Moda na brodaczy i drwali to zakamuflowana inwazja islamu?!

lumberseksualizm-drwaleWszędzie szerzy się dziwna moda na długie brody u mężczyzn. Nazwy tego zjawiska są różne – lumberseksualizm, drwaloseksualizm, moda na drwali, hipsterzy. Powszechnie uważa się, że brody dodają męskiego seksapilu i powabu. Cóż, jak to mawiała moja bratnia dusza – „Na brodach coraz więcej, w majtkach coraz mniej„. Modele pozują na tych słynnych zdjęciach z nowiutkimi siekierami, nigdy nie używanymi do ścinania drzewa. Sprawiają wrażenie, jakby za chwile mogli sobie tą siekierą zrobić krzywdę.

Ja od zawsze żartuję, że to nie jest żadna moda na drwali, ale jest to zakamuflowana opcja islamska. Takie zawoalowane działanie na podświadomość poprzez modę. Zobaczcie co napisała moja koleżanka poniżej. To nie chodzi tylko o brody! Z jakiegoś powodu światowi inżynierowie ludzkich emocji chcą „islamizować” nas także poprzez modę. Niby jak to ma działać na ludzką psychikę? Nie wiem, ale skoro oni to robią, to znaczy, że jest to skuteczne. Oni wydają setki miliardów dolarów na wszelaką propagandę, przy czym nie wydadzą ani złamanego centa na rzeczy, które nie przynoszą rezultatów.

Tez tak od razu pomyslalam. Warto jest tez zwrocic uwage, jaka moda dla kobiet jest lansowana. Jest taka fajna sieciówka Unisono, gdzie maja po prostu obłędne wzory bluzek. Jednak ostatnio pojawilo sie tam naprawde duzo modeli tunik, mozna zdecydowanie powiedziec, że na styl arabski. Są niektore śliczne, ale w sklepie powiedzialam co myslalam, że nie kupię ich tylko dlatego, bo widzę, że odgórnie jest nam wciskany pewien model wyglądu, bysmy go przyjmowali bez zastrzezen, bo bedziemy juz opatrzeni. Pracownica stanela jak wryta, ale przytaknela, że rzeczywiscie tak moze byc.”

moda-na-drwali

lumberseksualizm-drwaleNa poniższym nagraniu video, jasnowidz Krzysztof Jackowski porusza także temat tej dziwnej mody na drwala. Sami zobaczcie, że jest coś na rzeczy. To potwierdzone info.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Polskie piekiełko, czyli paranoja polityczno-ideologiczna chłodnym okiem cynika

kapitalizmChciałbym Wam przedstawić, jaka jest obecnie sytuacja w Polsce i o co toczy się rozgrywka. Mamy jakby trzy ośrodki, trzy duże think-tanki w polskiej polityce. Wymienię je:

-Obóz rządzący: PiS;
Opozycja antysystemowa: Kukiz’15, Razem, RSS Ikonowicza, RN, Wolność (kolejna partia Korwina) i szereg innych – wielka zbieranina rozmaitych frakcji i poglądów;
-Opozycja prosystemowa: PO, Nowoczesna, PSL, SLD, TR, Antifa;

Największe pretensje mam oczywiście do opozycji prosystemowej. To oni doprowadzili do systematycznej zagłady gospodarczej naszego pięknego kraju, do biedy, do beznadziei i braku perspektyw. Także do ogromnego exodusu Polaków za granicę za chlebem, do tego że nie stać nas nawet na minimum minimum. Czyli na samochód, mieszkanie (nawet na wynajem..), wakacje, założenie rodziny. Gros społeczeństwa nie ma nawet na to, by raz w miesiącu pójść z rodziną do kina.

Mieli władzę przez 27 lat, nie licząc lat 2005 – 2007. Mogli podźwignąć kraj z rzekomych ruin (totalna bzdura) po komunie. Nie tylko tego nie zrobili, ale wręcz zrobili coś przeciwnego. Za pomocą planu Sachsa wprowadzonego przez Balcerowicza i doradcę Petru, schłodzili gospodarkę. Czyli wprowadzili drakońskie podatki, biurokrację, zmanipulowali kurs polskiej waluty najpierw wobec Marki, a potem wobec Euro. Został on sztucznie zaniżony przez manipulacje dokonane w NBP, co spowodowało spadek sił nabywczej pieniądza. Z polskiego na nasze, spowodowało to, że mamy zarobki wschodnie, przy cenach często wyższych niż na Zachodzie (tak, tak – jedź do Aldi do Niemiec i przeliczaj ceny tych samych produktów z kalkulatorem w ręku).

O tej potężnej manipulacji na kursie złotówki dokonanej przez NBP za Balcerowicza, która uczyniła z nas nędzarzy, pisałem w felietonach poniżej. Zawsze Was uczulam na najważniejszą z możliwych kwestii. Te niskie pensje nie mają absolutnie żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Jest to efekt celowej manipulacji mechanizmami ekonomicznymi. Celem był sabotaż polskiej gospodarki. Niektóre teorie mówią, że chodzi tu wręcz o program ekonomicznego ludobójstwa Polaków i Słowian. A wszak w każdej takiej teorii odrobina prawdy jest.. Poniżej link do tych felietonów:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
W Polsce możemy zarabiać więcej! Reforma systemu się rozpoczęła

Obóz dzisiejszej opozycji prosystemowej to dawne komuchy (w tym ludobójcy i zbrodniarze wojenni), którzy stowarzyszyli się z częścią Solidarności. Potem, po roku 1989, do tego obozu dołączyło setki tysięcy rozmaitych szumowin i cwaniaczków. Kapitalistów, mafiozów, karierowiczów, no i najważniejsze – delegatury zagranicznych korporacji. I tak ta dziwna zbieranina stowarzyszyła się z rdzeniem dzisiejszej UE (Niemcy, Francja, Włochy i inne, nie licząc Wielkiej Brytanii i Europy Środkowej). Byli oni lokajami ich lobbies, rządów i korporacji. Wprowadzili niezwykle drapieżny kapitalizm, który doprowadził do 160.000 samobójstw, głównie z biedy. Są to dane za lata 1990 – 2011. Ostatnio samobójstw z roku na rok jest coraz więcej, no i policja i przekaziory zajmujące się statystyką mają swoje metody i kruczki, by zaniżać oficjalnie podawaną liczbę samobójstw.

Nie byłbym sobą, gdybym tu, tak na marginesie, nie opisał pewnej teorii dotyczącej tego, jak działa twarda rzeczywistość. Otóż każdy z nas był uczony, że świat (Bóg Ojciec w niebie lub prawo karmy znane z doktryny new age) za dobro nagradza, a za zło karze. A tymczasem okazuje się, że jest zupełnie odwrotnie. Ludzie dobrzy, empatyczni czy też pobożni, mają różne złe, dziwne przypadki, wypadki, zbiegi okoliczności. No i doświadczają też różnych traum, tragedii, katastrof. I mają to jedno za drugim. Ile razy w swoim życiu z bezsilnością myślałeś sobie, że to niesprawiedliwe, że czemu ten świat się tak uwziął na tak dobrego i wrażliwego człowieka?

A tymczasem ludzie źli – kapitaliści, wyzyskiwacze, bankierzy, politycy, mafiozi, skorumpowani prawnicy i urzędnicy, korpo-szczury idące po trupach – nie tylko są bezkarni w sensie prawnym, ale odnoszą sukces za sukcesem. No i nie mają tych wszystkich złych przypadków, wypadków, zbiegów okoliczności. Cieszą się dobrym zdrowiem, rześkością myślenia, i cokolwiek zrobią – od razu przyciągają gruby pieniądz. To im świat sprzyja. Proszę, przemyśl to, przeanalizuj to uczciwie. Czy rzeczywiście dobro jest nagradzane a zło karane? Mnie możesz okłamać i napisać, że mówię jakieś satanistyczne brednie.. Ale nigdy nie okłamuj samego siebie. No i od razu zaznaczam – wcale nie chodzi mi o to by stawać się tym złym. Większość z nas by po prostu tak nie mogła. Ale praw rządzących światem można się nauczyć, wtedy świat zostawi nas w względnym spokoju. A po czasie też zacznie nam sprzyjać. Pisałem o tym bardzo szeroko w wielu artykułach.

Ale wróćmy do politycznego meritum. PiS jest partią konserwatywnych, kościelnych i smoleńskich oszołomów. Jednak to oni są narzędziem do wprowadzania pozytywnych zmian, choć jest ich tak bardzo niewiele. Program 500+ to nie tylko dotacja rządowa dla rodzin. Ale spowodował on, że jest mniej rąk do pracy. Bo taka matka ma te 1000, 1500, 2000 zł z tego programu. I nie chce jej się użerać i tracić zdrowia u typowego polskiego prywaciarza-psychopaty, 12 godzin na dobę za 1000 zł netto. Wymusza to powoli na tych pożal się boże przedsiębiorcach podwyższanie wynagrodzeń. Również pensja minimalna rośnie znacznie szybciej. Najpierw do poziomu 1850 zł brutto, a w przyszłym roku do ok. 2000 zł brutto.

Z dwojga złego, wolę osiem lat rządów PiS, bo tak się zapowiada, by po tych ośmiu latach wykształciła się nowa elita polityczna, i by potem władzę sprawował ktoś normalniejszy. Nawiasem mówiąc.. Każda z tych partii nie będących opozycją prosystemową, ma swoje szaleństwa i psychozy. Główny zarzut wobec nich jaki mam, to kierowanie się jakąś gówno-ideologią, zamiast interesem społeczeństwa. Co za problem czerpać pomysły z różnych doktryn tak, by polityka rządu była optymalna dla społeczeństwa? Czy partie muszą się trzymać sztywno i bez namysłu jakiejś chorej ideologii z lewa czy prawa?

PiS – wiadomo, to rusofobia (wg mnie trochę za mocna), kościół, Smoleńsk, konserwatyzm. I ich szaleńcze pomysły takie jak zaostrzanie praw aborcyjnego, apele smoleńskie, grzebanie w tych jebanych trumnach czy milionowe dotacje dla upadającego także w Polsce kościoła. Partia Razem – to trochę lewicowość tęczowa czy też starbucksowa, z chęcią sprowadzenia tu miliona agresywnych islamistów i uczynienia z Polski strefy wojny jak we Francji czy Szwecji. Ikonowiczowi też marzy się zapraszanie tego elementu, który się nie reformuje i destabilizuje każdy cywilizowany kraj. Kukiz’15 to JOWy (mam nadzieję że Paweł Kukiz zrezygnuje z tego bardzo groźnego pomysłu). Osobne akapity poświęcę szaleństwom partii rzekomo antysystemowych, a tak naprawdę wspierających system – jak Wolność (Korwina) i Ruch Narodowy.

Ideą partii Wolność Janusza Korwina Mikke jest jeszcze większe dokręcenie śruby Polakom jeśli chodzi o ten morderczy kapitalizm. Swego czasu wymyśliłem taką anegdotę.. Otóż przez pomyłkę wziąłeś aż trzy aspiryny, i boli Cię żołądek? W porządku! Korwin na to zatrucie zaproponowałby Ci… wzięcie kolejnych dziesięciu aspiryn! Korwiniści i libertarianie chcą leczyć patologie kapitalizmu jeszcze większą dawką tego kapitalizmu. Owszem, zaraz powiedzą że ten system daje równe szanse i ogromną wolność gospodarczą. Ale gdyby tylko go wprowadzono, to korporacje, banki, mafie i lobbies natychmiast by to wykorzystały i zrobiły nam z dupy jesień średniowiecza. Zresztą kapitalizm liberalny zawsze – podkreślam zawsze – dąży do kapitalizmu korporacyjnego, totalitarnego. Pracowalibyśmy wtedy już nie za te 1350 netto (najniższa krajowa), ale za np… 400 zł netto, bo prywaciarz by tak ustalił.

Zwolennicy niewidzialnej ręki wolnego rynku także są ślepo zapatrzeni w ideologię. Nie biorą oni dwóch arcyważnych czynników pod uwagę. Pierwszy to ludzka psychologia, czyli czynnik ludzki. Pokolenie Ikea pisał, że ludzka natura jest zła. Ja dodam, że ludzka natura jest także przemocowa, barbarzyńska i okrutna. Drugi czynnik to fakt, że ręka wolnego rynku owszem, jest niewidzialna.. I przez to że jest niewidzialna, tak łatwo jest tą ręką sterować zza kulis, tym potężnym i bogatym. No i jeszcze coś. Jeden korwinista w przypływie szczerości powiedział, że tak to jest w kapitalizmie, że rekin skubie leszcza i że ta doktryna żadnej litości nie ma.

Oni mają nadzieję załapać się po tych studiach technicznych do nowej, kapitalistycznej elity. Z tym, że w niej miejsca są już od dawien dawna zajęte. No i co to za elita, która wypruwając flaki w korpo i zarabiając nędzne 4500 zł ma się za bogów, a resztę (90% Polaków) za plebs? Przecież w kraju cywilizowanym równowartość 4000 zł zarabia byle bezmózg po lobotomii pracujący w zapleśniałej budzie z kebsami. Elita, kurwa jego mać, hahaha. Chyba spod znaku buraka i cebuli.

Zwrócę też uwagę na to, co zrobił globalny estabiliszment z ideami walki o prawa pracownicze i prawa człowieka. Sprowadził je do kuriozalnej karykatury. O prawach pracowniczych i destrukcyjnym kapitalizmie już nie wolno mówić. Za to nowocześni lewicowcy z brodami, e-papierosami, siadają w Starbucks i rozmawiają o tematach zastępczych przygotowanych przez ten estabiliszment. Czyli: „Zachód jest taaaki fajny a Polska to cebula„. Jest to typowo polski, prowincjonalny kompleks – takiemu sprzedasz nawet gówno zawinięte w kolorowy papierek, byle miało napis Made in Germany. Do tego dochodzi ideologia gender i jej śmieszność, kuriozalność i szereg wypaczeń. Bo żadna skrajność nie jest dobra. Feminizm – słuszną walkę o lepszą pozycję kobiet, które były tysiące lat dołowane i niszczone w potworny sposób – również sprowadzono do kuriozum. No i potem biorą się te teksty o lewactwie pojawiające się w internetach i w debacie publicznej.

Dodać trzeba bardzo ważną rzecz.. Popieranie wolnego rynku, dzikiego kapitalizmu i naszych oprawców (prywaciarzy) przechodzi gdzieś po zakończeniu studiów. Jedna MC’ praca, druga.. Jeden staż darmowy, drugi za te 900 zł brutto. Potem wreszcie wymarzona praca w zawodzie wyuczonym na tej jakże elitarnej uczelni technicznej. I stawka – uwaga – 1500 zł netto, po 3 miesiącach podwyżka do 2200 zł netto. O kapitalistycznej elicie i kokosach zdobywanych kosztem wyzysku 90% niewolników, korwinista może zapomnieć. Teraz to on jest tym niewolnikiem. Pomiatanym, pracującym po 10 h na dobę, z bezpłatnym urlopem, z pensją która nie starcza nawet na minimum minimum. Ostatecznie przed dalszą eskalacją okrucieństwa ze strony prywaciarza, chroni go pensja styranej życiem mamy, czy te resztki Kodeksu Pracy, które w reliktowym zakresie funkcjonują.

Gdyby nie ten kodeks pracy, to pracowałby choćby 16 godzin na dobę, 7 dni w tygodniu, bez prawa do choćby dnia urlopu czy chorobowego. Za 400, 600 zł netto. Bo właśnie tak działa wolny rynek, jeśli uwzględni się prawa ludzkiej natury, psychologię. Czyli jeśli uwzględni się twarde realia życia, od których oni są oddzieleni. No i trzeba uwzględnić także to, że do biznesu, korporacji, polityki, mediów, banków – zawsze idą największe możliwe skurwysyny. Udowodniło to wiele badań naukowych. Najsłynniejsze było to przeprowadzone na finansistach z Wall Street. Większość z nich okazała się klinicznymi psychopatami.

Wymieniłem wady wielu partii i doktryn. Czujesz się zniesmaczony? Proponuję spojrzeć na ten cały ideologiczny rozgardiasz z boku. Dlaczego oddajesz najcenniejszy dar jaki dostałeś – wolność myślenia – jakiemuś ideologicznemu tworowi? Dlaczego uważasz, że trzeba w danej ideologii popierać wszystko, również jej paranoje i wypaczenia? Nie można po prostu na chłodno ocenić, co funkcjonuje realnie, a co nie, i wybrać sobie? Fanatyzm, jego mechanizmy psychologiczne, są identyczne – podkreślam, identyczne – zarówno u mohera czy narodowca-kibola, jak i u brodatego hipstera popierającego modną ideologię tęczowego, starbucksowego postępu. Szkoda że tych mechanizmów nie zauważa wielu psychologów, którzy często hołdują owej lewicowości starbucksowej. Nie ma znaczenia w co fanatycznie wierzysz, bo fanatyzm jak i śmierć wolnego myślenia, są zawsze takie same.

Ideologie polityczne jak i religie są stabilizatorami systemowymi, utrzymującymi kruchą i tak homeostazę tego systemu. Znamy ledwie ułamek procenta tego świata. Rozumiemy jeszcze mniej. Wielu osobom świat jawi się jako miejsce niezrozumiałe, srogie, surowe. I tu pojawiają się ideologie i religie – które dają jakieś tam wytłumaczenie dla przerażonej trudami ziemskiej wędrówki psychiki. Ale żadna ta doktryna nie tłumaczy całego świata, bo jest on wielowymiarowy i niezmiernie skomplikowany. A te doktryny mają za zadanie maksymalnie upraszczać. No i każda z nich oznacza podporządkowanie temu, co wymyślił sobie ktoś inny, najczęściej wiele dekad temu. Dochodzi również sprawa zdezaktualizowania, moralnego skorumpowania i straszliwej niewydolności systemów ideologicznych, religijnych, społecznych, moralnych, ekonomicznych i innych.

Tylko na to spójrzcie. Przecież konflikt lewica kontra prawica to realia jeszcze dziewiętnastego wieku. W dobie technologii, automatyzacji, robotyzacji i zupełnie nowych, nieznanych wcześniej wyzwań wieku XXI, stracił on zupełnie rację bytu. Jednak wciąż przewija się on jako mentalny artefakt, jako twór-zombie, w niezliczonej ilości debat i analiz. Może pora wydorośleć, człowiecze?

Obecny czas to okres destabilizacji systemów wierzeń (ideologii, religii i innych), destrukcji przestarzałych systemów wartości które przyniosły światu łzy i cierpienie, jak i upadku skorumpowanych moralnie autorytetów. Dla wielu ludzi jest to ich osobisty koniec świata, bo te systemy były całym ich życiem. Ale w końcu otrą oni te dziecięce łzy, i pójdą dalej.. Mam nadzieję. Im prędzej, tym lepiej.

O zapaści kapitalizmu, oszustwie ideologii niewidzialnej ręki wolnego rynku pisałem m.in. w artykułach poniżej. Uczulam Was także na to, by wszystkie ziemskie (pod)systemy analizować pod tym samym kątem, by szukać w nich punktów wspólnych. Gdy się postaracie, wszędzie, w każdym (pod)systemie odnajdziecie te same zasady bazowe, ten sam rdzeń – którego celem jest zniewolenie i eksploatacja ludzkości. Ekonomia, polityka, konspiracje elit, ideologie, religie, system patriarchalny – to objawy choroby, a nie jej przyczyny. Linki do artykułów są poniżej:
Zwolennikom Korwina i Petru. Destrukcyjne i nowotworowe fundamenty kapitalizmu
Kapitalizm w Polsce, a w kraju cywilizowanym. Dlaczego jesteśmy niewolnikami?
Prawdziwe oblicze kapitalizmu. Niewolnicze stawki i nagminne łamanie prawa
Neoliberalny kapitalizm to zbrodniczy system rządzący światem
Gdy upada cywilizacja: kapitalizm i racjonalizm jako chore ideologie
Kapitalizm traktuje ludzi jak bydło, a podział na arystokrację i plebs dalej istnieje!
Logika kapitalizmu: „Ratowanie życia, przywrócenie planetarnej równowagi, sprawiedliwość i pokój nie są dochodowe”
Mitologia kapitalizmu, oszustwo ideologii „wolnego rynku”
Kapitalizm i polityka: systemy stworzone przez psychopatów

Autor: Jarek Kefir

Możesz wesprzeć funkcjonowanie mojej strony. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii politycznych, ideologii, religii, koncernów i innych grup nacisku. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Dzięki!🙂 W poniższym linku zawarłem informacje, jak to zrobić:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Teorie spiskowe: zakazana prawda czy objaw niedojebania mózgowego?

teorie-spiskoweDziś będzie o teoriach spiskowych i ludziach którzy się nimi fascynują. Tak, sam do nich należę. Z tym, że mam kilka istotnych „ale„..

Te teorie tak jak wszystko co istnieje, mają dwa oblicza – pozytywne i negatywne. Na pewno w całym mnóstwie teorii spiskowych jest niejedno ziarno prawdy. Przypominam że wiele z dawnych teorii spiskowych dziś są faktami opinii publicznej.

Czy wiesz że jeszcze w latach 60-tych XX wieku samo istnienie mafii było uważane za coś niedorzecznego, za teorię spiskową? Dziś wiemy że często są to organizacje tak potężne, że mają wpływ na politykę państw. Weźmy na zdrowy rozum – gdyby policja i politycy w Polsce, Wielkiej Brytanii i USA naprawdę chcieli, to rozprawiliby się z mafią i z narkotykami w mniej niż miesiąc. Ale tajemnicą poliszynela jest to, że matką wszystkich mafii zawsze są służby specjalne danego kraju. W Polsce ludzie byłego WSI, a w USA – CIA.

Szereg innych dawnych teorii spiskowych dziś jest powszechnie dyskutowanych w debacie publicznej. Szkodliwe szczepienia które nie zapobiegają chorobom, polityka korporacji farmaceutycznych tworzących  takie substancje, które nie leczą przyczyny, ale na chwilę uciszają objawy. Powodując dalsze choroby i skutki uboczne. Do tego dochodzi rzecz tak oczywista, jak kłamstwo demokracji. W USA już nikt nie pierdoli się w tańcu – tam są dwie partie kontrolowane przez estabiliszment (Republikanie i Demokraci). U nas też tak miało być (PiS vs PO po aferze Rywina) ale w 2005 roku PiS się wyłamał i ten klincz, na szczęście dla Polski, trwa do dziś.

Pamiętać należy także o tym, że termin „teoria spiskowa” tak jak termin „new age” jest terminem typowym dla socjotechniki – a więc sztuki manipulowania tłumem. Usłużni politycy, „eksperci” i dziennikarze nagminnie używają tych terminów by dyskredytować przeciwników i niewygodne dla nich fakty. Znajmy równowagę. Jeśli takie osoby jak Schetyna, Petru czy Kijowski mówią o teoriach spiskowych, to niech to będzie dzwonkiem alarmowym – a nuż kłamią i chcą zdyskredytować coś niewygodnego. Wszak sam Mateusz Kijowski jest w jakiś sposób związany z przemysłem farmaceutycznym. Oprócz bycia szefem KOD, administruje także portal, który popiera szczepienia i dyskredytuje ludzi chcących ujawnić prawdę o tych szkodliwych produktach.

No ale teraz pora na to drugie oblicze teorii spiskowych..

Wszyscy chyba znają teorie które są tak szalone, idiotyczne, niedorzeczne, że samo ich czytanie można uznać za objaw niedojebania mózgowego – jak w tytule felietonu. Zwolennicy teorii spiskowych mówią, że to system ich ośmiesza i dyskredytuje w oczach społeczeństwa. I mają część racji. Ale druga strona medalu jest taka, że to oni sami się ośmieszają poprzez generowanie coraz bardziej przerażających, makabrycznych i idiotycznych teorii.

Najważniejsze w tych teoriach jest to, że są one nie do zweryfikowania i nie do potwierdzenia. Bardzo często są to stwierdzenia: „A oni wprowadzą NWO i wszyscy dostaniemy mikrochipa w dupsko i przyleci jakieś UFO i chuj wie co jeszcze„. I całość okraszona ogromem strasznych i realistycznych opisów okropieństw jakie mają nas spotkać. Co do NWO, to 100% jego założeń funkcjonuje od dawien dawna. To istnieje już teraz i nic nadzwyczajnego w tym nie ma – ot trudna ziemska rzeczywistość. Nowy porządek świata to tak naprawdę.. stary porządek świata. I tak Wam dobrze w nim się żyje, że chcecie go bronić jak lwy?

Dawniej na bazarach, na klatkach schodowych i pod sklepami zbierały się baby, przekupki, żydzi, kupcy, żule, pijaczki, rzemieślnicy itp, i w przerwach między narzekaniem na rząd i mężów, opowiadały sobie straszne historii o czarnych Wołgach. Teraz tę samą rolę pełnią te straszne teorie, których nijak nie można potwierdzić ani zweryfikować. I tu dochodzimy do sedna sprawy. Ważne jest to, co możesz zweryfikować, sprawdzić w świecie realnym, wcielić w życie.

Cała reszta to albo modele teoretyczne (jak w ezoteryce i naukach gnostyckich), albo kupa gówna zwana lolcontentem czy teoriami spiskowymi. Jeśli chodzi o duchowość, to jestem tutaj takim racjonalistą-sceptykiem, niewiernym Tomaszem. Interesuje mnie to co realnie mogę wcielić w życie, to, co działa. Interesują mnie też te teorie duchowe, które mają potwierdzenie w faktach i obserwacjach. Jeśli czegoś nie mogę zweryfikować (np teoria o Demiurgu – władcy, zarządcy Ziemi), to z jednej strony przyjmuję do wiadomości istnienie takiej teorii, ale osąd zawieszam.

Inna sprawa jest z teoriami, których w ogóle nie można zweryfikować absolutnie żadnymi sposobami. Teorie o jakichś bytach zza drugiej strony? A kto wie co Ty naprawdę widzisz w tym innym wymiarze? Może coś się podszywa pod to, co widzisz? A może to zwykła.. halucynacja a Ty powinieneś się leczyć? Jeszcze są teorie o reptilianach czyli innej rasie kosmicznej mającej mieć wpływ na nasz świat. Czy kiedykolwiek widziałeś na żywe oczy reptilianina? W ogóle, czy jakakolwiek kosmiczna rasa oficjalnie wylądowała na swoim statku np przed gmachem ONZ i nawiązała z nami stosunki dyplomatyczne?

Gdy słyszę takie kosmiczne teorie spiskowe (reptilianie, chemtrails, blue beam, NWO) to zawsze proszę o źródła takich rewelacji, linki do badań itp itd. Uważasz że trują nas z samolotów? No okej, to jest możliwe, świat zna nie takie spiski i konspiracje. Ale proszę, podaj mi linka do wyników badań tych chmur – co one konkretnie zawierają? Serio, nie widziałem takiego linka jeszcze. Jak tankuje się te samoloty, kto je pilotuje? I najważniejsze – w jaki sposób dziesiątki tysięcy lub setki tysięcy pilotów tych samolotów wojskowych nie puściło jeszcze pary z ust?

Jednak uznaję rolę tych teorii w budzeniu ludzi. Dają one jakąś tam światłość i nadzieję. Są spoiwem ruchów alternatywnych, antysystemowych i ezoterycznych, szczególnie w Polsce. Są takim samym spoiwem, jak jasełka i inne kolorowe rytuały są spoiwem chrześcijaństwa. I jak cyrk z clownami, akrobatami i błaznami bekającymi i pierdzącymi w rytm głupawej muzyki, są spoiwem społeczności miasteczek. I tak traktuję te teorie np o NWO – jak jasełka czy cyrk, które jako forma są jednak potrzebne i mają swoją słuszną rolę.

Jednak jasełka i cyrk to coś, co dorośli ludzie robią dla radości i zapełnienia czasu dzieci. I emocjonowanie się tymi teoriami zostawiam ziemskim duszom dziecięcym lub tym które nie są jeszcze aż tak przebudzone. Na pewno zauważyliście, że wielu teorii zupełnie nie uświadczysz na mojej stronie. Zauważyliście zapewne też, że od marca, kwietnia tego roku o wielu tematach nie piszę albo w ogóle, albo znacznie rzadziej, albo w innym tonie. Tak, jest to polityka celowa z mojej strony.

Polskiemu ruchowi ezoterycznemu mogę zarzucić to, że stanowczo za dużo w nim egzaltowanego, rozkrzyczanego oszołomstwa, dziwnych teorii, wariactw, przekonywania do swoich racji i ewangelizowania na siłę. Za mało rzemieślniczej pracy u podstaw na temat wartościowej wiedzy i metod, które działają. Gdy widzę tego typu teorie i dziwactwa, to uciekam gdzie pieprz rośnie. Dopiero powstają grupy i zrzeszenia ludzi, którzy naprawdę chcą poznawać wartościową wiedzę i w pokorze i spokoju pracować nad sobą. Większość grup ezoterycznych na FB to wielkie rozwrzeszczane i rozemocjonowane śmietniska. Wejdź na grupę „Transerfing w praktyce„, dotyczącą systemu opisanego przez Vadima Zelanda, a poczujesz różnicę. Właśnie tam są owi cisi rzemieślnicy, którzy emocjonowanie się różnymi teoriami mają już za sobą.

Na koniec napiszę to, co głoszę zawsze przy takich dyskusjach. Łam schematy, studiuj wiedzę, poznawaj praktykę, chłoń wszystko co alternatywne i zakazane.. Ale nigdy, nigdy nie bądź śmieszny, nie wystawiaj się na pośmiewisko. I chyba najważniejsze.. zostaw ten cholerny świat w spokoju i przestań próbować go zmieniać. On tej zmiany nie chce i wręcz się przed nią broni, atakując Ciebie. Przestań być romantycznym Neo, który nie zmienił systemu (bo saga Matrix NIC o tym nie mówi..) i który swoją szaleńczą i nieprzemyślaną brawurę przypłacił życiem.

Lepiej być architektem swojego własnego systemu, a ze światem zawrzeć pokój. No powiedz na logikę – co Ci dał ten świat, że na chama chcesz go zmieniać i chcesz w swojej subiektywnej opinii dobra dla tego świata? Tak dużo Ci dał, tak wiele mu zawdzięczasz, że gotów jesteś oddać życie jak Neo? Po prostu zajmij się sobą, a w drugiej kolejności tymi osobami, które są gotowe by im pomóc. Ja to już zrobiłem.

Nie ma u mnie walki z systemem, NWO, Illuminatami i już nie będzie. Wiem że te słowa mogą wydawać się dla części z Was szokujące i nie do przyjęcia.. Ale cóż, nie będę Was oszukiwał, bo nawet nie mogę. Staram się by moje poglądy i działania były transparentne. Od Was i Waszej wolnej woli zależy to, czy będziecie mnie czytać dalej. Szanuję wolną wolę każdego z Was, bo jest ona boską iskrą w sercu człowieka.

Autor: Jarek Kefir

Witam!:) Moja strona funkcjonuje dzięki darowiznom. Ten system zapewnia niezależność od różnych opcji politycznych i wszelkich „reklamodawców.” Nie jestem zrzeszony z żadną partią, ideologią ani organizacją. O funkcjonowanie bloga i poszerzanie wiedzy dbam sam. Możesz wesprzeć moją, ale także i Twoją stronę, i tym samym czynnie uczestniczyć w jej rozwoju i w rozpowszechnianiu cennych informacji. Z pewnością da to dobre owoce. Dołącz więc do grona twórców!
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

Czy posiadanie dzieci w tym systemie ma sens?!

Czy posiadanie dzieci w tym systemie ma sens?!

dzieciZawsze powtarzam, że jeśli chcesz kreatywnie wkurzyć ludzi, to nie krytykuj poszczególnych ideologii czy religii. Nie krytykuj prawicy czy lewicy, ani katolicyzmu czy ateizmu, cy innych ziemskich wierności. W tej materii panuje już względna dowolność i jako taka tolerancja. Możesz być prawakiem czy lewakiem, katolem czy ateuszem, pod jednym warunkiem – MASZ BYĆ TAKI JAK WSZYSCY.

Jeśli chcesz kreatywnie wkurzyć ludzi, to krytykuj te doktryny i wierności, które stanowią rdzeń naszej cywilizacji. Są to doktryny nie będące stricte ideologiami ani religiami, ale takie, co do których zgadzają się wszyscy. Przy czym od razu mówię, że nie chodzi tutaj o doktryny takie jak: dobro, humanizm, wrażliwość, miłość, szacunek, tolerancja. Nie są to doktryny cywilizacji, ale doktryny prawa naturalnego, a to już co innego. Ludzie ich zwyczajnie nie wyznają, jedyne co robią, to deklarują ich wyznawanie. Praktyka jest zupełnie inna.

Chodzi tutaj o takie doktryny, które spajają cywilizację, trzymają ją w ryzach, za mordę. A więc: monogamia, purytanizm, patriarchat, rodzina, rozmnażanie, i jeszcze szereg innych. Ale w tym felietonie interesują nas tylko te. Ich krytykowanie powoduje największy sprzeciw jak i tsunami bólu dupy u praktycznie wszystkich. Wszyscy zgodnym chórem powtarzają, że popełniłeś faux pas, że tak nie wolno, że powinieneś się zamknąć, że coś jest z Tobą nie tak.

A więc trolle, chamy i prowokatory całego świata – wiecie już, co i jak. Jeśli chcecie coś krytykować, to krytykujcie doktryny rdzenia. I tak samo jeśli chcecie poznać prawdę – zawsze dążcie głębiej i głębiej, zdejmujcie kolejne warstwy tej… cebuli iluzji. Nie zadowalajcie się nigdy powierzchownymi opiniami, popularnymi koncepcjami czy krzykliwymi tematami zastępczymi, które są najbardziej widoczne.

Otóż, każdy lub prawie każdy zgodzi się, że rodzina jest wartością, że dzieci należy rodzić. Że cywilizacja musi trwać. Ale ja proponuję na to spojrzeć od innej strony. Wiem że to zbulwersuje wielu.. Ale czasami uważam, że płodzenie dzieci w tak nieludzkim systemie jakim jest planeta Ziemia, jest szczytem okrucieństwa. Następnych pokoleń chyba być nie powinno.

No właśnie, wyciszcie sobie krzyczące myśli i pomyślcie – a co, jeśli następnych pokoleń po prostu nie będzie? Nie będzie dumnych doktryn, tak pysznych, że uważających, że mają prawo trwać po kres dziejów. Nie będzie rozmodlonego katolicyzmu ani wojującego ateizmu. Nie będzie stosującego.. przemoc i nietolerancję liberalizmu ani nie będzie dumnego jak wieża Babel kapitalizmu.

Nie będzie systemu ekonomicznego, politycznego, ani żadnego innego. Nie będzie też życia na Ziemi bo ono wyginie. Ziemia martwa, pusta i skażona, przez miliardy miliardów lat, przez wszystkie eony aż po jakiś kres dziejów, który trudno sobie nawet wyobrazić. Nie mówię że tak będzie bo jestem optymistą. Ale jeśli tak będzie – to co wtedy?

Cytuję: „Realista widzi, że świat jest na skraju cywilizacyjnej i biologicznej zagłady i musi się skończyć. Chcecie mieć udział w płodzeniu ostatniego pokolenia, którego życie będzie wyglądało jak z jakiegoś post apokaliptycznego filmu? Ja nie.”

Co Cię obchodzi, Siostro czy Bracie, trwanie cywilizacji, jakiś tam przyrost naturalny i inne tym podobne sprawy? Po co w ogóle zamartwiasz się tymi sprawami? Po co trzymać w umyśle takie śmieci? Niech o przyrost naturalny zadbają tacy ludzie jak Balcerowicz, Petru czy szerzej – Soros, Rotszyld i Rockefeller. Czyli architekci światowego systemu kapitalistycznego, który okrada nas z bogactw poprzez zmanipulowaną ekonomię. I nie martw się, o przyrost naturalny, o dzietność i o trwanie cywilizacji zadbają dwie grupy ludzi.

Pierwsza to patologia, te wszystkie Karyny i Janusze. Druga to oczywiście dumne korpo-lemingi. Oni płodzą dzieci bardzo chętnie i zawsze zadbają o powołanie do życia nowych baterii zasilających system. Ale pytanie, czy Ty konkretnie musisz się o to martwić? Uważam, że nie powinno się powoływać do życia nowych pokoleń, nowych baterii zasilających ten nieludzki system. Po co? Po to, by popełniały dokładnie te same błędy co wszystkie pokolenia od zarania dziejów?

By tak samo jak my byli poranieni, wyniszczeni, niespełnieni, rozczarowani? By żyli już nie tylko w biedzie, ale możliwe że w postapokaliptycznym świecie rodem z Mad Maxa? Taka wizja wcale nie jest daleka od rzeczywistości. Ale z każdym rokiem staje się ona coraz bliższa i bliższa. Skażenie radioaktywne (Czarnobyl, Fukushima, 2000 prób atomowych i ciągle dokonywane są nowe w tajemnicy), pustynienie i skażenie środowiska, przeludnienie, urbanizacja, niedobory wody, głód. I jeszcze nieodwracalne zaburzenie klimatu.

Od 27 czerwca 2016 roku został przerwany odwieczny łańcuch cyrkulacji tzw prądów strumieniowych w górnych warstwach atmosfery. Nikt nawet nie śmie domniemywać, jakie to będzie miało konsekwencje, ale globalne ocieplenie lansowane przez pseudo-ekologów to przy tym pryszcz. Ale zostawmy te apokaliptyczne wizje, które wcale nie muszą się spełnić.

Otóż, gdy rodzi Ci się dziecko, wtedy system czujnie patrzy na Ciebie i stara się wziąć Waszą rodzinę w swoje bezlitosne kleszcze. Medycyna narzuca Ci szereg przymusowych zabiegów, niekoniecznie skutecznych i na pewno niezbyt zdrowych. Polityka narzuca Ci takie a nie inne normy, inaczej państwo zabierze Ci dziecko, a Ty osiwiejesz z traumy i umrzesz na długo przed czasem. I w końcu tzw omerta społeczna.

Rodzina będzie czuwała, byś ochrzcił dziecko, posłał do komunii a potem bierzmowania. Będą częstować je słodyczami i innym świństwem, jak i krytykować gdy będziesz stosował jakąś dietę. Nie poślesz dziecka na religię w szkole? A to peszek! Mnóstwo życzliwych Ci to wypomni, zrobi odpowiednią opinię i uprzykrzy życie Tobie i Twojemu dziecku. Zechcesz je np nauczyć medytacji? W szkole zostanie wyśmiane a Tobie zostanie nadana łatka wariata.

Tak czy owak, system będzie notorycznie naruszał i przekraczał Twoje granice. Ponieważ wie, że mając dziecko, masz o wiele mniej pola manewru. Nadzór i „opieka” systemu i jego kontrolerów wzmacnia się tysiące razy po tym, jak zakładasz rodzinę. Jest to naturalny odruch systemu, który za wszelką cenę chce złapać nowo narodzoną bateryjkę w swoje bezlitosne kleszcze i sidła. O ile jako kawaler mogłeś wiele i niewielu się wtrącało, o tyle po urodzeniu dziecka wtrącają się praktycznie wszyscy.

I jeszcze jeden argument. Powołując do życia nową istotę, kontynuujesz Twój rodzinny łańcuch życia, Twoje niby karmiczne powiązania. Ja tego kontynuować nie chcę. Chciałbym zrobić swoje i odejść kiedyś z tego świata, będąc wolny i z niczym już nie powiązany.

Śniła mi się reklama środków antykoncepcyjnych: „Nie urodzeni będą was błogosławić!
~Stanisław Jerzy Lec

Ludzie, którzy poszukują prawdy, nie powinni mieć dzieci
~Marek Kotoński

No i co sądzicie o takim podejściu? Zapraszam do dyskusji.

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej

Nie kibicuję „naszym” na Euro 2016. Dlaczego?! [SZOK]

Nie kibicuję „naszym” na Euro 2016. Dlaczego?! [SZOK]

euro 2016Zaczęło się. Szał kibicowania, szał emocji i zapewne obfite żniwa dla producentów piwa i rozmaitych innych spirytualiów. Od kilku dni trwają piłkarskie mistrzostwa Europy, czyli tzw Euro 2016. Odbywają się we Francji, w kraju na który spadło wiele rozmaitych kataklizmów – islamiści, wielkie strajki, paraliż infrastruktury, stan wyjątkowy (de facto: wojenny), i anomalne wydarzenia klimatyczne (powódź).

Ja jednak o czym innym. Otóż nie kibicuję „naszym” na tej imprezie. W ogóle nie kibicuję w żadnej dyscyplinie sportowej, ponieważ w mojej subiektywnej opinii zajęcie to jest pozbawione sensu. Mam po prostu inne źródła emocji i przeżyć niż kibicowanie. Każdy powinien wybrać to, co lubi (np kibicowanie) i to jest oczywiste. No i nikt nie powinien zmuszać się do czegoś czego nie lubi (np do kibicowania) i to też jest oczywiste.

Piłkarze to celebryci-biznesmeni napędzani przez jeszcze większych rekinów biznesu. Czyli przez PRYWATNĄ KORPORACJĘ jaką jest FIFA czy jej filia UEFA, jak i przez kartel mafijny bukmacherów którzy dyktują od lat wyniki. Zrozummy w końcu, że nie kibicujemy państwu, bo państwo (żadne) ani żadne miasto nie ma swojej drużyny. Kibicujemy żołnierzom najemnym (piłkarzom) prywatnej korporacji (FIFA) będącej od dekad w zmowie z bukmacherami.

FIFA nie jest żadną organizacją dobroczynną ani żadną organizacją promującą sport, ale właśnie prywatną korporacją nastawioną na zysk. Nie kibicujesz Polsce, Włochom czy Hiszpanii w Euro 2016. Obojętnie czyją stronę poprzesz, to kibicujesz i tak pracownikom FIFA.

Ciekawy jest aspekt tego, że piłkarska reprezentacja Polski od wielu dekad nie ma absolutnie żadnych sukcesów, a mimo to idą na nią ogromne pieniądze. A dyscypliny w których Polacy odnoszą sukcesy, są często skrajnie niedofinansowane. Dlaczego tak jest? Jest wyjaśnienie logiczne jak i ezoteryczne. W to drugie nie musisz wierzyć, jednak przedstawię oba.

Otóż działa tu prawo miejsca. Na mecz siatkówki przyjdzie maksymalnie kilka tysięcy ludzi ze względu na brak miejsca na halach. Zaś stadiony są ogromne, mogą pomieścić nawet 100.000 ludzi jak Stade de France na którym będzie się odbywać Euro 2016. No i rozmach medialny, pompowany od wielu wielu lat – piłka jest najbardziej medialną dyscypliną. To trochę szokujące by coś takiego jak brak miejsca wpływało na marginalizację dyscypliny, ale tak jest.

Zresztą, czynnik miejsca ma też wpływ na.. przyjaźnie między ludźmi. Mówi się, że prawdziwa przyjaźń trwa wiecznie. Zgoda, tylko taką bardzo rzadko się spotyka. Większość przyjaźni, nawet tych najbardziej serdecznych, jest związana z MIEJSCEM. Szkoła, uczelnia, praca, fanklub, itp itd. Kończy się pobyt w miejscu które spajało przyjaźnie (np szkoła), więc powoli, acz nieubłaganie zaczynają się kończyć przyjaźnie. To samo ma miejsce wtedy gdy Ty się rozwijasz. Ludzie którzy byli jakiś czas, a teraz z Tobą nie współgrają – odchodzą i to jest normalne.

Na planie ezoterycznym wygląda to tak, że zarówno na stadionie jak i przed telewizorami zasiada najwięcej kibiców podczas meczy piłkarskich. Więc wtedy jest generowane i kradzione najwięcej ludzkiej energii – zarówno od przeciwników jak i od wrogów. Drużyny sportowe na planie ezoterycznym są bowiem świadomościami (umysłami) zbiorowymi. Te świadomości zbiorowe drużyn piłkarskich są z zasady destrukcyjne, co często widać po zachowaniach kibiców. Im więcej ludzi, tym więcej energii, więc nie dziwota że w to pompuje się najwięcej pieniędzy.

Jest jednak jeszcze jeden czynnik, który tutaj należy ująć. Otóż, każda władza od tysiącleci ma ten sam problem. Mianowicie: co zrobić z dziką, niespożytą energią młodych mężczyzn w wieku 15-30 lat? Futbol sprawia, że napuszcza się ich na siebie, dzięki czemu nie podskakują i mają zajęcie. Piłka nożna to wymarzony sport dla każdej elity politycznej. Młode chłopaki, zamiast wszczynać burdy i próbować obalać władzę, z lubością oddają się laniu po buziach między sobą. Wszak to za komuny zrobiono tak, że w wielu miastach jest po dwa kluby piłkarskie. Jeden był związany z ówczesną milicją, a drugi – z ówczesnym ludowym wojskiem.

A teraz dwa celne komentarze użytkowników portalu demotywatory.pl o szale związanym z Euro 2016:

Cytuję: „Do sukcesów zapomniałeś dodać spektakularne wygrane z San Marino. A to, że życie zwykłego Polaka się nie zmieni to oczywiste. „Chleba i igrzysk!” już od czasów starożytnego Rzymu pozwala trzymać społeczeństwo w ryzach. Poco żyć własnym życiem? Po co walczyć o sukces, zmianę, satysfakcję? Może wygra nasza drużyna, będzie satysfakcja.. A jak przegra i tak nieistotne, bo to też są emocje. Nie, nie Twoje, ale weźmiesz je i przyjmiesz jak swoje, poczujesz, że to część Twoje życia. Po co komu prawda? Najważniejsze. (…) Zapomnisz o porażkach, będziesz albo szczęśliwy, albo będziesz się pocieszał „już za 4 lata”. Ja podziękuję, idę na basen, powinno być luźniej, bo to nie moje święto i nie moi bogowie. Nie chciałbym Wam psuć zabawy (w końcu dla niektórych to jedyna z niewielu okazji, żeby poczuć jak krew krąży w żyłach w ich życiu) – 3 mecze i wakacje. Mecz otwarcia, mecz o wszystko i mecz o honor.”

Cytuję: „Ja bym tam nie miała nadziei. Już od dawna mecze piłki nożnej to nie sport w czystej postaci, ale czysty biznes. Tu nie chodzi już o sport, ale o pieniądze. To nie piłkarze na murawie ale biznesmeni. Oni zarabiają kasę. Lewandowski znowu będzie biegał po boisku bojąc się zadrapać swoje śliczne nóżki. Albo gorzej: je połamać, bo przecież on ma umowę z Bayern Monachium na miliony.. Euro, więc nie może się nadwyrężać!”

Polecam materiały o kibicowaniu i piłce nożnej:

Piłka nożna, czyli technologia władania stadem [VIDEO]
Piłka nożna czyli technologia władania i kontroli nad stadem [TEKST]

Autor: Jarek Kefir

Czytaj dalej

Sekretny spisek szatana w logo światowych dni młodzieży!

Sekretny spisek szatana w logo światowych dni młodzieży!

światowe dni młodzieżyPopatrzcie na tę niby demaskację – w jak łatwy sposób można zrobić z igły widły. Symbole są wieloznaczne i zinterpretować je można w dowolny sposób. Oto kilka dowolnych interpretacji które pojawiły się na moim profilu w związku z dyskusją o logo światowych dni młodzieży w Krakowie:

-„uniesione do góry ręce człowieka. Nie mówiąc już, że ten człowieczek z głową to gotowiec / szablon dostępny w necie. Ktoś się nie natrudził” (Pisał to grafik – specjalista i wirtuoz w swoim fachu)
-„Co do tej szóstki to katolicy sobie ubzdurali, że to liczba szatana, w rzeczywistości jest to liczba człowieka, oznaczająca ograniczenia ludzkiej natury, z satanizmem nie ma zupełnie nic wspólnego
-„Krzyż Ankh – w satanizmie oznacza łono Lilith i penisa Szatana, ciemna odmiana kundalini, satanistyczne oświecenie itd itp, czyli w skrócenie seks jako energia życia
-„Człowiek jak się nudzi nawet w biedronce doszuka się symboli. Olejcie to. Cieszcie się życiem. Słońce, trawa, drugs, sex, techno. Medytacje, śmiech do rana. Kto by tam sobie zgorzkniałymi poszukiwaczami zła chciał głowę zawracać

Prawdą jest to, że świat jest hologramem w którym jest wszystko. Ale zobaczysz na ogół to, co chcesz zobaczyć. Inaczej: widzisz te rzeczy na których wcześniej skupiałeś uwagę. To, na czym wcześniej skupiałeś uwagę i o czym wcześniej myślałeś, zaczyna się materializować w Twoim życiu. W tej czy innej postaci, ale tak jest zawsze. Otchłań (Oblivion) która jest po drugiej stronie lustra, oddaje Ci adekwatnie do tego, jak myślisz i czujesz.

Jeśli jesteś zły – dostrzegasz wszędzie zło, nawet w rzeczach codziennych i banalnych. Jeśli jesteś dobry, szczęśliwy, to dostrzegasz dobro w wielu rzeczach i sprawach, i uszczęśliwiasz innych. Na tej samej zasadzie, jedni widzą w filmie czy książce jakieś ponadczasowe, budujące przesłanie. Jakąś odwieczną prawdę o życiu. Także wzruszenia i dobre emocje. Po przeczytaniu takiej książki lub obejrzeniu filmu czują się podbudowani i zmotywowani.

Inni natomiast w byle filmie, książce, baśni – widzą same złe rzeczy. A to symbolikę illuminatów, a to jakieś tajne okultystyczne symbole. Potem czytają zawzięcie portale z teoriami spiskowymi i w byle filmie widzą kontrolę umysłów, monarch i inne przerażające rzeczy. I tacy ludzie czują się wtedy autentycznie źle. Są tak przerażeni życiem że faktycznie, strach wyjść do kina. Lepiej od razu albo zaszyć się w kościele, albo zawinąć się w dywan i powoli zacząć czołgać się w stronę cmentarza.

I to się sprawdza. Jeśli jesteś zły, to widzisz wszędzie zło. Jeśli widzisz wszędzie zło, to ono tym bardziej materializuje się w Twoim życiu. Choćby w postaci lęku i strachu. Jest to zło, które się zmaterializowało? Jest, więc ta zasada działa. Jeśli czytasz o symbolach illuminatów i satanistów – to będziesz je widział wszędzie, coraz więcej i więcej, choćby na wzorze na papierze toaletowym. Jeśli czytasz o złych rzeczach, to będziesz nie tylko widział je wszędzie, ale będą się też materializować.

Zauważyłem że tego typu pokręcona, spiskowo-chrześcijańska wersja rzeczywistości pojawia się w komentarzach na mojej stronie. Ale nie mam pretensji, wszak to co ukrywane to profil mojej strony. Ten wpis ma być odtrutką. Warto zwrócić też uwagę na nowy trend chrześcijaństwa robiący oszałamiającą karierę w przepastnych czeluściach internetu. W zasadzie zwolennicy przerażających teorii spiskowych działają bardzo podobnie do chrześcijan biblijnych, nawet jeśli zdecydowanie odżegnują się od chrześcijaństwa. Liczy się to co masz w głowie (myśli, emocje, schematy działania) a nie wyznawana doktryna.

Chrześcijaństwo biblijne to dość nowa doktryna, która uważa, że Watykan i ogólnie kościół katolicki, to antychryst tudzież wielka nierządnica z księgi apokalipsy. Skupia się ono na dosłownej interpretacji biblii. Odrzuca większość rytuałów i modłów katolickich, w tym rytuały i doktrynę maryjną. We wszystkim doszukuje się okultystycznych symboli, Illuminatów, masonów, demonów, diabła, zła. Jest głęboko zakorzeniona w świecie teorii spiskowych – bez dzikich i szokujących teorii spiskowych nie istnieje.

Nietrudno się domyśleć, że tak skonstruowana doktryna bardzo źle wpływa na podświadomość i ogólnie, psychikę. Jeśli ktoś stale się boi demonów, zwiedzenia, diabła, i widzi je na każdym kroku, nawet w niewinnej gwiazdce na kartce wigilijnej – to te demony do niego czym prędzej przyjdą. Gdyż to, czego się boimy, lękamy, to, co wypieramy do podświadomości i negujemy – zaczyna tym usilniej nas szukać i do nas przychodzić. Typowy mechanizm znany z jungowskiej psychologii głębi.

Chrześcijaństwo biblijne bardzo źle wpływa również na duchowość, bo jeszcze większy niż katolicyzm nacisk kładzie na szukanie wszędzie przejawów „demonicznego new age” i zwiedzenia. Wszystko to, co przynosi człowiekowi rozwój, radość, szczęście, większe uduchowienie – jest tam nazywane złem, new age, satanizmem, i zakazane. Nietrudno się więc domyśleć, że ludzi wyznających tę doktrynę spotyka cały szereg szokujących wydarzeń. Są oni nękani przez „demony„, których się tak boją (dziwne i straszne wydarzenia na granicy snu i jawy – np paraliż przysenny, nagłe wybudzenia z lękiem). Mają dziwne wydarzenia w życiu, np nagłe wypadki komunikacyjne.

Poniżej macie taką interpretację symbolu światowych dni młodzieży. Dokonaną nie przez chrześcijan biblijnych, ale przez katolickich tradycjonalistów (lefebrystów). Swego czasu obserwowałem te walki frakcji wewnątrz rdzenia chrześcijańskiego. Jest rozpadająca się frakcja katolików świątecznych, liberalnych, letnich. I w związku z tym pozostałe frakcje radykalizują się coraz bardziej.

Co jest normalnym mechanizmem odśrodkowym homeostatu chrześcijańskiego w obliczu postępującego i nieuchronnego upadku doktryny. Myślą że poprzez radykalizację uda im się utrzymać homeostat chrześcijański w ryzach, a to tylko przyspieszy jego upadek. Należą do nich: papiści (zwolennicy papieża i doktryny oficjalnej), i różnego rodzaju antypapiści (katolicy nie uznający obecnego papieża, lefebryści nie uznający 2 soboru i chrześcijanie biblijni nie uznający Watykanu).

Link do tej interpretacji:
-Satanistyczna symbolika logo Światowych Dni Młodzieży Kraków 2016

W Szwajcarii oddano do użytku najdłuższy tunel jaki kiedykolwiek zbudowano. Budowa trwała 17 lat. Tunel ma nazwę tunelu Gottharda. Podczas otwarcia tunelu odbył się pokaz artystyczny, który oczywiście został zinterpretowany na wszelkie możliwe sposoby przez chrześcijan i przez zwolenników przerażających teorii spiskowych. Także doszukiwano się symboliki satanistycznej i każdej innej.

Poniżej macie link do opisu tego pokazu artystycznego:
Dziwna satanistyczna ceremonia otwarcia najdłuższego tunelu na świecie

Rzeczywistość okazała się być jednak dużo bardziej prozaiczna. Dobry komentarz z wykopu:
Cytuję: „Jak zwykle popis ignorancji ze strony amerykańskich komentatorów tego pokazu. Jak słyszą język inny niż angielski z akcentem teksańskim, to oczywiście jest to „język wyznawców lucyfera”, bo kto by tam sobie zadał trud sprawdzić jakie dialekty były używane w Szwajcarii.

A cały ten spektakl to nic innego, jak inscenizacja lokalnej legendy ze średniowiecza o pakcie mieszczan z diabłem, aby uzyskać przejście przez tę górę. Gdyby u Nas zrobiono przedstawienie oparte o legendę o Twardowskim na otwarcie kosmodromu i zaśpiewano by piosenkę po góralsku, to pewnie też by mówili, że to msza szatana i język wyznawców diabła.

A końcówka bardzo dobra, ale jak zwykle amerykańskie tłumoki maja problem z rozumieniem czegokolwiek innego niż reklama telewizyjna.

Zegar pokazuje, że obecnie ludzie otaczają kultem czas i zrobią wszystko, by go zaoszczędzić, cofnąć i skubnąć trochę więcej. Tak bardzo są zaślepieni tym ich „dziewiąta do siedemnastej”, ze zastąpiło im to wcześniejsze bożyszcza i panów. Widzimy kult czasu praktykowany obecnie i ludzi, którzy jak kiedyś w legendzie negocjowali z diabłem, tak obecnie radują się z zaoszczędzonych paru godzin na robienie biznesu.”
~Autor nieznany

Czyli jeden człowiek z tego pokazu wyniesie samo zło, satanizm i inną tego typu symbolikę. A drugi wyniesie wrażenia artystyczne i całkiem ciekawy morał dotyczący naszej trudnej, ziemskiej rzeczywistości. To Ty wybierasz co chcesz wziąć z tego świata. To, co wybierzesz, dostaniesz w takiej lub innej formie, czasami w bardzo zaskakujący i niezwykły sposób. Nie da się tego racjonalnie wyjaśnić w żaden sposób, ale tak właśnie jest.

Powiem coś co wielu może zszokować.. Otóż wyznawcy i czytelnicy szokujących i przerażających teorii spiskowych niewiele różnią się od czytelników TVNu, Wyborczej, oglądaczy telenowel, czy seriali takich jak „Dlaczego ja„. W TVNie i innych mediach królują złe informacje piorące mózg. W telenowelach i serialach są liczne wątki gangsterskie i inne podnoszące poziom negatywnych emocji. Teorie spiskowe – jeszcze gorzej. Schemat działania jest więc identyczny. Zmieniają się jedynie dekoracje (warianty, np wyznawana doktryna), jak to w hologramie. Jeden masakruje się jakimiś z dupy wziętymi informacjami o katastrofach i o upadku demokracji w Polsce z Wyborczej. Inny robi identycznie to samo czytając portale spiskowe.

Po drugiej stronie lustra jest więc otchłań która działa na zasadzie echa. Przy czym nie jest ważne ile teorii spiskowych przyswoiłeś i ile książek guru new age z pięknymi, acz kłamliwymi cytatami przeczytałeś. To tylko gra umysłu, a więc tworu stosunkowo nowego, który wciąż niewiele znaczy. Najważniejsze jest to, na co najmniej zwraca się uwagę – na stan emocji, myśli i uczuć. Jak krzykniesz – tak Ci echo odpowie, to pewne. Mam nadzieję że kiedyś zrozumiecie że te wszystkie „przerażacze” z teoriami spiskowymi są jednym z filarów wspierających rdzeń systemu.

Przeczytaj na temat strachu podczas obcowania z teoriami spiskowymi:
Boisz się podczas czytania teorii spiskowych? Komu zależy na tym strachu?
Człowiek odcięty od systemu jest niemożliwy do eksploatowania i manipulowania!

Poniżej lista nowych wpisów z kategorii: „Świadomość, wiedza ukrywana, tajniki psychologii, relacje i emocje oraz rozwój osobisty i duchowy„. Są to najnowsze wpisy, opisuję w nich prawa wszechświata i moją przygodę z ich poznawaniem i stosowaniem::)
https://kefir2010.wordpress.com/strony-linki/swiadomosc-nowe/

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej

New age i teksty guru to „piękne słowa które kłamią”

New age i teksty guru to „piękne słowa które kłamią”

new ageJedna z najmądrzejszych sentencji, jakie czytałem, jest bardzo prosta w swojej wymowie:

Nie ma nic gorszego od pięknych słów które kłamią„.

Doświadczenie mnie nauczyło że w pięknych słowach, w głębokich metaforach, w zawoalowanych cytatach przedstawiających czystą teorię, nie uświadczysz prawdy. Kolejna bowiem wiekowa mądrość naszej planety to:

Język prawdy jest prosty„.

Wszystko co prawdziwe, realne, działające, pomagające – jest przede wszystkim proste, przejrzyste, transparentne. Nigdy nie dajcie się nabrać na głębokie metafory duchowych cytatów, albo jakąś tajemną wiedzę. Głębokie metafory po to są głębokimi i mało zrozumiałymi metaforami, ponieważ mistrzowie duchowi je piszący celowo je zagmatwali, wartościową wiedzę zostawiając dla siebie. Dlaczego tak zrobili? Tego nigdy się nie dowiemy. To samo dotyczy tych coachingów takich, owakich i srakich, które powstają jak grzyby po deszczu. Gdy słyszę słowo „coaching„, to już uruchamia się mój wewnętrzny nadzorca zalecający czujność i dystans.

A tajemna wiedza jest potrzebna by rezultat (władza, pieniądze, prestiż, popularność, niesamowity power) zdobyć natychmiast, bez przejścia wieloletniej i trudnej szkoły życia. Używa się więc tajemnej wiedzy, porusza maszynerią astralu poprzez aniołki czy demonki (to jedno i to samo – BARDZO uczulam Was na to!) i rezultat jest. A że potem aniołki czy demonki żądają zapłaty, najczęściej sporej (niczym mafia czy amber gold) i hmm, „bardzo kontrowersyjnej„.. To już insza inszość.

Wielu ludzi się takimi cytatami jak w obrazku poniżej zachwyca i czyta je z wypiekami na oczach. Ja mówię co innego, opinię która jest zupełnie niepopularna. Te cytaty i doktryny nie działają. Idźcie tam gdzie jest wiedza którą można potwierdzić w życiu realnym i która działa.. I pamiętajcie że „nie ma nic gorszego niż piękne słowa które kłamią„. Polecam zostawić piękne słowa i wzniosłe cytaty tam gdzie ich miejsce – w świecie przeszłości. Słowa, nawet te piękne i wzniosłe staniały na tyle, że dziś są praktycznie za darmo.

coachingZdradzę Wam sekret którego prawie nikt Wam nie powie, choćby ze strachu.. Te całe nauki mistrzów służą w zasadzie tylko i wyłącznie tym co mają już dość dużo i chcą mieć jeszcze więcej. Resztę ludzi mogą wręcz wpędzić w depresję lub co gorsza, w obłęd. Działają one u ekstrawertyków pracujących na 8 etatów, zarabiających po 20 koła miesięcznie, mających ciepłe mieszkanko, samochód, partnera lub nawet partnerów (w tym akurat nie ma nic złego, pochwalam to) i okrągłą sumkę na koncie.

Tak, wtedy można sobie mówić o oświeceniu i przebudzeniu. Którego tak naprawdę nikt nie widział bo.. ono nie istnieje. To całe oświecenie to widmo służące.. pompowaniu ego, to iluzja religijna tak jak katolicka koncepcja niebios. Podczas gdy królowie życia mający wszystko na pstryknięcie palcem zachwycają się pięknymi, ale kłamliwymi słówkami.. Cała reszta z trudem musi podnosić się z samego dna.

Jeszcze co do samego przebudzenia.. Ileż ja się nasłuchałem opowieści i ilu ludzi poznałem, którym to przebudzenie i oświecenie wręcz zaszkodziło. Iluż ludziom tak napompowało ego, że uważają siebie za bóg wie co, o bliźnich wypowiadają się z pogardą, stali się zimni i nieczuli. Jak wiele osób zajmujących się wyższą tajemną wiedzą stało się psychopatami bez uczuć wyższych. Jak wielu ludzi interesujących się tą tematyką pisze pod swoimi nazwiskami i zdjęciami tak śmieszne i „lolcontentowe” rzeczy, że szczęka opada mi do kolan. Niby powinienem ryknąć ze śmiechu czytając takie treści, ale mi wcale do śmiechu wtedy nie jest.

Poniższe cytaty Vadima Zelanda mówią w zasadzie wszystko odnośnie new age i jego duchowych guru:

Cytuję: „Tajemna wiedza” jest z zasady otoczona aluzjami i niedopowiedzeniami. Lecz jak wiadomo człowiek, który myśli jasno, jasno swe myśli wykłada. I jeżeli władający „wiedzą tajemną” sprawia wrażenie, że wiadome jest mu coś takiego, co rzekomo może powiedzieć tylko swojemu uczniowi „na uszko”, a w pozostałym czasie wyraża się przy pomocy aluzji i głębokich sentencji, to znaczy, że najprawdopodobniej guru sam nie ma do końca pojęcia, w czym tkwi istota jego wiedzy.”

Cytuję: „Powinieneś dążyć do wolności od destrukcyjnych wahadeł, lecz to nie znaczy, że trzeba w ogóle się izolować. Całe społeczeństwo zbudowane jest na ich interakcjach, dlatego pozostaje albo uciec w Himalaje, albo poszukać swojego wahadła. Pustelnikom łatwo „obcować z Wiecznością”, kiedy znajdują się daleko od wahadeł. Lecz wystarczy takiego pustelnika przenieść z powrotem do agresywnego środowiska wahadeł, a z miejsca straci swoją równowagę i dystans.”
~Vadim Zeland

Ktoś napisał artykuł o tytule: „Codziennie bądź gorszy. Zmierzch rozwoju osobistego i kultury sukcesu?”.

Cytat: „Wygląda na to, że zaczynamy być zmęczeni wszechobecnymi zachętami do samodoskonalenia. Mnożą się prześmiewcze profile: „Magazyn Porażka”, „Regres osobisty”, „Przeciętne cele w życiu”, które parodiują narrację sukcesu dla wszystkich. Sprzedawcom złudzeń strzelamy focha? (…)

Inny fanpage, Magazyn Porażka – „skierowany do tych, którym nie wyszło, czyli do prawie wszystkich” – to kpina ze świata przedstawianego w mediach lifestyle’owych, języka coachów, obietnicy błyskotliwej kariery dla każdego. Wyśmiewa przesłanie, jakobyśmy stali się wszechmocnymi panami losu, projektantami życia, lepiącymi swój awans jak z plasteliny. (…)

„Magazyn Porażka jest satyrą na świat wymyślany i produkowany przez media lifestyle’owe (…). A ten przekaz z natury rzeczy musi być pozytywny, musi zgrywać te same klisze o szczęśliwych ludziach, spektakularnych sukcesach, trendach, modnych miejscach, musthewach, jedzeniowych modach, wysportowanych ciałach, czy dobrej kawie. Ale przecież świat tak nie wygląda, to jeden wielki humbug, kłamstwo, ściema.
Całość:
foch/1,148269,20135419,codziennie-badz-gorszy-zmierzch-rozwoju-osobistego-i-kultury.html

Dnia 4 czerwca 2016 ja, Jarek Kefir, ogłaszam zmierzch kultury sukcesu, rozwoju osobistego, coachingu, new age, pięknych sentencji i duchowych guru. Wreszcie znalazłem swoją niszę – niszę entropii, chaosu, wyjścia z depresji, upadku cywilizacji, ale i odbicia się od dna na którym większość z nas jest lub była. Ja byłem 30 lat, co już pisałem. Hurraoptymistyczni coachowie i trenerzy rozwoju nie pomogli mi. Duchowi guru new age tym bardziej.

Dołączcie więc do mnie. Pokonamy imperatora, zreformujemy system, wprowadzimy marzenie Wirgiliusza o nowym porządku wieków i będziemy rządzić planetą. To jest mój cel, a co! 😀 Mam być gorszy niż taki Mateusz Grzesiak? No way! xD

Wiem co mi pomogło. Są to te rzeczy najprostsze z najprostszych i przez to tak trudne do wprowadzenia. O tym piszę i będę pisał. Coachowie, trenerzy rozwoju, guru i mistrzowie duchowi – w większości przypadków nie znają depresji, braku nadziei, życiowego upodlenia, sięgnięcia dna. Co więc działa? To, co wklejam poniżej, to są podstawy podstaw. Resztę opisywałem w felietonach do których link wklejam poniżej.

Odetnij się od destrukcyjnych programów, żądań i oczekiwań społeczeństwa, ideologii, religii, newsów, informacji, celebrytów, sportu (kibicowania) itp itd. Doceń codzienne małe radości i nie wyolbrzymiaj smutków. Naucz się tworzyć i wzmagać szczęśliwe myśli zamiast tych przygnębiających czy przerażających. Poznaj i realizuj swoje hobby, pasje, prawdziwe cele swojej istoty – właściwe tylko Tobie. Doceń żart i humor, gdyż humor obok pasji (hobby) jest czymś co jest potężne. Jest bronią atomową na ponuractwo, poważniactwo i sztywniactwo ludzi.

Nie realizuj celów cudzych i niszczących (np narzucanych przez religie, społeczeństwo, innych). Kochaj ten świat i ludzi pomimo wszystko, a świat i ludzie Ci się odwdzięczą. Kochaj kobietę / kobiety pomimo tego że wiesz, że nie działają tak jak mężczyźni, i odwrotnie. Doceniaj i bądź wdzięczny za to co już masz, za codzienne dobre radości, takie jak uśmiech nieznajomego w tramwaju, zieleń na dworze czy wschód słońca. Poznaj i realizuj swoje własne przeznaczenie. Możesz nauczyć się bronić przed wampiryzmem energetycznym otoczenia bliższego i dalszego. Jak i poznać inne tajniki praw wszechświata.

Czytaj tych, którzy mają autentyczną wiedzę i którzy dają autentyczne porady, metody, sposoby, zamiast pięknych słówek i teorii. Kilka nazwisk pierwszych z brzegu – Dymitr Wereszczagin, Vadim Zeland, Franz Bardon, Mark Passio, Jonathan Black.

Poniżej lista nowych wpisów z kategorii: „Świadomość, wiedza ukrywana, tajniki psychologii, relacje i emocje oraz rozwój osobisty i duchowy„. Są to najnowsze wpisy, opisuję w nich prawa wszechświata i moją przygodę z ich poznawaniem i stosowaniem::)
https://kefir2010.wordpress.com/strony-linki/swiadomosc-nowe/

Autor: Jarek Kefir Czytaj dalej