Elity wykorzystują technologie Tesli w celu manipulacji ludzkością

nikola-teslaPrzedstawiam krótkie (18 minut) nagranie Marka Passio o tym, jak zostały wykorzystane technologie i wynalazki Nikoli Tesli, w celu zdobycia przewagi nad ludzkością.

Mark Passio był wysoko wtajemniczonym satanistą, jednak przeszedł potem na jasną stronę. Obecnie zajmuje się ujawnianiem tej wiedzy, która jest ukrywana. Jednym z jego ważniejszych nagrań jest prelekcja o nazwie Cosmic Abandonment (Kosmiczne Porzucenie). Porusza on w niej m.in. zagadnienia psychopatii.

Poniżej wklejam linki do moich wpisów, gdzie umieszczałem nagrania Marka Passio. Są to raczej starsze prelekcje:
Kosmiczne porzucenie: o tym, że psychopatię mamy w genach
Mark Passio i jego niesamowita wiedza: Prawdziwe Prawo Przyciągania
A Ty? Z jaką postacią z Matrixa się utożsamiasz?
Niewolnicy systemu niszczycielami świętej kobiecości!

Trzeba jednak uważać na niektóre jego nowe nagrania, m.in. o tytule „nieświęta kobiecość„, gdzie krytykuje nurt feministyczny jak i wyraża swoje poparcie dla tzw samców alfa. Wiadomo że w niejednej beczce miodu znajduje się łyżka dziegciu.

W tym nagraniu które wklejam poniżej, Mark Passio przytacza przykład użycia technologii Tesli (Oscylator) – wyburzenie wież światowego centrum handlu – World Trade Center (WTC). Te zamachy to jedna z tych teorii spiskowych, które okazały się być prawdziwe. No nie jest to fizycznie możliwe, by do tego doszło tak, jak przedstawia to wersja oficjalna.

Nie jest możliwe by samoloty weszły w stalowo-betonowe wieże jak nóż w ciepłe masło. No i nie jest możliwe, by po zawaleniu się wież zostało tak mało gruzu. To łamie wszelkie prawa fizyki. Zresztą, Passio prezentuje fragment nagrań, gdy jedna z iglic opadła na ziemie, po czym po kilku sekundach dosłownie wyparowuje, ulega dezintegracji.

Nikola Tesla to fenomenalny wynalazca pochodzenia serbskiego. Jest autorem wielu patentów. Większość z nich została utajona przez rządy różnych krajów. Według jednej z teorii, jego patenty dałyby ludziom niezwykle tanie, ekologiczne i nieograniczone źródło energii. Z tym, że wobec teorii spiskowej o wolnej energii (free energy) jestem bardzo sceptyczny.

Mnóstwo oszołomów albo chce się popisać, wklejając tworząc fejkowe filmy z jakimś nie działającym żelastwem, albo zwęszyło niezły geszet, i zarabia na naiwnych gruby geld. Oszczędzę sobie tutaj podawania nazwisk, ale chyba każdy interesujący się spiskowym contentem wie o kogo chodzi…

Wolna energia? W porządku, przyjedź do mnie, zainwestuję choćby 2000 złotych, i nawet więcej.. Ale podłącz mi wszystkie urządzenia w domu do tego żelastwa, jeśli działa. Tak bym raz na zawsze uwolnił się od płacenia elektrowni. Wtedy podłączę do tego sąsiadów, oczywiście za drobną opłatą, bo to nie są tanie rzeczy. I hajs się będzie zgadzał.

No sorry. Ale często, paradoksalnie, postawa racjonalisty-sceptyka (w teoriach spiskowych) albo niewiernego Tomasza (w metafizyce, ezoteryce) sprawdza się bardzo dobrze. Nie uwierzę, póki nie zobaczę. A tymczasem zapraszam do obejrzenia poniższego nagrania:

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Transformacja ustrojowa i prywatyzacja – największa grabież XX wieku

kapitalizmZapraszam do przeczytania artykułu autorstwa prof. Pawła Soroki. Przedstawia w nim szokujący krajobraz po transformacji ustrojowej i prywatyzacji.

Większość moich czytelników wie, że proces przemian ustrojowych był przeprowadzony fatalnie. Doprowadził on Polaków do strasznej biedy, do nierówności dochodowych nie spotykanych w cywilizowanych krajach, do niskich pensji. Doprowadził także do 160.000 samobójstw z przyczyn ekonomicznych (dane z lat 1990 – 2011, o 2012 lawinowy wzrost). Także do emigracji około 7 milionów Polaków (w tym 3 miliony na stałe, reszta sezonowo).

W debacie publicznej mamy dwa stronnictwa. Pierwsze – to stronnictwo sytych beneficjentów systemu. Oni nie chcą zmian. Instynktownie boją się, że mogą stracić swoje przywileje. Ich nie interesuje los głodujących polskich dzieci – wypowiadają się o ich rodzicach z pogardą, nazywając ich cebulakami. Oni mają zupełnie inne problemy, jakby nie z tego świata – z trybunałem konstytucyjnym na czele.

Drugie stronnictwo skupione jest wokół kościelno-smoleńskich oszołomów (PiS, Kukiz, RN i trochę Korwin). Zamiast reformować kraj, co idzie im bardzo powoli, lubują się w zaglądaniu Polakom pod kołdry. Prawdą była analiza jednego z amerykańskich ekspertów, że obecnie żadna mainstreamowa partia polityczna nie interesuje się losem „biednych i biedniejszych„, więc lukę tę wykorzystała prawica, posługując się… skrajnie lewackimi hasłami.

Brzmi śmiesznie? Hmm.. Jednak to jest geneza zjawisk takich jak PiS, Donald Trump, Brexit, Marine LePen. Przyczyna to dyktatura sytych, których też interesują głównie sprawy kołdrowe, tylko że w drugą stronę.

Prawdą jest też to, że Polska wpadła w „pętlę przechwytu” biedy. Mentalność określana jako Homo Soviecticus nasila biedę. Zaś bieda nasila tę mentalność jeszcze bardziej. Jest to sprzężenie zwrotne dodatnie, zjawisko z biologii. Vadim Zeland nazwał to zjawisko „pętlą przechwytu„, oczywiście jeśli chodzi o zbiorowości, systemy i relacje tworzone przez ludzi.

Polecam jeszcze przeczytać artykuły odnośnie programu 500 plus:

Cytuję: „Mąż coraz więcej pił. Najpierw okazjonalnie, po zakończeniu jakiegoś etapu na budowie. Potem to już codziennie. A jak pił, to bił i domagał się seksu. – Przez te wszystkie lata urodziłam mu sześcioro dzieci – opowiada. Na pomoc nie mogła liczyć. Jasne, były interwencje policji, założyli rodzinie Niebieską Kartę, mąż miał wyroki w zawiasach i nadzór kuratora. Ale realnej pomocy nie dostała od nikogo. Była cały czas uzależniona od męża. – Połowa kobiet na wsi tak żyje. Nikt się temu nie dziwi – wspomina. Na noże iść nie chciała, bo bała się zaostrzenia konfliktu. Mąż straszył ją, że jeśli odejdzie to zabierze jej dzieci. Zrobi to z łatwością, bo nikt nie da pod opiekę takiej gromady kobiecie, która nie ma ani złotówki. I nie ma pracy. Nie spodziewała się, że jej los się odmieni. Słyszała, że niby ma być 500 zł na dziecko, ale w cuda nie wierzyła. Zdziwiła się, kiedy okazało się, że będzie co miesiąc dostawała 3 tysiące. złotych. – Wszyscy w urzędzie znali moją sytuację, więc po cichu założyłam konto i załatwiłam, że tam będą trafiały te pieniądze – opowiada.
DALEJ: http://kobieta.wp.pl/odzyskane-zycie-za-500-plus-tajemnice-ktore-skrywaja-kobiety-6067353791779457a

Cytuję: „Buractwo jest wszędzie. Różni się tylko zawartością portfela. Że ktoś ma więcej. W sierpniu czytałem tekst w „Newsweeku”, że nad morze za pieniądze z 500 plus przyjechało mnóstwo Januszy i Irenek z dziećmi, i jogi spokojnie nie można poćwiczyć. Zachować się nie potrafią, dzieci srają po wydmach. Po prostu, kurwa, skandal. I w tym tekście przebijał żal. Żal, że tę Polskę B, C i D nagle stać. Żal „warszawskiej elity”, że nie są już wyjątkowi. Żal, że Polacy nie są tacy, jakby chcieli, żeby byli, że nie dorośli do ich wyobrażeń eleganckiego środkowego europejczyka. Warszawa jest odklejona od rzeczywistości. To niby ten sam kraj, ale w rzeczywistości zupełnie inny. Tu, jak piszę w swojej książce, 200 zł to drobne. A najczęstsze wynagrodzenie w Polsce to 1600 na rękę.

Myślę, że w naszym kraju cierpimy na chorobę, która nazywa się pogarda i takie teksty są tego dowodem. Ta działa w obie strony. Z jednej strony jest to: jak ktoś jest biedny, to jego wina, bo powinien się uczyć. Trzeba było się bardziej starać. Teraz byś zarabiał. Jak ja. A z drugiej ta pogarda, tyle że zmieszana z zazdrością, idzie też z drugiej strony. Jak to ładnie określił Sokół w piosence „Zepsute miasto”: „Tak bardzo chciała poznać smak szampana, od hotelowej wykładziny zdarła kolana”. W Polsce panuje mentalność folwarczna, która ciągle jest w nas. Na folwarku był pan i byli chłopi. Pan trzaskał chłopów po ryju, oni brali po ryju i traktowali to jak coś absolutnie naturalnego. Pan dymał chłopkę, było to czymś naturalnym, również dla chłopki. Panów nie ma. Chłopów coraz mniej. Ale dalej nasze stosunki społeczne są tak skonstruowane.”
DALEJ: http://ksiazki.onet.pl/piotr-c-w-polsce-panuje-mentalnosc-folwarczna-wywiad/gccwhx

O lęku przetrwania, mentalności niedoboru pisałem bardzo wiele. Jest to jedno z ważniejszych przekleństw naszej planety. To przez to ludzie, jak i zwierzęta czynią względem siebie złe rzeczy. Skoro „nie wystarcza dla wszystkich„, co jest głównym programem natury – to trzeba się rozpychać łokciami, iść choćby po trupach. Nie wiem czy lęk przetrwania jest praprzyczyną (genezą) zła na Ziemi, ale na pewno jest bardzo, bardzo blisko niej.

Wstęp: Jarek Kefir

Proszę o rozpowszechnienie tego materiału!

__________________________________________________________

Cytuję: „Procesy prywatyzacji dokonywały się w Polsce w znacznym stopniu żywiołowo i były wynikiem oddziaływania różnych grup interesu oraz sugestii ze strony zagranicznych firm doradczych i konsultingowych, bywało, że powiązanych z konkurencją zagraniczną. Artykuł prof. Pawła Soroki.

BRAK STRATEGII PRZEKSZTAŁCEŃ WŁASNOŚCIOWYCH

Po zmianie ustroju oraz systemu gospodarczego i wprowadzeniu reguł gospodarki rynkowej, zmiany własnościowe w Polsce były nieuchronne i pożądane. Dotychczasowy system opierał się bowiem na monopolu własności państwowej. Po poprzednim systemie pozostał znaczny majątek w dziedzinie przemysłu, stworzony wysiłkiem całego narodu. Dlatego na początku transformacji należało wypracować długofalową strategię przekształceń własnościowych podmiotów składających się na ten majątek. Jej celem wiodącym powinno być osiągnięcie jak największej efektywności i rentowności przekształcanych przedsiębiorstw i firm. Taka kompleksowa strategia nie została jednak opracowana, zamiast niej Ministerstwo Przekształceń Własnościowych, którego ministrem w pierwszych latach transformacji był Janusz Lewandowski – we współpracy z zagranicznymi firmami doradczymi – opracowało sektorowe programy prywatyzacji poszczególnych branż przemysłowych. Jednocześnie podjęto energiczne działania, ukierunkowane na przyspieszoną sprzedaż majątku państwowego przede wszystkim koncernom i firmom zagranicznym i to nierzadko na warunkach ratalnych, a nawet kredytowych, zamiast kapitałowi polskiemu – z wolnorynkową odpłatnością przez obywateli za nabywane akcje/udziały (z dopuszczeniem – poza załogami prywatyzowanych przedsiębiorstw – do szerokiego akcjonariatu, który mógłby stanowić około 70 procent prywatyzowanego kapitału akcyjnego).

Proces prywatyzacji uzasadniono wówczas większą od sektora państwowego efektywnością przedsiębiorstw prywatnych. Tłumaczono, że nawet przedsiębiorstwo państwowe przekształcone w spółki prawa handlowego, sprzedawane metodą tzw. pośrednią (kapitałową) poprzez sprzedaż udziałów czy akcji, osiągają lepsze wyniki finansowe w porównaniu z przedsiębiorstwami czysto państwowymi, a nawet tymi prywatyzowanymi metodą tzw. bezpośrednią, czyli sprzedażą całkowitą.

Dla zasadności tej sprzedaży eksponowano termin inwestora strategicznego, z zasady zagranicznego. Strategiczni inwestorzy zagraniczni, którymi najczęściej były wielkie korporacje transnarodowe, często o zasięgu globalnym, decydowali się na uczestnictwo w prywatyzacji dużych polskich przedsiębiorstw przemysłowych wtedy, gdy mieli zapewnione w nich udziały większościowe, dążąc w pierwszej kolejności do przejęcia wiodących przedsiębiorstw w branżach wyróżniających się dużą rentownością i posiadających duże rynki zbytu.

Na początku lat dziewięćdziesiątych niektóre środowiska, w tym Polskie Lobby Przemysłowe, postulowały opracowanie mapy prywatyzacji, która wyodrębniałaby sektory, branże lub przedsiębiorstwa nie podlegające prywatyzacji lub w których Skarb Państwa zachowałby kontrolne udziały. W pierwszym rzędzie należało do nich zaliczyć przedsiębiorstwa o znaczeniu strategicznym, a więc te, które mają znaczenie dla bezpieczeństwa kraju, w tym utrzymania ciągłości gospodarki, oraz te, które wpływają na funkcjonowanie licznych branż przemysłu i sektorów gospodarki oraz mają kluczowe znaczenie dla modernizacji przemysłu i gospodarki. A ponadto te, które mają charakter cenotwórczy i dotyczą bytu każdego obywatela, a także są ważne dla pozycji międzynarodowej Polski. Sugerowano, aby mapa prywatyzacji była pochodną polityki przemysłowej państwa, będącej częścią wieloletniej strategii gospodarczej. Niestety, ówczesne władze nie przejawiły zainteresowania tą koncepcją i nie opracowały mapy prywatyzacji.

Procesy prywatyzacji dokonywały się zatem w znacznym stopniu żywiołowo i były wynikiem oddziaływania różnych grup interesu oraz sugestii ze strony zagranicznych firm doradczych i konsultingowych, bywało, że powiązanych z konkurencją zagraniczną.

RESTRYKCYJNA POLITYKA FINANSOWA W STOSUNKU DO PRZEDSIĘBIORSTW PAŃSTWOWYCH

Charakteryzując procesy prywatyzacji w polskim przemyśle w początkowym okresie transformacji nie można pominąć restrykcyjnej polityki finansowej, którą wprowadził nowy wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz, warunkującą realizację jego ekonomicznej i prywatyzacyjnej doktryny. Nakazowo zmienił on dotychczasową politykę kredytową prowadzoną przez poprzednie rządy.

Na początku 1989 roku średnia stopa procentowa dla kredytów inwestycyjnych kształtowała się na poziomie 4-7 procent, a kredytów obrotowych/handlowych na poziomie 7–10 proc. rocznie. Z początkiem 1990 roku wszystkie stopy procentowe zostały radykalnie podniesione, w tym stopy odsetek od zaległości podatkowych oraz odsetki cywilno– prawne tzw. ustawowe, stosowane w stosunkach międzypodmiotowych i podmiot – obywatel. Stopy kredytowe wzrosły w roku 1990 do poziomu ponad 72 proc., a stopa redyskontowa osiągnęła nawet 106 proc. rocznie

Radykalnie wzrosły dwa rodzaje odsetek ustalanych przez ministra finansów: ustawowa, wzrosła do poziomu 192 proc. średniorocznie, a odsetki od zaległości podatkowych jeszcze więcej, bo nawet do poziomu 212 proc. średniorocznie, a czasowo aż do 720 proc. rocznie .

Należy pamiętać, że bardzo wysokie stopy kredytowe wprowadzone w roku 1990 nie dotyczyły uzyskiwanych kredytów w ramach nowo zawieranych umów kredytowych, ale wszystkich czynnych kredytów, czyli czynnych uprzednio przed rokiem 1990 zawartych umów kredytowych, których okres czynności trwał i miał trwać jeszcze np. 3 czy 4 lata, ponieważ kredyt inwestycyjny został udzielony na okres 6 czy 7 lat, a dotychczas wykorzystany okres czynności umowy kredytowej wyniósł 2 czy 3 lata.

Tymi decyzjami władz zostały naruszone warunki umów kredytowych, a dotychczasowa działalność gospodarcza finansowana tymi kredytami uzyskanymi przed rokiem 1990 z powodu tak rażącego wzrostu wszystkich rodzajów stóp procentowych, stała się nagle deficytową, przynoszącą tyko stratę i to w systemie ciągłym. Wszystkie rodzaje kosztów były w przedsiębiorstwach uprzednio kalkulowane w oparciu o stopy z umów zawartych przed rokiem 1990 i z uwzględnieniem innych rodzajów stóp również z tego okresu. Jednocześnie nie stworzono możliwości wycofania się z tych kredytów.

Nagły wzrost stóp procentowych był podstawowym czynnikiem przyczyniającym się do ich przyszłej upadłości i likwidacji w różnorodnej formie. W roku 1990 stopy kredytowe, ustalane stopą dzienną były nagle podniesione do ponad 80 proc. rocznie, z 7 proc. z roku 1989 do najwyższej 84 proc. w roku 1990 i przy takim ich poziomie trudno było oczekiwać, aby jakakolwiek działalność mogła przynosić zysk. Znacznie podniesione stopy procentowe nie tylko pochłaniały całą uzyskiwaną stopę zysku, ale jeszcze przynosiły wysoką stopę straty na działalności gospodarczej, co powodowało lawinową niewypłacalność większości podmiotów gospodarczych, a ich upadanie było pretekstem dla władz do ich pośpiesznej, przymusowej prywatyzacji z powodu rzekomego braku zyskowności w ich działalności gospodarczej.

Skutki wyżej scharakteryzowanej restrykcyjnej polityki finansowej uwidoczniły się w wielu branżach; przykładowo w branży przemysłu obrabiarkowego na początku lat dziewięćdziesiątych powstało znaczne zadłużenie zakładów, które w 1995 roku wzrosło o 190 % w stosunku do 1991 roku.

Zadłużone w ten sposób podmioty gospodarcze nie mogły spłacić nie tylko kapitału kredytowego, ale i ponad dziesięciokrotnie wyższych odsetek, tym bardziej, że władze i banki przyjęły zasadę, że wszelkie spłaty dłużnika -kredytobiorcy najpierw są zaliczane na spłatę odsetek, a dopiero potem reszta na spłatę kapitału kredytowego. Powstała sytuacja wieczystego zadłużenia i niemożności spłaty kredytu kiedykolwiek, a to wzmacniało naciski na przeprowadzenie szybkiej prywatyzacji. Sam poziom kwotowy zadłużenia podmiotu gospodarczego był wystarczającym czynnikiem do jego prywatyzacji, a zadłużenie liczono we wszystkich tytułach, sumując go na kwotę ogólną i tak określano ogólny poziom zadłużenia, będący podstawą do zbycia lub przekształcenia przedsiębiorstwa.

Stosunkowo często też przyjmowano stan kwotowy zadłużenia przedsiębiorstwa za jego wartość do zbycia, jako cenę kwotowej sprzedaży. Wycena przedsiębiorstwa zazwyczaj miała charakter uznaniowy. Z zasady kwestionowano wartość ewidencyjną majątku trwałego z powodu, że ten majątek trwały został już zamortyzowany, jest mało wartościowy produkcyjnie, a to rażąco zaniżało wartość takiego podmiotu gospodarczego. Przy takiej wycenie danego podmiotu, zobowiązania finansowe wyliczone i ujęte wg horrendalnych, wprowadzonych od roku 1990 odsetek, przewyższały nawet jego tak wyliczaną wartość, tym bardziej, że do wyceny z zasady nie przyjmowano wartości jego gruntu.

Skutkiem takiej restrykcyjnej polityki finansowej była niemal powszechna niewypłacalność różnorodnych podmiotów gospodarczych, ogromne zatory płatnicze i zastosowana przez te same władze finansowe blokada kredytowa wobec przedsiębiorstw państwowych. W tych warunkach zadłużenie i niewypłacalność stała się procesem już niemal powszechnym. W takich to warunkach ekonomicznych przebiegały procesy prywatyzacji. Same zobowiązania odsetkowe, które wynikały ze wzrostu stóp procentowych narzuconych od roku 1990, często przekraczały 60 proc. ogólnego stanu ich zadłużenia. Przyjęcie sztucznie zawyżonego zobowiązania miało bezpośredni wpływ na uzyskiwaną cenę zbycia, czy uzyskiwania przez udziałowców i akcjonariuszy wartości z jego struktury majątkowej.

Przejęcia przedsiębiorstw za należności kredytowe i odsetkowe dokonywały także banki. Banki uzyskały także zamianę swoich należności kredytowych ( zarówno w kapitale kredytowym, jak i za sztucznie podniesione odsetki, które po roku 1994 przewyższały już należności kapitałowe) na udziały czy na akcje kredytobiorców, po ich przekształceniu w nową spółkę lub po połączeniu z innym podmiotem. W tej sztucznie zawyżonej części odsetkowej uzyskiwały korzyści finansowe czy majątkowe niemal za darmo. Banki nie powinny uczestniczyć w tego rodzaju prywatyzacji i w przechwytywaniu majątku narodowego, który po przejęciu w formie udziału czy akcji realnie podwyższał i przewartościowywał ich kapitały własne.

SPRZEDAŻ NAJLEPSZYCH PRZEDSIĘBIORSTW INWESTOROM ZAGRANICZNYM

W pierwszym okresie polskiej transformacji, a więc na początku lat dziewięćdziesiątych, w pierwszym rzędzie prywatyzowano i sprzedawano – i to głównie kapitałowi zagranicznemu – przedsiębiorstwa nowoczesne pod względem technologicznym, dochodowe i dysponujące dużym rynkiem, w tym konsumpcyjnym i eksportowym. Stąd w pierwszej połowie lat 90-tych sprzedano kapitałowi zagranicznemu większość przedsiębiorstw w takich branżach jak: przemysł tytoniowy, przemysł papierniczy, przemysł łożysk tocznych, przemysł kosmetyków, przemysł wyrobów czekoladowych, przemysł piwowarski, przemysł meblarski i przemysł cementowy.

W roku 1991 wystąpił wyraźny pośpiech prywatyzacyjny przejawiający się w sprzedaży wielu przedsiębiorstw, w tym z wyżej wymienionych branż, koncernom i korporacjom zagranicznym. Ministerstwo Przemyślu i Handlu oraz Ministerstwo Przekształceń Własnościowych zleciły wówczas zagranicznym firmom doradczym opracowywanie programów prywatyzacji dwudziestu branż gospodarki narodowej.

Kolejne nasilenie prywatyzacji miało miejsce za rządów premiera Jerzego Buzka, gdy ministrem przekształceń własnościowych został Emil Wąsacz. W roku 2000, a więc w trzynastym roku przekształceń własnościowych, sprywatyzowano m.in. Polski Koncern Naftowy Orlen S.A, Telekomunikację Polską S.A, Bank Handlowy w Warszawie S.A, Bank PBK S.A, Bank Pekao S.A, Orbis S.A, oraz rozpoczęto przygotowania do prywatyzacji w głównych sektorów gospodarki. Położono przy tym nacisk na przyśpieszenie prywatyzacji bezpośredniej, czyli sprzedaży całkowitej, która przecież w zasadniczy ekonomicznie sposób decyduje o kondycji społeczno-ekonomicznej gospodarki, jej regionów gospodarczych, o miejscach pracy społeczności lokalnej oraz o migracji i emigracji zdolnej i wykształconej zawodowo społeczności lokalnej. W 2000 roku rozpoczęto też sprzedaż 9 spółek w ramach prywatyzacji pośredniej tzw. kapitałowej, czyli udziałów i akcji w spółkach Skarbu Państwa wcześniej powstałych w ramach komercjalizacji. W grupie tych 9 spółek był zespól Elektrociepłowni Wrocławskich Kongeneracja S.A, Elektrociepłownie Warszawskie S.A, , Elektrociepłownia im. T Kościuszki S.A, Zakłady Farmaceutyczne Polfarma S.A, Szczecińskie Zakłady Nawozów Fosforowych „Superfosfat” S.A, Kieleckie Zakłady Przemysłu Wapienniczego S.A, Zakłady Gipsowe Dolina Nidy oraz Opoczno S.A, w 3 innych spółkach nastąpiła warunkowa sprzedaż akcji tj. w Elektrociepłowni Wybrzeże S.A, w Górnośląskim Zakładzie Energetycznym S.A i w Śląskiej Spółce Cukrowej S.A. Tylko w 2000 roku całkowicie sprywatyzowano 35 spółek i rozpoczęto sprzedaż 12 innych.

Nowymi właścicielami wielu z wymienionych wyżej przedsiębiorstw stały się ponadnarodowe korporacje i zagraniczne koncerny. W przypadku nabycia polskich przedsiębiorstw przez zagranicznych inwestorów zdarzały się także tzw. wrogie przejęcia. Polegały one na tym, iż po wykupieniu polskiego przedsiębiorstwa przez kapitał zagraniczny i przejęciu jego rynku, było ono likwidowane lub zmieniany był jego profil – z produkcyjnego na dystrybucyjny. Taki los spotkał część polskich cukrowni i niektóre przedsiębiorstwa produkcyjne i przetwórcze. Przykładem może być los wrocławskiego „Elwro” – znanego producenta komputerów czy Zakładów Wytwórczych Urządzeń Telefonicznych w Warszawie. Po wykupieniu tych przedsiębiorstw przez Siemensa, zlikwidowana w nich została produkcja, a większość załogi zwolniona, następnie obie firmy stały się centrami dystrybucji produktów wytwarzanych w Niemczech.

Pozytywnym zjawiskiem w procesie przekształceń własnościowych była tzw. prywatyzacja założycielska, polegającą na utworzeniu od podstaw przez polskich przedsiębiorców prywatnych – wykorzystujących szanse i możliwości, które stworzyła gospodarka rynkowa – znacznej ilości małych przedsiębiorstw przemysłowych, usługowych i handlowych, często kooperujących z większymi i dużymi przedsiębiorstwami przemysłowymi. To one w znacznym stopniu przyczyniły się do wzrostu produkcji przemysłowej w Polsce w okresie dwudziestolecia transformacji.

Negatywnym zjawiskiem w procesie tych przekształceń było wyznaczenie rocznych limitów kwot prywatyzacji jako metody zasilenia budżetu. Tym samym za wszelką cenę, bez względu na koszty społeczne, wartość zakładu, terenu, zysk jaki przynosił zakład itd. dążono do osiągnięcia wyznaczonego celu /tzn. przeznaczonego do sprzedaży zakładu/, nie patrząc czy dany zakład jest rentowny czy nie. Tym samym zrezygnowano z pierwotnie przyjętej zasady prywatyzacyjnej, że sprzedawane będą najsłabsze zakłady. Tymczasem jednymi z pierwszych zakładów, jakie zmieniły właściciela, a jednocześnie świetnie radziły sobie na rynku krajowym i zagranicznym były takie znane marki jak: Zakłady Papiernicze w Kwidzynie (obecnie International Paper), Zakłady im. 22 Lipca (dawniej E. Wedel), sprzedane firmie PepsiCo czy bardzo nowoczesna i jedna z największych w Europie Cementownia Górażdże.

Przyczyną błędów w procesach przekształceń własnościowych był również bardzo niski poziom wiedzy i doświadczenia ludzi odpowiedzialnych za prywatyzację i nadzór nad ich przebiegiem. Wynikało to prawdopodobnie z braku możliwości przejścia odpowiedniego przeszkolenia pracowników prowadzących procesy przekształceń własnościowych i sprzedaży majątku. W efekcie w wielu przypadkach cena zakładów była niewiarygodnie niedoszacowania. Może posłużyć się jeszcze raz przykładem Zakładów im. 22 Lipca (dawniej E. Wedel), którego 40% akcji sprzedano w 1991r firmie PepsiCo za 25 mln USD . Tymczasem w wyniku kolejnych zmian właściciela tej firmy w styczniu 2010 r. spółka została kupiona przez amerykański koncern spożywczy Kraft Foods. Komisja Europejska nie chcąc dopuścić do zmonopolizowania przez Krafta rynku czekolad w Polsce, (a także w Rumunii) nakazała sprzedaż Wedla (logo, sklepów, sieci pijalni czekolady i fabryki w Warszawie). Przetarg trwał do końca czerwca 2010 r. – nowym właścicielem został japoński koncern wielobranżowy LOTTE Group. Ceny nie ujawniono, lecz szacunki wskazują na kwotę około 1mld zł

Niestety, w dalszym ciągu prowadzone są procesy prywatyzacji w stylu przypominającym te z początku lat 90-tych. W ostatnim okresie sprywatyzowano część zakładów przemysłu farmaceutycznego, a więc przemysłu będącego jednym z najbardziej dochodowych. Stworzono Polski Holding Farmaceutyczny, którego zadaniem jest sprzedaż kilku zakładów Polfa wchodzących w jego skład. Część została już sprywatyzowana, natomiast prywatyzacja, przynoszącej wielomilionowe zyski dla Skarbu Państwa, Polfy Warszawa przebiega aktualnie przy gwałtownych protestach załogi. Innym oburzającym przykładem są zamiary sprzedania inwestorom zagranicznym – przez rząd premiera Donalda Tuska – gdańskiej, bardzo nowoczesnej, Rafinerii LOTOS czy wielkiego polskiego przedsiębiorstwa kolejowych przewozów towarowych CARGO S.A., które realizuje ilościowo znaczne usługi na rzecz polskiego przemysłu, a także partnerów zagranicznych Jest to drugi co do wielkości kolejowy przewoźnik towarowy w Europie, dysponujący niezwykle atrakcyjnym – w tym tranzytowym – rynkiem przewozów. Sprzedaż CARGO S.A. to sprzedaż tego rynku. Należy przy tym podkreślić, iż CARGO S.A. jest przedsiębiorstwem rentownym i znajduje się w dobrej kondycji!

DOMINACJA DORADZTWA ZAGRANICZNEGO

Niemal od początku procesu przekształceń własnościowych, główne funkcje doradztwa prywatyzacyjnego dla polskich organów gospodarczych pełniły instytucje zagraniczne firmy doradcze i konsultingowe. Miały one niczym nie skrępowany dostęp do organów władzy, która wprost szczyciła się otwartością na współpracę z zagranicą. Tylko w roku 1993 finansowany z wydatków budżetowych państwa koszt doradztwa prywatyzacyjnego wyniósł ponad 37 mln zł. Firmy zagraniczne – w większości były to banki zagraniczne – uczestniczyły wówczas w doradzaniu przy prywatyzacji aż 100 polskich przedsiębiorstw i firm. Do najdroższych doradców należały Habros Bank, który doradzał przy prywatyzacji 5 państwowych zakładów papierniczych, za co pobrał zapłatę w kwocie 4,4 mln zł, Bain and Compagnie za doradztwo przy prywatyzacji zakładów telekomunikacyjnych zarobił 7,3 mln zł, Price Waterhause zarobił 1,9 mln zł, International Finance Corporation zarobił 1,1 mln zł, White and Case – 110 000 zł, Samuel Montagu zarobił 1 586 000 zł, Credianstalt Inwestment – 4,5 mln zł, Societe General za doradzanie przy prywatyzacji Zakładów Stomil uzyskał zapłatę w kwocie 890 000 zł, Nicom Consulting – 200 tys, zł, NM Rothschild – 270 000 zł, Winson and Elkins zarobił 150 000 zł, Dickions Wringht – 300 000 zł, Sholden, Arps Hate Meagher zarobił 323 000 zł, BAA – 143 tys zł, Artur Andersen zarobił 1 214 000 zł, Kleinwort Benson Limited zarobił 260 000 zł, , York Trust – 160 000 zł, ING Bank – 90 000 zł. Wszystkie te wymienione i niewymienione firmy zagraniczne uzyskały zapłatę za te usługi w kwocie 26 mln zł, co stanowi 69 proc. rocznego kosztu obsługi prywatyzacji w roku 1993.

W roku 1994 koszty obsługi prywatyzacji wyniosły 22.893 000 zł, a koszty doradztwa firm zagranicznych, głównie banków zagranicznych, wyniosły 16 800 000 zł, co stanowiło 73,5 proc. rocznych wydatków budżetowych na obsługę prywatyzacji. prywatyzowanych 121 państwowych zakładów przemysłowych wyniosły 34,8 mln zł, z której do zapłaty za doradztwo firm obcych/zagranicznych przypadło 21 094 000 zł, co stanowiło 69,7 proc. ogólnie poniesionych nakładów. Z kolei w roku 1995 koszty obsługi doradczej przy prywatyzacji poprzez sprzedaż prywatyzowanych 121 państwowych zakładów przemysłowych wyniosły 34,8 mln zł, z której do zapłaty za doradztwo firm obcych/zagranicznych przypadło 21 094 000 zł, co stanowiło 69,7 proc. ogólnie poniesionych nakładów.

Zastanawiające jest, że dotychczas w doradzaniu przy prywatyzacji prawie nie uczestniczyły banki polskie, polskie uczelnie ekonomiczne – nawet Szkoła Główna Handlowa, czy Uniwersytet Warszawski, który ma znany Wydział Ekonomii, a przecież wielu uczonych ekonomistów z tych uczelni pełniło funkcje rządowe. Mamy też różnorodne, dobrze i profesjonalnie prowadzone przez wybitnych specjalistów polskie towarzystwa, na przykład stowarzyszenia zrzeszone w Naczelnej Organizacji Technicznej, czy inne podmioty doradcze, które dziwnym zbiegiem okoliczności przy prywatyzacji nie uczestniczyły.

Reasumując część niniejszego Raportu poświęconą prywatyzacji, przytaczamy następujące dane. W 2010 roku kapitał zagraniczny dysponował w polskim przemyśle przetwórczym 47.9% kapitału podstawowego, w handlu i naprawach 51.6%, w informacji i komunikacji 49,1%, w gastronomii i hotelach 22,1%, w budownictwie 15,7% oraz bankach ponad 75% ich kapitału podstawowego. Wykupione przez kapitał zagraniczny przedsiębiorstwa państwowe stały się w wielu przypadkach oddziałami i filiami ponadnarodowych korporacji, które swoje oddziały i filie przekształciły w większości w zakłady montażowo- kompilacyjne, których produkcja oparta została o import dokumentacji oraz komponentów, elementów oraz podzespołów wyrobów finalnych. Ma to wpływ zarówno na regres w badaniach i wdrożeniach podejmowanych w Polsce jak i na deficyty w obrotach towarowych Polski z zagranicą. W dostawach zaopatrzeniowych elementów przetworzonych dla przemysłu, deficyt w handlu zagranicznym wyniósł w 2010r. 37,2 mld zł, a w handlu zagranicznym dobrami inwestycyjnymi, częściami i akcesoriami (bez sprzętu transportowego) deficytu w 2010r. wyniósł 52,3 mld zł.

Dominacja kapitału zagranicznego w gospodarce narodowej podważa zarówno jej suwerenność, jak i zagraża stabilności jej rozwoju. Kapitał zagraniczny kieruje się bowiem kryteriami podaży-popytu na rynku globalnym, a nie krajowym, nie stanowi więc stabilnego elementu gospodarki narodowej. Wynika to stąd, że w zglobalizowanym świecie przemieszcza się on na rynku globalnym w poszukiwaniu większego zysku; czasami uzyskując ten zysk przepływami spekulacyjnymi; przemieszcza się także wówczas kiedy odczuwa zagrożenia, które mogą spowodować jego straty. Dlatego obecna dominacja kapitału zagranicznego stanowi potencjalne zagrożenie dla stabilnego i zrównoważonego rozwoju kraju i wymaga zniwelowania. Ponadto pożądane jest przyjęcie regulacji, zgodnie z którą wartość produktu lub półproduktu wyprodukowanego w przedsiębiorstwie będącym własnością kapitału zagranicznego, powinna być opodatkowana w Polsce.”
Autor:
prof. Paweł Soroka
Źródło: Trybuna.eu

Jaką szokującą tajemnicę skrywa księżyc?!

tajemnice-ksiezycaUwaga: ten artykuł zawiera teorie i hipotezy, należy go traktować jako ciekawostkę, jako jedną z możliwych interpretacji. Jeśli nie lubisz tego typu dywagacji – pomiń ten artykuł i nagranie video które poniżej wklejam. Treści bardziej „konkretne” i realne są obecne w wielu innych moich wpisach.

W latach 2014 i 2015 po wielu dekadach przerwy, ludzkość się jakby „obudziła„, jeśli chodzi o księżyc. Swoje ekspedycje na srebrny glob zapowiedziały nagle Rosja, Chiny, Indie. W lutym 2016 roku swoje plany względem księżyca ogłosiła także NASA – czyli amerykańska agencja kosmiczna.

Dziwny jest ten brak wypraw na księżyc, który trwał całe dziesięciolecia. Przecież przy obecnej technice przetransportowanie tam człowieka to bułka z masłem. Zwłaszcza biorąc pod uwagę fakt, że ludzkość przynajmniej od 20 lat snuje śmiałe plany lotu załogowego na.. marsa, który jest dużo dalej od nas, niż księżyc.

Są różne teorie dotyczące księżyca – naszego satelity. Jedna z nich mówi, że jest to opuszczony całkiem niedawno statek kosmiczny, z którego byliśmy kontrolowani przez jakąś obcą rasę kosmiczną. Teoretycy konspiracji przytaczają fakt, że księżyc jest idealnie dopasowany, jeśli chodzi o orbitę. Zwrócony jest on stale tę samą stroną do Ziemi. Stąd wiele mitów i teorii urosło także wokół „ciemnej strony księżyca” (dark side of the moon).

Cytuję: „Ziemia jest fermą. Czymś w rodzaju racjonalnie zarządzanej fermy zwierzęcej. To okrutna prawda i nic tego nie zmieni. Zwierzętom trudno podnieść bunt przeciwko hodowcom, bo ci są mądrzejsi i mogą przewidywać ich zachowania. A ponieważ ferma prowadzona jest w sposób inteligentny, zwierzęta karmi się ideologią taką, by zniechęcić je do buntu. Ale to nie wystarcza. Należy wymyślić im taki zestaw wartości moralnych, by jednostki według nich żyjące były ciągle zajęte konfliktem i walką między sobą.”
~Salvador Freixedo

Zastanawiający jest też wpływ księżyca na ludzkie zachowanie. Powszechnie wiadomo, że podczas pełni ludzie są bardziej ożywieni, twórczy, aktywni. Ma to też swoją ciemną stronę, bo pełnia wyzwala w niektórych ludziach większe niż zazwyczaj szaleństwo i agresję. Więcej jest wypadków, hospitalizacji. Podobny wpływ wywierają burze geomagnetyczne spowodowane emisjami rentgenowskimi i innymi ze Słońca. Gdy te dwa kosmiczne oddziaływania spiętrzą się w jednym czasie – wtedy dopiero się dzieje.

Inaczej podczas nowiu – ludzie są z jednej strony spokojniejsi, a z drugiej strony, więcej jest melancholii, zrezygnowania, depresji. Dawniej, przed wynalezieniem elektryczności, cykle miesiączkowe kobiet były regulowane przez fazy księżyca. Dziś elektryczność powoduje zaburzenia w produkcji melatoniny, a więc także spore rozregulowanie cykli miesięcznych u pań.

Ale wracając do teorii o księżycu jako statku-bazie obcej cywilizacji. Według ludzi tak twierdzących, księżyc całkiem niedawno, kilka lat temu został opuszczony przez obcą cywilizację, która nas nadzorowała i być może eksploatowała. I teraz trwa szaleńczy wyścig po to, by poznać sekrety srebrnego globu. Każde mocarstwo chce sprawdzić, co tam jest i czy da się to jakoś wykorzystać.

Teorie teoriami.. Są mniej lub bardziej wiarygodne, a do wszystkich trzeba mieć dystans i zdroworozsądkowe podejście. Ale fakty są takie, że nie znamy nawet jednego procenta tajemnic naszego (wszech)świata. Większość tego, co postuluje nauka to TEORIE jak i HIPOTEZY. Jeśli chodzi zaś o świat metafizyki – to jest to sfera jeszcze mniej zbadana i jeszcze bardziej pogmatwana. Koniec końców, i nauka, i metafizyka są tworami ludzkich umysłów i serc, dzięki którym możemy sięgać gwiazd. Dosłownie i w przenośni. To właśnie to odróżnia nas od świata zwierząt. I nauka i metafizyka zawierają w sobie to samo, odwieczne marzenie – by żyć w lepszym, spokojniejszym świecie, niż postuluje to „zwierzęca” natura.

Nie dotarliśmy głębiej niż około 11 kilometrów pod powierzchnię Ziemi. Człowiek najdalej był na księżycu. Najdalszy obiekt jaki wysłaliśmy nawet nie przekroczył bariery Układu Słonecznego (sonda Voyager 1). Większość głębin oceanów jest zupełnie niezbadana. Nie potrafimy przewidywać pogody. Zamiast leków, które leczą trwale przyczyny choroby – mamy substancje, które na chwilę uciszają objawy, nie lecząc przyczyny. Nie wiemy jak powinien odżywiać się człowiek – diety i ich kapłani, ups, przepraszam, dietetycy – biją się, niczym ideologie i religie.

Warto to mieć na uwadze. Pomimo wszystko, cieszę się że jakaś nauka, technologia, medycyna, postęp – są. To dzięki nim mamy jako takie szanse na rozwój emocjonalny, duchowy, naukowy. Większe ucywilizowanie i większe uduchowienie zawsze wiąże się z dwoma nielubianymi i pomijanymi przez zwolenników new age czynnikami. Czyli z nauką (technologią), jak i z bogactwem. Może dawniej ludzie nie mieli tylu dylematów. Ich życie było prostsze – cały dzień w polu przy pługu, a potem karczma, no i wychowywanie 10 dzieci. Ale oni nie mieli tylu szans na rozwój i zrozumienie, co my mamy. Wszystko jest dualne – ma swoją dobrą i złą stronę.

Co nieco o księżycu pisałem także w poniższym artykule sprzed roku – zapraszam:
Dlaczego ludzkość omija i boi się księżyca? Zagadka linii czasowych

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Szokująca afera w sztabie Clinton każe zadać pytania o przyszłość świata [+18]

afera-pizzagateMateriał który przedstawiam jest tak szokujący, że odradzam zapoznawanie się z nim osobom nadwrażliwym. Czytasz / oglądasz dalszą część na własną odpowiedzialność.

O praktykach satanistycznych i pedofilskich wśród części elit politycznych jest wiadomo od dawna. Film telewizji Discovery „Conspiracy of Silence” który został nagrany w 1994 roku poruszał te wątki. Nigdy nie został wyemitowany na ekranach TV bo skradziono taśmę z filmem, zachowały się jednak taśmy archiwalne z których później zmontowano film i wrzucono go w internecie.

Operacja Fairbanks” brytyjskiej policji i prokuratury rozpoczęta w 2014 roku, ujawnia szokujące fakty. Chodzi o proceder masowego gwałcenia i mordowania dzieci przez brytyjskie elity polityczne, i zapewne nie tylko brytyjskie. Proceder ten trwał dziesiątki lat, dotyczył ogromnej liczby ludzi na szczytach władzy. Obecnie, chyba przez przypadek, to wyszło na jaw.

Brytyjski dziennik „The Daily Telegraph” wylicza, iż poszkodowanych, którzy zdecydowali się przerwać zmowę milczenia, jest już 140. A będzie ich jeszcze więcej. Co najmniej trójka dzieci została przez tych pedofilów zamordowana. Jak ujawnił w/w brytyjski dziennik, ta międzynarodowa siatka pedofilów działająca w Wielkiej Brytanii byłą ściśle chroniona przez służby specjalne Mi5. Zamieszani są politycy największych partii – konserwatywnej, laburzystów i demokratycznych liberałów.

Materiały z TVN 24 / BBC / Daily Express:
-„Brytyjskie elity pełne pedofilów? Kolejnym podejrzanym były premier

Skala tych zjawisk była tak szokująca, że część służb specjalnych w USA (FBI) i armii postanowiła temu przeciwdziałać. Zresztą nie tylko o to chodzi, ale o całość polityki neoliberałów, prowadzącej świat ku ekologicznej, społecznej i ekonomicznej katastrofie. Konsekwencją był wybór Donalda Trumpa na Prezydenta USA. Jest on popierany przez FBI, armię i niektóre inne spec-służby. Należy on do tej frakcji, która chce zreformować system i która nie chce więcej prowadzić wojen i wielu innych wyniszczających świat działań.

Podobne przemiany miały miejsce w: Polsce, Węgrzech, Austrii, Wielkiej Brytanii, Czechach, Słowacji. Po wielu miesiącach rozmów Polska i inne kraje Europy Środkowo-Wschodniej zawarły sojusz z Chinami (tzw. „16+1„). Obok programu 500+ jest to jedna z naprawdę nielicznych rzeczy, która wyszła obecnemu rządowi dobrze. Chiny stworzył specjalny fundusz opiewający na 50 miliardów dolarów dla naszych europejskich krajów. Chińscy generałowie najwyższego szczebla bardzo zabiegają o współpracę i kontakty z generalicją naszej armii.

Ale do rzeczy: w USA wybuchła wielka afera o nazwie pizzagate. WikiLeaks ujawniła setki tysięcy maili sztabowców Hilary Clinton i samej kandydatki na prezydenta, jak i administracji Obamy. Część z nich przedostała się do światowych mediów głównego nurtu, z tym że to była ta łagodniejsza część. Dotyczyła ona satanistycznych rytuałów „gotowania dusz” urządzanych przez sztabowców Clinton. Kolejna duża część mówi o praktykach pedofilskich jakich dopuszczały się amerykańskie elity, w tym sztab Clinton. To m.in. te wątki bada amerykańskie FBI.

Zapraszam do obejrzenia filmów video w temacie:

 

 

Co można wywnioskować po zapoznaniu się z tymi szokującymi materiałami? Artur Schopenachauer zauważył, że ludzkie życie składa się z cyklicznych tragedii i traum, od których nie ma ucieczki. Dziś jego postać jest w internecie modnym „memem” wyrażającym depresję i rezygnację. Która jest nieodzownym elementem życia tu na Ziemi.

Bloger Pokolenie Ikea w jednym ze swoich najważniejszych felietonów zauważył, że ludzka natura jest po prostu zła. Dotyczy to także całej natury i wszystkich jej zasad, podsystemów. 100% zła, które ludzie tworzą, na czele z tym co mniej lub bardziej słusznie określacie słowem „NWO„, jest związane z taką a nie inną konfiguracją natury. Nie jest tak, że natura jest dobra, a człowiek upadł i się jej sprzeciwił. W naturze jest dokładnie ta sama rzeź, co w świecie ludzi.

To niektórzy ludzie mają marzenie życia w pokoju, dobrobycie, harmonii. Natura takich marzeń nie ma, a wręcz je zwalcza. Bo ta cała agresywność, drapieżność i okrucieństwo, które ona stworzyła (w roślinach, zwierzętach, w człowieku, a także.. w świecie duchowym (sic!) czyli w astralu) są jej potrzebne by działały jej mechanizmy. Czyli dobór naturalny, by najsilniejsze genetycznie osobniki przekazywały swoje geny dalej. A że 90% słabszych albo umrze, albo będzie miało kiepskie życie? To się nie liczy. U ludzi było tak setki tysięcy lat lub więcej.

Nie wierzcie więc w new age’owe wypaczenie wiedzy. Ckliwe obrazki z miłującymi się zwierzątkami możesz zobaczyć co najwyżej w produkcjach Disneya. Które to produkcje zostały nakręcone dzięki tej bezbożnej i nie-eko technice i nauce. Rozważam tu kilka koncepcji. Możliwe że natura, a więc siła zarządzająca planetą (Rdzeń, system, matrix, bóg – bo to jedno i to samo) uległa jakiemuś poważnemu uszkodzeniu.

Jeden z ważniejszych „wiedzących„, Vadim Zeland, sugerował wprost, że coś bardzo, ale to bardzo poszło nie tak. Struktury egregorów które on nazwał wahadłami, zaciskają swoje pęta i swoje kleszcze na ludzkości. Coraz mocniej i szczelniej. Wahadła mają dwie właściwości. Po pierwsze, powodują w życiu człowieka różne złe wydarzenia, generując a potem przechwytując energię cierpienia. Po drugie, obniżają świadomość ludzkości, powoli i niezauważalnie zmieniając ich w zombie. I to nie w przenośni, ale niestety, dosłownie.

Od wielu lat mówi się, że każdy nowy rocznik w szkole jest głupszy. Ministerstwa Edukacji po cichu i w konspiracji przed społeczeństwem co roku obniżają program matur i innych składników nauczania. Matura mojego rocznika (zdawałem w 2004) byłaby niemożliwą do rozwiązania kabałą dla rocznika 2016. A już wtedy, na początku lat ’00 mówiło się o spadku poziomu nauczania. I że matura np z roku 1974 „to dopiero była matura, a nie to co Wy teraz macie w 2004 roku„. I to jest właśnie jeden z wielu efektów działania wahadeł, powodujących obniżanie ludzkiej świadomości.

Z drugiej strony, rodzi się coraz więcej wybitnych umysłów, nonkonformistów, outsiderów, świadomych. Nazywani są oni dziećmi indygo czy też dziećmi kryształowymi. Jest to naturalna przeciwwaga do procesu zombifikacji reszty ludzkości. To co powiem zabrzmi okrutnie.. Ale ktoś będzie musiał wziąć w swoje ręce ster cywilizacji, gdy większość ludzkości utraci te resztki świadomości, które jeszcze posiada. Miałem tego nigdy nie pisać, ale cóż. Staram się by na mojej stronie były treści i wnioski, których nie ma nigdzie indziej.

Kolejna koncepcja, którą rozważam, a która wcale nie musi wykluczać tej pierwszej, to boski zakład – o to, komu i ilu ludziom uda się zrozumieć. Z jednej strony cała natura z jej okrutnymi i drapieżnymi mechanizmami doboru naturalnego, ewolucji. Czyli system, w którym słabszy jest najpierw gnębiony a potem bezwzględnie mordowany. Dzieje się tak w świecie wirusów, bakterii, roślin, zwierząt i ludzi. I to jest właśnie prawdziwe oblicze natury, nie przykryte new age’owymi różowymi okularami.

Z drugiej strony – przeciwna do natury kreacja ludzkiego umysłu i serca. A więc nauka, technologia (niech będą one błogosławione!), kultura, sztuka. A więc miłość, przyjaźń, empatia, troska, miłosierdzie. A więc pragnienie życia w pokoju, dobrobycie, harmonii. I teraz: boski zakład ma być o to, czy człowiekowi uda się zrozumieć i przebudzić. Jak i o to, czy ludzkości jako całości uda się stworzyć coś wartościowego, wzniosłego, pomimo tylu przeciwności, pomimo tak drapieżnego zaprojektowania natury.

Rodzi to jednak pewne problemy. Niezwykle łatwo zauważyć, że im więcej technologii, cywilizacji i bogactwa, tym większa życzliwość, empatia i uduchowienie. Jest to skrajnie paradoksalne, zwłaszcza że pełna wypaczeń doktryna new age głosi nienawiść do technologii i cywilizacji, i jakiś radykalny powrót do realiów średniowiecza. Można porównać mentalność bogatych krajów Skandynawskich, z mentalnością biednej Polski. Widać to doskonale. Z drugiej strony, kolejnym skrajnym paradoksem jest to, że społeczeństwa pozbawione tego całego znoju, kieratu, zapierdolu, zwyczajnie się degenerują.

Wykazał to szokujący eksperyment Calhouna, omawiany u mnie wiele razy. Inaczej mówiąc, to ludzi jako zbiorowości, zdegeneruje.. wszystko. I bieda, i dostatek. Ale znowu – to natura stworzyła ludzi takimi a nie innymi. to co dzieje się w polityce, spiskach, ekonomii, relacjach, jest wzorowym odwzorowaniem programów natury. Więc nie jest prawdą, że ludzie odeszli od natury, że zdegenerowali się i zbuntowali się. Oni wręcz wzorowo wypełniają jej programy, działają podług nich. Oni musieli upaść – nie mieli innego wyjścia. Za mało jest wręcz czegoś innego. Za mało jest odejścia od wypełniania programów natury – czyli za mało jest dzieła połączonych sił umysłu i serca.

Kto widzi więcej, ten dostrzeże punkty wspólne w tych wszystkich (pod)systemach, na które ludzie tak bardzo narzekają. Od dawna powtarzam, że to nie jest kwestia tej czy innej ideologii, czy wymiany świń przy korycie. Bo każda ideologia, doktryna zostanie wypaczona, zawiedzie lub przyniesie kolejne problemy. A po usunięciu jednych świń od koryta, zaraz zlecą się inne. Nigdy nie mylcie skutku z przyczyną. Nie uważajcie któregoś tam skutku (np NWO, polityki, ekonomii) za przyczynę. I zawsze starajcie się dojść do pra-przyczyny wszystkiego (Genesis). Choć to zadanie bardzo trudne. Wygląda to mniej więcej tak:

Praprzyczyna -> Przyczyna 1 -> Skutek 1 -> Skutek 2 -> (…) -> Skutek 10.000

Ludzie często koncentrują się na którymś tam skutku. A jeszcze częściej w ogóle nie zastanawiają się nad sytuacją na świecie, przyjmują wszystko tak, jak jest. Ci którzy koncentrują się na skutkach, uważają czasami, że odnaleźli przyczynę światowych problemów, i na tym skutku się koncentrują. Ileż ja czytałem takich teorii, które koncentrują się na skutkach! Wystarczy otworzyć pierwszy lepszy portal z teoriami spiskowymi. Ludzie Ci nie patrzą holistycznie. Nie łączą poszczególnych elementów w całość.

Nie dostrzegają tego, że każdy ziemski podsystem, w tym te tworzone przez ludzkość – ma elementy wspólne. Ma w sobie „odcisk palca” systemu głównego – natury, matrixa, boga – która być może jest uszkodzona, chora. Proponuję pewne ćwiczenie. Odłóż chociaż na chwilę na bok książki o duchowości i przebudzeni. Posmakuj bieguna przeciwnego, którego znajomości bardzo brakuje wielu spośród Was. Otwórz jakąś dobrą książkę opisującą zasady ewolucji, doboru naturalnego, biologii. Może być też książka o psychologii ewolucyjnej. Czytając te książki, uważnie obserwuj i wnioskuj, jak wiele tych zasad jest obecne w systemach tworzonych przez ludzi. W ekonomii, polityce, kapitalizmie, hierarchizmie, patriarchacie, monogamii, sporcie, relacjach, itp itd.

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Ocenzurowany i zakazany program o toksyczności szczepień [VIDEO] Zobacz zanim usuną!

szczepionki-skutki-uboczneBardzo dużo mówi się ostatnio o toksyczności szczepień, o tym że nie działają jak i o tym, jak w politykę państw ingerują firmy farmaceutyczne. Szereg programów na ten temat wyemitowała Telewizja Polska (TVP).

Nie obyło się jednak bez cenzury lub jej prób. W sobotę dnia 19 listopada 2016 roku wyemitowano program „Studio Polska” w którym starli się zwolennicy szczepionek i ich przeciwnicy. Po tym programie prezes Naczelnej Izby Lekarskiej, Maciej Hamankiewicz, napisał pismo do prezesa TVP, Jacka Kurskiego.

Żądał w nim cenzury tego typu treści tak, by nie podejmować ich w przyszłości. Żądał też usunięcia zapisu archiwalnego tego programu z internetowych baz danych Telewizji Polskiej. Doszło też do ocenzurowania przez redakcję TVP 2 programu „Szeptem„, odcinku nr 5 o tytule: „szczepić czy nie?”.

Wiecie jaki jest główny problem ze szczepionkami? Wcale nie to, że szkodzą. Choć lista ich skutków ubocznych jest długa. Główny problem to fakt, że są one wciskane tym, którzy ich nie chcą. Jeśli ktoś się boi chorób zakaźnych i chce takiej iluzorycznej ochrony – to niech się szczepi, nie można tego zakazać.

Jednak przymus tej procedury medycznej obowiązuje wszystkich. Podobnie było jeszcze nie tak dawno z przymusem chodzenia do kościoła – w przeciwnym wypadku wyrzucali odstępce ze wsi i skazywali na śmierć głodową, lub palili na stosie. Łudząco podobnie jest teraz ze szczepionkami, które są symbolicznym „złotym cielcem” czy też „bożkiem” religii naukowej – racjonalizmu.

Zwróćcie uwagę na jedną, niezwykle ważną rzecz. Nie dotyczy ona tylko szczepień czy chodzenia do kościoła, ale każdej istniejącej dziedziny życia. Dotyczy ona wszystkiego, co istnieje. Otóż jest to problem polegający na tym, że jedna istota zmusza drugą istotę by zrobiła ona coś, czego nie chce.

-idź do kościoła, do Ci każę;
-idź do meczetu, bo Ci każę;
-zaszczep się, bo Ci każę;
-weź ze mną ślub i spłódź dzieci, bo Ci każę;
-nie koleguj się z tym / z tamtą, bo Ci każę;
-nie idź tam / idź tam bo Ci każę;
-nie rób tego i owego, bo Ci każę;
-zrób to i owo, bo Ci każę.

Jest to jeden z podstawowych, o ile nie najważniejszych problemów naszego świata. Jest to problem ludzkiej natury. A jak wiemy, problemy ludzkiej natury są z zasady nierozwiązywalne i generują cywilizacyjne, globalne zawirowania. Przez te problemy ludzkiej natury i fakt, że ta natura jest taka a nie inna, mamy to, na co narzekamy, a co nazywamy systemem, matrixem. Z drugiej strony, tylko ten drapieżny system jako tako pozwala okiełzać złą, krnąbrną i głupią ludzką naturę.

Ale wróćmy do meritum. Rozwiązanie w kwestii szczepień już jest, i stosują je kraje cywilizowane. Do których Polska nie należy i nie będzie należeć jeszcze długie dekady, o ile nie stulecia. W krajach Europy Zachodniej szczepienia nie są obowiązkowe. Są dobrowolne. I jakoś nikt tam nie podnosi lamentu, że przez nie szczepiących się powrócą epidemie.

Ten argument, i inne tego typu są stosowane tylko w Polsce, przez lobbystów farmacji (ekspertów, urzędników, lekarzy czy racjonalistów na ich stronach www poświęconych nauce). W krajach cywilizowanych te argumenty, w Polsce przedstawiane jako rozsądne i naukowe – zostałyby wyśmiane.

Poniżej wklejam video z programami „Szeptem odc. 5 – szczepić czy nie” jak i „Studio Polska” w których poruszano te problemy.
Zobacz szokujący i zakazany film dokumentalny o szkodliwości szczepień! [VIDEO]
Uczciwy lekarz demaskuje szokujące i ukrywane działania niepożądane szczepień [VIDEO]

Szeptem odc. 5 – szczepić czy nie?

Burzliwa dyskusja o szczepionkach w programie „Studio Polska”:

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Uczciwy lekarz demaskuje szokujące i ukrywane działania niepożądane szczepień [VIDEO]

szczepieniaZapraszam na nagranie video z programu Pytanie na śniadanie, w którym uczciwy lekarz w szokujący sposób obnaża propagandę koncernów farmaceutycznych. W programie tym wystąpił dr Leszek Marek Krześniak. Szczerze polecam ten wywiad.

Ostatnio bardzo dużo się mówi o szczepieniach i ich ciemnej stronie. Na przykład o tym, że szczepienia powodują liczne, bywa że tragiczne skutki uboczne. Jak i o tym, że szczepienia wcale nie są takie skuteczne. Ich skuteczność jest tak naprawdę marginalna, a choroby zakaźne zostały eradykowane dzięki higienie i większej świadomości zdrowotnej.

Choć wciąż tych chorób jest dużo. Wciąż mnóstwo zachorowań na ospę wietrzną, świnkę różyczkę i szereg innych. Gdy po szczepieniu MMR (odra, świnka, różyczka) rodzic przychodzi z dzieckiem z wysypką, to lekarz mówi, że to „nabieranie odporności„, i że nie jest to choroba. Choć jeszcze 20, 30 lat temu zostałoby to sklasyfikowane jako infekcja. Dziś już nie – by nie psuć hurraoptymistycznych statystyk.

Od kilku lat (bodaj od 2007, 2008) mamy prawdziwą epidemię gruźlicy i krztuśca (kokluszu). Pomimo tego, że praktycznie wszyscy byliśmy na te choroby zaszczepieni. Szczególnie dramatyczne jest to w przypadku gruźlicy. Sytuacja jest niemal tak samo zła, jak na podupadłych obszarach postradzieckich. Nie jest możliwe by odpowiadały za to ruchy antyszczepionkowe, zwykła matematyka temu zaprzecza.

Co do skutków ubocznych szczepionek.. Tam są obecne cząsteczki wirusów, bakterii. Proces produkcyjny przebiega np na zepsutych zarodkach kurzych (jajach), i innych tego typu. Więc oprócz pożądanych cząsteczek wirusów i bakterii (np grypy) jest tam cały ogrom wirusów odzwierzęcych. To wszystko musi być jakoś konserwowane, by się nie zepsuło.

Jako konserwantów używa się szeregu toksycznych substancji – benzoesan sodu, glutaminiany, organiczne związki rtęci, aluminium (glin), polisorbat 80 i cały szereg innych. No inaczej się nie da. Konserwanty zawsze są toksyczne i szkodliwe. To, co zabija bakterie i wirusy lub uniemożliwia ich niepożądany rozwój w szczepionkach, zabija także inne formy życia. Np ludzi. Tak samo działają konserwanty dodawane do żywności, np benzoesan sodu, sorbinian potasu i inne.

Po dostaniu się do jelit człowieka, działają bardzo toksycznie na florę bakteryjną, niczym silne antybiotyki. A to prosta droga do szeregu problemów – hashimoto, celiakia, alergie, AZS, i cały ogrom innych chorób, w tym większość autoimmunologicznych. Jelita to nasz nie drugi, ale… pierwszy mózg. To tam zachodzi synteza neuroprzekaźnika GABA. To tam jest 90% zapasów serotoniny. To tam jest jeszcze więcej neuronów (komórek mózgowych) niż w mózgu (sic!).

Co ciekawe, jelita to wciąż słabo zbadany przez naukę rejon naszego organizmu. Są tysiące gatunków bakterii – dobroczynnych, neutralnych i złych. Opisanych i poznanych przez naukę jest mniejszość. W probiotykach dostępnych na rynku jest jeden, kilka, maksimum 16 ich gatunków (szczepów).

Wszystkim rodzicom polecam uczciwe zapoznanie się z tematyką szczepień. Korporacjom farmaceutycznym zależy przede wszystkim na tym, by…. ludzie chorowali. I by można było ich leczyć, leczyć i jeszcze raz leczyć. Latami, najlepiej całe życie, zbijając na nich kokosy. Leki na depresję, nadciśnienie, cholesterol, serce, parkinsona, alzcheimera, uspokojenie itp itd – mają jedną cechę wspólną. Nie leczą one przyczyny choroby. Ale uciszają na chwilę objawy. Chory musi je brać bardzo długo, najczęściej dożywotnio. Bo jak lek zostanie odstawiony, to objawy wrócą z jeszcze większą siłą.

Optymalny lek to taki, który bierzesz raz, dwa razy, dziesięć razy, no, góra pół roku. Leczyłby on przyczynę, naprawiając trwale organizm, i po tym okresie czasu byłby niepotrzebny. Niestety, takie leki praktycznie nie istnieją. Co do szczepień – jedna z teorii mówi, że firmy farmaceutyczne celowo dodają różnych szkodliwych substancji do szczepionek, by w ten sposób „hodować” sobie przyszłych pacjentów. W końcu „pacjent trwale wyleczony to klient jak i zysk stracony„.

A teraz zapraszam na pełnometrażowy film dokumentalny Vaxxed – Wyszczepieni – kliknij link poniżej:
http://www.cda.pl/video/988056e0

Autor: Jarek Kefir

Czy uważasz moje artykuły za wartościowe? Za odkrywające coś więcej niż te w nastawionych zarobek i dezinformację mediach? Uważasz że wnoszą do Twojego życia coś pozytywnego? Możesz wesprzeć ideę mojej strony, jest to dobrowolne i nieobowiązkowe. Nie ma u mnie abonamentów, przymusowych prenumerat, cen za artykuły.
–Poniżej opisałem, jak to zrobić, link:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/

 

Zobacz szokujący i zakazany film dokumentalny o szkodliwości szczepień! [VIDEO]

szczepienia-5Zapraszam do obejrzenia filmu Vaxxed (pol. Wyszczepieni). W tym roku (2016 r.) dzięki naciskowi lobby farmaceutycznego i rządu USA wycofano ten film dokumentalny z festiwalu Tribeca. Film ten traktuje o szkodliwości szczepień i demaskuje to, że szczepienia są współczesną formą ludobójstwa w białych rękawiczkach.

Zmuszono sławnego aktora, Jeana Claude Van Damme do tego kroku. Potem Van Damme udzielił szokującego wywiadu o tym, kto naprawdę rządzi światem. Widać to, że człowiek ten dobrze wie, co jest na rzeczy. Jednak ugiął się pod szantażem.

Co nowego mogę powiedzieć o szczepieniach? W zasadzie nic. Chociaż.. spróbuję przekazać kilka informacji, których nie przeczytasz w żadnych alternatywnych mediach…

Odkąd nastąpił rozwój nauki i medycyny, przestały się liczyć mechanizmy selekcji naturalnej wygenerowane przez ewolucję. Natura tak już nas zaprojektowała – w felerny sposób. 3000 błędów w znanych fragmentach ludzkiego DNA mówi samo za siebie. Dawniej, gdy ludzie żyli w zgodzie z naturą i bardzo „eko” (tu puszczam oczko do wyznawców new age nie lubiących technologii i ślepo zapatrzonych w naturę), ogromna większość dzieci nie dożywała 18 roku życia. Większość umierała dużo wcześniej na banalne infekcje, z powodu wypadków itp. Tak było przez setki tysięcy (miliony?) lat.

Tak to obmyśliła natura, by zdecydowana większość powołanych do życia istot umarła, a swoje geny przekazały tylko najsilniejsze. No tak jest zaprogramowana natura (Rdzeń planety – program sterujący nią) – na rywalizację, drapieżność, niedostatek, itp i to determinuje obecną sytuację na Ziemi. Ale do rzeczy. Otóż każde kolejne pokolenie jest coraz słabsze. Szczepienia mogą być próbą wprowadzenia takiego mechanizmu regulacyjnego. Głównym skutkiem ubocznym szczepień jest bezpłodność.

I jeszcze jeden ważny argument. Gdzie jest najwięcej szczepień i gdzie są one obowiązkowe? W trzech rejonach świata: USA, Europa Środkowowschodnia, Afryka. Na Zachodzie Europy szczepionki nie są obowiązkowe, szczepi się więc mniejszość społeczeństwa. Używane są nowsze preparaty, nie obarczone tyloma skutkami ubocznymi. Akcje szczepienne organizuje się także w Indiach i Pakistanie. Co ciekawe, w krajach arabskich i np w Chinach praktycznie w ogóle nie szczepi się dzieci. Jak myślicie, dlaczego tak się dzieje?

Ogólnie w kwestii szczepień jest jeden zgrzyt który wymaga korekty, reformy. Otóż to nie powinno być obowiązkowe. Niech się szczepią Ci co chcą. Niech w katolicyzm wierzą Ci, którzy chcą. Niech ateistami, lewakami, prawakami i innymi – będą Ci, którzy chcą. Byle tylko nie krzywdzili nas i nie narzucali nam swoich racji. O to tylko chodzi. Gdyby ludzie znali i stosowali tę jedną, jedyną zasadę, to na świecie byłoby gdzieś 50% mniej wszelkiego zła.

A teraz zapraszam na film Vaxxed – Wyszczepieni – kliknij link poniżej:
http://www.cda.pl/video/988056e0

Autor: Jarek Kefir

Możesz wesprzeć funkcjonowanie mojej strony. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii politycznych, ideologii, religii, koncernów i innych grup nacisku. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Dzięki!🙂 W poniższym linku zawarłem informacje, jak to zrobić:
https://kefir2010.wordpress.com/wsparcie/