Lifestyle

NIEZWYKLE MĄDRE PYTANIE FILOZOFICZNE. DASZ RADĘ ODPOWIEDZIEĆ?

Skąd jesteśmy.. Kim jesteśmy.. Dokąd zmierzamy.. Jaki jest sens życia..

Ponoć na świecie dzieją się rzeczy, które nawet największym „fizjologom” się nie śniły. 😉 Przygotowałem więc specjalne, filozoficzno-egzystencjalne pytanie, które niejednego „fizjologa” może zagiąć.

Czy dałbyś radę konstruktywnie, merytorycznie i zachowaniem wszelkich standardów debaty publicznej liberalnego, demokratycznego państwa prawa, na to pytanie odpowiedzieć? 😉

.

To filozoficzne pytanie brzmi (poniżej):

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

.

I jak? Kopara opadła do kolan? Prawda, że jest w nim niewysłowiona głębia jak i prostota przekazu? 🙂 Liczę na merytoryczną dyskusję w komentarzach!

JarQ / Jarek Kefir

Reklamy

5 odpowiedzi »

  1. Skąd jesteśmy.. Biali z andromedy
    Kim jesteśmy.. Cywilizowana technologicznie rasa z andromedy zasiedlajaca coraz to nowe planety
    Dokąd zmierzamy.. Nigdzie, doświadczamy tylko i wszystko co przeżyjemy laduje w serwerach akaszik do wglądu dla wszystkich innych i z tego wyciągamy wnioski
    Jaki jest sens życia..doświadczanie ciała wyrobienie sobie empatii odwagi i walecznosci
    Polecam wszystkim sympan u o

  2. Chłopie, widać że od jakiegoś czasu zżera Cię ten „hejt” . „Pierdol to! Jesteś Wielki!” ~ Hemp Gru ” Zaprogramowani” .

    Nie ma znaczenia czy to kibel, czy akwarium. Nie ma najmniejszego znaczenia co to jest do czasu jak nie zrozumiemy siebie jako jednostki i siebie jako całości. Co nam z tego, że ten kibel okaże się rogiem obfitości jak będziemy dążyć do samozniszczenia?
    Jak już będziemy umieli wykorzystać ten róg obfitości, który okaże się być kiblem przynajmniej wszyscy na równi będą mogli sie z podniesienia klapy cieszyć, a w najgorszym wypadku każdy będzie mial tak samo przesrane podczas spuszczania wody xd
    W najlepszym z kolei wszyscy będą na tyle szczęśliwi, że wyjdziemy do punktu wyjścia i nie będzie to miało znaczenia.

  3. Kim jesteśmy….może jesteśmy świadomością, która pożyczyła sobie komputer biologiczny w postaci ciała. Może tylko dzięki ciału funkcjonuje świadomość? Może po opuszczeniu ciała idziemy w dalszą drogę, na kolejny etap świadomości.
    Dokąd zmierzamy….może tak naprawdę jako świadomość, która poprzez impulsy elektromagnetyczne, za pomocą zmysłów komunikuje się z ciałem mamy w ten sposób misję podtrzymywania życia na ziemi, czyli planety. Może bez naszej świadomości ta planeta nie istnieje? Może istnieje ona tylko dzięki naszym zmysłom, które interpretują falę dając dźwięk, smak, zapach, obraz.
    Jaki jest sens życia….może ewolucja jest sensem życia. Ale ewolucja świadomości, skoro wszechświat jest praktycznie nieskończenie wielki, to nasza świadomość jest ograniczona do tylko do 0,00001 całości tutaj na ziemi, o ile nie znacznie mniej. Może jest to etap poznawczy dla świadomości i ta podróż się nie kończy w tym miejscu?
    Skąd jesteśmy….może jako świadomość nie pochodzimy stąd i jest to początek podróży. Może jesteśmy stąd, jako wypadkowa pewnych zdarzeń i elementów tego świata, czyli ziemi.

    Tyle wykrzesałem ale ten temat to nie jest jeszcze moja mocna strona.

    W każdym razie jest jakiś tam sens w tym, że jesteśmy tylko świadomością, nasze zachowania biorą się z percepcji, czyli tego co postrzegamy, a to co postrzegamy bierze się z informacji jakie zebraliśmy do tej pory. Nasze informacje znowu biorą się głównie z telewizji, gazet i wszelkiej maści ekspertów rządowych. I ze szkoły.

    Więc pierwszy etap, czyli informacja jest skorumpowany, dlatego nasza percepcja jest wypaczona i przez to zachowujemy się….no właśnie, dokładnie tak jak chcą tego ludzie, którzy mają władzę nad informacjami 🙂

  4. Mistrzowskie porównanie. Po tylu ekwilibrystycznych intelektualnie artykułach, wpisach, esejach, wywodach, nurkowaniach, ostateczne podsumowanie Szalonego Mędrca Wizjonera 😉
    Najlepsze, że wystarczy podnieść symboliczną klapę, żeby zacząć oddychać. Najgorsze, że jak tylko zorientujesz się, że klapę można podnieść… ktoś stara się ją zamknąć. Przy okazji przytrzyskując Ci palce albo rozkwaszając japiszona zbyt ciekawego świata poza utartymi schematami.
    Podpisałem się „Szczęściarz”, bo jak pewnie jeden z wielu kolekcjonowałem od dziecka przebłyski olśnienia, przebłyski przebudzenia, ale mało kto „z zewnątrz” był w stanie potwierdzić, że takie stany świadomości są bliższe prawdzie. Kontrast z przykazaniami społecznymi był tak duży, że przy braku zrozumienia, „trochę” się we mnie kotłowało. Jedni pomagali, inni przeszkadzali, aż zrozumiałem, żeby zaufać tym swoim przebłyskom, aż stały się on stabilniejsze, niż niby stabilne niczym mury obronne społeczne formaty.
    I cieszę się, że są ludzie, którzy chcą zaglądać wgłąb siebie, mimo ekstrawertycznej narracji wokół.
    Fajnie Jarek, że jesteś, że trzymasz gardę 😉
    Obyśmy się wiecznie w tym kiblu nie kręcili, bo chyba wszyscy się zgadzamy, że gównem nie jesteśmy.

    P.S. Kiedyś, mając kilka lat, powtarzał się u mnie sen… z dwoma sześcianami, ekstremalnie wielkim i ekstremalnie malutkim. Nic mi to wtedy nie mówiło, za to wprowadzało w niemałe osłupienie. Po niecałych 30 latach trafiłem na „Opowieści Topografa”, a w nich Jarosław Bzoma wspomniał o tym symbolu i wiele mi naświetlił. Chociaż symbole się powtarzają, to i tak każdy Podróżnik ma swoją unikalną ścieżkę doświadczania…
    Dobra, bo się okrutnie rozpisałem, a forma nie powinna górować nad treścią.
    Głowa do góry! Mniej czuć smród z kibla 😉

  5. Łyżka nie istnieje. Kibel nie jest realny. Klapa nie jest prawdziwa. Prawdziwa jest tylko chwila tu i teraz. Wszystko jest ułudą.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.