Felietony i artykuły autorskie

PRAWICA PRZEJMUJE WŁADZĘ: CZY BOISZ SIĘ TEGO?!

Czy boisz się nadchodzących rządów prawicy?

Trwa triumfalny pochód prawicy przez świat. Nadchodzące rządy prawicy, w tym tej skrajnej, mogą budzić obawy i grozę wśród moich Czytelników o lewicowych poglądach. Są oni w tragicznym rozdarciu, bo świat który znali od dziesięcioleci i który kochali, właśnie wali się w gruzy. I nic tego procesu nie zatrzyma. Jest to dla nich niemal jak koniec świata.

W tym felietonie chciałbym Was po prostu uspokoić i przedstawić tę kontrowersyjną sprawę nieco inaczej.

Wiele razy opisywałem jedną z zasad podług której działa świat i „ekosystemy” tworzone przez ludzi. Ta zasada to „wahadło dziejów”. Polega ona na tym, że co kilkadziesiąt lat zmienia się „polaryzacja” podług której działają ludzkie „ekosystemy”, czyli społeczeństwa i ich poszczególne elementy składowe. Raz polaryzacja jest konserwatywna, raz liberalna. Trwa to od zarania dziejów i oczywiście w każdej epoce historycznej przejawia się inaczej. Już w starożytnym Rzymie jedni cesarze promowali rozpustę, organizowali igrzyska po 200 dni w roku. Zaś potem następowała synchronizacja (korekta) systemu. I następny cesarz spał wręcz na słomianej pryczy, a w Imperium promowane były modły do Bogów, budowa świątyń i wartości rodzinne.

Współczesne przykłady to dekadencja i artystyczna bohema pod koniec XIX (19) wieku, jak i rozwiązłość tuż po I Wojnie Światowej, gdzie w Niemczech były burdele nawet dla pedofili. Zakończyło się to kryzysem gospodarczym i dojściem Hitlera do władzy. Obecnie pokolenie liberalno-seksualnej rewolucji roku 1968 oddaje ster władzy, oczywiście nie bez tarć i nie bez problemów. Jednak transformacja, która odbywa się obecnie, jest nieco inna. Pojawiają się zupełnie nowe idee i doktryny, w tym takie, które promują poglądy mieszane jak i myślenie samodzielne. Symetryzm – o zgrozo! Oni nie wiedzą jak to ugryźć. W pismach, które należą do liberalnego estabiliszmentu (Polityka, Krytyka Polityczna), zabobonnie się tego boją. „Nie będę tutaj absolutnie promować symetryzmu, ale….” – taki cytat czytałem tam kilka razy.

Nauka przeciwko ludzkości, ale w służbie liberalnych elit i ich sponsorów

Poniżej: Na grupie dyskusyjnej zwolennika liberalizmu i wszelkich wersji „oficjalnych”, które są przychylne rządom, estabiliszmentowi, wielkim koncernom, grupom lobbingowym, miliarderom i spekulantom (wyzyskiwaczom) finansowym, a które to wersje oficjalne niszczą i ogłupiają zwykłych ludzi, pojawił się ciekawy i straszny wpis. Otóż cieszyli się oni z wyrzucenia utytułowanego naukowca z CERN, gdzie znajduje się Wielki Zderzacz Hadronów (LHC), za łagodną wypowiedź, która wywołała jednak wrzask ze strony wiadomych środowisk.

Zobaczcie, że akademiccy „racjonaliści naukowi” czy też „sceptycy” stosują dokładnie te same opresyjne i totalitarne metody, co krytykowani przez nich „faszyści„, których jakoś nikt nie widział. Jest takie bardzo mądre przysłowie: „Uważaj, że abyś walcząc ze smokiem, sam nie stał się smokiem„. Naukowiec, który nie popiera tego, co finansują grupy lobbingowe, finansiści, bankierzy, miliarderzy, przestaje być naukowcem. Nauka zaczęła służyć oprawcom ludzkości.

Prawicowy a potem lewicowy Duch Epoki

Ja chciałbym Wam powiedzieć, byście się tych zmian nie obawiali. Po pierwsze, co kilkadziesiąt lat ten „Duch Epoki” się zmienia. Teraz będzie oczywiście dominanta pierwiastka prawicowego, potrzebna by skorygować błędy i wypaczenia epoki liberalnej. Jednak nic nie wskazuje na to, że cofniemy się do jakichś mrocznych, zabobonnych czasów. Wiele ulepszeń które są dziedzictwem epoki liberalnej wryło się w nasze społeczeństwa na stałe. Są one już trwałym dziedzictwem ludzkości. Ważne jest to, że obecnie jesteśmy już dużo mądrzejsi i nie dajemy sobie tak łatwo wmawiać różnych ideologicznych bzdur z lewa i prawa. Choć owszem, ten „prawicowy duch epoki” będzie w nas, w nowoczesnych i światłych ludziach.

Ważne jest również to, byśmy mieli coraz większy wpływ i nacisk na rządzących. Nie wążne czy rządzą Ci z lewa czy prawa. Nie możemy godzić się na wyzysk, korupcję, bierność wobec zła, ograniczenia naszych praw, ideologiczne szaleństwa, nawracanie na swoje widzimisię (lewacka poprawność polityczna jak i ataki na filmy ukazujące prawdę np o kościele). Naprawdę nie ma znaczenia kto to robi, ponieważ każda władza ma mniejsze lub większe tendencje tego typu.

Boisz się pochodu prawicy przez świat? Pochód liberałów przez świat to zniszczone kraje i miliony zabitych (Irak, Syria, Afganistan, Libia)

Kłopot lewicowych liberałów polega na tym, że wraz z końcem swojej doktryny, który ma obecnie miejsce, wieszczą wręcz koniec świata. Nie mogą sobie wyobrazić społeczeństwa i świata bez dominacji liberalizmu. A tymczasem to wielki błąd. No naprawdę, kula ziemska się nie zatrzyma, nie nastąpi dzień sądu, nie będzie końca świata, a trolle i gnomy nie wypełzną z podziemnych nor, by siać postrach i zniszczenie na ulicach miast. Postarajcie się przyjąć do wiadomości, że świat bez dominanty liberalnej demokracji może być dokładnie takim samym światem, a kto wie, może będzie trochę lepszym. Będzie to świat z jego cieniami i blaskami, z wielkim heroizmem, wrażliwością i poświęceniem dla dobra wspólnego. Ale także będzie to świat z egoizmem, przemocą, mentalnością kalego, ignorancją i tumiwisizmem.

Będzie dokładnie tak samo. Słońce będzie wschodzić na wschodzie a zachodzić na zachodzie. Ludzie będą pracować, odpoczywać, imprezować, czytać mądre jak i głupie książki. Będą się kochać i nienawidzić. Taki będzie świat po rzekomo „strasznym i apokaliptycznym” upadku liberalnej demokracji. Jednak ważne jest tu zaznaczenie faktu, że jako ludzkość ciągle się rozwijamy. Ciągle ulepszamy naszą mentalność, powiększamy swoją świadomość, cywilizujemy nasze relacje. Stajemy się też bardziej wrażliwi na ludzką krzywdę i coraz częściej potrafimy postawić się rządzącym. Dotychczas wybieraliśmy psychopatów w garniturach, którzy zdewastowali gospodarkę, doprowadzili do wyzysku i biedy, i niszczyli bogu ducha winne kraje. Irak – 1.330.000 ofiar śmiertelnych po amerykańskiej inwazji. Afganistan – 270.000 ofiar (dane niepełne i mocno zaniżone). Libia – setki tysięcy zabitych, zniszczono dość bogaty kraj, bo Muammar Kaddafi chciał ujawnić mocno kompromitujące Nicolasa Sarkozy’ego dokumenty.

Pamiętacie te słynne zdjęcia z lat 60, 70 i 80 XX wieku z roznegliżowanymi, szczęśliwymi kobietami w towarzystwie swoich partnerów na plaży, w Libanie, Iranie czy Syrii? Teraz tego nie ma, mamy skrajny islamski fanatyzm, dżihad i inwazję militarną na Europę nazywaną „kryzysem uchodźców.” Kto wie, być może działanie liberalnych państw w krajach muzułmańskich (Izrael i intifada, krwawa pacyfikacja Afganistanu i innych krajów, miliony ofiar) powstrzymały na wiele dziesięcioleci pozytywne zmiany w tych krajach i ich ucywilizowanie.

Lewica kontra prawica: to nie jest ważne

I śmiał się długo. Bardzo długo. Bez końca. Życie było niczym obracające się koło, na którym żaden człowiek nie potrafił się długo utrzymać. I koniec końców, po kolejnym pełnym obrocie, powracało do punktu wyjścia.”
(Stephen King, Bastion)

To wszystko nie jest ważne. Warto wyrobić sobie pozycję nie czynnego, a więc smaganego biczem emocji uczestnika, ale obserwatora. Tak, ja wiele razy popełniałem ten błąd, widząc wyzysk, niesprawiedliwość czy zbrodnie ludobójstwa jakich dopuszczały się lewicowo-liberalne państwa. Czasami ten błąd popełniam dalej. Wyrób sobie umiejętność spojrzenia na procesy społeczne nie jako wyznawca, ale jako… znawca. Znawca zna wszystkie możliwe doktryny, ich mocne i słabe strony, i żaden demagog go nie przekona, bo myśli samodzielnie.

Ważne są tak naprawdę inne wartosci. Ważne jest to, czy ludzie są autentyczni czy nie. Bóg nie lubi ludzi dobrych. Bóg lubi ludzi autentycznych, zarówno tych dobrych jak i złych. I nienawidzi przeciętniaków, bo oni w ogóle nie reformują ziemskiego systemu. Ważne jest to, jakie ludzie mają relacje między soba. Jak się nawzajem traktują. Czy sobie pomagają i się wspierają. Czy walczą z niesprawiedliwościa, wyzyskiem, przemocą, manipulacjami. Tu epoka liberalna pozostawiała wiele do życzenia. Ważne jest więc nie zaangażowanie, rozmyślanie, filozofowanie i odpowiadanie się za jedną ze stron. Ważne jest PIĘKNO PROCESU, jakim jest świat, jego ciągłe przemiany, i ciągła, nieprzerwana ewolucja ludzkości.

Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że zostały Ci trzy dni życia?
Co byś zrobił, gdybyś wiedział, że zasypiając dzisiejszego dnia, jutro już się nie obudzisz?
Ile było prawdziwego życia w Twoim życiu?
Ile było radosnych, szczęśliwych, namiętnych, szalonych, ekscytujących dni w czasie, które dotąd przeżyłeś?
Jak traktujesz partnera, jak wychowujesz dzieci?
Ile radości dałeś bliskim?
Z czego będziesz dumny, czego będziesz żałował u kresu Twojej ziemskiej wędrówki?
Czy realizujesz swoje przeznaczenie, czyli hobby lub inna fascynująca Cię działalność?

Ku przemyśleniu.

Autor: Jarek Kefir ©

jarek kefir

1. By zwiększyć zasięg moich wpisówmożesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronę, jak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

19 odpowiedzi »

  1. Witam Cię, miło wiedzieć, że w Polsce – kraju pięknym lecz zakorzenionym w stereotypach są ludzie posiadający iskrę świadomości, którą rozwijają i dzielą się jej przebłyskami.

  2. https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/morawiecki-na-nagraniach-z-afery-tasmowej-potwierdzil-teorie-spiskowe-i-straszyl-wojna

    „… Jeszcze bardziej interesująco brzmią „przepowiednie” premiera Morawieckiego odnośnie losów Europy w kontekście napływu imigrantów z Afryki. Przypomnijmy, że to nagranie miało miejsce w 2014 roku, jeszcze przed wielkim kryzysem migracyjnym.

    Morawiecki stwierdził, że dysproporcje rozwojowe między narodami są zbyt duże i konieczna jest jakaś redystrybucja, aby uniknąć tego, że Afrykańczycy w końcu wsiądą do pontonów i popłyną przez morze po pieniądze. No i popłynęli…

    Trzeba przyznać, że to zaskakująco zbieżne z przyszłymi wydarzeniami. Skąd zatem Mateusz Morawiecki mógł o tym wiedzieć? Czy to dar predykcji przyszłości, wybitna analiza, czy raczej część wiedzy, którą gdzieś od kogoś posiadł?

    Potem obecny premier polskiego rządu snuje bardzo niebezpieczne wizje.

    „To dobrze, jeżeli my, ludzie, „we the people”, prawda, a zwłaszcza „we, the people” w Niemczech, w Hiszpanii i tak dalej, we Francji, zrozumiemy, że musimy obniżyć nasze oczekiwania. Bo jak obniżymy, to w ślad za tym wszystko pójdzie dobrze, da się zreperować… oczekiwania ludzi zostały zbyt mocno rozbudzone, a najlepszym lekiem na zmniejszenie tych oczekiwań ….. zawsze była wojna. Wojna zmienia perspektywę w pięć minut”

    Taka deklaracja ze strony aktualnego premiera może martwić, bo może to oznaczać, że taki reset wszystkiego, w postaci wojny, był rozważany całkiem realnie.

    Na szczęście dotychczas nie doszło do realizacji takiego scenariusza, ale biorąc pod uwagę fakt, że obecnie, tamtejszy doradca Donalda Tuska i prezes dużego banku, sprawuje funkcję premiera z nadania PiS, można się spodziewać wszystkiego.”

  3. Prawda, w takim zakresie, w jakim jest ona niezbędna człowiekowi do zbawienia, czyli uwolnienia się od więzów zwodniczej, iluzorycznej, podlegającej ciągłym przemianom, energii materialnej – ustalona została i objawiona przez Stwórców Ten tylko pozostaje w prawdzie, kto żyje w zgodzie z sumieniem, formowanym przez trud i wysiłek poznawczy. Sumienie formowane bez włożenia w to trudu, na podstawie podawanych, tak z prawa jak i z lewa, gotowych wzorców i opinii obiegowych, przyjmowanych bezkrytycznie – kształtuje postawy fanatyczne, wymierzone przeciwko drugiemu człowiekowi, grupie ludzi, czy narodowi. Należy zatem popularyzować i upowszechniać takie postawy jak sumienność, zaangażowanie, pracowitość, rzetelność w wykonywaniu obowiązków i przyzwoitość w postępowaniu z innymi ludźmi, które to postawy kształtują właściwe oblicze człowieka, przynosząc korzyści oraz sprawiają, nie tylko jemu, dużą radość. Prawda ta ma swoje uzasadnienie (oparcie) w pozytywnym dążeniu, rozumianym jako ekspansywna siła świadomości, do czynienia dobra, ewentualnie ostrzegania błądzących przed skutkami braku jej poznania. Większość uważa, że główną motywacją do działania jest niczym nie ograniczona władza oraz pieniądze. Pogląd ten jest fałszywy! Większość ta wyłoniła spośród siebie międzynarodowe elity, wywodzące się z rozmaitych opcji społecznych, politycznych i religijnych, które chcą, aby każdy tak myślał. Władza, wysokie stanowiska i pieniądze, to potężny oręż, dający bodziec do panowania nad ludzkością. Przy pomocy tego oręża – elity, rękoma posłusznych sobie, tkwiących w ignorancji, osób – realizują ten szaleńczy, odstępczy (szatański) plan. To czego teraz doświadcza ludzkość na całym świecie, „zniszczone kraje i miliony zabitych” , to nic innego jak odbieranie skutków lekceważenia i nieposłuszeństwa objawionej, jedynie pożytecznej dla każdego człowieka, nauce Stwórców. „Tu jest [potrzebna] mądrość. Kto ma rozum, niech obliczy liczbę zwierzęcia; jest to bowiem liczba człowieka. A liczba jego jest sześćset sześćdziesiąt sześć” (Ap 13:18).

    • O widzę Pan Leszek teraz krzewi nową dialektykę moralizatorską. 😀 Jak na Pana poprzednie manifesty, z Bogiem-Stwórcą na sztandarze werbalnego fundamentalizmu, to zaszła tu znamienna rewolucja – od monoteizmu do politeizmu, gdyż teraz odwołuje się Pan do „STWÓRCÓW”, czyli nastąpiło jakieś cudowne rozmnożenie teologiczne w Pana świadomości. Mógłby Pan przybliżyć merytoryczną teogonię owych STWÓRCÓW? Może być nawet w tym elokwentnym tonie, w jakim utrzymane są Pana komentarze.

      Co zaś się tyczy Szatana, to nadal epatuje Pan fundamentalistyczną ignorancją wyrosłą na gruncie tendencyjnego dogmatyzmu religii judeochrześcijańskiej. Wynika to zapewne w poczucia bezsilności oddziaływania Pana słów na innych ludzi. Kwestionuje Pan postawy absorbowania wzorców mentalnych przez ogół społeczeństwa, a sam odwołuje się do cytatów księgi, która została spisana rękoma ludzi żyjących w zamierzchłych czasach, gdzie panował archaicznie symboliczny poziom świadomości tychże kronikarzy.

      Deprecjonuje Pan wymiar materialnej rzeczywistości egzystencji ludzkiej, postulując wybieranie jakiejś mitycznie nieosiągalnej „Prawdy”. To może poda Pan przykład z życia, gdzie ta PRAWDA jest weryfikowana doświadczeniem, ilu ludzi wyżyło z tej prawdy, ile dzieci wykarmiła prawda, ilu chorych wyleczyła, ile wojnom zapobiegła, i dlaczego w imię Bożej Prawdy jej piewcy mordowali niewinnych, którzy nie potrzebowali Prawdy Objawionej w Biblii?

      Od tej „Prawdy” wyżej należy cenić Wiedzę, gdyż jak powiedział w starożytności Sokrates: „„Istnieje tylko jedno dobro – wiedza i jedno zło – ignorancja”

      Wskazuje Pan notorycznie na winowajcę ZŁA tego wymiaru istnienia jako Szatana, ale jaka jest Pana wiedza o Nim, prawdziwie świadoma WIEDZA?

      • Do S.D. W celu udzielenia Panu odpowiedzi na zgłoszone, rozmaite subiektywne, w wielu miejscach sprzeczne, a nawet niezrozumiałe, obiekcje – o ile Panu na tym faktycznie, w celach poznawczych, zależy – proszę najpierw o odsłonięcie ukrytej, swojej prawdziwej tożsamości. Dziękuję.

      • @Sanctus Diavol – oni dokonują projekcji swoich nieuświadomionych lub wypartych części i powołują do życia „szatana”. Łatwo zwalić winę na szatana czy na jakikolwiek inny wymyśł człowieczego umysłu, i tym samym wybielić się. To mechanizm znany. 😉

        Bardzo mądre są te słowa:

        Cytat: „Deprecjonuje Pan wymiar materialnej rzeczywistości egzystencji ludzkiej, postulując wybieranie jakiejś mitycznie nieosiągalnej „Prawdy”. To może poda Pan przykład z życia, gdzie ta PRAWDA jest weryfikowana doświadczeniem, ilu ludzi wyżyło z tej prawdy, ile dzieci wykarmiła prawda, ilu chorych wyleczyła, ile wojnom zapobiegła (…)

        Materia, świat realny, jak zwał tak zwał, weryfikuje każdą „prawdę najprawdziwszą”, czyli każdy wymysł ludzkiego umysłu. Ten świat realny to sędzia często bardzo surowy, ale zawsze sprawiedliwy. Skoro dana idea, doktryna, szkoła duchowa i tak dalej, bardzo mocno koliduje z rzeczywistością i nie przyczynia się do polepszenia sytuacji ludzi (lub chociaż jej wyznawcy), to znaczy to, że nie warto jej wyznawać.

        • Jak już wspomniałem: Instrumentem wiedzy jest rozum – mądrości, dusza. Wiedzieć, to nie znaczy zrozumieć. Dla poszukujących prawdy i chcących ją poznać, rozwinę temat. Wąż (nie szatan) zwiódł Ewę i on (nie szatan) poniósł karę (Rdz.3:14). „…w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę…” (2Kor 11:3). Adam obwiniał Ewę, Ewa – węża, ale wąż – już nikogo (Rdz.3:12-13). Nie ma więc mowy o szatanie, a tylko o wężu. Od czasu upadku człowieka w ogrodzie Eden, wąż jest symbolem grzechu (Mt 23:33). „Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy rozbudzi się, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć” (Jak.1:13-15). Wszystko, co uczynił Bóg, było „bardzo dobre” (Rdz.1:31). Istoty moralnie doskonałe nie grzeszą i takie istnieją tylko w Niebie. Stworzeni ludzie – Adam i Ewa, ale już na ziemi, nie byli ze swej natury istotami doskonałymi, jak to się potocznie, mylnie uważa. Dowodem tego jest fakt nieposłuszeństwa Bogu. Grzeszne skłonności to zasadnicza część ludzkiej natury, którą może tylko odmienić Pan Jezus, obdarzając miłujących go ludzi łaską. Pan Jezus przyszedł na świat nie po to, by zostać królem, ale po to by zbawić ludzi. „Łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar” (Ef 2:8). Słowo „szatan” jest nie przetłumaczonym słowem hebrajskim, które znaczy „przeciwnik”. Piotr został nazwany „szatanem”, gdy sprzeciwił się Panu Jezusowi. „Zejdź mi z oczu, szatanie! Jesteś mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki” (Mat.16:23). Słowo „diabeł” to tłumaczenie greckiego słowa „diabolos”, znaczy ono: oskarżyciel, kłamca, oszczerca. „Diabły” (lub demony) to pogańskie bożki. Judasz był nazwany „diabłem”. „A jeden z was jest diabłem” (J 6:70). Belzebub był pogańskim bóstwem, które miało uleczyć Achazjasza – króla Samarii; stąd aluzja Żydów pod adresem uzdrawiającego ludzi Chrystusa (vide: Mt 10:25, Mt 12:24, Łk 11:15-18). Opisane kuszenie Pana Jezusa ma charakter dydaktyczny, a narracja przedstawia wewnętrzny konflikt Pana Jezusa, jako człowieka. Dialog z szatanem jest personifikacją wewnętrznej walki każdego człowieka (Jk 1:14-15). Gdyby upadły anioł rzeczywiście chciał ofiarować Panu Jezusowi wszystkie królestwa tego świata , to Pan Jezus wiedziałby, że jest oszukiwany, ponieważ tylko „Najwyższy jest władcą nad królestwem ludzkim” (Dn 4:29) a nie szatan. Łukasz napisał, że kuszenie trwało 40 dni na pustyni (4:2). Na pustyni nie ma aż tak wysokiej góry, by z niej zobaczyć wszystkie królestwa świata i ich chwałę w jednej chwili (4:5-6). Całkowite oddanie się grzechowi jest opisane w Biblii jako „wstąpienie szatana” do serca danej osoby. Od początków dziejów ludzkości, wśród ludzi zarysowywał się podział, który nadal istnieje, na sprawiedliwych, czyli „synów Boga”, z których najpierw wywodzili się patriarchowie i naród Izraela, a obecnie – lud Boży – oraz odstępców, pozbawionych Boskiej Światłości i Mądrości. Umysł odstępcy, staje się szatanem (diabłem), oskarżającym i nienawidzącym Pana Boga. Każdy, kto zapiera się Boga i nienawidzi Pana Jezusa – staje się szatanem (przeciwnikiem). Fałszywy, odstępczy duch, umysł ludzki, czyli szatan, o ile dusza mu ulegnie i nim się zachwyci – sprowadzi taką, czystą duszę na manowce. Szatan (diabeł) i zwiedziona przez umysł dusza, schodząc do świata materialnego, natychmiast za pośrednictwem zmysłów i funkcji motorycznych ciała, jest wciągnięta w grę materii, a następnie w niej zostaje uwięziona. Umysł takiej, nieszczęsnej osoby ludzkiej jest wówczas pod przemożnym wpływem zmysłów, dlatego błądzi, grzeszy i zwodzi innych. Błądzący i zwodzący umysł, to szatan – ludzka siła negatywna – przed którą chroni jedynie zbroja Boża. „Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić czoła zasadzkami diabelskimi ( Ef 6:11).

          • Jak już wspomniałem: Instrumentem wiedzy jest rozum – mądrości, dusza. Wiedzieć, to nie znaczy zrozumieć. Dla poszukujących prawdy i chcących ją poznać, rozwinę temat. Wąż (nie szatan) zwiódł Ewę i on (nie szatan) poniósł karę (Rdz.3:14). „…w swojej chytrości wąż uwiódł Ewę…” (2Kor 11:3). Adam obwiniał Ewę, Ewa – węża, ale wąż – już nikogo (Rdz.3:12-13). Nie ma więc mowy o szatanie, a tylko o wężu. Od czasu upadku człowieka w ogrodzie Eden, wąż jest symbolem grzechu (Mt 23:33). „Kto doznaje pokusy, niech nie mówi, że Bóg kusi. Bóg bowiem ani nie podlega pokusie ku złemu, ani też nikogo nie kusi. To własna pożądliwość wystawia każdego na pokusę i nęci. Następnie pożądliwość, gdy rozbudzi się, rodzi grzech, a skoro grzech dojrzeje, przynosi śmierć” (Jak.1:13-15). Wszystko, co uczynił Bóg, było „bardzo dobre” (Rdz.1:31). Istoty moralnie doskonałe nie grzeszą i takie istnieją tylko w Niebie. Stworzeni ludzie – Adam i Ewa, ale już na ziemi, nie byli ze swej natury istotami doskonałymi, jak to się potocznie, mylnie uważa. Dowodem tego jest fakt nieposłuszeństwa Bogu. Grzeszne skłonności to zasadnicza część ludzkiej natury, którą może tylko odmienić Pan Jezus, obdarzając miłujących go ludzi łaską. Pan Jezus przyszedł na świat nie po to, by zostać królem, ale po to by zbawić ludzi. „Łaską zbawieni jesteście przez wiarę, i to nie z was: Boży to dar” (Ef 2:8). Słowo „szatan” jest nie przetłumaczonym słowem hebrajskim, które znaczy „przeciwnik”. Piotr został nazwany „szatanem”, gdy sprzeciwił się Panu Jezusowi. „Zejdź mi z oczu, szatanie! Jesteś mi zawadą, bo myślisz nie na sposób Boży, lecz na ludzki” (Mat.16:23). Słowo „diabeł” to tłumaczenie greckiego słowa „diabolos”, znaczy ono: oskarżyciel, kłamca, oszczerca. „Diabły” (lub demony) to pogańskie bożki. Judasz był nazwany „diabłem”. „A jeden z was jest diabłem” (J 6:70). Belzebub był pogańskim bóstwem, które miało uleczyć Achazjasza – króla Samarii; stąd aluzja Żydów pod adresem uzdrawiającego ludzi Chrystusa (vide: Mt 10:25, Mt 12:24, Łk 11:15-18). Opisane kuszenie Pana Jezusa ma charakter dydaktyczny, a narracja przedstawia wewnętrzny konflikt Pana Jezusa, jako człowieka. Dialog z szatanem jest personifikacją wewnętrznej walki każdego człowieka (Jk 1:14-15). Gdyby upadły anioł rzeczywiście chciał ofiarować Panu Jezusowi wszystkie królestwa tego świata , to Pan Jezus wiedziałby, że jest oszukiwany, ponieważ tylko „Najwyższy jest władcą nad królestwem ludzkim” (Dn 4:29) a nie szatan. Łukasz napisał, że kuszenie trwało 40 dni na pustyni (4:2). Na pustyni nie ma aż tak wysokiej góry, by z niej zobaczyć wszystkie królestwa świata i ich chwałę w jednej chwili (4:5-6). Całkowite oddanie się grzechowi jest opisane w Biblii jako „wstąpienie szatana” do serca danej osoby. Od początków dziejów ludzkości, wśród ludzi zarysowywał się podział, który nadal istnieje, na sprawiedliwych, czyli „synów Boga”, z których najpierw wywodzili się patriarchowie i naród Izraela, a obecnie – lud Boży – oraz odstępców, pozbawionych Boskiej Światłości i Mądrości. Umysł odstępcy, staje się szatanem (diabłem), oskarżającym i nienawidzącym Pana Boga. Każdy, kto zapiera się Boga i nienawidzi Pana Jezusa – staje się szatanem (przeciwnikiem). Fałszywy, odstępczy duch, umysł ludzki, czyli szatan, o ile dusza mu ulegnie i nim się zachwyci – sprowadzi taką, czystą duszę na manowce. Szatan (diabeł) i zwiedziona przez umysł dusza, schodząc do świata materialnego, natychmiast za pośrednictwem zmysłów i funkcji motorycznych ciała, jest wciągnięta w grę materii, a następnie w niej zostaje uwięziona. Umysł takiej, nieszczęsnej osoby ludzkiej jest wówczas pod przemożnym wpływem zmysłów, dlatego błądzi, grzeszy i zwodzi innych. Błądzący i zwodzący umysł, to szatan – ludzka siła negatywna – przed którą chroni jedynie zbroja Boża. „Przywdziejcie całą zbroję Bożą, abyście mogli stawić czoła zasadzkom diabelskimi” ( Ef 6:11).

  4. https://www.youtube.com/watch?v=ALP2ZFypnHY

    Wylewam swój gniew na wasze porachunki
    Z jednej babki jesteście wnuki
    Nienawidzę was z obu stron
    Psie syny za wasze występki, za wasze winy
    Jestem Kazik co po ulicach łazi
    I nie wiem czy jestem w stanie was obrazić
    Bardziej niż sami się obrażacie
    To koniec jest układów, czas na zacier!

    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki nie padnę
    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki nie padnę

    Rankiem gdy wypadło mi oko z głowy
    A nie stać mnie na oko nowe
    Okradacie ten kraj bez żadnego pojęcia
    Stoję przed klawiszem do zdjęcia.
    Nie należę do mafii, nie należę do sekty
    Nagrywam w studio u Adasia Elektry
    Czy muzyka ma moc, tego nie wiem wcale
    Spierdalać tępi mądrale!

    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki sam nie padnę
    Idę prosto, to jest powód do troski
    Idę prosto, mam w dupie obie wasze Polski
    Idę prosto, nie zbaczam ni w lewo ni w prawo
    Idę prosto, to dawno już nie jest zabawą
    Idę prosto, nie biorę jeńców żadnych
    Idę prosto, dopóki nie padnę

  5. Wiedzieć, nie znaczy jeszcze zrozumieć. Wiedza to jeszcze nie mądrość. Prawdziwa wiedza, to znajomość przyczyn a nie tylko samych faktów. Wiedzę można poznać i przyjąć albo zignorować. Chociaż wiedza stwarza problemy, to niewiedza ich nie rozwiąże. Wiedza prowadzi do poznania świata, a mądrość – samego siebie. Wiedza pochodzi z książek – mądrość trzeba odkryć samemu. Instrumentem wiedzy jest rozum – mądrości, dusza. Cóż za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat poznał, a przy tym na swej duszy szkodę poniósł. Mądrość zdobywa się na drodze dążenia do pełni; osiągalna staje się wraz z jej odczuciem (dotykiem).

  6. Ja odkąd interesuje się polityką i stałem się pełnoletni (kilkanaście lat) mam poglądy które trudno zdefiniować jako prawicowe czy lewicowe. Bliżej mi zdecydowanie do prawicy, ale w jednym się z prawicą znacznie różnię – dla mnie kościół i religia katolicka i w ogóle jakakolwiek religia to indoktrynacja, zniewolenie i zaprzeczenie duchowości. W tym sensie jestem może lewicowy (chociaż też nie bo lewica wyznaje jeśli tak można ująć ateizm, a ja ateistą nie jestem). Natomiast jest też coś co sprawia, że ktoś kto mnie nie zna dobrze zaszufladkuje mnie zapewne jako ortodoksyjnego katolika (no bo kościół tak uczy) – dla mnie aborcja jest zbrodnią i z wyjątkiem sytuacji gdy ciążą zagraża życiu matki powinna być zakazana i karana. Generalnie jestem zawsze przeciwko wszystkiemu co jest związane z cywilizacją śmierci jaka panuje na naszej planecie, a więc np. wycinaniu drzew w miastach i wciskanie bloków w każdym wolnym skrawku terenu w mieście, truciu nas chemią w żywności, chemtrailsom, szczepieniom, pigułkom które niczego nie leczą itp.
    Jak słyszę czy widzę sformułowanie demokracja liberalna albo elity lewicowo-liberalne to od razu narasta we mnie wkurzenie. To przecież bowiem nic innego jak KŁAMSTWO!! lewica i liberalizm to przecież sprzeczność. Liberalizm pochodzi od słowa liberio (czy jakoś podobnie z łaciny), co oznacza wolność. A jak rozumie wolność lewica? Dokładnie tak samo jak bolszewia, czyli wolność tylko dla tych co się z nami zgadzają, a „kto nie z Mieciem tego zmieciem”. Przykład? Proszę bardzo – Kanada. Za to, że próbowała odwieźć kobiety od dokonania aborcji Mary Wagner dwukrotnie już siedziała w więzieniu. Wyszła tylko dzięki medialnemu zamieszaniu i petycjom o jej uwolnienie. Inna kobieta, której nazwiska nie pamiętam za to samo dostała w Kanadzie 11 lat(!) i siedzi.
    I z tego powodu nie cierpię lewicy i nigdy lewicy nie polubię no chyba, że zmieni podejście w tej kwestii (nie aborcji ale tego, że ludzie maja prawo myśleć inaczej niż sobie tego życzy lewica).Ja bowiem zawsze byłem pod prąd w stosunku do tego co promowały media i tego co głosiła lewica. I wcale nie dlatego, że moi rodzice to ortodoksyjni katolicy. Wręcz przeciwnie. Oboje to ateiści. I jednocześnie oboje także byli przeciwni tym idiotyzmom jak homomałżeństwa, ideologia gender i tym podobne zboczenia. Po prostu kierowali się zdrowym rozsądkiem, podobnie jak ja. Nie znaczy to, że odrzucam wszystko co lewicowe, bo np. równość kobiet i mężczyzn jest dla mnie oczywista. Jednak już co do pracy kobiet i mężczyzn bym się zastanawiał. Z jednej strony mozna to postrzegać jako wolność (kobieta sama nia siebie zarabia i decyduje o sobie) a z drugiej wręcz przeciwnie – kobiety stały się takimi samymi niewolnicami systemu jak mężczyźni i tylko powiększyły bogactwo nielicznych możnych tego świata.
    Co do prawicowej korekty systemu – moim zdaniem teraz będzie to przebiegało inaczej. Od tysięcy lat świat jest zniewolony i tak lewica (dziś w większym stopniu, a kiedyś w mniejszym) jak i prawica (dziś w mniejszym stopniu, kiedyś w większym) zniewalały i zniewalają ludzi. Bo i lewica i prawica choć kłócą się bardzo ze sobą w sprawach światopoglądowych to odkąd istnieją (ok. 200 lat) nie zrobiły nic dla poprawy bytu ludzi na świecie. To co zrobiły było wymuszone przez ludzkość. Z własnej woli nie kiwnęłyby palcem. I to pokazuje, że ta lewica jak i prawica to jednak wielka ściema i rządzi tak naprawdę ktoś inny kto pociąga za sznurki i te „lewe” jak i „prawe”, a marionetki się odpowiednio poruszają. To jest po prostu teatr odgrywany przed nami. I tego dotąd nigdy ludzkość nie dostrzegała. A teraz to się zmienia i coraz więcej ludzi zaczyna to dostrzegać. I to będzie narastać. Prędzej czy później musi zostać osiągnięta masa krytyczna ludzi świadomych i system/matirx czy jak go zwać upadnie. Czy się to stanie za 5, 10, 20 czy 50 lat nie wiem, ale to nastąpi. Nikt i nic tego nie powstrzyma. No chyba,że wybuchnie III wojna światowa, która zmiecie 80-90% ludzkości i cofnie nas w rozwoju o setki lat. Póki co jednak na wojnę totalną szans nie ma. Przynajmniej ja tego nie widzę. A skoro tak to świadomość będzie rosła i MATRIX MUSI RUNĄĆ.
    A jak już runie to nie będzie korekty systemu tylko rewolucja. Media które dziś są w łapach syjonistów i mówią kłamstwa od rana odo nocy jak zostaną im zabrane i zaczną głosić wreszcie prawdę to będzie właśnie rewolucja. Pewnie będzie ta prawda dawkowana stopniowo, aby nie doszło do ogromnego wzburzenia oszukanych ludzi i zamieszek na ulicach.
    Jedną z takich prawd szokujących dla ludzi, zwłaszcza tych liberalnych światopoglądowo będzie wiedza z zakresu telegonii. Sprawi że ludziom bez żadnych religijnych indoktrynacji i straszenia piekłem odechce się tzw. wolności seksualnej bardzo szybko. Dlaczego? Otóż z badań jakie przeprowadzono w latach 60-ych XX w. wynika, że kobieta jak i mężczyzna zachowuje geny i informacje przekazane jej przez wszystkich partnerów seksualnych, a najbardziej dotyczy to pierwszego partnera. Bywały przypadki że białe kobiety mające białych mężów i wcześniej też białych partnerów rodziły czarne dzieci. Jak to możliwe? Pierwszą osobą z którą uprawiały seks był czarny mężczyzna. Nie dotyczy to tylko koloru skóry, ale i innych cech. Jeśli pierwszy partner kobiety był mężczyzną agresywnym to nawet jeśli jej kolejni partnerzy i mąż byli łagodni jak baranki, dzieci jakie urodzi ta kobieta raczej nie będą aniołkami.
    To tylko jeden z przykładów wiedzy której upowszechnienie całkowicie zmieni ludzkość. Dlatego ja się spodziewam nie korekty syetmu ale dużych, wielkich zmian, ale rozłożonych w czasie.

    • @Wolni Słowianie –

      Napisałeś: „Jak słyszę czy widzę sformułowanie demokracja liberalna albo elity lewicowo-liberalne to od razu narasta we mnie wkurzenie. To przecież bowiem nic innego jak KŁAMSTWO!”

      -Ja odpiszę tak: To tylko definicje i etykietki słowne. Ja bym to ujął inaczej, choć podobnie jak Ty – z dawnego liberalizmu nie zostało dzisiaj nic. Liberalny rząd pozwala facetowi włożyć penisa w waginę, usta lub odbyt osoby płci dowolnej, o ile jest pełnoletnia (w Polsce powyżej 16 lat) i o ile się na to zgadza. Tak, tu jest ten liberalizm.

      Ale we wszystkich innych sprawach lewicowo-liberalna elita trzyma obywatela za mordę, razem ze swoimi szpiegującymi i cenzurującymi korporacjami (Facebook, Google). No i wsadza do więzień (poprawność polityczna, zakaz krytyki islamu itp).

      A telegonia? Opowieści o czarnych dzieciach białych rodziców to po prostu „miejska legenda”, coś jak czarne Wołgi. W dzisiejszym świecie, przy tak tanich i powszechnie dostępnych testach DNA na ojcostwo, takie coś spowodowałoby sensację o której pisałyby gazety.

    • @Wolni Słowianie
      Zgadzam się z Tobą w kwestii zniewolenia ludzi przez władzę niezależnie od jej orientacji politycznej.
      Jeśli chodzi o telegonię, jest to moim zdaniem teoryjka mająca na celu umniejszenie wartości człowieka i próba pozbawienia go praktycznie jedynej wolności, jaka mu pozostała niezależnie od tego, czy z niej korzysta, czy z własnej woli z niej rezygnuje.
      Co do pracy kobiet, to ja jeśli mam wybierać między dżumą a cholerą, to już wolę być niewolnicą systemu, niż czyjąś utrzymanką. Są ludzie, do których niewątpliwie się zaliczam, którzy praktycznie od urodzenia mają silną potrzebę niezależności. Dla takich osób oczekiwanie, że ktoś da im pieniądze na zaspokojenie ich potrzeb, o przyjemnościach już nie wspomnę, jest bardzo upokarzające i niehonorowe. Zawsze współczułam kobietom żyjącym w dawnych czasach, które zmuszone były do prostytuowania się z niekochanymi, często starymi mężami czy kochankami, żeby mieć co jeść. Dlatego zawsze będę wdzięczna tym, którzy dali kobietom tę namiastkę wolności, niezależnie od pobudek, z jakich to uczynili.

      • Jeśli chodzi o telegonię to poniższy film przedstawia informacje wskazujące na to, że to nie są bajki. Podane są konkretne przykłady i badania. Wynika z nich, że informacja także jest przekazywana podczas stosunku, a nie tylko geny. Tak samo przekazywane są np. negatywne emocje i relacje z kimś. Zdarzają się też przypadki, że ktoś przez wiele lat nie może zajść w ciążę choć medycznie jest niby wszystko dobrze. Od 16:37 jest mowa w filmie o prostytucji. To wyjaśnia dlaczego prostytutka po 7-8 latach uprawiania swojego zawodu traci zdrowie. Niszczy bowiem swoje biopole, bo seks bez miłości niszczy człowieka. Biopole u każdej istoty żyjącej odkrył prof. Kilian i je zarejestrował. Dzisiaj także można je rejestrować, ale o tym oczywiście w łże mediach nie powiedzą.
        To, że w mediach nie trąbili o tym że białym urodziły się czarne dzieci to mnie wcale nie zaskakuje. Wywołałoby to bowiem u ludzi szok i zastanowienie jaki jest powód czegoś takiego? Czyżby to nie geny rodziców decydowały o tym jakie będzie dziecko? A dla tzw. elit chcących zniszczyć ludzkość i przerobić ją na całkowicie bezmyślne i bezwolne bydło jest to ostatnia rzecz jakiej chcą – tego aby ludzie zaczęli myśleć. Radzę obejrzeć i przemyśleć.
        https://www.youtube.com/watch?time_continue=1&v=FCepRNXOtjk
        A tu piszą o badaniach naukowych z których wynika, że kobiety absorbują DNA wszystkich partnerów seksualnych. To nie sa bajki. Opublikowali to naukowcy. https://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/wedlug-badan-naukowych-kobiety-absorbuja-dna-kazdego-faceta-z-ktorym-sypiaja
        Źródła na jakie się powołują http://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0045592
        https://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/16084184/

        • @Wolni Słowianie
          Jeśli prawdą jest, że białym rodzicom rodziły się czarne dzieci, to przyczyną tego nie musiała być telegonia. Może mamie prysły zmysły w towarzystwie czarnego mężczyzny i idzie w zaparte? Może któreś z rodziców miało jakiegoś ciemnoskórego przodka i o tym nie wie? Jest jeszcze coś i zastanawiałam się, czy o tym napisać, bo zabrzmi to nieprawdopodobnie. Może ludzie mają moc kreacji, z której nie potrafią świadomie korzystać, a która w rzadkich wypadkach przejawia się samoistnie? W dawnych czasach wierzono, że jeśli ciężarna kobieta wpatruje się w kogoś, to może urodzić dziecko podobne do niego (tzw. zapatrzenie). Śmieszyło mnie to do czasu, gdy poznałam dziewczynę, która twierdziła, że jej mama, w czasie ciąży często przyglądała się swojej ulubionej lalce i marzyła o tym, żeby urodzić córeczkę tak śliczną jak ona. I tak się stało. Dziewczyna nie jest podobna do nikogo z rodziny, ma włosy identyczne jak ta lalka, podobne oczy i ma taki „laleczkowaty” typ urody. Nigdy bym w to nie uwierzyła, ale ja widziałam tę lalkę.
          Jeśli chodzi o chłopaka, który diametralnie zmienił swój stosunek do matki po kontaktach seksualnych z prostytutkami, to nie sądzę, żeby zostały na niego „przeniesione” relacje tych kobiet z ich matkami jak twierdzi prelegentka. Bardziej prawdopodobne wydaje mi się to, że chłopak ten żywił do matki jakąś silną urazę, której nie był wcześniej świadomy, albo ją wyparł, bo mógłby siebie za to znienawidzić. Energia seksualna spowodowała jedynie usunięcie blokady i młody chłopak nie potrafił sobie z tym poradzić. Idąc tym tropem doszłam do wniosku, że energia seksualna wyzwala w nas to, co skrywamy w sobie bardzo głęboko, dając szansę na przepracowanie cech uważanych za wady i zdobycie umiejętności przejawiania ich w pozytywie.
          Co do prostytutek, to jaka jest pewność, że to seks niszczy im zdrowie? Ja sądzę, że robi to alkohol, narkotyki, choroby weneryczne, stres i ogólnie niehigieniczny tryb życia. A przykładem na to, że seks nawet bez miłości nie musi niszczyć zdrowia jest pewna znana mi z widzenia pani, ale nie będę tu o tym pisać, bo to dłuższa historia.
          W istnienie biopola wierzę, bo je (albo raczej to, co robi ono z przestrzenią) widziałam. Jakiś czas temu trafiłam na stary artykuł Jarka, w którym opisuje, jak zobaczyć własną aurę. Z ciekawości spróbowałam i zadziałało. I nie były to powidoki, bo wiem, co to jest, widziałam i potrafię odróżnić.
          Ale to, o czym mówi pani z filmu nie do końca jest zgodne z prawami fizyki. Żeby mógł nastąpić przekaz informacji, obwody nadajnika i odbiornika zawsze muszą mieć jednakowe częstotliwości. Aby odebrać określony program stacji radiowej czy telewizyjnej, koniecznie trzeba ustawić odbiornik na właściwą długość fali. A każdy przepływ odbywa się od stanu o wyższej energii do stanu o energii niższej. Mogą pojawić się fluktuacje, ale nie maja one wpływu na kierunek przepływu. Dlatego nie sądzę, żeby myśli złego mężczyzny, o którym jest w filmie mowa, mogły zaszkodzić dziewczynie. I jakim prawem przekaz informacji ma być najsilniejszy w czasie pierwszego stosunku? Z punktu widzenia fizyki powinno to wystąpić zawsze podczas rezonansu.
          Myślę też, że czekanie na pierwsze zbliżenie do czasu, aż pojawi się miłość, niekoniecznie musi być dobre. Miłość w przeciwieństwie do zakochania rodzi się przez całe lata i czekanie na nią sprawi, że inicjacja seksualna nastąpi bardzo późno. Większość ludzi chce mieć dzieci. Wprawdzie dojrzali rodzice są w stanie dużo więcej ofiarować dziecku, wiem coś o tym, ale jest też wielki minus – zbyt wcześnie się ich traci. 🙁
          Ja w telegonię nie wierzę, co nie znaczy, że uważam, że każdy powinien kopulować z każdym. Jest to teoria bardzo wygodna dla kapłanów różnych religii potępiających seks pozamałżeński (więcej ślubów = większa kasa) i środowisk, które, delikatnie mówiąc, nie darzą kobiet sympatią i pragną umniejszenia ich wartości, obrzydzenia ich mężczyznom, albo marzą o tym, żeby je, jak ma to miejsce w islamie, ubezwłasnowolnić.
          Ale każdy ma prawo wierzyć w co chce. 🙂
          Za link do filmu jestem wdzięczna, bo znalazłam w nim coś, co telegonii nie dotyczy, ale pozwoliło mi wyciągnąć wnioski z własnych doświadczeń. Pozdrawiam.

  7. @Wolni Słowianie
    Dla mnie film i artykuł to dwie różne bajki, dlatego odniosę się do nich oddzielnie.
    Badania opisane w artykule nie są dla mnie miarodajne i budzą wiele wątpliwości.
    1. Została przebadana zbyt mała grupa osób (59 kobiet) i uogólnianie wyników na całą populację nie ma racji bytu.
    2. Wszystkie kobiety były w starszym wieku, więc prawdopodobieństwo, że któraś z nich nie współżyła jest znikome, a również takie osoby powinny być zbadane.
    3. Analogiczne badania powinny być wykonane dla osób obu płci i dla różnych grup wiekowych.
    4. Sperma nie jest jedynym nośnikiem materiału genetycznego. Jeśli więc delikatne cząsteczki DNA są w stanie pokonać barierę krew – mózg, to jaka jest pewność, że nie dostają się do organizmu np. przez błony śluzowe, rany i mikrourazy.
    5.Nie sprawdzono, czy to obce męskie DNA należało do mężczyzn, z którymi współżyły te kobiety, a jeśli tak, to czy tylko i wyłącznie do nich.
    6. Powinny zostać przebadane jeszcze „niezużyte” komórki jajowe młodszych kobiet (takich, które już współżyły i dziewic) w celu sprawdzenia, czy „doczepił” się do nich jakiś męski materiał genetyczny.
    7. Czy jest pewność, że nie było to DNA męskich przodków tych kobiet?
    8. Dlaczego z automatu odrzucono te 3 pierwsze wymienione w artykule źródła obecności męskiego materiału genetycznego (poronienie, o którym kobieta nie wiedziała, wchłonięcie brata bliźniaka, DNA starszego brata wchłonięte w życiu płodowym przez układ krążenia matki)?
    9. Dlaczego tylko u 37 kobiet stwierdzono męski mikrochimeryzm w mózgu?
    10. Dlaczego nie sprawdzono, czy w organizmach tych kobiet nie ma obcego żeńskiego DNA?
    11. Założenie z góry, że męski materiał genetyczny organizmie kobiecym musi pochodzić z plemników to domniemanie i jako takie nie stanowi dowodu.
    To najważniejsze z tego, co w tej chwili przychodzi mi do głowy.
    Ja to bym jeszcze proponowała przebadać zoofilów pod kątem obecności zwierzęcego DNA. 😉
    Jeśli chodzi o film, to swoje spostrzeżenia opiszę w następnym komentarzu.

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.