Afery

TAJEMNICE POLITYKI: DEMOKRACJA TO ILUZJA TWOJEJ WOLNOŚCI

Czy naprawdę wierzysz w demokrację? Polityka, rządy, korporacje i wielki kapitał.

Demokracja ma być najwyższą i najlepszą formą rządów. Z demokracją kojarzą nam się praktycznie same pozytywne słowa. Ludzkość, po doświadczeniu szaleństwa totalitaryzmów w XX wieku, trochę odetchnęła z ulgą, słysząc zapewnienia o demokracji, wolności słowa, o tym, że mamy na coś realny wpływ.

Jednak z tym wszystkim nie jest aż tak kolorowo. W tym artykule chciałbym byś przekonał się, czy tak naprawdę mamy tę demokrację, czy raczej coś z tym wszystkim nie tak.. Ostrzegam, ta wiedza może nie być zbyt łatwa do przyjęcia..

Zastrzegam jednak, że nie jestem ani putino-filem, ani amerykano-filem. 

Na początek: czym tak naprawdę demokracja jest, a czym nie jest?

Tylko tzw. „demokracja bezpośrednia” z głosowaniami w internecie jest prawdziwą demokracją. Każda inna forma rządów to albo oligarchia, albo autorytaryzm, albo totalitaryzm. Ciekawe jest to, że dziś oligarchia, czyli rządy banków, korporacji, gremiów eksperckich, elit (np Komisja Europejska), dla niepoznanki nazywana jest „liberalną demokracją”. Z kolei we wspomnianej wcześniej jedynej prawdziwej demokracji, czyli w demokracji bezpośredniej, nie ma polityków, czyli przedstawicieli. Jak by to wyglądało w praktyce? Np tak: obywatele zbierają 100.000 podpisów pod dowolną ustawą (także pod ustawą bzdurną, złą, a nawet jawnie zbrodniczą) i wieczorem, po pracy, siadają do komputerów i głosują.

Łatwo się domyśleć, że w mniej niż rok system by się rozleciał. Zaraz pojawiłyby się inicjatywy, by zamiast przeznaczać pieniądze budżetowe na armię, policję, na służbę zdrowia, budowę dróg czy choćby remonty kanalizacji, to lepiej rozdać po 100 milionów złotych każdemu. Niech Janusze i Grażyny mają życie. W ciągu miesiąca mamy wtedy całkowity rozpad struktury państwa i stoczenie się w realia Somalii czy Afganistanu, no i hiperinflację wynoszącą kilka milionów procent w skali roku.

Przeczytaj też..
Czy politycy naprawdę wierzą w swoje brednie?! Wszystko o odwiecznej zagadce polityki
Prawica przejmuje władzę na świecie. Czy boisz się tego?
Podział lewica vs prawica jest nieaktualny. Polityka ma służyć ludzkości a nie ideologiom i grupom interesu!

Co ogranicza demokrację?

Sam fakt, że w wyborach samorządowych, europejskich czy parlamentarnych mogą startować tylko legalne i zarejestrowane partie polityczne, jest bardzo mocnym ograniczeniem demokracji. I to naprawdę bardzo mocnym. Bo dlaczego w wyborach do polskiego parlamentu nie może startować fan klub Gwiezdnych Wojen czy fan klub Lady Gagi? Dlaczego fani Popka z Gangu Albanii nie mogą założyć luźnego stowarzyszenia, by po wygranych przez siebie wyborach zlikwidować policję i wprowadzić całkowitą wolną amerykankę? Albo dlaczego w wyborach nie może kandydować Wyższa Szkoła Robienia Hałasu lub fani strony o nazwie „Szlachta nie pracuje”?

Demokracja jest zawsze „prowadzona”. Po pierwsze, zawsze są jednostki mądrzejsze, które zrzeszają się, bojąc się o przyszłość państwa, szczególnie teraz, w dobie dramatycznego upadku starych doktryn i w dobie „pęknięcia cywilizacji”. Po drugie, są jednostki drapieżne, psychopatyczne, które wyznają filozofię „po nas choćby potop.” Są to bankierzy, finansiści, miliarderzy, i sponsorowani przez nich politycy. Oni są z zasady niechętni wszelkim zmianom. Sprzeciwiają się np wprowadzaniu nowatorskich poglądów i idei do systemu. Im bardziej system się rozpada, co ma miejsce teraz, i im bardziej pętla zaciska im sę na szyi, tym ich ruchy są coraz bardziej chaotyczne, cenzorskie i autorytarne.

Czy ludzie są za głupi na demokrację?

Czy ludzkość naprawdę dorosła do demokracji? Przecież wykorzystując te mechanizmy demokratyczne, które teraz mamy, moglibyśmy zmienić dosłownie wszystko. Moglibyśmy się zrzeszyć i wprowadzić coraz to lepsze i lepsze rozwiązania. Jednak po pierwsze, ludzie są zbyt rozbici i podzieleni. Podam przykład skrajny. Dla jednego Smoleńsk będzie sprawą życia i śmierci, a drugi będzie snuł niekończące się dylematy o tym, czy jest 50 płci, czy jest ich znacznie więcej (gender). Po drugie, ludzie wciąż są zbyt stłamszeni i zbyt ignoranccy, by się zjednoczyć.

Tak, pomimo ogromu pozytywnych przemian, jakie miały miejsce od dekady (podczas tzw „ery informacyjno-cyfrowej”), wciąż godzimy się na tą michę ryżu (2000 zł netto), telenowelę, mecz i cztery piwa marki „Tesco” za 0,99 zł, by móc zasnąć. Wciąż nie potrafimy wyjść na tę przysłowiową ulicę i upomnieć się o swoje. Tak naprawdę to my dajemy „im” przyzwolenie. Rząd i elita zawsze posunie się na tyle, na ile pozwoli jej dany naród. Rewolucja i przemiana zawsze idzie od dołu, i zawsze tej elicie, która każe nam jeść ciastka, podczas gdy nie mamy chleba, trzeba się przeciwstawić.

Rząd PiS ma gwarantowane wygrane wybory w 2018 i w 2019 roku. Potem będą wybory w 2023 roku. Jeśli do tego czasu nie uda się rządowi Morawieckiego zamortyzować ciągle narastającej frustracji w społeczeństwie, to może być bardzo źle. Oby w 2023 roku nie wygrała np Narodowo-Socjalistyczna Partia Polski, lub inna ekstrema, np ta lewacka.

Przeczytaj też..
Uważasz, że jesteś wolny?! A masz odwagę zadać sobie kilka uczciwych pytań?
Perspektywy ziemskiej cywilizacji: szokujący eksperyment Calhouna
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Czy czeka nas szok przyszłości? Wyzwania i zagrożenia XXI wieku o których niewielu zdaje sobie sprawę

Czy demokracja to rządy idiotów?

Czy demokracja to rządy debili? W demokracji głos dwóch kryminalistów jest ważniejszy, niż głos jednego, ciężko i uczciwie pracującego obywatela. Ten przykład to oczywiście taka metafora. No i co z takim demokratycznym systemem zrobić? On sam w sobie, ze względu na mentalność ludzi, po pewnym czasie spowodowłaby katastrofę, gdyby nie był nadzorowany. Możecie mnie znielubić za te słowa, ale uważam, że demokracja zawsze potrzebuje „dyskretnego i mądrego nadzoru”. Obecny nadzór jest mądry, bo udaje się trzymać w ryzach ludzi, ogłupiać ich i zniewalać za pomocą ekonomii. Jednak nadzór ten nie jest za bardzo dyskretny, bo coraz więcej ludzi wie, że najwięcej do powiedzenia mają banki, korporacje, przemysłowcy, duże media czy wpływowe grupy lobbingowe.

No i argument najwążniejszy – nadzór ten utrzymuje w ryzach system, ale przynosi ludziom niewolę i inne złe rzeczy. Bank Rozrachunków Międzynarodowych w Bazylei w Szwajcarii (faktyczny władca i zarządca planety Ziemia, o którym nikt nie wie) trzyma w ryzach ekonomię, by się to wszystko nie rozleciało. Bank Rozrachunków Międzynarodowych to faktyczny „władca”, czy raczej „kontroler” wszystkich banków rzekomo narodowych na świecie. Ale z drugiej strony, działania tego banku i jego rozkazy płynące do banków narodowych (NBP czy amerykański FED) utrzymują status quo, w którym miliardy ludzi tyra ponad siły za grosze dla garstki bogaczy.

Tak więc dyskretny nadzór nad demokracją i nad systemem musi być, inaczej wszystko się rozleci i stracimy przynajmniej kilkadziesiąt lat naszego dorobku cywilizacyjnego, nie licząc kolejnych dziesiątek milionów ofiar śmiertelnych. Tak przecież bywało w historii, w momentach gdy system ulegał całkowitemu kolapsowi. Jednak musi być to taki nadzór, który nie zniewalałby ogromnej większości ludzi, jak to ma miejsce teraz. Musi to być nadzór mądry i dobry.

Przeczytaj też..
Znaleziono szokujący sposób na reanimację systemu ekonomicznego planety
Czemu zarabiamy 4x mniej niż na Zachodzie przy takich samych cenach?! Odpowiedź jest zaskakująca!
Niszczą nas niskimi zarobkami i wysokimi cenami. To sabotaż a nie prawa ekonomii!
Dlaczego trwa wyzysk i bieda? Spojrzenie gnostyckie na prastary temat
Liberalne elity realizowały program ekonomicznego ludobójstwa w Polsce!

Czy demokracja jest dobra?

I słowem zakończenia. Uważamy, że demokracja to coś nie tylko oczywistego, ale także pozytywnego, dobrego, bezpiecznego, i w ogóle „cool”. No bez demokracji ani rusz. Z automatu kojarzymy słowo „demokracja” z takimi pozytywnymi pojęciami, jak wolność słowa, tolerancja, równość wobec prawa i tak dalej. A to wcale tak nie musi być. Te pozytywne osiągnięcia, np wolność słowa, wcale nie muszą być wyłącznie w systemie demokratycznym.

Uważam, że trochę zachłysnęliśmy się tym słowem i zatraciliśmy nasz instynkt samozachowawczy. Mniej już zauważamy, że władze wprowadzają coraz bardziej cenzorskie, coraz bardziej absurdalne i coraz bardziej ograniczające nasze wolności ustawy. Mamy jeansy, Disneylandy i Coca-Colę, ale czy to oznacza, że drapieżna ludzka natura przestała istnieć? Czy to oznacza, że rządzą nami empatyczni dobrodzeje, a nie żądni zysków psychopaci? Czy to oznacza, że rządy o nas dbają i się nami opiekują, a nie wyzyskują?

Demokracja sama w sobie może równie dobrze przybierać formy autorytarne lub wręcz totalitarne. W Unii Europejskiej obserwujemy powolny dryf ku demokracji autorytarnej. Obywatele mają coraz mniej do powiedzenia. W UE rządzi tak naprawę Komisja Europejska, Europejski Bank Centralny i szereg gremiów eksperckich, których nikt z nas, obywateli, nie wybierał. I co najwążniejsze – nie wiadomo przed kim te gremia eksperckie odpowiadają i czyje zlecenia realizują. Demokracja więc nie gwarantuje niczego, poza tym, że co cztery lata będziesz mógł wrzucić kartkę do urny, wybierając kogoś, kto tak naprawdę nie trzyma realnego steru władzy – bo naprawę rządzi wielki kapitał.

Przeczytaj też..
Przeraża Cię Orban, Kaczyński, Trump? Oto prawdziwa i ukrywana przyczyna tych zjawisk!
Kim są Symetryści? Sekrety najbardziej tajemniczej grupy społecznej
Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!
Elity nie lubią gdy myślisz samodzielnie! By Cię zniewolić wymyśliły ideologie i religie
Strefa tabu: który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?

Zadam Ci bardzo, ale to bardzo podchwytliwe pytanie. Porównaj potencjał militarny:
-Rosji (atomówki i w chuj wyjebanego wojskowego sprzętu)
-Z potencjałem korporacji.. Facebook (rząd dusz, wpływ na 2 miliardy umysłów, wpływ na wybory, wojna asymetryczna czy hybrydowa, w której główną bronią jest informacja lub jej zablokowanie, cenzura, narzucanie tego co może być w debacie publicznej i co nie może w niej być).

No i jak? Kto tak naprawdę ma większy potencjał w toczącej się właśnie asymetrycznej (hybrydowej) wojnie na szczytach władzy? Postkoministyczna i konserwatywna Rosja, czy lewicowy Facebook?

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

1. By zwiększyć zasięg moich wpisówmożesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

11 odpowiedzi »

  1. Obecna forma sprawowania władzy jest nazywana demokracją chyba tylko po to, by nie ranić uczuć osób, które nienawidzą autorytaryzmu i do tego mają niewielkie pojęcie o otaczającym świecie. W dzisiejszych czasach każda władza czy to prawicowa, czy lewicowa, jest posłuszna swoim sponsorom i mocodawcom i zawsze bardziej dba o interesy własne oraz swoich kolesi, niż o przeciętnego obywatela. Różnią się tylko tym, że mniejsza lub większa ilość ochłapów się temu obywatelowi dostaje. Dopóki istnieć będą partie polityczne, nic się nie zmieni.
    Przykładem na to, ze można się doskonale obyć bez partii i polityków jest meksykańskie miasteczko Cherán, którego mieszkańcy siedem lat temu pogonili polityków, gangsterów i zakazali działalności partiom politycznym. Powołali własną radę, policję obywatelską, wybrali sędziów. Rewolucję rozpoczęło kilka wkurzonych kobietek, które z kijami i kamieniami rzuciły się na drwali bezprawnie wyrębujących las z polecenia jakiegoś kartelu i ich ochroniarzy. Szybko dołączyli do nich inni mieszkańcy miasta. Ponieważ policja federalna próbowała ich powstrzymać, po ucieczce drwali ludzie ruszyli na magistrat, pogonili władze, przejęli kontrolę nad miastem, obstawili je barykadami i zaczęli domagać się prawa do autonomii. Przez pół roku musieli użerać się z władzami stanowymi i państwowymi. Sprawa trafiła do Sądu Najwyższego, który w końcu przychylił się do żądań mieszkańców, gdyż Meksyk jest zobowiązany do przestrzegania konwencji o rdzennych i plemiennych ludach z 1989 roku. Do miasta przybywa coraz więcej ludzi, którzy pragną się tam osiedlić.
    Miastem zarządzają rady. Jak to jest zorganizowane można sobie poczytać wpisując w wyszukiwarkę „Cherán. Socjologowie taką formę władzy nazywają postliberalną demokracją wojenną.
    Tylko gdyby w Europie ktoś wpadł na taki pomysł, pewnie miasto zostałoby zrównane z ziemią. Oczywiście w imię obrony demokracji. 😉

    • „Dopóki istnieć będą partie polityczne, nic się nie zmieni” – napisała Pani Viola. Zabrakło odrobinę pokory, ponieważ pogląd ten nie stanowi wiedzy objawionej, a refleksję Autorki ww. słów. Z wiedzy objawionej można dowiedzieć się prawdy, która zadana jest rozumowi (także i Pani Violi) do poznania. „Słudzy, bądźcie posłuszni swoim ziemskim panom i nie starajcie się im podobać tylko wtedy, gdy na was patrzą. Bądźcie im posłuszni dobrowolnie – ze względu na Pana. Każdą pracę wykonujcie z ochotą, jakbyście pracowali dla Jezusa, a nie dla swoich panów. Pamiętajcie, że to od Niego otrzymacie zapłatę – wspaniałe dziedzictwo. Służcie więc Jemu jako swemu Panu, wiedząc, że ten, kto popełnia zło, otrzyma właściwą za to zapłatę – bez żadnego ulgowego traktowania” (Kol 3:22-25). Temat zła i rolę szatana, czyli siły negatywnej tkwiącej w każdym człowieku, niezależnie od jego przynależności religijnej, politycznej i każdej innej, poruszyłem już na tym blogu. Jest to wiedza objawiona, zadana rozumom ludzkim do poznania, zrozumienia, przyjęcia i zgodnego z nią życia. Każdy, subjektywny pogląd danej osoby, niezgodny z wiedzą objawioną – stanowi odstępstwo, którego sprawcami są przeciwnicy porządku Bożego. „Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić czoła zasadzkom diabelskim ( Ef 6:11).

      • Panie Leszku, ma Pan rację, że nie ma we mnie pokory. Nigdy jej nie było i mam cichą nadzieję, że nie będzie. Nie mam zamiaru być dobrowolnie posłuszna nikomu, kto postępuje źle, a tym bardziej żadnym „ziemskim panom”, którzy krzywdzą innych. Dla mnie osobiście brak reakcji (choćby słownej) na zło, oznacza przyzwolenie na nie i współudział, który również jest karalny. Jeśli więc jak głosi „prawda objawiona” istnieje piekło, do którego mają trafić ci, którzy czynią zło i wszelkiej maści buntownicy, to się w nim spotkamy. 😉 Do zobaczenia, Panie Leszku. 🙂

        • Napisałem, że „Zabrakło odrobinę pokory”. Pikanteria życia polega na tym, że to ja mam nie krzywdzić innych, a przede wszystkim ssaków, do gromady których należą wszyscy ludzie.
          „Nie dawaj się zwyciężyć złu, lecz zło dobrem zwyciężaj” (RZYMIAN 12:21).

  2. Leszek Błaszczak, stan ignorancji Twojego dogmatycznego umysłu notorycznie mnie rozbawia bowiem nie masz innej perspektywy jak tylko biblijny fundamentalizm, którym epatujesz z zawziętością godną fanatyka 🙂 . Toteż przypominam znamienne, gnostyczne przesłanie o Szatanie :

    „Szatan (diabeł) błędnie utożsamiany jest z absolutnym złem. Jednakże jako koncept religijny powinien być rozważany w religijnym kontekście. Dlatego reprezentuje to co złe jedynie z punktu widzenia religijności i kościelnej wiary. Szatan nie reprezentuje wcale bestialstwa, przemocy, kłamstwa i agresji jak nauczają kapłani lub jak wierzą jego pseudo-wyznawcy. SZATAN jest PRZECIWNIKIEM wszelkiej głupoty i zniewolenia.
    SZATAN reprezentuje WOLNOŚĆ od kajdan religijnego i ideologicznego dogmatyzmu, ku upadkowi bezmyślnej wiary.
    SZATAN reprezentuje BUNT wobec Systemu, religii i narzuconej pseudo-moralności, co zawsze piętnowane było jako jeden z najcięższych grzechów.
    SZATAN reprezentuje SWOBODĘ działania, wolność jednostki do kroczenia swoją własną drogą, na przekór wszystkim, którzy próbują decydować za nas samych.
    SZATAN reprezentuje ŚWIATŁO ROZUMU, które prowadzi do gnozy i racjonalnego postępowania, w przeciwieństwie do ślepej wiary i bezmyślności.
    SZATAN reprezentuje ZASPOKOJENIE w przeciwieństwie do szkodliwego tłumienia i wyparcia, które charakteryzuje wszelką niewolniczą pobożność.
    SZATAN reprezentuje SAMOZBAWIENIE, drogę indywidualnego samopoznania, w opozycji do powierzania swej duszy autorytetom i kapłanom.
    SZATAN reprezentuje ZWĄTPIENIE, gdyż jest tym który nieustannie pyta: „czy naprawdę Bóg rzekł?”, dlatego właśnie jest WĘŻEM-OŚWIECICIELEM.
    SZATAN jest ZBAWICIELEM ŚWIATA.
    SZATAN w powszechnym, religijnym wyobrażeniu nie istnieje. JEST SYMBOLEM.
    Błądzą także ezoterycy, którzy w tarotowej karcie Wielkiego Arkanu Diabła XV dopatrują się symbolu zniewolenia, kłamstwa, czy materializmu. Wizerunek z talii Rider-Waite’a czy Tarota Marsylskiego ukazuje Diabła (Szatana) w postaci Bafometa, a więc hieroglifu tajemnicy doskonałości! Jest Życiem i Miłością! W jego ręku widzimy Pochodnię Wiedzy! A łańcuchy wiążące parę, mężczyznę i kobietę, symbolizują połączenie pierwiastka męskiego i żeńskiego, całkowite, wieczne, nierozłączne powiązanie kochanków, nie tylko ze sobą, ale z Najwyższą Tajemnicą. Diabeł reprezentuje bowiem Inicjację, duchowe zstąpienie do piekieł, które w ostateczności prowadzi do wstąpienia na niebiosa i osiągnięcie najwspanialszego, niewiędnącego lauru ŻYCIA, NIEPOHAMOWANEJ MIŁOŚCI I WOLNOŚCI!
    SZATAN rozjaśnia mroki niewiedzy i depcze kłamstwo, które światu jawi się jako prawda. SZATAN niszczy fałszywy obraz Boga, zrzuca powłoki zakłamania, które zdają się ludziom „właściwe” i „prawdziwe”.
    Jest to zrozumiałe dla tych co posiedli TAJEMNICĘ, którzy ujrzeli wewnętrznym okiem, że czarne jest białe, a białe jest czarne, dla tych, którzy mieli odwagę, by lewe zamienić z prawym, wstawić obraz w miejsce obrazu, by zewnętrzne uczynić wewnętrznym, a wewnętrzne zewnętrznym.
    SYMBOL SZATANA budzi strach, tylko dlatego, by nie dopuszczać do siebie tych, którzy są tego niegodni, którzy jeszcze nie okiełznali swego własnego mroku.
    To jest WIEDZA TAJEMNA, której nie pojmują ślepi, a wiedz, że liczba 666 jest SŁOŃCEM.”

    • Po Pana wpisach, za które dziękuję, wnioskuję, że Pan jest zainteresowany poznaniem Prawdy w Pełni. Wskazuje też na to Pana irytacja, której Pan nie ukrywa, na moje wpisy i komentarze. W jakiejś mierze niepokoją one Pana. Dziękuję też za zadane pytanie: To w końcu co jest objawione – wiedza czy prawda? Istnieją dwie (a wystarczyła by już tylko jedna) zasadnicze przeszkody, uniemożliwiające dalsze prowadzenie dialogu. Pierwsza, to posługiwanie się przez Pana indywidualną nazwą swojej osoby, inną niż oficjalne Pana imię i nazwisko, w sytuacji gdy moja – stanowi własną. Sytuacja ta przypomina rozmowę przez telefon z nieznaną mi osobą, która, posługując się nickname, po to by zachować soją anonimowość, jednocześnie w sposób nienaturalny, używając epitetów, dąży do tego, aby w pełni poznać stan mojego umysłu i serca. W jakim celu? Druga, to ewentualne narażanie Admi i innych sympatyków tego bloga na irytację, której symptomy, w kilku przypadkach, już wystąpiły. Z oczywistych względów nie wszystkich interesuje taka dogłębna, pełna i wszechstronna analiza oraz znajomość zagadnień egzystencjalnych. Przepraszam.

      • Hehe, ta pedantyczna maniera dyplomatycznego tonu Pana ekspresji werbalnej, to dla mnie świadectwo nonszalanckiej ignorancji. Mnie to wcale nie irytuje tylko bawi i śmieszy, stąd moje sarkastyczne podejście do Pana istoty tutaj. Te oczekiwania wobec ujawnienia moich personaliów tożsamości, to są rodem z jakiegoś inkwizycyjnego systemu. Dobrze Pan zauważył, że mój pseudonim to moja indywidualna nazwa, która bardziej obrazuje moją naturę duchowej istoty człowieczeństwa, niż nadane mi społecznie uwarunkowanie personalnej tożsamości. Nie widzę powodu aby je tutaj ujawniać albowiem jest to zbędne do prowadzenia dyskursu merytorycznego. Jeśli Pan unika odpowiedzi na kluczowe pytania, zasłaniając się postawą subiektywnego roszczenia wobec moich personaliów, to ewidentnie nie ma Pan nic znaczącego do przekazania, mówiąc wprost nie ma Pan męskiej odwagi stanąć do debaty świadomościowej. A do tego w realiach tego forum nie trzeba żadnej metrykalnej tożsamości społecznej.
        Mnie nie niepokoi także Pana fundamentalizm biblijny i radykalizm głoszonych przekonań, ponieważ nie mają one żadnego wpływu na moje czy innych życie. Ja tylko precyzyjnie demaskuję Pana nieświadomość i wyniosłą pobożność, która dla Pana jest imperatywem egzystencjalnym. Gorzej, że usiłuje Pan indoktrynować tutejsze gremium. I to jest cecha fanatyzmu, a Ja Sanctus Diavol takie postawy zawsze piętnuję. 🙂

        • „ta pedantyczna maniera dyplomatycznego tonu Pana ekspresji werbalnej, to dla mnie świadectwo nonszalanckiej ignorancji”. To tak, jakby powiedzieć: Jestem za (ta pedantyczna maniera dyplomatycznego tonu Pana ekspresji werbalnej) – a nawet przeciw (to dla mnie świadectwo nonszalanckiej ignorancji).

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.