Felietony i artykuły autorskie

TABU ZWIĄZKÓW: SZUKAŁA IDEALNEGO FACETA I DOZNAŁA SZOKU!

Czy idealny mężczyzna i idealna kobieta istnieją? 😉

Pewnego razu do biura matrymonialnego zgłosiła się młoda, 22 letnia kobieta. Pracownik zapytał jej, jakie kryteria musi spełnić kandydat na jej partnera. Wymieniła je:

-Chciałabym aby był bardzo męski, przystojny, umięśniony, dobrze zbudowany, ale by był wrażliwy, miał artystyczną duszę i by dało się z nim pogadać na ciekawe i nieszablonowe tematy;
-Aby był śmiały i bardzo pewny siebie, by przewodził i umiał postawić na swoim. Ale by jednocześnie był dla mnie partnerem a nie tyranem, by tolerował moją indywidualność i nie bał się kobiecej siły;
-Aby dobrze zarabiał i miał żyłkę do interesów, ale by miał dużo czasu dla mnie i był przystojny;

Pani wymagania są bardzo duże, więc musimy mieć kilka tygodni na odpowiedź – powiedział pracownik biura.

Minęło kilka tygodni, i zaproszono tę młodą damę do siedziby biura matrymonialnego. Ale ku jej zdziwieniu, przed nią stanął nie jeden mężczyzna, ale.. trzech.

-Pierwszy miał dobrze wyrzeźbioną sylwetkę, opalone ciało, męską, przystojną twarz. Był śmiały aż do przesady, miał niczym niewzruszoną pewność siebie. Na tym jego zalety się niestety kończyły. Nie deklarował szacunku wobec kobiet, ani nie chciał nawet monogamicznej relacji. Miał gdzieś potrzeby i uczucia innych, interesowała go tylko własna osoba i własna przyjemność. Bywał agresywny, impulsywny i często ranił innych.

-Drugi był urodzonym artystą, miał w sobie wrażliwość, empatię i luz. Chciał po prostu spokojnego związku. Miał przystojną, delikatną twarz, ale nie miał typowo męskiej, takiej „samczej” urody. Umięśnionej sylwetki również nie posiadał. A chuda klatka piersiowa to dla naszej Damy za mało. Miał dużą wiedzę i można było z nim pogadać na każdy temat. Miewał jednak trudności z finansowym utrzymaniem się na przyzwoitym poziomie.

-Trzeci był typowym umysłem ścisłym. Inżynier po prestiżowych studiach, wychodzi z domu przed godziną szóstą rano, a wraca koło 18 wieczorem, zabierając część pracy do domu. Był jednak brzydki. Nie tylko miał typowo „polską” urodę (polscy mężczyźni w większości nie podobają się zachodnim kobietom), ale też miał inne mankamenty. Nie wzbudzał w ogóle pożądania ani ekscytacji. Nie dało się też z nim pogadać o ciekawych i kontrowersyjnych tematach. A zagadnienia jakie podejmował na rosołku u rodziców obracały się wokół mebli z ikei i rodzajów blachodachówek.

Wtedy rozczarowana Dama powiedziała, że biuro matrymonialne nie spełniło jej oczekiwań i że jest bardzo rozczarowana. Dodała też, że ona oczekuje po prostu standardu, normalności, a nie jakichś nie wiadomo jakich fajerwerków.

Pracownik biura odparł, że to nie jest oczekiwanie standardu i takiej zwykłej normalności. Te wszystkie cechy posiada ideał faceta, a ideały mają to do siebie, że nie istnieją. Jako że studiował on psychologię i interesował się filozofią, dodał też, że te cechy są często zupełnie przeciwstawne i wykluczają się. Ponieważ konstrukcja ludzkiej psychiki jest taka a nie inna, i nie jest możliwe, by były w niej zainstalowane programy które się zupełnie wykluczają.

-Zostałaś postawiona przed realiami życia. Życia takiego, jakie ono jest w rzeczywistości. Decyduj – powiedział.

Młoda, 22 letnia Dama powiedziała wtedy, że w takim razie to pierdoli. Ale niech zapozna ją z facetem numer jeden, tym przystojniakiem.

-Na pewno tego chcesz? – Odparł pracownik biura matrymonialnego.

-Na pewno – Odparła młoda Dama. Przynajmniej jest podniecający, seksowny i mogę się z nim pokazać przed koleżankami. Tak, nie będzie to głęboka i szczera relacja. Ale co sobie przeżyje, to przeżyje. Najwyżej po jednej nocy, po kilku niezobowiązujących miesiącach lub po dwutygodniowym wyjeździe kopnę go w dupę. Jestem młoda, ładna, znam swoją wartość i chcę się umawiać tylko z diamentową ligą.

-Ale tylko na niego popatrz. Znałaś już takich cwaniaczków od czasów gimnazjum. On wcale taką diamentową ligą nie jest, a często jest niczym zwykły polny kamień.. -Mówi pracownik biura.

-To najwyżej nawiążę głębszą, ale tylko przyjacielską relację z panem numer dwa. Pierwszy facet da mi uniesienia seksualne, a drugi da mi uniesienia mentalne, filozoficzne i duchowe, będzie moim wsparciem w trudnych chwilach.

-Ale to już niemożliwe, młoda Damo. Mężczyzna numer dwa wydoroślał, można powiedzieć że dojrzał. On nie pozwoli sobie na tego typu wykorzystywanie. Ba, nim także zaczęły się interesować różne kobiety. Kobiety, które są prawdziwymi Damami i tak jak on wiedzą, czego chcą. One nie są roszczeniowymi księżniczkami, uważającymi, że należy im się idealny facet w zestawie z gwiazdką z nieba. No i nie krzywdź, jeśli sama nie chcesz być krzywdzona. Domagasz się szacunku dla kobiet, i słusznie. Ale daj też szacunek mężczyznom, np temu panu nr dwa, którego chciałaś wykorzystywać i wyzyskiwać, nie dając od siebie nic w zamian. Niech to będzie dla Ciebie lekcją.

–> Powyższy artykuł powstał z inspiracji wpisu, jaki przeczytałem na portalu prowadzonym przez psychologów: „Ocal Siebie” [LINK TUTAJ]

O tym, czy idealny mężczyzna i idealna kobieta istnieją, przeczytasz w poniższym artykule:

Czy idealny mężczyzna lub idealna kobieta istnieją? Tabu związków

Moje najnowsze felietony na temat relacji damsko-męskich są dostępne poniżej. Zapraszam:

Męskie spojrzenie na relacje damsko-męskie: dobre kobiety istnieją!
Czy przyjaźń damkso-męska istnieje? Tak, ale powinieneś o tym wiedzieć!
Jak mieć szczęśliwy związek? Uważaj na te groźne przekonania!
Jak mieć pary na Tinderze? Kilka szokujących faktów

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

Moja strona jest niezależna od wielkich koncernów, od ideologii i od polityków. Utrzymuję ją z reklam i z Waszych dobrowolnych darowizn. Dzięki temu mogę docierać z demaskacjami i z ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi, wpływając na zwiększanie świadomości. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz i jeśli wnoszą do Twojego życia coś cennego. Byt niezależnych mediów jest teraz trudny i od Waszej dobrej woli zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

14 odpowiedzi »

  1. Mam wrażenie, że poczyniłeś zbyt daleko idące uproszczenie przyjmując z założenia, że pewne cechy muszą się zawsze wzajemnie wykluczać i trochę za bardzo uśredniasz. Gdy zsumujemy te trzy kolorowe słupki w każdej z opcji, otrzymujemy tyle samo. Dlaczego? Przecież każdy człowiek jest inny. Tak samo, jak każdy ma inny wzrost. Dla różnych osób suma rozpatrywanych cech może być całkiem inna. Ja uważam, że ktoś może mieć dwa wymienione przez Ciebie atrybuty na poziomie powyżej przeciętnej, a jeden tylko trochę poniżej, ktoś inny dokładnie na odwrót, a jeszcze inny człowiek wszystkie trzy na poziomie, który w sposób znaczący nie odbiega od tego, co większość nazwałaby normą. Nawet gdybyśmy przyjęli, że natura daje każdemu te przymioty w tak różnych proporcjach, jak na wykresach i w ten sposób, że ich suma jest dla wszystkich jednakowa, to jeden człowiek nie zrobi z tym nic na zasadzie „Takim mnie Boże stworzyłeś i takim masz”, drugi rozwinie swój potencjał tylko w jednym kierunku zaniedbując pozostałe, ktoś będzie chlał czy ćpał i całkiem się stoczy, a ktoś inny nie tylko rozwinie skrzydła w tym, w czym jest dobry, ale będzie pracował nie bez sukcesów nad tym, czego mu natura poskąpiła. Założę się, że niejednokrotnie spotkałeś kobietę, o której mógłbyś powiedzieć, że była piękna, seksowna, empatyczna, bardzo inteligentna, zaradna, miała jednocześnie ścisły umysł i artystyczną duszę. Uważasz, że mężczyźni są gorsi? Nie znasz żadnego, który łączy w sobie te wszystkie cechy w zadowalającym stopniu? Ja znam, aczkolwiek muszę przyznać, że niezbyt często się takie osoby zdarzają.

    • @Viola – Stale takie spotykam. 😛 Obracam się w specyficznym środowisku. Ale ilu takich ludzi spotkasz przy taśmie, na magazynie, przy maszynie? Tak, robię także przy maszynie na 5/8 etatu, by mieć ubezpieczenie, a potem hajda do domu i wolne dla siebie.

      Schemat jest dużym uproszczeniem dostosowanym głównie do pokolenia 15 – 30 lat.

      Co nie oznacza, że trend, który przedstawiłem w artykule, nie istnieje.

      • Jarek, ja też z niejednego pieca chleb jadłam. Jeszcze jako nastolatka pracowałam fizycznie (co prawda krótko), czasem także przy taśmie, gdy brakowało rąk do pracy. Miałam w swoim życiu kontakt z osobami z przeróżnych środowisk, różnych przedziałów wiekowych i muszę stwierdzić, że wszędzie można spotkać tak wspaniałych ludzi, że ze zdziwienia i podziwu można zbierać szczękę z podłogi i takich, którzy prowokują do pogardy i litości.
        Mam wrażenie, że ludziki z przedziału wiekowego do lat trzydziestu mocno zaleźli Ci za skórę. 😉 Każde pokolenie jest inne, co nie znaczy, że gorsze. I od każdego można się czegoś nauczyć, nawet od dziecka. 🙂
        Rozumiem, że uogólniasz, nie twierdzę, że to złe, a często bywa pomocne. Ja z kolei lubię wszystko rozbierać na części, zobaczyć, co jest w środku, poznać zasadę działania, a później znowu złożyć w całość. I jako indywiduum ponure wolę traktować wszystkich jako niepowtarzalne jednostki. Mój komentarz z tego właśnie wynika.
        A co do Arniego Schwarzeneggera, to moim zdaniem nie wyglądał on nigdy seksownie, tylko karykaturalnie. Jeśli nie podoba Ci się Twoja klata, to zamiast narzekać zacznij ćwiczyć, choćby w domu. Nie musisz wyglądać jak Arni, tylko jak Jarek, który postanowił o siebie zadbać. 🙂 Ja swego czasu wymyśliłam sobie, że mam za chude i za słabo umięśnione ramiona. Ćwiczenia bardzo pomogły i choć już teraz nie trenuję, nadal widać efekty.

    • Trafione w sedno! Mało jest takich ludzi właśnie ze względu na pracę jaką trzeba włożyć w rozwój.
      Tak jak można nauczyć się języka, tak można nauczyć się innych rzeczy. Potrzeba wiele wytrwałości, bo tak właśnie dochodzi się do pozytywnych wyników.
      Najlepiej jeśli zapoczątkują to rodzice.
      Nawiasem mówiąc, dlaczego strona nie jest szyfrowana?

      • Na pewno? Mam drobną budowę ciała i z klatą Schwarzeneggera raczej u mnie nie wyjdzie 😀 😀 😀

        Moja strona jest szyfrowana, obsługuje protokół HTTPS i tak dalej (zapewnia to bezpośrednio hosting od wordpress). Tylko czasami są różne błędy po stronie użytkownika lub „fałszywe alarmy” (false positives) ze strony programów i wtyczek zabezpieczających.

      • @Puma
        W życiu jest jak w szkole. Tylko nielicznym zdobywanie wiedzy i umiejętności przychodzi bez wysiłku. Pozostali muszą włożyć mniej lub więcej pracy. Dlatego większość zadowala się tym, że jest „średniakiem”. Myślę, że nie bez znaczenia jest brak wiary we własne siły. A tu dużą rolę mogą odegrać rodzice.

    • Jutro chyba będzie kolejny. 😉 Feministki lubią przytaczać niesprawiedliwości biologiczne w stronę kobiet.

      No i w niekórych sferach życia kobiety czasami bywają słabsze.

      Ale wobec jawnych niesprawiedliwości biologicznych w stronę mężczyzn, które skutkują setkami tysięcy nałogów, chorób psychicznych, samobójstw – nie mówi się w ogóle.

      W dodatku teraz, dzięki feminizmowi 3 fali, dzięki ideałowi „latynoskiego macho”, lansownemu przez media, te różnice biologiczne na korzyść kobiet zostały doprowadzone do granic kuriozum.

      Doprowadziło to już do powstania terrorystycznych, męskich frakcji, takich jak incels lub beta-uprising. Incelom brakuje kilku składowych (większa nadbudówka ideologiczna, sprawna i scentralizowana organizacja, większa determinacja, uzbrojenie) by stać się organizacją terrorystyczną w pełnym tego słowa znaczeniu. Ale to się stanie w ciągu 5 do 10 lat.

        • Nie widzę potrzeby dołączania, to nie moja bajka.

          Tak, dali „przykład” już tacy ludzie jak Elias Rodger i Alek Minasian, strzelając do przypadkowych ludzi.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.