Kategoria: Afery

JAK KORPORACJE I ELITY PRZEJMUJĄ ŚWIAT, PAŃSTWA, LUDZI I CIEBIE?!

Korporacje, finansjera i liberalne elity przejmują świat, czyniąc z ludzi niewolników!

Transformacja ustrojowa zastosowana w krajach Europy Środkowo-Wschodniej, szczególnie w Polsce, była największą grabieżą XX i XXI wieku. Bo grabież naszych krajów przez zachodnie korporacje i zachodnią finansjerę trwa dalej. Warto więc wrócić do klasyki. Mam dla Ciebie dwa wspaniałe i szokujące filmy dokumentalne: „Spowiedź agenta” wyemitowany przez TVP w 2009 roku i „Mafijny system finansjery”.

Opowiadają one o tym, jak korporacje przejmują kontrolę nad całymi państwami. Zarówno trzeciego świata, jak i drugiego świata. Weźmy na przykład flagę Unii Europejskiej. Jest na niej 12 gwiazdek, bo tyle państw jest realnie suwerennych (niepodległych). Reszta państw to kolonie, półkolonie lub kondominia.

Może przykład z flagą jest trochę naciągany i infantylny, ale odpowiada przecież prawdzie. Tak samo jest z pozostałymi krajami planety, pomijając oczywiście mocarstwa takie jak Indie, Chiny, Rosję i Japonię. Nawet quasi-mocarstwa takie jak Wietnam, Turcja, Indonezja, Iran, Arabia Saudyjska, są tak naprawdę wasalami Rosji, Chin lub USA.

Aby zrozumieć transformacje w Polsce po roku 1989, należy dowiedzieć się więcej o sposobie działania instytucji międzynarodowych. W latach ’90 przedstawiciele karteli finansowych pomagali wprowadzać do Polski kapitalizm. De facto doprowadziły do upadku gospodarczego tych państw i sprowadzenia ich do roli magazynowni i dziadowskich montowni, a ich mieszkańców do niewolniczej siły roboczej.

Wmówiono Polakom mentalność niewolniczą. Że jest kryzys, że takie są prawa ekonomii, że tak działa niewidzialna ręka wolnego rynku. Powoli jednak przestajemy w kłamstwa neoliberałów wierzyć. Te same kartele, które doprowadziły do uzależnienia Polski od kredytów, zniszczyły wcześniej kraje Afryki i Ameryki Południowej. Przedstawiam metodę działania karteli finansowych.

Film dokumentalny: „Spowiedź agenta”

Film dokumentalny: „Mafijny system finansjery”

Dlaczego więc zarabiamy cztery razy mniej niż na Zachodzie, często przy identycznych lub wyższych cenach?

Czy takie są prawa ekonomii? Czy tak działa wolny rynek? Czy to prawda, że tak po prostu ma być i nic nie da się z tym zrobić? Nie, nie i jeszcze raz nie! Z punktu widzenia ekonomii opisywałem to w poniższym artykułach:
Czemu zarabiamy 4x mniej niż na Zachodzie przy takich samych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Dlaczego trwa wyzysk i bieda? Spojrzenie ezoteryczno-duchowe na prastary temat
Liberalne elity realizowały program ekonomicznego ludobójstwa w Polsce!

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów i czytelnictwa z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

Moim celem jest podnoszenie świadomości, także Twojej. Lubię inspirować Czytelników do samodzielnego i twórczego myślenia jak i do wyluzowania. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja wychodzi od zwykłych ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane przez elity.

Dalsza działalność mojej strony i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia finansowego Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem. Dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji [KLIKNIJ TUTAJ]”

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca [KLIKNIJ TUTAJ]”

    

ALFIE EVANS ZAMORDOWANY?! SZOKUJĄCY „PRZEMYSŁ ŚMIERCI” W BRYTYJSKICH SZPITALACH!

Czy Alfie Evans został zamordowany / zabity?! Poznaj szokujące wypaczenia w brytyjskiej służbie zdrowia, jak i inne wstrząsające medyczne zagadnienia!

Współczesna medycyna ma wiele ciemnych stron. Z jednej strony korumpowanie naukowców, ekspertów i lekarzy przez koncerny farmaceutyczne. Z drugiej strony, szarlataneria w medycynie naturalnej, czyli stosowanie metod, które na pewno nie działają. Gdzieś tam są lekarze i naturapeuci, którzy rzetelnie i sumiennie wykonują swój zawód, i ratują ludziom życia. Często za grosze. Jedną z ciemnych kart w historii medycyny jest eutanazja dokonywana poprzez wyrok sądu, a więc kryptanazja. Jak inaczej nazwać przymusowe uśmiercenie człowieka, gdy ten nie jest ciężko chory i tego nie chce?

Jest to ciężki dylemat bioetyczny w miejscu, gdzie z jednej strony można ulżyć w bezsensownym cierpieniu, a z drugiej strony, gdzie może dojść do niewyobrażalnych i potwornych nadużyć. Takich jakie miały miejsce w Wielkiej Brytanii w przypadku Alfiego Evansa, który został zamordowany. Wiele wskazuje na to, że w tym kraju ma miejsce wręcz „przemysł śmierci”, polegający na systemowym i przymusowym pozbawianiu życia pewnych osób.

Na przykład po to, by pobrać od nich organy. Lub dlatego, bo testowano na nim potajemnie jakieś nowe, eksperymentalne leki i firma farmaceutyczna wymaga sekcji zwłok i wyników. Najgorszy w tym wszystkim jest przymus eutanazji. Sąd orzeka, że należy chorego odłączyć od aparatury. Gdy ten podejmuje oddychanie, zaprzestaje się podawania mu żywności, kroplówek, wody i niezbędnych lekarstw. Tak uśmierca się nie tylko staruszków z nowotworami czy osoby ze śmiercią pnia mózgu. Ale brytyjska służba zdrowia zna wiele przypadków przymusowego uśmiercania w miarę zdrowych ludzi w sile wieku, którym np zdarzył się wypadek i kilka złamań.

Czy słuszne jest demonizowanie całej medycyny akademickiej, i popadanie w jakiś skrajny eko-fanatyzm? Żadna skrajność nie jest dobra. Pisałem o tym w poniższym artykule:
-„Koncerny farmaceutyczne osiągają zysk kosztem zdrowia i życia! Przedstawiam dowody!

Alfie Evans, eutanazja i dylematy etyczne

Wróćmy do naszego bioetycznego dylematu związanego z eutanazją. Z jednej strony mamy szokujące i przerażające nadużycia związane z eutanazją. Mają one miejsce w przesiąkniętych lewicowo-liberalną zgnilizną państwach. Przykład Holandii stał się znany prawie każdemu. Tam zgodę na eutanazję wydaje się nawet w przypadku depresji, i także dla nastolatków i dzieci. Ale to, co się dzieje w Wielkiej Brytanii budzi prawdziwą grozę. Mowa jest nawet o „przemyśle śmierci”, czyli celowemu uśmiercaniu pacjentów, by pobrać ich organy lub do eksperymentów medycznych. Szczególną grozę budzi fakt, że jest to przymus sądowy i nie można mu się sprzeciwić. Czy to już państwo Orwella?

Z drugiej strony, mamy całkowity zakaz eutanazji w krajach takich jak Polska. Chorzy np na raka trzustki, który jest niezwykle bolesny, wrzeszczą, sikają i srają w majtki, jak i mdleją z bólu. Tego typu chorych trzeba zamykać w izolatkach onkologicznych, by tam umarli w niewyobrażalnych męczarniach. Nie zobaczysz ich na zwykłym oddziale onkologicznym, gdzie w normalnych pokojach leżą pacjenci. Czy widziałeś bliską osobę, która umiera w taki sposób? Czy sam doświadczyłeś bólu który jest nie do zniesienia, choć przez chwilę? Ja doświadczyłem dzień po operacji. Ból nie był bardzo silny, ale niewyobrażalne było moje przerażenie, gdy przez godzinę musiałem się dopraszać dodatkowej dawki środka przeciwbólowego. Pielęgniarka mówiła, że w grafiku ma wpisane tak i tak, i że środek dostanę dopiero o 18:00. Żądałem od niej wezwania pielęgniarza, który był u mnie wcześniej i powiadomienia lekarza oddziałowego.

I teraz: czy te dwie skrajności są dobre? W każdej dziedzinie życia mamy wypaczenia. Każda nowinka, każda rewolucja, każda zmiana powoduje wypaczenia. Musimy z tymi różnymi wypaczeniami walczyć. W Polsce dużo humanitarniej traktuje się nasze pieski i kotki, usypiając je by nie cierpiały, niż pacjentów mdlejących z bólu i walących z tego powodu głową w ścianę. Z kolei na Zachodzie potworne lewackie wypaczenia i uśmiercanie wyrokiem sądu, z przymusem, jak w przypadku Alfiego Evansa. Ale to nie wszystko. Przyszłość przyniesie nam dylematy (bio)etyczne, o jakich się nam nawet nie śniło. Zawsze pamiętajmy o tym, że politycy, korporacje, medycyna itp, robią to, na co pozwala społeczeństwo. Jeśli ludzie są głupi, pełni ignorancji i „tumiwisizmu”, to zawsze będą wykorzystywani, wyzyskiwani i w różny inny sposób jebani w dupę. Nasza mądrość, wiedza i mentalność jest kluczem do zmiany świata na lepsze.

Sprawa śmierci czy też zamordowania Alfiego Evansa zelektryzowała światową opinię publiczną. Poniżej wymienię kilka kontrowersji z nią związanych:

-sędzia który skazał Alfiego Evansa na karę śmierci, jest znany z lewicowo-liberalnych poglądów i z promowania organizacji LGBT;
-szpital, w którym zamordowano Alfiego Evansa cieszy się wyjątkowo złą sławą. To tam często miały miejsce tajemnicze zgony, nielegalne testowanie farmaceutyków jak i afera z pobieraniem organów do przeszczepów.
-mówiono także o powikłaniach poszczepiennych mających wystąpić u Alfiego Evansa.
-w brytyjskiej służbie zdrowia dzieje się źle. Mówią o tym przebywający w tym kraju Polacy. Lekarze rodzinni wszystko leczą paracetamolem. Nie chcą kierować do specjalistów, zabraniają zmiany przychodni na inną. Na oddziałach ginekologicznych panują rzeźnickie warunki, ponoć jest gorzej niż w Polsce, gdzie odmawia się znieczulenia czy cesarki gdy są wskazania.

Dostaliście szansę, by się zbuntować lub chociaż wyciągnąć wnioski. To był test na Wasz humanitaryzm. Jeśli nie powiecie stanowczego „nie” systemowi, to wkrótce dowolny sędzia, urzędnik czy lekarz będzie mógł zdecydować o śmierci kogokolwiek. Jeśli nie postawicie się propagandzie neoliberałów, to obudzicie się w społeczeństwie, w którym za 12-godzin pracy 7 dni w tygodniu będziecie dostawać 400 (słownie: czterysta) złotych wypłaty miesięcznie.

Ważne jest też obserwowanie, co dalej z ciałem Alfiego Evansa. Czy narządy zostaną oddane do transplantacji? Czy wyniki sekcji zwłok zostaną upublicznione? Czy Alfie będzie mógł być pochowany w tradycyjnym grobie, czy raczej jego ciało nie zostanie oddane rodzicom, tylko spalone, skremowane?

Tu cztery komentarze Czytelników w związku z tajemniczą śmiercią Alfiego Evansa i brytyjską służbą zdrowia:

Cytat: „UK jest krajem o największej liczbie powikłań po paracetamolu. Teraz zaczęli sprzedawać w mniejszych opakowaniach i w jednym sklepie nie sprzedadzą więcej niż jedno opakowanie na raz. Nie ma brytyjskich lekarzy, głównie Hindusi, a brytyjskie społeczeństwo tyje i jest coraz głupsze i coraz bardziej leniwe. Przypadek czy celowe działanie?”

Cytat: „Mieszkam w UK 12 lat. Od jakiegoś czasu bywam w szpitalu i przyznaję, że źle się dzieje. Byłam przerażona, gdy podejrzewali zapalenie wyrostka i musiałabym się poddać zabiegowi. Niekompetencja i zaniedbanie panuje we wszystkich instytucjach tego kraju. W radio słyszałam, że 50% śmierci w angielskich szpitalach mogły być uniknięte i były wynikiem zwykłego zaniedbania. Czy jest to proces depopulacji, tego się możemy tylko domyślać, ale fakt, że to społeczeństwo stacza się w zastraszającym tempie.”

Cytat: „Mieszkałam w UK, dopadło mnie jakieś dziwne schorzenie, którego moja przydzielona lekarka w żaden sposób nie potrafiła zdiagnozować. Po wielu tygodniach dawania leków na oślep spytałam, czy mogę poradzić się innego lekarza. Odmówiła. Nie chciała również skierować do jakiegokolwiek specjalisty. W rejestracji też nie chcieli zapisać do innego lekarza. Próbowałam więc zmienić przychodnię. Okazało się, że na to potrzebna jest pisemna zgoda mojej przydzielonej lekarki. Taką mają sztywną biurokrację w tym NHS. Prawdopodobnie przeniesienie do innego szpitala też nie było możliwe. Prawdopodobnie szpital zainkasował i już.”

Cytat: „Też mieszkam w UK. Wydaje mi się, że głównym problemem tutaj w szpitalach i w całej służbie zdrowia jest brak odpowiedniej liczby lekarzy. Jest po prostu za dużo pacjentów, a za mało lekarzy, pielęgniarek, odpowiednich specjalistów. Wskutek tego pacjentów traktuje się jak numerki, trzeba je szybko przerobić, z pośpiechem, bez wchodzenia w szczegóły, bez tłumaczenia itd itp. Zarobki nie są dobre w państwowej służbie zdrowia. Przyciągają one głównie przyjezdnych, często z nie najlepszym angielskim. Lekarze angielscy wolą pracować prywatnie. Chodzę do lekarzy tylko w ostateczności. Jest to bardzo irytujące gdy czujesz jak bardzo nie mają dla Ciebie czasu jako pacjenta. Oczywiście trudno wtedy im zaufać, że zechce im się nawet zainteresować problemem pacjenta i coś z nimi zrobić, skoro nie mają przecież czasu.. Porażka.”

Poniżej zamieszczam doniesienia medialne i linki do materiałów odnośnie sprawy zamordowania Alfiego Evansa i skandali w brytyjskiej służbie zdrowia:

Na wikipedii w języku angielskim przeczytasz o skandalu związanym z nielegalnym pobieraniem organów od dzieci w szpitalu, gdzie medycyna na zlecenie lewicowych sędziów dokonała morderstwa Alfiego:

Cytat: „The Alder Hey organs scandal involved the unauthorised removal, retention, and disposal of human tissue, including children’s organs, during the period 1988 to 1995. During this period organs were retained in more than 2,000 pots containing body parts from around 850 infants. These were later uncovered at Alder Hey Children’s Hospital, Liverpool, during a public inquiry into the organ retention scandal. The scandal led to the Human Tissue Act 2004, which overhauled legislation regarding the handling of human tissues in the UK and created the Human Tissue Authority.”
CZYTAJ DALEJ: „Alder Hey organs scandal

Niepokojąca jest sprawa 5-letniego chłopca, którego lekarze w Wielkiej Brytanii skazali na śmierć. Mówili rodzicom, że on umrze. Zabraniali przenosin do innego szpitala. Rodzice musieli porwać swoje dziecko, uciec policjantom by potem wyleczyć je skutecznie w… Czechach. Wyłania się tutaj pewien tajemniczy i mroczny proceder uśmiercania pacjentów w brytyjskich szpitalach. Co roku, wg oficjalnych danych, 130.000 ludzi jest w ten sposób uśmiercanych w Wielkiej Brytanii. Przeczytać możecie o tym w linku poniżej:
-„5-latek umarłby w brytyjskim szpitalu. Rodzice „porwali go” z UK, uciekli policji – i wyleczyli z raka w Czechach

Na portalu Śledczy24.PL możesz przeczytać, że Alfie Evans dwa miesiące po urodzeniu dostał osiem szczepionek: Infanrix IPV Hib, Prevenar, Bexsero, Rotavirus. Z kolei cztery miesiące po urodzeniu otrzymał siedem szczepionek, w tym Infanrix IPV Hib, Rotarix i eksperymentalną szczepionkę przeciwko meningokokom. Jednak to nie wszystko, bo tych potężnych serii szczepionek było jeszcze więcej, pomimo poważnych wątpliwości co do stanu zdrowia Alfiego Evansa. Więcej informacji przeczytasz w poniższym artykule ze strony Śledczy24.pl:
-„Wiadomo już, kiedy i jakie szczepionki mogły mieć toksyczny wpływ na mózg Alfiego Evansa!

Poniżej jedna z informacji o śmierci / zamordowaniu Alfiego Evansa:

Cytat: „Tu chodzi o coś poważniejszego niestety. Napiszę to tutaj bo od 2 dni wszystkie strony są kontrolowane w Anglii dotyczące Alfiego. Śledzę już od jakiegoś czasu proceder uśmiercania dzieci w Anglii. Jest coś, co je łączy.

1. zawsze są one podłączone do respiratora i teraz już wiem że jest to stosowane przez szpital, nawet jeśli dziecko wcale tego nie potrzebuje! Co później ułatwia im uzyskanie wyroku od sądu na odłączenie – czyli na śmierć. Ale dziecko wcale nie umiera przez wyłączenie respiratora, ale przez wcześniejsze podanie śmiertelnej dawki 2 leków Midazolam (zakazany w Ameryce w egzekucjach na skazańcach uboczny skutek problemy z oddychaniem) i Fentanyl (bardzo silny narkotyk).

[Przyp. Jarek Kefir: Oba leki, szczególnie podane razem, powodują ciężką niewydolność oddechową – działają depresyjne na ośrodek oddechowy w mózgu. Fentanyl – najsilniejszy syntetyczny opioid, już w zalecanych przez lekarzy dawkach może powodować depresję oddychania, jest to środek niebezpieczny nawet w standardowych dawkach. Midazolam – pochodna benzodiazepiny – również ma takie właściwości. Te dwie substancje podane razem wielokrotnie potęgują swój wpływ na ośrodek oddechowy. Midazolam jest w Polsce stosowany przy narkozie, jako tzw. „głupi jaś”, powodując bardzo silne uspokojenie, i ogłupienie (odurzenie) chorego. Jednak nawet w Polsce anestezjolodzy powoli odchodzą od tej procedury. Ja byłem  niedawno operowany bez głupiego jasia, dzięki czemu już 1,5 godziny po operacji w miarę logicznie kontaktowałem]

2. proces podawania do sądu o odłączenie od respiratora = uśmiercenie zawsze zaczyna się kiedy rodzice chcą przenieść dziecko do innego szpitala, kraju.

Dlaczego? I tu jest parę możliwości:

1. koncerny farmaceutyczne zamawiają przeprowadzane badań na dziecku. W okresie szczepień lub też w pierwszym dniu zamiast standardowej dawki witaminy K, jest im podawana inna substancja. Kiedy zaczynają się pierwsze symptomy rodzice trafiają do szpitala gdzie zawsze ich stan się nagle bardzo pogarsza gdyż eksperyment właśnie rusza całą parą. Dziecko jest wprowadzane farmakologicznie w stan półwegetatywny, intubowane i przetrzymywane w tym stanie aż badania zostaną ukończone (około 8 miesięcy). Badania muszą być zakończone uśmierceniem dziecka. Czasami dziecko umiera samo w procesie degeneracyjnym. Dziecko musi umrzeć w tym szpitalu, dla tego nigdy nie przeprowadza się zabiegu tracheotomii , co uniemożliwia na zabranie dziecka. Po śmierci jest dokonywana sekcja i badania są ukończone. Za takie badania firmy farmaceutyczne płacą miliony.

2. organy dziecka są pobierane i wykorzystywane do różnych celów.”

Poprzednia informacja o potencjalnym morderstwie Alfiego Evansa:

Cytat: „Znalazłam w necie: Informacje potwierdzone przez osobę mającą kontakt z rodziną Alfiego:

1. Maluch nie dostaje pożywienia od czasu odłączenia – poniedziałek 22.17 polskiego czasu (wczoraj rodzice ubłagali o odrobinę wody i glukozy)!
2. Oboje rodzice nie mają prawa nawet dotknąć dziecka!
3. Drzwi do sali, w której przebywa dziecko są stale otwarte i zachowania rodziców kontrolowane.
4. Lekarze zaglądają jedynie, żeby sprawdzić czy maluch już zmarł, nikt go nie bada.

5. Rodzice są na skraju wyczerpania psychicznego, ale cały czas wierzą, że inny zespół lekarski (z Włoch) mógłby pomóc dziecku, nieprawdą jest, że się poddali!
6. Rodzice są ogromnie wdzięczni zwłaszcza Polakom za wyrazy wsparcia – widzą polskie flagi z okien (nie mogą zniknąć!) – dla nich ludzie przed budynkiem są jednym z niewielu dowodów na to, że nie są sami.
7. Dziecko jest warte dla szpitala miliony – niech każdy domyśli się dlaczego – przypomnienie o informacjach o ranach nieznanego pochodzenia na jego ciele, wkłóciach i siniakach. Tak, to z tego powodu!
8. Szpital jest wściekły na Polaków, że robią taką akcję nagłaśniającą – nie spodziewali się tego poziomu zainteresowania. To powinno być jeszcz intensywniejsze!

9. Już raz była podejmowana próba wstrzyknięcia chłopczykowi tego  ostatniego zastrzyku – dzięki interwencji matki do tego nie doszło.
10. Rodzice cały czas są przy maluchu i nie pozwolą zrobić mu nic złego!
11. Szpital nigdy chłopczyka nie wypuści do domu! Taka opcja nie istnieje! – matka w chwili załamania o to błagała i usłyszała od śmiejących się jej w twarz lekarzy, że przecież on nie jest jej, on jest własnością Wielkiej Brytanii!
12. Szpital doprowadzi do śmierci dziecka przez odwodnienie i zagłodzenie! – denerwują się, że to tak długo trwa.

13. Temu dziecku nikt i nic nie pomoże: żadne petycje, prośby o interwencje (zwłaszcza polityków brytyjskich), marsze, protesty, malowanie kredą po asfalcie…. to jest proceder uprawiany od lat za cichym przyzwoleniem i na ogromną skalę.
14. Dziecko jest żywym (jeszcze) dowodem na bestialstwo, które jest na mim dokonywane od ponad roku i jest tak cenne, że szpital jest od wewnątrz obstawiony policjantami, którzy sukcesywnie się zmieniają i agentami ze słuchaweczkami w uszach, którzy monitorują przychodzących i mają łączność z zespołem obserwującym system kamer.
15. Na wejściu do budynku są osoby specjalnie zatrudnione przez szpital, które odbierają prezenty dla Alfiego (maskotki, laurki…) i rozmawiają z darczyńcami o tym, jak ogromną troską i pielęgnacją otaczają Alfiego!
16. Rodzice są zastraszani i szantażowani!

Zapraszam Cię na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Podsumował: Jarek Kefir

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów i czytelnictwa z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa, aż do jej całkowitego zamknięcia. Publikacja długich artykułów autorskich została wstrzymana. Będę czasami publikował ciekawostki, szokujące materiały, dowcipy, memy, muzykę w formie luźnych artykułów zbiorczych. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

Dalsza działalność mojej strony, jak i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem, dzięki niemu ten artykuł mógł się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników. Zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę i kłamstwa korzystne dla elit, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca”

JEŚLI ZALEŻY CI NA DALSZYM ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji”

    

ZBLIŻA SIĘ WIELKA GLOBALNA REWOLUCJA, SYSTEM UPADNIE!

Zapraszam Cię do zapoznania się z ciekawymi materiałami i aktualnościami. Dziś na tapecie charyzmatyczny psycholog Jordan Peterson i jego globalna rewolucja, i dalszy ciąg sprawy Alfiego Evansa!

WAŻNA INFORMACJA: Moja strona ma charakter „reliktowy” ze względu na drastyczne spadki zasięgów z facebooka i z google. Nie wiem ile taki stan jeszcze potrwa, aż do jej całkowitego zamknięcia. Publikacja długich artykułów autorskich została wstrzymana. Będę czasami publikował ciekawostki, szokujące materiały, dowcipy, memy, muzykę w formie luźnych artykułów zbiorczych. Chcę zachować luźny charakter mojej strony, w formie knajpki dyskusyjnej (forum dyskusyjnego) dla stałych Czytelników i Komentatorów. Lubie Was i lubię z Wami dyskutować. 🙂 ❤

O POWODACH TEJ DECYZJI PISAŁEM W TYM ARTYKULE:
–>
 „Byt niezależnych mediów w internecie dobiega końca”

JEŚLI ZALEŻY CI NA ISTNIENIU MOJEJ STRONY, WESPRZYJ JĄ:
–>
 „Wsparcie moich publikacji i demaskacji”

Jordan Peterson i anty-lewicowa kontrrewolucja

Osoba charyzmatycznego, kanadyjskiego profesora psychologii klinicznej, Jordana Petersona, budzi ogromne kontrowersje. Wyrasta on na lidera walki z coraz bardziej totalitarną poprawnością polityczną. Celnie punktuje wiele lewicowo-liberalnych kłamstw. Jego wykłady i filmy były oglądane przez 100 milionów ludzi na całej Ziemi. Obok osób takich jak Peter Joseph z Zeitgeist Movement, jest to człowiek, który ma wpływ na świadomość całej planety.

Obecny model polityczny, oparty na lewicowym liberalizmie obyczajowym i na drapieżnym kapitalizmie neoliberalnym chwieje się w posadach i powoli upada. Ludzie się buntują. Z jednej strony nie chcą już wierzyć w neoliberalne bajki i pracować za niskie stawki. Z drugiej strony, teraz wahadło historii wychyla się w prawo. Ludzie zaczynają na nowo szukać swojej tożsamości, związanej z płcią, narodowością, cywilizacją, rasą. Powstają nowe doktryny, takie jak identytaryzm, neorealizm czy symetryzm.

feministki i islam

Warto wspomnieć, że miliarderzy, korporacje i finansiści sponsorują partie lewicowe i liberalne, bo zależy im na społeczeństwie bezmózgich zombie. Na społeczeństwie konsumentów-niewolników. Bez tożsamości, bez mózgu, bez jaj. O Jordanie Petersonie wspomina portal Forsal.pl w poniższym artykule:
-„Zbliża się globalny bunt, a przewodzi mu przez internet 56-letni profesor

Film z prelekcją profesora Petersona tłumaczący, dlaczego feministki nienawidzą cywilizowanych i wrażliwych białych mężczyzn, a kochają patriarchalny i brutalny islam, możesz znaleźć w poniższym artykule:
-„Czemu feministki kochają islam a nienawidzą białych mężczyzn?!

Śmierć lewicowego liberalizmu i odejście od drapieżnego kapitalizmu neoliberalnego jest dziejową, historyczną, geopolityczną, a nawet mistyczną koniecznością. Coś się kończy, i coś innego się zaczyna. Le Roi est mort, Vive le Roi – umarł król, niech żyje król. Te procesy opisywałem w poniższych artykułach:
-„Trwają ogromne zmiany na Ziemi, nadchodzi zmierzch liberalnej demokracji
-„Upadkowi liberalnej demokracji towarzyszy ogromny szok przyszłości”

Zapraszam Cię na filmy video z udziałem Jordana Petersona:

.

Filmy pochodzą z następujących kanałów YouTube: Przeciętny Człowiek [LINK], Wojna Idei [LINK], Hussar Film Studio [LINK]. Zachęcam Cię do odwiedzania tych kanałów, do ich subskrybowania i do wspierania finansowego twórców w tych trudnych czasach.

Afera Alfiego Evansa dalej elektryzuje ludzi i media

Nie milkną echa sprawy Alfiego Evansa. Wiele mówi się o tym, że dziecko dostało tzw niepożądanego odczynu poszczepiennego, czyli skutku ubocznego szczepionek. Lekarze chcieli to ukryć, zaczęli mu podawać bardzo silne leki psychotropowe w bardzo wysokich dawkach. Rodzice i inne osoby byli zdziwieni tymi dawkami, jak i doborem tych leków. Sprawa bardzo śmierdzi, może być ona wielką medyczną aferą. Szpital w którym zamordowano Alfiego ma ponurą sławę. O tym wszystkim pisałem w poniższym artykule:
-„Mafia medyczna przeznaczyła Alfiego na handel organami?!

System służby zdrowia w Wielkiej Brytanii jest chory. Lekarze są tam znani z leczenia wszystkiego paracetamolem. Jest to jeszcze gorszy system, niż ten w… Polsce. Może to wydawać się dziwne, ale wielu ludzi potwierdza tę tezę. O tym, że ten system ma opresyjny charakter, pisała jedna z Czytelniczek mojej strony:

Cytat: „Mieszkałam w UK, dopadło mnie jakieś dziwne schorzenie, którego moja przydzielona lekarka w żaden sposób nie potrafiła zdiagnozować. Po wielu tygodniach dawania leków na oślep spytałam, czy mogę poradzić się innego lekarza. Odmówiła. Nie chciała również skierować do jakiegokolwiek specjalisty. W rejestracji też nie chcieli zapisać do innego lekarza. Próbowałam więc zmienić przychodnię. Okazało się, że na to potrzebna jest pisemna zgoda mojej przydzielonej lekarki. Taką mają sztywną biurokrację w tym NHS. Prawdopodobnie przeniesienie do innego szpitala też nie było możliwe. Prawdopodobnie szpital zainkasował i już.”

Niepokojąca jest sprawa 5-letniego chłopca, którego lekarze w Wielkiej Brytanii skazali na śmierć. Mówili rodzicom, że on umrze. Zabraniali przenosin do innego szpitala. Rodzice musieli porwać swoje dziecko, uciec policjantom by potem wyleczyć je skutecznie w… Czechach. Wyłania się tutaj pewien tajemniczy i mroczny proceder uśmiercania pacjentów w brytyjskich szpitalach. Co roku, wg oficjalnych danych, 130.000 ludzi jest w ten sposób uśmiercanych w Wielkiej Brytanii. Przeczytać możecie o tym w linku poniżej:
-„5-latek umarłby w brytyjskim szpitalu. Rodzice „porwali go” z UK, uciekli policji – i wyleczyli z raka w Czechach

Alfie Evans

Dowcipy na czasie:

-Czy wiesz jaka jest najbardziej lewicowa i poprawna politycznie zabawka? Dostosowana od razu do poziomu IQ i EQ u SJW (socjal justice warriors)?
-Jaka?
-Kostka rubika, ale każda ściana i każdy kwadracik ma ten sam kolor – czerwony. Każdy otrzymuje taki sam wynik i nie trzeba wielkiej inteligencji by w nią grać.

-2008: Podaj maila i hasło by się założyć konto (facebook);
-2018: Musisz zaakceptować regulamin, zgody komercyjne, musisz koniecznie podać numer telefonu, skan dowodu, paszportu lub wyciąg z banku, by założyć maila! (email)
-2028: Ręce do góry! Wgraj mi natychmiast zawartość swojego mózgu i swój dotychczasowy życiorys na moją pamięć telepatyczną! Inaczej wzywam Policję Myśli, a przy dalszym oporze strzelam! (suszarka do włosów).

Jarek Kefir

Od 23 kwietnia 2018 roku ilość publikacji na mojej stronie jest ograniczona. Dalsza działalność mojej strony, jak i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem, dzięki niemu ten i następne artykuły będą mogły się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników, zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie.

  

JAKI BĘDZIE ŚWIAT PO UPADKU FACEBOOKA A POTEM CAŁEGO INTERNETU?!

O kłopotach facebooka, a wraz z nim, kłopotach praktycznie wszystkich firm i mediów na Ziemi, mówi się bardzo dużo. Oczywiście o kłopotach facebooka więcej, a o kłopotach uzależnionych od niego podmiotów, którym chirurgicznie odcięto kroplówkę, już mniej. Wiele firm ma problemy z dotarciem do klientów i ze sprzedażą swoich produktów, z organizacją promocji, i tak dalej. W przypadku mediów, zarówno tych alternatywnych, jak i mainstreamowych, sytuacja wygląda podobnie. Warto sobie zadać pytanie, dlaczego to się dzieje teraz. Czemu cały czas trąbi się, że aplikacje Facebooka to jedno wielkie szpiegostwo, choć ten proceder miał miejsce przez lata?

WAŻNA INFORMACJA: od dnia 23 kwietnia 2018 roku moja strona jest częściowo zawieszona. Ilość publikacji jest ograniczona. Od dobrej woli Czytelników, w tym także Twojej, zależy to, czy dalsze publikacje będą się ukazywać i jaka będzie ich częstotliwość. Więcej informacji przeczytasz pod koniec tego artykułu.

O zadymie wokół Facebooka i hipotezach z tym związanych, pisałem w poniższych artykułach:
Czy Facebook upadnie?! Poznaj fakty ukrywane przez rządy i elity! (20.04.2018)
Nowa polityka cenzorska Facebooka. Znikną niezależne media?! (04.02.2018)
Nowa afera w Facebooku! Dane które o Tobie zgromadził mogą Cię przerazić!  (05.04.2018)

Ciekawe światło rzuca na to autor wielu demaskatorskich artykułów, Dydymus:

Cytat: „Wzięliście udział w eksperymencie, polegającym na sprawdzeniu, czy jesteście w stanie, za pomocą mediów społecznościowych, powołać do życia silny i spójny front poglądowy. Wynik, jest tylko jeden, eksperyment zamiast was zjednoczyć, podzielił was do końca, zniszczył waszą logikę i intelekt, wprowadzając dekonstrukcje umysłową i poglądową.”

WIĘCEJ przeczytacie na stronie Dydymusa: –>Davos: dekonstrukcja internetu, czyli koniec eksperymentu socjotechnicznego

Czy mamy podstawy, by podejrzewać, że jest to prawdą? Wiele faktów przemawia niezbicie za tą opcją. Kłopoty które opisuję, są na wielu różnych stronach. Spadają również wejścia z wyszukiwarki google. W dniach 7 do 10 marca wejścia z wyszukiwarek spadły o 50% i stan ten utrzymuje się do dziś.

Możliwe, że są to ostatnie podrygi upadającego systemu. Chcą za wszelką cenę ograniczyć rozprzestrzenianie się niezależnych informacji. Facebook, Google i tym podobne portale należą do multimiliarderów i wielkich, finansowych konsorcjów, takich jak BlackRock. O BlackRock możecie przeczytać tutaj: –> „BlackRock: właściciel wszystkich właścicieli” na stronie Obserwator Finansowy.

Założyciel BlackRock, Larry Douglas Finn, jest zadeklarowanym demokratą, a więc lewicowym liberałem. To samo zarząd Facebooka, Google czy Apple. Praktycznie wszystkie wielkie koncerny, miliarderzy  finansiści, sponsorują partie lewicowo-liberalne, popierają ucisk ekonomiczny (neoliberalizm), wspierają wszelkie lewicowe eksperymenty, np. multikulturalizm. Teraz „wahadło historii” wychyla się mocno w prawo. Narody odrzucają lewicową wizję społeczeństwa podzielonych bezmózgów, bez tożsamości i bez płci. Szukają tożsamości, szukają także alternatywnych źródeł informacji.

Ludzie zaczynają także dostrzegać, że dotychczasowe metody rządzenia, oparte na wiecznym dzieleniu na prawicę i lewicę, jak i na tematach zastępczych, wyczerpały się. Cóż, nadeszły wielkie, globalne problemy. To już nie są przelewki. Zmiany klimatyczne, zagłada biosfery (wielkie wymieranie), wyzwania związane z czwartą rewolucją przemysłową, dramatyczne ubożenie społeczeństw i związany z nim pełzający bunt.. Pora kończyć „publiczno-debatowanie” o genitaliach, i zająć się poważnymi problemami i ich rozwiązywaniem.

Dydymus snuje dość apokaliptyczną wizję, w myśl której to koniec internetu, jaki znamy, a na pojawiające się treści zostanie nałożony knebel. Ja jednak uważam, że rzeczywistość jest bardziej optymistyczna. Wielkie zmiany mają miejsce, a świat sobie i tak poradzi. Wszystkim i tak steruje umysł planety (Bóg / jungowska nieświadomość zbiorowa / natura, i inne nazwy), która to planeta jest żywym organizmem. Nie jestem skłonny wierzyć w końce świata, bo tyle już ich było.

Musimy wytrwać nadchodzące trudniejsze miesiące i trzymać się razem. Masz zaufanych znajomych, przyjaciół, kontakty, znajomości? Dbaj o nie intensywniej, niż dotychczas. Masz bazę ciekawych stron, filmów, książek? Odwiedzaj je sam z siebie, nie licząc aż coś się pojawi w aktualnościach na Facebooku lub że wyszukasz coś w Google. Cokolwiek się nie stanie, to dusza ludzka jest nieśmiertelna, a my wszyscy jesteśmy częścią nieskończonego kręgu życia – kręgu ciągłych ulepszeń i ewolucji. Pomimo że okresowo mogą następować „tąpnięcia”, to światowy system wciąż ewoluuje i bardzo powoli wytraca swoją totalitarną, opresyjną naturę.

Takich mamy przywódców, jacy sami jesteśmy. Taki mamy system / matrix, jacy sami jesteśmy. To nasza „średnia arytmetyczna”, nasza moralna wizytówka. Co dowiedziałeś się przez te lata? Czy i jak zmieniło to Twoje życie? Ilu ludzi zaraziłeś pasją wiedzy lub chociaż samodzielnego myślenia? Czy myślisz samodzielnie, czy podążasz za liderem, kopiując jego doktrynę? Czy uważasz, że masz być pokorny, nie wychylać się, a bieda i nierówności społeczne są dobre, tak jak Ci wmawiają od urodzenia? A może już zbuntowałeś się przeciwko „doktrynom biedy”?

Zapraszam Cię na inne ciekawe wpisy o duchowości i odwiecznych człowieczych dylematach. Są to chyba najważniejsze wpisy, jakie kiedykolwiek opublikowałem:
Oszustwo wysokich wibracji, iluzja otwierania serca, czyli paranoje duchowości new age (18.04.2018)
Czy opętanie istnieje?! Religie i doktryny duchowe Cię okłamują! (12.04.2018)
Sekrety duchowości: czy religie i nauka ukrywają to, co jest po śmierci? (11.04.2018)
Czy życie po śmierci istnieje?! Żadna doktryna duchowa nie da Ci odpowiedzi! (06.04.2018)
Nauka i duchowość oparte są o teorie i hipotezy, mało jest w niej rzeczy pewnych (02.04.2018)
Oświecenie którego pragniesz jest procesem destrukcyjnym i rozczarowującym! (23.02.2018)
Oświecenie którego pragniesz może Cię bardzo rozczarować! (01.04.2018)

WAŻNA INFORMACJA: Od 23 kwietnia 2018 roku ilość publikacji na mojej stronie jest ograniczona. Dalsza działalność mojej strony, jak i to, ile będzie na niej publikacji, zależy od dobrej woli i wsparcia Czytelników. Dziękuję za wsparcie, jakie otrzymałem, dzięki niemu ten i następne artykuły będą mogły się ukazać. Alternatywne media zostały odcięte od większości Czytelników, zaś „media głównego ścieku” rozsiewające propagandę, wciąż mają odbiorców i źródła finansowania. Los niezależnych mediów zależy więc także od Ciebie. O powodach tej decyzji pisałem w tym artykule: –> „Informacja o częściowym zawieszeniu publikacji na stronie Jarek-Kefir.org

O tym, jak udzielić wsparcia moim niezależnym publikacjom, pisałem w linku poniżej:
https://jarek-kefir.org/wsparcie/

Jarek Kefir

LSD SKUTECZNIE LECZY DEPRESJĘ ALE RZĄDY I KONCERNY TEGO ZABRONIŁY!

Czy psychodeliki, np LSD, mogą być używane w medycynie i psychoterapii? Czy mają właściwości lecznicze?

Czy LSD, czyli halucynogenny narkotyk, może leczyć depresję?! Wiele wskazuje na to, że tak. W latach 40, 50 i 60 XX wieku działo się bardzo dużo. Badano wiele interesujących koncepcji odnośnie psychologii. Wciąż żywa była spuścizna Junga i jego nauka o nieświadomości zbiorowej i archetypach. Właśnie wtedy próbowano łączyć psychodeliki, w tym LSD, z tradycyjną psychoterapią. Dawało to zadziwiająco dobre wyniki.

Jednak koło roku 1968 przyszły rządy nowej elity. Wprowadzono szereg destrukcyjnych dogmatów w polityce, ekonomii i w nauce, także w psychologii. W psychologii ostatecznie zatriumfował dogmat ateistyczny (materialistyczny). Odrzucono koncepcje Junga, łączące ezoterykę z psychologią. Koncepcja Junga zeszła do podziemi jako „psychologia głębi” („deep psychology”). Rządy zabroniły także eksperymentów polegających na łączeniu psychodelików, w tym LSD, z psychoterapią.

Dogmat materialistycznego ateizmu spowodował upadek duchowości i kryminalizację psychodelików

Na wiele dekad substancje te zostały zdemonizowane, a chorzy pozbawieni jednej z metod leczenia. Dogmat racjonalizmu, materializmu i ateizmu ostatecznie zatriumfował. Nowy, neoliberalny i lewicowy człowiek miał być bezmózgą istotą bez płci, bez tożsamości, bez narodowości. Bez mózgu, bez serca i bez jaj, bo męskość zdołowano. Miał nie wierzyć żadną duchowość, bo element metafizyczny przeszkadza w byciu kapitalistycznym konsumentem. Obywatel miał być jedynie przewodem pokarmowym, także symbolicznie. Konsument, obywatel, wyborca nie musi myśleć samodzielnie, i nie może krytykować niesprawiedliwości systemu. Ma wierzyć, że po śmierci nic nie ma, co powoduje u niego strach i „uzależnienie” od doczesnego życia.

Taki obywatel uważa obecne życie za jedyne, więc robi wszystko, by dostosować się do społeczeństwa i nie stracić tej jedynej szansy. To bardzo sprytny program instalowany w podświadomości, mający daleko idące konsekwencje. Co by było, gdyby ludzie wiedzieli, co jest po śmierci, gdyby ujawniono prawdę, że np reinkarnacja jest faktem? Ludzie by bardziej wyluzowali, nie chcieliby brać kredytów i tańczyć wg zasad systemu. A tak, jak uważają, że mają tylko jedno życie, a po nim nicość, to starają za wszelką cenę się dostosować, by nie być wyrzutkiem czy heretykiem i nie stracić tej jedynej szansy.

Szerzej opisywałem to w poniższym felietonie:
Sekrety duchowości: czy religie i nauka ukrywają prawdę o tym, co jest po śmierci?!

O „reżimach ateistycznych” zrzucających na inne kraje bomby w imieniu Mc Donaldsa, Disneylandu i telewizyjnej demokracji, jak i o mechanizmach ich funkcjonowania pisałem tu:
Trwają ogromne zmiany na Ziemi: nadchodzi zmierzch liberalnej demokracji!

Trwają badania nad leczniczymi właściwościami psychodelików

Obecnie jednak wraca się do tego. Wiele mówi się o badaniach nad małymi dawkami psylocybiny z grzybów halucynogennych. Mają one leczyć objawy depresji i innych chorób psychiki. Oczywiście psylocybiny nie da się opatentować i sprzedawać 1000 razy drożej, niż koszty produkcji. Więc koncerny farmaceutyczne dokonają manipulacji na naturze. Do cząsteczki psylocibiny podczepią jeden lub kilka atomów. Np atom chloru, bromu, grupę metylową, grupę etylową i tak dalej. Powstanie nowa cząsteczka chemiczna, przypominająca psylocybinę, o podobnych lub silniejszych właściwościach. Zostanie opatentowana i będzie sprzedawana z ogromnym zyskiem jako „antydepresant nowej, bo trzeciej generacji”. A wystarczyłoby do tabletki dać maleńką dawkę naturalnej psylocybiny, i efekt byłby podobny.

Ale cóż, koncerny muszą zarobić, bo miliony chorych powoli przestaje reagować na tradycyjne antydepresanty (TLPD, SSRI). Leki te są brane przez setki milionów ludzi. Wielu bierze je od lat, i przestaje je tolerować, nie przynoszą one efektu leczniczego. Tak naprawdę ten największy efekt leczniczy antydepresantu jest w pierwszych 12 miesiącach jego brania. Potem mózg na zawsze się do niego „przyzwyczaja” i nawet jak włącza się go do leczenia po latach, to nie ma tak wyraźnego efektu. Dopiero nowy, dotychczas nie zażywany antydepresant daje pełen efekt. Więc ten rynek jest bardzo chłonny. Czym będą antydepresanty trzeciej generacji? Pobawię się w futurologa amatora i powiem, że będą one modyfikacjami naturalnych psychodelików w mikro-dawkach. Stawiam na modyfikacje psylocybiny, nad którą trwają prace, potem na modyfikacje LSD, DMT, ibogainy, czy THC z marihuany. Nad pochodnymi THC które można opatentować i sprzedawać w dużych cenach też trwają badania.

Jeden z bardziej skutecznych leków antydepresyjnych, Agomelatyna, jest taką modyfikacją substancji naturalnej. Agomelatyna jest pochodną melatoniny, czyli ludzkiego hormonu snu. Działa silniej na receptory melatoninowe niż naturalna melatonina. Wykazuje też antagonizm wobec receptora serotoninowego 2C, który skutkuje uwalnianiem dużych ilości dopaminy i noradrenaliny, co daje efekt antydepresyjny. Pomimo tego, że Agomelatyna nie była traktowana jako „obiecujący” lek, to jednak nowe metaanalizy wielu badań wykazały, że zalicza się do antydepresantów o dużej skuteczności. To udowadnia, że mało jeszcze wiemy o ludzkim mózgu, o mechanizmach powstawania depresji i chorób psychicznych, jak i całym ludzkim organizmie w ogóle.

Powrót do terapii psychodelikami

Ciekawe jest to, że leki antydepresyjne (TLPD, SSRI, SNRI, SARI) działają dokładnie odwrotnie, niż psychodeliki. Psychodeliki są agonistami receptorów serotoninowych, więc nasilają przekaźnictwo związane z serotoniną. Z kolei antydepresanty i niektóre leki na schizofrenię (neuroleptyki) działają antagonistycznie na receptory serotoninowe. Czyli mówiąc w uproszczeniu, „uspokajają” przekaźnictwo serotoninergiczne. Ezoterycy określają te leki jako blokery energii kundalini. Jest to energia witalna związana z seksem, aktywnością itp. Z kolei psychodeliki mają tę energię nasilać, często aż do przesady, odblokowywać. Jest to tylko hipoteza, ale po psychodelikach wielu ludzi się zmienia na lepsze.

Inaczej widzą świat, są bardziej wyluzowani i spokojni. A o to przecież w tym chodzi, prawda? Powoli wraca się do łączenia psychodelików z profesjonalną psychoterapią. Oczywiście w krajach, gdzie są one legalne. W Czachach legalne są składniki napoju Ayaschuasca, zawierającego DMT i inhibitor enzymu monoaminooksydazy (MAOi). Są tam profesjonalne ośrodki, w których podawanie Ayaschuascy łączy się z obecnością wykwalifikowanego psychoterapeuty. Ludzie, którzy to przeżyli, mówią, że to kilka lat psychoterapii w ciągu jednej nocy.

Co ciekawe, naukowcy tacy jak Albert Hoffman czy Timothy Leary postulowali takie rozwiązanie już dekady temu. Możliwe, że w przyszłości takie terapie będą mogły być prowadzona w ośrodkach medycznych. Najlepiej, gdyby były to otwarte oddziały szpitalne, położone tuż obok zamkniętych oddziałów psychiatrycznych. By w razie komplikacji przenieść tam pacjenta. Hmm, marzenia, ale nie są one tak odległe jak mogłoby się wydawać. Priorytetem jest oczyszczenie medycyny z korporacyjnej korupcji.

Cytat: „Na przestrzeni dziejów, jako gatunek zmierzaliśmy się z przerażającym faktem, że nie wiemy kim jesteśmy ani dokąd zmierzamy w tym oceanie chaosu.. i to właśnie autorytety – polityczne, religijne i edukacyjne – próbowały nas uspokoić oferując nam strukturę, zasady, informacje i kształtując w naszym umyśle ich własną wizję rzeczywistości. Aby zacząć myśleć samodzielnie musisz podważyć autorytety i nauczyć się wchodzić we wrażliwy stan otwartości umysłu, stan chaosu, dezorientacji i wrażliwości.”
~dr Timothy Leary

Cytat: „Cała nasza działalność w latach sześćdziesiątych XX wieku miała na celu rozszczepienie i osłabienie wiary w porządek społeczny lat pięćdziesiątych. Za cel obraliśmy demontaż monolitycznej, judeochrześcijańskiej struktury władzy, narzucającej zachodniej cywilizacji represyjne, pełne poczucia winy i surowości podejście do zagadnienia cielesności. Zależało nam tylko na obaleniu tej pruderyjnej, ponurej cywilizacji. I w pewnej mierze osiągnęliśmy sukces. Po raz pierwszy w XX wieku na świecie stał się modny poganizm. Biali ludzie zaczęli ruszać biodrami, zapuścili włosy i poczęli oddawać się szalonemu, zmysłowemu tańcowi na łonie natury.”
~dr Timothy Leary

Cytat: „Jednostki wybrane z danej puli genetycznej tworzą przyszłość dzięki przedwczesnej aktywacji swoich obwodów nerwowych. Bardzo często dzieje się to bez udziału ich świadomości. Mimowiednie żyją w przyszłości, wyobcowani ze swego kontekstu społecznego. Nieświadomi swego programu genetycznego, mają wrażenie braku przynależności do tego świata. Niektórym z nich towarzyszy nawet poczucie osaczenia, które sprawia, że czują się tak, jakby utknęli w klatce skonstruowanej dla nich przez społeczeństwo. […]

Takim Agentom Ewolucji zwykle przypina się łatkę wyrzutków, ponieważ miotają się, kierując swe kroki do przodu i wyrywają się z przeszłości, wystając ponad rzeczywistość, w której pogrążone jest ich społeczne stado. Wraz z przyspieszeniem procesów ewolucyjnych dochodzi do gwałtownego ich namnożenia w świecie. Dobry tego przykład stanowić mogą lata sześćdziesiąte XX wieku, kiedy nagle pojawiło się wielu Agentów Przyszłości. Nawet w obecnych czasach dopiero zaczynamy rozpoznawać ich znaczenie, zaczynamy odkrywać, jak istotną rolę odgrywają outsiderzy dla rozwoju danego gatunku.”
~dr Timothy Leary

Na koniec zapraszam Cię do obejrzenia filmu dokumentalnego o LSD:

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 299 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

KONCERNY FARMACEUTYCZNE OSIĄGAJĄ ZYSK KOSZTEM ZDROWIA I ŻYCIA?! PRZEDSTAWIAM DOWODY!

Medycyna i kontrowersje. Zysk ponad ludzkie zdrowie i życie, czyli polityka koncernów farmaceutycznych

Medycyna akademicka, czyli oficjalna, oparta na metodach chirurgicznych i produktach koncernów farmaceutycznych, jest poddawana obecnie miażdżącej krytyce. W internecie i coraz częściej w debacie publicznej trwa wojna między zwolennikami medycyny naturalnej, nazywanymi „alt-medowcami” i obrońcami medycyny oficjalnej, zwanymi „racjonalistami”, „sceptykami” czy też „zwolennikami i propagatorami nauki.”

Ja chciałbym zwrócić Twoją uwagę na pewien bardzo ważny aspekt. Jest on przemilczany nawet przez niezależne czy alternatywne media. Jednak jest to bardzo ważne. Bo tego argumentu big pharma i jej propagandyści („racjonaliści” i „sceptycy”) nie będą już w stanie obalić w żaden sposób. Jest to ostateczny i już niepodważalny dowód na to, że celem koncernów farmaceutycznych nie jest skuteczne leczenie ludzi chorych. Ale ich celem jest zaleczanie ich objawów tak, by chory musiał brać ich leki bardzo długo, najczęściej dożywotnio. Ich celem jest zysk za wszelką cenę, nawet po trupach.

Jednak muszę tutaj dodać pewne ważne zastrzeżenie. Czy całkowicie neguję medycynę akademicką, czy wierzę, że witamina C leczy raka, czy nakładam sobie aluminiową folię na głowę?! Absolutnie że nie! W swoich felietonach krytykujących medycynę akademicką staram się jednocześnie dostrzegać, że ona także jest potrzebna. Często ratuje ludziom zdrowie i życie. Pomyśl, ile razy Ty zawdzięczasz jej życie? Może nawet nie wiesz, że gdyby nie ta oficjalna medycyna, to nie byłoby Cię wśród żywych? Pomyślmy.. Antybiotyk podany na ciężką infekcję w dzieciństwie? Ginekolog który uratował Ciebie i mamę podczas trudnego porodu? Operacja wyrostka robaczkowego, ratująca Cię przed konaniem w męczarniach? Pogotowie, które przyjechało na miejsce wypadku samochodowego, do zawału, do ataku kamienia nerkowego, do złamania nogi, do zasłabnięcia, i tak dalej? Nie ma co całkowicie negować i demonizować oficjalnej medycyny. Często konieczne jest zarówno leczenie farmaceutyczne, jak i to naturalne.

Medycyna akademicka i medycyna naturalna są tak samo potrzebne

Szczególnie w tych „trudnych” chorobach. Na przykład chorzy na Hashimoto często biorą hormony w niskiej dawce, leki antydepresyjne i stosują metody naturalne. Można demonizować leki na nadciśnienie, że nie leczą przyczyny, ale co zrobić, gdy chory ma ciśnienie 210 / 110 i lada moment może umrzeć? Leki antydepresyjne i uspokajające są poddawane miażdżącej krytyce, czasami słusznej. Ale to te leki uratowały miliony ludzi przed popadnięciem w obłęd, przed samobójstwem, nałogiem, popełnieniem przestępstwa. Bo w tych chorobach już tak jest, że samymi witaminami się ich nie wyleczy, a psychoterapia trwa bardzo długo. Są przypadki tak lekoopornych i trudnych chorób, że pacjent bierze trzy silne leki razem, narażając się na bardzo ciężkie, zagrażające życiu powikłania (zespół serotoninowy). Bo nic innego nie działa, a chory cierpi tak bardzo, że ma kilkadziesiąt prób samobójczych na koncie. Tak więc nie jest to takie czarno-białe i proste. Często jest tak, że jakiś nagły przypadek, przyjazd  pogotowia lub wizyta na SOR przywracają zdrowy osąd.

Medycyna jest jaka jest. Choć nauka uważa, że wie już wszystko, to tak naprawdę dopiero stawiamy pierwsze kroki. Wciąż nie mamy leczenia, które byłoby leczeniem przyczyny. Leki farmaceutyczne nie leczą przyczyny choroby. One czasowo uciszają objawy, pozostawiając przyczynę nie wyleczoną, i przy okazji powodują różne skutki uboczne. Medycyna akademicka i jej apologeci mają „pieniężną fobię” na punkcie medycyny naturalnej. Wiadomo, że żaden biznes konkurencji nie lubi, szczególnie ten zarabiający miliardy dolarów. Wg lekarzy działać może tylko to, co przynosi dochód koncernom. Z kolei medyczni propagandyści, owi „sceptycy” czy też „zwolennicy nauki”, uważają, że wszystko co oficjalne jest prawdziwe. Uważają też, że tylko to, co przynosi wpływy i dochody rządom, bankom i korporacjom jest prawdziwe, słuszne i naukowe. Cała reszta to wg nich „teoria spiskowa” lub „pseudonauka”.

Terapie genowe i inżynieria genetyczna są prawdziwym leczeniem przyczyn chorób

Obecnie zdani jesteśmy na gówniane specyfiki farmaceutyczne, lub na metody medycyny naturalnej i dietetyki. Jednak leczenie metodami naturalnymi często nie gwarantuje, że np choroba Hashimoto nie zajmie kolejnego organu. Dużo jest obecnie mutacje i błędów w genomie ludzkim. Wielu ludzi nie toleruje żywności z siarką (jajka) lub jej suplementów (MSM). Powszechne są zaburzenia cyklu przemiany katecholamin (biopteryna i inne).

Częsty w naszej populacji jest zbyt niski poziom BH4, czyli biopteryny. Odpowiada ona za prawidłową ilość neuroprzekaźników – serotoniny, dopaminy, noradrenaliny. Nie chodzi mi oczywiście o stan ciężki, który wymaga podawania syntetycznego analogu – sapropteryny, występujący w przypadku fenyloketonurii czy hiperfenyloalaninemii. Chodzi o łagodnie zmniejszoną ilość BH4 na tyle, by powodować niedobory różnych neuroprzekaźników i tym samym nasilając zły nastrój, np w chorobach autoimmunologicznych.

O biopterynie i metodzie na podkręcenie jej aktywności pisałem w poniższym artykule:
Niesamowity naturalny sposób na depresję!

Co jest leczeniem przyczyny? Leczenie przyczyny chorób to leczenie na poziomie genów, czyli inżynieria genetyczna. Już sama nazwa brzmi złowrogo, bo kojarzy nam się z GMO, czyli z manipulacjami genetycznymi włączającymi geny szczura do pomidora. Ludzkość dopiero stawia pierwsze kroki w genetyce. Dodawanie genu zwierzęcia np do pomidora czy kukurydzy nie może skończyć się dobrze. Owszem, nie zmutujesz, ale organizm inaczej reaguje na takie pożywienie. Jednak to w terapiach genowych jest przyszłość medycyny. To one leczą przyczynę choroby.

O kontrowersjach wokół GMO pisałem w poniższym artykule:
GMO: zagrożenie jest realne! „Życie wymyka się spod kontroli”

Epigenetyka kontra absurdy zdarzające się czasami w medycynie naturalnej

Wstępem do inżynierii genetycznej i do uzdrawiania na poziomie genów jest epigenetyka. Jest to stosunkowo nowa dziedzina nauki. Możesz za równowartość 1500 zł zbadać sobie genom w zagranicznym instytucie. Dostajesz wynik i to pomaga dobrać suplementy, dietę, a czasami także lekarstwa na podstawie rzetelnych przesłanek. W wyniku takiego precyzyjnego leczenia można uśpić złe geny, jak i rozbudzić te, które działają zbyt słabo. Jest to skuteczniejsze niż leczenie i suplementowanie na ślepo. Reklamy suplementów kuszą, przedstawiają same plusy i pomijają skutki uboczne. To samo zresztą dotyczy „reklam” farmaceutyków dokonywanych w gabinetach lekarskich. Ludzie chorzy, zawiedzeni przez akademicką, czyli oficjalną medycynę, często leczą się w ten sposób – na ślepo. Szukają pomocy na facebookowych grupach, które są tak naprawdę jednymi wielkimi śmietniskami. Otrzymują pod swoimi odpowiedziami dziesiątki, a czasami nawet setki odpowiedzi. Każdy mówi co innego. Na przykład: witamina C tylko lewoskrętna. Albo nie! Witamina C tylko w formie askorbinianu sodu.

Wtedy ktoś inny powie, że żaden askorbinian, że jeśli witamina C, to tylko liposomalna. A może nie witamina C, tylko coś jeszcze innego?! A co z niedoborami witaminy D3? I tak dalej. Można prędzej zgłupieć niż znaleźć pomocy. Ten suplement, potem inny, potem jeszcze inny.. I często ludzie czują się dalej źle. I szukają dalej nowych suplementów, nowych pomysłów na dietę, robią kolejne i kolejne badania krwi, moczu, kału, USG, tomografie i tak dalej. Wiedzą, że na przykład na Hashimoto oficjalna medycyna nie może im praktycznie nic dać. Jeśli już, to tylko hormony, które powodują dalsze osłabienie tarczycy, które rozregulowują oś podwzgórze-przysadka-tarczyca-nadnercza. Dlatego po trzech czy czterech miesiącach brania tych hormonów i początkowej poprawie, zaczynasz czuć się bardzo źle. Często gorzej, niż przed rozpoczęciem ich zażywania. Więc medycyna recepty nie ma.

Medycyna akademicka nie umie leczyć chorób autoimmunologicznych, więc wmawia chorym, że nie są chorzy

Dodatkowo „medyczni racjonaliści” często publikujący na swoich blogach, stronach czy innych propagandowych kanałach zachwalających oficjalną medycynę, zaczynają negować te objawy. Mówią, że żadne Hashimoto nie istnieje, bo wystarczy tylko brać hormony. Że wyczerpanie nadnerczy to nie jest choroba. Że utajona borelioza nie istnieje. A tak naprawdę Ci wszyscy chorzy powinni być leczeni psychiatrycznie. To zupełnie nowy trend w oficjalnej, medycznej propagandzie. Polega on na negowaniu dolegliwości które dziś przybierają rozmiar epidemii, a na które medycyna oficjalna nie ma lekarstwa. Bo skoro na czymś nie można zarobić, to lepiej uznać, że to coś nie istnieje, prawda?

A cierpiącym ludziom, którym nie pomagają hormony, antydepresanty i różne metody naturalne wmówić, że są po prostu chorzy psychicznie. Jeśli te „pandemiczne” trudne choroby są porażką medycyny, i dodatkowo nie można na ich leczeniu zarobić, to się to ukrywa, demonizuje, mówi że Ci ludzie są chorzy psychicznie. Zaś naturapeutów, którzy rzetelnie wykonują swoją pracę, zastrasza się i nęka w różny sposób. Medycyna oficjalna nie lubi konkurencji, a big pharma i jej agentura w naszym kraju jest wyjątkowo silna.

Istnieje ogromna siatka blogerów, autorów, you-tuberów, którzy „zawodowo” oczerniają medycynę naturalną, propagują rządowo-korporacyjne „wersje oficjalne”. Zmawiają się oni na swoich tajnych grupach, by działać przeciwko naturapeutom, dietetykom i innym osobom zaangażowanym w pomaganie chorym, dla których medycyna akademicka nie ma żadnej oferty. Robi się wszystko, by ludzie zawiedzeni medycyną oficjalną nie mieli alternatyw w postaci naturapeutów. W Polsce przypomina to czasami sceny z filmów sensacyjnych klasy C.

Koncerny farmaceutyczne są przeciwne terapiom genetycznym, ponieważ trwałe wyleczenie pacjenta ogranicza im zyski!

Przyszłość jest w terapiach genowych, które już teraz stają się powoli popularne. Jednak ze strony środowiska farmaceutycznego padły szokujące wyznania na temat tych metod leczenia. Są one ostateczną demaskacją ich prawdziwego oblicza i tego, do czego naprawdę dążą. Interesuje ich tylko zysk, utrzymywanie pacjentów przy życiu, by cały czas brali leki, a nie ich realne wyleczenie. Żadni propagandyści farmacji na blogach typu „Tylko nauka” lub: „Pogromcy absurdów medycznych” nie będą mogli tego argumentu obalić.

10 kwietnia 2018 roku opublikowano raport „The Genome  Revolution”. Analitycy banku Goldman Sachs, tego który odpowiada za plan Balcerowicza i zniszczenie polskiej gospodarki, analizowali przyszłość pod kątem rozwoju inżynierii genetycznej i terapii genowych. Doszli oni do wniosku, że ten model biznesowy, jak to oni określili, jest niezbyt interesujący. W raporcie powiedzieli oni wprost: „-Skuteczne wyleczenie pacjentów w dłuższym okresie redukuje bazę klientów i prowadzi firmy farmaceutyczne do bankructwa.” Terapie genowe już zdążyły rozbudzić nadzieję, choć są one w powijakach. Dalej stwierdzili: „-Tworzenie lekarstw na choroby zakaźne jest nieopłacalne, gdyż ograniczanie puli nosicieli zagrozi przyszłym zyskom”. Jako przykład podali tutaj firmę Gilead Sciences, która opracowała w 90% skuteczny lek na WZW typu C, i zaczęła odnotowywać straty. Zaproponowano, by dalej szukać nieskutecznych, ale koniecznych do ciągłego podawania leków na depresję, nowotwory, cukrzycę.

Niestety, ale nie jest to „fake news” lub kolejna „oszołomska teoria spiskowa”. Nikt ze środowiska medycyny naturalnej tego sobie nie wymyślił. Raport w języku angielskim, w wykonaniu analityka Salveena Richtera, możesz przeczytać na portalu amerykańskiej telewizji CNBC News w linki poniżej. Tego argumentu „farmaceutyczni” blogerzy nie będą w stanie odeprzeć:
Goldman Sachs asks in biotech research report: ‚Is curing patients a sustainable business model?’

Koncerny farmaceutyczne widzą w terapiach genowych niebezpieczeństwo, choćby dlatego, że oznaczają one podanie jednej lub kilku dawek. A to uniemożliwia zarabianie na danym pacjencie przez długie lata. Sprawdza się tu powiedzenie, że pacjent wyleczony to klient stracony. I nie jest to „bzdurne powiedzonko pro-epidemików, płasko-ziemców i innych oszołomów„, jak głoszą to medyczni propagandyści. Okazało się to być prawdą. Czy jest możliwe, by wpływowe i potężne koncerny farmaceutyczne doprowadziły wręcz do nowego „polowania na czarownice”, z inżynierią genetyczną w roli „czarownicy”? Czy możliwe, by bogaci i wpływowi zahamowali rozwój potężnej i obiecującej dziedziny nauki, jaką jest genetyka?

Zapraszam Cię teraz na ciekawe artykuły poświęcone medycynie, w tym tej naturalnej, zdrowiu, szkodliwości leków i szczepień:

Zanim kupisz suplement lub witaminę.. Lista tajemnic i oszustw koncernów farmaceutycznych
Czy kawa szkodzi? Jesteśmy okłamywani a szokujące skutki uboczne są ukrywane!
Niepokojące odkrycie: popularne leki i suplementy na zgagę rujnują zdrowie?!
Zanim sięgniesz po silne leki.. Niesamowity i wciąż szokujący wpływ litu na zdrowie
Leki na żołądek pogarszają objawy zamiast pomagać. Konsekwencje mogą być bardzo poważne
Dlaczego leki na depresję nie działają? Będziesz w szoku gdy to przeczytasz, ale lekarze naprawdę tego nie wiedzą!
Naltrexon: cudowny lek na choroby wobec których medycyna jest bezsilna
Nadmiar wapnia jest niebezpieczny! Koncerny trują nas od lat!

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 299 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

CZY FACEBOOK UPADNIE?! POZNAJ FAKTY UKRYWANE PRZEZ RZĄDY I ELITY!

Czy Facebook się kończy i wkrótce upadnie?! Kontrowersje, afery i szokujące fakty!

Pewnie coraz częściej spotykasz się z głosami, że Facebook się kończy, i że wkrótce upadnie. Każdy tydzień przynosi nowe wieści na ten temat. Straty Faceboooka wynoszą już 60 miliardów dolarów i ciągle rosną. 25% amerykańskich użytkowników Facebooka skasowało jego aplikację w obawie przed utratą prywatności. Miliony ludzi kasują swoje konta. Facebookowi grożą 2 biliony dolarów kary. Nie, nie chodzi o angielskie słowo „billion” oznaczające miliard, ale o angielskie słowo „trillion” oznaczające nasz bilion. Jest to kwota niebotyczna, dlatego już wspomina się, że koncern Facebook może być przejęty przez rząd federalny USA.

Upadek Facebooka może być przyspieszony przez Rosję. Rząd rosyjski zapowiedział, że jeśli Facebook nie spełni ich żądań, to zostanie zablokowany na terenie ich kraju do końca 2018 roku. Wydaje się, że rząd rosyjski na pewno wykorzysta tę dziejową i geopolityczną okazję, by uderzyć w lewicowo-liberalne elity z USA, poprzez przypieczętowanie upadku Facebooka. Wszyscy przyzwyczailiśmy się do tego portalu. Często nie wyobrażamy sobie bez niego życia. Tam toczą się dyskusje, tam jest pewna część politycznej debaty publicznej. Jednak nic nie jest wieczne.

Eon Facebooka trwa już dziesięć lat i powoli dobiega końca. Każdy organizm, człowiek, państwo, imperium, religia, idea, korporacja, firma, przechodzi przez cykle „koła życia”. Czyli przez narodziny, powolny wzrost w bólach, szczyt świetności, a potem schyłek i ostateczny upadek. Nie ma „końców historii”, nie ma ostatecznych konsensusów. Świat to jedna wielka zmiana, ewolucja, udoskonalanie poszczególnych elementów systemu, lub ich kasowanie i zastępowanie innymi elementami.

Wpis ten jest kontynuacją moich poprzednich artykułów o zamieszaniu wokół Facebooka i kwestii upadku tego portalu. Linki są poniżej:
Nowa polityka cenzorska Facebooka. Znikną niezależne media?! (04.02.2018)
Nowa afera w Facebooku! Dane które o Tobie zgromadził mogą Cię przerazić!  (05.04.2018)

Warto byś poznał kilka kontrowersji związanych z nadchodzącym wielkimi krokami upadkiem facebooka:

Facebook przestał być portalem, na którym możesz czytać i dzielić się newsami lub ciekawymi materiałami. W styczniu administracja portalu odcięła wszystkie media i wszystkie fan page’i świata od czytelników, redukując zasięg wpisów nawet o dwie trzecie. Obecnie w strumieniu aktualności wyświetlają Ci się głównie wpisy znajomych. Zamiast czytać ciekawe rzeczy, dowiadujesz się, że ziomuś którego widziałeś raz na oczy 3 lata temu na imprezie właśnie zjadł jajecznicę.

Szukajmy nowej bazy. Jeśli chcecie być na bieżąco ze swoimi wartościowymi portalami i blogami, to nie czekajcie na wpisy na ich profilach na facebooku. Zasięgi są już tak małe, że praktycznie w ogóle ich nie zobaczycie. Musimy wrócić do „ręcznego” wyszukiwania ciekawych treści. Zapisz link do mojej strony i do innych ciekawych miejsc, i codziennie sprawdzaj, czy nie ma na nich nowych wpisów. Więcej szukaj w wyszukiwarkach.

Polecam też mój profil na Twitterze. Plusem Twittera jest to, że nie trzeba podawać tam prawdziwych danych jak i skanów dowodu osobistego. Nie ma tam banów „za nic”, cenzura jest dużo mniejsza. Minusy Twittera to „drewniany”, toporny silnik i interfejs.

Facebook i prywatność: dlaczego dopiero teraz się tym interesują?!

Warto zadać sobie bardzo ciekawe pytanie. Dlaczego dopiero teraz się biorą za prywatność na Facebooku, skoro systemy takie jak PRISM i Echelon od dawna wiedzą o nas wszystko. Istnieje hipoteza o blokowaniu dostępu do mediów i kanałów komunikacji bo, coś wielkiego i globalnego się zbliża. Możliwe jest też, że chcą odciąć ludzkość od alternatywnych kanałów informacji, których na Facebooku było bardzo dużo. Jednak najbliższa mi jest inna hipoteza. Administracja Trumpa chce wykończyć to lewicowe „żmijowisko”, jakim jest Facebook. Teraz wszystko na świecie się zmienia. Ludzie mądrzeją.

Zaczynają dostrzegać jak wielkie spustoszenia dokonał drapieżny, neoliberalny kapitalizm, lansowany przez dotychczasową lewicę z pokolenia ’68. Ludzie wybierają nacjonalizm, prawicę i tożsamość. Tzw. „Mc świat” z Disneylandem, jeansami i marszami gejów nie jest już dobrą ofertą. Ludzie szukają tożsamości, poczucia wspólnoty, świeżości, swoich korzeni. Liberalna lewica spełniła swoje zadanie ewolucyjne w reformie globalnego systemu. Teraz jednak zaczęła zjadać swój ogon i wylewać dziecko z kąpielą. To, co teraz robią liberałowie, jest lustrzanym zaprzeczeniem ich dawnych ideałów. Sprawdza się tu powiedzonko: „Uważaj, byś walcząc ze smokiem, sam nie stał się smokiem„.

O tej globalnej przemianie i upadku lewicowo-liberalnych elit pisałem w poprzednich artykułach – zapraszam:
Trwają ogromne zmiany na Ziemi. Nadchodzi zmierzch liberalnej demokracji!
Upadkowi liberalnej demokracji towarzyszy ogromny szok przyszłości (12.02.2018)

Czy upadek Facebooka wpłynie na gospodarkę?!

Współczesna gospodarka nie funkcjonuje bez wsparcia portali społecznościowych, więc kolaps giganta FB będzie miał trudne do przewidzenia skutki. To tam firmy ogłaszały się, sprzedawały produkty, reklamowały, kontaktowały z sympatykami czy klientami, i zdobywały nowych. Od stycznia 2018 roku media, politycy, artyści, firmy, korporacje, twórcy i hobbyści zostali odcięci od swoich sympatyków, poprzez drastyczne ograniczenie zasięgów. Teraz jak tego nie będzie, sprzedaż będzie utrudniona.

No i ostatnia kwestia: Facebook czy dowolny inny portal społecznościowy to nie jest zło wcielone, ale narzędzie, agregat treści. Agregat chujowy, bo my sami jesteśmy chujowi i pozwalamy rządom i korporacjom na szpiegowanie nas i na szarogęszenie się. To nie narzędzie, czyli portal społecznościowy jest dobry lub zły. Dobre lub złe może być użytkowanie tego narzędzia przez człowieka. To nie facebook jest dnem, jak wielu mówi. Dnem są Twoje wybory znajomych, grup dyskusyjnych, polubionych stron. To Ty tworzysz albo zajebistą bazę wiedzy i znajomych, albo tworzysz dno. Bo na facebooku jest wszystko, czego dusza zapragnie. Wybierasz dno, to będziesz miał dno.

Pisałem o tym w poniższym artykule:
Uważasz, że Facebook to dno?! Przecież to od Ciebie zależy, co na nim jest!

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:
Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Dzisiejsza technologia może stworzyć raj na Ziemi, ale dalej jesteśmy ekonomicznymi niewolnikami elit! (Przykłady doktryn tłumaczących biedę)
Uważasz że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie?! Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Autor: Jarek Kefir

Podobał Ci się ten artykuł? 🙂 Moim celem jest zwiększanie poziomu świadomości u Ciebie i innych Czytelników. Im większa świadomość, tym szybciej nastąpią krajowe i globalne przemiany, bo prawdziwa rewolucja to ta wychodząca od ludzi. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę zachować niezależność i pisać o tym, co ukrywane i zakazane.

Niezależne media nie mają milionowych dochodów z prenumerat. Radzimy sobie sami. Koszt utrzymania mojej strony to 299 dolarów rocznie, do tego dochodzą inne koszta. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia. Zwiększanie naszej świadomości i ewolucja ludzkości jest też w Twoich rękach! Link z informacją jak wesprzeć moje publikacje i demaskacje, tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

BRUD, SMRÓD I ROBACTWO OBOK PACJENTÓW W POLSKICH SZPITALACH! TO NIE DO POMYŚLENIA!

Tytuł wpisu może sugerować, że artykuł ten jest nastawiony na szukanie taniej sensacji, lub że jest jakąś fałszywką. Niestety, ale tak nie jest. Temat który poruszam jest tak bulwersujący, że aż trudno uwierzyć, że coś takiego ma miejsce w XXI wieku w Polsce. Nie jest to żaden fake news ani żaden popularny w internecie „bait”. To się dzieje naprawdę.

W naszym kraju osoby z różnymi bólami i innymi nagłymi sytuacjami, które wymagają pilnej diagnostyki, są kierowane na Szpitalne Oddziały Ratunkowe (SOR) lub na przyszpitalne izby przyjęć, znajdujące się np przy oddziałach wewnętrznych. Tam wykonywane są w trybie pilnym badania, po czym następuje decyzja, czy kierować pacjenta na obserwację, na zabieg chirurgiczny, czy podać jakieś leki, lub czy wypisać do domu.

Jako że służba zdrowia jest u nas patologicznie niedofinansowana, mają miejsce rozmaite nieprawidłowości. Pierwszą kwestią jest to, że oddziałów diagnostyki, np SOR, jest zwyczajnie za mało. Lekarze muszą uwijać się jak w ukropie. Częste są dyżury po 20 i więcej godzin bez przerwy. Zbyt wielu pacjentów dostaje kod niebieski, czyli de facto ma tzw „korytarzoterapię”. Lekarze bywają podenerwowani, np wtedy, gdy pacjent przychodzi ze dolegliwością, która wygląda na słabą.

Brakuje także pieniędzy na badania. Tajemnicą poliszynela w całej medycynie jest to, że istnieją naciski „góry”, czyli kierownictwa szpitala bądź przychodni, by lekarz robił jak najmniej badań. Istnieje pewien nieformalny „kanon badań”, pewna „średnia”, której lekarz raczej nie może przekroczyć. Jeśli wykonuje on za dużo badań, to jest wzywany przez dyrekcję w ostrym tonie do zmniejszenia ilości ordynowanych badań. Przykład takiego listu poniżej:

Kolejna patologia która jest absolutnie przemilczana, to fakt, że szpitale płacą krocie za leki. Jak szpital chce kupić bandaż, wodę utlenioną, aspirynę, relanium czy antybiotyk, to musi zapłacić wielokrotnie więcej, niż pacjent w aptece. Zwykły preparat do częściowego znieczulenia produkowany przez zagraniczny koncern farmaceutyczny kosztuje 3000 zł za kilka fiolek. Czy tego nie może produkować polski Adamed lub Biofarm Poznań w cenie 200 złotych?! Jesteśmy dojną krową na własne życzenie. To kolejny przykład, jak „doi” nas zagranica. Dlaczego żaden minister zdrowia nie zajmie się tym tematem? To temat który poruszę w innym felietonie, bo jest o czym pisać.

Przecież tu wyciekają miliardy, niczym w platformianych mafiach VATowskich. Ach! Przecież nie będziemy tu snuć spiskowej teorii dziejów. A może jednak? 😉 Tam, gdzie jest ignorancja, naiwność i tumiwisizm, tam prędzej czy później znajdzie się ktoś, kto zacznie na tym zarabiać. Powinniśmy uświadamiać sobie coraz więcej tego typu rzeczy, i naciskać na ich zmianę. Wszyscy pytają się, gdzie są nasze pieniądze, dlaczego skoro pracujemy coraz więcej i coraz dłużej, to na nic nie ma. One są właśnie w tego typu „lukach”, i ostatecznie bogacą się koncerny, miliarderzy lub finansiści z Wall Street. W Polsce ci „podwykonawcy” co najwyżej budują sobie podrzędne dacze w Józefowie.

Poniżej zamieszczam bijący rekordy popularności apel lekarza pracującego na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Opisuje on rezultaty liberalnego „państwa minimum”. Poprzedni rząd lewicowych liberałów (PO-PSL) stopniowo likwidował podstawowe struktury państwa. Takie jak komisariaty, komendy straży pożarnej, posterunki kolejowe PKP (katastrofa pod Szczekoninami się kłania) i izby wytrzeźwień. Konsekwencją likwidacji izb wytrzeźwień jest to, że agresywni, śmierdzący i często zakaźni alkoholicy są zwożeni na oddziały ratunkowe, czyli tam, gdzie nie powinni.

Kiedyś byłem na SOR bo ktoś z rodziny się źle czuł. Czekaliśmy o godzinę dłużej na diagnostykę, część ludzi bardzo bolało, wiadomo. Czemu? Chyba trzy razy widziałem scenę, gdy na salę wjeżdżał zapięty w pasy, bredzący i śmierdzący pijak. Oczywiście przyjmowano go BEZ KOLEJKI. O ile wiem, to nawet w specjalnych (N)ZOZach dla ministerialnych VIPów są numerki, kolejki, zapisy. Więc w Polsce pijak jest traktowany lepiej niż Prezydent! To jest temat, który warto poruszyć i wiercić nim dziurę w brzuchu nowej władzy. Po przywracaniu posterunków policji pora przywracać zamknięte izby wytrzeźwień.

Cytat: „Być moze moj dzisiejszy post wywola poruszenie, które skutkować będzie konsekwencjami dotyczącymi mojego zatrudnienia, szpitalnego kontraktu i kariery zawodowej ale mam dość. O sprawie pacjentow naduzuwajacych alkoholu a hospitalizowanych we Wloclawskim oddziale ratunkowym rozmawialem z zarządzającymi szpitalem, z politykami zarządzającymi miastem i z przedstawicielami władz zasiadającymi we władzach wojewódzkich. Efekt wciąż pozostaje niezauważony. Nie wiem kto był pomysłodawcą likwidacji izby wytrzeźwień w moim rodzinnym mieście.

Decyzja ta od wielu lat niesie za sobą konsekwencje dla zaoaptrywanych przeze mnie pacjentów podczas dyżurów w SOR i myślę, że nie dotyczy wyłącznie moich godzin pracy. Sytuacja kiedy lekarz, ratownik medyczny albo pani pielęgniarka pławią sie w ekstrementach, kiedy nasze ciuchy, buty i dłonie mają bezpośredni kontakt z kalem, moczem, wymiocinami a czasem białymi robakami pasozytujacymi w pachwinach przebywających na oddziale SOR alkoholikow, zeby po chwili badać albo pobierać krew kilkuletniego dziecka w XXI wieku jest sytuacją niedopuszczalną. Pijackie awatury, przekleństwa, wyrwane z futryną drzwi nie mogą być codzienboscią w pracy szpitala. Złota godzina diagnostyki i ukierunkowanej terapii przeplatana burdami z niesubordynowanymi, pijanymi osobnikami wydłuża się w czasie stanowiąc ryzyko dla zdrowia pozostałych pacjentów. Odpowiedzialnosc lekarza za sprawne koordynowanie pracy zespołu niebezpiecznie przesuwa się w stronę obszarów, w których odpowiedzialność karna za opieszałość i spóźnione decyzje za chwilę stanie sie faktem dla któregoś z nas.

Atmosfera Izby Przyjęć przesycona zapachem uryny i przypominająca squad kloszardów nie sprzyja budowaniu dobrego wizerunku niezaleznie od kompetencji zespołu. Problemy są po to zeby je rozwiązywać. Brak pomysłu bądź woli w uporządkowanie spraw dla pacjentów w stanach ostrych jest zaniechaniem, ktorego konsekwencje dotyczyć mogą i bedą nas wszystkich. Wyszedlem dziś po 24 godzinnym dyżurze kompletnie rozbity i przygnebiony perypetiami obyczajowymi nie mającymi z leczeniem nic wspólnego. 😦 Jeśli mój poranny przydlugi post stanie się kanwą jakiejkolwiek powaznej dyskusji i zmiany polityki w obszarze szpitalnego oddziału ratunkowego uznam to za osobisty wkład w podnoszenie poziomu jakości świadczeń wobec chorych. Jeśli zapadnie decyzja, ze Nowakowskiego za niewyparzony język należy spalić na stosie ostatnią moją myślą będzie. Bylo warto.. Bądźcie świadomi!”
(~Bartosz N. )

Podsumował: Jarek Kefir

  

GMO: ZAGROŻENIE DLA ZDROWIA JEST REALNE! „ŻYCIE WYMYKA NAM SIĘ SPOD KONTROLI..”

Czy GMO jest szkodliwe dla zdrowia?

Czy GMO – organizmy modyfikowane genetycznie – są zagrożeniem? Ten temat jest coraz bardziej popularny, i przebija się do świadomości społecznej. Wielu ludzi chciałoby się dowiedzieć jak to z tym GMO jest naprawdę. Modyfikacje genetyczne roślin i zwierząt są oczkiem w głowie współczesnej nauki i przez tę naukę i jej agendy medialne są bronione. Każda krytyka GMO od razu jest przedstawiana jako „pseudonauka” czy też „teoria spiskowa”. Te dwa określenia to współczesna odmiana „polowań na czarownice”. Czasy się zmieniły, metody również, nieco to wszystko złagodniało, ale zasada działania systemu jakże podobna w każdej epoce.. Współczesne lewicowo-ateistyczne mocarstwa nie tylko napiętnują wszystko co „metafizyczne” czy „spiskowe”, ale zrzucają bomby i zabijają miliony ludzi w celu szerzenia ideałów demokracji i praw człowieka. To tak na marginesie.

Sama idea GMO może nie jest zła. Dużo gorsze jest jej wykonanie. Człowiek stawia dopiero pierwsze kroki w genetyce i po prostu nie umie tak dobrze manipulować genomem. Gen szczura w pomidorach, lub gen człowieka w kukurydzy? To raczej dobrze się nie skończy, a takie organizmy nie będą ani zdrowe, ani silne. Sklonowane zwierzęta zawsze są słabsze niż te urodzone naturalnie i często są bezpłodne. Umierają przed czasem. Metoda in vitro, choć nie jest GMO, tylko dość delikatną manipulacją nad procesem zapłodnienia, również nie jest wolna od wad. Dzieci urodzone z in vitro mają nieco częściej różne wady wrodzone i bywają słabsze. Podobne kontrowersje budzi pobieranie narządów do transplantacji.

Niestety, ale prawdą jest to, że są one pobierane od żywych dawców, czasami wręcz na granicy prawa. Ale czy mamy jakąś alternatywę wobec transplantacji? Tak samo nie mamy alternatywy wobec niektórych terapii farmaceutycznych, bo medycyną naturalną wszystkiego wyleczyć się nie da. Wszystko sprowadza się do tego, że wiemy wciąż bardzo mało o świecie. I tutaj powstaje kolejny problem: skoro na GMO czy na farmacji można dobrze zarobić, to po co te metody udoskonalać? Albo inaczej: po co udoskonalać je tak szybko? Problem koncernów potężniejszych niż całe państwa, które korumpują naukę, uniwersytety, ekspertów, rządy, media, agendy takie jak WHO czy FAO, i podporządkowują je własnym interesom, jest problemem realnym. Nie jest to teoria spiskowa.

Jednak w terapiach genowych jest przyszłość.. medycyny. Niesie to ogromne zagrożenia, ale dopóki nie nauczymy się uzdrawiać na poziomie genów, dopóty będziemy zdani albo na gówniane farmaceutyki z ich skutkami ubocznymi, albo na terapie naturalne, które nie zawsze pomagają. Cokolwiek by nie sądzić o big pharmie czy samej medycynie, to leczenie na poziomie genów jest leczeniem przyczyny. Pamiętaj, że to nie nauka jest zła, zły może być człowiek. Ignorancja mas ludzkich powoduje, że do władzy i do zarządów korporacji garną ludzie źli.

Tak samo to nie jakaś wiedza ukrywana jest zła, jak mówią np katolicy, ale ludzie. Łatwo dokonać projekcji i obwinić „coś zewnętrznego”, niż przyznać, że za zło odpowiada człowiek. Wstępem do inżynierii genetycznej w medycynie jest nowa dziedzina nauki o nazwie epigenetyka. Za około 300 dolarów możesz przebadać swój genom pod kątem wad metabolicznych. Odpowiednio dobranymi lekami, suplementami, witaminami czy dietą można wpłynąć na uśpienie złych, zmutowanych genów, lub na aktywację tych, które działały zbyt słabo.

Co do samego GMO, to jest kilka ciekawostek. W Polsce w punktach skupu normy kukurydzy są tak ustalone, że rolnik nie sprzeda kukurydzy, która nie jest GMO. W Polsce oficjalnej sprzedaży GMO nie ma, ale nieoficjalnie jest w produktach i jest na polach. GMO wymaga intensywnego spryskiwania środkami ochrony roślin, np owianym złą sławą glifosatem z preparatu roundup. Rolnicy muszą stosować coraz większe ilości tego środka, bo chwasty zaczynają się uodparniać. Glifosat powoduje zamieranie, a dokładnie wysuszanie roślin. Brzydkim polskim zwyczajem jest sypanie tego środka tuż przed żniwami, by wysuszyć rośliny i ułatwić żniwa. Oczywiście część glifosatu zostaje i trafia na nasze talerze. Najgorszy pod tym względem jest rzepak, z którego wytwarza się olej do smażenia.

Pestycydy i herbicydy używane przy uprawach GMO powodują masowe ginięcie pszczół. Pszczoły jednego dnia wyfruwają z ula, zostawiając samą królową, która ginie. Jakby popełniały „zbiorowe samobójstwo”. Przypadłość ta została nazwana CCD – Colony Collapse Disorder, czyli zespół masowego ginięcia pszczół. Pszczelarze narzekają jednak też na inne przypadłości jakie dotykają pszczoły. Są one słabsze, zdeformowane, zdarza się że to królowe opuszczają gniazda.

Zapraszam Cię na bijący rekordy popularności film video o wpływie GMO na zdrowie: „Życie wymyka się spod kontroli:

 

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

NOWA AFERA W FACEBOOKU! DANE KTÓRE O TOBIE ZGROMADZIŁ MOGĄ CIĘ PRZERAZIĆ!

Czarne chmury zbierają się wokół Facebooka i wokół chyba najbardziej znienawidzonej osobie na Ziemi, Marka Zuckerberga. Zaczęło się od słynnego wycieku danych do firmy Cambridge Analytica. Potem doszły kolejne problemy. Naciski na Facebooka wywiera Komisja Europejska i administracja Prezydenta USA, Donalda Trumpa. Związane one są z szerzeniem tzw fake newsów, czyli nie tylko zmyślonej propagandy, ale często też poglądów i faktów niewygodnych dla rządzących elit.

Herezja, pogaństwo, socjalizm, komunizm, faszyzm, neonazizm, skrajna prawica, teoria spiskowa, pseudonauka, new age, temat niepoprawny politycznie, fake news.. Epoki się zmieniają, a wraz z nimi zmieniają się określenia tego, czego rządząca elita sobie nie życzy, bo może zagrozić jej zyskom i wpływom. No i kwestia słowa.. Socjalizm, neonazizm, demokracja. Niby takie niewinne słowa, ale odpowiednio narzucając narrację w mediach, na uniwersytetach itp itd, można nadać tym słowom praktycznie dowolne znaczenie. To słowa są potęgą każdej elity, bo określają ramy, w których myśli zarówno lewak z wibratorem w dupie, jak i neonazista z tortem ze swastyką z wafelków.

Mając władzę nad słowem można zarządzać społeczeństwem. Ale do rzeczy. Przez lata uważaliśmy, że facebook będzie „końcem historii”, przynajmniej w samym internecie. Zapomnieliśmy, że wszystko ma swój początek, szczyt rozwoju, schyłek i koniec. To inaczej prawo narodzin i śmierci, które dotyczy organizmów żywych, gatunków, ekosystemów, państw, imperiów, doktryn, firm i korporacji. 10 lat ery facebooka to tyle informacji, ile zostało wygenerowane przez 1000 lat średniowiecza. I tyle, ile zostało wygenerowane od początku eonu antropocenu aż do starożytności (~200.000 lat).

Era fejsa spowodowała wyparcie dotychczasowych form organizacji internetu lub ich drastyczną marginalizację. Wyparte zostały dotychczasowe, regionalne portale społecznościowe, takie jak rodzima Nasza Klasa. Zmarginalizowany został m.in. Twitter, który powoli przeżywa swoją drugą młodość. Praktycznie nikt nie siedzi na forach typu „PHP BB by Przemo” ( 😉 ), tamtejsi „eksperci” wolą się mądrzyć i udowadniać swoją najprawdziwszą rację na facebookowych grupach. Np na forach wędkarskich, joggingowych i każdych innych hobbystycznych, musisz mieć wszystko najlepsze, np sprzęt i ciuchy za kilkanaście tysięcy.

Przecież bez wędki za 12.000 zł nie jesteś żadnym wędkarzem i nie ma sensu nawet włazić na pomost. Podobnie buty za mniej niż 1000 zł spowodują, że podczas joggingu co najwyżej wypadnie Ci odbyt, więc bez nich nie jest bezpiecznie nawet iść do kiosku, a co dopiero biegać. Teraz takie „mondre” dyskusje ze światowej klasy ekspertami od wszystkiego toczą się na grupach na FB. Era facebooka to także upadek dotychczasowych kanałów kontaktów takich jak IRC czy Gadu Gadu. Dziś słowo „Re” co najwyżej kojarzy się z jakimś filmem o jaskiniowcach pokrzykujących podczas napierdalania się maczugami.

Oprócz afery z firmą Cambridge Analytica, facebook ma poważniejsze problemy. Ceny akcji topnieją. W ciągu miesiąca FB stracił na giełdzie wszystko to, co zarobił od 2008 roku. Ostatnio wychodzą na jaw nowe afery, w tym ta związana z brakiem poszanowania dla prywatności. Facebook ma nie tylko gromadzić o nas ogromne ilości danych, ale zbierać także te, o które w ogóle byśmy go nie podejrzewali.

FB tworzy tzw. „profile-duchy” osób, które nie mają i nigdy nie miały tam konta. Wystarczy raz wejść na dowolną stronę internetową, która ma wtyczkę facebooka, by taki profil powstał i by później był uzupełniany o dodatkowe informacje. Jeśli miałeś już konto na tym portalu i je zamknąłeś, to ślad cyfrowy w postaci archiwum nie zostaje usunięty. FB gromadzi ogromne ilości danych, w tym:

-zdjęcia i filmy które wstawiłeś, np w konwersacjach lub na profilu;
-przebieg czatów, w tym tych dawno usuniętych;
-mnóstwo wrażliwych informacji o poglądach, zainteresowaniach, zarobkach, miejscu pracy, partnerach, tego co lubisz i nie lubisz;
facebook sczytuje wszystkie Twoje smsy, mmsy i inne treści z Twojego prywatnego telefonu;

Wychodzą jednak na jaw kolejne szokujące sekrety, które mogą mrozić krew w żyłach. Związane to jest z tym, że zgodnie z europejskim prawem, facebook ma obowiązek wysłać Ci całą bazę, jaką na Twój temat zgromadził. I tu zaczynają się schody, bo możemy zobaczyć tam takie oto cuda:

-przypadkowe zdjęcia, które wyglądają jak by był zrobione z aparatu smartfona, bez wiedzy użytkownika, przez aplikację facebookową;
-kilkusekundowe filmiki również nagrane bez wiedzy użytkownika, z kamery smartfona;
-mało tego! Niektórzy znajdują filmiki przedstawiające ich i ich miejsce pracy, ale kręcone z.. kamery, która była umieszczona w tym zakładzie, a nie na ich telefonie! Jak to możliwe, by facebook miał nagranie z kamery z miejsca pracy?!
-jeśli coś zamawiałeś w internecie lub dokonywałeś internetowych płatności, to facebook zna je wszystkie;
-równie szokujące jest to, że w tym archiwum możesz znaleźć prywatne filmiki Twoich znajomych, których oni Ci nigdy nie wysyłali. I taka sama sytuacja – kilkusekundowe filmiki, chaotyczne i kręcone smartfonem bez wiedzy użytkownika.

W styczniu 2018 roku FB bardzo ograniczył zasięg tzw stronom, czyli fan page’om. Czym jest fan page? Jest to strona firmy, korporacji, artystyczna, tematyczna, a także są to strony mediów, zarówno mainstreamowych, jak i alternatywnych. Teraz wpisy umieszczane na stronach na facebooku docierają do bardzo małej liczby czytelników, którzy mają je w polubionych. Zamiast tego w kanale „aktualności” wyświetlanych jest więcej treści od znajomych. W większości są to treści banalne – fotki czy dyskusje o niczym.

Dotychczas oazą, w której były jako takie zasięgi i w której toczyły się ożywione dyskusje, były grupy tematyczne. Ale od kilku dni facebook zaczął odcinać od zasięgu i czytelników także grupy. Za umieszczanie linków do stron dostaje się automatycznego bana. Można zamieszczać tylko dyskusje i grafiki. Tym samym media jak i przedsiębiorcy zostali praktycznie odcięci od czytelników czy klientów. Facebook zdobył globalną popularność, bo był promowany przez firmy i media, które w zamian za promocję, dostawały tam darmowy zasięg i dużo czytelników.

Na reklamach, które były tam automatycznie umieszczane, zarabiał sam facebook. Teraz ta istna „kopalnia złota” została zamknięta. Pytanie jest zasadnicze: kto zarzyna kurę znoszącą złote jajka? Albo głupiec, albo ten, kto został do tego zmuszony. O głupotę administracji tego portalu podejrzewać nie można. Możliwe, że ktoś zdecydował o „wygaszeniu” projektu FB. Kto? Administracja Trumpa? Wiele się teraz zmienia na świecie. Szukajcie nowej bazy dla Waszych publikacji, jak i do śledzenia ciekawych wpisów różnych autorów.

Polecam mój profil na Twitterze:

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/