Banki i tajna władza

TEN WYWIAD Z ILLUMINATĄ OBNAŻA SZOKUJĄCY PLAN! „LUDZKOŚĆ TO NASZ EKSPERYMENT”

-Witam. Kim naprawdę są Illuminaci? Czy wasze plany są znane lub zdemaskowane? Np na stronach spiskowych?

-Jakże wielkim głupcem trzeba być, by tak sądzić. Nikt nie zna ostatecznej tajemnicy naszych planów, ani nikt nie zna ostatecznej konspiracji założycielskiej naszej potężnej organizacji. Ostatecznie to przecież my jesteśmy autorami wielu przecieków i wielu teorii spiskowych. Ze zwykłych oparów pozostawionych przez samoloty, nasi ludzie zrobili złowrogą teorię o chemtrails. Samoloty latają nad Waszym niebem od wielu dekad, ale jeszcze w latach 90-tych nikt o chemtrails nie słyszał. Choć już wtedy nasza spiskowa literatura stawała się popularna. Parasol ochronny ze strony strasznych teorii spiskowych z jednej strony wystawia nas na pewne światło dzienne, ale z drugiej strony, umożliwia trzymanie mas na dystans i tym samym realizację naszych tajnych planów. Lud musi się bać, i musi mieć nadzieję. Przecież wiesz. Że „jakoś tam będzie”. Od zawsze to tak chodzi.

-Jaki jest tego cel?

-A jak inaczej chciałbyś poruszyć tę ciemną ziemską masę? Bez elementu spisku, zagrożenia i szoku, ze jacyś „złowrodzy oni” chcą was powystrzelać, nie byłoby możliwe obudzenie was.

Wszystkich?

-Od razu mówię: niektórych z Was. Sam przecież od dziecka wiedziałeś, że z tym światem jest coś nie tak. Coś bardzo nie tak. A jak nie wiedziałeś, to chociaż to czułeś. Mocno czułeś. Gdy zadawałeś pytania rodzicom i odpowiadali Ci: „Tak ma być..” a mimo wszystko, Ty znałeś odpowiedź i rozwiązanie problemu, o który pytałeś. Pomimo tego, że byłeś dzieckiem. Jesteście jednymi z nielicznych, którzy szukali odpowiedzi i sensu, i którzy odpowiedzieli na nasze wezwanie. Gdy szukasz prawdy i sensu istnienia, gdy łakniesz poznać to, co jest przed ludzkością ukryte, prędzej czy później poznasz prawdę. Jest to konieczność, nie ma innej drogi, bo energia podąża za uwagą, jak to lubicie mówić. Kto szuka odpowiedzi, ten zawsze ją znajdzie, to jest prawo świata, to prawo przyrody. Odpowiedź jak i szerzej, wiedza, jest niczym szczelnie zamknięty zamek. Aby otworzyć zamek, potrzebujesz pasującego klucza. W tym wypadku kluczem jest Twoja determinacja jak i chęć poznania prawdy. Kłopot polega jednak na tym, że większość ludzi nie chce szukać. Są zafiksowani na punkcie codziennych, oklepanych czynności. Nawet nie bardzo interesuje ich ta cała walka o byt, bo jakoś te 300 euro na miesiąc im wystarczy. Nie dążą do tego by poznać ekonomie, nie wszczynają buntu.

-Temu mają służyć teorie spiskowe? Przecież wiele z nich jest durnych i pozbawionych logiki!

-Od waszej rozwagi zależy, czy będziecie łykać każdą teorię spiskową jak pelikany, czy wykażecie się rozwagą i trzeźwym osadem, oddzielając ziarno od chwastów. możecie protestować, wiem, ale ta dychotomia w postaci słusznych demaskacji przekrętów i głupich teorii o płaskiej Ziemi, jest potrzebna. Cechą Waszego gatunku jest naiwność, która w połączeniu podążania za liderem daje to, co daje. Nawet jak badacie prawdę i interesujecie się tajemnicami świata, to macie tendencję do naiwności i wierzenia we wszystko, co tylko nosi znamiona alternatywności. Czyż nie jest to podobne do postawy krytykowanych przez Was lemingów, którzy wierzą we wszystko, co powie rząd, ksiądz czy naukowiec? Ale przecież jesteście kreatorami, wy wybieracie.

-Dlaczego większość ludzi nie pozna tych tajemnic, całej tej wiedzy? Czy to nie łamie prawa wolnej woli? Dlaczego to nie jest uczone w szkołach?

-Równie dobrze mógłbyś zadać pytanie, dlaczego nie da się na Ziemi wprowadzić utopii czy też raju, choć mamy technologię ku temu. Wprowadzisz to, to zaraz ludzkość się zdegeneruje. Społeczeństwa pozbawione negatywnych bodźców, tego całego cierpienia, zacznie szukać tego na siłę. Zacznie na siłę tworzyć sobie wrogów i zwalczać się. To instynkt, który Was gubi. Nie wytrzymalibyście w warunkach utopii. Czyż film Matrix nic Ci nie powiedział? Czyż nie poznałeś tego, jak się skończył eksperyment Calhouna? Ależ poznałeś i już wiesz. Więc prawo przyzwolenia i związane z nim prawo wolnej woli jest zawsze akceptowane. Choć może wam się wydawać, że jest dokładnie odwrotnie, gdy spojrzycie na to, co się dzieje na Ziemi. Ale elity, korporacje i przywódcy, na których narzekacie, robią dokładnie to, na co Wy pozwalacie. Nie jesteście świadomi pewnych mechanizmów? To w takim razie wykorzysta je i zarobi na nich ktoś, kto jest ich świadom. Jeśli jesteście ofiarami i macie mentalność niewolnika, o której tak dużo się teraz pisze, to tez znajdzie się ktoś, kto to wykorzysta. Wasza niewiedza, ignorancja, głupota, naiwność, fałszywa i nikczemna w swej istocie pokora czy tez cierpiętnictwo, są Waszym przyzwoleniem. Te postawy są tak małostkowe i wewnętrznie podłe, że nie dziwcie się, że macie takich a nie innych hodowców. Więc jest prawda, ze przywódcy są lustrzanym odbiciem stanu Waszej mentalności. Macie takich, na jakich zasługujecie. To Wasza moralna wizytówka, taka średnia arytmetyczna. Trudno też Was jednoznacznie obwiniać, o nieszczęśnicy, bo to wynika z wzorców, które są przekazywane z pokolenia na pokolenie. A w realnym życiu pokorne cielę nie ssie dwóch matek. W realnym życiu za pokorę dostaje się co najwyżej po głowie.

-Dlaczego tak się dzieje?

-Przecież wiesz czemu, no chyba, że jednak nie. A wtedy wszelka polemika z Tobą wydaje mi się bezcelowa, ponieważ nie lubię marnować czasu na głupców. Tkwicie wciąż w świadomości zwierzęcej, która hołduje prawu silniejszego. To świadomość braku i niedoboru, który choć wywodzi się z pierwotnych mechanizmów natury, to jednak nadal tkwi w Was samych. Używacie niewielką część swojego mózgu, ale nie tylko o to chodzi. Macie kłopoty z podstawami podstaw, takimi jak samodzielne myślenie. Potrzebujecie doktryn i polityków, by myśleli za Was, bo jakże wielkim jest to dla Was obciążeniem. My chcemy przyspieszyć proces przejścia ze świadomości zwierzęcej do świadomości globalnej.

-Przejdą wszyscy?

Odpowiedź jest zawsze jedna i taka sama, jakkolwiek okrutnie i makiawelicznie ona nie zabrzmi. Przejdą Ci, którzy są gotowi i którzy mają predyspozycje. Czy uczyłbyś przedszkolaka o matematyki wyższej, lub czy polemizowałbyś z karaluchem o biologii molekularnej bądź fizyce kwantowej? No, to są Twoje słowa przecież.. „Kosmiczny zakład” polega na tym, czy połapiecie się, jak bardzo jesteście niewolnikami. Czy połapiecie się w skali manipulacji, przebiegłości, złodziejstwa, afer i wszelakiego upadku dobrego obyczaju. Jeśli tego nie zrobicie, to będzie się to nasilać jeszcze bardziej. Knebel ekonomiczny czy medialny będzie zaciskał na was swoje bezlitosne pęta i żelazne kleszcze, wyciskając Was niczym cytrynę. To tak, jak trzech łobuzów potrafi terroryzować osiedle zamieszkiwane przez 5000 ludzi. Póki te 5000 ludzi się temu nie sprzeciwi, to łobuzy będą coraz śmielsze i agresywniejsze. Nie jest to żaden zorganizowany i makiaweliczny plan, bo niestety, ale świat jeszcze nie ma jednolitego, centralnego kierownictwa. Nie dorośliście jeszcze do tego. Ale wynika to wprost z praw świata. Przyzwolenie na przemoc zawsze rodzi przemoc, która zaczyna coraz bardziej się nasilać. Aż w końcu ktoś powie dość, przebudzi ludzkość, uwrażliwi na dany aspekt i to zakończy.

-Powiesz coś więcej o naturze ludzkiej?

-Człowiek, Homo Sapiens Sapiens czy też puch marny, wydaje się być aberracją systemową, błędem ewolucji. Człowiek jest chorym człowiekiem planety, parafrazując znane Ci, choć cyniczne porzekadło. Macie rozum zdolny do okiełzania energii atomu. Ale Wasza zacofana emocjonalność każe zrobić z tego bombę atomową i rzucić ją na wrogi kraj, by zagarnąć jego terytoria i zasoby. I jeszcze w swej podłości nazywacie to walką o demokrację i prawa człowieka.. Choć to my te pojęcia stworzyliśmy i spopularyzowaliśmy, pomimo panującej dawniej ciemnoty. Ciągle odczuwacie braki i niedobory, wynikające z samej ziemskiej natury, nie wiedząc, że macie powinność się ponad tę naturę wzbić. Jesteście zakleszczeni między zwierzęcymi popędami i instynktami, które wciąż są silniejsze, niż porywy serca, silniejsze niż szept rozumu czy wołania duszy. Ta dychotomia jest przyczyną Waszej ziemskiej tragedii. Chcecie rzeczy wzniosłych, marzycie o lepszym świecie, bez bólu, cierpienia, łez.. Ale wciąż ten pierwotny świat ściąga Was w dół.

Jaka jest tutaj rola Illuminatów? Mógłbyś powiedzieć choć trochę więcej?

-My jesteśmy neutralni. Zachowujemy dystans, dajemy tylko wiedzę i narzędzia. Gdy przychodzi czas, to wtedy dodajemy do systemu nowe zmienne, aktualizujemy go. Od Was zależy, jak to wykorzystacie. Czy będziecie wytrwale budować bazę wiedzy, filtrując i samodzielnie ją weryfikując, czy raczej zafiksujecie się nakładając aluminiową folię na głowę. Zrozum że zawsze Wy jesteście odpowiedzialni. A jeśli odpowiedzialni być nie chcecie lub przez swoją ignorancję nie możecie, to będzie ktoś inny. Najczęściej ktoś zły. Jako gatunek stoicie nad przepaścią, weszliście na drogę, z której nie ma już odwrotu. Macie wielkie wymieranie gatunków, które grozi zagładą całej biosfery. Wasi rodzice często wychodzili przed zakończeniem ośmiogodzinnego dnia pracy. Wy pracujecie 10, 12 godzin i więcej, za relatywnie niższe stawki, ciągle lękając się o byt. Wasz świat chwieje się w posadach. Jeszcze trochę, i możecie stracić wszystko. Naiwni głupcy chcą kolonizować inne planety, bo Ziemię już zniszczyli, doprowadzając do zmian, które po części są już nieodwracalne. Ale zastanówmy się, jaką wartość by tam przenieśli? Jedzenie, które nie odżywia, ale zabija? Wojny o zasoby naturalne i wzajemne wyrzynanie się? Szukanie sobie wrogów? Na jakie państwa czy narody by się tam podzielili? Jakie doktryny by sobie nawymyślali, by mieć pretekst do wojen, podbojów, wyzysku i innej agresji? Jakże gardzę takim myśleniem. Nieliczni z Was widzą już trwający globalny, systemowy upadek. Ale większość nie ma o tym zielonego pojęcia. Człowiek z racji swej natury jest ignorantem, który nie patrzy dalej, niż czubek własnego nosa i własne otoczenie.

-A co z najbliższą przyszłością? Jakie elementy systemu zostaną zastąpione innymi? Jaki będzie tego ludzki koszt?

-Zmiany które trwają mogą wydawać się Wam przerażające. Ale pamiętajcie, że tak zwany szok przyszłości towarzyszył Wam od początków świata. Tylko co prawda w Średniowieczu odbywało się to tysiąc razy wolniej. Upadek ekosystemów, wojny, niepokoje społeczne, pełzająca rewolucja dyktowana czynnikami ekonomicznymi, bunt przeciwko mediom i ośrodkom eksperckim, czy w końcu nadchodzące rządy skrajnej prawicy mogą budzić grozę. Ale musisz zrozumieć, że my patrzymy na świat pod kątem ogromnych, złożonych systemów i istniejących wśród nich zależności. Zmiany te nie wpędzą nas z powrotem w otchłań średniowiecza, ale wpłyną na synchronizację systemu. Jest to konieczne by zrównoważyć niektóre negatywne trendy, które się pojawiły. W końcu to Wy raz że te trendy stworzyliście, to po drugie, nie przeciwdziałaliście im. Największą zbrodnią jest brak przeciwdziałania złu, bo ono, gdy osiągnie wartość krytyczną, zawsze rodzi kolejne zło, choćby w postaci odwetu. Pytasz o koszt ludzki? A od kogóż innego to zależy, jak nie od Was samych? Śmierć człowieka to wielka tragedia, ale śmierć milionów to już tylko statystyka. Spróbuj ogarnąć kiedyś złożony świat, jego składowe, jego problemy. Problemy tak często nierozwiązywalne, gdzie rozwiązanie ich od razu rodzi kilka nowych problemów.. Łatwo jest obwiniać kogoś, kto nosi koronę, nie mając oglądu na całość sprawy i patrząc z perspektywy emocji. Użyję tutaj kolejnego dość cynicznego powiedzionka, że zasady poezji nie przydają się, gdy przychodzi rozwiązywać dylematy i spory polityczne. Ten, kto nosi koronę, po pierwsze ma ją zawsze z nadania ludu, choć może się Wam wydawać, że jest zupełnie inaczej. Po drugie, jest on odpowiedzialny za całość systemu i jego składowych, które są niezwykle kruche i delikatne, co wiele razy udowodniła Wam Wasza ponura i godna pożałowania historia.

-Dzięki za rozmowę.

-Do usłyszenia..

Tematykę Illuminatów podejmowałem także w moim cyklu artykułów „Illuminaci i Ty”:

Czy tajemniczy „agenci ewolucji” zakulisowo wpływają na losy Ziemi?
Kim naprawdę są Illuminaci? Jaka rzeczywista konspiracja kryje się za tą tajną organizacją?!
Illuminata ujawnia szokujące fakty o tajnym stowarzyszeniu rządzącym światem!
Czego nie wiesz o tajnym stowarzyszeniu Illuminati? Ujawniam szokujący sekret!
Elity Cię oszukują i kontrolują wykorzystując politykę i niektóre teorie spiskowe!
Illuminati: zakazany i ukrywany sekret tajnego stowarzyszenia, o którym być może nie wiesz
Czy illuminati istnieją?! Potężna organizacja ujawniła się światu i przedstawiła swoje szokujące, tajne plany!

Autor: Jarek Kefir

jarek kefir

1. By zwiększyć zasięg moich wpisówmożesz udostępniać je na własnych profilach i w grupach na Facebooku, jak i na forach dyskusyjnych. Możesz też pisać u mnie komentarze. To zajmuje mało czasu i nic nie kosztuje!

2. Dzięki dobrowolnym darowiznom mogę utrzymać stronęjak i docierać z demaskacjami i ukrywaną wiedzą do setek tysięcy ludzi. Wesprzyj moje publikacje, jak je lubisz. Byt wolnych mediów jest teraz ciężki i od dobrej woli Czytelników zależy ich istnienie:

  • Na konto bankowe:

    Dla: Jarosław Adam
    Numer konta: 16 1020 4795 0000 9102 0139 6282
    Tytułem: Darowizna

    Wpłacającym z zagranicy potrzebne są także te dane:
    Kod BIC (Swift): BPKOPLPW
    IBAN: PL16102047950000910201396282

  • Na Pay Pal: Kliknij poniższy obrazek:

Reklamy

26 odpowiedzi »

  1. Przedstawiłeś to w fajnej formie, bardzo dobrze mi się czytało. 🙂
    Rzeczywiście tak jest, że większość ludzi albo bezkrytycznie wierzy w to, co głoszą media głównego ścieku, albo ucieka w jakieś odjechane teorie spiskowe. Chyba liczą na to, że prawda ma zostać im objawiona, a wtedy oni raczą ją przyjąć do wiadomości. Samodzielne myślenie nie jest, niestety, popularne. Mnie wręcz poraża ślepa wiara wielu osób w to, że rządy, banki i korporacje działają dla dobra ludzkości.
    W codziennym życiu w rozmowach prywatnych prawie wszyscy narzekają, że źle się dzieje, ale gdy ktoś zaczyna mówić o tym głośno, spuszczają głowy i rzadko się zdarza, że ktoś jeszcze odważy się zabrać głos. Po prostu nie chcą się wychylać, działają zgodnie ze znanym porzekadłem „Nie podryguj, nie podskakuj, siedź na d**ie i przytakuj”. Bo lepiej siedzieć cicho jak mysz pod miotłą i czekać, aż ktoś wymyśli coś sensownego i wszystko za nas załatwi, a jeśli coś pójdzie nie tak, zawsze będzie można go skrytykować i poopowiadać, że my to byśmy zrobili lepiej. Typowa mentalność niewolnika i oczekiwanie na zbawcę. Tylko jak długo jeszcze tak się da żyć? Co musiałoby się wydarzyć, żeby ludziom spadły łuski z oczu?

    • „Nie podryguj, nie podskakuj, siedź na d**ie i przytakuj”

      @Viola – Jedyną drogą do pokonania niewolnictwa jest BUNT. Tylko nie zawsze przynosi on oczekiwany rezultat. Rewolucja często pożera własne dzieci, jedne świnie są zastępowane innymi, czasami znacznie gorszymi. Czego oczekujesz od tych, którzy nie mogą i nawet nie chcą się mądrze zbuntować?

      • @Jarek Kefir
        „Jedyną drogą do pokonania niewolnictwa jest BUNT. Tylko nie zawsze przynosi on oczekiwany rezultat. Rewolucja często pożera własne dzieci, jedne świnie są zastępowane innymi, czasami znacznie gorszymi.”
        Ja wiem, że w obecnej sytuacji rewolucja przyniosłaby wielokrotnie więcej złego niż dobrego. A z tymi świniami to prawda. Władza przyciąga wszelkiej maści psychopatów.
        „Czego oczekujesz od tych, którzy nie mogą i nawet nie chcą się mądrze zbuntować?”
        Niczego nie oczekuję. Ja ich nawet rozumiem, a przynajmniej tak mi się wydaje. Tyle mojego, że sobie pogadam i lżej mi się zrobi na sercu. To taka forma oczyszczenia.

      • Ludzie się zwyczajnie boją nie oddzywają się w obawie że przegrają – wybierają błędnie spokój . Zamykane są konta na fejsie . Boją się o pracę zostanę zostaniesz bez grosza to nawet tego nie przeczytasz . I jak tu „walczyć”?

  2. Iluminata powiedział jedną zajebiście, ale to zajebiście ważną rzecz – system, który istnieje, stworzyliśmy my, ludzie, ZWYKLI LUDZIE, poprzez PRZYZWOLENIE, PRZYZWYCZAJENIE, LENISTWO UMYSŁOWE, RUTYNĘ, WYGODNICTWO, BYCIE OFIARĄ, CWANIAKIEM, BYDLAKIEM, POZORANTEM I ”ŚWINIĄ” ( w stosunku do siebie nawzajem).
    Nie mogę odejść z pracy, w której pseudo szef gnój, traktuje mnie jak szmatę do podłogi, no bo przecież muszę rodzinę wyżywić.
    Nie mogę przeciwstawić się sędziemu w sądzie, ponieważ jest bogiem, a to, że zamierza zniszczyć mi życie, to już mniejsza z tym. Przecież to bóg, MUSI mieć rację.
    Nie mogę chodzić z żabą na głowie, bo nie ma na to przyzwolenia społecznego, wytkną mnie palcami, wyśmieją i zlinczują, jednak mogę kłamać i oszukiwać, ponieważ tak robią wszyscy i……, no cóż, stało się to normą, więc nikogo to już nie dziwi. Co innego ta żaba.
    Garstka ludzi niszczy nas bez użycia broni.
    Niszczy nas inteligentną manipulacją, która sprawia, że niszczymy siebie sami, nawzajem.
    No i, wspaniale się bawiąc, zgarnia 99% zasobów.
    Jak ktoś taki może nas, ludzi, szanować, skoro dobrowolnie zadowalamy się gównem i ochłapami, którymi raczą nas obrzucić?

    • @Katharos – wycofać się z tych obszarów życia, które nie przynoszą żadnych profitów oprócz obowiązków i kosztów, uważać na te problematyczne, wiedzieć czego unikać, wiedzieć na co mieć wyjebane a na co nie.. Angażować się tam, gdzie coś zyskasz i gdzie jednocześnie jesteś choć trochę silna. Nie spełniać oczekiwań innych, nie próbować zmieniać ludzi i świata, nie próbować być odpowiedzialnym za ich przeżycie, za ich szczęście czy za ich egzystencję. Nie żyjesz dla społeczeństwa, nie żyjesz dla świata. Świat i społeczeństwo nie są warte tego, by oddawać im to, co najcenniejsze – siebie. 😉 Da się to opisać krócej?

      • Tak, moim największym problemem, z którym przychodzi mi się mierzyć niemal każdego dnia, jest życie wg. scenariusza kreślonego dla mnie przez innych ludzi.
        Wynika to z niechęci do słów ” a nie mówiłam ”.
        Od jakiegoś czasu jednak, mniej więcej od ponad roku, powoli, powoli, ale, odnoszę wrażenie, skutecznie, przejmuję stery dowodzenia i, czuję się z tym dobrze.
        Wierzę po prostu w to, że moje wybory są słuszne, że prowadzą mnie tam, gdzie czeka mnie szczęście.
        Uwierzyłam, że osoba bez rodziny, bachorów, kredytów, bez chęci zapierdolu w montowni z a 1500 zyli, nie jest wybrakiem, ale wartościową jednostką, która swój niewyprany mózg może wykorzystać w sposób naprawdę użyteczny. Również dla społeczeństwa zombie.
        Tylko wejście na taki tor myślenia jest, niestety, niezwykle trudne, całe życie bowiem słyszymy: bez rodziny, męża/żony, kredytu, starego samochodu i własnego M3 jesteś NIKIM.
        Ja w to uwierzyłam.

  3. Oglądam właśnie ”Hobbita: Bitwę Pięciu Armii’.
    Miłość, przyjaźń, honor i oddanie, to główne wartości trylogii Tolkiena ( jak również ”Władcy pierścieni”), o których przyszłe pokolenia już nie usłyszą, a same słowa znikną ze słowników.
    ”Gdyby więcej z nas wybierało dom, a nie złoto, świat byłby o wiele weselszym miejscem” – to słowa Thorina, jednego z bohaterów.
    Trudno się z nimi nie zgodzić………………..

  4. „Ostatecznie to przecież my jesteśmy autorami wielu przecieków i wielu teorii spiskowych. Ze zwykłych oparów pozostawionych przez samoloty, nasi ludzie zrobili złowrogą teorię o chemtrails. Samoloty latają nad Waszym niebem od wielu dekad, ale jeszcze w latach 90-tych nikt o chemtrails nie słyszał” – czyli że co chemtrails to jednak ściema? Moje pytanie, jakie jest źródło tego wywiadu, z jakiej strony jest to skopiowane? Kto przeprowadzał ten wywiad z kim?

    • To warto było napisać pod artykułem, że rozmowa jest fantazją autora strony, bowiem doskonale wiemy, że ludzie zaraz łykną temat i będą go propagować jako prawdę….Iluminata w wywiadze powiedział to…i tamto….i wpis znajdzie się na tysiąch stron, tablic…. to jest odpowiedzialność autora strony za sianie ewentualnego fermętu / nieprawdy. Ludzie lubią takie sensacje, nie sprawdzą źródeł i zawierzają bezmyślnie w co przeczytają czy usłyszą. Niestety…

      • Kto miał ”łyknąć” temat, zrobił to już dawno temu. W internecie, na temat Iluminatów, ich poglądów i ideologii, jest mnóstwo artykułów.
        A tak na marginesie – nieważne jest kto powiedział, tylko co powiedział. Może to być Jarek, a może to być pani z warzywniaka, lub ktokolwiek z nas. To nie ma znaczenia.

  5. wnioski:
    – z dziecinstwa pamietam, ze mis uszatek mial klapniete uszko czyli cos z nim bylo nie ten teges.
    – Jarek musi miec zajebisty folder w wojskowych razwiedkach (zalozcie folder i obserwujcie!) a My razem z nim. jedno wiem z autopsji.nad kumatymi rozportarty jest magiczny parasol ochronny. umozenia, zmiana kwalifikacji czynu. zawiasy. to ma sens…. nietykalni szanuja nietykalnych bo uczymy sie nawzajem od siebie.
    pozdro dla ziomeczkow w smutnych biurach. kawa z polistyrenu nie smakuje tak jak z ceramiki. kiedy Tytanic poszedl na dno luksusowe kajuty tez zatonely. to co rodzi sie w przerazajacych bolach dolem (rozerwane krocze, kal, mocz, sluz) jest zdrowsze od tego co rodzi sie przez cesarke.
    AMENT!

    • @Radek – Ludzkość to krnąbrny gatunek, uczy się poprzez ból i cierpienie.. To ból odczuwany przez przedstawicieli homo sapiens jest generatorem postępu, wynalazków i ulepszeń. U zwierząt podobnie to działa. Koncepcja raju nie jest możliwa do wprowadzenia. Pozdro mordeczko.

      • „Koncepcja raju nie jest możliwa do wprowadzenia.”

        Od razu przypomina się scena z Matrixa: przesłuchanie Morfeusza przez Agenta, od [0:22], kiedy zaczyna mówić, że pierwszy Matrix był zaprojektowany jako doskonały świat, bez cierpienia, co okazało się katastrofą.

        https://youtu.be/JrBdYmStZJ4?t=22s

  6. … Ukazała się nowiutka książką genialnego Iluminaty – Roberta Antona Wilsona!

    „Z dziką rozkoszą informujemy o ukazaniu się nowej książki naszego ulubionego autora! W MOIM ŻYCIU PO ŚMIERCI Robert Anton Wilson „wraca z zaświatów” i zastanawia się nad tym, co to takiego „prawda” i czym różni się od „fałszu”? Jaką rolę odgrywają w jej istnieniu słowa? W jakiej mierze jesteśmy twórcami naszej rzeczywistości? Kiedy „naprawdę” możemy być „autentyczni”? I czy to w ogóle jest możliwe? Przygląda się światu pełnemu paradoksów, pokazując jak bardzo złudne bywają nasze wyobrażenia na temat nas samych i otaczającej nas rzeczywistości.”

    https://sklep.okultura.pl/robert-anton-wilson-moje-zycie-po-smierci.html

    „Nie napisałem tej książki z myślą o tych bibliotekarzach, którzy nagleni potrzebą okiełzania chaosu od razu będą próbowali umieścić ją w klasyfikacji dziesiętnej Deweya. Przyświecają mi inne, bardziej przewrotne cele. Ostrzegam więc was, nie dziwcie się, jeśli nieraz zaskoczy was ta lektura. Ta książka lubuje się w misteriach, nurza w zagadkach i niejasnościach. Przyjrzymy się ulotnym obiektom, które z jednej strony wyglądają jak grzechotniki, ale z drugiej, nie mniej prawdziwej, przypominają środek przyszłego tygodnia.”

    Co to takiego „prawda” i czym różni się od „fałszu”? Jaką rolę odgrywają w jej istnieniu słowa? W jakiej mierze jesteśmy twórcami naszej rzeczywistości? Kiedy „naprawdę” możemy być „autentyczni”? I czy to w ogóle jest możliwe? W Moim życiu po śmierci Robert Anton Wilson przygląda się światu pełnemu paradoksów, pokazując jak bardzo złudne bywają nasze wyobrażenia na temat nas samych i otaczającej nas rzeczywistości. Za punkt wyjścia służy mu informacja o jego własnej śmierci, rozpowszechniana w internecie. Wilson zapoznaje czytelnika z wybitnymi fałszerzami, podwójnymi agentami, politykami i artystami, mistykami i okultystami, naukowcami i wariatami, a przy okazji zgłębia tajemnice psychomanipulacji, iluzjonizmu, politycznej poprawności, logiki rozmytej, „latających spodków”, „kręgów w zbożu”, Marii Magdaleny, Williama Szekspira, różokrzyżowców, Zakonu Syjonu, Jamesa Joyce’a i Orsona Wellesa. Kiedy nic nie jest takie jakie się wydaje, wszystko staje się możliwe. Witajcie w świecie goryli przebranych za klaunów i tajemniczego Węgra, który prawdopodobnie stworzył większość dzieł należących do kanonu współczesnego malarstwa. Czekają was tu spiski mające na celu fałszowanie rzeczywistości oraz fakty łudząco podobne do fikcji. „

  7. Wasz gatunek będąc na wyższym poziomie świadomości nie powinien się godzić na światowe zniewolenie. Jesteśmy na poziomie średiowiecza i tak pozostanie. Opisujesz prawa naszego gatunku, którymi sami jesteście prowadzeni przez waszą podświadomość w stosunku do naszego. Pozwalacie na zło, które w kulminacyjnym momencie spowoduje inne zło by ostatecznia dać nam zmienić się jedynie w paliwo i szczeznąć. Dajesz nam wiedzę, ludziom zmęczonym wojnami, indoktrynacją i strachem. Albo dążycie do przejęcia tej planety, albo dzieląc sie z nami tą wiedzą, dajecie możnym tego świata pozwolenie na stworzenie „narodu wybranego”.
    Podstawowe wasze prawo nieingerowania w gatunek i jego przebudzenie lamiecie każdego dnia. Ten system trzeba przywrócić do czasu piramid, albo zacznijcie działać ku przebudzeniu masowemu.
    Ludzie nie chcą wiedzieć bo chcą żyć, wiedza naraża na wykluczenie, a wtedy już życia nie ma. Jak po przebudzeniu poczują wszechświat sami ustawią tą malutką planetę do pionu.
    Wypowiedz była kierowana do rozmówcy.

  8. Bardzo ciekawy monolog. Polecam. Na pierwszy rzut oka wydaje się, że jakiś amerykański dziennikarz rozmawia z Illuminatą. Jednak to nie tak…

  9. Czytając ten wywiad dla mnie jest jasne że to nie żaden iluminata tylko jakiś teoretyk któremu się wydaje że jest mądrzejszy od innych. Nie powiedział niczego ciekawego czy nowego. Plątał się w kółko mówiąc cały czas o tym jacy ludzie są Kiepscy.

  10. Żyjemy w matrixie. Nie mamy tylko super umiejętności. Trudno dostać to czego się szuka. Bo agentami są tu zwykli ludzie a pigułki niebieskie lepiej smakują. Ludzie są connected z trucizna i żyją tym co im się w tv powie. Co kolwiek by to nie było biorą to za pewnik. A największe głupoty oblekają w calun imperatuwu…

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.