Ekologia i przyroda

DRAMATYCZNE ZMIANY KLIMATU W ARKTYCE, LÓD WKRÓTCE STOPNIEJE! A CO Z POLSKĄ?!

Zmiany klimatu i Arktyka: niezwykłe ocieplenie w okolicach Bieguna Północnego!

Od kilku miesięcy w pobliżu Bieguna Północnego ma miejsce szereg niepokojących anomalii klimatycznych, które mogą być katastrofalne w skutkach, i to już w ciągu najbliższych lat. Artykuł ten, jak i opisane w nim zjawisko, nie mają żadnego związku z wymyśloną przez lewicowe elity „religią CO2”. Chciałbym, by te doniesienia były po prostu propagandą ideologiczno-biznesową, którą można zignorować. Niestety, ale tak nie jest.

Sytuacja jest gorsza niż zakładano w najbardziej pesymistycznych prognozach w latach 90-tych XX wieku. Jaki to będzie miało wpływ na ziemskie ekosystemy i na nas samych? Zacznijmy od początku.

Ziemskie bieguny są otoczone wielkimi czapami lodowymi. Oprócz nich olbrzymi lodowiec znajduje się także na Grenlandii. Na półkuli północnej istnieje tzw wieczna zmarzlina, czyli warstwa w głębi gruntu, która nie rozmarza nawet latem. Mniejsze lodowce znajdują się w górach, np w Górach Wierchojańskich, na Kamczatce, i w innych rejonach świata. Wielkość czapy lodowej na morzu każdego lata trochę się kurczy, zaś zimą znowu jej przybywa. Systematycznie, od wielu lat obserwuje się jednak trend do kurczenia się powłoki lodowej na biegunie północnym. Jest to fakt powszechnie znany. Jednak to, co ma miejsce w Arktyce od kilku, kilkunastu miesięcy, jest rzeczą absolutnie bez precedensu, i nawet najbardziej „przemądrzali” naukowcy nie wiedzą, jak to „ugryźć”.

Pokrywa lodowa wpłynie na zmiany klimatu

Pokrywa lodowa na biegunach osiąga największe rozmiary w marcu, zaś potem na wiosnę zaczyna stopniowo się zmniejszać. Jednak tej zimy pokrywa lodowa w Arktyce w ogóle się nie odnowiła, jak to ma miejsce każdej zimy. Lodowiec dalej zalega nad biegunem północnym, ale jego rozmiar jest taki, jak latem. Wszystko wskazuje na to że ocieplenie klimatu nagle przyspieszyło, nabierając ekstremalnie szybkiego tempa.  Żadne modele naukowe nie przewidziały, że to nastąpi. Topnieniu zaczyna ulegać stary, „odwieczny” lód na północ od Grenlandii, który formuje się przez setki lat. Nietrudno się domyśleć, latem ubytek w poziomie pokrywy lodowej poszerzy się jeszcze bardziej. Czy przyszłej zimy lodu znowu przybędzie, i to podwójnie? Przecież natura ma koniec końców dążyć do homeostazy (równowagi) ekosystemów, i ma sama sobie poradzić.

Wszystko jednak wskazuje na to, że tak się nie stanie. Możemy oczywiście tylko spekulować, jak to w pogodzie i klimacie. Jednak jest pewien stały trend, który ma tutaj zastosowanie. Otóż ocieplenie klimatu, czy raczej topnienie lodowców postępuje w tempie geometrycznym. Jest niczym grzejnik z zepsutym termostatem, który coraz bardziej i coraz szybciej podkręca temperaturę. Ocieplenie klimatu które dokonało się na Syberii, powoduje uwalnianie hydratów metanu, które były uwięzione w zmarzlinie. To powoduje jeszcze większe ocieplenie, więc ilość uwolnionego metanu zwiększa się jeszcze bardziej. To błędne koło. Metan znacznie bardziej niż CO2 nasila zmiany klimatyczne. Jednak lewicowe elity nie wpadły na pomysł ograniczenia hodowli krów produkujących metan, tak jak z limitami na CO2, bo na tym nie zarobią miliardów dolarów.

Jaka jest rzeczywista skala zmian klimatu?!

Jak pisze ExIgnorant, tłumacz wartościowych tekstów-perełek, których nie ma nigdzie indziej:

„Lipcowe warunki na biegunie północnym zimą. Sytuacja jest tragiczna, tymczasem większość mediów nurtu głównego zwyczajnie ją ignoruje. Z kolei nadawcy „progresywni” umniejszają wagę globalnego dramatu odwołując się do tzw. „konsensusu naukowego”, który ze względu na swą zachowawczą naturę i uległość wobec prymatu interesów gospodarczych, stracił już rację bytu – po prostu nie nadąża za rzeczywistością zmian wykładniczych. Eksperci odpowiedzialni za jego sformułowanie w swoich komentarzach antenowych i prasowych wyrażają „trwogę” i „zaniepokojenie” faktem, że obserwują„szalone i bezprecedensowe” wypadki, które miały nadejść dopiero za 50-80 lat. Uprawiając autocenzurę, zawsze pozostawiają widzów z sugestią, że cywilizacja przemysłowa wciąż ma czas na podjęcie działań gwarantujących nasze gatunkowe ocalenie.”
CZYTAJ CAŁY ARTYKUŁ – POLECAM:
„Arktyka. Lato w zimie” [LINK TUTAJ]

Polecam też obejrzenie filmu video z kanału Turnip [LINK TUTAJ]:

Zmiany klimatyczne dotyczą całej Ziemi

Warto tu dodać, że na świecie ma miejsce szereg innych zmian klimatycznych. Nie jest to tylko globalne ocieplenie. Hiszpania i Portugalia pustynieją, i to od kilku dekad. To właśnie tam, jak i w afrykańskim RPA zaczyna dramatycznie brakować wody pitnej. W USA i w Australii szaleją dramatyczne pożary. Sezon huraganów był absolutnie rekordowy łącznie z pobiciem rekordu świata w prędkości wiatru. Kraje Bliskiego Wschodu mogą nie nadawać się do życia – niedawno został pobity rekord ciepła na pustyni w Iranie, który wynosił około 70 (siedemdziesiąt) (sic!) stopni w cieniu. Indie cierpią na drastyczne upały latem i równie dramatyczne mrozy zimą.

Jak klimat zmienia się u nas? Bardziej niszczące są letnie ulewy i burze. Łącznie z gradobiciami, rozległymi zniszczeniami zabudowy i drzewostanów, a nawet trąbami powietrznymi. W Polsce, Niemczech i Czechach zaczyna się formować coś w stylu Alei Tornad znanej z środkowej części USA. Zima przestała być zimą, za wyjątkiem okresu styczeń – marzec. Dawniej zimno robiło się już pod koniec listopada, a od około 2011 roku dopiero w styczniu. Obecnie mamy koniec marca i minus 5 stopni nad ranem i nikt nie wie, jak będzie dalej. Klimat w Polsce od końca 2015 roku zmienił się w „ni to zima, ni to wiosna, ni to jesień, ale na pewno nie lato, jedno wielkie chuj wie co„.

Polega to na tym, że 11 miesięcy w roku jest jednostajne, monotonne zachmurzenie, deszcz, chłód, ciemno, zimno, nieprzyjemnie. Temperatura latem – plus 15 stopni, temperatura zimą – plus 5 stopni. Ja taką pogodę nazwałem: „chujozą”. Ludzie odporni na zmiany pogody pewnie tego nie zauważyli. Ale meteopaci, do których się zaliczam, bardzo narzekają. Ja kocham słoneczną pogodę, a teraz dziękuję choćby za kilka słonecznych godzin. Przy słonecznej pogodzie czuje się pełen energii i sił. Pamiętam, że choćby w 2013 roku co noc obserwowałem zimą gwieździste niebo. Teraz dopiero w lutym zauważyłem, że istnieje coś takiego jak gwiazdy. Bo wcześniej niebo niemal przez cały czas było zasnute przez chmurne, jednostajne gówno.

Dojrzała ekologia a „ekologia” Al Gore’a

Samo słowo „ekologia” zostało ludziom obrzydzone. Kojarzy się ono z tą całą elitą, która obecnie rządzi. Źle się stało, że zwyrodniali ludzie wykorzystali także ekologię do swoich celów. Ich celem jest zarabianie na limitach emisji CO2 i przy okazji dławienie gospodarek niewygodnych dla nich państw. Wg mnie to niedobrze że to się tak potoczyło, że słowo „ekologia” zostało skojarzone z tymi ideologicznymi, lewicowymi ekstremistami (np partie zielonych). Ekologia jak i cała przyroda jest wspólnym dziedzictwem nas wszystkich, i wg mnie bardziej pasuje do nacjonalizmu (szeroko rozumiana troska o swój kawałek ziemi) niż do lewicy.

Przecież ważniejszy niż CO2 jest choćby metan, który znacznie bardziej nasila efekt cieplarniany.  Poziom morza nie wzrósł po roztopach, które miały miejsce na całym świecie do tej pory. Wiele wskazuje na to, że biosfera „wchłonie” każdy nadmiar wody. Ta woda z biegunów nie krąży w stanie stacjonarnym, ale potem podlega parowaniu. Dostaje się do atmosfery, a potem uczestniczy w obiegu globalnym. Lasy deszczowe i zwrotnikowe strefy klimatyczne z ich pustyniami wchłoną każdą ilość wody, więc przepowiednie o zalaniu Szczecina, Gdańska, Amsterdamu czy Nowego Jorku wydają się być przesadzone.

To korporacje i lewicowe elity są winne zmianom klimatycznym

No i dużo ważniejsze niż globalne ocieplenie, są takie kwestie jak wylesianie (wycinka lasów), skażenie radioaktywne (Fukushima, Czarnobyl). Jeszcze większą bolączką są miliony ton odpadów przemysłowych z fabryk, czy tych powstałych w wyniku stosowania przestarzałych technologii. Ogromne ilości elektro-śmieci powstają dlatego, że korporacje celowo „postarzają” swoje produkty. Np smartfony psujące się po dwóch latach. Zostało to nazwane „spiskiem żarówkowym”. To napędza im zysk i nakręca kapitalistyczną gospodarkę, która jest oparta o ekonomiczne niewolnictwo i „nowotworowy” wzrost PKB. Pamiętajmy, że te korporacje od dekad lobbują za utrzymaniem status quo i zatrzymaniem nowoczesnych technologii. To są te same korporacje, które sponsorują lewicowe elity czyli lewicowe i chadeckie partie polityczne. Samo ocieplenie klimatu miało wiele razy miejsce w nowożytnej historii. W średniowieczu Grenlandia była zieloną wyspą (to stąd jej angielska nazwa..) a na północy Polski rosły winorośle.

Na marginesie, taka ciekawostka.. Przepowiednie znanego jasnowidza, Czesława Klimuszki, zdają się nawiązywać do współczesnych wydarzeń, w tym do zmian klimatycznych. Klimuszko mówił o armii, która przeprawiała się do Europy na czółenkach i innych prymitywnych „stateczkach” morskich. Przepowiadał on, że po rysach twarzy poznał, że to nie byli Europejczycy, że przeprawiać się będą przez Morze Śródziemne i doprowadzą do upadku Włochy i Europę Zachodnią. Pamiętasz kryzys uchodźców z 2015 i początku 2016 roku? Teraz polska straż graniczna zanotowała gwałtowny wzrost przypadków szmuglowania broni przez Ukraińców. Uzbrajają oni w ten sposób powstający islamski kalifat. Jest zapotrzebowanie, to jest i podaż, wypełniona przez Ukraińców dzięki produkowanej przez Rosję broni. W kontekście zmian klimatycznych Klimuszko przepowiedział, że po wielkiej przemianie Polska będzie mocarstwem i że na terenie naszego kraju będzie klimat tropikalny, a rosnąć będą owoce południowe. Kto chce wierzyć w przepowiednie, niech wierzy, jego prawo. Życie realne jak zwykle to zweryfikuje, więc pożyjemy, zobaczymy.

Zmiany klimatu, globalne ocieplenie i militaryzacja Arktyki

Rosja dobrze zna skalę i kierunek tych zmian, i militaryzuje Arktykę. Chce w ten sposób zapewnić ochronę planowanej północnej nitki jedwabnego szlaku z Chin do Europy. W 2017 roku pierwszy statek towarowy przepłynął przez ten szlak, który jest dużo atrakcyjniejszy, niż szlak wiodący przez cieśninę Malakka, Morze Arabskie i Kanał Sueski. Nawet najdłuższy pociąg ciągnięty przez 6 lokomotyw nie zawiezie tyle, co jeden statek. Więc szlaki morskie są tak samo ważne, i to nawet pomimo budowania kolejowego jedwabnego szlaku przez Kazachstan, Rosję i Polskę. Pociąg ma przewagę nad statkiem, bo dojedzie z Chin do planowanego hubu logistycznego pod Łodzią w 2 tygodnie. Zaś statek płynie nawet 4 miesiące, ale ma tę przewagę, że zabierze na pokład tysiąc razy więcej ładunku niż pociąg.

Więc znowu toczy się gra geopolityczna. Gdy lód stopnieje, to północne wybrzeże Rosji będzie praktycznie całkowicie odsłonięte i tym samym bezbronne. Więc jest to dodatkowy bodziec, by budować tam infrastrukturę wojskową. To oczywiście nie tylko kilkanaście baz i kilkadziesiąt okrętów, ale dużo szerszy problem. Po pierwsze, linie kolejowe, których brak na północnej Syberii, która jest praktycznie bezludna. Z drogami jest tak samo źle. Transport lotniczy i morski jest bardzo kosztowny. Więc pierwszy problem to zaopatrzenie i logistyka wokół tych baz.

Po drugie, Rosja musi wybudować całą infrastrukturę wojskową, np lotniska, stacje radarowe i tym podobne, bo armia dziś to nie tylko żołnierz, karabin i barak do spania. Po trzecie, bezludność tych rejonów też jest pewnym problemem, ale wraz z ocieplaniem się klimatu i rozmarzaniem wiecznej zmarzliny będzie się to zmieniać. Po czwarte, Syberia jest właściwie pozbawiona stacji i obserwatoriów meteorologicznych, a to w praktyce uniemożliwia jakiekolwiek prognozowanie pogody. Ten problem dotyczy prawie całej Rosji, w której prognozy pogody są bardziej zawodne niż np w Europie.

Podsumowując: żyjemy w okresie wielkich zmian na świecie. Po raz pierwszy w historii stanęliśmy przed widmem całkowitej zagłady biosfery, a więc wymarcia życia na Ziemi. Jeszcze nigdy ekspansja gatunku Homo Sapiens, oparta na jego „jaskiniowej” konstrukcji ego i psychiki sprzed 200.000 lat, nie była tak drapieżna i niszcząca. Zmarły niedawno Mistrz Stephen Hawking mówił, że wkrótce życie na Ziemi wyginie, i będziemy musieli znaleźć inne planety do życia. Ale pytanie podstawowe.. Co chcecie tam zawieźć, Wy, normalni ludzie?! Chcecie budować tam Mc Donaldsy z toksycznym żarciem czy Disney Landy?

Chcecie tam szerzyć wojny o ropę, ups, przepraszam, wojny o demokrację?! Juz po 100 latach będzie to samo, co teraz na Ziemi. Bez zmiany mentalności, która jest mentalnością niedoboru i mentalnością ofiary,  zawsze rządy będą sprawować zwyrodniali psychopaci. Oni nie tylko narzucili ludzkości model niewolniczy, w którym oni mają biliony dolarów, a my musimy tyrać na nich za 1500 złotych. Ale ich działania mogą doprowadzić do zagłady życia na Ziemi. Pod tym względem lewicowo-liberalne elity są gorsze niż hitlerowcy i komuniści razem wzięci. Bo naprawdę nie mamy planety „B”.

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

52 odpowiedzi »

    • Przecież ci rządzący to lustrzane odbicie wyborców.

      Zgadzam się 😊

      Dziękuję że dałem Ci się Ala podpuścić. Mniejsza o to czy zrobiłaś to specjalnie.
      Zareagowałem i uzmysłowiłem sobie śmiecia do usunięcia w moim domu.

      A co do dotykania syna przez ojca. Czyżby chodziło Ci o to, że zdrowy ojciec nie dotyka lubieżnie swego syna? Znaczy się facet nie powinien tak patrzeć na kobietę?

      Mnie jako facetowi przeszkadza takie patrzenie kobiet na mnie, więc wnioskuję że i kobiecie może przeszkadzać takie patrzenie przez facetów.

      Nie uważam by sex był czymś naturalnym a raczej należy do sposobów zapełniania wewnętrznej pustki. Sex, przyjemności związane z jedzeniem, czlowiekoholizm nie zostały stworzone przez Doskonałość lecz by być zamiennikami luki powstałej z oddzielenia od doskonałości. Ciała ludzkie również a na seks zaczynam patrzeć jak na zwierzęcą bezmyślną huć dającą namiastkę szczęścia.

      Prawdziwe szczęście nie ma nic wspólnego z zaspakajaniem rządzy.

      Ale to chyba nie jest miejsce na takie rozważania 😉

      • milo sie ciebie czyta:)dziekuje:)mezczyzna na ogol za przeproszeniem tarmosi kobiete a dotyk jej z calym szacunkiem powinien byc wlasnie taki delikatny z czuloscia jakby dotykal syna…nie wszyscy rozumieja ten przekaz a szkoda…pzdr

    • Co do przepowiedni – to wart uwagi jest również Nostradamus i jego centurie. Tam też są opisy zmian klimatu, osiedlanie się muzułmanów w Europie, upadek Unii Europejskiej, najazd muzułmanów na Europę i przebieg III wojny światowej,2 katastrofy kosmiczne, upadek Watykanu i papiestwa (zgodność z tajemnicami fatimskimi), urośnięcie Polski do rangi mocarstwa. Panie Jarku, w google można wpisać Nostradamus wg Arteuzy/Nostradamus wg Atraktora. Wyświetli się forum na którym autor wstawia fragmenty swoich interpretacji przepowiedni Nostradamusa. Lektura jest baaardzo długa, ale dała mi wiele do myślenia.

    • ja zrezygnowalam z pracy:)wale tych wszystkich pseudo pracodawcow:(jestesmy samowystarczalni, cala natura ma dla nas leki, nie potrzebujemy nic wiecej

      • @ala Zapytam jeszcze raz o to samo bo ostatnio nie uzyskałem odpowiedzi. Czy mogłabyś zdradzić z czego się niby utrzymujesz skoro nie pracujesz ?

        • ok jestem na zasilku:)to mi wystarcza. mam wszystko czego dusza zapragnie:)nie potrzebuje samochodu, domu itp…jestem skromna I tak czuje sie najlepiej:)I’m mniej tym lepiej:)pzdr

        • Ok rozumiem. Widocznie nie mieszkasz w Polsce bo u nas tych zasiłków albo nie ma albo są na pozomie wegetacji i to zazwyczaj dla żuli/patologii. Dla potrzebujących naprawdę jakoś środków nie ma.

        • nie mieszkam w kraju I jestem wdzieczna krajowi w ktorym zyje:)\polska nie byla krajem ktory dba oludzi mimo wieloletniej pracy:)pzdr I zycze duzo dobrego:)

        • To właśnie dzięki takiemu myśleniu jak ala jest jak jest, bo jak to się mówi robić nie ma komu, a brać wszyscy…. ona żeruje wykorzystując system, inni żerują dostosowując system i tworząc w nim luki pod siebie….

          • Otóż to! Chodzi o to, by świadomie wykorzystywać system do swoich celów. Sama mam zamiar tak wkrótce zrobić – państwo daje to skorzystam i „przełożę” to na swoją modłę.

      • Czym się chwalisz Ala?
        Tym że gardzisz pracą swoją ale nie gardzisz gdy inni na Ciebie pracują i bierzesz ich pieniadze w formie zasiłku?

        • kasa ci umysl przeslonila:(nikomu to niby dobrodziejstwo nie jest potrzebne! zycie blisko natury I w zgodzie z nia to jest podstawa!no I rodzina jest wazniejsza niz praca.masz dokladnie to co chciales!Twoje zycie to twoje mysli:(Wzorujesz sie na tv radiu I kolorowych pisemkach na tym co inni powiedza I masz dokladnie to samo:(

      • A więc jesteś darmozjadem obciążającym, jakieś społeczeństwo. Taka postawa charakterystyczna jest dla muzułmańskich obiboków wysysających kasę z pracujących ludzi (może właśnie jesteś polskojęzyczną muzułmanką?). Twoja postawa może budzić jedynie obrzydzenie, a chwalenie się tym na forach, to przejaw cynizmu. Nic dziwnego, że przyznanie się do polskości w przyzwoitym towarzystwie poza granicami Polski, to obciach i żenada – dzięki takim, jak ty…

  1. … dramatyczny jest też fakt, iż mamy inaugurację wiosny a za oknem leży nawalony śnieg, dlatego manifestuję poniższym utworem przywołanie WIOSNY, i hołd dla 30-latków jak śpiewa mister Organek 😉

    https://www.youtube.com/watch?v=faTgPI4zZW4

    Wiosna wybuchła mi prosto w twarz
    Z nosa leci mi krew
    Ja czuję, że Cię tracę

    Jestem taki nieodporny
    Jak zmienia się czas
    I jestem jakiś taki
    Ty czegoś płaczesz

    I znowu noce są krótsze
    I co raz więcej dnia
    A nasze ciała są chudsze
    A w nich jest więcej nas

    Wiosną ulice nie są wcale takie złe
    Budzą się wrzody
    I ciepły jest deszcz

    Może trochę więcej piję
    Może trochę mniej śpię
    Poza tym wszystko
    No wszystko okej

    I znowu noce są krótsze
    I co raz więcej dnia
    A nasze ciała są chudsze
    A w nich jest więcej nas

    Jesteśmy piękni!
    Trzydziestoletni!
    Jesteśmy piękni!
    Trzydziestoletni!

    I znowu wiosna wiosna wiosna wokół nas!
    I znowu wiosną wiosną najlepiej tracę czas!

    Wiosną mi mówisz
    Że gubisz swój wdzięk
    No nie przesadzaj
    Ja wciąż kocham Cię

    Wiosną wydaje się
    Że koniec jest blisko
    Chce się uciekać
    Lecz nie wiadomo gdzie

    I znowu noce są krótsze
    I co raz więcej dnia
    A nasze ciała są chudsze
    A w nich jest więcej nas

    Jesteśmy piękni!
    Trzydziestoletni!
    Jesteśmy piękni!
    Trzydziestoletni!

    I znowu wiosna wiosna wiosna wokół nas!
    I znowu wiosną wiosną najlepiej tracę czas!

  2. http://tylkomedycyna.pl/wiadomosc/patrzenie-na-kobiece-piersi-sposobem-na-dlugowiecznosc-mezczyzn

    „Przeważająca większość kobiet traktuje wpatrywanie się w biust przez mężczyzn jako obraźliwe. Jednak takie zachowanie ma bardzo pozytywny wpływ na ich zdrowie. Kobiece piersi mogą także dodać mężczyznom kilka dodatkowych lat życia!

    Badania opublikowane na łamach Archives of Internal Medicine wskazują, że nawet samo myślenie o kobiecym biuście daje ciekawe rezultaty. W ramach testu, 756 pacjentów zapisywało swoje osobiste cele zdrowotne. Jednak tylko połowie z nich polecono każdego ranka myśleć o rzeczach przyjemnych – między innymi o kobiecych piersiach.

    Po 12 miesiącach badań wykazano, że grupa mężczyzn stosująca się do tych zaleceń nie tylko bardziej poprawiła swój styl życia, ale także lepiej realizowała plan zdrowotny niż druga grupa pacjentów. Ponadto, mężczyźni, którzy każdego poranka myśleli o rzeczach przyjemnych i pozytywnych chętniej zwiększyli swoją aktywność fizyczną.

    W tym kontekście warto przytoczyć dawne badania przeprowadzone przez dr. Karen Weatherby, która poleciła grupie mężczyzn oglądanie kobiecego biustu codziennie przez 10 minut na przestrzeni kilku lat. Wykazano, że uczestnikom tego nietypowego eksperymentu poprawiła się ogólna kondycja fizyczna, a także ciśnienie krwi oraz praca organów wewnętrznych. Tylko 10 minut wpatrywania się w piękne nagie piersi zostało porównane do 30-minutowego treningu na siłowni. Według Karen Weatherby, w ten sposób mężczyźni mogą wydłużyć swoje życie o 5 lat!”

    ******
    … także, jak mawia ludowe porzekadło – hej dziewczęta w górę biusty, gdyż nadchodzi czas rozpusty 😀 … cysie są fajne do pieszczenia i smakowania, ale krąglutka pupcia kobieca jeszcze fajniejsza i milsza dla oka i męskich dłoni ]:->

    • obsesja sexu wyssana z mlekiem matki:(sex jest jedynie do prokreacji, poza tym mezczyzno totykaj kobiete jakbys dotykal wlasnego syna, nie masz syna? to sobie wyobraz

      • Rozumiem, że jak ktoś nie chce mieć dzieci albo ich nie może mieć to nie powinien doświadczać aktywności seksualnej ?

      • ” totykaj kobiete jakbys dotykal wlasnego syna, nie masz syna?”
        ala, puchu marny, myślałaś może o uzupełnieniu braków w wykształceniu? bo ewidentnie jesteś na bakier z poprawną polszczyzną 😀
        ponadto, może ciebie kręcą takie skręty kazirodcze żeby pożądanie do kobiety przenosić na własne dzieci, ale mnie nie, tym bardziej, że nigdy nie będę miał ani syna ani córki … twoja mizoandria aż razi po oczach, dlatego opuszczam kurtynę milczenia na dalsze wynurzenia tych herezji … na ból egzystencjalny polecam orgazm, dodaje entuzjazmu,:D

      • „sex jest jedynie do prokreacji“
        @Ala… skąd się urwałaś? Powiedziałabym, że odwrotnie: prokreacja bywa efektem ubocznym seksu. Seks służy do przyjemności oraz do komunikacji między partnerami.

        „mezczyzno totykaj kobiete jakbys dotykal wlasnego syna”
        Mężczyzno, ani się waż! :-O

        • Ala ma całkowitą racje, głównym celem sexu jest przedłużenie gatunku, a przyjemność czynnikiem do tego zachęcającym, każdy kto myśli inaczej sam siebie oszukuje. Uprawianie sexu i niechcenie mieć przy tym dzieci to tak samo jak jedzenie dla przyjemności i niedopuszczenie, aby to jedzenie trafiało do żołądka (celowe zwymiotowanie) a to już choroba.

    • Uważam,że jak z wieloma eksperymentami ten jest naciągnięty. Chodzi głównie o relaks – odprężenie, a czy to będą piersi, czy inne rzeczy które sprawiają przyjemność nie ma znaczenia. Jak ten eksperyment wypadłby wśród homoseksualistów??? Może by im skrócił życie 🙂

  3. Ja bym zdjął część winy z lewicowych elit czy koncernów – oni są winni lecz są dalej tylko częścią problemu.
    Wiec kto jest winien ? MY ! już prawie 8 mld przedstawicieli homo sapiens oraz ich konsumpcyjne potrzeby.
    Trzeba sobie jasno powiedzieć że Ziemia ma określoną pojemność środowiska tzw carrying capacity które jako cywilizacja przekroczyliśmy już o 60% zresztą odsyłam do granic wzrostu Meadowsa.
    Więc co robić ? nakłonić te 8 mld ludzi do zaprzestania rozmnażania – teraz jak jeszcze to wszystko jako tako się trzyma – 0% szans.
    To może wprowadzić jakiś element przymusu – szybko skończy się systemem totalitarnym i stosami trupów.
    Jedyne co można zrobić to nie robić NIC natura sama zdecyduje kto przetrwa a kto zginie. Trzeba to sobie powiedzieć otwarcie ten świat jest nie do uratowania – nie z tą mentalnością ludzi.
    Po prostu cywilizacja musi przejść lekcje pod tytułem załamanie i albo to przetrwa albo zginie. Ludzie w kolejnych wcieleniach będą musieli zmierzyć się z problemem który sami stworzyli i to jest uczciwe.
    Zgodnie z równaniem Drakea w kosmosie istnieje ileś tam cywilizacji i widać nie każda musi przetrwać. Jedne zaliczają wojnę jądrową inne z kolei wykańcza meteoryt albo inna kosmiczna katastrofa a jeszcze inne popełniają samobójstwa.

    • „Chciałbym podzielić się z Tobą odkryciem, którego dokonałem będąc tutaj. Odkryłem to kiedy próbowałem sklasyfikować wasz gatunek. Uświadomiłem sobie, że tak naprawdę nie jesteście ssakami. Każdy ssak na tej planecie instynktownie zachowuje równowagę z otaczającym środowiskiem. Ale wy ludzie nie. Przemieszczacie się na jakiś obszar i rozmnażacie się i rozmnażacie, aż wszystkie naturalne zasoby zostaną skonsumowane. Jedynym sposobem na przetrwanie jest przemieszczenie się na kolejny obszar. Są jeszcze jedne organizmy na tej planecie, które hołdują takim zachowaniom. Wiesz jakie? Wirusy. Istoty ludzkie to choroba. Rak, który toczy tą planetę. Jesteście zarazą. A my… lekarstwem.”

      Agent Smith, Matrix.

    • „Jedyne co można zrobić to nie robić NIC”
      Nie zgadzam się. Można i trzeba zrobić jedno: zaczynać zawsze od siebie. Tylko na własną postawę mamy, ograniczony, bo ograniczony, ale wpływ.
      Często obserwuję, jak jedyna, dwie przyzwoite osoby są w stanie nadać lokalnej społeczności nową, pozytywną dynamikę.
      Nie zgadzam się również na przymus ponoszenia odpowiedzialności zbiorowej za czyny jakiegoś rozmytego MY.
      Trzeba myśleć lokalnie i indywidualnie, choćby wspierając regionalnych producentów, dbając o środowisko w miarę możliwości itp. Nie da się rozwiązać globalnych problemów za jednym zamachem, ale można być uważnym w takich drobnych, codziennych sprawach. Sama lepiej się czuję, używając octu czy sody oczyszczonej do sprzątania. Używam też ostrzejszej chemii, ale staram się tego nie robić, jak nie ma potrzeby. To mało? Pewnie, że jak na lekarstwo, ale gdyby każdy robił choć tyle…

  4. A to jest nawet wymowne – autor bloga zadał sobie trud znalazł nawet blog exignoranta. Poruszył sprawy o charakterze zasadniczym dla dalszego istnienia cywilizacji a w komentarzach jakieś pierdoły o cyckach.

      • „Obecny model gospodarczy nie tylko toczy wojnę przeciwko robotnikom, wspólnotom, usługom publicznym i zabezpieczeniom socjalnym. Toczy wojnę przeciwko systemom podtrzymującym życie na tej planecie. Przeciwko warunkom sprawiającym, że jest ono możliwe. Zmiany klimatu to nie jest kolejna „sprawa”, którą możecie dopisać do listy zmartwień. To sygnał dla całej cywilizacji. Głośny sygnał w postaci pożarów, powodzi, burz i susz – o tym, że potrzebujemy zupełnie nowego modelu gospodarczego, zrównoważonego i opierającego się na sprawiedliwości. Ten sygnał daje nam do zrozumienia, że gdy się bierze, należy też dawać. Są limity, których nie możemy już przekroczyć. Nasze zdrowie w przyszłości wymaga od nas nie kopania głębszych dziur, lecz spojrzenia w głąb siebie – aby zrozumieć, że losy nas wszystkich są połączone.”

        Naomi Klein, Klein: Walczmy, zanim wszyscy trafimy przeżuci na hałdę.

  5. Jestem miłośniczką kwiatów, do zmian klimatycznych odniosę się więc z punktu widzenia ogrodnika z kilkuletnim stażem.
    Cztery pory roku w Polsce powoli odchodzą do przeszłości. Dawna wiosna i lato to obecnie pora sucha, jesień i zima to pora deszczowa. Dokładnie odwrotnie niż trzeba, bo wiosną wylewa się na rośliny hektolitry wody i ciągle jest sucho, a opady pojawiają się wtedy, gdy nie są już potrzebne. Latem mamy trąby powietrzne i od czasu do czasu takie ulewy, że wyschnięta ziemia nie jest w stanie przyjąć wody. Pod koniec ciepłej zimy, gdy rośliny mają pąki – występują mrozy. Ja osobiście jestem ciepłolubna i nie przeszkadza mi to, że zimą są temperatury dodatnie, ale moje niektóre kwiatki całkiem się pogubiły i np. w listopadzie powypuszczały pąki. Niektórym trzeba teraz robić na zimę daszki, bo inaczej mają za mokro i gniją. Okres wegetacji się nieco wydłużył, ale niektóre odmiany roślin przestały się u nas udawać np. z powodu upałów w maju. Dziwny się ten klimat zrobił.

    • @Viola, dzięki za tę relację. No ogrodnicy i rolnicy zauważają takie zmiany jako pierwsi. Większość ludzi ma na to wylane i pewnie nawet tego nie widzi. Ot, ponarzekają na non stop zachmurzone niebo i tyle. Ale nie połączą faktów. Dlatego bardzo się cieszę jak jest choćby te kilka godzin słonecznej pogody. 😉

      • Jak mieszkasz w Szczecinie to nie dziw się, że macie tam mało dni słonecznych. Masy powietrza docierające z północy zawsze przynoszą zachmurzenie oraz opady deszczu. Jak chcesz doświadczyć prawdziwej zimy lub prawdziwego lata to pozostaje przeprowadzka na południe Polski lub wschód. Ja tam nigdy nie narzekałem na brak słonecznych dni, Mogę nawet stwierdzić, że jest ich bardzo dużo w porównaniu do lat ubiegłych.

        Klimat się zmienia ale to jest proces. W procesie zmiany mogą następować wyostrzone charakterystyczne dla naszego klimatu zjawiska pogodowe. Czyli większa zmienność pogody niż zwykle. Wyższe amplitudy temperatury niż średnia. Ciepłe zimy i upalne lata.

        U nas w Polsce jest w kratkę. Najpierw jest upalne lato i mroźna zima a na drugi rok jest ciepła zima bez śniegu i mrozów oraz lato z obfitymi opadami deszczu. I tak na przemian. W tym roku w grudniu i styczniu było wybitnie ciepło ok. 10-12 stopni. Zima przyszła z opóźnieniem w lutym i marcu. Wiosna się opóźnia więc w tym roku lato może być bardzo upale ale zmienne. W tamtym roku lato było spoko. Były upały.

      • Słowo ogrodnik powinnam była wziąć w cudzysłów, bo ze mnie taka bardziej hobbystka. Ale jeśli nawet ja na podstawie zachowania moich roślinek zauważam zmiany klimatu, to chyba każdy je już dostrzega.

  6. Dlatego traktujemy ich jak bydło, jak bestie, którymi niewątpliwie są..

    „To nie tak, mój młody przyjacielu. Czyż pan sam nie dotarł do prawdy? Czyż nie otrzymał pan wszystkich książek i innych tekstów , których pan poszukiwał? I czy nie znalazł pan w nich potwierdzenia tego, co pan przeczytał albo może przeżył wcześniej? Czyżby nie odkrył pan samodzielnie niejednej tajemnicy tego świata? Kto szuka ten znajduje! Ale większość ludzi wcale nie chce szukać.

    Dlatego właśnie nie traktujemy ich inaczej niż zwierzęta, bo te również niczego innego nie szukają. Czy to jasne? Kto nie korzysta ze swego rozumu i nie walczy o wolność osobistą, ten nie odczuwa jej braku. Wiedza jest przecież dostępna! Jest wszędzie. Ale kto tego nie chce dostrzegać, ten widzieć nie będzie. Pan przecież wie, że my się nie ukrywamy, Właściwie nigdy się nie ukrywaliśmy.”
    ~Jan van Helsing

  7. Na Antarktydzie wcale nie jest lepiej.

    „Niespodziewane odkrycie na Antarktydzie. Jest jeszcze gorzej, niż myśleli naukowcy
    Najnowsze badania Australijczyków ujawniły, że najważniejszy lodowiec po prostu pływa po oceanie, nie mając oparcia o stały ląd. Badacze biją na alarm, obawiając się, że lodowce dużo szybciej stopnieją. Jeden z największych na świecie dokładnie sprawdzili członkowie ekipy Australian Antarctic Division, która jest częścią Australijskiego Programu Antarktycznego. Eksperci spodziewali się, że dużo większa część lodowca Totten (znajduje się na wschodzie zamarzniętego kontynentu) spoczywa na skale.

    Pływając, jest on dużo bardziej narażony na coraz wyższą temperaturę wody. Specjaliści ostrzegają, że gdyby cały ten ogrom lodu zmienił się w wodę, poziom oceanów mógłby podnieść się nawet o trzy metry. To z kolei zagraża zalaniem nadmorskich terenów na Ziemi.Po dokładnych badaniach okazało się, że ogromna część Tottena jest podmyta. Woda przedostawała się do jego „podbrzusza” przez „lodowe bramy”. Wdarła się na przestrzeni setek kilometrów pod lodowiec.
    Członkowie wyprawy spędzili na lodowcu Totten osiem tygodni. Ekspedycja wyruszyła w grudniu 2017 roku. Teraz badacze podzielili się jej niepokojącymi efektami.

    https://www.o2.pl/artykul/niespodziewane-odkrycie-na-antarktydzie-jest-jeszcze-gorzej-niz-mysleli-naukowcy-6232382678632065a

  8. Polecam film „Into the wild” ( biograficzny ) z rewelacyjną muzyką wokalisty Pearl Jam

    https://www.youtube.com/watch?v=Cy6iwP9Ux3A

    Oh, to jest dla mnie tajemnicą:
    Mamy chciwość, z którą się zgadzamy…
    i myślisz, że musisz chcieć więcej niż potrzebujesz…
    dopóki wszystkiego nie zdobędziesz, nie będziesz wolny.

    Społeczeństwo, jesteś szalonym tworem
    Mam nadzieję, że nie jesteś samotne beze mnie.

    Jesli chcesz więcej niż masz, myślisz, że potrzebujesz…
    a jeśli myślisz więcej niż potrzebujesz, twoje myśli zaczynają krwawić

    Myślę, że potrzebuję znaleźć Większe Miejsce…
    ponieważ gdy masz więcej niż Ci się wydaje, potrzebujesz więcej przestrzeni

    Społeczeństwo, jesteś szalonym tworem
    Mam nadzieję, że nie jesteś samotne, beze mnie
    Społeczeństwo, rzeczywiście szalone
    Mam nadzieję, że nie jesteś samotne, beze mnie

    Są też tacy, którzy myślą mniej więcej, mniej to więcej
    ale jeśli mniej to więcej, jak orientujesz się w wynikach?
    To znaczy, że gdy tylko coś osiągniesz, twój poziom spada
    Coś jakbyś zaczynał od góry…
    a tego nie możesz zrobić…

    Społeczeństwo, jesteś szalonym tworem
    Mam nadzieję, że nie jesteś samotne, beze mnie
    Społeczeństwo, rzeczywiście szalone
    Mam nadzieję, że nie jesteś samotne, beze mnie
    Społeczeństwo, zlituj się nade mną…
    Mam nadzieję, że się nie złościsz, jeśli się nie zgadzam…
    Społeczeństwo, rzeczywiście szalone
    Mam nadzieję, że nie jesteś samotne…
    beze mnie…

    • „Społeczeństwo oferuje nam WSZYSTKO, ale w zamian ODBIERA nam sens wszystkiego.

      Klasyczny film „on the road”, gdzie młody chłopak, jak każdy z nas, spełniwszy to, co uznaje się za „obowiązek” względem społeczeństwa (studia, dobre oceny, wybór przyszłej pracy), decyduje się jednak porzucić to wszystko, ponieważ źròdło swego złego samopoczucia widzi w ogromnym wysiłku jaki społeczeństwo wkłada w to, by utrzymać się na powierzchni morza powierzchowności pozoròw. Społeczeństwo żyje w tej Nicości, ktòrej Chris nie potrafi dłużej znosić, odczuwa dyskomfort, który powoli staje się nie do zniesienia i ktòry ma swoje konkretne nazwy: wyższość sfery materialnej, która wymaga swej ceny ze szkodą dla wartości, hipokryzja stosunków społecznych, fałszywa etykieta i „przyzwoicie” zakamuflowana zazdrość, oddalenie rodzicòw, ktòrzy dają wszystko pròcz swojej obecności. Chris odczuwa potrzebę poszukiwania prawdziwego znaczenia życia. Demaskuje najbardziej głupie ideały, ktòrymi żyje dzisiejsze społeczeństwo …. Czuje się wygnańcem na tym świecie, więc wyrusza w podróż w poszukiwaniu samego siebie.

      „FILM, który dotyka naszej nieświadomej, zwierzęcej natury, dlatego WOLNEJ
      Jest to jeden z tych nielicznych filmów, które rozbrzmiewają w ludzkich duszach jak odległe echo, które woła, że to ty powinieneś był być jego bohaterem. Jako istoty ludzkie jesteśmy powołani do absolutu poprzez nicość i upadek tego wszystkiego, co ostatecznie okazuje się być nieistotne, nudne i upadłe. Prostota tego filmu jest rozbrajająca, oszałamiająca. Jest to film, który sprawia, że czujemy się zagubieni, na wygnaniu w kontynentcie naszego serca i naszego rozumu, ktòre spędzają czas na poszukiwaniu sensu i prawdy.”

      „KIEDYciemność ukrywa światła miasta
      Kontrasty w filmie są szokujące: ciemność duszy, ktòra przyćmiewa światła ogromnego miasta, pustka w sercu Chrisa, który otwiera się na szerokie i otwarte przestrzenie prerii, aby odznaleźć sens dzielenia się pośrodku morza samotności. Brak punktu przeznaczenia sprawia, że podróż staje się bezkresna. Okazuje się, że to nie dotarcie do celu, ale radość z podróży ma znaczenie, więc film staje się HYMNEM, poszukiwaniem i świętowaniem wolności.”.

  9. Czy Wy tutaj wzieliscie pod uwage GEOINZYNIERIE ?! czy ufacie w „prawa natury ” i jej naturalne procesy ?

  10. Kto z Was byl na Biegunie Polnocnym ? czy mozna im ufac skoro klamia na kazdym kroku ? nikt nie jest w stanie przewidziec co moze sie stac i mozna tylko pogdybac .

    Oni bardzo lubia pisac w DRAMATYCZNYM tonie ,my mamy drzec z obawy i porosic o rozwiazanie .

  11. Potraktuj to jak chcesz. Ja do tego mam neutralny stosunek. Po prostu widzę to u siebie, na angielskim zadupiu.Do południa samolociki, to już wiem, że słońca do końca dnia nie zobaczę. No dobra, ujdzie kiedyś zachód słońca. Słoneczna pogoda trafia się w niedziele, kiedy samolociki mają wolne. Osobiście mnie to zwisa, nie jestem meteopatą i nie widziałam tej kwestii, dopóki ktoś nie zwröcił mi na to uwagi.

  12. Myślę podobnie do Ciebie, choć wiem, że jedna możliwość techniczna istnieje. Odpowiednie spreparowane paliwo lotnicze. Prawie nikt o niczym, nie będzie musiał wiedzieć. W procesie spalania w bardzo wysokich temperaturach powstają nano kryształy na bazie aluminium lub innych metali, które mogą mieć różnorodne zastosowania. Niestety jest to dla mnie czarna magia więc nie chcę pisać bzdur. Nie mniej jednak możliwości techniczne trucia nas z powietrza istnieją.

  13. musimy eksterminowac alienowow zanim oni skilluja nas. wygra gatunek, ktorych samice wybieraja wiekszych psycholi .-) mama predatora musiala miec niezly gust co do taty .-))

    • ” W kontekście zmian klimatycznych Klimuszko przepowiedział, że po wielkiej przemianie Polska będzie mocarstwem i że na terenie naszego kraju będzie klimat tropikalny, a rosnąć będą owoce południowe. ”
      Nie wierzę w przepowiednie ale skoro klimat się ociepla to może się zdarzyć tak,że nasz kraj będzie miał tropikalny klimat czego ja osobiście nie przeżyję;)Nasza cudna,złota jesień musiałaby odejść w niepamięć.Nie wyobrażam sobie Polski bez brzozy,buka,wierzby czy dębu.W ogrodzie mam wiele paproci,one są cieniolubne i chłoną wilgoć a tu zamiast nich miałby mi rosnąć bananowiec?O nie,tylko nie to.
      Swoją drogą te zmiany następują bardzo szybko .Do tego te smugi samolotowe,nie wiem,czy to chemistrails,może i tak ale tak czy nie przez te samoloty niebo jest dużo bardziej zachmurzone.
      Podobnie jak Jarek cieszę się z każdego słonecznego dnia i korzystam ze słońca,ile mogę.

  14. Dalej to niczego nie tłumaczy, bo musi istnieć zakład, w którym dodatki do paliwa lotniczego będą dosypywane. Nie ma możliwości ukrycia takich operacji przed opinią publiczną.

    • Wolkar, jestem pełen podziwu dla twojego entuzjazmu co do niemożności ukrycia spisków, i do tego że dziennikarze są wszystkowiedzący. Pokazuje to także, jak wielkie mamy zaufanie do dziennikarzy i jaką wiarę oddajemy w ich prace. 🙂 Oczywiście masz prawo do takiej opini, to jest twoja prawda. Natomiast prawda ta wg. mnie jest jednoczesnym ograniczeniem a nie możność wyjścia z ograniczenia to jest brak zrozumienia danego tematu tj. zamknięcie się w swoich poglądach i uważanie ich za jedyne słuszne. Gdyby dziennikarze pisali artykuły wyłącznie na podstawie takiego założenia, tj. na podstawie wyłącznie swoich poglądów nie popartych doświadczneniem, dowodami to byśmy dopiero mieli dezinfromację. 🙂 Pozdrawiam i życzę więcej otwartości na nieznane. 🙂

  15. Ala pisze
    „uwielbiam podpuchy:)caly charakterek wychodzi:)pzdr”

    Tak jak piszesz, wychodzi, gdy samemu ma się coś na sumieniu.
    Kto nigdy nie brał zasiłku dla bezrobotnych, +500, zapomogi, chorobowego, renty, emerytury, dotacji i innych takich?

    Bo co, bo nam się należy? Bo pracowaliśmy? Wykorzystać system? Jaki system, jakie państwo?
    Sami siebie okradamy i to nas boli.
    Nie rzuci kamieniem ten kto nie ma w sobie tego co go drażni w drugim człowieku.

    To nie ludzie nas drażnią ale to czego w sobie nie znosimy a co wywołuje w nas tą reakcję gdy gdzieś o tym usłyszymy, zobaczymy.

    Tak to takie myślenie nam to robi. To są wirusy umysłowe, programy matrixa ale faktem jest, że posprzątany umysł z takiego programu, nie będzie reagował na uaktywniony program w drugiej osobie. Ten sam program.

    Uderzyłaś Ala w stół i nożyce się odezwały.

    Naprawdę chcemy zmiany w świecie?
    Chcemy ją ujrzeć?
    Ujrzymy ją, gdy zaczniemy od siebie.

    Będziemy paplać bez sensu dalej i przekomarzać się, czy znajdziemy w sobie wreszcie odwagę i zaczniemy od siebie?

    Co nas to kosztuje? Przekonanie się że świat zmieni się sam, gdy my się pierwsi zmienimy?
    Tego się boimy? Prawdy?
    Przyznania się do pomyłki?

    Myliłem się, żądając od świata pokoju, nie znajdując go w sobie.
    Pokoju na zewnątrz zacząłem doświadczać, gdy znalazłem sposób na pokój wewnętrzny.

    Czy wiecie jak piękne jest przebudzenie? Ono niesie pokój, nie wojnę 😊

  16. @ Spiritual Way – trudno odnieść się do tego, co nawypisywałeś, bo od razu ręce opadają…
    Jak się okazuje samolociki z kilkuosobową załogą mogą sobie fruwać po naszym niebie, startując z wielu lotnisk, w różnych częściach Polski, mając gdzieś Wojska Ochrony Powietrznej Państwa i wyrzucać nakiś gnój na nasze głowy, a faceci odpowiedzialni za tę ochronę mówią „a niech tam – latają? niech latają, przecież w końcu odlecą”?
    Po drugie, tak się składa, że nie „kładę w gębę”, grzeczny człowieku, byle czego, i wiem choćby z wpisów Jarka Kefira (najciemniej pod latarnią), że żywność jest zatruwana i staram się, na ile to tylko możliwe, jej unikać. I nie wypisuj bzdur, jakoby wścibscy dziennikarze się tym nie zajmowali, a ja nic na ten temat nie wiem (polecam między innymi https://www.pocztazdrowia.pl/).
    Po trzecie stosujesz nieuczciwe metody wkładając mi w usta – przepraszam: w gębę- słowa których nigdy nie użyłem ( „że jak to by mieli tam truć nas z samolotów, jasne…”) wmawiając, że w dyskusji stać mnie jedynie na złość i szyderę (choć tu może masz trochę racji, bo z idiotów zdarza mi się szydzić, ale do złości się nie przyznaję).
    Po czwarte, to, że każesz mi udowadniać że chemitrails nie istnieją, każe mi sądzić, że niepotrzebnie wdaję się w tę dyskusję – to tak jakbyś mi kazał udowadniać, że boga nie ma, albo że nie ma Latającego Potwora Spaghetti, czy fruwającego na orbicie Czajniczka. Nie wierzę, że nie wiesz, że to DO TWIERDZĄCEGO NALEŻY UDOWODNIENIE SWOJEGO TWIERDZENIA – twierdzisz, że chemitrails istnieje, to udowodnij to twierdzenie, i nie odwołuj się do „dowodów” typu: ” gołym okiem widać”, albo „mainstreamowe media piszą”;
    Po piąte. wolkar (nie Wolkar) to nie typ, który musi się na wszystkim znać, i nie każ mi studiować idiotyzmów w rodzaju chemitrails – jeżeli kogoś przerażają smugi kondensacyjne, albo uważa, że angielskie niebo może się zachmurzyć, bo polatało po nim kilka samolocików, to jego sprawa, a ja nie mam zamiaru się w to wgłębiać;
    Po szóste: „z czystym sumieniem, na podstawie wiedzy, wniosków, kontemplacji, wzorku, słuchu, analizy, użycia własnego myślenia” – uważam, że nie udowodniono mi istnienia zjawiska chemitrails, dlatego nie mam zamiaru dłużej się nim zajmować.
    Jest cała masa teorii spiskowych generowanych przez różnych świrów, ale są też takie, które mają sens. Ja na przykład wierzę, że mamy do czynienia z islamskim najazdem na Europę, bo WIDZĘ hordy nachodźców, WIDZĘ na You Tube co wyprawiają i WIDZĘ bezradność Zachodu. WIDZĘ, więc WIERZĘ.
    Czasem spiritual way może prowadzić na manowce…

  17. nic nie bedzie bo mamy wewnetrzne oceany po stronie pustej ziemi prawie takie duze jak nasze, dlatego np trzesienia ziemi nie przebijaja sie przez srodek niby pelnej kule tylko wedruja na okolo po powierzchni sfery, np statkiem z polnocy na poludnie przez wewnetrzna ziemie dociera sie duzo szybciej po bo wewnetrzna sfera jest mniejsza

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.