Lifestyle

PORUSZAJĄCE SŁOWA AKTORA MORGANA FREEMANA O SYSTEMIE!

Słowa Morgana Freemana o systemie z przesłaniem dla ludzkości

Znany hollywoodzki aktor, Morgan Freeman, wypowiedział szokujące i poruszające słowa. Zapraszam Cię do ich lektury.

Stwierdza on u kresu życia, że ma 78 lat i pozostało mu niemało czasu. W krótkiej notatce potwierdza on to, co wiemy my, ludzie świadomi.

Czemu dowiadujemy się o tym często dopiero u kresu życia? Czemu nikt nam o tym nie mówi, gdy jesteśmy młodzi?

Wynika to z faktu, że system jest oparty na nieświadomości. System – struktury społeczne, państwowe, korporacyjne, religijne, rodzinne. Tylko pomyśl: gdyby każdy chciałby rzucić to wszystko i wyjechać w Bieszczady, gdyby każdy stałby się medytującym buddą który wyznaje zdrowy rozsądek i minimalizm.. To system by nie funkcjonował.

Jarek Kefir


Słowa Morgana Freemana z przesłaniem dla nas

Cytat: „Mam 78 lat i myślę, że nie zostało mi zbyt wiele czasu.

Mam miliony dolarów w banku, ale nie mogę za nie kupić zdrowia, uratować życia. Mam rodzinę i miliony fanów na całym świecie, ale teraz jestem zupełnie sam. Żyłem w niewłaściwy sposób i chcę, cię przed tym uchronić.

Posłuchaj mnie, jeśli chcesz zmienić swoją przyszłość. Chciałbym, by ktoś powiedział mi to, gdy byłem młody. Stało się inaczej.

Same pieniądze same w sobie nie są złe. To tylko papier o szacunkowej wartości, który pozwala nam dotrzeć do innych rzeczy, które uważamy za wartościowe. Jeśli pieniądze nie są złe, czym jest zło? Zło jest w braku świadomości, obsesji i niemoralnej pasji. Zło to bezduszne, natrętne poszukiwanie skrzyni pełnej złota, która nie istnieje.

Najgorsze jest to, że serce i dusza, pokazuje nam znaki, że zastępujemy je w zamian za sukces finansowy. Zło jest, gdy próbujemy kupić szczęście ale nie wiemy, że to co kupiliśmy to, tylko złudzenie, które pewnego dnia zniknie. Wyobraź sobie, że masz wszystko, a potem wszystko tracisz. Wyobraź sobie, że jesteś zniszczony, nie masz ani grosza. Jedynym rozwiązaniem dla ciebie jest zdobycie pieniędzy. Nie masz niczego, co przynosi fałszywe szczęście.

Kim teraz jesteś? Gdzie są ci ludzie, których uważałeś za przyjaciół, kiedy miałeś pieniądze? Ci, którzy nie są z tobą za pieniądze, już dawno cię opuścili, myśląc, że jesteś egocentrycznym osłem.

Możesz to zmienić dziś, jeśli przedefiniujesz swoją spojrzenie na sukces.
Możesz naprawić swoje zniszczone uczucia, związki i zarabiać pieniądze.
Możesz wybaczyć sobie i tym, którzy cię skrzywdzili.
Możesz zostać przywódcą, który pomoże innym.
Możesz ustawić priorytety w życiu.
Możesz wyleczyć swoje małżeństwo i otworzyć się na silną miłość bardziej niż myślałeś, że to możliwe.
Możesz stać się najlepszym rodzicem świata, ale nie czekaj, aż twoje dzieci dorosną.

Zawsze możesz zarobić więcej pieniędzy, ale nigdy nie będziesz w stanie zwrócić czasu. Wszyscy umrzemy pewnego dnia. Chcesz by o tobie pamiętano? Co możesz zrobić, czy zrobiłbyś, aby świat stał się pięknym miejscem? Jaki jest twój cel w życiu? Wszyscy umieramy, ale tylko niewielu z nas żyje. Możesz wyjść z cienia światła. Twórz wielkie rzeczy! (Autor: Morgan Freeman)

Przeczytaj też inne ciekawe artykuły z przesłaniem:

Niezwykłe przesłanie dla młodych od osoby starszej
Czego ludzie żałują na łożu śmierci?
To nagranie zmieni Twoje życie, brak mi słów!
Oto życiowa wolność. Nie wiedziałem, że to takie proste!
Przesłanie dla umierających

.

jarek kefir

Czy wiesz, że tylko jedna na 4000 osób odwiedzających moją stronę wspiera jej istnienie finansowo, poprzez darowiznę? Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:
Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

12 odpowiedzi »

  1. Celem życia- jak uczył Jezus Chrystus-jest zbieranie wartości duchowo-wiecznych(miłość i wiedza)…których „nie zje rdza i nie ukradną złodzieje”(Mt,6,19-21)…w przeciwieństwie do przemijających dóbr materialno-doczesnych…domeny jahwe-demiurga-szatana…

  2. Takie słowa to morgan może sobie pisac do innych bogaczy. Ja napierdalam w pracy tak ciężko że boli mnie całe cialo. Dojeżdżam do pracy dwie godziny. W międzyczasie proboje nie zdechnac od nsjtanszego gownianego jedzenia, albo stresu. Nie mam miłości I przyjaciół. Mam marne grosze na koncie które pozera inflacja. Jeśli nie zdechne z przepracowania, będę zdychal z glodu na emeryturze. Chciałbym umrzec przed emerytura. Nigdy raczej nigdzie nie wyjade bo nie ma ani czasu ani pieniędzy. Nie kupię mieszkania. Tylko zawsze będę u kogoś na pokoju. W upodleniu czekając na swoje 5 minut w łazience i kolejne 5 minut w kuchni. Bo gaz bo woda bo ktoś inny chce zrobić obiad kolacje, kanapkę. Konczac pracę idę do parku siadam na lawce na kilka godzin bo w mieszkaniu nie da się wytrzymać. Staram się wracać kiedy wszyscy śpią I wychodzi zanim wstana. Chciałbym już umrzec. Nie mam sił pracować I rozmawiać z ludźmi. Jestem pierdolonym niewolnikiem. Moim pierwszym właścicielem jest wlasciciel mojego pokoju. Drugi pracodawca trzeci państwo. Ja tyram ponad siły a oni zgarniaja hajs. Trzecia wojna swiatowa trwa teraz tocze ja codziennie a wygrywaja zawsze te skurwysyny.wszyscy ja toczymy mordujac się codziennym zapierdolem I codzienna rakotworcza pasza. Mam dosyć. Nie mam już sił, Chce już umrzec. Zygac mi się chce jak pomyślę że mam tak jeszcze Napierdalac kolejne 20-30 lat.

    • Ech, przypominasz młodszą wersję mnie, podobnie myślałem, myśli samobójcze, pesymizm. Chciałbym Ci przekazać tę wiedzę i stan świadomości, zrozumienia co w tej chwili, ale to niemożliwe w kilkunastu zdaniach, a zresztą to będą treści tak nieprawdopodobne, że stwierdziłbyś, że masz do czynienia z z jakimś „nawiedzonym oszołomem i ezoterycznym szurem.
      A spróbuj – jeśli oczywiście chcesz – wypowiedzieć w myślach/pomyśleć o czymś w rodzaju: „zawsze jestem jedynym zarządcą/dysponentem mojej woli – zawsze taka jest moja wola, niechaj tak będzie”. Obserwuj, czy poczujesz coś w rodzaju chłodu, dreszczu, niepokoju wewnętrznego.
      Ludzie zapomnieli (zresztą na tym ziemskim łez padole o to zadbano), że to, co wypowiadają – to są życzenia. Jeśli piszesz coś w rodzaju „moim pierwszym właścicielem jest…” – to … oddałeś z własnej woli kontrolę często różnym dziwactwom. Skoro oddałeś, możesz zażądać zwrotu. Jeśli masz wiedzę, to zrobisz.
      Jeśli chcesz sobie ponarzekać, to staraj się to robić w czasie przeszłym: do tej pory/ jeszcze chwilę temu – coś tam coś tam, przykładowo – bolało mnie.
      Unikaj wypowiadania słów jak na przykład „niewolnik” – bo wypowiadając, to się jak gdyby z tym łączysz. Zamień na przykład na: „jestem co wielokroć bardziej swobodną istotą/swobodnym człowiekiem”.
      A na natrętne, przykre, napływające myśli: zadaj pytanie: gdzie to czuję – w której części ciała. Pierwsza myśl jaka ci napłynie – np lewa stopa. Następnie zapytaj: jaki to ma kształt? Przykładowo owalny. Jaki kolor? Przykładowo zielony.
      Ok, wypowiedz coś w rodzaju: „niechaj to coś zielonego, owalnego w mojej lewej stopie TRANSFORMUJE/TRANSMUTUJE się teraz całkowicie, w 100%, wraz ze wszystkimi źródłami i na zawsze w …” – i tutaj wymyśl sobie, czego byś chciał. Przykładowo: „w doświadczanie co wielokroć częściej i co wielokroć bardziej szczęścia w moim życiu”.

      Prawd jest tyle, ile ludzi. Prawdą jest to, co działa. Nawet wiedza pani Jadzi z osiedlowego spożywczaka. Jedni wierzą w modlitwę, inni w Wiedzę Naukową i”mędrca szkiełko”, jeszcze inni w kałczing. Doświadczaj, próbuj.

    • Mówisz, że nie masz czasu ani pieniędzy na wyjazd z kraju? Zawsze możesz rzucić pracę, znaleźć najtańszy bilet lotniczy np. do Bhutanu (podobno żyją tam bardzo szczęśliwi ludzie), albo nie wiem, np. tybetańskim mnichem zostać, oni też tacy wiecznie weseli. Wiem, że moja rada brzmi trochę jak kpina, ale jak nie masz nikogo bliskiego w kraju, to co masz do stracenia? Alternatywą jest Twoja dotychczasowa wegetacja do śmierci. Nie wiem co Ci innego doradzić.

  3. Tak na marginesie, to zainspirowałeś mnie Jarek, żeby sobie przypomnieć pierwsze odcinki „Kiepskich”, z lat 1999-2000, te jeszcze od Okiła, faktycznie trzymały poziom. Wiem że lubisz konkretne techno, ale zobacz z czym „Kanalia band” miał jechać na festiwal piosenki religijnej do Częstochowy: xD

  4. „Twórz wielkie rzeczy!” – A jakież to wielkie rzeczy tworzy Morgan Freeman oprócz grania w filmach i szukania boga na Discovery? Mówi, że śpi na milionach. A może powie co robi z tymi milionami, żeby go ludzie zapamiętali nie tylko z celuloidowej taśmy? Trumna, panie Freeman kieszeni nie ma, a nawet gdyby miała, to nie łudź się, że twoi „przyjaciele” i adwokaci pozwolą je do nich włożyć. Takie mądrości to możesz sobie pan w dupę wsadzić. W pańskim wieku każdy wie, jak się kółka kręcą i KAŻDY żałuje, że nie skorzystał z innych. Tylko, ze nie wszyscy wiedzą, że jakąkolwiek drogę by nie wybrało, zawsze na końcu życia będziesz czegoś żałował, i zawsze zdasz sobie sprawę, że masz coś za uszami, czego można się wstydzić. Ale przecież możesz się naiwnie pocieszać, że w drugim życiu już takich gaf nie popełnisz. Z pewnością nie popełnisz, bo drugiego życia już nie dostaniesz…

  5. Do Hh – deprecha przez Ciebie przemawia i wkurwienie. Jesteś rozgoryczony życiem, jakie przyszło Ci prowadzić. Nie wiem, czy to jest sensowna rada, ale na twoim miejscu nie szedłbym do parku oddawać się tylko własnym ponurym myślom, które w końcu doprowadzą Cię do samobójstwa, ale znalazłbym sobie jakąś czytelnię, albo zapisał do biblioteki, żeby żyjąc jakąś przyjemną fikcją zapomnieć na chwilę, że czeka Cię kolejna nocka w pokoju Twojego pana. A te 20 – 30 lat, to miną, jak z bicza strzelił – mówię, bo wiem.
    A co do literatury, koniecznie zacznij od tych książek:
    Sztuka życia według stoików – Stankiewicz Piotr
    Stoicyzm uliczny jak Oswajać trudne sytuacje – Fabjański Marcin
    Żadnych problemów nie rozwiążą, ale powiedzą, jak się do nich ustawić.
    Powodzenia (cokolwiek by to miało znaczyć).

  6. Pierdolenie człowieka obrzydliwie bogatego.

    „Nie, pieniądze nie są najważniejsze, pomimo, że zarabiam miliony za film, mam miliony fanatycznych fanów, żyje w luksusie i pracuję w Hollywood, które przedstawia wam ten przepych i wybiela nawet i psychopatów. Dodałbym więcej ale muszę wracać na plan, gdzie minionki będą robić mi godzinami makijaż i fryzurę, a film jest o bogatym typie, który zapragnął nagle miłości.”

    Czy pieniądze są najważniejsze? NIE, po dziesiątkach lat życia w luksusie może jakiś debil w końcu to dostrzegł.

    Czy miłość jest najważniejsza? NIE, sorry za zniszczenie bańki, w której niektórzy żyją ale prosty przykład:
    para kocha się nawzajem z całych sił i szczerze, nie mają pieniędzy, nagle Ona choruje na raka, umiera szybko, bo nie było kasy. On żyje kilka lat w nieszczęściu i postanawia się zabić, bo tak tęskni. Czego im brakowało? Pieniędzy na leczenie.
    Bardziej banalne przykłady, to gdy: po prostu żyją w biedzie, kochają się ale jedna ze stron rozumie, że to nie jest życie pomimo miłości i nie może wiecznie zastanawiać się, czy coś zje na drugi dzień i postanawia zakończyć związek, nie oddawać się już uczuciom i pracować ciężko aby mieć co jeść zawsze, już bez miłości.

    Nawet chciałoby się napisać, że miłość to 30%, pieniądze 70% potrzeb (jeżeli rozgraniczamy jak robią to zawsze obrzydliwie bogate osoby, albo-albo). Z miłością się położymy do łóżka ale bez kasy żyjemy w takiej biedzie, że nic innego w życiu nie zobaczymy. I co z tego, że się kogoś kocha, skoro ani świata nie zobaczą, ani nawet o nim nie przeczytają, bo ciągle na czyichś usługach. Jak ktoś chcę szczęścia i miłości, to najpierw moim zdaniem, musi zacząć od kasy. Ci co mówią, że pieniądze szczęścia nie dają, to nawet go nie szukali, tylko żyli z dnia na dzień wdobry luksusie. Wybór dla nich jest prosty, po prostu zacząć robić coś innego. A dla biednych jaki wybór?

  7. @Hh, ja ci nie będę pisał o tym jaki biedny jesteś, depresja itd tylko dam ci terapię szokową.
    Zmień to co możesz zmienić, idź szukać innego pokoju, gdzie z mieszkania nie będziesz chciał uciekać, na rozmowach o mieszkanie spróbuj nawiązać jakiś kontakt z lokatorami i szukać fajnej paczki. Po drugie zrób to samo z pracą, są zakłady pracy, gdzie szef nie jest ostatnią kurwą, a i pracownicy nie depczą sobie po piętach. To oczyści twój tok myślenia i nie będziesz myślał o pojebanych rzeczach wiecznie, a może wtedy wpadniesz na jakiś pomysł na siebie, np sposób na kasę, albo jakąś pasję i zczaisz, że np nie chcesz kasy. Siedzenie samemu w parku na ławce świadczy o tobie i o tym, że jesteś trochę creepy, nie każdy będzie się litować nad każdym tylko dlatego, że ma w życiu pod górkę. Niektórzy mają pod górkę i bardzo dobrze, bo są zwykłymi chamami w życiu i w każdym widzą wroga i lepiej aby taka osoba nie miała kasy i władzy.
    Kasa kasą, ale jak masz coś w głowie to znajdziesz przecież osoby, które myślą podobnie do ciebie i „voila”, jeden problem masz już z głowy. Nikogo nie poznasz na ławce, już prędzej przez tindera poznasz żonę, więc rusz dupę, wstawaj i naprawiaj, bo nikt tego za ciebie nie zrobi.

  8. Dziękuję wszystkim za rady.
    Ja jestem właśnie na emigracji w UK. To co polacy tutaj robią polakom to się w pale nie mieści. Jedno wielke wykorzystywanie i złodziejstwo. Czegoś takiego nawet w polsce nie widziałem.. Wiecie praca i nieludzkie poniżające warunki mieszkaniowe sprawia że człowiekowi smierć jawi się jako wybawienie. Zawsze bałem się śmierci ale przestałem. Spróbuję coś zmienić może jakoś przeżyję..

    • @hh, ja na emigracji latami byłem i wyjeżdżam znowu za rok. Warunek konieczny to język obcy, ucz się sam w domu, nie będziesz potrzebował tłumaczy itd. Warunek kolejny to, poznanie mechanizmów tej emigracji, czyli nauczenie się gdzie załatwia się jakie sprawy, np urzędy itd. I potem załatwianie ich samemu, albo można potem też komuś nowemu pomóc, aby mu pokazać, że nie każdy Polak to buc. Kolejna sprawa, to wyrobienie certyfikatów i uprawnień aby mieć swoją niszę do pracy – uprawnienia na wózki/ tłumacz / księgowy / certyfikat na ochroniarza / kursy menadżerskie itd itd. Każda branża ich potrzebuje (jeśli chcesz kiedykolwiek awansować) i każda branża wymaga od nas własnego nakładu pieniędzy i pracy na te certyfikaty (nie wierz w uprawnienia z zakładu pracy, będą przeciągać w nieskończoność). Potem jak masz w miarę ułożoną pracę, możesz zainwestować w wynajem całego mieszkania z możliwością podnajmu pokoi. Tzn podnajmujesz pokoje jako pośrednik właściciela nieruchomości, mieszkasz dzięki temu parę funtów taniej i to ty wybierasz sobie lokatorów. Na początku tylko duża inwestycja w wynajem całego lokalu, potem z górki. No i jeśli wybrałeś UK, to cały czas myśl nad własnym biznesem, tam się opłaca, bo podatki są przyjazne i do tego miliony ludzi z UE i poza, zawsze szukają pracy.
      Polacy za granicą to rzeczywiście jest tragedia z Polakami, mnie osobiście najbardziej wkurwiają ich nałogi i wywyższanie, gdy ktoś ma tą samą umowę, tyle samo kasy ale lekko lepsze stanowisko pracy i myśli, że jest szefem szefów. Ale nałogi są najgorsze,większość zachowuje się jak zwierzęta tam. Olej i rób swoje albo wciągną cię w swoją otchłań.

  9. Wydaje mi się, że rozwój świadomości potrzebuje systemu opartego na nieświadomości, czytając słowa Morgana Freemana mam odczucie że On się właśnie rodzi a nie umiera. Tylko że może sam jeszcze o tym nie wie :).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.