Felietony i artykuły autorskie

ŚWIADOMY CZŁOWIEK TO KREATOR ŚWIATA!

Wolna wola i bycie kreatorem świata

Człowiek jest powołany do tego, by być kreatorem i twórcą, a nie tylko bierną marionetką okoliczności.

Człowiekiem o niskim poziomie świadomości rządzi podświadomość, nieświadomość zbiorowa (wspólny, kolektywny umysł gatunku ludzkiego), jak i programy rodzinne, rodowe, narodowe, będące częścią nieświadomości zbiorowej.

Jest to kojarzone ze zwierzęcością, z naturą, z programami „podstawowymi”, opartymi na żądzach i instynktach, które często są gwałtowne.

Bo przecież jakiś „system operacyjny” musi być, jeśli brak świadomości, i coś tym ciałem i umysłem musi zarządzać, by mogło ono istnieć, żyć. Im większy poziom świadomości, tym mniejszy udział podświadomości, nieświadomości zbiorowej i jej programów rodowych czy narodowych.

Więcej świadomości to inaczej więcej wolnej woli. Wolna wola nie jest dana nam od razu, a priori. Wolną wolę trzeba sobie wypracować. Tak samo człowiekiem nie stajemy się w chwili narodzin. Na to też trzeba sobie zapracować. Terrorysta, krwawy dyktator, przestępca czy zwykły życiowy du.pek na pewno nie zasługuje na miano „człowieka.”

Gdy świadomości jest więcej i więcej, to wtedy, powoli acz nieustannie, to co nieświadome staje się świadomym. I to, co świadome, zarządza tym, co nieświadome, i tym samym, zarządza też naszym życiem. I to jest celem.

Są potem dwie drogi. Oświecenie – czyli oświecenie, ale tylko i wyłącznie umysłu. Tutaj ścieżka jest jasna: new age -> ezoteryka -> satanizm -> masoneria -> zakon illuminatów. Jest to pogłębianie tajemnej wiedzy jak i tajemnych umiejętności.

Zupełnie odwrotną ścieżką jest przebudzenie. Czyli akceptacja świata takim, jaki jest, pogodzenie się ze światem i z ludźmi, przyjęcie świadomości tego, że wszyscy, od kamienia, po rośliny, zwierzęta, ludzi i byty duchowe, jesteśmy częścią tej samej struktury, którą można nazwać Bogiem, jak i cieszenia się zwykłym, codziennym życiem i jego radościami.

.

Autor: Jarek Kefir

Czy zależy Ci na tym, by wartościowe informacje i demaskatorska wiedza były przekazywane dalej? Ty też możesz pomóc! A wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej utrzymanie darowizną finansową? Jeśli cenisz moje publikacje, możesz to zmienić i wspomóc uświadamianie i docieranie z wiedzą do większej liczby ludzi! Poniżej masz informację, jak to zrobić. Dziękuję!

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

2 odpowiedzi »

  1. Myślę że człowiek przebudzony, świadomy, wie że jest współtwórcą swojego świata. Jest tym który kule nosi, podczas gdy Bóg jest tym który strzela.
    Natomiast nieświadomy, też kule nosi ale nie zdaje sobie z tego sprawy i obwinia świat kiedy się postrzeli. Albo mówi wtedy, że on strzela a Bóg kule nosi. Bóg nie chce nikogo krzywdzić, tak uważam.
    Kiedy akceptuję świat jaki jest, nie oznacza to że zgadzam się na niesprawiedliwość. Jej nie ma. Mogę ją widzieć gdy śpię i tworzę złudzenia. Wszystko jest doskonałe. Wtedy dowiaduję się w jaki sposób sprowadzam na siebie piekło i doskonałe jest w tym to, że to ja właśnie sobie robię i nikt inny mnie nie krzywdzi. Zawsze mogę zmienić decyzję odnośnie myślenia a to powoduje, że czuję się lepiej i często przynosi zmiany zewnętrzne. Ogólnie piekło przemienia się w niebo.
    Częściowo piszę z własnego doświadczenia a częściowo na wyczucie.

    Teraz mi taka myśl przebiegła odnośnie sezonu na palenie liści, pozostałości wysuszonych roślin na polach.
    Swoje złożyłem na kupki i chcę przerobić na naturalny nawóz.
    Z obu stron sąsiedzi palą u siebie takie resztki.
    Widzę obraz w którym podczas takiego palenia giną małe zwierzątka. I to jak giną.
    Jednemu sąsiadowi poparzyła się córka a drugiemu spłonęła część domu.
    Czy to przypadek?
    Czy zadając innym cierpienie, czasami nie tworzymy sobie takich doświadczeń?
    Nie wiem czy akurat tak jest i to jest powodem takich sytuacji. Uderza mnie pytanie, czy to przypadek?

    Osądzając innych, doświadczam osądu na sobie.
    Atakując, bywam atakowany.
    Wycofując się z takich postaw i szukając zrozumienia, trafiam na coraz bardziej wyrozumiałych.
    Strasząc, bywam zastraszany.
    Pocieszając, doznaję pociechy.
    Pragnąc pomagać, otrzymuję pomoc.
    Szukając zemsty, ona na mnie spada.
    Itd.
    Widzę to od jakiegoś czasu i dlatego przypuszczam, że jest to Uniwersalne Prawo i obejmuje Wszystko Co Jest.
    Nawet tam gdzie wciąż mam zamknięte oczy i wydaje mi się, że jestem marionetką, w końcu przekonuję się, że sam to sobie zrobiłem. Wtedy mówię o przebudzeniu.
    Jeśli chodzi o oświecenie, czy już nie jesteśmy oświeceni będąc Światłem że Światła?

  2. Świadomość może być narzędziem danym przez siły wszechświata czyli od Boga dla istot rozumnych czyli ludzi.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.