Banki i tajna władza

Gdzie tkwi błąd w ezoteryce i new age?

Ezoteryka i new age czyli „matryca błędu”

Dziwne jest pisanie o tym, co jeszcze jakiś czas temu brałem za dobrą monetę. Ale od czegoś trzeba zacząć, nie? 😉 Religie są systemami władzy. Służą przywódcom w celu kontroli umysłów i poczynań podporządkowanych im ludzi. Wszak „łatwiej zbudować zamek na piaskach, niż stworzyć imperium bez religii.” I nie ma znaczenia, czy czcisz allaha, cesarza rzymskiego (tzw. „Pontifex Maximus”, od reformy Konstantyna ten tytuł nosi każdorazowy papież), czy też czcisz materię (ateizm).

I nie ma nawet znaczenia, czy pokładasz wiarę w nowo lansowanej religii, która powtarza stare kłamstwo: „Będziecie jako bogowie w niebiosach”, dziś nośne i reklamowane pod postacią poszerzania świadomości, oświecenia, rozwoju duchowego czy wtajemniczenia. Pytanie tytułowe tego artykułu – gdzie tkwi błąd w ezoteryce i new age, zostało krótko wyjaśnione już na początku artykułu, w pierwszym zdaniu. Nie ma w nich jakiegóś pojedycznego błędu, ponieważ one są w całości oparte o matrycę błędu. I to błędu tak starego, jak świat.

W najnowszych artykułach pisałem o ezoteryce, new age i o fałszywym „oświeceniu”:

Czemu się nie oświeciłeś i dlaczego to się nie uda?
Tajne stowarzyszenia i władza nad światem: czy to możliwe?
Globalna świadomość to planowane niewolnictwo na nieznaną dotąd skalę
Ty także możesz pomóc zakończyć dyktat banków
Czy elity wprowadzą swoje złowrogie plany?
Oświecenie to czekanie na cud, kóry nie nadejdzie. System znowu Cię oszukał!

Czy popełniłem błąd pakując się w to fałszywe ezoteryczne światło? Tak. Ten artykuł będzie ciągiem dalszym naszych rozważań o „fałszywym świetle władcy tego świata”, które to „światło” najpierw przyjemnie i złudnie ogrzewa, a potem wypala skórę i oczy. W tym wpisie proponuję Ci cytat odnośnie fałszu, na jakim zbudowane zostały te doktryny:

Cytat: „Choć tak naprawdę wszechświat nie rozróżnia, tak jak my, podziału na dobro i zło, to zupełnie inaczej jest w wymiarze istot inteligentnych. Jeśli ktoś najedzie Cię samochodem i stracisz nogi – uznasz to za zło, prawda? I to nawet wtedy, gdy był to niezamierzony czyn kierowcy? Już nie mówiąc o poczynaniach elit tego świata.

Dziś pod presją „brachu uduchowienia” czy też „niechęci do przebudzenia” skłania się ludzi do wyznawania wiary, kóra brzmi: „jestem bogiem” / „jesteś bogiem”. Któremu tak naprawdę najbliżej jest do dobrej kliniki psychiatrycznej niż do jakiejkolwiek rzeczywistości – tak kwantowej jak i egzystencjalnej. Niemniej siła oddziaływania tegoż jest związana z poddawaniem się zwykłych ludzi pod wpływ tych samych sił, pod które poddani byli naziści, bolszewicy i inni władcy.

Okultyzm w zawoalowanej formie (ezoteryka, new age) wraca ze zdwojoną siłą. Wraca w takiej formie, by masy mogły go bezkrytycznie przyjąć, np pod postacią samorozwoju czy poszerzania świadomości. Rzeczywistość ludzkości jednak daleko, o całe świetlne lata odbiega od jakiejkolwiek boskości – a na pewno tej wcielonej. Dlaczego? Zważywszy na pracę, jaką ludzie wykonują czy choroby, na stany emocjonalne jakie ich nękają – że o kredytach czy globalnej polityce nie wspomnę..

Aczkolwiek ci sami ludzie, którzy na najwyższych poziomach tworzą szatańskie kapłaństwo „władcy tegoświata”, jak na złość, przewrotnie, skłaniają zwyłych ludzi, by uzewnętrzniali swą rzekomą (ukrytą) boskość. Mają ku temu służyć rozmaite ezoteryczne techniki, które pogrążają ich w strasznym stanie duchowym i otwierają ich umysły na kontakty z siłami, które całkiem degradują ich umysł i ciało. W tym tkwi zagadka nadreprezentacji chorób psychicznych w półświatku ezoterycznym, jak i tragicznego końca tych, którzy oddali się ciemnej stronie już całkowicie (np. celebryci czy tyrani).

(…)

Pora zweryfikować ich rzekomą dobroczynną działalność na korzyść świata pod postacią przemawiania do umysłów wtajemniczonych. Ich niemożność działania w pełni jawnie należy tłumaczyć tym, że mają mocno ograniczoną możliwość bezpośredniej ingerencji. W przeciwnym razie już albo by nie było człowieka, albo całej planety albo.. byłby tu obóz totalnej zagłady, gdzie elity nie musiałyby działać pod płaszczykiem i w ukryciu, ale działałyby jawnie!”

Czy są więc metody, które przynoszą rzeczywiste „oświecenie”?

Metody które rzeczywiście działają, są w posiadaniu tajnych organizacji. Udostępnią Ci je dopiero wtedy, jeśli podpiszesz z nimi pakt i będziesz pracował na rzecz ciemnej strony. Tylko że potem albo nie ma drogi wyjścia, albo jest to bardzo utrudnione.

Nawet jeśli uzyskasz oświecenie na Ziemi, zapewne razem z bogactwem, to co dalej? Nie ma nic za darmo. Jest to de facto kredyt (czyli umowa zawierana z „ojcem kłamstwa” – demiurgiem, uzurpatorem), który później trzeba będzie spłacić z nawiązką. Minusy tego są już na Ziemi – tracisz wolną wolę na rzecz tajnej organizacji, i musisz wykonywać prace na jej rzecz, które są złem. Potem, czyli po śmierci, jest tylko gorzej.

Autor: JarQ

Możesz wspomóc niezależne publikacje i funkcjonowanie mojej strony:

Na konto bankowe – kliknij na obrazek poniżej:

paypal_donate

Na Pay Pal – kliknij na obrazek poniżej:

paypal

Reklamy

3 odpowiedzi »

  1. Prawda jednak istnieje. Oświecenie pochodzi od Światłości. Zgodnie z dialektyką, zajmującą się poprawnością argumentacji, istnieje jedność i walka przeciwieństw. W materii trwa pojedynek dwóch wrogich sił. Sił dobra, reprezentowanych przez Boga i sił zła, reprezentowanych przez Szatana. W tej kwestii istnieje niezrozumienie, która to przypadłość dotyka ludzi żyjących na poziomie świadomości wegetatywnej, naturalnej, podstawowej, z którą jednostka ludzka przychodzi już na ten świat. Przejawienie się świadomości, która istnieje na zewnątrz, w bycie wewnętrznym, czyli w ciele fizycznym człowieka, wymaga podporządkowania się gęstości materialnej i jej strukturze. Konsekwencją takiego wyboru jest jednak zerwanie łączności ze Świadomością Wszechświata, o czym wspomniał też Platon. Platon porównał życie ludzkie, do życia w mroku jaskini, z otwartym do niej wejściem, przez które można jednak tylko z daleka, obserwować wpadające do niej z zewnątrz światło. Z tej to właśnie przyczyny, w świecie materii wszystkie kategorie życia oraz rzeczy i zjawisk , jawią się jako rzucające swój cień, spowodowany blaskiem światła, czyli jako iluzorycznie podwójne. Jasność i ciemność, Bóg i Szatan, dobro i zło, dzień i noc, mądrość i głupota, piękny i brzydki, dodatni i ujemny, prawdziwy i fałszywy, biały i czarny, mądry i głupi, przytomny i nieprzytomny, żywy i martwy, Niebo i Ziemia, anioł i diabeł, korona i korzeń, twardy i miękki, przyjemność i ból, radość i smutek, pogoda i niepogoda, czysty i brudny, powietrze i próżnia, słońce i czarna dziura, okrągły i płaski, ostry i tępy, uczony i nieuczony, prawo i bezprawie, prosty i krzywy, góra i dół, wysoki i niski, cienki i gruby, ciepły i zimny, duży i mały, góra i dolina, gładki i chropowaty, pachnący i cuchnący, wesoły i smutny, poważny i niepoważny, pełny i pusty, syty i głodny, szybki i wolny, itd. Panowanie w materii, co dokonuje się za pomocą magii (przy czym bóg, to – biała, a szatan, to – czarna), urzędów, procedur i kłamliwych obietnic, daje złudne, krótkotrwałe poczucie szczęścia oraz radość, które osiągną nieliczni. Nie chcą oni jednak wiedzieć, że ich złudne, ograniczone w czasie, poczucie szczęścia, w tym panowania, dostojeństwa i wielkości, dokonuje się kosztem wykluczonych, wypędzonych, głodzonych, poniewieranych, gnębionych, upokarzanych i mordowanych, w milionach, istnień ludzkich na całym świecie, nie wspominając już o cierpieniu wysokorozwiniętych gatunków zwierząt, czyli ssaków. Szczęśliwa osoba ludzka nie zastanawia się nad tym, że także należy do królestwa ssaków, stąd spożywając mięso pochodzące z zabójstwa innego ssaka, uprawia kanibalizm. Z ciałem materialnym związana jest jaźni, ale nie świadomość, która jest funkcją duszy. Jaźń to zrozumienie podstawowe, całkowicie uwarunkowane przez tradycję, wychowanie i kulturę. Tradycja – ustala normy i zasady współżycia i współdziałania. Wychowanie – wpaja ustalone przez tradycję normy i zasady. Kultura natomiast utrwala i umacnia przyswojone normy i zasady. Ciało emocjonalne, czyli wrażeniowe, jako komponent ciała materialnego, przez które wyraża się – kształtowane jest przez magię, obrzędy, legendy, opowiadania, pieśni, zabawy, literaturę, muzykę, teatr i filmy. Ciało mentalne – wyraża się przez osąd, uwarunkowany rozumem, związanym z opisem logicznym, czyli naukowym. Postrzeganie logiczne kształtowane jest przez uporządkowaną wiedzę, przede wszystkim przez logikę, matematykę i filozofię. Nawet w przypadku komplementarnego rozwoju wszystkich, ww. ciał – rozum ludzki nadal nie jest w stanie w pełni zweryfikować otaczającej rzeczywistości, która z uwagi na dynamikę swoich przemian, zawsze będzie go przerastała. Wszystkie ciała fizyczne podlegają cierpieniom, w tym króla, cesarza czy nędzarza. Silnie ukształtowane ciała psychiczne i astralne, mogą żyć przez pewien czas (a nawet wieki), bez ciała fizycznego – cierpienie tych ciał określane jest dla nich mianem czyśćca. Energie Stwórców, o których pamięć przesłonili i nadal to czynią rozmaici bogowie, zamanifestowane przez Jeszua Hamaszyiach (Jezusa Chrystusa) – nazywane też nauką objawioną – zapoczątkowały proces budowy ciał uniwersalnych. Wszyscy pozostający w tych energiach, dokonują przebudowy wysoko rozwiniętych już ciał materialnych w ciała uniwersalne, stąd konieczna metanoia – przemiana. Trwa więc proces tworzenia ciał uniwersalnych, czyli niematerialnych, niezbędnych do życia z Jeszua. Na tym polega potęga Jeszua Hamaszyiach – jedynej, prawdziwej Mocy w całym Wszechświecie. Te dusze ludzkie, które wybrały i ubóstwiły świat materii, wraz jego bogami – pozostaną w nim na zawsze, doświadczając wszystkich udręk. Ich ciała fizyczne, z którymi identyfikują się, zostaną rozproszone na atomy i będą uczestniczyć w przemianach jądrowych, którym towarzyszą potężne temperatury, do anihilacji włącznie. Obecnie ludzkość żyje w czasie silnych przemian energetycznych, którym podlega też cała przyroda. To co nazywane jest efektem cieplarnianym, to mistyfikacja. Na 2012 roku, „zakończył się kalendarz Majów”, co metaforycznie oznacza, że minął już czas przeznaczony na rozwój ciał fizycznych, symbolizujący koniec świata dla tych wszystkich, którzy nie wykorzystali przeznaczonego, na ten cel, milenium. Dla takich osób, świat duchowy pozostanie już tylko jako ignoramus et ignorabimus.

    • Co ty gościu pi*rdzielisz A jak taki mądry to odpowiedz mi po wysłuchaniu kilku nagrań oczyszczających czakry i po pobawieniu się w medium nawtukiwalem sobie do głowy głupot które mi sie same powtarzają w głowie do tego agresja w psychice do każdego wierzę ze nie jesteśmy sami ale jak żyć bez ingerencji niczego i być szczęśliwym??

    • No i po co zagłębiać się tak głęboko w to, co zewnętrzne? Jak komuś w osiągnięciu szczęścia przeszkadza – dla przykładu – fizyczność, obecne kwestie polityczne, choroby czy inne ciulstwa, to może łatwiej zastanowić się będzie dlaczego i po co budzi to w tobie cierpienie.
      Ale jak ktoś chce to oczywiście, można szukać rozwoju na zewnątrz – model działający jak każdy inny, ale wiadomo, wszystkie mają swoje problemy.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.