Reklamy

Kategoria: Odżywianie i żywność

KAWA JEST NIEZDROWA! BADANIA: PRZYNOSI WCZEŚNIEJSZĄ ŚMIERĆ

Czy kawa jest niezdrowa? Badania pokazują że szkodzi!

Kawa towarzyszy codziennie miliardom ludzi na świecie. Od kawy zwykli zaczynać dzień. Kofeina zawarta w kawie ma pobudzać, dodawać sił i energii do nauki, pracy i codziennej życiowej aktywności.

Kawa jak i sama kofeina są nie tylko przedstawiane jako nieszkodliwe. Ale przeprowadzono wiele badań rzekomo „naukowych” o tym, że kawa ma być zdrowa, a jej picie ma przynosić dobroczynne skutki dla zdrowia. Niektórzy piewcy „akademickiej, oficjalnej nauki” wręcz zalecają ją jako niezbędną do przetrwania żywność (tak, czytałem taki artykuł 😉 ). Czy mamy podstawy, by twierdzić, że kawa jest zdrowa i im wierzyć?

Ze świata medycyny, i to wcale nie tylko tej naturalnej, zaczynają dobiegać coraz bardziej alarmujące doniesienia o szkodliwości kawy i złym wpływie kofeiny na zdrowie.

Po pierwsze, kofeina z kawy jest narkotykiem. Owszem, kofeina nie jest narkotykiem twardym, tak jak heroina, alkohol czy kokaina. Ale spełnia encyklopedyczną definicję narkotyku miękkiego.

Po drugie, Czytaj dalej „KAWA JEST NIEZDROWA! BADANIA: PRZYNOSI WCZEŚNIEJSZĄ ŚMIERĆ”

Reklamy
Reklamy

CZY KAWA JEST ZDROWA? BADANIA: TO SZKODLIWA I ZABÓJCZA TRUCIZNA!

Czy kawa jest zdrowa lub szkodliwa?! Niestety, ale nie wiesz wszystkiego!

Kawa jest bardzo popularną używką. Towarzyszy nam w pracy, w domu, w szkole czy podczas spotkań ze znajomymi. Po prostu wszędzie.. Kofeina, czyli jedna z substancji czynnych kawy, napojów typu cola i energy-drinków, jest jednym z trzech narkotyków dopuszczonych przez państwo i jego aparat ustawodawczy. Dwa pozostałe legalne narkotyki to nikotyna (papierosy, fajki, e-papierosy) i alkohol etylowy. Oprócz tego jako narkotyki bywają używane leki na receptę – benzodiazepiny, opiaty i opioidy (np tramadol, morfina), efedryna i tak dalej.

Przeprowadzono mnóstwo badań odnośnie prozdrowotnych jak i szkodliwych właściwości kofeiny i kawy. Ładnie brzmiące tytuły artykułów z rzekomo „naukowymi” badaniami wręcz krzyczą, że kofeina i kawa są zdrowe, zdrowe i tylko zdrowe. Czy nie brzmi to podejrzanie?

Wg panów naukowców najlepiej, gdybyś traktował obcą organizmowi kofeinę tak, jak jedzenie, wodę czy tlen! No cholera no, macie Wy rozum i godność człowieka, drodzy panowie jajogłowi? Jaka jest więc prawda odnośnie kofeiny i kawy? Czy naprawdę jest ona zdrowa? A może coś jest przed nami ukrywane?! Czy możliwe jest, że zabójcze wręcz właściwości kofeiny z kawy ujawniają się dopiero po wielu latach regularnego jej picia, wcześniej pozostając zupełnie niezauważone?! Niestety, ale wiele wskazuje na to, że tak jest.. W tym artykule przedstawię Ci istotę tego kawowego problemu, jak i to, jakie naprawdę kontrowersje wiążą się ze szkodliwością kofeiny.

Kawa, papierosy i alkohol: nieświęta trójca legalnych narkotyków

Oprócz kofeiny legalnymi narkotykami są też nikotyna i alkohol etylowy. Nikotyna ma służyć szybkiemu uzależnianiu ludzi i dojeniu ich z kasy – horrendalne ceny papierosów to wina podatków. W Wielkiej Brytanii paczka papierosów kosztuje 10 funtów, u nas nawet 17 złotych. Alkohol ma być takim „buforem bezpieczeństwa” dla systemu. To dlatego wódka i piwo to jedyne produkty w Polsce spośród milionów produktów, które nie drożeją. No, bądźmy uczciwi. 😉 Bo oprócz alkoholi, tanieją także środki psychotropowe. Drożeje praktycznie wszystko inne.

Tutaj opisałem, jak szkodliwy jest alkohol i dlaczego jako jedyny w Polsce produkt (obok leków psychiatrycznych..) nie drożeje:
Alkohol to narkotyk który powoli Cię zabija a rządy ukrywają jego szkodliwość!
Ekstremalne tabu [+18] Czy alkoholicy i psychopaci powinni mieć zakaz posiadania dzieci? Czytaj dalej „CZY KAWA JEST ZDROWA? BADANIA: TO SZKODLIWA I ZABÓJCZA TRUCIZNA!”

ALKOHOL TO NARKOTYK KTÓRY CIĘ POWOLI ZABIJA A RZĄDY UKRYWAJĄ JEGO SZKODLIWOŚĆ!

W świadomości społecznej alkohol istnieje jako całkowicie bezpieczny środek. Pity jest niemal przy każdej uroczystości. Ba, miliony Polaków po przyjściu z pracy siada przed telewizorem i do nocy pije te sześć piw. A potem idzie spać i nazajutrz jak nigdy nic idzie do roboty. Jest nawet taka anegdota: „Jak Amerykanin wypije 6 piw, to znaczy że jest alkoholikiem. Jak Polak wypije 6 piw, to znaczy że jutro musi iść do roboty, więc musi się hamować z ilością.

Alkohol towarzyszy nam wszędzie: radosnym chwilom ze znajomymi, spotkaniom na lunch na mieście, romantycznym chwilom we dwoje, spotkaniom przy rodzinnym stole, czy po prostu oglądaniu telenoweli lub meczu po pracy. i wielu innym. Jest to używka nie tylko akceptowalna społecznie, ale wręcz promowana, traktowana niemal jak oddychanie tlenem czy picie wody. To osoba niepijąca jest uważana niemal za odszczepieńca czy wręcz nienormalnego.

Dlaczego nie umiemy bawić się bez alkoholu?

Ja widzę to jednak inaczej. Tylko na to popatrzcie. Mamy tabuny ekstrawertyków, radosnych ludzi na parkiecie klubowym, odurzonych alkoholem i innymi wspomagaczami. Mamy tam odważnie tańczące dziewczyny i podrywających je facetów. Wśród takich ludzi funkcjonuje wręcz anegdota: „Tak, można się bawić bez alkoholu. Ale równie dobrze można podróżować bez samochodu, autobusu czy pociągu, jednak to zajebiście pomaga.” Ale czy to samo mogliby robić na trzeźwo? Większość z nich nie, lub nie byliby tacy śmiali.

Dlaczego nie umiemy radośnie pląsać w tańcu, radować się, bawić, szaleć, podrywać dziewczyn na trzeźwo? Dlaczego potrzebujemy środka, który de facto ogłupia mózg, by to robić? Dlaczego trzeźwość wydaje się stanem nie do zniesienia na dłuższą metę? Czy to nie jest samo w sobie kalectwem? Ludzkość od zarania dziejów szuka jakichś „uspokajaczy”, „zamulaczy”, „znieczulaczy” i wszelkich innych form zabicie nieznośnej trzeźwości, która jest bolesna, jak przewlekły ból.

O tym ważnym zagadnieniu „zabijania czasu”, które jest tak naprawdę „zabijaniem” nieznośnej trzeźwości, pisałem w poniższym artykule:
Czemu głupcy są szczęśliwsi? „Wiedza daje wolność ale unieszczęśliwia”

Normy społeczne i wymówka: „bo pijany byłem”

Istnieje jeszcze jedna, niezwykle ważna kwestia. Otóż normy społeczne są skrajnie konserwatywne. Są tak zaprojektowane, by zagłuszać i kontrolować ludzka seksualność. Jest to pozostałość z czasów, gdy nie znano antykoncepcji i aborcji, i seks zawsze oznaczał zajście w ciążę. Więc te normy takie musiały być, i ich liczne pozostałości (relikty, artefakty) wciąż dobrze się trzymają. Jednak te normy są po prostu nieludzkie. Gdyby rygorystycznie przestrzegać ich wszystkich, to ludzie zostaliby doprowadzeni do czegoś na kształt psychozy. Popatrzcie na tych, którzy na serio, ekstremalnie wierzą w doktrynę katolicką.

No i złośliwcy i cynicy tacy jak ja mówią, że gdyby ludzie byli tacy porządni, świętoszkowaci i konserwatywni, jak się przechwalają publicznie, to 90% dzieci by się nie narodziło. Więc potrzebna jest taka wymówka, taka „dziura w systemie”, o której wszyscy nieoficjalnie wiedzą, ale tak naprawdę nikt nie chce jej załatać. Więc wszelkie wyskoki po pijaku są traktowane łagodniej. Nie tylko te seksualne. Ale wiadomo, przecież to są dobrzy, młodzi ludzie, ta młodzież to kwiat przyszłości naszego kraju, ale popili sobie troszkę i im palma odbiła. Przecież to się zdarza, a kto bez grzechu, ten niech pierwszy rzuci.. butelką. I to wszystko udowadnia, w jak wielkie społecznej paranoi żyjemy.

O tym, dlaczego potrzebujemy uzależniaczy, dlaczego państwo jest największym dilerem, i dlaczego walka z narkotykami i mafią jest celowo nieskuteczna, pisałem w poniższym felietonie:
Dlaczego walka z narkotykami i mafią jest nieskuteczna? Bo tak chcą elity i rządy!

Wymienię kilka skrajnie niepopularnych faktów o alkoholu, uzależnieniu i jego szkodliwości:

Alkohol negatywnie oddziałuje na każdy organ i układ ciała. Szczególnie silnie uszkadza on: mózg, wątrobę, serce. Ale to oczywiście nie wszystko, bo alkohol (etanol) ma właściwości denaturujące, czyli niszczące, rozrywające białka. A białka są budulcem każdej komórki w ciele. Alkohol zwiększa podatność na wiele forma raka, nie tylko raka wątroby, ale na przykład raka piersi. Zaburza on delikatną równowagę hormonalną, szczególnie dotyczy to hormonów płciowych. Piwo, które dodatkowo zawiera roślinne fito-estrogeny, czyli hormony kobiece, jeszcze bardziej nasila ten proces. Alkohol zmniejsza stężenie kreatyny, która chroni komórki mózgowe, jak i redukuje zawartość choliny, czyli składnika błon komórek nerwowych. Zmiany te są odwracalne po kilku dniach od upicia się, jednak do czasu. W miarę kontynuowania nałogu zdolność mózgu do regeneracji zanika. Badacze zauważyli też kurczenie się mózgu, czyli zmniejszanie jego objętości, nawet przy małym lub umiarkowanym spożywaniu alkoholu. Alkohol wypłukuje szereg witamin, w szczególności witamin C, B1 i innych z grupy B. Osłabia on układ odpornościowy.

-Alkohol niszczy także psychikę i to w niewyobrażalny sposób. A za destrukcją psychiki idzie destrukcja życia rodzinnego. Picie alkoholu przez jedną osobę może zniszczyć psychikę i życia kilku osób z jego rodziny. Większość mojego pokolenia jest DDA (dorosłe dzieci alkoholików) lub DDD i ma pokiereszowaną psychikę. Jest to dużo szerszy problem, bowiem jako ludzkość wychowujemy dzieci najgorzej jak tylko się da. Psychika dziecka jest plastyczna w wieku do 6 lat. To, co zaprogramuje rodzic zdeterminuje to, czy dziecko pierwsze dorosłe kroki skieruje na giełdę by zarabiać gruby hajs (lub alternatywnie zarabiać gruby hajs na hobby), czy skieruje je do psychiatry a potem do obozu koncentracyjnego zwanego „przedsiębiorstwem”, by pracować na etat za 1200 zł. To niezwykle ważne zagadnienie opisywałem w poniższym felietonie:
Ekstremalne tabu: czy alkoholicy i psychopaci powinni mieć zakaz posiadania dzieci?

Bezpieczna dla zdrowia dawka alkoholu nie istnieje

-Nie istnieje coś takiego jak „bezpieczna dawka alkoholu„. Słowianie i inne ludy północy nie mają specjalnego enzymu, który mają narodu południowe. Ten enzym to dehydrogenaza alkoholowa i rozkłada on alkohol. Bezpieczna dawka alkoholu dla Słowian wynosi: zero. To dlatego mądrzy i przede wszystkim dbający o swoje narody włodarze państw skandynawskich wprowadzili drastyczne restrykcje i bardzo wysokie ceny alkoholu.

-Nie istnieje coś takiego jak „kulturalne picie alkoholu„. Lampka wina, spotkanie w zacnym gronie, muzyka klasyczna? Nie, nie i jeszcze raz nie. To jedna wielka, społeczna bzdura. Po pierwsze, najczęściej to kulturalne picie kończy się na czwartej butelce wódki. Różni się od picia „niekulturalnego” tym, że odurzeni do nieprzytomności biesiadnicy idą spać, i nie ma mordobicia, wandalizmu, kradzieży, wypadku samochodowego czy zabójstwa. Po drugie, alkohol pije się nie „do towarzystwa”, nie dla „smaku piwa”, ani innej społecznie popularnej, ale kłamliwej wymówki. Alkohol jest narkotykiem (tak, tak) i pije się go tylko i wyłącznie po to by: zmienić swój nastrój, odurzyć się, uspokoić itp. Równie dobrze można by podać sobie dożylnie heroinę pomieszaną z kokainą (speedball) i wmawiać gościom zgromadzonym przy stole, że to „do towarzystwa”. Po trzecie, do towarzystwa i z kulturką to się pije herbatę, soczek, wodę, kefir, ziółka.

Alkohol to narkotyk twardy

Alkohol to narkotyk, i to nie byle jaki. Alkohol spełnia każdy, absolutnie każdy punkt encyklopedycznej, a więc naukowej definicji narkotyku twardego. Typowi „Janusze” i ich żony, typowe „Grażyny”, są przerażeni, gdy w pokoju nastolatka znajdą nieszkodliwą fizycznie marihuanę. Ale sami często codziennie zażywają środek, któremu bliżej do heroiny, kokainy czy amfetaminy, niż do poczciwej marihuany. A teraz fakty naukowe. Narkotyk twardy uzależnia fizycznie i psychicznie (alkohol także). Narkotyk twardy trudno jest rzucić, chory często wraca pomimo detoksów (alkohol także). Narkotyk twardy powoduje wielonarządowe uszkodzenia, dewastuje psychikę, a jego dłuższe zażywanie powoduje potworną degenerację i przedwczesną śmierć (alkohol także).

-Ludzi pijanych traktuje się ulgowo. Pijany był więc zdradził, to się nie powtórzy. Otóż powtórzy na pewno. Pijany był, to babę uderzył, ale chłopak się ogarnie, przemówimy mu do rozsądku i to się nie powtórzy. Otóż powtórzy się na pewno, jak zawsze kilka razy w miesiącu. Pijani wandale lub winni rozbojów dostają mniejsze wyroki. Pobity pijak, odurzony alkoholem, ma pierwszeństwo na SOR (Szpitalny Oddział Ratunkowy), podczas gdy inni pacjenci, często obolali i przerażeni, muszą czekać na pomoc. Sam byłem naocznym świadkiem takiej sytuacji i cynicznie zażartowałem wtedy, że byle pijak ma więcej przywilejów, niż prezydent RP.

-Większość alkoholików to dobrze funkcjonujący w społeczeństwie alkoholicy weekendowi. Powinniśmy mieć tę świadomość, że nie można utożsamiać terminu „alkoholizm” tylko i wyłącznie z krańcowym stadium tej choroby. Ona zaczyna się dużo, dużo wcześniej, już wtedy, gdy kilkuletnie dziecko obserwuje w domu wypaczone schematy, w tym schematy picia alkoholu, samo jeszcze nie pijąc! Wszak od kogo ja słyszałem to słynne zdanie w latach 90-tych: „do obiadu, lampka wina, lub jedno piwko, z pełną kulturką„? Ano właśnie od tych, którzy sami teraz mają bardzo poważne problemy z alkoholem.

Alkohol: tajny, rządowy program kontroli umysłów?

Czy ten szokujący, powyższy nagłówek to tylko przesada? A może to kolejna głupia teoria spiskowa? Sam nie wiem, ale chciałbym Wam przedstawić kilka faktów. Otóż nie jest prawdą, że dawniej chłopi, robotnicy czy rzemieślnicy chodzili non stop pijani, bez względu na porę roku, a z dekady na dekadę ilość spożywanego alkoholu spada. Jeszcze przed II wojną światową Polacy, Rosjanie i wiele innych narodów piło 10 lub nawet 20 razy mniej alkoholu, niż obecnie! Film, który wkleiłem – „Co powinieneś wiedzieć o alkoholu i papierosach” demaskuje to. To inżynierowie społeczni ze stajni Stalina a potem innych przywódców ZSRR obniżali ceny alkoholu i promowali jego częstsze i częstsze picie. Spożycie tego narkotyku wzrosło aż do niewyobrażalnych przed wojną rozmiarów. Celem tego było z jednej strony ogłupienie i uspokojenie zapału społeczeństwa, a z drugiej – danie ludowi jakiejś rozrywki. A tych rozrywek bardzo brakowało w szarych demoludach.

A czy dziś jest inaczej? Typowy obrazek dotyczący chyba większości Polaków, to chłop pracujący osiem godzin, plus dwie czy trzy nadgodziny, oczywiście darmowe. W domu jest przed godziną 19. Potem odgrzewany obiad, dziennik w TV, jakiś film, serial lub mecz i spać. A po drodze oczywiście sześć piw. Dlaczego? Po pierwsze, bo innych rozrywek przy polskich zarobkach brak. Po drugie, bo przy pracy na pełen etat, plus 2 godziny nadgodzin, plus 2 godziny dojazdu łącznie w obie strony, czasu nie ma. Po trzecie, gdyby nawet czas był, to w głowie nie ma zbyt wiele na inne rozrywki. Czytanie? Panie, czytałem Pana Tadeusza w szkole, i wiem jaka to mordęga! Po czwarte po wykańczającej pracy w obozie koncentracyjnym, ups, przepraszam, w przedsiębiorstwie zarządzanym przez właściciela niewolników, ups, przepraszam, przez Janusza biznesu, sił na inne rozrywki nie ma.

Podczas gdy elity mają nie tyle miliardy, co wręcz biliony dolarów, Tobie ich służący, czyli Balcerowicz, powiedział że praca za 1200 zł jest czymś normalnym. Podczas gdy oni na lunch lecą prywatnym odrzutowcem do Paryża, Ty siedzisz w pracy 10 godzin. Podczas gdy oni żyją normalnie i cieszą się życiem, Ty żyjesz w realiach „kapitalistycznego Auschwitz”. Powoli nasz kraj przestaje być takim kapitalistycznym obozem koncentracyjnym. Także na świecie widać bunt i tendencje do zauważania tego, o czym teraz piszę. O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce trwa bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy żyjesz w świecie mrzonek? Życie weryfikuje każdą iluzję!

Alkohol: czy ma miejsce makiaweliczny spisek?! Przeczytaj to!

To jeszcze bardziej szokujący śródtytuł, ale sam przyjrzyj się tej teorii. Pół litra wódki kosztuje około 20 złotych. Tanie, ale markowe piwo kosztuje 1,99 zł za butelkę. Piwo marki „Tesco” kosztuje około złotówki za butelkę. Ile kosztowała półlitrowa butelka wódki dwie dekady temu i nawet wcześniej? Tu Cię bardzo zaskoczę. Też kosztowała około 20 złotych! Ba! W osiedlowym spożywczaku ktoś przede mną kupował flaszkę najgorszej wódki, bodaj Stargardzkiej, w cenie.. 17 zł za pół litra. To nie jest pomyłka, bo koleś długie minuty odliczał drobniaki, komentował i zastanawiał się, czy te 17 zł na pewno ma.

Ceny alkoholu są identyczne jak 20 lat temu, pomimo dość dużej inflacji i pomimo wzrostu wielu innych kosztów, szczególnie po wejściu do Unii Europejskiej w 2004 roku. Przecież każdy producent, wraz z inflacją, podwyższa ceny swoje produktu, bo inaczej nie tylko by na nim nie zarobił, ale by zbankrutował. Ceny różnych produktów w ciągu 20 lat wzrosły dwu-, trzy-, czterokrotnie a nawet więcej. Masło kosztowało dawno temu 1,5 zł, a obecnie, po inflacji i przekrętach producentów i hurtowników, kosztuje nawet 13 złotych za zwykłą, dużą osełkę. Za to alkohol etylowy od wielu dekad kosztuje tyle samo. Przecież na logikę półlitrowa butelka wódki powinna dziś kosztować 50 zł, 60 zł a nawet 100 zł. Dlaczego tak się dzieje?

Co powiesz więc na tę teorię? Czy ma tu miejsce jakiś makiaweliczny wręcz spisek rządów i producentów? Ludzie pijący nie tylko mają jakieś zajęcie. Nie tylko ogranicza to ich ból istnienia, więc nie pójdą na sejm i na barykady. Ale ludzie pijący, nawet okazjonalnie, są bardziej podatni na manipulację i zwyczajnie bardziej ociężali, spolegliwi wobec władzy. Ważne jest też to, że alkohol etylowy jest niewyobrażalnie tani w Polsce. Porcja narkotyku (alkoholu) wywołująca głębokie odurzenie, czyli dwa jabole typu dzban leśny, to koszt poniżej 15 złotych.

Zapraszam teraz na ciekawe filmu o alkoholizmie, alkoholu i jego szkodliwości:

Poniższy film o alkoholu powstał przy finansowym wsparciu Federalnej Agencji ds. Prasy i Mass-mediów. Kto ma interes w tym, by zakazać wyświetlania tego filmu w telewizji? Przez pierwsze 3 miesiące 2009 roku w oddziałach położniczych Rosji przyszło na świat 394.300 dzieci. Ponad 3.000 z nich umarło. Wady serca ujawniły się u jednego na 200 noworodków. U jednego na 1000 lekarze stwierdzają wyraźnie widoczne zmiany mutacyjne:

Poniższy film video opowiada o tym, jak rozpito Rosję od 1964 roku. Jeszcze do 1964 roku Rosjanie wcale nie byli takimi pijakami, jakimi są dziś. Pijaństwo w Rosji wprowadzono po to, by kontrolować ludzi, bo człowiekiem pijącym, nawet raz na miesiąc, dużo łatwiej manipulować. Organizm nawet po wypiciu jednego „niewinnego” piwa dochodzi do siebie około 40 dni. Po tylu dniach wraca pełnia kreatywności, twórczości, siły myślenia, inteligencji.

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:
Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna
Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282
Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

SPIRULINA TO PRZEREKLAMOWANE ŚWIŃSTWO! TRACISZ ZDROWIE I PIENIĄDZE NA WŁASNE ŻYCZENIE!

Spirulina to morska alga, które jest reklamowana jako „zielone mięso” czy też „superfood”. Spirulina ceniona jest za dużą wartość białka i innych substancji odżywczych. Szczególnie chętnie stosowana jest przez wegetarian i wegan, często bywa dodawana do „smoothies”, czyli tzw zielonych drinków.

Wokół spiruliny narosło wiele mitów i przekłamań. W tym artykule chciałbym przedstawić Ci kilka z nich. Przejdźmy od razu do rzeczy. Bardzo mądre jest powiedzenie ludowej, że „nie wszystko złoto co się świeci”. Na swojej stronie pisałem wiele także o tym, że nie wszystko co „duchowe” jest dobre. Że wiele doktryn wpędza ludzi w stare jak świat wzorce. Takie jak poczucie winy i mentalność niewolnika. No i nie wszystko, co nazywane jest „zdrowym”, rzeczywiście jest zdrowe. A nawet jeśli dana rzecz jednemu pomaga, to drugiemu może zaszkodzić, a trzeciego wręcz zabić.

Czystość i szkodliwość spiruliny

Spirulina jest bardzo często produkowana w krajach Azji, tj. w Chinach, Indiach, Indonezji czy Wietnamie. A przecież są to kraje o największym na Ziemi skażeniu biosfery. Normy odnośnie zanieczyszczeń praktycznie tam nie istnieją. Nie ma kontroli i zapobiegania zanieczyszczeniom wód, gruntów i atmosfery. Legendarny i bardzo medialny stał się smog zasnuwający azjatyckie miasta, z którego powodu umiera setki tysięcy ludzi rocznie, a miliony ciężko choruje. A to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Z drugiej strony, praktycznie nie istnieją tam instytucje kontrolujące zanieczyszczenie żywności. Jest to szczególnie dramatyczne dla mieszkańców tych krajów, którzy są zmuszeni do jedzenia toksycznej żywności. Nasze europejskie dylematy o tym, że w żarciu jest jakiś glutaminian sodu czy nie, bledną przy tym, co wyprawia się w krajach azjatyckich. Z tego właśnie powodu chińskie czy indyjskie elity sprowadzają żywność dla siebie z zagranicy.

Tymczasem, co jest dość ponurą ironią, z tych krajów sprowadza się do nas dużo żywności, w tym tej „zielonej żywności„. Np spirulinę czy jagody goi. Morza, rzeki i jeziora w Azji są skrajnie zanieczysczone nie tylko metalami ciężkimi, które często znajdują się w spirulinie. Ale także wszelkimi odpadami poprzemysłowymi, i wieloma zanieczyszczeniami organicznymi. Przecież to w Azji południowo-wschodniej jest najwięcej ognisk ptasiej grypy czy innych apokaliptycznych chorób. Z kolei na Pacyfiku, na wschód od Chin, pływa olbrzymia „góra śmieci” zajmująca obszar wielkości Australii. To wszystko jest w spirulinie i w innej żywności stamtąd sprowadzanej.

Spirulina a skażenie radioaktywne po Fukushimie

Po 2011 roku mamy do czynienia z jeszcze jednym niekorzystnym czynnikiem występującym na tamtych obszarach. Katastrofa nuklearna w Fukushimie była najpotężniejszą tego typu awarią w dziejach. Emisje radioaktywne wielokrotnie przekraczały Czarnobyl, i ilościowo, i jakościowo. Ilościowo – bo emisja była i nadal jest nieporównanie większa. Jakościowo – bo w Fukushimie radioaktywna zupa to kilkaset radionuklidów, zaś w Czarnobylu znacznie mniej. Ponadto w Fukushimie występuje zanieczyszczenie ciężkimi izotopami plutonu, które jest tu największym problemem.

Pomimo medialnej ciszy, nie przerwano emisji zanieczyszczeń. Rdzenie reaktorów w Fukushimie są stopione. Płynna, gorąca radioaktywna masa przetopiła betonowe podłoże reaktorów i reaguje z podłożem i wodami gruntowymi. Radiacja koło elektrowni jest tak duża, że ludzie mogą tam przebywać tylko w kombinezonach i tylko czasowo. Natomiast we wnętrzu reaktorów potężne skażenie zabiłoby człowieka po kilku minutach, nawet jeśli wszedłby w skafandrze. Promieniowanie to „uśmierca” także wysyłane tam roboty. Nie mamy technologii zdolnej naprawić reaktory i zatamować dalsze wycieki.

Reaktory ze stopionymi rdzeniami trzeba cały czas chłodzić. Wokół elektrowni w Fukushimie znajduje się ogromna ilość zbiorników ze skrajnie radioaktywną wodą. Jest ich tak dużo, że TEPCO, operator elektrowni, rozważa zrzucenie do morza milionów litrów tej wody, by zrobić miejsce. Warto mieć to na uwadze, rozważając zakup spiruliny. Wodorosty morskie mają dużą skłonność do akumulowania nie tylko metali ciężkich i innych zanieczyszczeń morskich, ale także skażenia radioaktywnego. I nie ma znaczenia, czy spirulina jest azjatycka, czy hawajska. Bowiem prądy oceaniczne zanoszą skażenie radioaktywne aż do Hawajów i dalej do wybrzeża Ameryki Północnej. A spirulina hawajska różni się od chińskiej po prostu tym, że jest kilka razy droższa.

Spirulina i witamina B12. Gigantyczne kłamstwo

W sprzedaży są cztery formy witaminy B12. Forma apteczna, czyli cyjano-kobalamina, jest stosunkowo słabo przyswajana przez organizm. Spożyta w formie tabletek przyswaja się w mniej niż jednym procencie. Wielu ludzi jej nie toleruje ani nie przyswaja w ogóle. Korzystniejsze formy witaminy B12 to adenozyno-kobalamina i metylo-kobalamina. Metylo-kobalamina przyswaja się z przewodu pokarmowego w około 5%. Najkorzystniejsza forma witaminy B12 to hydroksy-kobalamina, która jest tolerowana nawet przez osoby z licznymi defektami metabolicznymi.

Spirulina zrobiła furorę jako żywność roślinna, która zawiera dużą ilość witaminy B12. Z tego też powodu rzucili się na nią wegetarianie i weganie, gdyż oni są szczególnie narażeni na niedobory witaminy B12. Jednak przekonanie, że spirulina dostarczy naszemu organizmowi dużych ilości tej witaminy, jest całkowicie błędne. Prawdopodobnie jest odpowiedzialny za to „mitologiczny” marketing, jaki ma od samego początku ta roślina.

Otóż spirulina zawiera kompletnie nieprzyswajalne dla organizmu analogi witaminy B12. Są one gorszej jakości niż ta poczciwa, apteczna cyjano-kobalamina. To jednak nie jest cała prawda. Pół biedy, jeśli te nieprzyswajalne analogi byłyby po prostu wydalane z organizmu. Jednak po pierwsze blokują ona wchłanianie innych, pozytywnych form witaminy B12 z układu pokarmowego, a po drugie, obniżają ilość dostępnej frakcji witaminy B12 we krwi. Spirulina jest szczególnie niekorzystna dla osób z defektami metabolicznymi dotyczącymi przemian witaminy B12. A takich ludzi wcale nie jest mało.

Spirulina i jej szkodliwość – podsumowanie

Jak już pisałem, nie wszystko złoto, co się świeci, i nie wszystko co zdrowe, rzeczywiście nam posłuży. Spirulina stała się hitem głównie dzięki spektakularnej kampanii marketingowej. Rosnąca populacja wegetarian i wegan potrzebowała produktu, który zapewniłby odpowiednia podaż białka i witaminy B12, i taki produkt otrzymała, choć jak się okazuje, nie do końca. Warto samodzielnie analizować różne za i przeciw. Warto po prostu wiedzieć, że każdy sprzedawca (np lekarz czy producent spiruliny) zachwala swój produkt i ukrywa jego wady..

Autor: JarQ vel Jarek Kefir

.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

CZY KAWA SZKODZI?! SZOKUJĄCA PRAWDA JEST UKRYWANA!

kawa szkodzi

Czy kawa i kofeina szkodzi zdrowiu? Być może zadawałeś sobie to pytanie..

Wieści dotyczące toksyczności kofeiny zawartej w kawie i wielu innych napojach, są po prostu alarmujące! Jest to substancja o wiele bardziej szkodliwa, niż mówi się powszechnie. I o wiele bardziej szkodliwa, niż Ci się wydaje.. Fakty o jej szkodliwości często są ukrywane lub przemilczane. Chciałbym Ci dziś przekazać to, czego być może nie wiesz.

Możliwe, że pijesz kawę nie raz i nie dwa w ciągu doby. Być może nawet zadawałeś sobie pytania o jej szkodliwość.. W tym artykule zapoznasz się z wiedzą o szkodliwości kofeiny i kawy, która jest ukrywana. A naprawdę jest o czym pisać. Więc zaczynamy!

Jest to substancja o wiele bardziej szkodliwa, niż się mówi o tym powszechnie. Fakty o jej szkodliwości często są ukrywane lub chociaż przemilczane. Można śmiało zaryzykować tezę, że ta substancja zabija ludzi na raty, niemal niezauważalnie, i całe rzesze ludzi doprowadziła do kalectwa, a częściej – do pogorszenia stanu ich zdrowia.

Jakiś czas temu znany dietetyk kliniczny, Stephan Cherimski, napisał książkę o przemilczanych skutkach ubocznych kofeiny. Nosi ona tytuł: „Caffeine Blues„. Książka opisuje to, co zwykle jest pomijane i przemilczane o szkodliwości tej substancji. Jak i przedstawia profity wynikające z jej odstawienia. Pokazuje, jak dobrze byś się czuł, gdybyś przemęczył się te dwa miesiące i odstawił tę używkę.

Badania naukowe na temat szkodliwości kawy i szerzej – kofeiny

Na temat kofeiny i kawy przeprowadzono ogrom badań naukowych, mniej lub bardziej wiarygodnych. Najczęściej jednak mniej wiarygodnych.

Ale do rzeczy..

Kofeina i kawa są uważane za nieszkodliwe, bo..

Kofeina jest uważana za nieszkodliwą, gdyż jest w szerokim użyciu. Alkohol, kofeina i nikotyna są narkotykami społecznie akceptowalnymi. Ma to dużo szersze uzasadnienie – stan trzeźwości jest tak bardzo nie do zniesienia, że społeczeństwo musi mieć jakieś legalne odurzacza. Które są możliwością ucieczki od ponurej rzeczywistości, takimi buforami bezpieczeństwa. Gdy na głowie po trzy kredyty, 12-godzinny lub dłuższy dzień pracy, a potem harówka w domu przy dzieciach – to chwila znieczulenia, czyli de facto.. zatrucia organizmu, jest dla takiego człowieka wybawieniem.

Aż strach myśleć, jak paskudne byłoby życie, gdyby tych narkotyków, czyli choćby chwili odskoczni, nie było. Społeczeństwo potrzebuje choćby kilku legalnych narkotyków jak tlenu. Dr William Dement w swojej książce pt. „The Promise of Sleep” powiedział, że jeśli kofeina byłaby przedstawiona dziś, to nie byłaby wprowadzona do użycia. Tak samo alkohol – gdyby został zsyntetyzowany i przedstawiony rządowi i naukowcom dziś, to natychmiast zostałby uznany za skrajnie toksyczny narkotyk twardy. A za jego posiadanie groziłyby wysokie kary.

Te i inne ciekawe kwestie (narkotyki, prostytucja, hazard, mafia) opisałem w poniższym, ciekawym i bardzo kontrowersyjnym felietonie. Dlaczego walka z mafią i narkomanią jest taka nieskuteczna? A może jest.. celowo nieskuteczna? A może to instytucja państwa jest największą mafią, której spec-służby kontrolują mniejsze mafie?
Nie tylko kofeina i kawa. Seks, narkotyki, hazard: najpotężniejsze TABU [+18] Co ukrywają przed Tobą elity?

Kawowo-kofeinowa propaganda

Istnieje broszura o nazwie: „Co należy wiedzieć o kofeinie” opublikowana przez International Food Information Council (IFIC) z USA, a jakże. Była dostępna w szpitalach i innych placówkach medycznych. Ciekawa jest lista „kibiców” i sponsorów IFIC. Są to Pepsi, Coca-Cola, M&M, Nutrasweet, Nestle, Hershey. Ich napoje i inne produkty często bazują na kofeinie. Z kolei „partnerzy” IFIC to także takie grupy, jak National Association of Pediatric Nurses oraz Children’s Advertising Review Unit of the Council of Better Business Bureau Inc.

Znalazł się tam zapis, że „kofeina jest normalnie wydalana w ciągu kilku godzin po spożyciu”. W rzeczywistości, tylko 1% jest wydalane w sposób bezpośredni – w postaci niezmienionej. Pozostałe 99% musi ulec metabolizmowi wątrobowemu – czyli być przerobiona w wątrobie. Kofeina rozkładana jest na teofilinę (używaną jako lek na astmę i POChP), teobrominę i paraksantynę (która również stymuluje). Detoksykacja jednej filiżanki kawy przez wątrobę może trwać 12 godzin.

Kawa i kofeina a nadciśnienie. Czy na pewno nie mają wpływu na zdrowie?

Konkluzja niby jest oczywista: kofeina nie ma większego wpływu na nadciśnienie, i w ogóle jest bezpieczna, czego się czepiacie. Fałszerstwo polegało na tym, że badane osoby zaprzestawały stosowania kofeiny przez 1 do 2 tygodni. Tymczasem minimum minimum to przynajmniej dwa miesiące. Tyle zajmuje powrót do normalnego poziomu hormonów stresu, podwyższanych przez kofeinę.

Kofeina jest de facto toksyną produkowaną przez rośliny w celu obrony przed owadami. Szybko paraliżuje ona ich układ nerwowy. U ludzi działa ona nieco inaczej. Już jedna filiżanka kawy zwiększa stężenie adrenaliny (hormonu stresu) o 200%, jak i zwiększa poziom kortyzolu (także hormonu stresu) o 30%. Kofeina nie daje więc energii, ale.. powoduje stres w wyniku stymulowania hormonów stresu. Symuluje ona reakcję typu „walcz lub uciekaj”, zarezerwowaną dla nagłych, groźnych wydarzeń. Wtedy organizm także wyrzuca ogromne ilości hormonów stresu, mające przyspieszyć reakcję do sekund.

Z tą reakcją „walcz lub uciekaj” jest obecnie spory, cywilizacyjny problem. Teraz siedzimy w domach i biurach i nie zagraża już nam aż tyle złych wydarzeń. Jednak ta reakcja wciąż jest obecna. Smaczku dodaje fakt, że ludzie są jakby „znudzeni” brakiem emocji. Ludzie podświadomie pragną silnych emocji – i pozytywnych, i negatywnych. Więc podświadomie do nich dążą w inny sposób, niż np polowanie z dzidami na niedźwiedzia. To rodzi ogromne, społeczne problemy. Ludzie są gatunkiem agresywnym, głupim, pełnym ignorancji, przemocy i autodestrukcji. Popatrz jak popularne są horrory, brutalna muzyka, filmiki z egzekucji. Jak wiele jest przestępstw czy przemocy psychicznej.

czy kawa szkodzi

Szkodliwość kawy i kofeiny, czyli szybsza starość

Nadmiar kortyzolu to jedna z wielu cywilizacyjnych plag zdrowotnych trapiących ludzkość. Wyniszcza nie tylko ciało, ale także psychikę i umysł. Kortyzol jest antagonistą życiodajnego hormonu – DHEA. A więc oznacza to, że wzrost kortyzolu powoduje automatyczny spadek hormonu młodości, jakim jest DHEA. Ale to nie wszystko. Kofeina powoduje więc starzenie się. Szczególnie połączona z nikotyną, która wypłukuje witaminę C, i jeszcze bardziej przyspiesza ten proces starzenia. W wyniku uruchomienia reakcji walcz lub uciekaj, do krwi pompowane są duże ilości glukozy i tłuszczów. W stresie organizm potrzebuje więcej glukozy.

Kofeina stymuluje więc nadnercza, zmuszając je do wyrzucania tych hormonów stresu. Nadnercza, ciągle przestymulowane, powoli ulegają wyczerpaniu. A zasada w organizmie jest prosta. Jeśli jakiś organ lub układ ciała wykazuje nadczynność lub jest sztucznie stymulowany, to z biegiem lat albo zanika, albo zwalnia swoja pracę, albo wręcz przechodzi w fazę wyczerpania, a potem w pełnoobjawową niedoczynność. Tak jest z procesem zapalnym tarczycy w przebiegu choroby Hashimoto. Najczęściej zaczyna się albo od pełnoobjawowej nadczynności, albo od stanu bliskiego nadczynności.

Potem organ ten powoli zanika, atakowany przez proces zapalny. Po latach przechodzi w odwrotność – niedoczynność. Podobnie jest z braniem lekarstw na depresję zwiększających poziom serotoniny. Serotoniny jest dużo więcej, więc organizm powoli zmniejsza jej produkcję. A receptory serotoninowe stają się coraz mniej wrażliwe na serotoninę. No i właśnie tak samo jest z nadnerczami nachalnie stymulowanymi przez kofeinę. Ona daje Ci chwilowy zastrzyk energii, ale jest to kredyt, brany z nadnerczy. I ten kredyt trzeba będzie potem spłacać z nawiązką.

Short of time

Nie wyśpisz się naprawdę dobrze, jeśli pijesz kawę

Kofeina zaburza biosyntezę ważnego neuroprzekaźnika – GABA. Jest on produkowany w jelitach i ma działanie uspokajające. Zmniejsza ono lęk i stres. Sprzyja relaksacji i snowi. Dodatkowo, rozkład kofeiny może trwać nawet 12 godzin, więc jest to kolejny negatywny wpływ na sen. Mało prawdopodobne, że pijąc kofeinę, szczególnie po godzinie 16:00, człowiek doświadczy głębokiego snu.

Kofeina i kawa mają też wpływ na trawienie i wchłanianie treści pokarmowych. Kawa zaburza równowagę kwasową w żołądku, rozcieńcza kwasy potrzebne do trawienia. Zaburza to wchłanianie składników odżywczych. Np żelaza aż o 75%. To samo dotyczy wchłaniania magnezu i wapnia, które kofeina także wypłukuje z krwiobiegu. Poprzez zaburzenie procesu trawienia, wiele cząstek pokarmowych trafia do jelit niedostatecznie strawionych. Powoduje to potem szereg problemów. Bowiem niestrawione, zbyt duże cząstki białek (np glutenu) niszczą jelita, i przedostają się przez nieszczelne jelita do krwi. A tam powodują liczne procesy zapalne i autoimmunologiczne.

Poza tym, kofeina wyczerpuje twoje zapasy tiaminy i innych witamin z grupy B, wapnia, magnezu, potasu, żelaza i cynku. Kofeina zwiększa utratę wapnia i ryzyko wystąpienia osteoporozy. Już 100 mg kofeiny zmniejsza możliwości intelektualne, zamiast je zwiększać, co jest swoistym paradoksem. Szczególnie dotyczy to procesu zapamiętywania. Polecam więc Wam wszystkim podjęcie wyzwania.

Jeśli pijesz np 4 filiżanki kawy dziennie – zmniejsz jej ilość do trzech filiżanek. Po dwóch tygodniach do dwóch. Po kolejnych dwóch tygodniach – do jednej rano. Tu już mogą pojawić się pewne objawy odstawienne.. Sam wiem, jak trudne jest to wyzwanie. Wielokrotne próby nagłego odstawienia kofeiny spełzły na niczym, bo nie mogłem normalnie funkcjonować. Udało mi się ograniczyć ilość spożywanej kawy o 1/4 i teraz przymierzam się do kolejnego takiego kroku. Trzymajcie za mnie kciuki! 🙂

kawa szkodliwosc

Kawa, kofeina i jej wpływ na zdrowie

Podsumowując: kawa jest obecnie naszym cywilizacyjnym uzależnieniem. Już małym, 12-letnim dzieciom pozwala się pić kawę czy inne napoje z kofeiną. Ludzie nie wyobrażają sobie zaczęcia dnia bez kawy. Kawa czy energetyk pomaga w pracy, w szkole, na zawodach sportowych, podczas nauki.

Kawa i ogólnie kofeina, jest po prostu.. narkotykiem. Nie zapominajmy o tym. Część narkotyków jest legalna (kofeina, nikotyna, alkohol, w niektórych krajach marihuana), a część nie. A ludzkość potrzebuje narkotyków, bo trzeźwość jest dla nich nie do zniesienia. To, dlaczego tak się dzieje, to temat na długie, filozoficzne i ezoteryczne rozważania.. Te dwunastoletnie dzieci sięgają po pierwszą kawę z takimi samymi wypiekami na twarzy, jak później sięgają po kolejne narkotyki – papierosy, alkohol, amfetaminę i inne. I także pija ją dla „haju”, dla tego „rush’u”, czyli uderzenia pobudzenia.

kawa i alkohol

Czy kofeinę / kawę wolno łączyć z alkoholem?

Kawy i innych źródeł kofeiny nie wolno łączyć z alkoholem. I to pod żadnym pozorem. Kiedyś przez internet gruchnął viral, że napoje energetyczne pomieszane z kofeiną niszczą wątrobę i zdrowie. Nawet ja o tym pisałem, o tutaj: „Energy drinki szkodzą i powodują zgony nastolatków. Dotyczy to także kawy. Ostrzeż znajomych!” Prawda jest taka, że to samo dotyczy łączenia kawy z alkoholem. Taki mix, choć popularny na imprezach, bardzo obciąża wątrobę.

Warto zadać sobie pytanie, czy na pewno taka sztuczna stymulacja jest Ci potrzebna. Czy w naturalny sposób nie sprostasz wyzwaniom dnia codziennego? A jeśli tak, to dlaczego? Jaka jest tego przyczyna? Okazuje się, że także w przypadku kawy, i ogólnie kofeiny, jesteśmy okłamywani. Wpływowe koncerny albo ukrywają dane o szkodliwości kofeiny, albo same zlecają badania.

Które potwierdzają wręcz dobroczynny wpływ tego bądź co bądź, narkotyku. Kiedyś, np sto czy dwieście lat temu, szlachta, mieszczanie czy przemysłowcy wypijali jedną, małą filiżaneczkę kawy na dobę, rano. W celu lekkiego podkręcenia funkcji organizmu. W tym samym czasie ich pracownicy (często de facto niewolnicy..) dostawali po kilka filiżanek czarnego trunku dziennie.

kawa szkodzi

Wiedza to oręż, wiedza to potęga. Nikt nie zadba o Twoje zdrowie, jeśli Ty nie zrobisz tego sam. Firmy  produkujące kawę,dbają o własny zysk. Twoje zdrowie jest więc w Twoich rękach. Dbaj o nie!

Mój poprzedni artykuł z 2015 roku, o szkodliwości kawy i kofeiny, zawierający tłumaczenie artykułu Henry Makowa, jest dostępny poniżej:
Kawa szkodzi, a kofeina zabija nas na raty! „Byliśmy okłamywani przez lata”

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

WITAJ NA MOJEJ STRONIE! TUTAJ LISTA NAJCIEKAWSZYCH ARTYKUŁÓW:

Moja strona jest poświęcona wszelkim tajemnicom świata. Kto i dlaczego nas oszukuje – od krajowej polityki, aż po największe oszustwo jakim jest drapieżny świat materii i praw natury, zarządzany przez tak zwanego „demiurga”. Demiurg wg pierwszych chrześcijan był uzurpatorem, który podawał się za Boga i który zadał ziemskim istotom nieskończoną ilość cierpień. Zajmuję się polityką, zdrowiem, medycyną, aferami, jak i duchowością.

Poznasz wszystko to, co ciekawe, niesamowite, niewyjaśnione, zagadkowe i… zakazane. Tematy tabu. To, co ukrywają elity, politycy, eksperci, społeczeństwo.. To, czego nie ma na większości stron alternatywnych. Jestem wolny od wpływów ideologii, partii politycznych, religii. Nie mam nad sobą „redaktora naczelnego”. Nie stosuję się do zasad poprawności politycznej z lewa czy z prawa. Prowadzenie strony jest moją pasją. Informację zdobywam sam jak i z pomocą przyjaciół i czytelników.

Zdrowie, choroby, medycyna:

Alkohol to narkotyk który Cię powoli zabija, a rządy ukrywają jego szkodliwość!
Zanim kupisz suplement lub witaminę..
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny!

System od strony politycznej i ekonomicznej:

Czy wiesz, że to nie demokratyczne wybory, ale banki, korporacje i kapitał decyzują o tym, co Ci wolno robić, a co nie wolno? To oni tak naprawdę rządzą światem. Obecnie konsolidują i jednoczą się. Zasysają kapitał z całej planety, przez co my biedniejemy jeszcze bardziej, a oni się bogacą.

III wojna światowa: 99,9% ludzkości kontra nasi oprawcy
Obudź się! Te teorie spiskowe okazały się faktem!
Ty także możesz poóc zakóńczyć dyktat banków!
9 etapów tworzenia globalnego totalitaryzmu. To już się dzieje!
Ten kto rządzi NBP, ten rządzi Polską. Zobacz kto a zdziwisz się bardzo!
Dr Gabon Mate: przyczyny Twojego cierpienia i rozpaczy
Upadek systemu: kto jest Twoim rzeczywistym wrogiem?
Weług prawa międzynarodowego jesteś niewolnikiem! Wiedziałeś o tym?
O tym jak elity zrobiły z Ciebie niewolnika korzystając z Twojej bierności i niewiedzy!

Warto stawić opór. Jak to zrobić?

Przedstawiam kilka możliwych i przede wszystkim skutecznych metod działania. Cała tajemnica tkwi w trzech rzeczach: jedności, wiedzy i poznaniu prawdy o tym, kto jest rzeczywistym sprawcą. Wkrótce rewolucyjne wrzenie ogarnie kolejne kraje. Elity będą próbowały zastosować stary myk, czyli napuścić jednych z nas na drugich. Same chcą pozostać w cieniu i przetrwać ten czas globalnej niepogody. Nie możemy do tego dopuścić.

Kto rządzi światem? Na pewno nie politycy
Liberalne elity i plan zniszczenia naszej cywilizacji
NWO już trwa! To dużo bardziej zaawansowane, niż myślisz!
Liberał do Polaków: „Zamknijcie mordy, roszczeniowa hołoto!”

Ta woda może być niebezpieczna dla zdrowia! Na pewno ją kiedyś piłeś!

woda-mineralnaNiedawno gruchnęła wiadomość: wycofuje się z obiegu kilka partii wody gazowanej „Żywioł” Żywiec Zdrój. Człowiek który wypił jedną butelkę tej wody rozchorował się. Wylądował w szpitalu z poparzonym przełykiem. Trwają badania tej wody jak i wody z innych partii tego producenta. Niedługo, być może w poniedziałek, poznamy kulisy tej sprawy. Jeśli masz w domu wodę mineralną o tej nazwie – lepiej jej nie pij.

Na marginesie tej afery chciałbym podać kilka faktów, których nie przekażą Wam media.. Otóż naprawdę myślicie, że woda jest ze źródeł górskich? Że jest krystalicznie czysta, mineralna, naturalna? Większość wód mineralnych nie jest rozlewana w górach ani nie pochodzi ze źródeł. Przykładowo, Żywiec ma rozlewnię koło miasta o tej samej nazwie. Ale większość wód tego producenta jest rozlewana albo koło Warszawy, albo w Mirosławcu koło Piły (północ kraju).

Ale to nie wszystko. Bowiem większość wód różnych producentów to po prostu woda destylowana, kranówka, do której dodawane są syntetyczne minerały. Polacy nie wiedzą bowiem, że pojęcie „woda mineralna” dotyczy nie naturalnego pochodzenia, ale tego, ile ma minerałów w składzie. Więc różni producenci dodają do swoich destylowanych wód tabletki z syntetycznymi związkami mineralnymi by można było sprzedawać wodę jako tzw. „wodę mineralną„.

Nie wiem jak jest w przypadku producenta wody gazowanej „Żywioł” Żywiec Zdrój – nie mam danych na ten temat, więc nie będę się wypowiadał. Nie chcę Was wprowadzać w błąd. W jednej z gazet czytałem, iż podejrzewane jest, że do wody, cytuję: „wpadł produkt mineralny przeznaczony na kilka dni„. Było to stwierdzenie bardzo lakoniczne z którego niewiele wynika. Co bowiem dodaje się do gazowanej wody mineralnej? Na pewno dwutlenek węgla, ale czy mógł on spowodować takie obrażenia w większej ilości? Czy może chodzi o inny „produkt„? Dlaczego rzekomo niezależna i wolna prasa w rzekomo wolnym kraju nie wyjaśniła o co chodzi?

Grupa produkująca wodę Żywioł Żywiec Zdrój należy do Coca Coli, zaś Coca Cola, Pepsi i inne, należą do korporacji matki – Altria Corporation (Altria Group).

Polecam przeczytać inne moje artykuły na temat wody i nawodnienia:
Sól jest niezbędna dla zdrowia i życia, medycyna nas okłamuje!
Czy pijesz wystarczającą ilość wody? „Większość z nas jest wręcz odwodniona”
Picie wody tuż po obudzeniu się w zaskakujący sposób poprawia zdrowie!

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://jarek-kefir.org/wsparcie/