Reklamy

Kategoria: Polityka i społeczeństwo

FILM Z NIEZWYKŁĄ PRZEPOWIEDNIĄ KTÓRA ZACZYNA SIĘ SPRAWDZAĆ! [VIDEO]

Snowpiercer (Arka Przyszłości) to film z ukrytym, gnostyckim przesłaniem

Wiele książek, filmów, świętych ksiąg, bajek, baśni, a nawet teledysków i gier komputerowych, zawiera niezwykle cenne, choć zakamuflowane przesłanie. Można by się spierać o to, że tak naprawdę we wszystkim możnaby dostrzec jakąś ukrytą treść, nawet jeśli tam jej nie ma. Jednak każde takie dzieło zawiera ten sam „kod kulturowy”, który jest kompatybilny z ludzką podświadomością. Carl Gustav Jung opisał ten tajemny kod pod postacią teorii o archetypach.

Chciałbym zaprosić Cię na obejrzenie zapomnianego i niedocenionego, choć wspaniałego filmu z 2013 roku o tytule „Snowpiercer” (po polsku: „Arka Przyszłości”). To niezwykła gnostycka opowieść o tym, co się dzieje na świecie, i o niemal ponadludzkim trudzie trzech śmiałków chcących dowiedzieć się co i jak. Trudno o drugi taki film, który tak dobitnie opowiadałby o tym wszystkim. No, nie wspominam tutaj o klasykach znanych wszystkim, takich jak saga Matrix, saga Cube czy film Truman Show.

Bardzo krótki opis filmu [MINIMALNE SPOILERY]:

-Rok 2031. Po przegranej walce ze zmianami klimatycznymi na Ziemi zapadła wieczna zima. Cała kula ziemska została skuta lodem. Ostatni bastion ludzkości schronił się w gigantycznym, wielokilometrowym, apokaliptycznym pociągu „Snowpiercer”, który podróżuje non stop po całej Ziemi. Tory okalają cały glob ziemski i zostały wybudowane kosztami bilionów dolarów przez ekscentrycznego bogacza jeszcze przed klimatycznym armageddonem. Ostatnie wagony zajmowane są przez biedotę. W bliższych lokomotywie wagonach żyje klasa średnia a potem bogacze, którzy pławią się w luksusach kosztem ciężkiej i mało płatnej pracy biedoty.

Grupa śmiałków z tyłu pociągu podejmuje niemal ponadludzki wysiłek by dotrzeć do lokomotywy. To, co odkrył główny bohater filmu, zaskoczy większość z Was, jeśli zdecydujecie się obejrzeć ten film. A naprawdę warto, bo film opowiada nie tylko o tym, jak działa nasz świat. Głebsze przesłanie filmu dotyka trwających globalnych przemian jak i czegoś jeszcze. Czego? Nie powiem. Podpowiem tylko, że maszynista pociągu nazywany jest przez pasażerów „Wielkim Maszynistą”. Jeśli jesteś już gotów, to zrozumiesz tę część filmu. Jeśli nie, to wróć do niego za kilka lat.

[KONIEC SPOJLERÓW] Czytaj dalej „FILM Z NIEZWYKŁĄ PRZEPOWIEDNIĄ KTÓRA ZACZYNA SIĘ SPRAWDZAĆ! [VIDEO]”

Reklamy

TAJEMNICE POLITYKI: DEMOKRACJA TO ILUZJA TWOJEJ WOLNOŚCI

Czy naprawdę wierzysz w demokrację? Polityka, rządy, korporacje i wielki kapitał.

Demokracja ma być najwyższą i najlepszą formą rządów. Z demokracją kojarzą nam się praktycznie same pozytywne słowa. Ludzkość, po doświadczeniu szaleństwa totalitaryzmów w XX wieku, trochę odetchnęła z ulgą, słysząc zapewnienia o demokracji, wolności słowa, o tym, że mamy na coś realny wpływ.

Jednak z tym wszystkim nie jest aż tak kolorowo. W tym artykule chciałbym byś przekonał się, czy tak naprawdę mamy tę demokrację, czy raczej coś z tym wszystkim nie tak.. Ostrzegam, ta wiedza może nie być zbyt łatwa do przyjęcia..

Zastrzegam jednak, że nie jestem ani putino-filem, ani amerykano-filem. 

Na początek: czym tak naprawdę demokracja jest, a czym nie jest?

Tylko tzw. „demokracja bezpośrednia” z głosowaniami w internecie jest prawdziwą demokracją. Każda inna forma rządów to albo oligarchia, albo autorytaryzm, albo totalitaryzm. Ciekawe jest to, że dziś oligarchia, czyli rządy banków, korporacji, gremiów eksperckich, elit (np Komisja Europejska), dla niepoznanki nazywana jest „liberalną demokracją”. Z kolei we wspomnianej wcześniej jedynej prawdziwej demokracji, czyli w demokracji bezpośredniej, nie ma polityków, czyli przedstawicieli. Jak by to wyglądało w praktyce? Np tak: obywatele zbierają 100.000 podpisów pod dowolną ustawą (także pod ustawą bzdurną, złą, a nawet jawnie zbrodniczą) i wieczorem, po pracy, siadają do komputerów i głosują.

Łatwo się domyśleć, że w mniej niż rok system by się rozleciał. Zaraz pojawiłyby się inicjatywy, by zamiast przeznaczać pieniądze budżetowe na armię, policję, na służbę zdrowia, budowę dróg czy choćby remonty kanalizacji, to lepiej rozdać po 100 milionów złotych każdemu. Niech Janusze i Grażyny mają życie. W ciągu miesiąca mamy wtedy całkowity rozpad struktury państwa i stoczenie się w realia Somalii czy Afganistanu, no i hiperinflację wynoszącą kilka milionów procent w skali roku. Czytaj dalej „TAJEMNICE POLITYKI: DEMOKRACJA TO ILUZJA TWOJEJ WOLNOŚCI”

PRAWICA PRZEJMUJE WŁADZĘ: CZY BOISZ SIĘ TEGO?!

Czy boisz się nadchodzących rządów prawicy?

Trwa triumfalny pochód prawicy przez świat. Nadchodzące rządy prawicy, w tym tej skrajnej, mogą budzić obawy i grozę wśród moich Czytelników o lewicowych poglądach. Są oni w tragicznym rozdarciu, bo świat który znali od dziesięcioleci i który kochali, właśnie wali się w gruzy. I nic tego procesu nie zatrzyma. Jest to dla nich niemal jak koniec świata.

W tym felietonie chciałbym Was po prostu uspokoić i przedstawić tę kontrowersyjną sprawę nieco inaczej.

Wiele razy opisywałem jedną z zasad podług której działa świat i „ekosystemy” tworzone przez ludzi. Ta zasada to „wahadło dziejów”. Polega ona na tym, że co kilkadziesiąt lat zmienia się „polaryzacja” podług której działają ludzkie „ekosystemy”, czyli społeczeństwa i ich poszczególne elementy składowe. Raz polaryzacja jest konserwatywna, raz liberalna. Trwa to od zarania dziejów i oczywiście w każdej epoce historycznej przejawia się inaczej. Już w starożytnym Rzymie jedni cesarze promowali rozpustę, organizowali igrzyska po 200 dni w roku. Zaś potem następowała synchronizacja (korekta) systemu. I następny cesarz spał wręcz na słomianej pryczy, a w Imperium promowane były modły do Bogów, budowa świątyń i wartości rodzinne.

Współczesne przykłady to dekadencja i artystyczna bohema pod koniec XIX (19) wieku, jak i rozwiązłość tuż po I Wojnie Światowej, gdzie w Niemczech były burdele nawet dla pedofili. Zakończyło się to kryzysem gospodarczym i dojściem Hitlera do władzy. Obecnie pokolenie liberalno-seksualnej rewolucji roku 1968 oddaje ster władzy, oczywiście nie bez tarć i nie bez problemów. Jednak transformacja, która odbywa się obecnie, jest nieco inna. Pojawiają się zupełnie nowe idee i doktryny, w tym takie, które promują poglądy mieszane jak i myślenie samodzielne. Symetryzm – o zgrozo! Oni nie wiedzą jak to ugryźć. W pismach, które należą do liberalnego estabiliszmentu (Polityka, Krytyka Polityczna), zabobonnie się tego boją. „Nie będę tutaj absolutnie promować symetryzmu, ale….” – taki cytat czytałem tam kilka razy. Czytaj dalej „PRAWICA PRZEJMUJE WŁADZĘ: CZY BOISZ SIĘ TEGO?!”

TAJEMNICE PSYCHOLOGII: MEDIA NA POTĘGĘ OGŁUPIAJĄ POLAKÓW!

Czy zezwolić na demoralizację i ogłupianie w mediach?

Pamiętam jeszcze jako dzieciak w latach 90-tych, że były toczone dyskusje o granicach wolności w mediach. Oczywiście wszelcy liberalni eksperci argumentowali wtedy, że absolutnie nie można ingerować w przekaz medialny. Od razu straszyli PRLowską służbą bezpieczeństwa, totalitaryzmem, Orwellem.

Właśnie, co z tą cenzurą? Albo całkowita wolna amerykanka i totalne odmóżdżanie ludzi które ma miejsce teraz? Albo totalitaryzm rodem z Orwella i stosy trupów? Naprawdę nie ma pomiędzy tym dobrego, pozytywnego „środka”? W wymiarze pojedynczej jednostki ten dylemat też ma miejsce. Naprawę trzeba być albo jakimś konserwatywnym bigotem, albo totalnym liberałem, który toleruje już wszystko?

Kolejna ciekawa kwestia to pewien dylemat etyczny dotyczący natury społeczeństwa. Są dwie opcje:

1. Czy to większość społeczeństwa jest tak zdemoralizowana, głupia, zła („Ludzka natura jest zła” ~Pokolenie Ikea), że zawsze wybierze coś debilnego, ogłupiającego lub wręcz złego? Że jak zakażemy footbolu, to kibole zamiast spotykać się na ustawkach, zaczną demolować miasta i kierować agresję wobec przypadkowych ludzi? Lub że jak zakażemy demoralizujących programów, to ta zła większość społeczeństwa, by zapełnić pustkę, zacznie wymyślać coraz głupsze zabawy, w tym kręcenie własnych, chorych filmów i wrzucanie ich na YouTube? Ta koncepcja popiera twierdzenie, że skoro jest popyt, to jest podaż, i że ten popyt zawsze będzie. Więc te media i tak nie robią nic złego, bo przecież człowiek mądry wybierze mądry program, a człowiek wrażliwy nie będzie oglądał filmów których głównym motywem jest przemoc.

2. Czy to raczej media systematycznie przesuwają granice? Czy gdyby światem mediów zajęli się umiarkowani, racjonalni i rozsądni cenzorzy, to wcale nie byłoby tak źle? Wg tej koncepcji to media wymyślają coraz bardziej kretyńskie programy, by „zaspokoić” tylko jedną stronę ludzkiej natury. Ale przecież równie dobrze mogłyby lecieć mądre i ciekawe programy i… No właśnie. I ludzie i tak by je oglądali, bo jedyne co umieją to włączyć telewizor i usiąść na kanapie. Czy wiesz o tym, że miliony Polaków mają nawet po 200 kanałów TV ze swojej kablówki, ale i tak oglądają co najwyżej Jedynkę, Dwójkę, TVP Info, Czwórkę, TVN, TVN24, TVN 7 i Polsat?! Zwyczajnie nie chce im się szukąć ciekawszej oferty. Tak samo w dużych miastach jest mnóstwo stacji radiowych grających ambitną muzykę, np Eska Rock. No, ja nie słucham rocka ani metalu, ale z przykładem Eski Rock chodzi mi tylko o zasadę. Tak więc gdy zasiądą za kółkiem, to naciskają jeden guzik włączając RMF FM lub Radio Zet. Nie dość, że słuchają po raz milionowy aż do zerzygania „Enjoy the Silence” lub Eda Sheerana, to co 10 minut mają długie bloki reklamowe ze środkami na hemoroidy czy pieczenie odbytu. Wg tej drugiej opcji, to media nadają ton i to media ponoszą odpowiedzialność. Czytaj dalej „TAJEMNICE PSYCHOLOGII: MEDIA NA POTĘGĘ OGŁUPIAJĄ POLAKÓW!”

MĘSKIE SPOJRZENIE NA RELACJE I ZWIĄZKI: DOBRE KOBIETY ISTNIEJĄ!

Wielu mężczyzn i wiele kobiet zadaje sobie różne pytania odnośnie relacji damsko-męskich. One czasami są trudne, bo tutaj spotykają się (podobno!) przeciwieństwa, niczym ogień i woda. 😉 Czasami popadamy w skrajności, skupiając się na zranieniach. Wtedy podatni jesteśmy na różne „prawdy jedynie słuszne”, często radykalne. Błędy feminizmu, szczególnie tej trzeciej fali, zna wielu Czytelników mojej strony. W tym wpisie podejmę jednak temat mężczyzn, którzy skupiają się na nienawiści do kobiet i grupują w doktryny (MGTOW, red pill, PUA, incele, MRM, maskulizm itp).

Felieton ten rozpocznę od oficjalnego komunikatu, związanego z działalnością tzw. „pato streamera” (czyli patologicznego YouTubera), Marka K., autora stron rzekomo „rozwojowych” dla mężczyzn i kilku innych upadłych portali, na których nic się już od dawna nie dzieje.

*Pato-streamera – nazwałem go tak, ponieważ on nazwał tak samego siebie, oficjalnie i publicznie oświadczając, że jest pato-streamerem.

Czytelnicy pytali się mnie, jak się ustosunkuję do zarzutów pana Marka K., związanych z artykułem, który napisałem jakiś czas temu:
Czy przyjaźń damsko-męska istnieje? Tak, ale powinienęś o tym wiedzieć! Czytaj dalej „MĘSKIE SPOJRZENIE NA RELACJE I ZWIĄZKI: DOBRE KOBIETY ISTNIEJĄ!”

GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ CZY SZOK PRZYSZŁOŚCI?! TO TRWA JUŻ TERAZ!

No hej 😉 Ten artykuł powstał na marginesie dyskusji o sensie życia, jaką znowu podjąłem na swojej stronie.. Nie wiem czemu to zrobiłem, skoro doszedłem być może do ostatecznych wniosków. Ale zrobiłem to i dyskutujemy.

Sensem istnienia jest istnienie samo w sobie. Nie musi istnieć żaden inny sens istnienia, poza samym istnieniem, a więc także stwarzaniem i doświadczaniem. Szukanie sensu życia w filizofii, polityce, religii, mistyce i innych uporządkowanych systemach wierzeń, jest bardzo złudne, i w skrajnych przypadkach może doprowadzić prosto do szpitala psychiatrycznego.

Sensem życia jest samo życie, to jak kochasz i jak przezwyciężasz trudności, to, ile „prawdziwego życia” w Twoich krótkich ziemskich dniach. Nikt nie ma gwarancji jutra. Także Ty, z powodu milionów najróżniejszych czynników, możesz nie doczekać jutrzejszego wschodu słońca. Wyobraź sobie. Wschód słońca jutro rano, prysznic, kawa, uśmiech ukochanej, potem różne sprawy na mieście.. A po nich wspólne gotowanie, jakiś film, spotkanie z przyjaciółmi, seks.. To takie oczywiste, i zdawałoby się, takie nieuchronne. A tu okazuje się, że nie. Że gwarancji że znowu tego zaznasz, jak co dzień, nie ma.

Poprzednie felietony poruszające te zagadnienia są poniżej. Ten jest luźną kontynuacją:
Czy sens życia istnieje? Upadek systemu i depresja Pokolenia Ikea
Duch i materia: oświecenie, którego szukasz, nie nadejdzie

Proponuję Ci teraz hipotezę z kręgu „horroru SF”, skoro różne hipotezy duchowe i filozoficzne przerabiamy. 😉 Podstawą jest luz, dystans i brak ślepej wierności jakiejś doktrynie:

Czytaj dalej „GLOBALNA ŚWIADOMOŚĆ CZY SZOK PRZYSZŁOŚCI?! TO TRWA JUŻ TERAZ!”

CZY SENS ŻYCIA ISTNIEJE? CZYLI UPADEK SYSTEMU I POKOLENIA IKEA

No więc jaki ten sens życia jest? Zawiłości filozofii i mistyki na przestrzeni wieków

Witajcie 🙂 Jaki jest sens życia? Co jest po śmierci? Dlaczego istniejemy? Czy Bóg istnieje? A jeśli istnieje, to czym / kim jest? To są odwieczne pytania ludzkości, i czuję, że mam ochotę znów podjąć ten temat. Tym razem „ugryzę” go od innej strony. Sensżycia dawniej, sens życia w dobie „Pokolenia Ikea”, sens życia dla poszukujących i… zresztą, sam zobacz.

Sens życia dawniej: służba Bogu i władcy

Jest srogi i surowy „Bóg ojciec”, który za dobre nagradza, a za złe karze. Za dobre, czyli za przestrzeganie konserwatywnych norm społecznych. Pod słowem „dobre” niekoniecznie rozumiano wtedy zasady takie jak „nie zabijaj” czy „nie krzywdź”, bo to nie było konieczne dla zachowania równowagi systemu. Liczyło się to, czy ściśle żyjesz zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami. Te zasady są jakie są. Są one potrzebne do życia taże i dziś, by nie zapanowała anarchia i chaos. Ale z drugiej strony, by żyć, podkreślam, by normalnie żyć, musisz te zasady non stop łamać. Sztuką życia jest wiedzieć, które zasady i kiedy można złamać. Ostatecznie, gdyby nasi przodkowie byli tacy bogobojni i wierni zasadom, jak myślimy, to 90% lub więcej dzieci by się nie narodziło. 😉

Ale wracając do tematu głównego: sensem życia było posłuszeństwo Bogu. Nie liczyło się to obecne życie, liczyło się tylko to, co powie jakieś bóstwo po śmierci w dniu sądu ostatecznego. Więc trzeba było w pokorze znosić biedę i niedolę. Zwłaszcza z powodu tego, że biednych Bóg nagrodzi po śmierci, a tych wstrętnych bogaczy ukarze. Ważne było również to, że władza Imperatora (Pontifex Maximus, zwanego najpierw Cesarzem Rzymskim, a potem Papieżem) i podładnych Imperatora (cesarzy, królów, książąt) pochodziła z nadania samego Boga. Czytaj dalej „CZY SENS ŻYCIA ISTNIEJE? CZYLI UPADEK SYSTEMU I POKOLENIA IKEA”