Kategoria domyślna

BYT NIEZALEŻNYCH MEDIÓW W INTERNECIE WŁAŚNIE DOBIEGA KOŃCA

Wielu ludzi się zastanawia, co dalej z niezależnymi mediami jak i w ogóle z całą ideą internetu. Kłopoty mediów alternatywnych to tylko ułamek rzeczywistych kłopotów, jakie różne firmy i różni autorzy mają w związku z ograniczeniem zasięgów na Facebooku. Wpisy praktycznie przestają docierać do Czytelników. Na początku kwietnia straty wynosiły około 2/3, obecnie wynoszą około 80% w stosunku do stycznia 2018 roku. Docelowa polityka Facebooka to zasięg wynoszący zero. W takiej sytuacji do Czytelników będą docierać tylko duże media, które będzie stać na zakup płatnego zasięgu.

I o to w tym chodzi – by odizolować takie publikacje w zamkniętych, małych enklawach. Internet nie będzie kontrolowany, bo to praktycznie niewykonywalne. Ale bez zasięgu z Facebooka i bez wyświetlania się w wynikach wyszukiwania w Google ruch i czytelnictwo na tych stronach będą na marginalnym poziomie. To samo zresztą dotyczyć będzie artystów, kapel muzycznych, firm i firemek, hobbystów i pasjonatów, i tak dalej.

Czym był eksperyment „wolny internet i niezależne media”? Był to projekt badawczy na temat wpływu nowych idei na ceny gęsiego smalcu. Yyy, wróć, oczywiście, ich wpływu na homeostazę (równowagę) systemu. 😉 Wnioski zostały wyciągnięte i teraz następuje zmiana zasad gry. Ten, kto miał się przebudzić na głębsze rozumienie świata, ten to zrobił. Ten, kto zaraził się pasją zdobywania wiedzy, też to zrobił. Ten, kto tego nie zrobił, to tego nie zrobił i tyle. I to jest dobre. Ja dziękuję Wam za siedem owocnych lat i mam nadzieję na więcej, o ile warunki pozwolą, a one mogą się zmieniać bardzo dynamicznie.

Wkleję jeszcze raz cytat słynnego autora i demaskatora, Dydymusa:

Cytat: „Wzięliście udział w eksperymencie, polegającym na sprawdzeniu, czy jesteście w stanie, za pomocą mediów społecznościowych, powołać do życia silny i spójny front poglądowy. Wynik, jest tylko jeden, eksperyment zamiast was zjednoczyć, podzielił was do końca, zniszczył waszą logikę i intelekt, wprowadzając dekonstrukcje umysłową i poglądową.”

WIĘCEJ przeczytacie na stronie Dydymusa: –> „Davos: dekonstrukcja internetu, czyli koniec eksperymentu socjotechnicznego

Stali Czytelnicy którzy są mile przeze mnie widziani będą mogli zawsze wejść i pogadać w naszym gronie na luzie. Co tydzień będę dodawał tematy, pod którymi można będzie prowadzić luźne dysputy. Liczę na utrzymanie takiego swobodnego forum dyskusyjnego, bo co by nie powiedzieć, jestem z Wami związany. 😉

Przez wiele lat funkcjonowania debaty publicznej jak i wolnych mediów zostałeś zapoznany z najróżniejszymi możliwymi doktrynami, koncepcjami, metodami. Zarówno tymi politycznymi, jak i ideowymi czy duchowymi. Poznałeś zapewne zarówno te idee, które wydają się być racjonalne, jak i te, które są najbardziej szalone, które powstały na bazie najpierwotniejszych ludzkich kompleksów, lęków i przede wszystkim, na bazie ignorancji i niewiedzy. Poznałeś wersje oficjalne, a więc naukowe, rządowe i lewicowe, które nie doprowadziły świata do zbyt dobrego stanu. Poznałeś także wersje alternatywne, włączając w to najbardziej kosmiczne i odjechane teorie spiskowe.

Odpowiedz sobie na pewne pytania, człowieku..

Czy pozwoliło Ci to być człowiekiem, a nie zwierzęciem, jak zdecydowana większość?

Czy sprawiło to, że wyluzowałeś, przestałeś wyznawać doktryny stworzone przez innych (przez wilków czy pasterzy owiec), i zacząłeś myśleć samodzielnie?

Czy sprawiło to, że poznałeś prawdę, lub zbliżyłeś się do twardego rdzenia prawdy? Jeśli tak, to gratuluję – bo nie jest nas zbyt wielu. Jeśli nie, to Twoja chęć jej poznania będzie jak magnes, który prędzej czy później Ciebie do niej przyciągnie.

Dbaj o swoich znajomych i przyjaciół bardziej, niż dotąd, bo oni będą Ci teraz potrzebni. Twoje kontakty są także Twoją siłą. Jeśli niektóre z nich są tylko internetowe, to wymieńcie się mailami i telefonami, lub umówcie się w końcu na to piwo. 😉 Uzupełnij swoją biblioteczkę. Wyluzuj i nie szarp się tak ze światem i z tym, co niedaleka przyszłość przyniesie. Nie warto. 😉 Życzę wszystkiego dobrego.

Te poniższe artykuły to chyba najważniejsze wpisy, jakie kiedykolwiek opublikowałem:
Oszustwo wysokich wibracji, iluzja otwierania serca, czyli paranoje duchowości new age (18.04.2018)
Czy opętanie istnieje?! Religie i doktryny duchowe Cię okłamują! (12.04.2018)
Sekrety duchowości: czy religie i nauka ukrywają to, co jest po śmierci? (11.04.2018)
Czy życie po śmierci istnieje?! Żadna doktryna duchowa nie da Ci odpowiedzi! (06.04.2018)
Nauka i duchowość oparte są o teorie i hipotezy, mało jest w niej rzeczy pewnych (02.04.2018)
Oświecenie którego pragniesz jest procesem destrukcyjnym i rozczarowującym! (23.02.2018)
Oświecenie którego pragniesz może Cię bardzo rozczarować! (01.04.2018)

Jarek Kefir Bez Cenzury, 2009 (2011) – 2018 – ?

globalna przemiana

Reklamy

Kategorie: Kategoria domyślna

46 odpowiedzi »

  1. Poczytałam sobie Dydymusa.
    Jestem przerażona.
    Chyba, że to ostatnie podrygi NWO.
    Straszą nas, wszak najdoskonalszym narzędziem manipulacji jest STRACH. Znam GO.
    Jedzie walec. Przetrwają najsilniejsi. Zbudowani z żelbetonu.
    Modlę się, by rano obudzić się psychopatą.
    LUB moja nadwrażliwość gotuje mi – morbid visions – .
    Skasowałam konto na FB. Nigdy tam nie wrócę, choć moje dane, oraz nienawiść do sadystów mają już na zawsze.

    • Strach Cię ogranicza, zabija duszę i rozum. Czy się będziesz bała, czy nie, to nic nie zmieni, co ma się stać i tak się stanie. Znam ten strach, sama kiedyś nim żyłam, szukając ukojenia w zaklinaniu rzeczywistości modłami, prośbami do nie wiadomo czego. W końcu coś we mnie pękło z taką siłą, która jest nie do opisania, ból był wielki, ogromny… z czasem odnalazłam równowagę, teraz już wiem,że mój strach nic nie zmieni, że szkoda życia na niego, na zmartwienia, nad rozmyślaniem co może się złego wydarzyć, nad trwonieniem cennego życia …. poznałam lepiej siebie, choć jak poczułam z wielką mocą moją ciemną stronę było ciężko, nienawidziłam siebie przez pewien czas …. ale to też ja, to część minie….

      • Masz rację, eva, i ja to wiem, problem w tym, że nie umiem, nie potrafię przestać się bać.
        Kiedyś, dawno temu, jakimś cudem, udało mi się, przez dłuższy czas ( nie wiem, czy trwało to miesiąc, czy pół roku ) mieć na wszystko, mówiąc kolokwialnie, wyjebane, ale tak totalnie, szczerze i od serca.
        Jednak STRACH zwyciężył.
        To efekt manipulacji – najpierw rodziców i dziadków, później rodziny i rodzeństwa, następnie nauczycieli, telewizji, no i w końcu rządu, psychopatów w garniturach itd…..
        Wynika z powyższego, że jestem podatna na manipulacje, wszelkiego rodzaju, jednak walczę z tym. Walczę też o coś – o poczucie własnej wartości i odrębności, o prawo do słabości i gorszego dnia, o prawo do pomyłki, do błądzenia, do niewiedzy w jakimś temacie, o prawo do godności, szacunku i życia tu, na tej planecie, tak, by być szczęśliwą, a nie żyć, by nieustannie uszczęśliwiać innych, choć i to jest ważne.
        Mogę tylko powiedzieć, że Cię podziwiam i szczerze się cieszę, że udało Ci się wyzwolić z niewoli STRACHU.
        Jestem świadoma tego, że Twoje życie wygląda teraz ZUPEŁNIE inaczej. Pragnę takiego stanu umysłu.

          • Olać nieświadomych, ale nie czujesz jakiejś niesprawiedliwości? Żalu, sentymentu choćby? 7 lat to długo.

          • Jarek, to zwykłe życie w Polsce to jak – żona, bachory i etat?!!!!!! Czy jak? A że w Polsce, to wiadomo 🙂

            • Zwykłe życie ale z tym co wiem, na moich zasadach. 😉

              Czy czuję niesprawiedliwość? Możliwe. Co to dało? Po co to robiłem? Dla kogo? Czy oni na to zasłużyli? 😉 😉 😉 xD „Oni” w sensie ogół społeczeństwa i.. świat.

              Ci źli rozbijają się kabrioletami, i tego dylematu żadna doktryna ani religia nie rozwiąże.

              Sentyment czuję, dlatego zachowam to miejsce jako forum dyskusyjne. Jesteśmy trochę jak rozbitkowie po apokalipsie. A w tym samym czasie nieświadomi jak zwykle co rano przystępują do codziennych, rutynowych czynności. Dwa wszechświaty równoległe. 😀

            • Przykra sprawa. A dla kogo to robiłeś? – dla siebie, a przy okazji ja skorzystałam. Ja, i jak wiesz, mnóstwo innych ludzi. Robiłeś to też dla mnie i nas wszystkich. Twoja praca nie poszła na marne.

    • Jarek, w nawiązaniu do Twoich słów z innego komentarza:

      „Czy czuję niesprawiedliwość? Możliwe. Co to dało? Po co to robiłem? Dla kogo? Czy oni na to zasłużyli? 😉 😉 😉 xD „Oni” w sensie ogół społeczeństwa i.. świat.

      Ci źli rozbijają się kabrioletami, i tego dylematu żadna doktryna ani religia nie rozwiąże. ”

      Myślę, że nie miałeś obudzić ogół społeczeństwa, tzw. karków, Sebastianów z ich Karynami, bo to niemożliwe. Oni mają „swoje tematy”. Kark nie wpisze do wyszukiwarki: duchowość, wiedza tajemna, tylko prędzej: odżywki, suplementy. Sam pomyśl: z podręcznikiem do fizyki czy anatomii chciałeś iść do piaskownicy? 😉
      Obudziłeś czy przynajmniej zainspirowałeś wielu ludzi, sam jestem jednym z nich. Masz talent pisarski, aby prostym, przystępnym językiem wyłożyć trudne i złożone tematy. Dostarczyłeś nam wiele cennej, wartościowej wiedzy, „na tacy”, „w pigułce”, której ja sam nie byłbym w stanie zdobyć, bo nie mam (przynajmniej jeszcze) na tyle cierpliwości, samozaparcia, doświadczam w związku z chorobą m.in. abulii. Wykonałeś kawał dobrej roboty, szkoda tylko, że fb, google zaczęli ograniczać zasięgi. Tworząc bloga nie masz niestety takiej „siły rażenia” jak ci, co mają telewizję, prasę. Dlatego kto miał znaleźć, ten znalazł. Wiedza jest dostępna, sami mogą wybrać, czy obejrzą „śmieszne koty”, czy może poczytają coś z psychologii, socjotechniki, itd. Tak jak zmieniają kanał w telewizji. A co w niej mamy, w tej komercyjnej, utrzymującej się z reklam? Rosyjski balet, teatr telewizji, czy program popularnonaukowy typu „Kwant”? Nie: „truuuuuudne sprawy”, „pamiętniki z wakacji”, mecz piłki nożnej. Wszystko przerywane blokami reklamowymi, gdzie dominują te farmaceutyczne: specyfiki na wszelkie dolegliwości, jak odór z ust, upławy, grzybica pochwy i wiele więcej. Się tylko zastanawiam, kiedy zaproponują im jakieś gumowe majty na brzydki zapach z miejsca, gdzie plecy kończą swą szlachetną nazwę.
      Swoją drogą: możesz działać na różnych polach – hobbystycznie prowadzić bloga o duchowości, a dla dresiarzy w kabrioletach coś w stylu „Men’s Health” – jakie suple, jakie ćwiczenia na masę, jak piwny bojler zamienić na sześciopak no i oczywiście sklep z potrzebnymi rzeczami. Skoro szukają wszelkich „błyskotek”, to czemu im tego nie dostarczać? 😉 I przy okazji nieźle zarobić.
      BTW: obejrzyj Marek Podlecki ostatnio odwiedził Taratajcio w jego laboratorium. Taratajcio ponoć niezłe hajsy trzepie 😉

      3maj się!

      • Odpowiem na swój własny komentarz, bo nie mam opcji „edycji”, trzeba zdaję się zarejestrować konto na WordPressie?

        Tutaj video: „Efekt Taratajcio, wolna energia” – to się dobrali 😉 Przy okazji można zobaczyć jak działa nanosradełko 😉

  2. zawczasu bardzo chetnie zrobilbym sobie odbitke wszystkich tematow ze strony w jakims pdfie. Nie wiadomo co przyniesie jutro a zawsze i wszedzie mozna byloby wesprzec swoje mysli innymi perspektywami 😉

  3. Popełniłeś błąd uzależniając się od Facebooka. Niezależne media i Facebook? To żart. Spróbuj podziałać inaczej. Są konkurenci Facebooka – Twitter, Vkontakte – tam się promuj. Nie masz aż tylu nowości dziennie, by nie być w stanie dodawać ich do kilku stron zamiast do jednej. Będzie trudniej, bo na początku liczba wejść może być niewielka, ale wraz z upadkiem Facebooka będą zyskiwać. Tak jak kiedyś Nasza Klasa upadała z powodu Facebooka, tak Facebook upadnie wobec konkurencyjnych stron. Będzie większe rozdrobnienie, ale można uzyskać podobny efekt wejść. Zamiast wpadać w panikę i depresję, pomyśl co zmienić by dopasować się do nowej sytuacji. problemy nie są po to by się załamywać, ale by je rozwiązywać.

  4. Nie znikaj mi przypadkiem! Tydzień bez Twoich artykułów, to tydzień stracony! Pozdrawiamy serdecznie

  5. I co my bez Ciebie poczniemy Jarku, bez niezależnych mediów? Zostanie nam tylko rządowa propaganda, która nie mniej, lecz coraz bardziej rozrasta się. Wyeliminowanie konkurencji jaką są media alternatywne i zdyskredytowanie ich są typowe dla mainstreamu, który ma totalitarne zapędy. To jest strategiczne z punktu widzenia lewicowo-liberalnych demokratów. Oczywiście, główny nurt nie mógłby osiągać takich sukcesów jak dotychczas gdyby nie miał armii. Kto wchodzi w skład jego armii? Ano wielu, bardzo wielu – feminazistki, przeciwnicy „teorii spiskowych”, „propagatorzy [korporacyjnej] (pseudo)nauki”, racjonaliści „naukowi”, lewacy…
    Mając w garści szkoły, naukowców, media można bez problemu forsować własną ideologię – w tym wypadku lewicowo-liberalną demokrację. Jak Boga kocham, ilekroć nie natrafię na racjonalistyczny blogasek to zawsze okazuje się, że autor ów blogaska ma poglądy typowo lewackie. Chlubią się tym, że rzekomo są lepsi od nas, bo nie wierzą „teoriom spiskowym”, a tym samym oskarżają ludzi wiedzących dużo o spiskach (nazywanych też pogardliwie teoretykami spiskowymi) o złudne uczucie przynależności do „grupy wtajemniczonych”. Mówią, iż tylko oni są sceptyczni – i tu mają rację, bo są sceptyczni wobec wszystkiego co opozycyjne w stosunku do głównego nurtu, który oni zaciekle bronią. Nawiasem mówiąc – wiele cech, o który racjonaliści oskarżają poszukiwaczy prawdy sami u siebie posiadają. Tworzą coś na kształt projekcji, a później usiłują nam wmówić, że potrzebujemy pomocy psychiatry. A mainstreamowcy psychiatry nie potrzebują? Tacy odporni na schorzenia psychiczne???

  6. Mówi się,że kochać, to nie patrzeć na siebie, a patrzeć w tym samym kierunku…. Oby patrzących w tym samym kierunku, kierunku rozwoju osobistego, miłości do siebie, świata i ludzi przybywało.
    Będę czekać na cotygodniowe artykuły.

  7. Jarek pogrzeb w temacie dark netu bo w zwykłym to już szklany sufit. Dydymus też skądś bierze swoją wiedzę i materiały, zgadajcie się może 🙂

    • Darknetowi też już nie ufam. Pomimo tego, wszystko można obejść. Trzeba pogłówkować, ale da się. Poza tym, mój trzeźwy osąd – fb się skończył, internet nie. Mogą nas w dupę pocałować.

  8. Aha, wiem już, chodzi Ci o formę ” zrobiłeś to dla mnie ”.
    To dlatego, że nie chcę pisać w imieniu innych, więc pisałam w swoim. I tyle.
    Error 😉

    • areckir, nie będziemy się tu publicznie licytować. Myślę, że każdy, kto ma możliwość, wpłaci ile i kiedy będzie mógł.

  9. Proponuję Jarku, żebyś nawiązał kontakt z portalem pana Maurycego Hawranka (tak, chodzi o Wolne Media). Mógłbyś tam pisywać, a kto wie… czy nie byłoby Ci tam lepiej, niż tutaj.

      • Nie jest to prawdą. Widzę na rachunku bankowym przecież kto wpłaca. 😉 Dzięki za wsparcie mnie i innych niezależnych autorów zarówno przez mężczyzn jak i kobiety. Trzymaj się Arek. Wszystko w porządku u Ciebie?

        • Spoko, daję radę! Będziesz pisał? Kefir, bo jak Cię jebne po dupie, Ty Kefirze… Serdecznie Cię pozdrawiam…

          • Arek, będę pisał. Artykułów autorskich, tych długich, będzie mało. Ale jeden właśnie piszę, od trzech dni, to będzie rarytas. 😉

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.