Reklamy

Kategoria: Nowe Czasy

CO DZIEJE SIĘ WE FRANCJI?! TO WOJNA DOMOWA! [VIDEO +18]

Rewolucja żółtych kamizelek: co naprawdę dzieje się we Francji?!

Są to realia stanu wojennego, choć go nie ogłoszono. mało ludzi w ogóle zdaje sobie z tego sprawę, gdyż nawet w Polsce media nie informują o wszystkim. Prawdziwego szoku doznają Polacy tuż po wylądowaniu np na lotnisku pod Paryżem.

Militaryzacja przestrzeni publicznej i terror policyjny są faktem. Ludzie boją się iść do pracy albo po bułki do sklepu. Większość policjantów nie nosi mundurów, tylko jest po cywilnemu, jako tzw tajniacy. Nie raz się zdarzało, że tajniakowi ubranemu po cywilnemu nagle coś się odwidziało, i spałował spokojną osobę niosącą zakupy. Za nic. Tak! Zupełnie ZA NIC.

Wyobraź sobie: wychodzisz rano ze sklepu z torbą jedzenia, chcesz się szykować do pracy. Nie identyfikujesz się z ruchem Żółtych Kamizelek. Nie nosisz żółtej kamizelki ani niczego w tym stylu. I nagle dostajesz 10 razy pałą po głowie przez osobę ubraną po cywilnemu, która zaraz potem się zmywa z miejsca zdarzenia. Myślisz, że po trafieniu do szpitala możesz się poskarżyć na policję? Raczej będziesz miał szczęście, jeśli nie zostaniesz zatrzymany i przesłuchany.

Miasta są zablokowane, komunikacja miejska de facto nie działa, przejechać autem bardzo trudno ze względu na ciągłe blokady. Tysiące wozów policyjnych i dziesiątki tysięcy policjanów jeżdżą i kręcą się w kółko, co siłą rzeczy paraliżuje ruch autobusów, samochodów i pieszych. Czytaj dalej „CO DZIEJE SIĘ WE FRANCJI?! TO WOJNA DOMOWA! [VIDEO +18]”

Reklamy

Lider żółtych kamizelek: Organizacje paramilitarne obalą Macrona!

Wojna domowa we Francji w wyniku rewolucji Żółtych Kamizelek?

Lider żółtych kamizelek, Christophe Chalençon, spotkał się niedawno z Premierem Włoch i z liderem włoskiego Ruchu Pięciu Gwiazd. Wypowiedział wiele znaczące słowa. Co ciekawe, wypowiedź ta miała miejsce poza oficjalnym dyskursem, jednak została nagrana i upubliczniona. Po raz pierwszy od II Wojny Światowej Francja wydaliła włoskiego ambasadora.

Cytat: „Wiem, że ryzykuję dużo i w każdej chwili mogę zostać zastrzelony, ale pozostanę do końca ze swymi przekonaniami. Jeśli zarobię kulkę w głowę, to Macron skończy na gilotynie. Doszliśmy do takiego momentu konfrontacji, że jeśli mnie zabiją, to on też jest martwy, bo ludzie pójdą na Pałac Elizejski i rozwalą wszystko. Mamy wielu takich. Mamy paramilitarystów, którzy gotowi są zareagować, bo też chcą obalić rząd.” (~Christophe Chalençon)

Rewolucja w ludzkich umysłach

Obecny porządek systemowy jest, metaforycznie mówiąc, napięty jak plandeka na Żuku. System w obecnym kształcie jest już nie do utrzymania. Nawet nie chodzi o ekonomię, politykę, terroryzm, islamizację, wyzysk czy biedę. Ostateczną perspektywą jest zagłada życia na Ziemi spowodowana rabunkową działalnością korporacji.

Coraz więcej ludzi zdaje sobie sprawę, że to, co teraz obserwujemy, to tak naprawdę trzecia wojna światowa. Z tym, że jest to konflikt asymetryczny, hybrydowy, ekonomiczny, medialny i mentalny. Owszem, bomby spadają, ale nie jest to wojna totalna i taka nie będzie.

Największy bój toczy się o ludzkie umysły. Bo to w nich tkwi wolność lub niewola. Żyjemy w bardzo ciekawych czasach, parafrazując znane chińskie przysłowie. Czytaj dalej „Lider żółtych kamizelek: Organizacje paramilitarne obalą Macrona!”

Świat bez moralności i etyki, czyli tajne plany elit

New age, ezoteryka i ich podstępny atak na podstawę moralną

We współczesnych ścieżkach mistycznych, czy raczej pseudomistycznych, istnieje pewien groźny pogląd. Nurt new age i jego „białe” jak i „czarne” rozwinięcia zgodnie deprecjonują moralność i etykę jako coś przestarzałego.

Jest to bardzo groźne przekonanie, ponieważ moralność jest „spoiwem”, które zapewnia nie tylko ład, ale i wolność.

Jak moralność rośnie, to rośnie i wolność. Jak moralność maleje, to maleje i wolność.

Moralność jest przedstawiana jako coś anachronicznego lub niezgodnego z zasadami działania świata. Sataniści, czyli jeden z odłamów nurtu new age mówią, żeby wyzbyć się moralności i stać się „amoralnym.” To samo praktykują osoby bardziej wtajemniczone, np członkowie organizacji wolnomularskich i illuminackich. W mainstreamowym nurcie new age jest to bardziej zakamuflowane. Tutaj świat musi spełniać jeszcze jakieś „pozory dobra”, i nie może objawić swoim „owieczkom”, że dąży się do wprowadzenia prawa dżungli. Jednak powoli „urabia się” miliony ludzi, także poprzez stopniową i zakamuflowaną negację moralności.

Jak pisałem w poprzednim felietonie: „Żyjemy świecie, który powoli przestaje sprawiać nawet pozory dobra” [LINK TUTAJ], jeszcze jakieś pozory muszą zostać zachowane. Ale i to jest kwestią czasu, aż system objawi swoje prawdziwe, szatańskie oblicze. Ma więc miejsce powolna erozja także w sferze moralności, choć jeszcze nie jest to oficjalne, ale jest szykowany grunt pod nowy zasiew. Czyli stworzenie jednej światowej religii, z prawem dżungli jako prawem podstawowym i z „bożkiem materii” (abaddonem, mardukiem, allahem, szatanem, lucyferem i innymi nazwami) jako bogiem prawdziwym. Najprawdopodobniej zostanie wymyślona jakaś nowa nazwa lub zastosoana stara, neutralna, np „architekt wszechświata.” Czytaj dalej „Świat bez moralności i etyki, czyli tajne plany elit”

Żyjemy w świecie który przestaje sprawiać nawet pozory dobra

Sprawianie pozorów i inne iluzje świata

Tytuł artykułu to aktualnie moje ulubione powiedzonko. Pozory.. Czymże życie byłoby bez nich? Pozory, że w życiu społecznym chodzi o coś więcej, niż materializm, tzw. „status” czy wyścig szczurów. Że większość ludzi ma w sobie wyższe wartości.

Pozory, że świat wygląda tak, jak nam się go przedstawia.

Także pozory, że rządy i elity o nas dbają, że mamy wolność słowa. Że korporacje wspierane przez nieskorumpowaną naukę produkują bezpieczne i dobrej jakości produkty, które są następnie weryfikowane na wolnym rynku, w ramach demokratycznego państwa prawa. Że liberalna demokracja wcale nie oznacza rządów ponadnarodowej oligarchii, ale jest najszczęśliwszym z ustrojów i przynosi tylko dobro.

Największym pozorem, jaki oni sprawiają jest to, że są wszechpotężni. A nie są, bo kamuflują i tajniaczą się jak szczury po kanałach, bojąc sę tego, że zostaną rozszarpani przez wściekłych ludzi, gdyby prawda wyszła na jaw. Największym pozorem jest też to, że wobec ich systemu nie ma żadnej alternatywy. A jest.

Ich przeraża jawność, więc jeszcze zachowują pozory, choć stworzony przez nich świat coraz bardziej ujawnia swoje materialistyczne, więzienne i szatańskie oblicze. Ci, którzy naprawdę rządzą, nienawidzą jawności, w związku z czym ośmieszają tych, którzy demaskują społeczeństwu ich działania. Choć nie mogą działać bezpośrednio, to zrobili dużo, by te pozory zachować.

Mimo tego teraz, dzięki temu, że ludzie mają dostęp do informacji i wiedzy, i zaczynają kumać, elity są zmuszone do bardziej jawnego działania. Więc ich świat powoli przestaje sprawiać pozory. Powoli odkrywają swoje prawdziwe oblicza.

Totalitarne – cenzura w mediach i w internecie. Wyzyskujące – dokręcanie nam ekonomicznej śruby. Ukrywające prawdziwy ster władzy – bo światem rządzi kilkaset korporacji nawzajem powiązanych kapitałem, nad którymi pieczę sprawuje zaledwie 150 najbogatszych ludzi. Materialistyczne – bo teraz liczy się już tylko to, co materialne (wygląd, wykształcenie, zarobki, status). Czytaj dalej „Żyjemy w świecie który przestaje sprawiać nawet pozory dobra”

Millenialsi: pokolenie rozczarowanych życiem „współczesnych nomadów”

Pokolenie millenialsów zrozumiało, że „American Dream” nie będzie

W tym wpisie chciałbym poddać analizie coraz częściej występującą postawę – postawę „współczesnego nomada.” Kim są nomadzi XXI wieku? Wszyscy chyba słyszeli zdanie: „Chciałbym pieprznąć to wszystko i wyjechać w Bieszczady.” Od jednej pracy, gdzie nie pracowało się nawet roku, do drugiej. Od mieszkania wynajmowanego na południu, po wynajmowanie na północy miasta. Od jednego już spłaconego kredytu, np na auto, do zaciągnięcia kolejnego, np na lodówkę. O kim mowa?

Ale najczęściej się nie da. Człowiek stwierdza to często po przekroczeniu 30 roku życia. Gdy widzi, że z obietnic rodziców i nauczycieli z lat 90-tych nie zostało już nic. A wręcz przeciwnie, żyją w „piekle na ziemi”, które jest odwrotnością hasła „ucz się ucz, bo nauka to potęgi klucz.” Praca, jeśli jest trochę lepiej płatna, zajmuje większość dnia. A pieniędzy i tak nie starcza na nic, bo po spłaceniu rat kredytów na mieszkanie i samochód, żyją na podobnym poziomie, co magazynier który mieszka w starej kamienicy komunalnej.

Polska A i Polska B to tylko segregacja biedy. Jedni żyją na kredyt, a drugich nie stać nawet na kredyt. Chciałbym byś uświadomił to sobie, i nie uważał, że sąsiad, leming głosujący na PO, jest Twoim wrogiem. On zarabia raptem 300 euro więcej niż Ty. Nie chodzi nawet o to, że to tyle, co nic, ale o to, że Twoi prawdziwi wrogowie to ci, którzy do tego doprowadzili. A więc: banki, korporacje, miliarderzy, finansiści, wielki biznes, politycy, Unia Europejska. Elity od zawsze napuszczają jedną grupę biedaków na drugą grupę biedaków i patrzą, jak się wyżynają. Lub chociaż patrzą, jak wiecznie się nienawidzą. Dzięki temu łatwiej nimi rządzić.

Milenialsi i pokolenie iGen. Kim jest „współczesny nomad”?

Czytaj dalej „Millenialsi: pokolenie rozczarowanych życiem „współczesnych nomadów””

Świat w obliczu III wojny światowej i sposoby na walkę z systemem

Czy system i elity są potężne?

Obecna elita władzy przez wielu zmęczonych życiem ludzi jest postrzegana jako wszechpotężna. Ich kilka planów:

  1. Rząd światowy, redukcja populacji z pozostawieniem małej grupy niewolników;
  2. Kontrola wyborów, zachowań a nawet myśli ludzi za pomocą technologii big data i systemu oceny obywateli znanego z Chin;
  3. Wprowadzenie new age / ezoteryki / okultyzmu, czyli jedynej dopuszczalnej religii, najbardziej zwodniczej i szkodliwej;

Mogą budzić przestrach. Jednak czy zauważasz, że na tej globalnej piramidzie władzy pojawia sę coraz więcej pęknięć, od maleńkich, aż po te już średniej wielkości? A oko wewnątrz tej piramidy jest ślepe? Zresztą, ono od zawsze było ślepe.

Cytat: „W tej chwili świat, nie zdając sobie z tego sprawy, doświadcza trzeciej wojny światowej: to wojna informacyjna. Jedynym sposobem na uratowanie siebie jest wiedza. Trzeba wiedzieć, co się dzieje. Mamy środek do tego – sieć, która pozwala nam docierać bezpośrednio do źródła informacji. Polityka, telewizja, gazety zawsze przychodzą później.”
Autor: Beppe Grillo, lider włoskiego Ruchu Pięciu Gwiazd

Co możesz zrobić, by skutecznie walczyć z systemem i z elitami?

Czytaj dalej „Świat w obliczu III wojny światowej i sposoby na walkę z systemem”

Gdzie tkwi błąd w ezoteryce i new age?

Ezoteryka i new age czyli „matryca błędu”

Dziwne jest pisanie o tym, co jeszcze jakiś czas temu brałem za dobrą monetę. Ale od czegoś trzeba zacząć, nie? 😉 Religie są systemami władzy. Służą przywódcom w celu kontroli umysłów i poczynań podporządkowanych im ludzi. Wszak „łatwiej zbudować zamek na piaskach, niż stworzyć imperium bez religii.” I nie ma znaczenia, czy czcisz allaha, cesarza rzymskiego (tzw. „Pontifex Maximus”, od reformy Konstantyna ten tytuł nosi każdorazowy papież), czy też czcisz materię (ateizm).

I nie ma nawet znaczenia, czy pokładasz wiarę w nowo lansowanej religii, która powtarza stare kłamstwo: „Będziecie jako bogowie w niebiosach”, dziś nośne i reklamowane pod postacią poszerzania świadomości, oświecenia, rozwoju duchowego czy wtajemniczenia. Pytanie tytułowe tego artykułu – gdzie tkwi błąd w ezoteryce i new age, zostało krótko wyjaśnione już na początku artykułu, w pierwszym zdaniu. Nie ma w nich jakiegóś pojedycznego błędu, ponieważ one są w całości oparte o matrycę błędu. I to błędu tak starego, jak świat.

W najnowszych artykułach pisałem o ezoteryce, new age i o fałszywym „oświeceniu”:

Czytaj dalej „Gdzie tkwi błąd w ezoteryce i new age?”