Felietony i artykuły autorskie

Przepis na szczęśliwe małżeństwo? Kłóć się, rzucaj talerzami, ale bez przesady!

Wiesz jakie związki i małżeństwa są najtrwalsze?

Z życia wzięte..

Przykład pierwszy.

Na zewnątrz wszystko jest ładnie i pięknie, och ach i tak dalej. Masz tu talerzyk i piwko, kochanie, a co było w biurze, skarbie?

Kobieta i rzadziej mężczyzna popada w pewien mechanizm. Nie chce powiedzieć tego, co ją boli partnerowi. Bo po pierwsze, tak została wychowana przez rodziców, bo dziewczynka musi być grzeczna i ułożona. Więc nie chce ryzykować kłótnią, lub tym że partner uzna ją za „nienormalną”.

Po drugie, kobieta uważa, że jej mężczyzna się domyśli. Bo przecież ona zawsze się domyśla, więc jej facet też powinien to umieć. A ten logiczno-numeryczny mężczyzna jak na złość nie chce się domyślić. Więc to musi być jego wina. Ciekawy mechanizm jest taki, że kobieta sfrustrowana tłumieniem negatywnych emocji w towarzystwie koleżanek potrafi nieźle obsmarować swojego faceta. Napięcie czasowo znika ale partner jak sie nie domyślał, tak się nie domyśla. Więc frustracja narasta tak czy owak.

I w pewnym momencie ten wulkan emocji wybucha. Jest kłótnia, jednak rzadko kobieta mówi wprost, co ją boli. Są potem ciche dni. I ten nieszczęsny chłopaczyna nie ma zielonego pojęcia o co chodzi. Przecież było tak dobrze. Ona ma nic się nie skarżyła. Nic wprost nie mówiła. Nie sygnalizowała żadnych problemów. Więc pewnie jest jakąś wariatką. Lub to ten cholerny, legendarny foch. Albo to ta słynna kobieca logika.

I po miesiącach lub latach nagle jedna ze stron, która już nie wytrzymuje kumulowanego napięcia, wymięka zupełnie. I odchodzi. Jest wielki szok i niedowierzanie.

Przykład drugi

Jest sobie związek, małżeństwo. Kochają się i kłócą. Każde wywala od razu to, co leży mu na wątrobie. Kobieta od razu stara się logicznie i bez znieczulenia komunikować partnerowi to, co warto zmienić.

Bywa, że latają talerze czy słoiki. 😉

-Jarek, kurwa no, jaranie raz na tydzień to nie za często? Nie wpadłeś na pomysł, że co za dużo to niezdrowo!?

Frustracja nie kumuluje się i nie zatruwa kobiety lub mężczyzny. Jeśli jeden z partnerów powie coś złośliwego, to drugi od razu się odgryzie. Konflikty i różne kwestie sporne są załatwiane na bieżąco. Obie strony idą na ustępstwa. To jest tak zwane docieranie się. Takie relacje paradoksalnie są najtrwalsze.

Przykład trzeci

Oczywiście, wszystko w granicach rozsądku. Są przecież pary i małżeństwa, które kłócą się non stop, i wcale nie są to kłótnie konstruktywne. Nic nie jest tam przerabiane. Nikt nie idzie na kompromis. Bywa, że pojawia się przemoc.

I na to też nie da się nic poradzić. Wszystko zależy od dojrzałości człowieka. Jeśli para to mentalne dzieci, pełne zazdrości, zaborczości, podwójnej moralności czy zwykłej głupoty… To czego to można wymagać?

Lub też gdy mamy do czynienia nawet nie z ludźmi prostymi (ja jestem prostym, zwykłym chłopakiem ze Szczecina, a nie inteligentem), ale wręcz mamy do czynienia z prostactwem. Na to rady nie ma. Człowiek który nie wie, gdzie leży stolica Polski i nie wie, że Aspiryna i Polopiryna to ta sama substancja, nie ma szans by założyć zdrową relację.

Więc mówcie co Wam leży na wątrobie. Logicznie i bez cenzury. Kłóćcie się, ale w granicach rozsądku i z zachowaniem szacunku do partnera. Czasami rozbij talerz czy kubek o ścianę (tak, tak ;)), ale nigdy nie obrażaj i nigdy nie stosuj przemocy.

Autor: Jarek Kefir
.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.