Felietony i artykuły autorskie

ROK 2092. PO WOJNIE POLSKA I KALIFAT RZĄDZĄ EUROPĄ [OPOWIADANIE]

Rok 2092, Federacja Narodów Europy Środkowej, stolica federalna: Megalopolis Silesia, siedziba Rady Mędrców w dzielnicy Katowice. Stolica regionalna: Kraków, siedziba regionalnej Rady Mędrców (nazywana „Sejmem”) w dzielnicy Wieliczka.

We Wrocławiu młody chłopak kończy czteroletnie liceum techniczne, za kilka tygodni kończy też osiemnaście lat. Wypełnia kwestionariusz, na który odpowiada każdy obywatel u progu dorosłości. Pytania są raczej ogólnikowe i służą kwestiom administracyjnym. Takim jak wysokość Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego (w ramach solidarności społecznej tzw. „grupy poszkodowane”, np inwalidzi, mają o 20% większy). Jak i takim, jak przydział mieszkania komunalnego, a jest to prawo zapisane w konstytucji. Związki miłosne, które zarejestrowały tzw „zaręczyny” dostają mieszkanie komunalne często od zaraz, single muszą trochę poczekać.

W kwestionariuszu było miejsce, w którym trzeba określić swoją płeć. Wiadomo – „Kobieta”, „Mężczyzna”, „Inna lub nieokreślona, podaj jaka”. To trzecie miejsce było zarezerwowane dla transseksualistów – bo takie osoby zawsze się rodzą, jak i dla ludzi z różnymi chorobami i defektami, np hermafrodytyzmem, traumami, nietypowymi zaburzeniami psychicznymi itp. W trzecim miejscu należało oczywiście podać o jaką płeć chodzi, lub zostawić to miejsce puste.

Wtedy nasz chłoptaś postanowił sobie zadrwić z tego pytania jak i z instytucji federalnych. Zaznaczył oczywiście opcję nr trzy – „Płeć inna lub nieokreślona”, i w rubryce napisał: „Pojazd Latający Nowej Generacji SM-23X”. Był pewny siebie i bezczelny. Znał opowieści rodziców o wojnie z 2044 roku, która szczęśliwie prawie że ominęła Polskę, zostawiając „tylko” 800.000 ofiar. Mówili oni, że ludzkość kolejny raz popełniła błąd polegający na polaryzacji wokół dwóch przeciwstawnych ideologii. Ale koniec dumań. Kliknął przycisk „wyślij formularz” i sprawa załatwiona.

Jednak po kilku tygodniach, zamiast przydziału mieszkania komunalnego, bohater tej opowieści otrzymał pismo od Marszałka Wojska Polskiego. Jego treść sprawiła, że zarówno on, jak i jego mama wprost zdębieli. Było to powołanie do czynnej służby wojskowej. W dodatku miała się ona odbywać w.. Hangarze Pojazdów Nowej Generacji nr 32, na poligonie w strefie atomowej na północ od Poznania. Jak to, żołnierze nocują w hangarach?! Od kiedy to?!

Matka najpierw pomyślała, że to durny żart któregoś z jego pojebanych kumpli. Ale pismo było sporządzone na właściwym, magnetycznym papierze. Przeskanowali zawarty w nim kod za pomocą laptopowego czytnika i aplikacji polskiego Ministerstwa Obrony. Wszystko się zgadza, wszystko legalne i oficjalne. Więc matka, zszokowana tym faktem, zastanawiała się, czemu wezwali jej wymoczka do woja w czasach, gdy prawie że nie potrzebowali tam ludzi. Przecież teraz biorą na astronautów po latach szkoleń, albo pilotów tych spodków co mogą zalecieć nawet na księżyc, albo jakichś robotyków. Owszem, on chciał zostać specjalistą od robotyki, ale na Boga, on jeszcze formalnie ma 17 lat!

Chłopaczek oczywiście się matce nie przyznał do numeru, jaki wywinął. Ale z biciem serca udał się do jednostki. Podróż z Wrocławia do tego, co zostało z dawnego Poznania zajęła mu około 31 minut. Gdyby pojechał tą nową kapsułą, to by dotarł w 16 minut, ale mniejsza. Po omyłkowym uderzeniu nuklearnym w 2044 roku na północ od Poznania, część miasta znalazła się w gruzach. Zginęło tam około 240.000 ludzi. Po dekadach skażenie zaczęło zanikać, ale niewielu wróciło do swoich domów, które opuścili w panice. Miasto stało się „miastem pionierów”, jak sądzili jedni, czy też „miastem umarłych”, jak złośliwie sądzili drudzy. Gubernator Województwa Dolnośląskiego bardzo chętnie dawał przydziały na mieszkania w Poznaniu. Biorąc komunalne w słabo zamieszkałym poznaniu, dawali Ci aż 30% Bezwarunkowego Dochodu Podstawowego więcej. Ale wiadomo. Chętnych brak, a jeśli są, to trzeba ich mocno „pilnować”. 😉

Jadąc do strefy nuklearnej na północy, zobaczył ogromny pomnik, o którym kiedyś słyszał. Chyba nawet tu był w wieku tych kilku lat, ale naturalną koleją rzeczy nic już nie pamięta. Była tam rzeźba uchodźców z Poznania, udających się na południe w strachu przed nieuchronnym opadem radioaktywnym. Mężczyzna trzyma kobietę za rękę, pomagając jej iść i złapać równowagę. Nic szczególnego -myślał. Poniżej, na cokole pomnika, wymieniono kilka sentencji z przesłaniem do ludzkości. Część pochodziła z tzw Białej Konwencji, przyjętej tuż po wojnie.

Twoje myśli należą do Ciebie. Jej / jego myśli należą do niej / do niego. Wolność myślenia to jedno z niewielu praw, którego odebrać praktycznie nie sposób. Nie możesz nikomu nic narzucać, nawet jeśli uważasz jego myślenie za niepoprawne lub za skrajne. W momencie gdy zaczynasz mu coś narzucać, stajesz się nie tylko podobny jemu, ale stajesz się też jego katem. Nigdy nie wiesz, czy to właśnie Twoje myślenie jest poprawne czy ekstremistyczne, a granica między nimi jest dużo cieńsza, niż Ci się wydaje. Każdy uważa swoje poglądy za „poprawne”, „normalne”, „naukowe” i tak dalej. Ale ludzie dwa razy popełnili błąd związany z nienawścią pomiędzy dwoma modelami myślenia. Modelem żeńskim i modelem męskim, które choć pozornie oddzielne, to nie istnieją bez siebie i wzajemnie uzupełniają się. Pierwszy błąd w latach 1917-1946, drugi w latach 2044-2049. Nie popełnimy tego błędu kolejny raz. Przywódcy ludzkości z czterech stron świata, sygnotariusze Białej Konwencji, zobowiązują się pójść drogą nieingerencji, drogą ograniczonej tolerancji i drogą środka.”

-Pff, co tam. -Pomyślał sobie młodzieniec. Wsiadł w pojazd bezpośrednio odwożący pasażerów z węzła przesiadkowego, który świecił ponurymi pustkami, do jednostki wojskowej. Widok równo ściętych drzew, porzuconych pojazdów wojskowych i cywilnych, ogrodzeń, ostrzeżeń itp, wywołał na nim piorunujące wrażenie. To było tak dawno, że stawało się powoli częścią historii. Dawnej historii – chciałoby się pomyśleć. Ale czy aby na pewno? Wojna, zakończona podpisaniem Białej Konwencji, omal nie doprowadziła do zagłady życia na Ziemi. Na Wschód od Regionu Ukrainy i Białorusi są jakieś dzikie księstewka, które podczas wojny bardzo mocno oberwały. Jak tam kurwa można żyć z takim skażeniem?! Na dodatek zarządzają nimi w bardzo nieudolny sposób uzbrojone bandy łajdaków i obiboków, co podsłuchują i szpiclują wszystkich, nawet siebie nawzajem. Mamy tam spore wpływy, wystarczy umiejętnie napuszczać jednych na drugich. Białoruś, Ukraina, i jeszcze jakieś dwa małe regiony znad Bałtyku, sprytnie poszerzyły swoje terytoria właśnie ich kosztem. Finlandia, będąca częścią Federacji, nachapała się najbardziej, choć chapsnęła jedynie arktyczne zgliszcza. Miliony kilometrów kwadratowych lodowej pustyni, zarządzanych z pomocą federalną, bo inaczej ni chuja. Nie wiadomo na co i po co.

Na Zachód od Odry jest nuklearne pustkowie, strefa kwarantanny, nie wiadomo dlaczego nazywana „NRD”. Jest to dziki teren z anarchistycznymi, wolnymi od skażenia enklawami, włączony do regionu polskiego. To największe województwo polskie o nazwie „Saksonia” ze stolicą w Zgorzelcu. Jeszcze dalej, na zachód od rzeki Łaba, są muzułmańskie księstewka. Pomimo ogromnego skażenia mieszkają tam ludzie, ale żaden z naszych polityków nie pojedzie tam choćby z wizytą dyplomatyczną. Nie ma mowy, absolutnie. To muzułmańcy muszą wsiadać w spodek i kitrać się do nas z jakąś sprawą do Silesii. Lub do jakiejś stolicy regionalnej, np do Irbil w Kurdystanie lub do Mediolanu w Italii. Na południe – Słowacje czy tam inne Słowenie, nasi bracia Węgrzy. Aż do Grecji, Cypru, Turcju i Kurdystanu, potwornie spustoszonych przez wojnę. Albania, Bośnia i Kosowo, po wygnaniu z nich mieszkańców na Zachód, ponoć są piękne. Północ to też nasi bracia, Skandynawowie. Nie oberwali atomówkami, ale taką Szwecję poorała wojna domowa, i teraz musimy ładować tam hajs, by taki region się utrzymał. No i tyle, ludzka natura jest jaka jest, a mnie wezwali na to zadupie. Te przemyślenia wywołane upiornym widokiem sprzed epoki, wywołały u niego ogromny szok.

Wrażenie to spotęgowała sroga mina kaprala, który już na wstępie powiedział, o co chodzi.

-Zidentyfikowałeś swoją płeć jako „Pojazd Latający Nowej Generacji SM-23X”. Więc będziesz służył, mył się, jadł, spał i szczał tam, gdzie stacjonują nasze spodki. Wpisując taką płeć zadrwiłeś z instytucji państwa jak i z ludzi, którzy musieli wybrać trzecią płeć z prawdziwych powodów. Nie okazałeś szacunku Federacji, a tym ludziom miłosierdzia, więc my także Ci ich nie okażemy. Poza tym przypomniałeś w fatalny sposób o tym, jak dwa skrajne modele myślenia, korzystając z władzy i z sił zbrojnych, przez ponad 1,5 wieku mordowały, niszczyły, wypędzały, zabraniały, cenzurowały, skazywały, przeinaczały. Przyniosły też światu czwartą wojnę światową. Pierwsza wojna – Wojna Stuletnia w 15 wieku. Druga – Napoleon. Trzecia – 1917 do 1946. Czwartą wojnę światową pamiętają jeszcze Twoi rodzice i dziadkowie. Nie uczyli na historii? Już my Cię nauczymy. To nigdy nie może wrócić.

W pierwszy i drugi dzień czekało na niego mycie i szorowanie całego hangaru. Wyglądał na tak zasyfiony, jakby ślady startów, lądowań, paliwa i innych zanieczyszczeń nie były sprzątane… dokładnie od momentu, gdy dostał list wzywający do woja. W dodatku nie operował on flotą dronów i robotów sprzątających. Nie miał też maszyn ręcznych, którymi precyzyjnie i szybko mógłby poprawić niedoskonałości pracy robotów. Za to kapral ze srogą miną wręczył młodemu wojakowi coś, co widział chyba pierwszy raz w życiu, a co służyło dawno temu do sprzątania. Całkiem możliwe, że pochodziło to ze strefy atomowej i zostało wyprodukowane przed 2044 rokiem. Nawet nie śmiał zapytać, czy jest to całkowicie wolne od skażenia. Karpal patrząc mu prosto w oczy recytował nazwy tych dziwnych urządzeń: „mop”, „szczotki”, „szufelki”, „ściereczki”, „szmatki”, „rękawiczki”, „wiaderka” „płyny”, „drabina” i tak dalej.

A więc to tak sprzątali ludzie sprzed wojny, z dawnej ery. Choć minęło od tego czasu ledwie 52 lata. Po prawie dwóch dobach sprzątania wielkiego hangaru miał serdecznie dość. Jednak to nie koniec. Kapral kazał mu odłożyć te archaiczne i nie wiadomo czy czyste od skażenia narzędzia, choć nie umył nawet kilku procent wielkiego jak stadion hangaru. Zobaczył, jak na scenę wkracza ekipa sprzątająca ze swoimi robotami, które sprzątnęły obiekt w ciągu kilkudziesięciu minut. Kapral był nieustępliwy. Kazał mu przynajmniej spróbować podejść do treningu podstawowego, jaki żołnierz Federacji przechodzi w sześć miesięcy. Mniejsza o to, że nie był nawet w stanie do takiego treningu podejść..

Bo nie o to chodziło. Wielu ćwiczeń po prostu nie był w stanie nawet zacząć. Przez kilka dni podróżował też przez strefę nuklearną, przez terytoria niedostępne dla cywili. Drugiego dnia udało mu się opanować odruch wymiotny i inne. Żołnierz udzielił mu bezcennej lekcji historii i lekcji o życiu. Jednak chłopak musiał podpisać klauzulę tajności pod rygorem kary śmierci. Minęło już dość dużo czasu od podpisania Białej Konwencji i pewne rzeczy nie mogą wyjść poza tę strefę -argumentował kapral. Po tygodniu czasu służba wojskowa została oficjalnie zakończona. Kciukiem i palcem wskazującym szarpnął go za policzek, w tym specyficznym, niemal.. ojcowskim geście. No! wypierdalaj do domu w podskokach. Masz już osiemnaście lat, ukończyłeś je u nas w woju. Nie tak jak zaplanowałeś ze swoimi jebniętymi kumplami, ale będąc zmęczonym, głodnym i śpiąc na zimnej macie w usyfionym hangarze. Masz tu jednak prezent: decyzja Gubernatora Województwa Dolnośląskiego o przyznaniu mieszkania komunalnego we Wrocku. Moje ulubione miasto. Lata temu.. Yyy, a zresztą. Przyszło to do nas wczoraj, daje Ci ten list teraz, otwórz i przeczytaj. To formalność. Idź przez życie z podniesioną głową, ale jednak z tym miłosierdziem w sercu.

Autor: Jarek Kefir ©

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Nie ma u mnie przymusowych opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego:

  • Na konto bankowe:
    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna
    .
  • Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282
    .
  • Na Pay Pal: Kliknij na ten link [LINK TUTAJ]

 

Reklamy

4 odpowiedzi »

  1. Fajne. 🙂 Masz talent. Kiedyś napisałeś pierwszą część opowiadania o takim pijanym gostku, który trafił do opustoszałej wioski. Szkoda, że nie dokończyłeś. 🙁

  2. Bardzo fajne opowiadanie. Szkoda, że nie opisałeś co się mogło potencjalnie dziać w województwach wschodnich Polski. Mniejsza z tym. Podobało mi się to oraz wcześniejsze na temat bliskiej przyszłości gdzie była mowa o globalnej reformie systemu. Jak wymyślisz to napisz.

  3. REWELACJA!!!! Czytałem z zapartym tchem, gdyby ukazała się choć jedna książka w tych realiach, postapo w PL albo w nawiązaniu do Metro 2033….

  4. Bardzo ciekawe i wstrząsające opowiadanie.

    Realia byłyby jednak o wiele straszniejsze, niż my możemy to sobie wyobrazić.

    Atomowe zbombardowanie terytorium Polski zatrułoby radioaktywnie na setki, a może nawet na tysiące lat całą praktycznie Europę.

    Należy jedynie mieć nadzieję, że do takiej wojny nigdy nie dojdzie.

    Europie Zachodniej najbardziej dziś już zagraża islamska bomba populacyjna. A do zajęcia Zachodu nie trzeba broni atomowej. Wystarczą łona islamskich kobiet. Wyznawcy Proroka mają to do siebie, że nie zabijają poczętych dzieci.

    To polscy lekarze ginekolodzy uśmiercili więcej nienarodzonych Polaków, aniżeli uczynili to hitlerowcy i stalinowcy razem wzięci.

    Ps. Wystarczy policzyć legalne skrobanki w PRL. 30 lat X 500 000 dzieci rocznie daje nam równe 15 milionów Polaków. Cbdo.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.