Banki i tajna władza

New age i ezoteryka to pułapka, której nie zauważyłeś..

Ezoteryka, new age i okultyzm to pułapka, której nie zauważyłeś..

Ale spoko, ja też nie zauważyłem. 😉

Od razu zaznaczam, że nie zacząłem potępiać wszystkiego, co płynie z tego nurtu. Ten nurt nauczył mnie tego, że „nie jestem z tego świata” (to metafora), że moją drogą jest droga ducha (zaś new age i ezoteryka to paradoksalnie.. droga materii). Nauczył mnie antysystemowego spojrzenia na świat i poszukiwania głębi.

Agenda new age to przede wszystkim nowa religia, która uczy mentalnego niewolnictwa tak, jak stare religie. Czyli „nie osądzaj”, „wybaczaj”, „bezwarunkowa miłość”, „nie ma dobra i zła”, „złe wydarzenia to efekt złej karmy, która musi się wypalić i trzeba cierpliwie czekać.” New age jest prononowaną nową, globalną religią, która ma najpierw zastąpić umierające chrześcijaństwo, a potem także islam.

Oprócz tego agenda new age to nic innego, jak powielenie starego wzorca pragnień i „bycia w grze”. Od razu to wytłumaczę. Są dwie drogi. Droga ducha, i droga realizacji w świecie materii. Droga materii to najczęściej mniej lub bardziej spokojny żywot „typowego poczciwiny”. Kredyty na mieszkanie, samochód, wakacje. Kupowanie coraz to nowych gadżetów i innych przedmiotów. Gorączkowe pragnienie tych przedmiotów, które powoduje, że tacy ludzie są zdolni do najgorszych okropieństw. Masz ciągle pragnąć, masz ciągle być w grze „władcy tego świata”. Nie możesz być wolny.

Ten sam powyższy schemat „typowego poczciwiny”, choć bardzo trudno w to uwierzyć, jest powielony w ścieżkach ezoterycznych, okultystycznych, „leworęcznych” (czyli satanistycznych). Na marginesie – jeśli nie chcesz „przesłodzonego” new age, to „władca tego świata” ma dla Ciebie wiele „mroczniejszych” ścieżek i doktryn. Które także mają wiązać w dokładnie tę samą grę, co new age.

  1. Masz być ciągle w grze władcy tego świata. Masz ciągle się rozwijać („rozwój osobisty„). Masz ciągle medytować, czytać tematyczne książki, poszerzać świadomość. Masz czekać na owo mityczne przebudzenie i oświecenie. Miesiącami, latami, a bywa, że dekadami. Na zapowiadany cud, który nie nadchodzi i nie nadejdzie. Bo jesteś niedoskonały i kaleki. Bo masz gonić króliczka.
    .
  2. Lub inaczej: masz trenować różne sztuczki i moce. Po co? Twoje ego chce w ten sposób pokazać, że jest lepsze od innych. Jedno ego ma Porshe, inne ego umie „na zawołanie” wywoływać świadomy sen i projekcję astralną. Jedno i drugie ego robi dokładnie to samo, choć bardzo trudno przyjąć to do świadomości. Jest to bardzo gorzkie do przełknięcia.

Ezoteryka to droga na szczyt, na którym.. nic nie ma

Dwie powyższe strategie „pogoni za króliczkiem”, nie muszą się wykluczać, a często występują razem. To samo jest przecież u typowego „Janusza”, lub u korpo-szczura. Kupi jeden samochód, nacieszy się nim może dwa miesące. Efekt świeżości. Potem ten blaszany kawałek materii staje się czasami wręcz uciążliwym „dupowozem”. Po dwóch latach jest już silne pragnienie kupna nowego wozu. Ale kredyt trzeba spłacać. Po 10 latach, a czasami już po 5 latach, i wielu remontach, sprzedaje się znienawidzony już dupowóz i kupuje nowy. Historia zatacza koło.

Znów dwa miesiące zachwytu, efektu świeżości, a potem spowszednienie.. I to samo jest w ezoteryce i oczekiwaniu na oświecenie. Janusz czy korpo-szczur oczekiwał, że kupno wymarzonego autka go uszczęśliwi i zmieni jego życie. Z kolei ezoteryk oczekiwał, że dana doktryna lub metoda da mu super-moc, dużo energii życiowej lub go uzdrowi czy w końcu go oświeci. W obu przypadkach zapowiadany cud nie nadchodzi.

Musisz mieć coraz więcej i więcej, musisz wygrać, wejść na szczyt, być najlepszym, pokonać wszystkich konkurentów, być najbardziej uduchowionym, wtajemniczyć się we wszystkie ukrywane doktryny, oświecić się. Często idąc po trupach. To jest właśnie „realizacja w świecie materii” lub też „służba władcy tego świata.”

Jak człowiek staje u progu dorosłości, to zaraz otrzymuje zaproszenia do tysięcy „gier”. Wybiera sobie jedną, kilka lub kilkanaście. I gra, na zasadzie „muszę wygrać”, nie zauważając, że to on jest stale ogrywany. Przez tych, którzy kiedyś, często już dawno temu, wymyślili te zasady gry tak, by to oni wygrali. Oni, lub ich dalecy następcy.

Są różne warstwy „tego samego”, czyli warstwy iluzji tego świata. Im głebiej się kopie, tym głębsza warstwa, i tym optyka na niej nieco inna. Ale zawsze jest to samo – odwrócenie o 180 stopni, dokonane przez zarządce systemu. Ten świat działa na naszą mniejszość tak, że chce, byśmy jak najbłębiej się „zakopali”, nie mogąc potem już wyjść na powierzchnię. Owo „zakopanie się” to oddanie naszej duszy (a więc też wieczności) za doczesne korzyści materialne. Lub za doczesne korzyści cielesno-umysłowe, czyli po prostu za oczekiwanie na oświecenie.

Wolny żebrak jest szczęśliwszy, niż zniewolony dworskimi intrygami król

Nasza mniejszość, skupiona wokół stron takich jak moja, to w wielu przypadkach ludzie, których powołaniem jest droga ducha. A tymczasem świat i jego mechanizmy mają nas uwikłać w drogę materii. Metody są bardzo różne. Jedną z metod na nas jest agenda new age, w tym złudna „światłość” zarządcy systemu. Paradoksalnie poszukując tej „zwodniczej oświeceniowej latarni” i stając się sługą doczesnego świata materii, robisz sobie większą krzywdę, niż będąc zwyczajnym korpo-szczurem. Tak jak wspomniałem wyżej. Im głebsze warstwy iluzji poznajesz, tym trudniej jest wrócić na powierzchnię.

Jeśli człowiek, którego powołaniem jest droga ducha, zaczyna iść ścieżką materii, wtedy sypią się na niego kłody pod nogi. A jeśli taki człowiek wybiera ciemną stronę mocy, to najpierw doznaje kilka wspaniałych miesięcy lub lat, na przykład lat bogactwa, sławy czyładzy. A potem zaczynają się spadki sił, depresje, choroby autoimmunologiczne, a na końcu – śmierć.

I odwrotnie: spotkałem się z wieloma ludźmi, którzy gdy rzucili ten cały „ezoteryczny niedorozwój” w cholerę, to zaraz nabrali sił witalnych, energii i stali się lepszymi i zdrowszymi ludźmi. Są to ludzie, którzy wyzbyli się chęci bycia oświeconymi półbogami, i uznali, że są po prostu niedoskonałymi, zwykłymi ludźmi. Agenda new age (w tym jej mroczniejsze odmiany) ma odciągnąć ludzi od prawdziwego Boga i skupić ich na rozwijaniu potencjału ludzkiego.

Czym to skutkuje?

  1. Im gorsza sytuacja na świecie, tym więcej ludzi uważa, że myślami może wpływać na rzeczywistość;
  2. Im więcej ludzi, w tym dzieci, ginie z głodu, pragnienia i wojen, tym więcej jest ludzi którzy uważają, że myślami, wizualizacjami czy afirmacjami mogą wyleczyć  choroby;
  3. I gorsza sytuacja ekonomiczna, tym więcej ludzi uważa, że korzystając z prawa przyciągania może „przyciągnąć” duże pieniądze.

I tak dalej.

Demiurg, czyli tymczasowy władca systemu, uzurpator, okupant, czerpie tak energię z całej planety. Pomagają mu w tym jego ziemscy słudzy, którzy za wszelką cenę i najróżniejszymi sposobami próbują ciągnąć nas i ten świat „w dół”.

P.S. – Jak już pewnie zauważyłeś, jestem, żyję, publikuję. Realizuję już to, co jest zgodne ze mną. Rozglądam się za nowymi możliwościami, a póki co są dwie nowe. Wydanie moich opowiadań (od 2006 roku..) i założenie strony lifestyleowej.

Nie zrezygnuję z publikacji.

Przeczytaj też koniecznie poprzedni wpis, gdzie wyjaśniłem o co chodzi w „grzęźnięciu w warstwach iluzji:
Największa konspiracja świata? Oświecenie to fałszywy cud. System znów Cię oszukał!

Na koniec artykułu: Posłuchaj jednego z najbardziej emocjonujących i wzruszających utworów muzyki typu emotional trance, jaki znalazłem. Andres Sanchez – Eternity. Wpadłem na niego zupełnie przypadkowo ( ? 😉 ) podczas przeglądania YouTube, szykując się wczęśnie rano do dzisiejszych obowiązków. Jeśli „nie lubisz tego techna” i wolisz rock &metal to raczej Ci się nie spodoba. Ale kto wie.. 😉

A tu inna, rozszerzona wersja tego utworu, bardziej „techniczna” i z obrazem na żywo:

Autor: JarQ

Możesz wspomóc moje niezależne publikacje i funkcjonowanie strony na konto bankowe – kliknij poniżej:

…Lub poprzez system PayPal – kliknij poniżej:

Reklamy

4 odpowiedzi »

  1. 90% muzyki której słucham to metal, jednak elektroniczna też wchodzi – Hardcore, Hardstyle, Dungeon Synth. Dungeon Synth jest w całości elektroniczne a wielu artystów udziela się też w zespołach Black metalowych. Ostatnio pojawiło się sporo mieszanek muzyki elektronicznej z metalową.

    Pagan Black Metal + EDM
    https://youtu.be/EO1_dhoy8q8

    Digital Hardcore https://youtu.be/ujPzvylY1GA

    Electronicore https://youtu.be/MQAXW017kL4

    Nintendocore https://youtu.be/MXv81ohPooo

    Ambient Black Metal https://youtu.be/PaWA7H-vFOA

    Są też artyści że sceny elektronicznej którzy robią mixi rockowych utworów – twórca Hardstyle Ran – D i jego Mix piosenki zombie https://youtu.be/8ga_tSyiRvQ

    • Ścieżka lewej ręki – oficjalnie należą do niej satanizm i niektóre wersje okultyzmu.

      Nieoficjalnie są to wszystkie „tajemne” doktryny stworzone przez Illuminatów – a więc także cały nurt ezoteryczny, new age itp.

      Nazewnictwo zresztą jest płynne i mniej istotne. Przesłaniem ścieżki lewej ręki jest wielbienie władcy tego świata – demiurga vel szatana. Demiurg jest władcą upadłego świata materii.

      Ś.L.R. powiela też stare kłamstwo, że człowiek może być bogiem, że musi odnaleźć boskość w sobie, że Prawdziwego Boga nie potrzebuje.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.