Felietony i artykuły autorskie

CZĘSTOTLIWOŚCI SOLFEŻOWE: POZNAJ SKUTECZNĄ METODĘ LECZENIA I USPOKAJANIA DŹWIĘKAMI

Leczenie dźwiękami? Czy to możliwe? Zapraszam Cię do zapoznania się z częstotliwościami solfeżowymi, które robią ostatnio furorę. Można ich słuchać zarówno podczas czytania książek, jak i podczas pełnej medytacji, gdy popadamy w trans. Umożliwiają one harmonizowanie pracy czakramów i stabilizowanie energetyki ciała. Uspokajają i dodają witalności. No i w wielu przypadkach nagrania te są po prostu miłe dla ucha.

Dźwięków solfeżowych słuchamy na leżąco, najlepiej z zamkniętymi oczami, przed posiłkiem lub 2 – 3 godziny po posiłku. Ważne by słuchać ich w odizolowaniu od zgiełku i odgłosów dnia codziennego. Harmonijnie oddychamy i rozluźniamy mięśnie. Warunek konieczny to posiadanie dobrej jakości słuchawek, gdyż inaczej dźwięki nie będą działać. Telefon komórkowy oddalamy co najmniej 3 metry od nas i od linii słuchawki-komputer, bo może powodować słyszalne zakłócenia (dotyczy słuchawek bezprzewodowych).

Kundalini, czyli system energetyczny człowieka, dzieli się na 7 czakr. Trzy czakry „fizyczne” (podstawy, sakralna, splotu słonecznego) jedna czakra „łącznikowa” (serca) i trzy czakry „duchowe” (gardła, trzeciego oka, korony). Ważne jest to, by osiągnąć harmonię – czyli jednakowa ilość potencjału we wszystkich czakrach. Można mieć np 1% potencjału w jednej czakrze, a w drugiej 800%. Taki stan jest niekorzystny. Pracując poniższymi i innymi metodami nad czakrami, pamiętaj by nie skupiać się na jednej bądź dwóch-trzech. Jeśli dana czakra jest nadaktywna, to taki stan również dobry nie jest.

Częstotliwości i dźwięki solfeżowe – przeciwwskazania i skutki uboczne

Niewskazane jest słuchanie ich podczas jazdy samochodem, w czasie obsługi maszyn lub wykonywania jakichkolwiek innych, niebezpiecznych lub potencjalnie niebezpiecznych czynności. Dźwięki te niewskazane są także w przypadku padaczki i chorób psychicznych takich jak schizofrenia, paranoja, zespoły urojeniowe, choroba afektywno-dwubiegunowa.

Jeśli mocno obawiasz się różnych klątw, złych energii, napastowania przez złe byty, jeśli jeszcze wierzysz w tę całą „astralną iluzję”, bardzo popularną w ezoteryce, to te dźwięki są również dla Ciebie przeciwwskazane. Ja używam określenia: „psychoza ezoteryczna” lub też „schizofrenia ezoteryczna”. Jak bowiem nazwać wieczny lęk przed demonami, klątwami, złymi bytami, negatywnymi energiami? Jak nazwać wieczną neurozę i pilnowanie się, by nie wygenerować złej myśli, by wibracje zawsze były wysokie?

To nie są demony, złe energie czy astral, ale nasze własne wewnętrzne programy. Które są nieuświadomione lub wyparte, więc dokonujemy podświadomej projekcji i widzimy je jako „demony”, „ataki energetyczne”, „klątwy” itp. I w końcu to nie astral widzą co po niektórzy „widzący”, ale widzą lustrzane odbicie swojego własnego umysłu.

O demonach, astralu, karmie i iluzjach duchowości ezoterycznej napisałem wiele artykułów. Popularyzuję wiedzę, której znajomość jest niemal zerowa, nawet wśród „uduchowionych”. Okazuje się, że klucz jest w zwykłej prostocie, w codziennych radościach, w byciu człowiekiem, a nie bydlakiem. A nie w skomplikowanych systemach i prawidłach. Możesz o tym wszystkim poczytać w poniższych artykułach:
Największa tajemnica duchowości? Nie wszystko co „duchowe” jest prawdziwe!
Uważasz, że jesteś wolny? A masz odwagę zadać sobie kilka prostych pytań?
Czy cierpienie i zło mają sens? Czyli tajemnice i przekłamania w duchowości
Czy karma na pewno wraca? Zaskoczę Cię, ale..
Te pseudo duchowe teorie mogą doprowadzić do życiowej tragedii. Nie zatrać tego co najważniejsze!
Czy Twoje życie na pewno należy do Ciebie? Zniewolenie jest największe w historii Ziemi!
Przebudzenie ludzkości: to początek trudnej drogi, od której zależy nasze przetrwanie!
Strefa tabu: który sposób myślenia wybierasz? Poddańczy czy samodzielny?

Częstotliwości solfeżowe o których mówiłem, to:

-174 Hz (częstotliwość podstawy, uwalnianie od podświadomych lęków i traum)

-285 Hz (częstotliwość podstawy, świadomość kwantowa, impuls do uzdrawiania ciała, komórek, narządów i energetyki)

-396 Hz (czakram podstawy, zachowania i lęki pierwotne, uwalnianie od poczucia winy i strachu)

-417 Hz (czakram sakralny, seksualność, zachowania jak i ubezwłasnowolnienie społeczne, odwracanie biegu wydarzeń, ułatwienie zmian)

-528 Hz (czakram solarny, siła i manifestacja woli ale też skoncentrowanie na sobie, łącznie z negatywnymi aspektami tego, transformacja i cuda (naprawa DNA)

-639 Hz (czakram serca, łącznik między Sacrum a Profanum, związki, miłość, empatia, radość, połączenie, relacje międzyludzkie)

-741 Hz (czakram gardła, asertywność, relacje społeczne, intuicja)

-852 Hz (czakram trzeciego oka, duchowość, energia, kontakt ze wszechświatem)

-963 Hz (czakram korony, duchowe mistrzostwo, kontakt z Bogiem, stan przebudzenia i oświecenia)

-1122 Hz (medytacja, uspokojenie, wyciszenie, transcendencja)

Czy częstotliwości solfeżowe działają?

Czy te dźwięki działają? To zależy od wielu czynników. Należy poczytać i energetyce ciała i za co odpowiadają konkretne czakramy. I działać w tym zakresie, gdzie mamy jakieś deficyty. To podstawowa zasada, oparta o minimalizm. Naprawiamy tylko i wyłącznie to, co wymaga naprawy. Wzmacniamy tylko i wyłącznie to, co wymaga wzmocnienia. Ta zasada dotyczy także suplementacji, leczenia i wielu innych dziedzin życia. Całe życie bowiem uczymy się balansować pomiędzy jedną skrajnością a drugą, pomiędzy niedoborem a nadmiarem, jak to jest w przypadku biochemii organizmu.

Ważne jest też, by pracować nad całością swoje istoty, a nie zakładać słuchawki, medytować i uważać, że wszystko stanie się samo. Nie, nie stanie się, a wręcz można zrobić sobie w ten sposób krzywdę, czego skrajnym przykładem jest opętanie. Najważniejsze zadanie to rozprawienie się z naszymi lękami, kompleksami, traumami. Z mentalnością ofiary, z brakiem asertywności, z uzależnieniami, z poczuciem samotności. Także z tzw „cieniem”, który przejawia się w tym, czego najbardziej nie lubimy, nienawidzimy, nie znosimy.

Warto postawić na tzw „integrację cienia”, która prowadzi do prawdziwej, bo dojrzałej duchowości, pozbawionej „ezo-psychoz”. Osoba która zajmuje się tym w Polsce i osiąga znakomite rezultaty, jest Farida ze strony CiemnaNoc.pl [LINK TUTAJ]. Pamiętaj, że żadna muzyczka, żadne wielogodzinne medytacje, transe, żadne zagłębianie się w numerologię, kalendarze Majów itp, nie odwalą za Ciebie tej brudnej roboty poznania i zintegrowania głęboko ukrywanych, podświadomych treści.

174 Hz – uwalnianie od podświadomych najniższych lęków i traum:

285 Hz – świadomość kwantowa, impuls do uzdrawiania energetyki i ciała:

396 Hz – uwalnianie od poczucia winy i strachu:

417 Hz – odwracanie biegu wydarzeń, ułatwienie przemiany:

528 Hz – transformacja i cuda (naprawa DNA):

639 Hz – połączenie, relacje międzyludzkie:

741 Hz – budzenie intuicji:

852 Hz – powrót do duchowości:

936 Hz – aktywator szyszynki (jasnowidzenie):

1122 Hz – wyciszanie i medytacja:

Poniżej ciekawe, trwające 71 minut nagranie z wszystkimi częstotliwościami solfeżowymi po kolei, od 396 do 963 Hz, obejmujące wszystkie 7 czakr. Ma ono ciekawą, elektroniczną melodię i wspaniałe, chóralne wstawki:

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

8 odpowiedzi »

  1. Jeśli chodzi o częstotliwości solfeżowe, to kiedyś tego trochę słuchałam i miałam dziwne doświadczenia. Muzyka wywołuje u mnie nie tylko wrażenia estetyczne, ale często także silne odczucia w ciele. Słuchając niektórych kawałków miałam np. bóle głowy lub oczu. Sądziłam, że to może jakieś blokady energetyczne, ale wybierałam coś innego z tą samą częstotliwością i wszystko było OK. Wiadomo, że czysty ton o danej częstotliwości, to tylko z generatora, ale tego nie daje się długo słuchać. Widocznie w niektóre utwory zawierały jakieś toksyczne dla mnie „domieszki”.

  2. Jak będę miał czas odsłuchać to się podzielę wrażeniami, nigdy nie korzystałem z czegoś takiego =D Oczywiście wiem, że niektórzy ludzie zajmują się czakrami, choć dla mnie to tylko pewna uproszczona teoria dotycząca różnych sfer naszej cielesności i duchowości z bardziej jasnym podziałem na sfery/czakry.

  3. Poza rozluźnieniem i pewnym relaksem nie odczułem żadnych pozytywnych efektów. Cała ta tablica z charakterystyką częstotliwości może działać na ludzi jak placebo.

    O wiele lepszy efekt miałem przy neurofeedbacku wchodząc w stan alfa.

  4. Jeśli mocno obawiasz się różnych klątw, złych energii, napastowania przez złe byty, jeśli jeszcze wierzysz w tę całą „astralną iluzję”, bardzo popularną w ezoteryce, to te dźwięki są również dla Ciebie przeciwwskazane. Ja używam określenia: „psychoza ezoteryczna” lub też „schizofrenia ezoteryczna”. Jak bowiem nazwać wieczny lęk przed demonami, klątwami, złymi bytami, negatywnymi energiami? Jak nazwać wieczną neurozę i pilnowanie się, by nie wygenerować złej myśli, by wibracje zawsze były wysokie?

    https://www.youtube.com/watch?v=hXuWsuMKPbs&feature=youtu.be

    No ciekawe jak to nazwać ? masz własne zdanie ?

  5. jest przymusowo zmienione na częstotliwość 435Hz Tomszu to chyba nie tak do końca … widzisz ja jestem istota która słyszy dźwięki na różnych płaszczyznach nawet tych których nie słyszą inni dziś znaleźć płytę na 435 Hz ? proszę cię , jestem jak to się określa w tym świecie audiofilem ? mam taki sprzęt a słucham szeptem … wiesz czemu bo nie głośnośc a czystość dźwięku jest tym czego szukają moje uszy , nie rozumiem do dziś jak można słuchać muzyki np z tel ( nie że to neguje ) nie rozumiem bo ja dostaje od razu wyłącz! błagam wyłacz!

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.