Społeczeństwo, duchowość, medycyna, zdrowie i ich TABU.. Kontrowersyjnie i bez ograniczających schematów

Strona główna » Banki i tajna władza

Archiwum kategorii: Banki i tajna władza

Witaj na stronie Jarka Kefira!

Tematy tabu i kwestie pomijane i przemilczane, nie tylko w oficjalnej debacie publicznej. Ale także przez wielu "niezależnych" autorów. Interesuje mnie społeczeństwo i jego tabu, duchowość i jej paradoksy, wyzwania jakie stają obecnie przed naszą cywilizacją. Ciekawią mnie ukrywane fakty na temat zdrowia, grzechy i grzeszki medycyny, także medycyny naturalnej. Trochę o polityce, zwłaszcza o tym jak wielkim oszustwem są ideologie i religie. Inne ciekawe, niewyjaśnione i tajemnicze tematy także goszczą na mojej stronie. Zapraszam serdecznie!
WAŻNE zastrzeżenie dotyczące treści o medycynie i zdrowiu [Kliknij tutaj]

Statystyki WordPress:

  • 23,970,374 Wyświetleń

Statyki MiniStat:

Hej! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych informacji i na tym by było ich więcej, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, koncernów. Mogę dzięki temu dostarczać Ci kontrowersyjnych, zakazanych i niewygodnych dla systemu treści. Aparat władzy i opresji niechętnie patrzy na takie publikacje. Więc moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej, kliknij na poniższe obrazki:

Podaj adres e-mail w celu obserwowania tego bloga i otrzymywania powiadomień o dodaniu nowych wpisów.

Dołącz do 1 134 obserwujących.

Czego nie wiesz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!

Illuminati: największy spisek i najbardziej ukrywana tajemnica świata? A co jeśli.. NIE?!

Czy wiesz kim są Illuminati, czy też Illuminaci? Tajne, okultystyczne stowarzyszenie rządzące światem, organizacja-matka wszystkich lóż masońskich? Grupa cynicznych bankierów, polityków i biznesmenów? Spadkobiercy chrześcijańskich gnostyków (pierwszych chrześcijan) którzy opiekują się prastarą wiedzą, mającą źródła w Egipcie, a może i w Atlantydzie? Grupa ludzi o potężnej mocy, czuwająca nad rozwojem planety i nad trudnymi lekcjami, których doświadcza ludzkość? Czy Ci, którzy przebudzili się z drętwego snu dualnej codzienności, i zszokowani tym, co zastali, chcą obudzić następnych?

Nie dowiesz się tego z tego, ani z żadnego innego artykułu czy publikacji. Nikt nie znakonspiracji założycielskiej” czy też „konspiracji wewnątrz konspiracji”, jaka legła u podstaw tej potężnej organizacji. Chciałbym jednak rzucić nowe światło na ten temat i napisać to, czego nie ma na innych alternatywnych stronach.

Moje poprzednie wpisy o Illumminatach rzucające nieco inne światło na tę tajną organizację, są w linkach poniżej. Zapraszam do ich przeczytania, jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś:
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Robert Anton Wilson, amerykański pisarz, futurolog i psycholog, napisał fenomenalną książkę „Kosmiczny spust, czyli tajemnica Illuminatów„. Przed laty miał on zbadać tylko fenomen teorii spiskowych. Jednak doprowadziło go to do niepokojących, ale i fascynujących odkryć. Okazuje się bowiem, że fenomen paranoi spiskowej dotyczącej tajnego stowarzyszenia Illuminati nie jest czymś nowym. Nie jest to nawet wymysł spec-służb działających pod przykrywką żelaznej kurtyny. Nie jest to nawet twór zeszłego, XX stulecia. Zakon Illuminatów pod wodzą Adama Weischaupta został rozwiązany, lub jak kto woli – zakonspirowany głębiej w 1785 roku.

Poniżej wymienię rozwój teorii spiskowych na temat tajnego stowarzyszenia Illuminati, wg Roberta Antona Wilsona:

-Koło 1790 roku pojawiła się pierwsza spiskowa histeria dotycząca Illuminati. Fanatyczni federaliści z północy USA (Nowa Anglia) ubzdurali sobie, że Thomas Jefferson i jego Partia Demokratyczno-Republikańska to filia europejskich Illuminatów. Federaliści byli zwolennikami centralnych rządów silnej ręki, byli konserwatystami, co ma pewne znaczenie w istnieniu tego fenomenu (o tym za chwilę);

-Koło roku 1840 miała miejsce kolejna histeria związana z teoriami spiskowymi o Illuminatach, za sprawą konserwatywnej Partii Antymasońskiej. Członkowie tej partii wierzyli, że Illuminaci kontrolują masonerię jak i rząd federalny. Illuminatów przedstawiano raz jako demokratów, a innym razem jako radykalnych anarchistów, będących spadkobiercami lewackiej rewolucji francuskiej;

-Początek wieku XX i dalsze dekady przyniosły rozkwit tego zjawiska. Teorie są różne – Illuminaci to Żydzi, a tak naprawdę najeźdźcy z planety Wulkan. Illuminaci mają być także rezultatem spisku jezuitów. Jezuici mieli bowiem przeniknąć szeregi organizacji wolnomularskich i przejąć władzę nad światem. Inna teoria mówi, że zarówno jezuici, Opus Dei jak i Illuminaci i masoni, służą Cesarzowi Rzymskiemu. Czyli po reformie Konstantyna każdorazowemu papieżowi. Inne teorie głoszą, że Illuminaci to sataniści, czarni magowie, telepaci itp. Lub że Illuminaci to naziści, choć u podwalin nazizmu stoją zupełnie inne, naprawdę złowrogie organizacje. Takie jak Thule, Czarne Słońce czy Lebensborn. Świat islamu także ma swoich „Illuminatów” ze swoimi własnymi celami – czyli organizację Donmeh. W przypadku Chin odpowiednikiem Illuminati ma być organizacja Hong, założona jeszcze w starożytności. O tym na portalach rzekomo niezależnych nie przeczytasz;

-W latach 70-tych XX wieku za szerzenie teorii spiskowych dotyczących tajnego stowarzyszenia Illiminati wzięła się radykalna, paramilitarna prawica. W ich wydaniu, Illuminati odpowiadają za komunizm, za ekspansję tęczowego lewactwa, i za działania międzynarodowej finansjery. Jest to retoryka skrajnie konserwatywna, militarystyczna, nacechowana antysemityzmem. Przypomnę, że w USA są to lata 70-te XX wieku, lub jeszcze wcześniejsze. W Polsce ten trend wszedł z kilkudziesięcioletnim opóźnieniem. Cóż, Polacy zawsze mieli problem z progresem i postępem. Na szczęście nie jesteśmy opóźnieni tysiąc lat, jak islam czy Afryka, czy 200 lat, jak obszary postradzieckie;

-W latach 90-tych XX wieku, przed erą internetu, modne były książki Danikena. W moim domu z czasów dzieciństwa czytała je mama i czasami o tym z nami rozmawiała. Wszyscy wtedy oglądaliśmy z wypiekami na oczach serial „Z Archiwum X”. Rozmawialiśmy o nim na przerwach w szkole. Wielu z nas kupowało w kioskach czasopismo „Faktor X”. Dziesiątki numerów tego dwutygodnika w ciekawy sposób opowiadało o SF, nauce, technice, UFO, teoriach spiskowych i innych zagadkach. Był to zupełnie inny klimat niż teraz. zmieniło się to po 2009 roku, czyli w czasie epidemii świńskiej grypy i kontrowersji jakie powstały wokół niej. Teorie spiskowe na szeroka skalę zostały rozpropagowane przez tzw. „Grupę 666”, czyli Piotra Beina, Marka Podleckiego i innych autorów.

Piotr Bein z Kanady pracował nad projektami luźno związanymi ze Zrównoważonym Rozwojem (jedna z Agend Organizacji Narodów Zjednoczonych). Jego podejście jest nacechowane skrajnym, patologicznym poziomem antysemityzmu. Marek Podlecki jest dziennikarzem, filmowcem. Współtworzył film dla tajnego stowarzyszenia Opus Dei, był związany z różnymi telewizjami. Wspólną ich cechą był chrześcijański i konserwatywny radykalizm, pomieszany ze spiskowym antyglobalizmem. I maszyna ruszyła, idee poszły w szeroki świat. Pojawiali się nowi autorzy. Dołączały kolejne nurty, np New Age, turbo-słowianie i wiele innych.

Tak czy owak, jest to trend który powstał kilka dziesięcioleci temu za oceanem. Obecnie teorie spiskowe dotyczące Illuminati są elementem popkultury. Od pewnego czasu o teoriach spiskowych na potęgę piszą zachodnie brukowce, bulwarówki czy inne faktoidy. W Polsce póki co „Fakt” czy „SuperExpress” unikają tego typu tematyki. Wiecie, Platforma Obywatelska, Nowoczesna, korpo-lemingi i debata gówno-publiczna. Etos solidarnościowego inteligenta smażącego cebulę i czytającego Tygodnik Powszechny wciąż żywy. Choć jest to tylko kwestia czasu, kiedy sępy łaknące kasy zwęszą na tym gruby geld.

Illuminaci tacy jak ja, tacy jak ty, tacy jak my

Illuminati to milenijna paranoja, stała psychoza rodzaju ludzkiego. Każde pokolenie dokłada nową cegiełkę teorii spiskowych. Rozwija się to niczym w samo nakręcającej się spirali, niczym w boskiej proporcji. Czy jest to zjawisko złe? Na pewno nie. Nikt kto myśli samodzielnie nie kwestionuje, że istnieją tajne układy polityczne. Że rządzą nami psychole żadni gotówki, władzy i krwi. Że ma miejsce wyzysk, niesprawiedliwość, ucisk. Że koncerny chcą sprzedać jak najwięcej produktów, a nie leczyć. Że żarcie i środowisko jest skażone. Że ludzie nie myślą samodzielnie, są ignorantami, a elity to wykorzystują.

Jebią nas w dupę na każdej okazji – w kościele, w szkole, na wiecu partyjnym, na sali sądowej, podczas podpisywania umowy kredytowej czy o pracę, podczas oglądania reklamy. Żyjemy w systemie niewolniczym. zaś ludzie, którzy spojrzeli w Nietzsche’ańską otchłań, wiedzą, że świat jest dystopią – piekłem. Że wszystko funkcjonuje tu nie tak jak trzeba. Że wszystkie wartości są odwrócone dokładnie o 180 stopni. Prawda przedstawiana jest jako fałsz. Zło przedstawiane jest jako dobro. Istoty zamieszkujące ten łez padół muszą o wszystko walczyć, szarpać się z życiem, cierpieć, znosić niedobory i braki wszystkiego.

No i to jest fakt. Stale o tych tematach piszę. Tylko czy na pewno odpowiada za to tajne stowarzyszenie Illuminati o niemal omnipotentnej, globalnej sile? Istnieje nieco inna teoria na ten temat. Illuminati to psychologiczny archetyp surowego ojca, czy też surowego boga. W ezoteryzmie i symbolice bóg i ojciec są często pojęciami tożsamymi, zamiennymi. Illuminati są więc „ojcem” surowym i wyrodnym, ale mimo wszystko opiekującym się swoim stworzeniem. I mimo wszystko, mającym dla niego jakiś plan. I mimo wszystko „ojciec” ten robi, to czego stworzenie boi się zabobonnie, aż do granic przerażenia. Czyli trzyma ster – globalny ster. A owo stworzenie, jako istoty dziecięcego lub nastoletniego ducha, nie nawykło dojrzewać i tego steru trzymać.

A jeśli Illuminati nie rządzą światem?

A jeśli prawda o Illuminati jest.. jeszcze bardziej szokująca? Jeśli nie ma żadnych Illuminati, a co najwyżej różne i konkurujące ze sobą loże masońskie? Których nawet w Polsce jest od zajebania? Loża P4 dla PiS i Kukiz ’15, i Wielki Wschód Polski dla PO / Nowoczesna? Podobnie przecież walczą ze sobą spec-służby, nawet tego samego kraju. Przykład to patrioci z FBI i góry US Army, i słudzy bankierów z CIA. W Polsce – wciąż silne środowiska byłego WSI i nowe, lojalne wobec PiS służby.

Co jeśli Ziemią rządzą najczęściej „przypadkowi szaleńcy”, czasami kontrolowani przez najróżniejsze mniej lub bardziej tajne, ale małe organizacje? Szaleńcy żądni terytoriów, ropy i innych bogactw sąsiadów? Spośród których Kim Dzong Un wcale nie jest najbardziej okrutnym i szalonym? Co jeśli w każdym dniu Ziemia stoi na skraju nuklearnej zagłady? Bo nie ma żadnego spójnego planu, bo nikt nie trzyma steru na tym statku widmo? Który płynie targany wichrami nieznanego morza, gdzieś donikąd?

Lęk przed Illuminati można rozpatrywać trojako. To jungowski cień, lęk przed wzięciem steru we własne ręce, i projekcja. Cień to potencjał, który jest zanegowany, niechciany lub nieuświadomiony. Objawia się wtedy w negatywie. Prosty przykład: negatyw to agresja i przemoc, zaś pozytyw to asertywność, siła i zdolność do obrony. Jaka siła, jaki potencjał drzemie w Tobie, że lękasz się jej i dokonujesz jej podświadomej projekcji na Illuminatów? A patrząc szerzej, podobnej projekcji dokonujemy na szatana, demony, heretyków, ateistów, lewaków, prawicowców, faszystów, homoseksualistów, kosmitów, reptilian, rząd USA, Rosji itp.

Kim naprawdę są Illuminaci?

Czym jest więc Illuminacja, kim są Illuminaci? Illuminatus to po łacińsku „oświecony”. Możliwe, że illuminacja to stan wewnętrznej harmonii i spokoju. Który otwiera drogę do tych mocy podświadomości, które są ukryte (Occultus = ukryty, tajemny). I nieznane wyżej wspominanym ludziom dziecięcego czy nastoletniego ducha. Jest to więc.. wzięcie steru we własne ręce. Steru własnego życia. Przy czym nie chodzi o pracę 8 godzin na dobę nawet za te legendarne 5000 złotych netto. Ale o potężne narzędzie kreowania rzeczywistości.

Robert Anton Wilson pisał, że przerażeni wyznawcy spisków pukają przed tą brama illuminacji, niezdolni póki co do jej przekroczenia. Dokonują projekcji tego lęku, mówiąc o tym, że za bramą czyha „wujek samo zło”. Czyli okultyzm, demony, szatan, zwiedzenie, Illuminaci, sataniści, kosmici, reptilianie, spiski, lewacy, faszyści.. I wszystko inne, co tylko ludzki umysł, pełen lęków i ograniczeń, jest w stanie wygenerować. A ta lista, wraz z poszerzaniem ludzkiej, globalnej percepcji, ciągle się wydłuża.

Zastanawiam się, czy pisać takie rzeczy na swojej stronie? Wielu czytelników tego nie zrozumie, wielu wyzwie mnie od najgorszych i przestanie czytać. Powinienem więc pisać o tym, na co jest rynkowe zapotrzebowanie? Niczym te wymienione wyżej brukowce i inne gazetoidy z Zachodu, które rzuciły się na tematykę spiskową jak głodne hieny podczas żeru? Czyli o tej nieszczęsnej piramidzie na jednodolarówce? O sensacjach i spiskach? Czy jest sens zasilać cywilizacyjne lęki i zbiorowe neurozy istot młodego ducha?

Cytat: „Gnostycyzm czyli dążenie do wiedzy zamiast spotkania z Bogiem to problem ludzi od samego początku. Tacy Adam i Ewa byli bogami w rajskim Edenie, ale dali się zwieść, że dopiero poznanie dobra i zła uczyni ich podobnymi do Boga, no i poznali dobro i zło – wstyd, rozczarowanie, hańba, odrzucenie, utrata pozycji i wypędzenie na ziemię gdzie na żarcie i dach nad głową trzeba zapracować pracą. A przy tym zjawiska np. pogodowe wcale tego nie ułatwiają. No i macie swoją gnozę biedne ludziska.”
~Jacek

Tak czy owak moje próby pojęcia świata za pomocą rozumu zawiodły. Wszak jedna kropla miłości znaczy więcej, niż ocean rozumu 😉 Będę próbował dalej.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Potężna islamska inwazja na Europę [+18] Koniec państwa islamskiego to dopiero.. początek!

Czego o uchodźcach, islamizacji i islamie Ci nie chciano powiedzieć, a szkoda..

Trwa szturm na Rakkę, syryjskie miasto będące obecnie stolicą państwa islamskiego (ISIS). Dzieją się tam straszne rzeczy. Miasto jest oblężone z trzech stron – od północy, wschodu i zachodu. Na południu barierą jest rzeka Eufrat i dwie przeprawy mostowe przez nią. Rakkę szturmują siły kurdyjskie, na które składają się różne formacje militarne. W oddziałach kurdyjskich walczy tysiące kobiet, które same, dobrowolnie zgłosiły się by walczyć z państwem islamskim.

Kurdowie wspierani są przez koalicję pod wodzą USA. Koalicja prowadzi potężne bombardowania Rakki, używając m.in. bomb z białym fosforem. Jest to broń zakazana przez Konwencje Genewskie. Takich samych bomb używały siły rosyjskie podczas szturmu Aleppo. Warto wspomnieć, że wojna w Syrii jest wojną pośrednią – proxy war. Ścierają się tu interesy trzech potęg świata islamu. Sunnickiej Turcji, Sunnickiej (wahabickiej) Arabii Saudyjskiej i jej sojuszników, i szyickiego Iranu.

Jest to także konflikt pomiędzy szyitami (Iran, rząd Iraku popierany przez 60% obywateli, Syria, Liban i organizacja Hezbollah, Huti w Jemenie gdzie też trwa wojna) a sunnitami (cała reszta). W konflikt wmieszały się także potęgi światowe – Rosja i USA. Pewną rolę w konflikcie zaczynają odgrywać także Chiny. Stawia to pod znakiem zapytania zasadność pomocy tzw. „uchodźcom”. Przecież to nie jest nasz konflikt. I nie jest to też konflikt „spontaniczny”, bo państwo islamskie i inne organizacje terrorystyczne, a jest ich wiele, zostały przez kogoś założone, zasponsorowane i uzbrojone.

Jak pokonać państwo islamskie? To proste: przestać je finansować i dozbrajać!

Kto to zrobił? Oczywiście USA, niektóre kraje zachodu UE, Turcja, Rosja, Arabia, Iran. Jak więc rozwiązać ten węzeł gordyjski? Niech te kraje przestaną finansować i dozbrajać takie ugrupowania, to terroryzmu nie będzie. Na tym komuś zależy, na islamskiej inwazji na Europę też. Przecież tam jest chuj, dupa i kamieni kupa. Bida aż piszczy. Pustynia, tudzież busz w Afryce. A oni „skądś” mają miliardy dolarów TYGODNIOWO na wojnę. Tyle kosztuje wojna w Syrii, która trwa już szósty rok. Nawet uzbrojenie partyzantów w krajach Afryki to koszty rzędu miliardów dolarów. Skąd oni mają na to pieniądze, jak tam jest głód? Z kolei pod koniec lat 90-tych ktoś policzył, że Polsce starczy pieniędzy na… 2 tygodnie wojny. A oni się biją między sobą po 20 i więcej lat. Np wojny domowe w Zairze i Sudanie, gdzie bieda jest stokroć większa niż w tej Syrii.

Większość sił decyzyjnych w ISIS, jak i prawie wszystkie najbardziej „bitne” oddziały, to wcale nie arabowie ani nawet Syryjczycy. Ale Czeczeni i Uzbecy, a więc ludzie z obszarów postradzieckich. Mówi się także o rosyjskiej konspiracji w tworzeniu państwa islamskiego. Więc nie jest to takie jednostronne, że ten twór powstał tylko z inicjatywy USA, Turcji i Arabii Saudyjskiej. Prawdy pewnie nie poznamy jeszcze długo.. Pytanie więc, z jakiej racji mamy pomagać tzw uchodźcom? Nie chodzi mi nawet o ich przyjmowanie do Polski i dawanie im tysięcy euro na życie. Ale chodzi o to, że rząd PiS postuluje pomaganie im na miejscu, i wysyła niewielkie kwoty w tym celu (rzędu milionów złotych), by do reszty nie podpaść eurokratom. Ja bym nie dał ani grosza na to.

Trzeba przypomnieć także fakt, że to nikt inny jak potwór i psychopata Zbigniew Brzeziński, doradca prezydentów USA, wpadł na pewien upiorny pomysł. Ten pomysł to odnowienie zapomnianej i nieco podupadłej w XX wieku idei islamskiego dżihadu, by wykorzystać ją przeciwko ZSRR i Chinom. To USA stworzyły afgańskich Talibów i inne organizacje. Ale nie tylko. Niektórym kręgom decyzyjnym nie pasowała stabilizacja i rozwój, jaki miał miejsce po 1946 roku. Więc podburzyli do granic świat islamu. Stworzyli Talibów, palestyńską Intifadę. Potem ściągnęli do Europy miliony islamistów. Dalsze miliony przybyły do Europy pod przykrywką „kryzysu uchodźców„, także wywołanego przez te gremia. Celem jest wojna cywilizacji, ale nie tylko. Bo ta konspiracja wydaje się mieć już nie tyle drugie, co trzecie a może nawet czwarte dno. O którym nie przeczytasz na praktycznie żadnym niezależnym portalu. O tym w dalszej części artykułu.

Co po zdobyciu Rakki i upadku państwa islamskiego? Czy to na pewno koniec?!

Ważne jest pytanie, co dalej, po zdobyciu Rakki. Miasto jest zaminowane, jest ono bronione zaciekle.. Zgoda. Z tym, że islamiści są dziwnie spokojni. A miasteczka wokół Rakki oddali niemal bez walki. Oni dobrze wiedzą, że dni państwa islamskiego w Syrii i Iraku są policzone. I dobrze wiedzą, że będą potrzebni swoim tajemniczym mocodawcom gdzie indziej, przy innych zadaniach. Mówi się, że islamiści przeniosą się jako „uchodźcy” do Europy. Niedawno brytyjski wywiad opublikował dane, wg których na terenie Wielkiej Brytanii już teraz działa 23.000 (tak, dwadzieścia trzy tysiące!) dżihadystów.

Islamska zawierucha rozkręca się na Filipinach, gdzie lokalny oddział ISIS (Abu Sayaf) zdobył miasto Marawi. Także na Synaju w Egipcie, gdzie trwają walki, mają miejsce liczne „incydenty” (modne słowo..) a granica ze Strefą Gazy została wzmocniona. ISIS (grupa Khorosan) coraz śmielej operuje także w Afganistanie, gdzie zdobyło słynny zespół bunkrów w Tora Bora. Na światło dzienne wyszły także informacje, że państwo islamskie będzie próbowało zdestabilizować sytuację w Azji Środkowej. Jest to stosunkowo spokojny jak na islam region, obejmujący postradzieckie kraje: Kazachstan, Turkmenistan, Tadżykistan, Uzbekistan, Kirgistan. Tuż obok znajdują się właśnie Afganistan, Pakistan i Iran (na południu), jak i chińska, islamska prowincja Urumczi, gdzie też nie jest spokojnie (na wschodzie).

Ciekawi mnie, jaki będzie dalszy los Iraku i Syrii. Zginęło tam nawet kilka milionów ludzi. Jest to wojna typowa dla realiów II Wojny światowej. A więc jest to wojna totalna, gdzie straty są olbrzymie. W islamistach jest ogromny ładunek fanatyzmu. Często są gotowi bić się do ostatniej kropli krwi. Są to realia niespotykane nigdzie wcześniej, nawet w czasie tej II Wojny światowej. Realia te opisuje oddział „Archer – Gniew Eufratu” składający się z najlepiej wyszkolonych komandosów z kilku krajów, w tym kilku Polaków. Szczerze polecam przeczytać cały ich profil – jest to bezcenna skarbnica wiedzy o tamtejszych realiach i niuansach. Wspierajmy ich dobrą myślą i słowem.

Nie wiadomo do końca, kto stoi za grupą Archer. Prowadzi ona „misje niemożliwe”, wspomagając i szkoląc oddziały kurdyjskie. Oficjalnie jest to grupa ochotników, którzy w poczuciu obywatelskiej misji pojechali wspomagać walkę z islamistami. Nawet jeśli stoi za nimi kilka rządów krajów NATO, to nikt tego nie przyzna. Przecież wojsk lądowych w Syrii nie ma. Ale wracając do spraw Syrii: USA chce stworzyć federację kurdyjską z terenów irackiego i syryjskiego Kurdystanu. Na południu Syrii stacjonują siły koalicji, która szkoli dżihadystów z Wolnej Armii Syrii. Armia syryjska, wspomagana przez sojuszników i przez Rosję, notuje ogromne triumfy nad ISIS i innymi islamistami, odbijając kolejne terytoria. Armie Syrii, Iraku i ich sojuszników, nie walczą z Kurdami, ale to się może zmienić.

Kurdowie będą mieli utrudnione tworzenie własnego, suwerennego państwa. Nie tylko dlatego, że oprócz Syrii i Iraku, sprzeciw wyrażą Iran i Turcja. Ale także na to, że we wspólnocie międzynarodowej panuje specyficzny dogmat podług którego nie wolno tworzyć nowych państw. Sudan Południowy i Kosowo są wyjątkami, poza tym tam interesy miały USA (Kosowo) i niemieckie i francuskie koncerny (Sudan Południowy). Przykładowo w Somalii, na północy i wschodzie, istnieją od około 20 lat niezależne państwa – Somaliland i Puntland. Przywódcy tych państw są uznawani np przez Afrykę, Bliski Wschód, niektóre kraje UE.. Ale niepodległości ogłosić nie mogą. Tak samo iracki Kurdystan – od dawna jest państwem de facto, choć nie de iure niepodległym.

Demiurg, złowrogi władca świata, twórca judaizmu, chrześcijaństwa i islamu, teraz stawia na islam

Wielu czytelników niezależnych czy wręcz alternatywnych mediów zastanawia się, o co tak naprawdę chodzi z inwazją islamu na Europę. Czy to tylko zaczadzenie głupich europejskich elit równie głupią lewacką ideologią? Która nie jest tak naprawdę lewicą, ale jej wykoślawioną, neoliberalną wersją? Na pewno nie. Jest to argument tak idiotyczny że szkoda go komentować, choć chętnie jest przytaczany przez środowiska prawicowe. I nie dziwota, w końcu środowiska te nie grzeszą zbytnim ogarnięciem. Otóż drodzy czytelnicy, ludzie zarządzający połową kontynentu, rozporządzający trylionami euro, nie są głupi. Zapamiętajcie tę ważną zasadę życiową na zawsze.

Są zachłanni, psychopatyczni, planują ludobójstwo, nowy Holocaust, może III wojnę światową.. Ale na pewno nie są głupi. Nie są też zaczadzeni ideologią, jakąkolwiek. Ideologie i religie to pasze dla motłochu, to narzędzie władzy, kontroli i szerzenia podziałów w ręku elity. O tym, czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie, i jak naprawdę elity traktują ideologie i doktryny, pisałem tutaj (LINK) jak i tutaj (LINK). Bardziej w kontekście religii i o tym, jakie destrukcyjne programy zawierają, pisałem tutaj (LINK).

Mnóstwo ludzi zastanawia się także, dlaczego islamiści są pod tak wielką ochroną prawną. Ich przestępstwa są tuszowane i nie nagłaśniane. Pal licho że zamachy są nazywane „incydentami”, a tożsamość islamistów się ukrywa do ostatniej chwili. Tu chodzi o miliony rozbojów, kradzieży, gwałtów i zabójstw rocznie w skali kraju. O miliony więcej po przybyciu tzw. „uchodźców”. Często policja rezygnuje z szukania sprawcy. Często sąd wypuszcza sprawcę bez wyroku lub z bardzo niskim, śmiesznym wyrokiem. Często ofiary są zastraszane, oskarżane o rasizm, przekroczenie granic obrony koniecznej, zmuszane do milczenia i nie kontaktowania się z mediami.

Więc dlaczego islamiści są pod specjalną  ochroną?!

Pytasz, dlaczego tak się dzieje? Dlatego, bo organy ścigania dostały takie rozkazy – ochrony islamistów za wszelką cenę. Zresztą, podobnie jest z innymi, prymitywnymi ludami, np cyganami w Polsce. Gdy na oddział położniczy przyjeżdża Polka w wieku np 14 lat, to jest wzywana policja, wchodzi prokurator i wyjaśnia jak to się stało, że małoletnia poniżej 15 roku życia zaszła w ciążę. W przypadku cyganów tego nie ma. I wiele innych zagadkowych niuansów tego typu. Za komuny cyganie mogli bez przeszkód wyjeżdżać za granicę i przywozić różne towary. Niedawno sędzia, wbrew jakiejkolwiek logice, wypuścił cygana, szefa szajki okradającej emerytów metodą „na wnuczka”.

Pytasz, dlaczego prymitywne ludy są.. chronione? Islamiści, afrykanie, cyganie itp, to to ludzie, których nazywam „ludami Ziemi”. Oni realizują najlepiej bazowy program planety – program natury. Są konserwatywni, rozmnażają się bardzo chętnie, są podporządkowani kapłanom, elicie, łatwo się nimi manipuluje, niczego nie kwestionują. Wystarczy im religia, zrobienie 10 dzieci i podstawowa konsumpcja – chleb, woda i bimber. I przede wszystkim – są bardzo wydajnymi „bateryjkami” generującymi energię cierpienia. A wg niektórych teorii, komuś, albo czemuś, bardzo zależy na tej energii cierpienia. By na Ziemi było jak najgorzej.

Demiurg to bóg, a raczej system / program, zarządzający Ziemią. Objawiał się on jako marduk, jahve, allah, bóg ojciec. Inne nazwy i inne sposoby postrzegania tego samego tworu (demiurga) to: matrix, matka natura, prawa natury, nieświadomość zbiorowa, świadomość globalna, świadomość zbiorowa, umysł kolektywny. Twór ten jest zaprogramowany na najniższym poziomie, czyli survivalu, czyli na prawie silniejszego. To ten cały konserwatyzm, rozmnażanie, walka, szarpanie się z życiem, nieświadomość, ignorancja, cierpienie.

Europejczycy stali się za mądrzy, więc sprowadza się islamistów, którymi łatwiej rządzić?

Europejczycy już nie są tak wydajni w realizacji tego programu. Wycwaniliśmy się, o! Dzieci komu nie ma robić, tylko by se chcieli podróżować, kupować książki, chodzić na koncerty! Kariery nie chcą robić i nie chcą pracować po 14 godzin za 2000 złotych, tylko o 16:00 wychodzą z pracy! Z zegarkiem w ręku, no panie no! Gdzie to pokolenie yuppies oddające całe życie prywaciarzowi i umierające na zawał przed czterdziestką?! O tempora, o mores! Luksusów im się zachciewa, a robić na nas, na elity, nie ma komu!

Więc demiurg, kimkolwiek lub czymkolwiek jest, a tego nie wiedzą nawet illuminaci, kieruje do Europy ludy barbarzyńskie. Możliwe że taki jest plan, że mamy odpracować swoje lekcje życiowe. I odejść z tej planety na bardziej rozwinięte światy (w przyszłych wcieleniach). Zaś tę planetę zostawić barbarzyńcom. Spójrzcie co robi papieżak Franciszek i hierarchowie kościoła. Przecież oni jawnie popierają islamizację i inwazję na nasz kontynent. A dlaczego? Bo to każe im ich bezpośredni szef – demiurg, założyciel chrześcijaństwa, który teraz postawił wszystkie karty na islam.

Wiem że to brzmi dziwnie. Ale nie sposób tutaj unikać teorii spiskowych. W zasadzie tylko one tłumaczą to wręcz paranoidalne zachowanie europejskich elit. Jednak czy jest to tylko plan nowego porządku świata (NWO), realizowany i finansowany np przez George Sorosa? Tak głoszą krzykliwe i histeryczne portale z różnymi, najczęściej śmiesznymi teoriami spiskowymi. A może jest to coś znacznie większego i głębszego, i aby to wytłumaczyć, trzeba sięgnąć po sam rdzeń tajemnej wiedzy? Fakty są takie, że nie jest możliwe wytłumaczenie tego przy pomocy standardowych interpretacji. Nawet tych wziętych z wielu mediów niezależnych czy alternatywnych.

My tu gadu gadu, a islamska Fatima ma po 10 dzieci..

Spójrzmy na to inaczej. My tu filozoficzne gadu gadu.. A życie chce się jebać, rozmnażać, płodzić, walczyć, zagryzać, zjadać, rywalizować.. To żywioł barbarzyński, to emocje a nie rozum, to popędliwość a nie spokój, to żądze a nie szczęście, to walka a nie współpraca, to zwierzęcość a nie humanitaryzm. Jeden z komentatorów mawiał: „To są filozofie dobre dla 50-latków. Młodość musi się naruchać, narobić dzieci, nachlać, naćpać, nabić po mordach.” To jest właśnie żywa esencja życia, to jest chaos, zmienność, to jest sól Ziemi, tej Ziemi. Która jest taka niedoskonała, która jest tak głucha na skargi i płacz swojego stworzenia, gdzie o wszystko i ze wszystkimi trzeba szarpać się i walczyć.

Młodość musi SPAĆ, inaczej system by nie funkcjonował. Pomyśl co by było, gdyby każdy był taki „mundry” i „oświecony” hehe jak my. Gdyby każdy nie chciał robić dzieci, napędzać konsumpcji, nakręcać PKB, zarzynać się dla systemu. Tylko żyć własnym życiem, tylko wyjechać w te Bieszczady czy gdziekolwiek. Kilka miesięcy i cywilizacja upada! I witaj anarchio! Niech żyje więc ludzka nieświadomość, niech będzie ona, o ironio, o paradoksie, błogosławiona!

Też mamy prawo do życia i do obrony swoich krajów!

To oczywiście tylko jedna z interpretacji. Bowiem prawdą jest też to, że ludzkość, a więc jej świadomość zbiorowa (ten nieszczęsny demiurg) też ewoluuje, też uczy się, też podlega reformom i przemianom. Dzieje się to dzięki nam, tym, którzy marzą o bardziej cywilizowanych wartościach, o spokojniejszym i łagodniejszym świecie. To także odwieczny zakład, gra w kości pomiędzy dwiema niezbędnymi siłami. Czyli siłami konserwatyzmu (tradycja, zastój, brak zmian) i siłami postępu (nowoczesność, reformy, przemiany). Która z tych sił wygra? I czy muszą one walczyć ze sobą? A może lepiej, na poziomie indywidualnym i narodowym, uwypuklić pozytywy kojarzone z tymi dwiema siłami, rozjaśniając ich negatywy?

Prawdą jest także to, że i my pochodzimy z tej Ziemi. I my też jesteśmy solą tej Ziemi, inaczej byśmy po prostu nie mogli żyć. A jednak żyjemy i możemy doświadczać, głosić swoje idee i mieć wpływ na świat. Nie wypierajmy się tego świata, pomimo jego niedoskonałości i drapieżności. Bo i my mamy na nim swoje miejsce, swoją przystań. Innego świata póki co nie mamy. O tym, że istnieje reinkarnacja, wiemy. O tym, że z każdym wcieleniem przepracowujemy kolejne lekcje, i wspinamy się na coraz wyższy poziom, też wiemy. Jest na to ogrom dowodów. Nie wiemy póki co, czy istnieją inne, lepsze i mniej agresywne światy.

Kapitał ma narodowość. To była bolesna lekcja dla Polaków. Na tej samej zasadzie tak samo ważne są rzeczy takie jak kraj, cywilizacja, Rasa. W chwili kryzysowej każdy patrzy na swoje i ciągnie do swoich. Innej Ojczyzny, innej Rasy, innej cywilizacji i szerzej – innej planety po prostu NIE MAMY. Dokąd udamy się gdy wybije godzina „W”, a stanie się to już niebawem? To wspólne dziedzictwo nas wszystkich, bez wyjątku. A nie tylko tych „prawych”. To pole naszego materialnego i duchowego doświadczania. Pomimo ich wad i niedoskonałości, pomimo tego całego cebulactwa, ograniczenia, toporności.. Co zrobimy, gdy tego zabraknie? A może zabraknąć, tak jak ma to miejsce od dawna w Somalii czy Afganistanie. Gdzie państwa nie ma, gdzie tego całego nieszczęsnego systemu też nie ma. Za to jest totalna anarchia i wojna.

Boski akt kreacji ma dwie strony: dobrą i złą

Każda sfera życia, każda ludzka kreacja może przejawiać się dwojako. W pozytywie jak i w negatywie. W pozytywie przejawia się wtedy, gdy człowiek zaczyna osiągać lub już osiągnął dojrzałość i wolność od lęków. W negatywie odwrotnie – gdy człowiek jest niedojrzały (a 90% ludzi taka jest) i jest pełen lęków. Europejczycy z Zachodu bazgrzący kredą po zamachu lub tatuujący sobie pszczoły, to ludzie słabi, pozbawieni mocy, nie mający trzeźwego osądu twardych realiów, niezdolni do obrony. Urodzone ofiary. Islamiści to ludzie pozbawieni wrażliwości, empatii, zdrowej tolerancji. Urodzeni zabójcy. Ani to ani to nie jest dobre.

A najgorsze było zmieszanie kultur wyznających odmienne wizje świata. Doprowadzi to do hybrydowej wojny domowej w Europie Zachodniej, i do nowego Holocaustu. Przedsmak tej zawieruchy już teraz widzimy. W imię ideologii, a więc mrzonki, popełniono wielki błąd. Historia pokazała, że różne utopie zmieniały się w piekło na Ziemi, i przynosiły niezmierzone morze cierpień i śmierć milionów ludzi. Tak było z nazizmem i komunizmem, i tak jest teraz, z doktryną przewodnią Unii Europejskiej. Chodzi o balans pomiędzy empatią i wartościami człowieka XXI wieku, a siłą i prawem do obrony. I przede wszystkim – żyjemy tu, na Ziemi, z jej zagrożeniami i ograniczeniami, a nie w pięknym, choć iluzorycznym świecie mrzonek.

Powoli jako ludzkość dojrzewamy do tego, że pragniemy po prostu normalności, dobrobytu i spokoju, a nie ideologicznych mrzonek z lewa czy prawa. Jest to kolejna wielka praca nad mentalnością, która powinna być przez nas podjęta. Niewidzialną ręką wolnego rynku nie nakarmisz się. Marsz KODu czy marsz niepodległości nie zastąpi Ci wakacji choćby nad polskim morzem. Prawda o Smoleńsku czy przyjęcie uchodźców nie da Ci szczęścia. Tego wszystkim nam życzę, czyli uporania się z wewnętrznymi demonami. Które to demony, bardzo często, za pomocą różnych doktryn, projektujemy na innych, nie wiedząc, że one są po prostu nieprzepracowaną i nieuświadomioną częścią.. nas samych.

Czego najbardziej boi się elita?

Prawdą jest także to, że skoro nie ma tego co napisałem powyżej.. Czyli normalności, dobrobytu, spokoju, to urządza się igrzyska (państwa pompują miliardy dolarów w sport – bezinteresownie?!) jak i karmi się motłoch ideologiami. I walką między nimi. Zdradzę Ci teraz największą tajemnicę elit.. A tak naprawdę to żadnej tajemnicy nie ma. Wpisz w Google Grafika słowo: „bogactwo” lub „luksus”. Pooglądaj te obrazki. Wiesz czego najbardziej boi się elita? Że ludzkość zapragnie tak żyć. Że zacznie zadawać pytania – dlaczego mamy pracować tak długo i tak ciężko za takie grosze, a Wy opływacie w dostatki za siedzenie na dupie?

Dlatego religie monoteistyczne zawsze kultywują etos biedy i pracy, jak i pogardę wobec bogactwa. Dziś, w dobie upadku religii, tę samą rolę pełni neoliberalizm, czyli ideologia niewidzialnej ręki wolnego rynku. Ma ona za zadanie wmawianie ludziom, że nie starali się, że to ich wina, że nie pracują wydajnie, że mogli się uczyć. I usprawiedliwiać, że mniej niż 1% ludzkości zagarnia 99% zasobów, a my mamy zadowolić się groszami. To samo czyni new age z przeświadczeniem, że pieniądz to niska wibracja, zła energia.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Czy wiesz czym naprawdę jest przebudzenie? Niestety ale system bardzo zafałszował to pojęcie!

Czym naprawdę jest przebudzenie? Możesz tego nie wiedzieć, ale..

Moja babcia powiedziała kiedyś takie słowa:
„No, teraz to ludzie są mądrzejsi, wycwanili się, nie chcą tyrać, nie chcą dzieci robić tylko chcą sobie żyć”

To także, a może przede wszystkim jest istotą, esencją przebudzenia. To pojęcie zostało bardzo zafałszowane. Wielu ludziom kojarzy się z jakimiś medytacjami, jogami i innymi fikołkami i cudami niewidami, za które często płaci się gruby hajs. Innym kojarzy się to z jakąś cukierkową empatią, ze sraniem tęczą na różowo z tej całej, fałszywej w swej istocie „miłości”, i dobrych wibracji, które zaślepiają i ukrywają to, co ważne. I które pozbawiają zdrowej siły. Jeszcze innym ludziom kojarzy się to z jakimiś niesamowitymi zdolnościami, z czymś niemal niemożliwym do osiągnięcia i niewykonalnym.

A tu prawda okazuje się być jak zawsze 10 razy prostsza niż czytasz na wielu alternatywnych portalach, i 20 razy prostsza, niż czytasz w mediach mainstreamowych. Przebudzenie to także nauka radosnego i szczęśliwego, a przede wszystkim WŁASNEGO życia. By dając siebie innym, nie zatracać się. To także nauka prostoty i przejrzystości. To także asertywność i wewnętrzna siła, a gdy trzeba, gdy nie ma wyjścia w przypadku zagrożenia – agresja a nawet brutalna przemoc.

To także świadomość tego, że zamysł ducha przejawia się w każdym możliwym przejawie życia. Także tam, gdzie natchnieni ezoterycy mówią o niskich wibracjach, że to niegodne człowieka. Tymczasem to gówno prawda. Zamysł ducha to ewolucja, naprawianie siebie i świata, ciągłe wchodzenie na wyższe poziomy, ciągły rozwój i udoskonalanie WSZYSTKIEGO. Więc przejawia się on także w: polityce, ekonomii, prawie, mediach, nauce, wojskowości, sprawach społecznych, obywatelskich. I każdych innych, jakich doświadczamy w świecie materii. To świat materii jest poligonem ducha, a nie gadki o medytacjach czy oderwanych od życia teoriach. A przynajmniej nie tylko te gadki.

Szaleni ideologowie przebudzenia?

Nie powinno być to jednak nacechowane negatywnymi emocjami, bezsensowną walką, szarpaniem się ze światem. Nie powinna to być nienawistna walka ideologii czy religii. Nie powinien to być paraliżujący lęk przed różnymi, często debilnymi teoriami spiskowymi. To wszystko także nie jest dobre, tak samo jak nie jest dobre cukierkowe new age polegające na brzydzeniu się rzekomymi „niskimi wibracjami”.

Ale miejmy świadomość, że często Ci szaleni ideologowie, Ci zaangażowani „polityczni”, Ci paranoiczni wyznawcy różnych spisków jak i oderwani od Ziemi new age’owcy, ciągną ten świat do przodu. I to na jakimś tam poziomie jest dobre, bo ewolucja i doskonalenie trwa. Ale zadaj sobie pytanie – czy taka gorąca, pełna ideałów, ale bardzo niedojrzała, i często nienawistna chęć zmieniania świata, jest dobra dla Ciebie? Konkretnie dla Ciebie – dla Twoich emocji, spokoju ducha itp?

Przebudzenie to radosne i szczęśliwe życia pełne prostoty

Wróćmy jeszcze do tej nauki radosnego i szczęśliwego życia. Jak pisałem wcześniej na swojej stronie, system potrzebuje ludzi nieszczęśliwych. Czyli: biednych, nie posiadających czasu wolnego, których jedyną „pasją” jest sześć piw codziennie po pracy, nie myślących i nie kwestionujących, bo nie ma czasu i sił. Ważne jest więc, by to szczęście i samodzielne myślenie sobie wziąć, wypracować. Coraz więcej ludzi zaczyna zadawać sobie pytania, których dotychczasowe pokolenia śmiertelnie bały się zadawać. Przy czym dotyczy to nawet pokolenia dzisiejszych 35 latków i starszych, które nazwałem: „pokoleniem ciepłej wody w kranie”.

Na początku lat 90-tych XX wieki jakiś wąsaty Janusz Cebulak powiedział do kamery, że: „szczęście jest wtedy, gdy jesz rano jajka na śniadanie i jest ciepła woda w kranie”. Potem tę wypowiedź powtarzano pierdyliardy razy w telewizji, by ugruntować to w zbiorowej świadomości Polaków. To pokolenie, oprócz fatalnej mentalności, ma zwierzęcy lęk przed zimną wodą w kranie i przed półkami sklepowymi, na których jest tylko ocet. Dlatego to pokolenie ma niechęć do jakichkolwiek zmian. Chodzi do kościoła, żyje „tak jak wszyscy”, głosuje na Platformę Obywatelską. Wielu się dziwi, dlaczego na marszach KOD średnia wieku to 60 lat i nie ma ani jednego młodego człowieka. No właśnie dlatego.

Gdy rozmawiałem z takimi ludźmi, argumentowałem, że kraj powinien się rozwijać. Że ciepła woda w kranie, błyskotki w sklepach na które nas zresztą nie stać, i najdroższe autostrady w Europie, nie wystarczają nam, młodym. Że chcielibyśmy naprawdę „być w Europie”, a nie tylko przyjmować zachodnie negatywy, np islamistów i poprawność polityczną. Wtedy często słyszałem pytanie, czy chciałbym, by wrócił ocet na półkach. Nowym pokoleniom to już nie wystarcza. Zadają pytania, dlaczego mamy pracować za takie grosze. Dlaczego różni „eksperci do wynajęcia” mówią nam, że takie są prawa ekonomii i nic nie można z tym zrobić.

No a jakoś w Anglii się da. W innych krajach też się jakoś da. Młodzi zastanawiają się też, dlaczego mają pracować tak ciężko i tak długo za takie grosze, podczas gdy ci uprzywilejowani zgarniają biliony dolarów za siedzenie na dupie. Ba! żeby tylko za siedzenie na dupie. Ale za niszczenie planety, za niewolenie ludzi, za wywoływanie wojen itp. Największy strach elity to strach przed tym, że ludzkość się przebudzi. Że nie będzie chciała zarzynać się, pracując całe dnie za grosze, że nie będzie chciała w takich warunkach płodzić dzieci, i rezygnować z życia.

Wolny rynek i ucho igielne hamujące przebudzenie ludzkości?

Że na ludzi przestanie działać straszak w postaci „niewidzialnej ręki wolnego rynku” czy też: „tak działa ekonomia, nic nie możemy z tym zrobić”. Nie, tak ekonomia nie działa. Jest to manipulacja, mająca pozbawić Cię 90% owoców Twojej pracy. Obojętnie, czy zarabiasz 1500 zł, czy 15.000 zł – większość i tak idzie do „góry” kapitalistycznej piramidy. Pokolenie „ciepłej wody w kranie” powoli wymiera, a odchodzące na śmietnik historii elity polityczne nie mogą otrząsnąć się z szoku. Toż to niewdzięczni gówniarze! Nie chcą docenić tej cholernej ciepłej wody w kranie i 1500 zł pensji! Jak powiedział sam Adam Michnik.

Ja chciałbym powiedzieć Ci coś innego. Prawdę zakazaną, prawdę niepopularną, opluwaną. Opluwaną i przez natchnionych wyznawców new age, i przez korwinowców, czy platformianych lemingów. Gdy ktoś mówi Ci, że to niewidzialna ręka wolnego rynku, że tak działa ekonomia, że nic się nie da z tym zrobić, że sam jesteś sobie winny, że jesteś niezaradny i do tego roszczeniowy.. To nie wierz mu. Oni kłamią i chcą, byś był niewolnikiem pracującym za miskę ryżu. Ja powiem Ci, że zasługujesz na bogactwo, na szczęście, na wszystko co dobre.. I na jeszcze więcej.

Nie daj sobie wmówić filozofii ofiary i filozofii biedy. Czy to katolickiej z tym uchem igielnym, czy to politycznej głoszonej przez Balcerowicza, Petru, Tuska, Korwina. Pora upomnieć się o swoje i stwierdzić, że to system jest niewydolny i system nas okrada i doi. Ideologiczne, wolnorynkowe pacynki mają za zadanie wmówienie Ci, że to jest Twoją winą – i nic poza tym. Tymczasem to nie Twoja wina. Nie jesteś obciążony żadnym grzechem pierworodnym, nie jesteś nic winien systemowi. To on jest winny Tobie. Nie słuchaj innych, jak masz żyć. Przebudź się i wyrwij systemowi to, co Twoje, co zostało Ci odebrane.

Gdy system odbiera nadzieję

Wielu ludzi rezygnuje także z posiadania potomstwa. Dzietność w Polsce jest najniższa nie tylko w Europie, ale i na świecie. Jesteśmy na samym końcu listy około 220 państw i terytoriów pod względem przyrostu naturalnego. Nasz kraj umiera. Dosłownie a nie w przenośni. A ludzie wciąż wmawiają sobie, że praca za miskę ryżu jest okej. I jeszcze nazywają te filozofie ofiary czy to demokratycznymi i europejskimi, czy to wolnościowymi i libertariańskimi. W tak trudnych warunkach, gdzie są rzucane tylko kłody pod nogi, trudno o chęć przedłużania gatunku. Już nie funkcjonujemy w trybie afrykańskim, gdzie pomimo suszy i głodu, ludzie mają po 12 dzieci.

Jesteśmy mądrzejsi i bardziej świadomi. I skoro urządzacie nam takie warunki, to dzieci nie będzie wcale. Moje przesłanie dla Was jest takie.. Choć wiem, że taka droga jest dobra tylko dla nielicznych, a nie dla cywilizacji jako całości. I tak ma być – wyzwalają się jednostki, a cała reszta haruje i zasuwa na system.

Poznajmy i naprawmy siebie, poznajmy jak działa ten świat. Poznajmy zarówno sens, jak i rozpaczliwy bezsens bytu. Zrezygnujmy z egoizmu i z głęboko ukrywanego, podświadomego okrucieństwa. Wtedy automatycznie zrezygnujemy z chęci powoływania nowych, niewinnych istnień ludzkich na świat, w którym będą zmuszone cierpieć. Walczyć. Szarpać się z niedoborami wszystkiego. Zmierzać z absurdami, ignorancją, okrucieństwem. Doświadczać pustki, bezsensu i wiecznej dychotomii.

Odejdźmy bezpotomnie pogodzeni i szczęśliwi, zostawiając Ziemię w ciszy i pokoju. Zostawiając ją roślinom i zwierzętom – jej wyłącznym, prawowitym właścicielom. W końcu to dla nich i tylko dla nich ta piękna planeta została stworzona. Mechanizmy zarządzające światem, opisane np przez Vadima Zelanda, dobrze radzą sobie z regulacją świata zwierząt. Są to mechanizmy także ze sfery metafizyki, ale nie są czymś oderwanym od realiów. Nie są głupim bujaniem w obłokach. A wręcz przeciwnie – da się logicznie i racjonalnie wytłumaczyć ich działanie, co zrobił Zeland.

Czy jesteśmy „nie z tego świata”?!

Jednak kompletnie nie radzą sobie one ze światem ludzi. Nie rozumieją, nie rozpoznają naszych wartości, priorytetów. Nie rozumieją pojęć dobra i zła. W świecie zwierząt umożliwiają one przetrwanie i przekazywanie genów osobnikom najsilniejszym i najzdrowszym. Zaś w świecie ludzi odwrotnie – umożliwiają przetrwanie i bogacenie się największym skur*wysynom. Którzy doprowadzili świat na skraj ekologicznej i społecznej zagłady. To kolejna wielka, niechciana i opluwana tajemnica istnienia – my nie pasujemy do tego świata i nie powinniśmy się rozmnażać.

To, czego nie wytłumaczył Zeland, wytłumaczył i perfekcyjnie uzupełnił Carl Gustav Jung i jego kontynuatorzy w psychologii głębi. Cały czas towarzyszy nam krzyk ducha zamkniętego w niedoskonałym i kruchym ciele, obsługiwanym przez głupi i kaleki umysł. Ciało podatne na tysiące chorób i zranień, i umysł o wyjątkowo niskiej mocy, rozszczepiony schizofrenicznie między skrajnościami – to są więzienia dla duszy. Dusza chce się za wszelką cenę uwolnić, stąd przemoc, agresja, tendencje autodestrukcyjne, złe odżywianie, nałogi.. Dusza za wszelką cenę chce zniszczyć pułapkę ciała i umysłu, stąd taka agresja, nieszczęście i rozpacz.

Czy mamy więc wszyscy nie rodzić dzieci, i w ogóle owinąć w dywan i zacząć powoli czołgać w stronę cmentarza? NIE! 😉 Nie bierzcie powyższego manifestu, ani czegokolwiek innego co istnieje na świecie, na zupełnie serio. Tak jak pisałem na początku – reformowanie i ulepszanie świata trwa. Choć jest to proces trudny, długotrwały i bardzo bolesny. Ważne jest to, że my nie doświadczamy już takich cierpień, jak poprzednie pokolenia. I my przepracujemy swoje lekcje. Rozwiniemy technologię, medycynę, duchowość. Zreformujemy politykę, prawo.. I pokolenia naszych dzieci i wnuków będą miały już lżej. Choć będą miały inne dylematy, inne lekcje do odrobienia, i inne sfery do zreformowania.

Te bardzo ważne kwestie poruszałem w poniższych felietonach. Zapraszam:
Szanuj i chroń siebie. Bez tego Twoja duchowość nie ma sensu!
Jak naprawdę uwolnić się z matrixa? Czyli nasze przebudzenie z programu ofiary
Czy prawo karmy działa? Zaskoczę Cię, ale.. Czyli to, co jest pomijane
Czy duchowość może szkodzić?! Źle rozumiana może, zobacz jak się nie dać!
Najpotężniejszy sekret i zarazem oszustwo duchowości. Czy bogactwo i radość są grzeszne?
Szokujące TABU duchowości. Czy Twoje cierpienie podoba się Bogu? Czy ma ono sens?
Czy wiesz czym jest prawdziwa duchowość? To może Cię rozczarować, ale..
Strefa TABU [+18] Społeczeństwo i rodzice Ci tego nie powiedzieli.. Dobrze gdybyś to wiedział

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Tajemnica morderstwa Magdy Żuk rozszyfrowana! To bardziej szokujące niż mówiły Ci media!

Czy Magdalena Żuk została zamordowana, czy popełniła samobójstwo?

Sprawa tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk budzi ogromne kontrowersje. Jest to tym bardziej szokujące, że jest związane ze światem islamu, jak i z kampanią kłamstw i dezinformacji w polskich mediach. Na pewno zadajesz sobie pytanie, co tam naprawdę się stało. Wiele wskazuje na to, że prawda jest dużo bardziej szokująca niż ta, którą Tobie przedstawiono..

Z Magdaleny Żuk zrobiono osobę chorą psychicznie. Jest to bardzo wygodny fortel w dzisiejszych czasach. Osoba chora psychicznie nie tylko traci wszelką wiarygodność, ale wręcz przestaje być.. człowiekiem. Jest po prostu „psycholem bredzącym bzdury” i tyle. Przypomina to bardzo orwellowską myślozbrodnię lub dawne polowania na czarownice. Jest tylko jeden dopuszczalny społecznie model choroby psychicznej. Młoda i niezależna bizneswoman pokonuje depresję, robi oszałamiającą karierę, zarabia trylion dolarów na miesiąc, i wydaje światowy bestseller o tym, jak pokonała chorobę i jakie życie jest piękne. I jak wielki mamy na nie wpływ.

W sprawie Magdaleny Żuk chodzi oczywiście o handel ludzi, jedną z największych zbrodni. Występuje tu ogromna zmowa milczenia. Mafie handlarzy ludźmi są chronione przez część policji i część ludzi ze służb specjalnych. Szczególnie tych związanych z byłym WSI. W sprawę zaangażowane są islamskie środowiska działające w Polsce jako miejscowe kontakty. A jak wiadomo, islamiści są pod jakąś szczególną ochroną. Na zachodzie ukrywa i tuszuje się ich zbrodnie, skazuje na niskie wyroki, wypuszcza bez wyroków, lub celowo czyni się śledztwa nieskutecznymi. I celowo się ich tu zaprasza i zachęca do przyjazdu. To dużo bardziej tajemnicza sprawa, niż mogłoby się wydawać..

W końcu największą mafią jest instytucja państwa, a największe zbrodnie to te zgodne z literą prawa. Jak myślisz, dlaczego walka z mafiami jest tak skrajnie nieskuteczna? Ponieważ jest.. celowo nieskuteczna. Największa mafia państwowa, chroni i zarządza mafiami mniejszymi, np Pruszkowem czy gangami które handlują ludźmi. Gdyby państwa naprawdę chciały rozprawić się z mafiami, to zrobiłyby to skutecznie w ciągu kilku miesięcy. Prawda zawsze jest kilka razy prostsza, niż przedstawia się nam to oficjalnie. A światowe problemy są nierozwiązywalne, bo.. ktoś chce, by takie były. Np jak pokonać państwo islamskie? Jest to bardzo proste: niech USA, Turcja i niektóre kraje UE przestaną je finansować, dozbrajać i szkolić.

Pisałem o tym w poniższym felietonie:
Nie tylko w kontekście śmierci Magdaleny Żuk.. Seks, narkotyki, hazard: najpotężniejsze TABU [+18] Co ukrywają przed Tobą elity?

Poniżej wkleję trzy artykuły z internetu na temat tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk:

Cytat: „Tajemnica zamordowania Magdaleny Żuk rozwiązana. Rozwiązał ją polak który zna realia tego procederu, kulisy a nawet nazwiska, wszystko co Wam powiedzą więcej na ten temat będzie kłamstwem za wyjątkiem tego że proceder ten rozpoczyna się w Polsce, w tym wypadku we Wrocławiu, w opisywanym wcześniej lokalu, z udziałem synów polskich politycznych skurwysynów i z piekła rodem synusia jebanego immama.

Polski instruktor nurkowania z Egiptu opisuję sprawę tak:

1. Byłem instruktorem nurkowania w Egipcie i co nieco wiem o Marsa Alam. W pobliżu jest miejscowość Ghalib i Port Ghalib i to są bardzo popularne miejsce dla bogatych muzułmanów ( jak Montreux w Szwajcarii). W dobrym tonie jest mieć tak ładną nieruchomość bardzo drogą ,to miejsce gdzie przypływają łodzie należące do Szejków. Dla takich ludzi organizuje się czas i atrakcje w okolicy (najczęściej zachodnie dziewczyny) i to by było na tyle.
Port lotniczy w marsa Alam został stworzony specjalnie dla właścicieli nieruchomości Ghalib, a turyści z biur podróży są tu tylko dodatkiem.

2. Szejków oczywiście stać na prostytutkę ale wielokrotnie więcej płacą za młodą nieświadomą niczego turystkę z Europy odurzoną prochami. W ten proceder zmieszani są egipscy rezydenci i niektórzy pracownicy hoteli. Samotna dziewczyna dostaje prochy do napojów lub jedzenia i przez kilkanaście godzin nie wie co się z nią działo. Przyjeżdża Szejk i robi co chce z kobietą. Jak sprawa się rypnie (prochy słabo zadziałają) jak np.: w przypadku Magdaleny Żuk, to uczestnicy procederu dalej ją szprycują prochami i zmuszają do samobójstwa lub po prostu zabijają ofiarę wyrzucając ją z okna. Taka śmierć powoduje że ofiara ma wiele ran zewnętrznych przez co trudno stwierdzić czy ktoś się nad Nią wcześniej znęcał (tam wiele kobiet tak zgineło). Na Magdalenę prochy prawdopodobnie nie do końca zadziałały (była częściowo świadoma). Może dlatego że uprawiała dużo sportu i miała szybki metabolizm (jej organizm szybciej oczyszczał toksyny). Więc oprawcy się wystraszyli i już było po dziewczynie, to była tylko kwestia czasu i miejsca (musieli upozorować jej szaleństwo i samobójstwo).

3. Uwaga: podczas rozmowy Markusa z Magdą obecny był rezydent Mahmoud Khairy, który dzwonił do jakiegoś „kapitana Khaleda” – oczywiście nic wam to nie mówi, ale to jest wielka szycha w tamtejszym rejonie. Nazywa się Khaled El Ahmar, kontroler finansowy, nadzorca kurortów: Marsa’Alam, Al Bahr i El FayrouzPlaza. Osoby, które miały z nim styczność twierdzą, że jest osobą nr.1 w Hurghadzie, opłaca urzędy, policję, szpitale i hotele. Poza tym zajmuje się też oszustwami w handlu nieruchomościami (kilkukrotne sprzedawał te same lokale wielu zachodnim klientom jednocześnie) i jak widać para się handlem kobietami (często wraz z szejkami bierze udział w ich gwałtach). W egipskich warunkach wydaje się nie możliwe, aby został pociągnięty do odpowiedzialności, ponieważ wszyscy go się boją: personel szpitala, lotniska, hoteli. Tam nikt nikogo nie sypnie zwłaszcza przed niewiernymi (czyli nami).

4. Egipcjanie nigdy tej sprawy nie wyjaśnią, będą mataczyć, kłamać i opowiadać bzdury że młoda zdrowa dziewczyna po przyjeździe dostała szału i popełniła samobójstwo. Dziwne że tam najczęściej wśród turystów samobójstwo popełniają młode dziewczyny, a nie starsze osoby czy faceci prawda?

5. Jedyna nadzieja w wyjaśnieniu tej sprawy po cichu jakieś służby, profesjonalne biuro detektywistyczne (nie takie jak nasze które bębnią że tam jadą), powinny tam pojechać i przekupić niektórych Egipcjan w wyciąganiu informacji i dowodów. Mogliby kupić filmy z monitoringu szpitali, lotniska, hoteli a może i filmy z gwałtów. Tam wszystko jest interesem i na sprzedaż, prawda nie istnieje. Zaręczam Wam że po cichu można tak naprawdę kupić wszystko – pisze były instruktor nurkowania.”

Kolejny artykuł o tajemniczej śmierci Magdaleny Żuk:

Cytat: „Moim skromnym zdaniem prawdopodobny przebieg wydarzeń związanych z tą tragedią był następujący: po pierwsze tą historyjkę o wspólnym wyjeździe Magdy Żuk z tym jej chłopakiem Markusem można między bajki włożyć! Według mnie celem tego wyjazdu był jakiś deal między Marcusem Włodarskim i jego kumplami a rezydentem Mahmoudem Khairy i jego arabską trzódką! Po drugie Magda chyba nie poleciała sama jak się powszechnie uważa tylko była pilotowana przez trzech młodych Polaków z którymi jak twierdzą świadkowie widziano ją pierwszego dnia pobytu w Egipcie!

Warto by sprawdzić listę uczestników tej wycieczki organizowanej przez Rainbow Tour czy czasami nie ma np. wśród uczestników tej wycieczki Kamila Cichosz ps. Złoty, jak chodzą słuchy w sieci byłego chłopaka zamordowanej w Karpaczu Karoliny Kaczorowskiej! Dziwnym trafem właśnie Złoty dzwonił do Markusa jak ten rozmawiał z Magdą! Po za tym nie jestem przekonany czy Magda tak dobrowolnie chciała polecieć do Egiptu, czy czasami już w Polsce nie była przez to towarzystwo do tego jakoś przymuszana. Co wydarzyło się w Egipcie to praktycznie wszystko przekazała słowami i sprytnymi gestami sama Magda która była więziona, gwałcona, wożona od hotelu do hotelu w wiadomym celu i na koniec której prawdopodobnie dano do zrozumienia że żywa nie wróci do Polski!

Jej partner Markus (stawiam dolary przeciwko orzechom że to gej a jego kumpel Maciej S. który niby miał lecieć po Magdę to jego partner) był tak zainteresowany tą rozmową i pomocą Magdzie jak zeszłorocznym śniegiem – co było szczególnie widać jak podczas rozmowy coś sobie popijał z puszki, chyba piwko! O tym że był to jakiś układ może świadczyć zdanie które wypowiada Michał R. który filmował rozmowę Markusa „ że coś się chyba odjechało”! Ci wszyscy panowie zaraz jak sprawa zrobiła się głośna pierwsze co zrobili to pokasowali swoje konta na fejsie! Dzięki internautom mamy jednak screeny z kont i co się okazuje że panowie Markus W. Maciek S. Michał R. i Mahmoud Khairy to dobrzy znajomi. Co do Markusa to jest to znany wrocławski fryzjer stylista, syn dziennikarza GW który prawdopodobnie poznał Magdę w salonie fryzjerskim gdzie pracował.

Tym dealem z arabami mogło być natomiast dostarczanie ładnych Polek do kurortu rezydenta Mahmouda za odpowiednią opłatą oczywiście! Z Magdą poszło coś nie tak i postanowiono ją uciszyć pozorując samobójstwo! Moim zdaniem kluczem do wyjaśnienia tej sprawy w cale nie jest Egipt tylko trzej panowie Markus W. Maciek S. i Michał R . Trzeba sprawdzić ich bilingi, finanse, przeszłość, działalność we wrocławskich klubach, aktywność w sieci, znajomości i sprawa bardzo szybko się wyjaśni – oczywiście jeżeli tylko będzie taka wola organów ścigania w co wątpię bo sprawę prowadzi prokuratura jeleniogórska ta która zamiotła sprawę Karoliny Kaczorowskiej pod dywan! A i odsunąć Rutkowskiego. Kamil Cichosz Złoty to gość z Sopotu.”
Autor: Katek

Płk. Piotr Wroński demaskuje detektywa Rutkowskiego i wyjaśnia sprawę śmierci Magdaleny żuk:

Prawda jest taka, że dzieją się rzeczy niewyobrażalne dla przeciętnego zjadacza chleba. Ma miejsce proceder globalnego handlu ludźmi, w tym kobietami, dziećmi (pedofilia), jak i pracownikami-niewolnikami obojga płci. Proceder ten jest pod opieką państw i służb specjalnych. Dlatego jego tępienie jest tak nieskuteczne – bo jest nieskuteczne celowo. Wiele do powiedzenia mają państwa islamskie i ich gangi.

Z jakiegoś tajemniczego powodu wręcz zaprasza się islamistów do kolonizowania naszego kontynentu. Jeśli myślisz, że elity są debilami zaczadzonymi ideologią multi-kulti, to jesteś w poważnym błędzie. Elity to ludzie dysponujący potężną wiedzą i bilionami dolarów. Oni gdzieś mają te ideologie tolerancji i multi-kulti. Używają ich jako narzędzia do kontroli motłochu. Poruszałem te kwestie w tym felietonie, nie tylko w kwestii śmierci Magdaleny Żuk: Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki.

Z jakiegoś tajemniczego powodu tuszuje się zbrodnie islamistów, wypuszcza się ich bez wyroku a ofiarom zabrania się wypowiedzi w mediach. Krytyków się ucisza, pozywa do sądu. Tracą oni pracę bo każą to pracodawcom. Ma tu miejsce dużo większa konspiracja, niż jesteśmy sobie w stanie wyobrazić.

W nawiązaniu do śmierci Magdy Żuk i nie tylko – film „Conspiracy of silence”

Kolejna teoria spiskowa przestała być teorią spiskową, a stała się faktem. „Operacja Fairbanks” brytyjskiej policji i prokuratury z lat 2014 i 2015, ujawnia szokujące fakty. Chodzi o proceder masowego gwałcenia dzieci przez brytyjskie elity polityczne, i zapewne nie tylko brytyjskie. Proceder ten trwał dziesiątki lat, dotyczył ogromnej liczby ludzi na szczytach władzy. Obecnie, chyba przez przypadek, to wyszło na jaw.

Już w 2009 roku o tym czytałem. Potwierdza się opinia, że rządzą nami psychopaci żądni pieniędzy i władzy. Teraz okazuje się, że nie są to tylko psychopaci, ale również pedofile. Wtedy wydawało mi się to tylko i wyłącznie szokującą teorią spiskową, która nigdy się nie potwierdzi. Obecnie trąbią o tym media na całym świecie.

Brytyjski dziennik „The Daily Telegraph” wylicza, iż poszkodowanych, którzy zdecydowali się przerwać zmowę milczenia, jest już 140. A będzie ich jeszcze więcej. Co najmniej trójka dzieci została przez tych pedofilów zamordowana.

Jak ujawnił w/w brytyjski dziennik, ta międzynarodowa siatka pedofilów działająca w Wielkiej Brytanii byłą ściśle chroniona przez służby specjalne Mi5. Zamieszani są politycy największych partii – konserwatywnej, laburzystów i demokratycznych liberałów. Minister spraw wewnętrznych tego kraju potwierdziła, że to, co ujawniły media, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Część z oskarżonych pedofilów jest dalej aktywna w polityce, część nawet zasiada w parlamencie.

Na początku lat 90-tych XX wieku, telewizja Discovery realizowała film „Conspiracy of silence” („Zmowa milczenia”). Film opowiadał o wielu przypadkach pedofilii wśród czołowych amerykańskich polityków. Dzieci z sierocińca „Boys Town” („Miasto chłopców”) były transportowane helikopterami na orgie do Waszyngtonu z udziałem polityków, takich jak Ronald Regan czy George W. Bush. Film ten w niewyjaśnionych okolicznościach zaginął na godzinę przed emisją, wraz ze wszystkimi kopiami. Zachowała się tylko jego ocenzurowana przez kongres USA wersja.

Akcją dowodził Lawrence King, konserwatywny, republikański polityk, który również był pedofilem. Afera ta nigdy nie doczekała się wyjaśnienia. Kosztowała ona życie 20 świadków i osób prowadzących dochodzenia, którzy zostali zamordowani przez służby specjalne USA, kryjące globalny pedofilski spisek. Sprawę tę badali tak znane osobistości jak były szef FBI, który zdemaskował wiele spisków władz – Ted Gunderson, czy też senator John De Camp.

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz

Kim są illuminati? Czy illuminati istnieją?

Złowroga, tajna organizacja rządząca światem, zarządzająca całym ziemskim systemem? Tajne okultystyczne stowarzyszenie, które zamierza wprowadzić NWO (nowy porządek świata) i uczynić z ludzi niewolników? Organizacja „opiekunów” planety, ingerujących w system tylko w ostateczności, strzegących starożytnej wiedzy i dbającej o jej przekazywanie? Czy może po prostu sieć oświeconych, którzy obudzili się z sennego, koszmarnego odrętwienia dualizmu, i chcą przebudzić jak najwięcej ludzi?

Nie poznasz jednoznacznej odpowiedzi ani z tej publikacji, ani z żadnej innej jaka kiedykolwiek zaistniała lub zaistnieje. Czy to w internecie, czy w słowie drukowanym. Chciałbym Ci tylko przedstawić kilka nowych faktów, które być może uzupełnią tę układankę z tak wielką ilością elementów. Cokolwiek myślisz o organizacji illuminati, po prostu nie sposób przejść obok nich obojętnie..

Nie ma nic tajnego, co nie stanie się wiadome?

Cytat: „Dawno dawno temu żył sobie pewien mędrzec. Otoczenie mędrca zajmowało się wszystkim poza zbieraniem mądrości. Pewnego dnia na miastem pojawiły się dwie ręce. Nikt nie wiedział, o co tu chodzi. Czego żądają od ludzi te dwie olbrzymie ręce? Wreszcie ktoś przypomniał sobie, że w walącej się chatynce żyje w skrajnej nędzy człowiek mądry. Tyle tylko, że jego mądrości nie chciał dotąd nikt. Uprosili w końcu tego mędrca. Ten podszedł do miejsca, nad którym w powietrzu wisiały dwie olbrzymie dłonie. Były wyprostowane i od latających wyprostowanych palców biły pioruny ku ziemi.

Mędrzec podniósł dwie ręce z dziesięcioma palcami ku górze i pokręcił przecząco głową. To samo stało się przy dziewięciu, ośmiu, siedmiu i sześciu palcach. Skutek tego był tylko taki, że jedna z tych rąk znikła. A mędrzec wówczas podniósł jedną rękę ku górze i znowu pokręcił głową przecząco. Podobnie uczynił przy czterech, trzech i przy dwóch palcach. Na sam koniec mędrzec podniósł ku owej ręce tylko jeden palec i kiwnął potakująco głową. Druga ręka znikła na zawsze.

Mieszkańcy owej krainy podeszli wówczas do mędrca i zapytali go, co te palce obu rąk miały oznaczać. Ten im odpowiedział. Owe palce pytały, czy może ukryć się tajemnica, gdy zna ją wielu ludzi. Dlatego ciągle zaprzeczałem. Dopiero przy jednym palcu kiwnąłem potakująco głową. Powiem wam, dlaczego? Każda tajemnica może być tak długo tajemnicą, dopóki zna ją tylko jeden człowiek.”

Moralność i etyka Boga w rozumieniu tajnego stowarzyszenia illuminati

Czy stworzenie jest dobre czy złe? Czy można w ogóle używać wobec niego takich określeń? Czy gepard jest zły, bo poluje, zadaje cierpienie i zjada antylopy? Czy natura jest zła, bo wymusza walkę, rywalizację, rządy silniejszego i agresywniejszego, jak i zagryzanie czy gnębienie słabszych? Gepard zjadający antylopę, czy roślinożerca który gnębi słabszego członka swego stada nie mogą inaczej, bo tak zostali stworzeni. Czy człowiek, ze skłonnością do przemocy, autodestrukcji i ignorancji, podlegający tym samym prawom natury co gepard, jest dobry czy zły? A może tak został stworzony i nie może inaczej? Może boska cząstka (duchowość, empatia, etyka itp itd) wymaga ogromnej pracy i przejawia się u nielicznych ludzi, a reszta po prostu nie może wyjść z byciem pół-zwierzęciem?

I dalej: czy sam Bóg jest dobry czy zły? Czy w ogóle można używać wobec niego takich określeń? A co jeśli on nie rozumie ani dobra, ani zła, nie rozróżnia ich? A co, jeśli bóg tej planety to po prostu numeryczno-matematyczny algorytm, sterujący procesami fizycznymi i metafizycznymi? Co, jeśli jest on pozbawiony dokładnie tego, czego w nim od tysiącleci szukamy? Czyli etyki i.. świadomości? Prawa natury, ślepe i beznamiętne mogą na to wskazywać. Źli i agresywni robią kariery, rozwijają się, opływają w dostatki. Dobrzy i empatyczni bywają zaszczuci, biedni i co chwila mają zdawałoby się „przypadkowe” złe wydarzenia. Coś za dużo ich, jak na zwykłe zbiegi okoliczności, zwłaszcza, że Ci źli ich nie mają.

Te i inne dylematy opisywałem na swojej stronie wielokrotnie. Np w poniższym felietonie:
Nie tylko illuminati to wiedzą.. Zaskakujące przyczyny zła na Ziemi. To ważne jeśli chcesz być naprawdę wolny

To trochę przerażające. Nie ma do kogo zwrócić się o pomoc, by się nami, swoimi owieczkami, dobrotliwie zaopiekował. Ani do siwego dziadka jahve, bo on tak nie działa. Ani nawet do tego nieszczęsnego diabła.. Nie ma gdzie iść po nagrodę, ale nie ma też gdzie iść po karę. Czy jest więc coś więcej i wyżej, niż ziemski bóg, czyli jahve / allah / demiurg? Podstawą wierzeń gnostyckich, a więc tajemnej doktryny illuminati jest istnienie demiurga – złego, a raczej.. zupełnie niekumatego bóstwa. Inne nazwy demiurga to: bóg ojciec, jahve, allah, marduk, szatan, matrix, matka natura, prawa natury, globalna świadomość, umysł kolektywny, nieświadomość zbiorowa i inne.

Cytat: „Religią Iluminatów jest najbardziej rozwinięta formą gnostycyzmu i zwana jest Iluminacją (alternatywnie Iluminizmem). Poświęcona dążeniu do oświecenia ma wielu odpowiedników w religiach wschodu – hinduizmie, buddyzmie i taoizmie. Odrzuca abrahamiczne religie wiary: judaizm, chrześcijaństwo i islam uznając je za dzieła „Demiurga”. Czyli niższego, okrutnego i szalonego bóstwa, które oszukuje samo siebie nazywając siebie Prawdziwym Bogiem, a które zadało nieskończoną ilość cierpień ludzkości. Esencją iluminizmu, sekretnej religii iluminatów, jest fakt, że każda ludzka istota może dosłownie stać się Bogiem.”
~Adam Weischaupt, The Illuminati Manifesto

Tajna organizacja illuminati rządzi światem i chce wprowadzić NWO?

Według Jezusa Chrystusa, gnostyckiego mesjasza, bestią apokalipsy nie jest żaden rząd światowy, żaden sekretny ród illuminatów, ani globalny spisek. Biblijna bestia wychodzi.. z morza, a jej liczba jest jednocześnie liczbą człowieka i wynosi 666. Przyjrzyjmy się temu bliżej. 666 jest liczbą węgla. Ma on 6 protonów, 6 neutronów i 6 elektronów. Zaś biblijna bestia apokalipsy wychodzi z morza, tak samo, jak życie. Które wyewoluowało, wyszło z morza na ląd. Węgiel (666) jest więc podwaliną życia materialnego, pełnego niedoskonałości, kruchego, delikatnego, podatnego na choroby, na głód itp.

Czyli życia cierpiącego, zmuszonego przez naturę (demiurga) do życia w wiecznej walce, szarpaninie, strachu, niszczenia jak i zjadania się nawzajem. Biblijna bestia jest więc człowiekiem, bo największym diabłem, szatanem czy demonem jest po prostu człowiek. I szerzej: ta bestia apokalipsy to życie oparte na materii. Iskierki Prawdziwego Boga (dusze ludzkie i zwierzęce), zostały uwięzione przez demiurga w więzieniu niedoskonałej materii. Znamienne jest to, że ludzie uduchowieni czy zwyczajnie dobrzy, często „dostają” od natury słabe, chorowite ciała.

Według gnostyków rozmnażanie jest jednym z największych „grzechów”. Tworzy to nowe więzienia dla dusz, czyli ciała, i zasila trwanie systemu. Jezus Chrystus na kartach Nowego Testamentu przestrzega przed złowrogim „władcą tego świata”. Zapowiada też czy to zniszczenie starej struktury świata, jak i powołanie nowego – czyli reformę systemu. Wcześni chrześcijanie utożsamiali demiurga, czyli jahve, z osobą szatana.

Jak pisze autor o pseudonimie RadTrap:
Cytat: „Ukrzyżowanie na Golgocie to śmierć trojga ludzi na krzyżach. Krzyż łaciński używany przez Kościół w kolejnych wiekach to rozpakowany sześcian reprezentujący zamknięty świat. Sześcian to oczywiście cyfra 6, zaś trzy krzyże dają nam sekwencję 6-6-6. Symbolika śmierci Chrystusa na krzyżu to symbolika zwycięstwa nad światem (666), czego zresztą teologia chrześcijańska nigdy się nie wypierała, chodzi tylko o to, że wierni Kościoła nie rozumieją prawdziwego przesłania stojącego za tą alegorią. Pokonanie świata – jego „rozpakowanie” – oznacza uwolnienie od materii.”

Prawdziwe cele illuminati

Prawdziwym celem tajnego stowarzyszenia illuminati nie jest więc NWO (nowy porządek świata), ani wprowadzenie systemu niewolniczego. Z prostej przyczyny – bo on już istnieje od zarania dziejów. I wcale nie trzeba do tego mikrochipów czy innych wymyślnych okropieństw, w których wymyślaniu i opisywaniu lubują się chrześcijańscy fundamentaliści. Prawdziwym celem illuminati jest zniszczenie bestii – a więc materialnych form więzienia dusz, czyli ciał. Ich celem jest wyzwolenie się z koła samsary. A więc z koła ciągłych reinkarnacji i wcieleń.

Dusze które chcą uciec z tej kosmicznej pułapki, są często przemocą zawracane do koła samsary. Właśnie przez mechanizmy demiurga. Innym, mniej kumatym duszom, po prostu wyświetla się po śmierci film z całego życia, wzbudza poczucie winy, i nakazuje im naprawę tego w kolejnym wcieleniu. Więc i w świecie materii, i w świecie ziemskiej duchowości (astral), masz ten sam matrix, tę samą pajęczynę oszustwa, zasłonę iluzji.

Tematykę koła samsary i możliwości uwolnienia się od niego, opisywałem w poniższych felietonach:
Ukrywana wiedza illuminati: Wszystko co powinieneś wiedzieć o ostatecznym wyzwoleniu z matrixa
Samsara: niezwykły film ukazujący piękno jak i brutalność naszego świata [+18]

Demiurg, bóg ziemski, chory i nieszczęśliwy jak cała ludzkość

Bóg ziemski, czyli demiurg, wydaje się być globalną emanacją.. nas samych, wszystkich połączonych ludzkich umysłów. Jest tak samo nieświadomy, jak ogromna większość ludzi. Jego „zwierzęce” prawa natury są wg tej teorii odwzorowaniem naszego na wpół-zwierzęcego mentalu. Jest tak samo okrutny jak my. Tak samo żąda poklasku i uwielbienia jak i ludzkie ego.

Prawdą jest też to, że obraz ziemskiego boga jest odwzorowaniem obrazu ziemskich rodziców. Szczególnie ojca. Dla dzieci archetypowymi „bogami” są właśnie jego rodzice. Bo są słabe, bezbronne i bez rodziców nie przeżyją. Tak samo jak ziemski ojciec, bóg jest.. zły. To ojcu często przypada rola tego „złego” – konserwatywnego, zachowawczego, nakazującego, zakazującego i karzącego. Ojciec rodziny wymaga posłuszeństwa tak samo, jak ziemskie emanacje demiurga. Np chrześcijański bóg ojciec, islamski allah czy judaistyczny jahve. No i demiurg jest tak samo „nieobecny”, jak emocjonalnie nieobecny i oddalony bywa ziemski ojciec rodziny. Demiurg stworzył judaizm, chrześcijaństwo, a potem islam. I ani widu ani słychu po nim. A na modlitwy reaguje głuchym milczeniem, tak jak ziemski rodzic reaguje milczeniem lub odmową na prośbę o kolejny gadżet swojego dziecka.

Bóg jahve kazał zabijać Żydom swoje dzieci, co znajduje odwzorowanie w Starym Testamencie. Jahve zabił też swojego syna, Jezusa Chrystusa. Również ziemscy rodzice często, na bardzo głębokim i wypieranym, podświadomym poziomie, pragną „zabić” swoje dzieci. Ponieważ podświadomie obwiniają je o straconą młodość i jej uroki. U matek przejawia się to w postaci patologicznej nadopiekuńczości. Dziecko takie nie będzie potrafiło sobie poradzić w życiu i „umrze”. U ojców przejawia się to albo wychowawczą agresją (tzw czarna pedagogika), albo emocjonalnym wycofaniem, nieobecnością.

Czy Ziemia to planeta piekła? Dość fatalizmu

Ogromnym błędem który sam popełniłem jest uznanie, że nasza planeta jest piekłem. Wtedy rzeczywiście Twoje życie zmienia się w piekło. Bo myśli się materializują. Świat jest lustrem, które oddaje Tobie to, co masz w polu myśli i emocji. Dobre myśli, dobre emocje i dobre energie, materializują się w postaci najróżniejszego dobra. Czy to finansowego, czy to zdrowotnego, czy to w sferze relacji czy pracy. Błędem który popełnia niemal cała ludzkość, jest negowanie i nienawidzenie świata materii. Jest to ściśle związane z mentalnością ofiary.

Więc bogactwo uważa się za grzeszne (religie), lub za niską wibrację (new age). Seks – tylko po ślubie, tylko konserwatywnie, najlepiej z dziewicą, i tylko dając państwu potomków. Bo dla przyjemności to grzech. I tak dalej. Wypieranie i negowanie świata materialnego powoduje uruchomienie potężnego i destrukcyjnego mechanizmu zwanego „cieniem”. Wyparty potencjał (np związany ze światem materii), schodzi do głębin podświadomości, i atakuje. Przejawiając się w negatywnej i destrukcyjnej formie.

Bardzo ważne jest to, że istnieje pewna tajemnicza, efemeryczna siła, której zależy na szczęściu, dobrobycie, a przede wszystkim na nieustannym rozwoju, polepszaniu i ewolucji ludzkości. Czy ta siła to Prawdziwy Bóg? Ten postęp przejawia się na każdej płaszczyźnie życia, i jednostki, i zbiorowości. W nauce, medycynie, kulturze, relacjach które stają się bardziej cywilizowane. W wartościach i w etyce, które stają się bardziej łagodne i cywilizowane. W systemie społecznym, gdzie nie pali się nikogo na stosach, i nie nęka pary która zamieszkała razem bez ślubu.

Ogrom ludzkiej pracy to przezwyciężenie odwiecznego programu związanego z demiurgiem, czyli mentalności ofiary.  Uważam że nie ma większej niegodziwości i większej podłości, jak usprawiedliwianie zła i rozgrzeszanie oprawców, powołując się na piękne idee. To przecież dalej bycie ofiarą, i usprawiedliwianie tego powoływaniem się na wypaczone i źle rozumiane idee duchowe czy polityczne. Oto niektóre z nich:
-„To plan wyższej jaźni (duszy), taka karma, więc trzeba cierpieć aż się wypali”
-„Ofiara podświadomie przyciąga kata, więc jest sama sobie winna”
-„To jest odrabianie lekcji życiowych, dusza się na to zgodziła”
-„Tak działa wolny rynek, tak działa drapieżny kapitalizm, jest kryzys, trzeba ciąć koszta. Więc stulcie mordy, roszczeniowe oszołomy”
-„Mamy tolerancję, chcemy żyć w pokoju i poszanowaniu różnych ras. Dlatego trzeba przyjmować uchodźców i trzeba przymykać oko nie tylko na dziesiątki zamachów, ale na miliony gwałtów, rozbojów i innych przestępstw”
-„Chcemy być empatyczni i nie chcemy wojen. Więc trzeba rozbroić policję i armię, niech gangi i patrioci wyklęci w dresach zrobią nam tu drugą Somalię”

Naszym celem jest zapobieganie złu i minimalizowanie cierpienia a nie jego kultywowanie

Opisywałem to w poniższych artykułach. Celem jest Twoje działanie i zapobieganie złu i cierpieniu, a nie jego chore gloryfikowanie. W przeciwnym wypadku to dalej będzie nieprzepracowana karma, nieodrobiona lekcja życiowa, niewykonany plan wyższej jaźni (duszy). Może prawdziwym planem Twojej wyższej jaźni było danie w mordę oprawcy, który Cię zaczepiał, i uzyskanie w ten sposób siły, pokonanie mentalności ofiary? Poniżej linki do tychfelietonów:
To, co illuminati wiedzą..Szanuj i chroń siebie. Bez tego Twoja duchowość nie ma sensu!
Najpotężniejszy sekret i zarazem oszustwo duchowości. Czy bogactwo i radość są grzeszne?
Szokujące TABU duchowości. Czy Twoje cierpienie podoba się Bogu? Czy ma ono sens?

Według niektórych gnostyków, celem rodzaju ludzkiego, najwyższego zamieszkującego Ziemię, jest przepracowanie indywidualnych i zbiorowych traum. Np tej mentalności ofiary. Właśnie wtedy zachodzi postęp i rozwój. I wtedy demiurg, reprezentowany przez siły natury, ulega reformie, ewolucji, uzdrowieniu. Ponoć widać to nawet w świecie zwierząt. Zwierzęta roślinożerne, np w Afryce, przestają być bezwładnie uciekającymi ofiarami, tylko uczą się stadnie atakować lwa, geparda czy innego drapieżnika. Wcześniej zdumieni biolodzy nie obserwowali takich zachowań u roślinożerców. To oczywiście tylko teoria, hipoteza, jak prawie.. wszystko. 😉

Jeśli chcesz przeczytać coś więcej o tajnym stowarzyszeniu illuminati, zapraszam do artykułu poniżej:
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Autor: Jarek Kefir

Witaj! 🙂 Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nieocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Czy illuminati istnieją? Ostateczna tajemnica tego tajnego stowarzyszenia..

Czy słyszałeś o organizacji Illuminati, inaczej – o Illuminatach? A może czytałeś już o nich i.. boisz się? Lub uważasz że to bzdura i teoria spiskowa? Cokolwiek o sądzisz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati, po prostu nie sposób przejść obok nich obojętnie..

Złowroga, okultystyczna organizacja rządząca światem. Tajne stowarzyszenie praktykujące satanizm (de facto: lucyferianizm). Organizacja-matka wszystkich rytów i lóż masońskich. Mają należeć do niej politycy, biznesmeni, szefowie korporacji, artyści i inni ludzie mający wpływ na społeczeństwo.

Dysponuje ona potężną wiedzą tajemną o metafizyce, psychologii, technice, medycynie, w tym medycynie naturalnej. I co oczywiste, Illuminaci mają tę wiedzę wykorzystywać przeciwko nam, szaraczkom. I mają nam tę wiedzę obrzydzać, promując racjonalizm (ateizm), niechęć do teorii spiskowych, oczerniają medycynę naturalną. Celem tajnego stowarzyszenia Illuminatów jest NWO – New World Order, czyli Nowy Porządek świata.

NWO to inaczej rząd światowy – jedno światowe państwo pod zarządem Illuminati. Co oczywiste, byłoby to państwo o autorytarnym charakterze. Przy życiu pozostałoby tylko 500 milionów ludzi. Gdyż wg jednej z teorii spiskowych, Illuminati popierają depopulację planety – czyli zmniejszenie liczby ludzi na Ziemi. Kolejne teorie spiskowe to chemtrails (zabójcze smugi chemiczne rozpylane przez samoloty), mikrochipy, HAARP, reptilianie czyli kosmici mający być bezpośrednimi szefami Illuminatów.

Kim są więc Illuminaci?

Inni mówią, że tajna organizacja Illuminatów to albo szkoła liderów, mająca jakiś tam wpływ na politykę, albo opiekunowie planety Ziemi, realizujący cele stwórcy. Tudzież cele nadzorcy kosmicznego zadupia, jakim jest nasza planeta. Illuminaci mają sprawować dyskretną opiekę nad procesami zachodzącymi w żywej tkance społeczeństwa, i ingerować w system tylko w ostateczności. Bo przecież ktoś musi rządzić – jak nie oni, to kandydaci są. Np arabsko-turecki donmeh, chińska hong czy niemiecka thule – organizacja odpowiedzialna za powstanie III rzeszy.

To oni mają być źródłem całej wiedzy – o psychologii, ezoteryce, okultyzmie, medycynie naturalnej. Mają przechowywać tę wiedzę od starożytności i dbać jej przekazywanie właściwym osobom. Ich celem ma być przebudzenie tych ludzi, którzy są do tego zdolni. A jest to mniejszość ludzkości. Stąd mamy internet, wolność publikacji a w nich całą wiedzę planety. Kto chce – skorzysta, i to jest dobre. Kto nie chce ten nie skorzysta i mimo wszystko, to też jest dobre.

Niedawno oficjalne strony Illuminati na Facebooku i Twitterze otrzymały na tych portalach tzw „niebieski kciuk„. Jest to oznaczenie profili, które zostały oficjalnie zweryfikowane przez pracowników tych portali. Zwykle taki znaczek dostają profile polityków, partii, artystów i innych znanych osobistości. Na Facebooku profil The Illuminati obserwuje 430.000 osób, zaś na Twitterze Illuminatów śledzi 107.000 „followersów„. Konto Illuminatów na Instagramie śledzi 50.000 ludzi, zaś na You Tube – 23.000.

Illuminaci Adama Weishaupta

Strony www należące do organizacji Illuminati to:  illuminatiofficial.org jak i illuminati.am. Po protestach i kontrowersjach medialnych, Facebook wycofał akredytację dla ich profilu. Z kolei na Twitterze wciąż ich profil jest oznaczony jako „Official„.

Pierwotnie organizacja Illuminatów było tajnym stowarzyszeniem założonym w Bawarii przez Adama Weischaupta w roku 1776. Nazwa Illuminati wywodzi się od łacińskiego słowa „Illuminatus„, które oznacza: „oświecony” czy też „przebudzony„. Ta tajna organizacja o charakterze masońskim miała za zadanie szerzyć myśl oświeceniową, przyczyniać się do propagowania szeroko pojętej oświaty, nauki, kultury, sztuki. Illuminaci Weishaupta za punkt honoru wzięli sobie zahamowanie destrukcyjnego wpływu jezuitów na struktury państwowe. To jezuici doprowadzili do osłabienia pozycji Polski w 16 i 17 wieku, a potem do rozbiorów w wieku 18.

Człowiecze, człowiecze, do czegóż nie można by Cię przekonać?
(Adam Weishaupt – cytat ten jak ulał pasuje do dzisiejszej walki ideologii, religii i innych obłędnych doktryn)

Obecnie jezuici są kojarzeni z kościołem papieża Franciszka I. Zaś opus dei – inne tajne stowarzyszenie Watykanu, kojarzona jest z wersją katolicyzmu obecną w Polsce i w krajach Ameryki Południowej. Wpływy opus dei w naszym kraju są szczególnie silne. Są oni nie do ruszenia – nie dał im rady ani lewicowy rząd SLD, ani kręcąca lody Platforma Obywatelska. Tych „kościelnych Illuminatów” bronią nawet skrajnie lewicowe media, takie jak portal NaTemat Tomasza Lisa – opisałem to TUTAJ. Czy nie jest to jakieś kuriozum?

Illuminaci zrzeszają ludzi różnych kultur, religii, narodowości

Wróćmy do meritum wiedzy o tajnej organizacji Illuminati. Twierdzą oni, że w ich szeregach znajdują się ludzi z wszelkich narodowości, kultur, środowisk, religii, ideologii. Uważają, że błędne są przekonania ludzi którzy starają się powiązać Illuminatów z jakąś wiarą czy doktryną. Bo podważa to ich niezależność od typowo ludzkich doktryn, wyobrażeń, wizji. Twierdza, że przysłużyli się do powstania każdego ruchu na Ziemi mającego za zadanie reformę społeczeństwa, systemu.

Związane są pewne kontrowersje z istnieniem lub nie istnieniem tajnego stowarzyszenia Illuminati. Ze śledztwa dziennikarzy i internautów wynika, że strona illuminatiofficial.org jest zarejestrowana na prywatnego hosta sieciowego w kanadyjskim mieście Toronto. Z kolei strona illuminati.am zarejestrowana jest na Obsidian Maskreet z adresem Beverly Hills w Los Angeles w Kalifornii.

Organizacja Illuminati wydała niedawno książkęPierwszy testament Illuminati” zawierającą jej przesłanie dla ludzkości. Wielu mówi że to oszustwo, inni natomiast twierdzą, że to konspiracja wewnątrz konspiracji, sprawianie takiego wrażenia, by podtrzymać niepewność co do istnienia i wpływów tego tajnego stowarzyszenia.

Illuminati mówią o sobie:

„Wiele stron i ludzi uważa, że nas reprezentuje, jednak nie są oni do tego upoważnieni przez naszą organizację”
„Nasza organizacja faktycznie istnieje. Chcemy pomóc ludziom zrozumieć jak działa świat”
„Illuminati to elitarna organizacja światowych liderów, ludzi biznesu, innowatorów, artystów i innych osób mających wpływ na społeczeństwo”
„Będziemy bronić prawa do wolności słowa, nawet jeśli oznacza to dopuszczenie do mówienia kłamstw i oszczerstw na nasz temat”

Cytuję: „Teorie spiskowe fajnie się czyta i fajnie się nimi emocjonuje. Ale prawda jest taka, że człowiek to istota zaborcza i od zarania dziejów walczy o władzę, materialne dobra i zaspokajanie potrzeb. Czy sam nie jesteś taki? Czy jak masz szansę zapłacić 50 zł to wyjmujesz stówkę i dajesz? Dlaczego więc krytykujesz przedsiębiorców, że płacą najmniejsze stawki? Nikt nie zapłaci więcej niż musi. Tak mamy w genach, w mózgu i jajach.

Każdy kombinuje na poziomie na jakim jest. Pracownik targuje się o pensję, a na bazarze zbija dwa złote z ceny za którą baba sprzedaje mu ziemniaki. Biznesmen się nie targuje, on negocjuje, a ten co jest u władzy wydaje rozkazy. Dlaczego? Bo może. Nie ma innego powodu. Zastanów się: gdybyś nagle mógł mieć wpływ na amerykańską giełdę i ruszyć nią tak, żeby wygenerować kilka miliardów to nie zrobiłbyś tego? No powiedz, że nie, bo jesteś porządny, uczciwy, moralny, że wolisz uczciwie i moralnie targować się na bazarze o 2 złote.

A ci, co wysyłają bomby, rozprzestrzeniają trucizny na niebie i ziemi, modyfikują rośliny zwierzęta i ludzi, dlaczego to robią? Bo mogą. Pamiętaj: człowiek dopuści się rzeczy zarówno najlepszych jak i najgorszych dlatego tylko że może. A krytykowanie tego niczego nie zmieni. Co więc możesz z tym zrobić? Nic i za razem bardzo dużo. Możesz to zmienić. Jak? Zmontuj grupę, zwal stary rząd i stwórz nowy. Przecież każdy rząd to tylko kilku starych pryków pierdzących w stołki. Oczywiście mają na usługach policję i wojsko, ale ich też można przejąć, przekupić zmusić do przejścia na drugą stronę. Takich przykładów było wiele. Nie będę opisywał Ci technik, ale jak bardzo będziesz chciał to sam znajdziesz.

Ale czy to coś zmieni? Otóż powiem Ci, że nic. Bo niedługo sam zaczniesz robić to samo co teraz robią ci, których krytykujesz. A jeśli nawet nie Ty (bo jesteś święty) to ci, co będą po tobie.”
~Will

Illuminati, teorie spiskowe i współczesny folklor

Teorie spiskowe skupione wokół NWO i Illuminatów są obecnie elementem współczesnego folkloru. Jedni je wyśmiewają i mówią, że żadne spiski nie istnieją i że rządy o nas dbają, a korporacje sprzedają produkty najwyższej jakości. Inni natomiast są zapalonymi i zawziętymi zwolennikami spisków. Tropią te teorie jedna za druga, każda straszniejsza i jednocześnie śmieszniejsza od poprzedniej.

Ja dodam tylko tyle, że ludzka natura jest niezmienna od eonów czasu. Jest to natura zła, pełna przemocy, ignorancji, głupoty, sprzeczności i autodestrukcji. Te same namiętności, pożądliwości, żądze i słabości były i w czasach jaskiniowych, i w czasach podbojów Rzymskich. Były one obecne podczas II wojny światowej, są obecne i teraz. Poznaj jednego człowieka, to poznasz wszystkich. Umysł króla niczym nie różni się od umysłu poddanego, jedynie treścią, jakich obie te osoby używają do wypełnienia tegoż umysłu. Ego, umysł, i związane z nimi problemy, są więc takie same.

Obecnie mamy demokrację i Unię Europejską. Mamy też Coca-Colę, Mc Donald’s i 400 rodzajów wibratorów dostępnych w sklepach. Ale to wcale nie znaczy, że spisków, konspiracji, czy też zwykłego zła, skurwysyństwa i wyzysku nie ma. To nie zmieniło zasad działania ludzkiej natury, bo choć technicznie żyjemy w epoce atomowej, to emocjonalnie żyjemy w epoce kamienia łupanego. Zwracam uwagę na to, że wiele teorii spiskowych nie jest teoriami. Ale jest po prostu emanacją drapieżnej ludzkiej natury. Żądzy władzy, bogactwa, budzenia strachu.

Dlaczego korporacje farmaceutyczne produkują toksyczne leki, które uzależniają, nie leczą przyczyn, tylko chwilowo uciszają objawy? Nie ze względu na jakieś dupne teorie, tylko dlatego, że ktoś zarabia na tym miliardy. Szczepionki – bo taki był kiedyś pomysł. Nie zaniechano go po kontrowersjach na początku XX wieku, ale zwęszono na nim biznes. Dziś podaje się je by produkować sobie pacjentów – ktoś te skutki uboczne musi leczyć. By ludzie za długo nie żyli i nie byli zbyt kumaci i potężni. Czyli dwie pieczenie na jednym ogniu. Kapitalista nie zarzyna kury znoszącej złote jajka.

NWO Illuminatów istnieje tak naprawdę od zarania dziejów

I tu dochodzimy do pewnego zaskakującego wniosku. Przeczytaj listę tego, co zamierzają wprowadzić Illuminati podczas NWO. Oczywiście, nie mam na myśli różnych dupnych teorii z czipami itp. Okazuje się, że dosłownie wszystko co jest w planie NWO, tak naprawdę od dawien dawna już funkcjonuje. Od kiedy? Od zarania dziejów. Od początku istnienia świata. Te same zło, ten sam wyzysk, ta sama niesprawiedliwość i ta sama bieda. Te same pożądliwości i słabości. A wynika to z tego, co pisałem powyżej – z ludzkiej natury, która jest naturą złą.

Ludzka zła natura, uwikłana w paranoje i cele ego i umysłu, w stuprocentowy sposób odwzorowuje zasady działania natury całej planety. Czyli matki natury, matrixa, systemu iluzji, jahve, demiurga itp – to są różne nazwy tego samego. Celem natury jest jak najszersza rozrodczość, zmienność, walka o byt, rządy silniejszego (i przy okazji agresywniejszego) i zagryzanie słabszego. Celem natury jest osłabienie Twojej świadomości i zaprzęgnięcie Cię do jej powozu (rozmnażanie, walka z innymi ludźmi by przeżyli jak najsilniejsi itp).

Dla natury najlepiej by było, gdybyśmy żyli w jaskiniach, jebali i rozmnażali się jak króliki i w ogóle nie zadawali pytań. To człowiek wraz z boską cząstką, która nie pasuje do tej planety, chce się rozwijać. Chce być czymś więcej, niż zwierzątka jebiące się i zagryzające w krzakach. Upadek mitu dobrej matki natury jest jednym z najboleśniejszych upadków na drodze ku poznania tego, jak działa ten świat. Więc może lepiej, że całe tabuny wyznawców new age w tej iluzji żyją.

Szerzej opisywałem te kwestie w poniższych felietonach. Jest to chyba najważniejsza wiedza na świecie. Wynika z niej bezpośrednio to, byśmy nie pozwalali sobie być ofiarami. Byśmy nie usprawiedliwiali oprawców i katów teoriami duchowymi (karmą, planem wyższej jaźni, lekcjami życiowymi) tylko się bronili i w razie potrzeby ich zabijali. Bo wtedy niczym nie różnimy się od ludobójców z państwa islamskiego, nawet jeśli nasze usta pełne są frazesów o wybaczaniu, miłości bezwarunkowej, świadomości czy tantrze. W końcu oni też usprawiedliwiają swoje okropne czyny jak i bierność ofiar duchowością. To ten sam destrukcyjny, podświadomy schemat występujący i w krwawym dżihadzie, i we wzruszających słowach ezoteryków. Poniżej linki do tych materiałów:
Nie tylko Illuminati i spiski.. Czy wiesz czym jest prawdziwa duchowość? To może Cię rozczarować, ale..
Szokujące TABU duchowości. Czy Twoje cierpienie podoba się Bogu? Czy ma ono sens? Czyli to, co wie tajna organizacja Illuminatów

Im mniej człowiek wie, tym łatwiej mu żyć. Wiedza daje wolność, ale unieszczęśliwia

Tak więc nowy porządek świata to tak naprawdę.. stary porządek świata. Nie ma co ludzi straszyć tym, co jest od początku istnienia planety. Ja przeżyłem dużo końców świata, apokalips itp. Alex Jones, charyzmatyczny prezenter radiowy z USA, straszy ludzi nowym porządkiem świata przynajmniej od 2005 roku. Kolejna ciekawa kwestia to fakt, że wygodnie jest zwalić winę na kogoś.

Brzmi to mniej więcej tak: To nie ja jestem zły, to szatan mnie namówił, pójdę się wyspowiadać i dam na tacę, a Ty mi wybacz. To nie ja mam blokady w podświadomości – to nękania demoniczne. To nie my jako naród mamy fatalną mentalność, która materializuje się na planie fizycznym biedą i wyzyskiem. Przecież my jesteśmy tacy zajebiści, i to dlatego ONI nas tak nienawidzą. To przecież ONI – Żydzi, masoni, Illuminaci. To nieprawda że poprzez mentalność ofiary dajemy się wykorzystywać. My przecież jesteśmy zajebiści i cały świat nam zazdrości.

Polecam przeczytać też:
Zobacz tajemniczą przepowiednię illuminatów na najbliższe czasy!

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdemu komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Jest to też pewna forma wyrównania energii, podziękowania za wiedzę. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki

Odwieczna zagadka polityki, o której tak mało ludzi wie..

Jesteś lewakiem czy prawicowcem? Konserwatystą czy liberałem? Popierasz PiS czy PO? Jesteś katolem czy ateuszem? Popierasz tych czy owych? No mów, i to już, natychmiast, za kim jesteś! Bo jak nie jesteś z nami, to jesteś przeciwko nam! Niech żyje walka, lud na barykady! Tylko my mamy rację, cała reszta się myli! Zaorać, zwalczyć, pokonać przeciwnika bo myśli inaczej, więc myśli źle! Niech żyje naród! Niech żyje gender!

Spokojnie.. 😉

Zbigniew Brzeziński, członek tej frakcji Illuminatów, która nie chce zmian i poluzowania systemu, wypowiedział wiele znaczące dla nas słowa:

Inną dużą zmianą w sprawach międzynarodowych jest fakt, że po raz pierwszy w historii ludzkości, gatunek ludzki jest świadomy politycznie. To zupełnie nowa rzeczywistość. Nie było tak przez większą część historii ludzkości, aż do ostatnich stu lat. A przez ostatnie sto lat cały świat stał się politycznie świadomy. I gdzie byś się nie udał, polityka to kwestia społecznego zaangażowania, a większość ludzi generalnie wie, co się dzieje na świecie. I jest świadoma niesprawiedliwości, nierówności, braku szacunku, wyzysku. Ludzkość jest teraz politycznie świadoma i uważna. (…) Czyni to sytuację jeszcze trudniejszą dla każdego światowego mocarstwa.”

Dystans do szalonej walki ideologii to zajebiście cenna rzecz

I tak teraz jest. Ludzkość budzi się obecnie z wielowiekowego programu ofiary. Czasy które mamy obecnie są bardzo burzliwe. Mamy więc eon walki wszystkich ze wszystkimi. Ten jest winny! Nie, tamten jest winny całego zła! Amerykanin, Żyd, Ukrainiec, Mason, Illuminata, rząd, lewactwo, ksenofobiczne oszołomy, kościół, szatan, demiurg, kosmici.. To oni są wszystkiemu winni! Kto chce znaleźć wroga, ten zawsze go znajdzie – w takiej czy innej postaci. Żart świata polega na tym, że znajdujesz wtedy dokładnie takiego wroga, który ma Ci uświadomić to, co w Tobie nieprzepracowane.

W tej erze wojny wszystkich ze wszystkimi, warto znaleźć pewien spokój, dystans. To tylko etap rozwoju ludzkości i warto by było, by potrwał on jak najkrócej. Wiele razy objaśniałem jakie naprawdę mechanizmy stoją za ideologiami i religiami. W wielkim skrócie:

Ideologie są po to by jakoś wyjaśnić ludziom świat, który jest tak zagadkowy, wielowymiarowy i trudny do wyjaśnienia. Ludzie zawsze szukali wyjaśnień, najlepiej takich które łechtały by ich ego. Szczególnie widać to po kulcie grobów i „bohaterów” (najczęściej ponoszących klęskę..) w Polsce. Dla ego największą traumą jest to, czego nie potrafi ono nazwać, sklasyfikować, kontrolować. A życie jest tak skomplikowane, i wiemy o nim tak mało, że nie da się go nazwać, sklasyfikować, kontrolować. Więc człowiek zaakceptuje każde wytłumaczenie, choćby było tak ułomne, pełne kłamstw i porażających wręcz uproszczeń, jak ideologie;

Szczególną rolę spełnia tutaj ideologia konserwatywna. Ludzie w głębi duszy pragną po prostu radości, szczęścia, rozrywki, seksu, miłości, wina, tańca, śpiewu. Takiej trochę wolnej amerykanki, bohemy. No, ale przecież cywilizacja musi trwać. Muszą się rodzić dzieci i ktoś musi być za nie odpowiedzialny. Musi ktoś siedzieć 8 godzin w fabryce i napierdalać tym młotem w maszynę. I wykonywać trylion innych nudnych, często traumatycznych zajęć. By cywilizacja trwała, by był wzrost PKB, by technika się rozwijała.

Więc po to służą konserwatyzm, purytanizm, patriarchat, monogamia. Są one nakładką systemową. Mają one trzymać lud w ryzach. Lud nie może po prostu bawić się i zajmować swoimi pasjami. Bo wtedy cywilizacja by upadła. Lud musi pracować, kupować, brać kredyty, śluby, płodzić dzieci. Lud musi być karną i zdyscyplinowaną armią, biomaszyną na usługach elity. Zawsze powtarzam – gdyby każdy był taki mądry, oświecony, gdyby każdy tak żył dla siebie.. No właśnie 😉 Więc wyzwól się Ty i Ty żyj swoim życiem. Inni nie muszą.

Cała nasza działalność w latach sześćdziesiątych XX wieku miała na celu rozszczepienie i osłabienie wiary w porządek społeczny lat pięćdziesiątych. Za cel obraliśmy demontaż monolitycznej, judeochrześcijańskiej struktury władzy, narzucającej zachodniej cywilizacji represyjne, pełne poczucia winy i surowości podejście do zagadnienia cielesności. Zależało nam tylko na obaleniu tej pruderyjnej, ponurej cywilizacji. I w pewnej mierze osiągnęliśmy sukces. Po raz pierwszy w XX wieku na świecie stał się modny poganizm. Biali ludzie zaczęli ruszać biodrami, zapuścili włosy i poczęli oddawać się szalonemu, zmysłowemu tańcowi na łonie natury.”
~dr Timothy Leary

A co jeśli odpowiedzi na odwieczne ludzkie pytania nie istnieją?

Religie są po to, by odpowiedzieć na odwieczne człowiecze pytania, na które odpowiedzi nie ma i prawdopodobnie nie będzie. Śmierć i to, co jest po niej, jest najpilniej strzeżonym i niemożliwym do złamania tabu. Dlaczego jak człowiek już jest szczęśliwy i wszystko mu się układa, to zaraz musi się coś spieprzyć? Dlaczego ludzie dobrzy, empatyczni mają w życiu pod górkę i mają wciąż jakieś dziwne, wydawałoby się „losowe” złe wydarzenia? Podczas gdy złoczyńcom towarzyszy nie tylko bezkarność, ale i sukces? I oni jakoś tych „losowych” złych wydarzeń nie mają?

Dziwne, nie? To odwieczna zagadka, tajemnica bytu.. Matrix, system, „ziemski bóg„, czy też matka natura (i inne nazwy tego samego) nagradzają i premiują zło. Są pozbawione świadomości, moralności, etyki. Nie rozróżniają dobra i zła, nie rozumieją delikatności relacji międzyludzkich. Jednak w dobru, empatii i w ludziach dobrych te efemeryczne i nieco „autystyczne” siły często widzą „zagrożenie„. Bo taki człowiek nie chce przeć do przodu po trupach, tylko współczuje, zastanawia się, filozofuje. Więc jest karany. I na to mają odpowiedź religie.

Masz siedzieć cicho, dźwigać swój krzyż, akceptować swoją biedę i bogactwo elity. Bo bóg Cię w ten sposób doświadcza, sprawdza Twoją wiarę i pójdziesz potem do raju„. Tak głoszą monoteizmy, np chrześcijaństwo. Lub druga wersja: „Taka jest Twoja karma z tego i poprzednich żyć, takie wydarzenia wybrałeś sobie przed wcieleniem, to są Twoje lekcje„. To z kolei głoszą religie wschodu i wypaczenie doktryn ezoterycznych, czyli new age. Obie te wersje są skrajnie toksyczne i tak samo kłamliwe. Wyślijcie ludzi głoszących te przekonania do samego diabła.

Więc jak to z tymi ideologiami jest?

Świat, poza tym, że premiuje i nagradza ciemną stronę mocy, jest także.. lustrem. Odbija on w formie realnych wydarzeń to, co masz w umyśle. Zasada jest prosta – jeśli emanujesz radością, pozytywnymi i lekkimi myślami, to one urzeczywistniają się w życiu, w fizyczności. Np w finansach, pracy, ludziach jakich spotykasz gdziekolwiek pójdziesz, w przyjaźniach, związkach. Kłopot polega na tym, że skoro natura premiuje tych złych, to oni najczęściej emanują pozytywną energią, mają pozytywne emocje. I są przez ślepe, autystyczne prawa natury nagradzani.

Jest jednak możliwa w miarę pokojowa egzystencja w tym basenie wypełnionym krokodylami. Ludzie tacy jak Vadim Zeland, Dymitr Wereszczagin czy Siergiej Łazariew opisywali drobiazgowo te prawa – szczególnie Zeland. Kłopot jest wtedy, gdy jesteś bardzo zapętlony przez wieloletnie traumy – wtedy wychodzenie z nich zajmuje lata. Tak samo świat jest lustrem, jeśli chodzi o ideologie, religie, poglądy. Na świecie jest miejsce na wszystko – na wszystkie wydarzenia, wybory, jak i wszystkie poglądy. Cały ambaras jest w Twoim stosunku do tej nieskończonej mnogości, w tym do poglądów.

Jeśli uważasz, że tylko ideologia prawicowa jest prawdziwa, to świat się z Tobą zgodzi. Zaraz znajdziesz choćby milion potwierdzeń swoich poglądów. Im bardziej będziesz w ideologię wsiąkał, tym więcej tych potwierdzeń znajdziesz. Ba! Będą wydarzać się różne sytuacje w Twoim życiu realnym, które jeszcze bardziej Cię utwierdzą w swoich przekonaniach. Ale, co ciekawe, tak samo będzie, jeśli będziesz uważał że tylko ideologia lewicowa jest prawdziwa. Też znajdziesz choćby milion potwierdzeń, i też życie dostarczy Ci sytuacji i wydarzeń utwierdzających Cię w tym przekonaniu.

Można postrzegać je inaczej, bardziej na luzie

Oczywiście, zupełnie inna jest sytuacja, gdy życie dostarcza Ci potwierdzeń i doświadczeń mających pokazać nieprawdziwość i szkodliwość Twoich poglądów. Są to albo nagłe olśnienia, albo cenne lekcje, albo wydarzenia dramatyczne. Tym rządzi inny mechanizm, niż przyziemne prawa natury. Jednak zasada jest w miarę spójna: to, co uważasz, materializuje się. Tak samo w kwestii poglądów. A świat nie jest taki jednoznaczny i „płaski„. To ludzkie postrzeganie jest takie kalekie i ograniczone, stąd ludzie wybierają sobie ideologie i religie. To jest po prostu kolejna pułapka umysłu i ego. Jedna z wielu.

Potrzebujemy pilnie nowego otwarcia i nowego postrzegania sfery poglądów i idei. Walki różnych wierności prowadzi do konfliktów i wyczerpania. Wszystkie ideologie są tym samym. Są ograniczeniem postrzegania i oddaniem swojego myślenia innym. Niezawodny kompas etyczny to:
-nie krzywdzenie innych swoimi poglądami i działaniami;
-pozwolenie by każdy żył jak chce, pod warunkiem zachowania punktu 1;
-odpowiedzenie sobie na pytanie, czy dany pogląd sprawia że ludzie są szczęśliwi, wolni, rozwijają się, pod warunkiem zachowania punktu 1.

Myślisz jak lider czy jak wyznawca?

I tu tkwi pewna pułapka. Bo jak myślisz – w kierunku jakiej ideologii oscylują trzy powyższe założenia? 😉 W ogóle masz wybór – albo myślisz jak owca (czyli wierny, wyznawca, poddany i w konsekwencji ofiara), albo myślisz jak lider. Liderowi nie wypada wierzyć ślepo w jakąś doktrynę. W sumie człowiekowi samodzielnie myślącemu też nie wypada. To jeden z papierków lakmusowych ludzkiej mentalności.

No i czy polityk wierzy w to, co bredzi na mównicy, w telewizji czy na wiecu? Odpowiedź jest prosta. Jako lider NIE WIERZY. Ideologia jest spoiwem jego elektoratu i pokarmem (właściwie paszą..) dla jego owiec. Jest narzędziem w ręku tego lidera, a nie sterem. Tak, wiem że możecie się oburzać, że moje poglądy to szczyt jakiegoś makiawelizmu politycznego czy satanizmu.. Ale takie są fakty. Fakty to różne, mniej lub bardziej trafne podejrzenia czołowych polityków katolickiego PiS o homoseksualizm. Fakty to to, że ludzie tacy jak Tusk czy Schetyna poglądów nie mają – są etatystami, oportunistami, dla których ważne jest tylko kręcenie lodów.

Przybywa jednak Polaków, którzy są zmęczeni tym całym polskim politycznym bajzlem. To ta tajemnicza większość, która nie głosuje. Jakie ona ma poglądy? Czy wśród tej mniejszości są ludzie myślący samodzielnie, zdroworozsądkowo? Np tacy którzy chcą prawa do aborcji, edukacji seksualnej jak i ogólnej swobody, ale nie chcą tu islamistów czy wciskania gender? Są partie prawicowe, lewicowe, ale dlaczego nie ma po prostu partii normalnych, życiowych?

Ideologia i religia, czyli mit założycielski państwa

Sprawa jednak się komplikuje na szczeblu rządowym. Bo jakaś idea przewodnia państwa musi być. Jakieś prawo musi być stanowione. Trzeba mieć na uwadze i te trzy zasady które opisałem przed chwilą, i to, że społeczeństwo musi być karną i zdyscyplinowana armią.

Na koniec: bogaci nie różnią się od biednych. Także mają ciała, które muszą nakarmić, napoić i odziać, i tak samo płacą za różne rzeczy kawałkiem papieru lub kamienia. Kto decyduje, że złoto ma większą wartość niż piasek? Kto twierdzi, że papier z nadrukowanym numerem ma większą wartość, niż owoc który rośnie na drzewie? Przecież kiedy człowiek jest głodny, nie może jeść pieniędzy, złota czy innych kosztowności. Słowa są prawdziwą siła elity.

To one sprawiają, że papiery z numerami i metale mogą być zamieniane na żywność, wodę i schronienie. To słowa określają, że numery na ekranie bankowego komputera sprawiają, że jeden człowiek ma wyższą wartość niż drugi. Słowa to prawdziwe bogactwo bogatych. Twój mózg i umysł nie różni się niczym od mózgu i umysłu miliardera, króla czy prezydenta. Te same neurony i impulsy, te same żądze, popędliwości, słabości.. Dokładnie te same od zarania dziejów.

Ci, którzy osiągnęli bogactwo i władzę, tak samo rodzili się dziećmi – bezradnymi, podporządkowanymi, z umysłami pozbawionymi wiedzy. Różni ich to, co dostali w spadku po swoich rodzicach (choć nie zawsze) jak i to, czym wypełnili swoje umysły. Na świecie jest, jak mówiłem, wszystko. Możesz zdobywać wiedzę z każdej dziedziny życia, z każdej epoki, kultury, narodu. Możesz też oglądać polski serial. Jeśli twoje życie stoi w obliczu zmagań, pamiętaj o mocy swojego umysłu. I o tym, że masz wolną wolę i możesz myśleć jak sam chcesz, a nie jak każą Ci inni.

Czym, są więc ideologie i religie? Są słowami, umowami, konsensusami. Są relatywne, pełne dwuznaczności, sprzeczności, hipokryzji, i ciągle ulegają zmianie. Są mocą elity, jak i słabością i biedą owiec.

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

Polaków niszczy się niskimi zarobkami i wysokimi cenami. To sabotaż a nie prawa ekonomii!

Dlaczego Polaków trzyma się w biedzie?

W poprzednim felietonie pisałem o tym, że podstawowym problemem Polaków i całej ludzkości, jest mentalność ofiary. Ludzie działają według obłędnego programu kat-ofiara, dzieląc się zasadniczo na katów i ofiary. Każdy postęp odbywa się gdy grupy ofiar zbuntują się i powiedzą: DOŚĆ.

Zapraszam serdecznie do przeczytania tego ciekawego felietonu:
Dumnie odrzuć mentalność ofiary. Zasługujesz na to co najlepsze!

W Polsce ta mentalność ofiary jest bardzo silnie zaznaczona. Było wiele czynników (pańszczyzna, katolicyzm, konserwatyzm, PRL, postkomunistyczny kapitalizm) i wiele traum (zabory, dwie wojny światowe, okupacja radziecka, stan wojenny, Balcerowicz, Tusk). Lęki, traumy i mentalność ofiary silnie wpłynęły na losu Polaków. Szczególnie silnie jest zaznaczone w sferze finansów, pieniędzy.

Od 1989 roku różni politycy (Balcerowicz, Korwin, Tusk, Petru) wmawiali nam, że musimy zarabiać mało, przy cenach często wyższych niż na Zachodzie. Powoływano się na prawa ekonomii, wolny rynek, ideologię kapitalizmu neoliberalnego. Jest to kolejna ideologia wilków wciskana swoim ofiarom. By prać im mózgi jak i usprawiedliwić złe traktowanie. Czyli po prostu niewolnictwo, wykorzystywanie ofiar (pracowników) przez katów (kapitalistów, polityków, korporacje).

Nie ma żadnej niewidzialnej ręki wolnego rynku. Wprowadzenie tej ideologii doprowadziłoby do jeszcze większego ucisku fiskalnego, bo korporacje zaraz wykorzystałyby brak regulacji. Jest to manipulacja prawami ekonomii, które są płynne i mało ścisłe. Opisywałem to w poniższym felietonie:
Czemu zarabiamy 4 x mniej niż Niemcy przy identycznych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!

Przestańmy godzić się na niewolnicze warunki pracy i płacy!

Obecnie trwa przebudzenie się Polaków z programu ofiar kapitalizmu. Nikt o zdrowych zmysłach nie słucha już czy to lemingów popierających Petru, czy gimnazjalistów walących konia do chińskich bajek (manga, anime) popierających Korwina. „Załóż firmę to zobaczysz jak to jest” czy „naucz się programowania” lub „zwiększaj kwalifikacje” – obecnie dla większości są to brednie szaleńców terroryzujących internet, a nie partnerów w dyskusji. Bo partner w takiej dyskusji powinien przynajmniej rok lub dwa uczciwie i ciężko pracować u typowego kapitalisty, by znać temat, a nie chodzić do gimnazjum i żyć z pensji mamy.

Kolejnym przejawem mentalności ofiary w kwestii finansów, jest negowanie i obrzydzanie pieniądza. Jest to przejaw dużo szerszej tendencji negowania i obrzydzania wszystkiego, co materialne. A więc także ciała i wyglądu, seksu, radości, przyjemności. Promuje się zamiast tego fałszywą, oderwaną od życia duchowość, ascezę, odmawianie sobie przyjemności, kult umartwiania się i poświęcania. Czy to dla społeczeństwa, rodziny, kościoła, państwa, rodu, gatunku itp itd.

Tak tworzy się nieżyczliwych frustratów, bo jeśli ktoś nie żyje przede wszystkim dla siebie, to nie będzie w stanie szczerze i z radością służyć i pomagać bliźniemu. Bo będzie wkurzony, sfrustrowany i będzie żyć w poczuciu, że zmarnował swoje życie, które stało się kieratem bez żadnej przyjemności. To jest wielki paradoks hedonizmu (nie mylić z destrukcyjnym egoizmem!) i altruizmu – ale to naprawdę działa. Bez zdrowej dawki hedonizmu, bez spełniania swoich zachcianek, pasji, kaprysów, nie ma altruizmu.

Pieniądze i wszelkie inne uciechy świata materialnego są obrzydzane programowo przez religie monoteistyczne. Miało to konkretny cel w odwiecznym, trwającym do dziś sojuszu tronu z ołtarzem w wyzyskiwaniu owieczek boziowych. Uzasadniano w ten sposób wyzysk ludu przez króla, księcia, władcę i kościół. Tylko „pan” (czyli kat) mógł się bogacić, ucztować, poznawać coraz to nowe piękne panie i bawić. Pospólstwo musiało być trzymane w ciemnocie, konserwatyzmie i biedzie, by wydajnie służyło i się nie buntowało.

Cytat: “Dziwny był chłop ten Ślimak. NA WSZYSTKIM SIĘ ROZUMIAŁ, nawet na żniwiarce: wszystko zrobił, nawet naprawił młocarnię we dworze; wszystko sobie w głowie ułożył, nawet przejście do płodozmianu na swoich gruntach, ale niczego sam nie ośmielił się wykonać, dopóki go kto gwałtem nie napędził. Jego duszy brakło tej cienkiej nitki, co łączy projekt z wykonaniem, ale za to istniał bardzo gruby nerw posłuszeństwa: dziedzic, proboszcz, wójt, żona – wszyscy oni zesłani byli od Boga po to, ażeby Ślimakowi wydawać dyspozycje, których sam sobie wydać nie umiał. Był on rozsądny i nawet przemyślny, ale samodzielności bał się gorzej niż psa wściekłego. Miał nawet przysłowie, że: „chłopska rzecz – robić, a pańska – bawić się i rozkazywać innym”.
~
Bolesław Prus

Kapitalizm nęci swych niewolników błyskotkami

Także nowe formy duchowości, np new age i niektóre interpretacje ezoteryki, negują pieniądze i inne materialne radości. Jest to kontynuacja i błędnej, patriarchalnej duchowości oderwanej od życia, i mentalności ofiary. A zasada jest jedna.. Skoro ludzie nie doświadczają bogactwa, bo ich mentalność i konstrukcja systemu taka jest, to chętnie sięgają po takie doktryny. To częsty psychologiczny „myk” – skoro człowiek czegoś dobrego nie ma, to sobie to obrzydza, neguje to, mówi że mu to niepotrzebne, że jest ponad to. Kiedyś, dawno temu, nie doświadczałem miłości, moje serce było skrajnie zamknięte. Więc wymyśliłem sobie chorą ideologię, że miłość jest zła i jej nie potrzebuję. Potem bardzo tego żałowałem, bo zdeterminowało to negatywnie kilka lat mojego życia.

Świetnie jest to pokazane na początku poniższej dyskusji z TVP Kultura z 2013 roku – „Mieć czy być„. Za czasów PRL na studiach wszyscy mówili sobie, że chcą być, być i jeszcze raz być, ach, i w ogóle ę i ą, aż sram tęczą. Natomiast każdy marzył w skrytości, by mieć. By na półkach były te wszystkie towary, co na Zachodzie. Więc mamy teraz te towary (droższe i gorszej jakości niż na Zachodzie), ale nie mamy na nie pieniędzy. Bo mentalność ofiary pozostała, więc Solidarność, Balcerowicz, Wałęsa, przekupili naiwnych Polaków tak, jak konkwistadorzy przekupywali ludy Afryki – błyskotkami.

Czym jest tak naprawdę pieniądz? Jest narzędziem. Jest neutralny. Nie jest ani dobry ani zły. To człowiek decyduje, jak użyć narzędzie. To nie broń zabija ludzi (choć to nie jest takie proste – nie popieram libertarian), i to nie pieniądz czyni zło. To wszystko robi człowiek. Bo natura ludzka jest naturą złą. Ludzkość jest gatunkiem agresywnym i ignoranckim. To, na ile wznosisz się ponad naturę ludzką i naturę tej planety – na tyle jesteś człowiekiem.

Pieniądz jest i dobry, i neutralny, i zły – w zależności od tego, jaki jest człowiek używający tego narzędzia:

-jest dobrem, gdy rodzina od zawsze żyjąca w biedzie i upodleniu, po wzroście dochodów pierwszy raz pojedzie z dziećmi na wakacje czy pójdzie do kina;
-złem, gdy staje się celem życia, sztuką dla sztuki. Mamy wtedy do czynienia z materializmem, wyścigiem szczurów;
-dobrem, gdy człowiek świadomy i pełen ciekawości świata wykorzystuje większe dochody w celu rozwoju siebie, swoich pasji, stawania się lepszym człowiekiem, pomagania;
-złem, gdy człowiek o naturze ignoranckiej za większy hajs kupuje jedynie alkohol, narkotyki, niezdrowe żarcie, i od tego się degeneruje;
-dobrem, gdy pieniądz jest i można bez przerażającego lęku po prostu sobie żyć;
-złem, gdy pieniądze zawsze brakuje, gdy jest lęk, frustracja, odmawianie sobie wszystkiego – rodzi to zło i agresję;
-dobrem, gdy mądry przywódca usprawnia system ekonomiczny i ludziom żyje się dostatniej;
-złem, gdy elity, politycy, kapitaliści i korporacje drenują zasoby i wyzyskują ludzi.

Lęk przetrwania – pisałem o nim bardzo dużo. Przez gnostyków lęk przetrwania utożsamiany jest z mitologicznym grzechem pierworodnym rodzaju ludzkiego. Lęk czy wystarczy do pierwszego, czy będzie się miało pracę, czy nie wyrzucą z domu – jest potworny i niszczący. Powoduje on chyba większość, o ile nie wszystkie zło na Ziemi. Skoro zasobów jest za mało, to od razu pojawia się pokusa by zdobywać je nieuczciwie, odbierać je innym, krzywdząc innych.

Pisałem o tym w poniższych felietonach – są to jedne z najważniejszych artykułów na mojej stronie, zapraszam:
Zaskakujące przyczyny patologii społecznych. To naprawdę aż tak proste!
Jaka jest praprzyczyna zła na Ziemi? Czy lepszy świat jest możliwy?
Przyczyna opłakanej sytuacji na Ziemi. Jak się uwolnić?
Czemu jest tyle zła i cierpienia na świecie?! [SZOK] Próba syntezy

Bieda degeneruje, zmusza do ignorancji i uległości

Bieda potwornie degeneruje. Ludzie biedni mają większą skłonność do agresji, przemocy, nienawiści, szerzenia podziałów, zawiści i innych typowo ludzkich wad. Z drugiej strony, bogaci też często bywają dupkami o przytępionej empatii. Jednak nie przeczy to tej zasadzie. W Polsce występuje patologiczny niedobór pieniądza. Jest to dodatkowo wzmagane tym, że wszystko u nas jest, a na tak nie wiele nas stać, jak i przez to że ceny mamy takie jak na Zachodzie.

U nas elitą i wzorem do naśladowania są korporacyjne lemingi. Zarabiają równowartość tego, co zarabia Turek w zardzewiałej budzie z kebsami w Berlinie. Mają kilka kredytów, w tym hipoteczny, którego mogą nigdy nie spłacić. Więc jest lęk o przetrwanie, czy starczy do pierwszego, czy nie wyrzucą z mieszkania gdy Frank wzrośnie. I zazdroszczą biedniejszym, że dostali 500+ na dziecko i przez to pracodawcy – święte, roszczeniowe krowy – muszą podnosić pensje. To też jest bieda, to też jest mentalność ofiary, tylko z nieco wyższą pensją, kredytami i pracą po 12 godzin na dobę. I też jest tam lęk przetrwania.

Popatrzmy na piramidę potrzeb Maslowa. Najważniejsza jest potrzeba materialnej stabilizacji. Potem są potrzeby wyższe. Jeśli nie ma zapewnionej materialnej stabilizacji, to siłą rzeczy człowiek, zlękniony i sfrustrowany, nie interesuje się innymi potrzebami. W kieracie dnia codziennego – długiej i słabo opłacanej pracy, dzieci, kredytów itp – nie ma na to czasu i sił. Np na kulturę, sztukę, zdobywanie wiedzy i kompetencji, naukę, hobby i pasje, medytację, duchowość.

Człowiek zredukowany do roli bydlęcia walczącego o przeżycie

Człowiek zostaje zredukowany do roli bydlęcia panicznie zabiegającego o michę. A z rozrywek zostaje mu tylko piwo i mecz, lub telenowela. Wie to każda elita i tak konfiguruje system, by lęk przetrwania i cierpienie z nim związane było jak największe. Nie, nie są to prawa ekonomii, nie jest to niewidzialna ręka wolnego rynku. Jest to cyniczna manipulacja i sabotaż, mający utrzymać masy w ciemnocie i biedzie.

Z drugiej strony, popatrzcie jakie wyniki dał szokujący eksperyment Calhouna. Gdyby nie było tych wszystkich negatywnych bodźców, to ludzkość by się bardzo zdegenerowała. Natura większości ludzi jest taka, że degeneruje ich wszystko. I bieda, i potencjalny dobrobyt. Biorąc pod uwagę nawet regułki psychologiczne – większość nie nadaje się do związku i rodzicielstwa. Z większością ludzi są tylko problemy, bo żyjemy na planecie małp, gdzie rządzi ignorancja, bierność i prawo silniejszego. Opisywałem ten eksperyment w poniższym artykule:
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna

Zdrowe podejście do pieniądza.. Czyli co?

Potrzeba nam zdrowego i asertywnego podejścia do pieniędzy jak i do uciech świata materialnego. Pieniądz jest dobrem, jeśli nie staje się obsesją wyścigu szczurów i nie służy do krzywdzenia drugiego człowieka. Ciało jest świątynią w której mieszka dusza – trzeba dbać i o wygląd, i o zdrowie. Seks i miłość są piękne, jeśli spotykają się dwie osoby o wysokiej mentalności. A dusza wcieliła się w Twoje ciało także po to, by doświadczać wszelkich uciech, pokus i przyjemności. Nie urodziłeś się po to, by żyć w ascezie, biedzie i fałszywie pojmowanym poświęcaniu się. Nie urodziłeś się też po to, by słuchać kaprysów i żądań chorego i nieszczęśliwego społeczeństwa. Które hołduje przecież najniższym możliwym instynktom i wartościom.

Nie ma już powrotu do wymiany barterowej, która była domeną kultur prymitywnych. Pieniądz to starożytna już reforma ówczesnego systemu. Przyniosła ona dobre jak i złe następstwa. Nie ma też powrotu do jakichś eko-lepianek z patyków i błota. Bo to cywilizacja i technologia umożliwia nam choćby przeżycie. Przecież kiedyś zdecydowana większość dzieci nie dożywała 18 roku życia. A umrzeć można było od byle drobnostki takiej jak wyrostek lub stan zapalny od zęba. To było przecież takie eko, takie organic, takie bio, takie zgodne z matką naturą..

Pieniądz, cywilizacja, technika, nauka, medycyna, robotyzacja nie są problemem samym w sobie ani nie są z zasady złe. Zła i agresywna jest człowiecza natura, która jest prostym odwzorowaniem natury całej planety. Czyli matrixa. Cząstkę matrixa – tego zwierzęcego, bezdusznego systemu – nosimy wszyscy w sobie. Matrix to nie tajne organizacje, nie politycy ani inni „oni„. Matrix to my sami, nasza ignorancja, bierność, agresja, pożądliwość i popędliwość, wiecznie rosnące pragnienia. Póki się z tym nie uporamy, póty zawsze politycy i kapitaliści będą skurwysynami. I zawsze będą jacyś illuminaci czy masoni. Jak nie Ci obecni, to jacyś inni.

Ważne jest to, by demaskować i odsuwać od władzy tych polityków, którzy gloryfikują niskie pensje i obecny status quo. I tych z prawicy (Korwin) i tych z centrum (PO) i tych z lewicy (a raczej pseudo-euro-lewicy – Nowoczesna). Bo pomimo kosmetycznych różnic, służą oni temu samemu systemowi. Zrozummy, że bez pieniędzy trudno o dobro, trudno o wartości. Większość ludzi bieda degeneruje i czyni ich skurwysynami. Ludzie mający jakiś tam kręgosłup i większe oczytanie, przez biedę będą zlęknieni i sfrustrowani tym, że nie mogą się uczyć, rozwijać i spełniać marzeń.

Oby nie było tak, że ostatni Polacy uratują się, emigrując do kraju, gdzie da się normalnie żyć. I będą tam nieraz do końca życia leczyli traumy i rany, jakich zaznali na tej ziemi. Zaś reszta która tu zostanie, pewnego dnia stwierdzi, że ich kraju już nie ma. Dlatego tak ważne jest porzucenie mentalności ofiary, także jeśli chodzi o finanse. Bowiem jaka mentalność narodu, taka elita nim zarządzająca. Jaka mentalność narodu, taka jego sytuacja ekonomiczna, taka jego empatia, ucywilizowanie.

Autor: Jarek Kefir

Hej Kochani! 🙂 Każdy komu zależy na przekazywaniu dalej niezależnych i niecenzurowanych informacji, może dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp. Moja działalność zależy m.in. od Waszego wsparcia. Link z informacją tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

 

%d blogerów lubi to: