Banki i tajna władza

SZOK PRZYSZŁOŚCI: TA TECHNOLOGIA ZMIENI ŚWIAT NA ZAWSZE!

O możliwej reformie społeczeństwa i systemu

W tym artykule chciałbym, byśmy przenieśli się do hipotetycznego państwa o nazwie „The State”, rządzącego zakulisowo przez tajną organizację o nazwie „The Disciples.”

Sprawuje ona „opiekę” nad społeczeństwem, wywracając system do góry nogami, jak i wprowadzając absolutnie rewolucyjne, futurystyczne rozwiązania. Większy nacisk kładzie się na poprawne relacje i ochronę obywateli, niż na poprawną ekonomię, która dziś pracuje na rzecz korporacji i „nowotworowego” wzrostu PKB, który wymaga ciągłego zwiększania konsumpcji, co niszczy środowisko i powoli, acz nieustannie wyczerpuje zasoby.

.

Technologię i możliwości mamy już dziś, często od kilkudziesięciu lat (np rewolucyjne zastosowanie skanowania mózgu – rezonans magnetyczny, fMRI). Wspominam o możliwościach zastosowania tej technologii w tym artykule. Zmieniłoby to nasze życie i dałoby zupełnie nowe rozwiązania palących ludzkość problemów.

Oczywiście, oprócz niewyobrażalnych możliwości poprawy człowieczego bytu są też zagrożenia związane z zapewne znanymi Tobie problemami ludzkiej natury..

1. Test na rozpoznawanie psychopatów wśród społeczeństwa

.

Każdy przed wejściem w okres dojrzewania jest poddawany przeskanowaniu mózgu za pomocą funkcyjnego rezonansu magnetycznego i pozytonowej tomografii emisyjnej. Testy te pozwalają wychwycić specyficzne zmiany neurobiologiczne typowe dla psychopatów.

Są one bardzo charakterystyczne i można z prawdopodobieństwem ponad 99,9% stwierdzić, że osoba z tymi zmianami będzie miała mniejszą empatię, większą skłonność do krzywdzenia innych. Istnieje prawdopodobieństwo 75%, że wejdzie w konflikt z prawem, i jeszcze większe prawdopodobieństwo że dokona przemocy.

Dlatego osoby, u których skan mózgu wykryje tego typu zmiany, są zamykane w tzw. „strefach dekontaminacji” – odizolowanych od społeczeństwa enklawach – i przetrzymywane w nich do końca życia. Tylko co z nadużyciami i zsyłaniem do takich „stref” zwykłych obywateli, którym na drodze życia powinęła się noga?

2. Licencja na posiadanie dzieci

.

W hipotetycznym świecie przyszłości nie będzie tak, że aby pilotować samolot, to trzeba ukończyć uczelnię wyższą i zdać szereg piekielnie trudnych egzaminów, a za coś znacznie poważniejszego – za rodzicielstwo – może się wziąć byle patologia, bo do tego potrzebne są tylko narządy płciowe. Zostanie to poddane kontroli. Na posiadanie dzieci trzeba będzie posiadać licencję, zdać szereg egzaminów i przejść wiele testów psychologicznych. Będzie to możliwe dopiero po ukończeniu 25 roku życia. Zostanie przyjęte kryterium dojrzałości, empatii i wzorców rodowych. Będzie też poddawana psychoanalizie podświadomość dwojga potencjalnych rodziców.

Cała reszta będzie poddana specjalnej, elektronicznej antykoncepcji. Płodność będzie powstrzymywana za pomocą specjalnych, elektronicznych implantów, które nie powodują żadnych skutków ubocznych jak tradycyjna antykoncepcja. Fakt, takiej technologii jeszcze nie mamy, ale już teraz moglibyśmy wprowadzić „licencję na posiadanie dzieci.” Ale kto wtedy posiadałby dzieci? Gdyby przyjąć te kryteria, co napisane powyżej, to 90% dzieci by się nie narodziło. Jesteśmy chorym społeczeństwem, które tworzy chorych rodziców i chore dzieci.

Tylko pytanie najważniejsze.. Jakie kryteria przyjąć? Kto by to kontrolował i rozliczał? Jak wprowadzić ten system, by nie stworzyć totalitarnego świata, znacznie gorszego niż najśmielsze przepowiednie Orwella? Przecież gdyby coś takiego wprowadzić teraz, to mogłoby się skończyć czymś w rodzaju „opowieści podręcznej”, tylko bez konserwatywnych naleciałości. To pytanie pozostaje absolutnie bez odpowiedzi, ale te powyższe kwestie będą coraz częściej poruszane, także w oficjalnej debacie publicznej. Bądźmy na te dyskusje gotowi.

3. Radykalna reforma sądownictwa

.

Powiedzmy sobie szczerze, obecny system prawny jest tak skonstruowany, by chronił sprawców, a nie ofiary przestępstw. Tak jest na całym świecie. Gdy się w to wgłębisz, to poznasz naturę tego systemu.

W przyszłości sprawy sądowe będą załatwiane nie przez Temidę, która wg przysłowia jest ślepa, ale przez Temidę z szeroko otwartymi oczami i zaostrzonym mieczem. Sądy będą brały pod uwagę aspekt moralny, choć cały system sądowy świata jest tak skonstruowany, by były one neutralne moralnie. Wyrządza to ludziom wiele krzywdy. Przykład pierwszy z brzegu? Za dotkliwe pobicie dokonane przez zdemoralizowanych recydywistów sąd wymierza karę 4 lat pozbawienia wolności, zaś licealiście który na drukarce wydrukował banknot o wartości 100 zł grozi nawet 25 lat pozbawienia wolności.

Sądy będą brały pod uwagę krzywdę, jaka stała się człowiekowi, jak i moralność sprawców. Obecnie państwa udają, że walczą z przestępcami i grupami mafijnymi. Gdyby naprawdę chciano ograniczyć wpływy mafii, to spec służby wsparte siłami armii uporałyby się z tym w ciągu dwóch, trzech miesięcy. A następnie zalegalizowano i wprowadzono by monopol państwa na usługi, które od zarania dziejów są ludzkości niezbędne i których nie uda się wyplenić. Czyli: narkotyki, prostytucja, hazard. Jeśli to jest nielegalne i jeśli państwo nie trzyma na tym twardego monopolu, to zawsze usługi te zapewni mafia. Takiej woli politycznej by dokonać tych zmian jednak nie ma.

.

Wielu ludzi narzeka też na to, że wyroki są śmiesznie niskie, a wielu przestępców unika kary. Kolejna i kolejna ekipa polityczna i wciąż to samo – żadnych reform skorumpowanego sądownictwa i dziurawego prawa. Państwo jako (bio)maszyna kieruje się pewną logiką, która nie jest znana przeciętnemu zjadaczowi chleba. Otóż wg tej logiki, nie można zbyt gorliwie karać za uciążliwe przestępstwa. Takie jak pobicia, gwałty, kradzieże. Bo ludzka natura jest jaka jest. I jak by skazywać za to na długoletnie kary więzienia.. To kto by pracował na budowach, w magazynach, w sklepach itp? Miliony ludzi zamiast pracować i napędzać im gospodarkę, siedziałoby w więzieniach. A tak taki dresiarz dostaje wyrok w zawiasach albo idzie na dwa lata do paki, i za te dwa lata znowu pracuje.

Od dawna mówi się o rozpoznawaniu przestępców po twarzy. Stare ludowe powiedzenie mówi: „źle mu z oczu patrzy”. Według jednej z ezoterycznych zasad, mentalność i emocjonalność człowieka odwzorowuje się na jego twarzy. Wystarczy spojrzeć na częstych bywalców zakładów karnych, przesiadujących wieczorami przed blokami czy przed sklepami typu Żabka. Mają oni bardzo specyficzne rysy twarzy. Nawet średnio rozgarnięty człowiek o tym wie i potrafi te rysy rozpoznać choćby z odległości kilometra i nawet po zbudzeniu o 3 w nocy. I nie potrzebuje do tego zaawansowanej sztucznej inteligencji. Tak samo specyficzne rysy mają „mentalnie wykastrowani” faceci noszący rurki.

.

Obecnie technologie rozpoznawania charakteru człowieka po twarzy są rozwijane. Używa się do tego zaawansowanej sztucznej inteligencji i komputerów o ogromnej mocy obliczeniowej. Jednak już od lat 90 budzi to ogromny sprzeciw i ból dupy. Każde nowe odkrycie naukowe na ten temat wywołuje olbrzymi sprzeciw. Dlaczego? Bo chroni się w ten sposób sprawców. Bo nie chce się dać ofiarom narzędzi do walki z oprawcami. Oficjalny dyskurs broni się przed tym odkryciem, bo to zrewolucjonizowałoby relacje społeczne i wymusiłoby ochronę ludzi. Tak samo jest z aparatami znanymi jako „wykrywacze kłamstw”. Obecnie stosuje się przestarzałe i zawodne aparaty, które nie mogą być dowodem w sprawie, i służą właściwie nie wiadomo czemu.

Tymczasem eksperymenty z użyciem tzw funkcyjnego rezonansu magnetycznego (fMRI) dały zdumiewające rezultaty w wykrywaniu kłamstw. Podczas kłamania, w mózgu człowieka „włącza się” specyficzne miejsce odpowiadające za moralność. Można to dostrzec dzięki skanowaniu mózgu przez fMRI. Dzięki temu jest to w 99,9% skuteczny wykrywacz kłamstw. Jednak ta kontrowersyjna technologia do dziś nie jest używana, z tych samych powodów.

Pora zrozumieć, że system prawny od początku do końca jest tak stworzony, by maksymalnie chronić sprawców (i pospolitych bandziorów, i mafie, i polityków, i wielkie korporacje). I po to, by maksymalnie utrudniać dostęp do sprawiedliwości ofiarom. System prawny nie bierze pod uwagę jednego czynnika – moralnego. Stąd mówi się, że Temida jest ślepa.

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir
Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

6 odpowiedzi »

  1. nie hipotetycznie ziemia rzadza reptyle przez szaraki i przez 3 loze mordercow saksonskie ata, oto i chinski hong

  2. Niezły artykuł. Sam to wszystko wymyśliłeś? Zwłaszcza z licencją na posiadanie dzieci zgadzam się w 100%.

  3. A tak w ogóle to nie znasz Jarku jakiegoś dobrego psychiatry? Bo koledze gmozabija chyba by się przydał :-p

    • Śpij smacznie, już oni się postarają, żeby istnienie szaraków i reptylian nie zostało nigdy Naukowo Udowodnione.
      A jeśli Nauka twierdzi, że czegoś nie ma, to znaczy k..wa! że nie ma i już ;-D

      Swoją drogą: tak drochę byś się wk..iał, gdyby ci smacznie jedzenie uciekało z talerza? No, to spróbuj owych „Onych” zrozumieć ;D

    • Łatwiej i taniej 🙂 jest szukać psychiatry dla jednego człowieka, którego przekaz, być może(???), okaże się prawdą za kilkadziesiąt lat i wówczas trzeba by było nad całym społeczeństwem roztoczyć kuratelę psychiatryczną.
      Większość, choćby najbardziej ,,zwariowana”, zawsze uzna siebie za normalność.

      Jeżeli gdziekolwiek prawda zyskuje znamiona oczywistej, to najszybciej właśnie w gromadzie społecznej, która nawet najbardziej z d…. wzięte ,,prawdy” przyjmie za rzeczywistość i na tym wykoślawieniu tworzyć będzie tzw. normalność stada.

      Na szczęście to tylko człowiek ulega takim anomaliom 🙂 , świat roślin i zwierząt ,,trzyma się” względnie stabilnie 🙂
      I to od setek tysięcy lat, ba! milionów.

      Ciekawostka. Zwiedzając w wakacje Muzeum Bursztynu w Jarosławcu oglądałam m.in. osę zatopioną w kawałku skamieniałej żywicy. Wyglądała jak nasza,obecna, zwykła osa. Były też inne owady; np. pasikonik.
      A wiek bursztynu z terenów obecnej Polski datowany jest na ok. 40 mln lat!

      To chyba tylko człowiek na tej Ziemi, przewijając się przez rodzące i upadające cywilizacje, nie może znaleźć swojej drogi.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.