Banki i tajna władza

UPADEK SYSTEMU: PRZEZ ELITY ZBLIŻAMY SIĘ DO PUNKTU BEZ ODWROTU!

Czy reforma ziemskiego systemu, który jest po prostu nieludzki, jest możliwa? Systemu, w którym 0,1% ludzi ma ogromną większość zasobów? Systemu, gdzie 10% wykonawców woli elity, zaharowujących się na śmierć w biurach czy call-centrach, głosujących na różne „nowoczesne” partie, dostaje trochę więcej ochłapów niż 90% kapitalistycznych niewolników? Przy obecnej technologii można by było stworzyć dosłownie raj na Ziemi. I wcale nie chodzi mi o jakieś domniemane „ukrywane technologie”, na które do dziś nie ma dowodu. Chodzi mi o to, co już mamy.

Jednak elity nie chcą reform i usprawnienia systemu, choć mimo wszystko te reformy mają miejsce. Ludzie się budzą. Jednak globalne przebudzenie nie jest do końca tym, co przedstawiają oderwani od życia i często „odjechani” ezoterycy. Globalne Przebudzenie dotyczy ekonomii i polityki – dlaczego oni mają tak dużo, że ich majątki gniją w bankach i nie pracują w gospodarce, a my tyramy za grosze? Kolejny aspekt przebudzenia to nasze emocje i relacje. I tu często pomagają nie piękne, ale oderwane od życia teorie Osho, ale poczciwi psychoterapeuci i psycholodzy.

Psychologia elementem przebudzenia

Nagle odkryliśmy, że nie chcemy wciąż tkwić w toksycznych relacjach. Odkryliśmy że istnieje coś takiego jak emocje, psychika, podświadomość, psychologia. Zaczęliśmy się gniewać nawzajem na siebie. Typowy drań skrzywdził kobietę, a tak dobrze się ukrywał, udając romantyka. Inny obiecał pomoc i oddanie, ale zawiódł i porzucił. Z kolej mężczyźni narzekają na coraz bardziej wygórowane, wręcz ekstremalne wymagania kobiet. Narzekają, że kobieta obiecała miłość, a tak naprawdę odeszła przy pierwszym problemie, bo mężczyzna stracił pracę.

Że była nastawiona tylko na branie, a w pierwszej trudnej chwili nie potrafiła wesprzeć i wziąć część obowiązków na siebie, na czas trwania kryzysu. Albo że kobieta chciała wygadać się, nawiązać jednostronną więź emocjonalną, biorąc od mężczyzny ile wlezie, a oferując mu jedynie przyjaźń. Za to bliskość, czułość i seks dawała chamskiemu macho, który nie szanował jej, pił bił i rzucił. Zaczęliśmy sobie pewne rzeczy uświadamiać i nad nimi pracować.

Korporacje finansujące liberalną lewicę niszczą planetę

Widzimy, jak korporacje niszczą planetę. Jak Barack Obama czy Hillary Clinton mówią o empatii, tolerancji i prawach gejów, a za chwilę skazują Libię i inne kraje na wojenną katastrofę, powodując śmierć milionów ludzi, głód, terror, exodus mieszkańców. Widzimy, jak złotouści liberałowie mówią o dwutlenku węgla i zarabiają biliony na handlu limitami CO2, a nawet nie starają się powstrzymać głównych trucicieli i toksycznych dla środowiska praktyk korporacji, takie jak celowe postarzanie produktów, by szybciej się psuły.

Przebudzenie duchowe, ezoteryczne, gnostyckie, new age’owe jest niestety na końcu procesu globalnych przemian. Aby metaforycznie sięgnąć nieba, musimy się pochylić nad sprawami małymi, które często bagatelizujemy. Musimy pochylić się nad losem gospodyni płaczącej z powodu tego, że nie wystarczy jej pieniędzy na tydzień przed wypłatą. Bez naprawy spraw „małych”, „trywialnych”, bez zatroszczenia się o tą pogardzaną „sferę materii”, nie będzie uduchowienia, nie będzie globalnej świadomości. Bez stabilizacji w materii (godna praca i płaca, własne mieszkanie, własny samochód, ukochana osoba u boku, zero kredytów) nie będzie dojrzałej duchowości. Ale będzie paraliżujący lęk przetrwania („czy starczy do pierwszego”) i związana z nim nietolerancja, agresja, przemoc, kłamstwo itp itd.

Elity nie chcą reformy systemu, chcą społeczeństwa niewolników

Elity nie chcą reformować systemu korzystając z obecnych technologii, ponieważ ludzie zaczęliby masowo się rozwijać, zdobywać wiedzę. Elity (Rotszyldzi, Rockefelerowie, Oppenheimerowie – nie mylić z Illuminatami) to sprytni psychopaci, którzy boją się, że wyrośnie im konkurencja od dołu i stwierdzi, że nie potrzebuje takiego systemu i takich rządów. Jednak mimo wszystko ewolucja i przemiana, będąca celem natury / świadomości zbiorowej / Boga (to jedno i to samo) jest potężną siła i działa pomimo tych ogromnych trudności.

Film „Raj albo zagłada – Projekt Venus” proponuje zmianę systemu, jednak jest to zmiana trochę utopijna. Projekt Venus współpracował jakiś czas z organizacją The Zeitgeist Movement. Prawdą jest jednak to, że jaka obecny system zależy od mentalności milionów ludzi. Dopiero gdy poprawi się mentalność społeczeństwa, to pojawią się bardziej „ludzcy” liderzy i bardziej „ludzka” ekonomia.

Cytat: „Projekt Venus został stworzony przez Jacque Fresco i ewoluował przez 50 ostatnich lat. Skłania do przemyśleń i promuje ekonomię zasobami, jako nowy styl życia. Zdecydowanie odrzuca system monetarny, jako czynnik wielu problemów ludzkości.”

Nie ma odwrotu od systemu monetarnego. Tak jak nie ma odwrotu od alfabetu i pisma. Przecież sam Arystoteles lub Sokrates (nie pamiętam dokładnie, przypomnijcie mi) narzekał na ówczesny wynalazek technologiczny jakim było.. pismo. Mówił niemal to samo, co my mówimy dziś o obecnej technologii. Też wieszczył totalne ogłupienie i przy okazji upadek nauczania i obyczajów. Z pociągami były duże strachy na lachy, bo ludzkie ciało miało się dosłownie rozpaść na kawałki przy prędkości powyżej 60 km/h. Ludzie bali się telegrafu, fotografii (miała kraść duszę), telewizji itp. Atakowali maszyny, które zabierały pracę tkaczom.

To nie technika jest zła lub dobra, ale ludzie. Technologia jest tylko narzędziem i uwypukla ludzką naturę, pokazuje ją jak w lustrze. Technologia jest takim samym lustrem pokazującym ludzką naturę i jej braki, jak lustrem jest np nasz partner. Można powiedzieć, że technologia pokazuje prawdę o ludzkości. Prawdę dość smutną. Zły lub dobry może być tylko i wyłącznie człowiek i jego czyny. To nie technologia, nie smartfony, nie pieniądze są dobre lub złe, ale człowiek. Tak trudno nam to przyjąć do wiadomości. Bo tak wygodnie jest być „dzieckiem w dorosłym ciele” i mieć co lub kogo obwiniać.

O tym wszystkim pisałem w poniższych felietonach – zapraszam:
Czy smartfony doprowadzą do epidemii zombie?! Niepokojące doniesienia naukowców
Dlaczego dawniej było fajniej i lepiej? Dzisiejsze czasy to jakaś porażka!
Robotyzacja wymusi ogromne przemiany.. Jak się włączyć i wygrać? To wielka szansa dla nas!
Czy czeka nas szok przyszłości?! Te wyzwania i zagrożenia mogą doprowadzić do zagłady ludzkości!
Technologia jest błogosławieństwem, nie demonizujmy jej!

Poniżej potężny teledysk i potężna muzyka. Człowiek może być wielki, może w końcu wyrwać się z krzaków i sięgnąć gwiazd! Natura / świadomość zbiorowa / Bóg przygotowuje się do reformy systemu i do migracji (ekspansji) ziemskiej biosfery poza Ziemię, łącznie z człowiekiem. Oto ten teledysk:

Autor: Jarek Kefir

Moja strona jest niezależna od wszelkich stron sporu politycznego. Utrzymuję ją z reklam i dobrowolnych darowizn Czytelników. Nie ma u mnie przymusowych abonamentów i opłat za treści. Dzięki temu mogę zachować niezależność i dostarczać Ci wartościowych i prawdziwych informacji, które są cenzurowane i trudno dostępne. Wspomóż moją pracę na rzecz poszerzania świadomości, a w zamian za to dotychczasowa ilość nowych wpisów będzie zachowana. Link z informacją, jak to zrobić tutaj: https://jarek-kefir.org/wsparcie/

  

Reklamy

19 odpowiedzi »

  1. „KOBIETA ZMASKULINIZOWANA
    OSTATNIA ZEMSTA MĘŻCZYZNY NA KOBIECIE?

    Po wiekach patriarchatu, po wiekach segregacji kobiet w ciszy i bez prawa głosu, „człowiek rozwoju przemysłowego” wymyślił ostateczną zemstę, ostateczne i śmiertelne pchnięcie: feminizm (kobiety nadal myślą, że są autorkami wyzwolenia kobiet). W koniecznym zrywie ku wyzwoleniu się spod męskiej dominacji, kobieta rząda swych praw: równości, szacunku, emancypacji … Mężczyzna, z udawaną niechęcią, wszystkie te prawa jej przyznaje, wiedząc, że ona – zamiast domagać się odpowiedniego zachowania od mężczyzny – będzie naśladować jego błędy….Z jakim wynikiem? Powstaje „nowa” kobieta-macho, patriarchalna, wulgarna (brakujący mężczyzna, jak powiedziałby Arystoteles), emaliowana czcią wolności.
    Kobieta zmaskulinizowana jest najbardziej wyrafinowanym produktem kapitalizmu: jest przedmiotem konsumpcji. Rezygnując nawet z macierzyństwa, promuje zanik rodziny w zamian za życie singla, który to model społeczny zużywa i konsumuje dwukrotnie więcej. Kobieta stała się obiektem i surowcem pierwszym najbardziej cennym dla każdej branży reklamowej o nastawieniu materialistycznym, ciałem bez duszy, więc w szerszym pojęciu społeczeństwem, które rodzi materię bez duchowości (obowiązkową wojnę władzy politycznej przeciwko despotycznej religii). Serce feminizmu ma ludzką przyczynę i moralny powód, za którymi ukrywa się fałszywa krew, która jest do niego pompowana: patriarchalny egoizm i kapitalistyczna arogancja.”

    Polubienie

    • To wg mnie znowu myślenie apokaliptyczne, Sanctus. 😉 Jestem dobrej myśli. Debile będą debilami. Debile będą niewolnikami. Debile będą ginąć. Bez względu czy Ci debile mają jedynie pług i konika, czy futurystyczny, telepatyczny smartfon z własną samoświadomością.

      No i teraz po prostu dzieci będzie miał ten, kto czuje powołanie.

      Polubienie

      • A w czym kolegom przeszkadza wolna/wyzwolona kobieta? Tak jak nie każdy facet jest żołnierzem, tak nie każda kobieta musi rodzić 🙂 Nagle facetom tak na dzieciach zależy? No to adoptować Panowie, adoptować!!! Jakie czasy takie kobiety…puch marny już był, na suchoty padł 🙂

        I znowu to my jesteśmy winne, bo się od was właściwego zachowania nie domagamy, nie wychowujemy sobie mężczyzn…znowu nami manipulują, znowu nie mamy swojego rozumu i znowu jesteśmy głupie 🙂

        a idźcie w cholerę 🙂

        Polubienie

  2. sam wspominales Jaroslawie, ze biosfera ma specyficzna swiadomosc. jako malolat z luboscia ogladalem film „Zyjaca Planeta”, czytala Krystyna Czubowna .-) wtedy dotarlo do mnie, ze ta blekitna kula to megaorganizm, jak las tylko wiekszy. moim zdaniem nie jest teraz czas na wyfiolkowane reformy. sorry ale ludzi jest za duzo a raczej wyrobow ludziopodobnych. gdyby ludzkosc otrzymala ten raj to by sie mnozyli jak kroliki, nadal wyzucali swietlowki do kubla na papier itp. „ludzkosc sie budzi”. ilu masz czytelnikow a a jaka ogladalnosc ma 22 milionerow biegajacych za pecherzem. sorry Jarku ale masz zabuzone proporcje. tak jest…. nasza planeta jest na etapie wycharkniecia syfu. znasz moje zdanie na ten temat. problemem sa wybory kobiet i nic nie zapowiada, ze wezma sie za empatycznych poetow bez miesni, z malymi sisusiakami. a wystarczy jeden wiekszy kryzys i charemy beda tworzyc Sebastiany z parafii a nie Brajany EMO. lozyskowce tak maja i tyle. moze za 50.000 lat? moje okno czasowe jest teraz. nie zamierzam robic za owada, miec pusty bak i lyse opony. poki co jest planeta malp i trzeba sie do tego dopasowac. fajnie byc milym ale twarda piesc od czasu do czasu czyni cuda. a ponatdo jak mawiaja zydzi – jesli jest jakis problem ktory mozna rozwiazac przy użyciu pieniedzy to nie jest to problem .-)

    Polubienie

    • Omg Radek, ale bzdury opowiadasz =D
      Ty ogarniasz coś takiego jak różnorodność? Skoro piszesz, że faceci tacy różnorodni to śmieszne jest twierdzenie o konglomeracie kobiet x D

      Poza tym po tych partnerach i partnerkach żałosnych druga najbardziej winna osoba to właśnie ten facet czy baba co to dokonują złych wyborów. A czemu? Powodów jest wiele, śmieszy mnie to zwalanie swoich decyzji, wyborów, slabych partnerow, partnerek na całą reszte społeczeństwa.

      A zrzucanie winy na płeć przeciwną to kosmos. Weź lepiej wyląduj na dupie bo odpłynąłeś wywlekając smołe : ) nie odlatuj za daleko bo stracisz zasięg i nawet Houston Cię nie uratuje =D

      Polubienie

  3. Prędzej wielbłąd przejdzie przez ucho igielne niż przeciętna współczesna Polka zacznie kochać i szanować przeciętnego Polaka. Faktycznie taka poważna zmiana systemu a raczej aktualizacja algorytmów biosfery nastąpi najwcześniej za kilka może kilkanaście tysięcy lat. Przykro mi ale żyjemy w ciekawych czasach i nic się nie zanosi aby 80% ludzi wyszło ponad zwierzęcą mentalność.

    Polubienie

  4. Tak sobie pisze, pisze, ale myślę że nie ma sensu dziś za dużo komentować, więc tylko się tu pouśmiecham 😀

    Kefir czy ty masz dzisiaj gorszy dzień?

    Polubienie

  5. Raj na ziemi zawsze kończy się piekłem na ziemi. Przypuśćmy że elity uwalniają kapitał środki i budujemy ten raj – kazdemu według potrzeb populacja rośnie konsumpcja też. Z tym że planeta nie jest z gumy i zasoby w koncu się wyczerpują (w zasadzie to już przekroczylismy polemność planety o 60%) mamy 10 mld potem 15 mld szczęśliwych ludzi i co ? w pewnym momęcie dochodzi do załamania i zderzenia z ograniczeniami jakie stawia planeta i prawa fizyki. Do stworzenia raju potrzeba czegoś więcej niż kasy czy zasobów – to tak nie idzie. Potrzeba pewnej społecznej świadomości ograniczeń, świadomości do współistnienia na planecie o skonczonych zasobach, duchowości, dojrzałości.

    Polubienie

  6. Czy to jest naprawdę normalne, że za pomocą startu pionowego taki mały samolocik wyrzuca się w powietrze za pomocą silnika fajerwerki skoro same samoloty bez żadnego problemu za pomocą silnika odrzutowego dużo bardziej ekonomicznego osiągają wysokości ponad 10 km… to jaki problem w taki sposób znaleźć się na orbicie przy pomocy bardziej energetycznego paliwa+ plus kolektory takiemu samolocikowi?

    Robią was w chuja wyciągając dziesiątki\setki miliardy dolarów na rzeczy które można zrobić za kilka mln złotych, dzięki temu mają etaty, gapiów i kupę łupu do podziału z pieniędzy federalnych.

    Do tego prowadzi rozwój technologi

    Nic z tego nie ma, nic się nie poprawiło, a byt ludzi poza garstką multimiliarderów jest gorszy niż za ery kamienia łupanego. Dalszy rozwój to tylko okazja do większych haraczy, podatków oraz poprawiania statusu elity kosztem reszty, oni przymuszają was do wiekszych staran, innowacji, produktywności abyście się uwolnili z niewolnictwa, nastepnie przejmują/kopiują te rozwiązania i zostawiają wam ochłapy (1%)

    Dlatego elity tak bardzo boją się dochodu podstawowego: kapitaliści będą to argumentowali podwyżkami cen, ale weźcie spójrzcie na to.

    Mamy 100 bananów

    osoba A zarabia 1 dolar (klasa średnia)
    osoba B zarabia 9 dolarów (multimilionerzy)

    Ile kosztuje banan? 10 centów. Osoba A może kupić sobie 10 bananów, osoba B może kupić sobie 90 bananów.

    Wprowadzamy pensje stałą w wysokości 1 dolara, inflacja wzrośnie o 20%, a więc cena banana będzie wynosić 12 centów, Korwin i inni powiedzą… a widzicie debile (osoby A) ceny wam wzrosły i macie mniej!

    Osoba A zarabia 2 dolary
    Osoba B zarabia 10 dolarów

    Osoba A może sobie pozwolić teraz na 16.5 banana!
    Osoba B może sobie pozwolić na 83.5 banana.

    Co z tego że wzrośnie inflacja skoro płaca minimalna wprowadzi pieniądz który wyrówna nierówności. Wprowadzić płace minimalną w wysokości 30 zł dla wszystkich osób powyżej 18 roku życia bez względu na zarobki już w tym roku Panie Morawiecki, to wydatek śmieszny!
    W dobie rozwoju technologi oraz koncentracji przemysłu\rolnictwa to jedyny sposób na zbilansowanie dystrybucji dóbr oraz zmniejszenie różnic społecznych.

    Kwota 30 zł miesięcznie to śmieszna suma i ma to znaczenie czysto badawcze, kierunkowe, organizacyjne, z każdym rokiem tą kwotę należałoby podnieść. Tak więc łapa w góre =D

    Polubienie

  7. Petru się posika w majtki jak zobaczy pensje stałą, ale on też te 30 zł dostanie, przecież sam prosił o zrzute po dychu na partie, no to dostanie trzy dychy od łepka, każdy dostanie po równo… sprawiedliwie? Sprawiedliwie…

    Na zachodzie ludzie nie są tacy głupi, że zaczęli się domagać płacy podstawowej. Będziemy nadal 10-20 lat za murzynami czy czy jednak pokażemy Europie kierunek =D

    Polubienie

  8. Dlaczego twierdzisz, że teorie Osho są oderwane od rzeczywistości? 🙂 Raczej stwierdziłbym, że są wybitne, które mogą wykorzystać tylko nieliczni 🙂 Co w sumie nie rozwiązuje problemów większości, jest to raczej dla tych z tzw wyższym poziomem 🙂 A tak ogólnie to wszystkie artykuły poruszają ważne kwestie i są naprawdę wartościowe

    Polubienie

  9. System nie upadnie no chyba, że powstaną kobiece androidy i sztuczna inteligencja, która ograniczy albo przekalibruje naturalne algorymty biosfery – pożadanie, popędy. Bez zmiany hipergamicznych programów nie ma co myśleć o zmianie systemu.

    Zmienia się natomiast podsystem. Podsystemy upadają ale nie główny rdzeń. Uwierzę w upadek systemu kiedy nastąpi Osobliwość. Na chwilę obecną upada podsystem społeczno-kulturowo-religijny. Świat dynamicznie nabrał rozpędu i stare skłądowe podsystemów nie nadążają za zmianami.

    To tak jakby administratorzy non stop siedzieli nad łątaniem dziurawych zabezpieczeń. Ale to i tak nic nie daje. Po prsotu trzeba wywalić stary i powolny podsystem powiedzmy software i wdrozyć nowszy doskonalszy. Niestety hardware pozostaje nadal ten sam. To daltego nie możemy rozwinąć całego swojego potencjału. To tak jakby instalować Windowsa 7 na jednordzeniowym komputerze. KAżda nowa aktualizacja daje nam wygodniejsze życie ale musimy jako ludzie ponieść ogromny koszt tej zmiany.

    Polubienie

  10. Sporo racji, ale nie we wszystkim się zgodzę. Pobudka świadomości z poziomu ekonomii? Nie jest to prawdą, a może raczej tylko częścią prawdy. Przede wszystkim należy powiedzieć to, że nie wszyscy się obudzą i ci co będą chcieli z uporem maniaka tkwić w tym matriksie który wciąż jest odejdą wraz z nim. Pozostali którzy się budzą robią to z różnych poziomów. Dusze ludzkie bowiem mają różny stopień rozwoju i reagują różnie. Jedni tak jak piszesz budzą się z poziomu ekonomii, bo chcą mieć więcej,a elity ich okradają. Tych osób jest wiele. Śmiem twierdzić jednak, że wiele z nich na tym swoją pobudkę zakończy. Wtedy gdy będą mieli ten przysłowiowy samochód, dobry ciuch markowy czy możliwość wyjazdu do spa. Oni tak naprawdę dalej śpią. Inni budzą się z poziomu zdrowia tych też jest wielu – którzy widzą, że rockefellerowska medycyna to oszustwo i chodzi tylko o leczenie, a nie wyleczenie. Jeszcze inni budzą się z poziomu duchowości. Tych istotnie jest najmniej, ale to oni nadadzą kierunek nowej erze. By ten tzw. raj na ziemi powstał musimy bowiem odejść od materializmu. A jak można od niego odejść? Tylko przez duchowość. Jeśli bowiem tylko skorygujemy system redystrybuując środki finansowe od elit do społeczeństwa zagłada ludzkości i tak nastąpi tylko nieco później. Piszesz o samochodach. Mamy 7 mld ludzi na dziś dzień. Załóżmy że dokonała się redystrybucja środków finansowych i wszyscy mają mniej więcej po równo i starcza im na tzw. godne życie. Każdy, no powiedzmy co drugi z nich ma lub chce mieć samochód. Potrzeba więc 3,5 miliarda samochodów. Skąd się one wezmą? Nie spadną z nieba! trzeba je wyprodukować? A z czego? Z surowców naturalnych – żelaza, węgla, ołowiu, metali ziem rzadkich, krzemu i wielu innych. Skąd je wziąć? trzeba wydobyć z ziemi! A to oznacza, że trzeba przeorać ziemię i dokonać ogromnego jej zniszczenia. Nie wiem nawet czy wystarczy w ogóle zasobów ww. materii aby to zrobić! Nawet jeśli to zapomnijcie o lasach czy łąkach. Wszystko zostanie zaorane i rozkopane, aby wydobyć potrzebne surowce, a to co nie zostanie zostanie zabetonowane aby zrobić drogi po których te 3,5 miliarda aut będzie jeździć. Czy będą napędzane benzyną czy elektrycznością niewielka różnica. Akumulatory do aut elektrycznych ruinują środowisko jeszcze bardziej niż klasyczne bo potrzeba do nich metali ziem rzadkich. A to tylko samochody. A przecież każdy będzie chciał mieć pralkę, lodówkę, komputer, komórkę czy smartfona bo to przecież dziś podstawowe rzeczy do egzystencji. I 3,5 miliarda każdej z tych rzeczy byłoby potrzeba na dziś dzień. Co zatem samo się powinno nasuwać? Że pieniądze to absurd. Co mi z tego że będę miał ileś tam dolarów, euro czy złotych skoro nie kupię samochodu czy lodówki bo gdy wszyscy będą chcieli to mieć to będzie to niemożliwe, bo zasobów naturalnych do ich wyprodukowania nie wystarczy! Ceny pójdą tak w górę, że znowu tylko nielicznych będzie stać na samochód czy lodówkę. Żaden papierek zwany pieniądzem nie zapewni ludziom godnej egzystencji! Tą może zapewnić tylko jedno – zrozumienie że jesteśmy jednym z gatunków zamieszkujących planetę i musimy nauczyć się współistnieć z innymi gatunkami i nie eksploatować nadmiernie Ziemi. A do tego trzeba ograniczyć mocno konsumpcję. Jak to osiągnąć? Tylko dzięki rozwojowi duchowemu. Dzięki niemu np. przestaniemy jeść mięso, którego produkcja jest bardzo destrukcyjna dla Ziemi, bo np. zużywa ogromne ilości wody i potrzeba do niej ogromnych areałów rolnych, aby wyprodukować paszę dla zwierząt. Gdy ludzkość rozwinie się duchowo czyli zrozumie, że nie można żyć wygodnie kosztem zwierząt czy ogólnie planety wtedy będziemy mieli raj na ziemi.

    Polubienie

SKOMENTUJ ARTYKUŁ:

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s