Bareizmy

To najcenniejsza historia jaką ostatnio przeczytałem!

Bieda i bogactwo: historia z morałem i z zasadami działania świata w tle

Zapraszam Cię do przeczytania smutnej a zarazem wzruszającej przypowieści o tym, jak działa współczesny system ekonomiczny. A patrząc szerzej i głębiej, właśnie na tej zasadzie działa „świat materii.”

Wszystko jest w nim postawione na głowie, podstawowe wartości odwrócone o 180 stopni. Jest to tzw. „matryca błędu”, a ściślej, jedno z wielu jej oblicz.

Jedno z podstawowych „praw odwróconych” polega na tym, że wszelkie dobra (nie tylko pieniądze) wędrują od biednych ku bogatym. Biedni biednieją, a bogaci się bogacą. Prowadzi to do sytuacji, w której kilkudziesięciu miliarderów ma majątek większy, niż połowa planety.

Kto to wszystko tak „ustawił” i dlaczego? Ten schemat odwrócenia wartości i pojęć występuje przecież w każdej dziedzinie życia.

W związku z tym dawaj temu, kto daje, bo ma mało. Bierz od tego, kto bierze, bo ma dużo.

Poniżej historia z przesłaniem o biednym i bogatym:

Cytat: „Pewna kobieta zapytała starca:
– Po ile sprzedajesz jajka?”
Stary sprzedawca odpowiedział:
-50 groszy za jajko, proszę pani
Kobieta rzekła wiec:
– Wezmę 6 jajek za 2.50 albo odejdę i nie wezmę nic.
Stary sprzedawca odpowiedział jej:
– Może pani kupić po cenie, jaką sobie pani życzy. To jest dobry początek dla mnie bo dzisiaj nie sprzedałem ani jednego jajka a potrzebuję sprzedać cokolwiek by wykarmić rodzinę.

Kupiła te jajka po cenie jaką chciała i odeszła z uczuciem, że wygrała. Weszła do swojego eleganckiego samochodu i poszła do eleganckiej restauracji ze swoim przyjacielem. Ona i jej przyjaciel zamówili to, co chcieli. Zjedli tylko trochę i zostawili sporą cześć z tego co zamówili. Dostali rachunek 400zł. Kobieta zostawiła aż 500zl i powiedziała właścicielowi eleganckiej restauracji, że reszta to napiwek.

Ta historia może wydawać się całkiem normalna dla szefa luksusowej restauracji, ale bardzo niesprawiedliwa dla sprzedawcy jajek..

Pytanie brzmi:

Dlaczego zawsze musimy udowodnić, że mamy moc nad biednym sprzedającym kiedy kupujemy od niego to co ma do zaoferowania? I dlaczego jesteśmy hojni wobec tych, którzy nawet nie potrzebują naszej hojności?

Kiedyś gdzieś przeczytałam: „mój ojciec miał zwyczaj kupować towar od biednych po wysokich cenach, mimo że nie potrzebował tych rzeczy. Czasami płacił im więcej. Byłam w szoku. Pewnego dnia zapytałam go: ” dlaczego to robisz, tato?” Mój Ojciec odpowiedział: „to jest dobroczynność owinięta w godność, moja córko”

Wiem, że większość z Was nie udostępni tej historii, ale jeśli jesteś jedną z tych osób, które poświeciły swój czas na czytanie do tej pory udostępnij tę historie. Może zasiejesz dobre ziarno.”

Autor: Faizzi, „Story of An Old Man Selling Eggs”
Źródło: https://steemit.com/life/@faizii/story-of-an-old-man-selling-eggs?fbclid=iwar3w_y_iwkboyepyqvt81veempnk8xxsrnhkcqz7yjqidyvwe4nrrzt-of8

Reklamy

5 odpowiedzi »

  1. Pięknie dziękuję za ten przykład. I tak małymi kroczkami do zrozumienia. „Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma (Mt 25:29). Nikt tak dobrze nie zna grzesznej natury ludzkiej, jak sam Jehoszua. W tej, kontrowersyjnej dla wielu, nauce – zawarta jest wielka tajemnica ludzkiego życia i losu. Odnosi się ona do braku aktywności, u wielu ludzi, w zarabianiu pieniędzy. Na tym zakończę, by nie tworzyć tomów. Mądry wie, o co w tym wszystkim chodzi.

    • Doskonała, w pełni egzemplifikująca kwestię świadomości, akwarela.
      Nic dodać, nic ująć, tylko pochylić się w zadumie nad mistrzostwem wyrazu. Bardzo dziękuję.

    • Pierwsze co mi przyszło na myśl to żywioły: woda i ogień. Po lewej żywioł wody i charakterystyczne dla niego barwy, po prawej żywioł ognia z dominującą czerwienią. Żywiołów jest cztery (piątym przestrzeń): właśnie ogień i woda, powietrze i ziemia. Ideałem jest, gdyby były zharmonizowane i na to są ćwiczenia – np. oddechowe. Jeśli czegoś jest za dużo, czyli dany żywioł w nas przeważa, no to wtedy są problemy. A Ziemia? Ponad 70% jej powierzchni to woda, w postaci mórz i oceanów. Podobnie z ludzkim ciałem: u dorosłego człowieka woda to nawet 70% masy.
      Nic dziwnego, że ta planeta jest taka depresyjna 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.