Kategoria: Ekologia i przyroda

CZY TECHNIKA JEST ZŁA A NATURA DOBRA?! TO NIE JEST TAKIE PROSTE!


Temat technologii i nauki budzi ogromne kontrowersje u Czytelników mediów niezależnych. A tam, gdzie kontrowersje i zakazane tematy, tam wkraczam ja, by Ci je demaskować. Wszyscy znamy zakłamanie wielu dziedzin nauki, które przyjęły narzucony przez elity liberalny konsensus, tracąc zaufanie społeczne. Wiemy o korupcji i zakłamaniu w medycynie, fałszowaniu badań, toksycznych lekach. Wiemy o katastrofalnym działaniu przemysłu na przyrodę. Z drugiej strony, technologia umożliwiła nam zdobywanie wiedzy i poszerzanie świadomości. To dzięki technice większość z nas w ogóle żyje. Bo dawniej, gdy czasy były bardziej „bio” i „eko”, 40% dzieci ginęło przed 18 rokiem życia, bo nie było antybiotyków, operacji chirurgicznych czy odpowiedniej higieny.

Zawsze tam, gdzie jest dobra infrastruktura, dobry poziom techniki i większa zamożność społeczeństwa, tam następują też pozytywne zmiany. Takie jak większe ucywilizowanie norm społecznych, poluzowanie obyczajów, większa tolerancja i empatia. Także większe uduchowienie i większa świadomość są nierozerwalnie związane z technologią i zamożnością. Tej zależności nie chcą widzieć radykalni zwolennicy powrotu do natury, często związani z różnymi nurtami new age. Często też są oni zwolennikami medycyny naturalnej w jej najbardziej radykalnej formie. Tych radykalnych ludzi nazywam: „eko-gajanami”.

Eko-gajanie nie postulują jednak uwolnienia nowoczesnych technologii by zastąpić w ten sposób przestarzałe technologie szkodzące przyrodzie. Bo skażenie środowiska jest dramatyczne, wymieranie biosfery jest faktem, a zmiany klimatyczne przybierają już katastrofalne rozmiary. I to jest fakt, dlatego potrzebujemy nowych, czystych technologii, harmonii przyrody i techniki. Ale oni postulują niemal całkowity powrót do pierwotności. Na przykład wyrażają oni nadzieję, że słońce wygeneruje silny rozbłysk CME który zniszczy urządzenia elektryczne na całej Ziemi i cywilizacja wróci do wczesnego XIX wieku, i zacznie się wspaniale, pierwotnie rozwijać.

Niedobór technologii powoduje barbarzyństwo?

To już według mnie jest totalną bzdurą, gdyż wszelcy uduchowieni powinni dziękować, że choć na króciutką chwilkę (od 1945 roku i potem silniej od 1989 roku) nasza cywilizacja odeszła od okrutnych, barbarzyńskich wzorców. Wzorców tak bardzo „eko” – bo popatrzmy logicznie, ludzie z epoki jaskiniowej, choć nie dożywali nawet 30 roku życia, byli w 100% eko i bio.

Islam, Afryka, Azja, to tereny, gdzie bardzo brakuje technologii, stąd ciągle są kultywowane stare, barbarzyńskie tradycje i praktyki. To nie chrześcijaństwo ani nie amerykańskie krzewienie demokracji pokona barbarzyński islam. Islam zostanie pokonany przez technologię, w tym przez coraz większy dostęp do informacji. Informacja jest cudem. Kiedyś by poznać tajniki wiedzy o duchowości, trzeba było albo doznać spontanicznej illuminacji jako jakiś mnich czy czarownica, albo być członkiem tajnej organizacji strzegącej przez te ciemne wieki arkana wiedzy dla przyszłych pokoleń.

Dziś w smartfonie, urządzeniu tak krytykowanym i znienawidzonym w środowisku niezależnych mediów, masz wszystko. A raczej możesz mieć wszystko, bo tylko od człowieka zależy, czy wykorzysta to urządzenie w dobry sposób, czy zły. Sam mam w pamięci swojego telefonu kilkanaście wartościowych książek w formie e-book. Czytuję je w wolnej chwili, np podczas jazdy pociągiem. Afrykanin czy muzułmanin może dzięki informacji zdobyć świadomość, że można inaczej, że wcale nie trzeba żyć tak surowo i tradycyjnie.

Realia natury i słabe ludzkie ciała

Realia natury, jakaś wymiana barterowa już były, we wspólnotach jaskiniowych czy w późniejszych wspólnotach plemiennych. Nie ma do tego powrotu, bo celem natury nie jest cofanie się, ale ciągła ewolucja. Globalna świadomość, do której powoli i z ogromnym trudem dążymy, nie będzie przypominać ludzi odzianych tylko w listek figowy, mieszkających w szałasach. Ale będzie przypominać kosmiczne miasteczko, z jednoczesnym miejscem dla natury. Z podróżami na księżyc, z rakietami, superszybkimi pociągami, z sztuczną inteligencją i robotyką.

Bronią zwierząt są kły, szpony, zębiska, rogi, silne łapy czy kończyny, kopyta, żądła z jadem itp itd. Ludzkie organizmy ich nie mają, ludzkie ciała są ekstremalnie wręcz delikatne. Zwierzę przetrwa 20-stopniowy mróz, bo ma sierść i zapas tłuszczu. Dla człowieka bez domu, bez ogrzewania i bez odzienia, całego nagiego, a więc człowieka w 100% eko, oznaczałoby to śmierć w ciągu góra godziny z wychłodzenia. Potrzebujemy technologii, by przeżyć. Technologii w postaci: odzienia, ogrzewania, dachu nad głową.

Ludzie nie mają też kłów, ogromnych zębisk czy odpowiednich kończyn, by chwytać a następnie pożerać pożywienie. Nie mamy „broni” typowo zwierzęcych. Naszą bronią umożliwiającą przeżycie jest umysł, i w dużo mniejszym zakresie – dwunożny, wyprostowany chód i bardzo zręczne, choć też delikatne dłonie. A umysł ma tworzyć technologię. Już pierwszy małpolud z gatunku Homo Sapiens te 200.000 lat temu, gdy zaczynał się eon antropocenu, wziął do ręki patyk i zaczął go używać. Był on pierwszym „technologiem-naukowcem”. Wynalezienie ognia, koła czy odzienia ze skóry niedźwiedzia też było technologią, w jej ówczesnym przejawieniu.

Natura nie nadąża więc człowiek musi działać

Poza tym natura nie nadąża za nami, my chcielibyśmy żyć już w lepszym świecie, podczas gdy wciąż mamy stare, zwierzęce instynkty, popędy i pożądliwości. Musimy więc tworzyć przedłużenie i uzupełnienie tej natury, a więc technologię i wiedzę. Poprzez wiedzę z dziedziny psychologii czy ezoteryki często „omijamy” lub „kreatywnie wykorzystujemy” programy natury. Antykoncepcja była ogromnym przełomem w tej dziedzinie, bo umożliwiła cieszenie się bliskością i seksem bez skazania na ciążę.

Ludzkie ciało jest słabe, podatne na choroby, niedobory, urazy. Natura nie zapewnia możliwości „życia pełnią”. Natura zapewnia póki co ten pierwotny, bazowy program walki o byt i prawa silniejszego, czyli prawa pięści. Gdzie słabszy ginie, gdzie jedno życie zjada drugie życie, gdzie silniejszy odbiera zasoby słabszemu i gdzie silniejszy zdobywa większość samic. Ten program umożliwiał rozwój świata zwierzęcego. Przez całe millenia ludzkość też działała wg tego prawa pięści, z niewielkimi odchyleniami w kierunku empatii. Ale ten program w świecie ludzi się wyczerpał.

Naszym celem jest ewolucja w kierunku coraz większego ucywilizowania i coraz większej wzajemnej empatii. Mamy poszerzać wiedzę i czynić nieświadome świadomym. Natura to w większości nieświadomość, która przejawia się właśnie w postaci prawa pięści. To my, ludzie, jesteśmy iskierkami świadomości, mającymi za zadanie rozświetlać mroki tego, co nieświadome. My jesteśmy koroną stworzenia, pomostem pomiędzy świadomością globalną a światem zwierzęcym. By nieświadome czynić świadomym, potrzeba wiedzy, technologii i serca.

Gdyby nie technologia i rozwój cywilizacyjny, to:

-zamiast medytować, musiałbyś orać rękoma i konnym pługiem pole a potem widłami przerzucać gnój. Zamiast gotować wegetariańskie posiłki, cieszyłbyś się, że udało Ci się zjeść kromę chleba ze smalcem i cebulą, a potem popić szklaną bimbru. Duchowość kojarzyłaby Ci się wyłącznie z kościołem katolickim albo inną równie systemową religią;

-zamiast mieć prawo do pracy jako kobieta i korzystania z antykoncepcji, musiałabyś wyjść za mąż za tego, kogo wskazaliby Ci rodzice i rodzić po 15 dzieci. Nie mogłabyś pracować, tylko byłabyś zdana na łaskę i niełaskę męża. Większość Twoich dzieci umierałaby przed ukończeniem 12 roku życia. Dopiero większe standardy higieny i profilaktyki, zsyntetyzowanie antybiotyków, polepszenie warunków życia, umożliwiły eradykowanie chorób zakaźnych. Każda byle ranka, byle zatrucie jakimś leśnym ziołem, źle przyrządzonymi grzybami, źle przyrządzonym mięsem, każde przeziębienie, byłoby potencjalnym śmiertelnym zagrożeniem dla Twojego zdrowia. Już nie mówiąc o wyrostku czy poważniejszej chorobie, która niemal zawsze oznaczałaby zgon.

-każdy, nawet najmniejszy Twój sprzeciw wobec sąsiedzkiej omerty, byłby surowo i okrutnie karany. Teraz, teoretycznie, masz możliwość podjęcia pracy, wynajęcia mieszkania i fizycznej ucieczki przed swoimi katami. Dotyczy to szczególnie kobiet i ludzi wchodzących w dorosłość;

-zamiast czytać ezoteryczne portale na których są odniesienia do osiągnięć nowoczesności i pochwała ludzkiej seksualności, czytałabyś co wieczór biblię. Ręcznie pisaną, innej książki nie byłoby w Twoim domu. Większość stosunków seksualnych kończyłaby się ciążą, z tej przyczyny, że środków antykoncepcyjnych by nie było.

To nie technika jest zła, a człowiek

To nie technika jest zła lub dobra, ale ludzie. Technologia jest tylko narzędziem i uwypukla ludzką naturę, pokazuje ją jak w lustrze. Technologia jest takim samym lustrem pokazującym ludzką naturę i jej braki, jak lustrem jest np nasz partner. Można powiedzieć, że technologia pokazuje prawdę o ludzkości. Prawdę dość smutną. Zły lub dobry może być tylko i wyłącznie człowiek i jego czyny. To nie technologia, nie smartfony, nie pieniądze są dobre lub złe, ale człowiek. Tak trudno nam to przyjąć do wiadomości. Bo tak wygodnie jest być „dzieckiem w dorosłym ciele” i mieć co lub kogo obwiniać.

Ja jestem dobrej myśli co do rozwoju czystych i nowoczesnych technologii, i uratowania przyrody, którą doprowadziliśmy do dramatycznego stanu. Nie boję się nowoczesnej techniki, robotyzacji czy sztucznej inteligencji. Debile będą debilami. Debile będą niewolnikami. Debile będą ginąć. Bez względu na to, czy Ci debile mają jedynie pług i konika, czy futurystyczny, telepatyczny smartfon z własną samoświadomością. Debil jest debilem, jest zombie, jest zmanipulowanym głupkiem bez względu na epokę.

Biosfera, natura, świadomość globalna, umysł zbiorowy, bóg, kronika akaszy (to jedno i to samo tylko nadajemy temu różne nazwy) ma swoją olbrzymią mądrość. Przetrwała kataklizmy historyczne i geologiczne o niewyobrażalnym rozmiarze. A teraz wpływa na ludzkość po to, by była coraz mądrzejsza, coraz bardziej świadoma i coraz bardziej ucywilizowana, także pod kątem relacji i norm społecznych. Wpływa na twórców, artystów, aktywistów, polityków, liderów i na wielu najzwyklejszych w świecie ludzi. W końcu oni też dopominają się zmian i też zaczynają pewne sprawy dostrzegać.

O technologii i kontrowersjach z nią związanych pisałem w poniższych felietonach – zapraszam:
Czy smartfony doprowadzą do epidemii zombie?! Niepokojące doniesienia naukowców
Dlaczego dawniej było fajniej i lepiej? Dzisiejsze czasy to jakaś porażka!
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Czy czeka nas szok przyszłości?! Te wyzwania i zagrożenia mogą doprowadzić do zagłady ludzkości!
Technologia jest błogosławieństwem, nie demonizujmy jej!

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

UPADEK SYSTEMU: PRZEZ ELITY ZBLIŻAMY SIĘ DO PUNKTU BEZ ODWROTU!


Czy reforma ziemskiego systemu, który jest po prostu nieludzki, jest możliwa? Systemu, w którym 0,1% ludzi ma ogromną większość zasobów? Systemu, gdzie 10% wykonawców woli elity, zaharowujących się na śmierć w biurach czy call-centrach, głosujących na różne „nowoczesne” partie, dostaje trochę więcej ochłapów niż 90% kapitalistycznych niewolników? Przy obecnej technologii można by było stworzyć dosłownie raj na Ziemi. I wcale nie chodzi mi o jakieś domniemane „ukrywane technologie”, na które do dziś nie ma dowodu. Chodzi mi o to, co już mamy.

Jednak elity nie chcą reform i usprawnienia systemu, choć mimo wszystko te reformy mają miejsce. Ludzie się budzą. Jednak globalne przebudzenie nie jest do końca tym, co przedstawiają oderwani od życia i często „odjechani” ezoterycy. Globalne Przebudzenie dotyczy ekonomii i polityki – dlaczego oni mają tak dużo, że ich majątki gniją w bankach i nie pracują w gospodarce, a my tyramy za grosze? Kolejny aspekt przebudzenia to nasze emocje i relacje. I tu często pomagają nie piękne, ale oderwane od życia teorie Osho, ale poczciwi psychoterapeuci i psycholodzy.

Psychologia elementem przebudzenia

Nagle odkryliśmy, że nie chcemy wciąż tkwić w toksycznych relacjach. Odkryliśmy że istnieje coś takiego jak emocje, psychika, podświadomość, psychologia. Zaczęliśmy się gniewać nawzajem na siebie. Typowy drań skrzywdził kobietę, a tak dobrze się ukrywał, udając romantyka. Inny obiecał pomoc i oddanie, ale zawiódł i porzucił. Z kolej mężczyźni narzekają na coraz bardziej wygórowane, wręcz ekstremalne wymagania kobiet. Narzekają, że kobieta obiecała miłość, a tak naprawdę odeszła przy pierwszym problemie, bo mężczyzna stracił pracę.

Że była nastawiona tylko na branie, a w pierwszej trudnej chwili nie potrafiła wesprzeć i wziąć część obowiązków na siebie, na czas trwania kryzysu. Albo że kobieta chciała wygadać się, nawiązać jednostronną więź emocjonalną, biorąc od mężczyzny ile wlezie, a oferując mu jedynie przyjaźń. Za to bliskość, czułość i seks dawała chamskiemu macho, który nie szanował jej, pił bił i rzucił. Zaczęliśmy sobie pewne rzeczy uświadamiać i nad nimi pracować.

Korporacje finansujące liberalną lewicę niszczą planetę

Widzimy, jak korporacje niszczą planetę. Jak Barack Obama czy Hillary Clinton mówią o empatii, tolerancji i prawach gejów, a za chwilę skazują Libię i inne kraje na wojenną katastrofę, powodując śmierć milionów ludzi, głód, terror, exodus mieszkańców. Widzimy, jak złotouści liberałowie mówią o dwutlenku węgla i zarabiają biliony na handlu limitami CO2, a nawet nie starają się powstrzymać głównych trucicieli i toksycznych dla środowiska praktyk korporacji, takie jak celowe postarzanie produktów, by szybciej się psuły.

Przebudzenie duchowe, ezoteryczne, gnostyckie, new age’owe jest niestety na końcu procesu globalnych przemian. Aby metaforycznie sięgnąć nieba, musimy się pochylić nad sprawami małymi, które często bagatelizujemy. Musimy pochylić się nad losem gospodyni płaczącej z powodu tego, że nie wystarczy jej pieniędzy na tydzień przed wypłatą. Bez naprawy spraw „małych”, „trywialnych”, bez zatroszczenia się o tą pogardzaną „sferę materii”, nie będzie uduchowienia, nie będzie globalnej świadomości. Bez stabilizacji w materii (godna praca i płaca, własne mieszkanie, własny samochód, ukochana osoba u boku, zero kredytów) nie będzie dojrzałej duchowości. Ale będzie paraliżujący lęk przetrwania („czy starczy do pierwszego”) i związana z nim nietolerancja, agresja, przemoc, kłamstwo itp itd.

Elity nie chcą reformy systemu, chcą społeczeństwa niewolników

Elity nie chcą reformować systemu korzystając z obecnych technologii, ponieważ ludzie zaczęliby masowo się rozwijać, zdobywać wiedzę. Elity (Rotszyldzi, Rockefelerowie, Oppenheimerowie – nie mylić z Illuminatami) to sprytni psychopaci, którzy boją się, że wyrośnie im konkurencja od dołu i stwierdzi, że nie potrzebuje takiego systemu i takich rządów. Jednak mimo wszystko ewolucja i przemiana, będąca celem natury / świadomości zbiorowej / Boga (to jedno i to samo) jest potężną siła i działa pomimo tych ogromnych trudności.

Film „Raj albo zagłada – Projekt Venus” proponuje zmianę systemu, jednak jest to zmiana trochę utopijna. Projekt Venus współpracował jakiś czas z organizacją The Zeitgeist Movement. Prawdą jest jednak to, że jaka obecny system zależy od mentalności milionów ludzi. Dopiero gdy poprawi się mentalność społeczeństwa, to pojawią się bardziej „ludzcy” liderzy i bardziej „ludzka” ekonomia.

Cytat: „Projekt Venus został stworzony przez Jacque Fresco i ewoluował przez 50 ostatnich lat. Skłania do przemyśleń i promuje ekonomię zasobami, jako nowy styl życia. Zdecydowanie odrzuca system monetarny, jako czynnik wielu problemów ludzkości.”

Nie ma odwrotu od systemu monetarnego. Tak jak nie ma odwrotu od alfabetu i pisma. Przecież sam Arystoteles lub Sokrates (nie pamiętam dokładnie, przypomnijcie mi) narzekał na ówczesny wynalazek technologiczny jakim było.. pismo. Mówił niemal to samo, co my mówimy dziś o obecnej technologii. Też wieszczył totalne ogłupienie i przy okazji upadek nauczania i obyczajów. Z pociągami były duże strachy na lachy, bo ludzkie ciało miało się dosłownie rozpaść na kawałki przy prędkości powyżej 60 km/h. Ludzie bali się telegrafu, fotografii (miała kraść duszę), telewizji itp. Atakowali maszyny, które zabierały pracę tkaczom.

To nie technika jest zła lub dobra, ale ludzie. Technologia jest tylko narzędziem i uwypukla ludzką naturę, pokazuje ją jak w lustrze. Technologia jest takim samym lustrem pokazującym ludzką naturę i jej braki, jak lustrem jest np nasz partner. Można powiedzieć, że technologia pokazuje prawdę o ludzkości. Prawdę dość smutną. Zły lub dobry może być tylko i wyłącznie człowiek i jego czyny. To nie technologia, nie smartfony, nie pieniądze są dobre lub złe, ale człowiek. Tak trudno nam to przyjąć do wiadomości. Bo tak wygodnie jest być „dzieckiem w dorosłym ciele” i mieć co lub kogo obwiniać.

O tym wszystkim pisałem w poniższych felietonach – zapraszam:
Czy smartfony doprowadzą do epidemii zombie?! Niepokojące doniesienia naukowców
Dlaczego dawniej było fajniej i lepiej? Dzisiejsze czasy to jakaś porażka!
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Czy czeka nas szok przyszłości?! Te wyzwania i zagrożenia mogą doprowadzić do zagłady ludzkości!
Technologia jest błogosławieństwem, nie demonizujmy jej!

Poniżej potężny teledysk i potężna muzyka. Człowiek może być wielki, może w końcu wyrwać się z krzaków i sięgnąć gwiazd! Natura / świadomość zbiorowa / Bóg przygotowuje się do reformy systemu i do migracji (ekspansji) ziemskiej biosfery poza Ziemię, łącznie z człowiekiem. Oto ten teledysk:

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

PRZEPOWIEDNIA NA 2018 ROK KTÓRA SIĘ SPRAWDZI. TRZYMAJMY SIĘ RAZEM, NADCHODZI NIEUCHRONNE!


Za nami bardzo burzliwy rok 2017. Jutro Sylwester i huczne wejście w Nowy Rok 2018. Przy takich przełomach zawsze pojawiają się proroctwa i przepowiednie. Ludzie lubią się bać i jednocześnie chcieliby zajrzeć w przyszłość. W przyszłość, która jest tak wielką niewiadomą, jak nigdy dotąd. Obecnie zmierzamy się z niespotykanym nigdy w historii „szokiem przyszłości”. Nie chodzi tylko o nowe technologie, wojny i inne zagrożenia. Mamy do czynienia z dramatycznym kryzysem wartości i upadkiem dotychczasowych systemów pojęć. Ideologie, religie, doktryny naukowe, normy społeczne są zdezaktualizowane. Nie odpowiadają na wyzwania teraźniejszości, nie mówiąc już o wyzwaniach przyszłości. Ludzie to wiedzą, a jeśli nawet nie wiedzą, to podświadomie to czują. Mamy więc do czynienia z wieloma cywilizacyjnymi lękami.

Mijający rok był dramatycznym i przełomowym rokiem także dla mnie. Przepracowałem wiele „jungowskich cieni”, czyli tych treści z podświadomości, które są ukryte bardzo głęboko, ale przejawiają się w życiu realnym. Cienie te ujawniały się jeden za drugim, domagając się uświadomienia i przepracowania. Ważne, że miałem dobrego przewodnika. Tutaj link do jej strony: CiemnaNoc.pl. Upadło moje postrzeganie duchowości jako czegoś „magicznego”. Myślenie magiczne to myślenie mentalnego dziecka, które potem wierzy w czary, karmę, ataki energetyczne i inne cuda-niewidy. Nie wiem co o tym więcej napisać. Bo wydarzenia takie jak skręcanie się ze strachu na szpitalnej izbie przyjęć, to nie jest wycieczka na Mauritius blogerki modowej. W Nowy Rok wchodzę pełen nadziei, chyba pierwszy raz w życiu.

Szokując wnioski, do jakich doszedłem po upadku mojego dotychczasowego postrzegania duchowości, opisałem w poniższych artykułach. Świadomość tej wiedzy jest w Polsce niemal zerowa, bo wciąż w ezoteryce obowiązuje magiczno-dziecięcy model postrzegania:
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Kłamstwo religii które ma wpływ także na Twoje życie. „Czy na pewno Bóg rzekł?”
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale.. NIE wraca!
Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie przegap tego, co ważne!

przepowiednie 2018

Ja Wam proponuję przepowiednię na 2018 rok, która stety lub niestety, sprawdzi się na 100%

1. Zmiany klimatu i zagłada biosfery

Od razu zaznaczam, że wcale nie chodzi mi o owianą złą sławą „religię globalnego ocieplenia”. Jednak nie da się już ignorować tego, że coś się dzieje z klimatem i pogodą. W Polsce mamy już drugi „rok bez lata”, doświadczamy silnych burz, długotrwałych opadów i zachmurzeń. Jednak na świecie te zjawiska przybierają katastroficzny, wręcz apokaliptyczny wymiar. W Portugalii, Hiszpanii czy na Bałkanach jest tak sucho, że mówi się o pustynieniu. Miały tam miejsce bardzo gwałtowne pożary, w których ginęło po kilkadziesiąt ludzi. Grunt był tak suchy, a ogień zajmował kolejne obszary tak szybko, że ludzie nie zdążyli się ewakuować i ginęli w pożarze. To samo dotyczy Kalifornii i Meksyku. Huragany takie jak Irma to nowy wymiar tych zjawisk.

Susza w Sahelu trwa od wielu miesięcy. Natomiast najbardziej dramatyczna są zjawiska, jakie zachodzą w Arktyce i na Antarktydzie. Obecnie w Arktyce temperatury są o kilkadziesiąt stopni wyższe i wynoszą np -5, 0, 2 stopnie. Lodowiec na Grenlandii rozmarza, tak samo jak wieczna zmarzlina na Syberii, w Skandynawii i w Kanadzie. Takie procesy mogą mieć także wpływ na tektonikę Ziemi i jej ruch obrotowy. Lodowiec na Grenlandii to olbrzymi ciężar, który był tam przez eony. Co się stanie, jak on zniknie? Co z płytami tektonicznymi pod Grenlandią, które były „przyzwyczajone” do takiego ciężaru lodu?

Co zrobiono by zatrzymać zagładę biosfery i zmiany klimatu, które mają coraz bardziej katastrofalny wymiar? Nic, poza handlowaniem limitami na CO2 (pieniądze o których ludziom się nawet nie śniło) i kilka nieistotnych regulacji. Al Gore zrobił na tym ogromny biznes, a za nim poszło wielu polityków i ekspertów. Nie zatrzymano największych trucicieli (Chiny i Indie, gdzie ludzie umierają od smogu), ale robiono z nimi interesy, przenosząc tam produkcję. Nie powstrzymano korporacji przed celowym postarzaniem i obniżaniem jakości produktów, by co 2 lata kupować nowy smartfon a co 7 lat nowy samochód. Bo tak są produkowane, by przedwcześnie się psuły. Wasze oczko w głowie – zmiany klimatu i ekologia – stało się Waszą największą porażką. Mamy do czynienia z szóstym wielkim wymieraniem, tym razem zapoczątkowanym przez człowieka. Procesy te będą się nasilać, jeśli nie przebudzimy się i ich nie zatrzymamy.

O zmianach klimatu i zagładzie biosfery możecie przeczytać na blogu ExIgnorant, który publikuje tłumaczenia artykułów niedostępnych w Polsce. Link do jego strony tutaj [ExIgnorant]

2. Niepokoje w Europie i trzecia wojna światowa, która od lat trwa na Bliskim Wchodzie

Bliski Wschód doświadcza czegoś na kształt naszej, europejskiej drugiej wojny światowej. Teoretycy spisku mawiają, że to tak naprawdę trzecia wojna światowa, która trwa od 11 września 2001 roku. Ma to być konflikt asymetryczny (hybrydowy), toczony za pomocą tzw. „proxy wars”, czyli wojen pośrednich. Miały one miejsce w: Afganistanie, Iraku (2003), potem w Iraku i Syrii od 2011 do dziś (ISIS i inne), w Jemenie, Libii, na Ukrainie, w Somalii. Zawsze w miejscach, gdzie rządziły spokojne, świeckie dyktatury, gdy pojawiała się amerykańska demokracja, miała miejsce cywilizacyjna katastrofa i śmierć setek tysięcy ludzi.

Obecnie konflikt ten rozgrywa się między sojuszem euroazjatyckim i anglosaskim. To walka cywilizacji anglosaskiej (liberalizm, demokracja oligarchiczna) z cywilizacją euroazjatycką (konserwatyzm, dyktatura lub demokracja autorytarna). Obecnie główne mocarstwo (USA) dryfuje nie ku apokaliptycznej wojnie światowej z eurazją (z Rosją, Chinami, Iranem), ale ku zaadaptowaniu modelu euroazjatyckiego na swój grunt i na zajęcie się sobą. Trump wiele razy mówił, że będzie ciął pomoc finansową, budował mur na granicy z Meksykiem, budował fabryki na miejscu, w USA, zamiast w Chinach. USA de facto powoli wycofują się z Bliskiego Wschodu.

Wojna w Syrii jest faktycznie wygrana przez sojusz euroazjatycki. Na który składają się tam: Iran, Irak, Syria, Hezbollah. Ostatnio do tego sojuszu dołączył Liban (de facto, choć jeszcze nie de iure czyli nie oficjalnie), Katar. Złośliwi mówią, że obecny kryzys uchodźców i globalna nienawiść muzułmanów do nas, jest spowodowana przez „import demokracji”. Który spowodował cywilizacyjną katastrofę w biednym, choć bardzo spokojnym niegdyś Bliskim Wschodzie. I trochę racji mają. Pora skończyć z „importem demokracji”, która, jak się okazuje, nawet w Europie i w USA jest w odwrocie, jako system, który się nie sprawdził.

3. Wzrost świadomości ludzkości i upadek systemu

Cytat: „Zacznie się nagle, bez ostrzeżenia. Wiele skandali, które ujawnią prawdziwe tło o tym, jak działa system, wstrząśnie ludzkimi masami. Ujawnienie informacji o tym, jak międzynarodowe korporacje energetyczne zarabiają miliardy na sprzedaży ropy naftowej, zapobiegając jednocześnie pojawianiu się wynalazków darmowej energii. Ujawnianie informacji o trustach farmaceutycznych, które zarabiają dzięki »leczącym« chorobom rozprzestrzenianym wirusami stworzonymi w ukrytych laboratoriach. Ujawnienie informacji o skutecznych lekach na AIDS, raka i inne choroby znane od dłuższego czasu, nieznane masom ludzkim. I o światowych mediach i cenzurze, co jest logiczną konsekwencją faktu, że niewiele osób jest właścicielami najbardziej znanych światowych firm z branży gazetowej, mediów i telekomunikacji.”

Od kilkuset lat, a szczególnie od kilku dekad, mamy do czynienia z niesamowitym przyspieszeniem naszego rozwoju. Coraz więcej wiemy o świecie. Ważne jest to, że rozwój duchowy i społeczny idzie równolegle z rozwojem nauki i techniki. Oczywiście zarówno nauka jak i rozwój ludzkiego ducha mają swoje liczne błędy, ślepe zaułki, przekłamania i inne „trupy w szafie”. Tam, gdzie jest większa zamożność, tam panuje większa życzliwość ludzi względem siebie, i tam jest większe uduchowienie. Tam, gdzie jest dobra infrastruktura technologiczna i szeroki dostęp do wiedzy, tam pojawia się nowe, bardziej cywilizowane pomysły na życie.

Afryka, Azja czy cywilizacja islamu, które są krytykowane za barbarzyńskie normy społeczne, są jakie są, ponieważ ludzie tam są skrajnie biedni, infrastruktura często nie istnieje, nie ma szpitali, szkół itp. Więc trudno spodziewać się po ludziach żyjących w takich warunkach ucywilizowania. Dalej: zdajemy sobie sprawę z tego, że system ekonomiczny jest nieludzki. Że ekonomia, niewidzialna ręka wolnego rynku i neoliberalizm nie są odpowiednikiem obiektywnych praw przyrody. Ale są konsensusem zawartym przez członków elity lata temu, by 0,1% ludzkości zgarniało 99% bogactw kosztem biedującej ludzkości.

Dochodzi do nas to, że religie czy ideologie są przestarzałe i nie odpowiadają na wyzwania teraźniejszości. Jednak to nie wszystko – bowiem one same z siebie są więzieniem. Ludzie zaczynają dostrzegać tę „ideologiczną psychozę”. Uważają coraz częściej, że warto myśleć samodzielnie. Pojawiają się zupełnie nowe prądy myślowe. Doktryna New Age została stworzona dekady temu przez wielkich Oświeconych, którzy postanowili, że trzeba ludzkości ujawnić trzymaną przez tysiąclecia w tajemnicy wiedzę. New Age to religia bez religii. Nie ma centralnego przywództwa. Jest całkowita dowolność doktryn i metod. New Age może być lewicowe (szczególnie na Zachodzie), jak i prawicowe czy wręcz nacjonalistyczne, jak często w Polsce i Europie Środkowej.

Bo duchowość i dążenie do świadomości globalnej wcale nie wyklucza dbałości o swoją Ojczyznę. Bo póki co świadomości globalnej nie ma, a żyć musimy tu i teraz, włączając w to obronę siebie, swoich bliskich i swojego kraju. Taką doktryną jest także symetryzm, czyli prąd polityczny i ideowy zakładający, że nie ma sensu wyznawać konkretnej ideologii. I lewica, i prawica mają swoje racje. Większość symetrystów w Polsce postanowiła zagłosować na obecnie rządzącą partię z powodu skrajnego złodziejstwa poprzedników z Platformy Obywatelskie i braku alternatyw.

O symetryzmie i przebudzeniu pisałem w poniższych artykułach:
Przeraża Cię Orban, Kaczyński, Trump? Oto prawdziwa i ukrywana przyczyna tych zjawisk!
Kim są Symetryści? Sekrety najbardziej tajemniczej grupy społecznej
Czy czeka nas szok przyszłości? Wyzwania i zagrożenia XXI wieku o których niewielu zdaje sobie sprawę
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę

Sens przepowiedni na 2018 rok? Koniec świata to święto ruchome..

Jak pewnie wiesz, koniec świata jest świętem ruchomym. Pierwszy „koniec świata”, który pamięta wiekszość starszego pokolenia internetu, to noc z dnia 31 grudnia 1999 na 1 stycznia 2000. Wtedy komputery z Windowsami miały nie poradzić sobie z automatyczną zmianą daty. Skutkować to miało wręcz apokaliptycznymi następstwami, takimi jak odpalenie rakiet balistycznych z głowicami atomowymi. W jaki niby sposób miałoby do tego dojść? Cóż, tego to nawet najstarsi informatycy nie pamiętają.

Jednak końce świata zdarzały się już wcześniej. Już w trzecim wieku naszej ery, przed stworzeniem stricte katolicyzmu przez imperatora Konstantyna, miał miejsce pierwszy udokumentowany koniec świata. Jakiś charyzmatyczny prorok z terenów dzisiejszej Hiszpanii ogłosił, że trwają czasy ostateczne, a on sam jest Jezusem, który powrócił na Ziemię, by sądzić żywych i umarłych. Sporo nerwów napsuł on ówczesnym elitom Cesarstwa Rzymskiego. Poczyniono reformy doktrynalne, w których raz na zawsze zerwano z doktryną apokaliptycznego mesjanizmu.

Wiele razy też zapowiadano jakąś wielką globalną przemianę, jakieś wielkie globalne przebudzenie, oczyszczenie. Niczego takiego jednak nie było. Ten świat jak na złość trwa dalej. Jak na złość nie chce on się skończyć, wraz ze swoimi zaletami, ale też licznymi wadami. Nosz kurwa mać, te raty stale trzeba płacić i do roboty trzeba chodzić! A tak chciałoby się wyjechać w góry, by w końcu sobie pożyć, a czego całe życie zabraniali! By przez tydzień poprzedzający wielki koniec ruchać dziwki i wciągać koks. A potem usiąść sobie wygodnie, otworzyć piwko, zajarać lolo i patrzeć, jak ten zły i niedobry świat idzie w pizdu. A tu ni ma!

Przerażona ludzka jednostka w obliczu tylu przytłaczających bodźców często jedyną „szansę” widzi w ostatecznej destrukcji świata. Jest to dla niej jedyna już deska ratunku. Żona jędza, dzieci niedobre, praca chujowa i w dodatku trwa większość dnia..

Co Tobie radzę? Wyluzuj i żyj swoim życiem. Nie słuchaj kaznodziei nienawiści różnych wyznań i doktryn, którzy podświadomie chcieliby destrukcji świata. Życie jest darem pomimo wszystko. Ta planeta przetrwała całe millenia przeciwności i trudów większych, niż wszystkie wojny znane ludzkości razem wzięte. Nie lękaj się o nią, choć z drugiej strony, nie oznacza to, że mamy być bierni. Świat trwa i da sobie radę bez rozemocjonowanych proroków tupiących ze złością nóżką. Bo lud jednak nie jest już taki ciemny jak dawniej, i coraz rzadziej kupuje te nowe daty. Ewolucja mimo wszystko postępuje.

Dla tych, którzy lubią nutkę apokaliptyki pomieszaną z mistycyzmem, polecam przepowiednie jasnowidzów na 2018 rok:

Szczęśliwego Nowego Roku. Niech będzie on rokiem odrodzenia i przemiany dla nas i dla całego świata! 🙂

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

SPIRULINA TO PRZEREKLAMOWANE ŚWIŃSTWO! TRACISZ ZDROWIE I PIENIĄDZE NA WŁASNE ŻYCZENIE!


Spirulina to morska alga, które jest reklamowana jako „zielone mięso” czy też „superfood”. Spirulina ceniona jest za dużą wartość białka i innych substancji odżywczych. Szczególnie chętnie stosowana jest przez wegetarian i wegan, często bywa dodawana do „smoothies”, czyli tzw zielonych drinków.

Wokół spiruliny narosło wiele mitów i przekłamań. W tym artykule chciałbym przedstawić Ci kilka z nich. Przejdźmy od razu do rzeczy. Bardzo mądre jest powiedzenie ludowej, że „nie wszystko złoto co się świeci”. Na swojej stronie pisałem wiele także o tym, że nie wszystko co „duchowe” jest dobre. Że wiele doktryn wpędza ludzi w stare jak świat wzorce. Takie jak poczucie winy i mentalność niewolnika. No i nie wszystko, co nazywane jest „zdrowym”, rzeczywiście jest zdrowe. A nawet jeśli dana rzecz jednemu pomaga, to drugiemu może zaszkodzić, a trzeciego wręcz zabić.

Czystość i szkodliwość spiruliny

Spirulina jest bardzo często produkowana w krajach Azji, tj. w Chinach, Indiach, Indonezji czy Wietnamie. A przecież są to kraje o największym na Ziemi skażeniu biosfery. Normy odnośnie zanieczyszczeń praktycznie tam nie istnieją. Nie ma kontroli i zapobiegania zanieczyszczeniom wód, gruntów i atmosfery. Legendarny i bardzo medialny stał się smog zasnuwający azjatyckie miasta, z którego powodu umiera setki tysięcy ludzi rocznie, a miliony ciężko choruje. A to dopiero wierzchołek góry lodowej.

Z drugiej strony, praktycznie nie istnieją tam instytucje kontrolujące zanieczyszczenie żywności. Jest to szczególnie dramatyczne dla mieszkańców tych krajów, którzy są zmuszeni do jedzenia toksycznej żywności. Nasze europejskie dylematy o tym, że w żarciu jest jakiś glutaminian sodu czy nie, bledną przy tym, co wyprawia się w krajach azjatyckich. Z tego właśnie powodu chińskie czy indyjskie elity sprowadzają żywność dla siebie z zagranicy.

Tymczasem, co jest dość ponurą ironią, z tych krajów sprowadza się do nas dużo żywności, w tym tej „zielonej żywności„. Np spirulinę czy jagody goi. Morza, rzeki i jeziora w Azji są skrajnie zanieczysczone nie tylko metalami ciężkimi, które często znajdują się w spirulinie. Ale także wszelkimi odpadami poprzemysłowymi, i wieloma zanieczyszczeniami organicznymi. Przecież to w Azji południowo-wschodniej jest najwięcej ognisk ptasiej grypy czy innych apokaliptycznych chorób. Z kolei na Pacyfiku, na wschód od Chin, pływa olbrzymia „góra śmieci” zajmująca obszar wielkości Australii. To wszystko jest w spirulinie i w innej żywności stamtąd sprowadzanej.

Spirulina a skażenie radioaktywne po Fukushimie

Po 2011 roku mamy do czynienia z jeszcze jednym niekorzystnym czynnikiem występującym na tamtych obszarach. Katastrofa nuklearna w Fukushimie była najpotężniejszą tego typu awarią w dziejach. Emisje radioaktywne wielokrotnie przekraczały Czarnobyl, i ilościowo, i jakościowo. Ilościowo – bo emisja była i nadal jest nieporównanie większa. Jakościowo – bo w Fukushimie radioaktywna zupa to kilkaset radionuklidów, zaś w Czarnobylu znacznie mniej. Ponadto w Fukushimie występuje zanieczyszczenie ciężkimi izotopami plutonu, które jest tu największym problemem.

Pomimo medialnej ciszy, nie przerwano emisji zanieczyszczeń. Rdzenie reaktorów w Fukushimie są stopione. Płynna, gorąca radioaktywna masa przetopiła betonowe podłoże reaktorów i reaguje z podłożem i wodami gruntowymi. Radiacja koło elektrowni jest tak duża, że ludzie mogą tam przebywać tylko w kombinezonach i tylko czasowo. Natomiast we wnętrzu reaktorów potężne skażenie zabiłoby człowieka po kilku minutach, nawet jeśli wszedłby w skafandrze. Promieniowanie to „uśmierca” także wysyłane tam roboty. Nie mamy technologii zdolnej naprawić reaktory i zatamować dalsze wycieki.

Reaktory ze stopionymi rdzeniami trzeba cały czas chłodzić. Wokół elektrowni w Fukushimie znajduje się ogromna ilość zbiorników ze skrajnie radioaktywną wodą. Jest ich tak dużo, że TEPCO, operator elektrowni, rozważa zrzucenie do morza milionów litrów tej wody, by zrobić miejsce. Warto mieć to na uwadze, rozważając zakup spiruliny. Wodorosty morskie mają dużą skłonność do akumulowania nie tylko metali ciężkich i innych zanieczyszczeń morskich, ale także skażenia radioaktywnego. I nie ma znaczenia, czy spirulina jest azjatycka, czy hawajska. Bowiem prądy oceaniczne zanoszą skażenie radioaktywne aż do Hawajów i dalej do wybrzeża Ameryki Północnej. A spirulina hawajska różni się od chińskiej po prostu tym, że jest kilka razy droższa.

Spirulina i witamina B12. Gigantyczne kłamstwo

W sprzedaży są cztery formy witaminy B12. Forma apteczna, czyli cyjano-kobalamina, jest stosunkowo słabo przyswajana przez organizm. Spożyta w formie tabletek przyswaja się w mniej niż jednym procencie. Wielu ludzi jej nie toleruje ani nie przyswaja w ogóle. Korzystniejsze formy witaminy B12 to adenozyno-kobalamina i metylo-kobalamina. Metylo-kobalamina przyswaja się z przewodu pokarmowego w około 5%. Najkorzystniejsza forma witaminy B12 to hydroksy-kobalamina, która jest tolerowana nawet przez osoby z licznymi defektami metabolicznymi.

Spirulina zrobiła furorę jako żywność roślinna, która zawiera dużą ilość witaminy B12. Z tego też powodu rzucili się na nią wegetarianie i weganie, gdyż oni są szczególnie narażeni na niedobory witaminy B12. Jednak przekonanie, że spirulina dostarczy naszemu organizmowi dużych ilości tej witaminy, jest całkowicie błędne. Prawdopodobnie jest odpowiedzialny za to „mitologiczny” marketing, jaki ma od samego początku ta roślina.

Otóż spirulina zawiera kompletnie nieprzyswajalne dla organizmu analogi witaminy B12. Są one gorszej jakości niż ta poczciwa, apteczna cyjano-kobalamina. To jednak nie jest cała prawda. Pół biedy, jeśli te nieprzyswajalne analogi byłyby po prostu wydalane z organizmu. Jednak po pierwsze blokują ona wchłanianie innych, pozytywnych form witaminy B12 z układu pokarmowego, a po drugie, obniżają ilość dostępnej frakcji witaminy B12 we krwi. Spirulina jest szczególnie niekorzystna dla osób z defektami metabolicznymi dotyczącymi przemian witaminy B12. A takich ludzi wcale nie jest mało.

Spirulina i jej szkodliwość – podsumowanie

Jak już pisałem, nie wszystko złoto, co się świeci, i nie wszystko co zdrowe, rzeczywiście nam posłuży. Spirulina stała się hitem głównie dzięki spektakularnej kampanii marketingowej. Rosnąca populacja wegetarian i wegan potrzebowała produktu, który zapewniłby odpowiednia podaż białka i witaminy B12, i taki produkt otrzymała, choć jak się okazuje, nie do końca. Warto samodzielnie analizować różne za i przeciw. Warto po prostu wiedzieć, że każdy sprzedawca (np lekarz czy producent spiruliny) zachwala swój produkt i ukrywa jego wady.

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

PROF. STEPHEN HAWKING: BYT LUDZKOŚCI NA ZIEMI DOBIEGA KOŃCA. TO NIE PRZEPOWIEDNIA, TO FAKT NAUKOWY!


Żyjemy w czasach wielkiego, globalnego przełomu. Trwa dramatyczny upadek dotychczasowych systemów wartości, doktryn ekonomicznych i politycznych. Rozpada się w pył nasze dotychczasowe postrzeganie siebie, naszych relacji jak i świata. To, co spajało społeczeństwo, co regulowało i trzymało w ryzach byt państw i cywilizacji, jest już zdezaktualizowane. Zderza się to z wyzwaniami współczesności, wobec których stare rozwiązania bywają zupełnie niewydolne.

O tych problemach pisałem w poniższych felietonach,które uważam za jedne z najważniejszych na mojej stronie:
Czy czeka nas szok przyszłości?! Te wyzwania i zagrożenia mogą spowodować zagładę ludzkości
Znaleziono szokujący sposób na reanimację systemu ekonomicznego planety!
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie! By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i doktryny

Globalne przemiany i globalny upadek

Tym wielkim przemianom towarzyszą dramatyczne dla ludzkości wydarzenia. Trwa kolejne wielkie wymieranie gatunków. Szczególnie dramatycznie widać to po owadach, których populacja zmniejszyła się o 77%. Pszczół, os czy trzmieli jest latem jak na lekarstwo. Nie da się już zaprzeczać i lekceważyć zmian klimatu. Zimy są ciepłe i kapryśne, zaś lata chłodne, deszczowa i niemal zupełnie pozbawione słonecznych dni. Zmiany klimatu są faktem, choć źli ludzie z lewicowo-liberalnego know-how z Al Gorem na czele zrobili z tego wielki biznes. Religia „globalnego ocieplenia”, handel limitami CO2 i zduszenie gospodarek państw to także fakt.

Wielki i znany na całym świecie naukowiec, Stephen Hawking, od pewnego czasu stara się ostrzec ludzkość przed tymi dramatycznymi zmianami. Korzystając z autorytetu naukowca, stara się nam przekazać niewygodne fakty i uwrażliwić nas na te zagrożenia. Fizyk ten ostrzegł nas mówiąc, że byt ludzkości na Ziemi dobiega końca. Mówił, że ludzkość ma najwyżej 600 lat na to, by stworzyć technologię kolonizacji innych planet. Nasza Matka Ziemia ma nie nadawać się do życia.

Poniżej wklejam myśli Stephena Hawkinga wypowiedziane na konferencji naukowej w Pekinie, 5 listopada 2017 roku:

Kończy nam się czas i nie pozostaje nam nic innego jak poszukiwanie nowych planet oraz innych układów słonecznych

Wyjątkowo niepokojące jest to, że dzieje się to teraz, gdy nasz gatunek najbardziej potrzebuje współpracy. Stoimy wobec niesamowitych wyzwań środowiskowych: zmiana klimatu, produkcja żywności, przeludnienie, wymieranie innych gatunków, epidemie, zakwaszenie oceanów. Wszystkie one przypominają nam, że znajdujemy się w najniebezpieczniejszym punkcie rozwoju ludzkości.”

Nie da się ukryć, że poważnym problemem jest też gwałtowny przyrost populacji Ziemi i walka o kurczące się zasoby naturalne. Skala zjawiska będzie eskalować, a demograficzną gehennę jedynie podsyci pogarszająca się sytuacja klimatyczna. Coraz więcej zasobów będzie zużywanych nie tyle na poprawę sytuacji, lecz na gorączkowe utrzymywanie status quo.”

Moment, w którym sztuczna inteligencja spełni nasze wymagania może być zarówno najlepszą, jak i najgorszą rzeczą, która może nam się przytrafić. Tak naprawdę nie sposób tego jednoznacznie określić. Stąd nasza opieszałość: nie wiemy, czy sztuczna inteligencja wybawi nas z opresji czy też przysłuży się zagładzie ludzkości.”

Jestem dobrej myśli i wierzę, że powiedzie nam się stworzenie sztucznej inteligencji, która ocali nasz świat. Która stanie ramię w ramię z ludzkością. Musimy tylko mieć w pamięci, że niebezpieczeństwo jest jak najbardziej realne, rozpoznać je, wykształcić odpowiedni katalog praktyk i przygotować się na każdą ewentualność

Dysponujemy technologią zdolną zniszczyć naszą planetę, ale na razie z niej nie uciekniemy. Może za kilkaset lat założymy gwiezdne kolonie, ale obecnie mamy tylko jedną planetę i musimy współpracować, by ją ochronić
(Stephen Hawking)

Kolonizacja planet i.. co dalej?

Dobrze, skolonizujemy inne planety. Jakimś cudem dokonamy tam procesu terraformacji. Stworzymy atmosferę dostarczającą odpowiedniej ilości tlenu itp. No i jeszcze większym cudem uda nam się stworzyć stabilny ekosystem. I uniknąć sytuacji, w której planeta zostanie pokryta dwumetrową warstwą chrząszczy, bo nie miały naturalnego wroga i tak się rozmnożyły.

Czy my, ludzie, sami nie rozmnażamy się właśnie jak te hipotetyczne chrząszcze? Zasoby naszej planety wyczerpują się, a biosfera umiera na naszych oczach. Cokolwiek nie mówić o tym, że przeludnienie to bujda, to faktem jest, że dzieje się bardzo źle. Poniżej wkleję bardzo ważne przesłanie dla ludzkości, jakie wypowiedział robot Einstein stworzony przez korporację Hanson Robotics:

Inteligentne roboty są dziełem człowieka, dlatego przyjmują cechy stworzone przez twórców. Jeśli ludzie nie znają humanizmu, nie będą respektować zasad i tolerancji, to smutny koniec jest całkiem możliwy. Aby stworzyć pozytywny system intelektualny, trzeba być bardzo inteligentnym i tłumić każde zło w sobie. Teraz widzimy coś wręcz przeciwnego: terroryzm, egoizm, chamstwo, znieczulica, obojętność na drugiego człowieka, itp.”
(Robot Einstein)

Czy na nowej planecie znowu będziemy szerzyć demokrację za pomocą bomb i dronów?

Czy na nowo skolonizowanych planetach znowu będziemy budować Mc Donaldsy i szerzyć demokrację za pomocą bomb? Czy dalej będziemy zatruwać żywność, produkować toksyczne farmaceutyki nie leczące przyczyny choroby? Czy dalej 99% niewolników kapitalizmu będzie pracować za grosze na 0,9% biznesmenów i 0,1% miliarderów, polityków i elit? Czy dalej korporacje będą produkować szajs który psuje się po dwóch latach, choć przy obecnej technologii można wyprodukować smarfon działający 10 lat? Przecież dzięki tym praktykom postarzania produktów, ochrzczonym terminem „spisek żarówkowy”, w katastrofalny sposób drenuje się zasoby planety i niszczy środowisko.

Co z problemami ludzkiej natury? Co z faktem, że jesteśmy w większości mentalnymi dziećmi, które w relacjach ranią się i niszczą, wychowując poranione psychicznie i nieszczęśliwe dzieci? Co z naszymi popędami ku agresji, destrukcji, przemocy? Popatrzcie jak wielką popularnością cieszą się filmy i inne treści związane z brutalną przemocą. Ta cicha, konserwatywna dziewczyna z pracy czy Twój kolega, będący ułożonym i statecznym ojcem rodziny – w wolnych chwilach mogą być maniakalnie zafascynowani brutalnymi filmami.

Co z ludzkim ego, które chce co roku mieć nowy telefon, bo stary się znudził i trochę podpsuł, bo zrobiony jest celowo ze złych jakości materiałów? Co z ego, które kupując auto czuje miesiąc ekscytację, a po czterech latach ma go dość i chce nowego, a potem znowu nowego? Te i inne problemy ludzkiej natury sprawiłyby, że nowo zasiedlona planeta znowu stałaby się obozem koncentracyjnym, w którym większość pracująca za grosze utrzymuje garstkę miliarderów i polityków. I znowu rabunkowa gospodarka zasobami wyczerpałaby zasoby, zaś ekosystemy doprowadziłaby do wymierania.

O niewolnictwie kapitalistycznym, będącym de facto realiami obozu koncentracyjnego, możesz przeczytać w poniższych artykułach:
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie ludzkości jest najwyższe w historii!
Dlaczego w Polsce tra bieda i wieczne „nie da się”? Bezcenna i smutna lekcja o życiu

Przebudźmy się by nie popełniać tych samych błędów

Powtórzylibyśmy dokładnie te same błędy, co na Ziemi. Matka Ziemia to jedyny dom, jaki mamy. Istnienie innych planet i cywilizacji jest bardzo wątpliwe. Jeden z największych badaczy, Robert Anton Wilson mówił, że choć objawienia UFO są realnie widoczne ludzkim okiem, to nie są one fizycznymi statkami. Ale projekcjami, hologramami ludzkich umysłów. Sonda Voyager 1 jest póki co obiektem, który zawędrował najdalej – na skraj Układu Słonecznego. Na dobrą stronę nie wiemy co jest poza Układem Słonecznym. Nie wiemy czy są inne, zdatne do życia planety.

Powinniśmy więc ogarnąć się sami. Celem ludzkości jest przebudzenie, czyli czynienie obszarów nieświadomych świadomymi. Obecnie na Ziemi wciąż dominuje globalna nieświadomość, jednak ewolucja ludzkiego gatunku zmierza ku globalnej świadomości. O tym ważnym, ale też dramatycznym procesie przebudzenia pisałem w poniższych felietonach:
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie zatrać tego co najważniejsze!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Czy wiesz czym naprawdę jest przebudzenie? Niestety ale system bardzo zafałszował to pojęcie!

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i u innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe jak i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane przez władze.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. W  dobie dominacji globalnych gigantów manipulacji musimy radzić sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony na serwerze WordPress to równo 199 dolarów rocznie, do tego dochodzą też inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Polepszenie naszej mentalności i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach. Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

KUCHENKI MIKROFALOWE TO ŚMIERĆ NA RATY! ICH SZKODLIWOŚĆ DLA ZDROWIA POTWIERDZONA!


Czy kuchenki mikrofalowe są szkodliwe dla zdrowia?

Kuchenki mikrofalowe stały się integralną częścią naszego życia. Są obecne nie tylko w barach typu fast food i w wielu restauracjach. Często my sami, będąc wiecznie zabiegani, tuż po powrocie do domu odgrzewamy coś w „mikrofali”. Mikrofalówki są szybsze i bardziej poręczne niż klasyczne opiekacze temperaturowe. Stąd pojawiają się w coraz większej ilości domów.

Tematyka kuchenek mikrofalowych i ich szkodliwości to temat wałkowany od dawien dawna i oklepany niemal do porzygu. Dlatego w tym artykule proponuję Ci nieco inne spojrzenie na ten temat, od strony fachowej. Warto wspomnieć, że oczywiste jest też to, że są ludzie, którzy będą bronić kuchenek mikrofalowych jak niepodległości. To Ci sami ludzie, którzy bronią szczepionek, GMO, i wszystkich innych „wersji oficjalnych”, korzystnych dla rządów i korporacji.

To dużo szerszy temat, bo nie chodzi tylko o szkodliwość mikrofalówek. Dziś, w XXI wieku żyjemy w permanentnym smogu elektromagnetycznym. Nie skłaniam się ku przesadzie w tym względzie. Ale jeśli nie musisz używać wifi, bo masz jeden komputer, to możesz pomyśleć o kablu. Na noc warto wifi wyłączać. Nie należy spać przy smartfonie lub telefonie, a na noc warto w nim zmienić zakres z LTE / WCDMA na zwykły GSM, a potem wyłączyć internet. Najlepiej oczywiście całkowicie wyłączyć smartfon lub telefon na noc.

„Tak, to szkodliwe dla zdrowia, ale i tak to zjem”

Powiedzmy sobie też szczerze: ilu z Was przyzna mi rację, ale jeszcze dziś, jutro, czy za tydzień.. Wrzuci coś na szybko do mikrofali? Na pewno będzie takich osób sporo. Dziś gdy powiesz komuś, że papierosy i alkohol szkodzą, że takie i takie żarcie szkodzi, czy że kuchenki mikrofalowe szkodzą, to wiecie jaka będzie reakcja ludzi? Powiedzą, że tak, to prawda.. Po czym znowu zapalą znowu pójdą zapalić, upić się (już 5 raz w tygodniu, bo piątek), zjeść pizzę lub zrobić coś w mikrofalówce.

Ludzie bagatelizują swoje zdrowie. To swoisty paradoks: w dobie powszechności informacji o zagrożeniach, zdecydowana większość ludzi wciąż je „olewa”, licząc na.. właśnie, na co? Na to, że mają na tej planecie osiem żyć jak kot i potrójny zapas organów do transplantacji w razie czego? W dobie informacji ignorancja jest wyborem. Wiedza jest dostępna, jest wszędzie. I to wiedza z każdej możliwej dziedziny życia, bo nic ukrywane nie jest.

Wstęp: Jarek Kefir

„Kuchnia mikrofalowa zabija” – krótki film video. Napisy polskie trzeba włączyć ręcznie, przyciskiem znajdującym się w prawym dolnym rogu okienka z filmem:

Czy kuchenki mikrofalowe są szkodliwe dla zdrowia?! Opinia fachowca

Cytuję: „Zanim przejdziemy do “wyrzucania” kuchenek mikrofalowych z naszych kuchni, to najpierw porozmawiajmy o promieniowanu elektromagnetycznym emitowanym przez glob ziemski oraz pewne urządzenia techniczne i niektórych jego parametrach. Warto również poznać mechanizmy, które sprawiają, że promieniowanie mikrofalowe wielu częstotliwości wywiera  szczególnie szkodliwy wpływ na żywe organizmy i stanowi poważne zagrożenie życia i zdrowia.

Naturalna gęstość promieniowania elektro magnetycznego Ziemi – PEM – wynosi 10-6μW/cm2 (mikrowata na centymetr kwadratowy – 0,000 001 μW/cm2). Porównajmy teraz wielkości graniczne  PEM, które przedstawiliśmy, z innymi parametrami. Radiostacja VHF-FM o mocy 1 kW w odle głości 80 m na wysokości 2,5 m nad poziomem gruntu wytwarza gęstość mocy 3 µW/cm2 – czyli trzy miliony razy większą – przy natężeniu pola E wynoszącym 2 V/m (Jerzy F. Kołodziejski, Instytut Technologii Elektronowej).

W otoczeniu stacji przekaźnikowych tele fonii komórkowej gęstość mocy promieniowania EM jest często większa od naturalnej gęstości PEM Ziemi ponad 60 miliardów razy! Gęstość mocy PEM w miejscach przeznaczonych do spania i wypoczynku nie powinna przekraczać poziomu 10-2μW/cm2. Jest to granica, przy której organizm jest w stanie regenerować się i samodzielnie naprawiać szkód wywołanych przez PEM. I znów: w otoczeniu stacji telefonii komórkowej parametr ten jest przekroczony ponad  6 milionów razy! (Wolfgang Maes, „Stress durch Strom und Strahlung”, 2005).

Obumieranie drzew następuje przy długo trwałej ich ekspozycji na mikrofalowe PEM o gęstości nawet mniejszej niż 10-3W/m2. Udowodnił to niemiecki naukowiec dr inż. Wolfgang Volkrodt, wynalazca (150 patentów) i autor wielu publikacji. Badał on m.in. przyczyny wymierania lasów na dawnym pograniczu NRD-RFN. Okazało się, że był to skutek działania fal radarowych kontrolujących przestrzeń graniczną. Podobne efekty obserwuje się też w północnej Kanadzie, gdzie istnieją stacje radarowe śledzące dawniej radzieckie, a obecnie rosyjskie loty statków powietrznych. A jak działają na drzewa maszty stacji telefonii komórkowej? Przecież  emitują mikro fale EM o gęstości 14×10-3W/m2 – czternaście razy większej niż wartość dopuszczalna 10-3W/m2! W Niemczech zmniejszono w ostatnich latach emisję związków siarki do atmosfery o 70%, a mimo to lasy w dalszym ciągu umierają. Dlaczego?

To niezanieczyszczenia chemiczne powietrza, ale zanieczyszczenia elektromagnetyczne sprawiają, że nasze drzewa i gleby są chore.
~Wolfgang Volkrodt

Rośliny są niszczone, ponieważ następują uszkodzenia tzw. membran wodnych w tkankach roślinnych tworzonych przez dipolowe cząsteczki wody. Membrany powstające w wyniku napięcia powierzchniowego wody  pracują jak mięśnie (dr Peter Augustin, „Wasser oberfläche”) „pompując” czy też „ssąc”  wodę w roślinnych kapilarach. Drzewa i inne rośliny schną, ponieważ nie mogą być prawidłowo zasilane w wodę.

Woda jest szczególnie wrażliwa na działanie mikrofal. Przecież każda cząsteczka wody jest dipolem, czyli spolaryzowana dwubiegunowo, a to już stanowi rodzaj anteny odbierającej sygnały EM.A dlaczego oczy pieką po dłuższej pracy przy komputerze? Bo wysychają, bo nie są właściwie nawilżane. A dlaczego nie są właściwie nawilżane? Ponieważ membrany wodne ulegają zniszczeniu. A który z organów naszych organizmów zawiera najwięcej wody?

Przede wszystkim mózg – w przypadku dorosłego człowieka to przecież ponad 75%. Organizmy najmłodszych dzieci są wypełnione wodą „po brzegi”  – ciało w przypadku noworodka zawiera ok. 85% wody. Trzydniowy ludzki embrion zawiera prawie 98% wody, a ośmiomiesięczny – 81% (piszę więcej o tych sprawach w książce „Sekrety wody”). Kto więc jest najbardziej narażony na działanie mikrofal promieniowania EM i najbardziej które z organów naszych organizmów?

Naukowcy z Instytutu Badań i Ochrony Lasów w Brukseli w Belgii, stwierdzili, że stacje bazowe telefonii komórkowej mają wpływ na zachowania reprodukcyjne dzikich wróbli i zmniejszenie się populacji tych ptaków. To stwierdzenie potwierdza przypuszczenie, że również telefonia komórkowa jest przyczyną masowej zagłady rojów pszczelich w całej  Europie. Alfonso Balmori, konserwator przyrody, biolog w Valladolid, Hiszpania, zgłasza znacznie mniejszą liczbę gniazd bociana białego w pobliżu nadajników telefonii komórkowej w porównaniu do gniazd położonych. dalej  komórkowe. Podobne spostrzeżenia Balmoriego dotyczą rojów pszczelich. Pamiętać warto o jednym – wszelkie stworzenie zawiera wodę. I to na tę wodę zawartą w naszych komórkach, roślinnych, zwierzęcych, ludzkich – działają pola EM.

Tych kilka przykładów ma nam coś uświadomić. We wskazanych przykładach była nmowa o oddziaływaniu PEM na przedstawicieli fauny i flory. A co z nami? Co z człowiekiem? Czy jesteśmy w lepszej sytuacji? Jak  szkodliwie na nasze zdrowie mogą działać pola EM?

Szczególnym polem zagrożenia jest sprawa rozrodczości. Ludzkie plemniki w trakcie powstawania wymagają kilkuset podziałów komórkowych, a to wymaga wydatkowania ogromnej energii. Później mają dotrzeć do jaja, aby je zapłodnić. Droga plemnika do komórki jajowej jest porównywalna do drogi, jaką miałby przebyć człowiek pokonując wpław Atlantyk.

Czy można to sobie wyobrazić? To również wymaga energii w celu wykonania pracy. Energia ta może być dostarczona wraz z krwią i pochodzi ze wspomnianych już membran wodnych. Jeśli membrany są zniszczone przez promieniowanie EM, to zrozumiałe, że mamy do czynienia z osłabieniem plemników skutkującym bezpłodnością.

Przedstawmy teraz podstawowe mechanizmy oddziaływania PEM na organizmy:

  • bezpośrednie oddziaływanie na ściany (błony) komórek, co może prowadzić do ich:oddziaływanie na ruch jonów w elektrolitach (co może mieć niekorzystne konsekwencje dla przewodnictwa nerwowego),
    • deformacji,
    • depolaryzacji (przebiegunowania elektrycznego komórki),
    • perforacji (a w efekcie – wylania się zawartości komórki do przestrzeni międzykomórkowych),
    • obumarcia komórki,
  • bezpośrednie oddziaływanie na wodę zawartą w tkankach (jest to istotne ze względu na to, że w ok. 80% składamy się z wody),
  • oddziaływanie na substancje zawarte we krwi (np. żelazo w hemoglobinie).

Przedstawione wyżej mechanizmy pozwalają łatwo zrozumieć, dlaczego sztucznie wytworzone przez nas samych pola EM działają destrukcyjnie na całą przyrodę, na wszelkie organizmy, na wodę. W ludzkiej głowie poddanej działaniu pola o częstotliwości 300-2000MHz dochodzi do koncentracji energii.

„Wyniki współczesnych badań wskazują, że komputer i ludzki mózg wzajemnie na siebie wpływają. Umysł jest zdolny zakłócać pracę mózgów elektronowych, natomiast komputer może powodować powstawanie niebezpiecznych stanów psychicznych”. („Czwarty Wymiar” nr 12/2005, „Szaman z komputerem”, Włodzimierz Jan Osiński).

Czy nie uważasz więc, że powinniśmy chronić, zwłaszcza dzieci, przed nadmiernym i szkodliwym wpływem komputerów, telefonów komórkowych, telewizji, kuchenek mikro-falowych itp. urządzeń?

 

Wyjaśnijmy teraz,  w jaki sposób wytwarza się ciepło powodujące nagrzewanie się tkanki mózgowej? Otóż powstaje ono w dwóch podstawowych procesach pod działaniem pól elektromagnetycznych na żywe tkanki:

  • przepływu jonów przez ośrodek o pewnym oporze elektrycznym (typowe zjawisko elektryczne podobne do nagrzewania się spirali grzejnej w żelazku, grzałce, suszarce do włosów,
  • obrót dipolowych cząsteczek w ośrodku lepkim (nagrzewanie się na skutek pracy wykonanej przeciwko oporom mechanicznym ruchu – podobnie jak przy brodzeniu w lepkim błocku po kolana).

Wyjaśnijmy tu, że nie wszystkie atomy, z których składa się cząsteczka, ułożone są symetrycznie. Pamiętać należy, że atomy, to nie tylko masa. To również ładunek elektryczny. Niesymetrycznie ułożone atomy stwarzają więc nierównowagę – zarówno mas jak i ładunków elektrycznych. Powstają dipole – cząsteczki, w których po jednej stronie jest więcej ładunków dodatnich, a po drugiej – ujemnych.

Pola elektromagnetyczne, których jednym z aktywnych czynników są pola elektryczne, powodują obrót takiego dipola wewnątrz gęstego ośrodka, w którym się on znajduje i który stawia opór (w efekcie wydziela się ciepło). Prościej ujmując zagadnienie wyjaśnimy to tak: fala elektromagnetyczna jest nośnikiem energii, którą organizm pochłania i która powoduje wzrost jego temperatury.

Dodajmy ponadto, że dochodzi również do tzw. polaryzacji orientacyjnej, czyli ustawiania się jonów zgodnie z kierunkiem pola zewnętrznego. Skutkuje to przemieszczaniem się jonów różnych substancji w komórkach pod wpływem zewnętrznego pola elektrycznego i gromadzeniem się ich na przeciwległych krańcach komórki. Jak więc widzimy, komórka również ulega w ten sposób polaryzacji (ew. depolaryzacji) stając się jonowym makrodipolem. Nie jest to obojętne (delikatnie mówiąc) dla całego organizmu.

Wróćmy do naszej głowy. Co może powodować nagrzewanie się tkanki mózgowej? Podstawową przyczyną tego zjawiska jest używanie na masową skalę telefonów komórkowych. Zarówno badania szwedzkie, angielskie, amerykańskie jak i prowadzone w innych krajach niezbicie dowodzą, że niektóre organy i narządy człowieka są wrażliwe na emisję elektromagnetyczną i należy je dokładnie chronić. Są to zwłaszcza: centralny układ nerwowy z mózgiem, gruczoły płciowe i soczewki oczu. W przypadku mózgu ryzyko rozwoju guzów nowotworowych (zwłaszcza nerwiaków) wzrasta 30-krotnie u osób, które regularnie ponad godzinę dziennie rozmawiają przez telefon komórkowy. Są one najczęściej zlokalizowane po tej stronie głowy, przy której człowiek trzyma telefon.

Wyniki jednych z takich badań (opublikowanych m.in. w 2003 r. w „International Journal of Oncology”) dowodzą, że jest silny, bezpośredni związek między używaniem telefonów komórkowych, a zwiększeniem ryzyka powstania raka mózgu. Przedstawmy tu kilka cytatów z artykułu „Telefon komórkowy nie dla ciężarnych”, autor – Geoffrey Lean, „The Independent” 23.05.2008 r.:

„Według wiarygodnych badań naukowych, dzieci kobiet używających w ciąży telefonów komórkowych częściej mają problemy z zachowaniem.

Obszerne studium, w ramach którego przebadano ponad 13 tysięcy dzieci, wykazało, że korzystanie z komórki zaledwie dwa-trzy razy dziennie w okresie ciąży wystarcza, by zwiększyło się ryzyko wystąpienia u dzieci nadpobudliwości oraz trudności ze sprawowaniem, emocjami i relacjami międzyludzkimi przed osiągnięciem wieku szkolnego. Prawdopodobieństwo to jest jeszcze większe, gdy dzieci same używają telefonów przed siódmym rokiem życia.

Czołowi światowi naukowcy, którzy przeprowadzali te badania, byli zaskoczeni ich wynikami. Są one jednak zgodne z przeciwwskazaniami co do używania komórek przez ciężarne kobiety i dzieci, sformułowanymi przez oficjalną rosyjską agencję monitorującą poziomy promieniowania. Uważa ona, że zagrożenie płynące ze strony komórek “jest nie niższe niż ryzyko dla zdrowia dzieci wynikające z używania tytoniu czy alkoholu.” Koniec cytatu.

„Odkryto, że dzieci kobiet używających aparatów były o 54 procent bardziej narażone na ryzyko wystąpienia zaburzeń zachowania.

Jeżeli później dzieci także korzystały z telefonów to miały o 80 procent częściej trudności z zachowaniem. Były o 25 procent bardziej zagrożone problemami emocjonalnymi, o 34 procent częściej napotykały na trudności w relacjach z rówieśnikami, o 35 procent większe było u nich ryzyko nadpobudliwości, i aż o 49 procent bardziej narażone były na problemy z zachowaniem.”

I ostatni już cytat:

„Profesor Sam Milham z elitarnej nowojorskiej Mount Sinai School of Medicine oraz School of Public Health na University of Washington, jeden z pionierów badań w tej dziedzinie, stwierdził ostatnio, że nie ma wątpliwości co do prawdziwości wyników. Wskazał, że niedawne kanadyjskie badania na ciężarnych samicach szczurów wystawionych na działanie podobnego promieniowania wykryły strukturalne zmiany w mózgach ich potomstwa.

Rosyjski Krajowy Komitet Ochrony przed Promieniowaniem Niejonizującym uważa, że korzystanie z telefonów komórkowych przez ciężarne kobiety i dzieci powinno być «ograniczone». Formułuje wnioski, że dzieci rozmawiające przez komórki częściej cierpią w krótszej perspektywie na «zakłócenia pamięci, ubytki uwagi, zmniejszenie zdolności poznawczych i uczenia się, zwiększoną skłonność do irytacji» , a do długoterminowych zagrożeń należą «syndrom depresyjny»  oraz «degeneracja struktur nerwowych mózgu».”

Nienaturalnymi polami elektromagnetycznymi są również fale EM kuchenek mikrofalowych. Tu również można byłoby wskazać mnóstwo przykładów badań naukowych dowodzących szkodliwości takiego promieniowania. Znana jest np. sprawa szwajcarskiego naukowca Hansa Ulricha Hertela, któremu Szwajcarskie Stowarzyszenie Producentów i dostawców AGD wytoczyło proces, ponieważ Hertel opublikował w 1991 r. wyniki swoich badań wskazujących na wysoką szkodliwość pożywienia przygotowywanego w kuchenkach mikrofalowych.

Wyniki prac Hertela korespondują jednak doskonale m.in. z wieloletnimi badaniami rosyjskimi prowadzonymi od 1957 r. w dawnym ZSRR, głównie w Instytucie Radiotechnologii w Klinsku (Białoruś) i także obecnie, dotyczącymi wpływu pokarmów poddanych działaniu mikrofal na stan zdrowia człowieka. Jakie okazały się wnioski z badań?

1. Wyższa częstość występowania raka żołądka i jelit, a także ogólne zwyrodnienie komórek tkanek peryferyjnych i przewodu pokarmowego.

2. Zmniejszenie  sprawności układu chłonnego, co  wpływa na degenerację układu odpornościowego i spadek mocy systemów ochronnych przed nowotworami na skutek zmian chemicznych w żywności poddanej działaniu mikrofal.

3. Znaczne obniżenie wartości odżywczej produktów poprzez obniżenie bioprzyswajalności  witamin B-complex, witaminy C, witaminy E, zasadniczych składników mineralnych oraz składników lipotropicznych (choliny, inozytolu) – substancji, które uniemożliwiają nieprawidłowe nagromadzenia tłuszczu i są niezbędne do zachowania zdrowej wątroby).

4. Tworzenie się w poddanym ekspozycji na mikrofale, przygotowanym już mięsie rakotwórczych związków w postaci  d-nitroso-diethanolaminy.

5. Sprzyjanie powstawaniu rakotwórczych wolnych rodników.

6. Pojawienie się większego  odsetka komórek nowotworowych w surowicy krwi.

7. Zaburzenia w układzie pokarmowym.

W grudniu 1989 r. brytyjscy naukowcy w opublikowanym w prestiżowym piśmie brytyjskim „Lancet” artykule przedstawili wyniki badań wskazującymi  zachodzenie zmian w  odżywkach dla niemowląt, które to pokarmy podgrzewano w kuchenkach mikrofalowych. Według badań, zawarty w pokarmach aminokwas l-prolina, składnik wielu białek,  w wyniku działania promieniowania mikrofalowego przybiera postać izomerów o właściwościach toksycznych dla układu nerwowego i nerek.

Sztuczne promieniowanie EM niszczy całkowicie energię życiową w pokarmach ponieważ następuje przerwanie wiązań chemicznych w białkach. Jeśli połączymy promieniowanie kuchenek  mikrofalowych z wcześniejszym głębokim mrożeniem pokarmów, to w wyniku otrzymujemy pokarm wartości odżywczej papieru.

Organizm jest zmuszony do wydatkowania olbrzymiej ilości energii, by taki „pokarm” strawić. Typowe objawy po zjedzeniu takiego posiłku to zmęczenie i senność. Z czasem pojawiają się  zaburzenia pracy jelita grubego, problemy z flora jelitową i produkcją endogennej witaminy K (skutkujące m.in. niebezpiecznymi  krwawieniami z nosa), stany przygnębienia, depresje czarnowidztwo.

Autor: Janusz Dąbrowski
Źródło i profil autora: http://www.eioba.pl/a/21il/kuchenki-mikrofalowe-precz-z-naszych-kuchni-jednak-nie-tylko-o-tym-art

Propagator Programu „ZDROWIE i URODA”. Własne prezentacje multimedialne – m.in. „Sekrety zdrowia i urody”, ” „Aloes – król roślin leczniczych”, „Stres i ciało”, „Emocje i stres”. Książki: „Biomagnetyzm – cudowna moc w życiu” , „Sekrety wody”, „Witaminy i minerały”, „Lecznicza moc roślin – bioflawonoidy i inne polifenole”, Naturalne składniki w suplementach diety”, „Magnetostymulacja i magnetorelaksacja w teorii i praktyce”.

Artykuły autora są fragmentami jego książek z cyklu „Barwy Twojego Zdrowia”:

  1. „Biomagnetyzm: cudowna moc w życiu” Cz.1. i Cz.2. (wydane)
  2. „Sekrety wody” (wydana)
  3. „Tajemnice suplementacji odżywiania” (w przygotowaniu do wydania).

Więcej na temat książek – na stronie autora.

%d blogerów lubi to: