Banki i tajna władza

ŚWIAT TO SYSTEM. MOŻESZ PODDAĆ SIĘ I ZGINĄĆ, LUB SIĘ WYZWOLIĆ

Świat jako system pod kontrolą elit?

Żyjemy w bezwzględnym systemie wyjaławiającym i znieczulającym ludzką duszę. Elity od milleniów wykorzystują dość podobne metody, by manipulować ludźmi, odbierać im wolny czas, zmuszać ich do ciężkiej pracy za grosze, na rzecz ich bogactw i fortun. Zasada jest od zawsze taka sama: wmówić ludziom, by na nich ciężko pracowali i żyli w biedzie.

Obecna technika to m.in. doktryna neoliberalna:

-Każdy jest kowalem własnego losu, jeśli ktoś zarabia grosze to tylko jego wina, bo nie chciał się uczyć;
-Nierówności ekonomiczne (fortuny miliarderów i bieda większości) są dobre, bo są motorem rozwoju;
-Praca człowieka jest warta tyle, ile pracodawca na wolnym rynku chce za nią zapłacić (w rzeczywistości jest warta dużo więcej);
-Wolny rynek i prawa ekonomii są niezmienne, więc ludzie muszą się wobec nich dostosować i nie ma wobec nich dyskusji (to bzdura, bo ta mityczna „niewidzialna ręka wolnego rynku” jest sterowana przez ukrytą rękę władzy, a prawa ekonomii są na bieżąco zmienianie pod widzimisię elit i miliarderów, którzy chcą mieć jeszcze więcej).

Ale to nie wszystko. Ów wyjaławiający cykl życia obejmuje szereg innych, destrukcyjnych wobec ludzkości mechanizmów. Przedstawię je poniżej. Ale najpierw cenny cytat Bukowskiego:

Cytat: „Proszę spojrzeć na dzisiejszych młodych. Nie mają pracy, nie mają perspektyw, nie stać ich na założenie trwałego związku ani na dzieci. Ale siedzą jak trusie, nawet nie narzekają szczególnie, choć, wydawałoby się, dawno powinni wyjść na ulice. Ci najbardziej zbuntowani po prostu wyjeżdżają za granicę. Jakby im wycięto kawałek mózgu podczas lobotomii.”
(Andrzej Bukowski)

.

1. Szkoła przygotowuje dzieci do roli roboli lub korporacyjnych niewolników

Zabija ona kreatywność, zmuszając dzieci do wpasowania się w sztywne szablony. Legendarne stało się zdjęcie sprawdzianu z matematyki, na którym dziesięcioletnie dziecko rozwiązało zadanie poprawne, ale innym niż wymagany sposobem. Oczywiście, nie dostało ono za nie punktów a ocena ze sprawdzianu została zaniżona. Dodatkowo system edukacyjny szkoli ludzi po prostu na roboli tyrających dla elit. Dlaczego w szkole nie ma lekcji psychologii, radzenia sobie z emocjami i stresem, z prawidłowego wychowywania dzieci, z budowania poprawnych, partnerskich relacji? Przecież to najważniejsze aspekty naszego życia. A w tym względzie w szkole mamy albo katechizm, albo lewacką, pedofilską seksualizację dzieci wg wskazań WHO, czyli dwie niekonstruktywne skrajności.

Albo historia. Dzieci na lekcjach historii po trzy razy przerabiają te pierdolone garnki i garnuszki z Mezopotamii czy chuj wie skąd, ale o czasach totalitaryzmów, mechanizmach społecznych wtedy występujących, jak i o czasach najnowszych nie uczą się w ogóle. Bo tak te lekcje są zaplanowane, że brakuje zawsze czasu na historię najnowszą. Na Zachodzie jest paradoksalnie jeszcze gorzej, bo tam lekcji matematyki, biologii, fizyki i tak dalej, jest od dekad mniej i mniej. W zamian za to są wprowadzane różnego rodzaju „zapychacze”, które nie zapewniają nawet tego minimum minimum. Niezależni autorzy dawno zauważyli, że w ciągu ostatnich 40 lat, czyli od momentu wprowadzenia na świecie doktryny neoliberalnej, poziom edukacji powoli, acz systematycznie spada.

2. Polityka i debata publiczna, negująca, nie zauważająca, ignorująca lub przekłamująca wiele ważnych zagadnień.

Już dawno ludzie zauważyli, że polska debata publiczna kręci się wokół in vitro, praw homoseksualistów, kościoła czy teraz modnego terminu „rozdawnictwo.” Nikt nie zadaje bardzo ważnych pytań.

Dlaczego zarabiamy tak mało, i czy na pewno są to prawa ekonomii, czy raczej manipulacja ekonomią na międzynarodową zresztą skalę? Czy współczesny, „darwinowski” kapitalizm nie ma alternatywy, jak przedstawiają to liberalni politycy? Do kogo tak naprawdę należy Narodowy Bank Polski czy amerykańska Rezerwa Federalna (FED)? I dlaczego nie mówi się nam tego, że banki te nie są bankami narodowymi, ale są własnością prywatną?

Czemu poza mówieniem o zmianach klimatycznych i o zagładzie życia biologicznego na Ziemi, tak naprawdę nic z tym się nie robi? Czemu korporacje, sponsorujące zresztą tych gadających o tym liberalnych polityków, doprowadzają do rabunkowego wylesiania, do produkcji milionów ton śmieci? Czemu produkują one samochody, które psują się po upływie okresu gwarancji, jak i smarthony, psują się po dwóch latach, czyli akurat po okresie zakończenia abonamentu? Czy aby nie po to, by ludzie musieli co chwila kupować nową rzecz, by powiększać ich zyski? Ach Ty spiskowy oszołomie, nie pasujący do standardów liberalnego, demokratycznego państwa prawa!

.

3. Duchowość redukująca sferę metafizyki do spajających społeczność obrzędów

Kiedyś powiedziałem, że ateizm redukuje sferę duchową o 100%, zaś katolicyzm „tylko” o 99%. Dla wielu ludzi wystarczy doktryna duchowa, która jest po prostu spoiwem społeczeństwa. Sprowadza się ona do społecznie akceptowalnych norm, nakazów i zakazów, jak i do odprawiania raz na jakiś czas modłów, obrzędów i rytuałów.

I to jest społeczności jako całości bardzo potrzebne, bo trzyma tę „planetę małp” w ryzach. Głupcem jest ten, kto chce to zniszczyć, bo zniszczenie podstawy religijno-moralnej doprowadza do anarchii, wzrostu przestępczości i upadku wartości. I to właśnie widać w dzisiejszych społecznościach na Zachodzie.

Kłopoty są dwa. Pierwszy z nich to ten, by ta religia jednak nie wpierdalała się w życie tych, którzy chcą czegoś więcej i tej religii nie potrzebują. A to wypośrodkować jest bardzo trudno, i ciągle są tarcia na tym gruncie. Kłopot drugi to fakt, że wielu ludzi pragnie czegoś więcej. Chcą się wgłębić to wszystko bardziej, zahaczają o filozofię i o obszary, których doświadczanie dla wielu ludzi byłoby przerażające i trudne. Bo upada wtedy budowany od dzieciństwa sens istnienia, a zaczynają się rozmyślania na temat ukrywanej natury świata i i nieludzkiego systemu.

 

4. Możliwość samorealizacji we współczesnym świecie

Dawniej możliwość była jedna. Ślub, dzieci, ciężka i mało płatna praca dla szlachcica, księdza lub przemysłowca. Dziś jest niewiele lepiej, jeden schemat na życie. Dodatkowo „okienko czasowe” w którym trzeba to zrobić, jest wyjątkowo krótkie. Wybawić się, wyszaleć, zdobyć wykształcenie, założyć rodzinę, zdobyć bogactwo – i wszystko to w ciągu zaledwie 40 lat (15 – 55 lat).

Nierzadko już po 30 roku życia organizm zaczyna niedogamać. A tu tak wiele od nas wymagają.. Dla wielu ludzi życie jest po prostu za krótkie, by każdą „listę celów”, jaką stawia przed nimi społeczeństwo, „odhaczyć.” Teraz świat daje więcej możliwości, i wielu ludzi staje przed dramatycznym wyborem.

.

5. Samoocena, budowana  podstawie tego, co sądzą o nas inni

Dziś polega to na prymitywnym szpanie iphonem, samochodem, ślubem, karierą, statusem, bez poszukiwania głębi. Dodatkowo, samoocena ma pochodzić z zewnątrz, co jest niezwykle dużym błędem. Samoocena ma więc pochodzić od tego, ile zarabiamy, i przede wszystkim, czy wpasowujemy się w społeczne kanony. A te są bardzo wyśrubowane.

Do „elity” w postaci młodych, pięknych i bogatych, należą naprawdę nieliczni. Więc to rodzi różnego rodzaju frustracje i poczucie niespełnienia. Jednostka dąży do tego, by pracować więcej i ciężej, kosztem czasu wolnego, jak i do tego, by kupować drogie rzeczy (nierzadko na kredyt), by się pokazać i by jego samoocena nie spadła.

.

Wszystko to w celu, by maksymalnie pozbawić jednostkę wolnego czasu, sił i pieniędzy. By nie rozmyślała, nie zadawała niewygodnych pytań, nie przejrzała na oczy i w rezultacie, by nie zbuntowała się przeciwko elicie.

Społeczeństwa Zachodu i Europy Środkowej zaczęły już trochę kumać, odwracać się od systemu, więc elita wpadła na pomysł, by ściągnąć tu z Afryki i z Azji ludzi, którzy są przystosowani do życia w skrajnej nędzy, którzy nie mają dużych oczekiwań względem życia i nie rozmyślają zbytnio o sensie swojej egzystencji.

Ten świat jako całość nie jest wart tego, by oddawać mu to, co masz cenne. By harować w pocie czoła i „produkować się”, no właśnie, na co i po co? Ku przemyśleniu.

Autor: JarQ / Jarek Kefir

.

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

3 odpowiedzi »

  1. Nie tylko to lekkie przebudzenie społeczeństw Europy i Ameryki Północnej sprawiło, że zostały zesłane tabuny murzynów na te części świata. Istotnym czynnikiem było też samo bogacenie się tych społeczeństw. Na zachodzie, gdyby nie imigranci, to nikt by nie sprzątal, nie zbieralby owoców i warzyw, nikt nie chciałby w skrócie pracować w gownianej robocie.

    Dlatego teraz jest atak na wszystkich, którzy chcą się uniezależnić od systemu. Do zapłaty zaległe podatki (mali przedsiębiorcy), oszustwa bankowe, parabankowe i celowe zezwolenie na tworzenie niekorzystnych dla klienta umów – takich, które generują zadłużenie, lub zabierają znacznie więcej pieniędzy niż było „obiecane” podczas podpisywania umowy. Chodzi po prostu o kradzież dla samej kradzieży, im więcej osób wróci w łańcuchy tyrać i glodować , tym lepiej dla elit. W ten sposób wycina się konkurencję , zanim będą musieli użyć siły do ponownego przejęcia władzy. Nie ważne nawet kto ukradnie, czy to są bezwzględni przestępcy, czy legalnie kradnie korporacja. Ważne jest aby okradziony zaczynał od początku.
    Pewien socjolog w UK przyznał, że wg obecnej polityki elit, nie opłaca się zamykać złodzieja, który np ukradł komuś telefon: on go ukradnie i sprzeda za 30% wartości, a pieniądze wyda – tym samym napędza gospodarkę i każdy biznes, który „wziął” od niego pieniądze (czy to sklep alkoholowy, czy diler narkotyków, czy zwykły warzywniak), zarabia i oddaje część pieniędzy dla elit w podatkach. Okradziony musi kupić nowy telefon, więc wydaję pieniądze, które chciał pewnie przeznaczyć na coś innego, aby znowu wspierać korporacje produkujące telefony, a tym zakupem zapłaci podatek VAT. Tak można bez końca, każda kradzież jest korzystna dla elit, łapanie złodzieja już nie. O bankach to już nawet nie ma sensu się rozpisywać, Henry Ford już dawno mówił o kreacji pieniądza i o tym, że gdyby ludzie wiedzieli jak działa system finansowy, to od razu wyszliby na ulice. Niestety łatwiej jest kogoś oszukać niż przekonać go że został oszukany. Banki mają legalne przyzwolenie na kradzieże całych majątków, dodatkowo tworzą ludzi, którzy „muszą” robić dla nich potem za darmo na odsetki itd. Oczywiście elity są dodatkowo całkowicie ponad prawem: ktoś dostanie wyrok 5 lat za kradzież batonika w sklepie, a sędzia ma umorzenie za zuchwałą kradzież cudzych pieniędzy. Oczywiście wraca do wykonywania zawodu „zaufania publicznego”, a batonik to własność korporacji, z sieci sklepów…kolejnej korporacji. Gdyby okradł innego człowieka, to nie byłoby problemu (policja niechętnie przyjmuję takie zgłoszenia), ale okradł korporacje, więc trzeba go złapać i zamknąć.
    Inny przykład to napad na bank = obława na cały kraj Z DRUGIEJ STRONY kradzież danych i kradzież konta, a na końcu kradzież pieniędzy z tego konta = bezsilność policji, bo okradziono osobę prywatną a nie bank, czy korporacje.

    Rzeczywistość nam sprzedawana, to ładnie opakowana iluzja, pozory wolności, wolnego wyboru, wpływu na jakieś decyzje. W rzeczywistości prawdziwej, każdy „wybór” został stworzony przez architektów tego więzienia. Odcięcie od Matrixa to jedyny sposób na wolność, oczywiście ta wolność bywa trudniejsza niż ta serwowana rzeczywistość ale przynajmniej nikt nie żyje za nas naszym życiem…

  2. Od dłuższego czasu czytam artykuły tutaj,ale dawno nie było takiej kosy.Brawo.PS.Trafny komentarz Wariat

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.