Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Przestępstwa i zbrodnie

Archiwum kategorii: Przestępstwa i zbrodnie

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 24,003,290 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 137 obserwujących.

Potężna islamska inwazja na Europę [+18] Koniec państwa islamskiego to dopiero.. początek!

Czego o uchodźcach, islamizacji i islamie Ci nie chciano powiedzieć, a szkoda..

Trwa szturm na Rakkę, syryjskie miasto będące obecnie stolicą państwa islamskiego (ISIS). Dzieją się tam straszne rzeczy. Miasto jest oblężone z trzech stron – od północy, wschodu i zachodu. Na południu barierą jest rzeka Eufrat i dwie przeprawy mostowe przez nią. Rakkę szturmują siły kurdyjskie, na które składają się różne formacje militarne. W oddziałach kurdyjskich walczy tysiące kobiet, które same, dobrowolnie zgłosiły się by walczyć z państwem islamskim.

Kurdowie wspierani są przez koalicję pod wodzą USA. Koalicja prowadzi potężne bombardowania Rakki, używając m.in. bomb z białym fosforem. Jest to broń zakazana przez Konwencje Genewskie. Takich samych bomb używały siły rosyjskie podczas szturmu Aleppo. Warto wspomnieć, że wojna w Syrii jest wojną pośrednią – proxy war. Ścierają się tu interesy trzech potęg świata islamu. Sunnickiej Turcji, Sunnickiej (wahabickiej) Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników, i szyickiego Iranu.

Jest to także konflikt pomiędzy szyitami (Iran, rząd Iraku popierany przez 60% obywateli, Syria, Liban i organizacja Hezbollah, Huti w Jemenie gdzie też trwa wojna) a sunnitami (cała reszta). W konflikt wmieszały się także potęgi światowe – Rosja i USA. Pewną rolę w konflikcie zaczynają odgrywać także Chiny. Stawia to pod znakiem zapytania zasadność pomocy tzw. „uchodźcom”. Przecież to nie jest nasz konflikt. I nie jest to też konflikt „spontaniczny”, bo państwo islamskie i inne organizacje terrorystyczne, a jest ich wiele, zostały przez kogoś założone, zasponsorowane i uzbrojone.

Jak pokonać państwo islamskie? To proste: przestać je finansować i dozbrajać!

Kto to zrobił? Oczywiście USA, niektóre kraje zachodu UE, Turcja, Rosja, Arabia, Iran. Jak więc rozwiązać ten węzeł gordyjski? Niech te kraje przestaną finansować i dozbrajać takie ugrupowania, to terroryzmu nie będzie. Na tym komuś zależy, na islamskiej inwazji na Europę też. Przecież tam jest chuj, dupa i kamieni kupa. Bida aż piszczy. Pustynia, tudzież busz w Afryce. A oni „skądś” mają miliardy dolarów TYGODNIOWO na wojnę. Tyle kosztuje wojna w Syrii, która trwa już szósty rok. Nawet uzbrojenie partyzantów w krajach Afryki to koszty rzędu miliardów dolarów. Skąd oni mają na to pieniądze, jak tam jest głód? Z kolei pod koniec lat 90-tych ktoś policzył, że Polsce starczy pieniędzy na… 2 tygodnie wojny. A oni się biją między sobą po 20 i więcej lat. Np wojny domowe w Zairze i Sudanie, gdzie bieda jest stokroć większa niż w tej Syrii.

Większość sił decyzyjnych w ISIS, jak i prawie wszystkie najbardziej „bitne” oddziały, to wcale nie arabowie ani nawet Syryjczycy. Ale Czeczeni i Uzbecy, a więc ludzie z obszarów postradzieckich. Mówi się także o rosyjskiej konspiracji w tworzeniu państwa islamskiego. Więc nie jest to takie jednostronne, że ten twór powstał tylko z inicjatywy USA, Turcji i Arabii Saudyjskiej. Prawdy pewnie nie poznamy jeszcze długo.. Pytanie więc, z jakiej racji mamy pomagać tzw uchodźcom? Nie chodzi mi nawet o ich przyjmowanie do Polski i dawanie im tysięcy euro na życie. Ale chodzi o to, że rząd PiS postuluje pomaganie im na miejscu, i wysyła niewielkie kwoty w tym celu (rzędu milionów złotych), by do reszty nie podpaść eurokratom. Ja bym nie dał ani grosza na to.

Trzeba przypomnieć także fakt, że to nikt inny jak potwór i psychopata Zbigniew Brzeziński, doradca prezydentów USA, wpadł na pewien upiorny pomysł. Ten pomysł to odnowienie zapomnianej i nieco podupadłej w XX wieku idei islamskiego dżihadu, by wykorzystać ją przeciwko ZSRR i Chinom. To USA stworzyły afgańskich Talibów i inne organizacje. Ale nie tylko. Niektórym kręgom decyzyjnym nie pasowała stabilizacja i rozwój, jaki miał miejsce po 1946 roku. Więc podburzyli do granic świat islamu. Stworzyli Talibów, palestyńską Intifadę. Potem ściągnęli do Europy miliony islamistów. Dalsze miliony przybyły do Europy pod przykrywką „kryzysu uchodźców„, także wywołanego przez te gremia. Celem jest wojna cywilizacji, ale nie tylko. Bo ta konspiracja wydaje się mieć już nie tyle drugie, co trzecie a może nawet czwarte dno. O którym nie przeczytasz na praktycznie żadnym niezależnym portalu. O tym w dalszej części artykułu.

Co po zdobyciu Rakki i upadku państwa islamskiego? Czy to na pewno koniec?!

Ważne jest pytanie, co dalej, po zdobyciu Rakki. Miasto jest zaminowane, jest ono bronione zaciekle.. Zgoda. Z tym, że islamiści są dziwnie spokojni. A miasteczka wokół Rakki oddali niemal bez walki. Oni dobrze wiedzą, że dni państwa islamskiego w Syrii i Iraku są policzone. I dobrze wiedzą, że będą potrzebni swoim tajemniczym mocodawcom gdzie indziej, przy innych zadaniach. Mówi się, że islamiści przeniosą się jako „uchodźcy” do Europy. Niedawno brytyjski wywiad opublikował dane, wg których na terenie Wielkiej Brytanii już teraz działa 23.000 (tak, dwadzieścia trzy tysiące!) dżihadystów.

Islamska zawierucha rozkręca się na Filipinach, gdzie lokalny oddział ISIS (Abu Sayaf) zdobył miasto Marawi. Także na Synaju w Egipcie, gdzie trwają walki, mają miejsce liczne „incydenty” (modne słowo..) a granica ze Strefą Gazy została wzmocniona. ISIS (grupa Khorosan) coraz śmielej operuje także w Afganistanie, gdzie zdobyło słynny zespół bunkrów w Tora Bora. Na światło dzienne wyszły także informacje, że państwo islamskie będzie próbowało zdestabilizować sytuację w Azji Środkowej. Jest to stosunkowo spokojny jak na islam region, obejmujący postradzieckie kraje: Kazachstan, Turkmenistan, Tadżykistan, Uzbekistan, Kirgistan. Tuż obok znajdują się właśnie Afganistan, Pakistan i Iran (na południu), jak i chińska, islamska prowincja Urumczi, gdzie też nie jest spokojnie (na wschodzie).

Ciekawi mnie, jaki będzie dalszy los Iraku i Syrii. Zginęło tam nawet kilka milionów ludzi. Jest to wojna typowa dla realiów II Wojny światowej. A więc jest to wojna totalna, gdzie straty są olbrzymie. W islamistach jest ogromny ładunek fanatyzmu. Często są gotowi bić się do ostatniej kropli krwi. Są to realia niespotykane nigdzie wcześniej, nawet w czasie tej II Wojny światowej. Realia te opisuje oddział „Archer – Gniew Eufratu” składający się z najlepiej wyszkolonych komandosów z kilku krajów, w tym kilku Polaków. Szczerze polecam przeczytać cały ich profil – jest to bezcenna skarbnica wiedzy o tamtejszych realiach i niuansach. Wspierajmy ich dobrą myślą i słowem.

Nie wiadomo do końca, kto stoi za grupą Archer. Prowadzi ona „misje niemożliwe”, wspomagając i szkoląc oddziały kurdyjskie. Oficjalnie jest to grupa ochotników, którzy w poczuciu obywatelskiej misji pojechali wspomagać walkę z islamistami. Nawet jeśli stoi za nimi kilka rządów krajów NATO, to nikt tego nie przyzna. Przecież wojsk lądowych w Syrii nie ma. Ale wracając do spraw Syrii: USA chce stworzyć federację kurdyjską z terenów irackiego i syryjskiego Kurdystanu. Na południu Syrii stacjonują siły koalicji, która szkoli dżihadystów z Wolnej Armii Syrii. Armia syryjska, wspomagana przez sojuszników i przez Rosję, notuje ogromne triumfy nad ISIS i innymi islamistami, odbijając kolejne terytoria. Armie Syrii, Iraku i ich sojuszników, nie walczą z Kurdami, ale to się może zmienić.

Kurdowie będą mieli utrudnione tworzenie własnego, suwerennego państwa. Nie tylko dlatego, że oprócz Syrii i Iraku, sprzeciw wyrażą Iran i Turcja. Ale także na to, że we wspólnocie międzynarodowej panuje specyficzny dogmat podług którego nie wolno tworzyć nowych państw. Sudan Południowy i Kosowo są wyjątkami, poza tym tam interesy miały USA (Kosowo) i niemieckie i francuskie koncerny (Sudan Południowy). Przykładowo w Somalii, na północy i wschodzie, istnieją od około 20 lat niezależne państwa – Somaliland i Puntland. Przywódcy tych państw są uznawani np przez Afrykę, Bliski Wschód, niektóre kraje UE.. Ale niepodległości ogłosić nie mogą. Tak samo iracki Kurdystan – od dawna jest państwem de facto, choć nie de iure niepodległym.

Demiurg, złowrogi władca świata, twórca judaizmu, chrześcijaństwa i islamu, teraz stawia na islam

Wielu czytelników niezależnych czy wręcz alternatywnych mediów zastanawia się, o co tak naprawdę chodzi z inwazją islamu na Europę. Czy to tylko zaczadzenie głupich europejskich elit równie głupią lewacką ideologią? Która nie jest tak naprawdę lewicą, ale jej wykoślawioną, neoliberalną wersją? Na pewno nie. Jest to argument tak idiotyczny że szkoda go komentować, choć chętnie jest przytaczany przez środowiska prawicowe. I nie dziwota, w końcu środowiska te nie grzeszą zbytnim ogarnięciem. Otóż drodzy czytelnicy, ludzie zarządzający połową kontynentu, rozporządzający trylionami euro, nie są głupi. Zapamiętajcie tę ważną zasadę życiową na zawsze.

Są zachłanni, psychopatyczni, planują ludobójstwo, nowy Holocaust, może III wojnę światową.. Ale na pewno nie są głupi. Nie są też zaczadzeni ideologią, jakąkolwiek. Ideologie i religie to pasze dla motłochu, to narzędzie władzy, kontroli i szerzenia podziałów w ręku elity. O tym, czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie, i jak naprawdę elity traktują ideologie i doktryny, pisałem tutaj (LINK) jak i tutaj (LINK). Bardziej w kontekście religii i o tym, jakie destrukcyjne programy zawierają, pisałem tutaj (LINK).

Mnóstwo ludzi zastanawia się także, dlaczego islamiści są pod tak wielką ochroną prawną. Ich przestępstwa są tuszowane i nie nagłaśniane. Pal licho że zamachy są nazywane „incydentami”, a tożsamość islamistów się ukrywa do ostatniej chwili. Tu chodzi o miliony rozbojów, kradzieży, gwałtów i zabójstw rocznie w skali kraju. O miliony więcej po przybyciu tzw. „uchodźców”. Często policja rezygnuje z szukania sprawcy. Często sąd wypuszcza sprawcę bez wyroku lub z bardzo niskim, śmiesznym wyrokiem. Często ofiary są zastraszane, oskarżane o rasizm, przekroczenie granic obrony koniecznej, zmuszane do milczenia i nie kontaktowania się z mediami.

Więc dlaczego islamiści są pod specjalną  ochroną?!

Pytasz, dlaczego tak się dzieje? Dlatego, bo organy ścigania dostały takie rozkazy – ochrony islamistów za wszelką cenę. Zresztą, podobnie jest z innymi, prymitywnymi ludami, np cyganami w Polsce. Gdy na oddział położniczy przyjeżdża Polka w wieku np 14 lat, to jest wzywana policja, wchodzi prokurator i wyjaśnia jak to się stało, że małoletnia poniżej 15 roku życia zaszła w ciążę. W przypadku cyganów tego nie ma. I wiele innych zagadkowych niuansów tego typu. Za komuny cyganie mogli bez przeszkód wyjeżdżać za granicę i przywozić różne towary. Niedawno sędzia, wbrew jakiejkolwiek logice, wypuścił cygana, szefa szajki okradającej emerytów metodą „na wnuczka”.

Pytasz, dlaczego prymitywne ludy są.. chronione? Islamiści, afrykanie, cyganie itp, to to ludzie, których nazywam „ludami Ziemi”. Oni realizują najlepiej bazowy program planety – program natury. Są konserwatywni, rozmnażają się bardzo chętnie, są podporządkowani kapłanom, elicie, łatwo się nimi manipuluje, niczego nie kwestionują. Wystarczy im religia, zrobienie 10 dzieci i podstawowa konsumpcja – chleb, woda i bimber. I przede wszystkim – są bardzo wydajnymi „bateryjkami” generującymi energię cierpienia. A wg niektórych teorii, komuś, albo czemuś, bardzo zależy na tej energii cierpienia. By na Ziemi było jak najgorzej.

Demiurg to bóg, a raczej system / program, zarządzający Ziemią. Objawiał się on jako marduk, jahve, allah, bóg ojciec. Inne nazwy i inne sposoby postrzegania tego samego tworu (demiurga) to: matrix, matka natura, prawa natury, nieświadomość zbiorowa, świadomość globalna, świadomość zbiorowa, umysł kolektywny. Twór ten jest zaprogramowany na najniższym poziomie, czyli survivalu, czyli na prawie silniejszego. To ten cały konserwatyzm, rozmnażanie, walka, szarpanie się z życiem, nieświadomość, ignorancja, cierpienie.

Europejczycy stali się za mądrzy, więc sprowadza się islamistów, którymi łatwiej rządzić?

Europejczycy już nie są tak wydajni w realizacji tego programu. Wycwaniliśmy się, o! Dzieci komu nie ma robić, tylko by se chcieli podróżować, kupować książki, chodzić na koncerty! Kariery nie chcą robić i nie chcą pracować po 14 godzin za 2000 złotych, tylko o 16:00 wychodzą z pracy! Z zegarkiem w ręku, no panie no! Gdzie to pokolenie yuppies oddające całe życie prywaciarzowi i umierające na zawał przed czterdziestką?! O tempora, o mores! Luksusów im się zachciewa, a robić na nas, na elity, nie ma komu!

Więc demiurg, kimkolwiek lub czymkolwiek jest, a tego nie wiedzą nawet illuminaci, kieruje do Europy ludy barbarzyńskie. Możliwe że taki jest plan, że mamy odpracować swoje lekcje życiowe. I odejść z tej planety na bardziej rozwinięte światy (w przyszłych wcieleniach). Zaś tę planetę zostawić barbarzyńcom. Spójrzcie co robi papieżak Franciszek i hierarchowie kościoła. Przecież oni jawnie popierają islamizację i inwazję na nasz kontynent. A dlaczego? Bo to każe im ich bezpośredni szef – demiurg, założyciel chrześcijaństwa, który teraz postawił wszystkie karty na islam.

Wiem że to brzmi dziwnie. Ale nie sposób tutaj unikać teorii spiskowych. W zasadzie tylko one tłumaczą to wręcz paranoidalne zachowanie europejskich elit. Jednak czy jest to tylko plan nowego porządku świata (NWO), realizowany i finansowany np przez George Sorosa? Tak głoszą krzykliwe i histeryczne portale z różnymi, najczęściej śmiesznymi teoriami spiskowymi. A może jest to coś znacznie większego i głębszego, i aby to wytłumaczyć, trzeba sięgnąć po sam rdzeń tajemnej wiedzy? Fakty są takie, że nie jest możliwe wytłumaczenie tego przy pomocy standardowych interpretacji. Nawet tych wziętych z wielu mediów niezależnych czy alternatywnych.

My tu gadu gadu, a islamska Fatima ma po 10 dzieci..

Spójrzmy na to inaczej. My tu filozoficzne gadu gadu.. A życie chce się jebać, rozmnażać, płodzić, walczyć, zagryzać, zjadać, rywalizować.. To żywioł barbarzyński, to emocje a nie rozum, to popędliwość a nie spokój, to żądze a nie szczęście, to walka a nie współpraca, to zwierzęcość a nie humanitaryzm. Jeden z komentatorów mawiał: „To są filozofie dobre dla 50-latków. Młodość musi się naruchać, narobić dzieci, nachlać, naćpać, nabić po mordach.” To jest właśnie żywa esencja życia, to jest chaos, zmienność, to jest sól Ziemi, tej Ziemi. Która jest taka niedoskonała, która jest tak głucha na skargi i płacz swojego stworzenia, gdzie o wszystko i ze wszystkimi trzeba szarpać się i walczyć.

Młodość musi SPAĆ, inaczej system by nie funkcjonował. Pomyśl co by było, gdyby każdy był taki „mundry” i „oświecony” hehe jak my. Gdyby każdy nie chciał robić dzieci, napędzać konsumpcji, nakręcać PKB, zarzynać się dla systemu. Tylko żyć własnym życiem, tylko wyjechać w te Bieszczady czy gdziekolwiek. Kilka miesięcy i cywilizacja upada! I witaj anarchio! Niech żyje więc ludzka nieświadomość, niech będzie ona, o ironio, o paradoksie, błogosławiona!

Też mamy prawo do życia i do obrony swoich krajów!

To oczywiście tylko jedna z interpretacji. Bowiem prawdą jest też to, że ludzkość, a więc jej świadomość zbiorowa (ten nieszczęsny demiurg) też ewoluuje, też uczy się, też podlega reformom i przemianom. Dzieje się to dzięki nam, tym, którzy marzą o bardziej cywilizowanych wartościach, o spokojniejszym i łagodniejszym świecie. To także odwieczny zakład, gra w kości pomiędzy dwiema niezbędnymi siłami. Czyli siłami konserwatyzmu (tradycja, zastój, brak zmian) i siłami postępu (nowoczesność, reformy, przemiany). Która z tych sił wygra? I czy muszą one walczyć ze sobą? A może lepiej, na poziomie indywidualnym i narodowym, uwypuklić pozytywy kojarzone z tymi dwiema siłami, rozjaśniając ich negatywy?

Prawdą jest także to, że i my pochodzimy z tej Ziemi. I my też jesteśmy solą tej Ziemi, inaczej byśmy po prostu nie mogli żyć. A jednak żyjemy i możemy doświadczać, głosić swoje idee i mieć wpływ na świat. Nie wypierajmy się tego świata, pomimo jego niedoskonałości i drapieżności. Bo i my mamy na nim swoje miejsce, swoją przystań. Innego świata póki co nie mamy. O tym, że istnieje reinkarnacja, wiemy. O tym, że z każdym wcieleniem przepracowujemy kolejne lekcje, i wspinamy się na coraz wyższy poziom, też wiemy. Jest na to ogrom dowodów. Nie wiemy póki co, czy istnieją inne, lepsze i mniej agresywne światy.

Kapitał ma narodowość. To była bolesna lekcja dla Polaków. Na tej samej zasadzie tak samo ważne są rzeczy takie jak kraj, cywilizacja, Rasa. W chwili kryzysowej każdy patrzy na swoje i ciągnie do swoich. Innej Ojczyzny, innej Rasy, innej cywilizacji i szerzej – innej planety po prostu NIE MAMY. Dokąd udamy się gdy wybije godzina „W”, a stanie się to już niebawem? To wspólne dziedzictwo nas wszystkich, bez wyjątku. A nie tylko tych „prawych”. To pole naszego materialnego i duchowego doświadczania. Pomimo ich wad i niedoskonałości, pomimo tego całego cebulactwa, ograniczenia, toporności.. Co zrobimy, gdy tego zabraknie? A może zabraknąć, tak jak ma to miejsce od dawna w Somalii czy Afganistanie. Gdzie państwa nie ma, gdzie tego całego nieszczęsnego systemu też nie ma. Za to jest totalna anarchia i wojna.

Boski akt kreacji ma dwie strony: dobrą i złą

Każda sfera życia, każda ludzka kreacja może przejawiać się dwojako. W pozytywie jak i w negatywie. W pozytywie przejawia się wtedy, gdy człowiek zaczyna osiągać lub już osiągnął dojrzałość i wolność od lęków. W negatywie odwrotnie – gdy człowiek jest niedojrzały (a 90% ludzi taka jest) i jest pełen lęków. Europejczycy z Zachodu bazgrzący kredą po zamachu lub tatuujący sobie pszczoły, to ludzie słabi, pozbawieni mocy, nie mający trzeźwego osądu twardych realiów, niezdolni do obrony. Urodzone ofiary. Islamiści to ludzie pozbawieni wrażliwości, empatii, zdrowej tolerancji. Urodzeni zabójcy. Ani to ani to nie jest dobre.

A najgorsze było zmieszanie kultur wyznających odmienne wizje świata. Doprowadzi to do hybrydowej wojny domowej w Europie Zachodniej, i do nowego Holocaustu. Przedsmak tej zawieruchy już teraz widzimy. W imię ideologii, a więc mrzonki, popełniono wielki błąd. Historia pokazała, że różne utopie zmieniały się w piekło na Ziemi, i przynosiły niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi. Tak było z nazizmem i komunizmem, i tak jest teraz, z doktryną przewodnią Unii Europejskiej. Chodzi o balans pomiędzy empatią i wartościami człowieka XXI wieku, a siłą i prawem do obrony. I przede wszystkim – żyjemy tu, na Ziemi, z jej zagrożeniami i ograniczeniami, a nie w pięknym, choć iluzorycznym świecie mrzonek.

Powoli jako ludzkość dojrzewamy do tego, że pragniemy po prostu normalności, dobrobytu i spokoju, a nie ideologicznych mrzonek z lewa czy prawa. Jest to kolejna wielka praca nad mentalnością, która powinna być przez nas podjęta. Niewidzialną ręką wolnego rynku nie nakarmisz się. Marsz KODu czy marsz niepodległości nie zastąpi Ci wakacji choćby nad polskim morzem. Prawda o Smoleńsku czy przyjęcie uchodźców nie da Ci szczęścia. Tego wszystkim nam życzę, czyli uporania się z wewnętrznymi demonami. Które to demony, bardzo często, za pomocą różnych doktryn, projektujemy na innych, nie wiedząc, że one są po prostu nieprzepracowaną i nieuświadomioną częścią.. nas samych.

Czego najbardziej boi się elita?

Prawdą jest także to, że skoro nie ma tego co napisałem powyżej.. Czyli normalności, dobrobytu, spokoju, to urządza się igrzyska (państwa pompują miliardy dolarów w sport – bezinteresownie?!) jak i karmi się motłoch ideologiami. I walką między nimi. Zdradzę Ci teraz największą tajemnicę elit.. A tak naprawdę to żadnej tajemnicy nie ma. Wpisz w Google Grafika słowo: „bogactwo” lub „luksus”. Pooglądaj te obrazki. Wiesz czego najbardziej boi się elita? Że ludzkość zapragnie tak żyć. Że zacznie zadawać pytania – dlaczego mamy pracować tak długo i tak ciężko za takie grosze, a Wy opływacie w dostatki za siedzenie na dupie?

Dlatego religie monoteistyczne zawsze kultywują etos biedy i pracy, jak i pogardę wobec bogactwa. Dziś, w dobie upadku religii, tę samą rolę pełni neoliberalizm, czyli ideologia niewidzialnej ręki wolnego rynku. Ma ona za zadanie wmawianie ludziom, że nie starali się, że to ich wina, że nie pracują wydajnie, że mogli się uczyć. I usprawiedliwiać, że mniej niż 1% ludzkości zagarnia 99% zasobów, a my mamy zadowolić się groszami. To samo czyni new age z przeświadczeniem, że pieniądz to niska wibracja, zła energia.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Tajemnica morderstwa Magdy Żuk rozszyfrowana! To bardziej szokujące niż mówiły Ci media!

Czy Magdalena Żuk została zamordowana, czy popełniła samobójstwo?

Sprawa tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk budzi ogromne kontrowersje. Jest to tym bardziej szokujące, że jest związane ze światem islamu, jak i z kampanią kłamstw i dezinformacji w polskich mediach. Na pewno zadajesz sobie pytanie, co tam naprawdę się stało. Wiele wskazuje na to, że prawda jest dużo bardziej szokująca niż ta, którą Tobie przedstawiono..

Z Magdaleny Żuk zrobiono osobę chorą psychicznie. Jest to bardzo wygodny fortel w dzisiejszych czasach. Osoba chora psychicznie nie tylko traci wszelką wiarygodność, ale wręcz przestaje być.. człowiekiem. Jest po prostu „psycholem bredzącym bzdury” i tyle. Przypomina to bardzo orwellowską myślozbrodnię lub dawne polowania na czarownice. Jest tylko jeden dopuszczalny społecznie model choroby psychicznej. Młoda i niezależna bizneswoman pokonuje depresję, robi oszałamiającą karierę, zarabia trylion dolarów na miesiąc, i wydaje światowy bestseller o tym, jak pokonała chorobę i jakie życie jest piękne. I jak wielki mamy na nie wpływ.

W sprawie Magdaleny Żuk chodzi oczywiście o handel ludzi, jedną z największych zbrodni. Występuje tu ogromna zmowa milczenia. Mafie handlarzy ludźmi są chronione przez część policji i część ludzi ze służb specjalnych. Szczególnie tych związanych z byłym WSI. W sprawę zaangażowane są islamskie środowiska działające w Polsce jako miejscowe kontakty. A jak wiadomo, islamiści są pod jakąś szczególną ochroną. Na zachodzie ukrywa i tuszuje się ich zbrodnie, skazuje na niskie wyroki, wypuszcza bez wyroków, lub celowo czyni się śledztwa nieskutecznymi. I celowo się ich tu zaprasza i zachęca do przyjazdu. To dużo bardziej tajemnicza sprawa, niż mogłoby się wydawać..

W końcu największą mafią jest instytucja państwa, a największe zbrodnie to te zgodne z literą prawa. Jak myślisz, dlaczego walka z mafiami jest tak skrajnie nieskuteczna? Ponieważ jest.. celowo nieskuteczna. Największa mafia państwowa, chroni i zarządza mafiami mniejszymi, np Pruszkowem czy gangami które handlują ludźmi. Gdyby państwa naprawdę chciały rozprawić się z mafiami, to zrobiłyby to skutecznie w ciągu kilku miesięcy. Prawda zawsze jest kilka razy prostsza, niż przedstawia się nam to oficjalnie. A światowe problemy są nierozwiązywalne, bo.. ktoś chce, by takie były. Np jak pokonać państwo islamskie? Jest to bardzo proste: niech USA, Turcja i niektóre kraje UE przestaną je finansować, dozbrajać i szkolić.

Pisałem o tym w poniższym felietonie:
Nie tylko w kontekście śmierci Magdaleny Żuk.. Seks, narkotyki, hazard: najpotężniejsze TABU [+18] Co ukrywają przed Tobą elity?

Poniżej wkleję trzy artykuły z internetu na temat tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk:

Cytat: „Tajemnica zamordowania Magdaleny Żuk rozwiązana. Rozwiązał ją polak który zna realia tego procederu, kulisy a nawet nazwiska, wszystko co Wam powiedzą więcej na ten temat będzie kłamstwem za wyjątkiem tego że proceder ten rozpoczyna się w Polsce, w tym wypadku we Wrocławiu, w opisywanym wcześniej lokalu, z udziałem synów polskich politycznych skurwysynów i z piekła rodem synusia jebanego immama.

Polski instruktor nurkowania z Egiptu opisuję sprawę tak:

1. Byłem instruktorem nurkowania w Egipcie i co nieco wiem o Marsa Alam. W pobliżu jest miejscowość Ghalib i Port Ghalib i to są bardzo popularne miejsce dla bogatych muzułmanów ( jak Montreux w Szwajcarii). W dobrym tonie jest mieć tak ładną nieruchomość bardzo drogą ,to miejsce gdzie przypływają łodzie należące do Szejków. Dla takich ludzi organizuje się czas i atrakcje w okolicy (najczęściej zachodnie dziewczyny) i to by było na tyle.
Port lotniczy w marsa Alam został stworzony specjalnie dla właścicieli nieruchomości Ghalib, a turyści z biur podróży są tu tylko dodatkiem.

2. Szejków oczywiście stać na prostytutkę ale wielokrotnie więcej płacą za młodą nieświadomą niczego turystkę z Europy odurzoną prochami. W ten proceder zmieszani są egipscy rezydenci i niektórzy pracownicy hoteli. Samotna dziewczyna dostaje prochy do napojów lub jedzenia i przez kilkanaście godzin nie wie co się z nią działo. Przyjeżdża Szejk i robi co chce z kobietą. Jak sprawa się rypnie (prochy słabo zadziałają) jak np.: w przypadku Magdaleny Żuk, to uczestnicy procederu dalej ją szprycują prochami i zmuszają do samobójstwa lub po prostu zabijają ofiarę wyrzucając ją z okna. Taka śmierć powoduje że ofiara ma wiele ran zewnętrznych przez co trudno stwierdzić czy ktoś się nad Nią wcześniej znęcał (tam wiele kobiet tak zgineło). Na Magdalenę prochy prawdopodobnie nie do końca zadziałały (była częściowo świadoma). Może dlatego że uprawiała dużo sportu i miała szybki metabolizm (jej organizm szybciej oczyszczał toksyny). Więc oprawcy się wystraszyli i już było po dziewczynie, to była tylko kwestia czasu i miejsca (musieli upozorować jej szaleństwo i samobójstwo).

3. Uwaga: podczas rozmowy Markusa z Magdą obecny był rezydent Mahmoud Khairy, który dzwonił do jakiegoś „kapitana Khaleda” – oczywiście nic wam to nie mówi, ale to jest wielka szycha w tamtejszym rejonie. Nazywa się Khaled El Ahmar, kontroler finansowy, nadzorca kurortów: Marsa’Alam, Al Bahr i El FayrouzPlaza. Osoby, które miały z nim styczność twierdzą, że jest osobą nr.1 w Hurghadzie, opłaca urzędy, policję, szpitale i hotele. Poza tym zajmuje się też oszustwami w handlu nieruchomościami (kilkukrotne sprzedawał te same lokale wielu zachodnim klientom jednocześnie) i jak widać para się handlem kobietami (często wraz z szejkami bierze udział w ich gwałtach). W egipskich warunkach wydaje się nie możliwe, aby został pociągnięty do odpowiedzialności, ponieważ wszyscy go się boją: personel szpitala, lotniska, hoteli. Tam nikt nikogo nie sypnie zwłaszcza przed niewiernymi (czyli nami).

4. Egipcjanie nigdy tej sprawy nie wyjaśnią, będą mataczyć, kłamać i opowiadać bzdury że młoda zdrowa dziewczyna po przyjeździe dostała szału i popełniła samobójstwo. Dziwne że tam najczęściej wśród turystów samobójstwo popełniają młode dziewczyny, a nie starsze osoby czy faceci prawda?

5. Jedyna nadzieja w wyjaśnieniu tej sprawy po cichu jakieś służby, profesjonalne biuro detektywistyczne (nie takie jak nasze które bębnią że tam jadą), powinny tam pojechać i przekupić niektórych Egipcjan w wyciąganiu informacji i dowodów. Mogliby kupić filmy z monitoringu szpitali, lotniska, hoteli a może i filmy z gwałtów. Tam wszystko jest interesem i na sprzedaż, prawda nie istnieje. Zaręczam Wam że po cichu można tak naprawdę kupić wszystko – pisze były instruktor nurkowania.”

Kolejny artykuł o tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk:

Cytat: „Moim skromnym zdaniem prawdopodobny przebieg wydarzeń związanych z tą tragedią był następujący: po pierwsze tą historyjkę o wspólnym wyjeździe Magdy Żuk z tym jej chłopakiem Markusem można między bajki włożyć! Według mnie celem tego wyjazdu był jakiś deal między Marcusem Włodarskim i jego kumplami a rezydentem Mahmoudem Khairy i jego arabską trzódką! Po drugie Magda chyba nie poleciała sama jak się powszechnie uważa tylko była pilotowana przez trzech młodych Polaków z którymi jak twierdzą świadkowie widziano ją pierwszego dnia pobytu w Egipcie!

Warto by sprawdzić listę uczestników tej wycieczki organizowanej przez Rainbow Tour czy czasami nie ma np. wśród uczestników tej wycieczki Kamila Cichosz ps. Złoty, jak chodzą słuchy w sieci byłego chłopaka zamordowanej w Karpaczu Karoliny Kaczorowskiej! Dziwnym trafem właśnie Złoty dzwonił do Markusa jak ten rozmawiał z Magdą! Po za tym nie jestem przekonany czy Magda tak dobrowolnie chciała polecieć do Egiptu, czy czasami już w Polsce nie była przez to towarzystwo do tego jakoś przymuszana. Co wydarzyło się w Egipcie to praktycznie wszystko przekazała słowami i sprytnymi gestami sama Magda która była więziona, gwałcona, wożona od hotelu do hotelu w wiadomym celu i na koniec której prawdopodobnie dano do zrozumienia że żywa nie wróci do Polski!

Jej partner Markus (stawiam dolary przeciwko orzechom że to gej a jego kumpel Maciej S. który niby miał lecieć po Magdę to jego partner) był tak zainteresowany tą rozmową i pomocą Magdzie jak zeszłorocznym śniegiem – co było szczególnie widać jak podczas rozmowy coś sobie popijał z puszki, chyba piwko! O tym że był to jakiś układ może świadczyć zdanie które wypowiada Michał R. który filmował rozmowę Markusa „ że coś się chyba odjechało”! Ci wszyscy panowie zaraz jak sprawa zrobiła się głośna pierwsze co zrobili to pokasowali swoje konta na fejsie! Dzięki internautom mamy jednak screeny z kont i co się okazuje że panowie Markus W. Maciek S. Michał R. i Mahmoud Khairy to dobrzy znajomi. Co do Markusa to jest to znany wrocławski fryzjer stylista, syn dziennikarza GW który prawdopodobnie poznał Magdę w salonie fryzjerskim gdzie pracował.

Tym dealem z arabami mogło być natomiast dostarczanie ładnych Polek do kurortu rezydenta Mahmouda za odpowiednią opłatą oczywiście! Z Magdą poszło coś nie tak i postanowiono ją uciszyć pozorując samobójstwo! Moim zdaniem kluczem do wyjaśnienia tej sprawy w cale nie jest Egipt tylko trzej panowie Markus W. Maciek S. i Michał R . Trzeba sprawdzić ich bilingi, finanse, przeszłość, działalność we wrocławskich klubach, aktywność w sieci, znajomości i sprawa bardzo szybko się wyjaśni – oczywiście jeżeli tylko będzie taka wola organów ścigania w co wątpię bo sprawę prowadzi prokuratura jeleniogórska ta która zamiotła sprawę Karoliny Kaczorowskiej pod dywan! A i odsunąć Rutkowskiego. Kamil Cichosz Złoty to gość z Sopotu.”
Autor: Katek

Płk. Piotr Wroński demaskuje detektywa Rutkowskiego i wyjaśnia sprawę śmierci Magdaleny żuk:

Prawda jest taka, że dzieją się rzeczy niewyobrażalne dla przeciętnego zjadacza chleba. Ma miejsce proceder globalnego handlu ludźmi, w tym kobietami, dziećmi (pedofilia), jak i pracownikami-niewolnikami obojga płci. Proceder ten jest pod opieką państw i służb specjalnych. Dlatego jego tępienie jest tak nieskuteczne – bo jest nieskuteczne celowo. Wiele do powiedzenia mają państwa islamskie i ich gangi.

Z jakiegoś tajemniczego powodu wręcz zaprasza się islamistów do kolonizowania naszego kontynentu. Jeśli myślisz, że elity są debilami zaczadzonymi ideologią multi-kulti, to jesteś w poważnym błędzie. Elity to ludzie dysponujący potężną wiedzą i bilionami dolarów. Oni gdzieś mają te ideologie tolerancji i multi-kulti. Używają ich jako narzędzia do kontroli motłochu. Poruszałem te kwestie w tym felietonie, nie tylko w kwestii śmierci Magdaleny Żuk: Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki.

Z jakiegoś tajemniczego powodu tuszuje się zbrodnie islamistów, wypuszcza się ich bez wyroku a ofiarom zabrania się wypowiedzi w mediach. Krytyków się ucisza, pozywa do sądu. Tracą oni pracę bo każą to pracodawcom. Ma tu miejsce dużo większa konspiracja, niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić.

W nawiązaniu do śmierci Magdy Żuk i nie tylko – film „Conspiracy of silence”

Kolejna teoria spiskowa przestała być teorią spiskową, a stała się faktem. „Operacja Fairbanks” brytyjskiej policji i prokuratury z lat 2014 i 2015, ujawnia szokujące fakty. Chodzi o proceder masowego gwałcenia dzieci przez brytyjskie elity polityczne, i zapewne nie tylko brytyjskie. Proceder ten trwał dziesiątki lat, dotyczył ogromnej liczby ludzi na szczytach władzy. Obecnie, chyba przez przypadek, to wyszło na jaw.

Już w 2009 roku o tym czytałem. Potwierdza się opinia, że rządzą nami psychopaci żądni pieniędzy i władzy. Teraz okazuje się, że nie są to tylko psychopaci, ale również pedofile. Wtedy wydawało mi się to tylko i wyłącznie szokującą teorią spiskową, która nigdy się nie potwierdzi. Obecnie trąbią o tym media na całym świecie.

Brytyjski dziennik „The Daily Telegraph” wylicza, iż poszkodowanych, którzy zdecydowali się przerwać zmowę milczenia, jest już 140. A będzie ich jeszcze więcej. Co najmniej trójka dzieci została przez tych pedofilów zamordowana.

Jak ujawnił w/w brytyjski dziennik, ta międzynarodowa siatka pedofilów działająca w Wielkiej Brytanii byłą ściśle chroniona przez służby specjalne Mi5. Zamieszani są politycy największych partii – konserwatywnej, laburzystów i demokratycznych liberałów. Minister spraw wewnętrznych tego kraju potwierdziła, że to, co ujawniły media, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Część z oskarżonych pedofilów jest dalej aktywna w polityce, część nawet zasiada w parlamencie.

Na początku lat 90-tych XX wieku, telewizja Discovery realizowała film „Conspiracy of silence” („Zmowa milczenia”). Film opowiadał o wielu przypadkach pedofilii wśród czołowych amerykańskich polityków. Dzieci z sierocińca „Boys Town” („Miasto chłopców”) były transportowane helikopterami na orgie do Waszyngtonu z udziałem polityków, takich jak Ronald Regan czy George W. Bush. Film ten w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął na godzinę przed emisją, wraz ze wszystkimi kopiami. Zachowała się tylko jego ocenzurowana przez kongres USA wersja.

Akcją dowodził Lawrence King, konserwatywny, republikański polityk, który również był pedofilem. Afera ta nigdy nie doczekała się wyjaśnienia. Kosztowała ona życie 20 świadków i osób prowadzących dochodzenia, którzy zostali zamordowani przez służby specjalne USA, kryjące globalny pedofilski spisek. Sprawę tę badali tak znane osobistości jak były szef FBI, który zdemaskował wiele spisków władz – Ted Gunderson, czy też senator John De Camp.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych

Wielu pisze o zdrowiu, suplementach czy ziołach, ale czy dostrzegają te ważne problemy?

Na pewno marzysz o dobrej formie, witalności, kondycji, czy choćby podreperowaniu zdrowia. Może chorujesz na jakąś trudną do wyleczenia chorobę? Lekarz zrobił co mógł, zapisał syntetyczne lekarstwa, ale nadal czujesz się źle? Suplementy, witaminy, zioła czy diety są dobrą drogą by to osiągnąć. Idziesz do apteki czy sklepu zielarskiego, wyjmujesz swoje pieniądze, często wcale niemałe, i masz nadzieję dostać produkt najwyższej jakości. I leczyć się, tak jak czytałeś na wielu jakże mądrych blogach, lub jak słyszałeś od kumatego lekarza. O ile miałeś szczęście na takiego trafić. I tutaj zaczynają się schody.. Wyobraź sobie, że nie wszyscy mówią o tym, co przeczytasz w tym artykule.

Reklamy różnych suplementów diety lub też lekarstw, czy na kaszel, na grypę czy na hemoroidy, stanowią główną treść bloków reklamowych. Na tym zarabiają i telewizje i koncerny sprzedające te produkty. To są setki miliardów dolarów w ciągu roku w skali świata.. Wiedziałeś o tym?! Jak wielu z Was zauważyło, koncerny produkujące klasyczne, czyli syntetyczne leki, mają w swojej ofercie coraz więcej suplementów. Wszystkie walczą o Twoją uwagę jak i o Twój portfel. A przecież niewielu z nas „narzeka” na jego zbyt grube rozmiary 😉 Co innego zdrowie – masz je tylko jedno. W swoich publikacjach staram się przedstawiać problemy i zagadnienia pomijane przez innych.

Także odnośnie medycyny naturalnej, suplementów, witamin i ziół. Ona też ma swoje przekłamania. I też dla wielu stała się po prostu biznesem, niczym innym więcej. Jak więc odróżnić to, co pomaga od tego, co jest zwyczajnie nieskuteczne? Lub co może w niektórych przypadkach zaszkodzić? Albo jak wyłapać oszołomów, i czyim zdaniem kierować się w tym niepewnym, alternatywnym gruncie?

Jest kilka kontrowersji odnośnie suplementów diety i ich wpływu na zdrowie. Wymienię je:

1. Słabo przyswajalne formy substancji w suplementach:

Kupujesz preparat magnezowy, w którym jest np 100 mg węglanu magnezu. Kłopot w tym, że węglan magnezu to forma mineralna, która praktycznie w ogóle się nie przyswaja (max 10%, 20%). Cała reszta musi być odpowiednio przerobiona i wydalona. A ten proces marnuje energię organizmu. Podobną mało przyswajalną formą magnezu jest np jego tlenek. To samo dotyczy np wapnia. W wielu preparatach jest węglan wapnia. Nie przyswaja się za dobrze. A dodatkowo nieorganiczne formy wapnia odkładają się w tętnicach w formie blaszki wapniowej. Przyczynia się ona potem do zawałów i udarów. O tym, czy cholesterol, czy może właśnie blaszka wapniowa powoduje te incydenty, pisałem w tym poniższym artykule:
Nadmiar wapnia, np z suplementów, jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

2. Komponowanie składu suplementów z substancji, które do siebie nie pasują:

I znowu ten magnez i wapń i jego suplementy. Są one antagonistami – czyli substancjami o przeciwnym działaniu w organizmie. Wapń powinno się brać rano, a magnez przed snem. Są one czasami pakowane do jednego suplementu typu cal-mag. W takiej formie w większości nie wchłoną się one, nawet jeśli są to wysoko przyswajalne formy tych pierwiastków. Np chelaty, mleczany, cytryniany. Stworzą w układzie trawiennym nieprzyswajalne związki kompleksowe i zostaną po prostu wydalone. Oczywiście ze stratą energii dla organizmu. Tak, jedna tabletka z wieloma składnikami to wygoda.. Ale czy chcesz tracić pieniądze i energię swojego organizmu? Ta sama zasada dotyczy np witamin. Witamina B1 jest antagonistą B2 i odwrotnie. Witamina B5 jest antagonistą B6 i odwrotnie. Tak samo kwas foliowy i witamina B12. Tymczasem w ciąży poleca się spożywanie wyłącznie kwasu foliowego, który w nadmiarze wypłukuje zasoby witaminy B12. To oczywiste więc, że wszelkie multiwitaminy są złym pomysłem.

3. Za niskie dawki substancji czynnych w suplementach:

Szczególnie dotyczy to suplementów z witaminami. W witaminie B complex mamy około 1,5 mg witaminy B6. To jest tyle co nic, bo organizm potrzebuje więcej. Jeśli chcesz się wspomagać witaminą B6 wraz z magnezem, to kup witaminę B6 osobno, w dawce 50 mg. Tak samo witamina B1 – na receptę (nie w każdej aptece na szczęście 😉 )są dawki 25 mg. Tymczasem w b-complex masz o wiele mniej. Witamina B12 brana w formie tabletek jest bardzo słabo wchłanialna. Jej wchłanialność wynosi max 1% dla formy cyjano- i max 5% dla formy metylo-. Więc trzeba albo poprosić rodzinnego o zastrzyki z niej, albo kupić preparat w tabletach w wysokiej dawce. Tymczasem producenci pakują tam bardzo małe dawki, np 10 mcg (=mikrogramów). Dobry preparat powinien mieć 1000 mcg i bierze się go 1 do 3 razy dziennie.

4.  Niechlubną „legendą” stała się witamina C:

Ona również ma dość niską wchłanialność rzędu 20% do 30%. Masa nachalnie reklamowanych suplementów zawiera bardzo małą jej ilość. Np 60 mg czy 80 mg. Tymczasem dawki lecznice to 1000 mg do 4000 mg. Z tym związane jest też pewne oszustwo WHO – światowej organizacji zdrowia. Ustanowiono dzienne zapotrzebowanie na witaminę C na skrajnie niskim poziomie – 60 mg. Bądźmy szczerzy: taką ilość w ciągu doby produkuje organizm myszki polnej ważącej kilka gramów. Człowiek nie tylko nie produkuje swojej witaminy C, ale potrzebuje jej dostarczać dużo więcej niż te 60 mg. Jednak bez przesady i ostrożnie w przypadku jakichkolwiek chorób nerek. Z witaminą C związany jest też dość ciekawy biznes. Niektórzy ludzie rozpętali histerię z tzw „lewoskrętną witaminą C„. Tymczasem praktycznie każdy lek czy suplement zawiera lewoskrętną formę tej witaminy. Ale produkty opatrzone terminem „lewoskrętna” czy też „naturalna” sprzedają się kilka a nawet kilkanaście razy drożej. I hajs producentowi wtedy się zgadza. A wystarczy po prostu kupić półkilogramowy worek zwykłego kwasu L-askorbinowego. Za około 20, 30 złotych.

W sprzedaży pojawiły się suplementy z zasadową witaminą C, w formie askorbinianu sodu. Jest to tak zły pomysł, że aż odechciewa mi się tego komentować. Ale dobrze, dla Ciebie to zrobię 😉 Otóż trawienie w żołądku wymaga wysokiej kwasowości. Żołądek musi mieć wystarczającą ilość kwasów trawiennych i koniec. W przeciwnym wypadku zaczyna się cała kaskada problemów. Zaburzone zostaje trawienie pokarmów. Ich niestrawione, duże cząstki przedostają się do jelit, dziurawiąc je. Stamtąd przedostają się do krwi i tkanek, powodując reakcje zapalne i autoimmunologiczne. Związki silnie zasadowe, takie jak ów askorbinian sodu, czy np soda oczyszczona (kolejny bullshit medycyny naturalnej) zaburzają kwasowość żołądka, powodując problemy, które opisałem powyżej.

Dodatkowo, ciągłe obniżanie kwasowości w żołądku powoduje.. wrzody żołądka! Tylko 10% przypadków wrzodów wynika z rzeczywistej nadkwasoty. Pozostałe 90% wynika ze zbyt niskiej kwasowości żołądka i te przypadki są źle leczone. To kolejna tajemnica i zarazem przekłamanie medycyny. Podobne działanie jak związki zasadowe, mają leki na żołądek IPP – inhibitory pompy protonowej. O tych ważnych kwestiach, które są wciąż pomijane przez medycynę naturalną, pisałem w poniższych artykułach:
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje zdrowotne mogą być bardzo poważne
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!

5. Ta kontrowersyjna witamina D3:

Osobny podpunkt chciałbym poświęcić witaminie D3. Budzi ona wiele kontrowersji, co jest zrozumiałe. Dzienne zapotrzebowanie ustalone przez WHO również jest śmiesznie niskie, i wynosi 10 mcg (czyli 400 I.U. – to inna jednostka miary tej witaminy). Taka dawka nie tylko Cię nie wyleczy, ale nie zaspokoi dobowego zapotrzebowania. Chyba, że u niemowlęcia. Obecnie normy UE wyznaczają górną granicę dawki witaminy D3 na 100 mcg, czyli 4000 I.U. Prawda jest taka, że w zimie i w przypadku chorób takich jak osteoporoza, można brać większe dawki suplementów zawierających witaminę D3. Górna dawka to 250 mcg czyli 10.000 I.U.

Zrób sobie eksperyment – szczerze zachęcam Cię do niego, bo jego wynik może Cię naprawdę zaskoczyć. Jest kwiecień, dopiero co minęła zima. Pogoda jest jaka jest – ja to nazywam „chujozą„. Ach te zmiany klimatu 😉 Idź do laboratorium i zbadaj zawartość witaminy D3 we krwi. Szczególnie wtedy, jeśli w zimę nie brałeś suplementów z tą witaminą, lub brałeś dawki poniżej 75 mcg, czyli 3000 I.U. Minimum minimum by organizm pracował dobrze to 40 jednostek, ale norma medyczna jest oczywiście niższa, więc nie za bardzo prawdziwa. Optymalna ilość to 50 – 70 jednostek. W przypadku chorób psychicznych, Hashimoto, osteoporozy i innych – nawet 80 do 90 jednostek. Według badań które przeprowadzono w Polsce kilka lat temu, ponad 90% Polaków w zimie ma mniej, niż wynosi nawet ta zaniżona, a więc medyczna norma. Niedobór krytyczny będący bezpośrednim zagrożeniem dla zdrowia, to poniżej 5 – 10 jednostek, i jest to stan permanentny wcale nie tak małej liczby ludzi.

Tajemnicą poliszynela jest to, że nawet w lecie prawie połowa Polaków ma niedobory tej witaminy. Bo nasz klimat zwyczajnie nie zapewnia odpowiedniej podaży witaminy D3. Nie da się wygenerować jej tyle ile potrzeba. Chyba że codziennie od czerwca do połowy września smażysz się na słońcu. I to oczywiście bez filtra, w godzinach największego prażenia (11.00 – 14.00). Jaki powinien być dobry suplement zawierający witaminę D3? Musi być to kapsułka z olejem roślinnym, a więc kapsułka żelatynowa, miękka. W przeciwnym wypadku witamina D3 będzie się kiepsko wchłaniać. Olej jest jej bezcennym nośnikiem, dlatego absurdem są praktyki wielu producentów. Którzy pakują witaminę D3 do twardych tabletek, pozbawionych oleju.
Te kwestie poruszałem w poniższych artykułach. Zachęcam do zapoznania się. Jest tam wszystko o tym dlaczego warto brać suplementy z witaminą D3 i jak groźny jest jej niedobór:
Niedobór tej witaminy niszczy zdrowie Polaków. Dotyczy to nawet 90% z nas!
Potężna rola witaminy K2 w zdrowieniu. Bez niej witamina D3 staje się toksyczna!

6. Ekstrakty ziołowe i zioła powodujące problemy:

Wiele koncernów farmaceutycznych ma w swojej ofercie suplementy diety zawierające zioła. Lub ekstrakty z nich. I tutaj powstają pewne zasadnicze problemy. Jest to związane z tym, co pisałem w punkcie trzecim – ze zbyt niskimi dawkami. Otóż jeśli robisz napar z jakiegoś zioła z surowca sypkiego, wg przepisu, to masz gwarancję że jest tam tyle substancji czynnych ile trzeba. A czy taka sama gwarancja jest w przypadku tabletek? Najczęściej niestety nie. Często jest ich po prostu za mało. Np 50 mg ekstraktu z Brahmi w tabletce to tyle co nic. Często nie ma informacji, jaki jest to ekstrakt i na jaką substancję czynną jest standaryzowany. W tym ekstrakcie z Brahmi może być np 5 mg substancji czynnej, lub.. 0,005 mg. Czyli ilości śladowe. Zresztą, nawet te 5 mg Ci nie pomoże.

Poza tym zioła zawierają bardzo dużo substancji czynnych i jeszcze więcej substancji pomocniczych, które wspomagają działanie tych pierwszych. Trudno więc o dobrej jakości tabletki lub kapsułki z ekstraktem ziołowym. Często jest też tak, że taki farmaceutyczny suplement nie zawiera ekstraktu, ale sproszkowane ziele. Wtedy frakcji czynnych może być jeszcze mniej niż w ekstrakcie, lub może ich tam nie być w ogóle. Dlatego zioła najlepiej kupować w dużych saszetkach, np 100 gramów, sypkie. To wysokiej klasy surowiec. Nawet te apteczne zioła w małych saszetkach są gorszej jakości, niż te w dużych, kupowane w sklepach zielarskich.

7. Czy wiesz co naprawdę zawierają suplementy które kupujesz?

A co, jeśli te suplementy nie zawierają podanej na opakowaniu ilości substancji czynnej, tylko najczęściej dużo mniej? Lub jeśli nie zawierają jednej z kilku podanych w składzie substancji? Kolejnym ciekawym przykładem jest fakt, że zawierają inną formę niż podaną w składzie. Np zamiast 100 mg wysoko przyswajalnego chelatu magnezu, zawierają 100 mg taniego w produkcji i praktycznie nieprzyswajalnego tlenku magnezu. Ba! Czasami bywa jeszcze śmieszniej. Kupujesz w aptece tani jak barszcz suplement z witaminą D3, produkowany przez słabo znaną firmę.. I okazuje się, że nie ma tam 50 mcg tej witaminy, jak podano na opakowaniu. Bo nie ma tam jej w ogóle! Zawartość witaminy D3 wynosi tam 0 mcg (słownie: ZERO mikrogramów). To jednak nie koniec grzechów firm farmaceutycznych produkujących suplementy diety. Bo mogą znaleźć się tam substancje dodatkowe, ale niepożądane.

I nie chodzi tylko o nie usunięte odpady poprodukcyjne. W jednym ze znanych i nachalnie reklamowanych suplementów na potencję, były pewne ilości.. Via.gry, czyli sidenafilu. Były to oczywiście niewielkie ilości w stosunku do oryginalnej Via.gry na receptę, ale nie wiadomo czy niektórym osobom to nie zaszkodziło. Dlaczego możliwe są takie jawne wałki farmaceutyczne na suplementach? Poprzez taką a nie inną konstrukcję prawa farmaceutycznego i fakt, że tego nikt nie bada. A jeśli bada, to od wielkiego dzwonu. Wystarczy, że zarejestrujesz w urzędzie produkcję witaminy D3 w dawce np 50 mcg. A do kapsułek dajesz tylko i wyłącznie żelatynową powłoczkę i olej słonecznikowy – rzeczy tanie jak barszcz, by jakoś to wyglądało. A sprzedajesz w cenie witaminy. Dlatego najlepiej kupować magnez w formie leku, a nie suplementu. Co do samych suplementów – wybierać znane firmy mające renomę. Ja korzystam z Now Foods, Swanson, Olimp, Puritans Pride itp.

8. Kreowanie sztucznych potrzeb przez koncerny farmaceutyczne:

Czyli leki i suplementy dla dzieci, dla zwierząt i część supli dla osób starszych. Wiadomo, jest kapitalizm w wersji neoliberalnej, czyli najgorszej z możliwych. Produkt musi się sprzedać. A najlepiej zrobić tak, jak korporacja Sony, tworząca w latach 90 Walkmana. Lub jak to zrobił Steve Jobs z Apple. Czyli wygenerować nową, nieistniejącą jeszcze potrzebę. Kto w latach 80-tych myślał, by podczas chodzenia czy jazdy na rowerze mieć pudełko z kasetą i słuchać muzyki? Nikt, a technologia już istniała. Dopiero Sony wpadło na to, by taką potrzebę stworzyć. Pojawił się więc Walkman i jego ogromny sukces. Tak postępują koncerny farmaceutyczne i jest to działanie, nie bójmy się tego słowa – zbrodnicze. WHO będąca na pasku farmacji sukcesywnie obniża dolne lub górne normy czy to cukru, czy ciśnienia, czy cholesterolu. W ten sposób więcej ludzi musi brać leki, bo jest uważana za chorą.

Obrazu dopełniają szczepionki z toksycznymi konserwantami, które także przysparzają klientom farmacji. Nie, to nie jest teoria spiskowa.. To jest kapitalizm, to jest zachłanność, to jest dążenie po trupach do celu, to jest lobbing i wpływy. To jest po prostu ludzka natura – czyli natura pełna agresji, ignorancji, natura zła. Tak samo robi się teraz z suplementami diety. Pojawiły się ostatnio suplementy dla dzieci z magnezem. Po co, skoro dzieci na ogół mają bardzo dobre wchłanianie substancji odżywczych? Albo suplementy na apetyt. Na portalach medycznych wyśmiewają się z suplementów „na bele co„, np na kaszel palacza lub inną wymyśloną w reklamie przypadłość. Która przypadłością wcale nie jest. Podobnie suplementy dla zwierząt. Nie tylko nie wiadomo co tam jest, bo normy są bardzo liberalne, ale także nie wiadomo czy to działa.

Podsumowując: Bądźmy bardzo ostrożni. Zachęcam Ciebie do poszerzania wiedzy z dziedziny zdrowia. Nie wystarczy przeczytanie jednego czy nawet 100 artykułów. Nie wystarczy kupienie w  pobliskiej aptece jakiegoś supla z witaminą D3. Gdyż w tym przypadku, warto kupić coś dobrego, jak i trzeba zadbać by brać także witaminę K2-MK7.

Dawniej ufaliśmy kapłanom i traktowaliśmy ich jak wyrocznię. Ale kapłani nas zawiedli. Doprowadzili do ciemnoty i zacofania. Potem ufaliśmy politykom, ale oni też nas zawiedli. Doprowadzili do rozrostu korupcji, terroryzmu i mafii. Dzielnie zwalczają problemy, które sami z premedytacją stworzyli. Walczą z korupcją którą praktykują non stop, z państwem islamskim które stworzyli i sfinansowali od zera, i z mafią, którą kontrolują poprzez swoje spec-służby.

Obecnie ufamy ekonomistom, lekarzom, dziennikarzom, naukowcom, ekspertom, i to ich zdanie uważamy za wyrocznię. Czy mamy ku temu podstawy? Kapitał okazuje się mieć narodowość, a neoliberalne teorie okazują się być błędne, drenują całe narody. Lekarze okazują się być na pasku farmacji, bo dzięki temu jeżdżą kilka razy w roku na Malediwy.

Dziennikarze i media zadziwiająco często są stronniczy i to tylko w jedną stronę. Naukowcy i eksperci okazują się służyć różnym grupom interesu, i fałszują na potęgę wyniki badań tak, jak zleci ten, kto za nie zapłacił. Może najwyższy czas, byśmy w końcu zaufali sami sobie?

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Napięta sytuacja w Korei. Czy jest się czego bać? NIE MA!

Nadchodząca wojna w Korei, próba atomowa.. Jest się czego bać?

Jutro, w sobotę 15 kwietnia 2017 roku, Korea Północna świętuje 105 rocznicę urodzin ich głównego bałwana, Kim Ir Sena. Właśnie wtedy odbędzie się kolejna, bodaj szósta próba atomowa. Według zdjęć satelitarnych, wszystko jest zapięte na ostatni guzik.

Spotka się to z odpowiedzią Donalda Trumpa, Chin i innych krajów ościennych. Zewsząd straszą nas III wojną światową, rozgłasza się różne teorie spiskowe, jakby ludzie nie mieli wystarczająco dużo problemów.. I to właśnie mnie wkurwia. Portale z negatywnymi newsami źle wpływają na psychikę, odbierają ludziom energię. Zaszczepiają strach i bierność.

Nie chodzi tylko o szczekaczki propagandowe typu TVN 24, ale także o rzekomo „niezależne” portale głoszące teorie spiskowe – mniej lub bardziej wiarygodne. Najczęściej jednak mniej wiarygodne. Media tego typu (TVNy i te straszące spiskami) są „wahadłami” o agresywnym, ofensywnym charakterze. Skoro elity są takie wszechpotężne, skoro tak bardzo spiskują, to my, szaraczki, jesteśmy bierni i bezradni. Pojawia się lęk, przerażenie, rozpacz. I bezsilność, bo przecież ludzie to takie lemingony, które nie chcą nawet przeczytać jakie spiski knuje Rockefeller. 😉

Straszenie wojnami i końcem świata jest stare jak świat

Ja powiem tak: straszenie wojnami, końcami świata to tzw „paranoja milenijna„. Szczególne nasilenie nastąpiło kilka lat przed 2000 rokiem, jednak nie jest to zjawisko nowe. Różne końce świata, powtórne przyjścia Chrystusa były ogłaszane wiele razy po II wojnie światowej. Np w 1965 roku. I wcześniej – różne sekty chrześcijańskie i inne religijne wielokrotnie zapowiadały kres dziejów. Wielkie poruszenie było w roku 300 naszej ery w ówczesnym imperium rzymskim, bo jakiś oszołom ogłosił się Chrystusem ponownie zstępującym na Ziemię, i głosił rychła apokalipsę.

Pragnienie apokalipsy, końca świata, wyczekiwanie wojny, jest podświadomym krzykiem człowieka uwięzionego w złym świecie. W którym warunki życia są jakie są. Więc człowiek, paradoksalnie, w takiej apokalipsie, czy wielkiej wojnie, widzi nadzieję na pewne wybawienie, oczyszczenie. Skoro nic nie może zmienić losu tego świata, skoro dzieje się tak źle, to niech kurwa będzie ta wojna, niech jebnie i będzie po krzyku. Takie jest myślenie ludzi – świadome, lub najczęściej nieświadome. I stąd biorą się głosiciele apokalipsy, III wojny światowej itp.

Prawda jest taka, że choć jest trudno, choć warunki życia na Ziemi przypominają piekło, to świat i system powoli się reformują. Właściwie to tempo tych reform jest stopniowo coraz szybsze. Człowiek zajęty trudem i znojem dnia codziennego, nie dostrzega tych pozytywnych zmian. A wystarczy porównać nawet naszą polską biedę, z trudnymi i okrutnymi realiami wieku XIX (19).

Gdzie większość ludzi umierała przed 18-stka bo nie było medycyny, gdzie pracowano w fabrykach po 16 godzin. A poziom wpierdalania się w życie, tej konserwatywnej dulszczyzny i ogólnej społecznej agresji, był nieporównanie większy niż dziś. Wiedza, ezoteryka, medytacja? Zapomnij, sześć piw w karczmie po pracy, udręka z dziesięciorgiem dzieci i spać. To właśnie były te „stare dobre czasy„, do których tak wielu tęskni.

Wielu niezależnych przekaziorów wyspecjalizowało się w głoszeniu apokalipsy czy wojny światowej. Charyzmatyczny amerykański prezenter radiowy, Alex Jones, głosi rychły koniec świata czy też nadejście NWO, co najmniej od 2005 roku. Wtedy powstał słynny film „EndGame„. Dla wielu jest to sposób na życie, na zasianie kontrowersji.

Ale do rzeczy. Podsumujmy FAKTY na temat nadchodzącej wojny w Korei:

-wszystkie mocarstwa i lokalne państwa się dogadały. USA, Chiny, Rosja, Japonia, Korea Południowa będą uczestniczyć w tej operacji wyrwania chwasta. Jest to koalicja zwołana pospiesznie, bo dyktator Korei Północnej, chory na cukrzycę, ze zmianami neurologicznymi, zwariował już do reszty;

-USA zaproponowały Chinom korzystne umowy handlowe. Zaś Rosji zaproponowały.. Ukrainę. Która zostanie zgnieciona do reszty i nikt jej losem nie będzie się przejmował;

-Korea Północna nie posiada rakiet zdolnych przenosić głowice atomowe. Program rakietowy to są ogromne koszta, to setki prób i najczęściej błędów. Nie jest to takie proste, jak się laikom wydaje. Rakiety które Korea Północna już ma, są skrajnie niedopracowane i mało celowne. Większe zagrożenie to największa artyleria świata, która w ciągu godziny może obrócić stolicę Korei Południowej w gruzy. Także 5 tysięcy ton broni chemicznej, którą Korea Północna posiada. No i pozostaje kwestia miniaturyzacji ładunku nuklearnego. Nie sztuka przeprowadzić próbę podziemną z ładunkiem stacjonarnym, tak jak Korea Północna robiła. Prawdziwe wyzwanie to zminiaturyzowanie ładunku nuklearnego, i wsadzenie go do sprawnej, niezawodnej rakiety, która doleci do celu. A nie spadnie do morza po 500 kilometrach lotu;

-konflikt ten będzie konfliktem lokalnym, choć dla tego regionu oznacza to ciężkie czasy. Chiny uderzą z północy, zajmą 1/2 lub 2/3 Korei Północnej, instalując tam marionetkowy rząd. Będzie to strefa buforowa, której powstanie deklarowały Chiny. Które kategorycznie nie chcą tam rządu im wrogiego. Południe weźmie resztę i będzie przez dziesięciolecia odbudowywać te tereny;

-jedyna konsekwencja, jaką odczujemy, to ewentualne zawirowania na giełdach, osłabienie kursu walut krajów Europy Środkowej itp. Będzie wiele strachu o nic, więc tąpnięcia na giełdach mogą być nieuniknione.

Podsumowując: nie dajcie siebie straszyć różnego rodzaju kaznodziejom nienawiści. Wojny światowej nie będzie. Ci, którzy straszą Was wojnami, zagładą, apokalipsą, końcem świata – wpędzają Was w strach, i wampirują na Was. O mądrym podejściu do tych wszystkich mediów niezależnych, pisałem w kilku felietonach:
Boisz się podczas czytania teorii spiskowych? Komu zależy na tym strachu?
Teorie spiskowe: zakazana prawda czy objaw niedojebania mózgowego?
90% teorii spiskowych jest tworzona przez spec-służby w celu dezinformacji i zastraszania

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Polaków niszczy się niskimi zarobkami i wysokimi cenami. To sabotaż a nie prawa ekonomii!

Dlaczego Polaków trzyma się w biedzie?

W poprzednim felietonie pisałem o tym, że podstawowym problemem Polaków i całej ludzkości, jest mentalność ofiary. Ludzie działają według obłędnego programu kat-ofiara, dzieląc się zasadniczo na katów i ofiary. Każdy postęp odbywa się gdy grupy ofiar zbuntują się i powiedzą: DOŚĆ.

Zapraszam serdecznie do przeczytania tego ciekawego felietonu:
Dumnie odrzuć mentalność ofiary. Zasługujesz na to co najlepsze!

W Polsce ta mentalność ofiary jest bardzo silnie zaznaczona. Było wiele czynników (pańszczyzna, katolicyzm, konserwatyzm, PRL, postkomunistyczny kapitalizm) i wiele traum (zabory, dwie wojny światowe, okupacja radziecka, stan wojenny, Balcerowicz, Tusk). Lęki, traumy i mentalność ofiary silnie wpłynęły na losu Polaków. Szczególnie silnie jest zaznaczone w sferze finansów, pieniędzy.

Od 1989 roku różni politycy (Balcerowicz, Korwin, Tusk, Petru) wmawiali nam, że musimy zarabiać mało, przy cenach często wyższych niż na Zachodzie. Powoływano się na prawa ekonomii, wolny rynek, ideologię kapitalizmu neoliberalnego. Jest to kolejna ideologia wilków wciskana swoim ofiarom. By prać im mózgi jak i usprawiedliwić złe traktowanie. Czyli po prostu niewolnictwo, wykorzystywanie ofiar (pracowników) przez katów (kapitalistów, polityków, korporacje).

Nie ma żadnej niewidzialnej ręki wolnego rynku. Wprowadzenie tej ideologii doprowadziłoby do jeszcze większego ucisku fiskalnego, bo korporacje zaraz wykorzystałyby brak regulacji. Jest to manipulacja prawami ekonomii, które są płynne i mało ścisłe. Opisywałem to w poniższym felietonie:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!

Przestańmy godzić się na niewolnicze warunki pracy i płacy!

Obecnie trwa przebudzenie się Polaków z programu ofiar kapitalizmu. Nikt o zdrowych zmysłach nie słucha już czy to lemingów popierających Petru, czy gimnazjalistów walących konia do chińskich bajek (manga, anime) popierających Korwina. „Załóż firmę to zobaczysz jak to jest” czy „naucz się programowania” lub „zwiększaj kwalifikacje” – obecnie dla większości są to brednie szaleńców terroryzujących internet, a nie partnerów w dyskusji. Bo partner w takiej dyskusji powinien przynajmniej rok lub dwa uczciwie i ciężko pracować u typowego kapitalisty, by znać temat, a nie chodzić do gimnazjum i żyć z pensji mamy.

Kolejnym przejawem mentalności ofiary w kwestii finansów, jest negowanie i obrzydzanie pieniądza. Jest to przejaw dużo szerszej tendencji negowania i obrzydzania wszystkiego, co materialne. A więc także ciała i wyglądu, seksu, radości, przyjemności. Promuje się zamiast tego fałszywą, oderwaną od życia duchowość, ascezę, odmawianie sobie przyjemności, kult umartwiania się i poświęcania. Czy to dla społeczeństwa, rodziny, kościoła, państwa, rodu, gatunku itp itd.

Tak tworzy się nieżyczliwych frustratów, bo jeśli ktoś nie żyje przede wszystkim dla siebie, to nie będzie w stanie szczerze i z radością służyć i pomagać bliźniemu. Bo będzie wkurzony, sfrustrowany i będzie żyć w poczuciu, że zmarnował swoje życie, które stało się kieratem bez żadnej przyjemności. To jest wielki paradoks hedonizmu (nie mylić z destrukcyjnym egoizmem!) i altruizmu – ale to naprawdę działa. Bez zdrowej dawki hedonizmu, bez spełniania swoich zachcianek, pasji, kaprysów, nie ma altruizmu.

Pieniądze i wszelkie inne uciechy świata materialnego są obrzydzane programowo przez religie monoteistyczne. Miało to konkretny cel w odwiecznym, trwającym do dziś sojuszu tronu z ołtarzem w wyzyskiwaniu owieczek boziowych. Uzasadniano w ten sposób wyzysk ludu przez króla, księcia, władcę i kościół. Tylko „pan” (czyli kat) mógł się bogacić, ucztować, poznawać coraz to nowe piękne panie i bawić. Pospólstwo musiało być trzymane w ciemnocie, konserwatyzmie i biedzie, by wydajnie służyło i się nie buntowało.

Cytat: “Dziwny był chłop ten Ślimak. NA WSZYSTKIM SIĘ ROZUMIAŁ, nawet na żniwiarce: wszystko zrobił, nawet naprawił młocarnię we dworze; wszystko sobie w głowie ułożył, nawet przejście do płodozmianu na swoich gruntach, ale niczego sam nie ośmielił się wykonać, dopóki go kto gwałtem nie napędził. Jego duszy brakło tej cienkiej nitki, co łączy projekt z wykonaniem, ale za to istniał bardzo gruby nerw posłuszeństwa: dziedzic, proboszcz, wójt, żona – wszyscy oni zesłani byli od Boga po to, ażeby Ślimakowi wydawać dyspozycje, których sam sobie wydać nie umiał. Był on rozsądny i nawet przemyślny, ale samodzielności bał się gorzej niż psa wściekłego. Miał nawet przysłowie, że: „chłopska rzecz – robić, a pańska – bawić się i rozkazywać innym”.
~
Bolesław Prus

Kapitalizm nęci swych niewolników błyskotkami

Także nowe formy duchowości, np new age i niektóre interpretacje ezoteryki, negują pieniądze i inne materialne radości. Jest to kontynuacja i błędnej, patriarchalnej duchowości oderwanej od życia, i mentalności ofiary. A zasada jest jedna.. Skoro ludzie nie doświadczają bogactwa, bo ich mentalność i konstrukcja systemu taka jest, to chętnie sięgają po takie doktryny. To częsty psychologiczny „myk” – skoro człowiek czegoś dobrego nie ma, to sobie to obrzydza, neguje to, mówi że mu to niepotrzebne, że jest ponad to. Kiedyś, dawno temu, nie doświadczałem miłości, moje serce było skrajnie zamknięte. Więc wymyśliłem sobie chorą ideologię, że miłość jest zła i jej nie potrzebuję. Potem bardzo tego żałowałem, bo zdeterminowało to negatywnie kilka lat mojego życia.

Świetnie jest to pokazane na początku poniższej dyskusji z TVP Kultura z 2013 roku – „Mieć czy być„. Za czasów PRL na studiach wszyscy mówili sobie, że chcą być, być i jeszcze raz być, ach, i w ogóle ę i ą, aż sram tęczą. Natomiast każdy marzył w skrytości, by mieć. By na półkach były te wszystkie towary, co na Zachodzie. Więc mamy teraz te towary (droższe i gorszej jakości niż na Zachodzie), ale nie mamy na nie pieniędzy. Bo mentalność ofiary pozostała, więc Solidarność, Balcerowicz, Wałęsa, przekupili naiwnych Polaków tak, jak konkwistadorzy przekupywali ludy Afryki – błyskotkami.

Czym jest tak naprawdę pieniądz? Jest narzędziem. Jest neutralny. Nie jest ani dobry ani zły. To człowiek decyduje, jak użyć narzędzie. To nie broń zabija ludzi (choć to nie jest takie proste – nie popieram libertarian), i to nie pieniądz czyni zło. To wszystko robi człowiek. Bo natura ludzka jest naturą złą. Ludzkość jest gatunkiem agresywnym i ignoranckim. To, na ile wznosisz się ponad naturę ludzką i naturę tej planety – na tyle jesteś człowiekiem.

Pieniądz jest i dobry, i neutralny, i zły – w zależności od tego, jaki jest człowiek używający tego narzędzia:

-jest dobrem, gdy rodzina od zawsze żyjąca w biedzie i upodleniu, po wzroście dochodów pierwszy raz pojedzie z dziećmi na wakacje czy pójdzie do kina;
-złem, gdy staje się celem życia, sztuką dla sztuki. Mamy wtedy do czynienia z materializmem, wyścigiem szczurów;
-dobrem, gdy człowiek świadomy i pełen ciekawości świata wykorzystuje większe dochody w celu rozwoju siebie, swoich pasji, stawania się lepszym człowiekiem, pomagania;
-złem, gdy człowiek o naturze ignoranckiej za większy hajs kupuje jedynie alkohol, narkotyki, niezdrowe żarcie, i od tego się degeneruje;
-dobrem, gdy pieniądz jest i można bez przerażającego lęku po prostu sobie żyć;
-złem, gdy pieniądze zawsze brakuje, gdy jest lęk, frustracja, odmawianie sobie wszystkiego – rodzi to zło i agresję;
-dobrem, gdy mądry przywódca usprawnia system ekonomiczny i ludziom żyje się dostatniej;
-złem, gdy elity, politycy, kapitaliści i korporacje drenują zasoby i wyzyskują ludzi.

Lęk przetrwania – pisałem o nim bardzo dużo. Przez gnostyków lęk przetrwania utożsamiany jest z mitologicznym grzechem pierworodnym rodzaju ludzkiego. Lęk czy wystarczy do pierwszego, czy będzie się miało pracę, czy nie wyrzucą z domu – jest potworny i niszczący. Powoduje on chyba większość, o ile nie wszystkie zło na Ziemi. Skoro zasobów jest za mało, to od razu pojawia się pokusa by zdobywać je nieuczciwie, odbierać je innym, krzywdząc innych.

Pisałem o tym w poniższych felietonach – są to jedne z najważniejszych artykułów na mojej stronie, zapraszam:
Zaskakujące przyczyny patologii społecznych. To naprawdę aż tak proste!
Jaka jest praprzyczyna zła na Ziemi? Czy lepszy świat jest możliwy?
Przyczyna opłakanej sytuacji na Ziemi. Jak się uwolnić?
Czemu jest tyle zła i cierpienia na świecie?! [SZOK] Próba syntezy

Bieda degeneruje, zmusza do ignorancji i uległości

Bieda potwornie degeneruje. Ludzie biedni mają większą skłonność do agresji, przemocy, nienawiści, szerzenia podziałów, zawiści i innych typowo ludzkich wad. Z drugiej strony, bogaci też często bywają dupkami o przytępionej empatii. Jednak nie przeczy to tej zasadzie. W Polsce występuje patologiczny niedobór pieniądza. Jest to dodatkowo wzmagane tym, że wszystko u nas jest, a na tak nie wiele nas stać, jak i przez to że ceny mamy takie jak na Zachodzie.

U nas elitą i wzorem do naśladowania są korporacyjne lemingi. Zarabiają równowartość tego, co zarabia Turek w zardzewiałej budzie z kebsami w Berlinie. Mają kilka kredytów, w tym hipoteczny, którego mogą nigdy nie spłacić. Więc jest lęk o przetrwanie, czy starczy do pierwszego, czy nie wyrzucą z mieszkania gdy Frank wzrośnie. I zazdroszczą biedniejszym, że dostali 500+ na dziecko i przez to pracodawcy – święte, roszczeniowe krowy – muszą podnosić pensje. To też jest bieda, to też jest mentalność ofiary, tylko z nieco wyższą pensją, kredytami i pracą po 12 godzin na dobę. I też jest tam lęk przetrwania.

Popatrzmy na piramidę potrzeb Maslowa. Najważniejsza jest potrzeba materialnej stabilizacji. Potem są potrzeby wyższe. Jeśli nie ma zapewnionej materialnej stabilizacji, to siłą rzeczy człowiek, zlękniony i sfrustrowany, nie interesuje się innymi potrzebami. W kieracie dnia codziennego – długiej i słabo opłacanej pracy, dzieci, kredytów itp – nie ma na to czasu i sił. Np na kulturę, sztukę, zdobywanie wiedzy i kompetencji, naukę, hobby i pasje, medytację, duchowość.

Człowiek zredukowany do roli bydlęcia walczącego o przeżycie

Człowiek zostaje zredukowany do roli bydlęcia panicznie zabiegającego o michę. A z rozrywek zostaje mu tylko piwo i mecz, lub telenowela. Wie to każda elita i tak konfiguruje system, by lęk przetrwania i cierpienie z nim związane było jak największe. Nie, nie są to prawa ekonomii, nie jest to niewidzialna ręka wolnego rynku. Jest to cyniczna manipulacja i sabotaż, mający utrzymać masy w ciemnocie i biedzie.

Z drugiej strony, popatrzcie jakie wyniki dał szokujący eksperyment Calhouna. Gdyby nie było tych wszystkich negatywnych bodźców, to ludzkość by się bardzo zdegenerowała. Natura większości ludzi jest taka, że degeneruje ich wszystko. I bieda, i potencjalny dobrobyt. Biorąc pod uwagę nawet regułki psychologiczne – większość nie nadaje się do związku i rodzicielstwa. Z większością ludzi są tylko problemy, bo żyjemy na planecie małp, gdzie rządzi ignorancja, bierność i prawo silniejszego. Opisywałem ten eksperyment w poniższym artykule:
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Zdrowe podejście do pieniądza.. Czyli co?

Potrzeba nam zdrowego i asertywnego podejścia do pieniędzy jak i do uciech świata materialnego. Pieniądz jest dobrem, jeśli nie staje się obsesją wyścigu szczurów i nie służy do krzywdzenia drugiego człowieka. Ciało jest świątynią w której mieszka dusza – trzeba dbać i o wygląd, i o zdrowie. Seks i miłość są piękne, jeśli spotykają się dwie osoby o wysokiej mentalności. A dusza wcieliła się w Twoje ciało także po to, by doświadczać wszelkich uciech, pokus i przyjemności. Nie urodziłeś się po to, by żyć w ascezie, biedzie i fałszywie pojmowanym poświęcaniu się. Nie urodziłeś się też po to, by słuchać kaprysów i żądań chorego i nieszczęśliwego społeczeństwa. Które hołduje przecież najniższym możliwym instynktom i wartościom.

Nie ma już powrotu do wymiany barterowej, która była domeną kultur prymitywnych. Pieniądz to starożytna już reforma ówczesnego systemu. Przyniosła ona dobre jak i złe następstwa. Nie ma też powrotu do jakichś eko-lepianek z patyków i błota. Bo to cywilizacja i technologia umożliwia nam choćby przeżycie. Przecież kiedyś zdecydowana większość dzieci nie dożywała 18 roku życia. A umrzeć można było od byle drobnostki takiej jak wyrostek lub stan zapalny od zęba. To było przecież takie eko, takie organic, takie bio, takie zgodne z matką naturą..

Pieniądz, cywilizacja, technika, nauka, medycyna, robotyzacja nie są problemem samym w sobie ani nie są z zasady złe. Zła i agresywna jest człowiecza natura, która jest prostym odwzorowaniem natury całej planety. Czyli matrixa. Cząstkę matrixa – tego zwierzęcego, bezdusznego systemu – nosimy wszyscy w sobie. Matrix to nie tajne organizacje, nie politycy ani inni „oni„. Matrix to my sami, nasza ignorancja, bierność, agresja, pożądliwość i popędliwość, wiecznie rosnące pragnienia. Póki się z tym nie uporamy, póty zawsze politycy i kapitaliści będą skurwysynami. I zawsze będą jacyś illuminaci czy masoni. Jak nie Ci obecni, to jacyś inni.

Ważne jest to, by demaskować i odsuwać od władzy tych polityków, którzy gloryfikują niskie pensje i obecny status quo. I tych z prawicy (Korwin) i tych z centrum (PO) i tych z lewicy (a raczej pseudo-euro-lewicy – Nowoczesna). Bo pomimo kosmetycznych różnic, służą oni temu samemu systemowi. Zrozummy, że bez pieniędzy trudno o dobro, trudno o wartości. Większość ludzi bieda degeneruje i czyni ich skurwysynami. Ludzie mający jakiś tam kręgosłup i większe oczytanie, przez biedę będą zlęknieni i sfrustrowani tym, że nie mogą się uczyć, rozwijać i spełniać marzeń.

Oby nie było tak, że ostatni Polacy uratują się, emigrując do kraju, gdzie da się normalnie żyć. I będą tam nieraz do końca życia leczyli traumy i rany, jakich zaznali na tej ziemi. Zaś reszta która tu zostanie, pewnego dnia stwierdzi, że ich kraju już nie ma. Dlatego tak ważne jest porzucenie mentalności ofiary, także jeśli chodzi o finanse. Bowiem jaka mentalność narodu, taka elita nim zarządzająca. Jaka mentalność narodu, taka jego sytuacja ekonomiczna, taka jego empatia, ucywilizowanie.

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Dumnie odrzuć mentalność ofiary. Zasługujesz na to co najlepsze!

Rewolucja XXI wieku to rewolucja wewnętrzna – Twoja rewolucja

Największym wyzwaniem obecnych czasów jest pokonanie odwiecznego programu ofiara-kat. Natura naszej planety jest drapieżna. Nastawiona na przetrwanie za wszelką cenę, rządy silniejszego i bezwzględniejszego, rywalizację i przemoc. Odstaw na chwilę teksty o duchowości, i weź do ręki książkę od biologii. Najlepiej taką sprzed kilkunastu lat, z którejś z klas licealnych. Tam znajdziesz dużo więcej odpowiedzi, o ile połączysz teorie ewolucjonizmu i doboru naturalnego, z tym, co wiesz o ukrywanej naturze świata.

Rodząc się płaczemy żeśmy na wielką błaznów przyszli scenę..

Wszystko co ludzie robią i stworzyli, wszystkie problemy, bolączki, niesprawiedliwości, zbrodnie – są odwzorowaniem tych naturalnych praw. Gdzie rządzi silniejszy a słabszy jest gnębiony, zjadany, wygnany, zabijany. To jest Twój Bóg. To jest Twoja duchowość. Widać ją także w tych prawach. I teraz: przez całe tysiąclecia ofiary były podporządkowane swoim katom. Katom z kręgów władzy, armii, religii. Współcześnie także z kręgów polityki, partii, ideologii, nauki, mediów.

Wszelka aktywność ofiar służąca ich przebudzeniu i polepszeniu sytuacji, zawsze była i jest blokowana przez system. Jest napiętnowana na najróżniejsze możliwe sposoby. Przy czym obecnie używa się do tego socjotechniki i napuszczania jednych na drugich. Mimo wszystko, każdy pozytywny postęp dzieje się wtedy, gdy jakaś grupa ofiar przebudza się i mówi: DOŚĆ. Obecnie z czymś takim mamy do czynienia w Polsce.

Toksyczne wzorce obecne w psychice każdego z nas

W naszym kraju nagromadziło się ogrom toksycznych wzorców – demonów przeszłości. Są to: chłopski, pańszczyźniany konserwatyzm, katolicyzm rodem z Ameryki Południowej, jak i PRLowska mentalność homo soviecticus. Pisałem już, że obecna sytuacja w kraju jest projekcją tej toksycznej mentalności. Wszystko w myśl hasła: ofiara podświadomie przyciąga kata. Jak i odwiecznej zasady, że jaka mentalność narodu, taka elita nim zarządzająca.

Nic nie dzieje się bez przyczyny. To nie tajne gremia i złowrogie organizacje uwzięły się na nas. Cały folklor NWO i anty-illuminati to dalsza, podświadoma projekcja programu ofiara-kat. Który z tych ludzi zainteresuje się wiedzą, jaką posiadają te organizacje? Ona jest dostępna. Kilka klików i uczysz się z każdej możliwej dziedziny. Ilu z tych ludzi interesuje się wiedzą o psychologii, emocjach, socjotechnice? Ilu z nich autentycznie chce zmienić siebie, stać się lepszym człowiekiem?

Niewielu. Mamy raczej lament, że różni „oni” nas uciskają i wyzyskują, bo uwzięli się na naszą zajebistość. I Ci sami ludzie po chwili krzykliwego buntu, idą po wątpliwej jakości pokarm do swojego pasterza – np kapłana. Mamy więc projekcję tej mentalności w postaci opłakanej sytuacji w naszym kraju. Wszystkiego jest skrajnie mało:

-mało pieniędzy – który TEŻ jest energią, nie zapominajmy o tym. A ceny mamy te same co na Zachodzie;
-mało wiedzy, mało uświadomienia, mało indywidualizmu – serial w TV i micha wystarczy;
-mało życzliwości, mało zrozumienia, mało tolerancji – zamiast tego mentalność wpierdalania się do wszystkiego i o wszystko. Np że ktoś je mięso lub nie je, że ktoś słucha lub nie słucha danej muzyki, aż po konflikty ideologii, religii i partii.
-mało radości i autentycznego szczęścia, za to dużo nakazującego i zakazującego konserwatyzmu, który jest papierkiem lakmusowym rozwoju narodu czy cywilizacji. Chiny, murzyni, islamiści – są jeszcze mniej rozwinięci i jeszcze bardziej konserwatywni;
-mało siły, potęgi, mocy, asertywności. Za to wbijana do głowy mentalność ofiary, fałszywej pokory jak i potrzeby bycia poddanym czemuś, wierzenia w coś, bycia przez kogoś prowadzonym;

Jest kilka przykrych wad i toksycznych wzorców, jakie u nas w Polsce się nawarstwiły, aż do ekstremum. Wymienię kilka z nich:

1. Wszelkie wady gatunku homo sapiens, w Polsce przez nawarstwienie złej mentalności, są zwielokrotnione. wymienię główne spośród nich. Nie wychylanie się przed szereg, mentalność ofiary, uległość, fałszywa pokora, poddańczość, bierność, chęć bycia prowadzonym przez jakiegoś lidera, pasterza. Czyli przez silniejszego i bezwzględniejszego. Bo to wilki są królami lasu, a nie owce. Także: zawiść, wpieprzanie się w życie innych (bardzo znamienne u nas), ignorancja, hipokryzja, dulszczyzna. No i trzeba wspomnieć o konserwatyzmie, i to takim jeszcze z lat 80’tych XX wieku.

2. Ślepa uległość społecznym trendom i modom. Gdy chcesz żyć po swojemu to jesteś poddawany wyśmiewaniu, ostracyzmowi i innym formom przemocy. Polacy nie znoszą indywidualności. Przy czym jest to doprawione skrajną dawką hipokryzji. Ponieważ te normy społeczne, zakazy i nakazy są tak konserwatywne, tak wewnętrznie sprzeczne i niemożliwe do pogodzenia, że niemożliwością jest ich wypełnienie. Dlatego prawilny chłopak mówi: „bóg, honor, ojczyzna, wartości, zasady” a gdy nikt nie patrzy – ćpa, pije, bije, i „rucha” wszystko co nie ucieka na drzewo. Bo z jednej strony od mężczyzny (a tak naprawdę chłopca, który nigdy mentalnie nie dorósł) wymaga się bycia hunterem, fighterem. Który goli się siekierą, nie je miodu ale żuje pszczoły, nigdy nie płacze i „rucha” jedną kobietę za druga. Oczywiście, kobiecie tego nie wolno. Z drugiej strony, wymaga się od niego sztywnych i konserwatywnych zasad, byciem takim wąsatym Januszem, patriarchą i opiekunem rodu. To jest schizofrenia, w której tkwi nasze społeczeństwo.

3. Polacy lubią radośnie i pięknie umierać za ojczyznę, za ród, za wolność naszą i Waszą. Za to nie umieją radośnie i pięknie żyć i budować wspólnoty. To oczywiście wada całej ludzkiej natury, nieobca społeczeństwom Zachodu. Ludzie mobilizują i jednoczą się dopiero podczas zagrożenia, gdy mają nóż na gardle. A gdy zagrożenie mija, to negatywnych, emocjonujących bodźców jest mniej. A nudy ludzka natura nie lubi najbardziej. Ona pragnie EMOCJI – ekstatycznych, pozytywnych, ale też negatywnych i traumatycznych. Byle tylko coś się działo.. Stąd wtedy ludzie stają się bardziej agresywni wobec siebie, chętniej szukają sobie wrogów i stawiają na podziały. Bo zagrożenia, a więc SILNYCH EMOCJI – już nie ma. Więc wyszukują, tworzą je sobie, na siłę. Tylko że w Polsce jest to bardzo nasilone. Ile uwagi, np w szkole czy w przestrzeni publicznej, poświęca się powstaniom listopadowym, styczniowym, warszawskim? Które były niepotrzebne? A ile poświęca się zwycięskim powstaniom śląskim i wielkopolskiemu? Tym zwycięskim poświęca się niewiele. Są one znane głównie w swoich regionach, gdzie odbywają się skromne uroczystości.

4. Chcemy z jednej strony tworzyć własne technologie, choć wynalazców-wirtuozów gnoimy. Np grafen, elektryczny samochód i wiele innych udupionych i sprzedanych za grosze projektów. Z drugiej strony, chcemy kopiować obce rozwiązania społeczne. A najlepiej wychodzi nam kopiowanie.. wad tych rozwiązań. Kopiujemy wady katolicyzmu, wady socjalizmu, wady kapitalizmu i wady lewackiego liberalizmu. Kłopot polega na jednym.. Otóż technologia, którą chcemy tworzyć własną, jest uniwersalna, globalna. Zaś rozwiązania społeczne są unikalne dla każdego narodu. I każdy naród ma swoje tempo rozwoju. A my jak zwykle robimy dokładnie na odwrót.

5. Nieszczerość. W Polsce nie ma przyzwolenia na porażkę, na trudne chwile. Pomimo wszechobecnej mentalności ofiary, panuje.. kult wilków, drapieżników, niezwyciężonych herosów. Tak, to jest paradoks, to jest kolejny objaw społecznej schizofrenii. Nie może Ci się coś nie udać. Nie możesz odnieść porażki, czegoś nie umieć, załamać się nerwowo. Nawiasem mówiąc – w Polsce leki psychotropowe przyjmuje 1/3 społeczeństwa, kolejna 1/3 się nie leczy, a powinna. Większość, o ile nie wszyscy, ma objawy traumy, nerwicy, depresji, czy cięższej choroby psychicznej. Nie możesz o tym porozmawiać. Od razu taką postawę gnoi się i pastwi nad nią. Nikt nie zdobędzie się na szczerość, ponieważ Polaków cieszy, jak komuś się noga powinie.To m.in. dlatego Ci, którzy mają dzieci i ogrom przykrych obowiązków, tak nie znoszą tych, którzy żyją swoim własnym życiem i mają mniej obowiązków. Popatrzcie na fora internetowe – tylko tam ludzie piszą, co ich boli. Poziom realności i logiki w świecie wirtualnym jest wyższy, niż w świecie realnym.

6. Postrzeganie drugiego człowieka poprzez materializm jak i poprzez jego służalczość społeczeństwu. Niewielu zapyta Cię, jakie masz marzenia, zainteresowania. Co w życiu pragniesz robić, co Cię wzrusza, co wkurza. Czy chcesz nurkować, pojechać w Bieszczady, polecieć w kosmos czy przejechać się koleją transsyberyjską. Usłyszysz raczej pytania odnośnie Twojej sytuacji materialnej jak i poddańczości społeczeństwu. Ile zarabiasz? Jakie masz wykształcenie? Kiedy ślub? Kiedy dzieci? I inne tego typu. Niewielu interesuje głębia Twej istoty. Często poprzez ten schemat rodzice postrzegają swoje dorosłe dzieci. Jeśli dziecko ma pracę na pełny etat, jest posłuszne społeczeństwu, bierze ślub, płodzi dzieci, bierze kredyty – to jest ok. Natomiast jeśli dziecko chce żyć swoim życiem, jeśli nie chce być poddane społeczeństwu, lub doznaje traumy, upadku.. To jest przez wyRODny RÓD wyklinane. Póki rodzic może pochwalić się swoim dzieckiem, póty jest ok. Co z tego, że dziecko jest niewolnikiem na call-center w korpo, zarabia grosze, ma kilka kredytów, i liczy czy starczy mu do pierwszego? Dla rodzica jest to godne pochwały, bo dziecko jest „customer service” w „zagranicznej korporacji” i ma „własne mieszkanie„. Co prawda na kredyt, którego może nigdy nie spłacić.. Tak jak samochód i wakacje. Ale cóż.

Mentalność narodu przejawia się w jego zamożności i empatii

Podsumowując: każda cywilizacja ma swoje poziomy mentalności, a mentalność przejawia się w świecie fizycznym. Czyli przejawia się też poziomem zamożności, świadomości, wiedzy, empatii. Jak i przestępczości, nienawiści, wojen. Przy czym absolutnie nie gloryfikuję mentalności Zachodniej. W USA jest mnóstwo przestępstw, w tym tych bardzo szokujących. A głupawa, manipulowana przez wilków w owczych skórach euro-empatia doprowadziła do inwazji islamu, drastycznego wzrostu przestępczości którą się tuszuje, i terroryzmu. Po prostu tam mentalność ofiary jest mniejsza niż u nas i przejawia się nieco inaczej. Europa Środkowa, w tym Polska, to „milf-age„, szkoła średnia, ogrom toksycznych wzorców zderzonych z mentalnością i kapitalizmem Zachodu.

Niżej od nas stoją Rosjanie, Białorusini czy Ukraińcy. Choć Ukraińcom coraz bliżej naszemu milf-age, co skutkuje przebudzeniem społeczeństwa przeciwko rosyjskiemu barbarzyństwu. Niżej są ludy Chin czy Ameryki Południowej z jej katolicyzmem, kartelami narkotykowymi i przemocą gangów. Najniżej w mentalności są murzyni jak i arabowie i inni islamiści, oprócz Kurdów. To jest najgorsze dno cywilizacyjne – konserwatyzm, hipokryzja, patriarchat, przemoc, wojny i walki.

Dobrym wyznacznikiem mentalności i świadomości narodu jest to, jak traktuje się w nim słabszych. Czyli kobiety, dzieci i wrażliwych mężczyzn. U nas jest dużo lepiej niż w upadłym świecie islamu, i dużo gorzej niż na Zachodzie. Popatrz na nasze obwinianie kobiet odnośnie seksualności, o krytykowanie indywidualizmu (np dieta, ubrania), o tym jaka jest u nas agresywna presja na mężczyzn, by nie byli „ciotami„.

Trwa przebudzenie z mentalności ofiary, także w Polsce

Obecnie także w Polsce ma miejsce ogromne przebudzenie się z mentalności ofiary. Nikt normalny nie słucha już ani zwolenników Petru czy Platformy, ani zwolenników Korwina. Którzy tysiącami okupują fora czy portale z memami, i terroryzują ludzi narzekających na głodowe pensje. Piszą „załóż firmę to zobaczysz jak to jest” czy „naucz się programowania„. A sami są ludźmi, którzy rączek uczciwa pracą sobie nie skalali, bo.. co najwyżej uczą się w gimnazjum czy liceum. I co najwyżej walą konia do chińskich bajek (manga, anime) bo z żywą kobietą nie potrafią rozmawiać. Np przez typowe samcze podejście.

To samo dotyczy drugiej strony tego samego, wolnorynkowego medalu – czyli zwolenników Petru czy PO. Nie kupujemy tego, nie dajemy się nabrać. Wyrastamy z mentalności ofiary kapitalisty i przedsiębiorcy, któremu kiedyś wolno było wszystko – nawet obciąć palce pracownikowi który domagał się należnej mu pensji. Dziś „pan przedsiębiorca” jest co najwyżej wąsatym, zadufanym w sobie Januszem Cebulakiem, który liczy na niewolniczą siłę roboczą. I którego boli 500+ i podwyżka pensji minimalnej, bo on chciałby zatrudniać ludzi, w tym młodych korwinistów, za 600 złotych netto, na czarno.

Zasługujemy od świata na to, co tylko najlepsze. Zasługujemy na dobre traktowanie, na rozwój emocjonalny, duchowy, na bogactwo i dobrobyt, na niezależność. Dotychczas tylko kaci (np politycy, kapłani, przedsiębiorcy) mieli taką mentalność i zazdrośnie jej strzegli. A nam wmawiali wzorce ofiary. Że mamy być pokorni, nie wychylać się przed szereg, siedzieć cicho. Że taka jest ekonomia, że tak działa wolny rynek. A ja mówię inaczej:  nie słuchaj tego co mówi kat, tylko zabij go. Choćby symbolicznie, ale zabij go, np odcinając się od niego, idąc swoją drogą i nie wierząc w ani jedno jego słowo. Nie nadstawiaj drugiego policzka do bicia – ale obij dwa policzki swojemu katowi.

Tego sobie i nam wszystkim życzę w tym trudnym, przełomowym okresie.

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Seks, narkotyki, hazard: najpotężniejsze TABU [+18] Co ukrywają przed Tobą elity?

Największe tabu społeczeństwa..

Długo zastanawiałem się, czy napisać ten artykuł. Ale chęć podzielenia się wiedzą z Wami przeważyła 😉 Otóż chyba każdy człowiek wie, że każde państwo ma problem, mniejszy lub większy, z trzema dziedzinami życia. Z seksem (w tym prostytucją), z narkotykami (w tym alkoholem i tytoniem) i z hazardem.

Z jednej strony mamy szereg ograniczeń, dyktowanych przez konserwatywnych polityków. Z drugiej strony, na tym korzystają mafie, zarabiając miliardy dolarów rocznie. I oczywiście, państwo stara się zwalczać mafie i jej wpływy. Oczywiście w bardzo nieskuteczny sposób. Dlaczego tak się dzieje?

Powiem szczerze i bez cenzury – absolutnie każdy polityk którego znasz okłamuje Cię na ten temat. Aby powiedzieć Wam prawdę, złamię tu kilka rygorystycznie strzeżonych tabu. Kto wie, może te tabu są tymi najsilniejszymi.. Ale uwielbiam mówić i pisać o tym, o czym ludzie boją się nawet pomyśleć. Zapnijcie pasy, bo będzie gorąco.

Otóż ludzka natura, ta pierwotna, jest bardzo prosta. Jest liberalna. Człowiek, każdy bez wyjątku, pragnie zabawy, radości, rozrywki, przyjemności. Tego chce ludzka dusza – zabawy, miłości, seksu, muzyki, tańca, śpiewu, hulanek i swawoli. Jeśli nie wierzycie, to popatrzcie np na film Dirty Dancing czy na teledyski Abby, które oglądali rodzice dzisiejszych 30-latków. To były radości i marzenia tamtego i każdego pokolenia od zarania dziejów. Co z nich zostało? Jeśli masz około 30 lat jak ja – popatrz na swoich rodziców.

Konserwatyzm jest koniecznym programem hamującym ludzką naturę

Ale z drugiej strony, coś musi tę swawolną ludzką naturę hamować. Wyobrażacie sobie gdyby każdy chciał być takim wyzwolonym indywidualistą? Któremu bardziej marzy się życie podług zasad zamiast dzieci i żeniaczki? Czy artystyczna i / lub ezoteryczna bohema zamiast 12-godzinnej pracy w korpo i obiadków u teściowej? Cywilizacja by wtedy upadła, a my wszyscy utracilibyśmy tę niepowtarzalną od tysiącleci szansę rozwoju. I tu się pojawia coś takiego jak KONSERWATYZM. A wraz z nim – społeczna omerta, dulszczyzna, wymagania, oczekiwania, żądania. Konserwatyzm jest programem kontrolnym, taką „nakładką systemową„, moderatorem.

Proszę, zrozumcie to, i nie potępiajcie tego do końca. Ludzkość jako całość nie jest gotowa na liberalizm, na swobody. Popatrzcie na to, co dzieje się w sytych społeczeństwach Zachodu. Dzięki liberalnemu ogłupieniu i chęci zbawiania świata, sprowadzili sobie islamistów. Bo to co jest w UE i w USA nie jest mądrym i twórczym liberalizmem, ale jest przegięciem, głupotą. Dlatego teraz mamy lekką, konserwatywną korektę tych wypaczeń – Trump, Kaczyński, Orban, Le Pen i inni.

Zbyt duża doza liberalizmu degeneruje społeczeństwo. Na to gotowe są tylko jednostki. Poza tym, ktoś te drzewa musi sadzić, ktoś te domy musi budować, ktoś te dzieci musi płodzić. To utrzymuje społeczeństwo w ryzach, dzięki temu cywilizacja trwa i rozwija się, pomimo ogromnych trudności. Wielu z nas chciałoby zbyt szybko wyzwolić ludzkość z tych wielowiekowych kajdan. A tak się nie da.

Te i inne dylematy opisywałem w poniższych ciekawych felietonach:
Niezwykłe przesłanie które pomoże Ci zrozumieć ukrywaną naturę społeczeństwa i świata
Zaskakujące przyczyny patologii społecznych. To naprawdę aż tak proste!
Prawda o świecie i ludzkiej naturze jest prosta, ale też trudna do zaakceptowania
Ślepa wierność społeczeństwu ogranicza Cię i hamuje Twój rozwój
Zaskakujące przyczyny zła na Ziemi. To ważne jeśli chcesz być naprawdę wolny
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Co pozostaje z marzeń młodości zderzających się z systemem? Niewiele..

I dalej: ta zabawowa natura człowieka zderza się z konserwatyzmem, którego zadaniem jest jej stabilizowanie. Trzeba jakoś zachęcić ludzi do ciężkiej pracy, do rozmnażania, do tego by zachowywali się normalnie. Kolejną kwestią jest to, że gdyby nie to, to Ci ludzie by się po prostu zdegenerowali. Więc daje się człowiekowi te kilkanaście lat na wyszumienie się, na snucie marzeń, na radość. Potem jest już wymagane, byś służył społeczeństwu. De facto każdy mu służy – np śpiewając, grając, pisząc, tworząc, zasiewając nowe idee. Od tych, którzy tego nie potrafią, wymaga się po prostu pracy 8 godzin dziennie i założenia rodziny. I to jest dobre i bardzo potrzebne, o ile nie narzuca się tego wszystkim.

Z marzeń młodego człowieka pozostaje najczęściej ciężka i / lub nudnapraca po 10, 12 i więcej godzin. W Polsce za niewielkie pieniądze, na umowie śmieciowej. Ale natura ludzka, ta liberalna i zabawowa, domaga się swojego. Domaga się pozytywnych bodźców, których z każdym szarym rokiem jest coraz mniej i mniej. Więc na scenę wkraczają narkotyki, w tym alkohol, i szereg innych uprzyjemniaczy, i przy okazji uzależniaczy. Część narkotyków jest legalna – w Polsce alkohol, tytoń, kawa. Inne są nielegalne. Prostytucja, hazard też się w to wliczają.

Uzależniacze są potrzebne, ponieważ ludzkość jest nieszczęśliwa. Sokrates mówił, że życie nieświadome nie jest warte przeżycia. I tak jest w istocie – życie większości ludzi to koszmar śniony na jawie. Elita ich wyzyskuje. Biorą rzeczywistość za taką, jaką przedstawili im nauczyciele, rodzice, media – którzy także nic o życiu nie wiedzieli. Wystawieni są na pastwę własnych emocji, których zupełnie nie rozumieją, i które nimi całkowicie rządzą. Szarpią i szamoczą się z życiem, do którego to życia nikt przecież nie dał instrukcji obsługi. A jeśli nawet dał – to w 90% przypadków nie działa lub jest fałszywa.

Ludzie potrzebują narkotyków ponieważ są BARDZO nieszczęśliwi

Skoro ludzkość jest nieszczęśliwa, to trzeźwość sama w sobie jest oczywiście koszmarem. Jeden ze znanych artystów made in Hollywood mawiał, że on i jego kumple wieczorem mogą wesoło pląsać w tańcu z kobietami. Podczas gdy o 11 rano co najwyżej mogą się wzajemnie pozabijać w walce na rewolwery i noże. I tak wygląda stan świadomości większości ludzi. Przyznam bez bicia – sam lubię wypić (wino lub piwo Perła, reszta za bardzo jebie szczynami) i zajarać. No tak zostaliśmy uszkodzeni, że wielu z nas nie potrafi bawić się, tańczyć, flirtować na trzeźwo, więc musi się odurzyć. Tylko najwięksi ekstrawertycy lub… oświeceni to umieją.

Tak więc ludzie łakną i pragną odurzenia, by choć na chwilę zapomnieć o traumatycznej i przykrej codzienności, o szarości i burości dnia. Dla wielu mężczyzn w moim wieku codzienne odurzenie się do nieprzytomności np 10 piwami marki Extra Strong jest jedyną rozrywką i radością dostępną w życiu. Jak bardzo przykre musi być takie życie. I to każdy rząd musi zrozumieć. Narkotyki muszą być legalne, przynajmniej ich część. Alkohol, tytoń, kawa, a w innych krajach marihuana. W wielu krajach legalne jest posiadanie np kilku gramów amfetaminy, heroiny lub koksu. Przykład: Czechy.

No i czy w Czechach to purytańskie społeczeństwo z tego powodu się zawaliło? Czy system uległ kolapsowi? Albo w Holandii, lub w wielu stanach USA? Nie. I teraz pora złamać tabu, które jest ściśle strzeżone i którego boją się praktycznie wszyscy politycy. Nie tylko prawicy, ale także lewicy. Otóż system na Ziemi jest tak zaprojektowany, by… spełniać życzenia i pragnienia (np podświadome…) mieszkających tu ludzi. I na to, by natychmiast wypełniać nisze, czyli miejsca gdzie powstaje jakaś „próżnia„.

Jeśli państwo nie zapewni ludowi narkotyków, to zrobi to mafia

Jeśli państwo nie zapewni ludności odpowiedniej ilości i podaży legalnych narkotyków, to zrobi to kto inny. Dawniej robili to zielarze, którzy uprawiali lub poszukiwali w lasach i na łąkach różne rośliny, których nie było w sprzedaży w karczmie lub szynku. Dziś zapewnia to… mafia. I tu musimy złamać kolejne już tabu. Jeśli państwo nie zapewni obywatelom narkotyków, to zawsze, ale zawsze zrobi to mafia. Od tego nie ma ucieczki nigdy i nigdzie. I żadne zwalczanie mafii, żadne prawo, żadne ustawy, żadne akcje edukacyjne i obywatelskie temu nie zaradzą. Absolutnie żadne – bo taka jest już ludzka natura. Młodzież, a nawet starsi będą mieli z tego potężną bekę, odpalając kolejnego blanta lub podając sobie kokainę dożylnie.

Zresztą instytucja państwa jest największą mafią jaka istnieje. Bo popełnia ona swoje zbrodnie w majestacie prawa. „Masa” z mafii pruszkowskiej zeznał, że oni byli mafią podwórkową, kontrolowaną przez największą mafię. Czyli ludzi WSI – wojskowych służb informacyjnych, dawnego SB. Tak samo to amerykańskie CIA kontroluje pomniejsze mafie, jak i kontroluje przerzut opium z Afganistanu i kokainy z Ameryki Południowej. Zapamiętajcie raz na zawsze jedną z najbardziej ukrywanych prawd tego świata. Gdyby państwa świata naprawdę chciały rozprawić się z mafiami, to zrobiłyby to w czasie krótszym niż trzy miesiące.

Walka z mafią celowo jest prowadzona tak, jakby policja i spec-służby były dziećmi bezradnie brodzącymi we mgle. A przynajmniej tak się to przedstawia „owieczkom” w telewizji. A prawda jest taka, że ta walka jest celowo nieskuteczna. Wielu ludzi sprzeciwiających się estabiliszmentowi podejrzewa, że politycy różnych opcji mają gdzieś na Kajmanach tajne konta, a na nich miliony dolarów. I że za kulisami krążą miliardy dolarów. Nie jest to prawdą – ponieważ za kulisami krążą TRYLIONY brudnych dolarów (nie, nie biliony, ale tryliony).

Gdyby naprawdę chciano się rozprawić z mafią, to…

Gdyby instytucja państwa chciała naprawdę rozprawić się z mafią (którą tak naprawdę sama kontroluje, tak jak cesarz Japonii kontroluje Jakuzę), to zrobiłaby coś bardzo prostego. A mianowicie, zalegalizowałaby narkotyki, prostytucję, hazard, i ustanowiła na nie wyłączny monopol państwowy. To jest kolejne tabu, z gatunku tych ekstremalnych, wręcz prawie niemożliwych do złamania.

Przy czym konieczne byłoby wprowadzenie pewnych blokad, by ludzie nie zaćpali i nie zaruchali się na śmierć. Bo nad tłumem trzeba panować. Proponuję więc:
-wyłączny monopol państwowy, za którego złamanie grozi max 25 lat więzienia;
-specjalne ustawy anty-mafijne, np zaostrzające kary za działalność typową dla mafii;
-dostępność większości narkotyków od 18, zaś alkoholu i marihuany od 16 roku życia – a za złamanie wysokie kary;
-dostępność narkotyków (oprócz marihuany i alkoholu) za okazaniem specjalnej, elektronicznej karty;
-ograniczenie częstości kupna narkotyków innych niż alkohol i marihuana. Np jeden, dwa lub trzy razy w tygodniu. Heroina i kokaina – jeden raz na dwa tygodnie;

Rozwiązanie globalnych problemów jest często tak proste. Tylko przez wyznawanie różnorakich doktryn staje się ono trudne do pojęcia i niemożliwe do wprowadzenia. Celem doktryn (ideologii, religii i innych) jest przecież zaciemnienie rzeczywistości, jest zafałszowanie prawdy. To, co Ci radzę – myśl samodzielnie, nie padaj na kolana przed ideologią lub religią. Myśl jak człowiek wolny, jak potencjalny lider, a nie jak „owca” poddana jakiejś doktrynie.

Autor: Jarek Kefir, z inspiracji 😉

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Zaskakujące przyczyny patologii społecznych. To naprawdę aż tak proste!

spoleczenstwo

Wklejam nagranie video sprzed prawie siedmiu lat o patologiach społecznych. Jest to część filmu Zeitgeist – Moving Forward. Choć nagrywano to lata temu, w innych warunkach geopolitycznych, to przesłanie tego filmu zaczyna procentować jak i docierać do szerszych mas dopiero teraz.

Rozejrzyj się. Społeczeństwo jest chore. Składa się z chorych psychicznie ludzi, śpiących na jawie. Śniących swój własny, matrixowy koszmar. Słabi, chorzy, zlęknieni, zakompleksieni rodzice, przekazują to wszystko dzieciom. A to wszystko nazwano procesem wychowywania, socjalizacji. Tymczasem jest to raczej proces ograniczania potencjału dzieci tak, by równały do szarej, ignoranckiej masy.

To, co mamy obecnie w społeczeństwie – wszystkie problemy ludzkiej natury – są bezpośrednim odwzorowaniem systemu głównego. Różni ludzie nazywają go różnymi nazwami: matrix, hologram oszustwa, iluzja, system, demiurg, jahwe, a także.. matka natura. Wszystkie globalne problemy biorą się z takiego a nie innego zaprogramowania systemu głównego – czyli natury. Ekonomia, polityka, kapitalizm, hierarchizm, religie, ideologie, patriarchat, i szereg innych rządzących ludzkością podsystemów, jest odwzorowaniem praw ziemskiej natury.

Natury, która nastawiona jest na zwierzęcość, na przetrwanie i rozmnażanie za wszelką cenę, choćby po trupach. Na rywalizację zamiast współpracy, na mentalność niedoboru i lęk przetrwania. Z mentalności niedoboru, która jest tym symbolicznym „grzechem pierworodnym„, bierze się lęk przetrwania. Skoro zasoby środowiska (pokarm, woda, legowiska, miejsce do życia, partnerzy) są ograniczone, to znaczy że nie starczy dla wszystkich.

Skoro nie starczy dla wszystkich – więc trzeba robić wszystko, by mieć, bo można w takim świecie przecież zginąć. Więc można wyrządzać innym istotom zło, zabierać im zasoby, by samemu mieć więcej, by samemu przetrwać. Taka jest mentalność ziemskiej natury. Z niej bierze się np patriarchat – w którym wygranych jest 1% mężczyzn. Reszta (prawie 100% kobiet i 99% mężczyzn) to ofiary tego podsystemu. Tak samo kapitalizm, gdzie 1% ludzkości ma 99,9% zasobów.

Tak samo wszystkie inne podsystemy rządzące ludźmi. Mają one identyczne cechy wspólne. Zawsze uczulam Was na to – łączcie, szukajcie cech wspólnych, patrzcie całościowo, i szukajcie tego, co stanowi rdzeń. Czyli ostateczną (pra)przyczynę. Wg mnie ostateczną praprzyczyną obecnej sytuacji na Ziemi, jest takie a nie inne zaprogramowanie matrixa (czyli ziemskiej natury).

Oto wpisy, w których podejmowałem tematykę natury i jej programów. Natura to inaczej materia, ciemność, minus. Jej przeciwnym biegunem (plusem, światłością) jest nauka i duchowość:
„Syndrom życia w Polsce”. Bez silnych antydepresantów się nie obędzie?!
Czy człowiek i ludzkość to nieudany (?) eksperyment natury?
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: prawdziwa natura człowieka i wszechświata
Życie jest za krótkie by martwić się o głupie rzeczy. Idź w pokoju, nie krzywdź innych i czyń swoją wolę

Nie gardźcie społeczeństwem. Ani nie próbujcie z nim walczyć, nawracać na swoją drogę, mówić że ludzie działają niewłaściwie. Nie popadajcie też w rozpacz, że społeczeństwo, rodzice, jacyś inni ludzie, Was skrzywdzili. Po pierwsze, oni mają swój własny, koszmarny sen. Poprzez swój zupełny brak świadomości i decyzyjności, są „w pewnym sensie niewinni„. Rządzi nimi ten pierwotny, zwierzęcy program matrixa (natury) i tyle. Jesteś człowiekiem na tyle, na ile pokonasz ten pierwotny, naturalny program.

Nauka, technologia, duchowość, kultura, sztuka, cywilizacja – są metodami radzenia sobie człowieka z okrutną naturą, metodami jej obchodzenia. To dzięki nauce i technice słabsza istotka ma szansę życia i szczęścia (empatia..), bo matka natura słabsze geny eliminuje i ich nie potrzebuje. Po drugie, kim byłbym np ja, gdyby nie moja trauma i upadek na samo dno? Albo Ty?

Bez tego bodźca, nie byłoby rozwoju. Może byłbym po prostu lemingiem, mającym coraz bardziej szare i coraz bardziej nudne życie, mającym wszystko na kredyt? Prawo życia wyraża się tak, że skoro coś było i działo się tak i tak, to musiało tak być. Patrz na tych wszystkich agresorów raczej jak na skrzywdzone przez życie i śpiące owiece, które zlęknione, zagonione do kąta, kąsają i krzywdzą wszystkich wokół.

Cytuję: „Kiedyś zostaliśmy zawiedzeni, zostawieni, zranieni… Oczekiwaliśmy Nieba, a dostaliśmy życie na niebezpiecznej ziemi, gdzie nic nie jest doskonałe. Postanowiliśmy ubrać kamizelki kuloodporne, wybudować wielkie i grube mury, aby zaznać choć odrobinę bezpieczeństwa i już nigdy więcej nie być zawiedzionym, zostawionym, zranionym… Im bardziej się broniliśmy, tym mniej w nas było siły i schronienia. Staliśmy się twardzi, obojętni, gniewni… więc postanowiliśmy wyjść i polał się potok łez, fale niewypowiedzianych słów, a potem tylko ulga. Okazało się, że ukojenia nie znajdzie się w zimnych grubych murach, ale w ciepłym sercu człowieka, który nie chce się chować!”
Autor: Światło na Drodze

Obecnie to się zmienia. Aktualizowana jest matryca operacyjna planety (jej świadomość zbiorowa – czyli matrix, matka natura). Co jakiś czas ma to miejsce i jest to związane z cyklem precesyjnym. Wielu z nas udało się „zgrać” z nowo wgrywana matrycą. Stad ogromny postęp i lepsze samopoczucie, których od niedawna doświadczamy. Też to odczuwasz, i też to widzisz u bliskich sobie osób, będących „w temacie„? Ja tak. Nawet jeśli Ty nie – to spokojnie, czekaj w pokorze na swoją kolej, bo wszystko ma swój czas. Zmiany te będą przyspieszały i nasilały się, obejmując coraz to nowych ludzi. Ich rezultat końcowy nie jest mi znany, ale wszystko wskazuje na to, że będzie on zachwycający i przełomowy.

Nasze chore społeczeństwo jest rezultatem trzymania ludzi w lęku, ograniczeniach, ignorancji, fałszywych doktrynach, podziałach. Utrzymywane jest od pokoleń w stanie hipnozy, w „stanie niskoobjawowej psychozy„, uczone że nabywanie i posiadanie oznacza sukces. Niestety, ze względu na deficytowość systemu („wygrywa silniejszy i bezwzględniejszy, więc zasobów nie wystarczy dla wszystkich, więc trzeba o nie zawzięcie walczyć„), pragnienia te w większości nie mogą zostać zrealizowane.

To rodzi niespełnienie, ogromne cierpienia i cywilizacyjne problemy. Gdy pozwolimy odczuwać ludziom naturalny dobrobyt.. Gdy zapewnienie minimum przetrwania, o które teraz ludzie z takim mozołem walczą, nie będzie kwestią: być czy mieć.. Wtedy ludzie uwolnią swoje potencjały, zablokowane przez znój i lęk przetrwania, a społeczeństwo odmieni swój los o 180 stopni, odrodzi się na nowo.

Nie narzucaj nikomu swojej woli – mówiąc innym co mają robić, jak żyć. Zamiast tego tylko uświadamiaj – pokazując korzyści lub niekorzyści sytuacji czy problemu, a osoba sama wybierze to co uzna za stosowne, zgodnie ze swoją wolną wolą – szanuj ją!”

Chore społeczeństwo nie toleruje zdrowych jednostek. Osoby, które nie podążają za tłumem, są piętnowane i eliminowane. Potwierdza to historia Sokratesa, którego otruto ponieważ przerastał ówczesne greckie społeczeństwo. W każdych warunkach zachował godną i uczciwą postawę. Społeczeństwo nie toleruje osób ukazujących mu jego wady, mówiących prawdę.Łatwiej usuwać ludzi takich jak Sokrates i maskować własną hipokryzję. Usuwa się ludzi oświeconych, a następnie stawia się pytanie w jaki sposób osiągnąć oświecenie.”
~Osho – Księga Ego. Wolność od iluzji

W poniższych felietonach próbowałem dokonać syntezy obecnej sytuacji na Ziemi i dociec jej praprzyczyny, genezy. Zdaję sobie sprawę że to tylko wierzchołek góry lodowej:
Czemu jest tyle zła i cierpienia na świecie?! [SZOK] Próba syntezy
Przyczyna opłakanej sytuacji na Ziemi. Jak się uwolnić?
Wszyscy jesteśmy ofiarami systemu, i kobiety i mężczyźni. Jak się uwolnić?
Najważniejsze pytanie świata. Masz odwagę je sobie zadać? Odpowiedz uczciwie..
Do kobiet i mężczyzn nowej ery. Wszyscy jesteśmy ofiarami systemu
Religie i ideologie są stabilizatorami systemu, uwolnij się od nich!

Zapraszam do obejrzenia poniższego filmu. Mówi on o nowotworowej naturze ekonomii, kapitalizmu, czy doktryny niewidzialnej ręki wolnego rynku. Nigdy nie ufajcie tym, którzy mówią o wyższości kapitalizmu, o wolnym rynku (Petru, Korwin, Schetyna, Tusk, Balcerowicz i wielu, naprawdę wielu innych – oni służą temu samemu podsystemowi). Oni chcą władzy nad Wami i tego, byście bez protestów zgodzili się na pracę za miskę ryżu.

Ayn Rand i inni mentorzy wolnego rynku nie mówią swoim czytelnikom podstawowych praw wolnego rynku. Czyli tego, że w nim 1% ludzi ma wszystkie zasoby. 10% elity (w Polsce – lemingi itp) ma trochę. Zaś 90% nie ma praktycznie nic i żyje na kredyt. Z drugiej strony, kapitalizm i wolny rynek są podsystemem które odwzorowuje zwierzęcy program matki natury, o którym wspominałem wyżej. Tylko czy my jesteśmy zwierzętami podległymi ślepym programom natury, czy… dążącymi do boskości ludźmi?

Autor: Jarek Kefir, także z inspiracji bliskich osób

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

%d blogerów lubi to: