Kategoria domyślna

INFORMACJA O CZĘŚCIOWYM ZAWIESZENIU MOJEJ STRONY JAREK-KEFIR.ORG

Z przyczyn niezależnych ode mnie ograniczam ilość publikacji na mojej stronie.

Te przyczyny to oczywiście radykalne zmniejszenie wejść z facebooka. Zasięgi spadają dalej i obecnie straty wynoszą 3/4 wejść ze stycznia 2018 roku. Dotyczy to wszystkich mediów, stron, portali, blogów, firm, korporacji, autorów, hobbystów itp itd na świecie. Facebook przestał być przyjaznym miejscem dla wymiany informacji dla kogokolwiek. Staje się serwisem plotkarskim, bo wyświetlają się prawie wyłącznie wpisy znajomych. Czyli w głównej mierze głupoty.

Jednak nie jest to jedyny element układanki. W dniach 7 do 10 marca 2018 roku ilość wejść z wyszukiwarki google zmniejszyła się o 50% i stan ten trwa do dziś.

Talent pisarski, który posiadam, można wykorzystać w najróżniejszy sposób. Teraz chciałbym się zająć bardziej sobą i swoim życiem. Jednak będę pilnował, by moja przyszła działalność pisarska była zgodna z moją własną, wewnętrzną etyką. Nigdy nie będę pisał na przykład o tym, że należy bombardować Syrię lub przyjąć uchodźców. Możliwe, że jeszcze nie raz spotkasz artykuł mojego autorstwa gdzieś tam w dalekich przestrzeniach internetu. Możliwe, że nawet poznasz mój styl, bo on jest niczym odcisk palca.

Nie oznacza to całkowitego zamknięcia mojej strony ani zaprzestania na niej publikacji. Wpisy na mojej stronie jarek-kefir.org będą nadal się pojawiać, jednak będzie ich mniej, a ich ilość będzie zależna od zaangażowania i darowizm finansowych Czytelników. Na mojej stronie nie ma przymusowych prenumerat i abonamentów, bo wiedza powinna być dostępna także dla tych, których nie stać na prenumeratę. Jednak sami wiecie, jak to jest.

Wiedzę tę można przekazywać dalej, w nieco innej formie, bo dotychczasowe zdają się wyczerpywać. Będę myślał co z tym fantem począć, bo dzielenie się z Wami nowymi informacjami, ciekawostkami i olśnieniami jest moją największą pasją. W końcu to wcale nie miliardy dolarów gnijące bezczynnie na kontach, ale idee zmieniają świat – i to one są nieśmiertelne. 😉

Reklamy

Kategorie: Kategoria domyślna

156 odpowiedzi »

  1. Witam;Smutno usłyszeć takie wiadomości. Ale to jest precyzyjnie zaplanowana
    akcja. To nie jest przypadek. To jest sterowane,( przez kogo? ),pozostawiam pytanie bez odpowiedzi. Problemy są , nie tylko na tej stronie. Inni też je mają . Teraz wszystko zależy od ludzi jak zareagują. Większość niekumatych zapewne przejdzie nad tym problemem dalej. I to jest najbardziej smutne. Ludzie są totalnie przymuleni,
    Brom który jest składnikiem oprysków,swoje zrobił. Jest to jedna z odpowiedzi na co są opryski robione. Ale tam składników jest więcej i będą dodatkowe utrudnienia,problemy. Ejsbuk się wyłożył z całkiem innych przyczyn;choć do końca nie ma pewności. Swoją drogą i tak wiele szkody narobił ludziom. Ja to mówię na głupotę nie ma lekarstwa. ( myślę o ludziach ). Mnie tam nigdy nie było,od samego początku śmierdziało tam padliną. A co do wyszukiwarek internetowych,
    to i tak są wszystkie zdalnie sterowane. Pozostaje tylko szukanie po adresach. Ale to jest sposób tylko dla wtajemniczonych.( bardziej rozgarniętych ). Ja też zauważyłem ze jak ,skończę oglądać coś ciekawego- to zaraz próbują mnie przekierować w krzaki. Czyli oderwać od tematu którym się interesuję. Ale wiedza o tym jak to działa pozwala utrzymać się na powierzchni bagna. Można jakoś temu zaradzić.
    Talent i etyka pisarska niestety nie idą w parze; mocodawcy nie lubią jak coś jest nie po ich myśli. I starają się jak mogą przeszkadzać . Uznają tylko klakierstwo. A co do stanu majętności ,( posiadania ) większość ,( duża większość ) ludzi jest na tak niskim pułapie ( poziomie ),że szkoda gadać . Po prosty nas zaorano, niestety. Przygotowują zmiany,pod nową ulepszoną wersję zaprogramowania ludzi,i sterowania nimi. Czarno to widzę. Będę trzymał kciuki za pomyślność, może rozwiązaniem tematu ,jest nie tłum gawiedzi
    ale mniejsze grono ludzi na poziomie. Pozdrawiam i życzę wszystkiego dobrego.

    • Kukuryku, już ci się cwaniaczku nie uda. No chyba, że. …… I kim ty jesteś? I po jaką cholerę odstawiasz te szopki, bawi cię to, czy to ma jakiś głębszy wymiar? Arni?

    • Nie tylko fejs, ale także mechanizmy google. Na każdej stronie jest podobny problem. Tym kończą się lewicowo-liberalne monopole. A budowa czegoś w rodzaju „Naszej Klasy v. 2.0” potrwa rok do dwóch. Odcięli nas w dużo prostszy sposób, niż kiedyś przewidywaliśmy. 😉

      RadTrap się załamał tym co odkrył. Nie ma to związku ze mną.

      Lada moment zasięgi spadną do zera. Zarówno w TVNie czy gdzie tam, jak i u mnie. Jak wyobrażacie sobie świat mediów bez tego? 😉

      • pragnę świata bez neta i tv… pragnę poznawać ludzi w realu (choć fajne tutaj są osobowości), bez ukrytych masek, cwaniactwa w sieci…
        coraz częściej mam wrażenie że sztuczna inteligencja to cywilizacja XXI wieku

        • Arnold witaj:) przestalam ogladac tv 10 lat temu I sluchac radia, jedynie mam internet ale on jest mi nadal potrzebny chociazby ze wzgledu na moje zainteresowania ktore jeszcze musze kontynuowac. Wiem, zycie byloby o wiele bardziej ciekawsze bez tych wynalazkow, praca? Najbardziej wartosciowa to ta w domu dla rodziny I wokol domu – ogrod czy poletko:)pzdr

        • ala ala;) katharos katharos;) gmo gmo… sanctus… jarek… i wszyscy inni bywalcy tego nietuzinkowego miejsca… a dlaczego mamy nie kontynuować swoich twórczych spotkań… w realu???
          niechaj wszystkim się wiedzie, slava Słowianie.

          • To świetna myśl, Arnold. Obawiam się, że jednak jesteśmy zbyt rozsiani po całej Polsce. Mnie nie jest po drodze nawet do Warszawy, a co dopiero ” nadmorze ”, mimo wszystko byłoby miło. Takiego pomysłu zupełnie się nie spodziewałam. 😉

        • katharos. centrum Polski… to jedna odległość dla wszystkich. Też nie chciałoby mi się jechać z np. z Nowego Sącza do Świnoujścia;)) dla chcącego nic trudnego!

          Jarek, napisałeś „Staje się serwisem plotkarskim, bo wyświetlają się prawie wyłącznie wpisy znajomych”. Hmmm, wiesz… nie dostrzegłeś poważnej sprawy w tym swoim przemyśleniu o „zawieszeniu”. Między wierszami Twych myśli są niewypowiedziane przez Ciebie słowa „sprawdzam”, penie to niezamierzone, ale… patrz… ile dobrych słów usłyszałeś/przeczytałeś! od swoich „plotkarzy”. Powinno być Tobie trochę głupio, bo okazuje się, że pomimo niewielkiej ilości gości w knajpie, masz stałych znajomych a nie ludzi z przypadku. Ludzi, z którymi autor rozmawia. Co to za słaby przykład podajesz z TVN-em? Tam są tylko „a-pacze” Ani to Twoja ani nikogo wina, że kumatych ludzi jest garstka. Stworzyłeś bloga nietuzinkowego i takich też masz gości. Również tych gości, co byli u tutaj a dziś ich brak. Wiele było tutaj cennych osobowości. Bardzo wiele.

          Ja wiem, co Radtrap odkrył. Czytałem go od lat i wiem, co się zmieniło w jego postrzeganiu świata, w który wierzył całym swoim sercem. Być może nie jest to głównym powodem tego, co się z nim wydarzyło. Może były inne okoliczności, których nie przewidział. Nie opuszcza mnie przeświadczenie, że ruszył bardzo wrażliwe sprawy tego zakłamanego świata.

          • Ale ja mieszkam na południu, nie w centrum Polski, Arnold.
            Jarek powiedział wprost, o co chodzi – o kasę.
            Jeśli wiesz, co odkrył RadTrap, to napisz. Jestem bardzo ciekawa. Poczytałam trochę na jego temat i większość opinii była nieprzychylna.
            Choć dla mnie to bełkot, w który nie wierzę, dlatego tak bardzo chcę wiedzieć, jaka jest prawda.
            Jako jego wieloletni czytelnik masz na ten temat wyrobioną opinię, więc jeśli możesz.

        • też jestem chłopak z południa;) rozumiem dylematy JK, kasa jest ważna, zwłaszcza, jeśli ponosi się koszty… ale nie bez znaczenia jest również „powołanie”, to ponad finansowa idea, chęć, pomoc, dla siebie, dla kogoś… skoro kiedyś ten blog powstał bez kasy, to były pewne założenia – idea;)
          ale rozumiem, dzisiejsze czasy to mamona, taka brutalna rzeczywistość.
          W temacie radtrapa się wypowiedziałem. nie jestem wyrocznią, mogę się mylić. durny nie jestem, potrafię rozumieć przesłanie a nie rozbieraż poszczególne słowa i wnioskować z nich różne znaczenia. Zostawmy jego Duszę w pełnym spokoju, bez przywoływania, niech będzie wolną energią i niech leci tam, gdzie radtrap chciał, aby doleciała.

          • Arnold, nawet księżom zdarza się kryzys wiary, a jak powszechnie wiadomo, bycie księdzem to powołanie. Poza tym, Jarek napisał, że od czasu do czasu, jakiś wpis się pojawi, oprócz tego ma jakieś nowe pomysły, w tym etat. 🙂

        • raz na jakiś czas odwiedzam losyziemi… raz ciekawe info raz pierdoły… ale zaglądam. Gość, który ma tą stronkę raz na jakiś czas ma dziwne przemyślenia… ogólnie na co dzień można czytać, ale kiedy zbiórki kasy nie przynoszą oczekiwanych rezultatów, blokuje oglądalność „zabezpieczony”. Jak zbierze kasę, to odblokowuje;) i tak w kółko. Jakieś rozdwojenie, rozkrok finansowo-emocjonalny? Gdyby było zablokowane tylko dla tych, co wpłacają daninę, to spoko, ale raz blokada, raz odblokowanie. I tak w kółko. Może wpadł w jakaś pętlę? Oby JK podjął jedną, konkretną decyzję. Może i sam bym wrzucał garść drobnych, aby poczytać i pogadać w knajpie, ale musiałby powstać również regulamin dla admina, nie raz na jakiś czas arty, tylko terminy… ale jakie? codziennie/co dwa dni/trzy / jeden art, dwa/…, tematy jakie? nudzi mnie czytanie o kartelach farmaceutycznych, niezgodności płci, bzdur o rodzinach/małżeństwach/…. Na pewno jest wiele nowych tematów wartych dyskusji. Pewnie płaciłbym z większą satysfakcją, gdyby goście knajpy mieli wpływ na treści artów. Inna kwestia, to banowanie ludzi, jak wspomniałem wiele było tutaj znakomitych Dusz. Wiele wnosiło świeżego wiatru w kefirowy żagiel. Szkoda, że ich nie ma.

        • :)jak dla mnie pomysl bomba:)chetnie spotkam sie w reale byc moze nasze spotkanie zapoczatkuje nowy ruch przeciw temu co sie dzieje I bedziemy waleczni jak Templariusze:) tylko co do mnie to spore wyprzedzenie terminu, nie mieszkam w kraju I kwestia uzbierania kasy na bilet no I maly nocleg, ale wszystko inne juz ok:)pzdr

  2. Nie chcę żebyś odchodził bo to było by straszne, nieuczciwe i niedorzeczne.
    Jak możesz to udostępniaj swoje artykuły na tweeterze.
    Może załóż zwykłe forum dyskusyjne zamiast strony. Pomyśl…

  3. A co dalej Jarku?
    Moze jak napisał klasyk po prostu:
    Róbmy swoje, klepmy zbroje pełne wgieć…
    Pozdrawiam Cię i dzięki za to co dotychczas czytałeś.

  4. Powodzenia Jarku. Twoje przemyślenia wybiegały czasem przed moje, a czasem czytałam u Ciebie to co przemyślałam. Panta rhei…..

  5. Wielka szkoda. 😦 Ale rozumiem Twoją decyzję. Jakie są czasy, każdy widzi. Dzięki za ciekawe felietony, dużo dzięki nim zrozumiałam. Życzę powodzenia w nowych wyzwaniach i wierzę, że Ci się uda. 🙂 Będę tu czasem zaglądać z nadzieją, że coś nowego się ukazało. Pozdrawiam. 🙂

  6. Panie Jarku Kefirze niech pan tego nie robi albo niech Pan założy wszystko od nowa na fb z małą zmiana w nazwie.. może to coś zmieni. Przciez nie można się poddawać tym gnojom sterujacym zawsze jest jakies obejscie i sposób na zło bo prawda od dobrego zawsze predzej czy pozniej zwycięża nie prawdaz ?
    Bardzo proszę się nie poddawać tak szybko na pewno jest jakiś rozwiązanie

  7. Kefirek robi szittest ,-) nie wyrzyma bez swoich wiernych czytelnikow. a tak na serio mysle, ze w pewien sposob wyczerpal sie dotychczasowy format strony. urodzi sie nowe na 100%. z calego serca powodzenia!

    • @Radek – Zobaczyłem ogolonego na łyso karka w luksusowym kabriolecie i mnie olśniło. Taki świat mam „zbawiać”? 😉 xD I oczywiście za darmo? 😀 xD

      Bądź co bądź kablówkę ma większość Czytelników, zadeklarowani wrogowie TV to mniejszość. To nie jest tak, że piszę tylko dla pieniędzy. Ale jak by na to nie spojrzeć, to kasa wędruje np do TVNu, więc ten kto daje kasę tylko na kablówkę, niech ogląda sobie ten TVN. A w nim Ryszarda Petru w garniturze za 20.000 zł, mówiącego, że jest kryzys, że mamy zaciskać pasa i przyjąć uchodźców. No jak by nie spojrzeć na to, to dupa zawsze z tyłu.

      W Polsce istnieje przekonanie, że za kablówkę płacić trzeba, ale wartościowe treści mają być za darmo. Dobrowolne wpłaty od czytelników są bardzo nieliczne, dochody z reklam marne, zasięgi dołują. Niezależnych mediów wkrótce nie będzie lub będą one marginalną enklawą. Będzie za to kablówka i TVN.

      Za artykuły pisane jako copywriting, na przykład o „cudownych suplementach na hemoroidy” dostaję przynajmniej wynagrodzenie. Myślę też o napisaniu e-booków i o kilku innych projektach, w tym jednym bardzo „bekowym”, jak i o zatrudnieniu się na etat. 😉

  8. Jarek … jako weteran czytelniczy Twojego wybitnego bloga (zaglądam systematycznie od 2012r) , chciałbym złożyć wyrazy najwyższego uznania, za tytaniczną pracę intelektualnie duchową jaką wykonałeś przez te kilka lat prowadzenia bloga … Chwała Ci bracie za poświęcenie, oddanie, czas i determinację jaką włożyłeś w tą buntowniczą misję iluminacji społeczeństwa w cyber przestrzeni.! … Twoje felietony były cytowane na wielu fanpage-ach na fajsie, i to jest bezcenny wymiar działalności piśmiennej jaką z pasją wykonałeś. Zasiałeś w wielu ludziach ziarna nowej świadomości, samoświadomości przebudzenia z letargu matrixa tego świata. Rozumiem Twoje pobudki, bo mimo szlachetnego altruizmu w otwieraniu ludziom oczu na ukrytą wiedzę, czas to pieniądz, i życie codzienne jest twardo osadzone w tym budulcu materialnej egzystencji. Także mimo podjętej przez Ciebie decyzji, nie czuję żalu, bo żałować można tych, którzy znikają bez echa mimo wszechstronnego poparcia i uznania. Może kończysz pewną drogę, i idziesz w swoim niezależnym od nikogo kierunku, dlatego należy Ci się ogromny SZACUNEK i WDZIĘCZNOŚĆ! … Ja Ci bardzo dziękuję i składam hołd Twojemu opus magnum, jakim był, jest i będzie Twój blog. Brawo i gratuluję odwagi dzielenia się własną duszą ze wszystkimi, którzy mogli tego uświadczyć w Twoich słowach! Sława & Ave mistrzu Jarosławie! Ja się z Tobą nie żegnam, bo nie jestem katolikiem żeby się żegnać 😛

    • Sancti, zgadzam się z Tobą w 100%. Zresztą, Ty sam jesteś gość total sypiący wiedzą, wkładasz mnóstwo w to pracy na blogu Jarka i uświadamiasz owcom o co biega (za co szacun z mojej strony). Pamiętasz, też kiedyś miałeś czarne myśli, jakieś przeczucie, że Twój czas na tym łez padole dobiega końca? Ale myślę, że to było przejściowe i już Ci przeszło. Oby.. Może Jarek ma jakieś olśnienie, albo wkurw na to wszystko dookoła. Ja im więcej czytam, niucham po sieci, to uświadamiam sobie, że ten świat to jakiś koszmar i wszystko w nim jest zakłamane i popierdolone. A niewielu chce słuchać, że to, co do tej pory im oficjalnie mówiono to bajki i trzeba uczyć się na nowo, i żyć inaczej. Jarku, żal będzie bardzo jak znikniesz. Nosz kur..! Mam nadzieję, że nie zniknie ten blog w otchłani syfu tego świata, tak jak radtrap to uczynił i będzie coś można doczytać w historii lub otworzyć z ulubionych. Serdecznie Cię pozdrawiam i życzę wszystkiego najlepszego. Dziękuję Ci i ufam, że nadal Twoje dzieło będzie kontynuowane. Wróć!

  9. Czyżby mały kryzys wiary w sens tego co się robi?
    Rzuć wszystko i wbijaj na Osadę Twórców koło Łodzi 😉 (sprawdź fb)

    serio etat? aż tak źle się porobiło… są inne metody, taki człowiek jak Ty powinien umieć je odnaleźć i wykorzystać-zero złośliwości, raczej próba zmotywowania…

    tak jak mnie niedawno ktoś pokierował tak czuje że mogę teraz ja to zrobić wobec Ciebie, ale żeby nie być nachalną spróbuj obejrzeć z uwagą ten film do końca

    kto wie, może coś Cię zaintryguje… pewnie będziesz się buntować, w końcu tyle się kształcisz w temacie, jesteś taki mądry, tyle filozofii przyswoiłeś a jednak gdzieś masz niedosyt… i wiesz co? polece znienawidzonym nie wiedzieć czemu przez wielu ludzi tekstem:)) : nie jesteś sam…Bóg Cię kocha a Jezus umarł za Ciebie. I ma dla Ciebie plan ale musisz pozwolić mu działać, wpuścić go do swojego domu, życia, serca.. tyle czasu działałeś sam, wow jesteś taki mężny… więc pozwól się sobą zaopiekować, być dzieckiem Taty.. zobaczysz on Ci wszystko poukłada tylko wykonaj pierwszy krok i mu zaufaj..
    spróbuj czytać Biblie, ale nie z zamiarem podważenia jej prawdziwości, tylko znajdź tam wskazówki dla siebie… nie musisz mi wierzyć ale spróbuj się przekonać..to najlepszy poradnik życiowy, wszelkie inne mogą się schować.

    Jeśli już Cię wystarczająco „zachęciłam” 😀 obejrzyj ten film i daj znać co o nim sądzisz, może Tato przeze mnie przemawia do Ciebie bo widzi że tego potrzebujesz 😉
    a jeśli nie, to stracisz kilka cennych minut ze swojego życia, przeżyjesz jakoś

    i żeby nie było, nie jestem ani starą prukwą kościelną ani młodą katolicą, do kościoła jako miejsca mnie nie ciągnie i nie będzie a dość długo miałam się za jakby ateistkę 😉 a odkąd dałam sobie przyzwolenie to w moim życiu dzieją się niesamowite rzeczy (pierdolnięta też nie jestem, bardziej chodzi mi o układanie się życia, „dziwne” zbiegi okoliczności, ludzie na mojej drodze, ich słowa, słowa w książce, filmie itp itd..) i spróbujcie mi wmówić że ja sama mam na to wpływ :]

    • @Ej Zu –

      -Kryzysy egzystencjalne dotyczą nie tylko tych, którzy odwrócili się od boga jahve. Chrześcijanie też je mają;
      -Dlaczego ktoś ma mnie kierować? Wolę sam.
      -Po co mi doktryna do wyznawania? Wolę myśleć po swojemu.

      Kryzys egzystencjalny nie jest związany z odejściem od jakiejś doktryny, np od religii. Choć doktryna religijna może dać wrażenie olśnienia, nawrócenia, a tak naprawdę jest uspokojeniem przerażonego umysłu, który ma teraz „bezpieczną” mapę rzeczywistości.

  10. Niedługo zmiana zasad gry. 😉

    „Wzięliście udział w eksperymencie, polegającym na sprawdzeniu, czy jesteście w stanie, za pomocą mediów społecznościowych, powołać do życia silny i spójny front poglądowy. Wynik, jest tylko jeden, eksperyment zamiast was zjednoczyć, podzielił was do końca, zniszczył waszą logikę i intelekt, wprowadzając dekonstrukcje umysłową i poglądową.”
    Autor: Tomasz „Dydymus” Dydymski

  11. I wyszło szydło z worka. Teraz mam pewność, że to Ty.
    Jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie, szybko reagujesz agresją.
    Kiepski kamuflaż.

    • szydło wyszło z ciebie… słowa zwierciadłem;) niezłe masz urojenia, może dobry lek pomoże „nie pierdol”… jest w sieci, zamów sobie kaśka. jeśli masz już pewność, tzn, że schizofrenią zaleciało. osobowość przewrażliwiona na swoim punkcie? agresja? nooo każska, skoro mówisz „atak”, to zobacz… to już u ciebie autoagresja;))
      barra barra
      hehehe tępe jełopy hehehehe
      Ty śmietana też masz porządnie najebane..

      a teraz dajcie upust swoim fantazjom;)))))

          • Gościu ma jakieś poważne zaburzenia. Gdyby mieszkał blisko mnie taki ktoś, miałabym poważny problem. Chyba jest niebezpieczny. Jestem ciekawa, pod iloma nickami się kryje i od jak dawna. Mam nadzieję, że Ty to nie on.

        • Nie, katharos. Ja to ja.:-D Wiesz, że ja i on nie przepadaliśmy za sobą, stąd moje mściwe zadowolenie. 🙂 A z tymi nickami to mam wrażenie, że masz rację. Dziwny człowiek. Pewnie nie da za wygraną i pojawi się znowu.

          • Wy za sobą nie przepadaliście? A ktoś za nim przepadał? Psychol, radziłabym do psychiatry po skierowanie do psychologa, heh. Myślę, że to nie jedyny blog, na którym „działa”.

        • Mój dziadek mawiał, że takich ludzi to trzeba omijać nawet z furą siana.
          A jak tam, katharos Twój skok na głęboką wodę? Jeśli to nie tajemnica, oczywiście.

          • Skok? Już? Tak szybko? Nieeeee, to musi potrwać. Pewnie ze 40 lat. Jestem jak wóz z węglem. Ciężka sprawa. A Ty jesteś z kimś?

        • Też jestem przeciwna szukaniu albo utrzymywaniu związków na siłę. Jak ktoś jest, to fajnie, jak nie, to też nie problem. 🙂

          • Kurde, myślę o tym ćwoku – psycholu i jego nick’ach. Wczoraj dowiedziałam się, że jakiś podobny frajer robił to samo na innym blogu, a teraz myślę, czy to nie on. Jak ja nienawidzę psycholi. Włącza mi się wtedy instynkt mordercy. Sorki, taka mała dygresja. Co do związków, u mnie to już patologia. Choroba. Chorobliwy strach. Poza tym potrafię być bardzo niemiła i sama doprowadzam do konfliktu – celowo i świadomie. W stosunku do kobiet jestem milutka, facet to wróg, z którym walczę. Taka dupa. Nie ma o czym gadać. Zazdroszczę Ci, że potrafisz jakoś się dogadać. Ja nie umiem.

        • Sam ma jakiś problem ze sobą, a że mnie w pewnym sensie „lubi”, to wraca. Nie musi być od razu jakimś psycholem. Katharos, a jak Ci się rozmawia ze mną i z innymi mężczyznami komentującymi u mnie?

          Myślałaś np o psychoterapii?

          • Jarek, ja przez 9, czy nawet 10 lat próbowałam wyprostować psychikę – u psychologów, psychiatrów, stacjonarnie, jeśli wiesz, co mam na myśli, nie było ciekawie. Niestety noc z tego. A jak mi się rozmawia z Tobą? Ciebie traktuję inaczej, Jesteś, jak ktoś to ujął, gospodarzem, i tak Cię traktuję. A inni faceci to różnie, zależy od faceta. Lucyfera olałabym, gdyby na końcu, po raz kolejny, wszystkich nie obraził. Sorry, zrównoważony człowiek tak się nie zachowuje.

        • Ja się psycholi boję i staram się unikać, chyba że kopią mnie po kostkach. A co do mężczyzn, to nie z każdym umiem się dogadać. Dawniej też walczyłam, ale kosztowało mnie to wiele nerwów, teraz wolę zwiać ze związku i mieć święty spokój.

          • Leży obok mnie moja malutka Sheeva, a trochę dalej mała Zuzia, najmniejszy kotek ze wszystkich kotków na świecie. Te koty dają mi szczęście.
            Myślę, że na psychoterapię trzeba jednak chodzić do końca, mimo wszystko.

        • Na psychoterapii się nie znam. Kiedyś w trudnym dla mnie okresie za namową koleżanki udałam się do psychiatry. Ale stwierdził, że nic mi nie jest, tylko po prostu powinnam żyć pod kloszem. Wypisał mi witaminki i ziołowe tabletki na uspokojenie, a jak mi nie przejdzie złe samopoczucie, kazał przyjść jeszcze raz w sprawie ewentualnej psychoterapii, co mnie wtedy przeraziło i szybko poczułam się cudownie uzdrowiona.

        • Nie stwierdził żadnej choroby (myślałam, że mam depresję), tylko nadwrażliwość. A to raczej nieuleczalne w żaden sposób i trzeba się nauczyć z tym żyć.

      • Piotrze R vel Roni vel Lucyfer vel Arnold vel chuj wie kto jeszcze, radziłabym Ci skorzystać wkońcu z pomocy psychiatry. Jesteś popierdolony do potęgi entej. Chyba Ci ktoś głową w sufit podrzucał za młodu, bo ewidentnie jest coś grubo nie tak. Chyba ostatnio Ci WSZYSCY dali do zrozumienia, że jesteś tu zbędny i lepiej byłoby gdybyś tu się nie udzielał (tu i nigdzie indziej, szkoda innych ludzi, którzy mogliby być Twoimi ofiarami, szczególnie kobiet)? Coś mi się wydaje, że oprócz życia wirtualnego, nie masz ani trochę życia prywatnego, może stąd te zaburzenia. Wypierdalaj tępy chuju.

  12. Jarek! Dziękuję Ci za Twoją wieloletnią pracę. Trafiłem na Twojego bloga, gdy byłem buntownikiem, bo i Twoje teksty były buntownicze. Miały bardzo duży wpływ na mnie i mój światopogląd, który ewoluował razem z nimi w stronę akceptacji, zrozumienia i życiowego chillu. Dzięki Tobie poznałem blog pracownia4, prace Wereszczagina i wiele, wiele innych wspanialych rzeczy.
    Trzeba jednak ruszyć dalej.
    Życzę Ci wszystkiego dobrego.
    Powodzenia!

  13. Dziękuje Jarku za Twoje publikacje. Czytałem je bardzo chętnie 🙂 Pozdrawiam a może uda się kiedyś przypadkiem spotkać i porozmawiać na żywo 😉

  14. Hej Ziomy! A może by tak wspomóc Jarka jakimiś datkami? Zadeklarujmy co miesiąc jakąś małą wpłatę, tylko regularnie. Ja jestem gotów! Katharos, Viola, Niki-Ruda, Sancti, Gmo i WSZYSCY CZYTAJĄCY, Co? Arnold vel roni, ty wiesz, wypierdalaj!!! Jarek, żyj wiecznie, proszę. Wiem, jestem człowiekiem i znam życie codzienne. Pozdrawiam Cię serdecznie.

    • Żyję wiecznie 🙂

      Na dużych fan page’ach straty wynoszą już ponad 95%, na reszcie, w tym u mnie – 80%. Wkrótce zasięg z facebooka będzie wynosił zero. A zaraz potem wejścia z google też zero. Załatwią nas, mówiąc metaforycznie, bez jednego strzału. 😉 Na witrynach takich jak moja będzie „ruch reliktowy” czyli kilkadziesiąt, może dwieście osób dziennie, stałych czytelników mających zapisany link. Na mniejszych witrynach będzie to kilka osób dziennie lub nawet zero. Dla porównania, jeszcze w styczniu było to 7.000 do nawet 20.000 osób dziennie u mnie. 😉 Ja chcę zachować taki „reliktowy” charakter mojej strony, bo lubię Was. 😉 Ale bądź co bądź, to koniec niezależnych mediów.

    • @areckir
      „A może by tak wspomóc Jarka jakimiś datkami? Zadeklarujmy co miesiąc jakąś małą wpłatę, tylko regularnie. ”
      Ja jestem za. Myślę, że można postawić gospodarzowi „piffko” za udostępnienie nam „knajpki”. 🙂

  15. Chciałam Ci podziękować. Naprawdę świetna robota. Bardzo doceniam. Jesteśmy Ci wdzięczni. Mam jednak nadzieję, że w miarę możliwości będziesz jednak publikował… Może potrzebujesz zwyczajnie przerwy/nabrania dystansu/czasu… To zrozumiałe. Szacun też za odwagę!

  16. Jarek, Ty wiesz, kto pisze pod wieloma nick`ami, tzn. czy znasz maile, i po nich możesz rozpoznać, kto jest kto, czy jak?

  17. Gdybym zaprosił do domu osoby kłótliwe to czy zachęciło by to do uczestnictwa w dyskusji takie które chcą spokojnie rozmawiać?
    Czy te z problemami psychicznymi nie wypłoszyły by tych spokojnych?
    Nikt nie chce siedzieć przy stole z człowiekiem, który na słowo cześć odpowiada idź do kalifatu, tam twoje miejsce.
    To niestety przytrafiło się Twojemu blogowi.

    Czy jednak Ty nie masz na to wpływu Jarku?
    Czy zawężone grono stałych osób to przypadek?
    Jarek Kefir – bez cenzury
    Na pewno bez cenzury?
    Ile komentarzy nie przepuściłeś, nie jakichś chamskich tekstów. Pytam o takie, które nie zgadzały się z Twoim punktem widzenia?
    Puszczasz tylko te, które są bliskie Twojemu tokowi myślenia. Nie zrozum mnie źle, nie mam nic przeciwko temu ale to są właśnie konsekwencje ucieczki wielu osób z Twojej strony i zniechęcają wielu poszukujących.

    Czy uważasz że już wszystko wiesz i tylko Twoje zdanie jest właściwe?
    Nie bierzesz pod uwagę własnego błędu?

    Nie zależy mi byś puszczał ten komentarz do publicznej wiadomości. Nie chcę by np dziewczyny które mają z sobą problemy i nie wiedzą jak je rozwiązać (psycholog nie pomoże) uznały to jako kolejny atak jakiegoś gościa z tąd, obrażonego i z podobnymi problemami.

    Piszę tą wiadomość konkretnie do Ciebie. Widzę problem, nie wiem czy cały, tą część którą sam sobie robisz i chciałbym Ci pomóc ale nie bardzo wiem jak.
    Pomijam sprawę z pieniędzmi. Gdyby tylko o to chodziło, nie pisałbym.
    Mam na myśli Twoje podejście. Wszystko z nim w porządku ale na drodze szukania prawdy, chyba nie ma ludzi, którzy nie mieliby mniejszych i większych problemów. Ciągle wypadamy z drogi, wchodzimy w ślepe uliczki, albo jedziemy dobrą drogą we właściwym kierunku na wstecznym biegu, na hamulcu, z włączonym kierunkowskazem.

    Poczułem potrzebę do Ciebie napisać jakbyś wysyłał sygnały o przeczuciu że coś tu nie gra.
    Jestem pewien że wcześnie czy później dojrzysz w czym tkwił problem.
    Nie ja chciałbym wyciągać palec i pokazywać Ci go.
    Lepiej by było gdybyś są go ujrzał i ujrzysz. Pozwól że na koniec zadam Ci pytanie na które odpowiedz sam sobie, nie mnie.
    Czy dla ujrzenia prawdy jesteś skłonny zrezygnować ze swojej racji?

    • -Napisałeś: „Ile komentarzy nie przepuściłeś, nie jakichś chamskich tekstów. Pytam o takie, które nie zgadzały się z Twoim punktem widzenia?”

      -Odpowiadam: w internecie są dwie dostępne opcje. Albo totalna anarchia i rozpierdol, albo zamordyzm oświecony.

      -Napisałeś: „Czy dla ujrzenia prawdy jesteś skłonny zrezygnować ze swojej racji?”

      -Odpowiadam: Tak.

  18. Jarku, napisałeś że: „w internecie są dwie dostępne opcje. Albo totalna anarchia i rozpierdol, albo zamordyzm oświecony”
    niestety tak nie do końca jest to prawda, wystarczy że podążysz za cytatem Francisa Scotta Fitzgeralda którego słowa umieściłeś w temacie „BYT NIEZALEŻNYCH MEDIÓW W INTERNECIE…”
    o godzeniu dwóch przeciwstawności, a mianowicie podzielił byś komętarze na swym blogu na dwie listy: te które akceptujesz i tych których nie aprobujesz, ale obie listy były by widoczne dla czytającego.

    • Tylko że w świecie realnym to nijak nie funkcjonuje.

      Zadam proste pytanie, niczym wujek Stasiu przy wódce: byłeś kiedyś administratorem czegokolwiek w internecie, gdzie jest bardzo ożywiona dyskusja? Portalu, strony, bloga, forum? 😉

  19. Owszem byłem, działało to na zasadzie że na forum był jasny regulamin
    określający sposoby wypowiedzi (czyli np.nie używać wulgaryzmów, pisać w temacie,
    nie obrażać innych itp.) usuwało się tyko to co naruszało regulamin forum.

  20. Jarku, jakkolwiek nie do końca popieram Twoje poglądy (ale każdy ma prawo mieć swoje), to wiedza, którą zawarłeś na swojej stronie jest bardzo wartościowa i wiele mi dała. Dziękuję i życzę Ci wszystkiego dobrego

SKOMENTUJ ARTYKUŁ:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s