Reklamy

Kategoria: Polityka i społeczeństwo

FAŁSZ EKONOMII I POLITYKI. SĄDZISZ ŻE JESTEŚ WOLNY?! PRZECZYTAJ TO!

Jak sądzisz, czy niewolnictwo lub też feudalizm się skończyły, po czym zapanowała kraina liberalnej demokracji, mlekiem i miodem płynącej? W której każdy ma równy start, w której każdy jest kowalem własnego losu, a koneksje na linii polityka-korporacje-samorząd-urzędy-biznes-mafia-kler nie istnieją?

Chciałbym w tym wpisie poruszyć bardzo ważną kwestię. Kwestię tego, że jesteśmy niewolnikami ekonomicznymi, którzy za miskę ryżu (2200 zł netto) pracują na majątki elit. Te majątki (korporacje, banki, miliarderzy itp) nie tylko nie topnieją po nastaniu permanentnego kryzysu w 2008 roku. Ale to ich majątki zaczęły bardzo szybko rosnąć właśnie po tym legendarnym 2008 roku. Dziwne, prawda? Nie wiem na ile prawdziwa jest spiskowa teoria dziejów o tym, że wszelkie „kryzysy gospodarcze” to tak naprawę sztucznie tworzone „eventy” w celu zasysania kapitału i jego akumulacji na górze. Jednak pewne zbiegi okoliczności są co najmniej zastanawiające, jeśli nie szokujące. Możemy jedynie obserwować i łączyć fakty w jedną całość.

Stary system ma obecnie inną nazwę. Dawniej wolny był tylko cesarz (imperator), król lub książę i jego dwór. Cała reszta kraju była jego niewolnikami. I to oficjalnie, bo całe cesarstwo, królestwo czy też księstwo należało do jego władcy i pośrednio do elity. Potem nastał ponury okres XX wieku, dwóch ustrojów totalitarnych i gułagu. No i po upadku ZSRR w latach ’90 Francois Fukuyama ogłosił najbardziej błędną tezę stulecia. Teza ta to tak zwany „Koniec Historii” i triumf nowej wersji systemu niewolniczego, czyli liberalnej demokracji.

Współczesna ekonomia to więzienie niewidoczne, więzienie bez ścian

W liberalnej demokracji nie ma gestapo ani NKWD, jest zwykła policja. Nie ma faszyzmu ani komunizmu, jest za to „miękki autorytaryzm” w postaci poprawności politycznej. Pal licho jednak te ich ideologiczne wymysły, wiadomo że za 100 lat nikt już o tym nie będzie pamiętał, bo młyn historii idzie naprzód.

Najważniejsze jest to, że elity zrozumiały, że w systemie totalitarnym, przy częstym stosowaniu przemocy i braku wielu swobód, niewolnik jest mało wydajny i w dodatku się buntuje. Dano więc ludziom wiele swobód, co oczywście jest jakimś tam plusem i oznacza pójście naprzód. Pamiętajmy jednak, że gatunek ludzki ewoluuje przez millenia, więc niejeden trud jeszcze przed nami.

Tak więc dziś nie ma obozów pracy, bo jest jeden globalny obóz pracy i miliony korporacji, przedsiębiorstw i firemek. Jest to obóz ze złagodzonym rygorem. Niewolnik może wybrać sobie miejsce, w którym spędzi wiele godzin w ciągu dnia, by ciężko pracować za grosze na kogoś innego. System jest skonstruowany od początku do końca tak, by kapitał „wędrował” w górę. Oczywiście, mały przedsiębiorca zatrudniający ledwie pięć osób najczęściej nie będzie zbytnim „umyślnym” wyzyskiwaczem, on musi zapłacić te 2500 zł, inaczej sam nie będzie miał ani na ZUS, ani na chleb. Ale większa firma czy korporacja już tak.

Przykład? Praca sprzątaczki jest wyceniana na 1500 zł netto. Grosze, prawda? Tymczasem gdyby nie ta sprzątaczka, to firma straciłaby znacznie więcej niż te 1500 zł. Jej pracę musiałyby wykonywać np księgowe lub programiści. Załoga chodziłaby wkurwiona z powodu dodatkowych, fizycznych obowiązków, których delikatne, klaso-średnie gryzipiórki boją się jak diabeł wody święconej. Byłaby mniej wydajna. A zakład zarósłby pleśnią, pojawiłyby się karaluchy, szczury, a wraz z nimi pojedyncze zachorowania na bardzo groźne choroby. Na ile wyceniłbyś więc pracę sprzątaczki? 10.000 zł? A może jeszcze więcej? Kto wie.. Gdyby pan prezes zachorował na tularemię to pewnie inaczej by na to popatrzył. Bardzo trudno to wycenić. Drugi przykład: wzięty programista-wirtuoz, dzięki któremu firma wypracowuje wielomilionowe zyski, dostaje za swoją pracę ledwie 20.000 zł miesięcznie. Niby dużo, ale.. też za mało. Wartość jego pracy także jest wielokrotnie zaniżana.

Przeczytaj też..
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Czy czeka nas szok przyszłości? Wyzwania i zagrożenia XXI wieku o których niewielu zdaje sobie sprawę

Wojna o pieniądz czyli nasze przebudzenie

Trwa globalna „wojna o pieniądz.” Ludzie powoli się budzą z letargu, jaki zafundowali im neoliberalni propagandyści i demagodzy, zwani dla niepoznanki „ekonomistami.” Tematyka nierówności i narastającego, globalnego wkurzenia, była poruszana na tegorocznym spotkaniu Grupy Bilderberg, czyli na spotkaniu ludzi polityki, biznesu, kultury, mediów i tak dalej. Grupa ta, której skład co roku nieco się zmienia, ma za zadanie omawiać najwążniejsze zagrożenia i wyzwania, jakie stoją przed światem. Więc coś jest na rzeczy.

Nie atakuj tak samo biednego bliźniego za to, że ma inne poglądy. Dotychczasowe rewolucje, według teoretyków spisku, były organizowane przez elity lub przez część elit po to, by napuścić jedną grupę biedoty na drugą grupę biedoty. Motłoch się wyrzynał w pień, stawiał na sztandarach „jedynie słuszną” ideologię z lewa lub prawa, a elita przejmowała całość władzy. Lub przynajmniej bogaciła się. Nie wiem na ile jest to prawdą, wiele tych wydarzeń zakrywa już piołun milczenia. Wiele z nich pozostanie na zawsze tajemnicą, jak i co najwyżej punktem sporu dla historyków z lewa i prawa.

Mogę Ci poradzić jedno, i wiem, że ta rada zawsze się sprawdzi. W godzinę „W”, jeśli ona wybuchnie, a wybuchnie bez reformy systemu, rozpraw się z prawdziwymi, zakulisowymi sprawcami Twojej ekonomicznej niedoli. Zostaw bliźniego, mającego tak samo mało, jak Ty sam, a którego jedynym „grzechem” są inne poglądy. Dziś ideologie są dywizjami, zaś informacja jest amunicją, i oni dobrze o tym wiedzą.

Przeczytaj też..
Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Prawica przejmuje władzę na świecie. Czy boisz się tego?
Podział lewica vs prawica jest nieaktualny. Polityka ma służyć ludzkości a nie ideologiom i grupom interesu!

Zgnieść neoliberalny nowotwór zanim zniszczy to, co zostało

To, o czym od lat alarmują organizacje takie jak The Zeitgeist Movement, lub piszą autorzy tacy jak ja, powoli i z trudem przebija się do debaty publicznej. Niedawno w czasopiśmie „Polityka”, kojarzonym głównie ze środowiskiem SLD, pojawił się niebylejaki materiał. Jest to wywiad z profesorem Harrym Cleaverem na temat tego, że neoliberałowie zmienili świat w gigantyczny obóz pracy. To bardzo dobry znak. To musi być publikowane i dyskutowane. Jeszcze w latach ’90 za takie twierdzenia z automatu traciło się np autorytet. Obecnie przełamujemy ten liberalny beton.

I nie patrz na to przez pryzmat prawicy lub lewicy. Popatrz na to, ile możesz nabyć za swoją pensję. Ciężko pracujesz przez 8 godzin, plus do tego 2 godziny na dojazd, które de facto też są godzinami pracy. Ile zarobisz? 2500 zł za pracę fizyczną? 4000 zł za pracę umysłową, mogąc przy okazji gardzić tym, który zarabia te 2500, i mówić mu, że jest niezaradny i mógł się uczyć? To wg Ciebie dużo? Spójrz na to uczciwie i rozsądź ten dylemat sam.

Poniżej krótki fragment wywiadu i link do reszty:

Cytat: „Większość ekonomistów to strażnicy wielkiego obozu pracy, w którym żyjemy. A ja mówię, że trzeba spróbować ucieczki z tego obozu. Nie tylko dlatego, że niewolnictwo to coś złego z samej definicji. Chodzi również o to, że praca to dziś główny hamulec osiągnięcia dobrobytu przez ogromną część ludzkiej populacji.

(…)

Obóz pracy, o którym mówię, jest dużo szerszym zjawiskiem. I ma dziś charakter globalny. Zaczęło się to w czasie rewolucji przemysłowej, gdy ludzi zaprzęgnięto do wytwarzania rzeczy. Wielu rzeczy. Potem obok robienia rzeczy ludzkość zaczęła wytwarzać usługi. Coraz więcej usług. Racją istnienia współczesnego człowieka stała się konieczność produkowania towarów.”

Autor / Źródło: prof. Harry Cleaver / Rafał Woś / Polityka.pl
LINK DO CAŁOŚCI: Prof. Harry Cleaver o tym, jak wyzwolić się z globalnej niewoli

Przeczytaj też..
Znaleziono szokujący sposób na reanimację systemu ekonomicznego planety
Czemu zarabiamy 4x mniej niż na Zachodzie przy takich samych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Niszczą nas niskimi zarobkami i wysokimi cenami. To sabotaż a nie prawa ekonomii!
Dlaczego trwa wyzysk i bieda? Spojrzenie gnostyckie na prastary temat
Liberalne elity realizowały program ekonomicznego ludobójstwa w Polsce!

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

1. By zwiększyć zasięg moich wpisówmożesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

CZY IDEALNY MĘŻCZYZNA I IDEALNA KOBIETA ISTNIEJĄ? TABU ZWIĄZKÓW

Jak myślisz, czy idealny mężczyzna lub idealna kobieta istnieją?

Każdy ma w głowie obraz idealnego partnera, idealnej relacji i tak dalej. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że wraz z propaganą mediów (tradycyjnych, społecznościowych, lifestyle’owych) ten obraz ideału coraz bardziej odbiega od rzeczywistości i staje się wyśrubowany aż do granic absurdu. Wymarzony partner musi spełniać coraz więcej cech. Wymagania wzrosły i wciąż rosną, i niemałą rołę odgrywają tutaj media. Media, które są własnością potężnych koncernów, wykreowały obraz idealnego człowieka i idealnego partnera z dwóch powodów. Powód pierwszy to to, byś nie mógł takiego ideału doścignąć i był wiecznie zgorzkniały i nieszczęśliwy. Taka nieszczęśliwa osoba chętniej kupuje różne rzeczy, np sprzęt czy gadżety, by kompulsywnie zapełnić pustkę. A to nakręca zyski i PKB.

Powód drugi, to chęć zdewastowania relacji międzyludzkich. Społeczeństwem podzielonym łatwiej się rządzi i jest ono bezbronne. Dawniej było to napuszczanie pospólstwa z jednego księstwa na pospólstwo z sąsiedniego księstwa i wojna. Lub napuszczanie Niemców na Słowian i Żydów (1933…), potem napuszczanie lewaków na prawaków, ateistów na katolików itp. Dziś jest to ekstremalny feminizm III fali z jednej strony, i wkurwieni na to mężczyźni, grupujący się w ekstremistyczne grupy z drugiej strony. Ten sam efekt – chęć podzielenia i osłabienia społeczeństwa, realizuje się poprzez multikulturalizm, obrzydzanie tożsamości narodowej, cywilizacyjnej i rasowej. To też daje siłę i wsparcie, a jednostka pozbawiona tej tożsamości tego wsparcia nie ma. Czytaj dalej „CZY IDEALNY MĘŻCZYZNA I IDEALNA KOBIETA ISTNIEJĄ? TABU ZWIĄZKÓW”

SENS ŻYCIA JEST NIE TAM GDZIE SZUKASZ!

Napiszę znowu o tym mitycznym sensie życia. 😉

Tym, który można realnie uchwycić. Podstawowy błąd ludzi jest taki, że szukają sensu istnienia poza… istnieniem. Czyli szukają tego sensu w czymś zewnętrznym. Sens istnienia ma więc być: w filozofii, w religiach, w ideologiach, w zaawansowanej mistyce i tak dalej. Kłopot polega na tym, że tam  tego sensu nie ma. W ten sposób próbowały odnaleźć sens istnienia najpotężniejsze umysły planety, od starożytności, potem przez wszystkie epoki historyczne, aż po dziś dzień. Szukając sensu istnienia w tych doktrynach, możesz popaść w nihilizm, w tzw. „weltschnerz”, w czarną rozpacz. Filozof Arthur Schopenhauer często pojawia się dziś jako internetowy mem przedstawiający depresję i zniechęcenie życiem. Profile takie jak „Metafizyczna zgroza” [LINK] lub „Metafizyczny korzeń od bytu” [LINK] publikuą straszne i dołujące myśli egzystencjalisów, nihilisów i innych filozofów i autorów. Poniżej dwa przykłady:

Cytat: „Rozejrzyj się po wszechświecie. Co za ogromna obfitość istot żywych i zorganizowanych, doznających i działających! Podziwiasz zadziwiającą tę rozmaitość i bujność. Przypatrz się jednak dokładniej żywym tym istnieniom, jedynym, które zasługują na uwagę. Jakże są wobec siebie wrogie! Jak się wzajem niszczą! Jak nie wystarczają sobie dla własnego szczęścia! Jaką pogardę lub wstręt budzą w tym, co się im przygląda. Całość nasuwa jedynie ideę ślepej przyrody, zapłodnionej przez jakąś wielką zasadę ożywiającą i wysypującej ze swego łona, bez rozeznania i macierzyńskiej opieki, kalekie i niedonoszone dzieci.”
~David Hume, Dialogi o religii naturalnej, 1779 rok (tłum. Anna Hochfeldowa)

Cytat: „Wątpić we wszystko, a jednak żyć dalej – oto paradoks. Jeszcze nie najbardziej tragiczny. Zwątpienie bowiem to coś o wiele mniej napiętego i intensywnego, aniżeli rozpacz.”
~Emil Cioran

Dołujące, prawda? Tymczasem każdą doktrynę filozoficzną, każdą religię, każdą ideologię, każdą tajemną i wyszukaną ideę mistyczną czy ezoteryczną można zanegować, obalić i powiedzieć, że nie ma na nią ostatecznych dowodów. Bo dlaczego ma być „tak i tak”, skoro równie dobrze można znaleźć dowolną ilość dowodów na to, że jest inaczej? Lub nawet dokładnie inaczej. Dlatego trzeba zwrócić się ku „wnętrzu”, czyli stwierdzeniu, że sensem istnienia jest istnienie samo w sobie. A z tego wynika szereg interesujących i szokujących faktów. Czytaj dalej „SENS ŻYCIA JEST NIE TAM GDZIE SZUKASZ!”

FILM Z NIEZWYKŁĄ PRZEPOWIEDNIĄ KTÓRA ZACZYNA SIĘ SPRAWDZAĆ! [VIDEO]

Snowpiercer (Arka Przyszłości) to film z ukrytym, gnostyckim przesłaniem

Wiele książek, filmów, świętych ksiąg, bajek, baśni, a nawet teledysków i gier komputerowych, zawiera niezwykle cenne, choć zakamuflowane przesłanie. Można by się spierać o to, że tak naprawdę we wszystkim możnaby dostrzec jakąś ukrytą treść, nawet jeśli tam jej nie ma. Jednak każde takie dzieło zawiera ten sam „kod kulturowy”, który jest kompatybilny z ludzką podświadomością. Carl Gustav Jung opisał ten tajemny kod pod postacią teorii o archetypach.

Chciałbym zaprosić Cię na obejrzenie zapomnianego i niedocenionego, choć wspaniałego filmu z 2013 roku o tytule „Snowpiercer” (po polsku: „Arka Przyszłości”). To niezwykła gnostycka opowieść o tym, co się dzieje na świecie, i o niemal ponadludzkim trudzie trzech śmiałków chcących dowiedzieć się co i jak. Trudno o drugi taki film, który tak dobitnie opowiadałby o tym wszystkim. No, nie wspominam tutaj o klasykach znanych wszystkim, takich jak saga Matrix, saga Cube czy film Truman Show.

Bardzo krótki opis filmu [MINIMALNE SPOILERY]:

-Rok 2031. Po przegranej walce ze zmianami klimatycznymi na Ziemi zapadła wieczna zima. Cała kula ziemska została skuta lodem. Ostatni bastion ludzkości schronił się w gigantycznym, wielokilometrowym, apokaliptycznym pociągu „Snowpiercer”, który podróżuje non stop po całej Ziemi. Tory okalają cały glob ziemski i zostały wybudowane kosztami bilionów dolarów przez ekscentrycznego bogacza jeszcze przed klimatycznym armageddonem. Ostatnie wagony zajmowane są przez biedotę. W bliższych lokomotywie wagonach żyje klasa średnia a potem bogacze, którzy pławią się w luksusach kosztem ciężkiej i mało płatnej pracy biedoty.

Grupa śmiałków z tyłu pociągu podejmuje niemal ponadludzki wysiłek by dotrzeć do lokomotywy. To, co odkrył główny bohater filmu, zaskoczy większość z Was, jeśli zdecydujecie się obejrzeć ten film. A naprawdę warto, bo film opowiada nie tylko o tym, jak działa nasz świat. Głebsze przesłanie filmu dotyka trwających globalnych przemian jak i czegoś jeszcze. Czego? Nie powiem. Podpowiem tylko, że maszynista pociągu nazywany jest przez pasażerów „Wielkim Maszynistą”. Jeśli jesteś już gotów, to zrozumiesz tę część filmu. Jeśli nie, to wróć do niego za kilka lat.

[KONIEC SPOJLERÓW] Czytaj dalej „FILM Z NIEZWYKŁĄ PRZEPOWIEDNIĄ KTÓRA ZACZYNA SIĘ SPRAWDZAĆ! [VIDEO]”

TAJEMNICE POLITYKI: DEMOKRACJA TO ILUZJA TWOJEJ WOLNOŚCI

Czy naprawdę wierzysz w demokrację? Polityka, rządy, korporacje i wielki kapitał.

Demokracja ma być najwyższą i najlepszą formą rządów. Z demokracją kojarzą nam się praktycznie same pozytywne słowa. Ludzkość, po doświadczeniu szaleństwa totalitaryzmów w XX wieku, trochę odetchnęła z ulgą, słysząc zapewnienia o demokracji, wolności słowa, o tym, że mamy na coś realny wpływ.

Jednak z tym wszystkim nie jest aż tak kolorowo. W tym artykule chciałbym byś przekonał się, czy tak naprawdę mamy tę demokrację, czy raczej coś z tym wszystkim nie tak.. Ostrzegam, ta wiedza może nie być zbyt łatwa do przyjęcia..

Zastrzegam jednak, że nie jestem ani putino-filem, ani amerykano-filem. 

Na początek: czym tak naprawdę demokracja jest, a czym nie jest?

Tylko tzw. „demokracja bezpośrednia” z głosowaniami w internecie jest prawdziwą demokracją. Każda inna forma rządów to albo oligarchia, albo autorytaryzm, albo totalitaryzm. Ciekawe jest to, że dziś oligarchia, czyli rządy banków, korporacji, gremiów eksperckich, elit (np Komisja Europejska), dla niepoznanki nazywana jest „liberalną demokracją”. Z kolei we wspomnianej wcześniej jedynej prawdziwej demokracji, czyli w demokracji bezpośredniej, nie ma polityków, czyli przedstawicieli. Jak by to wyglądało w praktyce? Np tak: obywatele zbierają 100.000 podpisów pod dowolną ustawą (także pod ustawą bzdurną, złą, a nawet jawnie zbrodniczą) i wieczorem, po pracy, siadają do komputerów i głosują.

Łatwo się domyśleć, że w mniej niż rok system by się rozleciał. Zaraz pojawiłyby się inicjatywy, by zamiast przeznaczać pieniądze budżetowe na armię, policję, na służbę zdrowia, budowę dróg czy choćby remonty kanalizacji, to lepiej rozdać po 100 milionów złotych każdemu. Niech Janusze i Grażyny mają życie. W ciągu miesiąca mamy wtedy całkowity rozpad struktury państwa i stoczenie się w realia Somalii czy Afganistanu, no i hiperinflację wynoszącą kilka milionów procent w skali roku. Czytaj dalej „TAJEMNICE POLITYKI: DEMOKRACJA TO ILUZJA TWOJEJ WOLNOŚCI”

PRAWICA PRZEJMUJE WŁADZĘ: CZY BOISZ SIĘ TEGO?!

Czy boisz się nadchodzących rządów prawicy?

Trwa triumfalny pochód prawicy przez świat. Nadchodzące rządy prawicy, w tym tej skrajnej, mogą budzić obawy i grozę wśród moich Czytelników o lewicowych poglądach. Są oni w tragicznym rozdarciu, bo świat który znali od dziesięcioleci i który kochali, właśnie wali się w gruzy. I nic tego procesu nie zatrzyma. Jest to dla nich niemal jak koniec świata.

W tym felietonie chciałbym Was po prostu uspokoić i przedstawić tę kontrowersyjną sprawę nieco inaczej.

Wiele razy opisywałem jedną z zasad podług której działa świat i „ekosystemy” tworzone przez ludzi. Ta zasada to „wahadło dziejów”. Polega ona na tym, że co kilkadziesiąt lat zmienia się „polaryzacja” podług której działają ludzkie „ekosystemy”, czyli społeczeństwa i ich poszczególne elementy składowe. Raz polaryzacja jest konserwatywna, raz liberalna. Trwa to od zarania dziejów i oczywiście w każdej epoce historycznej przejawia się inaczej. Już w starożytnym Rzymie jedni cesarze promowali rozpustę, organizowali igrzyska po 200 dni w roku. Zaś potem następowała synchronizacja (korekta) systemu. I następny cesarz spał wręcz na słomianej pryczy, a w Imperium promowane były modły do Bogów, budowa świątyń i wartości rodzinne.

Współczesne przykłady to dekadencja i artystyczna bohema pod koniec XIX (19) wieku, jak i rozwiązłość tuż po I Wojnie Światowej, gdzie w Niemczech były burdele nawet dla pedofili. Zakończyło się to kryzysem gospodarczym i dojściem Hitlera do władzy. Obecnie pokolenie liberalno-seksualnej rewolucji roku 1968 oddaje ster władzy, oczywiście nie bez tarć i nie bez problemów. Jednak transformacja, która odbywa się obecnie, jest nieco inna. Pojawiają się zupełnie nowe idee i doktryny, w tym takie, które promują poglądy mieszane jak i myślenie samodzielne. Symetryzm – o zgrozo! Oni nie wiedzą jak to ugryźć. W pismach, które należą do liberalnego estabiliszmentu (Polityka, Krytyka Polityczna), zabobonnie się tego boją. „Nie będę tutaj absolutnie promować symetryzmu, ale….” – taki cytat czytałem tam kilka razy. Czytaj dalej „PRAWICA PRZEJMUJE WŁADZĘ: CZY BOISZ SIĘ TEGO?!”

TAJEMNICE PSYCHOLOGII: MEDIA NA POTĘGĘ OGŁUPIAJĄ POLAKÓW!

Czy zezwolić na demoralizację i ogłupianie w mediach?

Pamiętam jeszcze jako dzieciak w latach 90-tych, że były toczone dyskusje o granicach wolności w mediach. Oczywiście wszelcy liberalni eksperci argumentowali wtedy, że absolutnie nie można ingerować w przekaz medialny. Od razu straszyli PRLowską służbą bezpieczeństwa, totalitaryzmem, Orwellem.

Właśnie, co z tą cenzurą? Albo całkowita wolna amerykanka i totalne odmóżdżanie ludzi które ma miejsce teraz? Albo totalitaryzm rodem z Orwella i stosy trupów? Naprawdę nie ma pomiędzy tym dobrego, pozytywnego „środka”? W wymiarze pojedynczej jednostki ten dylemat też ma miejsce. Naprawę trzeba być albo jakimś konserwatywnym bigotem, albo totalnym liberałem, który toleruje już wszystko?

Kolejna ciekawa kwestia to pewien dylemat etyczny dotyczący natury społeczeństwa. Są dwie opcje:

1. Czy to większość społeczeństwa jest tak zdemoralizowana, głupia, zła („Ludzka natura jest zła” ~Pokolenie Ikea), że zawsze wybierze coś debilnego, ogłupiającego lub wręcz złego? Że jak zakażemy footbolu, to kibole zamiast spotykać się na ustawkach, zaczną demolować miasta i kierować agresję wobec przypadkowych ludzi? Lub że jak zakażemy demoralizujących programów, to ta zła większość społeczeństwa, by zapełnić pustkę, zacznie wymyślać coraz głupsze zabawy, w tym kręcenie własnych, chorych filmów i wrzucanie ich na YouTube? Ta koncepcja popiera twierdzenie, że skoro jest popyt, to jest podaż, i że ten popyt zawsze będzie. Więc te media i tak nie robią nic złego, bo przecież człowiek mądry wybierze mądry program, a człowiek wrażliwy nie będzie oglądał filmów których głównym motywem jest przemoc.

2. Czy to raczej media systematycznie przesuwają granice? Czy gdyby światem mediów zajęli się umiarkowani, racjonalni i rozsądni cenzorzy, to wcale nie byłoby tak źle? Wg tej koncepcji to media wymyślają coraz bardziej kretyńskie programy, by „zaspokoić” tylko jedną stronę ludzkiej natury. Ale przecież równie dobrze mogłyby lecieć mądre i ciekawe programy i… No właśnie. I ludzie i tak by je oglądali, bo jedyne co umieją to włączyć telewizor i usiąść na kanapie. Czy wiesz o tym, że miliony Polaków mają nawet po 200 kanałów TV ze swojej kablówki, ale i tak oglądają co najwyżej Jedynkę, Dwójkę, TVP Info, Czwórkę, TVN, TVN24, TVN 7 i Polsat?! Zwyczajnie nie chce im się szukąć ciekawszej oferty. Tak samo w dużych miastach jest mnóstwo stacji radiowych grających ambitną muzykę, np Eska Rock. No, ja nie słucham rocka ani metalu, ale z przykładem Eski Rock chodzi mi tylko o zasadę. Tak więc gdy zasiądą za kółkiem, to naciskają jeden guzik włączając RMF FM lub Radio Zet. Nie dość, że słuchają po raz milionowy aż do zerzygania „Enjoy the Silence” lub Eda Sheerana, to co 10 minut mają długie bloki reklamowe ze środkami na hemoroidy czy pieczenie odbytu. Wg tej drugiej opcji, to media nadają ton i to media ponoszą odpowiedzialność. Czytaj dalej „TAJEMNICE PSYCHOLOGII: MEDIA NA POTĘGĘ OGŁUPIAJĄ POLAKÓW!”