Reklamy

Kategoria: Lifestyle

Zniewolenie ludzkości osiągnęło poziom krytyczny

Zniewolenie ludzkości osiągnęło poziom krytyczny

wolnośćPiszę to z perspektywy człowieka w wieku poniżej 35 lat. Jesteśmy pierwszym pokoleniem, które..
-wie, że na mieszkanie, rodzinę i często na samochód po prostu nas nie stać;
-że emerytur z ZUS nie będzie bo ZUS po prostu upadnie, a wraz z nim całe państwo. I srogie napominanie babci czy mamy o tym, żeby pracować na umowę bo idzie na ZUS, straci jakikolwiek sens. Tak jak sens straci wszystko inne, wszystkie spoiwa, które scalały dotąd społeczeństwo.
-że nie tylko ZUS upadnie, ale cały system ekonomiczny i monetarny planety;
-ba, cała biosfera planety chwieje się w posadach i powoli ginie. Wiemy jako pierwsi, że to wszystko kiedyś upadnie, pieprznie w jednym wielkim boom. Nie będzie ZUSu, nie będzie Petru ani Korwina, nie będzie Polski, nie będzieekonomii, nie będzie nic. Ziemia martwa, zimna i skażona przez wszystkie eony czasu, aż po kres dziejów.

Czy dziś możesz żyć w miejscu, które jest najbardziej korzystne dla Ciebie, np pogodowo, wizualnie, klimatycznie, czy pod względem infrastruktury? Czy musisz raczej żyć gdzieś na jakimś zadupiu zadupia, np na przedmieściu Sosnowca?
Czy możesz jeść to, co Ci smakuje a nie to, co musisz? Czy raczej informacje o wyszukanych i super-zdrowych dietach przeglądasz tylko w przerwach na pracę a zakupami w najtańszym dyskoncie?
Czy możesz uprawiać sport jaki chcesz? Czy raczej po pierwsze Cię na niego nie stać, a po drugie nie masz czasu, sił i ochoty, bo praca, dzieci, kredyty, obowiązki?

Czy możesz wyjechać sobie np na tydzień czasu do innego miasta, by spotkać się z bliską osobą? Czy raczej praca na pełen etat i śmieszne wynagrodzenie za nią nie pozwalają?
Czy możesz wyjechać w Bieszczady, w Tatry, na Mazury, gdziekolwiek, rozbić namiot, wybudować szałas, zamieszkać na miesiąc w głuszy? Czy raczej przeszkadza Ci w tym praca? A leśnicy, policja i 50 innych służb, natychmiast Cię złapią, spałują i wlepią 5000 zł mandatu lub aresztują? Czy możesz pójść na górską wyprawę gdziekolwiek, czy raczej musisz najpierw zapłacić za przejście szlakiem, potem kupić prowiant i opłacić miejsce w schronisku, bo w górach pod gwiazdami nocować nie wolno? Jeszcze 50 lat temu mogłeś zrobić to i z milion innych rzeczy, których teraz nie możesz.
Czy możesz pierdolnąć to wszystko w chuj, w cholerę, w pizdu i po prostu ruszyć przed siebie? A co z prowiantem, wodą, ubraniem? Za co to kupisz? A co z transportem? Pójdziesz pieszo? A co z noclegiem? Gdzie się zdrzemniesz, skoro nocleg we w miarę ludzkich warunkach to koszt 350 zł, a nocleg w psiej budzie zwanej hostelem to 100 zł? Na kamieniu, na dworcu, w parku z żulami? Możesz przejść góra 20 kilometrów z tego ponurego Sosnowca gdzie mieszkasz.. I potem w okolicach równie ponurego Jaworzna, głodny, odwodniony, wyczerpany, przemoczony, wychłodzony i często wystraszony, w środku nocy będziesz modlił się by jakiś kierowca TIRa podrzucił Cię z powrotem na stopa. Wakacje to tylko dach nad głową, transport i żarcie – tylko tyle i aż tyle, bo system jest skonfigurowany tak a nie inaczej.

Cytuję: „Naprawdę myślisz, że człowiek w wyniku ewolucji stoi wyżej, niż zwierzęta?
-Oczywiście, – odparłem. –Czyż nie?
-Nie. Człowiek spadł o wiele niżej, niż zwierzęta. Dziś jedynie milioner, którzy porzuci swoją pracę, może pozwolić sobie na zwierzęcy tryb życia: żyć na wolności, w najkorzystniejszych dla siebie warunkach klimatycznych, dużo się ruszać, jeść ekologicznie czyste pożywienie i prowadzić żywot wolny od stresu. Pomyśl tylko – żadne zwierzę nie chodzi do pracy.
-A wiewiórki! – spytała. – Przecież wiewiórki zbierają orzechy!
-Moja droga, to nie jest praca. Gdyby wiewiórki od rana do wieczora wciskały sobie przeterminowane niedźwiedzie gówno [na zasadach wolnego rynku] – to byłaby praca. A zbieranie orzechów to bezpłatny shopping.”
~Wiktor Pielewin, „Empire V”

Pora zrozumieć, że zniewolenie ludzi osiągnęło w tej cywilizacji poziom krytyczny, graniczny. I wcale nie trzeba do tego teorii o nowym porządku świata, lansowanej ochoczo na spiskowych portalach. To jest już obecne, tu i teraz, tylko większość tego nie dostrzega. Po co Wam jakieś często śmieszne i wyszukane teorie o NWO, najczęściej z dupy wzięte.. Skoro zniewolenie już teraz osiągnęło taki poziom?

Zauważmy, że nawet u mnie na stronie 90% przestrzeni wolności, które omawiamy, to WOLNOŚĆ WEWNĘTRZNA zwana także EMIGRACJĄ WEWNĘTRZNĄ. Przestrzeń WOLNOŚCI ZEWNĘTRZNEJ praktycznie już nie istnieje. Umarła w świecie kapitalizmu, prawa i technologii XXI wieku, w świecie niepewności jutra, ciągłych zmian, głodowych pensji i umów śmieciowych. W tym świecie oczekiwania i żądania społeczeństwa są dla mnie czymś tak skrajnym, abstrakcyjnym i popierdolonym.. że wyśmiałbym głośnym rechotem każdego kto by odważył mi się prawić o tym litanię.

Co powinienem, co muszę, czego się oczekuje po mnie – mężczyźnie w wieku 31 lat. Otóż nic nie muszę! Nie muszę sadzić drzewa, budować domu i płodzić syna. Mam wyjebane. Świat to jakaś pokręcona, numeryczna symulacja, tudzież jakieś laboratorium czy ZOO. Poszukujemy sensu i sprawiedliwości w świecie, w którym sensu i sprawiedliwości nie ma. Niewiele rzeczy w nim ma sens.

To co mówię od dawna – wrzuć na luzu. Luz, więcej luzu, bo wszyscy umrzemy. Nie spinaj się, nie musisz mieć tego i owego zaraz, natychmiast. Z doświadczeń życiowych wybierz te, których ciężar jesteś w stanie unieść. Obniż poziom ważności, ilość pragnień i oczekiwań jakie żywisz wobec świata. Jeśli to zrobisz, to wtedy paradoksalnie wydarzy się więcej.

Bądźcie jak Słońce które od eonów czasu po każdej nawet najczarniejszej nocy, beznamiętnie i olewczo wstaje nad całą nędzą i rozpaczą Ziemi, tej Ziemi. Każdą „życiową katastrofę” ale też każdy wybór, każdą rzecz którą tak bardzo chcesz mieć, i każdą rzecz którą próbują narzucić Ci inni siłą – kwituj słowami: czy za 5 lat będzie to miało jakiekolwiek znaczenie? Czy za milion lat będzie to miało jakiekolwiek znaczenie?

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej „Zniewolenie ludzkości osiągnęło poziom krytyczny”

Reklamy

NOKIA 3310, TELEFON KTÓRY WYBIJA KRATER W ZIEMI.. NIE TO CO TE HIPSTERSKIE SMARTFONY!

Pół żartem.. Technologia dzisiejsza (hipsterska) a technologia dawna

nokia 3310 a smartfon-Nokia 3310, gdy nastawisz alarm wibracyjny i włożysz telefon do kieszeni: jego moc łamie Ci nogę. Pogotowie jest w szoku, a chirurdzy ledwo składają to, co z Twojej nogi zostało.
-Microsoft Lumia lub inne szpiegująco-smartfonowe gówno: za cholerę nie poczujesz alarmu wibracyjnego, podejrzewam że nawet dilda używane przez kobiety mają większą siłę;

-Nokia 3310, gdy wypada Ci z rąk i upada na Ziemię: wybija potężny krater w Ziemi, z którego, ku Twojemu przerażeniu, zaczyna się wydobywać dym i.. i co, kurwa?! Tak, to chyba.. lawa! Powoduje wstrząsy sejsmiczne. Fala sejsmiczna dwukrotnie okrąża kulę ziemską, jest rejestrowana na wszystkich sejsmografach niczym ta wygenerowana przez wybuch nuklearny. Telefon po takim wydarzeniu jest cały i zdatny do użytku.
-Microsoft Lumia lub inne szpiegująco-smartfonowe gówno: już jedno delikatne puknięcie czy draśnięcie sprawia, że z szybki robi się „pajęczyna”. Widziałem takich telefonów dziesiątki. Już zbyt mocne zamknięcie skórzanego pokrowca takiego smartfona może spowodować, że staje się on niezdatny do użytku.

-Nokia 3310, gdy nastawiasz najgłośniejszy alarm dźwiękowy na 06:00 rano: możesz dostać zawału serca, a na pewno ogłuchniesz. W oknach wybijają się szyby, w samochodach – włączają alarmy. Sąsiedzi pomyślą, że zbliża się wojna i zaczynają zbiegać do piwnicy. W pobliskich jednostkach policji i wojska jest podnoszony alarm bojowy.
-Microsoft Lumia, lub inne szpiegująco-smartfonowe gówno: nic nie słyszysz. Miłego spania do 10 i miłego opierdolu w szkole / pracy.

P.S. jaki telefon ma autor tego bloga, Jarek Kefir? To oczywiste, że posiadam telefon. Model z 2010 lub 2011 roku (nie pamiętam dokładnie). Nie jest to smartfon. Klawiatura klasyczna. Ma wszystkie funkcje których będę potrzebował chyba do końca życia. W tym szybki internet 3G. Nie, nie oglądam ani nie czytam nic przez maleńką szybkę telefonu / smartfonu, a klawiatura dotykowa powoduje, że dostaję szału.

Nigdy się do tego nie przyzwyczaję. Dlatego wolę swój model, i gdy trzeba, podłączam go do komputera poprzez sieć 3G, jako modem. Czy robię się już stary? Wczoraj rozpoczęła się 4 dekada mojego życia (stuknęła mi 30-stka), jestem dzieckiem przełomu lat ’90 i ’00. Więc.. Wnioski nasuwają się same. 😉

Autor: Jarek Kefir
Popierasz ideę strony Jarka Kefira? Podobają Ci się moje artykuły, wklejane linki, informacje, obrazki? Jeśli chcesz, możesz wspomóc finansowo to, co robię, przyczyniając się do zwiększenia efektywności mojego, ale też Twojego bloga, Kefir 2010 – bo Ty przecież jesteś moim Czytelnikiem 🙂
Tutaj opisałem, jak to zrobić – link:
https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

WAŻNE: JAK ROZMAWIAĆ O TOKSYCZNOŚCI SZCZEPIEŃ?!

Ważne: jak rozmawiać o toksyczności szczepień?!

szczepienia dzieci (5)W życiu każdego młodego rodzica przychodzi taki czas, że zostanie przez kogoś zapytany o szczepienia. Czy to przez rodzica innego dziecka z przedszkola, czy to przez lekarza, rodzinę, znajomych, itp itd. Poniżej więc macie kilka porad.

Ja z kolei proponuję nieco inną zasadę: „nic nie widziałem, nic nie słyszałem, nic nie wiem„. Pamiętacie początek pierwszej części filmu Matrix? Jedna z pierwszych lekcji dla Wybrańca (Neo), była taka, że bezwzględny, bezlitosny i morderczy agent matrixa może być dosłownie w każdym.

W filmie tym biuściasta blondynka, ciepła i miła, czule uśmiechająca się do Neo – w mniej niż sekundę czasu zmienia się w bezwzględnego agenta, który celuje z potężnej spluwy prosto w jego głowę. Oczywiście, to tylko filmowa metafora, nieco nawet przesadzona.

Jednak nie wiesz, czy rozmówca z którym rozmawiasz, nie jest aby fanatycznym zwolennikiem oficjalnej nauki, szczepień, ze znajomościami w lokalnym sanepidzie. Nie wiesz np jak zareaguje rodzic innego dziecka, przerażony i wystraszony telewizyjną propagandą.

Jedna z najważniejszych i najcenniejszych życiowych lekcji, jest to, że im mniej o Tobie ludzie wiedzą, tym lepiej. Pamiętaj że każda, nawet z pozoru najbardziej błaha informacja o Tobie może być wykorzystana. Gdzieś, kiedyś – nie wiesz gdzie i nie wiesz kiedy – ale może zostać wykorzystana.

Niestety, ale żyjemy w paranoicznym, chorym świecie, który to świat ezoterycy nazywają „piekłem„, „więzieniem bez ścian„. Świat ten powoli się rozpada, toczy się ku przepaści siłą bezwładu. A wraz z nim upadają wszystkie istniejące systemy, zbankrutowane moralnie ideologie, religie i doktryny, dawno zdezaktualizowane wzorce. Trzeba więc przestrzegać pewnych zasad bezpieczeństwa.

Jednak im więcej tych zasad bezpieczeństwa tym mniej.. życia, doświadczania i interakcji. A o ironio, właśnie o to chodzi – o życie, doświadczanie i interakcje, pomimo tego, że świat w którym żyjemy wydaje się nam pozbawionym sensu miejscem zesłania. Wybór należy do Was, wybierzcie mądrze.

Wstęp: Jarek Kefir Czytaj dalej „WAŻNE: JAK ROZMAWIAĆ O TOKSYCZNOŚCI SZCZEPIEŃ?!”

Niesamowite sposoby na upał! Może paść rekord temperatury w Polsce

Nadchodzą potężne upały. Niesamowite sposoby na upał! Może paść rekord temperatury w Polsce

sposoby na upały w PolsceWiem, że globalne ocieplenie jest częściową manipulacją, dzięki której wiadome rządy i koncerny bogacą się ponad miarę. W tę manipulację, usypiającą naszą czujność, wdała się, a jakże, akademicka, oficjalna nauka. Ale trzeba przyznać jedno: trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków roślin i zwierząt. Klimat na Ziemi został być może nieodwracalnie zaburzony. Tylko to nie jest tak proste jak chcieliby zwolennicy ideologii globalnego ocieplenia, i nie zależy to tylko od CO2.

W jednych miejscach będzie znacznie goręcej, inne miejsca natomiast notują spadki temperatur. Antarktyda i półkula południowa, zamarza. W Europie jest goręcej, wiosna, jesień i zima de facto przestały istnieć i zmieniły się w takie „ch** wie co„. Lato – raz jest pogoda październikowa, by za chwilę były tropikalne upały. Czekamy na potwierdzenie ze stacji meteorologicznych z Iranu. Tam, na pustyni, było 72 stopnie w cieniu. Byłoby to powicie absolutnego rekordu z 2003 z Arabii Saudyjskiej.

Więcej jest nagłych zmian aury. Więcej jest zjawisk gwałtownych, wręcz katastrofalnych. Jednego dnia możemy się spodziewać zaledwie 12 stopni w dzień i ciągłych opadów deszczu, zaś za 2 czy 3 dni może być plus 36 stopni w cieniu. Mogą zdarzać się często niszczące burze (derecho) burzące niektóre domy do fundamentów, jak to było niedawno w Kujawsko-Pomorskim. Mogą być także coraz częstsze tornada. Już teraz mówi się o „nowej alei tornad„, która przebiega przez środek Polski – od Wrocławia, po Wielkopolskę, Łódzkie, Mazowsze i Podlasie.

W tym artykule przedstawię kilka ważnych faktów odnośnie upału, w tym sposobów na ten upał:

-pij dużo wody. Ilość wody powinna wynosić nawet 4 litry na dobę i powyżej. Z samym oddechem tracimy 1 litr wody na dobę podczas upałów. A co dopiero z potem czy moczem. Wodę pijemy po jednym łyku na jakiś czas, nie od razu, bo wtedy organizm szybko wydali. Uzupełniamy też elektrolity – magnez, potas, sód. Idealna do tego jest sól różowa, zwana też „himalajską„. Zawiera ona aż 85 minerałów, w tym właśnie potas i sód w odpowiedniej proporcji. Robimy to wg przepisu: na pół litra przegotowanej lub źródlanej (nie mineralnej!) wody, dajemy pół małej, płaskiej łyżeczki soli himalajskiej. Mieszamy aż do rozpuszczenia się soli. Pijemy te pół litra wody pojedynczymi łykami, przez 30 minut do godziny. Można pić tak 2 – 3 razy na dobę. Osoby chore na nerki, serce, inne choroby przewlekłe, biorące leki – powinny najpierw skonsultować powyższy przepis z lekarzem.

-nie pić napojów typu cola, i innych gazowanych słodzonych. Nie tylko pozbawiają one nas witamin i elektrolitów. Ale także zawierają syntetyczne kwasy fosforowe, które blokują przyswajanie cennych składników odżywczych na około dobę. Poza tym, wzmagają pragnienie i zapotrzebowanie na wodę, zamiast je gasić. Dają skutek odwrotny do zamierzonego. Zawierają też ogromne ilości cukru, a podczas upałów jest to dodatkowe obciążenie dla organizmu.

-nie pić wody mineralnej. Bo zawiera ona zbyt dużą ilość minerałów – szczególnie chodzi tutaj o wapń, którego nasza dieta ma najczęściej nadmiar. Tak jak pisałem powyżej – pić wodę źródlaną lub przegotowaną z kranu. Ważne by zwracać uwagę na to, by łączna mineralizacja wody nie przekraczała 200 mg minerałów na litr.

-to samo dotyczy alkoholu. Jest on nie tylko niezwykle silną trucizną (de facto narkotykiem) i ma na swoim koncie miliony ofiar. Ale także odwadnia i to dużo szybciej niż napoje z kofeiną. Aby organizm zmetabolizował (unieszkodliwił) jedną cząsteczkę alkoholu, potrzebuje dwóch cząsteczek wody. Kac to po prostu objawy odwodnienia i zatrucia, połączane z silnym deficytem witamin z grupy B, szczególnie B1. Co do kofeiny: polecam ją zdecydowanie ograniczyć, szczególnie podczas upałów. Ale nie tylko, bo ogromna ilość ludzi pije po prostu za dużo kawy czy energy drinków i nabawia się potem różnych chorób.

Pisałem o tym w artykule:
„Kofeina zabija nas na raty! „Byliśmy okłamywani przez lata” (link tutaj).

-nie pij chłodnej wody z lodówki dużymi łykami i porcjami. Po pierwsze, ryzykujesz anginę i przeziębienie, które w lecie są wyjątkowo dotkliwe. Po drugie – jest to szokiem dla organizmu, szczególnie żołądka. To samo dotyczy lodów, których lepiej po prostu.. nie jeść. Możesz brać chłodne prysznice, są bardzo zdrowe. Podnoszą poziom testosteronu i dobroczynnego hormonu wzrostu. Tylko pamiętaj by stopniowo obniżać temperaturę wody, bo organizm może dostać szoku termicznego. To samo dotyczy zresztą wchodzenia do zbiorników wodnych, szczególnie do zimnego jak zawsze Bałtyku.

-jak schłodzić mieszkanie, dom? Spróbuj od rana zasuwać okna zasłonami, roletami itp, by nie dochodziło słońce. Korzystać wtedy można z oświetlenia elektrycznego. Kup sobie wentylator. Następnie napełnij trzy butelki wody wodą z kranu. Wrzuć je na kilka godzin do zamrażarki, by woda zamarzła. Następnie, gdy woda będzie już zamarznięta na maxa – uruchom wentylator, i ustaw butelki z zamarzniętą wodą tuż przed nim, np na krześle. Można również wieszać na karniszach prześcieradła zamoczone uprzednio w lodowatej wodzie. Tylko to trzeba powtarzać wiele razy.

-jak szybko schłodzić napoje? Nie wkładaj napojów gazowanych, w tym piwa, do zamrażarki, bo mogą one.. wybuchnąć ze względu na zawartość CO2. Lepiej zastosować inny sposób. Otóż zakręconą butelkę z napojem okrywasz szczelnie zmoczoną w zimnej wodzie szmatką bądź papierowym ręcznikiem. I taką mokrą, owiniętą butelkę wkładasz do lodówki. Wtedy napój schłodzi się dużo szybciej.

-na plaży noś koniecznie czapkę z daszkiem. To podstawa wakacyjnego BHP. Bez niej istnieje niebezpieczeństwo udaru cieplnego / słonecznego. Nie stosuj kremów z filtrem, tych syntetycznych, bo są one bardzo szkodliwe dla skóry, i całego organizmu. Jeśli już musisz „smażyć” się na plaży dłuższy czas – używaj zamienników naturalnych. Takich jak: olej kokosowy, oliwa z oliwek, olej z pestek winogron.

O szkodliwości kremów z filtrem do opalania i o tym, w jak bardzo podstępny sposób niszczą one skórę i blokują powstawanie witaminy D, pisałem w artykułach poniżej: Czytaj dalej „Niesamowite sposoby na upał! Może paść rekord temperatury w Polsce”

KOFEINA ZABIJA NAS NA RATY! „BYLIŚMY OKŁAMYWANI PRZEZ LATA”

Czy kawa szkodzi? Czy kofeina jest niezdrowa?! To bardzo ważne, ale prawdopodobnie tego nie wiesz!

Zapraszam Cię na szokujący w swej wymowie artykuł Henry Makowa o szkodliwości kofeiny i kawy. Jest to substancja o wiele bardziej szkodliwa, niż się mówi o tym powszechnie. Można śmiało zaryzykować tezę, że ta substancja zabija Cię na raty, niemal niezauważalnie, i całe rzesze ludzi doprowadziła do kalectwa i przedwczesnej śmierci.

[AKTUALIZACJA] Artykuł który Ci proponuję jest z 2015 roku. Zapraszam Cię także na zapoznanie się z nowymi wieściami o szkodliwości kofeiny zawartej m.in. w kawie. Link do nowego artykułu poniżej:
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!

Kofeina jest de facto toksyną produkowaną przez rośliny w celu obrony przed owadami. Szybko paraliżuje ona ich układ nerwowy. U ludzi działa ona nieco inaczej. Już jedna filiżanka kawy zwiększa stężenie adrenaliny (hormonu stresu) o 200%, jak i zwiększa poziom kortyzolu (jeszcze gorszego hormonu stresu) o 30%.

czy kawa szkodzi

Kawa szkodzi podwyższając hormon stresu – kortyzol

Nadmiar kortyzolu to jedna z wielu cywilizacyjnych plag zdrowotnych trapiących ludzkość. Wyniszcza nie tylko ciało, ale także psychikę i umysł. Kortyzol jest antagonistą życiodajnego hormonu – DHEA. A więc oznacza to, że wzrost kortyzolu powoduje automatyczny spadek hormonu młodości, jakim jest DHEA.

Pobudzenie, jakie odczuwamy po kawie, to nic innego, jak wprowadzenie organizmu w stres. Nie jest to pobudzenie takie jak np po amfetaminie czy kokainie. Nie jest ono oparte o neuroprzekaźniki pobudzające (dopamina i serotonina). Ale jest oparte o hormony stresu i strachu.

czy kawa jest szkodliwa

Teorie.. Czy kawa ogranicza odczuwanie strefy duchowej?

Dodatkowo już kilka razy spotkałem się z opinią, że kofeina ogranicza.. doznawanie sfery metafizycznej, duchowej. Nietrudno się temu dziwić, bo to, co na dole (ciało, neuroprzekaźniki) jest też w środku (umysł, psychika) i na górze (metafizyka). Gdy mamy full hormonów stresu w sobie, nie doświadczymy pełni transcendencji.

Będziemy mieli kłopoty w medytacji, jodze. Ale nie tylko. Bowiem kofeina powoduje uzależnienie i w konsekwencji, znaczne spadki energii. Powoduje wyczerpanie organizmu. Wypłukuje z niego witaminy i minerały.

kawa szkodzi

Szkodliwość kawy: medyczne oszustwo?

Przyczynia się do depresji, a także, niestety, schizofrenii. Bowiem wzrasta ilość metabolitu adrenaliny – adrenochromu. Adrenochrom działa jeszcze bardziej destrukcyjnie niż adrenalina. Bowiem atakuje mózg, działa halucynogennie.

Czy możliwe jest, że mamy do czynienia z kolejnym, wielkim medyczno-spożywczym oszustwem? I to takim jak ukrywanie rzeczywistej szkodliwości różnych produktów farmaceutycznych i spożywczych? Wszystko wskazuje na to, że tak. Zachęcam Cię do odstawienia kawy! 🙂

kofeina jest szkodliwa

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

Wstęp: Jarek Kefir

  

Kawa szkodzi, a kofeina nie dodaje energii. Skutki uboczne to stres, bezsenność i wiele innych

Cytuję: „Ok, wiem, że ten artykuł nie będzie popularny. Większość z nas jest tak uzależniona od kofeiny, że nie chce o tym wiedzieć. Piszę o tym, bo kiedy światło dzienne ujrzała książka pt. Caffeine Blues, po prostu wiedziałem, że muszę ją przeczytać.

Kilka lat temu uświadomiłem sobie, że kawa jest o wiele gorsza od tego, co nam powiedziano, gdyż zauważyłem, iż mam ból artretyczne w nadgarstku w przeciągu 10-20 minut po wypiciu cappuccino!

Książka nie mówi o tym, jak zła jest kawa, ale mówi, jak dobrze bym się czuł, gdybym nie dostarczał organizmowi kofeiny przez dwa miesiące. Na przykład nie miałbym uczucia zmęczenia, które miałem w poranki.

Biznes kofeinowy ukrywa prawdę o szkodliwości kawy

Napisana przez Stephena Cherniske – dietetyka klinicznego – „Coffeine Blues” – jest bardzo łatwa do przeczytania i przekonująca. Uświadomiłem sobie, że kofeina nie daje energii, w rzeczywistości – jest główną przyczyną braku energii.

Cherniske przebrnął przez tony informacji na temat kofeiny i zaczął dostrzegać, że świadomie lub nieświadomie, prawie każdy badacz wychodzi z założenia, że kofeina jest w porządku. Czemu? Prawdopodobnie dlatego, że oni sami są zależni od kofeiny.

Kofeina jest w kawie, czarnej herbacie, zielonej herbacie, herbacie wu-yi, „zdekofeinizowanych” kawach i herbatach, czekoladzie, coli, wielu napojach gazowanych, niektórych lekach, guaranie, „energy” drinkach i chuppa-chupsach.

3/4 filiżanki:
– kawy z ekspresu ma ok. 120 mg kofeiny,
– czarnej herbaty ma ok. 70 mg kofeiny,
– zielonej herbaty ma ok. 35 mg kofeiny,
– najpopularniejszej coli ma ok. 45 mg kofeiny,
– Mountain Dew ma ok. 54 mg kofeiny.

Kofeina to naturalna toksyna roślinna, dlatego kawa szkodzi!

Kofeina jest produkowana przez więcej niż 80 gatunków roślin. Powodem może być przeżycie. Jak się okazuje, kofeina jest używana przez rośliny jako pestycyd. Kofeina jest uważana za nieszkodliwą, gdyż jest w szerokim użyciu. Dr William Dement w swojej książce pt. „The Promise of Sleep” powiedział, że jeśli kofeina byłaby przedstawiona dziś, to nie byłaby wprowadzona do użycia.

Broszura o nazwie: „Co należy wiedzieć o kofeinie” opublikowana przez International Food Information Council (IFIC) z Waszyngtonu CD, była dostępna w szpitalach i innych terenach związanych z medycyną. Po wielu telefonach, Cherniske ostatecznie dostał listę „kibiców” IFIC. Zaliczali się do nich Pepsi, Coca-Cola, M&M, Nutrasweet, Nestle i Hershey – wszyscy mają kofeinę w swoich napojach i pokarmach.

„Partnerzy” IFIC to także takie grupy, jak National Association of Pediatric Nurses oraz Children’s Advertising Review Unit of the Council of Better Business Bureau Inc. Broszura mówi, że „kofeina jest normalnie wydalana w przeciągu kilku godzin po spożyciu”. W rzeczywistości, tylko 1% jest wydalane. Pozostałe 99% ma ulec detoksykacji przez wątrobę. Detoksykacja jednej filiżanki kawy może trwać 12 godzin.

Wiele badań o kawie i nadciśnieniu było błędne, bo badani zaniechali picia kawy tylko przez jeden lub dwa tygodnie. Powrót do normalnego poziomu hormonów stresu zajmuje o wiele więcej tygodni.

Okres „połowicznego zaniku” narkotyku to czas, który jest potrzebny, by usunąć z organizmu połowę dawki. Kofeina to narkotyk. Okres połowicznego zaniku pojedynczej dawki kofeiny wynosi od 3-12 godzin.

Kofeina i kawa powodują stres, zamiast dodawać energii

Kofeina powoduje stres. Pojedyncza dawka 250 miligramów kofeiny pokazała wzrost hormonu stresu – adrenaliny – o ponad 200%.

Kofeina powoduje klasyczną reakcję walki lub ucieczki, która jest przeznaczona do wydarzeń, które zdarzają się tylko czasami (np. gdy lew cię goni). Teraz, my stawiamy się w takiej sytuacji codziennie, przy użyciu kofeiny. W rezultacie nieużyty cukier i tłuszcz dostają się do krwiobiegu. Cukier powoduje więcej stresu. Tłuszcz zatyka tętnice. System trawienny zostaje spowolniony lub się zamyka.

Nie tylko kofeina jest uzależniająca, zachęca ona również do innych substancji uzależniających, jak nikotyna.

Kofeina nie dodaje energii. Stymuluje tylko układ nerwowy i nadnercza. To nie energia, to stres. „Energia”, którą myślisz, że masz od kofeiny, to po prostu pożyczka z nadnerczy i wątroby, a odsetki, które musisz spłacić, są bardzo wysokie.

Stres jest ważnym czynnikiem w takich zaburzeniach, jak lęk, bezsenność, depresja, wrzody, reumatoidalne zapalenie stawów, ból głowy, hipoglikemia, astma, opryszczka, nadciśnienie i choroby serca. A szpitale dają swoim chorym kawę lub herbatę, które dostarczają ciału stresu.

Spożycie kofeiny prowadzi do deficytu DHEA. DHEA to nasz hormon witalności. Zmniejszony poziom DHEA jest przyczyną starzenia. Kofeina to narkotyk prowadzący do starzenia się.

Skutki uboczne kofeiny zawartej m.in. w kawie są szokujące!

Kofeina ma związek z wrzodami i zespołem nadwrażliwości jelita grubego. GABA jest wytwarzane w przewodzie jelitowym, w którym to uspokaja lęk i stres. Kofeina zaburza prawidłowy metabolizm GABA.

Kofeina zaburza sen. Głęboki sen jest kluczem do dobrego zdrowia. Jeśli kofeina znajduje się w twoim krwiobiegu, jest mało prawdopodobne, że kiedykolwiek doświadczysz głębokiego snu.

Kofeina o każdej porze dnia może powodować problemy ze snem, zwłaszcza jeśli jesteś pod wpływem stresu.

Niedożywienie jest jednym z najbardziej oczywistych skutków spożywania kofeiny.

Jedna filiżanka kawy może zmniejszyć wchłanianie żelaza z posiłku nawet o 75%.

Ludzie nie rozwijają tolerancji na efekty lękowe spowodowane kofeiną. Przeciwnie, ludzie po prostu przyzwyczajają się do uczucia stresu, drażliwość i agresywności.

Kofeina przyczynia się do depresji w ściśle określony sposób. Jest to szczególnie z powodu efektu cofnięcia, który może powodować bóle głowy, przygnębienie i zmęczenia.

Dlaczego warto odstawić kawę jak i odstawić inne źródła kofeiny?

Cherniske poinformował, że 90% ludzi, którzy przyszli do niego, gdyż cierpieli na depresję i odstawili kofeinę zupełnie na 2 miesiące, zgłosili potem, że depresja odeszła.

Studenci z całego świata nie tylko stosowali kofeinę do walki z sennością, ale również wierzyli, że to pomoże poprawić ich wyniki na egzaminach. Solidne badania jednak pokazują, że tak mało kofeiny, jak 100 miligramów (jedna filiżanka kawy, dwa kubki cola), może spowodować znaczny spadek zapamiętywania i rozumowania.

Umiarkowani kawiarze z wysokim poziomem cholesterolu miały siedem razy większe ryzyko zawału serca, a ci, którzy piją najwięcej kawy, mieli osiemnaście razy większe ryzyko zawału serca, aniżeli osoby w ogóle nie pijący kawy.

Kofeina wyczerpuje twoje zapasy tiaminy i innych witamin z grupy B, wapnia, magnezu, potasu, żelaza i cynku. Kofeina zwiększa utratę wapnia i ryzyko wystąpienia osteoporozy.

Podejmij wyzwanie! Większość ludzi nie ma pomysłu, jak będzie wyglądać ich życie bez kofeiny i hormonów stresu, które krążą w ich żyłach.”

Tłumaczenie: Girion
Źródło oryginalne: HenryMakow.com
Źródło polskie: UderzwFalsz.wordpress.com

Zmarł aktor Robin Williams. „Duże pieniądze bywają przekleństwem”

Zmarł aktor Robin Williams. „Duże pieniądze bywają przekleństwem”

Robin Williams nie zyjeZnany amerykański aktor Robin Williams nie żyje. Zmarł on dnia 11 sierpnia 2014 roku w swoim domu. Prawdopodobnie popełnił on samobójstwo poprzez „uduszenie się”.

Robin Williams walczył z ciężką depresją, i uzależnieniem od alkoholu i narkotyków.

Robin Williams jest dobrze znany z ról w filmach komediowych, np „Pani Doubtfire” i „Klatka dla Ptaków”. Grał także w uświadamiających i poruszających filmach takich jak: „Buntownik z wyboru”, „Good Morning, Vietnam”, „Stowarzyszenie umarłych Poetów” i innych.

Pokój jego duszy.

Robin Williams nie zyjeCo mogę dodać od siebie? Przede wszystkim to, że prawdą jest przysłowie: „pieniądze szczęścia nie dają”. Z tym, że należy je rozumieć na głębszym poziomie niż powszechnie. To przysłowie jest chyba najbardziej znaną, ale jednocześnie najbardziej wyszydzaną maksymą na świecie. Gdyż biedni nie rozumieją głębi tego przekazu, zaś bogaci, wiadomo, nie chcą się przyznać do tego, że zarówno gdy byli biedni, jak i teraz, gdy są bogaci – są ludźmi przeżywającymi ból, rozpacz, bezsens życia codziennego.

Bo o to właśnie chodzi – o to, co masz w głowie, w psychice. Rozpaczający i pijący na umór biedak, gdy staje się miliarderem, również rozpacza i również zalewa się / narkotyzuje. Tylko jego rozpacz i ból istnienia przenosi się na inny, paradoksalnie – dużo bardziej bolesny wymiar. Bez uporządkowania sfery psychiki, emocji, a także sfery ducha, żadne pieniądze Ci nie pomogą. Nie pomoże Ci nawet ostateczny, głęboko podświadomy cel ego każdego człowieka – czyli władza absolutna nad całą Ziemią.

Teoretycznie będziesz wtedy imperatorem planety darzonym przez ludzkość ślepym uwielbieniem pomieszanym z równie ślepym przerażeniem. Ale bezsens, rozpacz, poczucie pustki i niespełnienia, będą. Będą tak samo wtedy, gdy byłeś 18-letnim gówniarzem bez dziewczyny, obserwującym jak Twoje rówieśnice zaliczają jednego kolesia za drugim i są królowymi życia, podczas gdy Ty w sferze seksualnej byłeś zielony.

Tego właśnie nie rozumieją bogacze, CEO, wszelkiej maści szefowie korporacji. Tuszują oni swój ból istnienia dobrej jakości alkoholem, cygarami, kokainą, sztucznym blichtrem, bezceremonialnie pokazywanym szpanem i wulgarnie prezentowanym brakiem jakichkolwiek zasad.

Czy bogactwo samo w sobie jest złe? Nie, nie jest. Wręcz przeciwnie. To, co się próbuje nam za wszelką cenę obrzydzić – technologia, bogactwo, wiedza tajemna – jest dobre i prawe. A to, co się promuje – kult biedy, cierpiętnictwo, fałszywie rozumiana pokora, służalczość, „okołomajtkowa” moralność, konformizm, brak wiary w siebie – jest bezwartościowym ściekiem.

Bogactwo jest jak najbardziej w porządku i powinniśmy do niego dążyć. Tak samo jak technologia (nie szkodząca przyrodzie) jest w porządku i powinniśmy ją rozwijać. To z bogactwa i technologii bierze się świadomość i uduchowienie. To swoisty paradoks tak niechętnie zauważany przez różnego rodzaju „walczących z NWO” i natchnionych ezoteryków. Tam, gdzie jest bogactwo i technologia (Europa, Australia, Ameryka), możesz się rozwijać duchowo, medytować, iść do sklepu ezoterycznego po te swoje kadzidełka, czerpać wiedzę z nowoczesnych środków przekazu (internet), gotować bezmięsne posiłki.

Co by było, gdybyś się urodził w biednym kraju afrykańskim? Gdybyś musiał latać z karabinem i mordować „niewiernych”, gdybyś musiał uciekać przed wojną, prześladowaniem, kataklizmem głodu? Czy rozwinąłbyś się tak jak teraz? Powinniśmy błogosławić bogactwo i technologię, jako emanację prawdziwej boskości w człowieku i jego czynach.

Z bogactwem, i ogólnie z obfitością jest tak, że ten, kto ma już nieco bogactwa, będzie miał go więcej. Ten, kto ma już trochę relacji z kobietami i seksu, ten będzie w miarę upływu czasu coraz bardziej doświadczony i śmiały, i będzie miał ich jeszcze więcej i więcej. Zaś ten, w/w jeszcze nie ma, ale zmieni swoje myślenie i postrzeganie świata, nakierunkowując się na radość, bogactwo, obfitość – ten ma szansę ich zaznać. Jak mawiał Marcin „Adept” Szabelski: „ten świat jest już tak skonstruowany, że biedni nie zostaną nakarmieni, a potrzebujący nie zostaną pocieszeni„.

I tutaj warto przejść do głębi rozmyślań z tego artykułu. Otóż biedni nie zostaną nakarmieni a potrzebujący nie zostaną pocieszeni, gdyż to wszystko (obfitość, radość, szczęście, miłość) ma wypływać z naszego wnętrza. To ma być w środku nas, mamy być bijącym źródłem tych cech. Owszem, możemy czerpać je z zewnątrz (narkotyki, alkohol, seks, nieprzemyślane związki, i inne bodźce będące protezą wewnętrznego szczęścia), ale prawa tego świata są takie, że będziemy musieli za to srogo zapłacić. Prędzej czy później. Zaś źródło wewnętrzne jest za darmo. Wystarczy zmiana myślenia i przekonań. Ona materialnie nic nie kosztuje. Jedyne koszty jakie się ponosi, to częsta depresja spowodowana upadaniem różnych iluzji.

Życie na tej planecie, planecie więziennej, planecie piekła, jest z pozoru bezsensowną i pozbawioną logiki szamotaniną. Jest kilka czynników, które sprawiają, że ludzie zamiast masowo się wieszać, dalej chcą być wiernymi trybikami tego nieludzkiego i bezsensownego w swej istocie systemu. Te czynniki to: niewiedza, nieświadomość, ryzyko wymierzenia kary i efekt nęcenia osła marchewką. Czyli nadzieja, że gdzieś tam i kiedyś tam los się uśmiechnie – np wtedy gdy się dorobimy, gdy kupimy smartfona / samochód / mieszkanie, czy gdy znajdziemy sobie partnera.

Ale to tylko złudny miraż. Gdyż szczęście i spełnienie nie jest związane z przyszłością, ale z Tu i Teraz – teraźniejszością. Nie jest związane z gadżetami, rzeczami, miejscami, osobami, ale z naszym wnętrzem, duszą. Nie jest związane ze ślepym uśmiechem losu, ale z naszą świadomą decyzją, którą powinniśmy podjąć najlepiej w tej chwili.

Robin Williams – tak mi się zdaje – choć jego role filmowe sugerują, że był osobą uświadomioną, mógł popełnić właśnie te błędy opisywane w tym artykule. Odczuwał rozpacz, bezsens i ból istnienia, nie miał źródła szczęścia w sobie. A więc szukał ich na zewnątrz – alkohol, narkotyki, kobiety. Aż pewnego dnia nie wytrzymał. A nawiasem mówiąc to czy możliwe jest by taka uświadomiona osoba popełniła tak niemądry czyn, jak samobójstwo? Jak sądzicie?

Zapraszam do obejrzenia istotnego z punktu widzenia procesu przebudzenia, ale mało znanego filmu, w którym grał Robin Williams, który zmarł tragicznie wczoraj. Ten poruszający i wyjaśniający mechanizmy Universum film, to: „Między piekłem a niebem”. Link do filmu:

Robin Williams „Między piekłem a niebem” cały film z lektorem (link)

Autor: Jarek Kefir

Jeśli spodobał Ci się ten artykuł – podaj go dalej i pomóż go wypromować! Pomóż innym poznać tę prawdę.

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.

 

Tags: Robin Williams nie żyje, Robin Williams samobójstwo, aktor, film, śmierć

Facebook: narzędzie globalnej tyranii?

Facebook: narzędzie globalnej tyranii?

facebook szpiegujeW tym artykule pozwolę sobie puścić nieco wodze fantazji. Świat za 10 lat, i hipotetyczna, orwellowska rola portalu facebook w nim.

Służby specjalne USA w pewnym momencie doszły do wniosku, że robienie teczki każdemu obywatelowi jest zbyt czaso- i zasobochłonne. Obywatel powinien dostać takie narzędzie, i być tak zachęcony, by sam na siebie tworzył „teczkę”, którą potem przechwycą służby i ich superkomputery. Tak powstały portale społecznościowe. Ale jaka może być rola facebooka za te 10 lat?

Wyobraź sobie taką oto sytuację. Po zmianie prawa, posiadanie konta na facebooku jest co prawda nieobowiązkowe, ale konieczne, jeśli będziesz chciał skorzystać z usług jakiegokolwiek operatora internetowego. Bez tego nie wejdziesz do internetu – nie zalogujesz się na nim, nie wykonasz tam żadnego kroku.

Ale to nie wszystko. Facebook będzie zintegrowany z Twoim dowodem osobistym, ubezpieczeniem, kontem w banku. Każde forum dyskusyjne typu PHP BB, każdy system blogowy, każdy portal będzie musiał mieć integrację z facebookiem. Każdy portal z demotywatorami, „memami”, każdy czat, każda nawet najbardziej zapyziała platforma internetowa, na której jest możliwość komentowania, interakcji, będzie musiała mieć integrację z facebookiem. Nie zalogujesz się już na portalu o zdrowiu jako „Anonimowy_Mściciel” i nie napiszesz prawdy np o szczepionkach, medycynie. Nie nawciskasz już Korwinowi Mikke, bo zaraz dopadną Cię ci z Twojej rodziny, którzy go popierają, będą Cię upominać, grozić, a nawet nachodzić w miejscu zamieszkania, pracy.

Konto to będzie zawierało komplet danych z dowodów osobistych: imię, nazwisko, adres zamieszkania, stan cywilny, PESEL, NIP. Będzie musiało mieć zawarte powiązania rodzinne – rodzice, rodzeństwo, małżonkowie, dzieci. Będą tam zawarte takie szczegóły, jak miejsce pracy, szkoły, poglądy, głosowanie w wyborach. Będzie dołączony wymóg aktualizowania zdjęcia profilowego co miesiąc, by zawsze było aktualne. Zdjęcie to będzie musiało być robione przez fotografa, według standardów, jakie obecnie panują przy zdjęciach do dowodów osobistych. Moderatorzy facebooka będą odrzucać zdjęcia nie spełniające standardów.

Ale to nie wszystko! Bowiem integracja facebooka z życiem realnym pójdzie dalej. Specjalne promocje, upusty, wyprzedaże, będą tylko dla tych, którzy dodali odpowiednią ilość zdjęć, wydarzeń ze swojego życia, informacji o sobie. Tak, by teczka była większa i potężniejsza, by służby miały „haki”. Owszem, nie będziesz musiał dodawać zdjęć z każdej imprezy, z każdego miejsca które odwiedziłeś. Nie będziesz musiał dokumentować każdego poglądu, każdego przemyślenia, itp.

Ale staniesz przed wyborem: albo dodawać mnóstwo informacji o sobie i mieć upusty, promocje, darmowe karty klubowe / rabatowe do sklepów ze wszystkim, albo płacić 7 zł za chleb, 10 zł za jogurt, 1000 złotych za spodnie.

Oczywiście, zbyt rzadkie aktualizowanie facebooka będzie niemile widziane przez:
-bankowców jeśli zechcesz wziąć kredyt, założyć konto, lokatę;
-operatorów TV, internetowych, telefonicznych jeśli będziesz chciał u nich abonament;
-ubezpieczycieli zdrowotnych, samochodowych, itp;
-szefów firm i korporacji, jeśli będziesz szukał zatrudnienia (już teraz brak facebooka często jest powodem dyskwalifikacji pracownika);
-służbę zdrowia, jeśli będziesz starał się o: sanatorium, operację, psychoterapię, itp;
-przez państwo, które zacznie nasyłać na Ciebie urzędników, np tych od spraw dzieci, by sprawdzić, czy nie jesteś aspołecznym typem, który zaniedbuje dzieci. W skrajnych wypadkach, państwo będzie robić to, co robi od lat w celu szantażu niepokornych – odbierać prawa rodzicielskie;

Czy powyższa wizja jest całkowicie nierealna? Patrząc na obecne ograniczenia prywatności, nie można tego wykluczać..

Autor: Jarek Kefir
Największa ironia – poniżej umieszczam link do swojego facebooka.

Chcesz wspomóc to co robię i sprawić, by tego typu wpisy pojawiały się z regularną częstotliwością? Aby to zrobić, kliknij tutaj.