Banki i tajna władza

Palestyna i Izrael: Zakazany, choć aktualny temat [+18]

Szokujący dokument o Palestynie okupowanej przez Izrael

Zachód przeprowadza coraz bardziej śmiałe i bezkompromisowe ataki na Polskę. Dzieje się to także za sprawą żydowskich dziennikarzy i polityków, którzy wymyślili sobie, że Polska ma zapłacić Izraelowi haracz w postaci 64 miliardów dolarów.

I to nawet pomimo tego, że Izrael te pieniądze otrzymał i to kilka razy, bowiem roszczenia żydowskie zostały po wojnie scedowane na USA, za zgodą tego kraju.

Izrael jest czymś w rodzaju „świętej krowy”. Na każdą krytykę państwo to reaguje histerą rozniesioną po mediach całego świata. Izrael ma swoich emisarjuszy w rządach, mediach, i innych obszarach życia publicznego w wielu krajach świata. Praktycznie nikt nie chce temu państwu podpaść.

Niewielu ludzi porusza pewien niewygodny temat. Otóż o jakim Izraelu mówimy? Skąd nagle, po II wojnie światowej się wziął jakiś „Izrael” na terenach, gdzie nigdy go nie było? Te tereny były wcześniej zasiedlone przez inny naród – Palestyński.

Więc musieli ten naród fizycznie usunąć z tych ziem. Po roku 1947 żydzi dokonali czystki etnicznej na terenie Palestyny. Wielu Palestyńczyków uciekło, tysiące zginęło. Dziś życie Palestyńczyków przypomina koszmar. Nie chodzi tylko o zrujnowaną gospodarkę i infrastrukturę. Ale też o to, że w 1994 roku Palestyna została podzielona na wiele poodzielanych od siebie skrawków Ziemi.

Od 2018 roku Izrael zapowiada „ostateczne rozwiązanie kwestii palestyńskiej.” Zapowiadana jest całkowita likwidacja resztek autonomii palestńskiej. Tereny na których mieszkają Palestyńczycy mają być wcielone do Izraela i zintegrowane z nim, jako integralna część państwa. Palestynę czeka więc taki sam los, jak los ziem polskich po 1939 roku. Wtedy Ziemie Polski weszły w skład Niemiec, np jako generalna gubernia.

A teraz szokujący dokument o Palestynie i Izraelu:

Dlaczego nikt o tym nie mówi, choć nie ma tu ani grama manipulacji, a jedynie fakty historyczne? Film ten zamieszczam bo uważam, że warto wrócić do pewnych „korzeni” tego sporu, który ma już kilkadziesiąt lat.

Przeczytaj też:
Stało się! Oficjalnie oskarżyli Polskę o holocaust!
CałaPolska bojkotuje Izrael!

Autor: JarQ

Witaj! Jeśli zależy Ci na przekazywaniu dalej niezależnych i nie ocenzurowanych informacji, możesz dołożyć swoją cegiełkę. Dzięki darowiznom jestem niezależny od partii, ideologii, religii, koncernów itp i mogę ujawniać Tobie to, co jest przemilczane i ukrywane. Moja działalność zależy m.in. od Twojego wsparcia.

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Reklamy

15 odpowiedzi »

  1. Film eksponuje przerażające skutki konfliktu, który w istocie stanowi wojnę, największe zło, z jej wszystkimi okropnościami. W ten sposób film oddziałuje na emocje widza, poprzez pryzmat których, pragnie wskazać jedynego winnego trwającej od lat przemocy – Izrael. Prawda jednak jest zupełnie inna, dawno pogrzebana w tej walce, prowadzonej na śmierć i życie. Prawda, aby do niej powrócić i ją ożywić, poznać oraz zaakceptować – wymaga większego wysiłku niż angażowanie się w przemoc, podsycaną i eskalowaną emocjami, czego czynić nie należy. Trzymając się prawdy, której film unika, tak jak ognia, trwający latami konflikt zbrojny na Bliskim Wschodzie, można by było natychmiast zakończyć trwałym pokojem w tamtym regionie świata. Prawda odsłoniłaby jednak rozmaite, utrwalone złą tradycją, mity i iluzje, w tym o uświęconym przelaną krwią, desperackim bohaterstwie ofiar. Jednym z mitów, uniemożliwiających zawarcie trwałego pokoju, podniesionym ustami palestyńskich kobiet, wypowiadających się do kamery – jest mit o „naszej ziemi”, którą zagarnęli okupanci oraz mit o potrzebie prowadzenia walki wyzwoleńczej. Ziemia jest własnością Elohim i żadna społeczność ani naród – nie ma moralnego prawa, zawłaszczać jej dla siebie. Co do wolności, to istnieje jedynie wolność od zła w niewoli dobra; każda inna – to iluzja. W imię tych iluzji, które podsyca i utrwala narracja filmu, walczą i giną ludzie. W pokojowej koegzystencji Palestyńczyków z Izraelem, podobnie tak jak i narodu polskiego z Hebrajczykami – narody nasze żyły by w niewoli dobra, przyczyniając się do zaprowadzenia pokoju, także i w innych częściach świata.

    • „Ziemia jest własnością Elohim i żadna społeczność ani naród – nie ma moralnego prawa, zawłaszczać jej dla siebie.” 😀 😀 😀
      … dziadek już odleciał w otchłań urojeń mitomańskich, ciekawy przypadek do badań psychiatrycznych o podłożu religijnym 😉
      … „podobnie tak jak i narodu polskiego z Hebrajczykami – narody nasze żyły by w niewoli dobra” – beczka śmiechu co ten dziadek wypisuje, kompletna ignorancja wobec dziejowej rzeczywistości historycznych faktów i współczesnego ucisku hebrajczyków, którzy mają komplex niższości zasłąniająca się megalomanią „narodu wybranego”
      ten oxymoron – „niewola dobra” wskazuje na paranoidalną manie prześladowczą, haha …
      dziadek ten twój serial pt. „prawda” to tasiemiec który zjada Ci umysł, bo musisz odczuwać frustrację, że nic się nie dzieje według Twoich mitomańskich urojeń o tych Elochimach itp fikcjach 😀

        • Panie, Twoja „Prawda”, to dla mnie gówno prawda, i mnie nie boli , tylko cuchnie oszołomstwem chorego umysłowo tetryka, owładniętego serwilizmem wobec żydowskich mitów. A co do „niewoli dobra”, to Ty go człowieku nie przysparzasz swoimi demagogicznymi wykładami absolutnie NIKOMU. Pasuje do Ciebie idealnie aforyzm wybitnego, polskiego myśliciela Stanisława Jerzego Leca : „Wszyscy chcą naszego dobra. Nie dajcie go sobie zabrać”.

          • To prawda, że Stanisława Jerzey Lec ( primo voto baron Stanisław Jerzy de Tusch-Letz) był wybitnym, ale nie polskim, lecz Hebrajskim myślicielem, urodzonym we Lwowie 6.03.1906 r., czyli na terenie ówczesnej Polski. W tym przypadku aforyzm ten jednak nietrafnie został przywołany. Widać jednak, że pozytywny proces korzystania z mądrości Hebrajczyków rozpoczął się. Ostatnim jego etapem będzie wzorowanie się na najwybitniejszym przedstawicielu rodu ludzkiego, urodzonym w Betlejem, Jehoshule Hamashijach, Synu Jahwe, nauczającym, że zło należy zwyciężać dobrem. Ci co chcą tylko czyjegoś dobra, powinni mieć na uwadze inny aforyzm: dobrymi intencjami (chęciami), piekło jest wybrukowane. Zatem dobre intencje zmieniają się w zły uczynek. Nie dajcie sobie odebrać prawdziwego dobra, którym jest nauka Jehoshuy Hamashijach. „Ja jestem drogą , prawdą i życiem” (J14:6).

  2. Michael Jones : WPŁYW ŻYDOWSKIEGO REWOLUCJONIZMU NA HISTORIĘ ŚWIATA.
    To co Polski dotyczy to proces od ŻYDOBOLSZEWIZMU,który przejął w działanoiu rosyjski rasizm do ŻYDOBANDERYZMU,który zintensyfikował militaryzację handlu wojną i pokojem.
    ŻYDOWSKA MONOLATRIA to klasyka RASIZMU,na bazie którego w NASTĘPSTWIE WYBRAŃSTWA ,ukształtowała się CYWILIZACJA ŻYDOWSKĄ,którą Feliks Koneczny,autor pryginalnego podziału na CYWILIZACJE nazwał CYWILIZACJĄ PODWÓJNEJ MORALNOŚCI.
    Tak jak w Polsce jest problem z pojęciem JUDEOCHRZEŚCIJAŃSTWO,to w Rosji z CHRZEŚCIJAŃSTWEM SYJONISTYCZNYM.Opisała je Tatiana Graczowa w NIEWIDZIALNEJ CHAZARII.

      • Zgłoś go na policje, bo pewnie niezły z ciebie konfident 😉 .Brawo Panie Mietku, zacnie Pan prawi. Zagłada Słowian przyszła od wyznawców Jahve i żydoskiego cieśli, którego współbratymcy powiesili na krzyżu i zrobili z tego kult śmierci . To zniszczyło potęgę naszego wielkiego niegdyś narodu!

        • To nie wyznawcy Elohim spowodowali zagładę Słowian, ale Rzym i nowożytni mistyfikatorzy, którzy wykorzystując naiwność mas ludzkich, przemyślnie lecz niegodziwie, strojąc się w szaty, udają kapłanów głoszących, zamiast prawdziwej Nauki Objawionej ustami „cieśli”, jej ludzką, własną mistyfikację. Jehoshua Hamshijach nie założył żadnej religii; był Nauczycielem prawdy o godziwym życiu, jako drodze prowadzącej do uzyskania zbawienia.

          • Leszek jest po prostu chrześcijańskim gnostykiem, czyli przeciwieństwem „gnozy lucyferycznej” znanej od wychowanków trójkąta i oka. Tak to widzę po takich komentarzach jak powyższy.

            • Ludzie wolą żyć w iluzji i być niewolnikami; tak im wydaje się, że jest wygodniej. Materia, jak i zachodzące w niej procesy oraz zjawiska – to jedna, wielka iluzja. Tak na prawdę, to zmysły, w jakie wyposażony jest dany organizm fauny, kreują rzeczywistość taką w jakiej on egzystuje, inną dla każdego gatunku. Podobnie jest z życiem wiecznym. Przeświadczenie o nieśmiertelności świadomego pierwiastka duchowego, istniało u człowieka zawsze – ponieważ jest ono trwale zakodowane w, zepchniętej na margines życia, jego Duszy. Oczywiste jest, że dwa najważniejsze ośrodki organizmów żywych, w tym i człowieka – to mózg i świadomość. „Los bowiem synów ludzkich jest ten sam, co i los zwierząt; los ich jest jeden: jaka śmierć jednego, taka śmierć drugiego, i oddech życia ten sam. W niczym więc człowiek nie przewyższa zwierząt, (…)” (Koh 3:19). Każdy byt jawi się jako pozostający w ścisłym związku z poznawanym otoczeniem, czyli z tzw. rzeczywistością. Na przykład barwy i kształty obiektów rozróżnione zostają na skutek wykorzystania zróżnicowanej informacji o falach wpadających do oczu, przy czym w zależności od rodzaju umysłu organizmu żywego fauny, w jakim to oko się znajduje, powstają zróżnicowane obrazy. Odbiór jest więc całkowicie subiektywny – nierzeczywisty, ponieważ jest rezultatem wewnętrznej projekcji struktur mózgowych zewnętrznej rzeczywistości, jako jej odwzorowanie. Analogicznie przedstawia się kwestia wszystkich pozostałych przejawów percepcji zmysłowej czy emocjonalnej.

              Skoro doświadczana jednostronnie rzeczywistość istnieje tylko subiektywnie, to z drugiej strony musi istnieć rzeczywistość obiektywna, znajdująca się poza zasięgiem zmysłów i rozumu. W celu zracjonalizowania tego spostrzeżenia uznano, że istnieje ścisły związek ducha i materii, czyli sfery materialnej i niematerialnej. Materia do pewnego stopnia daje się obserwować i badać, jako dostępne obiekty badanej rzeczywistości, natomiast sfera niematerialna stanowi dla człowieka misteryjne tabu. Duch nie tylko rządził zjawiskami, których człowiek nie jest w stanie pojąć, ale umożliwia też człowiekowi życie, ruch i w konsekwencji działanie. W rzeczywistości duch i materia to złożona, niemożliwa do dogłębnego poznania, dla człowieka, całość. To wyjaśnia dlatego poznanie materii jest ograniczone tylko do jej substancjalności. W związku z tym, substancjalnością materii zajmują się nauki, a jej zaczynem – gnoza, przy czym religie stanowią tylko jej mistyfikację. Całość poznania zawarta jest w gnozie, czyli wiedzy objawionej, dotyczącej misterium wieczności, rozdzielonej afektywnie na sferę materialną i niematerialną, czyli duchową sferę życia ludzkiego. „Są jeszcze i inne liczne dzieła, których dokonał Jehoshua lecz gdyby zostały spisane szczegółowo, to cały świat (…), nie pomieściłby ksiąg, które należałoby napisać” (J 21:25). Gnoza i oparte na niej religie, opisują sferę duchową, a nauka – substancjalną życia w materii. Okazuje się, że religijne pojęcia odnajdują swoje odbicie w terminach naukowych i na odwrót.

              Rzeczywistość jawi się w świadomości człowieka jako dualistyczna. Dualizm rzeczy i zjawisk odbił się na wyobrażeniu człowieka o własnej jego naturze, także w postaci walki dobra ze złem, jak i w aspekcie istoty ludzkiej natury, składającego się z ciała i duszy oraz kobiety i mężczyzny. Dusza jest siedliskiem świadomości, umożliwiającej człowiekowi bycie kreatywnym w ciele, po to by gromadzić potrzebne doświadczenia. Świadoma Dusza opuszcza schorowane, zużyte, nieprzydatne już jej ciało, ostatecznie pozbawiając go w ten sposób życia, na skutek czego staje się ono martwe. W związku z tym, że dusza ludzka żyje nadal, gnoza kładzie nacisk na to, by w jej świadomości zachowały się, ukształtowane na ziemi, wszystkie cnoty, w tym takie jak miłość, uczciwość, miłosierdzie oraz dążenie do wiedzy i umiejętności jej użycia, czyli – mądrość. Religie od zarania mają problem, co zrobić z tymi cielesnymi duszami, które nie chcą się im podporządkować i pragną żyć zgodnie z gnozą. By przyciągnąć wyznawców, religie głoszą mit o wolności człowieka, a zatem i o wolnej woli. Wolna wola pojmowana jest jako swoboda czynienia wszystkiego, na co przyjdzie komuś ochota, z rzadka, dla pozoru tylko licząc się ze zdaniem innych, czy też wyższym dobrem. Z takiego pojmowania wolnej woli, wywodzi się pojęcie wolności. Jest ono jak ciężkie kajdany, które wiążą nierozumnych z utartymi szlakami myśli, potrzebą doznawania coraz to nowych, w tym zmysłowych wrażeń, poznawania nowych ludzi, miejsc, oglądania coraz to nowych rzeczy i zjawisk. Każdy, kto tak myśli o sobie, będąc dumnym z „wolności” w istocie ulega złudzeniu. Walcząc o wolność, która nie istnieje, człowiek naraża swoje życie, zamiast cieszyć się swobodą ducha, jasnością myśli i prawością charakteru. Nierozumni wyznawcy religii, żyją w głębokim zniewoleniu a własne kajdany (wyzysk, konflikty, walki, gwałt i przemoc) –nazywają szczytowym osiągnięciem cywilizacji i kultury. Religie i ich wyznawcy postawiły świat na głowie. Każdy może w szerokim zakresie kształtować swoje życie, lecz najczęściej nie jest tego świadom. Wielu woli iść za głosem wygody i kompromisu. Każdy posiada wpływ na własne życie pod warunkiem, że przeżywa je aktywnie i świadomie. Nieświadomy, żyjąc w niewoli zła, najczęściej zajmuje się zabijaniem żywych stworzeń, w najlepszym przypadku – czasu, najchętniej pod telewizorem. W ten sposób ludzie są zwodzeni, stają się niewolnikami, żyją w niewoli i nazywają ją wolnością. Prawdziwej wolności człowiek nie zna. W materialnym świecie rzeczy i zjawisk, prawdziwa wolność nie istnieje. Prawdziwa wolność to wolność od zła w niewoli dobra, od własnego ja, od podniet, od używek, od seksu oraz pragnień narzuconych i wywołanych uwarunkowaniami zewnętrznymi, negatywną tradycją, kulturą, panującymi zwyczajami.

              Wszelka materia powstaje i istnieje tylko na skutek siły, która wprawia w drgania cząstki atomu, łącząc je najpierw w mikroskopijne układy, aż do systemów planetarnych i galaktyk. W całym Wszechświecie nie istnieje żadna inna inteligencja ani świadoma siła, poza świadomym, inteligentnym i mądrym Duchem, którego wiedza objawiona określa mianem Elohim (Stwórcy, jako Ojciec-Matka, czyli Jednia. Jahwe i Jehoshua – to Ojciec a Duch Święty – to Matka, przy czym Ojciec posiada cechy Matki a Matka – cechy Ojca). W celu przesłonięcia niewygodnej prawdy o Elohim, religie, zgodnie ze tradycją pogańską, nazywają Ich „Bogiem”. Z uwagi na ignorancję wiernych, podejmowane są wiec różne, rytualne (magiczne) środki ostrożności po to, aby Elohim nie zakłócali spokoju życia ludzi na tym świecie, a raczej spełniali ich pragnienia. Stąd nieustające modlitwy do „Boga”, za pieniądze wiernych, o powodzenie w życiu, o zdrowie ciała, o zbawienie duszy, o rozmaite dobra materialne. W niektórych religiach naucza się o wielokrotnych wcieleniach dusz, po to, by nie przejmując się tym co robią złego, mogły one nadal korzystać z uciech życia i bez większego wysiłku, w ramach kolejnych inkarnacji, ewentualnie, jak uznają to już za konieczne, spokojnie rozwijać i doskonalić swoje cnoty, co jednak nie przychodzi im łatwo. Stąd Ewangeliczna przestroga: Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich (Ap 3:15-16).

              Świat widzialny nie jest dla człowieka tym, za kogo on go uważa. Cały świat jest zawarty w człowieku; na zewnątrz istnieje tylko odbicie człowieka w świecie. Zatem błędu nie należy szukać w odbiciu, a w sobie samym. Człowiek nie może zmienić świata, zanim nie zmieni siebie samego. Problemy ludzkości tkwią w braku świadomości i błędnym poleganiu na rozumie (umyśle). Wszystkie problemy pochodzą z umysłu, który nie chce przyjąć prawdy o tym, że byt ludzki, tak jak i zwierząt, stanowi element Natury – stąd podlega Prawom Uniwersalnym, które są niezmienne i wieczne. To prawa te czynią, także i zwierzęta, świadomymi. Nie zabijaj. Si vis pacem para iustitiam, a nie – Si vis pacem para bellum.

              Przeto z całą mocą należy powtórzyć: błędu nie należy szukać w odbiciu, a w sobie samym, jako wadliwie funkcjonującym projektorze, powstałego odbicia. Za zgodą, a także i często na życzenie, rodziców –szkolnictwo opanowane zostało przez religie – kosztem gnozy. Większość wybiera kompromis, licząc na wygodne i spokojne życie. „A tak, żeś letni … wypluję cię z ust moich”.

  3. Leszku Błaszczaku dziękuję Tobie, że jesteś i głosisz mądrą wiedzę, która jest w Tobie przejawiona jako w Iskrze ŹRÓDŁA

    • Dziękuję Elohim. Chrzest odbywa się w dwóch etapach. Najpierw noworodek poddawany jest rytuałowi oblania wodą (katolicy), lub dorosła osoba zostaje zanurzona w wodzie (protestanci). Przez ten ceremoniał, ochrzczona osoba zostaje włączona w wewnętrzny nurt energii danego zgromadzenia wiernych. Pojęcie grzechu – to kategoria, której skutkiem jest niezrównoważony, energiami Stwórców, rozum ludzki – prawdziwa przyczyna wszelkiego zła. Zło, które rodzi się w świadomości każdego człowieka, zrywającego więź z pełnią energii Ojca-Matki – powoduje, że człowiek taki staje się wówczas odstępcą – czyli szatanem. Aby na nowo nawiązać zerwane więzi, trzeba przejść jeszcze chrzest Duchem Świętym i ogniem. „Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia, lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie, ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem” (Mt 3:11-12). Ostatecznego chrztu dokonuje się przez wyciszenie i skupienie na nauce Syna Jahwe, Jehoshuy Hamashijach, który jest drogą, prawdą i życiem (J 14:6). Nie mając dostatecznego zrozumienia tej prawdy, religie wprowadziły podział na ludzi dobrych, zasługujących na łaskę Boga i złych, od których Bóg się odwrócił – gdy tak na prawdę prawdziwie dobrymi są jedynie Elohim. Istnieje zupełnie inny, prawdziwy podział – na ludzi mądrych, rozumiejących i utrzymujących swój związek ze Stwórcami i odstępców, czyli szatanów. Tylko chrzest ogniem, przez który każdy uczeń Jehoshuy Hamashijach musi przejść, czyni człowieka prawdziwie mądrym. Pod pojęciem chrztu ogniem, Biblia rozumie rozmaite próby i doświadczenia życiowe, którym człowiek zostaje poddany, po to by potrafił je znieść, co możliwe jest tylko przez wytrwanie w Duchu Świętym i umocnieniu się w wierze. Życie w świecie materialnym nie jest łatwym zadaniem, więc każdy, podążający drogą Jehoshuy Hamashijach, przechodzić będzie przez „ogień” (co oznacza cierpienie i ból). Wierność Jahwe i Jego Synowi podczas tych prób wzmacnia wiarę człowieka i owocuje przywiązaniem do prawdziwych wartości. To właśnie oznacza chrzest ogniem (1 Piotra 1:6-7 oraz 1 Piotra 4:12-13). Na takie zrozumienie chrztu ogniem wskazują też i inne fragmenty Pisma Świętego (Mt 3:11-12; Mk 9:49-50; Ap 3:18-19). Grzech w Kościele spowodowany jest brakiem chrztu ogniem i w Duchu Świętym. Wówczas taka społeczność, tworzy synagogę szatana.

  4. W wyniku ewolucji człowiek został obdarzony korą mózgową i co robi z tym cennym darem? Otóż wymyśla takie pierdoły, jak wyżej tracąc cenny czas, jaki został mu dany na tej Ziemi…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.