Epidemia ostrej i zaraźliwej grypy szaleje w Europie. Jak chronić siebie i bliskich?

grypaOd około połowy grudnia 2016 roku mamy do czynienia z ogromną epidemią grypy. Choroba jest niezwykle zaraźliwa, a jej przebieg jest ostrzejszy niż przy sezonowej grypie. Media dopiero od około tygodnia nieśmiało o tym piszą. Dopiero wczoraj (18 stycznia 2017) przyznano, że wzrost zachorowań jest ogromny, i że dotyczy to także Polski. We Francji już od początku roku sytuacja była dramatyczna. Szpitale były przepełnione, odwoływano planowane operacje i zabiegi.

Pojawiły się spekulacje, iż nowa odmiana grypy to jakaś mutacja grypy ptasiej i szczepów ludzkich. Dzięki pomieszaniu genów różnych wirusów, jest on niezwykle łagodny jak na ptasią grypę. Jednak mimo to, epidemia szerzy się bardzo szybko, szczep ten jest ekstremalnie zaraźliwy, zaś przebieg choroby jest trochę cięższy niż w przypadku zwykłej grypy.

W listopadzie i grudniu media informowały o kilku ogniskach ptasiej grypy w Polsce, Francji, Bułgarii i innych krajach Europy. W tych krajach wybito tysiące ptaków. Także wczoraj odkryto kolejne ognisko ptasiej grypy w Krakowie. Miasto ogłoszono strefą zapowietrzoną, pojawiły się tablice informacyjne, zakazano handlu drobiem i jajami. Pisał o tym m.in. portal Krakow.pl (link tutaj). W całej Polsce odwoływane są zajęcia w szkołach. Znajoma poinformowała mnie dziś, że w jej mieście zamknięto szkołę z powodu wielkiej liczby zachorowań. Wiem że podobne kroki podjęły także inne szkoły, z innych rejonów Polski.

Jak podają media, od 8 stycznia do 15 stycznia 2017 roku, było 160.000 zachorowań i „podejrzeń zachorowań„. Około 100 osób dziennie potrzebuje hospitalizacji z powodu grypy. Powoli zaczyna brakować u nas miejsc w szpitalach, tak jak od jakiegoś czasu ma to miejsce we Francji. O niezwykle trudnej sytuacji w tym kraju informuje portal Rokor.pl (link tutaj).

Powyższy portal (Rokor.pl) informuje, iż za te ostre zachorowania odpowiada nowy szczep, A / H3N2. Jednak to nie jest wcale szczep ptasi, ale… świński, który dotychczas w ogóle nie był zaraźliwy dla ludzi. Jednak miał on zmutować (możliwe że z wirusami ludzkimi, ptasimi i innymi świńskimi) i ma odpowiadać za te ostre i masowe zachorowania. Medycyna nie wie czym to leczyć i czego się spodziewać, bo jest to wirus zupełnie nowy u ludzi. O tym wirusie możecie przeczytać na stronach Państwowego Instytutu Weterynaryjnego (link tutaj). Nie wiemy póki co, jaka mutacja jakich szczepów odpowiada za ten epidemiczny wzrost zachorowań.

Media solidarnie milczały przez kilka tygodni wzrostu zachorowań. Tymczasem wirus ten jest znacznie bardziej zaraźliwy, niż świński szczep A / H1N1 z roku 2009. Jest też znacznie groźniejszy niż stosunkowo łagodny wirus sprzed ośmiu lat. Jednak to w 2009 roku WHO, koncerny farmaceutyczne i media podjęły globalną histerię. A teraz? Może nie tyle jakieś celowe i makiaweliczne milczenie mediów, bo artykułów kilka czytałem. Ale.. zupełne olanie tematu. Można się domyślać czemu.

Imprezkę pod nazwą „świńska grypa” rozpoczęto na samym początku 2009 roku. W maju, czerwcu i latem histeria medialna sięgnęła apogeum, ponieważ od sierpnia zaczyna się inny sezon. Sezon będący żniwami dla korporacji farmaceutycznych. A mianowicie, sezon szczepionkowy. A teraz? W styczniu nikt się na grypę nie szczepi, bo to trzeba zrobić latem lub najpóźniej do września, października, listopada.

Przestrzegam jednak przed szczepionkami na grypę. Nie tylko zawierają one skrajnie toksyczne dodatki. Bo to jest materiał biologiczny, wysoce reaktywny, i czymś to konserwować trzeba. Czymś bardzo silnym. Więc daje się nie tylko standardowe konserwanty (benzoesan sodu itp), ale także neurotoksyczne związki glinu (aluminium) i rtęci. Do tego dochodzi cały szereg odpadów poprodukcyjnych w postaci resztek białek i wirusów, jak i całych wirusów odzwierzęcych. Bo to produkuje się np na żółtkach jaj.

Niby nie są one zaraźliwe, ale tak naprawdę nie wiadomo jak one zachowują się po wniknięciu do krwiobiegu człowieka. Właśnie w taki sposób z odzwierzęcego wirusa SIV ze szczepionek, który był odpadem poprodukcyjnym, powstał ludzki wirus HIV. Skutki uboczne szczepionek bywają przez to nie tylko dotkliwe, ale często wręcz tragiczne i zabójcze. Jednak przypadki kalectwa i zgonów po szczepieniach są tuszowane, i tylko uczciwi lekarze informują o tym opinię publiczną. Dodatkowo, wg wielu analiz wpływowej organizacji naukowej Cochrane Collaboration, szczepionka na grypę ma skuteczność wręcz mniejszą niż placebo.

W wielu przypadkach osoby zaszczepione na grypę odnotowały ogromny spadek odporności i chorowały całą zimę. Na pewno masz w rodzinie takie przypadki – ja mam. Bliska mi osoba dała się lata temu namówić na szczepienie na grypę, które osłabiło jej odporność. Przez całą jesień, zimę i wiosnę chorowała na nawracające anginy i zapalenia oskrzeli. Po co koncerny farmaceutyczne to robią? To proste – im więcej chorych (na anginy, zapalenia płuc i oskrzeli, a także na poważniejsze powikłania szczepień), tym większe zyski.

Wiadomo, że każda szczepionka wywołuje nieraz bardzo poważne skutki uboczne. Szczepionki na świńską grypę z roku 2009, była pod tym względem wyjątkowo toksyczna. Spowodowała epidemię narkolepsji i innych poważnych chorób u zaszczepionych. Powodowała zastraszającą liczbę poronień u zaszczepionych ciężarnych. Cóż, biznes to biznes. Szczepienia powodują także mnóstwo „łagodniejszych” powikłań, takich jak astma, alergie, chroniczne spadki odporności, choroby autoimmunologiczne itp itd. A na ich leczeniu, najczęściej dożywotnim, zarabia kto? Ano właśnie farmacja, która te szczepionki produkuje. Nie jest to teoria spiskowa, ale logika obecnego kapitalizmu, gdzie zysk jest ważniejszy niż ludzkie zdrowie i życie.

Powikłania po grypie zdarzają się bardzo rzadko, u chorych już wyniszczonych, lub np z jakąś utajoną i nie leczoną ciężką chorobą. U chorych którzy stosują i stosowali dużo antybiotyków, które są jednymi z najbardziej niszczących organizm leków, choć się o tym nie mówi. Także u chorych, którzy mając 39 stopni gorączki, biorą jakieś reklamowane w TV świństwo z apteki i na upartego chodzą do pracy. Poza tym, jeśli jakaś osoba zmarła na zawał serca, np po nadmiarze stresu, nikotyny i kofeiny, i miała w tym czasie objawy grypowe – robi się jej rutynowe badania na świńską grypę. Jeśli badania wykryją wirusa A/H1N1, info natychmiast idzie do mediów. Pojawia się przerażający i krzyczący żółty nagłówek: „Kolejna osoba zarażona świńską grypą zmarła„. Czy już rozumiecie kuriozalność takiej medialnej manipulacji?

Dobrze, i w drugiej części artykułu chciałbym powiedzieć Wam, byście nie zamartwiali się na zapas. Epidemia w końcu minie. Najgorsza opcja to bać się i starać się gorączkowo temu zapobiegać. Stres, złe emocje, lęki – w potężny sposób obniżają odporność. Co możesz więc zrobić? Poniżej podaję kilka możliwości:

-Witamina D3 – jest potężnym aktywatorem odporności, substancją antyrakową i poprawiającą nastrój. Kłopot jest w tym, że żyjąc tu w Polsce, mamy za małą jej podaż. W zimie ponad 90% Polaków ma głębokie niedobory tej witaminy. Wielu z nas ma niedobory także latem. Jesteśmy, niestety, skazani na suplementację witaminy D3. Najpierw zbadaj poziom witaminy D3 we krwi. Prawidłowy poziom powinien wynosić minimum 40. Optymalny – 60. W przypadku nowotworów, depresji, chorób autoimmunologicznych i innych przewlekłych, powinien wynosić 80. Bierz od 50 mcg (=2000 I.U, bo są dwie jednostki) do nawet 150 mcg (=6000 I.U.). Bierz w dwóch dawkach, rano i po południu, maksymalnie do godziny 18.00. Z witaminą D3 należy też brać witaminę K2 MK7 w dawce 100 mcg do 400 mcg. Na każde 25 mcg witaminy D3 powinno przypadać 100 mcg witaminy K2 MK7, jednak maksymalnie 400 mcg K2 MK7 na dobę. Ważne – jest to terapia na cały rok, i nie działa ona od razu. Latem (czerwiec – sierpień) możemy zmniejszyć dawkę witaminy D3 do 25 mcg lub 50 mcg.

-Witamina C – człowiek jako jedyny ssak ma zablokowany enzym produkujący tę witaminę. Na marginesie – ciekawe dlaczego? Z tym związana jest pewna ciekawa teoria – bo ponoć tysiące lat temu żyliśmy 1000 lat w zdrowiu. Ale pominę tę teorię. Brak syntezy witaminy C sprawia ogromne problemy – starzenie się organizmu, zapadalność na nowotwory i infekcje, i szereg innych chorób cywilizacyjnych. Witamina D3, witamina C, magnez i jod – to są cztery ogromne cywilizacyjne niedobory, które pustoszą ludzi. Natura nie zapewnia nam dostatecznej ilości tych składników. Witamina D3 – bo nawet latem mamy mało słońca. Jod – bo Bałtyk jest morzem zimnym i nie zapewnia jego dostatecznej ilości. Magnez – bo spożywamy stanowczo za dużo produktów z wapniem i kawy – które go wypłukują. Witamina C – bo mamy zablokowaną biosyntezę. Bierzmy więc 1000 mg do nawet 4000 mg (podzielone na 2, 3 dawki) dziennie. Dawka zalecana przez WHO (60 mg na dobę) to dawka odpowiednia dla małej myszki polnej, a nie dla człowieka. Rzeczywiste zapotrzebowanie na nią jest dużo większe niż owo 60 mg. Proponuję kupić witaminę C w proszku. Odmierzać odpowiednią ilość na małej wadze elektronicznej. Po czym dodawać ją do kubka wody, w którym jest także wyciśnięty sok z cytryn i pomarańczy. Np dwie, trzy, cztery cytryny, jedna lub dwie pomarańcze, trochę wody i dodana witamina C. To ważne, gdyż uzupełnia i wzmacnia działanie witaminy C.

-można posiłkować się metioniną (aktywatorem odporności i substancją antydepresyjną). Nie mylić z melatoniną – hormonem snu! Jest ona składnikiem glutationu, nasila jego syntezę, a on także wzmacnia odporność. Glutation jest obecnie bardzo popularny, poświęca mu się coraz więcej uwagi i badań. Polecam oczywiście kupić metioninę w proszku (10 razy taniej niż w kapsułkach) i odmierzać na wadze odpowiednią jej ilość. Czyli od 1000 mg do 2000 mg.

-inne ważne wzmacniacze odporności to np sok noni. Pić go trzeba na pusty żołądek, zachować koniecznie odstęp dwóch godzin przed spożyciem kofeiny (kawa itp), lekarstw, innych suplementów i ziół, pokarmu. Dobrze spisuje się także żeń szeń, chociaż nie dla każdego on jest. Do diety codziennej polecam wprowadzić czosnek i cebulę. To znane od stuleci, skuteczne sposoby zaradcze na infekcje.

-nie brać agresywnie reklamowanych w TV specyfików „na grypę„. Są to środki które uśmierzają wyłącznie objawy, i to nie zawsze, i nie zawsze w pełni. Poza tym, są toksyczne i szkodliwe. Zawierają chemiczne NLZP typu aspiryna czy paracetamol, pseudoefedrynę mogącą spowodować problemy z sercem i ciśnieniem, jak i dekstrometomorfan – również szkodliwy środek na kaszel. Można je brać tylko w ostateczności, w przypadku gorączki przekraczającej 38, 39 stopni. Co ważne – środki te nie leczą przeziębienia i grypy. Medycyna do dziś nie zna skutecznego leku. Zachorowałeś, więc musisz odchorować swoje.

-nie bierzcie antybiotyków! Nie mają one absolutnie żadnej skuteczności w walce z wirusami. Bo działają tylko na bakterie. Mimo to, lekarze w latach 90-tych (niektórzy nawet do dziś) masowo zapisywali antybiotyki przy byle kichnięciu, „na zaś„. Spowodowało to, razem ze szczepionkami, pogorszenie zdrowia milionów Polaków. Antybiotyki należą do bardzo szkodliwych leków. Niszczą pożyteczną florę bakteryjną, a to od niej zależy zdrowie praktycznie całego organizmu. Zła flora bakteryjna to: candida (kandydoza), choroba hashimoto i inne autoimmunologiczne, złe samopoczucie i choroby psychiki, niedobory ważnych składników (bo złe wchłanianie) i wiele, wiele innych.

-zmień styl życia, ale nie dlatego bo jakaś grypa szaleje, ale na stałe, dla siebie. Więcej owoców i warzyw w diecie, najlepiej surowych. Szczególną rolę spełniają tu kiszonki – ogórki, kapusta. Mniej mięsa, choć są osoby dla których jest ono potrzebne – to zależy od mentalności. Polecam odstawienie źródeł glutenu (zboża). Nie jedz żywności zawierającej konserwanty, wzmacniacze smaku, słodziki. Zmień swoje nastawienie do świata. Im więcej negatywnych emocji, nienawiści, zamartwiania się, depresji – tym słabszy układ odpornościowy.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Zobacz jak system robi z Ciebie i z Twoich dzieci niewolników! [VIDEO]

system-edukacyjnyDużo się mówi ostatnio o systemie edukacyjnym i szkołach, które nie uczą, a ogłupiają. Nie chodzi tutaj tylko o wątpliwej jakości uczelnie prywatne szkolące zawodowych bezrobotnych, gdzie dyplom się o prostu kupuje. Ale o cały rdzeń systemu edukacyjno-wychowawczego. Ogólnie, jest on nastawiony na produkcję „owieczek boziowych„, czyli wzorowych obywateli, podatników, wiernych, żołnierzy.

Dodatkowo, traumy, kompleksy, lęki przechodzą z pokolenia na pokolenie. Jedno nieszczęśliwe, agresywne i zapijaczone pokolenie, płodzi kolejne nieszczęśliwe, agresywne i zapijaczone pokolenie. Wiek XXI pokazał, że powszechnie obowiązujące w społeczeństwie idee i prawdy, są fałszywe i zbankrutowane jak nigdy dotąd. Przyniosły one światu tylko ból i cierpienie. Doprowadziły do ogromnego, planetarnego kryzysu, który dotyka każdej dziedziny naszego życia.

Rodzice! Wychowujcie przyszłych liderów, ludzi potężnych, światłych, dumnych. Wychowujcie dzieci, które będą zmieniać świat i nim rządzić, dumni z tego, że są Polakami. Nie wychowujcie kolejnego pokolenia beczących owieczek ze zniszczoną psychiką. Od tego, jak są wychowywane dzieci – zależy los Ziemi. Ogólnie, trzeba tworzyć społeczeństwo alternatywne. Bo to które jest obecnie, jest trawione przez przewlekłą neurozę, którą ja nazywam „stanem niskoobjawowej psychozy„.

zmiana-zyciaAby włączyć się do tego społeczeństwa alternatywnego, należy uporządkować samego siebie, uspokoić się, zrezygnować ze zmieniania ludzi na siłę. Wtedy ludzie to wyczują, dawne wampirki i inni toksyczni po prostu odejdą, nieraz nagle, będziesz dla nich niewidzialny. To pierwszy krok do wolności. Jak to zrobić? Opisałem to w linku poniżej:
Szokujący sekret relacji międzyludzkich. Co ukrywa psychologia?!

Pamiętajmy jednak że to, na co tak narzekamy, spaja system, umożliwia trwanie cywilizacji, zapewnia chociaż to minimum minimum rozwoju, i zapobiega jakiejś niewyobrażalnej anarchii. Konserwatyzm, dulszczyzna, hipokryzja, cebulactwo, patriarchat, kapitalizm, monogamia, rozmnażanie, rodzina – te i inne struktury opresji i władzy są potrzebne, by trzymać tę trudną planetę w ryzach.

To, co jest dobre i rozwojowe dla nas, jednostek, nie może zostać wprowadzone jako stelaż, podstawa cywilizacji, systemu. Bo doprowadziłoby to do ogromnej katastrofy cywilizacyjnej. Ludzkość po prostu do tego nie dorosła. Większość ludzi na Ziemi to dusze dziecięce, młodziutkie. Z racji swej natury, potrzebują one złych, skrajnych, brutalnych doświadczeń. By się uczyć. Ludzkość uczy się poprzez ból, przeciwności, walkę z wrogiem, zagrożenie. Zobaczcie jak bardzo jakieś ogromne zagrożenie może scalić całe społeczności – wioski, dzielnice, miasta, a nawet narody. A gdy zagrożenie mija – wszystko wraca do tej złej „normy„.

W eksperymencie Calhouna, który wiele razy opisywałem, zapewniono badanym osobnikom myszy zupełny komfort. Czyli warunki, w których nie było tej barbarzyńskiej, zwierzęcej walki o przetrwanie. Warunki, w których zło zostało zredukowane do minimum. Co się okazało? Osobniki traciły swoje naturalne instynkty, umiejętności i siły. Doprowadziło to do straszliwej degeneracji a następnie wymarcia całej populacji, w dalszych pokoleniach. Kolejne pokolenia wychowywane bezstresowo, były niezdolne do życia, nawiązywania relacji społecznych, rozrodu.

Co najbardziej ciekawe – u tych osobników pojawiły się dokładnie te same zachowania, które są obecne u… ludzi, żyjących w sytych społeczeństwach Zachodu. Bez tego codziennego kieratu, zła, znoju – ludzkość zwyczajnie głupieje i degeneruje się. A więc muszą być i systemy trzymające świat w ryzach (te które przedstawiłem na początku) i przeciwności, zagrożenia. Zauważcie jedną ciekawą rzecz. W Europie wschodniej jest to wyzysk i bieda, a w Europie zachodniej – inwazja islamu i terroryzm. Wszędzie jakieś zagrożenia, trudności, prawda?

Eksperyment Calhouna opisałem w linku poniżej:
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Co jednak ze światową przemianą? Przede wszystkim ma ona tempo bardzo wolne, ewolucyjne. Choć obecnie jest ono tysiące razy szybsze, niż np w starożytności. Ze względu na technologię, większe uwrażliwienie i dostęp do informacji. Teoria o jakimś rewolucyjnym, skokowy wzroście świadomości, jest póki co teorią. Owszem, nie wykluczam tego, marzę o tym i czekam na to, ale jestem też realistą, takim „niewiernym Tomaszem„.

Obecne elity zamiast mądrze prowadzić i lekko przystrzygać owce, wybrały rolę nadzorców obozów i rzeźników tychże owiec. Ale i to się zmieni w ciągu najbliższych lat. Wytrwajcie jeszcze trochę. Jeśli nie będzie skokowego wzrostu świadomości i mocy na Ziemi, to generalnie stelaż systemu powinien zostać ten sam, lub podobny. Jednak przydałoby się przynajmniej o te kilka tonów obniżyć drapieżność i agresywność systemu.

Poniższe nagranie video mówi o systemie edukacyjnym który powstawał jeszcze na przełomie XIX i XX wieku. To ponad 100 lat. Podobnie wiele innych funkcjonujących systemów ma setki lub tysiące lat, i są już zupełnie zdezaktualizowane. Przykład to polityka i podział lewica kontra prawica sprzed prawie 200 lat, który już zupełnie nie przystaje do rzeczywistości XXI wieku. System edukacyjny który jest na świecie obecnie, wziął się z Prus i wojen napoleońskich.

Otóż wcześniej Prusy bardzo dbały o to, by żołnierze byli ludźmi wysoko wykształconymi. Jednak po przegranych bitwach, mądrzy żołnierze odmówili dalszych krwawych i bezsensownych walk, które na pewno zmieniłyby się w rzeź. Wtedy władcy wpadli na to, że nie potrzebują ludzi mądrych i wykształconych, ale niewolników. I tak jest w istocie. Człowiek mądry, wykształcony, świadomy – nie pójdzie na wojnę, nie weźmie kredytu by kupować korporacyjny szajs i napędzać kapitalistom PKB. Nie będzie chciał służyć systemowi, społeczeństwu, rozmnażać się, głosować – bo widzi rozpaczliwą bezsensowność takich działań. A to jest ogromnym zagrożeniem dla każdego systemu.

przebudzenieJeszcze raz powtórzę – rozwinąć możesz się Ty, ja, inni – jako jednostki. Społeczeństwo już nie. Puść uchwyt kontroli – zrezygnuj ze zmiany innych ludzi. Nie ma nic gorszego, niż chęć zmieniania innych na siłę. Co możemy zrobić? Wyluzować. W pokorze i dyscyplinie zdobywajmy wiedzę, umiejętności, kontakty, kompetencje. Codziennie poruszajmy się choćby maleńki kroczek do przodu. Porzućmy typowo polski słomiany zapał, i do celu dążmy pracą u odstaw – systematycznie, codziennie, przez lata. Nasz czas jeszcze nadejdzie.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Minister i media potwierdzają: „Izrael ma broń atomową”. Teoria spiskowa stała się faktem

stop-fake-newsCiekawą wpadkę zaliczył dziś minister obrony narodowej Pakistanu, pan Khawaja Asif. Po przeczytaniu fałszywego newsa, zagroził on Izraelowi użyciem broni atomowej. Groźbę umieścił na swoim koncie na Twitterze.

Napisał on:

Izraelski minister obrony grozi odwetem nuklearnym, zakładając udział Pakistanu w Syrii przeciwko państwu islamskiemu. Izrael zapomniał, że Pakistan jest również państwem nuklearnym

Oto screen z jego wypowiedzią:

fake-news

Link do tej wypowiedzi na portalu Twitter: https://twitter.com/KhawajaMAsif/status/812370140507545600
Link do polskiej relacji na ten temat: http://www.tvn24.pl/pakistan-minister-grozil-atakiem-na-izrael-po-falszywej-informacji,702452,s.html

Co możemy wywnioskować z tej wypowiedzi? Niezwykle ważną rzecz. Oficjalnie Izrael nigdy nie prowadził wojskowego programu nuklearnego, i nie posiada ani jednej bomby atomowej. Zresztą, próby atomowe i rozprzestrzenianie broni jądrowej zostały zakazane przez ONZ.

Tymczasem minister obrony Pakistanu oficjalnie potwierdza, że Izrael, tak jak Pakistan, jest państwem nuklearnym. Nieoficjalnie Izrael posiada około 800 głowic atomowych. Tak uważają zwolennicy teorii spiskowej o nazwie „Opcja Samsona„. Jak widzimy, teraz ta teoria stała się faktem. Została potwierdzona oficjalnie.

Broń atomową posiada kilka krajów, które oficjalnie jej nie ma – RPA, Brazylia, Korea Północna, Japonia. Zrujnowana elektrownia Fukushima Daiichi była także plutonownią, w której produkowano materiały do bomb atomowych. No ale została ona zrujnowana i przy okazji zatruła pół planety, a to dziwny zbieg okoliczności.

Ciekawe czemu nikt nie zadaje pytań o to? Czy ludzie są aż tak uśpieni? No i to kolejna kampania pod szyldem „stop fake news„. Pomijając ruską propagandę i oszołomskie teorie spiskowe.. To procentowo największym generatorem fake-news są mainstreamowe, czyli oficjalne media. Różne głupie i odjechane teorie spiskowe raczej krzywdy nie zrobią, poza wprowadzaniem niekumatego czytelnika w strach. Można się z nich co najwyżej śmiać, czytając portale tego typu.

Ale fake newsy mediów mainstreamowych są amunicją, groźną niemal tak samo jak broń jądrowa. I to nie w przenośni, ale dosłownie. Nie tylko utwierdzają one ludzi w przekonaniu, że np muszą być niewolnikami kapitalizmu i niskich płac, że takie są prawa ekonomii i nic nie można z tym zrobić. Można, bo ręka wolnego rynku, choć niewidzialna – jest bardzo, ale to bardzo sterowna. Usłużni utrwalacze tego stanu rzeczy to np Korwin i Petru – dwie strony tego samego medalu, teza i antyteza tego samego zjawiska.

Fake newsy mediów oficjalnych prowadzą do ogłupienia, uśpienia, i co najgorsze – realizacji złych i zbrodniczych planów. Np fejki medialne o broni masowego rażenia w Iraku umożliwiły obrócenie wielu krajów w ruinę (Irak, Syria, Libia, Jemen, destabilizacja Tunezji i Egiptu) i śmierć kilku milionów ludzi. Dzięki temu mamy islamską inwazję na Europę i wzrost nienawiści muzułmanów do nas.

Walka z fake newsami ogłoszona przez administrację Obamy & Clinton i główne portale społecznościowe (Facebook, Twitter) to nic innego, jak nowa forma cenzury. Nowe pokolenia, poniżej 30 roku życia, coraz częściej korzysta z internetu i wie, jak bardzo media są manipulowane. Jeszcze moje pokolenie (mam 31 lat) to te słynne lemingi, które w 2007 roku wybrały Platformę do władzy. Ale już za 5, 10 czy trochę więcej lat, telewizji nie będzie oglądał praktycznie nikt.

Film? W kilka minut w swoim Smart-TV włączysz internet i odszukasz jakiś, np z portalu takiego jak CDA.pl. Tak samo z informacjami – nikt poza starszymi rocznikami i niekumatymi nie będzie ich oglądał. Ludzie tego poprawnego politycznie gówna już nie chcą. Więc na siłę będą podejmowane próby cenzurowania internetu. Bo media oficjalne i wypowiadający się w nich politycy i eksperci, od dawna są poddani cenzurze.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Zabójcza szczepionka HPV: szokujące i ukrywane skutki uboczne wychodzą na jaw!

szczepienia-9Zapraszam do zapoznania się z dwoma materiałami na temat nieskuteczności jak i szkodliwości szczepionki na HPV. Pierwszy z nich to materiał dr Sin Hang Lee, który odkrył i zdemaskował jej skutki uboczne, i pisze skargę do WHO. Drugi materiał to film dokumentalny wyemitowany w irlandzkiej telewizji TV3. Zapraszam.

Wiecie, jaki jest problem ze szczepionkami? Taki, że są one przymusowe. Inne rzeczy – narkotyki, hazard, chodzenie do kościołów, wierzenie propagandzie ideologicznej z lewa czy prawa – są dozwolone, są to rzeczy owszem, szkodliwe. Ale one nie są przymusowe! Nikt nie kara człowieka nawet jeśli się spije do nieprzytomności i sobie mocno zaszkodzi. Ale nikt też go nie zmusza do picia.

Zawsze zwracam uwagę na jeden fakt. W krajach cywilizowanego Zachodu szczepienia nie są obowiązkowe. Są marginalne wyjątki, takie jak jedna obowiązkowa szczepionka we Włoszech – reszta dobrowolna. Wyszczepialność jest niższa niż w Polsce, bo ludzie są bardziej świadomi zagrożeń, ale też nikt ich nie zmusza. I tam nikt nie robi tragedii z tego, że część ludzi się nie szczepi. Tylko w Polsce podnosi się argument o „odporności stada” i konieczności szczepienia 100% populacji. Jak zwykle te kilkadziesiąt lat jesteśmy opóźnieni.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

„Przewiduję, że Gardasil będzie największym skandalem medycznym wszystkich czasów, bo w pewnym momencie, uda się udowodnić, że ta szczepionka, jako techniczne i naukowe osiągnięcie, nie ma absolutnie żadnego wpływu na raka szyjki macicy i że wszystkie bardzo liczne działania niepożądane, które niszczą życie, a nawet zabijają, służyć ma innemu celowi, generowaniu zysków dla producentów.”

To oświadczenie zostało złożone w kwietniu 2014 roku przez francuskiego lekarza medycyny Bernarda Dalbergue, byłego pracownika przemysłu farmaceutycznego Merck, producenta szczepionki przeciw HPV Gardasil (w Polsce Silgard).

W ubiegłym tygodniu, dr Sin Hang Lee, MD, FRCP (C), FCAP, kierownik Pracowni Diagnostyki Molekularnej w Milford w stanie Connecticut, udowodnił, że przewidywania dr Dalbergue są poprawne, gdy opublikował list wysłany do CDC w Stanach Zjednoczonych, Światowej Organizacji Zdrowia, Ministerstwa Zdrowia w Japonii, i innych, dokumentując „nierzetelność naukową” wśród największych światowych organizacji zdrowotnych, których zadaniem jest zapewnienie bezpieczeństwa szczepionek, celowo wprowadzających w błąd japońskie władze sanitarne, zapewniając o bezpieczeństwie szczepionki przeciwko wirusowi HPV.

Japońskie władze zdrowotne wstrzymały rekomendację szczepionek przeciw HPV w 2013 roku ze względów bezpieczeństwa. Japońscy urzędnicy w tym czasie rozpoczęli pełne dochodzenie w sprawie szczepionek przeciw HPV. Dr Sin Hang Lee twierdzi, że odkrył, iż podczas wysłuchania publicznego w sprawie bezpieczeństwa szczepionki HPV, które odbyło się w Tokio w dniu 26 lutego 2014 roku, członkowie Komitetu Doradczego ds. Globalnego Bezpieczeństwa Szczepień (GACVS), Światowej Organizacji Zdrowia, CDC i inni specjaliści naukowi: „celowo wprowadzili w błąd władze japońskie w kwestii bezpieczeństwa szczepionki przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) Gardasil® i Cervarix®, które były promowane w tym czasie.”
Dr Lee odkrył domniemane oszustwo, uzyskując serię e-maili dzięki żądaniu dostępu do informacji publicznych przedstawionych w Nowej Zelandii.

Według dr Lee, te e-maile ujawniły: „że dr Robert Pless, przewodniczący Światowego Komitetu Doradczego Bezpieczeństwa Szczepień (GACVS), dr Nabae Koji z Ministerstwa Zdrowia Japonii, dr Melinda Wharton z CDC, Dr Helen Petousis-Harris z Auckland University, Nowa Zelandia i inni (w tym urzędnicy WHO), mogli aktywnie uczestniczyć w celowym wprowadzaniu w błąd w trakcie wysłuchania publicznego dotyczącego programu szczepień przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego bezpieczeństwa (HPV) przed japońską, od 26 lutego 2014 r w czasie dochodzenia w Tokio.

Dr Lee wydał bardzo surowe oświadczenie na zakończenie swego listu: „To jest moja opinia, że dr Pless, oraz osoby, których nazwiska pojawiły się w wiadomości e-mail dołączonej do tej skargi, a wszyscy, którzy ślepo odrzucili potencjalną toksyczność nowo utworzonego genu DNA HPV L1 / związku AAHS, aby kontynuować promowanie szczepień przeciw HPV, powinni ponieść odpowiedzialność za swoje działania. Nie ma usprawiedliwienia dla celowego ignorowania dowodów naukowych. Nie ma usprawiedliwienia dla powodowania dezorientacji globalnych decydentów szczepień kosztem interesu publicznego. Twierdzę, że ci ludzie nie tylko naruszyli zakres uprawnień Komitetu WHO GACVS, oni złamali zaufanie publiczne. Natychmiastowe, niezależne i wnikliwe dochodzenie dotyczące ich działań i właściwe postępowanie dyscyplinarne jest jedyną możliwością, która może pomóc przywrócić zaufanie publiczne do służby zdrowia na całym świecie.”
Źródło: Stop NOP

__________________________________________________________

„Irlandzki dokument o uszkodzeniach, jakie wyrządziła irlandzkim dziewczętom szczepionka przeciwko HPV, jest kontynuacją dziennikarskiego śledztwa i odwołaniem się do dokumentu, który nakręciła Dania o powikłaniach u ponad 1.000 duńskich dziewczyn. Jednak ten irlandzki dokument mocno przedstawia zderzenie ze sobą dwóch różnych światów. Świata dziewczyn, które szczepiły się z entuzjazmem, że unikną w przyszłości raka szyjki macicy, ale w konsekwencji zapadły na ciężkie choroby i zostały przykute do swoich łóżek. Dziewczyny te jak i ich rodziny bez cienia wątpliwości wierzą, że to szczepionka spowodowała te ciężkie choroby. A rodzice mają teraz wyrzuty sumienia, że jednym swoim podpisem zniszczyli zdrowie i życie swoich dzieci.

Tu jednak nie tylko wiara decyduje o ich przekonaniu, ale tysiące relacji dziewczyn z całego świata, które opisują swoje historie bądź pokazują w internecie swoje upadłe zdrowie, jako przestrogę dla innych dziewczyn. Natomiast drugim światem, jest świat medycyny akademickiej, który pilnie stoi na straży obrony produktu, który sami wykreowali jako antidotum na raka szyjki macicy i po mimo rosnącego dookoła spustoszenia zdrowia zdrowych nastolatek, nie są w stanie się ugiąć, tylko dalej brną w tym kłamstwie stwierdzając, że to wszystko to koincydencja. Największym szkodnikiem w tym dokumencie jest chyba dr Kevin Connolly z Narodowego Komitetu Doradczego w sprawie Szczepień, który ze stoickim spokojem i kamienną twarzą wyznaje, że choroby tych dziewczyn nie mają nic wspólnego ze szczepieniem, że wszystko to koincydenycja, a dziewczyny i tak by zachorowały. Dodatkowo dodaje, że te schorzenia diagnozowano dużo wcześniej zanim szczepionka została wprowadzona i oczekiwali w związku z tym 600 takich diagnoz rocznie!

Jednak jak w każdej bajce jest na końcu morał, tak i tutaj w tym dokumencie, który bajką nie jest, to jednak zakończenie niesie ze sobą poważnie brzmiące przesłanie, które powinno widza przekonać, który z tych światów jest prawdziwy. Posłańcem tego przesłania w tym dokumencie stała się jedna z poszkodowanych dziewczyn, Laura, która prostymi słowami wyraziła swoją opinię na temat szczepionki, która zniszczyła jej życie: „Każdego roku, kiedy słyszę o kolejnych dziewczętach, które dostają tę szczepionkę w mojej szkole, to prawie wymiotuję, przyprawia mnie to o takie mdłości i jestem w takim stanie, że zalewam się łzami. Nie chcę, żeby ktoś inny musiał mieć takie życie, jak ja.”

Elity wykorzystują technologie Tesli w celu manipulacji ludzkością

nikola-teslaPrzedstawiam krótkie (18 minut) nagranie Marka Passio o tym, jak zostały wykorzystane technologie i wynalazki Nikoli Tesli, w celu zdobycia przewagi nad ludzkością.

Mark Passio był wysoko wtajemniczonym satanistą, jednak przeszedł potem na jasną stronę. Obecnie zajmuje się ujawnianiem tej wiedzy, która jest ukrywana. Jednym z jego ważniejszych nagrań jest prelekcja o nazwie Cosmic Abandonment (Kosmiczne Porzucenie). Porusza on w niej m.in. zagadnienia psychopatii.

Poniżej wklejam linki do moich wpisów, gdzie umieszczałem nagrania Marka Passio. Są to raczej starsze prelekcje:
Kosmiczne porzucenie: o tym, że psychopatię mamy w genach
Mark Passio i jego niesamowita wiedza: Prawdziwe Prawo Przyciągania
A Ty? Z jaką postacią z Matrixa się utożsamiasz?
Niewolnicy systemu niszczycielami świętej kobiecości!

Trzeba jednak uważać na niektóre jego nowe nagrania, m.in. o tytule „nieświęta kobiecość„, gdzie krytykuje nurt feministyczny jak i wyraża swoje poparcie dla tzw samców alfa. Wiadomo że w niejednej beczce miodu znajduje się łyżka dziegciu.

W tym nagraniu które wklejam poniżej, Mark Passio przytacza przykład użycia technologii Tesli (Oscylator) – wyburzenie wież światowego centrum handlu – World Trade Center (WTC). Te zamachy to jedna z tych teorii spiskowych, które okazały się być prawdziwe. No nie jest to fizycznie możliwe, by do tego doszło tak, jak przedstawia to wersja oficjalna.

Nie jest możliwe by samoloty weszły w stalowo-betonowe wieże jak nóż w ciepłe masło. No i nie jest możliwe, by po zawaleniu się wież zostało tak mało gruzu. To łamie wszelkie prawa fizyki. Zresztą, Passio prezentuje fragment nagrań, gdy jedna z iglic opadła na ziemie, po czym po kilku sekundach dosłownie wyparowuje, ulega dezintegracji.

Nikola Tesla to fenomenalny wynalazca pochodzenia serbskiego. Jest autorem wielu patentów. Większość z nich została utajona przez rządy różnych krajów. Według jednej z teorii, jego patenty dałyby ludziom niezwykle tanie, ekologiczne i nieograniczone źródło energii. Z tym, że wobec teorii spiskowej o wolnej energii (free energy) jestem bardzo sceptyczny.

Mnóstwo oszołomów albo chce się popisać, wklejając tworząc fejkowe filmy z jakimś nie działającym żelastwem, albo zwęszyło niezły geszet, i zarabia na naiwnych gruby geld. Oszczędzę sobie tutaj podawania nazwisk, ale chyba każdy interesujący się spiskowym contentem wie o kogo chodzi…

Wolna energia? W porządku, przyjedź do mnie, zainwestuję choćby 2000 złotych, i nawet więcej.. Ale podłącz mi wszystkie urządzenia w domu do tego żelastwa, jeśli działa. Tak bym raz na zawsze uwolnił się od płacenia elektrowni. Wtedy podłączę do tego sąsiadów, oczywiście za drobną opłatą, bo to nie są tanie rzeczy. I hajs się będzie zgadzał.

No sorry. Ale często, paradoksalnie, postawa racjonalisty-sceptyka (w teoriach spiskowych) albo niewiernego Tomasza (w metafizyce, ezoteryce) sprawdza się bardzo dobrze. Nie uwierzę, póki nie zobaczę. A tymczasem zapraszam do obejrzenia poniższego nagrania:

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Jaką szokującą tajemnicę skrywa księżyc?!

tajemnice-ksiezycaUwaga: ten artykuł zawiera teorie i hipotezy, należy go traktować jako ciekawostkę, jako jedną z możliwych interpretacji. Jeśli nie lubisz tego typu dywagacji – pomiń ten artykuł i nagranie video które poniżej wklejam. Treści bardziej „konkretne” i realne są obecne w wielu innych moich wpisach.

W latach 2014 i 2015 po wielu dekadach przerwy, ludzkość się jakby „obudziła„, jeśli chodzi o księżyc. Swoje ekspedycje na srebrny glob zapowiedziały nagle Rosja, Chiny, Indie. W lutym 2016 roku swoje plany względem księżyca ogłosiła także NASA – czyli amerykańska agencja kosmiczna.

Dziwny jest ten brak wypraw na księżyc, który trwał całe dziesięciolecia. Przecież przy obecnej technice przetransportowanie tam człowieka to bułka z masłem. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że ludzkość przynajmniej od 20 lat snuje śmiałe plany lotu załogowego na.. marsa, który jest dużo dalej od nas, niż księżyc.

Są różne teorie dotyczące księżyca – naszego satelity. Jedna z nich mówi, że jest to opuszczony całkiem niedawno statek kosmiczny, z którego byliśmy kontrolowani przez jakąś obcą rasę kosmiczną. Teoretycy konspiracji przytaczają fakt, że księżyc jest idealnie dopasowany, jeśli chodzi o orbitę. Zwrócony jest on stale tę samą stroną do Ziemi. Stąd wiele mitów i teorii urosło także wokół „ciemnej strony księżyca” (dark side of the moon).

Cytuję: „Ziemia jest fermą. Czymś w rodzaju racjonalnie zarządzanej fermy zwierzęcej. To okrutna prawda i nic tego nie zmieni. Zwierzętom trudno podnieść bunt przeciwko hodowcom, bo ci są mądrzejsi i mogą przewidywać ich zachowania. A ponieważ ferma prowadzona jest w sposób inteligentny, zwierzęta karmi się ideologią taką, by zniechęcić je do buntu. Ale to nie wystarcza. Należy wymyślić im taki zestaw wartości moralnych, by jednostki według nich żyjące były ciągle zajęte konfliktem i walką między sobą.”
~Salvador Freixedo

Zastanawiający jest też wpływ księżyca na ludzkie zachowanie. Powszechnie wiadomo, że podczas pełni ludzie są bardziej ożywieni, twórczy, aktywni. Ma to też swoją ciemną stronę, bo pełnia wyzwala w niektórych ludziach większe niż zazwyczaj szaleństwo i agresję. Więcej jest wypadków, hospitalizacji. Podobny wpływ wywierają burze geomagnetyczne spowodowane emisjami rentgenowskimi i innymi ze Słońca. Gdy te dwa kosmiczne oddziaływania spiętrzą się w jednym czasie – wtedy dopiero się dzieje.

Inaczej podczas nowiu – ludzie są z jednej strony spokojniejsi, a z drugiej strony, więcej jest melancholii, zrezygnowania, depresji. Dawniej, przed wynalezieniem elektryczności, cykle miesiączkowe kobiet były regulowane przez fazy księżyca. Dziś elektryczność powoduje zaburzenia w produkcji melatoniny, a więc także spore rozregulowanie cykli miesięcznych u pań.

Ale wracając do teorii o księżycu jako statku-bazie obcej cywilizacji. Według ludzi tak twierdzących, księżyc całkiem niedawno, kilka lat temu został opuszczony przez obcą cywilizację, która nas nadzorowała i być może eksploatowała. I teraz trwa szaleńczy wyścig po to, by poznać sekrety srebrnego globu. Każde mocarstwo chce sprawdzić, co tam jest i czy da się to jakoś wykorzystać.

Teorie teoriami.. Są mniej lub bardziej wiarygodne, a do wszystkich trzeba mieć dystans i zdroworozsądkowe podejście. Ale fakty są takie, że nie znamy nawet jednego procenta tajemnic naszego (wszech)świata. Większość tego, co postuluje nauka to TEORIE jak i HIPOTEZY. Jeśli chodzi zaś o świat metafizyki – to jest to sfera jeszcze mniej zbadana i jeszcze bardziej pogmatwana. Koniec końców, i nauka, i metafizyka są tworami ludzkich umysłów i serc, dzięki którym możemy sięgać gwiazd. Dosłownie i w przenośni. To właśnie to odróżnia nas od świata zwierząt. I nauka i metafizyka zawierają w sobie to samo, odwieczne marzenie – by żyć w lepszym, spokojniejszym świecie, niż postuluje to „zwierzęca” natura.

Nie dotarliśmy głębiej niż około 11 kilometrów pod powierzchnię Ziemi. Człowiek najdalej był na księżycu. Najdalszy obiekt jaki wysłaliśmy nawet nie przekroczył bariery Układu Słonecznego (sonda Voyager 1). Większość głębin oceanów jest zupełnie niezbadana. Nie potrafimy przewidywać pogody. Zamiast leków, które leczą trwale przyczyny choroby – mamy substancje, które na chwilę uciszają objawy, nie lecząc przyczyny. Nie wiemy jak powinien odżywiać się człowiek – diety i ich kapłani, ups, przepraszam, dietetycy – biją się, niczym ideologie i religie.

Warto to mieć na uwadze. Pomimo wszystko, cieszę się że jakaś nauka, technologia, medycyna, postęp – są. To dzięki nim mamy jako takie szanse na rozwój emocjonalny, duchowy, naukowy. Większe ucywilizowanie i większe uduchowienie zawsze wiąże się z dwoma nielubianymi i pomijanymi przez zwolenników new age czynnikami. Czyli z nauką (technologią), jak i z bogactwem. Może dawniej ludzie nie mieli tylu dylematów. Ich życie było prostsze – cały dzień w polu przy pługu, a potem karczma, no i wychowywanie 10 dzieci. Ale oni nie mieli tylu szans na rozwój i zrozumienie, co my mamy. Wszystko jest dualne – ma swoją dobrą i złą stronę.

Co nieco o księżycu pisałem także w poniższym artykule sprzed roku – zapraszam:
Dlaczego ludzkość omija i boi się księżyca? Zagadka linii czasowych

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

„Syndrom życia w Polsce”. Bez silnych antydepresantów się nie obędzie?!

polska-biedaJakiś czas temu napisałem anegdotę o tym, że u nas, w Polsce, ani coaching, ani teorie new age nie działają. Pisałem, że potrzebujemy raczej porad w stylu:

-jak nie popełnić samobójstwa pracując u polskiego prywaciarza. Który kupuje dzieła sztuki za miliony, ale robolowi nie da nawet złotówki więcej niż minimalna krajowa;
-jakie antydepresanty dobrać? Czy nowe i tym samym droższe antydepresanty są warte swojej ceny?
-jak pogodzić się z tym, że nie spełnisz nawet najbardziej podstawowych potrzeb i pragnień?

Znam taką rodzinę – ma ją para w moim wieku – tak, właśnie w tym specyficznym wieku, w którym świat jest najbardziej bezwzględny i wymagający. Czyli ludzie koło 30-stki. Zarabiają razem 5000 zł. Kredyt hipoteczny to aż 1500 zł. Jeżdżą 12-letnim Passatem. Mają dwoje dzieci. Próbują żyć po prostu normalnie. No ale nie da się, bo nie mogą pójść nawet do kina raz w miesiącu. Z pustego to nawet mag Salomon nie naleje.

Poniższe nagranie które wklejam, pochodzi z kanału You Tube Sukces.pl. Autor próbuje łączyć niektóre dziedziny wiedzy, tłumacząc dlaczego tak się dzieje. Podaje przyczynę, którą znamy – wychowanie. Rozmawiam z różnymi ludźmi i stwierdzam, że mało który naród jest poddawany takiemu praniu mózgów i tak bezlitosnemu gnębieniu w dzieciństwie, jak Polacy.

Link do nagrania poniżej – kliknij w niego, aby je zobaczyć:
Magia„, która ma wpływ na Twoje życie

Są dwie możliwe interpretacje. Pierwsza z nich głosi, że jaka mentalność narodu, taka elita nim zarządzająca i taka jego zamożność. Widać to szczególnie w bogatych krajach Zachodu, gdzie jest większa życzliwość, mniej zawiści, nienawiści i przemocy. Druga interpretacja to coś zgoła odwrotnego. Otóż to bieda ma degenerować człowieka. To bieda ma powodować typowo polskie wady – zawiść, nienawiść, smutek, agresję. A może między tymi dwiema możliwościami, zachodzi jakieś sprzężenie zwrotne? Polski naród raz wpadł w tzw „pętlę przechwytu” biedy i marazmu, i każde pokolenie to nasila coraz bardziej? Nasila i biedę, i negatywną mentalność?

Moja znajoma pisała, że nie tęskni za Polską, że Polska jest nie tyle matką, co macochą. Która dba tylko o najsilniejsze dzieci. Posypała się potem w dyskusji lawina komentarzy. Zwolennicy patriotyzmu darli szaty, jak tak można. A luzacy drwili z patriotyzmu, drwili z dumy bycia Polakiem, jak i drwili z tej całej słowiańskości i idei wielkiej Lechii. Ja ich nie potępiam, staram się zrozumieć taką postawę. Ogrom ludzi w Polsce przeżywa piekło na Ziemi, i wcale nie chodzi tylko o głodowe pensje i niemożność spełnienia nawet najbardziej podstawowych potrzeb.

Problemy w Polsce są trzy:

-konfiguracja systemu ekonomicznego – pensje jak na wschodzie, a ceny często wyższe niż na Zachodzie (tak, tak, pojedź z kalkulatorem do Aldi w Niemczech, przeliczaj ceny z euro na złotówki i porównuj). Nie stoi za tym żaden wolny rynek, żadna jego niewidzialna ręka. Jest to cyniczna manipulacja mechanizmami ekonomii;

-nienawiść, złość, zawiść, donosicielstwo, agresja i przemoc, i inne wady. No i zasada wyznawana przez polskich patriotów spod znaku dresu i bejzbola – „oczy widzą, uszy słyszą, usta milczą„. To główna zasada polskiej patologii, której efektem są wydarzenia takie jak w Łodzi. Matka doprowadziła do tego, że jej dziecko chodziło tygodniami ze złamaniami i innymi poważnymi urazami po pobiciu przez konkubenta, dresa-patriotę. 6 grudnia dziecko to zmarło w męczarniach, sprawa zbulwersowała całą Polskę. Prawdopodobnie napiszę o tym artykuł;

-koncertowe wpieprzanie się jednych w życie drugich. Nie chodzi tylko o toporny konserwatyzm i zaglądanie ludziom do łóżek, co Polacy robią bardzo chętnie i często. Chodzi także o bardzo silnie zakorzenione przekonanie, że skoro ktoś ma z Tobą więzy krwi (rodzina), to ma automatycznie prawo do sterowania Twoim życiem. Pół biedy, gdyby warunki ekonomiczne były normalne. Wtedy np dziecko wynajmuje mieszkanie albo je kupuje po kilku latach oszczędzania, i wyprowadza się od rodzica-tyrana. Ale jesteśmy w Polsce, i domowi psychopaci tę sytuację skwapliwie wykorzystują;

Dlatego propozycje obrony kraju, jakiejś walki zbrojnej, czynu zbrojnego itp itd, budzą we mnie dwojakie uczucia. Z jednej strony, bezdenny śmiech. Z drugiej strony – ogromną agresję. Mam wtedy ochotę takiemu patriocie powiedzieć to i owo. Nie trzeba nam kolejnych powstań listopadowych, styczniowych czy warszawskich, które jedyne co przyniosły, to spalona ziemia i miliony zabitych. Nosz kurwa, no, bez przesady..

Taki patriota wypije piwo z biedronki, zagryzie śledziem, i chce na hurra iść z szabelką na czołgi, a raczej na roboty z bronią laserową wroga. No dobra, nawet gdybym poszedł w ten romantyczny bój już ostatni, walczyć z Niemcem, Ruskiem, Amerykańcem, Żydem, Illuminatą, Masonem czy innym cyklistą.. To co potem, po wojnie? Znowu do pracy za 1850 zł brutto, tylko z amputowanymi kończynami i psychozą pourazową? By budować wolny rynek, kapitalizm, by (elitom) żyło się lepiej?

Sorry, już nie z nami te numery. Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które głośno zadaje chyba najbardziej zakazane i znienawidzone pytanie świata. Brzmi ono:
Dobrze, każesz mi robić to, co od zawsze zaleca społeczeństwo, tradycja, system.. ALE CO JA DOSTANĘ W ZAMIAN DLA SIEBIE?!

To pytanie, które powyżej napisałem – jest naprawdę bardzo ważne. I naprawdę jest ono zakazane. Przez wieki tego pytania nie mogłeś zadać, a za jego zadanie mogłeś odpowiedzieć głową. Ty się nie liczyłeś, Ciebie nie było. Była religia, tradycja, naród, ojczyzna, rodzina, szlachta, król, książę, fuhrer, fabryka, korporacja – wszyscy, tylko nie Ty. Jedyna rola, jaką dla Ciebie wtedy przewidziano – to rola niewolnika, posłusznie wykonującego polecenia i zadania systemu.

Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że to jest hedonizm, to jest troska o własną przyjemność, jak i minimalizowanie cierpienia. Bo recepty na życie proponowane przez system mają to do siebie, że ograniczają Ci radość życia, dając za to dużo wyrzeczeń i cierpień. Wychodzi z tego taki mały Amber Gold. Ale czy taka postawa jest zła? I tak, i nie. Jest zła dla elity i dla bezlitosnej społecznej maszyny. Społeczeństwo to karna i zdyscyplinowana armia, maszyna, gdzie jednostka jest co najwyżej pikselem czy też trybikiem. Taka postawa jest też dobra – bo gdy dbasz o własne dobro i przyjemność, to automatycznie dasz to dobro innym. Będziesz nim promieniował wszędzie gdzie się pojawisz.

Osobiście, choć kładę duży nacisk na rozwój duchowy, zanegowałem chyba wszystkie popularne „prawdy” z nurtu new age. Zamiast bezmyślnego poświęcania się i oddawania swojego życia innym – promuję świadomy hedonizm, czyli taki który nie krzywdzi innych. Zamiast ascezy, niechęci do bogactwa i odmawiania sobie ziemskich przyjemności – promuję kult przyjemności, seksualności. Uważam też że bogactwo i dobrobyt to coś wspaniałego, a z życia trzeba korzystać na maxa, na pełnej petardzie.

Zamiast kultu natury, wielokrotnie opisywałem jej mechanizmy. Uważam, że gdybyśmy się słuchali natury, to nie tylko nie siedzielibyśmy w jaskiniach, ale wręcz na drzewach. Twierdzę, że to umysły i serca ludzi świadomych mają marzenie życia w pokoju, harmonii i dobrobycie. A boską emanacją w ciele człowieczym nie jest uprawianie pola w stylu eko, jak to drzewiej bywało. Ale urbanizacja, nauka, technologia, robotyka i medycyna – dzięki którym możemy sięgać gwiazd. No i nie musimy umierać na ten cholerny wyrostek czy banalną infekcję. Bo przyjdzie pan doktor na SOR, z tym bezbożnym i nieekologicznym antybiotykiem, i uchroni Cię od umierania w potwornych męczarniach przez kilka tygodni. Och! Jakże to niewłaściwe, zakazać, wracajmy na drzewa, do natury!

Widząc roboty, maszyny, komputery, miasta, autostrady, reaktory i rakiety kosmiczne – widzę dzieło prawdziwego, żywego Boga. Czytając informację o tym, że udał się doświadczalny rozruch stellaratora Wendelstein, wiem, że Bóg istnieje. Jeszcze kilka lat, i dzięki stellaratorom będziemy mieli bardzo tanie i nieograniczone źródło energii na tysiąclecia. To wszystko zamyka się w odwiecznym człowieczym marzeniu, by żyć lepiej. Z drzew już zeszliśmy, z jaskiń także wyszliśmy, ujarzmiliśmy energię atomu. Dzięki technologii i nauce, nie zamarzamy w zimie, a osoba chora na wyrostek czy depresję nie musi umierać. Bo jest odpowiednio – prąd który ogrzeje, czy skalpel chirurga bądź tabletka antydepresyjna, które ratują życie.

To wspaniałe, że rodzaj ludzki się tak rozwija, że jesteśmy czymś więcej niż zwierzęta, czymś więcej niż natura. Teraz wypadałoby także zejść z drzew czy wyjść z jaskiń także jeśli chodzi o mentalność, emocjonalność i duchowość, bo pod tymi względami, nadal siedzimy na drzewach, razem z tymi zwierzakami. Ale potem patrzę na jakiś film przyrodniczy np na Discovery. Gdzie dwie lwice zagryzają przez 20 minut antylopę, lub stado wilków męczy słabego osobnika. No jakoś nie mogę tam dostrzec boskiej ręki. Nie jestem w stanie, i koniec.

Jak już pisałem, zwierzęta są bardzo blisko natury. Wypełniają jej programy, bo praktycznie nie posiadają samoświadomości. Są tak jak natura – bo natura też nie posiada ani rozumu, ani świadomości – ma tylko ślepe, beznamiętne programy. Człowiek zaś wymyśla, rozmyśla, filozofuje. Człowiek chce żyć lepiej, chce być szczęśliwy. To człowiek pragnie spokoju, radości, dobrobytu. Podczas gdy natura to nie spokój, ale rozpierdol i chaos. To nie radość, ale zło i cierpienie, których jest nadmiar na Ziemi. I w końcu – natura to nie dobrobyt, ale odwieczna, okrutna walka o przetrwanie, mentalność niedoboru i związany z nią lęk przetrwania.

Natura jest egoistyczna, i chce mieć zwierzęta i tym samym człowieka, przy sobie. Ona jest jak prezes korporacji, który banknotem 1000-dolarowym odpala kubańskie cygaro. Takiego prezesa obchodzi tylko to, by cyferki się zgadzały, by rosły. A więc – ekspansja. W naturze są trzy cele związane z ekspansją: jak najszersze rozmnażanie, zdobywanie jak największych terytoriów, a także konkurencja i zdobywanie zasobów. Natura chce mieć po prostu swoich roboli, tak samo jak demoniczny prezes korporacji chce mieć pracowników za 1850 zł brutto.

Prezesa nie obchodzi, że taka pensja nie starczy nawet na podstawowe potrzeby. Ważne, by jego cele (ekspansja -> hajs) się zgadzały. A jak pracownik się „zużyje„, to się go wyrzuci z korporacji, on straci mieszkanie, stanie się bezdomnym, umrze. W naturze jest to samo – ochrona w postaci hormonów (płciowych, czy melatoniny której stężenie spada na starość) jest tylko wtedy, gdy organizm rozmnaża się płciowo. I tym samym, realizuje cele natury. A więc gdzieś do wieku 50 lat.

Natura jest więc przeciwna temu, by ludzie się uduchawiali i przebudzali. Ale to nie wszystko, bo natura sprzeciwia się także temu, by ludzie byli szczęśliwi, by żyli w dobrobycie, by rozwijali naukę i wiedzę. Natura chce człowieka mieć przy sobie, choćby mieszkał on w jaskiniach, żył max 30 lat i był totalnie zezwierzęcony. To człowiek sprzeciwia się temu, chce i rozwijać się, i wrócić do swojego duchowego domu. I przez to cierpi – bo natura i jej mechanizmy w niego uderzają. Vadim Zeland, jeden z najpotężniejszych wtajemniczonych, nazwał te siły „wahadłami” jak i „siłami korygującymi„.

W swojej serii książek opisał, jak „symulować” różne mechanizmy, zachowania i odczucia, charakterystyczne dla ludzi sukcesu. Pozwala to ominąć mechanizmy natury tak, by jej siły korygujące nie karały człowieka. Zwrócę jeszcze uwagę na to, co pisałem już wiele, wiele razy. Otóż natura nie rozpoznaje i nie jest kompatybilna z naszymi duszami / umysłami. Ona nie rozpoznaje i nie rozumie takich pojęć jak: empatia, wrażliwość, miłosierdzie. Ba, ona nawet nie rozumie czym jest dobro i zło, i na czym polega krucha i delikatna równowaga między nimi.

Mechanizmy natury niejako „odruchowo” traktują te powyższe, pozytywne cechy, jako zagrożenie dla realizacji jej programów, jako słabość. I to jest wyjaśnienie tajemnicy, dlaczego ludzie dobrzy i empatyczni mają co rusz różne dziwne złe wypadki, przypadki, zbiegi okoliczności, traumy, choroby, a złoczyńcy tryskają energią, zdrowiem i odnoszą sukcesy. Zło jest premiowane i nagradzane przez naturę, bo wydajniej realizuje jej programy, niż dobro. Wśród biznesmenów, maklerów giełdowych, menedżerów, polityków – a więc elity, ludzi sukcesu – jest ogromna nadwyżka psychopatów.

Zostało to udowodnione kilkoma badaniami naukowymi. Najgłośniejsze z nich dotyczyło maklerów giełdowych z Wall Street. Psychopaci są tacy sami, jak natura, są z nią tożsami. Nie odczuwają empatii ani współczucia. Nie rozumieją oni pojęć dobra i zła. Są więc przez naturę nagradzani. Nie naruszają oni tzw „nadmiernych potencjałów„, opisywanych w książkach Vadima Zelanda, więc nie są karani przez siły natury. Mają wszechstronne możliwości rozwoju.

Częstym schematem jest tak, że jak próbujesz się odciąć od natury, wznieść wyżej – to ona „odcina” Ci swoje zasilanie. Mówisz, że Twoja dusza jest ponad, że jesteś czymś więcej? W porządku, więc receptory mózgowe / neurony słabną, powodując depresję. Także tarczyca – generator tej „profanicznej” siły witalnej – słabnie, zostaje wręcz zaatakowana przez organizm. Pojawia się choroba autoimmunologiczna taka jak Hashimoto. Obie choroby mają dziś rozmiar pandemii, i są wręcz częstsze niż pospolita grypa.

Trzeba zaakceptować swoją zwierzęcą część siebie, na przykład swoją seksualność. W tym tę seksualność, którą wypieramy do głębin psychiki, której się wstydzimy. Bo nie jest ona zgodna z konserwatywną i monogamiczną wizją świata. Jeśli walczysz z czymś, np z naturą – to wzmacniasz to coś. Nie można walczyć otwarcie, ale trzeba niejako zawiązać z nią pokój, wręcz… pakt. Trzeba obejść jej mechanizmy, choćby w taki sposób, w jaki przedstawił to Vadim Zeland.

Dopóki jesteśmy ludźmi w ciałach ziemskich, jesteśmy wplątani w to całe, zło, lęk przetrwania, zwierzęcą walkę o byt. Jesteśmy tutaj na tym samym poziomie, co zwierzęta. One robią sobie różne złe rzeczy (np męczą słabszych), by walczyć o pożywienie, partnerów, terytorium, których to zawsze jest niedobór. Ludzie robią sobie rzeczy jeszcze gorsze, by walczyć o surowce, pieniądze, zasoby, władzę.

Musisz wiedzieć, że jak wychodzisz spod macoszej „opieki” natury i jej programów, to powoli wchodzisz w inny świat. Możliwe że ten duchowy. Oprócz natury, jest druga, potężniejsza, ale o ironio, subtelniejsza siła. Nie widać jej na pierwszy rzut oka. Ta druga, boska siła, ma na celu ewolucję i udoskonalanie różnych form – zwierząt, ludzi, ludźmi, jest po naszej stronie. To tej sile zależy na tym, byśmy się rozwijali, byli szczęśliwi i zeszli w końcu z tych drzew, także mentalnie.

Z drugiej strony, potrzebujemy także tej natury. Jesteśmy dziećmi tego świata, pomimo tego że przypomina on rosyjski dom dziecka. Trzeba przecież unikać tych substancji i procedur medycznych, o których wiadomo że są szkodliwe i nieskuteczne – takich jak szczepienia czy leki obniżające cholesterol. Ważne jest też przecież dobre żarcie, inaczej się pochorujemy. No i dramatyczne jest zanieczyszczenie środowiska, które grozi zagładą życia na Ziemi. Ale tu trzeba dodać, to wszystko – drapieżny kapitalizm, rabunkowa eksploatacja zasobów i inne mechanizmy – są odwzorowaniem właśnie tych zwierzęcych programów natury.

Muszę też dodać coś innego. Wróćmy do sytuacji w Polsce. Kilka dni temu byłem wkurzony przez to, jaka sytuacja ekonomiczna panuje w naszym kraju. Wyklinałem na Polskę. Ale dosłownie chwilę później gdy przeglądałem facebooka, włączył mi się film video. Nie zdążyłem go w porę zamknąć, część obejrzałem. Było to nagranie z bogatego kraju zachodu, gdzie dwóch islamistów napadło na parę – chłopaka i dziewczynę. Wtedy natychmiast mi to przeszło, i dziękowałem stwórcy, że urodziłem się w Polsce. Przypadek, że to video włączyło mi się właśnie wtedy? Czy raczej synchroniczność jungowska?

To, na co tak bardzo narzekamy – jednocześnie nas… chroni. Narzekamy na biedę i prawicowe rządy, ale to w przyszłości ochroni nas przed ogromną wojną domową, którą być może wybuchnie na Zachodzie. Już teraz dzięki temu mamy setki tysięcy przestępstw rocznie mniej. Mamy po prostu swoich „islamistów„, choć 10 razy mniej agresywnych – kiboli, dresiarzy itp. I to nas niejako chroni. Matka natura wysyła islamistów tam, gdzie siła męska słabnie – do krajów Zachodu. I znowu, natura nie rozumie że ludzkość przechodzi ewolucję, tylko dba, by zawsze, w każdym kraju była odpowiednia dawka konserwatyzmu, cebulactwa, cierpienia, zła.

Wiele razy wspominałem, że to, na co narzekamy – a więc religie, ideologie, więziennictwo, policja, armia, i w końcu system – tak naprawdę trzyma tę planetę małp w ryzach i nas… chroni. Ogranicza, to fakt, ale też chroni. Tak samo, w pewnej części, jest z naturą. Wszystko jest bowiem dualne, podwójne. A życie pełne jest paradoksów i ironii.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/