Kategoria: Polityka i społeczeństwo

W NIEMCZECH TANIEJ NIŻ W POLSCE! DLACZEGO ONI NAM TO ROBIĄ?!

Dlaczego w Niemczech jest taniej niż w Polsce? Czemu zarabiamy 4 razy mniej niż oni przy często wyższych cenach?!

Czy to możliwe, by w Niemczech, gdzie ludzie zarabiają dużo więcej niż Polacy, było taniej niż w Polsce?! Przecież zgodnie z logiką i z rzekomymi zasadami wolnego rynku powinno być tam drożej! Jak się okazuje, nic z tych rzeczy. Anegdoty czy ludowe legendy o tym, jak w bogatych Niemczech jest taniej, od lat bulwersują Polaków, szczególnie w internecie. Polacy mieszkający za granicą często potwierdzają, że tak jest. Niewielu emigrantów mówi natomiast, że to nie jest pełny obraz całości, że niektóre dobra są dużo droższe. Więc jak to jest naprawdę?

Startujący i kontrowersyjny kanał YouTube „Wydawaj Mądrze” przeprowadził fachową analizę tego zjawiska. Przebadane zostały produkty tzw. „marek własnych” w sieci Rossmann w Polsce i w Niemczech. Został obrany uśredniony, aktualny wtedy kurs euro, czyli 1 euro = 4,3 zł. Poniżej wkleję obrazek z podsumowaniem:

Obrazek ten cieszył się ogromną popularnością w internecie:

Pojawiły się nawet komentarze jawnie promujące (neo)liberalizm i lobbujące za niemiecką racją stanu. Ten, kto zna podstawy marketingu i NLP wyczuje „robaczywość” i łajdackość takiego komentarza choćby na kilometr i nawet przez sen. Jest to typowy komentarz pisany pod szablon, marketingowy aż do porzygu. Pojawił się gdy obrazek osiągnął rozmiar małego „viralu internetowego”, czyli miał około 200.000 wyświetleń:

A teraz zapraszam na film video, który był źródłem tego podsumowania. Pochodzi on z kanału YouTube „Wydawaj Mądrze” [LINK TUTAJ]. Zachęcam Cię do subskrybowania tego kanału jak i do plusowania znajdujących się tam filmów:

Pytacie mnie o przyczyny biedy w Polsce? Odpowiem Wam..

  1. Nie buntujemy się. Wzięliśmy bzdury o wolnym rynku, który nie jest wolny, ale sterowany z Berlina czy z Waszyngtonu, za pewnik. Daliśmy się omamić, że takie są prawa ekonomii, choć to oni te prawa ustalają, a praw naprawdę „ostatecznych” jest w ekonomii stosunkowo mało. Nie buntujemy się, nie walczymy o swoje, pozwalamy by kapitał, ludzie i zasoby „wędrowały” na Zachód. Przez lata pasożyty z Zachodu UE i z USA obrastały w piórka dzięki powolnemu wykrwawianiu się Europy Środkowej, ale także, w mniejszym stopniu – Europy Południowej. Gdyby w Niemczech była ta sama sytuacja, co w Polsce, to ulice by płonęły. Jeśli będziecie wierzyć w bajki o wolnym rynku i ekonomii, w bajki o kosztach transformacji i niskiej wydajności pracy, rzucane przez polityków od lewa do prawa, to jako kolejne już pokolenie skończycie jako dziady śmietnikowe, klęczące przed panem, wójtem i plebanem (metafora taka). Będzie tak, jak na poniższym, bulwersującym obrazku, podczas gdy Niemcy jeżdżą po trzy razy w roku na zagraniczne wczasy:
  2. Pieniądza w polskiej gospodarce jest bardzo mało. Wszystkiego brakuje. Polska, po latach eksploatacji przez zachodnie banki i koncerny, jest takim pustym naczyniem, z którego nawet Salomon nie naleje. Polska gospodarka została wzorowo „zduszona” przez drenaż kapitału. Nie chodzi tutaj tylko o spektakularne medialnie mafie VATowskie i wszelkie inne mafie, które wydrenowały z Polski kilkaset miliardów euro. Na marginesie – te olbrzymie sumy nie trafiły do polskich wąsatych mafiozów, obecnie jeżdżących co najwyżej Ferrari, czy do platformiano-nowoczesnych polityków, którzy dostali za to po kilka baniek na tajne konta. To byli tylko lokalni podwykonawcy, którzy dostali niewielką część wytransferowanej przez siebie sumy. Cała reszta tych pieniędzy jest już na przykład na Wall Street. Ale wróćmy do meritum: dużo większy drenaż to zagraniczne korporacje nie płacące w Polsce ani grosza podatków. Są one zarejestrowane w rajach podatkowych takich jak Wyspy Marshalla i tam płacą symboliczne podatki. Nie dość, że transferują one zyski i dywidendy do krajów Zachodu, to nie płacą podatków za to, że zużywają naszą infrastrukturę i wyzyskują naszych obywateli. Ale to i tak nic. Najgorszy możliwy drenaż to drenaż z siły roboczej (z obywateli), jak z ich potencjału, np z wynalazków, patentów i tak dalej.
  3. Kraje Zachodu działają więc jak gigantyczne agregaty, trochę jak takie czarne dziury, które zasysają wszystko wokół siebie. Z faktu, że w niemieckiej gospodarce jest w obiegu więcej pieniądza sprawia, że jest go jeszcze więcej. Jest to prawo powiększania zasobów – kto ma już jakąś dużą ilość danego zasobu, ten będzie miał go jeszcze więcej. I wg tego samego prawa: biedak zawsze będzie w biedzie, stopniowo mając coraz mniej, bo wszelkie chwilówki i kredyty to tak naprawdę „minusy” na koncie. To nie jest tak, że co miesiąc Ci odliczają na przykład 400 złotych z konta, a po wypłacie masz plus 3000 złotych. Tak naprawdę z momentem wzięcia pożyczki masz minus 30.000 złotych, a po miesiącu – minus 26.000 zł i tak dalej. Wróćmy do meritum: jak prawo powiększania zasobów działa w praktyce? W Niemczech wielu ludzi stać albo na dobra drogie, albo wręcz na dobra luksusowe. Więc wszelcy sprzedawcy, łącznie z marketami i sieciówkami, mogą obniżać ceny dóbr podstawowych jak i dóbr tanich. Rezultat? W gospodarce jest coraz więcej i więcej pieniędzy, bo popyt na dobra drogie i luksusowe nakręca PKB. Z kolei w kieszeniach ludzi, głównie tych mniej majętnych, również jest więcej pieniędzy, bo za dobra podstawowe płacą oni mniej.

Dlaczego zarabiamy cztery razy mniej niż na Zachodzie, często przy identycznych lub wyższych cenach?

Czy takie są prawa ekonomii? Czy tak działa wolny rynek? Czy to prawda, że tak po prostu ma być i nic nie da się z tym zrobić? Nie, nie i jeszcze raz nie! Opisywałem to w poniższym artykułach:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż na Zachodzie przy takich samych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Dlaczego trwa wyzysk i bieda? Spojrzenie ezoteryczno-duchowe na prastary temat
Liberalne elity realizowały program ekonomicznego ludobójstwa w Polsce!

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

1. Jeśli zależy Ci na zwiększaniu zasięgu i Czytelnictwa moich wpisów, możesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

DUCH I MATERIA: CZASU NIE BYŁO, NIE MA I NIE BĘDZIE

Przydarzyło mi się coś bardzo dziwnego.. 😉

Co ma do tego Smoleńsk, wielkie korporacje, poszukiwanie sensu życia, lewica walcząca z prawicą, bóle dupy, załamanie nerwowe czy aluminiowa folia zakładana na durne głowy? Albo co ma do tego cyberpunk’owa filozofia, jebanie systemu, tajemniczy i skryci gnostycy czy wszystkowiedzący internetowi guru, którzy pozjadali wszystkie rozumy, uważający się za wielce oświeconych, wygadując przy tym tak straszne bzdury, że ze wstydu można zapaść się pod ziemię? 😉

W 2007 roku miałem do czynienia po raz pierwszy w życiu z polityką, z jej przekrętami, z socjotechniką i psychologią tłumu. Zauważyłem, jak łatwo można sterować niezwykle naiwnym wtedy polskim społeczeństwem. Wystarczy obiecać cud, uczciwość i rozwój gospodarki, a potem przez osiem lat robić coś dokładnie odwrotnego. Zaś w 2009 roku zacząłem interesować się tematami alternatywnymi. Kolejne przełomowe lata w moim życiu to 2013, 2016 i początek 2018 roku. „Przerobiłem” najróżniejsze możliwe modele światopoglądowe. Poznałem wiele teorii politycznych, medycznych, spiskowych i tak dalej. Chciałem poznać to, co enigmatycznie nazywane jest prawdą. Motałem się od jednej teorii do drugiej. Poznawałem to, co jest racjonalne (często aż do przesady) jak i to, co jest nieracjonalne, czyli alternatywne, spiskowe lub duchowe (też często aż do przesady). To, w co tysiące ludzi w Polsce uznają nadal za pewnik, już jakiś czas temu budziło we mnie sceptycyzm lub niechęć. Wszystko jest kwestią przejścia pewnych etapów – mam nadzieję że i oni dotrą do nowych obszarów wiedzy.

Idee mają to do siebie, że są wybiórcze, bazują na skrajnościach, nie ogarniają całości wielowymiarowego świata. Są wadliwe tak, jak ludzie którzy w nie wierzą (zdecydowana większość), jak ludzie którzy je tworzą (mniejszość) i jak ludzie, którzy na nich zarabiają, jednocześnie gardząc nimi (niezmiernie mały procent ludzkości). Idee z czasów poprzednich (już te z lat 90-tych XX wieku) są jednowymiarowe niczym punkt. Idee obecne są dwuwymiarowe niczym prosta linia. Tymczasem świat obecny to rzeczywistość trójwymiarowa. Natomiast świat nadchodzący jest jak niewyobrażalnie skomplikowany, czterowymiarowy hologram, w którym dowolny punkt jest powiązany z każdym pozostałym. Dodatkowo sprawę komplikuje fakt, że moje pokolenie (30 – 35 lat) ma w głębi podświadomości idee ledwie pasujące do lat 60-tych XX wieku. To naturalny efekt wychowania i opóźnienia w przekazywanej przez rodziców wiedzy, mający miejsce w każdym pokoleniu.

Upadek ducha, upadek ideałów

W pewnym momencie mojego życia, gdy miał miejsce upadek wiary w jakiekolwiek już idee, nastąpiła ciemna noc skrajnego agnostycyzmu. Nie ateizmu, bo ateizm też jest w pewnym sensie wiarą, też opiera się na dogmatach i na tym, że nie da się ich udowodnić aż do momentu śmierci. Tutaj nawet ateizm jest bezpieczną i uspokajającą umysł doktryną, zaś agnostycyzm już nie. No i jak wiadomo, nikt jeszcze nie zmartwychwstał, a przynajmniej nie w epoce kamer, dziennikarzy, smartfonów i naukowców, którzy mogliby to potwierdzić.

Upadła wiara we wszystkie idee, włączając w to nawet najbardziej wyszukane idee gnostyckie, ezoteryczne i tym podobne. Umysł zostawił te kwestie za sobą, jednak chciał poznać odpowiedzi na odwieczne dylematy ludzkości. Jaki jest sens życia? Po co to wszystko istnieje? Dlaczego istnieje zło? Dlaczego dobrych ludzi spotykają złe rzeczy? Co jest po śmierci? Więc mój umysł nadal rozpaczliwie potrzebował takiej „mapy rzeczywistości”, tylko dotarł już do granic poznania i do najważniejszych istniejących dylematów.

A na nie także nie ma odpowiedzi. Każda doktryna czy idea będzie tylko takim surogatem odpowiedzi. Będzie mapą, a więc uproszczeniem. Jak wiele rzeczy możesz dostrzec wędrując dziesięć kilometrów przez górski szlak? A jak wiele szczegółów ukrywa mapa tego szlaku i jego okolic? Nawet wtedy, jeśli jest to bardzo dokładna mapa wojskowa? Im bardziej pragnąłem poznać odpowiedzi, tym większy był poziom lęku z tym związany. Bo w głębi ducha wiedziałem, że odpowiedzi nie ma, ale nie byłem gotów, by to przyjąć.

Te poniższe artykuły napisałem wiedząc że nie ma odpowiedzi, ale nie będąc gotowym by to przyjąć:
Oświecenie którego pragniesz jest procesem destrukcyjnym i rozczarowującym! (23.02.2018)
Oświecenie którego pragniesz może Cię bardzo rozczarować! (01.04.2018)

Uderzenie w ścianę i zatrzymanie pogoni za „prawdą”

Stan zagrożenia zdrowia związany z operacją był jak uderzenie obuchem w durny łeb. Mniej niż jeden dzień, i zielony ze strachu lekarz mówi mi, że za 1,5 h trafię w trybie pilnym pod nóż. Operacja błaha, w trybie pilnym z SOR. Ale 1 na 100.000 ludzi nie wybudza się ze znieczulenia i kończy jako warzywo. To mało czy dużo? Ryzyko śmierci z powodu mojej operacji wynosiło 0,3%. Wg Ciebie jest to mało czy dużo? Ryzyko powikłań, w tym poważnych, jest minimalnie większe niż te 0,3%. I znowu – dla Ciebie to mało czy dużo? Jak to w ogóle ocenić? Potem przez kolejne tygodnie i przez pomoc, którą otrzymałem, wewnętrzne monologi zaczęły powoli wygasać. Zrozumiałem, że szukałem odpowiedzi tam, gdzie jej nie było, nie ma i nie będzie. Splot szczęśliwych okoliczności sprawił, że zobaczyłem, że to, co niemożliwe, jednak jest możliwe. I wcale nie chodzi o jakieś wydumane i niesamowite rzeczy, ale o te bardzo proste. Kto szuka – ten znajdzie, pytanie tylko, gdzie szukasz?

Jeśli jesteśmy już przy doktrynach i ideach.. 😉 To wiele ich jest. W internecie wśród młodego pokolenia krąży szydercze powiedzonko: „Jeden rabin powie tak, a drugi powie inaczej.” Jedni wierzą, że po śmierci nic nie ma. Bogiem dla nich jest materia doczesna, prorokiem – Kartezjusz, a synem bożym – Dawkins. Inni wierzą w jedną z religii monoteistycznych i wizję nieba bądź piekła. Jeszcze inni wierzą w reinkarnację lub inną wędrówkę dusz. Gnostycy wierzą w złowrogiego zarządcę ziemskiego systemu, Demiurga, i że powinniśmy się wyzwolić z jego pajęczyny iluzji. Z kolei ludzie dobrotliwi, ale łatwowierni często wpadają w pułapkę „internetowych ezoterycznych guru” wygadujących w internecie głupoty o gwałtach kosmitów czy na wizji, publicznie, zakrywających głowę aluminiową folią.

Opisałem to wszystko w kilku artykułach, które uważam za najcenniejsze na mojej stronie. Zapraszam Cię do ich lektury:
Czy opętanie istnieje?! Religie i doktryny duchowe Cię okłamują! (12.04.2018)
Sekrety duchowości: czy religie i nauka ukrywają to, co jest po śmierci? (11.04.2018)
Czy życie po śmierci istnieje?! Żadna doktryna duchowa nie da Ci odpowiedzi! (06.04.2018)
Nauka i duchowość oparte są o teorie i hipotezy, mało jest w niej rzeczy pewnych (02.04.2018)

Odwieczna zagadka czasu

Ale odnośnie doktryn i idei, wyobraź sobie taką.. 😉

Umierasz w którymś momencie swojego życia. W następnym życiu rodzisz się w dokładnie tym samym roku, w dokładnie tym samym ciele, w tej samej rodzinie, w tych samych okolicznościach, co w poprzednim życiu. Powtarzasz życie na nowo. No, prawie na nowo. Bo po śmierci Twoje dotychczasowe osiągnięcia i błędy są oceniane. I w następnym życiu trochę się zmienia. Może 1%, może 10% szczegółów jest inne, zależy. Jeśli urodziłeś się dla przykładu w 1985 roku jak ja, to w przyszłym życiu może nie być Twojej ciotki, a w miejscu szkoły, w której w poprzednim życiu czułeś się bardzo źle, może być np kino. Może się zmienić jeszcze więcej, i okazać, że w Polsce w 1981 roku nie było stanu wojennego.

Nie było tego koszmaru, tej zbiorowej traumy. Nie było morderstw politycznych, aresztowań, exodusu miliona ludzi i zapaści gospodarczej kraju. A wręcz przeciwnie – Blok Wschodni, zamiast upadać z hukiem, zaczął stopniowo „ewoluować”, usprawniać swoje gospodarki i respektować prawa człowieka. Swoimi wyborami które dokonasz przez całe nowe-stare życie, możesz je ulepszyć. Choć jest to życie w bardzo podobnej scenerii, gdzie zmienia się niewiele (1% – 10%) to wciąż masz teoretycznie nieskończoną ilość możliwości. Możesz być ignorantem, karierowiczem, lemingiem, przestępcą, skorumpowanym politykiem, zwykłym szarakiem, ale możesz także osiągnąć jeszcze więcej niż w starym życiu. Możesz wejść na drogę duchowego rozwoju, przejść zwycięsko liczne pułapki na tej drodze i możesz w końcu znaleźć to mityczne wyjście z Samsary, niczym w filmie SF „Cube”.

Ale chwila.. A może wcale nie trzeba tego wyjścia szukać? Możesz zmienić to nowe-stare życie o 1% lub mniej, a może być też zmienione i o 50% i więcej. Jeśli wybierzesz drogę wyjątkowo złą, to wtedy też zmieniasz życie, ale np o minus 40%. Od tego, na ile na lepsze zmienisz swoje życie zależy, co będzie dalej. Czy się uwolnisz, lub czy znowu, kolejny już raz, powtórzysz to samo życie, w tej samej epoce i tej samej rodzinie, tylko w jeszcze innym, jeszcze bardziej zmodyfikowanym wariancie. Wtedy ziemski matrix nie jest już teseraktem (hipersześcianem), znanym z filmu The Cube, ale czymś miliardy razy bardziej skomplikowanym. Czymś wprost nie do wyobrażenia. Prawda, że szokująca ta teoria?

Duch i materia, stałe i zmienne

Co jeszcze jest w tej teorii stałe? Stała i nieśmiertelna jest Twoja dusza. Stali są ludzie, z którymi uczestniczysz przez ziemską drogę. Z jednymi jesteś całe życie, z innymi tylko kilka minut. Jedni znaczą więcej, drudzy mniej. Z jedną osobą relacja pójdzie dobrze, a z inną już mniej. Np ta osoba skrzywdzi Ciebie i Ty odejdziesz. Lub Ty skrzywdzisz ją, i ona odejdzie. Jest jeszcze inna sytuacja, będąca najbardziej dramatyczną. Nikt nikogo nie skrzywdził, ale nie możecie być ze sobą, na przykład jako para lub jako przyjaciele, z najróżniejszych okoliczności niezależnych od Was. Takie sytuacje przeżywa się najbardziej.

Wędrujesz więc przez „nowe-stare” życia ze swoją „kohortą” bratnich dusz. Od tych „złych” możesz wyciągnąć lekcję i paradoksalnie się wzmocnić. Tych dobrych masz szansę potraktować z wzajemnością, zamiast np neutralnie lub wrogo. Istnieją różne warianty – te dobre, pomyślne, mniej pomyślne, jak i złe. Jeśli wybierzesz życie ze swoją pierwszą miłością poznaną w wieku 16 lat aż do grobowej deski, to Twoje życie ułoży się inaczej, niż gdy nie podejmiesz inicjatywy by z nią być. Inaczej potoczy się Twoje życie, gdy pierwszy raz zakochasz się dopiero w wieku lat 19, a nie 16. Inaczej potoczy się ono, gdy w wieku tych 19 lat będziesz mógł być z bliską osobą, a inaczej gdy nie będziesz mógł.

Jest rzeczywistość fizyczna, czyli Ziemia. Poza Ziemią ledwie poznaliśmy księżyc i marsa. O pozostałych planetach wiemy jeszcze mniej. Najdalszy zakątek wszechświata eksplorowany przez ludzkość jest badany przez sondę Voyager 1, która nawet nie opuściła Układu Słonecznego. Co jest poza nim? Kilkadziesiąt tysięcy białych punkcików zwanych gwiazdami, które widzą nasze oczy i teleskopy. Trochę fal i cząstek, które rejestruje ziemska aparatura pomiarowa. I wielka, olbrzymia niewiadoma, tak czarna jak czarne jest niebo. Poza Ziemią lub poza Układem Słonecznym, czyli poza wspomnianą wyżej rzeczywistością fizyczną, istnieją niefizyczne dane numeryczne.

Wędrówka dusz i efekt motyla

Masz nieskończenie wiele szans, możliwości i żyć. Znasz efekt motyla? Już jedna kilkuminutowa rozmowa może zmienić bardzo dużo. Na przykład spotykasz w pociągu załamanego naukowca-wynalazcę. Pocieszasz go. Kilka minut rozmowy sprawia, że nie popełni on po przyjeździe do swojego miasta samobójstwa. Potem podreperuje on swoje siły, i będzie kontynuował pracę nad swoim projektem, który za 15 lat zmieni życie miliardów ludzi. A jak doszło do tego, że w ogóle z nim rozmawiałeś? Otóż musiałeś po coś cofnąć się do mieszkania. Spóźniłeś się przez to na pierwszy poranny pociąg, i musiałeś jechać drugim, który był 50 minut później. I właśnie w tym drugim pociągu był naukowiec któremu pomogłeś zwykła rozmową. Nie ma więc sensu rozdrabniać się w nieskończoność i myśleć o tym. Po prostu żyj starając się jak najlepiej przeżyć to życie. Ostatecznym celem jest przecież wyzwolenie się, podobno. Kiedyś więc, już po którejś śmierci, wypłyniesz z jeziora, niczym w filmie Cube, bo znajdziesz wyjście. Tam powiedzą Ci: „Zadanie wykonane, dobra robota.”

Czas jest pojęciem czysto ludzkim. Zwierzęta i natura nie posiadają takiego czasu jak my, tylko kierują się cyklami. Zwierzęta – cyklami dnia i nocy, cyklami pór roku czy też cyklami rozmnażania i wychowywania młodych. Natura to cykle narodzin, śmierci i ponownych narodzin. Natura to także cykle składające się na nieustanny rozwój i udoskonalanie istniejących form. Ewoluują i udoskonalają się także ludzie i tworzone przez nich (pod)systemy, takie jak idee, nauka, polityka, społeczeństwo, państwo, postrzeganie Boga, modele relacji. Nawet fizyka nie jest w stanie jednoznacznie udowodnić istnienia czasu. Nie wiadomo czy istnieje „tylko teraz”, bez przeszłości i jednocześnie bez przyszłości. Nie wiadomo też, czy „tylko teraz” w ogóle nie istnieje, zaś przyszłość w tym samym momencie zamienia się w przeszłość.

Ciesz się więc życiem, naprawiaj to, co da się naprawić, odpuszczaj tam, gdzie jest to niemożliwe. Wyobraź sobie, że masz olbrzymią ilość szans, by stworzyć szczęśliwą i pełną radości relację z tą cudowną kobietą, z którą nie mogłeś być z przyczyn niezależnych od Was, choć oboje bardzo chcieliście. Jest tylko bariera strachu będąca ostateczną barierą – czyli śmierć ciała, które masz obecnie.

To tylko teoria, hipoteza. Uwierzysz w nią? Czemu nie? A może: czemu tak? Przecież tyle hipotez duchowych i domysłów istnieje, a ta powyższa jest bardzo „świeża”. Praktycznie nikt nie bierze jej pod uwagę, nie dyskutuje, nie wykłóca się, nie oburza, nie wyznaje. Może czas? Ale przecież czasu nie było, nie ma i nie będzie. 😉

Cztery poniższe artykuły również należą do najcenniejszych, jakie napisałem, i są jednocześnie najświeższe. Zapraszam Cię do ciekawej lektury:
Jak osiągnąć oświecenie? Niestety ale nie jest to tak jak myślisz! (31.05.2018)
Prawo przyciągania: dlaczego duchowość nas zawodzi a marzenia się nie spełniają?! (14.05.2018)
Tajemnicze poziomy świadomości w rozwoju duchowym. Na którym Ty jesteś? (06.05.2018)
Oszustwo wysokich wibracji, iluzja otwierania serca, czyli paranoje duchowości new age (18.04.2018)

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

1. Jeśli zależy Ci na zwiększaniu zasięgu i Czytelnictwa moich wpisów, możesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

CZY KAWA JEST ZDROWA? BADANIA: TO SZKODLIWA I ZABÓJCZA TRUCIZNA!

Czy kawa jest zdrowa?! Niestety, nie wiesz wszystkiego o jej szkodliwości!

Kawa jest bardzo popularną używką. Towarzyszy nam w domu, w pracy, w szkole czy podczas spotkań ze znajomymi. Kofeina, czyli jedna z substancji czynnych kawy, napojów typu cola i energy-drinków, jest jednym z trzech narkotyków dopuszczonych przez państwo i jego aparat opresji. Przeprowadzono mnóstwo badań odnośnie prozdrowotnych jak i szkodliwych właściwości kofeiny i kawy. Ładnie brzmiące tytuły artykułów z rzekomo „naukowymi” badaniami wręcz krzyczą, że kofeina i kawa są zdrowe, zdrowe i tylko zdrowe.

Wg panów naukowców najlepiej, gdybyś traktował obcą organizmowi kofeinę tak, jak jedzenie, wodę czy tlen! No cholera no, macie Wy rozum i godność człowieka, drodzy panowie jajogłowi? Jaka jest więc prawda odnośnie kofeiny i kawy? Czy naprawdę jest ona zdrowa? A może coś jest przed nami ukrywane?! Czy możliwe jest, że zabójcze wręcz właściwości kofeiny z kawy ujawniają się dopiero po wielu latach regularnego jej picia, wcześniej pozostając zupełnie niezauważone?! Niestety, ale wiele wskazuje na to, że tak jest.. W tym artykule przedstawię Ci istotę tego kawowego problemu, jak i to, jakie naprawdę kontrowersje wiążą się ze szkodliwością kofeiny.

Kawa, papierosy i alkohol: nieświęta trójca legalnych narkotyków

Oprócz kofeiny legalnymi narkotykami są też nikotyna i alkohol etylowy. Nikotyna ma służyć szybkiemu uzależnianiu ludzi i dojeniu ich z kasy – horrendalne ceny papierosów to wina podatków. W Wielkiej Brytanii paczka papierosów kosztuje 10 funtów, u nas nawet 17 złotych. Alkohol ma być takim „buforem bezpieczeństwa” dla systemu. To dlatego wódka i piwo to jedyne produkty w Polsce spośród milionów produktów, które nie drożeją. No, bądźmy uczciwi. 😉 Bo oprócz alkoholi, tanieją także środki psychotropowe. Drożeje praktycznie wszystko inne.

Tutaj opisałem, jak szkodliwy jest alkohol i dlaczego jako jedyny w Polsce produkt (obok leków psychiatrycznych..) nie drożeje:
Alkohol to narkotyk który powoli Cię zabija a rządy ukrywają jego szkodliwość!
Ekstremalne tabu [+18] Czy alkoholicy i psychopaci powinni mieć zakaz posiadania dzieci?

Pracownik styrany pracą, załamany niskimi zarobkami, podczas gdy jego szef kupuje już drugiego Lexusa, znajduje pocieszenie w butelce taniego wina lub w kilku tanich piwach. Dzięki temu z jednej strony nie załamie się i nie popełni samobójstwa (jest to jego jedyna rozrywka, ale jest), więc będzie produktywny dla systemu, a z drugiej strony będzie otępiały, spowolniony, więc nie zjednoczy się z sobie podobnymi i nie weszcznie buntu.

Kawa ma sprawić byś był produktywny dla systemu!

Jaka jest z kolei rola kofeiny? Kofeina z kawy ma Cię pobudzić na tyle, byś był robotnikiem lub korpo-ludkiem posłusznie wykonującym polecenia. Kofeina wzmacnia w mózgu ilość fal beta, czyli tych związanych z codzienną, rutynową aktywnością – w domu, w biurze, na magazynie itp. Przewaga fal beta to inaczej stan umysłu sekretarki bądź robotnika, nie wymagający zbytniej kreatywności ani twórczego myślenia.

A jeśli już o narkotykach i o aparacie przemocy państwowej mowa, to poniżej zapraszam Cię do zapoznania się z materiałem opisującym dlaczego walka z narkotykami i mafiami jest tak skrajnie nieskuteczna. Jest celowo nieskuteczna, a mafie mają protekcję spec-służb i tzw. rządu cieni („deep state”). W tym artykule przedstawiam niezwykle tani i prosty sposób na uszczuplenie zysków mafii, a następnie na ich całkowitą likwidację. Z Przyczyn zrozumiałych, nie zostanie on wprowadzony w życie:
Dlaczego walka z narkotykami i mafią jest tak bardzo nieskuteczna?!

Wymienię listę szkodliwych dla zdrowia działań (skutków ubocznych) kofeiny i kawy:

1. Nie wiadomo ile jest substancji w kawie. Dotychczas zidentyfikowano ich około 900, przy czym poznano działanie tylko nielicznych z nich. Kofeina nie jest tutaj największym problemem. Problemem jest wspólne oddziaływanie kofeiny i tych substancji, które jest wielokrotnie większe niż samej kofeiny. Kawa działa po prostu mocniej pobudzająco, niż kofeina z tabletek czy napojów typu Cola.

2. Czym tak naprawdę jest kofeina? Czy kofeina jest nam aż tak przyjazna, jak głoszą to wszem i wobec panowie naukowcy? Śmiechem żartem, ale niedługo będą postulowali podawanie wysokich dawek kofeiny nawet niemowlętom! Ale wróć. Przecież kofeina przenika przez łożysko do krwi płodu, więc.. Ale wróćmy do meritum. Otóż kofeina jest naturalnym pestycydem, produkowanym przez rośliny w celu obrony przed owadami. Kofeina ma paraliżować układ oddechowy owadów chcących żerować na liściach tych roślin. Takie same zadanie ma nikotyna, która również jest naturalnym roślinnym pestycydem. Na bazie cząsteczki nikotyny powstała baza półsyntetycznych środków ochrony roślin stosowanych w rolnictwie, czyli neonikotynidów. Słyną one z wyjątkowej toksyczności i szkodliwości dla środowiska naturalnego. Są jednym z czynników, które mogą powodować masowe wymieranie pszczół. Więc podsumowując: kofeina nie jest dla ludzkiego organizmu czymś naturalnym i nie jest jakimś cudownym „lekiem na wszystko”.

3. Jakie jest działanie kofeiny i kawy? Przyspiesza oddech, mogąc doprowadzić do astmy. Zwiększa ciśnienie tętnicze i przyspiesza akcje serca. Kawosze mają teoretycznie o kilkanaście procent większe ryzyko wystąpienia zawału serca lub udaru mózgu. To nie jest jednak najgorsze. Tak naprawdę pobudzenie dawane przez kofeinę z kawy to „kredyt” dawany przez mózg i nadnercza. A jak to z kredytami bywa, kiedyś trzeba będzie zacząć je spłacać i to z nawiązką. Szczególnie jeśli chodzi o zdrowie. Kofeina i kawa zwiększają poziom hormonów stresu w organizmie. Już zaledwie jedna filiżanka kawowego napoju zwiększa poziom adrenaliny aż o 200% jak i poziom o wiele bardziej problematycznego kortyzolu aż o 30%. Kortyzolu mamy i tak stanowczo za dużo, co jest związane ze współczesnym modelem życia, a raczej anty-życia. Kofeina stymuluje więc nadnercza, zmuszając je do wyrzucania tych hormonów stresu. Nadnercza, ciągle przestymulowane, powoli ulegają wyczerpaniu. A zasada w organizmie jest prosta. Jeśli jakiś organ lub układ ciała wykazuje nadczynność lub jest sztucznie stymulowany, to z biegiem lat albo zanika, albo zwalnia swoja pracę, albo wręcz przechodzi w fazę wyczerpania, a potem w pełnoobjawową niedoczynność.

4. Kofeina i kawa to także szybsza starość. Większa ilość kortyzolu oznacza mniejszą ilość DHEA, czyli tak zwanego hormonu młodości. Mamy cywilizacyjny problem z niedoborem DHEA już u 40- czy nawet 30-latków. Kofeina działa także moczopędnie. Usuwa z organizmu drogocenną wodę. Większość z nas jest chronicznie odwodniona. Nie tylko pijemy stanowczo za mało wody, ale także usuwamy ją z organizmu dodatkowo, pijąc zbyt duże ilości napojów z kofeiną, w tym kawy. Mniejsza ilość wody oznacza szybsze starzenie się skóry, i w konsekwencji starszy wygląd. Powinniśmy pić minimum dwa litry wody zimą, i trzy do cztery litrów wody latem.

5. Kawa i zawarta w niej kofeina działają negatywnie na żołądek i jelita. Kawa zaburza równowagę kwasową w żołądku, powodując zwiększenie jego PH. Żołądek by poprawnie trawić pokarm, powinien mieć wysoką kwasowość, czyli niskie PH. Jeśli to jest zaburzone, na przykład przez kawę, leki z grupy IPP (inhibitory pompy protonowej) lub choćby przez picie napojów podczas jedzenia, to zaczyna się kaskada problemów. Niestrawione treści pokarmowe wędrują do jelit, powodując rozregulowanie ich pracy. Jest to określane jako „nieszczelne” lub „przeciekające” jelito. Nieszczelność jelit dodatkowo jest potęgowana przez substancje z kawy, jak i przez substancje pochodzące z innych błędów dietetycznych. Od tego zaczynają się choroby autoimmunologiczne i różne inne. Przykłady? Celiakia, Leśniowskiego-Cronha, Hashimoto, Gravesa-Basedowa, toczeń, stwardnienie rozsiane i wiele innych. Te zagadnienia są naprawdę ważne, choć medycyna często je ignoruje. Dlatego nie pij kawy na pusty żołądek rano. Kawę i inne płyny pij godzinę przed lub dopiero dwie godziny po posiłku. Jedzenie musi się dobrze strawić, a ani kawa, ani jakiekolwiek płyny (choćby woda) w tym nie pomagają.

6. Kawa zmniejsza poziom testosteronu, hormonu męskiego, i jednocześnie zwiększa poziom estrogenu, czyli hormonu żeńskiego. Ma to szczególne znaczenie dla młodych mężczyzn, którzy z racji swej natury potrzebują wysokiego poziomu testosteronu. Nierównowaga hormonalna powodowana przez kawę nie przyda się także kobietom, które mają więcej estrogenu a mniej testosteronu niż mężczyźni. Nadmiar estrogenu powoduje drażliwość, skłonność do histerii, niestabilność emocjonalną. Ciekawe jest to, że estrogen pełni funkcję hormonu piękności, ale to tak na marginesie. Swoją rolę odgrywa tu też progesteron, którego większą ilość posiadają kobiety. Progesteron to hormon kobiecej stabilności i siły. Ta równowaga hormonalna jest z racji swej natury delikatna. Dodam również to, że do zwiększonego poziomu estrogenów przyczynia się także piwo jak i napar lub tabletki zawierające chmiel. Chmiel zawiera fitoestrogeny, czyli substancje roślinne bardzo podobne do ludzkich estrogenów. W mniejszym stopniu zawartość estrogenów we krwi mogą zwiększać napoje z plastikowych butelek PET, które zawierają ksenoestrogeny, czyli substancje syntetyczne naśladujące działanie estrogenów. Dużo złego robią także tabletki antykoncepcyjne, gdyż zawarte w nich estrogeny wchłaniają się niemal całkowicie, natomiast progesteron z tych tabletek wchłania się tylko w niewielkim stopniu. Powstaje więc nierównowaga;

7. I na koniec korporacyjno-spiskowy smaczek. Wiele potężnych koncernów tworzy tzw lobby kofeinowe. Istnieje broszura o nazwie: „Co należy wiedzieć o kofeinie” opublikowana przez International Food Information Council (IFIC) z USA, a jakże. Była dostępna w szpitalach i innych placówkach medycznych. Ciekawa jest lista „kibiców” i sponsorów IFIC. Są to Pepsi, Coca-Cola, M&M, Nutrasweet, Nestle, Hershey. Ich napoje i inne produkty często bazują na kofeinie. Z kolei „partnerzy” IFIC to także takie grupy, jak National Association of Pediatric Nurses oraz Children’s Advertising Review Unit of the Council of Better Business Bureau Inc. Wiadomo, że w interesie koncernów służy jak największa sprzedaż ich produktów. Więc promuje się picie kawy i innych źródeł kofeiny, bo to najpierw napędzi zysków branży spożywczej, a potem – farmaceutycznej. Prawda, że proste?

Jak pomóc uzależnionym od kofeiny / kawy w jej odstawieniu?

Co można więc poradzić osobie uzależnionej od kofeiny? Rozważ jej odstawienie. Przede wszystkim zmniejszaj jej ilości stopniowo, bardzo powoli, po jedną filiżankę na dwa tygodnie lub nawet dłużej. Jeśli pijesz mniej niż trzy filiżanki kawy dziennie, rozważ branie kofeiny w tabletkach. Zastąp szkodliwą kawę nieco mniej szkodliwymi tabletkami z kofeiną, a następnie redukuj dawkę – to moja luźna propozycja. Jednak nie łącz tych tabletek z kawą. Albo tabletki z kofeiną, albo kawa. Ważne jest to, byś nie pomylił dawek i nie przedawkował! Popularne na polskim rynku tabletki z kofeiną zawierają 100 mg lub 200 mg tej substancji. Musisz więc zwrócić uwagę na to, jakie tabletki kupujesz.

Bezpieczna maksymalna dzienna dawka dla dorosłego, zdrowego mężczyzny o wadze powyżej 70 kg to dwie tabletki po 200 mg lub cztery tabletki po 100 mg, czyli razem 400 mg kofeiny na dobę. Te maksymalne dzienne dawki są niższe np dla kobiet, dla mężczyzn o niskiej masie ciała, nastolatków, i szczególnie dla chorych na różne choroby. Ja proponuję Ci jedną tabletkę po 200 mg lub trzy tabletki po 100 mg na dobę. Dla przypomnienia, jedna filiżanka kawy zawiera, w zależności od wielu czynników, od 60 mg do 250 mg kofeiny. Napój energetyczny (energy drink) zawiera od 80 mg do 140 mg kofeiny. Półlitrowa butelka napoju typu Cola zawiera 50 mg kofeiny. Kofeina zawarta jest także w guaranie, herbacie, yerba mate, kakao i czekoladzie.

Mam nadzieję, że ten artykuł był dla Ciebie cenną refleksją. Życzę Ci dużo zdrowia jak i udanego powrotu do bez-kawowej trzeźwości, jeśli na taki powrót się zdecydujesz! 🙂

Poprzednie, obszerniejsze artykuły na temat kawy, kofeiny i jej szkodliwości znajdują się tutaj. Zapraszam! Jest tam dużo więcej cennych i szokujących informacji:
Czy kawa jest zdrowa? Niestety, kofeina jest szkodliwa a szokujące fakty są ukrywane!
Kawa zabija nas na raty, a my byliśmy okłamywani!
Energy drinki zabijają nastolatków! Ostrzeż znajomych!

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

1. Jeśli zależy Ci na zwiększaniu zasięgu i Czytelnictwa moich wpisów, możesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

 

TAJEMNICZY OBRAZ KOLEJNĄ PRZEPOWIEDNIĄ ILLUMINATI?! ZOBACZ SAM!

Milana Blackman i jej tajemniczy obraz inspirowany dr Jordanem Petersonem. Ukryta „przepowiednia” Illuminati?! 😉

Artystka Milana Blackman namalowała pełen tajemniczych symboli i metafor obraz o tytule „Poza Dobrem i Złem” (ang. „Beyond Good and Evil”). Obraz ten inspirowany jest twórczością charyzmatycznego i budzącego skrajne kontrowersje profesora psychologii, dr Jordana Petersona. Wyrósł on na ikonę walki z totalitarną, lewacką poprawnością polityczną. Punktuje on rozhisteryzowane feministki i cenzorskich aktywistów z naukową, żelazną precyzją, posługując się faktami i badaniami. Zapraszam Cię teraz do zabawy polegającej na odgadnięciu przesłania obrazu Milany Blackman inspirowanego osobą Jordana Petersona. Ile symboli, metafor, archetypów a może nawet.. przepowiedni jesteś w stanie tam odnaleźć? 😉 Zaczynamy.

Poniżej jest ten obraz. Aby powiększyć jego rozmiar, najedź na niego kursorem myszy i kliknij w niego:

Autor obrazu: Milana Blackman. Jej Fan Page na Facebooku jest TUTAJ, zaś jej strona www jest dostępna TUTAJ.

Poniżej znajdziesz moje wpisy z wypowiedziami dr Jordana Petersona:
Czemu dobrych ludzi spotykają złe rzeczy?! dr Jordan Peterson i tajniki psychologii
Potrzebujemy prawdziwego przebudzenia męskości!
Dr Jordan Peterson i jego 12 zaskakujących porad które zmienią Twoje życie!
Feministka wyszła nago na ulicę by udowodnić seksizm rodaków, ale coś jej nie wyszło!
Czemu feministki kochają islamskich macho i nienawidzą białych mężczyzn?
Czy coraz potężniejszy ruch na rzecz emancypacji i wyzwolenia mężczyzn ma sens? Continue reading „TAJEMNICZY OBRAZ KOLEJNĄ PRZEPOWIEDNIĄ ILLUMINATI?! ZOBACZ SAM!”

CZEMU DOBRYCH LUDZI SPOTYKA ZŁO?! DR JORDAN PETERSON I TAJNIKI PSYCHOLOGII

Dlaczego dobrych ludzi spotykają złe rzeczy? Dlaczego mnie to spotkało?

Jeśli jesteś niezdolny do czynienia zła, to automatycznie stajesz się ofiarą dla kogoś, kto jest do niego zdolny. Czy zgadzasz się z tym zdaniem? Dr Jordan Peterson, znakomity psycholog kliniczny, wyjaśnia w kilkuminutowej prelekcji sekret mentalności zdobywcy i mentalności ofiary. Więc czy trzeba koniecznie dojść do dość ponurego wniosku, że jako ludzkość dzielimy się na dwie kategorie, czyli na oprawców i ofiary?! Wcale nie. To dużo bardziej skomplikowane, a takie uproszczenie sprawy byłoby sporym błędem.

Są w człowieku jakby dwa pierwiastki, które, co oczywiste, powiążę z odwiecznymi archetypami płci:

  1. bezpieczeństwo, ugodowość, tolerancja, empatia, dobro, poczciwość, kobiecość;
  2. niebezpieczeństwo, ryzyko, nietolerancja, siła, zdolność do zła, własne zdanie, męskość;

Można to podzielić inaczej. Weźmy pod uwagę pierwiastek numer 2, czyli niebezpieczeństwo i męskość. Można go przecież wyrażać na dwa sposoby:

  • asertywność, odwaga, stawianie granic, pewność siebie, umiejętność dbania o swój interes, obrona siebie i innych;
  • agresywność, przemoc, naruszanie granic innych, pozerstwo, egoizm i narcyzm, atakowanie innych;

Dwa przeciwstawne pierwiastki (archetypy) w psychice

Continue reading „CZEMU DOBRYCH LUDZI SPOTYKA ZŁO?! DR JORDAN PETERSON I TAJNIKI PSYCHOLOGII”