Reklamy

Kategoria: Polityka i społeczeństwo

Podziemna.TV: o referendum w Warszawie!

Prawdziwe wyniki referendum w Warszawie!

A teraz inne ciekawe FAKTY odnośnie sfałszowanego (?) referendum w Warszawie:

  1. Na stronie PKW a’propos referendum w sprawie odwołania HGW są takie informacje:
    Liczba osób, które wzięły udział w wyborach – 649.049
    Liczba kart ważnych wymagana, aby referendum było ważne – 389.430
  2. Cyt. „Pracuję w jednym z urzędów dzielnicy w Warszawie. Jestem referentką w dziale obsługi mieszkańców. Piszę i proszę o interwencję, bo czuję, że to referendum może być sfałszowane.
    W środę przed końcem pracy usłyszałam od mojej przełożonej, że środa była ostatnim dniem, kiedy warszawiacy mogli dopisywać się do listy uprawnionych do głosowania. Podobno dopisało się więcej osób niż przewidywano. Instrukcja „z góry”, która przyszła do urzędu, a którą nam pracownikom przekazała kierowniczka – nie iść w niedzielę na referendum, nie głosować, zostać w domu i O ZGROZO! zachęcać do tego rodzinę i znajomych!”

  3. O godzinie 09:25 rano (niedziela) padły serwery PKW

Więcej o referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz:

http://jarek-kefir.org/2013/10/14/cuda-nad-urna-rano-padly-serwery-panstwowej-komisji-wyborczej-protokoly-byly-wprowadzane-recznie/

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Wyłącz TV, odstaw gazety, włącz myślenie!
Wesprzyj niezależne inicjatywy Jarka Kefira!
Przekazuj ten wpis dalej, kopiuj, umieszczaj na profilach społecznościowych.
Możesz też wspomóc finansowo moje świadome inicjatywy i projekty – tutaj link jak to zrobić:
http://jarek-kefir.org/wsparcie/
Tylko działając samemu i wspierając niezależne media mamy cień szansy na zmianę!

Reklamy
Reklamy

ADHD to fikcyjna choroba, stworzono ją dla pieniędzy!

ADHD to fikcyjna choroba, stworzono ją dla pieniędzy!

Attention Deficit Hyperactivity Disorder, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji, w skrócie ADHA, jako jednostka chorobowa, nie istnieje i nigdy nie istniał. Przyznał się do tego – kilka miesięcy przed śmiercią – Leon Eisenberg, który jako pierwszy opisał i sklasyfikował ten zespół. W swoi ostatnim wywiadzie dla Der Spiegel (2 luty 2012), Eisenberg […]

Attention Deficit Hyperactivity Disorder, czyli zespół nadpobudliwości psychoruchowej z zaburzeniami koncentracji, w skrócie ADHA, jako jednostka chorobowa, nie istnieje i nigdy nie istniał. Przyznał się do tego – kilka miesięcy przed śmiercią – Leon Eisenberg, który jako pierwszy opisał i sklasyfikował ten zespół. W swoi ostatnim wywiadzie dla Der Spiegel (2 luty 2012), Eisenberg powiedział. że „ADHA to fikcyjna choroba”.

Nadpobudliwe dziecko, które w nadmiarze energii „skacze po ścianach” doprowadzając tym samym swoich opiekunów do kresu wytrzymałości, szybko otrzymuje etykietkę „ADHD”. Za przyczynę ADHD podaje się uwarunkowania genetyczne. To proste – jeśli trudno ustalić wyraźną przyczynę, najłatwiej zrzucić na geny. Osoby z ADHD według powszechnej wersji mają specyficzne wzorce pracy mózgu. Jednak czy aby na pewno?

Po co „tworzyć” chorobę?

Na chorobie można całkiem nieźle zarobić. Najpopularniejszym sposobem „leczenia” ADHD jest farmakoterapia. Jednym z najczęściej stosowanych specyfików jest Ritalin. Tylko w samych Niemczech sprzedaż leków na ADHD wzrosła z 34 kg w 1993 roku, do 1760 kg w 2011 roku. To 51 krotny wzrost sprzedaży! W Stanach Zjednoczonych co dziesiąty  chłopiec wśród dziesięciolatków codziennie zażywa leki na ADHD. I jest to tendencja rosnąca.

Szwajcarska Narodowa Komisja Doradcza do spraw Bioetyki (NEK) skrytykowała użycie Ritalinu. W opinii NEK z 22 listopada 2011 roku czytamy, że środki farmakologiczne zmieniają zachowanie bez żadnego wkładu ze strony dziecka. Doprowadziło to do ingerencji  w wolność i prawa człowieka, ponieważ środki farmakologiczne wywołują zmiany w zachowaniu, ale nie uczą dzieci jak samodzielnie osiągnąć te zmiany. W ten sposób dzieci są pozbawiane umiejętności uczenia się na doświadczeniu, ich wolność jest ograniczona, a rozwój zablokowany. Zadaniem psychologów, nauczycieli i lekarzy jest bycie mądrym przewodnikiem dla dziecka w jego naturalnym rozwoju.

Leon Eisenberg

Amerykański psychiatra „stworzył” ADHD w 1968 roku. Jego naukowe badania nad ADHD miały niewątpliwie jeden sukces – przyczyniły się do wzrostu sprzedaży leków. Eisenberg zajmował znaczące stanowiska: w latach 2006-2009 zasiadał w Komisji do klasyfikacji chorób DSM V i ICD X Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, otrzymał nagrodę Ruane Prize za badania psychiatryczne dzieci i nastolatków. A przede wszystkim – był liderem w dziecięcej psychiatrii przez ponad 40 lat.

Może to brzmieć nieprawdopodobnie, ale „stworzyć” chorobę nie jest trudno – wystarczy sięgnąć do źródła, czyli do zespołu decydującego o klasyfikacji chorób (DSM – klasyfikacja zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego lub ICD –Międzynarodowa Klasyfikacja Chorób i Problemów Zdrowotnych). Na takiej klasyfikacji opiera się później reszta świata. Amerykańska psycholog Lisa Cosgrove odkryła finansowe powiązania między przemysłem farmaceutycznym a zespołem członkowskim, który miał decydować o klasyfikacji chorób DSM-IV. Według Lisy i jej współpracowników, 56% zasiadających w zespole członkowskim DSM miała owe powiązania, jeszcze gorzej wyglądała sytuacja w przypadku zespołu do „Zaburzeń Nastroju” i „Schizofrenii i Innych Zaburzeń Psychicznych” – tu 100% członków czerpało korzyści finansowe ze współpracy z przemysłem farmaceutycznym. Powiązania są szczególnie wyraźne, gdy pierwszą „linią leczenia” są leki. W kolejnej edycji (DSM-V) sytuacja jest podobna.

Na podstawie „Odkrywca ADHA wyznaje, że to fikcyjna choroba” (samozdrawianie.pl).

Źródło oryginału: Inventor of ADHD: ADHD is a fictitious disease

Źródło polskie: http://3obieg.pl/wymyslil-adhd-dla-pieniedzy

Więcej informacji: http://jarek-kefir.org/2013/06/16/odkrywca-adhd-przyznaje-ze-to-fikcyjna-choroba-w-rezultacie-tego-odkrycia-miliony-dzieci-zazywaja-niebezpieczne-psychotropy/

Działacze PO zastraszają całe miejscowości. Każą zapisywać się do partii. „Ludzie są bezsilni”

Pompowanie kół w podlaskiej PO i nie tylko..

Cyt. ”
Groźby, szantaże, przekupywanie działkami należącymi do Agencji Nieruchomości Rolnych – tak według posłanki PO Bożeny Sławiak wyglądają wybory regionalne w Platformie. Wszystko opisała w liście do Tuska

Jeszcze dziś zarząd Platformy ma zająć się sprawą rzekomego „pompowania kół”. Kulisy tego procederu na Podlasiu opisał „Newsweek”. Tygodnik ustalił, że w tamtejszych strukturach na delegata na zjazd wyznaczono umierającego człowieka, a do partii przyjęto pół szkoły: kilkunastu nauczycieli, woźnego, konserwatora, kucharkę. Część z rodzinami.

Według ustaleń „Newsweeka”, jednym z tematów wtorkowego zarządu ma być też sytuacja w lubuskiej Platformie. O nieprawidłowościach w tamtejszych strukturach Donald Tusk jest od kilku dni informowany przez posłankę PO Bożenę Sławiak. W piśmie wysłanym przez nią do premiera można przeczytać bulwersujące zarzuty: „Nie mogę firmować swoim autorytetem działań Pani Przewodniczącej (chodzi o szefową lubuskiej Platformy Bożennę Bukiewicz – red.), które mogę określić jako korupcyjne. Jest to korupcja w pełnym tego słowa znaczeniu, także polityczna. Poniżej przytaczam przykłady” – napisała posłanka.

Wśród konkretnych przykładów Bożena Sławiak wymienia m.in. sytuację jednej z członkiń koła PO, która nabyła nieruchomość od Agencji Nieruchomości Rolnych. „Agencją kieruje Tomasz Możejko – członek zarządu regionu naszej partii, przewodniczący sejmiku lubuskiego. Romualda Jurkiewicz-Eule oświadczyła do kilku osób, że musi wykonywać polecenie Pana Możejki i głosować jak on każe ze względu na nabycie nieruchomości, planowane następne zakupy ziemi i być może płatności w systemie ratalnym” – napisała Sławiak.

W swoim liście posłanka PO zaznacza z oburzeniem: „Godność mojej partii i moja własna są poniżane. Wielu wartościowych ludzi mówi już otwarcie o tym, że ta sytuacja skłania ich do wystąpienia z Platformy. Są bezsilni”

Źródło: http://www.fakt.pl/grozby-szantaze-i-przekupstwo-przy-wyborach-regionalnych-po,artykuly,423764,1.html

Zombie są wśród nas, spotykasz ich codziennie! Globalna cywilizacja zombie [VIDEO]

Amerykanizacja: globalna cywilizacja zombie

Przez dekady Ameryka była ucieleśnieniem wszystkiego co najlepsze. Każdy w Polsce marzył aby tam wyjechać, zażyć wolności, bogactwa i “normalnego życia”. Wiele z tych marzeń jest nadal obecnych w społeczeństwie choć dla realisty coraz trudniej jest się odwoływać do tego co jest wielkie w Ameryce, patrząc na jej upadek, finansowy, etyczny, czy kulturalny.

Długie dziesięciolecia (od końca 2 wojny światowej) sowietyzacji Ameryki przez wielkie fundacje i osoby powiązane ze Szkołą Frankfurcką doprowadziły do niewyobrażalnego upadku społeczeństwa Amerykańskiego, które dziś w zdecydowanej większości nie wie na jakiej żyje planecie oddając się niepohamowanej konsumpcji i rozrywce.

Dzisiejszy więc obraz typowego Amerykanina jest naprawdę przerażający i przytłaczający, tym bardziej jeśli zdamy sobie sprawę, że decyzje tego narodu decydują o większości spraw na świecie. Proces skrajnego ogłupiania/amerykanizacji społeczeństwa jest również o tyle istotny, iż na całej linii rozpoczął się w Polsce.

Poniżej prezentujemy autentyczne, tragikomiczne materiały wideo z ukrytej kamery gdzie działacz i pisarz Mark Dice przeprowadza sondy uliczne, lub namawia ludzi by podpisywali najbardziej absurdalne petycje. Proszę przyjrzeć się uważnie, niedługo w Polsce będziemy mięli takie samo społeczeństwo.

W tym filmie ludzie podpisują petycję by dodawać substancje wywołujące raka do wody miejskiej:

Petycja o obowiązkową eutanazję wszystkich starych i chorych ludzi:

Petycja o aborcję dzieci do lat pięciu. Tu rodzic może się pozbyć dziecka do 5 roku życia:

Petycja o zwiększenie inflacji o 100%:

Petycja o zorganizowanie Holokaust Party. „To takie święto radości na pamiątkę holokaustu” tłumaczy ludziom Dice:

Petycja o ochronę prezydenta Obamy przed jakimikolwiek oskarżeniami i sprawami sądowymi do końca życia:

Ludzie podpisują petycję pt. „jestem kretynem”:

A teraz coś z zupełnie innej beczki. Aborcja w napoju gazowanym:

Jakie książki czytają Amerykanie:

Transformers wraz z Bin-Ladenem zaatakowali USA:

Link do kanału YouTube Pana Dice: LINK

Cuda nad urną: rano padły serwery Państwowej Komisji Wyborczej, protokoły były wprowadzane ręcznie..

News z godziny 09:52 rano: padły serwery PKW

Cyt. ”
Z nieoficjalnych informacji wynika, że zawiesiły się serwery PKW i wszystkie protokoły muszą być wprowadzane ręcznie. W rozmowie z portalem niezalezna.pl PKW nie chce komentować tych informacji lecz potwierdza, że nie wiadomo kiedy dokładnie poznamy oficjalne wyniki referendum.

Pierwsze informacje o problemach z serwerami PKW podali na Twitterze dziennikarze RMF FM:

  • Serwery PKW padły i przez to wciąż musimy czekać na oficjalne wyniki referendum. Zamiast on-line, krążą płyty CD z wynikami 🙂 – napisał na Twitterze Mariusz Piekarski
  • W PKW zawiesiły się serwery. Protokoły wprowadzają ręcznie – podała z kolei Agnieszka Burzyńska.

Pracownik miejskiej komisji PKW, Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Warszawie w rozmowie z portalem niezalezna.pl pytany o to, kiedy poznamy oficjalne wyniki referendum przyznał, że trudno powiedzieć czy będą one znane przed południem, czy dopiero po południu.

  • Nie jestem w stanie tego przewidzieć. Czekamy na protokoły kompletne – oświadczył pracownik Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Warszawie.

Poproszony o komentarz do podanej przez RMF FM nieoficjalnej informacji o problemach z serwerami PKW odmawia komentarza.

  • Ja nie komentuję informacji, które gdzieś tam chodzą. My jako miejska komisja oczekujemy na protokoły i to jest tylko i wyłącznie kwestia jakiś tam uchybień formalnych – oświadczył w rozmowie z portalem niezalezna.pl pracownik PKW.

Okazuje się, że przez ok. 4 godziny były problemy z liczeniem głosów, a miejska komisja nie mogła połączyć się z serwerami Państwowej komisji Wyborczej. Poza tym, dane przekazywane w cyfrowych wersjach protokołów nie zawsze zgadzały się z tymi, na protokołach papierowych.

  • Przyczyną awarii były protokoły, które wymagały poprawy. Było ich w sumie ponad 30. serwery PKW nie poradziły sobie. To efekt skali. Każdy protokół, który trafia do miejskiej komisji ma swój odpowiednik cyfrowy. Gdy dokumenty papierowe zawierały błędy były odsyłane a przy ponownym wprowadzaniu danych system PKW pokazywał błąd i nie można było wygenerować poprawionych protokołów w systemie. Dlatego z części obwodów zaczęły spływać dane na płytach CD i na miejscu były weryfikowane, ale i w tym systemie awaryjnym były pomyłki. Dane na papierze i te na nośniku nie zawsze się zgadzały – wynika z ustaleń RMF FM

Źródło: http://niezalezna.pl/

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Czy Ratusz zastraszał swoich pracowników, zabraniając im udziału w referendum?

List jednej z warszawskich urzędniczek:

” Witam,
Pracuję w jednym z urzędów dzielnicy w Warszawie. Jestem referentką w dziale obsługi mieszkańców. Piszę i proszę o interwencję, bo czuję, że to referendum może być sfałszowane.

W środę przed końcem pracy usłyszałam od mojej przełożonej, że środa była ostatnim dniem, kiedy warszawiacy mogli dopisywać się do listy uprawnionych do głosowania. Podobno dopisało się więcej osób niż przewidywano. Instrukcja „z góry”, która przyszła do urzędu, a którą nam pracownikom przekazała kierowniczka – nie iść w niedzielę na referendum, nie głosować, zostać w domu i O ZGROZO! zachęcać do tego rodzinę i znajomych!

Byłam oburzona! Oczywiście, to nie było polecenie, ale kierowniczka zasugerowała cicho, że „góra może to sprawdzać, a potem konsekwencje wyciągać” – TAK TO NAZWAŁA, to cytat! Wiem, że nie tylko nasz dział usłyszał tę „instrukcję z góry”. A skoro tak – ten kuriozalny zakaz dotarł również do innych urzędów! To skandal!

Jestem oburzona! To uderza w moją wolność! Czuję się zastraszona. Planowałam iść na referendum, a teraz czuję presję, że jeśli pójdę i postawię swój podpis to Pani Prezydent pozbawi mnie pracy.. Bardzo proszę o interwencję, proszę o przekazanie dalej, nagłośnienie, nie wiem, co jeszcze można zrobić.

Do wielu członków debaty wtorkowej konferencji nie znalazłam kontaktu, piszę więc do Państwa Posłów. Nie podam Państwu swojego prawdziwego imienia i nazwiska, bo nie chcę stracić pracy zawczasu..
Pozdrawiam serdecznie,

Urzędniczka z Ratusza”

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Info z dnia referendum:

Na stronie PKW a’propos referendum w sprawie odwołania HGW są takie informacje:

Liczba osób, które wzięły udział w wyborach – 649.049

Liczba kart ważnych wymagana, aby referendum było ważne – 389.430

Szykują chyba jakiś przewał z tą frekwencją i wynikami!

Info dla samodzielnie myślących:

referendum warszawa sfałszowane

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Chcesz by takich artykułów było na blogu Kefir 2010 więcej?

Wspomóż świadome projekty i inicjatywy Jarka Kefira! :)
Link opisujący, jak to zrobić:
http://jarek-kefir.org/wsparcie/

______________________________________________________________________________________________________________________________________________

Od autora bloga: (Jarek Kefir): nie jestem wyborcą PiS. A gdy ktoś mnie pyta, czy jestem zwolennikiem prawicy (lub lewicy) odpowiadam: jestem za, ale jestem też przeciw 🙂 Bo to prawda.

Rząd Tuska będzie zamykać przeciwników w szpitalach psychiatrycznych

Rząd Donalda Tuska przedłożył Sejmowi nową ustawę, regulującą przymusowe umieszczanie ludzi w szpitalach psychiatrycznych. Zdaniem ekspertów zarówno z prawej jak i lewej strony, jej zapisy są typowe dla krajów totalitarnych.

Posłowie koalicji rządzącej podczas prac w komisji zdecydowali, że każdy kto trafi na kilka miesięcy do więzienia za szarpaninę z policjantem podczas demonstracji albo jazdy po pijanemu na rowerze, jeśli wykryje się u niego „zaburzenia osobowości”, może trafić bezterminowo do zamkniętego ośrodka psychiatrycznego.

Szczególny niepokój budzi termin „zaburzenia osobowości”, które według psychiatrów posiada przynajmniej kilkadziesiąt procent ludzi.

Eksperci w opinii opisują ustawę jako „zagrożenie dla demokratycznego państwa prawnego”.

Za: niezalezna.pl

Warszawski ratusz zastrasza pracowników?! „Mamy zakaz uczestnictwa w referendum pod groźbą utraty pracy”

List jednej z warszawskich urzędniczek:

” Witam,
Pracuję w jednym z urzędów dzielnicy w Warszawie. Jestem referentką w dziale obsługi mieszkańców. Piszę i proszę o interwencję, bo czuję, że to referendum może być sfałszowane.

W środę przed końcem pracy usłyszałam od mojej przełożonej, że środa była ostatnim dniem, kiedy warszawiacy mogli dopisywać się do listy uprawnionych do głosowania. Podobno dopisało się więcej osób niż przewidywano. Instrukcja „z góry”, która przyszła do urzędu, a którą nam pracownikom przekazała kierowniczka – nie iść w niedzielę na referendum, nie głosować, zostać w domu i O ZGROZO! zachęcać do tego rodzinę i znajomych!

Byłam oburzona! Oczywiście, to nie było polecenie, ale kierowniczka zasugerowała cicho, że „góra może to sprawdzać, a potem konsekwencje wyciągać” – TAK TO NAZWAŁA, to cytat! Wiem, że nie tylko nasz dział usłyszał tę „instrukcję z góry”. A skoro tak – ten kuriozalny zakaz dotarł również do innych urzędów! To skandal!

Jestem oburzona! To uderza w moją wolność! Czuję się zastraszona. Planowałam iść na referendum, a teraz czuję presję, że jeśli pójdę i postawię swój podpis to Pani Prezydent pozbawi mnie pracy.. Bardzo proszę o interwencję, proszę o przekazanie dalej, nagłośnienie, nie wiem, co jeszcze można zrobić.

Do wielu członków debaty wtorkowej konferencji nie znalazłam kontaktu, piszę więc do Państwa Posłów. Nie podam Państwu swojego prawdziwego imienia i nazwiska, bo nie chcę stracić pracy zawczasu..
Pozdrawiam serdecznie,

Urzędniczka z Ratusza”

Mieliśmy mieć Irlandię, a mamy Białoruś 😉