurało się, że są jakimiś ważnymi personami, „avatarami Boga”, że naprawiają swoją mocą ziemski astral, itp itd. Najczęściej takie osoby są nietolerancyjne, nienawistne, bardzo surowo oceniają i osądzają innych. Są przeczulone na punkcie swoich poglądów i ego. I wcale nie tak rzadko takie coś kończy się czymś bardzo złym. Np w szpitalu psychiatrycznym z objawami schizofrenii paranoidalnej, czy w więzieniu.

Duchowość i lęki dziecka w dorosłym życiu

Przekonanie, że trzeba sobie zasłużyć na miłość Boga czy przychylność wszechświata, jest kontynuacją lęków dziecka. Dziecko np w wieku 5 lat musiało sobie zasłużyć na miłość rodziców. Musiało udowadniać różne rzeczy, i przeszło przez jedną z podstawowych traum ludzkości. Czyli przez traumę: „nie jestem wystarczająco dobry, by dostać miłość”. I potem ta mentalność jest przenoszona w dorosłe życie. Nie tylko na relacje, ale także na postrzeganie duchowości.

Bardzo, ale to BARDZO destrukcyjny jest pogląd: „tylko dobre myśli i tylko dobre wibracje„. Naprawdę trudno mi teraz wymienić bardziej toksyczny światopogląd. Towarzyszy mu cała masa lęków, np że myślą zaszkodzisz komuś, kogo kochasz. Że ściągniesz na siebie jakieś straszne wydarzenie. Lub że jedną myślą wywołasz np powódź w Brazylii. Fakty są takie, że życie realne to cała gama barw, także tych emocjonalnych.  I jak na złość, tych złych myśli pojawia się coraz więcej i więcej. No i taki pogląd: „tylko dobre myśli, wibracje i newsy” ogranicza rozwój ludzkości. Bo gdzie, jak nie w mediach, usłyszeć można skargi i płacz ofiar różnych złych praktyk?

O tym pisałem w poniższym felietonie:
Dlaczego media Cię okłamują? Bo realizują żądania właścicieli i sponsorów!

Przyciągasz to, czego się boisz?

Im bardziej tych myśli nie chcesz i im bardziej je wypierasz, tym więcej ich jest. I co charakterystyczne, zaczynają dotyczyć one tych rzeczy, których lękasz się najbardziej. Na tym polega mechanizm cienia, który się tworzy. W ten sposób coś wewnętrznego w Tobie domaga się zauważenia i przepracowania. Być może także pokochania. Być może takie „cukierkowe new age” pozbawia Cię zdrowej siły i mocy. Która jako cień przejawia się negatywnie – w formie tych złych myśli.

Bardziej chodzi o to, by nie dawać się „przechwytywać” przez negatywne emocje czy myśli. By przeżywać je świadomie, jako coś ma prawo być. A nie jako coś, co rządzi, i pod wpływem czego robisz różne złe i głupie rzeczy. No i nie musisz się starać o przychylność wszechświata czy miłość Boga. Każdy Twój czyn jest przejawem życia i za żaden nie będzie ani kary ani nagrody po śmierci. Ale będą konsekwencje, za życia – np konsekwencje towarzyskie, w pracy, w rodzinie, w postaci obitej mordy czy konsekwencje karne i prawne.

No i nie musisz się uduchawiać w nieskończoność. Twoja dusza już jest pełna, kompletna i na maxa uduchowiona. Wcieliła się w ciało materialne, by doświadczać ziemskich lekcji, a nie w nieskończoność bujać w obłokach. Jesteś tu po to by wyrażać się w materii – kochać, cieszyć, pracować, jeść, uczyć się, zmieniać świat. To ostatnie (zmiana i reformowanie świata) jest szczególnie ważne. Ale ani mnich żyjący na odludziu, ani oderwany od życia realnego adept duchowości świata nie zmieni.

Czy światem rządzą kosmici, Illuminaci i złowrogi Demiurg?

I ostatnia kwestia.. Na wielu starych artykułach na mojej stronie możecie przeczytać o złowrogim demiurgu rządzącym światem, czy o toksycznych egregorach (świadomościach zbiorowych ideologii, religii itp itd). Otóż to nie jest tak. To wszystko jest po to, by utrzymywać homeostazę (równowagę) systemu i jego części składowych. Jak i po to, by.. pomagać nam w rozwoju. Te wszystkie twory (egregory, astral, demiurg, czyli świadomość i nieświadomość globalna) są lustrzanym odbiciem nas, ludzkości. To od nas zależy jakie one są, i od tego, czy będą one aktualizowane, reformowane.

Tak, od nas, a nie od czegoś zewnętrznego. 😉 Na istnienie kosmitów nie ma żadnego, powtarzam, ŻADNEGO ostatecznego dowodu. Nie wylądowali oni wypasioną bryką pod budynkiem ONZ i nie nawiązali z nami stosunków dyplomatycznych. A obserwacje latających spodków nie wiadomo czym są. Lęk przed złowrogimi reptilianami, czyli gadami z kosmosu rzekomo rządzącymi Ziemią, też jest cechą perspektywy zewnętrznej. Reptilianin, a więc gad to symbol ludzkiego mózgu gadziego. Odpowiada on za prymitywne, ale potrzebne mechanizmy przetrwania. Lęk przed reptilianami jest więc lękiem przed tym prymitywnym, barbarzyńskim instynktem, który nie znosi słowa sprzeciwu i często dąży do celu po przysłowiowych trupach.

Słowem końca: jesteś kreatorem, a nie poddanym. Chyba, że bardzo nie chcesz być kreatorem. Wtedy będą miały zastosowanie słowa Carla Gustava Junga: „Dopóki nie uczynisz nieświadomego świadomym, będzie ono rządziło Twoim życiem”. Przejście z perspektywy zewnętrznej, czyli niedojrzałej, do wewnętrznej – dojrzałej, jest punktem krytycznym i jest bardzo trudne. Bo wszystko zdaje się krzyczeć, że to „oni” są winni i odpowiedzialni. Powstał cały „przemysł ezoteryczny” promujący perspektywę zewnętrzną. Póki co świadomość tego, co poruszam w tym artykule, jest niemal zerowa.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

PRZERAŻENIE W SZWEDZKIM SZPITALU. „ISLAMIŚCI WCHODZĄ Z BRONIĄ, BOIMY SIĘ O ŻYCIE, NIKT NIE REAGUJE!”

Kryzys związany z gośćmi pani Merkel wciąż się zaognia. Straszne jest to pisać, ale powoli przyzwyczajamy się do tego, że w Europie dochodzi do kilku, a nawet kilkunastu zamachów terrorystycznych w ciągu miesiąca. Jednak to nie wszystko, bowiem o setkach tysięcy dodatkowych przestępstw rocznie się nie mówi. A są one wyjątkowo brutalne i uciążliwe dla zwykłych ludzi.

Zapraszam Cię do przeczytania tego, co napisała czytelniczka pana Romana Nachta, znanego wielu ludziom autora i demaskatora:

Kilka słów na temat sytuacji w szwedzkich szpitalach. Dodatkowo jest dzisiaj nawet artykuł w szwedzkiej gazecie. Otóż w Malmö, Göteborgu i okolicach, dużo było przemocy w ostatnim roku. Co chwilę przywożą postrzelonych ludzi, a Szwedzi ich leczą i operują. Pytanie: za czyje pieniądze, bo oni na ogół nie pracują i nie płacą podatków. Nie dość tego. Grożą personelowi, przychodzą z do szpitala bronią, przebieraj się za robotników, a ci, którzy już kilka razy leżeli znają rozkład szpitala i panoszą się. Nieustannie grożą personelowi, że wiedzą gdzie lekarze i pielęgniarki mieszkają, do której szkoły chodza ich dzieci itp.

Doszło do tego, że personel nie nosi wizytówek z nazwiskiem i imieniem, bo ludzie się ich boją. Pozdejmowano w szpitalach tabliczki z drzwi gabinetów lekarskich i pokoi zabiegowych. Cale rodziny wdzierają się do szpitali wraz z tymi postrzelonymi, wchodzą gdzie chcą i nie pytają, czy można czy nie. Grożą każdemu jeśli oponuje. Wyrażają wciąż swoje niezadowolenie z opieki lekarskiej, zabiegów itd. Teraz posadzono wartowników z bronią w rożnych miejscach w szpitalach i pilnują personelu. Władze znalazły nowe rozwiązanie! „Gated communities” czyli społeczności za kratami.”
(Koniec cytatu)

To „tylko” kryzys uchodźców, czy cynicznie zaplanowana inwazja islamu?

Zastanów się póki co, czy to na pewno „kryzys uchodźców” jak i „zaczadzenie głupią ideologią”. Czy ludzie podejmujący decyzje dotyczące całego kontynentu, dotyczące obrotów wynoszących biliony dolarów, mogą zachowywać się tak głupio? Czy raczej jest to element cynicznego planu politycznego? Naprawdę myślisz, że potężni ludzie dysponującymi bilionami dolarów czy tam euro, są głupi? Że wierzą w jakieś ideologiczne bajeczki, które z zasady są opium dla ich ciemnego ludu?

Cierpliwość społeczeństw powoli się wyczerpuje. Inwazja islamu połączona jest także z coraz większymi obszarami biedy i beznadziei, także w krajach Zachodu. Ludziom wkrótce puszczą nerwy. Tego „pełzającego buntu” póki co nie widać, ale czas ku temu jest bardzo bliski. Zwyrodniałe pokolenie rewolucji roku 1968 doszło na świecie do władzy na hasłach: „Miłość, przyjaźń, pokój, tolerancja, empatia, różnorodność, muzyka”.

Wprowadzili oni lewicowo-liberalną rewolucję. Doszła ona do swoistego kuriozum – biały, heteroseksualny mężczyzna musiał wręcz przepraszać że żyje. Co zostało z tych szczytnych haseł? NIC. Co natomiast jest obecnie? Inwazja islamu, bo ogłupionym społeczeństwom wmówiono, że trzeba pomagać – za wszelką cenę. Są rządy banków i korporacji. Ludziom wmawia się, że mają biedować i godzić się na wyzysk, bo ważniejsze są przecież Trybunały Konstytucyjne, prawa gejów i in vitro.

Liberalne ideały pokolenia ’68 a smutne realia

Sytuacja dojrzewa do wielkiej rewolucji, i do tego, by elita pokolenia ’68 (U nas PO-Nowoczesna, na świecie Unia Europejska plus sztab Obama-Clinton w USA) została odsunięta od władzy i surowo osądzona. Eksperyment liberalny trwający od drugiej połowy XX wieku do niedawna, dobiega końca. Teraz wahadło dziejów („Pendulum of Power – czytaj TUTAJ) wychyla się w drugą stronę. Czyli w męską, konserwatywną stronę. Są to procesy historyczne zachodzące cyklicznie.

Konserwatyzm i prawica to archetypowo pierwiastek męski. Liberalizm i lewica to archetypowo pierwiastek żeński. Rewolucja roku ’68 przyszła po wielu wiekach, czy raczej tysiącleciach ciemnoty i braku elementarnej tolerancji wobec inności. Jakiejkolwiek. Była to naturalna reakcja. Tak samo naturalną reakcją jest obecny zwrot w prawo, po dekadach błędów i tyrani lewicowych liberałów.

Każdy taki zwrot wahadła dziejów odbywa się jednak na coraz wyższym poziomie rozumienia. Nie ma powrotu ani do XIX-wiecznej ciemnoty, ani do szaleństwo eurokratów. Celem ludzkości jest rozwój i ewolucja, także ewolucja mentalności. Ruchy wahadła dziejów mają ją umożliwiać.

Życie nie jest ideologiczną bajką. Pora dorosnąć

Podczas liberalnego eksperymentu przesadzono i popełniono liczne błędy. Obrzydzono nam naszą piękną, białą, europejską tożsamość. Zakazano dbania o nasze kraje. Pozbawiono mężczyzn siły i pastwiono się nad nimi. Oczywiście tylko nad białymi. Bo muzułmanom wolno wszystko, a feministki na ich wyskoki przymykają oko. Promowano uległość, empatię wobec katów i tolerancję za wszelką cenę. Obudziliśmy się z ręką w nocniku.

Bez patriotyzmu i zdrowego nacjonalizmu czeka nas cywilizacyjna i krajowa zagłada. Kapitał jednak ma narodowość, jak i interesy państwowe i korporacyjne za nim stojące. To, że my wyznajemy cywilizowane i oświecone wartości, nie oznacza, że każdy na świecie je wyznaje. Ja naprawdę chciałbym żyć w świecie bez wojen. W świecie tolerancji, empatii, wysokich wartości. Kłopot jest jednak jeden i jest on fundamentalny. Świat realny tak nie działa. Twarde, realne życie to nie ideologiczne mrzonki i marzenia empatów.

Twarde, realne życie to np gwałt i morderstwo (dokonane przez muzułmanina) najaktywniejszej szwedzkiej zwolenniczki multi-kulti. Przed laty wzburzyło to opinią publiczną w Szwecji i w Europie. Jakże często zszokowani stwierdzamy, że życie realne nijak się ma do różnych regułek, doktryn, ideologii, norm społecznych. Ten proces upadku iluzji nazywa się DOJRZEWANIEM. Tym prawdziwym, mentalnym dojrzewaniem. Dlatego celebrujmy piękne ideały, nośmy w sercu oświecone wartości.. Ale też szykujmy ten przysłowiowy miecz.

Polecam Ci także inne ciekawe artykuły z mojej strony dotyczące inwazji islamu:

Potężna islamska inwazja na Europę [+18] Koniec państwa islamskiego to dopiero.. początek!
Feministki sprzedały i zdradziły zgwałcone kobiety. „Islamistom wolno wszystko i koniec!”
DLA DOROSŁYCH [+18] Czym jest islam i dlaczego chce podbić Ziemię?

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

MROCZNE TAJEMNICE ELIT: O TYM, JAK MANIPULUJĄ TOBĄ MEDIA!

Zapraszam na ciekawą analizę autorstwa Tomasza Samołyka o tym, jak manipulują nami media. Nie istnieje coś takiego jak „wolne media”. Polacy odebrali bolesną lekcję, że kapitał jednak ma narodowość. I ma interesy i wpływy za nim stojące. Tak samo media – ich rolą nie jest przekazywanie informacji. Ale kreowanie tej informacji i kreowanie opinii publicznej.

TVN, Polsat czy Gazeta Wyborcza będą przedstawiały informacje tak, by były korzystne dla „pewnych kręgów”. Ale znowu – TVP, Telewizja Trwam czy Gazeta Polska robią dokładnie to samo. Zapamiętajmy – każde medium ma swojego właściciela, każde medium ma kapitał za nim stojący, i każde medium ma „powinność” wobec jakiegoś międzynarodowego think-tanku. W Polsce są zasadniczo trzy.

Pierwszy – mainstreaomowy, lewacko-liberalny, kojarzony z partiami takimi jak PO, Nowoczesna, PSL, SLD, Razem. Wspiera on interesy UE i frakcji Obama-Clinton w USA. Dominuje na uniwersytetach, w sądach, w mediach, w nauce, w prawie, i wszędzie tam, gdzie mamy do czynienia z „dyskursem oficjalnym”. Kojarzony jest też z bankami, korporacjami i międzynarodową finansjerą.

Drugi – stronnictwo polityków chcących wyrwać swoje kraje spod władzy finansjery. Czyli Trump, Orban, Le Pen, Kaczyński. W Polsce – PiS i Kukiz ’15. Trzeci to ośrodek prorosyjski, czyli długa ręka Moskwy, wiodąca aż do pionu operacyjnego KGB na Łubiance. W Polsce kojarzony głównie ze spiskowymi i alternatywnymi, skrajnie prawicowymi mediami.

Media nie informują. Media manipulują i kreują

Więc, podsumowując, media nie mają zadania dostarczenia Ci pluralistycznych informacji. Ale mają za zadanie tak przekazywać te informacje, by prać Ci mózg i by lansować idee swojego właściciela. Bardzo naiwne jest przekonanie, że TVN czy TVP nie manipuluje. Taką samą naiwnością jest sądzić, że: „Celem rządu jest dbanie o obywateli, zaś korporacje sprzedają produkty jak najlepszej jakości, konkurując ze sobą na wolnym rynku”.

No niestety, ale nie. Liczy się pieniądz, zysk, władza. Jebią nas w dupy przy każdej okazji. Ale ja Ci zadam teraz zgoła inne pytanie.. Każdy narzeka, że media kłamią, że politycy są skorumpowani, a korporacje sprzedają szajs i drenują zasoby całych państw. Ile więc poznałeś wiedzy o psychomanipulacji, o socjotechnice, o Public Relations? Ile wiedzy poznałeś o psychologii, o własnych lękach i traumach? Ile z nich rozpracowałeś, by stać się silniejszym człowiekiem?

Jeśli wierzysz w spiskową teorię dziejów i uważasz, że jakieś tajne organizacje, jacyś „Oni” za tym stoją.. To czy poznałeś wiedzę ukrywaną? Zainteresowałeś się wiedzą, jaką oni posiadają? Czy raczej dalej podążasz za jakimś „pasterzem”, czy to z tej, czy to z tamtej strony? Jak chcesz się bronić przed tym, nie mając żadnej wiedzy? Samo narzekanie niestety nie wystarczy. Samo pisanie, że „media kłamio, politycy manipulujo, korporacje kradno” nic nie zmieni. Jedynie zaogni frustrację i poczucie bezsilności. Trzeba działać – a więc zdobywać wiedzę.

Cytat: „To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać. Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bydło, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy.”
~Jan van Helsing

Cytat:Inną dużą zmianą w sprawach międzynarodowych jest fakt, że po raz pierwszy w historii ludzkości, gatunek ludzki jest świadomy politycznie. To zupełnie nowa rzeczywistość. Nie było tak przez większą część historii ludzkości, aż do ostatnich stu lat. A przez ostatnie sto lat cały świat stał się politycznie świadomy. I gdzie byś się nie udał, polityka to kwestia społecznego zaangażowania, a większość ludzi generalnie wie, co się dzieje na świecie. I jest świadoma niesprawiedliwości, nierówności, braku szacunku, wyzysku. Ludzkość jest teraz politycznie świadoma i uważna. (…) Czyni to sytuację jeszcze trudniejszą dla każdego światowego mocarstwa.”
Autor: Zbigniew Brzeziński

Zapraszam na nagranie video o tym, jak manipuluje TVN i TVP:

Autor: Tomasz Samołyk
Link do jego kanału na You Tube: https://www.youtube.com/user/gobsatan

Ideologie i religie stworzono po to, byś nie myślał samodzielnie

Podział ten, jak i strategia manipulacji, idzie jednak znacznie dalej. Otóż mamy teraz globalna walkę ideologii i religii. Rodzisz się w jakimś tam kraju. Dorastasz, i wymaga się od Ciebie, byś wybrał sobie pasterza ideologicznego lub religijnego, i myślał tak, jak on każe. Broń Boże myśleć samodzielnie! Jakiś dziadek z brodą wymyślił sobie swoją wizję świata, te kilkadziesiąt lub kilkaset lat temu..

A Ty masz w to ślepo wierzyć. I bronić tego postrzegania świata jako jedynie słusznego. I walczyć na śmierć i życie z wyznawcami innych doktryn. Komu jest to na rękę? Tym, którzy te doktryny wymyślili i dalej wymyślają. Czyli elitom. Ludźmi przestraszonymi (przez religie, wojny, fanatyzmy) i skłóconymi (przez ideologie, polityków) łatwiej się rządzi. Te ciekawe i szokujące zagadnienia opisywałem w poniższych artykułach:

Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie! By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i religie
Wiedza ukrywana: ideologie i religie przeciwko ludzkości. Uwolnij się, bądź szczęśliwy i potężny!
Religie i ideologie są stabilizatorami systemu, uwolnij się od nich!
Religie i ideologie a świadomość: kontrowersje i tabu
Ideologie i religie to toksyczne wirusy uniemożliwiające samodzielne myślenie

Cytuję: „Prawie wszyscy ludzie to motłoch i tłum straszny, to owe owce Panurego, biegnące za jednym baranem. Mają pewne formułki, od których odstąpić nie chcą. Idą po ścieżkach udeptanych przez innych i boją się kroku uczynić na prawo i lewo. Tłumem kierują silne jednostki i prowadzą go jak barany, na sznurku.”
~”Listy z Okopów”, Warszawa 1920

Autor: Jarek Kefir

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma podziękowania za wiedzę. Link z informacją jak to zrobić, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

%d blogerów lubi to: