Reklamy

Kategoria: Lifestyle

CZYM JEST MĄDRE JEBANIE SYSTEMU?

Mądre vs głupie jebanie systemu

Mądre jebanie systemu nie polega ani na ślepej negacji jego całości, ani na zgadzaniu się na wszystko, uzasadniając zło karmą, wyborem dusz, planem na daną reinkarnację i tak dalej. To drugie to postawa szczególnie modna wśród środowisk ezoterycznych i new age. Jest to postawa owcy prowadzonej na rzeź, która z uśmiechem na ustach patrzy, jak krwawo zarzynają jej współbraci.

Ta postawa jest także obecna w innych religiach stworzonych przez elity i ich „wtajemniczonych.” Przykłady? Taka jest wola allaha, nie pomagaj biednym bo mają złą karmę i kriszna się na nich teraz gniewa, dźwigaj swój krzyż i tak dalej. Nie bez powodu przez elity promowana jest kaleka wersja ezoteryzmu, czyli new age, którego metody nie działają, bo nie mają działać, bo są dla niewtajemniczonych, dla ludu.

Wszystko, co jest dostępne w internecie lub ogólnodostępnych książkach, nie działa. Lub działa połowicznie, lub u niektórych ludzi, lub do czasu. Potem przychodzi zapłata. Owszem, metody dla elit działają. Ale po pierwsze, nie są one upubliczniane dla ludzi, dla których jest przeznaczona śmieciowa ezoteryka. A po drugie, oni też zapłacą, tylko że po swojej śmierci. Cena za pakt jest jedna i jest ceną najwyższą.

.

Wygląda to tak: Czytaj dalej „CZYM JEST MĄDRE JEBANIE SYSTEMU?”

Reklamy

Oto najbardziej ekstremalna muzyka świata! [4] Legionarii

Ekstremalna muzyka: performerski cykl artykułów

W tym odcinku przedstawiam Wam artystę o nazwie Legionarii.

Legionarii, jak sama nazwa wskazuje, komponuje muzykę militarną, marszową, ambientową. Jest ona stylizowana na dawną, klasyczną, „rzymską”. Ma wiele wspólnego z muzyką filmową. Nazwy dla tego gatunku muzyki są różne i nie zawsze trafne: neoclassical, martial march, totalitarian ambient.

Głównym celem Legionarii jest promowanie bohaterstwa, heroizmu i etosu europejskiego i amerykańskiego żołnierza. Zwraca uwagę na promowanie starych, nieco zapomnianych już cnót Europejczyków.

Akcja albumu Legionarii „Disciples of the State” rozgrywa się w dystopijnym, nieistniejącym państwie o nazwie „The State.” Jest ono zarządzane przez tajną organizacją o nazwie „Disciples of the State.” Kontrola obywateli jest totalna: Czytaj dalej „Oto najbardziej ekstremalna muzyka świata! [4] Legionarii”

„MOŻESZ WSZYSTKO” TO OSZUSTWO. UŚWIADOM TO SOBIE!

Możesz wszystko, wszystko jest po coś, kreujesz swoją rzeczywistość i inne ezoteryczne kłamstwa

Staram się obecnie demaskować to, co jeszcze jakiś czas temu promowałem. Czyli agendę elit o nazwie „new age”, łącznie z ezoteryką i bardziej „ciemnymi” ścieżkami. Wielu Czytelników, być może nawet Ty, jest zszokowanych tą zmianą. Gdy odpowiednio głęboko wejdzie się w ten system, i zobaczy komu i czemu to tak naprawdę służy, to optyka życia może się zmienić. Ezoteryka ma bowiem drugie dno – wieczne gonienie za „króliczkiem” oświecenia, z korzyścią dla elit.

Ale ma też trzecie, bardziej mroczne dno – doprowadzenie ludzi do opłakanej sytuacji moralnej, duchowej, finansowej i zdrowotnej. Temat wyczerpałem w poprzednich artykułach, których lista jest pod koniec. Dziś weźmiemy pod uwagę coś innego. Modne obecnie doktryny ezoteryczne o tym, że „możesz wszystko,” że wszystko jest po coś, nawet niewyobrażalne zło, i że to człowiek stwarza swoją rzeczywistość i tylko on, broń Boże nieludzki system, jest za to odpowiedzialny. Ale do rzeczy.

Modne są obecnie zwroty typu:
„-możesz wszystko
„-sky is the limit” (dopiero niebo jest moim limitem)
„-tylko ja stwarzam własną rzeczywistość. Wszystko jest tą kreacją i tylko ja jestem odpowiedzialny za to, co mi się przydarza”
„-wszystko jest po coś, wszystko ma swój cel” (niemiecki obóz Oświęcim, wojna w Syrii i ludobójstwo w Ruandzie też? Co te niewinne osoby zawiniły? Co chciały przyciągnąć? Serio chciałbym to wiedzieć)
„-Jeśli komuś bardzo źle się wiedzie, to jest to kara za negatywną karmę z poprzednich żyć (a może ma tu zastosowanie inne prawo świata? Prawo, które zostawia w spokoju i chroni elity, bogaczy i innych psychopatów, a gnoi tych, którzy mają w sobie ducha?)

Czy aby na pewno? Po pierwsze, proponuję zejść trochę na Ziemię. „Sky is the limit” możesz powiedzieć dopiero wtedy, gdy jesteś pilotem lub astronautą. No serio, drobne 1500 zł wydane na 2-godzinną prelekcję najsławniejszego polskiego coacha z tytułem doktora, nie wystarczy. Warto znać swoje ograniczenia i ograniczenia jakie nakłada na nas świat. I jego nieludzki system. Właśnie, wiele się tutaj rozchodzi o ten system.

Czy w Syrii, Libii a nawet w spokojnych ale totalitarnych i biednych Chinach, również wszystko jest możliwe? A na wsi w Polsce? Często niemożliwe jest dotarcie do zakładu pracy położonego 12 kilometrów dalej. Bo liberalizm i jego utopijne „możesz wszystko – każdy jest kowalem własnego losu,” wybudował zakłady na zadupiach, w których jednak nie ma komu pracować, bo PKSów nie ma od dawna, a busy kursują do nielicznych miejscowości. Znam desperatów, którzy zapierdalają z buta po 5 km w jedną stronę, dwa razy dziennie. Ale 12 km? Już nie bardzo. A bez pracy niemożliwe jest kupno nawet chleba, już nie mówiąc o „sky is the limit,” które często jest pisane przez instagramowe celebrytki. Czytaj dalej „„MOŻESZ WSZYSTKO” TO OSZUSTWO. UŚWIADOM TO SOBIE!”

ANTYSYSTEMOWIEC vs NORMALNY: O WYŚCIGU SZCZURÓW

Antysystemowiec vs normalny, szokujący dialog 😉

Do napisania tego artykułu skłoniła mnie lektura poniższego obrazka. Wg niego każdy ma swoją górę lodową, każdy ma swój krzyż. Wkleję również fragment komentarza Czytelnika, który również swój wkład w dyskusję wniósł. Najpierw ów komentarz:

Cytat: „Niestety jeszcze dekady temu albo nawet i 10 lat temu, wyścig szczurów nie był tak intensywny jak teraz.
Może było bezrobocie 20% ale pracujący już utrzymywał siebie i rodzinę z pensji. Ten bez pracy, bez problemu zarabiał dobre pieniądze za granicą.

Ten bez pracy w Polsce mógł utrzymać się nawet z szabrowania ziemniaków po polach (albo pracy na polach na czarno bez wypłaty – za jedzenie), hodowli zwierząt gospodarskich i spożywania tego co te zwierzęta oferowały, zbierania złomu, puszek i innych surowców wtórnych.

Teraz nawet jedzenie dla tych zwierząt jest drogie, pól uprawnych jest coraz mniej, bo sprowadzamy jedzenie zza granicy. Walczy się w ten sposób z tzw. szarą strefą. Ale czy na pewno? Czy nie walczy się czasem z ludźmi, którzy dzięki temu byli w stanie coś zjeść? Podnosi się im czynsze na wioskach, opłaty za wodę, gaz, ogrzewanie i prąd. Zwalcza się piece węglowe chociaż wiadomo, że spora część społeczeństwa musi ogrzewać się nawet i śmieciami albo zamarzną. Czy zanieczyszczają środowisko? Prawdopodobnie tak, ale czy to oznacza, że mamy pozbawić ich ogrzewania tylko dlatego, że nie stać ich na opłacenie rachunków? Rząd tak bardzo im pomaga wyjść z ubóstwa, że dodatkowo usuwa linię autobusowe z ich wiosek do miast, aby całkiem byli odcięci od świata. Wielkie fabryki oddalone o dziesiątki kilometrów od ich wioski, żądają od takich pracowników posiadania własnego środka transportu do pracy, a ich nie stać nawet na egzamin na prawo jazdy.

Ci „szczęśliwcy” z małych i dużych miast znajdują pracę. Coraz trudniejsza, coraz szybciej wykonywane zadania, coraz więcej obowiązków, coraz więcej pracy, coraz więcej stresu i czasu spędzonego w pracy, coraz wyższe normy. Coraz mniej warte pensję. Rachunki rosną o 5% rocznie, nieruchomości ok. 10% (zależy od miasta), usługi o 5%+ rocznie, produkty spożywcze i chemia 3-5% rocznie, paliwo nawet szkoda gadać, sprzęt wyposażenia mieszkania domu i ogrodu nawet 30% wzwyż, a do tego ukryty podatek czyli inflacja.”

Czytaj dalej „ANTYSYSTEMOWIEC vs NORMALNY: O WYŚCIGU SZCZURÓW”

WYŚCIG SZCZURÓW JEST NIE DO WYGRANIA: UŚWIADOM TO SOBIE!

Wyścig szczurów, „must have” w życiu i coachowie od wszystkiego

Nauczyciele, rodzice i dorośli mówili nam u progu dorosłości, że powinniśmy się uczyć, robić studia. Że każdy jest kowalem własnego losu, a jak ktoś zarabia „tysion pińcet,” to jest to wina nie systemu, ale tego nieroba z postawą roszczeniową, który nie chciał się coachować i uczyć programowania. Mówili nam, że poprzez edukację, wytrwałość, zdobywanie wiedzy i doświadczenia zawodowego, będziemy w końcu zarabiać dobrze. Że weźmiemy ślub, założymy rodzinę, weźmiemy kredyt na mieszkanie, kredyt na samochód (koniecznie modny SUV!). No i kredyt na egzotyczne wakacje w Tajlandii (must have! Musisz to mieć, przedstawicielu liberalnej klasy średniej!). Do tego kupisz sobie psa (koniecznie Golden Retiever, jak z amerykańskich seriali o american dream!). I Wasze życie będzie niekończącą się sielanką.

Minęły lata, a potem dekady. Mamy teraz po 25, 30, 35 i 40 lat. Co zostało z tych obietnic? Popatrz na swoją wypłatę i po jak szybkim czasie znika. Zostały z tych obietnic zgliszcza. Co zostało z naszych marzeń, pragnień? Najczęściej również zgliszcza, ale na to pytanie odpowiedz sobie sam.

.

Dwa modele rozwoju osobistego i zawodowego?

Pomyśl:

  1. Pracujesz 12 lub więcej godzin na dobę. Jesteś zakredytowany i zadłużony po uszy. Hipoteka, kredyt na samochód i tak dalej. Zarabiasz dużo, ale wychodzisz z domu przed godziną 7, a wracasz często około godziny 20 lub później. Tak, jesteś tą liberalną, zeuropeizowaną klasą średnią. Możesz głosować na Schetynę, Lubnauer lub Petru, uważać się za nie wiadomo kogo, i gardzić „motłochem”, który nie chciał się uczyć i w dodatku ma postawę roszczeniową. A potem, około 24:00 połykasz garść antydepresantów i leków uspokajających, bo gdyby nie one, po prostu byś się rozsypał. Może już zaczynasz się sypać..
    .
  2. Lub inaczej. Tyrasz te 8 godzin przy maszynach w fabryce, tak jak ja. Zarabiasz mało, ale nie masz kredytów, coraz bardziej oziębłej żony i dzieci, które przestają Cię szanować i nawet poznawać. Bo całe dnie nie ma Cię w domu. Po zrobieniu swojego przez 8 godzin idziesz do domu. Pensja skromniutka, ale masz czas dla siebie, na hobby, dla swojej partnerki, jeśli ją masz, dla przyjaciół i rodziców. Tułasz się od „gówno-pracy” do gówno-pracy. Od jednego mieszkania na wynajmie, do drugiego. Jesteś „współczesnym nomadem,” człowiekiem bez przeszłości i bez przyszłości. Wiesz, że żadnych emerytur nie będzie, bo już brakuje na obecne emerytury. Nawet nie zamierzasz dożyć do starości. Spełniła się poniekąd przepowiednia biblijna, że: „Żywi będą zazdrościć umarłym.”

Czytaj dalej „WYŚCIG SZCZURÓW JEST NIE DO WYGRANIA: UŚWIADOM TO SOBIE!”

SZOKUJĄCE SŁOWA NIETZSCHEGO O CHRZEŚCIJAŃSTWIE

Nietzsche o chrześcijaństwie, cytaty

Chciałbym przytoczyć Ci słowa człowieka, który zasłynął jako największy krytyk chrześcijaństwa w nowożytnych czasach.

Na jego dzieła do dziś powołują się zarówno ateiści i antyklerykałowie, jak i wszelkiego rodzaju ezoterycy, gnostycy czy sataniści.

Czy człowiek ten również przeszedł przez cały cykl? Czyli od nierozumnego „pseudo-chrześcijanina”, przez bagno wielkiego świata i jego ezoterycznej, „boskiej” iluzji, aż po powrót do początku cyklu w postaci uznania istnienia najwyższej siły – Boga?

Przeczytaj sam:

Cytat: „Wola do prawdy nie oznacza: ‚nie pozwolę się zwodzić’, tylko – i nie ma tu żadnej alternatywy – ‚nie będę nikogo zwodzić, także samego siebie,’ i tu stoimy na gruncie moralnym… Wiecie już, do czego zmierzam, mianowicie do tego, że to na przekonaniu metafizycznym opiera się nasza wiara w naukę. Nawet my współcześni wiedzący, my bezbożnicy anty-metafizycy, również my nadal czerpiemy nasz ogień z płomienia rozświetlonego przez tysiącletnią wiarę, przez wiarę chrześcijańską, która była również wiarą Platona. Wiarę, że Bóg jest prawdą, że wiara jest boska.”Koniec cytatu. Czytaj dalej „SZOKUJĄCE SŁOWA NIETZSCHEGO O CHRZEŚCIJAŃSTWIE”

SZOK PRZYSZŁOŚCI: CZY ROBOT MOŻE KOCHAĆ?!

Szok przyszłości, robotyka i przyszłość ludzkości

Do wniosków które napisałem w tym artykule, skłoniło mnie ponowne obejrzenie filmu „Artificial Inteligence” z 2001 roku. Stare filmy mają to do siebie, że za każdym razem, gdy je oglądamy, odnajdujemy w nich jakieś nowe przesłanie. To samo było i z tym filmem, w moim przypadku.

Czy robot przyszłości będzie umiał kochać?

Zadajmy sobie lepiej inne pytania..

Czy seks z robotem wyprodukowanym w celach seksualnych (seks-maszyną) będzie tym samym, co kochanie się z żywym człowiekiem?

Czy podróżowanie z tzw. „surogatem”, czyli maszyną zdalnie sterowaną przez nasze myśli i podłączoną do naszego mózgu, i spotykanie na swojej drodze innych „surogatów”, czyli maszyn podczepionych do mózgów innych ludzi, siedzących w fotelach i operujących tymi maszynami, będzie tym samym, co spotkanie między dwojgiem żywych ludzi, na żywo?

Te i inne pytania będą towarzyszyć nam przy naszej najbliższej przyszłości. Czytaj dalej „SZOK PRZYSZŁOŚCI: CZY ROBOT MOŻE KOCHAĆ?!”