Ekonomia i gospodarka

DLACZEGO TRWA WYZYSK I BIEDA?! SPOJRZENIE EZOTERYCZNO-DUCHOWE NA PRASTARY TEMAT

Wciąż zastanawiamy się dlaczego jest taki wyzysk i bieda. Dlaczego tylko garstka miliarderów może żyć jak.. ludzie. Czyli żyć na poziomie. I dlaczego tak źle się dzieje na świecie. Nie ma i nie będzie jednoznacznej i ostatecznej odpowiedzi na to pytanie. Każda doktryna czy religia inaczej to tłumaczy. Najczęściej tłumacząc to na korzyść elit – np że prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż bogaty dostanie się do nieba, lub że takie są prawa ekonomii. Ja chciałbym przybliżyć Ci tajemną wiedzę duchową na ten temat.

Jako ludzie jesteśmy w dramatycznym konflikcie. Jesteśmy rozdarci pomiędzy tym, co zwierzęce, bo ze świata zwierząt wyewoluowaliśmy, a tym, co nadchodzi wielkimi krokami. Różni ludzie to, co nadchodzi, różnie nazywali. Nietzsche nazywał to „nadczłowieczeństwem”. Chrześcijanie nazywali tych ludzi świętymi, świętością. Illuminaci i gnostycy mówią o „Oświeconych”. Ezoterycy – o „Przebudzonych”, lub szerzej o globalnej świadomości.

To, co zwierzęce, kojarzy się przede wszystkim z przeświadczeniem, że zasobów (jedzenia, legowisk, partnerów do spółkowania) jest za mało. Że trzeba się szarpać i zagryzać o ochłapy i toczyć nieustanną walkę o byt. Więc agresja i zagryzanie słabszych jest u zwierząt ok. Zwierzę nie ma też empatii i nie rozumuje logicznie – opiera się na emocjach i popędach. Zwierzę nie kontestuje zastanego porządku świata. Patrząc pod kątem ezoterycznym, „to co zwierzęce” kojarzy się z niedojrzałością (dziecięcością) i z nieświadomością. Zwierzęta są trochę jak ludzkie dzieci.

Poniższa grafika w trochę uproszczony sposób to tłumaczy:

Ludzkość to „dorosłe dzieci” błądzące we mgle

To idzie trochę dalej, powyższa grafika jest uproszczeniem. Biegun świadomości to często samozatrudniony, hobbysta lub inwestor. Biegun nieświadomości to wyzyskiwany robotnik. Biegun świadomości ma granice i umie je wyraźnie stawiać. Biegun nieświadomości nie ma granic, nie umie ich stawiać i o nie walczyć. Biegun świadomości to osoba wolna, a nieświadomości – to niewolnik (np ideologii, religii, państwa, pracodawcy, banku w którym ma kredyt, ekonomii).

Jako ludzie, jako społeczeństwa i jako ludzkość w większości nie dorastamy, to znaczy nie dojrzewamy. Jesteśmy w większości dziećmi zamkniętymi w dorosłych ciałach. I z tym jest związanych większość, o ile nie wszystkie globalne problemy i cierpienia. To, co nieświadome wciąż dominuje na Ziemi. Dopiero wychodzimy z mroków nieświadomości czy też z mroków zwierzęcości, coraz szybciej podążając ku dorosłości, czyli ku świadomości globalnej.

Seks i pieniądze są domeną dorosłych

Seks i pieniądze są domeną dorosłych ludzi, odróżniają je od dzieci. Hellinger mówił, że pieniądze wędrują ku dorosłym i żywym. Dzieci seksu i pieniędzy nie potrzebują, a więc nie mogą ich mieć. Dodatkowo, seks i pieniądze od zawsze są ze sobą powiązane. Zależą one od energetyki danego człowieka i przede wszystkim od jego dojrzałości. Dziecko nie zarabia pieniędzy, dziecko co najwyżej dostaje kieszonkowe. To ojciec i matka kupują nowego Lexusa za 200.000 złotych, a dziecko dostaje na pocieszenie lizaka, i też jest autentycznie szczęśliwe.

Dziecko musi być ubezwłasnowolnione, nie może ono decydować o swoim losie, bo może sobie zrobić krzywdę. Więc dziecko w dorosłym ciele musi być ubezwłasnowolnione przez: ideologię i religię, które je trochę uspokoją, przez kodeks karny i policję (to dlatego taka nienawiść dorosłych dzieci do policji) czy przez struktury państwa. Dziecko w dorosłym ciele nie może mieć wiedzy o świecie, dlatego przez tysiąclecia była ona ukrywana i znana tylko wtajemniczonym. Rdzeń systemu poprzez taką a nie inną konfigurację wręcz chroni dorosłe dzieci przed wydawaniem miliardów na bzdury lub co gorsza, na destrukcyjne bzdury, które mogłyby puścić planetę z dymem.

Ludowa mądrość głosi, że jak bogatemu odebrać wszystkie pieniądze, to i tak się znowu wzbogaci, a jak biednemu dać choćby miliard to i tak wszystko przetraci i będzie z powrotem biedny. Co jak co, ale tu trzeba przyznać rację ludowym mądrościom. Dowodzi temu przykład świeżo upieczonych lotto-miliarderów, którzy w ciągu dekady, a czasami w ciągu kilka lat, wytracili do zera fortuny warte nawet 300 milionów dolarów.

Kapitalizm to współczesne niewolnictwo

Chciałbym Cie uczulić, że dokładnie te same mechanizmy występują w obecnym systemie ekonomicznym. Miliarderzy, kapitaliści, biznesmeni, korporacje, banki, są archetypowymi „rodzicami”. A my jesteśmy dziećmi dostającymi kieszonkowe. Jedne dzieci dostają mniej kieszonkowego (np 2100 zł brutto miesięcznie) a inne więcej (np 10.000 dolarów miesięcznie). Jednak wciąż jest to ten „lizak” dawany dziecku przez dorosłego.

A ściślej, jest to pensja wystarczająca w większości tylko na przeżycie, czyli de facto jest to niewolnictwo. Choć nikt już tego niewolnictwem nie nazywa, co bardzo nas myli. Dziś nie używa się słów takich jak „niewolnictwo” czy „feudalizm”, choć rdzeń systemu jest stale taki sam. Dziś używa się nazw: neoliberalizm, wolny rynek, prawa ekonomii itp. Kapitalizm bardzo dobrze, wręcz idealnie odwzorowuje nieświadomość czy też zwierzęcość. Kapitalizm jest systemem, w którym 90% zasobów planety trafia do garstki nielicznych.

Dlaczego zasoby nie idą „niżej”? Bo na to pozwalamy, bo daliśmy sobie sprzedać mentalność niewolniczą, bo zostaliśmy tak wychowani. Przecież wciąż wielu Polaków otumanionych przez Tuska czy Korwina wyznaje ideę, że niskie pensje są dobre dla gospodarki. Patrząc na to ezoterycznie, jako dorosłe dzieci mamy zablokowany kanał drożności dobrobytu. Nie dostaniemy pieniędzy, w związkach i seksie też będzie stale pod górę, bo nie dorośliśmy.

I w dodatku sami wierząc w durne, liberalne ideologie, wierzymy, że nam się nie należy. Więc skoro nam się nie należy, to rdzeń systemu kieruje bogactwo ku tym, którzy uważają, że im się należy. Bo gdzieś musi to bogactwo kierować. Sami przecież z tego zrezygnowaliśmy i jeszcze przekazujemy tę truciznę następnym pokoleniom.

Zapraszam Cię do przeczytania innych moich artykułów w temacie zniewolenia przez system i elity:

Czy naprawdę jesteś wolny? Elity dały Ci jedynie iluzję wolności
Mamy w sobie potężną siłę której możemy użyć przeciwko systemowi i elitom!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Przebudzenie ludzkości weszło w krytyczną fazę
Gdzie podziała się Twoja wolność? Całą Ziemia jest w ich rękach
Dlaczego w Polsce jest wieczna bieda i wieczne „nie da się”? Spojrzenie mistyczne na ten problem

Mamy to na co się godzimy

Pokłosie mentalności niewolnika trwa po dziś dzień. Ale zaczynamy powoli dostrzegać niewygodne fakty i zadawać pytania, i przede wszystkim żądać tego, co jest nam zabierane. Wcześniej zezwalaliśmy na to by 90% zasobów planety wędrowało do garstki miliarderów, bo wierzyliśmy w doktrynę dla niewolników (neoliberalizm) uważając, że „nam się nie należy”. Nie zadawaliśmy niewygodnych pytań, bo jako ofiary i niewolnicy wierzyliśmy, że nasz los wynika z niezaradności, niskiej wydajności, jak i wierzyliśmy w inne kłamstwa. Dziś się buntujemy przeciwko temu, i bardzo dobrze!

To, jaką naród ma elitę, ekonomię, jego poziom dobrobytu, jest zależne od stanu jego mentalności jako zbiorowości. Elita, ekonomia czy system są moralna wizytówką całego narodu. Po zarobkach sprawdzisz stan mentalności i dorosłości ludzi. Oczywiście nie jest to takie proste. Bezduszni Niemcy mają braki w empatii, ale są bardziej dorośli niż np Rosjanie. Jednak wszystko ma swój cel i sens. Poprzez obcowanie z tym wyzyskiem i tą cała kapitalistyczną pogardą wobec człowieka, uczymy się szacunku do pieniądza i do świata materii.

Choć naszym celem jest ciągła ewolucja i udoskonalanie systemu, to wciąż jesteśmy dziećmi błądzącymi we mgle. Sprawa jednak komplikuje się coraz bardziej. Te dorosłe dzieci ujarzmiły energię atomu, i nawet nie używając jej, mogą puścić planetę z dymem. Te dorosłe dzieci mogą doprowadzić do zagłady biosfery, jednak to nie nastąpi bo mechanizmy korygujące już działają. Rdzeń systemu wymusza na nas ewolucję, walkę o swoje i wzięcie odpowiedzialności. To nazywa się przebudzeniem ludzkości.

Zapraszam Cię teraz na ważne artykuły o duchowości i przebudzeniu:

Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Uważasz, że jesteś wolny? A masz odwagę zadać sobie kilka prostych pytań?
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale..
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie zatrać tego co najważniejsze!
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Strefa tabu: który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

57 odpowiedzi »

  1. Jarek, zgadzam się w s100 procentach z Tobą! W Polsce trwa neokolonialny wyzysk a ci bankierzy i spece od ekonomii ciągle próbują nas przekonać, że polskie państwo jest młode w sensie demokracji i dlatego musimy ,,wypracować sobie dochód brutto PKB”. Śmiechu warte, kiedy rozumie się że zostaliśmy wykupieni i nie mamy jak tego wypracować (choć Polacy to mądrzy ludzie, którzy przez setki lat nauczyli się kombinować w mało przychylnych warunkach i dlatego mimo to cos tam już mamy).

    Nieważne, Jarek, może następny artykuł o tym, jak maja sobie radzić w takim systemie Ci wszyscy, którzy mają problem z pracą, z wykształceniem? Ja należę do takich osób i bardzo chciałbym dowiedzieć się, co mogę zrobić, aby poprawić swój los bez wchodzenia w wyścig szczurów. Myślę, że takich osób czytających Twojego bloga są tysiące więc chyba warto poruszyć te tematykę, bo przecież wszyscy z Polski nie wyjada, część z nich będzie tu nadal żyć i chyba warto spróbować doradzić im, jak maja to robić.

      • tylko of ciebie zalezy jak bedziesz zyl, jest takie powiedzenie ze dobrego knajpa nie zepsuje a lego kosciol nie naprawi:)nie musisz uczestniczyc w tym wyscigu, stoj z boku, obserwuj I rob swoje. Skup sie na sobie, wycisz sie, posluchaj wlasnego serca co ci mowi a na tym wyjdziesz najlepiej. Praca? 90 procent roboty na swiecie nie ma sensu I pozbawia ludzi najcenniejszego:(Matki I ojcowie po 10 godzin w robotach, dzieciaczki w obcych rekach w przedszkolach potem rodzice przenosza problem do domu zamartwiajac sie o przyszlosc ktorej tak naprawde nie ma ona jeszcze nie nadeszla. Przeszlosci juz nie ma, przyszlosc jeszcze nie nadeszla, jest Tu I Teraz.Skupic sie na teraz, dac z siebie wszystko co najlepsze dzisiaj a to niby jutro bedzie piekne.pzdr

    • Robert Anton Wilson –
      -„Kosmiczny spust, czyli tajemnica Illuminatów”
      -„Powstający Prometeusz”

      Te dwie dal każdego. 😉

      • I porter gogola, jak czlowiek mysli james allen, katedra w barcelonie I sekretna szkatula:)pzdr

  2. Pytanie: co da przeczytanie książek, jeśli nie zmienią one sytuacji, w której się znajdujemy. Mam coraz silniejsze odczucie, ze po raz kolejny jest nam sugerowane, abyśmy my się zmienili, zmienili nasz sposób myślenia tylko co tu jest do zmiany, jeśli w kraju, w którym się żyje rządzący i większość społeczeństwa nie chce zrozumieć potrzeb młodych osób, które chcą żyć godnie, n odpowiednim poziomie materialnym? Pozostaje jak zwykle jedno rozwiązanie: emigracja i życie jako obywatel drugiej kategorii w obcym kraju. Tylko czy to ma być wyjście z sytuacji? …

    • Powiem wprost Paweł. Skuteczność jest miarą prawdy. Najprostsze rozwiązania są najlepsze. Na tej zwierzęcej planecie jedyny argument, który może przemówić do rozsądku zwierząt czyli ludzi jest argument siły. Bez siły i mocy nie licz na szacunek i uwagę innych. Bez tych dwóch atrybutów będziesz w oczach innych przedstawiany jako słabeusz i potencjalne „mięsko do żerowania”. Ta planeta to istne żerowisko narcyzów, psychopatów, socjopatów, wampirów.

      To nie jest planeta dla ludzi uczciwych, empatycznych, dobrodusznych czy mądrych. To nie jest planeta dla istoty duchowej czyli człowieka. To planeta dla zwierzęcia jakim jest homo sapiens. Homo sapiens a człowiek to z ontologicznego punktu widzenia nie to samo.

      Jest taka stara maksyma – ” Do odważnych świat należy”. Te zdanie ma drugie dno. Bo odwaga często albo zazwyczaj idzie w parze z głupotą. A w związku z tym, że głupich jest zdecydowana wiekszość więc jest jak jest. Do odważnych świat należy, nie do madrych, uczciwych i epmatycznych. Do odważnych.

      Podsumowując. Czytanie książek może być pomocne ale może wbrew pozorom mocno zaszkodzić. To jest tak samo jak z oglądaniem filmów i seriali. Są te na poziomie, ambitne ale są też dla głupków. Ze wszystkim tak jest. Postaw na jakość a nie na ilość.Nie porównuj się do nikogo. Licz tylko na siebie. Buduj swoją moc i siłę aby rozwnijąć swój potencjał do granic możliwości.
      Nie trać czasu i energii na szarpanie się z ludźmi i życiem.Nie ma sensu. Czas to bezcenne i najcenniejsze dobro, którego nie da się odzyskać w przeciwieństwie do pieniędzy.
      Pracuj nad samooceną i aserywnością. Okazuj serce i emaptię tyko tym co tego potrzebują i są tego godni. Dla reszty bądź neutralny. Nie oddawaj atencji za darmo wampirom.

      Pytasz jak poprawić swój los. To jest nadzwyczaj trudne ale skuteczne. PPrzypomnij sobie czasy dzieciństwa i pomyśl co lubiłeś czy kochałeś wtedy robić. Co Ci z wielką łatwością przychodziło do głowy. Jeśli się dowiesz to spróbuj się tym zainteresować pod kątem włąsnego biznesu lub pracy. To prawdopodobnie jest twoja pasja lub hobby. Szlifuj języki obce, ćwicz ciało oraz ducha. Wysypiaj się oraz zdrowo sie odżywiaj. No i głowa do góry. Jesteś dumnym człowiekiem. Najlepszym i najsilniejszym plemnikiem, który zmaterializował się jako czlowiek tutaj na ziemi. Doceń to. Doceń siebie.

  3. Dzięki za odpowiedź, ja też dotarłem do podobnych przemyśleń tylko jest jedno ,,ale”: z moich hobby, pasji nie da rady wyżyć na poziomie, nie w Polsce przynajmniej. I koło się zamyka, bo to są rzeczy niszowe (sztuka wyższa oraz szeroko rozumiana ochrona środowiska, a w Polsce każdy bardziej zorientowany wie, na jakim poziomie jest u nas kultura, o ochronie środowiska nie wspominając).

    • W dzieciństwie też interesowałeś się wyższa sztuką i ochroną środowiska ? U nas jak u nas ale na zachodzie wcale nie jest lepiej. Marksizm jako system antykulturowy zaorał sztukę i kulturę w każym państwie europejskim, No pomyśl sobie na spokojnie co lubiłeś robić jako dzieciak. To nie musi być akurat dokładnie to. Może coś pochodnego. Na jaki przedmiot w szkole chodziłeś chętnie ? Z jakiego miałeś najlepsze oceny ? Problem twój jak i całej reszty, że gloryfikuje motyczny zachód a Polskę demonizuje. A tak naprawde to wynika z kompleksów i z niższości wobec resszty świata. Pamiętaj, że całe zło ( chrześcijaństwo, marskizm, potop, feminizm, gender, LGBT, dziwne mody i trendy, kapitalizm, socjalizm ) przyszło do nas z zachodu.

  4. W pewnym sensie tak, bo pochodzę z takiej rodziny, gdzie zarówno sztuka/kultura i przyroda były obecne od dziecka, stąd przejąłem te zainteresowania po rodzicach a i na podwórku byli ludzie z podobnymi (ja jestem rocznik 1979 więc i wychowanie było kiedyś inne niż dzisiaj). Wiem, że na Zachodzie wcale nie ma różowo, byłem to wiem, jednak są pewne różnice, jak chociażby system ekonomiczny, który gwarantuje w miarę przyzwoite warunki płacowe no i przede wszystkim pomoc socjalna na wypadek, gdyby coś się stało. A jako dzieciak naprawdę lubiłem interesować się muzyką (z której żyje teraz, uwielbiałem wycieczki do lasu, generalnie dość ,,dorosłe” zainteresowania miałem jak na swój wiek). Najlepsze oceny miałem z przedmiotów humanistycznych: plastyka, geografia, biologia. Rysunek techniczny też nie był mi obcy.

    Nie demonizuję Polski na rzecz Zachodu, po prostu oni mają o wiele lepsze płace, ichni rynek pracy jest bardziej prężny, mentalność też jest inna (są bardziej otwarci, inaczej wygląda zdobywanie zawodu, kształcenie, szukanie pracy, spędziłem tam 2 lata to coś wiem).

    Ja akurat tak nie myślę, ze wszystkie prądy wymienione przez Ciebie to zło, raczej są sprytnie wykorzystywane przez pewne grupy ludzi a idee, jak to idee – jak ktoś umie myśleć empatycznie a nie tylko na temat korzyści osobistych, to ich nie wykorzysta do krzywdzenia innych. I też mi się to współczesne lewactwo nie za bardzo podoba.

    • Po pierwsze biologia i geografia to nie są przedmioty humanistyczne tylko przyrodnicze.
      Po drugie były i są to systemy złe. Patrz na skutki a nie cel wdrożenia.
      Po trzecie to, że zachód jest otwarty to fakt. Nawet za bardzo otwarty.
      Po czwarte ten raj ekonomiczny i socjalny na zachodzie nie będzie trwał w nieskończoność. To runie z wielkim hukiem. Nadpodaż roszczeniowych przybyszy z krajów Maghrebu i bliskiego wchodu rozsadzi tą dystopię. A przemysł zachodnioeuropejski upada.

      Pamiętaj dlaczego tak jest teraz na zachodzie. My nie kradliśmy jak to zachód robił przez setki lat. My nie wyzyskiwaliśmy kolonii na świecie jak to robiły kraje zachodnie. Całe te bogactwo pochodzi z pracy tubylców w koloniach.

      Oczywiście, że są otwarci. Przecież nie mieli zaborów, palenia w piecach, zamordyzmu sowieckiego a także katolickiego feudalizmu, To teraz etos pracy i etyka w biznesie istnieje i funkcjonuje do dziś.

  5. A jaki system jest dobry tak naprawdę? Już samo słowo system zakłada, że sprzyja on tylko pewnej części społeczeństwa, a innej już nie.

    Nie martw się, tak szybko nie runie ten ich raj ekonomiczny, poza tym póki co to my jesteśmy w czarnej dupie i jeszcze długo będziemy bo niestety, ale Polacy nie wyrobili sobie szacunku do pracy, sumienności i do drugiego człowieka. Głównie przez historię ale i nasza mentalność jest nie do końca zachodnia, Słowianie od zawsze byli znani z kłótliwości, chęci do anarchii i do braku konsolidacji a to są trzy podstawowe filary do tego, aby społeczeństwo funkcjonowało sprawnie, stąd Zachód jest póki co silniejszy od nas. Fakt, że były to państwa kolonialne ale prawda jest też taka, że jednak ludzie Zachodu mają w mentalności pracowitość a przede wszystkim konsolidację. W Polsce jak tylko ktoś ma więcej, staje się paniczem, na Zachodzie też się zdarza ale przeważa normalne podejście do pozycji społecznej. Dwa lata pracowałem tam, to coś o tym wiem z własnego doświadczenia.

    No i ja nie mam za bardzo czasu czekać aż Polska stanie się wielka, mnie goni czas i pieniądz. Niestety….

    • Czyli miałem rację. Idealizujesz zachód. Mylisz pojęcia. Skoro dla ciebie zachód jest pracowity to znaczy, że Polacy są uber hiper pracowici. Pracujemy najdłużej i najciężej. Tu nie chodzi o pracowitość tylko o efektywność. Zachodnioeuropejczyk jak ma coszrobicto zrobi bez pośpiechu. Każdy ma przydzieloną rolę so spełnienia. Pracuje się brygadowo. A u nas musisz być człowiekiem orkiestrą wszystko potrafiącym. Na zachodzie po 17 w piątek jest fajrant i wszystko zamiera. Ludzie się bawią i odpoczywają. A u nas jest lament i kwik bo przez zakaz handlu w niedzielę to Polska się zapadnie no i w ogóle armagiedon 😉

      Na ziemi nie jest możliwe wdrożenia idealnego setmu bo zwierzęca natura człowieka na to nie pozwoli. Natomiast interesuje mnie tylko Polska. W mentalności Polaków i słowian najbardziej sprawdziłaby się monarchia lub dyktatura. Porządek ale przy zachowaniu obywatelskich wolności w czterech ścianach. Oczywiście demokracja do piachu.

      Oj nawet sobie nie wyobrażasz jak szybko runie, To jest moment. Jeden krach na giełdzie i pozamiatane. I bardzo dobrze, że nasza mentalność nie jest zachodnia. Jeszcze dzięki temu nie zostaliśmy tak zaorani jak zachodnie społeczeństwa. I wcale nie jesteśmy w takiej czarnej dupie jak sądzisz. Zamachów nie ma. Masowych gwałtów i molestowań nie ma. Czerwona zaraza tak nie ma tutaj dużo do powiedzenia jak na zachodzie,

      No właśnie nie masz czasu czekać aż Polska stanie sie wielka. A co wybierasz się gdzieś ? Przemawia przez ciebie postawa roszczeniowa. Chyba ten zachodni socjal wszedł Ci w krew. A ty co masz do zaoferowania dla Polski i Polaków. Bo ludzie tylko chcieliby aby im dawać. Daj i daj. A daj to był chiński sprzedawca jaj, To od Polaków zależy czy będzie Polska wielka czy tylko kolonią zachodnich korporacji i rezerwuarem taniej siły roboczej. Gdyby nie pracowici Polacy według ciebie to zachód nie miałby takeigo bogactwa. Ale to się skończy już w krótce.

  6. Nie jesteśmy pracowici jako naród, gdybyśmy byli, to pomimo niesprzyjających warunków stworzylibyśmy namiastkę tego, co ma Zachód tymczasem plujemy na siebie i obrażamy, traktując siebie w bardzo niegodny sposób. Pot wiedza to moją tezę, że Polak kiedy ma źle to zamiast pomagać drugiemu Polakowi, woli kopnąć go tam, gdzie słonce nie dochodzi. Mieszkając w UK byłem niejednokrotnie świadkiem takich sytuacji i przykro mi było się czasami przyznawać do tego, że również jestem Polakiem. A to, że jesteśmy wykorzystywani, to jest pokłosie mentalności ofiary. Poczytaj sobie na ten temat, mnóstwo tego dziś jest w sieci, zresztą nawet Jacek mówi to w swoich artykułach. Ja nie czuję się ofiarą więc jeśli nie będę mieć wyjścia, wyjadę ponownie i to najprawdopodobniej na stałe już.

    Tak, dobrze widzisz te różnice w pracy, stąd tam praca nie jest aż tak wykańczająca, bo poza wysoką kulturą osobistą jest jeszcze podział na obowiązki i po coś ten podział jest, jak widzisz sam zresztą. Nie da rady być specem od wszystkiego. Akurat zakaz handlu w niedzielę to nie jest nic nowego, w większości państw Europy Zachodniej w niedzielę większość sklepów i punktów usługowych jest zamknięta, działają przeważnie tylko hipermarkety i stacje. Nie widzę w tym nic dziwnego i popieram to, bo pracownicy kiedyś musza odpocząć.

    Oczywiście, że systemu idealnego nie da się wdrożyć, ale obecny neoliberalizm jest już skrajnym przykładem, jak można zniewolić człowieka. Ja oddałbym wszystko, aby żyć za czasów moich rodziców. Niby było szaro i nudno, a tak naprawdę każdy miał pracę, wbrew pozorom praca nie była nudna, możliwa była kariera, ludzie wyjeżdżali za granicę na doktoraty czy misje, ZOMO nie lało każdego po głowie jak popadnie a kultura i sztuka stała na o wiele wyższym poziomie niż teraz (nie tylko u nas zresztą). Prawda po części też jest taka, że dzięki temu socjalizmowi Zachód zazdrościł nam wielu rzeczy, a po 1989 roku spowodował prywatyzację po to, aby nie mieć pod nosem konkurencji w postaci bardzo efektywnych zakładów pracy i aby rynek europejski nie został zalany produktami z krajów socjalistycznych, gdzie produkcja była równa temu, co wytwarzały zachodnie przedsiębiorstwa (tylko jakość była nieporównywalna, bo o wiele niższa – dzisiejsze Chiny są dobrym porównaniem).

    Monarchia i dyktatura jest najgorszym z możliwych rozwiązań, ludzie, którzy tęsknią za tym niech spojrzą się w stronę Rosji lub tam pojadą pomieszkać, wtedy szybko im przejdzie ,,moda” na dyktaturę. Mam znajomych, którzy jeździli do Rosji i znają tamtejsze realia z życia – mogę się założyć, że Ty ani nikt z nas obecnych na tym forum długo by w takich warunkach nie chciał tam żyć. To dzięki szeroko pojętej demokracji mamy to, co mamy a to, że teraz demokracja oznacza jedynie pusty slogan, to inna sprawa i jeśli miałbym obwiniać kogokolwiek za to, stawiałbym na neoliberalizm oraz zniesienie jakichkolwiek postaw etycznych i moralnych, które przez długi okres decydowały o porządku w naszej części świata.

    Nic szybko nie runie, bo tamtejsze społeczeństwa mimo sporego syfu są mocno zdeterminowane, aby zatrzymać to, co sobie wypracowały. Utrzymuję ciągły kontakt z wieloma ludźmi stamtąd i znam to co tam się dzieje na bieżąco. Owszem, mają z tym sporo problemu ale tam tez nastroje stają się coraz mniej sprzyjające lewackiemu podejściu i wcześniej czy później może się okazać, że mimo wszystko u nich będzie nadal się żyło spokojnie i dostatnio. To raczej postawa prezentowana przez Ciebie, w podtekście zazdrości i życzenia im wszelkiego zła powoduje takie a nie inne wyciąganie wniosków. Pojedź, popracuj tam, zaznaj ich trybu życia, potem oceniaj i krytykuj, bo zza komputera wszystko ładnie wygląda.

    Ja nie zamierzam czekać, aż w Polsce zrobi się super i kolorowo. Nie jestem niewolnikiem i nie zamierzam godzić się na bycie wykorzystywanym przez rodaka, pracę za głodowe stawki i zasuwanie od rana do wieczora. Jeśli Zachód oferuje mi lepsze warunki, to chyba jasnym staje się, że w takiej sytuacji wybieram to, co lepsze. Ty byś zrobił to samo, chyba że należysz do tych idealistów, którzy wola oddać życie za jakąś sprawę ale to bardziej pasuje do imigrantów z państw islamskich niż do Polaka :).

    Co mam do zaoferowania Polsce? Uczciwość, kulturę osobistą, moje nabyte przez wiele lat umiejętności oraz wiedzę. Ale że Polska mam mnie w nie powiem gdzie, to i ja nie zamierzam dawać czegoś od siebie.

    Tak więc sorki kolego, ale chyba się nie dogadamy. Dzieciak z Ciebie i to mocno zacietrzewiony w dodatku. Według mnie mało wiesz jeszcze o życiu, tak wnoszę z Twoich wypowiedzi. Mogę się mylić, ale póki co obstaje, żeś kolejny szczekacz systemowy a nie człowiek, któremu naprawdę zależy na dialogu i konstruktywnej rozmowie.

  7. Polacy są pracowici, gdy widzą w tym sens, są dobrze traktowani i za swą pracę otrzymują godne wynagrodzenie. Warcholstwo i dokopywanie rodakom, szczególnie tym, którym się powiodło, od zawsze były naszymi wadami narodowymi. Ale w trudnych chwilach potrafiliśmy się jednoczyć, jak mało kto.
    Uważam, że demokracja, ale taka prawdziwa, jest na chwilę obecną najlepszym ze znanych ustrojów. Najgorsze jest jednak to, że świadomi, uczciwi i mądrzy ludzie nie chcą zajmować się polityką. Młodzi, bo nie maja doświadczenia, starsi – bo po klęsce Solidarności już nie wierzą w to, że mogą coś zmienić. Ale chyba już pora na jakiś oddolny ruch. Nie chodzi mi tu o żadną rewolucję, ale o realny wpływ na to, co się dzieje. Jak pisze Jarek, świadomość jednostek jest coraz większa, a świadome jednostki to mądry naród. Milowym krokiem było odsunięcie poprzedniej ekipy od władzy. Następnym krokiem może być organizowanie się w miastach czy gminach ludzi, którym na sercu leży dobro naszego kraju i narodu, start w wyborach samorządowych. Później założenie partii, która odrzuci przegięcia zarówno z lewej, jak i z prawej strony, natomiast będzie chciała zadbać o przeciętnego obywatela i nie będzie podcinać skrzydeł ludziom mającym sensowny pomysł na życie. Tylko tu byłby potrzebny charyzmatyczny przywódca, który się nie sprzeda i nie pozwoli na to, żeby różne farbowane lisy zniszczyły tę partię od środka, jak to było w przypadku Solidarności.
    No wiem, że wygląda to jak utopia, ale wiele wynalazków i przełomów w dziejach ludzkości nie mogłoby zaistnieć, gdyby przynajmniej jedna osoba nie wierzyła, że jest to możliwe.

    • Viola, jestem jak najbardziej ZA, widzę tylko jeden problem: Polacy mimo, że mają coraz ciężej, zamiast się bratać, ciągle się kłócą między sobą, więc jak mają te zmiany nastąpić, skoro nie ma wśród nas jedności i chęci do konstruktywnego działania na rzecz wszystkich obywateli naszego państwa? ….

      • Bo my nie znosimy kajdan ani bata, ale dobrowolnie poszlibyśmy w ogień za mądrym przywódcą (nie monarchą i nie dyktatorem). Tylko skąd takiego wziąć?

        • Według mnie bez wypracowania w sobie metod wzajemnego współżycia nigdy nie stworzymy sprawnie funkcjonującego społeczeństwa. Albo konsolidacja i rezygnacja z tej specyficznie pojmowanej ,,wolności” albo ciągłe życie w nieładzie i liczenie na cud.

        • @ Paweł
          „Według mnie bez wypracowania w sobie metod wzajemnego współżycia nigdy nie stworzymy sprawnie funkcjonującego społeczeństwa. Albo konsolidacja i rezygnacja z tej specyficznie pojmowanej ,,wolności” albo ciągłe życie w nieładzie i liczenie na cud.”
          Ja w swoim otoczeniu dostrzegam coraz więcej osób, które myślą podobnie, ale ciągle jest nas za mało, a oprócz tego nie potrafimy się zorganizować. Chyba w genach mamy to, że każdy sobie panem. 😉 Pozdrawiam.

    • Ludzie co wy macie z tą demokracją ? Aż tak wam marksizm zlasował mózgi ? Viola a czym się różni prawdziwa demokracja od nieprawdziwej ? Popieracie ten gówniany system. Chcecie status quo. Bo wam wygodniej aby nadal narzekać i smęcić. Skoro już w starożytnej Grecji Arystoteles wytknął wady tego ustroju to znaczy, że cofamy się a nie rozwijamy. Ze mną mozecie się nie zgadzać ale z nim ? I oto chodzi. Bo jak mawiał towarzysz Stalin – Aby powstał socjalizm wystarczy wprowadzić demokrację.

      Wiesz jak wyglądała demokracja w starożytnej Grecji ?

      Odsunięcie poprzedniej ekipy nie było przejawem mądrości tylko desperacji. Gdyby nie było demokracji to nie byłoby PO i Pis i całej tej reszty chołoty.

      • Demokracja w teorii jest ok bo gdyby ludzie mądrze z niej korzystali, to mogliby zmienić dosłownie wszystko.
        Ludzie jednak nie są dojrzali, są w większości „dziećmi w dorosłych ciałach”. Więc najpierw z demokracji wyszły znane w XX wieku potworki, które o mały włos nie puściły planety z dymem, a teraz mamy schizofrenie różnych „ideolo” i zmieniające się rządy co 4 lata, gdzie każdy rząd ma inną politykę i robi co innego.
        Dlatego „przestrzeń”, „Bóg”, „(nie)świadomość zbiorowa” itp, wymusza na ludziach zmianę. Demokracja zostanie zastąpiona „mądrymi rządami silnej ręki”. I to się dzieje teraz, większość ludzi tych globalnych i nieuchronnych procesów kompletnie nie rozumie, więc „szok przyszłości” jest niesłychany.

        • Zresztą co robili demokraci z USA to aż włos się jeży na głowie. Teraz chcą wystawić kandydaturę Oprah Winfrey. Gdyby Trump by zaniemógł to może by tak Elon Musk by wystartował. Też miałby duże poparcie. Tutaj nie chodzi o kult jednostki bo nie ma powrotu do starego. Tutaj chodzi o bohatera i charyzmatycznego autorytetu, który pociagnie ludzkość w przyszłość. Teraz w społeczeństwach tego brakuje.

          Kapitalizm i komunizm to ustroje utopijne. Dlaczego ? A dlatego, że nauta ludzka nie pozwoliłaby zisćić głowne idee tych systemów. Aby one działały to musi być spełniony jeden warunek. Ludzie muszą być MORALNI. Tak samo jest z demokracją. Demokracja to tylko przepychanka.

        • No to Jarku zobaczymy, jak owe ,,rządy silnej ręki” najpierw skasują Twojego bloga, a potem, w razie ochoty, wsadzą Ciebie i podobnych do Ciebie myślicieli do więzienia jako przedstawicieli klasy społecznej zagrażającej społecznemu porządkowi. W Polsce powoli już to się dzieje, a strach pomyśleć, co będzie dalej, jeśli do głosu dochodzą ludzie pokroju pana Kaczyńskiego czy Macierewicza. Tak, czy tak, wypada mi życzyć powodzenia, bo co innego pozostaje, kiedy inteligencja zostaje zastąpiona ludzką naiwnością oraz popieraniem despotyzmu….

        • Ja jakoś nie wierzę w mądre rządy silnej ręki. Zbyt często władza oddana w ręce jednego człowieka prowadziła do wynaturzeń, albo kończyła się totalną katastrofą . I dobrowolnie nie zgodzę się na jakiekolwiek ograniczenie mojej wolności ze względów, o których wspomniałam Lucyferowi.

      • @Lucyfer
        „Viola a czym się różni prawdziwa demokracja od nieprawdziwej ?”
        W prawdziwej demokracji wyborcy mieliby szanse na odwołanie osoby, która nie realizuje swego (własnego, nie partyjnego) programu wyborczego. W dzisiejszym świecie demokracja jest tylko pozorna. Nasza rola ogranicza się do oddania głosu. Politycy nigdy nie są rozliczani za swoje błędy i nawet za te najbardziej rażące i szkodliwe nie ponoszą żadnej odpowiedzialności. Parlamentarzystów jest stanowczo zbyt wielu i de facto reprezentują nie nas, tylko swoje partie, a dyscyplina partyjna sprawia, że spada z nich wszelka odpowiedzialność. Czasem mam też wrażenie, że w związku z tym, że są ludzie, którzy głosują na kogoś tylko dlatego, że ładnie wygląda, albo pięknie się wysławia (nawet znam takie osoby), nie wszyscy powinni mieć prawa wyborcze. Tylko nie mam pojęcia, jak to rozwiązać. Pomyślałam o jakimś teście kompetencji, ale tu łatwo by było o przekręty.
        „Popieracie ten gówniany system.”
        Zawsze będę popierać to, co daje mi możliwie największą wolność. Od dziecka nie chciałam nikogo słuchać i nikomu się podporządkować, nie mogłam znieść żadnej władzy nad sobą. Zrezygnowałam z praktykowania religii, bo Bóg opisywany w świętych księgach żądał, żeby mu służyć i wykonywać jego polecenia. Podjęłam w swoim życiu wiele niezrozumiałych dla mego otoczenia decyzji, by poczuć się bardziej wolna.
        „Chcecie status quo. Bo wam wygodniej aby nadal narzekać i smęcić.”
        Narzekanie i smęcenie nie leży w mojej naturze.
        „Skoro już w starożytnej Grecji Arystoteles wytknął wady tego ustroju to znaczy, że cofamy się a nie rozwijamy. Ze mną mozecie się nie zgadzać ale z nim ?”
        Na to Ci Jarek odpowiedział na poczatku swego komentarza.
        „Odsunięcie poprzedniej ekipy nie było przejawem mądrości tylko desperacji.”
        U części wyborców jedno, u części drugie. Ale liczy się efekt końcowy.
        „Gdyby nie było demokracji to nie byłoby PO i Pis i całej tej reszty chołoty.”
        Mówisz o karykaturze demokracji. O tym piszę na początku .
        I bardzo dziwią mnie Twoje peany na cześć islamu. Ta ideologia cofnęłaby ludzkość o całe wieki wstecz, bo oprócz lewackich przechyłów zniszczyłaby wszystko, co dobre i z trudem zostało wywalczone, a często było przypieczętowane krwią. Ja siebie nie widzę w islamskim społeczeństwie. Zresztą, nie muszę się o to martwić, bo wyznawcy islamu nie dadzą mi na to szansy. Nie ma tam miejsca dla kobiet – wolnomyślicielek (nie mylić z ateistkami).

        • Mnie przeraża radykalizm płynący z ust co poniektórych osób, to nigdy nie kończy się dobrze i zawsze prowadzi do jakiejś katastrofy. Pod płaszczem niechęci do Zachodu czuję ogromną pogardę i wręcz chęć wyżycia się za swoje niespełnione marzenia na niewinnych ludziach, którzy nic z tym nie mają. Obwinianie przeciętnego człowieka z jakiegokolwiek państwa zachodniego za to, co dzieje się u nas jest tak samo błędne jak twierdzeniem, że wszystko, co polskie, jest złe. A prawda leży po środku. Zarówno Polacy zasłużyli sobie na swój los, a Zachód też nie jest święty ale trzeba mieć przytomny umysł, aby nie popaść w skrajności.

          Islam to tragedia dla całego cywilizowanego świata, nie tylko dla Zachodu. Mam takie wrażenie, że niektórzy ludzie na świecie specjalnie używają haseł związanych z demokracją i wiążą je z pojęciami destabilizacji w innych regionach świata po to, aby demokrację i płynące z niej korzyści zdyskredytować i na to miejsce wprowadzić dyktaturę i rządy małej garstki osób. Celów takich działań nie znam, mogę się tylko domyślać, że chodzi o pieniądze, ogromne pieniądze i jeszcze większą władzę, monopol na nią.

          Peany na cześć rządów silnej ręki niespokojnie przypominają mi historię Niemiec po 1szej Wojnie Światowej, gdzie – nomen omen – partia socjal-demokratyczna przekształciła się w okrutny mechanizm propagandowo-polityczny, który w kilka lat później o mało co nie zniszczył całego świata. Tamci ludzie też na początku ferowali wielkimi hasłami o potrzebie wprowadzenia porządku, o tym jak to naród niemiecki został upokorzony, znaleźli się nawet winni tej sytuacji. Co było potem, chyba nikogo nie trzeba informować, bo ta historia jest ciągle świeża.

          Naprawdę czasami boje się tego, co się dzieje i nie jest to strach przed zachodnim konsumpcjonizmem czy degeneracja obyczajów tylko to, w jakim stopniu Polacy są opętani myślą o wzięciu odwetu za wszystkie poniesione klęski, jakby to cokolwiek mogło zmienić. A przecież przeszłości nie da się zmienić, można ją tylko zaakceptować i zrozumieć, aby nie powtarzać tych samych błędów. Tymczasem panująca obecnie w naszym kraju demagogia (zgodnie popierana przez obecnie rządzących Polską polityków) aż prosi się o nazwanie jej pewnym znanym określeniem.

          Z kolegą Lucyferem skończyłem polemikę ale liczę na to, że inni czytelnicy wyciągną należyte wnioski i że będą starli się wyciągnąć należne, logiczne wnioski z tej dyskusji a Jarkowi życzę więcej odwagi w komentowaniu, jak i w widzeniu szerszej perspektywy, którą uważam ostatnio gdzieś zatracił. Nie da się budować świata na tak niskich, negatywnych odczuciach i życzeniach. W przeszłości doprowadzało to zawsze do opłakanych skutków, a z tego, co widzę po komentarzach niektórych osób, wszystko zmierza w tym samym kierunku.

        • Demokracja to nie wolność tylko wolna amerykanka i podział społeczeństwa grożący powrotem do anarchii. Widzisz chcesz wprowadzać testy kompetencji dla ludzi sprawdzając kto się nadaje do głosowania. Hmm gdybyś to zrobiła nazwanoby ciebie faszystką niszczącą demokrację. W prawdziwej demokracji w Polsce żadna władza nie utrzymałaby się dłużej niż kwartał. Wszystkim nie dogodzisz a w państwie musi istnieć ciągłość władzy bo inaczej jest bezhołowie. Tutaj nie chodzi mi o rządy twardej ręki bo narazie to demokracja jest batem dla ludzi inaczej myślących tylko o transparentność. W monarchii czy dyktaturze wiadomo kto rządzi. W razie tyrana lub nieudacznika łatwo można takiego delikwenta obalić. A jak obalisz demokrację jak źle działa? W demokracji nic nie jest transparentne. Rządzą za kulisami tajne łoże, służby i mafie cytując klasyka.

          Jakie plany? Bo wskazałem podobieństwo między Słowianami a semitami. Przyszłość należy do islamu i Chin czy to się komuś podoba czy nie. Ja tam wolę blisko trzymać wrogów i w razie czego się do nich przytulić. Koniec z tym machaniem szabelką przeciwko większym. I na koniec. Viola islam Islamowi nie równy.

        • @Paweł
          Na temat opinii innych osób i naszego stosunku do nich napisałam w komentarzu adresowanym do Ciebie i Lucyfera.
          Jeśli chodzi o to, co się ostatnio u nas dzieje, to wydaje mi się, że tak długo była zakłamywana nasza historia, tak długo nasze władze pozwalały na opluwanie Polski i Polaków, tak długo wmawiano nam, że powinniśmy przepraszać za to, że żyjemy, aż w końcu czara goryczy się przepełniła. Ja osobiście jestem bardzo zadowolona, że nasze władze postanowiły z tym skończyć. Szkoda, że dopiero teraz. Myślę, że nie jest to żaden odwet za klęski, tylko zwykła próba odkłamania rzeczywistości. Przeszłości nie da się zmienić, ale przyszłości nie można budować na kłamstwie, bo to prędzej czy później uwolni demony.

        • @Paweł, @Lucyfer
          Jak dobrze, że możemy tu wyrazić swoje opinie. Są one różne, bo my jesteśmy różni i każdy z nas ma inną historię. Łączy nas to, że zamiast siedzieć na kanapie z „browcem” w garści i oglądać TVN, chcemy dowiedzieć się czegoś nowego, poszerzyć horyzonty, podzielić poglądami i własnym doświadczeniem. Wszyscy pragniemy tego, co najlepsze dla siebie, swoich bliskich, swego narodu i kraju. Czasem puszczają nam nerwy. To jest ludzkie i świadczy o tym, że to, o czym mówimy, jest dla nas ważne. Tylko często zdarza się, że kiedy ktoś nie podziela naszego zdania, albo nie chce spojrzeć na problem z innego punktu widzenia, odbieramy jako atak na własną osobę. Zapominamy o tym, że to tylko opinia drugiego człowieka, do której ma on pełne prawo, wyrażona w mniej lub bardziej czytelny dla nas sposób, niekiedy pod wpływem emocji. Nasza duma, moim zdaniem jedna z głównych przyczyn narodowych wad Polaków, nie pozwala nam nie tylko na zmianę zdania, uznanie trafnych argumentów przeciwnika, ale nawet na danie przyzwolenia na to, by ktoś myślał inaczej. Dlatego większość dyskusji kończy się kłótnią i chęcią „dowalenia wrogowi”. I tak jest u nas wszędzie: na forach, w rodzinach i w ośrodkach decyzyjnych. Zapominamy o tym, że wszyscy jedziemy na tym samym wózku i powinniśmy grać do jednej bramki. Jak pokazuje historia, niezgoda prawie zawsze się dla nas źle kończyła. Ale jeszcze nie wyciągnęliśmy z tego wniosków. Pamiętajmy też, że jeśli nie nauczymy się wzajemnie szanować, to inni też nas szanować nie będą. Pozdrawiam Was.

    • @Lucyfer
      Zacznę od końca.
      „Jakie plany?”
      Mówiłam nie o planach, ale o peanach (pieśniach pochwalnych) na cześć islamu. Chciałam być złośliwa, bo już tak mam, że denerwuje mnie prawie każda pozytywna opinia na temat islamu.
      „Viola islam Islamowi nie równy.”
      Też tak myślałam, ale niedawno zadałam sobie trud i poczytałam Koran. Teraz dzielę islam na fundamentalny, fundamentalny przyczajony i suficki. Ten ostatni mi nie przeszkadza, ale wyznają go stosunkowo nieliczni.
      „Ja tam wolę blisko trzymać wrogów i w razie czego się do nich przytulić.”
      Może to i dobry sposób, ale na dzień dzisiejszy mi osobiście kojarzy się to ze zdradą ważnych dla mnie wartości.
      „Koniec z tym machaniem szabelką przeciwko większym.”
      Tym większym też trzeba uświadomić, że trzeba liczyć się z każdym. Śmiem twierdzić, że gdyby nie to nasze machanie szabelką, nie istnielibyśmy teraz jako państwo.
      „Demokracja to nie wolność …”
      Mamy twór udający demokrację plus poprawność polityczną, która jest zwykłym „zamordyzmem”. Przez wiele lat musieliśmy zginać kark i jęczeć pod butami okupantów, a po zachłyśnięciu się wolnością zaczęliśmy dziczeć. Ale teraz odebranie nam tych pozorów wolności mogłoby zaowocować buntem, a może nawet rozlewem krwi. Ja osobiście bardzo bym się obawiała oddania władzy w ręce jednostki, nawet dość rozsądnej lub niewielkiej garstki osób, które by nie zależały od nikogo.. Sądzę też, że odebranie tej władzy również nie byłoby proste.
      Resztę napisałam w komentarzu skierowanym do Ciebie i Pawła.

  8. Według mnie bez wypracowania w sobie metod wzajemnego współżycia nigdy nie stworzymy sprawnie funkcjonującego społeczeństwa. Albo konsolidacja i rezygnacja z tej specyficznie pojmowanej ,,wolności” albo ciągłe życie w nieładzie i liczenie na cud.

  9. Wiesz, co stary? Przez chwilę pragnąłem jakoś spróbować odpowiedzieć na Twoje argumenty ale po chwili poczułem, ze głową muru nie przebiję (podobnie, jak nie przebije głową płytki chodnikowej, a tylko się pokaleczę). Nie wiem, skąd u Ciebie ta pogarda dla wszystkiego, co nie-polskie, być może rzeczywiście trafiałeś za granicą na ludzi, którzy traktowali Ciebie w sposób niegodny ale zamiast wyciągnąć z tego wnioski i starać się pokazywać innym z najlepszej strony i tym samym reprezentować nasze społeczeństwo godnie, samemu dajesz przykład, jak można schamieć i sprowadzić ogólnie rozumiany patriotyzm oraz narodową dumę do poziomu krawężnika.

    Mam dla Ciebie kiepskie wieści: świat takich ludzi nie chce słuchać. Świat jest zajęty ważniejszymi sprawami niż słuchaniem niegrzecznego chłopca tupiącego zaciekle w chodnik i mówiącego ,,mi się należy!”. Nawet Chińczycy nie lubią takich osób (a byłem w Chinach, więc coś na ten temat wiem). Pozostaje mi życzyć Tobie wszystkiego najlepszego, bo wcześniej czy później zostaniesz sam z podobnymi sobie ludźmi.

    Zarzucasz mi pogardę, a sam gardzisz. Wciskasz mi w usta słowa, których nie wypowiedziałem, dokonujesz interpretacji faktów po swojemu, pomijając wiele faktów historycznych (podobnie, jak to czynią znienawidzeni przez Ciebie zachodni, i nie tylko zresztą, politycy). Nasze przekonania są odbiciem nas samych. Nie znosimy tego, co sami nosimy w sobie i co widzimy na zewnątrz.

    Do czego to doprowadzi? Oby nie do kolejnej wojny na naszych ziemiach, a moim skromnym zdaniem jesteśmy dość blisko eskalacji kolejnej zawieruchy aby tylko pokazać światu, kto jest najmądrzejszy i kto najbardziej zasługuje na sprawiedliwy osąd. Podświadomość to potężne narzędzie, które pozbawione kontroli potrafi zaskoczyć nawet największe umysły. A zbiorowa podświadomość to już siła trudna do ogarnięcia. Dwa takie sądy mieliśmy w pierwszej połowie wieku XX. Wszyscy mamy w rodzinach kogoś, kto przeżył taki koszmar. Z całego serca życzę wszystkim Polakom, aby trzeciego sądu tego typu nie było bo po prostu możemy zniknąć z tej planety. Bo nikt butnych ludzi nie lubi, nawet najwięksi filantropi.

    Dobranoc.

    • Dobra odniosę się ostatni raz do tej dyskusji. W związku z tym, że mnie obraziłeś nazywając mnie chamem i stosując porównania do demagogów, radykałów wywyższając się przy okazji to skończę z tobą dyskutować. Ty masz swoją drogę a ja swoją. Ty wiesz swoje a ja swoje. Dostałeś ode mnie rady jak przeprowadzić mindset to nie tylko nie dostałem podziękowania to jeszcze bardziej zacząłeś smęcić i narzekać. I wiesz co myliłem się. Ty nie jesteś liberałem. Ty jesteś konserwatystą. Panicznie boisz się zmian. Nadchodzi zwrot dziejów. Naciskasz na Jarka bo twój wąski horyzont poznawczy nie ogarnia nadchodzących zmian. Jarek miał rację pisząc o szoku przyszłości . Boisz się i dlatego projektujesz swoje podświadome leki na zewnątrz strasząc Polaków wojną. Wojna informacyjna już trwa. Czas się obudzić ze snu. Jeśli Ci się wydaje że mając dwa fakultety i zajmując się sztuką jesteś lepszym Polakiem od innych, mając prawo nimi pogardzać to się grubo mylisz. Jakoś niewybieralni przez nikogo komisarze unijni tobie już nie przeszkadzają.Taka to jest ta zachodnia demokracja. Jedź na zachód i sobie żyj. Zdrówka życzę i powodzenia.

  10. Viola, zgadzam się, jednak jest pewien poziom, granica kultury osobistej i ten poziom niestety nie dotyczy niektórych osób tutaj się wypowiadających. Mądry i panujący nad swoimi emocjami człowiek stara się przyjąć krytykę, przemyśleć ją a potem odpowiedzieć, tymczasem mamy tutaj typowo chodnikową szarpaninę, która przypomina mi zachowanie się nastolatków w szkole licealnej pop rozegranym meczu w piłce nożnej.

    Oczywiście wiem, skąd u nas tak bardzo to powszechna postawa: ano stąd, że dostawaliśmy po dupie przez setki lat, jednak nie usprawiedliwia to powielania takiego zachowania i niestety powoduje również, że zamiast stawać się silniejszymi, jesteśmy ciągle słabi i to jest wykorzystywane przez innych. Jest to coś, co powie każdy psycholog w pracy nad wzorcem ofiary: dopóki ofiara nie przyzna się sama do bycia wykorzystywanym, będzie uruchamiać automatycznie tzw. mechanizm zaprzeczenia. Jest to dana nam przez naturę bariera ochronna, która ma na celu umożliwienie przetrwania w niesprzyjającym dla nas środowisku. Jednak my, ludzie współcześni, nie żyjemy już w jaskiniach a Polacy na szczęście żyją w bardzo stabilnym rejonie świata, gdzie nie ma wojen i gdzie nie zagraża nam bezpośrednie niebezpieczeństwo, więc kontynuowanie takiego instynktownego zachowania jest po prostu szkodliwe dla nas samych. Terapia polega na uświadomieniu sobie tego oraz na zastąpieniu takiego instynktownego, odzwierzęcego zachowania postawą asertywności i wyboru między tym, co jest dla nas dobre a tym, co nam w danej chwili szkodzi. Zaletą i siłą społeczeństw zachodnich do niedawna była właśnie ta, wypracowana na przestrzeni wielu pokoleń postawa, która pozwoliła im zbudować ichni dobrobyt. Polacy, zamiast czerpać garściami z tego dorobku i chłonąć to, co nam samym jest teraz przydatne, odpychają od siebie to, bo automatycznie im się to kojarzy z obcym elementem, naleciałością, która jest nam etnicznie i kulturowo obca. Nic bardziej mylnego. Przed okresem rozbiorów, przed okresem upadku państwowości Polacy prezentowali właśnie taką postawę, dlatego mieliśmy u nas względny spokój i dobrobyt.

    Problemem, przed którym stoją teraz Polacy jest próba zrozumienia i pogodzenia się z własną bardzo bolesną przeszłością, zaakceptowaniem jej w pełni oraz przyjęciem o wiele bardziej zdrowych mechanizmów myślenia społecznego, które umożliwiłyby osiągnięcie tak pożądanego prosperity. Niestety, dzieje się u nas coś, co dla mnie jest bardzo niepokojące: wzrastają nastroje nacjonalistyczne i to te, które spowodowały zawieruchę i wybuch 2 Wojny Światowej. Populizm, niechęć do wszystkiego, co wiąże się z wysoką kulturą osobistą, z tym wszystkim, co czyni istotę ludzką człowiekiem jest u nas deprecjonowane, a na miejsce tych postaw Polacy wybierają demagogię, wzrastający ksenofobizm oraz pogardę dla wszystkiego, co wiąże się z szeroko rozumianą klasą intelektualną, myślącą. Nasi oprawcy wykonali perfekcyjnie swoje zadanie, zabijając nasze kadry ludzi mądrych i wykształconych oraz wpajając reszcie społeczeństwa całkowitą niechęć do takowych, czego owocem zachowania naszych rozmówców oraz ich wpisy, z których wyziera pogarda dla wszystkiego, co bardziej wymagające, zmuszające do myślenia, do zdystansowania się, do objęcia umysłem szerszej perspektywy. A świadomość tego, która spoczywa w takich osobach tylko dodatkowo potęguje tę niechęć, zgodnie z tym, co napisałem wcześniej, że człowiek nienawidzi w innych najbardziej tego, co ma zabite, stłumione w sobie. I tu leży sedno problemu, z którym boryka się teraz Polska. I dopóki tego nie przepracuje, nie ma mowy o pójściu naprzód.

    Myślę, że nie ma sensu dłużej się tutaj wypowiadać na ten temat, bo ludzie pokroju Lucyfera nie są gotowi na zmiany. Szkoda naszego czasu, energii i naszej wiedzy.

    • Jak na oświeconego globaliste miałeś już nie uczestniczyć w tym temacie ale ty nadal dziugasz. Nic o mnie nie wiesz a potrafisz tylko sypać inwektywami. Twoja pycha i wywyższanie się zgubić cię. Szybciej niż się domyślasz. Wyjeżdżaj stąd i przestań płakać bo robisz się żałosny. Swoim smeceniem zatruwasz tylko innym postrzeganie rzeczywistości. I wiesz co ? Jesteś małpą. Małpujesz to o czym tobie sam napisałem. Nawet nie potrafisz wymyśleć nic sensownego. Sam się boisz zmian i dlatego panicznie się boisz upadku demokracji i całego tego liberalnego syfu. Sam reprezentujesz postawę roszczeniową a masz czelność zarzucać mi roszczeniowość. Wiesz co idź sobie z tą pedagogiką wstydu pisać na gazecie wyborczej albo natemat. Tam znajdziesz posłuch.

      Takie jednostki jak Paweł lub Samolub to wyrafinowane persony mające na celu utwierdzić Polaków w przekonaniu że są nie godni, że mają tylko wady że muszą ciągle nad czymś pracować bo inaczej nadal będą biedni, nie zasługujący na jakiś mityczny szacunek zachodu. To ludzie którzy bardziej się troszczą o interes obcy niż Polski. Ty nie masz żadnej wiedzy. Błyszczysz jak woda w klozecie. Nawet nie wiedziałeś czym jest cybernetyka czy kim był Feliks Konieczny. Po prostu wstyd. A szkoda bo to elementarna wiedzą wyjaśniająca wiele zjawisk na podłożu społecznym i cywilizacyjnym.

      Miałem rację twój wpis jest wybitnie impertynencki. Uważasz się za lepszego za Bóg wie kogo. A tak naprawdę to jesteś zwykłym ignorantem co tylko potrafi prowokować

      Wyzywasz od chamów rozmówcę i ty masz czelność mówić co jest kulturalne a co nie ? A kto Ci dał prawo do stawiania norm kulturowych? Nie masz monopolu na kulturę. Już ja znam takich jak ty. Zlotouści krasomówcy a jak przyjdzie co do czego to uciekacie jak te szczury. Chciałem być miły i życzliwy. Życzyłem tobie zdrowia i powodzenia ale skoro ty niewdzięczniku stosujesz takie manipulacyjne zagrywki to nie pozdrawiam. Nie ma sensu czytać tych twoich peanów na cześć zachodu. Bo zachód jako marksistowska cywilizacja upada i tylko taki ignorant jak ty tego nie zauważy .

      • Chcę jeszcze tylko przeprosić wszystkie osoby, którym moje słowa sprawiły przykrość. Nie było moim celem dokopanie komukolwiek, ale wyszło jak wyszło. 😦 Pewnie dlatego, że dzień wcześniej rzuciłam palenie i zarówno moja koncentracja, jak i panowanie nad emocjami nie były na właściwym poziomie. Na przeprosiny wrzucam jeden z moich ulubionych rockowych kawałków. Bardzo stary, ale magiczny i mam wrażenie, że ponadczasowy. Pozdrawiam.

        • 4 dni admina nie było, a myszy harcują. 😉 Ostrzegam, nie będę już wykazywał pobłażliwości wobec kłótni. Zaraz założę moderację komentarzy co po niektórym. Jeśli to się powtórzy, to polecą bany.

    • Paweł, zgadzam się z większością Twoich przemyśleń. Od siebie pragnę jeszcze dodać, że każdy proces społeczny składa się z pewnej ilości etapów i nie zawsze da się je przeskoczyć. A co do kultury osobistej, to jeśli człowiek nie wyniesie jej z domu, trudno mu ją nabyć z innych źródeł, a i środowisko niekiedy wymusza, że odcina się on od dobrych wzorców i staje taki, jak większość. Z mediów aż bije chamstwo i tandeta, młodym ludziom serwuje się programy typu Warsaw Shore, w których im ktoś jest bardziej wulgarny i im bardziej sponiewiera się po nadużyciu alkoholu, tym jest bardziej „zaje*bisty”. Ja jednak, jako niepoprawna optymistka, mam nadzieję, że wszystko będzie się powoli zmieniać na lepsze.
      Dziękuję, że podzieliłeś się ze mną swoimi refleksjami. 🙂

      • Viola, lata komunizmu, wybicie naszej inteligencji i stłamszenie pozostałej przy życiu zrobiły swoje. Wystarczy popatrzeć się na naszych polityków, którzy są wybierani przez nasze społeczeństwo, wszystko widać, jak na dłoni. Niestety, czy tego chcemy, czy nie, nasze zachowanie i mentalność odbiega znacznie od mentalności społeczeństw, gdzie demokracja, kultura osobista i szacunek są wpajane od dziecka, dlatego w takich społeczeństwach funkcjonuje się dużo bardziej komfortowo. Polacy mają wiele do zaoferowania, ale bez pozbycia się naszych wad narodowych ciągle będziemy stać w miejscu. Zobacz na poziom tej dyskusji, obrzucanie się mięsem to dla tych osób chleb powszedni, kiedy kończą im się argumenty, zaczyna się zwykła pyskówka. To jest pokłosie naszego wychowania, braku elit, ludzi, którzy by nadawali społeczny ton wypowiedziom. Za PRLu władze robiły, co tylko mogły (a raczej co było narzucone z Komitetu Centralnego w Moskwie), aby zniszczyć warstwy intelektualne, aby pozbyć się z życia publicznego ludzi mądrych, wrażliwych. Zastąpiły je tzw. chłopo-robotnikiem, człowiekiem przeniesionym siłą ze wsi do dużych miast i z niego próbowały uczynić reprezentanta naszego narodu. Jak to się skończyło, wszyscy wiemy: ponure blokowiska, ludzie bez wyższych aspiracji, alkohol, przemoc. To trwa do dzisiaj, bo dzieci tych ludzi wynoszą tę samą mentalność, więc nic dziwnego, ze mądrzy ludzie albo nie mogą się przebić, albo najzwyczajniej w świecie uciekają, bo wiedza, że nic nie zrobią, ze są w dużej mniejszości. To dlatego mamy takich, a nie innych polityków i dlatego w Polsce ciągle w pogardzie są osoby i poglądy stonowane, uciekające od skrajności, prezentujące szerszy punkt widzenia. Niestety, lata bycia pod okupacją taką czy inną spowodowały, że nie mieliśmy szans dołączyć do czołówki świata a teraz się to odbija. Coś się zmienia, ale wątpię, aby te zmiany zmieniły tak szybko wszystko to, o czym tutaj dyskutujemy. Na to trzeba conajmniej kilku pokoleń plus ogromnej woli ze strony ludzi, a tej u nas brak. Dominuje u nas albo postawa hiper-konsumpcyjna, zapatrzenie bezkrytyczne na Zachód, albo postawa przeciwna, objawiająca się totalnym zacietrzewieniem i zamknięciem (ksenofobia, złe pojęty nacjonalizm, radykalność społeczno-polityczna). W takiej atmosferze nie ma szans na rozwój, bo ludzie, którzy nie wybierają żadnej z tych dwóch opcji są po prostu stłamszeni i najczęściej albo siedzą cicho, albo wyjeżdżają stad, czemu się nie dziwię, bo to żaden wstyd jechać za pracą, zarabiać, tym bardziej, jeśli w innych krajach znajdują pracę zgodną z ich wykształceniem i potrzebami. I ja należę do takiej grupy osób, która tutaj czuje się obco, bez większych szans na zrobienie czegokolwiek, bez widoków na normalne życie.

      • Paweł, chyba jednak wcześniej tak nie do końca Cię zrozumiałam, bo nie doczytałam komentarzy, które nie były skierowane bezpośrednio do mnie. Chcę, żeby była całkowita jasność.Ja nie widzę siebie poza Polską. To moja Ojczyzna, która była, jest i będzie dla mnie świętością. Dostrzegam, że jako naród i jednostki mamy swoje wady i powinniśmy nad nimi pracować, lecz mamy też mnóstwo zalet. Mamy pełne prawo do obrony, gdy inni na nas plują. Nie życzę sobie, żeby obce państwa mieszały się do naszej polityki. Uważam, że jesteśmy częścią kultury zachodniej, którą, niestety, lewactwo stara się sprowadzić do poziomu rynsztoka i obrzydzić. Jest mi wstyd za tę część rodaków, która opluwa nas poza granicami kraju. I jest mi bardzo smutno, że są wśród nas osoby wiążące naszą przyszłość z islamem, który dla mnie jest największą zarazą wszech czasów i odbiera człowiekowi godność, albo pod rządami jakiegoś autokraty. Żegnam wszystkich, więcej się tu nie pojawię.

      • Teraz Viola to ty ochłoń i wróć jak już emocje opadną.
        Nikt tutaj nie wiąże przyszłości Polski z Islamem.
        Pozdrawiam.

    • „Dobra odniosę się ostatni raz do tej dyskusji” LUCYFER!

      Lucyfer ogólnie dużo masz racji własnych , przemyśleń , ważnych słów ale one nikna właśnie w takich tekstach …. ponadto nie szanujesz poglądów innych (przepraszam za szczerość) a to nie o to chodzi , czy może wam chodzi ? drzeć każdą koszulę , każdą myśl , każdą wolność ?

      Wiecie dlaczego 1% wygrywa ? dla mnie to jest proste zwykła taktyka

      Oni się połączyli 1 % ZAKUMAJCIE TO JEDEN!

      A NAS JEST 99%

      SZTUCZKA ZNANA JAK ŚWIAT – JAK POKONAĆ WIĘKSZOŚĆ ?

      ROZPROSZYĆ ICH , SKŁÓCIĆ , DAĆ IM POWÓD I SĄ NASI , NAWET NIE MUSZĘ UDOWADNIAĆ WAM TEJ TEORII PRAWDA ?

      ROZPROSZYLI NAS TAKI PROSTE A JAKIE DAŁO EFEKTY .

      KOCHAM WAS NAPRAWDĘ ALE CZASEM MAM TAKĄ OCHOTE PRZYPIER PAIER WAM MIEDZIANĄ PATELNIĄ ….

      • P.S niektórzy grają w jedno-osobową grę zmieniają sie tylko nicki

        • Myśląca Inaczej, ale my to wiemy… Nic nowego. Idź już spać Myśląca Inaczej. Za dużo masz już w czubie, wiesz… Też tak mam mam, żeby przyjebać patelnią im po łbach, ale to nie działa. Dzieciństwo, do szkoły… Ale tej nie ma. I to jest DRAMAT!!!

        • Ostrożnie z tym zarzucaniem innym wielonickowości. Za to są u mnie bany i jest to BARDZO NIEMILE WIDZIANE. Ponieważ nie chcę tu zwyczajów i paranoi typowych dla forów PHP BB by Przemo rodem z 2005 roku.

        • Arecki to Twoje słowa Mój Panie ? dziękuję za Twą wnikliwość ja Panów nie mam !

      • Spokojnie już więcej nie będę pisał. Widzę, że nie jestem tutaj mile widziany. Teraz możecie odetchnąć z ulgą i otwierać szampana w glorii zwycięstwa. Jak ktoś będzie mnie szanował to będe ja jego. Bo wyzywanie kogoś od chamów nic nie kosztuje a wywyższanie się oraz pomiatanie Polakami i Polską uchodzi takim osobnikom na sucho. Bo dzisiaj to jest na czasie. To jest cool trendy. Bo tak jest fajniej, nowocześnie. Po europejsku. Tacy ludzie jak Paweł czy Samolub, którzy pomiatają Polską i Polakami donosili podczas wojny do naszych oprawców sprzedając swoim ziomków. Porobili jakieś gówniane fakultety z politologii czy historii sztuki i uważają się za bą tą sivuple. Są roszczeniowi, nic ze sobą nie reprezentują a uważają się za elitę, która ma monopol na decydowanie co jest kulturą a co nie. Co jest właściwe a co nie. Uważajcie na takich wyrafinowanych ludzi bo oni by własną matkę sprzedali aby tylko pławić się w zagranicznych luksusach.

        • Lucyfer, nie obrażaj się i nie zrażaj tak łatwo do ludzi. I wróć jak Ci już złość przejdzie. 🙂

        • Spokojnie już więcej nie będę pisał. Widzę, że nie jestem tutaj mile widziany.

          Oczywiście że jesteś ! Ba jesteś moim Mistrzem Moja dusza Cię wybrała a moja Dusza jest Mądrością nie myl tego z mózgiem .

          Ja witam Ciebie , Mistrzu i dziękuję za Twą Odwagę bycia tego kim jesteś .

        • Ostrożnie z tym zarzucaniem innym wielonickowości

          w sensie jakim sam sobie bana nie dasz ?:P

      • Jarku i te Twoje bany ( proszę pamiętaj jestem białym pismem na czarnym tle ) tam jestem .

        • Spoko Myśląca, dla Ciebie bana nie będzie i dla nikogo póki co. 😉 Ale jeszcze raz zobaczę kłótnię to wypierdolę połowę komentatorów, jak leci. Kłótnie uderzają w moją stronę i w moje dobre imię.

  11. za dużo gadacie, każdy z Was nie ma własnego zdania… każdy opiera swoje przekonania na tym, co przeczytane, usłyszane… a nie z własnego wnętrza.
    MINIE JESZCZE DUŻO CZASÓW, ZANIM CZŁOWIEK SIĘ OBUDZI

    • Jakoś nie mogę zgodzić się z tezą, że „To, co zwierzęce, kojarzy się przede wszystkim z przeświadczeniem, że zasobów […] jest za mało. ” w kontekście znikających/eksploatowanych surowców naturalnych. Są one miliony razy szybciej zużywane niż odtwarzają je naturalne procesy.
      Co miałoby mi przyjść z fikcyjnego rozumowania „surowców jest w bród”, mogę brać wszystko? Czy coś więcej niż fałszywa budowa własnego ego?