Felietony i artykuły autorskie

CHRZEŚCIJAŃSTWO CZY EZOTERYKA? CO ROBIMY ŹLE?

Meandry duchowości: błąd w ezoteryce i chrześcijaństwie

Chciałbym się z Wami podzielić tym, co odkryłem całkiem niedawno. Przez lata przeszedłem i przerobiłem masę doktryn, tych politycznych i mistycznych. W 2018 roku doszedłem do wniosku, że w żadnej z nich nie ma prawdy. W tym w tej całej hehe ezoteryce, czyli papce podawanej ludowi do wyznawania.

Więc w obliczu upadku doktryn i szukania sensu w tych doktrynach, moja podświadomość na chwilę złapała się tej idei, którą zaszczepiono jej w dzieciństwie. Czyli chrześcijaństwa, ale alternatywnego. Był to podświadomy mechanizm obronny. Ale teraz wiem, że tutaj chodzi o coś więcej. Że znowu się myliłem, bo właśnie odkryłem kolejną warstwę naszej ziemskiej iluzji.

Zarówno chrześcijaństwo biblijne, czyli to alternatywne, jak i ezoteryczna idea przebudzenia, popełniają pewien istotne błędy, tylko ukierunkowane w przeciwną stronę. Wiem, że na ten artykuł negatywnie mogą zareagować i ezoterycy, i chrześcijanie. Popełniają oni lustrzanie odmienne błędy w postrzeganiu natury Absolutu.


Jakie błędy popełnia „ezoteryka dla ludu”, którą ja nazwałem „ezoteryką psychiatryczną”?

.

Błąd ten dotyczy zarówno „ludowych ezoteryków” czytających horoskopy z gazet i tych bardziej zaawansowanych, jak i najbardziej wtajemniczonych Illuminatów. Sam ezoteryzm i jego późniejsze mutacje dla ludu (new age) wywodzą się od różokrzyżowców i wolnomularzy. Były potem wielokrotnie modyfikowane i uzupełniane przez członków tajnych organizacji. Po II wojnie światowej Helene Blawatsky i Alice Bailey stworzyły odmianę ezoteryki „dla ludu”, czyli ideę nowej ery – new age, która potem „zmutowała” w dzisiejszą formę „ezoteryki psychiatrycznej.”

Zarówno „ezoteryka dla ludu”, czyli new age, jak i ezoteryzm wolnomularsko-illuminacki, opiera się na wzmacnianiu potencjału duszy, zamiast na poznaniu Boga i na świadomości, że jest się Jego częścią. Ale częścią integralną – o tym zaraz napiszę. Paradoksalne jest to, że ezoteryzm tak bardzo skupia się na rozwoju duszy, by ta dusza i sam człowiek stał się Bogiem. Ezoteryk „ludowy” i ezoteryk „tajemny” wyrzeka się w ten sposób Boga, oddziela się od niego.

Ma tu miejsce jeszcze inny mechanizm. Otóż ezoteryk chcąc być Bogiem, chce jednocześnie potężnej, bo boskiej siły. Utożsamia się on z silną i potężną częścią. Pragnie ją gorączkowo zdobyć. I jednocześnie wypiera do głębin podświadomości tę „słabą”, czy też „ograniczoną przez świat materii” część. Ta ograniczona materią część pragnie jedności z Bogiem, a nie stania się Bogiem. Bo to niemożliwe, nie w ludzkim, kruchym ciele, i nie w ludzkiej, pełnej traum psychice. Powstaje więc u nich jungowski cień. Ta słaba, potrzebująca jedności z Bogiem strona, zaczyna przejawiać się negatywnie.

Daje im w ten sposób „życiowego kopniaka” i dąży do tego, by pokazać ezoterykowi, że żadnym Bogiem się nie stanie. Takim ludziom sypie się świat relacji, finanse, życie rodzinne. Pojawiają się załamania, spadki sił, depresje, a nawet poważne choroby psychiczne i „opętania”. Słaba strona, wyparta i zanegowana, triumfuje, zmuszając ezoteryka do opamiętania. No i chcą oni gorączkowo boskiej mocy, więc jej nie dostają. Nie chcą oni uznania i uleczenia słabej strony, więc strona ta, po chwilach euforii, sukcesów i poczucia mocy, niszczy im życie. Chrześcijanie błędnie uważają, że to przez to, że ezoteryka jest zła, więc szatan ze swoimi demonami niszczy im życie, bo wyznając ezoteryzm odcięli się od Chrystusa i oddali diabłu. A tutaj działa inny mechanizm, nie taki, jak myślą chrześcijanie.


Jakie błędy popełniają chrześcijanie, w tym Ci alternatywni / biblijni?

.

U chrześcijan, w tym tych biblijnych, jest odwrotnie. Mają oni silnie rozwiniętą pokorę jak i silną zależność wobec Boga. Nie chcą stać się Bogami, jak ezoterycy, ale chcą wręcz być całkowicie w niewoli Boga, spełniać każdy Boży, biblijny rozkaz. Rezygnują oni ze swojej silnej strony, tej odpowiadającej zdrowej mocy. Więc ta silna strona zaczyna się przejawiać u nich w negatywie. Są oni paradoksalnie pełni nie tylko tej pokory i czołobitności względem Boga. Ale pełni są też dumy z tego, że są prześladowanymi chrześcijanami, że są nosicielami jedynej prawdy, że szatan stworzył mnóstwo doktryn by odciągnąć ludzi od Boga ale ich nie da się zwieść.

Oprócz tej dumy, ta wyparta i zanegowana siła często przejawia się w narzucaniu swoich racji innym, w poczuciu, że tylko oni znają prawdę najprawdziwszą. Wcale nie tak rzadko bywa, że są nietolerancyjni względem wszelkich inności i wszelkich przejawów myślenia innego, niż to chrześcijańskie. Chrześcijanie paradoksalnie są nieco bliżej Boga niż ezoterycy, skaczący po doktrynach, technikach i metodach. Zrezygnowali oni z udawania Boga, „odpuścili” swoją mocną stronę. Nie pragną gorączkowo tej siły i mocy, więc paradoksalnie w pewnej części ją dostali.


Synteza ezoteryzmu i chrześcijaństwa? Gdzie jest prawda?

.

Myślę, że klucz tkwi w tym, by uznać, że jest się integralną częścią Boga. Nasza dusza nie ma w nieskończoność się rozwijać i być Bogiem, i nie mamy temu Bogu służyć jako owce. Bóg przez Twoje ciało, Twoją duszę i przez cały stworzony materialny świat, doświadcza samego siebie i przegląda się w materii jak w lustrze. Bez tego „lustra” nie zobaczyłby i nie doświadczyłby samego siebie, byłby.. ślepy. Tak samo, jak my jesteśmy ślepi bez zjednoczenia się z Nim.

Cała idea new age’owego przebudzenia i oświecenia została więc wypaczona, i to o 180 stopni. A więc dokładnie zaprzeczono jej. W Biblii przecież jasno jest napisane, że w tym świecie większość wartości jest odwrócona o te 180 stopni, czyli zaprzeczona. Miliony ludzi poszukują ciągłego rozwoju i czekają na jakieś „cuda nie widy” podczas oświecenia, na cuda, które nie nadchodzą. I nie nadejdą. Bo Bóg jest już w nas samych od dawna. Od zawsze. Bóg jest wszędzie i odczuwa poprzez wszystko. Poprzez Ciebie. Poprzez mędrca i głupca, poprzez wtajemniczonego i całkowitego profana, poprzez człowieka, zwierzę, roślinę, bakterię, kamień, wodę, słońce, kometę i tak dalej. Bóg jest Jednym, jest jednością wszystkich ze wszystkimi. Jesteśmy połączeni poprzez integralną boską świadomość. Jednak każdy ma w sobie jego iskrę, jego część, zaś samym Bogiem nie będzie.

Dusza ludzka jest formą przejściową (czyli „warunkowo nieśmiertelną”), i po zakończeniu korowodu reinkarnacji „wtapia” się w Jedno, wraca do Boga. Zaś Illuminaci i ezoterycy skupiają się na kulcie tej duszy, na jej nieustannym udoskonalaniu, by to ona stała się Bogiem. Nazywają to oświeceniem. Ja to nazwałem „fałszywym światłem złowrogiego władcy tego świata”, które najpierw przyjemnie rozgrzewa, a potem wypala skórę i oczy.

Celem naszej ziemskiej wędrówki jest nie dać się temu światowi, przejść przez to sito, które wg Biblii złych jeszcze bardziej osłabi, a dobrych jeszcze bardziej wzmocni. Mamy też za zadanie dodać coś nowego do tego świata materii. Zrobić swoje przez ileś tam żyć, a potem wrócić do Boga. Jest to skomplikowana kwestia, gdyż „warunkowo nieśmiertelna” dusza wcale nie jest ostateczną boską częścią, jak sądzą ezoterycy i członkowie tajnych organizacji. Dusza, a wraz z nią podświadomość, umysł itp, są interfejsami potrzebnymi do działania w świecie materii.

Jeszcze głębszą warstwą niż dusza jest cząstka Boga, która jest w każdej żywej istocie, omówiona przeze mnie przed chwilą. Bóg bez materii nie miałby kształtu ani właściwości. Byłby czymś, co było przed Wielkim Wybuchem. Jednocześnie pomimo tego, że nasze życie w materii jest tylko snem, to Bóg chce ten sen stale ulepszać. By był mniej barbarzyński i bardziej przyjemny dla trylionów żyjących istot, od bakterii, po rośliny, zwierzęta i ludzi.

Autor: JarQ vel Jarek Kefir

jarek kefir

Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

Na konto bankowe:

Dla: Jarosław Adam
Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
Tytułem: Darowizna

Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:

Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
IBAN: PL16102047950000910201396282

Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

3 odpowiedzi »

  1. Widzę spory wpływ „Rozmów z Bogiem” 🙂 Ciekawa książka z bardzo logicznie wyłożonymi poglądami. A i artykuł pełen mądrych spostrzeżeń. Sam kiedyś przez New Age stałem się nieznośny dla otoczenia i dostałem porządnego kopa ;).

    • Ja przeszedłem od New age, po bardziej zaawansowany ezoteryzm az po chrześcijaństwo alternatywne na początku tego roku.

      A teraz jestem ideologiczne i religijne „pusty” 😉 staram się wyluzowac i nie szukać tak gorączkowo odpowiedzi. Nie muszę wiedzieć wszystkiego.

  2. „Gnoza chrześcijańska „…to jest to-co według mnie-najlepiej tłumaczy świat i człowieka…Szatański świat…rządzony przez żydowskiego jahwe-demiurga-szatana…jest więzieniem i piekłem dla dusz…które(oryginalnie…przed swoim upadkiem w materię) wywodzą się z „Duchowej Rzeczywistości”…Prawdziwego Boga Miłości….i Jego wysłannika-Jezusa Chrystusa(który nie ma nic wspólnego z jahwe…J,14,30))…..i do tej Rzeczywistości-z powrotem dążą w cyklu kołowrotu wcieleń…”Wy jesteście z Boga a świat jest w mocy złego”(1J,5,19)

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.