Felietony i artykuły autorskie

UPADEK EZOTERYCZNEJ LEGENDY: MAREK PODLECKI i ZABAWA W BOGA

Bogate studium „psychozy ezoterycznej” Marka Podleckiego vel TW Janusza

Pamiętaj! To nie Ty uprawiasz ezoterykę, to ezoteryka uprawia Ciebie!

Artykuł ten zawiera treści pisane przez osoby chore psychicznie, przez trolli, szyderców, prowokatorów, chamów i tak dalej. Absolutnie nie namawiam do ich stosowania. Są one umieszczone wyłącznie jako przestroga, do czego prowadzi „ezoteryczna zabawa w boga.”

Jeśli nie pasuje Ci to, że są tutaj Twoje wpisy, możesz na podstawie ustawy GDPR (RODO) poprosić mnie o ich skasowanie, pisząc na maila: jarek.kefir.2010(na)gmail.com. Jednak nikt nie zagwarantuje, że te wpisy nie pojawią się znowu, na anonimowych, chińskich, bengalskich czy indonezyjskich serwerach. 😉

Kim jest Marek Podlecki, być może już wkrótce Marek P.?

Jest to postać tak barwna i zarazem szokująca, że nie sposób przedstawić tego w jednym felietonie. Dodam tylko, że obserwowałem upadek, a teraz już degenerację Marka Podleckiego przez lata. W dwóch punktach życiowych nasze drogi się zeszły, i były to „desanty”, jakie przeprowadzałem na jego stronę. Ilość bzdur jakie on zamieszczał na przestrzeni tych lat jest nie do pojęcia.

Ale zacznijmy od początku.

Marek Podlecki urodził się około 60 lat temu w Krakowie. Jest zarejestrowanym Tajnym Współpracownikiem PRLowskiej Służby Bezpieczeństwa o pseudonimie „TW Janusz.” A dlaczego właśnie TW Janusz? Ponieważ miał on zbierać i przekazywać bezpiece informacje o krakowskim działaczu wolnościowym, Januszu Kurtyce. Tak, temu Kurtyce, który był legendą anty-PRLowskiego podziemia, i który zginął 10 kwietnia 2010 w katastrofie rządowego samolotu pod Smoleńskiem w Rosji.

Poniżej fragment życiorysu Dr hab. Janusz Kurtyka ze strony Instytutu Pamięci Narodowej:

Cytat: „W grudniu 1981 r. Janusz Kurtyka rozpoczął tworzenie niezależnej od struktur NZS grupy konspiracyjnej w Nowej Hucie, w skład której weszli m.in. Jerzy Bryniak oraz Artur Wroński. Grupa zajmowała się produkcją kolców rzucanych pod koła samochodów milicyjnych podczas starć komunistycznego aparatu represji z manifestantami nowohuckimi, a także wyszukiwaniem odpowiednich miejsc dla nadajników Radia „Solidarność”. Kurtyka był pomysłodawcą urządzeń podsłuchowych umożliwiających rejestrowanie radiostacji resortowych. Wytwarzaniem tych urządzeń zajmował się Marek Podlecki

Nagrania rozmów prowadzonych podczas tłumienia zamieszek przez ZOMO (rzadziej przez SB) przekazywano za pośrednictwem Tomasza Gąsowskiego działaczom „Solidarności”. 14 XII 1984 r. M. Podlecki został tajnie aresztowany i zwerbowany do współpracy przez SB (pod ps. „Janusz”). Następnego dnia po werbunku przyznał się do tego Kurtyce, stwierdzając, że to jego miał rozpracowywać, bowiem SB podejrzewała go o kontakt z Radiem „Solidarność”. W związku z pozyskaniem M. Podleckiego przez bezpiekę (poza faktem zobowiązania się przez niego do współpracy Kurtyka nie znał szczegółów jego ewentualnych innych kontaktów z SB) działalność nowohuckiej grupy została profilaktycznie zawieszona, a w 1985 r. J. Bryniak i A. Wroński wykorzystując pobyt w Jugosławii, przedostali się na Zachód.” Koniec cytatu.

ŹRÓDŁO: -Życiorys dr hab. Janusza Kurtyki [ipn.gov]

Wraz z Miłoszem Horodyskim był autorem słynnego materiału w Misji Specjalnej na temat mafii węglowej, poprzedzającego próbę aresztowania Barbary Blidy (zakończoną samobójstwem). Uczestniczył czynnie w rozbiciu krakowskiego Klubu GP i kilku innych prawicowych inicjatyw. Licząc, że nie ma w archiwum IPN żadnych materiałów na jego temat (kontrwywiad nie był weryfikowany, płynnie przeszli wraz z agenturą i jej papierami do III RP), Podlecki złożył wniosek do IPN o status pokrzywdzonego. Pomylił się, bo biurokracja komunistyczna była w SB tak duża, że sporo się mimo wszystko zachowało. Dostał odmowę, jako TW bezpieki.

ARCHIWA SPOTKAŃ MARKA PODLECKIEGO Z KLUBAMI GAZETY POLSKIEJ:
28.06.2006 – O problemach z lustracją agentów działających wśród Polonii
16.05.2005 – Przed samobójstwem (?!) Barbary Blidy współtwórcy programu „Misja specjalna” podzielili się informacjami na temat kulisów jego powstawania

Marek Podlecki przez lata był też profesjonalnym filmowcem TVP i TVP Polonia. Przez 16 lat mieszkał na terenie Stanów Zjednoczonych, czynnia działając (?!) w amerykańskich środowiskach polinijnych. Współpracował wtedy z masońskim, kościelnym tajnym stowarzyszeniem Opus Dei, które napisało scenariusz jego filmu „Tożsamość Wolności.” Film ten miano puścić tylko jeden raz w regionalnym oddziale TVP Kraków w późnych godzinach nocnych. TVP zaniechała dalszych emisji tego filmu.

.

Marek Podlecki i „grUpa 666″

Ale pójdźmy dalej, chronologicznie. Marek Podlecki wrócił do Polski około 2009 roku. Razem z Piotrem Beinem prowadzili słynny wtedy blog „Grypa 666”, który ostrzegał Polaków przed szczepionkami na świńską grypę. Były one wtedy produkowane w pośpiechu, bo wirus A/H1N1 miał być zabójczy, choć okazał się on jednym z łagodniejszych wirusów grypowych, i dominuje on po dziś dzień na całej Ziemi. W związku z tym szczepionki te były wadliwe, miały masę szkodliwych konserwantów i wzmacniaczy odporności. Bo ten materiał organiczny ze szczepionek trzeba przecież czymś konserwować, więc daje się tam szkodliwe, ale tanie w produkcji konserwanty. Takie jak: związki rtęci, związki glinu (czyli związki aluminium), benzoesan sodu i inne.

To właśnie wtedy mi, jak i setkom tysięcy osób otworzyły się oczy na całe szambo, jakie jest w farmacji, nauce, medycynie, mediach, polityce i tak dalej. Dało to początek całemu polskiemu ruchowi alternatywnemu i antysystemowemu. To właśnie wtedy zacząłem publikować na mojej poprzedniej stronie, a od 15 kwietnia 2011 na stronie Jarek Kefir. Powstało mnóstwo alternatywnych blogów, stron a potem także kanałów YouTube. W pewnym sensie było to bardzo pozytywne. Jednak później, po wygaśnięciu medialnej histerii, drogi Marka Podleckiego i Piotra Beina zaczęły się stopniowo i coraz bardziej rozchodzić. Bein założył swojego bloga, publikował także na Grypa 666, która zamieniła się w zbiorowisko „opowieści dziwnej treści.” Zaś Marek Polecki najpierw stworzył bloga „Monitor Polski” na darmowym systemie wordpress, a potem płatną stronę Monitor Polski.

LINKI:
Grypa 666
Blog Piotra Beina
-Stary blog Marka Podleckiego „Monitor Polski” na WordPress już nie istnieje [zachował się link tutaj]
Nowa strona Marka Podleckiego, jednak została ona wyczyszczona i teraz są na niej jakieś bzdury (o tym za chwilę)

.

Marek Podlecki odleciał, zwariował

Powyższe zdjęcie jest tylko ciekawostką, luźno związaną z artykułem. Jest na nim Piotr Bein i Andreas Schuberth, znany także jako „OpolczykPL”. Studiują oni różne książki, w tym tajemne pisma. Sceneria zdjęcia została zaaranżowana po semicku. Bowiem obok trzech świec, Bein i Schuberth noszą żydowskie tradycyjne, ludowe nakrycia głowy – tak zwane jarmułki. Zdjęcie zostało zrobione lata temu, bodaj w 2010 roku.

Ale idźmy dalej: Po 2010 roku, od czasów wygaszenia medialnej histerii na temat epidemii świńskiej grypy, Marek Podlecki zaczął tworzyć na swojej stronie. I zaczął odlatywać od ziemi coraz bardziej. Jeśli uważałeś moje dawne artykuły o demiurgu i o złej naturze ziemskiego systemu za „bujanie w obłokach,” to Marek Podlecki już w 2010 roku bujał nie w obłokach, ale już w galaktyce Andromeda, a teraz jeszcze dalej. To oczywiście metafora.

Poniżej ciekawa oferta matrymonialna, jaką złożył Marek Podlecki bodaj w 2016 roku:

.

Oszust Keshe i ezoteryczny straganik Marka Podleckiego

Przez lata Marek Podlecki zajmował się sprzedażą różnych dziwadeł i urządzeń rzekomo uzdrawiających. Najgorsze było propagowanie przez niego i przez niejakiego Macieja K. Merhama Keshe. Keshe jest obywatelem Iranu o żydowskich korzeniach, jak sam o sobie mówił. Na całym świecie propagował on, wraz z różnymi ezoterycznymi oszołomami, rzekomo cudowne urządzenia lecznicze, jak i mające rzekomo produkować darmową energię. Jednak cudownych uzdrowień nie było, darmowego prądu tym bardziej. Więc z czasem Keshe i jego globalna siatka oszustów zaczęli wmawiać nieszczęśnikom, którzy kupili ten szmelc, że urządzenia nie działają, ponieważ ich operatorzy nie mają do tego odpowiednio wysokich wibracji i odpowiedniego poziomu uduchowienia.

Teraz Merham Keshe został zdemaskowany jako międzynarodowy oszust. Jego reputacja spadła do zera. Jest postrzegany jako oszołom, któremu udało się wcisnąc kilku rządom (np afrykańskiej Ghany) kawałki żelastwa które nie działają i nie produkują niczego. Przez to Keshe ma teraz postawione zarzuty kryminalne i jest ścigany przez rządy kilku krajów. Marek Podlecki zadawał się także z dr Zbigniewem Kękusiem, który naraził się mocno sądowym klikom i lokalnym układom. Jednak Kękuś nie oszczędzał ani w słowach, ani w ilości „opowieści dziwnej treści.” Podlecki współpracował także z rzekomym wynalazcą i rzekomym konstruktorem, Janem T., który miał rozwijać i udoskonalać technologię Keshe, i przy okazji produkować inne, nie działające graty. Na marginesie, wytrwały Czytelnik wyśledzi w polskich internetach prawdziwe dane osobowe Macieja K. i Jana T.

.

Jeśli interesuje was co się dzieje z osobami które zażywają wynalazki ala’Keshe w postaci „GANSów” i popijają propagowanym przez Podleckiego toksycznym, wręcz żrącym (sic!) suplementem MMS, to polecam mój artykuł o tej toksynie:
Szokujące tajemnice medycyny i „psychiatrycznej ezoteryki” – MMS: ten suplement może Cię nawet zabić!

Tak zwane „gansy od Keshe” to nic innego, jak znana z niektórych wydziałów Politechniki jak i z chemii elektroliza. Powstają wtedy toksyczne związki miedzi, które akumulują się w mózgu i w układzie nerwowym. Związki te są neurotoksynami, powodującymi chorobę Wilsona. Klasyczne objawy Choroby Wilsona, silne zatrucie związkami miedzi – uszkodzenie mózgu i układu nerwowego, gdzie szczególnym objawem są paranoje, stany lękowe, słyszenie głosów itp. Na obrazku wyżej jest screen, jak Jan T. zatruł się toksycznymi związkami miedzy z pseudo-urządzeń kryminalisty Keshe, zwanych „gansami.”

Hardcore desant lat 2013 / 2014 na blogu Marka Podleckiego

Ja pier*dolę, to dopiero były czasy! Złoty okres zarówno dla sprzedawców różnych nie działających żelastw poprzez stronę Marka Podleckiego, jak i złoty okres dla cisnących z tego „bekę.” Czyli dla trolli, szyderców, prowokatorów, jak i także ludzi, którzy celnie punktowali oszustwa Marka Podleckiego i jego towarzyszy.

Tylko popatrzcie co się działo w latach 2013 /2015 na blogu Marka Podleckiego. To mój subiektywny wybór niektórych hardcore’owych akcji różnych osób, których zapisy zostały na moim dysku. Jeśli jakiś obrazek ma nieczytelne, za małe litery, to kliknij w niego by go powiększyć:





.



.

2017 rok, początek „ezoterycznej schizofrenii” Marka Podleckiego

Jednak rok 2017 był przełomowy jeśli chodzi o stan psychiczny Marka Podleckiego. Marek Podlecki zajął się wahadełkiem, które miało być specjalne zmodyfikowane dzięki dodaniu do niego technologii Keshe. Wahadełko to praktyka znana w ezoteryce i w okultyzmie. Są przykłady, gdy wahadełkiem udało się znaleźć żyłę wody pod ziemią i dzięki temu wykopano studnię. Jednak jeszcze więcej jest przypadków, gdy osoba posługująca się wahadełkiem lądowała w psychiatryku i wiercili jej dziurę w czaszce podczas lobotomii.

Pamiętaj jedno:

To nie Ty uprawiasz ezoterykę, to ezoteryka uprawia Ciebie, po czym zbiera plony. Musisz oddać z wielokrotnością to, co dostałeś

To nie Ty poznajesz i rozgrywasz rzekome „prawa świata.” Ale to te „prawa świata” (czyli demony, nazwijmy rzeczy po imieniu) rozgrywają Ciebie.

Jeśli uważasz telewizję, politykę, ekonomię, życie społeczne, za matrix, z którego chcesz uciec.. To ezoteryka (i inne – okultyzm, new age, satanizm, wolnomularstwo itp itd) jest tym, co na trwałe Cię z tym matrixem wiąże. Przecież chciałeś stać się kreatorem świata, kreatorem swojego życia, nieprawdaż? No więc stajesz się współtwórcą globalnego matrixa, gdzie miliardy tyra za grosze na garstkę bogaczy, gdzie dzieci umierają z głodu, gdzie uchodźcy umierają na cholerę, gdzie szerzy się gwałt, zbrodnia, przemoc, niesprawiedliwość.

Sam przecież chciałeś tym dumnym kreatorem być. Więc jako kreator, jako „człowiek-bóg”, który nie potrzebuje prawdziwego Boga, bierzesz współodpowiedzialność za to, co się dzieje. O ile najbardziej wtajemniczeni opływają w sławę, niewyobrażalne luksusy i „wieczną młodość”, o tyle Ty zapłacisz za to rachunek jeszcze za życia.

Tak więc Marek Podlecki popadł już w pełnoobjawową schizofrenię paranoidalną. Poniższe screeny pochodzą z twórczości Marka Podleckiego, jego komentatorów i trolli. Niektóre z nich są obrzydliwe i zawierają namowy do popełniania przestępstw.

NIE POPIERAM TYCH PONIŻSZYCH TREŚCI I STANOWCZO ODRADZAM ICH STOSOWANIE!

 













.

Poniżej: Nagrania video dokumentujące psychozę ezoteryczną Marka Podleckiego:




.

Autor: JarQ

Wspieraj niezależne media, póki istnieją:

Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Reklamy

18 odpowiedzi »

  1. Stary co to są za bzdury 😀 parchy, kosmici, wymiary, inkarnacje, wahadełka, klony, agenci mossadu, pedofile, chodzenie pod wodą, stara babka, która miała męża i syna chorych psychicznie i wiele wiele innych 😀

    Nic nie czaję z tego posta ale może to dlatego , że jestem normalny 😀
    Mnie to dziwi skąd takie łby mają kase na utrzymanie siebie skoro są chorzy na umyśle, a większość normalnych ludzi ledwo z miecha na miecha żyje i ma w głowie w miarę poukładane. I nie mają czasu na gadanie jakiś bzdur w necie. Wygrałeś dziś internet, chociaż mam cichą nadzieję, że to z okazji prima aprilis taki post.

    A w nawiązaniu do artykułu to powiem, że tak, ezoteryki i inne pseudo moce śmierdzą szpitalem psychicznym na kilometr. Skoro się tym interesowales to mam nadzieję (dla Twojego dobra), że nie poryło Ci to bańki stary. Ogólnie dumny z siebie jestem, że nie rozumiem nic z tego co oni rozmawiają na filmach, które wstawiłes.

    • Żadne prima aprilis. Redaktor Podlecki po prostu „odleciał” w bliżej nieokreślonym kierunku.

      „(…) Mnie to dziwi skąd takie łby mają kase na utrzymanie siebie skoro są chorzy na umyśle, a większość normalnych ludzi ledwo z miecha na miecha żyje i ma w głowie w miarę poukładane.”

      A wariatów to Ty szanuj. Tutaj masz blog schizofrenika, który jako młody człowiek dorobił się w Polsce milionów, a pieniądze sprytnie wyprowadził do Panamy, tak że jest „poza zasięgiem” komornika czy sądów:
      http://www.bandycituska.pl

      Skąd o tym wiem? Ano sam wrzuca do sieci wszystko, jak leci – zdjęcia czy video m.in. akt sądowych, korespondencji, dowód osobisty, paszport czy wyciągi bankowe.
      A w innym miejscu opisuje, jak przykładowo spikerzy telewizyjni próbują u niego wywoływać polucję.
      Srogi materiał, ostrzegam. Tutaj jego zapiski:
      http://www.bandycituska.pl/zapisy.txt

      Powtarzam raz jeszcze: to jest prawdziwe, żaden 1 kwietnia.
      Dla mnie fascynujący umysł.

    • Jest jeszcze jedna myśl. TW (tajnym współpracownikiem) jest się całe życie. Także po upadku komuny i także po likwidacji SB a nawet po likwidacji WSI. 😉 Szczególnie, jeśli zbierało się materiały operacyjne na tak wielką szychę podziemia, jak Janusz Kurtyka. 😉

      Istnieje jedna poszlaka, która mogłaby na to wskazywać, ale to jest nie do publikacji. Jak myślicie, po co miałaby się odbywać ta wieloletnia operacja z handlem tym żelastwem a potem psychozą Podleckiego? 😉

      Podlecki mieszka w swoim samochodzie, ukrywa się przed policją. Nie jest jednak ścigany, namierzany. Wypowiada się na bieżąco przed kamerą, choćby w Eter TV. Kasę na paliwo ma. Na to, by zjeść, umyć się, ogolić i dobrze ubrać też ma, bo na tych nagraniach nie wygląda jak menel.

      Jakieś propozycje? xD

      • Nieco wyjaśnia wywiad z jego mamą, trwa ponad 50 minut, ale starsza pani wiele wyjawia. Słuchałem co prawda jednym uchem, bo robiłem coś innego w tym czasie, ale m.in. było o kredytach, które Marek zaciąga, a które jego mama mu spłaca.

  2. Z tego wszystkiego wyłania się pewien obraz; ludzie zajmujący się wahadełkami, czarami, czakrami, duchami, itp od początku mają pewien problem – są często samotni, żyją na uboczu (że nie powiem na marginesie) brakuje im kontaktów towarzyskich, w szkole nikt ich nie lubił, etc. Dlatego tworzą swój własny, alternatywny świat, w którym się odnajdują, świat ezoteryki właśnie. SŁOWEM TO NIE EZOTERYKA ICH NISZCZY TYLKO NA KOŃCU UWYDATNIA TO KIM CI LUDZIE BYLI OD SAMEGO POCZĄTKU. Od ezoteryki tylko krok do religii, a tam mamy do czynienia z podobnym fenomenem. Jest on trudniej zauważalny bo religia tworzy grupy ludzi, a grupa ZAWSZE daje poczucie normalności z racji tego, że „inni robią to samo co ja”. Mówiąc oględniej; jeśli polski kościół podaje, że 80% Polaków to ludzie wierzący możemy z punktu widzenia osoby niewierzącej stwierdzić, że 80% Polaków ma psychozę „maryjnojezusową”. 80% Polaków to spora grupa dlatego wszyscy w około będą się uważać za normalnych. Nie twierdziłbym, że winą za choroby psychiczne należy obarczyć ezoterykę. Jeśli już to KAŻDY SYSTEM WIERZEŃ można za to winić, a wariat opisany w artykule spełniłby się tak samo w ORMO, wśród Świadków Jehowy jak i z drutem w ręku… jak to ładnie jego mama nazwała.

    • @Fuckphone – to jedno, ale znam też przykłady z drugiej strony. Człowiek jest normalny, ma jakieś biznesy. Wchodzi w ezoterykę, początkowo mu to pomaga w interesach. Ale po dwóch latach wali mu się całe życie.

      Jeśli ktoś nie jest wysoko wtajemniczonym członkiem wiadomej organizacji, lub np satanistą-psychopatą bez członkostwa w organizacji, to wtedy ezoteryka, czyli system demiurga mu pomoże. Jednym słowem, pieniądz rodzi wtedy pieniądz za służbę mamonowi, za cenę wiadomą – najwyższą.

      W innych przypadkach prowadzi to najpierw do miesięcy lub lat ekscytacji i sukcesów, a potem do całkowitego rozkładu życia.

      • Ja też znam przykłady! To już chyba będzie z trzeciej strony? 🙂 Amerykańscy pisarze książek o ezoteryce. Żyją jak pączki w maśle. Podobnie prowadzący kanały na YouTube, którzy z reklam zarabiają niezłą forsę. Robią to od wielu lat i nie tracą rozumu. Wiesz Jarek… Mi się wydaje, że wszystko co robimy zbyt przesadnie obraca się przeciwko nam. Zwyczajnie NIE MOŻNA POPADAĆ W SKRAJNOŚCI.

    • Tylko przeczytajcie ten powyższy tekst napisany przez dr Petera Beinbauma z Vancouver w Kanadzie, który kiedyś pracował w agendzie ONZ zajmującej się tzw. Zrównoważonym Rozwojem (sic!) a teraz struga patriotę i zoologicznego antysemitę.

      Wtedy zobaczycie UBeckie, knajackie metody, jakie stosuje grUpa666 wobec dawnych członków-renegatów.

      Poza podłymi insynuacjami i knajackimi kłamstami, zainteresowało mnie jedno. Otóż skąd członkowie grUpy666 do dziś mają linki, screeny i inne materiały z najbardziej newralgicznymi danymi? 😉 Ja wszystko powypierdalałem z bloga dawno temu, nie wiem czy jakiś materiał z 2013 roku związany z Podleckim się ostał, bo wtedy to było funta kłaków nie warte.

      Oni natomiast do dziś przechowują choćby linki. Czy na każdego macie taką sekretną nomen omen „teczuszkę”? 😉 xD

  3. Wchodziłem przez ostatnie 2 lata czasem na bloga Monitor Polski i to co tam było to totalny odlot. Z pewnością normalny człowiek tego nie pisał. Jednak skąd wiadomo, że Podlecki nie padł ofiarą broni psychotronicznej i związanej z tym kontroli umysłu? Taka broń w polsce była testowana i nawet Macierewicz to przyznał. Powstało nawet Stowarzyszenie do walki z tym – Stop Zorganizowanym Elektronicznym Torturom – http://stopzet.org/ Ludzie na których robiono eksperymenty w ramach MKulta w USA także mieli często mocno albo i totalnie zwichrowaną psychikę.
    Co się zaś tyczy rzekomego TW Janusza – słowo przeciwko słowu. Ty twierdzisz, że Podlecki był TW Januszem, z kolei Piotr Bein że nie i że teczki TW Janusza nie ma w IPN. Jeśli więc twierdzisz, że był TW to pokaż kwity. Inaczej po prostu zniesławiasz Marka Podleckiego. Zresztą to co cytujesz przeczy agenturalności Podleckiego. Co to za agent SB, który konstruuje urządzenia do podsłuchu SB? To bzdura. Żaden agent czegoś takiego by nie robił. No i jeszcze następnego dnia po zwerbowaniu przyznaje się Kurtyce że SB go zwerbowała. Kompletny absurd.
    Co do rzekomo niedziałającego zappera Jana Taratajcio – kupiłeś i próbowałeś? Hulda Clark w swojej książce „Terapia życia” również pisze o zapperze. Sama go skonstruowała. Jej z tego co wiem za wariatkę ani oszustkę nie uznano. Jej zapper podobno działa (nie używałem żadnych zapperów więc nie mogę potwierdzić ani zaprzeczyć). Zresztą to nie jest nie wiadomo jak drogie i nie wiadomo jak skomplikowane. Zapper Huldy Clark kosztuje 380 zł. Można kupić i sprawdzić a można też zapper zrobić samemu i sprawdzić czy działa czy nie – np tu podają jak zrobić https://www.youtube.com/watch?v=MhETOSVEUD0

    • @Wolni Słowianie –

      Przypomnę więc mój „zakład” z panem Podleckim sprzed kilku lat, mianowicie z jesieni 2013 roku. Ja miałem podać swoje dane, publikując także pod nazwiskiem (co dawno, dawno już zrobiłem – koło 2015 roku), zaś Podlecki miał przedstawić wtedy swoją teczkę.

      Jak myślisz, czy to zrobił? Nie zrobił.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.